01.03.2025r. wieczorne Marian Królestwo Moje nie jest z tego świata cz.2.

01.03.2025r. wieczorne Marian Królestwo Moje nie jest z tego świata cz.2.

 

Wydawałoby się to, że to jest takie proste i oczywiste, że od razu na początku, jak człowiek tylko uwierzy, nawróci się i wszystko od razu będzie szło, tak jak trzeba i człowiek będzie z każdym dniem coraz bardziej oczyszczony, w społeczności z Bogiem i po roku czasu widzisz, ten człowiek już zaczyna owocować dla Bożej chwały, już widzisz, jak to działa, po dwóch latach już staje się kimś bardziej nawet gotowym wspierać innych, pomagać i to idzie dalej, bo tak powinno się dziać. Dzisiaj jest często tak, a spotkali się, a rozważali, a do niczego nie doszli. No, mówić dużo, a nic nie zrozumieć, zajmować się wieloma sprawami, a żadną naprawdę. Robić tylko szum, a nic z tego nie ma pożytku po prostu, że w Królestwie Jezusa tak nie ma. I chciałbym, żebyśmy to mogli zrozumieć, to nie jest Królestwo z tego świata, tam kombinatorzy, cwaniaki się nie ostaną, nie mają szansy. Ci, którzy szukają własnej chwały, którzy myślą, że coś się ukryje, nie ma szansy, żeby się ukryli, bo to jest Królestwo światłości, nie ciemności, tam wszystko widać. Tak bardzo ważne jest to zrozumieć, bo człowiek kolebie w tym chrześcijaństwie i kolebie, a nie musi wcale, może naprawdę wzrastać, wystarczy, że uświadomił sobie, czy uświadomiła: Król, Jezus Chrystus, był na tej ziemi, umarł za moje grzechy, dostałem przebaczenie, czy dostałam i jestem teraz Bożym dzieckiem, żyję w Jego Królestwie, żyję według Jego woli, amen i sprawa się zamyka. Wszystko, co robisz, robisz już w ten sposób, a nie, a ja sobie może tu, a może wykombinuję tak czy inaczej i wtedy mamy pełno krętaczy, którzy mówią, że są w Królestwie Jezusa, a tak naprawdę w nim nie są.

I chcielibyśmy tak pokrótce może, bo, żeby no zobaczyć te rzeczy. Ew. Mateusza. Mówiliśmy wczoraj o tym. Ew. Mateusza 7 rozdział. Jest tak potrzebny bodziec taki, ja bym to nazwał, bodziec życia, normalnie, tako bodziec życia. Człowiek jest taki omdlały, gdzieś jak jest omdlały nie raz i dadzą mu tam klapsa, oklepują go trochę, żeby wzbudzić tą potrzebę tego życia i to dziecko jak zacznie krzyczeć, to oni się cieszą, życie wydało głos. A więc wyrwać z omdlenia, uświadomić, że można zginąć z Biblią w rękach. Wielu tak zginęło, żeby ludzie się normalnie ratowali, żeby nie patrzyli, nie rozglądali się, tylko się ratowali. I kiedy Pan Jezus tutaj mówi, w tym 7 rozdziale, od 21 wiersza, znane nam bardzo dobrze słowa:

 

„Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie.”

 

Powinniśmy już, już zadrżeć, no, mówimy: Panie, uratuj, Panie, zbaw, Panie, pomóż, Panie, wesprzyj, Panie, to, Panie tamto. Mówimy różne rzeczy, a Pan mówi: Nie wszyscy, którzy mówią: Panie, Panie, wejdą do Królestwa.

„(…) lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie.”

 

I zobacz jaka jest sprawa rozwiązana, wszystkie dzieci, mówiliśmy to wczoraj, pełnią wolę Ojca, nie żyją już w grzechu samowoli, nieposłuszeństwa, ale słuchają, co ma Ojciec im do powiedzenia i to robią, bo mają w sercu posłuszeństwo Bogu. I bardzo dobrze jest to pilnować, bo to można stracić i wtedy stać się, jak synowie oporni, jak córki oporne, którzy już nie widzą celu chrześcijaństwa jako naśladowanie Chrystusa, tylko bycie na zgromadzeniach, pośpiewanie, troch pomodlenie i pójście i robienie dalej tego co sprawia mi zadowolenie, to co mi się podoba, to co temu się czy tamtemu podoba. A więc Pan Jezus określa i mówi bardzo wyraźnie: Nie każdy kto do Mnie mówi: Panie, Panie wejdzie do Królestwa Niebios, nie każdy. A więc musi być jakaś segregacja i co będzie powodem tego rozdzielenia?

 

„W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim(…)”

 

A więc wymieniają coś cennego, ważnego, proroctwa, przecież to jest bardzo ważne.

 

„(…) i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów? A wtedy im powiem(…)”

 

Rozumiecie, oni oczekują, a wtedy im powiem: Wspaniale, żeście zrozumieli ewangelię i dobrze, żeście zrobili. Nie, Pan Jezus nie mówi tego, Pan Jezus mówi zupełnie co innego.

 

„A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem.(…)”

 

To niesamowite, co? Oni mówią, że Go znają, a On ich nie zna.

 

„(…)Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie.”

