Zgr. 28.12.2024r. Marian - Perfidia kłamstwa a chwała Prawdy. cz.2
Zgr. 28.12.2024r. Marian - Perfidia kłamstwa a chwała Prawdy. cz.2
Chwała Bogu naszemu, Panu naszemu Jezusowi Chrystusowi za tą łaskę, którą doświadczyliśmy na tej ziemi, niesamowita łaska. Wiecie, mówimy o kłamstwie, o prawdzie. Istnieje takie kłamstwo, za które zapłacisz może małą cenę jakąś, oszukają cię na jakimś towarze tam, albo źle cię kierują gdzieś, no kawałek możesz się przejdziesz, wrócisz, poprawisz to i pójdziesz dalej prawidłowo, ale są kłamstwa, które mogą cię kosztować całą wieczność. I jest na ziemi coś, co jest prawdziwego, chleb to chleb, samochód to samochód, żona, to żona, mąż, to mąż, coś prawdziwego i jest też wobec tego prawdziwego jakieś kłamstwo, jakieś okłamanie, które ma zwieść ludzi, że to jest prawdziwe. Najgorsze jest kłamstwo, które może cię kosztować całą wieczność, jeśli tam zabrniesz, możesz stracić wszystko. Tu na ziemi możesz stracić wiele rzeczy, wiele rzeczy wyłudzili z ludzi, oszukali i ci ludzie dali się oszukać. Można stracić różne rzeczy na ziemi, ale to nie jest jeszcze taka tragedia, jak stracić wieczność tutaj na ziemi, dać się okłamać, co do wieczności, dać się zatrzymać wobec Chrystusa, który mówi do ciebie: Chodź; i uważać, że mam rację, że się zatrzymałem, czy zatrzymałam. To jest oszustwo, bo kto nie idzie za Nim, już się cofa, a więc taki człowiek już jest okłamany jeżeli nie idzie za Jezusem, gdzieś diabłu, kłamcy, udało się zwieść człowieka i zatrzymać w podążaniu za Chrystusem. To może kosztować całą wieczność. Bo jest tak czasem, że ktoś cię zatrzyma i głupoty jakieś ci opowiada, na chwilę cię zatrzyma, ale w końcu mówisz: Słuchaj, nie mam czasu, muszę iść, nie chcę tego słuchać nawet i pójdziesz, jakiś czas ci zabrał, ale jest straszne, kiedy zabierze ci wieczność. Ludzie opowiadają, czytaliśmy o tym z Listu Piotra, opowiadają, że mają wolność, a są niewolnikami złego, okłamują kogoś, u nas jest wolność, u nas jest radość, zadowolenie, a tam jest tracenie wieczności.
To jest bardzo ważne, żebyś nie był okłamany, żebyś nie była okłamaną. To jest bardzo ważne rozeznać, co to jest kłamstwo, a co to jest prawda. Gdyby nie Chrystus, pozostalibyśmy w oszukaniu, On przyniósł na prawdę, brnęlibyśmy w jakieś rozkazach i myślelibyśmy, że jesteśmy lepsi od innych i zabijalibyśmy tych ludzi za to, że nie są tak dobrzy jak my, myślelibyśmy, że robimy to dla Boga, a robilibyśmy to dla diabła. A więc zobaczcie, jak może człowiek oszukany myśleć, że jest w porządku, nie żyjąc dzięki Jezusowi, On jest życiem i prawdą.
Jeszcze krótko zerkniemy do Księgi Objawienia 2 rozdział, 2 wiersz:
„Znam uczynki twoje i trud, i wytrwałość twoją, i wiem, że nie możesz ścierpieć złych, i że doświadczyłeś tych, którzy podają się za apostołów, a nimi nie są, i stwierdziłeś, że są kłamcami.”
