20 04 2025 wieczorne Marian – Bóg gór i dolin cz4

20 04 2025 wieczorne Marian – Bóg gór i dolin cz4

 

Z pomocą Pana jeszcze zanurzymy się trochę w ten temat, że Bóg jest Bogiem wszędzie w każdym doświadczeniu, w każdym miejscu. Pańska jest ziemia i wszystko, co ją wypełnia. On więc jest Panem, Właścicielem wszystkiego. Niesamowite. To jest nasz Ojciec, nasz Pan Jezus Chrystus.

Ps. 34, 19-23: „Bliski jest Pan tym, których serce jest złamane, a wybawia utrapionych na duchu. Wiele nieszczęść spotyka sprawiedliwego, ale Pan wyzwala go ze wszystkich. Strzeże wszystkich kości jego, żadna z nich się nie złamie. Niegodziwego zabija złość, a ci, którzy nienawidzą sprawiedliwego, poniosą karę. Pan wyzwala duszę sług swoich i nie będą ukarani ci, którzy mu ufają.” Pan nie mówi, że nie spotka nas jakieś przykre doświadczenie. Ale On mówi, że przeprowadzi nas przez każde takie doświadczenie, ponieważ On również jest Bogiem w chwili doświadczenia. Dobrze jest ufać Jemu, bo ci, którzy Mu ufają, nie będą zawstydzeni. Ufajmy Bogu. Nie bójmy się wyznać, że Bóg panuje nad każdą sytuacją, nad każdą sprawą. Nie bójmy się, że Bóg mógłby zawieść, bo to jest niedowiarstwo. Bóg nie zawiedzie. Bóg jest Bogiem i nasza ufność daje Mu wszelkie podstawy do tego, żeby mógł swobodnie działać w danej sprawie. Ufajmy więc, bądźmy gotowi przyjąć, że Pan wyzwala sprawiedliwych ze wszystkich nieszczęść, jakiekolwiek by spotkały nas. Finał będzie godny naszego Boga.

W 2Tymoteusza czytamy o tym doświadczeniu z apostołem Pawłem, który naocznie pokazuje to, o czym czytaliśmy w Psalmie. Czytamy 4,16-18: „W pierwszej obronie mojej nikogo przy mnie nie było, wszyscy mnie opuścili, niech im nie będzie to policzone. Ale Pan stał przy mnie i dodał mi sił, aby przeze mnie dopełnione było zwiastowanie ewangelii, i aby je słyszeli wszyscy poganie; i zostałem wyrwany z paszczy lwiej. Wyrwie mnie Pan ze wszystkiego złego i zachowa dla królestwa swego niebieskiego; jemu niech będzie chwała na wieki wieków. Amen.” I Pan wyrwał również poprzez to, jak postanowiono skazać apostoła na śmierć. Pan przeprowadził go przez to doświadczenie również. I chwała Bogu za to, że Pan nigdy nie zostawi cię, gdy ty do Niego należysz. Nigdy nie zawiedzie cię. Pan nie zawodzi nikogo, kto Jemu ufa. Nie zawodzi nikogo, ponieważ jest Bogiem wszędzie. Nie ma takiego miejsca, w którym On by nie panował. To jest niesamowite. Jemu ufać, Jemu wierzyć, nie dać się diabłu oszukać, że Bóg gdzieś nie panuje, że gdzieś panuje diabeł i może zrobić, co zechce. Słowo Boże mówi, że diabeł nic nie może zrobić, nic nie może zrobić. Tyle ile Bóg mu pozwoli, tylko tyle może zrobić. A Bóg czyni to tylko dlatego, aby bardziej nas nauczyć Siebie, że On jest Panem Bogiem w tych wszystkich sytuacjach.

W Liście do Tytusa 1,1 czytamy: „Paweł, sługa Boży, apostoł Jezusa Chrystusa w służbie wiary wybranych Bożych i w służbie poznania prawdy, która jest zgodna z pobożnością,” Poznanie więc prawdy o Bogu związane jest z pobożnością, zawsze łączy się z pobożnością, z pobożnym życiem. Znasz Boga, prowadzisz życie pobożne. Tak jak i Jan pisze, że ci, którzy mówią, że znają Boga, żyją według Jego rozkazów. Znasz Boga, zawsze widać pobożne życie. Nie znasz Boga, nie masz pobożnego życia. Zawsze jest to połączone. To poznanie nie nadyma, nie powoduje, że czujesz się większy, lepszy od innych. Prowadzisz życie zgodne z wolą Boga. To jest prawdziwe poznanie. I Bóg chce uczyć nas, że skoro On jest wszędzie Bogiem, to też wszędzie oczekuje od nas pobożności; czy w domu, czy w pracy, czy w zgromadzeniu, czy jesteśmy na drodze; gdziekolwiek jesteśmy, tam On jest Bogiem. On jest Panem i Władcą. Pamiętacie, co mówił psalmista w 139 Psalmie: Choćbym tam poleciał, Ty tam jesteś, choćbym tam ukrył się, Ty też tam jesteś; nigdzie więc nie ukryję się, bo wszędzie Jesteś. I to jest niesamowita wiedza dla mnie i dla ciebie – ufać Bogu. Mieć taką świętą pewność: Boże, ja dlatego dzisiaj żyję z Tobą, żebyś Ty mnie przeprowadził. Ty będziesz mnie karcił, ćwiczył, wychowywał, ale nigdy nie pozwolisz, abym zginął w tym doświadczeniu, ponieważ Ty jesteś Bogiem nad życiem i nad śmiercią.

