03 01 2025 wieczorne Marian - Boże podobieństwa i szatańskie podobieństwa
03 01 2025 wieczorne Marian - Boże podobieństwa i szatańskie podobieństwa
Chwała Bogu. Parę dni temu mówiliśmy o tym, co dzieje się w nas i o uporządkowaniu tego terenu w nas, aby nie było w nas niepotrzebnych starć, i żebyśmy nie szamotali się w samych sobie, ale byśmy mieli wszystko poregulowane, zakończone jak świątynia dla Boga i Jego Syna, abyśmy byli zawsze oczyszczeni, święci, oddzieleni od wszelkiego zła. Wiemy, że jest ktoś, komu bardzo zależy, żeby tak nie było, kto chce, żeby były zakłócenia w nas i abyśmy mogli zajmować się rzeczami, które są niepotrzebne, którymi już nie powinniśmy zajmować się.
Pamiętamy jak to było w raju, pięknie, spokojnie, Adam z Ewą żyli sobie spokojniutko wśród zwierząt; wszystko było pięknie, wspaniale, ale komuś przeszkadzało to piękno, ta wspaniałość, ten spokój. I podjął się tego, żeby zepsuć to i żeby tam nie było tak pięknie. W nim to wszystko zepsuło się, pycha zajęła miejsce. I teraz zadowoleniem wroga jest to, żeby w człowieku nie było spokoju, nie było pokoju, żeby człowiek był zagubiony między jakimiś rzeczami, szarpiący się w różnych wydarzeniach. Stąd toczy się ta bitwa.
W 2Koryntian 2,10.11 czytamy: „Komu zaś wy coś przebaczacie, temu i ja; gdyż i ja, jeżeli w ogóle miałem coś do przebaczenia, przebaczyłem ze względu na was w obliczu Chrystusa, aby nas szatan nie podszedł; jego zamysły bowiem są nam dobrze znane.” Bóg powiedział, że jak zjecie owoc z tego drzewa poznania dobra i zła, to na pewno umrzecie. Wróg mógłby liczyć na to, że Adam i Ewa zostaną zaraz zabici i temat zakończy się, lecz Bóg zrobił zupełnie coś innego. Bóg okazał im łaskę. I nie dość, że okazał łaskę, to jeszcze powiedział, że rozprawi się z tym, który wyciągnął ich z tego bycia w społeczności z Bogiem; to przebaczenie więc, danie szansy, danie możliwości. Diabeł chce, żeby człowiek chodził z urazami, nastawieniami, żeby nie miał szczęścia, miłości, wdzięczności, by stale miał dziwne rzeczy, żeby człowiek nie był swobodny w wyrażaniu tego, co piękne, co wspaniałe, tylko by stale był taki zablokowany, zamknięty; nie do końca pewne co jest z tym człowiekiem, czy tam jest czysto czy jak jest w końcu.
Tutaj w 1Mojżeszowej, w trzecim rozdziale, wiersz 1czytamy: „A wąż był chytrzejszy niż wszystkie polne dzikie zwierzęta, które uczynił Pan Bóg. I rzekł do kobiety:” Adam i Ewa byli w raju, mieli więc cały czas do czynienia ze zwierzętami. Ewa widziała normalnego węża, który do niej mówi i ona wcale nie myślała, że to jakiś zbuntowany anioł właśnie przyszedł, by podjudzić ją przeciwko Bogu, i że ma taki niecny plan wobec niej. Ona po prostu widziała tego węża i słuchała. I czytamy, że wąż był chytrzejszy niż wszystkie polne zwierzęta. Moglibyśmy zastanowić się skąd ta chytrość węża. Dlaczego on był chytrzejszy niż wszystkie polne zwierzęta? Jakiś chytry duch musiał przejąć władzę nad tym wężem i napełnić go chytrością. I przez tego węża przemówił diabeł, i dlatego wąż był chytrzejszy niż wszystkie inne zwierzęta, bo diabeł też napełnia swoje ofiary tym, kim jest. W tym momencie chytrość tego węża polegała na przebiegłości, tak samo jak pamiętacie, kiedy przychodzili do Pana Jezusa posłańcy diabła i chytrze próbowali Go podejść: „A powiedz nam Nauczycielu, czy mamy płacić podatek czy nie?” Czy to nie jest ten sam duch? Ten sam duch, tylko teraz już nie w wężu ale w tych ludziach, przychodzi do Pana Jezusa aby Go kusić.
