zgr 21 12 2024 Marian – Usprawiedliwieni z wiary w Jezusa Chrystusa cz 1
zgr 21 12 2024 Marian – Usprawiedliwieni z wiary w Jezusa Chrystusa cz 1
Chwała Bogu. Duch Boży prowadzi nas dalej w tym, abyśmy poznając prawdę, mogli doznawać jak wiele ona dla nas znaczy, jak drogocenne jest to, co uczyniono dla nas, i jak umieć z tego wdzięcznie korzystać. To jest dla mnie i dla ciebie bardzo, bardzo ważne. Pamiętamy te Słowa z 2Koryntian 5, 14-21: „Bo miłość Chrystusowa ogarnia nas, którzy doszliśmy do tego przekonania, że jeden za wszystkich umarł; a zatem wszyscy umarli; a umarł za wszystkich, aby ci, którzy żyją, już nie dla siebie samych żyli, lecz dla tego, który za nich umarł i został wzbudzony. Dlatego już odtąd nikogo nie znamy według ciała; a jeśli znaliśmy Chrystusa według ciała, to teraz już nie znamy. Tak więc, jeśli ktoś jest w Chrystusie, nowym jest stworzeniem; stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe. A wszystko to jest z Boga, który nas pojednał z sobą przez Chrystusa i poruczył nam służbę pojednania, to znaczy, że Bóg w Chrystusie świat z sobą pojednał, nie zaliczając im ich upadków, i powierzył nam słowo pojednania. Dlatego w miejsce Chrystusa poselstwo sprawujemy, jak gdyby przez nas Bóg upominał; w miejsce Chrystusa prosimy: Pojednajcie się z Bogiem. On tego, który nie znał grzechu, za nas grzechem uczynił, abyśmy w nim stali się sprawiedliwością Bożą.”
Pojednajcie się z Bogiem, to znaczy przyjmijcie tą Ofiarę za wsze grzechy. Przyjmijcie tą spłatę, którą Jezus Chrystus uczynił wobec Ojca, płacąc za każdego z nas. Za wszystkie nasze przestępstwa jakie popełniliśmy, On zapłacił. Zapłacił na krzyżu, żebyśmy zobaczyli jak drogocenne jest to, co Bóg dla nas uczynił. Nie kazał nam samym spłacać grzech po grzechu, ale dał Swego Umiłowanego Syna za ciebie i za mnie, żeby przyjąć tą spłatę, która jedynie mogła być przez Boga uznana za wystarczającą – Krew Swojego Umiłowanego Syna przelaną za mnie i za ciebie. Ona jest tak drogocenna w oczach Ojca, że gotów był przebaczyć wszystkie nasze grzechy. I On zrobił to wobec całego świata, bez wyjątku – wszystkim przebaczył grzechy w Jezusie Chrystusie, i dla człowieka jest ważnym tylko przyjść i przyjąć przebaczenie. Kto więc uwierzy, ochrzci się, zbawiony będzie. Bez wyjątku; nikt z nas nie został potraktowany jakoś – no, za ciebie to Jezus nie musi tak bardzo umierać, bo ty trochę lepszy czy lepsza jesteś od innych. Jednakowo wszyscy zgrzeszyliśmy i straciliśmy chwałę Boga, i zasługiwaliśmy na odrzucenie od Bożego Oblicza na wieczność. A Chrystus Jezus przyszedł umrzeć za mnie i za ciebie, abyśmy my nie musieli trafić tam. Niech będzie wywyższone Imię Boga Wszechmogącego i Jego Syna Umiłowanego Jezusa Chrystusa, że bez wyjątku jak zły byłeś, jak zła byłaś, Jego Krew jest silniejsza, jest drogocenniejsza w oczach Boga niż wszystkie twoje przestępstwa, aby je ukarać. Dlatego dla mnie i dla ciebie jest tak ważne zrozumieć to, że zapłacono za nas, abyśmy już dalej nie żyli w świecie.