 

Co to jest bezprawie? Wcześniej mogło być no według zakonu Mojżeszowego, mogło być to czy tamto, według zakonu Chrystusowego my wiemy, co to jest bezprawie: kto umie dobrze czynić, a nie czyni, dopuszcza się bezprawia, dopuszcza się grzechu. A więc już samo nie czynienie dobra, kiedy my do dobra w Chrystusie zostaliśmy przeznaczeni jest grzechem. Jezus mówi: Możesz mówić do Mnie: Panie, Panie, ale jeśli nie oddasz siebie dobru, do którego Bóg cię przeznaczył we Mnie, to Ja cię nie znam. I teraz pomyśl, ile tego dobra czynisz innym? A przecież Pan określa to i mówi, że On dzieli tych, którzy mówią: Panie, Panie, na tych, którzy czynili i tych, którzy nie czynili tego, co On powiedział.

1 List do Koryntian 6 rozdział, 9 i 10 wiersz:

 

„Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! (albo: nie zwódźcie się, jakby nie pocieszajcie się bez patrzenia na Słowo Boże) Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego.”

 

Paweł mówi: Byliście tacy, ale z was to zostało zdjęte, zostaliście oczyszczeni z tego, to już na was nie wisi, to już nie jest waszym udziałem, więc teraz nie wracajcie już do tych rzeczy, czyńcie to, co jest miłe Panu. A więc mówi wyraźnie: Ci ludzie, którzy to czynią mogą mówić: Panie, Panie, Królestwa Bożego nie odziedziczą. To są różnego rodzaju kombinatorzy, w różny sposób funkcjonujący.

List do Galacjan 5 rozdział, od 19 wiersza:

 

„Jawne zaś są uczynki ciała, mianowicie: wszeteczeństwo, nieczystość, rozpusta, bałwochwalstwo, czary, wrogość, spór, zazdrość, gniew, knowania, waśnie, odszczepieństwo, zabójstwa, pijaństwo, obżarstwo i tym podobne;(…)”

 

A więc apostoł znowuż wymienia więcej jeszcze tych rzeczy, które mogą być tym, że Pan Jezus powie: Nigdy cię nie znałem, bo czynisz dalej bezprawie. A więc może być, że knowania, gniew, zazdrość, spór, może być przeszkodą, by wejść do wieczności.

 

„(…) o tych zapowiadam wam, jak już przedtem zapowiedziałem, że ci, którzy te rzeczy czynią, Królestwa Bożego nie odziedziczą.”

 

A więc wymieniane są rzeczy, my musimy uważać, spór, zawsze do złego prowadzi, nie spieraj się, jeżeli widzisz, że ktoś nie chce zaakceptować tego, co ty rozumiesz, zostaw to, nie walcz, nie próbuj na siłę kogoś zmusić do tego myślenia, zostaw to po prostu, módl się, bo może ten ktoś ma problem, może ty masz problem i się okaże, że ten ktoś nie przyjmował tego dlatego, że nie było to prawdą, na przykład. A więc są różne rzeczy wymienione, które powstrzymują.

Ew. Mateusza 5 rozdział. To jest bardzo poważne, bo jak tam samo, złodzieje, kłamcy nie wejdą do wieczności, jak czytamy w Księdze Objawienia, to jest bardzo ważne, żeby od tego uciekać, jak najdalej. 5 rozdział, 20 wiersz:

 

„Albowiem powiadam wam: Jeśli sprawiedliwość wasza nie będzie obfitsza niż sprawiedliwość uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do Królestwa Niebios.”

A więc znowuż mamy sprawiedliwość, oni mieli jakąś sprawiedliwość, taką czy inną. My możemy mieć też taką, ale Pan Jezus mówi: Jeżeli wasza sprawiedliwość nie będzie większa od ich, to też nie wejdziecie. A więc można dojść do sprawiedliwości faryzeuszów, uczonych w Piśmie i nie wejść do wieczności, albo wejść w sprawiedliwość Chrystusa, kiedy sprawiedliwą rzeczą jest, gdy wszedłeś, czy weszłaś w tą sprawiedliwość, kłaść życie za innych, żeby oni mogli się uratować. Bo sprawiedliwe jest, że ten, który już jest usprawiedliwiony ma chęć pomóc tym, którzy nie są jeszcze usprawiedliwieni, nie śmieje się z nich, nie kpi, nie szydzi, ale chce im pomóc. A więc sprawiedliwe jest, bo Jezus pomógł tak tobie, sprawiedliwy pomógł mi w ten sposób, nie że ja byłem gotowy, tylko On się uniżył do mnie, żeby mnie wydostać z tego miejsca, gdzie byłem, czy ciebie. Niesamowita chwała. A więc sprawiedliwym jest to, że ty bardziej dojrzały, dojrzała, świadomy, kładziesz życie za innych, oddajesz swój czas. Pan mówi, że później, kiedy wróci, to wszystko co zgorszeniem jest zostanie z Jego Królestwa usunięte.

W Ew. Jana 14 rozdział I mamy tutaj 21 wiersz do 24:

 

„Kto ma przykazania moje i przestrzega ich, ten mnie miłuje; a kto mnie miłuje, tego też będzie miłował Ojciec i Ja miłować go będę, i objawię mu samego siebie.”

Kto miłuje Pana, ten przestrzega Jego przykazania. A więc można rozpoznać kogoś, że miłuje Chrystusa po tym, że czyni to, co powiedział Pan Jezus i wtedy Pan Jezus mówi dalej:

 

„Rzekł mu Judasz, nie Iskariota: Panie, cóż się stało, że masz się nam objawić, a nie światu? Odpowiedział Jezus i rzekł mu: Jeśli kto mnie miłuje, słowa mojego przestrzegać będzie, i Ojciec mój umiłuje go, i do niego przyjdziemy, i u niego zamieszkamy.”