1List do Tymoteusza 6, 3: „Jeśli kto inaczej naucza i nie trzyma się zbawiennych słów Pana naszego Jezusa Chrystusa oraz nauki zgodnej z prawdziwą pobożnością,” To znaczy, że wszędzie jesteśmy dla Boga. Wszędzie jesteśmy dla Boga, aby Jego chwała, aby Jego Imię było widoczne w nas i pośród nas. Wcześniej Paweł mówi o ludziach, którzy byli niewolnikami, aby służyli swoim panom z czystego serca jak samemu Panu, żeby to nie było byle jak, tylko żeby służyli prawdziwie; to jest zgodne z pobożnością. Gdziekolwiek jesteś, cokolwiek czynisz, czyń to dla Pana, dla Jego chwały. To jest pobożność. Jeżeli ktoś inaczej naucza i mówi: A, to nie musisz, bo to przecież ludzka sprawiedliwość, taka czy inna; to nie słuchaj. Ludzka sprawiedliwość nie jest adekwatna do Bożej sprawiedliwości. Bóg Swoje dzieci wychowuje w każdej sytuacji, w każdym doświadczeniu. Jego dzieci mają być spokojne, mają być ciche, pokorne, łagodne, wytrwałe.

1List do Tymoteusza 6,4-12: „Jeśli ktoś inaczej naucza, ten jest zarozumiały, nic nie umie, lecz choruje na wszczynanie sporów i spieranie się o słowa, z czego rodzą się zawiść, swary, bluźnierstwa, złośliwe podejrzenia, ciągłe spory ludzi spaczonych na umyśle i wyzutych z prawdy, którzy sądzą, że z pobożności można ciągnąć zyski. I rzeczywiście, pobożność jest wielkim zyskiem, jeżeli jest połączona z poprzestawaniem na małym. Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy. Jeżeli zatem mamy wyżywienie i odzież, poprzestawajmy na tym. A ci, którzy chcą być bogaci, wpadają w pokuszenie i w sidła, i w liczne bezsensowne i szkodliwe pożądliwości, które pogrążają ludzi w zgubę i zatracenie. Albowiem korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy; niektórzy, ulegając jej, zboczyli z drogi wiary i uwikłali się sami w przeróżne cierpienia. Ale ty, człowiecze Boży, unikaj tego, a zabiegaj o sprawiedliwość, pobożność, wiarę, miłość, cierpliwość, łagodność. Staczaj dobry bój wiary, uchwyć się żywota wiecznego, do którego też zostałeś powołany i złożyłeś dobre wyznanie wobec wielu świadków.”

Prawdziwa pobożność więc nie jest zależna od zasobności, od ubóstwa, od czegokolwiek. Ona po prostu zależna jest od Boga. W każdym miejscu człowiek jest zgodny z wolą Boga. Jest niezależny od tego, co zewnętrzne, bo nic nie przynieśliśmy i nic nie wyniesiemy. Nasza pobożność nie polega na tym, że kogoś stać na więcej, to jest bardziej pobożny, a kogoś stać na mniej, to jest mnie pobożny. Nie. Nasza pobożność to jest posłuszeństwo Bogu, oddawanie Mu czci i chwały tak jak Jemu to należy się. A więc świadomość, że to Bóg jest naszym Bogiem i to On decyduje o wszystkim.

1Tymoteusza 4, 8-11: „Albowiem ćwiczenie cielesne przynosi niewielki pożytek, pobożność natomiast do wszystkiego jest przydatna, ponieważ ma obietnicę żywota teraźniejszego i przyszłego. Prawdziwa to mowa i warta chętnego przyjęcia; gdyż trudzimy się i walczymy dlatego, że położyliśmy nadzieję w Bogu żywym, który jest Zbawicielem wszystkich ludzi, zwłaszcza wierzących. To głoś i tego nauczaj.” Bóg jest więc Zbawicielem dla wszystkich ludzie, ale ci, którzy wierzą, dają się zbawić, dają się ratować, bo coraz bardziej rozumieją Boga, rozumieją, że życie na ziemi jest przemijające, ale przyszło do nas wieczne życie. Kto więc chce uratować się dzięki wiecznemu życiu, dzięki Jezusowi, a nie dzięki temu życiu, które przemija, które zaczyna się już w grzechu i jeśli zakończy się w grzechu, to znaczy, że zostało zmarnowane, niewykorzystane. Pobożność to jest wykorzystywanie tego czasu od nawiedzenia aż do końca, żeby uczyć się Boga, poznawać Go i być coraz bardziej pewnym, że co Bóg obiecał, On też tego dotrzyma, to jest rzecz pewna. Musimy być pewni Boga, bo to jest bardzo ważne. Wiara jest pewnością, musimy więc być pewni Kim On jest, żeby wiedzieć – mój Bóg poradzi Sobie w każdej sytuacji. To jest niesamowite dla Boga. Gdy tak wierzymy, to sprawiamy Bogu przyjemność, bo On lubi, żebyśmy byli pewni Jego. Jemu podoba się, gdy Jego synowie i córki są pewni Boga. On nie boi się, żeby nas zawiódł, bo nie zawiedzie. Wróg chce podejść, żebyśmy zwątpili i byli niepewni. Dlatego też o tym teraz mówimy.