Zrobiliśmy wiele zła, abyśmy dalej tego zła nie czynili. Pan nie zapłacił za to, żebyśmy mogli swobodnie grzeszyć. Bo i Paweł pisze: Czy to, że jest łaska pozwala nam grzeszyć? Przenigdy! To że ktoś za mnie zapłacił, kiedy żyłem bez świadomości Boga, zapłacił za wszystko, co zrobiłem nie wiedząc o Nim tego, co powinienem wiedzieć, a nikt mnie ani tobie tego nie powiedział, i gdy zrozumiałem że Chrystus za mnie umarł na krzyżu i uwierzyłem, że tam i ja umarłem wraz z Nim, w tym momencie przyjąłem przebaczenie. Dalsze moje postępowanie było już wynikiem tego przebaczenia. To jest tak jak ktoś żył w cudzołóstwie nim uwierzył w Boga, nim uwierzył w Ofiarę Jezusa. Bóg przebaczył mu wszystkie dni cudzołóstwa do tego momentu, gdy uwierzył. Ale od chwili gdy uwierzył i przyjął tą Ofiarę Jezusa Chrystusa za swoje grzechy, Bóg mówi: Skończ z tym grzechem. On nie zgadza się na dalsze cudzołożenie. Jezus mówi: Ja zapłaciłem za ciebie, przelałem Swoją Krew za całe twoje cudzołożne życie. Ale gdy teraz już zobaczyłeś czy zobaczyłaś i przyjąłeś czy przyjęłaś to przebaczenie, nie grzesz już, nie rób tego więcej. Dlatego Paweł pisał o ludziach, którzy nie zrobili pokuty, nie usunęli grzechu. Mówi: Oni dotychczas nadal żyją w grzechu, jakby Bóg pozwalał im dalej grzeszyć. A Paweł powiedział, że Bóg nigdy nie zgadza się na to. Jak więc wielka cena została zapłacona za mnie i za ciebie. Spójrz na cenę. Czy warto lekceważyć sobie i deptać po Krwi Chrystusa uznając ją za pospolitą, jeżeli ona ma taką wartość u Ojca, że przez tą Krew Bóg przebaczył mnie i tobie wszystkie nasze przestępstwa, uznając tą Krew za wystarczającą? Czy rozumiemy to?
Kiedy człowiek rozumie tą cenę, jak wiele za niego zapłacono, człowiek nie chce już więcej czynić zła. Zdaję sobie sprawę, że Bóg, który mnie tak umiłował, nie tylko że mnie umiłował, ale posłał Swojego Syna, żeby uwolnić mnie z niewoli ciemności i dać mi prawo bycia Swoim dzieckiem. On nie chce, żebym chodził jako dłużnik, On spłacił mój i twój dług, żebyśmy chodzili już wolni, całkowicie uwolnieni od tego wszystkiego złego. Dlatego kiedy rozumiemy ile za nas zapłacono i dlaczego to zrobiono – żebyśmy pojednali się z Bogiem – to nie mamy zamiaru wiedząc o tym, że Bóg widzi wszystko i wie wszystko, dalej popełniać przestępstwa i dalej bawić się swoją wiecznością. Musimy to zrozumieć. Jeżeli człowiek pojmie to i zrozumie, ten człowiek nienawidzi to, co zaprowadziło Jezusa na krzyż. Gdyby wystarczyło moralniejsze życie, to zakon był wystarczający. Ale do życia zgodnego z wolą Boga potrzebna była Ofiara. Zakon nie był w stanie spłacić naszego długu, nie był w stanie usprawiedliwić nas. Jezus tak. To jest nasz Odkupiciel, kochany Odkupiciel, który umiłował ciebie i mnie do końca, który gotów był ponieść moje grzechy na krzyż, żebym nie szedł do gehenny i ty. Nie grzesz więcej bracie, siostro, nie grzesz więcej lekceważąc tą Ofiarę. To jest najważniejsze. Patrz na Syna, Sprawcę i Dokończyciela wiary. On ci pomoże. On przyszedł zbawić nas. On nie tylko spłacił dług. On obiecuje nam o