 

W tym Królestwie Jezusa Chrystusa, Syna Bożego jest tak, że Król mieszka w poddanych, a poddani mieszkają w Królu. Na tym polega to Królestwo, że On jest naszym mieszkaniem, a my dla Niego jesteśmy mieszkaniem i dla Ojca. Dlatego Paweł się modlił, aby Chrystus przez wiarę zamieszkał w sercach waszych, w wy wkorzenieni, abyście mogli poznać miłość, która jest większym poznaniem niż wszelkie inne. A więc mamy Królestwo Syna, w którym wszyscy Jego poddani mają żyć według Jego rozkazów. Czy rozumiesz? Jeżeli chcesz się naprawdę uratować, to słuchaj, co mówi Jezus. On powiedział, że kto zlekceważy Moje słowa, tego odrzucę, a kto poważnie będzie traktować Moje słowa, to Ja mu pomogę wygrać i dotrzeć do wieczności. A więc jest to dla mnie i dla ciebie ważne. Nie żyjemy teraz w jakimś swawolnym czasie, że każdy robi sobie, co chce i sobie tak żyje, bo tak żyje większość wierzących ludzi, chrześcijan z nazwy. Ale żyjemy według woli Ojca, trwając w Jego Synu, Jezusie Chrystusie i przez to owocując życiem, które przyszło z nieba. Bo Pan Jezus powiedział, że jeżeli ktoś trwa w Nim a nie wydaje owocu, to Ojciec odcina takiego kogoś i wyrzuca precz. A więc Ojciec chce owocowania, musisz nie tylko być członkiem zgromadzenia, ale musisz być owocnym członkiem zgromadzenia. Nie możesz powiedzieć: A niech sobie inni coś tam robią, ja to sobie, abym posiedział, ja jestem skromniutki taki, czy skromniutka. Nie, nie, masz owocować, tak mówi Słowo Boże i tyle, masz owocować miłością, radością, pokojem, łagodnością, cierpliwością, wytrwałością, prawdomównością. Musisz owocować, każdy z nas w Królestwie Jezusa musi owocować. Jeżeli wzięlibyśmy to jako ogród, tam wszystkie drzewa muszą owocować. A tam było jedno, które nie owocowało i co? No i gospodarz mówi: To wytnijmy, a ogrodnik mówi: No, nie jeszcze może poczekajmy, jeszcze okopię, jeszcze zobaczę, jak to będzie. Każdy musi owocować, twoje życie musi być owocne. Jeżeli z ciebie nie ma pożytku i nikt nie może się nakarmić życiem Jezusa z ciebie, to znaczy, że jesteś w wielkim niebezpieczeństwie, a może już jesteś całkowicie poza terenem możliwości uratowania się, kiedy zostałeś, czy zostałaś odcięta od Chrystusa Jezusa przez samego Ojca. Jeżeli Ojciec odetnie, to już nikt nie wszczepi z powrotem.

A więc lepiej nie ryzykować i lepiej rozumieć, chrześcijaństwo nie jest zabawą, chrześcijaństwo nie jest miejscem, gdzie ja sobie robię co chcę, chrześcijaństwo jest miejscem, gdzie jest Królestwo Syna, w którym jest porządek, w którym wszyscy żyją według rozkazów Pana Jezusa. A Pan Jezus powiedział: Abyśmy się wszyscy miłowali miłością, którą On nas umiłował. A więc czy zdajesz sobie sprawę, że już nie jesteś tyle z tego, czy z tego narodu, tylko jesteś z tego Królestwa? Obowiązuje ciebie prawo Królestwa, które nigdy nie ma końca, które jest wieczne. A więc uczymy się tego prawa nabywamy tego w mocy Ducha Świętego, ale musi być tak, że Król mieszka w tobie, a ty w Królu, a nic nieczystego w Królu nie może mieszkać, a więc musisz być czysty, ja muszę być czysty, wszyscy musimy być czyści, żeby mieszkać w Jezusie, bo On jest czysty. On może zamieszkać w tych, którzy do Niego należą, a serca nasze oczyszczone są przez wiarę, a więc mamy świadomość tego, że należymy do Boga. Tak, jest to oczywiste dla nas?

 

„Kto mnie nie miłuje, ten słów moich nie przestrzega, a przecież słowo, które słyszycie, nie jest moim słowem, lecz Ojca, który mnie posłał.”

 

Niech Bóg nam pomoże ratować się, póki jest czas, ustalać wszystko według Słowa Bożego, czynić to, co potrzebne, nie wchodzić w różne kombinacje, intrygi, spory, nastawienia, nie wywyższać się, ani nie potępiać, po prostu wykonywać zadanie, które jest zadane przez Chrystusa Jezusa, wyprzeć się siebie, wziąć swój krzyż, iść za Nim i naśladować Go. To jest twoje zadanie i moje, jednakowoż tak samo. A więc już nie żyjemy my, lecz żyje w nas Król i to jest niesamowite w tym Królestwie, bo wszystkie ziemskie, to mają tak, że wszyscy obywatele mają różne zdanie na temat tego, który tam rządzi u góry, takie albo inne, stąd masz różne partie. A w Królestwie Jezusa nie ma różnych partii, jest jeden Król i On decyduje o wszystkim i ci, którzy Go słuchają są Mu poddani, to są mądrzy ludzie, wygrali. Początkiem mądrości więc jest prawdziwie bojaźń Pańska.