Ilu ludzi zwiedli ci fałszywi apostołowie, okłamując ich, że znają prawdę i że ci ludzie mogą im swobodnie zaufać i wszystko będzie dobrze, i oni przeprowadzą ich do wieczności? Ilu w ten sposób odprawiali na pogrzebach, mówiąc: Ten człowiek poszedł do raju, ten człowiek poszedł do wieczności, wieczny odpoczynek racz mu dać, Panie. I ludzie myślą, że odbył się jakiś akt, że to jest nawet piękne może było, ale czy to naprawdę otworzyło drzwi wieczności? Czy ten człowiek żyjąc, żył w prawdzie czy w kłamstwie? To jest ważne. Czy czcił Boga Żywego? Czy czcił bałwany? Czy żył dla siebie? Czy żył dla Pana? Bo wszak On mówił, że miłuje tych, którzy nie żyją dla siebie, ale żyją dla Niego. Czy ten człowiek poznał prawdę o prawdziwym życiu i poszedł za tą prawdą? A więc już nawet Księga Objawienia mówi o kłamcach, którzy podają się za posłańców Jezusa, a nimi nie są, oni zwodzą lud, a nie prowadzą do wieczności, oni ich okłamują, a nie mówią im prawdy, twierdzą, że mówią prawdę, ale ich życie samo pokazuje, że to nie jest prawda, bo Pan nie przyszedł po to, żeby człowiek pozwalał sobie na swawolę ciała, ale po to, żeby ciało było podporządkowane Duchowi, żeby stało się świątynią Boga, wszak świątynia Boga nie ma grzeszyć, ma być dla Niego. A więc zobaczcie jakie niesamowite prawdy, a zarazem ludzie są w stanie minąć te niesamowite prawdy i pójść za kłamstwem.
3 rozdział, 9 wiersz:
„Oto sprawię, że ci z synagogi szatana, którzy podają się za Żydów, a nimi nie są, lecz kłamią, oto sprawię, że będą musieli przyjść i pokłonić się tobie do nóg, i poznają, że Ja ciebie umiłowałem.”
Pomyśl sobie, dlaczego Księga Objawienia, Księga, która została dana poprzez to, co Chrystus uczynił na ziemi, mówi o kłamcach? Czyż ona nie powinna mówić tylko o wspaniałościach, o chwałach, o zachwyceniu, o radościach? Przecież to jest objawienie, powinno pokazywać nam wspaniałość nieba, wszystko tam, co tam się dzieje, a jednak ona mówi o kłamcach, ostrzega przed kłamcami, którzy będą zwodzić ludzi, którzy będą ich okłamywać, mówiąc im coś a zarazem odwodząc ich od prawdy, od tego, by się ratowali.
Księga Objawienia 21 rozdział, 8 wiersz:
„Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga.”
Zobaczcie, kłamcy mogą czytać Księgę Objawienia i w niej oni są osądzeni i skazani na gehennę, a mimo wszystko będą kłamać, bo nie ma w nich bojaźni Bożej. Oni nie wierzą w odpowiedzialność, im się wydaje, że: no, widzicie, dni mijają i gdzie jest to obiecane przyjście Jego? Już wtedy szydzili, już wtedy kłamali, że już wrócił, już przyszedł, nawet próbowali podrabiać Listy, pisząc, że to Paweł mówi, że przyszedł. Paweł mówi: Nie wierzcie, nie przyjdzie dopóki nie wypełni się prawda, dopóki nie przyjdzie główny zwodziciel i nie zwiedzie wszystkich oprócz tych, którzy trwają w prawdzie. 27 wiersz tego 21 rozdziału:
„I nie wejdzie do niego nic nieczystego ani nikt, kto czyni obrzydliwość i kłamie, tylko ci, którzy są zapisani w księdze żywota Baranka.”
22 rozdział, 15 wiersz:
„Na zewnątrz są psy i czarownicy, i wszetecznicy, i zabójcy, i bałwochwalcy, i wszyscy, którzy miłują kłamstwo i czynią je.”
A więc nie ma miejsca, nie ma wstępu, a mimo wszystko będą kłamać. Dlaczego, na czym im tak zależy? Co oni chcą osiągnąć przez to kłamstwo? Dlaczego? Bo szukają własnej chwały, nie myślą o chwale Chrystusa, szukają własnej chwały, żeby ich oglądano, żeby ich podziwiano, żeby dla nich ludzie żyli, żeby im chwałę przynosili i dlatego będą sprzedawać wszystko, co tylko jest możliwe do sprzedania, aby tylko zyskać więcej ludzi, więcej wyznawców, więcej tych, którzy będą mówić: Tak, to jest dobre, to jest dobre. A więc Słowo Boże już ostrzega i mówi o tym, ostrzega przed tymi, którzy nie są posłuszni ewangelii, że oni będą tam, gdzie ci, którzy nie chcą uznać Boga.