wiele więcej jeszcze niż spłacony dług. Dlatego mówi: Nie żyj już dla siebie, żyj dla Mnie. Żyj już dla Mnie, Ja będę oczyszczać cię Swoją Krwią od wszystkiego, czego jeszcze nie umiesz. Daję ci gwarancję wiecznego życia. Z chwilą kiedy uwierzyłeś, czy uwierzyłaś i przyjąłeś spłacony swój dług - wolność, wolność! Za Krew Chrystusa wolność! Kiedy Paweł jeszcze jako Saul zobaczył to, był pełen zadziwienia wobec Boga. On starał się wypełniać zakon ile tylko potrafił, ale kiedy zobaczył, że nie jest w stanie zrobić tego, a Krew Jezusa Chrystusa oczyściła go w jednym momencie z wszystkich jego przestępstw, on oddał swoje życie temu Zbawicielowi, temu Odkupicielowi, kochanemu Zbawicielowi, kochanemu Jezusowi! On już nie licytował się, on wiedział: Panie, Ty mnie umiłowałeś takim jakim jestem, zapłaciłeś za mnie i już nie boję się, nie boję się żyć na ziemi, bo Ty jesteś moim Zbawicielem. Ty mnie poprowadzisz, Ty mnie zachowasz, Ty mnie nauczysz. Nie jestem już sam. Kiedy byłem sam, musiałem grzeszyć. Kiedy jesteś, Panie, ze mną, jestem silny, silna, mogę już czynić dobro. To jest niesamowita łaska, niesamowite pojednanie! Cały świat został pojednany. Szkoda każdego grzesznika, który dzisiaj żyje w grzechu. Nie musi żyć w grzechu. Pan Jezus spłacił każdego człowieka. Ale czy człowiek przyjmie to? Ludzie odrzucają to, myślą, że to jest nic nie warte, ale kiedy przyjdzie koniec życia, okaże się, że był to największy gest łaski, jakikolwiek został podjęty wobec człowieka przez kogokolwiek! I uczynił to Bóg! Kochajmy Jezusa! To jest najważniejsze. Miłość do Jezusa pozwala człowiekowi podejmować prawdziwe, dobre decyzje. Bez miłości człowiek będzie szamotać się między różnymi rzeczami.
List do Galacjan 2, 16-21: „wiedząc wszakże, że człowiek zostaje usprawiedliwiony nie z uczynków zakonu, a tylko przez wiarę w Chrystusa Jezusa, i myśmy w Chrystusa Jezusa uwierzyli, abyśmy zostali usprawiedliwieni z wiary w Chrystusa, a nie z uczynków zakonu, ponieważ z uczynków zakonu nie będzie usprawiedliwiony żaden człowiek. A jeśli szukając usprawiedliwienia w Chrystusie i my sami okazaliśmy się grzesznikami, to czy Chrystus jest sługą grzechu? Z pewnością nie. Bo jeśli znowu odbudowuję to, co zburzyłem, samego siebie czynię przestępcą.” Jeżeli znowu odbudowuję sprawiedliwość z moich uczynków według zakonu, wtedy odbudowuję swoją grzeszność. Bo zakon mówi, a człowiek nie czyni. Czy Chrystus jest wtedy nadal Sługą? Nie. Paweł mówi, że jeśli dacie się obrzezać, Chrystus wam już w niczym nie pomoże. Jeżeli położycie swoją nadzieję w zakonie, który nie może was zbawić, Chrystus wam nic nie pomoże. Jeśli położysz nadzieję w swoim silnym człowieczeństwie, Chrystus ci nic nie pomoże. Jeżeli położysz nadzieję w swojej moralności, Chrystus ci nic nie pomoże. Chrystus pomoże ci tylko wtedy, kiedy ty potrzebujesz Go, kiedy On jest dla ciebie zbawieniem, odkupieniem, pojednaniem z Bogiem, ubogaceniem, twoim wiecznym życiem z Bogiem teraz i na zawsze. Chrystus Jezus – On ci pomoże. Kto w Niego wierzy, nigdy nie będzie zawiedziony.