Potem ten Król modlił się, w Ew. Jana 17 rozdział tu mamy, od 17 wiersza:

 

„Poświęć ich w prawdzie twojej; słowo twoje jest prawdą. Jak mnie posłałeś na świat, tak i ja posłałem ich na świat; i za nich poświęcam siebie samego, aby i oni byli poświęceni w prawdzie. A nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy przez ich słowo uwierzą we mnie. Aby wszyscy byli jedno, jak Ty, Ojcze, we mnie, a Ja w tobie, aby i oni w nas jedno byli, aby świat uwierzył, że Ty mnie posłałeś.”

 

Są ludzie, z natury tacy skrzeczliwi, tacy stale muszą na coś narzekać, są tacy z natury, urodzili się w takim domu, w którym narzekano i oni później też tak narzekają, stale muszą na coś narzekać. Jak z nimi zaczynasz rozmawiać, to na pewno na coś będą narzekać, to nie są ci, w których mieszka Chrystus. Oni muszą się upamiętać i przestać to robić, muszą zacząć dziękować Bogu za łaskę, że daje im możliwość, aby oczyścili się z narzekania i żeby nie mówili rzeczy niepotrzebnych w Królestwie Jezusa. A więc są tacy ludzie, jest obóz: no tam jest tak źle, tam jest coś źle, a sami nawet ręki nie przyłożyli do tego, żeby by cokolwiek zrobić, ale żeby coś stwierdzić, że było źle, że trzeba było czekać w kolejce tam do toalety, że tego nie było, tamtego nie było, no to, muszą ponarzekać, no taka natura po prostu. A więc ci ludzie na pewno idą do gehenny, na pewno idą do gehenny, chyba, że się upamiętają i będą pokutować i porzucą to i nie będą już narzekali. Pamiętacie, co było z Izraelem, czyż nie narzekali, nie szemrali? I co się stało? I był problem. A więc jeżeli spotkasz w zgromadzeniu mężczyznę czy kobietę, którzy narzekają, to jest to ktoś niebezpieczny dla ciebie i żeby pomóc temu komuś, to musisz w sposób Boży, prawidłowy wziąć z tym człowiekiem porozmawiać i nie dać się zwieść. Słuchaj, to jest naprawdę tak źle, tu nie idzie nie narzekać, zobacz jak ci bracia żyją, ja te siostry postępują, jak te dzieci tutaj wygłupiają się, tu nie idzie nie narzekać. No to masz takie piękne zadanie: zacznij czynić dobro im wszystkim, jeżeli uważasz, że wiesz, co zrobić no to zrób to, czyń im dobro, zacznij od tych, rób i tym, i tamtym, zmieniaj tą sytuację, skoro jesteś taki mądry, czy taka mądra. Bo przecież Chrystus przyszedł do złego miejsca i zmienił je, zmienił twoje życie, moje życie na inne, a więc On przyszedł i zmienił. A więc do dzieła! Uczmy innych nie narzekać, jeżeli sami już nie narzekamy, nie zgadzajmy się na słowa narzekania, sporów, wywyższania się nad innych, te rozmowy są niebezpieczne w Królestwie Syna. Rozmawiajmy o tym, co dobre, miłe, pożyteczne, o tym, co buduje, tego szukajmy, w tym odnajdujmy prawdziwe zadowolenie. Pamiętaj, nie żyjesz tylko w Polsce, żyjesz w Królestwie Syna Bożego, Jezusa Chrystusa.

W Ew. Marka 12 rozdział. Dobrze znane nam słowa, które już przez Stary Testament idą, od 28 wiersza:

 

„I przystąpił jeden z uczonych w Piśmie, który słyszał, jak oni rozprawiali, a wiedząc, że dobrze im odpowiedział, zapytał go: Które przykazanie jest pierwsze ze wszystkich? Jezus odpowiedział: Pierwsze przykazanie jest to: Słuchaj, Izraelu! Pan, Bóg nasz, Pan jeden jest. Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej. A drugie jest to: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego. Innego przykazania, większego ponad te, nie masz. I rzekł do niego uczony w Piśmie: Dobrze, Nauczycielu! Prawdę powiedziałeś, że Bóg jest jeden i że nie masz innego oprócz niego; i że jego miłować z całego serca i z całej myśli, i z całej siły, a bliźniego miłować jak siebie samego, to znaczy więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary.”

 

A więc wszystko, co niby oni składali, czuli się tacy, że oni Bogu składają ofiary. I ten człowiek zrozumiał, że miłość do Boga i do bliźniego, jest więcej znacząca niż te wszystkie ofiary. I co mu Jezus mówi?

 

„A Jezus, widząc, że on rozsądnie odpowiedział, rzekł mu: Niedaleki jesteś od Królestwa Bożego. I nikt nie śmiał go już więcej pytać.”

 

Niedaleki, zacznij to czynić, miłuj Boga z całego serca, myśli, duszy i siły. Zobaczcie, co my mamy do zrobienia? Jak my musimy uciekać od złego. Wiecie, że teraz ktoś tam kaszle, ktoś kichać może, każdy rozsiewa jakąś zarazę i my zdajemy sobie sprawę, że to są zarazki, które mogą atakować nas i za chwilę ktoś inny będzie to też miał. Jeszcze gorszym jest grzech, nieprawość, to też jest zaraza, też zaraża, bo nastawia jednego przeciwko drugiemu, bo ktoś powiedział coś i ktoś już mówi: O jacie, a ja nie myślałem, że takie coś ten ktoś mógł zrobić. Już masz nastawienie, już wpadłeś w pułapkę, czy wpadłaś. A więc to jest jak zaraza, zarazek, który łapie i powoduje, że kolejna osoba zaczyna chorować. A my mamy być zdrowi, w Królestwie Jezusa wszyscy Jego poddani są zdrowi, chorują tylko ci, którzy przestali chodzić w Panu Jezusie Chrystusie. Chodzi o duchową chorobę. A więc to jest bardzo ważne.