Chcielibyśmy w jakiś sposób zajrzeć i zobaczyć, że skoro zamysły diabła są nam znane, to powinniśmy wiedzieć jak się przed nim bronić, żeby nie dać mu szansy, aby zabrał nam chociaż chwilę z tego, co dostaliśmy darem od Boga w Chrystusie Jezusie. Musimy więc umieć rozeznać gdzie on i w jaki sposób będzie chciał nas podejść. Na pewno jest jedna rzecz – będzie chciał, żebyśmy byli brudni, nieczyści, bo wtedy on ma bazę, na której może budować swoje niecne plany, niecne działania. A to, co mówiliśmy, że dla czystych wszystko jest czyste, jeżeli więc człowiek jest zabrudzony w sercu, w myśleniu, to ma taki chaos i nie do końca rozumie co może a czego nie może i tak szamocze się między różnymi rzeczami. Diabeł więc w tym momencie przejął węża i przez węża dotarł do kobiety, do człowieka. Zaczęło się więc wszystko od zwierzęcia. Zwierzę to było najsłabsze ogniwo w tym ogrodzie. Potem była kobieta, a potem był mężczyzna. Diabeł zaczął więc od tego, co najsłabsze i zawsze bierze to, co najsłabsze, to, co jest mu łatwiej w miarę możliwie podejść. I wtedy próbuje przez zwierzę czy człowieka dobrać się do tego, co mocniejsze, co silniejsze, co ma dany od Boga obowiązek, na przykład strzeżenia ogrodu, pilnowania go, aby tam nic się nie wydarzyło. Nie przyszedł więc bezpośrednio do Adama, do silnego człowieka, tylko poprzez zwierzę do kobiety. Znamy więc zamysł jego, że kiedy widzi, że ktoś jest silny w Panu, to nie uderza bezpośrednio.
Weźmy apostoła Pawła, ma iść do Jerozolimy i wierzący ludzie mówią do niego: ‘Nie idź, Pawle’. Przychodzi nawet prorok i mówi co tam Pawłowi stanie się. Prorok mówi prawdę, bo tak rzeczywiście stało się. Ale oni pod tym wrażeniem mówią: ‘Nie idź Pawle, nie wchodź w to’. Co robi Paweł? On zdaje sobie sprawę, że to nie jest głos Jezusa, bo Jezus wzywa go tam. On zdaje sobie sprawę, że to jest doświadczenie; ci ludzie miłują go, nie chcą, żeby mu stała się krzywda, mają dobre intencje. Ale same dobre intencje nie świadczą o tym, że to jest prawdziwe i dobre. Diabeł więc przejmuje władzę nawet czasami poprzez dobre intencje, ale nieprawdziwe, nie oparte na tym, co mówi Bóg, nie uległe Bogu, próbujące zmienić coś po swojemu. I to nawet w taki prawidłowym uczuciu. To może być ktokolwiek.
Musisz więc być gotowy, jeżeli jesteś silny w Panu, czy silną w Panu, że będziesz mieć podejścia od słabszych. Diabeł bezpośrednio na ciebie nie napadnie, będzie próbował podejść cię przez słabsze ogniwa, wśród których przebywasz a może, na które zwrócisz uwagę. Dlaczego Pan Jezus powiedział, że jeżeli będziesz kogokolwiek bardziej miłować ode Mnie, nie możesz być Moim uczniem? Bo Pan Jezus wie, że diabeł będzie próbował podejść przez bliskich ludzi, żeby wyciągnąć ucznia Chrystusa z nauki Chrystusowej i przekierować gdziekolwiek indziej; ty nam krzywdę robisz, ty narażasz nas przez to na niebezpieczeństwa, zobacz, inni nie narażają się tak, a ty nas narażasz. No, może faktycznie. A człowiek wie, że ma iść w tym kierunku i zaczynają działać różnego rodzaju emocje. Diabeł jest chytry, przebiegły i sprytny w działaniu. I co? Powiodło mu się. Przejął węża, za nim przejął Ewę, a za Ewą przejął Adama. Doszedł więc do Adama i Adam uległ. Zdajemy sobie sprawę dlaczego Adam uległ. Najprawdopodobniej ta kobieta była mu tak bliska, że w tym momencie przestał widzieć Boga i on świadomie poszedł za nią. On zdawał sobie sprawę, że Ewa ugryzła, zjadła, a więc ona zginie, umrze, zostanie sam. Różne rzeczy tam mogły się dziać w tym momencie. Dlatego Paweł pisze, że Ewa została zwiedziona, podczas gdy Adam podejmował już inną decyzję.