List do Hebrajczyków 13, 5-14: „Niech życie wasze będzie wolne od chciwości; poprzestawajcie na tym, co posiadacie; sam bowiem powiedział: Nie porzucę cię ani cię nie opuszczę.” Nie jest to więc zależne od tego czy posiadamy, czy nie posiadamy, jest to zależne od Boga. Czy w biedzie, czy w głodzie, czy w zasobności, jakkolwiek. Paweł mówi, że umiem sobie radzić, bo należę do Boga. Zawsze należę do Niego, w każdej sytuacji jestem tym samym człowiekiem należącym do Boga. Dlatego to jest ta umiejętność. „Tak więc z ufnością możemy mówić: Pan jest pomocnikiem moim, nie będę się lękał; Cóż może mi uczynić człowiek? Pamiętajcie na wodzów waszych, którzy wam głosili Słowo Boże, a rozpatrując koniec ich życia, naśladujcie wiarę ich. Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam i na wieki. Nie dajcie się zwodzić przeróżnym i obcym naukom; dobrze jest bowiem umacniać serce łaską, a nie pokarmami; tym, którzy o nie zabiegali, nie przyniosły one pożytku. Mamy ołtarz, z którego nie mają prawa jeść ci, którzy służą przybytkowi. Albowiem ciała tych zwierząt, których krew arcykapłan wnosi do świątyni za grzech, spala się poza obozem. Dlatego i Jezus, aby uświęcić lud własną krwią, cierpiał poza bramą. Wyjdźmy więc do niego poza obóz, znosząc pohańbienie jego. Albowiem nie mamy tu miasta trwałego, ale tego przyszłego szukamy.”

Tego przyszłego szukamy. Idziemy tam, gdzie trwa wieczne szczęście, idziemy tam, gdzie jest nasz Zbawiciel, nasz Bóg. Idziemy tam, gdzie nigdy nikt nie będzie cierpiał, nikt nie będzie smutny, nie będzie płaczu, nie będzie łez, nie będzie bólu, idziemy tam, gdzie Bóg będzie wiecznie z nami. I to jest niesamowite, że będziemy patrzeć na Jego Oblicze i żyć całą wieczność z tym Bogiem, który jest miłością. Jego Oblicze więc jest miłością. Jest Bogiem, który jest Święty, Jego Oblicze więc jest Święte. Wszystko w Nim jest doskonałe. I będziemy z Nim, z Bogiem. Czy jesteś w stanie wyobrazić sobie? To Bóg zagwarantował tobie i mnie, jeżeli tylko będziemy Mu ufać. W tym wszystkim toczy się bitwa o ufność; jeżeli tylko będziemy ufać Mu i wierzyć Jemu w to, co On do nas mówi. Dlatego sprawiedliwy z wiary, z zaufania, z pewności. Bóg nie zawiedzie. To jest niesamowite. Bóg lubi mieć takich ludzi, jeszcze raz to powiem, Bóg lubi mieć ludzi, którzy wiedzą, że On nie zawodzi, którzy czekają na Pana.

I moglibyśmy powiedzieć, że Bóg jest Bogiem ognia. Tak? Trzej młodzieńcy i wielki potężny król każe pokłonić się im bałwanowi. A oni mówią, że nie, że nie zrobią tego. A on mówi, że spali ich, jeśli tego nie zrobią. A oni mówią, że możesz nas spalić, ale nasz Bóg może nas uratować z tego. A jeśli nie, to i tak nie oddamy pokłonu bałwanowi, bo mamy żywego Boga, ufamy Bogu. On może zrobić, co zechce, ale On przeprowadzi nas przez to doświadczenie tak jak zechce. On nie zawiedzie nas, przeprowadzi. I wrzuceni są do ognia. Ci, którzy wrzucają ich, spalają się, a oni nie spalają się. Bóg jest Bogiem ognia. Ogień musi być posłuszny Bogu. Ogień nie może niczego zrobić bez Boga. Bóg decyduje o wszystkim. Bóg decyduje o wszystkim w tym sprawach ognia, jakkolwiek by to było.

4Mojzeszowa 31, 23: „Wszystko, co wytrzyma próbę ognia, przeprowadzicie przez ogień, i to zostanie uznane za czyste. Jednak należy to oczyścić wodą oczyszczającą. Wszystko zaś, co nie wytrzymuje próby ognia, przeprowadzicie przez wodę.” Jest więc On Bogiem, który panuje nad ogniem i On może przeprowadzać przez ogień doświadczeń, jak i przez ogień fizyczny, jak ci młodzieńcy, którzy weszli w ogień fizyczny. W tym czy w tym doświadczeniu On jest Bogiem. Dlatego my nie możemy określić w jaki sposób On postąpi, ale możemy być pewni, że On najlepiej wie, co ma zrobić. Może zginiemy ale Bóg decyduje o tym. Bóg zadecydował, że nie zginiecie i ci młodzieńcy przeszli przez ogień, i nawet nie było swądu ognia na ich ubraniach.