Ew. Łukasza 9 rozdział. Słuchajmy, co Jezus mówi, jakie to jest ważne. 62 wiersz:

 

„A Jezus rzekł do niego: Żaden, który przyłoży rękę do pługa i ogląda się wstecz, nie nadaje się do Królestwa Bożego.”

 

A więc każdy, który ciągnie za sobą jeszcze nadal tą starą naturę, stare postrzeganie, stare lęki, stare radości, ten człowiek nie nadaje się do Królestwa Bożego. Stare musi się skończyć, stare przeminęło, wszystko stało się nowe. Czy rozumiesz? Ilu tak naprawdę ludzi będzie uratowanych? Kiedy naprawdę poważnie podejdziemy do tego, zdamy sobie sprawę, że niewielu, bo większość w ogóle o tym nie myśli nawet, nie analizują w ogóle, kto będzie w Królestwie? Kto się ostoi? Kto wejdzie do wieczności? Kto zginie? Nie analizują, nie mają potrzeby dowiedzieć się tego, mają ważniejsze informacje, co jest taniej, co można tu gdzieś, co można tam gdzieś. Pan Jezus mówi wyraźnie: Jeżeli oglądasz się do tyłu i patrzysz stale za tym, co było, to nie nadajesz się do Królestwa Bożego.

Ew. Łukasza 18 rozdział, 29 i 30 wiersz:

 

„On zaś rzekł do nich: Zaprawdę, powiadam wam, że nie ma takiego, który by opuścił dom czy żonę, czy braci, czy rodziców, czy dzieci dla Królestwa Bożego, a nie otrzymał w zamian daleko więcej w czasie obecnym, a w świecie przyszłym żywota wiecznego.”

 

A więc ten, który opuszcza swój dom, aby służyć Panu. Nie raz przyszło mi opuszczać mój dom i wyruszać zupełnie na drugi koniec Polski, w sobotę było zgromadzenie, po zgromadzeniu nocnym pociągiem jechałem i gdy przyjeżdżałem tam rano szedłem na zgromadzenie, byłem cały dzień z nimi, a nocnym pociągiem wracałem do Gdańska i z pociągu szedłem prosto do pracy. Dlatego, że Pan jest godzien, żeby oddać Mu swoje siły i wszystko. I dlatego dzisiaj patrzę na tych ludzi, jak oni są niechętni, żeby poświęcić swoje życie dla Pana, tyle ile im się zechce, tyle dadzą i więcej już nie. To wam opowiadałem, jeździłem w bólach, bo napicie się wody kosztowało mnie bóle, z którymi wracałem z powrotem i wtedy poprosiłem, kiedyś pewnego dnia Pana, kiedy szedłem i byłem w pracy już:  Panie, ja już nie dam rady, te bóle po prostu mnie wykańczają już. I wtedy Pan sprawił, że pojechałem kolejny raz, piłem wodę i już było inaczej. Pan chciał sprawdzić, czy ja będę Mu służył, bo mi jest przyjemnie? Czy będę Mu służył, kiedy mnie boli to, Paweł też szedł i dostał, bito go, bolało go, a on szedł dalej, bo kochał Jezusa. Dzisiaj jest często ten Jezus jest dodatkiem do życia, a nie centrum wszystkiego myślenia. A więc to jest prawda, jeżeli ty dla Pana opuszczasz swój dom, to Pan ci da więcej takich miejsc, a w końcu co? Żywot wieczny. Mówione dzisiaj było o gorliwości dla Pana, żeby gorliwie pełnić, kto niedbale czyni dzieło Boże, przeklęty jest. Zobaczcie ilu ludzie nie wejdzie do wieczności, tylko dlatego, że byle jak robią to dla Pana, ale co innego, to robią już dokładnie, bo człowiek ich rozliczy, na przykład. Rób lepiej niż dla człowieka, rób z całego serca, miłuj Pana i żyj dla Jego chwały. Król pokazał, przyszedł z nieba do mnie, do ciebie, żeby nas zbawić i poniósł tu krzyż za nas. A więc powinni powstawać kolejni, Boży ludzie, którzy są świadomi, że życie dla Chrystusa, to jest życie poświęcone. Dlatego i Paweł pisał, że składajcie ciała swoje ożywione na ofiarę Bogu. Nie układaj sobie chrześcijaństwa pod swoje gniazdko, żeby sobie fajnie żyć, Bóg ci ułożył chrześcijaństwo zupełnie inaczej, w cierpieniach, w doświadczeniach, w przeciwnościach, w zmęczeniu, w oskarżeniach i pomówieniach. Tak jak Chrystus, tak i ty idąc drogą Chrystusa wchodzisz w to wszystko. I zobaczcie i ci ludzie najczęściej nie narzekają. A więc jest to bardzo ważne.

Dzieje Apostolskie 19 rozdział, 8 wiersz:

 

„Odtąd przez okres trzech miesięcy chodził do synagogi, prowadząc śmiałe rozmowy i przekonując o Królestwie Bożym.”