A więc już mamy ostrzeżenie, zwyczajne, proste ostrzeżenie, prawda ostrzega nas, że wyjdzie mnóstwo kłamców, którzy będą chcieć zwieść o ile można nawet i wybranych, że wielu antychrystów wyjdzie, aby zwodzić. A więc pomyśl sobie, jak musi być to cenne skoro diabeł takie zastępy kłamców wysyła, żeby odwieść od prawdy tych, którzy uwierzyli prawdzie. Jakie musi to być dla diabła ważne, żeby człowieka, który uwierzył w Chrystusa Jezusa, odwieść od tego Chrystusa. Dlaczego jest to dla niego tak ważne? Bo on tak cię kocha, że chce, żebyś z nim spędził całą wieczność bez Boga, w gehennie. Dlatego okłamuje, obiecując wiele rzeczy, odwodząc od życia zgodnego z pobożnością, zgodnego z tym kim jest Chrystus Jezus. A więc każdy który uwierzył, staje się obiektem pożądania dla diabła, kimś bardzo ważnym na kogo on zwraca uwagę nieustannie nawet w nocy próbując się przedostać, żeby odwieść od prawdy. Wiecie, no ludzie lubią być tak docenieni, tak żeby się nimi interesować, otóż jak jesteś wierzącym, to jesteś w wielkim zainteresowaniu i póki tylko żyjesz, będzie się tobą interesować w szczególny sposób, chyba, że przestaniesz żyć w prawdzie, wtedy uzna cię za śmieć, za zdrajcę, jak Judasza: ty patrz swoje teraz, trzeba było się pilnować tego Jezusa, jeśli się nie pilnował, no to ty patrz swojego teraz. A więc Biblia ostrzega przed tym.
List do Rzymian 1 rozdział, od 18 wiersza:
„Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko wszelkiej bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę. Ponieważ to, co o Bogu wiedzieć można, jest dla nich jawne, gdyż Bóg im to objawił. Bo niewidzialna jego istota, to jest wiekuista jego moc i bóstwo, mogą być od stworzenia świata oglądane w dziełach i poznane umysłem, tak iż nic nie mają na swoją obronę, dlatego że poznawszy Boga, nie uwielbili go jako Boga i nie złożyli mu dziękczynienia, lecz znikczemnieli w myślach swoich, a ich nierozumne serce pogrążyło się w ciemności. Mienili się mądrymi, a stali się głupi.”
Zamienili chwałę Boga na przemijającą chwałę jakiegoś tam ludzkiego obrazka, czy posążka, czy czegokolwiek innego. A więc to, co stworzył Bóg mówi o Nim, jako o Bogu, wszystko to mówi o Nim, my też jako ludzie, nawet ci bezbożnicy i tak mówią, że zostali stworzeni przez Boga, bo są ludźmi, Bóg stworzył człowieka. A więc wszystko mówi tu o boskości, o chwale i nie ma usprawiedliwienia dla żadnego człowieka żyjącego na tej ziemi, który nie uczci Boga, chociaż widzi tylko te rzeczy, bo wszystko to mówi o Bogu, bo wszystko to mówi, że mógł to stworzyć tylko Bóg. Wiecie, no gdybyś mógł kupić jakiś samochód, który by płodził samochody, ale ludzie nie są w stanie wymyśleć takiego czegoś i musisz kupić kolejny samochód, bo ten twój się już popsuł, zardzewiał. Ludzie nic nie potrafią takiego zrobić, dlatego że nie są bogami. Wiele potrafią, naprawdę wiele potrafią zrobić ludzie, bo Bóg stworzył nas na obraz Swój, ale nie potrafią stworzyć życia, nie potrafią stworzyć czegoś co będzie powtarzało się, a Bóg to uczynił, a więc już samo to, co oglądasz: niebo, chmury, deszcz słońce, chwałę przemijających dni, oglądasz dzień za dniem, jak Bóg daje wschód i zachód, i nie ma usprawiedliwienia dla ciebie, człowieku, kimkolwiek jesteś, tak mówi Słowo Boże, że nie czcisz Boga, już z powodu tego. A cóż dopiero, gdy człowiek nie chce przyjąć Jego Syna, nie chce Go uczcić.
List do Efezjan 4 rozdział. Pamiętaj, to jest bardzo ważne, nie ma usprawiedliwienia, każdy człowiek będzie musiał odpowiedzieć za to, że uwierzył kłamstwu, że to powstało samo z siebie, czy z wybuchu, cokolwiek nie ma znaczenia. Głupi wierzy głupiemu, mądry zdaje sobie sprawę, że to nie mogło powstać z wybuchu i przestaje się wygłupiać w ogóle i zastanawiać się nad tym, czy to możliwe, czy nie możliwe. To co niemożliwe, zaistniało właśnie, Bóg to stworzył, rzekł i zaistniało, nasz Bóg to może zrobić. Kiedy czytamy List do Efezjan ten 4 rozdział i 25 wiersz:
„Przeto, odrzuciwszy kłamstwo, mówcie prawdę, każdy z bliźnim swoim, bo jesteśmy członkami jedni drugich.”