Ale co robi Bóg? Bóg mówi po tym wszystkim do tego węża: „Wtedy rzekł Pan Bóg do węża: Ponieważ to uczyniłeś, będziesz przeklęty wśród wszelkiego bydła i wszelkiego dzikiego zwierza. Na brzuchu będziesz się czołgał i proch będziesz jadł po wszystkie dni życia swego! I ustanowię nieprzyjaźń między tobą a kobietą, między twoim potomstwem a jej potomstwem; ono zdepcze ci głowę, a ty ukąsisz je w piętę.” 1Mojż.3,14.15. Możemy domyślać się, że wąż wcześniej poruszał się w inny sposób, i też możemy domyślać się dlaczego diabeł skierował swoją uwagę na węża. Ponieważ diabeł jest starodawnym wężem i wąż był najbardziej podobny do diabła. On szuka więc pewnych podobieństw do siebie, szuka ludzi, którzy są mu bliżsi charakterem, żeby później przez nich kogoś zaatakować. Szuka więc ludzi, którzy byliby tacy podejrzliwi wobec Boga, nastawieni przeciwko Bogu, którzy mieliby żale, pretensje do Boga o coś. Diabeł jest więc chytry, on przepatruje i szuka kogoś, przez kogo byłoby mu najłatwiej działać, bo to podobieństwo między tym kimś a diabłem jest bardzo mocne. O tym będziemy mówić, bo to jest niesamowite w jaki sposób to funkcjonuje. To naprawdę funkcjonuje w taki sposób, że jeżeli ujawniają się te rzeczy, to możesz coraz bardziej obserwować jak to funkcjonuje.
Ewangelia Mateusza 16 rozdział, wiersze 21-23. Mamy tutaj apostoła pod wielkim wrażeniem objawienia przez Ojca, że Jezus Chrystus jest Synem Boga. „Od tej pory zaczął Jezus Chrystus tłumaczyć uczniom swoim, że musi pójść do Jerozolimy, wiele wycierpieć od starszych arcykapłanów i uczonych w Piśmie, że musi być zabity i trzeciego dnia wzbudzony z martwych.” Jezus mówi więc, że musi tak się stać. „A Piotr, wziąwszy go na stronę, począł go upominać, mówiąc: Miej litość nad sobą, Panie! Nie przyjdzie to na ciebie.” Co takiego znalazł szatan w Piotrze, że mógł go podejść? Bo musiał znaleźć jakieś wartości w Piotrze, które by mu dały szansę, żeby użyć go przeciwko Jezusowi. Wiemy, że na pewno Piotr miłuje Pana Jezusa: „Panie, ja Cię miłuję, ja jestem gotowy pójść za Tobą nawet na śmierć.” Piotr ma uczucia wobec Jezusa i diabeł posługuje się tymi uczuciami, żeby przejąć Piotra dla siebie. Miłość więc, która nie jest Bożą miłością, może okazać się narzędziem, przez które diabeł będzie próbował zwieść kogoś. Tamci ludzie też miłowali Pawła i mówili: ‘Pawle, nie idź’. Ludzka miłość więc może być użyta przez diabła, żeby zwieść tych, którzy miłują Pana Jezusa Chrystusa miłością Bożą.
Wtedy był wąż, teraz jest człowiek. Później była Ewa, która też podała owoc Adamowi. Czy ty doznajesz gdzie ty żyjesz? Czy zdajesz sobie sprawę, co tu w ogóle dzieje się? Że diabeł może przejąć cię i przez ciebie próbować odwodzić, zwodzić, nastawiać, przeciągać, zniechęcać tylko dlatego, że człowiek nie rozumie, że tu toczy się bitwa o wieczność i dla diabła każdy człowiek jest użyteczny, który nie słucha się Boga, który nie jest posłuszny Bogu. On może przyjść i wrzucać różne tematy, różne rzeczy, żeby odwodzić prawe umysły od wieczności, od Chrystusa, żeby ludzie nie byli szczęśliwi z powodu Chrystusa. Zobacz ilu jest wytłumionych chrześcijan. Przecież oni kochają Jezusa i chcieliby być z Nim. Dlaczego są wytłumieni? I zwróćcie uwagę na to, że Pan Jezus wie z kim ma do czynienia. Bóg też wiedział, że za tym wężem stoi diabeł. Jezus wie, że za Piotrem stoi diabeł i dlatego mówi do diabła, chociaż przed Nim stoi Piotr, ale przez usta Piotra mówi diabeł. A więc Jezus mówi do diabła: „A On, obróciwszy się, rzekł Piotrowi: Idź precz ode mnie, szatanie! Jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz o tym, co Boskie, lecz o tym, co ludzkie.” Piotr stał się nierozmyślnym narzędziem, on naprawdę myślał dla Jezusa jak najlepiej: ‘Panie, dlaczego miałbyś cierpieć, dlaczego miałbyś to znosić? Przecież nie musisz, jesteś Panem, potrafisz zrobić różne rzeczy’. Gdyby pozwolić dalej mówić, to naprawdę diabeł by roztaczał przed Panem Jezusem różne warianty, różne sposoby jak można to zrobić inaczej. Ale Pan Jezus to szybko zakończył.
