Rozważanie Ewangelii Jana, 1. 1-13 12-03-2025, Marian
Rozważanie Ewangelii Jana, 1. 1-13
12-03-2025, Marian
Chwała Bogu.
Jest to dla nas sprawą oczywistą, że dzieci ciemności, dzieci diabła, nie wejdą do wieczności. Tylko dzieci Boże mogą tam wejść, a więc toczy się olbrzymia bitwa na tej ziemi, żeby nie być dzieckiem diabła, nie być człowiekiem według ciała, tylko według ducha, bo ci, którzy tylko z ciała się urodzili, są cieleśni, są zmysłowi i ich cielesność prowadzi ich do gehenny. Tylko narodzeni z Boga, z Ducha Bożego, są duchowi i oni idą w przeciwnym kierunku, wygrywając z tymi wszystkimi rzeczami, które wcześniej ich zniewalały, krępowały. Możesz więc się ratować, albo możesz wiedząc o tym, że Jezus stał się drogą powrotu do Ojca, Jego Ciało stało się drogą, a wiesz jak Jezus żył w ciele, a więc jeżeli chcesz wracać do Domu Ojca przez Jezusa, to musisz przyjąć warunki życia tej drogi, bo jeśli ja żyję, to nie mogę iść tą drogą. Musi żyć we mnie Jezus i w tobie też.
Nikt cię nie będzie straszył, czy groził, bo to bez sensu, to i tak człowieka nie rusza, jest to już sprawdzone. Nawet zakon groził śmiercią, wymierzano śmierć, a i tak ludzie się nie bali dalej grzeszyć. Człowiek jest na tyle uparty i zawzięty, że nawet jakby mu odcinać ręce, czy nogi, to i tak pójdzie dalej, będzie robić po swojemu. Jedyne co może skutecznie zadziałać, to miłość. Miłość do Jezusa. Miłość tak silna, że nie będziesz potrafił, potrafiła żyć inaczej, jak tylko w ten sposób, żeby z Nim spędzić wieczność i nikt cię już nie zatrzyma. Ty sam będziesz sobie wymierzać szlak, żeby się nie pomylić, będziesz pilnować Go, żeby to był na pewno Chrystus. Będziesz mieć świadomość, że gdy chybisz, to nie będziesz z Nim, a być z Nim jest dla ciebie najcenniejsze, najważniejsze. To jest miłość.
Oblubienica, która miłuje Oblubieńca, chce z Nim być, nie myśli o innych, tylko o tym Oblubieńcu. A czas zaślubin się zbliża. Pan Jezus powiedział takie słowa: jeśli by ktoś cię przymuszał, żebyś szedł z nim jedną milę, idź z nim i dwie. Pan Jezus mówi, nawet gdy ciebie ktoś przymusza, zrób więcej niż ten ktoś chce. Do wieczności nikt cię nie zmusza, ale zachęca. Nie wywiera na ciebie presji, ale zachęca ciebie, zrób więcej jeszcze niż byś zrobił dla kogoś kto cię zmusza. Niech dla ciebie miłość i łagodność Baranka będzie większym bodźcem, niż groźba, żeby ci wszystko zabrali, jeżeli ty nie zrobisz tego, co oni chcą. Niech dla ciebie więcej znaczy być z Nim teraz, niż to wszystko czym ten świat dysponuje, w jaki sposób może zniewalać ludzi.
Sam wiesz, ile razy musiałeś, musiałaś zmęczyć się, albo pozostać w pracy, bo wymagania takie były i trzeba było dłużej pracować i musiałeś zostawić wiele rzeczy, ponieważ były takie wymagania i musiałeś pracować. A tutaj Pan cię zachęca do zmęczenia się dla Niego, dla Jego chwały. Pomyśl, że każdy dzień twój jest tak cenny, tak ważny żeby się zmęczyć dla Pana, zrobić więcej niż zrobiłbyś nawet dla tych, którzy by ci grozili zabiciem, jeżeli nie zrobisz tego, co oni chcą, żeby więcej znaczyło dla ciebie, że Bóg dał ci w Synu swoim wieczne życie, niż to że mógłbyś stracić to ziemskie życie. Zawsze oceń i sprawdź, czy Chrystus jest dla ciebie cenniejszy od ciebie. Jeżeli nie, to najpewniej każdego dnia podejmiesz złe decyzje.