Apostoł mówi więc tu wyraźnie: Dobrze mówicie: Usprawiedliwieni jesteście z wiary, nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił, dobrze mówicie. Ale to nie jest koniec, to jest początek. Bóg po to posłał Syna, żeby spłacił nasze grzeszne życie, żebyśmy zostali uwolnieni z naszych grzechów. Ale to jest początek, to nie jest wszystko, to nie jest po to, by dalej grzeszyć, by dalej nie wiedzieć po co ja tu żyję na ziemi. A to jest po to, żeby dać mi życie, nowe życie, wieczne życie, Chrystusowe życie! Dlatego apostoł Paweł dalej pisze tak: „Albowiem ja przez zakon umarłem zakonowi, abym żył Bogu. Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie. Nie odrzucam łaski Bożej; bo jeśli przez zakon jest sprawiedliwość, tedy Chrystus daremnie umarł.” Gal.2,19-21.
Sprawiedliwość jest przez uwierzenie – wierzę! Chwała Bogu! Wierzę! Jezus umarł za moje grzechy, jestem usprawiedliwiony. Ale teraz mam przed sobą przestrzeń, której nigdy nie znałem, przestrzeń całkiem innego życia. I po to jestem uwolniony od długu, żeby móc kosztować jak smakuje nowe życie. I Paweł mówi: Nie myślę wracać do starego, żeby znowu szamotać się w tym starym. Chcę teraz żyć, bo Jezus jest moim życiem. Chwała Bogu! Masz Jezusa, masz życie. Żyj więc dzięki Jezusowi. Nie myśl jak będziesz robić to czy tamto; Jezus to twoje życie. A życie Jezusa wie wszystko. Paweł mówi, że już nie żyję ja ze swoimi sposobami, mądrościami, kombinacjami, wszystko umarło. Nareszcie odpocząłem od swoich dzieł, mówi Paweł. Teraz chcę poznać Go jeszcze więcej. Kochaj życie! Masz spłacony dług, bo uwierzyłeś, uwierzyłaś; wiem o tym. Masz spłacony dług, ale teraz życie, teraz życie. Nie można pozostać tylko na spłaconym długu i dalej zaciągać dług, dalej żyć w grzechu. Trzeba porzucić grzech, skończyć z grzechem, kochając Jezusa, skończyć z grzechem dzięki Jezusowi. To daje siłę zwycięstwa. To Jego życie nie grzeszy, to Jego życie jest w stanie minąć pokusy diabelskie i nie uczynić tego, co chce diabeł. Bo diabeł kusił Go i przegrał. Teraz życie Jezusa dla ciebie jest najważniejsze, usprawiedliwiony człowieku. Nie ty dalej żyjący, ale Jezus żyjący w tobie. To jest ewangelia zbawienia. Rozumiecie, Bóg przebaczył mi wszystkie grzechy, no jestem zadowolony, ale dalej żyję ja. Co ja robię? Dalej grzeszę. No i cóż mam dalej biedny robić? No jestem w kłopocie, jak Izraelici byli w kłopocie. Wiedzieli wszystko i grzeszyli. Ale kiedy Jezus jest moim życiem, to już nie żyję ja, by grzeszyć, ale żyje Jezus, by oddać cześć Ojcu we mnie. To jest miasto zdobyte, nasza dusza zdobyta przez prawdziwego Wykupiciela. Tedy usprawiedliwieni.
Wiecie, wielu ludzi doznało usprawiedliwienia. Uwierzyli w Jezusa Chrystusa, doznali radości przebaczenia swoich grzechów, ale potem nie doświadczyli życia. Nauczono ich, że to już wystarczy, jesteś uratowany, uratowana, na tym poprzestań, już więcej nic nie rób, sprawa już jest załatwiona, teraz tylko, żebyś przychodził do zboru, abyś modlił się i śpiewał pieśni, wszystko już jest załatwione. Nie. To jest tak jak urodzić się na nowo z wody i z Ducha. Po to zostaliśmy usprawiedliwieni, żeby nowe życie prowadzić. Ile będzie tego życia, wie Bóg, aby nie żyć już dla siebie, ale żyć dla Boga, dla Pana naszego Jezusa Chrystusa.