 

Jak myślicie, przez trzy miesiące, co on tam opowiadał o Królestwie Bożym? No jest Królestwo Boże i na drugie dzień przyszedł i powiedział: No jest Królestwo Boże, tak? Nie, on opowiadał o prawie Królestwa, o chwale Króla tego Królestwa, o zbawieniu, o wiecznym życiu w tym Królestwie, o relacjach, o porządku, o wszystkim opowiadał, co się łączy z tym Królestwem, żeby ci, którzy byli w tym wierzący, żeby oni mieli świadomość, co to jest w ogóle, co się dzieje teraz tutaj na tej ziemi i w czym oni biorą udział.

Ew. Mateusza 11 rozdział, od 25 wiersza:

 

„W tym czasie odezwał się Jezus i rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Zaprawdę, Ojcze, bo tak się tobie upodobało. Wszystko zostało mi przekazane przez Ojca mego i nikt nie zna Syna tylko Ojciec, i nikt nie zna Ojca, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie (odpocząć). Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode mnie, że jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie (odpoczynek) dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie.”

 

W tym Królestwie każdy musi chodzić w jarzmie z Królem, nie możesz chodzić sam, sama, jest to niedopuszczalne. Ci, którzy chodzą sami w tym Królestwie, to są ci, którzy dalej żyją w nieprawości, bo nie możesz żyć bez czynienia nieprawości jeżeli Jezus nie jest z tobą, musisz czynić nieprawość, musisz żyć w sposób letni, byle jaki, zajmujący się sobą, myślący o swoim tylko itd. Kiedy chodzisz w jarzmie z Chrystusem od razu inaczej widzisz wszystko. A więc w tym Królestwie wszyscy muszą chodzić w jarzmie z Chrystusem, bo wszyscy muszą być pokornego i łagodnego ducha, a tego bez Chrystusa nie osiągniemy nigdy.

1 List do Koryntian 6 rozdział, 17 wiersz:

 

„Kto zaś łączy się z Panem, jest z nim jednym duchem.”

 

A więc kiedy łączysz się w jarzmie z Panem, jesteś z Nim jednym Duchem, stajecie się jedno dlatego odpoczywasz, dlatego łagodniejesz, dlatego pokorniejesz, dlatego tak jak Pan Jezus mówisz: Oto słucham. Niesamowite, wygraj to, to jest piękne, to jest niesamowite wyzwolenie. Opuść tą strefę byle jakiego chrześcijaństwa, wejdź w to Chrystusowe, to niesamowicie chwalebne, zwycięskie. Kiedy ty masz czas dla Pana, twoje życie, to jest złożone u stóp Chrystusa i ty sobie nie wybierasz swojego życia, uznajesz, że najlepiej On potrafi dysponować twoim życiem. On wie, jak poprowadzić każdą swoją owieczkę, żeby ona mogła dotrzeć tam, gdzie Pasterz poszedł.

Ew. Jana 13 rozdział Rozumiesz? Tyle jest rzeczy, tyle ludzie robią różnych dziwnych rzeczy, tracą wieczność i myślą sobie: a, co mi tam, przecież jakoś żyję. To nie wystarczy, możesz nie wiem, co tam zrobić, Słowo Boże mówi, że możesz nie wiadomo ilu ludziom mówić, a samemu zginąć. Bo to powiedział apostoł Paweł: co my mi dało, żebym nawrócił nie wiadomo ilu ludzi, a sam szkodę poniósł, bo nie zadbałem o swoją czystość. A więc wpierw o swoją czystość, bo ty chcesz wejść od wieczności, a kiedy miłujesz siebie, to wtedy będziesz miłował bliźniego swego, jak siebie samego i też będziesz chciał, żeby i ten bliźni wszedł do wieczności. I tutaj od 13 wiersza ten 13 rozdział:

 

„Wy nazywacie mnie Nauczycielem i Panem, i słusznie mówicie, bo jestem nim. Jeśli tedy Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem nogi wasze, i wy winniście sobie nawzajem umywać nogi.”

 

A to raczej nie jest pyszne, dumne i wysoko mniemające o sobie, to trzeba skłonić się, pochylić się, wziąć te stopy i obmyć własnymi rękoma. To Pan Jezus uczynił.

 

„Jeśli tedy Ja, Pan i Nauczyciel, umyłem nogi wasze, i wy winniście sobie nawzajem umywać nogi. Albowiem dałem wam przykład, byście i wy czynili, jak Ja wam uczyniłem. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Sługa nie jest większy nad pana swego ani poseł nie jest większy od tego, który go posłał. Jeśli to wiecie, błogosławieni jesteście, gdy zgodnie z tym postępować będziecie.”

 

Widzicie, znowuż bardzo proste, skoro stajemy się jednym Duchem z Panem, to też z Nim jesteśmy w stanie być pokorni, łagodni, uniżyć się, aby obmywać stopy innym, pomóc innym się ratować. Ale czy ci inni będą chcieli się ratować? Przecież tam był też Judasz i jego stopy też były obmyte, ale on nie skorzystał z tego. A więc jak ważne jest to, żeby umieć skorzystać z tego, że Pan Jezus chce ci pomóc. Do Piotra powiedział: Jeśli ci nie obmyję, nie masz działu ze Mną. A więc niech będzie uwielbiony Król. Myślmy o zgromadzeniu jako o świętych ludziach, którzy kochają Jezusa, dla których życie Jezusa jest ważniejsze niż ich własne, którzy są gotowi zniszczyć wszelkie swoje ‘ja’, żeby Chrystus był uwielbiony w zgromadzeniu. Tego potrzebujemy, a nie upadłości, rezygnacji i chodzenia swoimi drogami, bo to jest niszczenie, niszczenie siebie i niszczenie innych. A więc Jezus mówi: W Moim Królestwie nie możesz czynić, co chcesz, masz czynić, co Ja rozkazuję. Dążcie do pokoju, bo bez tego nie zobaczycie Pana. Ci, którzy czynią pokój, synami Boga są, a więc nie rozdmuchuj wojny, tylko naucz się jak zgasić wojnę, jak zniszczyć wszystko, co się dzieje złego, a nie, żeby dołączyć i brać tam udział w czymś.