Jak myślisz? Jak musi być trzeźwy człowiek tu na tej ziemi, żeby nie być w rękach diabła, żeby nie być narzędziem diabła? I wcale nie rozmyślnym, wcale nie ze zgodą na to, żeby diabeł zarządzał. Piotr nie powiedział: ‘Dobra szatanie, to bierz moje usta, powiedz coś do Pana Jezusa, żeby coś tam usłyszał’. Piotr nie powiedział tak, nawet nie myślał, że to jest szatan. Jak więc ten szatan przejął wszystko w nim, że jego własne usta zaczęły to mówić? W głowie, w sercu Piotra musiało naprawdę wiele się dziać i on w tym momencie myślał: ‘Jak to? Miałoby się tak stać? Ten mój kochany Chrystus miałby cierpieć?’ Cokolwiek tam zaistniało, diabeł od razu zbudował na tym bazę. Pan Jezus mówi jedno Słowo, a tutaj sprzeciw. Jak wywołać sprzeciw? Pomyśl sobie jak wygląda posłuszeństwo woli Bożej, a jak wygląda posłuchanie diabła, żeby nie zrobić tego, co mówi Bóg. Jak myślisz? Jak mocno trzeba stać, żeby nie dać szansy diabłu, żeby użył ciebie w złej sprawie?
To że wszyscy zostawili Pawła; człowiek normalnie mógłby pomyśleć sobie:’ To ja kładłem życie, dałem się bić, zamykać, a kiedy przychodzi moje doświadczenie, to oni wszyscy zostawiają mnie’. Ale Paweł nie myślał tak; „niech im to nie będzie policzone.” Przebaczenie. On mówi, że zamysły diabła są nam dobrze znane. Wywołać reakcję zniechęcenia, reakcję chęci odwetu: ‘Panie, pokaż im, niech oni też zostaną sami jak będą mieli doświadczenia’. Paweł nie mówi tego, mówi: „Panie, nie policz im tego.” „Ale Pan był ze mną.” Niesamowite, prawda? Paweł więc jest kimś silnym, kimś, kto stoi z przodu i wywołuje reakcje. Wszędzie coś dzieje się, gdzie jest Paweł. Diabeł więc wszelkimi środkami próbuje zatrzymać jego w tym, co on czyni. Paweł mówi: ‘Przyszedłem w lęku, w obawie, lecz przeze mnie, przez tą słabość przemówiła Boża moc’. I tu diabeł nie był w stanie zatrzymać go.
Zobacz jaka bitwa, zobacz, że tu nie jest sielanka, tu cały czas dzieje się. Jeżeli diabłu udało się przejąć Piotra i gdyby Jezus nie był świadomy co się dzieje, pomyślałby sobie: ‘Ależ ten uczeń naprawdę kocha Mnie.’ A potem te pytania: „Miłujesz Mnie, Piotrze?” „Panie, wiesz, że Cię miłuję.” Ale czy agape, czy fileo? Czy zdajesz sobie sprawę, że jesteśmy na takim polu bitewnym, gdzie wróg bardzo chętnie chciałby, żeby przez różne emocje, przez różne nastawienia przejąć nas dla złej sprawy? Wszystkie te podziały między ludźmi, to jest diabeł. To jest tak, że on gdzieś dotarł do tego człowieka, do tamtego i zaczęły wywoływać się podziały. Ludzie zaczęli rozmawiać ze sobą podziałowo. Nie jednomyślnie, jednymi ustami, jednym sercem, ale już dzieląc się nawzajem. I Paweł mówi: ‘Skąd te podziały między wami? A kimże ja jestem?’ Nie dał się oszukać, nie dał się zwieść. Pawłowi, Kefasowi, byli nawet Chrystusowi, a on mówi: ‘To nie jest Pan, to jest cielesność.’