Jezus powiedział jeżeli ktokolwiek będzie cenniejszy dla ciebie -włącznie z tobą samym - od Pana Jezusa, to nie możesz być Jego uczniem. A nie być uczniem Tego Mistrza, to znaczy nie być prowadzonym do tego, aby być jak Mistrz. A nie być prowadzonym do tego, aby być jak Mistrz, to znaczy być prowadzonym tak, aby być jak diabeł, który przybiera pozory pobożności, który przybiera pozory światłości, pozory miłości i pozory wszystkiego co jest prawdziwe, żeby o ile można zwieść i wybranych. Przelicz sobie więc i sprawdź, czy dla ciebie to, co usłyszałeś, usłyszałaś w Ewangelii jest cenniejsze od wszystkiego, co doświadczyłeś, doświadczyłaś żyjąc na tej ziemi, od wszystkich zysków, jakie mógłbyś osiągnąć przez poddanie się presji tego świata. Ludzie są w stanie wiele zrobić, dlatego że świat każe, ale jak słabo, kiedy Pan zachęca.
Dziwny jest ten człowiek. Kiedy go zmuszasz, wtedy zrobi, kiedy zachęcasz, to nie zrobi. Lubicie, jak was za karki trzymają - mówi Słowo Boże - a nie umiecie posłuchać spokojnego głosu Pana Jezusa, żeby ten głos był dla was jeszcze silniejszy niż największe groźby, więcej znaczący niż wszyscy ludzie, którzy by chcieli wam zrobić krzywdę. Ten miły, przyjemny głos Baranka, który staje się siłą, mocą do pokonania wszystkich strachów, wszystkich lęków, wszystkich obaw, wszystkich zabezpieczeń, wszystkiego co niesie w sobie niepewność, obawa, strach o jutro.
Ten Chrystus, który uczynił dowód swojej miłości, przychodząc z nieba na ziemię, znosząc to wszystko dla mnie i dla ciebie, to właśnie On jest tym, dla którego tu jestem. Inaczej nie opłacało by mi się w ogóle być gdziekolwiek. To Jezus jest przyczyną tego, że jestem tutaj. Nie zgromadzenie, nie to że wy słuchacie, a ja będę mówił, ale czy On będzie uczczony. To jest najważniejsze, bo jeśli nie będzie uczczony, to wszystko jest nadaremno, diabeł jest silniejszy. Jeżeli miłość nas nie zdobywa, to musi zdobywać nas coś innego, to jest mamona, to są sukcesy, to jest zdrowie, to jest dobre zdanie tego świata o nas. A Pan Jezus o co się troszczył? O to, żeby wola Ojca była wypełniana. Kto więc pełni wolę Ojca, ten jest Jego bratem, jest tak wyraźny Chrystus. A co to znaczy pełnić wolę Ojca? Ten Ojciec jest przecież miłością, Jego dzieci są napełnione miłością, więc pełnić wolę Ojca, to żyć w miłości. A nadzieja nie zawodzi, bo Duch Boży rozlewa miłość w sercach naszych. To jest więc siła, która zwycięża ten świat nienawiści, świat pożądliwości, świat egoizmu. Miłość, która jest gotowa żyć dla Boga nie patrząc na to, czy inni za to ci cokolwiek dobrego powiedzą, nie spodziewając się żadnego dobrego słowa, dlatego że więcej znaczy jedno słowo Ojca niż wszystkie pochwały wszystkich ludzi razem wziętych. Zrobić jedno - to co chce Ojciec, więcej znaczy dla Bożych dzieci, niż wszystkie pochwały jakie by osiągnęli, robiąc to co chcą cieleśni ludzie.