W Liście do Kolosan 1 rozdział, od 15 wiersza:

 

„On jest obrazem Boga niewidzialnego, pierworodnym wszelkiego stworzenia, ponieważ w nim zostało stworzone wszystko, co jest na niebie i na ziemi, rzeczy widzialne i niewidzialne, czy to trony, czy panowania, czy nadziemskie władze, czy zwierzchności; wszystko przez niego i dla niego zostało stworzone. On też jest przed wszystkimi rzeczami i wszystko na nim jest ugruntowane, On także jest Głową Ciała,(…)”

 

A więc ciało Chrystusowe ma głowę, ma władcę, ma zarządzającego. Czy doznajesz, że jesteś częścią tego ciała, gdzie rozkazy Chrystusa przenikają przez ciebie i ty jesteś gotowy, czy gotowa czynić to, co Głowa do ciebie mówi? I odnajdujesz to zadowolenie, kiedy te rozkazy do ciebie docierają. Nie mówisz: A może ktoś inny, Panie, by poszedł, ja bym sobie jeszcze tutaj trochę odpoczął, poleżał? A Pan mówi: Ale Ja podjąłem decyzję, że to ty zrobisz. A więc gotowość i radość, że do ciebie rozkaz Pański dotarł, że Pan teraz do ciebie mówi: Idź i to zrób, sługo Mój wierny, czy służebnico. I od razu gotowość, żeby to zrobić, to jest szczęście, tak należeć do Chrystusa. On jest Głową, a my jesteśmy ciałem.

List do Kolosan 2 rozdział, 18 wiersz:

 

„Niech was nikt nie potępia, kto ma upodobanie w poniżaniu samego siebie i w oddawaniu czci aniołom, a opierając się na swoich widzeniach, pyszni się bezpodstawnie cielesnym usposobieniem swoim, a nie trzyma się głowy, z której całe ciało, odżywiane i spojone stawami i ścięgnami, rośnie wzrostem Bożym.”

 

A więc niech was nikt nie potępia, gdy żyjecie według Chrystusa. Chrystusa potępiano, że łamie sabat, że popełnia przestępstwa. Będą o tobie też myśleć, a ty żyj według rozkazów Chrystusa, On powiedział: Kto wypełnia Moje rozkazy, ten Mnie miłuje. Ew. Łukasza 18 rozdział jeszcze od 9 wiersza:

 

„I powiedział także do tych, którzy pokładali ufność w sobie samych, że są usprawiedliwieni, a innych lekceważyli, to podobieństwo”

 

I znamy to podobieństwo, którzy pokładali ufność w sobie samych, a innych lekceważyli, a więc ci, którzy lekceważą innych, za nic mają, oni też nie wejdą do Królestwa Bożego. Nie lekceważ nikogo, to jest tak bardzo ważne. Niech każde życie ma dla ciebie wartość. Oczywiście nie musisz iść za każdym. Ten tutaj, faryzeusz tam wymieniał, co on zrobił, a ten nie śmiał głowy podnieść. Wiesz co? I myślę, że dobrze by było, żebyś ty i ja, żebyśmy też nie śmieli swojej głowy podnieść, ale żebyśmy śmieli, żeby Chrystus podniósł głowę i przez Chrystusa, abyśmy mieli społeczność z Ojcem, bo to jest najważniejsze. Lepiej widzieć w sobie coś, co mi nie dostaje i prosić o oczyszczenie i mieć świadomość, że to jest coś złego skoro Ty, Panie, umarłeś na krzyżu, a ja jeszcze to czynię, jak ja mogę w ogóle podnieść głowę ku Tobie? Przecież żyję w nieprawości, wtedy ten odszedł usprawiedliwiony, a głową usprawiedliwionych jest Chrystus. A więc mógł już podnieść głowę, bo głowa jego jest doskonała, czysta, jako cząstka ciała Chrystusowego. I to jest właśnie Chrystus, który pozwala nam patrzeć w niebo z pewnością, a nasze oczy, gdy patrzą, my widzimy chmury, ale Jego oczy widzą wszystko. Także niech będzie tobie wiadome, bracie i siostro, że życie braci i sióstr w Chrystusie Jezusie nie jest życiem byle jakim i bałaganiarskim, tylko jest uporządkowane. W Biblii jest całe prawo tego Królestwa. Kiedy oni chcieli ogień ściągnąć w zemście za to, że nie chcieli przyjąć Jezusa, Jezus powiedział: Nie wiecie, jakiego ducha jesteście, to nie jest duch Mojego Królestwa. Pomsta, zemsta, niechęć, złośliwość, to nie jest z Mego Królestwa. Znamy z 13 że kiedy pośle aniołów, oni wybiorą całe zgorszenie i wtedy ciało Chrystusowe zajaśnieje pełnym blaskiem.

A 1 List do Koryntian 15 rozdział, od 21 wiersza:

 

„Skoro bowiem przyszła przez człowieka śmierć, przez człowieka też przyszło zmartwychwstanie.”