Odrzućmy wszystkie kłamstwa, wszystko, co mówi ci, że możesz sobie siedzieć i robić co chcesz, odrzuć to, bo Jezus powiedział, że od chwili, kiedy stałeś się wierzącym, czy wierzącą, będziesz mieć życie pełne, obfite, napełnione chwałą przeżywania społeczności z Bogiem, twoje życie będzie coraz bardziej napełnione chwałą, będziesz mógł dzień za dniem mówić: Pan jest wspaniały. Twoje życie będzie pełne światła, obecności Boga, każdy dzień będzie wyznawał drugiemu dniowi, że wspaniały jest Bóg, bo to jest dla wierzących, tak Chrystus żył na tej ziemi. Dla tych, którzy odrzucili wszelkie kłamstwa, że ludzie będą żyć z Panem Jezusem byle jak, że będą zamknięci, zablokowani, będą to prawdziwi wyznawcy Chrystusa. Nie, Pan Jezus powiedział, że Jego uczeń jest jak On, Jego uczeń ma wolność, Jego uczeń miłuje, Jego uczeń przebacza, Jego uczeń uczy się dalej prawdy i cieszy się wiecznością. Wspaniały Pan, który przyniósł nam prawdę o czym jeszcze więcej niż mówi chmura, deszcz, słońce, księżyc, gwiazdy, ptaki, ludzie. Ponad to wszystko jeszcze powiedział nam więcej Pan Jezus Chrystus, bo nie byliśmy w stanie zajrzeć do nieba niewidzialnego dla nas, a On przyszedł z tego niewidzialnego nieba i powiedział nam, jak tam jest. Mówi: Skoro nie chcecie Mi uwierzyć, co do tych ziemskich rzeczy, jak uwierzycie Mi, co do niebiańskich? A więc pierwsze, wierzę, że Bóg stworzył niebo i ziemię, rzeczy widzialne i niewidzialne, a potem wierzę, że Pan Jezus przyszedł z nieba, uczynił to, co chce Ojciec, żebym był uratowany i poszedł do nieba, a Jego pożegnanie, było: i wrócę po was, abyście, gdzie Ja byli, i wy byście byli. Wierzę, chwała Bogu, jestem szczęśliwym człowiekiem, bo wierzę w prawdę i ta prawda mnie raduje, nie filozofuję, nie chodzę, nie kombinuję, cieszę się, naprawdę cieszę się, lata mi tego nie zabrały, a wręcz nawet pomogły jeszcze zobaczyć to jeszcze bardziej. I radzę ci też się cieszyć, bo szkoda by cię było, gdy spotkasz się z Tym, który przyniósł radość na ziemię i nie znajdzie w tobie radości. Nie zakopuj tej chwały, ale raczej niech ona będzie widoczna wyraźnie. Prawdą możemy się chlubić, kłamstwem nie, kłamstwo mamy oczyszczać, a prawdą mamy prawo się chlubić i cieszyć się z prawdy, bo to jest dla mnie i dla ciebie dane, cudowne. Wiele jest Słowa Bożego, mówi: Nie okłamujcie się nawzajem, nie mówcie sobie czegoś, co nie jest w prawdzie, mówcie z sobą prawdziwie, rozmawiajcie o Tym wspaniałym Chrystusie i cieszcie się Nim.