Znam wiele różnych dowodów tego, że ludzie byli gotowi dla Boga poświęcić wszystko, tracąc to co według ciała dla wielu ludzi jest czymś bardzo ważnym i cennym, nawet własne zdrowie tracąc. Nawet ryzykując swoim życiem. Paweł powiedział - do czego wy mnie namawiacie, co wy ode mnie chcecie, ja nie mogę nie być tam, gdzie Jezus chce abym był. Dla niego więcej znaczyło, że tam Jezus chce go widzieć, niż to żeby zapewnić ludziom komfort, czy oni będą spokojni o życie Pawła. On wolał stracić swoje życie niż miałby nie być tam, gdzie Jezus.
Miłość jest silniejsza od wszystkiego. Miłość jest w stanie pokonać każdy strach, każdą obawę. Jest w stanie pokonać nawet coś co się wydaje niemożliwe. Miłość ma potężną siłę, ma moc! Ta miłość coś czyni potężniejszego niż są w stanie uczynić cielesne mięśnie. Czyni człowieka silniejszym, niż naprawdę jest i dlatego tej miłości potrzeba. Bez tej miłości, to człowiek ustąpi raz dwa wrogowi - no tak, no widocznie tak trzeba, inaczej nie można, widocznie nie jestem przeznaczony, przeznaczona do tego, żeby być znaczącą cząstką w zgromadzeniu czy w ciele Chrystusa, widocznie moje zadanie nie jest takie wzniosłe. A czy wyobrażasz sobie Chrystusa, który przychodzi do nas, przebacza nam wszystkie grzechy, żeby On nie dał ci wzniosłego zadania, żeby ci dał miernotę jakąś? Przecież wszystkie zadania w Ciele Chrystusa są wzniosłe i wszystkie potrzebują miłości.
Bez miłości nic nie możesz zrobić pożytecznego. Paweł mówi - choćbyś miał wiarę, żebyś góry przenosił, objawienia, proroctwa, a miłości nie miał, niczym jesteś. Miłość więc tak naprawdę spowodowała, że Ojciec posłał nam Syna. Miłość Syna spowodowała, że poszedł na krzyż. Miłość apostołów spowodowała, że gotowi byli stracić życie dla Tego Jezusa Chrystusa i miłość kolejnych uczniów Chrystusa powoduje, że oni oddają swoje życie na różne doświadczenia, aby tylko z Nim być. Jaki sens miałoby religijne życie? Job mówi: moje nerki tęsknią za tym spotkaniem z Tym, który przyjdzie i stanie nad moim grobem i moje oczy ujrzą mojego Odkupiciela, moje nerki są w takim olbrzymim pragnieniu, moje serce tęskni do Niego.
Zobacz, że możesz być żywy ale martwy, możesz nie mieć normalnych uczuć. Możesz nie mieć potrzeby spotkać się z Panem. Zobacz, co wtedy zrobisz? Musisz wtedy przegrać. Oni oczekiwali tego dnia z żarliwością. Paweł mówi, że wszyscy którzy oczekują dnia powrotu Chrystusa wygrają. Stoczą bój i wygrają, wiarę zachowają, biegu dokonają i otrzymają wieniec sprawiedliwości. A jeśli ty już nie czekasz na Pana, jeśli już twoja potrzeba bycia z Chrystusem tak osłabła, że już nie jest tak ważne dla ciebie, żeby z Nim spotkać się, żeby codziennie do Niego należeć, to przecież ty zginiesz! Cała twoja religia nic nie znaczy dla Niego. Twoje myślenie, że jesteś dobry, dobra, nic dla Niego nie znaczy, jeśli ty na Niego nie czekasz. Jak On powiedział o słudze, że szczęśliwy sługa, który czeka na powrót swojego Pana i gotów jest otworzyć drzwi. Wtedy Pan powie: sługo dobry i wierny, siądź do stołu. Pomyśl, czy Jezus jest dla ciebie kimś naprawdę cennym? To jest najważniejsze. Jeżeli nie, to jest bieda! To jest bieda, bo wtedy kto sprawi w codzienności, że wybierzesz dobro, a odrzucisz zło, jeśli to nie będzie Chrystus. Przecież jest tyle zagrożenia przy tym wybieraniu, że ile razy musisz ryzykować swoją reputację. Ile razy musisz ryzykować, że stracisz coś tutaj, wybierając to, co chce Chrystus. Sam wybór Chrystusa, gotowość pójścia na krzyż za mnie i za ciebie, jak wiele znaczy.