Psalm 66, 12: „Pozwoliłeś ludziom tratować po głowach naszych, szliśmy przez ogień i wodę, Lecz wyprowadziłeś nas na wolność.” Pozwoliłeś, abyśmy przeszli doświadczenie. Ludzie wywyższali się nad nami, kpili z nas, drwili. Wydawałoby się, że oni są silni a my słabi, lecz przeszliśmy przez to i wyprowadziłeś nas na wolność. Oni zostali w niewoli grzechu, a myśmy wolni. Należymy do Boga, jesteśmy szczęśliwi, wdzięczni Bogu. To nas oczyściło. Przeprowadziłeś nas przez to, co było naszym wielkim zapotrzebowaniem. Byliśmy skupieni na sobie, walczyliśmy o swoje imię, Ty nas wprowadziłeś w doświadczenie i zrozumieliśmy, że nasze imię nie jest tak ważne jak Twoje Imię. I Twój Duch pracując nad nami, pozwolił nam pozbyć się obawy o swoje imię i cieszyć się Twoim Imieniem. To jest niesamowita próba, z której Boży człowiek wychodzi w zwycięstwie, bo Bóg daje zwycięstwo Swemu ludowi. To jest dla mnie i dla ciebie bardzo ważne.

Ewangelia Marka 9,22-29: „I często go rzucał nawet w ogień i wodę, żeby go zgubić; ale jeżeli coś możesz, zlituj się nad nami i pomóż nam. A Jezus rzekł do niego: Co się tyczy tego: Jeżeli coś możesz, to: Wszystko jest możliwe dla wierzącego. Zaraz zawołał ojciec chłopca: Wierzę, pomóż niedowiarstwu memu: A Jezus, widząc, że tłum się zbiega, zgromił ducha nieczystego i rzekł mu: Duchu niemy i głuchy! Nakazuję ci: Wyjdź z niego i już nigdy do niego nie wracaj. I krzyknął, i szarpnął nim gwałtownie, po czym wyszedł; a chłopiec wyglądał jak martwy, tak iż wielu mówiło, że umarł. A Jezus ujął go za rękę i podniósł go, a on powstał. I gdy wrócił do domu, uczniowie jego pytali go na osobności: Dlaczego to my nie mogliśmy go wygnać? I rzekł im: Ten rodzaj w żaden inny sposób wyjść nie może, jak tylko przez modlitwę.” Znowu widzimy Pana, który panuje nad demonami, nad ogniem, nad wodą, nad wszystkim. Demon mógł rzucać go, Pan stanął i zakończyło się złe doświadczenie tego młodego człowieka. Pan jest Panem. To jest niesamowite zwycięstwo. Wiara jest pewna Pana. To jest niesamowite zwycięstwo nad wrogiem. Ci, którzy wątpią, chwieją się, są niepewni, narażeni są na wiele niepotrzebnych rzeczy. Pewni wchodzą w doświadczenie i wychodzą z tego doświadczenia zwycięsko. Widzimy wszędzie Bożych ludzi, którzy byli pewni Boga, jak On przeprowadza ich w zwycięstwie. Oni są coraz bardziej pewni Boga. Bóg więc panuje nad ogniem. On przeprowadza przez ogień i pozwala ludziom żyć w zwycięstwie.

On jest też Bogiem wody, jak czytaliśmy. Niesamowite jest to w ogóle, że od Jego Tronu płynie woda żywota, woda życia, najmocniejsza, najcenniejsza. Woda, której jeśli ktoś napije się, nigdy więcej pragnąć nie będzie. To jest niesamowite, kiedy Bóg wylewa ze Swojego Majestatu, ze Swojej chwały tą wodę żywota, Ducha Świętego, dając Go tym, którzy do Niego należą. I wtedy jesteś napełniony, napełniona. I ta woda staje się źródłem tryskającym w tobie. W tobie zaczynają jawić się zwycięskie doświadczenia. I to jest niesamowite, i w tym wszystkim Bóg jest uwielbiony. Ale widzimy też, że kiedy płynęli łodzią, On nakazał uciszyć się wiatrowi, uspokoić się morzu i zaraz to morze uspokoiło się. On panuje nad wszystkimi doświadczeniami. To jest niesamowite. Nie bać się, nie bać się niczego, a bać się tylko Boga, żeby nie zgrzeszyć. Nie chodzić z niepewnością, z obawami i lękami. Pan zawsze mówił: Nie bój się, nie bój się Jozue, Mojżeszu, wbij mu do głowy, żeby się nie bał, bo Ja jestem z nim; jak byłem z tobą, tak będę z nim.