Diabeł działa w różny sposób – nastawienia, niechęć, zawiści. Czy wygrasz tą bitwę? Czy dasz odpór diabłu i będziesz cieszył się, że możesz żyć w Chrystusie Jezusie nowym życiem, świętym, wolnym od wszystkich blokad, zamknięć, wyzwolony, wyzwolona? Uwolnieni, wypuszczeni na wolność, by wygrywać, by znając zamysły diabła, nie dać włożyć sobie złego nastawienia, zawiści, złośliwości, cokolwiek. Aby usta nigdy nie były obłudne, fałszywe, by nie mówić słów, o których wiesz, że to nie są prawdziwe słowa, ale zawsze mówić prawdę, otwierać usta dla prawdy. Ilu wierzących poległo, gdyż w ogóle nie myślało co tu się dzieje na tej ziemi. Myśleli, że chrześcijaństwo to jest przyjść, pośpiewać, posiedzieć, posłuchać i dalej iść, i robić swoje. Zobacz co się z tymi wierzącymi dzieje. Porozbijani. Diabeł porozbija wszystko. Ale gdyby Pan nie był z nami, to wszystko by się rozleciało. Jest Ktoś, Kto pilnuje tego całego towarzystwa, Ktoś Kto wie dobrze, co wyprawia diabeł, bo Pan przecież widzi go i posyła do nas odpowiednie działania, informacje, żebyśmy mogli umocnić się, abyśmy mogli być świadomi. Żołnierz na froncie musi wiedzieć, z której strony nadchodzi wróg, bo jak nie wie, to nie wie, w którą stronę w końcu obrócić się i może zacząć swoich wybijać, atakować.
Mamy więc świadomość, że diabeł próbuje przez różne stworzenia atakować tych, którzy stoją w Panu. Co nie znaczy, że Pan Jezus odrzucił Piotra, On upomniał Piotra, że to Piotrze już nie jest Ojciec, to jest diabeł. Uważaj na swoje uczucia, pamiętaj, żeby one były Chrystusowe. Pamiętaj, że w Ciele Chrystusa nie ma podziałów, nie ma już Kefasowy, Marianowi, Janowy, czy jakikolwiek inny. Jest tylko Jeden – Głową jest Chrystus, a my jesteśmy Ciałem. I teraz ty jesteś zobowiązany, czy zobowiązana do służby. Dlaczego masz ograniczenia w służbie u Chrystusa? Bo gdzieś pozwoliłeś, pozwoliłaś diabłu zwodzić się, oszukiwać przez twój opór. On chce teraz wywołać trudności w poruszaniu się zboru, trudności w poruszaniu się domowników w twoim domu. On chce wywołać blokady, zamknięcia, złe nastawienia. Jeżeli to mu się udaje, to zaczyna opanowywać domy i zaczyna zabierać im radość zbawienia, wdzięczne serca, czyste, uwielbiające Boga usta, wszystko zaczyna się brudzić. On bardzo cieszy się, gdy ludzie nie rozumieją o co toczy się bitwa i zaczynają pozwalać się mu nastawiać. To jest oszczerca, nastawiciel, próbuje nastawiać. Kiedy dasz się nastawić, twoje reakcje będą już złe i będziesz szukać już czegoś, ale nie dobrego, tylko złego. Mamy więc świadomość, zamysły diabła są nam dobrze znane.
Zdajecie sobie sprawę ilu ludzi zbłądziło już przez zwierzęta, że zwierzęta stały się bardziej miłowane od ludzi. A wszak Bóg nie powiedział, że będziesz miłował zwierzę bardziej niż siebie samego, czy cokolwiek innego. On powiedział: „Miłuj bliźniego swego jak siebie samego”. Mamy mieć dobre serce dla tych stworzeń, mamy także im czynić dobro, ale to nie są ludzie. Diabeł więc przez zwierzęta nadal podchodzi ludzi i oni nawet przepisują spadki dla zwierząt. Wyprawiają różne rzeczy, mając obok ludzi, którym mogliby czynić dobro, a oni tego nie czynią im, bo ich umysły zostały skażone. Diabeł zabrał im świadomość tego dla kogo żyją, po co w ogóle żyją.