Czy jesteś gotowy nie tylko drugą milę pójść, ale pójść przez wszystkie mile swojego życia, wszystkie dystanse swojej codzienności, do samego końca, do ostatniego tchnienia iść już tylko dla Niego, niczym nie zmuszony, ale zachęcony, zachęcona Jego miłością, Jego wiernością, Jego prawością i uczciwością. Czy masz ochotę spotkać się z Nim, z tym wspaniałym Chrystusem? Z tym, w którym Ojciec ma upodobanie? Czy umacniasz się w tym i pilnujesz tej sprawy bardziej niż wszystkiego innego?
A Oblubienica Jego przygotowała się, a jej szaty były utkane ze sprawiedliwych uczynków świętych. Gdzie są te sprawiedliwe uczynki? Jeżeli ich nie będzie, to nie masz szaty, jest nagość. A więc pomyśl, każdy dzień ma wielką wartość, został wykupiony przez Chrystusa, ale można stracić tą wartość wykupienia. Myśleć sobie, no żyję, to jest mój dzień, no wspaniale, zrobię to, zrobię tamto i jeszcze coś i kończy się dzień i w sumie co ten dzień znaczył?
Zobacz, że można stracić Chrystusa w codzienności i całkowicie stać się nieczułym dla Niego. Czy można sobie wyobrazić, że nieczuła oblubienica spędzi z Tym miłującym Chrystusem całą wieczność? Czy można sobie wyobrazić, że całą wieczność będą mogli ci dwoje być ze sobą, jeśli jeden miłuje do końca, a druga w ogóle nie ma poczucia nawet wdzięczności za to, co dla niej uczynił, ani świadomości, że teraz te piękne szaty Chrystusa, to są szaty, które Oblubieniec chce znaleźć na mnie, kiedy wróci. On nie chce mnie znaleźć bez Jego szat. On nie chce najpiękniejszych szat utkanych z ludzkich kombinacji i pomysłów. Pomyśl, jak wielkie znaczenie ma każdy dzień, gdy Chrystus ma dla ciebie największe znaczenie. Kiedy Chrystus jest twoją miłością. Nie nadaremnie mówił, że On musi być najważniejszy.
Druga rzecz - świętymi bądźcie, bo Ojciec jest Święty. To jest moc dzieci Bożych - świętość, oddzielenie od zepsucia tego świata. Słuchajcie, my mamy tak wiele do zrobienia. Zobaczcie, ile straconego czasu już zostało z tyłu, już się go nie nadrobi. Zobaczcie, kto umie dobrze czynić, a nie czyni, dopuszcza się grzechu. Ile dzieci grzeszy, zamiast nie grzeszyć, tylko dlatego, że wiedzą, że tak powinno się żyć, a tak nie żyją? Po miłości wzajemnej poznają, że jesteście moimi uczniami, że Ja tu byłem, mówi Chrystus. A gdzie jest ta miłość? Czy to są tylko takie fajne słowa, spojrzenia? Chwała Bogu, chwała Bogu, z Bogiem, czy to jest jeszcze coś więcej? Czy, jak wejdziemy do wieczności, też tak powiemy Bogu - chwała Bogu i pójdziemy w jakiś kąt nieba, żeby sobie tam posiedzieć na osobności, bo mamy swój plan, swój zamysł? Czy to będzie pieśń wdzięczności i miłości, pieśń Baranka? Jeśli nie będziemy się uczyć tu na ziemi, to jak będziemy umieli ją zaśpiewać kiedy On wróci? Niech Bóg pomoże nam, żebyśmy mogli zrozumieć to.