A więc kto postępuje zgodnie z prawdą, wierzę, tak jak Noe wierzył Bogu, że przyjdzie potop i że on został przez Boga wybrany, aby człowieczeństwo przeszło przez potop i dalej było na tej ziemi. I Noe według tego, co powiedział mu Bóg, zbudował arkę i kiedy wszedł do tej arki, Bóg zamknął arkę i nadszedł potop. Wierzę, że przyjdzie ten dzień na tą ziemię, kiedy wszystko, co zrobił człowiek, ziemia i dzieła ludzkie zginą, spłoną i wierzę, że gdyby nie Chrystus Jezus, też bym spłonął w gehennie. Dlatego wierząc w to, trwam w Chrystusie, żeby nie zginąć wraz z wszystkimi grzesznikami w gehennie, co czytam w Księdze Objawienia, gdzie księgi będą otwarte i wszyscy, którzy nie byli w księdze życia będą osądzeni i skazani na gehennę. Mam święty plan pozostać w Księdze żywych i nie dołączyć do umarłych chrześcijan, którzy przestali cieszyć się, że w Jezusie Chrystusie mamy życie, które nie kończy się wraz z ogniem, ale które idzie do wiecznej chwały, aby tam być w domu Ojca i zawsze się cieszyć. Dlatego mam zamiar pozostać wiernym i czekać na mojego Pana, czy doczekam się i będę Go widzieć nie doznawszy tego zaśnięcia, które spowoduje, że dołączę do tych, którzy znaleźli się pod powierzchnią ziemi. Ale tak czy inaczej, aby być gotowym, kiedy On wróci, bo zależy mi na tym, bo wiem, że to jest prawda. Nie jest to dla mnie abstrakcja, nie myślę stracić dni swego życia na to, by bawić się w chrześcijanina, ale chcę być tam, gdzie będą ci, którzy wierzą w Jezusa Chrystusa. Doradzam ci też to samo, dbaj o swoją wieczność, bardziej niż o przemijanie, nie daj się okłamać i zwieść, wszystko, co ludzie zrobili, zginie. Jest to dobre, to są rzeczy dobre, prawdziwe, dobre, rower służy do jeżdżenia, żebyś mógł się szybciej poruszyć, czy też może do tego, żebyś więcej zdrowszym był, czy zdrowszą, poruszając się na świeżym powietrzu. Są rzeczy prawdziwe na tej ziemi, ale tak czy inaczej one nie są wystarczająco prawdziwe, aby trafić do wieczności. Ale uczynki dokonane w Chrystusie są prawdziwe i gotowe trafić do wieczności. A więc musisz wiedzieć, korzystasz z czegoś tutaj, korzystasz z tego fizycznego zdrowia, ono jest prawdziwe, ale ono kiedyś może się zakończyć i przejść w chorobę i może zakończyć się śmiercią. Nie chodzisz i nie jęczysz, że masz zdrowie, cieszysz się, że masz zdrowie, gorzej jest, jak boli ciebie coś, no jest trudniej w tym momencie, żyjesz w prawdziwym świecie doświadczeń i bólu, i radości i żyjemy tutaj, mamy żyć tutaj, ale nasze myśli biegną do góry, skąd nadejdzie nasz Pan i chcemy być znalezieni gotowi na to spotkanie. I to jest tak bardzo ważne dla mnie i dla ciebie i dlatego kiedy słucham Jezusa i ty też, kiedy mówi w Ew. Jana w 14 rozdziale, jestem świadomym prawdy o Noe, prawdy o ogniu, który spali całą ziemię, o którym pisze apostoł Piotr, to te słowa Jezusa dla mnie znaczą bardzo wiele.
„Niechaj się nie trwoży serce wasze;(…)”
A powinno się trwożyć, tak? Kiedy zdajesz sobie sprawę, że ziemia i dzieła ludzkie zginą, powinno się trwożyć i że w gehennie już nie będzie, że demony dręczą ludzi, one mogą dręczyć tylko na ziemi, w gehennie wszyscy będą dręczeni.
„Niechaj się nie trwoży serce wasze; wierzcie w Boga i we mnie wierzcie! W domu Ojca mego wiele jest mieszkań; gdyby było inaczej, byłbym wam powiedział.(…)”
Inaczej Jezus mówi: Taka jest prawda.
„ (…) Idę przygotować wam miejsce.”
Już mówiliśmy o jakich mieszkaniach Jezus mówił, dla jakich mieszkań jest tam miejsce i On idzie przygotować, dla tych, w których Ojciec z Synem mieszkali tu na ziemi, którzy byli posłuszni rozkazom Jezusa i Jezus mógł z Ojcem zamieszkać w nich. A więc od nas wymaga się tego, żebyśmy poddali się posłusznie pod rozkazy Syna, żebyśmy mogli być zamieszkali, byśmy byli mieszkaniem Bożym, świątynią Boga. A więc pilnujmy się przed kłamstwem, pilnujmy się przed szukaniem własnej chwały, pilnujmy się przed tym, żeby innym zawracać głowę czymś, co nie ma w ogóle żadnego znaczenia, nie zawracajmy, nasze umysły są bardzo ważne, nie wpisujmy w nich głupot, którymi sami się zajmujemy, mówmy o tym, co jest dobre, miłe, pożyteczne, budujmy się nawzajem. Toczymy bitwę o wieczność, nie o trochę lepsze człowieczeństwo, ale o wieczne