Mamy więc chytrość, chytrość szatana. Jest bardzo chytry, bardzo przebiegły. On najpierw penetruje jak poruszasz się, czym się zajmujesz, o czym myślisz, żeby znaleźć ten punkt zaczepienia, gdzie mógłby uderzyć, żeby wywołać jakiś efekt zła, żeby przez ciebie móc skazić kogoś drugiego. Na tym terenie Pan Jezus wygrał wszystkie bitwy, nie przegrał ani jednej. I to jest właśnie nasz Wódz.
Księga Joba 4,12-17: „Lecz mnie doszło potajemne słowo” Tak mówi jeden z przyjaciół Joba. „i moje ucho usłyszało jego szept. W niepokojących myślach o widzeniach nocnych, gdy głęboki sen ogarnia ludzi, strach mnie ogarnął i drżenie przeniknęło moje członki, powiew musnął moją twarz, zjeżyły się włosy na mym ciele, coś stanęło, lecz nie rozpoznałem jego wyglądu; była to jakaś postać przed moimi oczyma, i usłyszałem cichy szept: Czy śmiertelnik może być sprawiedliwszy niż Bóg, a człowiek czystszy niż jego Stwórca?” Na pewno nie. Ale po co diabeł mówił to temu przyjacielowi? Żeby spowodować atak wobec Joba. Znowuż przychodzi do przyjaciela Joba, żeby go przejąć. Potem widzimy jak oni atakowali Joba: ‘Ty masz grzech, ty myślisz o sobie, że byłeś taki, a narobiłeś różnych rzeczy i dlatego teraz Bóg cię karze, przyznaj się, co ty jesteś lepszy od Boga?’ A Job mówi: „Będę pilnował swojej sprawiedliwości i nie oddam,” Bóg wie jak żyłem. Ale zobaczcie, że przychodzi do przyjaciela, aby go przejąć i nastawić przeciwko. Tu siedzieli i przez siedem dni nie wypowiedzieli słowa. A raptem kiedy przemówił; kto przemówił? Złość brała ich na Joba, tak? Bo nie chciał zgodzić się z ich wypowiedziami. Zobaczcie jaka wojna się toczy. Tu człowiek, który jest zaatakowany przez diabła, cierpiący z powodu utraty dzieci, pokryty chorobą. Ludzie odwrócili się od niego i on mówi do nich, że choćbym nawet zgrzeszył, to przyjaciel powinien okazać mi litość, powinien okazać mi współczucie, a nie oskarżać. Oni przyszli na początku jak przyjaciele, ale potem, kiedy wróg, diabeł, przejął ich i oni stali się oskarżycielami. Zobaczcie więc jak diabeł pracuje. Gdzie w nich znalazł to? ‘Bo jak może być, żeby Job był tak całkiem sprawiedliwy? Niemożliwe jest, żeby sprawiedliwy przeżył takie doświadczenie. Musiał więc gdzieś narobić bałaganu, musiał gdzieś grzeszyć ten Job. Myśmy nawet nie widzieli jak on grzeszył, on musiał gdzieś potajemnie grzeszyć.’ Już podejrzenie, już budowanie jakichś pomysłów.
Czy znasz takie doświadczenia, jak diabeł buduje pewne rzeczy i wstawia w ciebie pewne wiadomości, pewne informacje i zaczyna już budować w tobie podejrzliwość, kombinowanie, już zaczynasz patrzeć za tym kimś, już węszysz, robisz się chytry, chytra, mówisz: ‘Ja cię złapię, znajdę to’. To znaczy, że już musisz szybko iść do Pana i prosić: ‘Panie oczyść, usuń, widzę, że to już jest diabeł, że to nie jesteś Ty, Panie’. Pamiętamy, że później Job miał złożyć ofiary za tych trzech przyjaciół, bo inaczej by zginęli. Taka jest spuścizna tych, którzy dają się diabłu zwieść, oszukać. Czy zdajesz sobie sprawę, że porządek u ciebie, w twoim wnętrzu jest tak ważny, żeby wróg nie mógł przychodzić i robić to, co chce, jak chce, żeby pokazywać komuś, kto walczy o twoje dobro, że ty nie ustąpisz, że ty pokażesz swoją niezależność. To jest diabeł. Tak już potrafi zatwardzić, pokazać, że nie i koniec. A tu chodzi o wieczność, o uległość, jedność. Już wszystko nie ma znaczenia dla człowieka. Tylko ma jedno – nie ustąpię, pokażę swoje ja. Nie ma już znaczenia, że Chrystus na krzyżu umarł, wszystko zginęło, ja jest najważniejsze. Pycha, duma, arogancja, to już wiadomo, że to diabeł, a mimo to ten wierzący człowiek zaczyna bronić tego, oskarżać, mówić, że nie jest winien, czy nie jest winna, tamci są winni. Jak bardzo trzeba być świadomym, że to już nie jest Pan, a jeżeli nie Pan, to uciekaj od tego i to natychmiast. Bo diabeł nie kończy tak, on chce do końca zniszczyć człowieka.