Wygraj tą bitwę, diabeł cię zmusza i to robisz, a Pan zachęca. Dlaczego to nie jest silniejsze od zmuszania? Czy lepiej jak faraon kładzie rękę i każe zbierać nawet słomę, żebyś nie miał czasu dla Boga? Czy lepiej zostawić to wszystko i pójść na wolność? Mniej zjeść, mniej się napić, gorzej się ubrać, ale być z Panem! Być z Panem Jezusem na wolności! Nie sprzedawać swojej chwalebnej miłości za jakieś rzeczy, przedmioty czy cokolwiek innego!
Czy twój umysł myśli o Nim cały czas, a twoje serce tęskni do Niego, bo On stał się dla ciebie kimś najcenniejszym, najważniejszym.? Jeśli to stracisz, on mówi - straciłeś pierwszą miłość, zobacz z jakiej wysokości spadłeś. Robisz dla Mnie różne rzeczy, ale to nie wystarcza mi - mówi Pan Jezus - potrzebuję czegoś o wiele więcej.
Kolejne słowa Pan Jezus mówi - bądźcie czystego serca, bo ci którzy mają czyste serce Boga oglądać będą. Zachować czyste serce. A co to znaczy zachować czyste serce? To jest serce wierzące. Zachować serce wierzące. Wiecie, że wielu dzisiaj wierzących są niewierzącymi, bo nie zwyciężają świata, a wiara która jest prawdziwa zwycięża świat z jego pożądliwościami. Wiara, która jest prawdziwa, Chrystusowa, ona nie ulega światu. Ona nie poddaje się presji świata, zepsuciu. Ona wygrywa ze światem. Wiara, która wygrywa ze światem - to jest ta wiara, jeśli człowiek już nie wygrywa ze światem, to świat wygrywa z człowiekiem i człowiek jest coraz bardziej uległy światu, a nie Panu, to nie ma wiary tej, o której Słowo Boże mówi. To już jest niewiara, to już jest opuszczenie Chrystusa, to jest zaniedbywanie tego, co szlachetne. A Pan Jezus powiedział, że kto w Nim nie wydaje owocu, tego Ojciec odcina. Zobaczcie niebezpieczeństwo, to powinno sprawiać, że boisz się Boga i nie chcesz być odcięty. Sprawdzasz, czy owocujesz, czy z ciebie jest pożytek, bo Bóg zaznaczył, że On chce aby z każdego syna, z każdej córki był pożytek dla innych, by inni mogli się przy tobie ogrzać, nakarmić, pocieszyć, wzmocnić, żebyś miał, miała dla nich to, co Chrystus ma dla ciebie, abyś mógł zawsze przynosić to, co Chrystusowe. Myśl o tym, bo to jest bardzo ważne, diabeł bazuje na tym, że ludzie zapominają po co są dziećmi Bożymi. A jesteśmy właśnie po to, żeby czynić tą wolę Ojca. Dlatego Pan Jezus powiedział bądźcie doskonali jak Ojciec wasz w niebie jest doskonały. To nie są puste słowa, one są prawdziwe. Zobaczcie ile my potrzebujemy.
Kolejna rzecz - przebaczajcie, aby i wam było przebaczone. Zobaczcie ile można nosić nastawień urazów, a Pan mówi, że dzieci Boże nie noszą urazów, nie noszą nastawień, mają przebaczenie. Przebaczenie to powoduje, że ty chodzisz w czystości, bo Pan Jezus powiedział Ja tobie o wiele więcej przebaczyłem. Masz obowiązek przebaczać, nie że możesz, albo nie, jak ci się spodoba. Pamiętacie co Pan Jezus powiedział o tym słudze jednym i drugim, któremu tak wiele przebaczono, a później on nie umiał przebaczyć drugiej osobie, która była mu o wiele, wiele mniej winna. Jeszcze raz to przypomnę - kto umie dobrze czynić, a nie czyni, dopuszcza się grzechu. Weź, zweryfikuj swoje życie, zobacz w harmonogramie swojego dnia, ile ty masz przeznaczone na to, aby czynić dobro, a ile masz przeznaczone, aby zaspokoić siebie.