To jest nam bardzo potrzebne – nie bój się, bądź pewnym. Stawaj przed Jego Obliczem z takim poczuciem – Boże, Ty jesteś Decydentem. Moje oczy mogą pokazywać mi takie coś, ale Ty decydujesz o wszystkim. Ty w jednej chwili potrafisz zmienić wszystko – kierunek, bieg, rozdzielić morze, zamknąć możliwość ogniowi, żeby spalił człowieka, a człowiek jest spalany w ogniu. Ty jesteś Bogiem! Niesamowita chwała! Niech Bóg pomoże nam być tak pewnym Jego: Boże, Ty nad wszystkim panujesz, Ty, Boże, wszystkim władasz; nad chorobą, nad śmiercią, nad zdrowiem, nad wszystkim jesteś Panem. Boże kochany, my Tobie zaufaliśmy, do Ciebie należymy. Rozumiecie, jak ten pierwszy Kościół, kiedy byli zaatakowani; zaatakował ich lęk, obawa – przecież ci mocarze, ci kapłani, ci władcy, którzy mogli posyłać i pozabijać ich, teraz straszą ich, że zrobią z nimi porządek. I przychodzą do Boga: Boże, oni wystąpili przeciwko Tobie, przeciwko Twemu Pomazańcowi. Daj nam odwagę, daj nam siłę. Ale oni i wierzyli. I wtedy Bóg wstrząsnął tym miejscem i ze śmiałością poszli głosić. My tego potrzebujemy więcej niż wszystkiego innego. Nic nie da nam ludziom takiej mocy, takiej gwarancji, jak pewność Boga. To jest Skała naszego zbawienia, to jest Skała naszej radości, to jest Skała naszego zwycięstwa nad wszystkimi przeciwnościami. To jest Ten, w którego Imieniu możemy wystąpić w każdej sprawie i On daje nam gwarancję powodzenia. Uciszał więc. I w Starym Testamencie napisane jest, że kiedy wzburzyły się wody tego świata i były takie atakujące Boży lud, Ty uciszyłeś je i one uspokoiły się, i władcy przestali być mocarzami, zakończyli swoje władania, ponieważ Bóg zakończył ich czas władania. On decyduje o wszystkim, o wszystkich sprawach. I dla mnie i dla ciebie to jest coś bardzo, bardzo ważnego.

Ewangelia Marka 4 rozdział, wiersze 37- 41. Mamy tu uciszenie burzy. „I zerwała się gwałtowna burza, a fale wdzierały się do łodzi, tak iż łódź już się wypełniała. A on był w tylnej części łodzi i spał na wezgłowiu. Budzą go więc i mówią do niego: Nauczycielu, nic cię to nie obchodzi, że giniemy? I obudziwszy się, zgromił wicher i rzekł do morza: Umilknij! Ucisz się! I ustał wicher i nastała wielka cisza. I rzekł do nich: Czemu jesteście tacy bojaźliwi? Jakże to, jeszcze wiary nie macie? I zdjął ich strach wielki i mówili jeden do drugiego: Kim więc jest Ten, że i wiatr, i morze są mu posłuszne?” Mieliśmy tu takie doświadczenie na budowie, gdzie parę dni temu zapowiadana była burza, że tutaj będzie lało, a to miejsce nie było gotowe na to, żeby burza spadła na to, i żeby deszcz zalał to. I wtedy była modlitwa o to, żeby Bóg przesunął to, żeby burza nie dotarła tu, żeby Pan zachował to miejsce. I na naszych oczach normalnie to działo się. Szła burza i ona przeszła, poszła w drugim kierunku, omijając to miejsce. I ci, którzy mieszkają we Wrzeszczu, mówili, że spadła taka ulewa, bo to co miało spaść tu, spadło tam. Bóg więc dając to Słowo, chciał dać gwarancję też – Ja jestem Bogiem burz, deszczów. Jeśli zaufacie Mi, to Ja ochronię was, przeprowadzę was. Było słychać grzmienie, ale burza nie miała jak tu wejść. Musiała zdenerwowana wyrzucić wszystko poza tym terenem. Chodzi głownie o to, że Bóg mówi: Ja wam daję świadectwa na to, że to Słowo, które dzisiaj chcę, żeby dla was było głoszone, Ja poświadczam je doświadczeniami, na które wy nie macie żadnego wpływu, ale Ja mogę to uczynić, mówi Pan. I On czyni cuda, czyni takie niesamowite rzeczy. Jeszcze to było takie bardzo ważne, kiedy zapowiadali że będzie tak lało, a miał być lany beton, miała przyjechać betoniarka. O tej samej godzinie, o której miała zacząć się burza, miał przyjechać człowiek z betonem. Było jakby jedno z drugim i mogliśmy pracować spokojnie. Bóg jest dobrym Bogiem. Bóg mówi: Daję wam tylko świadectwo, że chcę, żebyście Mi ufali. Nie tak, żebyście narzucali Mi swoją wolę, ale żebyście Mi ufali. Bo On jest Bogiem, On decyduje o tych wszystkich sprawach.

Psalm 62,2.6: „Jedynie w Bogu jest uciszenie duszy mojej, od niego jest zbawienie moje. Jedynie w Bogu jest uciszenie duszy mojej, bo w nim pokładam nadzieję moją!” Dusza moja odpoczęła w Tobie, Panie, moje emocje uspokoiły się, Panie. Jestem szczęśliwym człowiekiem, bo do Ciebie należę, Boże, a Ty powiedziałeś mi, że Ty jesteś Bogiem moim w każdym moim doświadczeniu, w każdej sprawie mojego czy twojego życia. Jesteśmy dziećmi Wszechmogącego Boga, który wychowuje nas, ćwiczy, ale ma jedno w sercu – aby wprowadzić nas do Swego Domu, a Jego Dom  jest Domem miłości, Domem świętości. Bóg więc uczy nas Samego Siebie, abyśmy mogli być przygotowani.