Ewangelia Marka 7,9-13: „I mówił im: Chytrze uchylacie przykazanie Boże, aby naukę swoją zachować.” Widzicie, i co? Kto to jest? Diabeł. To on próbuje usunąć przykazania Boże, a wsadzić swoje. Oni myślą, że robią to dla siebie, dla swego dobra, oni naprawdę myślą, że tu żyjemy na ziemi, to to, czy tamto i myślą sobie, że będzie dobrze, to będzie służyć. A diabeł już mota im w głowach, bo przykazanie Boże zmieniają, żeby swoje wprowadzić. Jakie to były swoje przykazania? Zobaczcie, to jest takie oczywiste, co Pan Jezus tutaj mówi: „Albowiem Mojżesz rzekł: Czcij ojca swego i matkę swoją; oraz: Kto złorzeczy ojcu lub matce, niech śmierć poniesie. Wy zaś mówicie: Jeśliby człowiek rzekł ojcu albo matce: Korban, to znaczy: To, co się tobie ode mnie jako pomoc należy, jest darem na ofiarę,” To więc co Bóg powiedział, że mam dla ciebie dać jako pomoc, to ja dam to Bogu. Zobaczcie, czy to nie jest bardziej pobożne? Boga przecież postawi wyżej od swoich rodziców. Ale czy Bóg chce tego? Czy On chce to, co należy się rodzicom? On nie chce, On chce, żeby to było dla tych rodziców, jako pomoc tym rodzicom. „już nie pozwalacie mu nic więcej uczynić dla ojca czy matki; tak unieważniacie słowo Boże przez swoją naukę, którą przekazujecie dalej; i wiele tym podobnych rzeczy czynicie.” Zobaczcie więc jak diabeł działał w tych ludziach i oni nawet nie zdawali sobie sprawy. Oni myśleli, że służą Bogu, że Bóg jest z nimi, że Boże sprawy idą całkiem dobrze. A oni służyli diabłu, robili już to, co chce diabeł.
Czy ty jesteś czysty, czysta, czy robisz to, co chce Bóg? Czy możesz dać odpór diabłu, bo jesteś czysty? Nie ma w tobie potrzeby osiągania złych celów, nie potrzebujesz zmieniać Bożego Słowa, bo kochasz Boże Słowo, cieszysz się, że Bóg mówi ci prawdę i ta prawda rozjaśnia ci wszystkie ciemności i dzięki Słowom Jezusa możesz widzieć co się dzieje na tej ziemi, możesz rozpoznawać kłamstwa diabelskie. Bo Jezus powiedział, że poznacie prawdę, a ona was wyswobodzi od wszystkich kłamstw diabła, a one są perfidne, one są tak bliskie naszemu ciału, one tak blisko pasują do tego, co byśmy chcieli dla siebie osiągnąć. Diabeł ma dobrze zbadany teren. Jak ty chcesz coś dla swojej cielesności, to diabeł będzie ci w tym bardzo pomagał. A więc zmienili to, co powiedział Bóg i uważali, że mają rację. Niesamowite. Czy znasz ten temat? Człowiek zmienia coś, co mówi Bóg i uważa, że jest w porządku. Znasz ten temat? To jest ten sam diabeł, który działał dwa tysiące lat temu i działa też teraz. Ten sam diabeł tak samo działa; ‘nie będę miłował, nie będę przebaczał, nie okażę litości’. To jest ten sam diabeł. ‘Należy mi się, niech to robią, czy tamto robią’. Człowiek wyznacza różne kary, a dla siebie nie ma kary. Dla siebie ma wyrozumiałość, dla siebie – ‘to cóż, zdarza się człowiekowi’. A dla innych nie może się zdarzyć. Diabeł jest perfidny. On działa właśnie w ten sposób. Potem otwierają się usta i już nie mówi dziecko Boże.