człowieczeństwo. A więc nie rozmawiajmy o głupstwach, nie zajmujmy ludziom czasu jakimiś bzdurami, jakimiś zakłamaniami, jakimiś fałszerstwami, mówcie o tym, co dobre. Jest na pewno pełno tego dobrego, na przykład o tym, że Jezus obiecał, że przyjdzie po nas, zanim zginie ta ziemia i wszystko, co człowiek stworzył, abyśmy my nie zginęli. Niesamowite słowa, wiecie, kiedy wierzę w to, co się stanie na tej ziemi, to te słowa dla mnie są niesamowicie ważne i dla ciebie też, bo też jesteś człowiekiem. Chcę być zamieszkały, nie zależy mi na tym, żeby udawać chrześcijanina, żeby improwizować chrześcijaństwo, żeby ludzie myśleli, że jestem chrześcijaninem, chcę być święty, chcę być zamieszkałym przez Boga i zdaję sobie sprawę, że toczy się bój o to, bo ktoś bardzo chce mnie zanieczyścić, zbrudzić, nawet przez wierzących, którzy podają się za apostołów, a są kłamcami, którzy zwodzą, że nie muszę być świętym, a będę w domu Ojca, że mogę sobie pozwolić na zepsute człowieczeństwo, wystarczy, że jestem wierzącym i Bóg mnie weźmie do Siebie. Wierzę w to, co mówi Jezus, że kto Jemu służy, ten będzie tam, gdzie On jest. Ojciec uczci każdego, który służy Jezusowi. A co to znaczy służyć Jezusowi? To znaczy żyć w zbawieniu i być zbawieniem dla innych. Wielu wyszło mówić o Jezusie, Paweł mówi: No ja się cieszę, choćby nawet, niech mówią, ale niewielu należy do Tego Jezusa.
„A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli. I dokąd Ja idę, wiecie, i drogę znacie. Rzekł do niego Tomasz: Panie, nie wiemy, dokąd idziesz, jakże możemy znać drogę? Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot, nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.”
Niesamowite objawienie. Wiecie, wcześniej mogłeś przychodzić przez religię, przez wyznania, przez sposoby, przez różne kombinacje, a Jezus mówi: Nikt nie przyjdzie do Ojca, jak tylko przeze Mnie. A jaki jest Chrystus? Otwierasz ewangelię, doradzam kolejny raz, czytaj ewangelię, czytaj słowa Jezusa, obserwuj, co On robi i co On mówi, bo On przyniósł nam prawdę i zobacz, jak On żyje i wtedy, kiedy usłyszysz słowa: Wyprzyj się siebie i przyjmij krzyż swój i pójdź za Mną i naśladuj mnie, to zdajesz sobie sprawę, co On naprawdę od ciebie chce. Chce życia w prawdzie, poznacie prawdę i prawda was wyswobodzi. Jeśli Syn was wyswobodzi, prawdziwie wolnymi będziecie. Nie można wrócić do Ojca przez religię, przez czytanie Biblii, przez modlitwę, przez posty, musisz wrócić przez czystość Jego Syna. I to jest główna moja i twoja bitwa, nie dać się okłamać, że mogę spocząć na laurach, przestać się uczyć, bo ja już tyle wiem w sumie, już wiem o tym, co tu powiedział, co tam powiedział, a czy Go znam? Apostoł mówi: Kto Go zna, ten żyje według Jego rozkazów, a jak nie żyje według Jego rozkazów, to Go nie zna. Ilu znasz chrześcijan, którzy żyją według rozkazów Jezusa, a mówią, niektórzy albo większość z nich, że Go znają. To skoro Go znają, to dlaczego Go nie słuchają? A Jezus mówi: Kto Mnie nie słucha, ten nie słucha i Ojca.
Słuchajcie, to jest tak ważne. Listy apostołów są piękne tak samo, cała ta Biblia jest wspaniała, ale główne centrum tego jest to, co mówi Jezus, później są to sprawy rozwinięte. Pamiętacie co powiedział Pan Jezus, poślę wam Ducha Prawdy i on zrobi? On przypomni wam to wszystko, co Ja powiedziałem. Niesamowite, wspaniałe, cudowne objawienie przyszło do nas w Chrystusie i warto posłuchać, co On mówi, warto, żeby te słowa przeniknęły nasze wnętrzności i żebyśmy byli zdobyci dla Niego całkowicie, bez względu na to, co się wydarzy, abyśmy cześć i chwałę oddawali Synowi, wtedy też uczcimy i Ojca. Naprawdę wierzyć w Niego, to jest wygrać, pokonać wszystkie przeciwności. I potem, kiedy czytam ten wspaniały 20 rozdział Księgi Objawienia. Pomyśl jak ważny jesteś, ważna, gdy żyjesz w prawdzie, kiedy jesteś zaangażowany w prawdzie, zaangażowana, zbór aż tętni tobą, zadowolonym, wdzięcznym człowiekiem, który cieszy się każdym słowem, które z ust Bożych pochodzi. Masz tyle wspaniałych słów, ile z nich sprawiło ci już radość, zdobyły twoje serce, przeprowadziły cię przez kolejne kłamstwa szatana i wygrałeś, używając oręża Bożego, a tym orężem, tym mieczem obosiecznym jest Słowo Boże.