Psalm 131,2.3: „Zaiste, uciszyłem i uspokoiłem mą duszę; Jak dziecię odstawione od piersi u swej matki, tak we mnie spokojna jest dusza moja. Izraelu! Oczekuj Pana Teraz i na wieki!” Chwała Bogu za to! Niech będzie uwielbiony nasz Pan! My jesteśmy ludźmi, którzy potrzebujemy pewności Boga, pewności, po prostu pewnie podążać w Nim. Co Ty, Panie, powiedziałeś to jest pewne, ja ufam Tobie i jestem gotowy na to, co Ty powiesz, ponieważ Ty jesteś Tym, który doskonale wiesz, co zrobić, żeby wprowadzić mnie do Swego Domu; i ciebie też. Ty wiesz jak nas wychować, Ty wiesz jak nas przeprowadzić, jak zatrzymać nas przed złem jak wprowadzić nas w doświadczenie i jak przeprowadzić nas przez doświadczenie, abyśmy byli gotowi znieść. Tak samo jak było z Jobem – to Bóg wprowadził go i Bóg wyprowadził z doświadczenia, i Job był w zwycięstwie.

Lecz bezbożni nie mają tak. U bezbożnych dusza nie uspokoi się. U bezbożnych zawsze dusza jest w niepokoju, jak takie morze, które cały czas szumi i szumi, tak dusza bezbożnych. Nie ma spokoju bezbożny. Ale może znaleźć spokój, kiedy przyjdzie do Pana, u Niego jest spokój. On powie do tego człowieka: Ucisz się, uspokój się. Tak jak morze uciszyło się i wiatr, tak uspokoi się dusza w człowieku i człowiek będzie zadowolony w Panu, będzie gotowy na różne przeciwności i będzie w nich zwycięzcą. Dla mnie i dla ciebie to jest bardzo ważne.

Bóg jest Bogiem tej ziemi, na której żyjemy. I kiedy czytamy o tym buncie w czasie marszu Mojżesza i Bożego ludu, kiedy ziemia otworzyła się, wchłonęła tych buntowników i zamknęła się nad nimi, to jest właśnie Bóg. Mojżesz powiedział, że jeżeli oni umrą normalną śmiercią, to znaczy, że Bóg mnie nie posłał. I Bóg otworzył ziemię jak paszczę i ona wchłonęła tych ludzi, i ludzie byli przerażeni, którzy to widzieli. Działo się to na oczach tych ludzi. Ziemia raptownie otworzyła się i raptownie zamknęła się. Ci ludzie zniknęli pod ziemią dlatego, że buntowali się przeciwko Bogu. Uważali, że wiedzą od Niego lepiej, co robić. Lepiej nigdy nie buntować się, nie stawiać się. Boże, Ty jesteś Bogiem mojego zbawienie, ja chce iść zgodnie z Twoją wolą, ucz mnie Swojej woli. Pamiętacie Psalm 119, najdłuższy Psalm, w którym Dawid prosi Boga: Boże, chcę żyć według Twoich praw, naucz mnie Twego zakonu, budzę się w nocy i rozważam Twoje Słowo, pomóż mi poznać prawdę Twojego Słowa, zachowuję Je w sercu, żeby nie grzeszyć przeciwko Tobie. Cały Psalm cały czas mówi o tym: Boże, daj mi poznać Twoje prawa, daj mi poznać się w Twoim działaniu poprzez to, co Ty do mnie mówisz. Wiemy również, że Bóg jest Bogiem nieba i On otwiera. Przed kim otworzy, to otworzy, a przed kim zamknie, to zamknie. On jest Tym, który decyduje o wszystkim.

Psalm 113: „Alleluja. Chwalcie, słudzy Pana, Chwalcie imię Pańskie! Niechaj imię Pana będzie błogosławione odtąd aż na wieki! Od wschodu słońca aż do zachodu niech imię Pańskie będzie pochwalone. Pan jest wywyższony nad wszystkie narody. Chwała jego sięga nad niebiosa. Któż jest jak Pan, Bóg nasz, który mieszka na wysokościach I patrzy w dół na niebo i na ziemię? Podnosi nędzarza z prochu, a ubogiego wywyższa ze śmieci, aby posadzić go z książętami, z książętami ludu swego. Sprawia, że niepłodna ma dom, jest matką cieszącą się dziećmi. Alleluja!” Chwalebny wspaniały Bóg! Do Niego należymy, Jego chwalimy.

Pan mówi, że Bóg szuka sobie takich, którzy by Go czcili w duchu i prawdzie. Żeby tak Go czcić, to trzeba z Nim chodzić. Wtedy wzrasta w tobie pewność Boga, zaufanie, jesteś świadomy czy świadoma, że On może poradzić sobie i w tej sytuacji. Nie wkraczasz tak w sytuację, myśląc sobie: A, ja sobie mogę nawet skakać z wieżowca. On jest nawet w stanie posłać aniołów i mnie posadzą na ziemi. Jeżeli diabeł by cię stamtąd zrzucił, to możliwe, że Pan posłałby aniołów i postawili by cię spokojnie na ziemi. Ale jeśli sam będziesz skakał, to Pan Jezus mówi: Nie będziesz kusił Pana Boga swego. Nie chodzi więc o to, że rzucam się głową w dół i mówię: Mój Bóg potrafi zachować mnie nawet w takiej sytuacji. Nie muszę tego robić. Ale gdyby coś się stało, Bóg może przeprowadzić, może zachować. To jest właśnie chwalebne, że ufamy Temu, który może to wszystko uczynić. On mógł z nas grzeszników uczynić nowy lud, Boży lud, święty lud, czysty lud. Mógł umieścić nas w najlepszym miejscu, w Swoim Synu, w Panu Jezusie Chrystusie, abyśmy mogli być uratowani, zbawieni. Uczynił nas nowym stworzeniem, umiłował nas i dał nam Swojego Syna. To jest niesamowite. Dał nam Swojego Syna, abyśmy mogli czynić dobro sobie nawzajem. W Chrystusie Jezusie przeznaczył nas do dobrych uczynków. Dał nam Syna, abyśmy mogli czynić sobie nawzajem dobro. Syn więc jest po to, abyśmy czynili sobie nawzajem dobro. Nie tylko śpiewali razem pieśni, lecz abyśmy wspólnie budowali się na Boży dom; po to jest dany nam Syn. Żebyśmy nie żałowali sobie nawzajem tego dobra, który przyszło do nas w Synu, jako w nowym człowieczeństwie. I to jest dla mnie i dla ciebie bardzo ważne, abyśmy mogli z tego korzystać.