1Piotra 2, 24: „On grzechy nasze sam na ciele swoim poniósł na drzewo, abyśmy, obumarłszy grzechom, dla sprawiedliwości żyli; jego sińce uleczyły was.” Skończ z życiem, które nie ma święta. Niech twoje życie ma cały czas święto. Święto nowego życia! Głoś święto nowego życia! Głoś święto nowego życia! Żyj dzięki życiu Jezusa, nie myśl o sobie, że to jesteś ty. Tyle razy o tym mówimy. Zapomnij kim byłeś, kim byłaś. Teraz Jezus jest dla ciebie wspaniałym życiem. On, żywy Chrystus jest twoim oddechem, twoim słowem, twoim myśleniem, Chrystus uwielbiony, Chrystus wywyższony, Chrystus – droga do Ojca, Chrystus, który dzisiaj wstawia się za nami! Chrystus, we wszystkim Chrystus! I wtedy masz siłę chwalić Boga, nie żyjesz jak potępiony człowiek, bo nie ma potępienia nad Chrystusem. Potępienie jest tylko nad grzesznikami. Nad Chrystusem nie ma potępienia.
Po co więc pielęgnujesz swoje życie? Przecież właśnie za nie umarł Chrystus. Pielęgnuj nowe życie. Kosztuj z nowego życia, jak było powiedziane, że kto się karmi Jezusem, karmi się życiem. To jest nasz codzienny pokarm. Radość zbawionych, radość wyzwolonych, radość zadowolonych, wdzięcznych Bogu za wszystko! To jest nasze życie! Radujcie się w Panu zawsze. Nie męczcie się już sobą. Wy usprawiedliwieni macie prawo żyć. Macie prawo żyć i tego trzeba nauczyć się. Kiedy zostałem usprawiedliwiony, to po to, bym nauczył się dalej żyć z Bogiem. Teraz jestem uczniem Jezusa Chrystusa i On uczy mnie i ciebie jak On żyje. Bądźmy uczniami. Jaki ma być uczeń? Jak jego Mistrz. Kto wytrwa do końca jako uczeń, będzie tam gdzie jego Mistrz. To jest dla mnie i dla ciebie sprawa najważniejsza.
Ludzie próbują robić z siebie ważne osobowości, pokazują swoje mądrości. Kiedy tak patrzę; człowieku, weź się ogarnij, zastanów się komu chcesz zaimponować swoim ja. Twoje ja zaprowadziło Jezusa na krzyż, a ty wierzący człowieku chcesz imponować swoim ja, drugiemu wierzącemu człowiekowi chcesz pokazać, że ty masz swoje ja. Przecież to jest śmierdzące. Weź, pokaż innym jak Chrystus żyje w tobie. Oddaj chwałę Panu, który umarł za twoje grzechy, to jest ważniejsze. Okaż co On ci zrobił wczoraj, przychodząc dzisiaj na zgromadzenie. Kim dla ciebie jest dzisiaj ten Chrystus Jezus. To jest najważniejsze. Wielu pokazuje jakieś swoje humory. Pokaż czy ty naprawdę cieszysz się, że Chrystus umarł za ciebie, aby pojednać cię z Bogiem, z Bogiem, Stwórcą nieba i ziemi, z Bogiem, od którego zależy wszystko i dzisiaj masz z Nim społeczność, bo korzystasz z Ofiary Jego Syna. Dlatego Paweł pisał o tym, że ci, którzy wzgardzają zgromadzeniami, którzy opuszczają je bezmyślnie, podpadają pod gniew Boży i oni pokazują, że dla nich Krew Jezusa jest pospolita, że oni nie rozumieją, że tak wysoką cenę zapłacono, żeby oni nie żyli już dla siebie, ale żyli dla Boga. Nie rozumieją tego, może nie chcą rozumieć. Lepiej, żeby nie rozumieli i chcieli to zrozumieć i porzucić to lekkomyślne życie. Nie żyjesz dla siebie, żyjesz dla Niego, a Pan chce być na zgromadzeniu świętych, by oddać cześć Ojcu za to, co może także dzisiaj dla nas czynić. To jest tak ważne. To jest tak niesamowite, że z chęcią bym krzyczał to na całe gardło, bo to jest chwalebne, to jest wspaniałe. Głośno ogłaszajcie wspaniałość Boga! To jest najważniejsze, byśmy umieli cieszyć się tym, co On dla nas uczynił i czyni codziennie.