„I widziałem anioła zstępującego z nieba, który miał klucz od otchłani i wielki łańcuch w swojej ręce. I pochwycił smoka, węża starodawnego, którym jest diabeł i szatan, i związał go na tysiąc lat.”
Zobaczcie jaką moc ma ten diabeł, tylu ludzi zwodzi, tylu aniołów zwiódł i wychodzi jeden anioł od Pana Boga i ma posłanie i nie ma siły, taka siła przychodzi od Boga na Boże dzieci i zwyciężają szatana i nie szatan ich wiąże, ale oni są związani z Chrystusem, ciesząc się wolnością życia na ziemi w poznawaniu prawdy. Jak zobaczysz jak widzisz w swoich ustach, w swoich pomysłach te rzeczy przemijające, że one cię absorbują i zajmują twój czas, a przez ciebie czas innych, to weź się zamknij, aż nie oczyścisz się z tego. Po co skoro wiesz, że z każdego nieużytecznego słowa zdasz sprawę przed Bogiem, wierzysz w to? Ja wierzę, po co mam gadać coś, co później mnie będzie sądzić, że zabrałem jakiemuś bratu albo siostrze czas na głupstwa jakieś. Stąd, mówicie o tym, co buduje, to jest tak ważne, poruszamy się tutaj, jesteśmy pośród tych rzeczy, ale mówiąc o nich nie mówimy jak świat, mówimy jak Pan, Pan też o tym wszystkim mówił, ale nie widzimy tam, żeby On skierowywał uwagę pożądliwość na to, zadowolenie pokazywał z tego. Użył łódki: Piotrze, chciałbym posłużyć się twoją łódką. Dobrze, Panie, no i odpłynęli kawałek, już było Go wyraźnie słychać. Po co się posłużył łódką? Co? Popływać, taki relaks miał? Nie, żeby Go lepiej było słychać. Więc posługiwał się tymi rzeczami ku dobremu.
„I wrzucił go do otchłani, i zamknął ją, i położył nad nim pieczęć, aby już nie zwodził narodów, aż się dopełni owych tysiąc lat. Potem musi być wypuszczony na krótki czas.”
Wiemy o tym.
„I widziałem trony (…)”
To mnie interesuje.
„(…) i usiedli na nich ci, którym dano prawo sądu; widziałem też dusze tych, którzy zostali ścięci za to, że składali świadectwo o Jezusie i głosili Słowo Boże, oraz tych, którzy nie oddali pokłonu zwierzęciu ani posągowi jego i nie przyjęli znamienia na czoło i na rękę swoją. Ci ożyli i panowali z Chrystusem przez tysiąc lat. Inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat. To jest pierwsze zmartwychwstanie. Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować z nim będą przez tysiąc lat.”
Weź sobie zrób jakiś wieczór i przeanalizuj kto może mieć udział w pierwszym zmartwychwstaniu i sprawdź czy ty tak żyjesz, bo przecież chcesz mieć w tym udział, czy nie interesuje cię to? O, napisano, że szczęśliwi, to ja jestem szczęśliwy w sumie, święci, no jakże no przecież jestem święty, no to będę tam, a żyję sobie w głupocie, robię co chcę. Jest wyraźnie powiedziane kto będzie miał udział w pierwszym zmartwychwstaniu. Zainteresuj się tym naprawdę, tak szczerze i sprawdzając czy mieścisz się w tym. Kiedyś ten 4 wiersz, to mnie normalnie rozbił, mówię: Boże, no ścięci za to, że składali świadectwo i głosili Słowo Boże, no to ja to musiałbym być ścięty, nie oddali pokłonu zwierzęciu, ani posągowi jego, nie przyjęli znamienia na czoło. Czy ja będę żył w tym czasie, żeby dojrzeć do tego? I dopiero później, mówię: Boże, jakie szczęście, że jest to miejsce.