Apostoł Paweł mówi, że z niczego nie będę się tak chlubił, jak z tego, że na krzyżu Chrystusowym ja umarłem dla świata a świat umarł dla mnie, już nie żyję ja, lecz żyje we mnie Jezus Chrystus. Chwała Bogu! To wszystko jest chwalebne. My wszędzie musimy odnaleźć chwałę Boga. To nie jest jałowe, to nie jest pustawe, to nie jest takie szorstkie jak człowiek jest szorstki. To jest pełne chwały. My musimy odnaleźć spokój, radość należenia do Boga. Choćby były jakiekolwiek wojny, wojska, Pan mówi: Nie bójcie się, oto Ja nadchodzę, podnieście głowy do góry, radujcie się. Zbliża się Pan, wraca Chrystus, zakończy się to wszystko. To jest niesamowite, że Bóg zawsze przygotowuje nas. On nie pozwoli, by stało się cokolwiek, nim Jego lud nie będzie przygotowany na doświadczenie. On nie pozwoli, żebyśmy nie byli gotowi na to, co musi się wydarzyć. Ale On przygotuje nas wcześniej nim przyjdzie to wydarzenie. Wszystko więc cokolwiek dzisiaj możemy uczynić, możemy uczynić dzięki Niemu. On chce byśmy czynili to z radością, ze swobodą, bez jakichkolwiek kombinacji, by przypisywać sobie chwałę.

Radujmy się w Panu zawsze. Chwała Bogu za Jego łaskę! Nie krępujmy się dziękować Bogu za wszystko. Bądźmy pewni, że On dobrze wszystko przygotował, naprawdę, wszystko dobrze przygotował. On pracuje. On tylko pokazuje na tych pewnych sytuacjach, na które napotykamy, jak On organizuje temat, który On daje nam do wykonania. Tak jak tam, co dzieje się i pojawia się, tak samo Bóg w duchowych rzeczach tym bardziej wykonuje Swoje zadanie. On nie zaniedbuje czasu, On wypełnia ten czas pracą. Pan mówi: Ja działam i Ojciec Mój działa. To jest Boża praca nad tym, abyśmy byli Bożą budowlą. Dzisiaj nad tobą i nade mną pracuje Pan, Boży Syn wraz z Ojcem, żebyśmy byli święci, żebyśmy byli szczęśliwi, wdzięczni, oddający Bogu chwałę. Duch Święty właśnie przyszedł do nas z tą radością.

Ewangelia Łukasza 12,32-34: „Nie bój się, maleńka trzódko! Gdyż upodobało się Ojcu waszemu dać wam Królestwo. Sprzedajcie majętności swoje, a dawajcie jałmużnę. Uczyńcie sobie sakwy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej nie ma przystępu, ani mól nie niszczy. Albowiem gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze.” Gdyby to było takie prawo, to Pan mówiłby do każdego i gdyby Zacheusz przyszedł i powiedział: Panie, ja jestem gotowy oddać w czwórnasób. A Pan mówi: Nie, nie, Zacheusz, Ja mówiłem, że wszystko. Ale Pan tego nie mówił. Dlaczego nie mówił? Bo Panu chodzi o pewną rzecz; żeby to zrozumieć. Ty musisz tak, jakbyś oddał to wszystko i to już nie jest twoje. To nie jest twoje zabezpieczenie, twoim zabezpieczeniem jest Bóg. Jeżeli cokolwiek z tych rzeczy będzie twoim zabezpieczeniem, to Bóg już nie będzie twoim zabezpieczeniem. Dlatego Jezus mówi, że musisz usunąć to z tego miejsca, które należy się tylko Bogu i wtedy będziesz zachowany, będziesz zachowana. Nie bój się wtedy maleńka trzódko, upodobało się Bogu dać wam Królestwo. Dlatego musisz mieć pewność, że Bóg jest wszystkim. Jak u Joba – Bóg był jego zabezpieczeniem; Bóg dał, Bóg wziął, niech Jego Imię będzie uwielbione. Bóg był jego zabezpieczeniem a nie te rzeczy. Te rzeczy były, korzystał z nich umiejętnie, dobrze, ale bez nich on też należał do Boga. I to jest właśnie to, o czym mówi tutaj Pan Jezus. Nie tak, że coś mam, to wtedy będę należeć, a jak nie będę miał  to nie będę należeć. Należę do Niego bo On jest moim Bogiem i koniec. Czy w chorobie czy w zdrowiu, czy w głodzie i w radości. Zawsze w miłości, zawsze w społeczności z Bogiem. To jest dla mnie i dla ciebie bardzo, bardzo ważne.