List do Rzymian 6, 1-23: „Cóż więc powiemy? Czy mamy pozostać w grzechu, aby łaska obfitsza była? Przenigdy! Jakże my, którzy grzechowi umarliśmy, jeszcze w nim żyć mamy? Czy nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni? Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć,” Wiecie, to jest największe szczęście, kiedy to nie ty przyszedłeś na to zgromadzenie, ani ja, ale przyszedł Chrystus w tobie i we mnie. To jest największe uwielbienie Ojca. „Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili.” Skończ z narzekaniem, skończ z biadoleniem. Twój Bóg to jest Stwórca nieba i ziemi! To jest teraz twój Ojciec w Jezusie Chrystusie. Masz wszystko czego ci potrzeba, aby czynić dobro! Nie oglądaj się, czyń dobro! Tak jak twój Zbawiciel uczynił to tobie. Nie oglądał się na innych, czy oni cię lubią, czy nie lubią. Umarł za twoje grzechy i spłacił twój dług. Mogli nienawidzić cię, mogli mówić, żeby tylko spotkało cię jak najgorsze, ludzie mogli przeklinać cię na tej ziemi, a Jezus umarł za twoje grzechy i przebacza ci. I to jest niesamowita łaska, że nie jest uzależniona od ludzi. Bo ci, którzy przeklinali, sami też potrzebowali przebaczenia. Wszyscy go potrzebowaliśmy. Wszyscy zgrzeszyliśmy i straciliśmy chwałę Boga. Nowe więc wspaniałe życie Chrystusa w nas.
Rzymian 6,5.6: „Bo jeśli wrośliśmy w podobieństwo jego śmierci, wrośniemy również w podobieństwo jego zmartwychwstania, (wiedząc to, że nasz stary człowiek został wespół z nim ukrzyżowany, aby grzeszne ciało zostało unicestwione, byśmy już nadal nie służyli grzechowi;” skończone, zewleczone ze mnie, z ciebie, abyśmy nie chodzili już ubrani w nasze grzechy. Uwolnieni; nie tylko spłacone, ale zdjęte z nas to całe nasze przeklęte życie, abyśmy mogli miłować się, cieszyć sobą nawzajem, gdy spotykamy się jako nowe stworzenie w Chrystusie, mieć dla siebie wspaniałe błogosławione słowa. Po to właśnie przyszedł Chrystus. I diabeł nienawidzi tych ludzi zadowolonych w Chrystusie, wdzięcznych, którzy chwalą Boga za to pojednanie poprzez Krew Chrystusa Jezusa. Dlatego mamy zwycięstwo nad diabłem przez Krew Chrystusa, bo my korzystamy z tej Krwi, z tego oczyszczenia, usprawiedliwienia nie po to, żeby dalej grzeszyć, ale po to by nauczyć się pięknego czystego, świętego życia Jezusa, aby umieć wybierać, z czasem ucząc się co jest dobre a co złe. I być spokojni w tym wybieraniu, nie patrząc jak ludzie na to, co napotykamy, ale jak Chrystus.
Rzym.6,7-11: „kto bowiem umarł, uwolniony jest od grzechu. Jeśli tedy umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z nim żyć będziemy,” Kolejne wspaniałe objawienie. „wiedząc, że zmartwychwzbudzony Chrystus już nie umiera, śmierć nad nim już nie panuje. Umarłszy bowiem, dla grzechu raz na zawsze umarł, a żyjąc, żyje dla Boga. Podobnie i wy uważajcie siebie za umarłych dla grzechu, a za żyjących dla Boga w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.” Tak myślmy, nie inaczej. Ciesz się tym Chrystusem, okaż, że przyjąłeś, przyjęłaś usprawiedliwienie, bo może do dzisiaj jeszcze tego nie przyjąłeś, nie przyjęłaś i dlatego masz te problemy i dalej chodzisz jak dłużnik. Przyjmij twoje spłacone długi i odpocznij. Ciesz się wolnością. Tylko Słowo Boże wyraźnie mówi, że będąc na wolności nie pobłażajmy ciału, nie zgadzajmy się na to, by ciało teraz z tej wolności korzystało dalej po swojemu, ale niech nauczy się być świątynią Boga, Pana naszego Jezusa Chrystusa.