Czyńcie innym to, co byście chcieli, aby wam czyniono. To jest prawo dzieci Bożych. Ile naprawdę dajesz siebie, bo Chrystus dał siebie całkiem tobie. Chcesz Go naśladować, może nieumiejętnie, nie tak doskonale jak On to czynił, ale chcesz Go naśladować i Duch Święty zaraz się do tego dołoży, żeby ci pomóc, aby to było wykonywane. Nie zmarnuj tego, bo miłość się szybko traci, naprawdę szybko traci się miłość. Bardzo szybko można stracić miłość i opuścić Pana, a żeby wrócić do niej, to jest o wiele ciężej. Dlatego jeśli doznajesz miłości do Pana, pielęgnuj ją, to jest bardzo ważne.
Pan Jezus powiedział, że jeśli się człowiek nie narodzi z wody i z Ducha, nie może ujrzeć Królestwa Bożego, ani do niego wejść. A Królestwo Boże to jest moc Boga działającego na ziemi. Niech więc moc Boga działającego na ziemi napełnia każdego z nas. Pamiętacie, jak Paweł pisał do Tymoteusza - nie dał nam Bóg Ducha lękliwego, strachliwego, lecz pełnego mocy, miłości, zwycięstwa.
Słuchaj, obudź się, póki jeszcze jest czas, Obudź się, to nie jest sen, to jest realne, rzeczywiste. Twoje życie i moje zostało wykupione przez Krew Chrystusa. Nie marnuj czasu, wykorzystuj czas, dni są złe. Niedowiarstwo jest dzisiaj czymś naturalnym, wiara która zwycięża jest coraz bardziej czymś unikatowym. Ludzie przekazują sobie cechy zwątpienia, mało ludzi przekazuje cechy pewności Chrystusa, żyjąc w czystości Chrystusowej, należąc do Boga z całego serca, myśli, duszy i siły.
Pamiętaj, że we wszystkim tu jest moc, we wszystkim. Moc porzucenia grzechów, moc pokuty, moc skończenia ze starą historią. Masz jeszcze czas, możesz to zrobić. Nie daj się diabłu okraść, wszystko co robisz dla rzeczy tych namacalnych, to wszystko zginie w ogniu. Pomyśl, ile robisz dla rzeczy duchowych, które pójdą na wieczność. Ile budujesz się z innymi na dom Boga, wieczny dom, duchowy dom? Ile oddałeś swojego życia aby byc czynnym na tej budowie, tym uczniem, o którym Izajasz pisze, że wszyscy oni są uczniami Pana, ci którzy pracują na tej budowie. Pamiętaj, mamy jedyną możliwość tu na tej ziemi, a diabeł jest jak złodziej, okłamuje, kradnie, zwodzi. Musisz dać mu odpór, musisz kochać Jezusa więcej niż wszystko. Musisz pilnować tego, a jeśli nie, to musisz wołać o tą miłość. Bez miłości nie podołasz tu na tej ziemi, na pewno cię diabeł podejdzie, albo na to, albo na to. Ale jeśli masz miłość do Pana, to ta wiara, która jest czynna w miłości, ma siłę od Boga i pokonuje wszystko co jest złe, ona depcze po wężach i skorpionach, po mocach ciemności. Pomyśl, możesz sobie przejść przez to ziemskie życie tak, jak się tobie podoba, albo przejść tak, jak podoba się Bogu, a Bóg określił, że to ma być Jego Syn.
Przeanalizuj, czy możesz się spierać z Bogiem, czy możesz Bogu udowodnić, że nie będziesz jak Jego Syn, a i tak wejdziesz do wieczności? To Bóg otwiera i zamyka, więc jesteś zależny od tego, czy On uzna, że Jego Syn był w twoim życiu najważniejszy, a wszak wiesz, że zbłądziliśmy wszyscy, straciliśmy wszystko co cenne i Chrystus przyszedł aby nam to dać. Bez Niego nie masz nic dobrego, w Nim jedynie jest wszelkie dobro. Jeżeli stracisz Chrystusa, to nie ma już w tobie nic dobrego, nic. To wszystko jest wtedy oszukaniem. Ale jeśli masz Chrystusa, w tobie jest całe dobro, bo Bóg przeznaczył nas w Chrystusie Jezusie do czynienia dobra.