„I widziałem trony, i usiedli na nich ci, którym dano prawo sądu”
O, komu dano prawo sądu? Czy nie wiecie, że będziecie świat sądzić, że aniołów sądzić będziecie? Komu dano prawo sądu? Świętym, oddzielonym dla Chrystusa Jezusa, tu już się mogę znaleźć, nie muszę czekać aż mnie zetną albo aż antychryst przyjdzie, ale mogę być święty, mogę być oddzielony, mogę żyć dla Pana, żyć dzięki Niemu, karmić się z Jego ust, Jego nauką.
„Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować z nim będą przez tysiąc lat.”
I co teraz dalej?
„A gdy się dopełni tysiąc lat, wypuszczony zostanie szatan z więzienia swego i wyjdzie, by zwieść narody, które są na czterech krańcach ziemi, (…)”
Skąd te narody, czytamy w Księdze Objawienia w innych miejscach, czytamy i wiemy, pewni ludzie zostali, którymi my będziemy laską żelazną rządzić, będziemy ich uczyć, a oni mimo wszystko będą strasznie oporni i kiedy tylko wyjdzie diabeł, oni od razu pójdą za nim, to są ludzie, których nie wychowasz, nawet przez tysiąc lat, nie zmienisz ich natury. Kiedy tylko wyjdzie diabeł, im diabeł jest bliższy niż Bóg i od razu pójdą za diabłem. A więc tysiąc lat nawet władzy Chrystusa i Jego ludu nie zmieni zepsutego człowieczeństwa, bo to musi zrobić krzyż.
„I wyjdzie, by zwieść narody, które są na czterech krańcach ziemi, Goga i Magoga, i zgromadzić je do boju; a liczba ich jak piasek morski. I ruszyli na ziemię jak długa i szeroka, i otoczyli obóz świętych i miasto umiłowane. I spadł z nieba ogień, i pochłonął ich. A diabeł, który ich zwodził, został wrzucony do jeziora z ognia i siarki, gdzie znajduje się też zwierzę i fałszywy prorok, i będą dręczeni dniem i nocą na wieki wieków.”
Wszystkie te widoki, gdzie diabeł i demony dręczą w ogniu są fałszywe, to diabeł chciałby, żeby tak było. Tam będzie diabeł dręczony i jego demony, wszyscy, którzy jemu służyli, wszyscy będą tam dręczeni.
I widziałem wielki, biały tron i tego, który na nim siedzi, przed którego obliczem pierzchła ziemia i niebo, i miejsca dla nich nie było. I widziałem umarłych, wielkich i małych, stojących przed tronem; i księgi zostały otwarte; również inna księga, księga żywota została otwarta; i osądzeni zostali umarli na podstawie tego, co zgodnie z ich uczynkami było napisane w księgach. I wydało morze umarłych, którzy w nim się znajdowali, również śmierć i piekło wydały umarłych, którzy w nich się znajdowali, i byli osądzeni, każdy według uczynków swoich. I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego (czy: krainy umarłych, hades); owo jezioro ogniste, to druga śmierć. I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego.
To jest prawda, Jezus mówi prawdę, wielu kłamie i mówi: Nie martw się, wszystkich Bóg do siebie w końcu weźmie, bo Bóg jest miłością, nie pozwoliłby, żeby jakiekolwiek Jego stworzenie zginęło. Kłamią, Bóg jest miłością, ale też jest święty i w Swojej miłości posłał Syna, żebyśmy my stali się świętymi, żeby święty Bóg mógł nas wziąć do świętego Domu i żebyśmy mogli w święty sposób przebywać z Nim całą wieczność, bez końca. Bóg ma ten plan, czy ty też masz ten plan? Miej ten plan, noś go w sercu, nie pozwól się zwieść i oszukać wydarzeniami, będą różne wydarzenia, ludzie będą na ciebie napierać, okłamywać cię, oskarżać, pomawiać, nie daj się wyprowadzić z miejsca chwały, trwaj zawsze w Chrystusie, nie opuszczaj, będą cię namawiać, że musisz przecież walczyć o swoją sprawiedliwość, musisz przecież wykonać to, musisz skorzystać z tego. Nie korzystaj, pomsta do Mnie należy, mówi Pan, Ja odpłacę, zostaw to Mi i dalej czyń dobro, nie daj się uwikłać w żadne zło, bo zginiesz.
A więc niech Pan pomoże tobie i mi wierzyć Jemu, znać prawdę i żyć w prawdzie. Prawda powiedziała, że jeśli zaufamy Jemu, to nigdy nie będziemy zawiedzeni. Uważaj, że nie żyjesz dla siebie, żyjesz dla Pana i żyj tak dla Pana. Wykorzystuj czas dla Niego, ucząc się żyć, a będziesz tam, gdzie On, taka jest prawda. Amen.