I jeszcze taka jedna rzecz – nic nie dzieje się bez Jego woli również pośród Bożego ludu. Nic. Wszędzie On jest Bogiem. 1Koryntian 12,28: „A Bóg ustanowił w kościele najpierw apostołów, po wtóre proroków, po trzecie nauczycieli, następnie moc czynienia cudów, potem dary uzdrawiania, niesienia pomocy, kierowania, różne języki” itd., itd. Bóg wszystko ustanowił w Swoim Kościele. Potem czytamy w Liście do Efezjan w 4 rozdziale, że zgodnie z wolą Boga, Boży Syn działający według tej jednej woli; czytamy o Nim od dziesiątego wiersza: „Ten, który zstąpił, to ten sam, co i wstąpił wysoko ponad wszystkie niebiosa, aby wypełnić wszystko.” Pamiętacie jak się modlił nim wybrał apostołów. Ojciec określił, Syn dokładnie to zrobił. Bóg więc ustanowił wszelkie służby i Syn zgodnie z tym ustanowieniem działa. I my też chcemy być w tym porządku. Nie chcemy nic robić samowolnie. Dosyć mieliśmy już samowoli. Chcemy czynić to, co jest według woli Boga. Kto co ma od Pana, niech da ku wspólnemu zbudowaniu i wtedy jest dobrze.

„I On ustanowił jednych apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami, aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania ciała Chrystusowego, aż dojdziemy wszyscy do jedności wiary i poznania Syna Bożego, do męskiej doskonałości, i dorośniemy do wymiarów pełni Chrystusowej,” Efezjan 4,11-14. Bóg doprowadza do wymiarów Chrystusa tych, którzy miłują Go. Po to są te wszystkie służby, ponieważ Bożym zamysłem jest, abyśmy wszyscy byli tak pewni Boga, jak pewnym był Jego Syn żyjąc tu na ziemi. „Abyśmy już nie byli dziećmi, miotanymi i unoszonymi lada wiatrem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp, prowadzący na bezdroża błędu,” To jest niesamowite. Nasze rozmowy zamieniają się w przyjemne rozmowy świętych. My rozmawiamy o naszym Ojcu, o naszym Panu Jezusie z nabożnym szacunkiem. Jesteśmy zachwyceni tym, kim staliśmy się dzięki działaniu Boga, który posłał Swego Syna, aby On uczynił nas dziećmi Boga, aby uczynił nas spadkobiercami, współdziedzicami wraz z Chrystusem. Czy wierzysz w to? To jest właśnie to. Pewnym jestem, Bóg powiedział, jestem w Księdze dziedziców, bo wierzę. A jak wierzę, to znaczy, że dostałem to, co On powiedział, bo On daje to przez wiarę. Dał wiarę i dał pewność tego.

Efezjan 4,14-16: „Lecz abyśmy, będąc szczerymi w miłości, wzrastali pod każdym względem w niego, który jest Głową, w Chrystusa, z którego całe ciało spojone i związane przez wszystkie wzajemnie się zasilające stawy, według zgodnego z przeznaczeniem działania każdego poszczególnego członka, rośnie i buduje siebie samo w miłości.” Bądźmy świadomi. Bóg jest Bogiem wszędzie, w każdym miejscu, w każdym doświadczeniu. Najlepiej ufać Jemu, być w pobożności, oczyszczać się, uświęcać. Tak jak czytaliśmy i rozmawialiśmy na tym wcześniejszym zgromadzeniu – Boża ochrona jest nad wszystkimi, którzy idą w wyznaczonym kierunku i są gotowi być przeprowadzeni według woli Bożej przez wszystkie doświadczenia, przez jakie On będzie prowadził prowadząc w tym wyznaczonym kierunku.

Ufamy więc, że On nie zrobi niczego bez potrzeby wobec ciebie i mnie, ale będzie działał w nas i pośród nas zgodnie z potrzebą, żeby mieć nas dla Swojej chwały, żebyśmy byli świadomi, czy będę żyć czy umrę, On jest Bogiem nad życiem i nad śmiercią. Czy jestem tutaj czy w niebie, On jest Bogiem wszędzie. Wszędzie mogę więc być pewnym, że u Niego jest wszystko ustalone i On jest tym samym Bogiem; nie zmienia się, bo jest w niebie i nie zmienia się, bo jest na ziemi. On jest Bogiem doskonale tym samym w niebie i na ziemi. Dlatego czytamy o Panu Jezusie, że On jest wczoraj, dzisiaj i na wieki ten sam, jest niezmienny.

Niech Bóg napełnia nas tym, żebyśmy byli pewni, że kiedyś dołączymy do tych niebian, którzy chwalą Boga w niebie oddając Mu cześć, mówiąc: Bóg przejął władzę nad wszystkim, Bóg włada. Alleluja! Śpiewają Bogu pieśni chwały. Wszystko wykonało się. Bóg jest uwielbiony. Chwal duszo moja Pana, chwal duszo twoja Pana. Radujmy się w Panu zawsze. Nigdy nie dajmy sobie, żebyśmy stracili świadomość Boga w naszym codziennym życiu, ale uczcijmy Go, uwielbijmy Go. On lubi gdy my jesteśmy pewni, że On jest Tym, który zaczął w nas Swoje dzieło i On ma moc doprowadzić je do szczęśliwego zakończenia. Jemu niech będzie chwała teraz i na wieki wieków. Amen.

Jan 14:23