List do Efezjan, 6 rozdział, 10 wiersz.
"W końcu bracia umacniajcie się w Panu i w potężnej mocy Jego, przywdziejcie całą zbroję bożą, abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi, gdyż bój toczymy nie z ciałem i krwią, ale z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami tego świata ciemności, ze złymi duchami w okręgach niebieskich".
A to jest naprawdę ojciec kłamstwa, ten duch potrafi tak kłamać, że wielu uważa, że mówi prawdę. Tak potrafi człowiekowi wmówić, że człowiek jest w porządku i niczego nie trzeba, że człowiek jest przekonany, że jest w porządku i idzie do domu Ojca i będzie w wieczności, mimo tego że nie żyje według woli Ojca.
Nie daj się zwieść i oszukać, słuchaj Jezusa, On mówi prawdę. Ten, który ciebie i mnie umiłował, przyniósł nam prawdę, a w Jego prawdzie jest życie za życie. Jeśli nie oddasz Mu życia, stracisz życie. Jeśli oddasz, On sprawi, że będziesz gotowy wejść do wieczności, będzie czyste. Nikt z nas nie potrafi oczyścić swojego życia nawet z tych grzechów, które popełnialiśmy, a co dopiero z tych, które każdego dnia popełnimy, dlatego że nie mamy siły, aby żyć inaczej.
Ta siła pochodzi od Pana, tylko w Jego sile, w Jego mocy jest możliwe wejść w dzień i zakończyć dzień nie grzesząc, nie czyniąc niczego wbrew woli Ojca. Wydaje się to ludziom niemożliwe, uważają że ludzie muszą grzeszyć. Nie muszą. Grzech jest wynikiem zaniedbania społeczności z Bogiem. Bóg mówi - trwaj w społeczności ze Mną i bądź doskonały.
Ta niedbałość polega na tym, że człowiek coraz bardziej absorbowany jest światem, życiem w świecie, pracą, wychowywaniem dzieci, zarabianiem pieniędzy, chodzeniem na zgromadzenia, czytaniem Biblii, modlitwą, ale nie ma tam Jezusa. Cały czas takie zastępcze działania, a ty musisz zobaczyć - czytam, bo kocham Pana, modlę się, bo kocham Jezusa. Spotykam się, bo kocham Jezusa, miłuję Go. Jestem z braćmi i siostrami razem, bo kocham Jezusa i przez Jezusa kocham ich, żeby pomóc sobie nawzajem jak dostać się do wieczności. Bez tej miłości to wszystko jest nic nie warte. Bez Chrystusa, to są tylko puste spotkania. Dzięki Chrystusowi, dzięki Duchowi Świętemu, w którym jest nadzieja, że będzie docierać do mnie i do ciebie, aby nas napełnić tą miłością do Chrystusa na każdą chwilę. To jest jedyną nadzieją po co tu teraz jesteśmy, że Duch Święty odnajdzie w tobie i we mnie prawdziwych wyznawców Chrystusa i spoczywając na nas, rozlewać będzie w nas miłość Bożą, bez której nie jesteśmy w stanie uczynić nic zgodnego z wolą Boga, bo Bóg jest miłością.
Pamiętaj o tym, żeby w tobie, w każdym z nas mogło to być.
Paweł mówi, mam moc burzyć warownie wroga. To jest moc od Boga. To jest moc Bożej miłości. Rozumiecie - sprzedasz Chrystusa, jeśli nie będziesz mieć miłości do Niego. Przehandlujesz Chrystusa za coś, cokolwiek to będzie, diabeł wie czego naprawdę chcesz, albo czego się obawiasz. Ale jeżeli będziesz miłować Chrystusa, to nawet gdy obawiasz się, gdy chcesz, gdy diabeł przyjdzie, już nie. Chrystus jest ważniejszy. Mogę umrzeć, mogę zakończyć życie, ale nie mogę przestać należeć do Jezusa.
Niech Bóg tobie i mnie pomoże w tym każdego dnia.
Amen.