Rzym.6,12-23: „Niechże więc nie panuje grzech w śmiertelnym ciele waszym, abyście nie byli posłuszni pożądliwościom jego, i nie oddawajcie członków swoich grzechowi na oręż nieprawości, ale oddawajcie siebie Bogu jako ożywionych z martwych, a członki swoje Bogu na oręż sprawiedliwości. Albowiem grzech nad wami panować nie będzie, bo nie jesteście pod zakonem, lecz pod łaską. Cóż tedy? Czy mamy grzeszyć, dlatego że nie jesteśmy pod zakonem, lecz pod łaską? Przenigdy! Czyż nie wiecie, że jeśli się oddajecie jako słudzy w posłuszeństwo, stajecie się sługami tego, komu jesteście posłuszni, czy to grzechu ku śmierci, czy też posłuszeństwa ku sprawiedliwości? Lecz Bogu niech będą dzięki, że wy, którzy byliście sługami grzechu, przyjęliście ze szczerego serca zarys tej nauki, której zostaliście przekazani, a uwolnieni od grzechu, staliście się sługami sprawiedliwości, po ludzku mówię przez wzgląd na słabość waszego ciała. Jak bowiem oddawaliście członki wasze na służbę nieczystości i nieprawości ku popełnianiu nieprawości, tak teraz oddawajcie członki wasze na służbę sprawiedliwości ku poświęceniu. Gdy bowiem byliście sługami grzechu, byliście dalecy od sprawiedliwości. Jakiż więc mieliście wtedy pożytek? Taki, którego się teraz wstydzicie, a końcem tego jest śmierć. Teraz zaś, wyzwoleni od grzechu, a oddani w służbę Bogu, macie pożytek w poświęceniu, a za cel żywot wieczny. Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.”
Żeby to mogło się zacząć, musiał Chrystus umrzeć za mnie i za ciebie, aby spłacić nasz dług. Patrz na to, kochaj Ojca, kochaj Syna za to, co ci uczynili spłacając twój dług. Że Bóg dał tak drogocenny okup – Swojego Syna za mnie i za ciebie, i że przez ten okup przebaczył nam wszystkie nasze winy. Nie żyjmy już dla siebie, żyjmy dla Tego, który gotów był uczynić to przed Obliczem Ojca, spłacając nasze długi. Pamiętacie Księgę Objawienia, jakie tam zadowolenie, jaka wdzięczność, że oto jest ten Boży Baranek, który wykupił ludzi tu na ziemi dla Boga. Żyj dla Boga, wierz w to, ciesz się tym. Nie pozwól diabłu odsunąć to sobie gdzieś tam, a twoje ziemskie życie zacznie wracać jako coś ważnego, coś tu ważnego, tam ważnego. Ceń sobie to ziemskie życie, bo tu na ziemi możesz oddać Bogu chwałę. Ceń sobie to ziemski życie. Nie myśl sobie, że, a to lepiej byłbym już w niebie. W niebie to z aniołami mógłbyś śpiewać już pieśni, a tu na ziemi możesz być światłością dla grzeszników, możesz powiedzieć innym: Pan zapłacił, nie musisz żyć w złu, Bóg zapłacił za ciebie. Przyjmij Jezusa, przyjmij Tego, który cię wykupił i przyjmij przebaczenie, daj się zanurzyć w Jego śmierć i zacznij uczyć się życia, uczyć się życia. To jest niesamowite uczyć się jak żyć. Pamiętacie jak się urodziliśmy, mieliśmy już ręce i nogi, a umieliśmy już chodzić? Umieliśmy rękoma poruszać? Ile żeśmy tymi rękoma dawali sobie po głowie, różne rzeczy robiliśmy, nim nauczyliśmy się do czego one mają służyć. Tak też jest z duchowym życiem. Ono jest zrodzone, ale ono musi wszystkiego nauczyć się. Uczmy się więc oczyszczeni Krwią Baranka. Chwała Bogu za Jego łaskę. Amen.