 

Daj się podnieść Panu, daj się uwolnić od cielesności, daj się zabrać w pielgrzymkę chwały, daj się po prostu przemieścić, nie siedź twardo, bo coś tam osiągnąłeś, czy osiągnęłaś i już tego pilnujesz, a resztę co? Przecież przed każdym z nas jest pełno wspaniałości. A Paweł mówi: Poznać Go jeszcze więcej, doświadczyć jeszcze bardziej. A więc idź za Nim dalej, a nie mów: A już uwierzyłem, ochrzciłem się, trochę coś tam zrobiłem, czy zrobiłam, to już mogę sobie siedzieć, już jestem uratowany. Nie, kto się zatrzymuje, ten się już cofa. I to jest niesamowite. Nie możesz się zatrzymywać, bo już się cofasz, musisz iść za Nim, cały czas doznawać, jak On zmienia twoje życie, Jezus Chrystus.

 

„(…) przez człowieka też przyszło zmartwychwstanie. Albowiem jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy zostaną ożywieni. A każdy w swoim porządku: jako pierwszy Chrystus, potem ci, którzy są Chrystusowi w czasie jego przyjścia, potem nastanie koniec, gdy odda władzę królewską Bogu Ojcu, gdy zniszczy wszelką zwierzchność oraz wszelką władzę i moc. Bo On musi królować, dopóki nie położy wszystkich nieprzyjaciół pod stopy swoje. A jako ostatni wróg zniszczona będzie śmierć. Wszystko bowiem poddał pod stopy jego. Gdy zaś mówi, że wszystko zostało poddane, rozumie się, że oprócz tego, który mu wszystko poddał. gdy mu wszystko zostanie poddane, wtedy też i sam Syn będzie poddany temu, który mu poddał wszystko, aby Bóg był wszystkim we wszystkim.”

 

I tu już mamy Królestwo Boże, Królestwo Niebiańskie. Królestwo Syna jest tutaj i Syn tu panuje, włada w Swoim Królestwie. On prowadzi Swoich poddanych, troszczy się o nas, napomina, karci, ćwiczy, wychowuje, cały czas jest praca w tym Królestwie. Ono nie jest z tego świata, a więc prawa tego świata nie mają prawa bytu w Jego Królestwie. Jeżeli ktoś próbuje wkraczać w Królestwo Jego z prawami tego świata i dzielić innych na grupy, na różne rzeczy, a Pan mówi: Oni mają być jedno wszyscy, tak jak My, Ojcze, jedno jesteśmy. A więc nie ma podziałów, nie ma takich rzeczy. Więc kiedy wszystko już będzie przygotowane, doskonale, wtedy Syn przekaże władzę Ojcu, aby Ojciec był wszystkim we wszystkim.

Czy chcesz tam dotrzeć w Synu? Bo to jest bardzo ważne. Usuwaj przeszkody, rób porządek, ćwicz się w pobożności, rób to, co jest pisane w Biblii, nie siedź i nie czekaj nie wiadomo na co, rób to, co już potrafisz, to czyń. Proś Pana, uniżaj się, On poprowadzi dalej, z chwały w chwałę, jest napisane, z wiary w wiarę. A więc Pan chce, żebyśmy wzrastali, rozwijali się, ale pamiętaj nie ma zastoju, nie ma, żebyś się po prostu gnuśniał gdzieś, jako chrześcijanin, czy chrześcijanka, a to wszystko będzie fajnie się działo. Mamy wszyscy budować się na dom Boży i wszyscy uczynieni zostaliśmy kamieniami żywymi tej budowli i mamy jako kamienie żywe, budować się na dom dla Boga. Jeszcze raz i nie raz, jeszcze ile mi Pan da, mówię: Skończ ze swoim ‘ja’, skończ z wprowadzaniem między Boży lud swojego charakterku, to jest ohydne. Jeśli nie kochasz Jezusa, to przynajmniej proś Go o to, żeby w tobie zaistniało prawdziwe uczucie do Niego, żebyś znienawidził, czy znienawidziła siebie, żeby zniszczyć to, co chce niszczyć to, co Chrystus czyni na tej ziemi. Pamiętaj, że cielesność niszczy to, co jest duchowe. I tak jest powiedziane, że ten cielesny zawsze występował przeciwko duchowemu, zawsze znalazł jakąś pretensję, jakieś żale, jakieś nastawienie, coś się tu nie podobało, tam się nie podobało, itd. itd. A Pan mówi: Jeżeli przyjmiesz Jego jarzmo i staniesz się jedno z Nim, wtedy złączysz się z Nim duchowo, wszystko stanie się już inaczej, swobodnie. Niech Bóg będzie z tobą, barcie i siostro. Pamiętaj, od tego, co robimy zależy, gdzie będziemy i nie tylko my, bo może się okazać, że komuś przeszkodziłeś, czy przeszkodziłaś wejść do wieczności przez swoje uparte trwanie przy swoim, albo komuś pomogłeś, albo pomogłaś wejść do wieczności przez pokorne należenie do Chrystusa. Wiecie, że słowo napomnienia może na początku kogoś wzdrygnąć, ale jeśli to jest dziecko Boże, to to dziecko Boże będzie przeżywało to napomnienie i będzie analizowało i dojdzie do prawidłowych wniosków, że trzeba to zrobić, trzeb uporządkować ten teren. A więc napomnienie od sprawiedliwego, docierające do sprawiedliwego zawsze powoduje, że ten będzie myśleć nad tym, co mówisz do niego. Amen.

Jan 14:23