Bardzo uważaj. To nie chodzi o to, że ktoś rozmyślnie oddaje siebie diabłu, podpisuje cyrograf i mówi: ‘Bierz mnie diable, będę ci służył’. Często człowiek nie wie, że służy diabłu, bo nie bada jak naprawdę rzeczy się mają. Człowiek jest jakby zobojętniały, nie czuje takiej potrzeby. Jak bardzo więc potrzebujemy chodzić w światłości, żeby nie błądzić, nie potykać się, nie tracić tego radosnego, wdzięcznego uwielbiania Pana za wszystko, co dla nas uczynił, oddawania Mu chwały w duchu i w prawdzie, będąc naprawdę wdzięcznymi za to, że przyszedł zbawić nas z naszej ciemnicy. Nie mieliśmy pojęcia a teraz mamy zrozumienie. Jaka to łaska, że prawda rozświetliła ciemności i rozpoznałem kłamstwa, i mogłem porzucić te kłamstwa, które były bliskie memu ciału, które mówiły mi, że każdy może robić, co uważa, każdy jest panem swojego życia; ‘ty jesteś panem swojego życia i tamten jest panem swojego życia, tamta jest panią swojego życia, każdy układa sobie życie jak chce’. Ale to jest diabeł. Bóg już dla nas ułożył życie, dając nam Chrystusa pokazał prawdziwe życie. Ludzie, prawdziwe życie to Chrystus! Trzeba wygrać z diabłem, żeby uczcić Boga i żyć tu na tej ziemi, nie dać się ograbić. Musimy rozumieć co się dzieje tutaj na tej ziemi, żeby nie dać się zabrać Panu Jezusowi przez tego oszczercę, przez tego kłamcę.
2Koryntian 11,3: „obawiam się jednak, ażeby, jak wąż chytrością swoją zwiódł Ewę, tak i myśli wasze nie zostały skażone i nie odwróciły się od szczerego oddania się Chrystusowi.” I teraz zwróćmy uwagę, czy diabeł przyszedł do tych chrześcijan i mówił do nich oficjalnie: ‘Słuchajcie, wiecie, Pan Jezus za was umarł, ale ja jestem diabeł i ja mówię do was: Zostawcie tego Jezusa, przecież zobaczcie, że ja jestem wobec was taki przyjazny’. Tak nie przyszedł. Przez kogo przyszedł? Przez nauczycieli biblijnych. Któż by podejrzewał, ludzie z Biblią przyszli, czytali Biblię, tłumaczyli im. A więc znowuż posłużył się ludźmi. Bywa, ale to bardzo wyjątkowo, kiedy uderza bezpośrednio. Ale to bardzo rzadko, kiedy już nie potrafi, albo nie ma czasu, żeby zorganizować jakichś ludzi, jakichś wydarzeń i musi natychmiastowo działać. Ale najczęściej organizuje sobie te wszystkie wydarzenia; przed zgromadzeniem już organizuje sobie, w jaki sposób zepsuć to, co tu będzie miało wydarzyć się. I szuka, węszy między nami, kim najlepiej byłoby się posłużyć, żeby to zepsuć. Jak myślicie, kogo znajdzie? Tych, którzy już gdzieś wątpią, są niepewni, bo oni wtedy pasują; „niech nie będzie między wami złego niewierzącego serca, które by odpadło od Boga żywego.” Diabeł więc węszy, kombinuje, ale wcześniej musiał do tego doprowadzić, że ten człowiek załamał się gdzieś w wierze.
Czy więc zdajesz sobie sprawę? Mam nadzieję, że będziesz zdawać sobie sprawę. Mówiliśmy, że w środku musi być pokój, musi być wszystko uspokojone, oczyszczone, musisz być czystym człowiekiem, żeby diabeł nie miał w tobie nic. A potem w tym całym otoczeniu, w którym żyjesz, musisz być silnym, silną, żeby otoczenie nie zanieczyściło ciebie. Ażebyś ty poprzez tą czystość Chrystusową świecił otoczeniu, żeby oni zobaczyli Chrystusa w tobie. Niesamowita chwała. I z tym jest ta bitwa, o to toczy się ta walka. Diabeł więc różnymi sposobami – a to jacyś ludzie przychodzą i mówią: ‘A kim on jest? Przecież on nie był w żadnych szkołach, nie uczył się, to skąd on to ma? Co, on taki mądry, sam z siebie ma?’ Będą przychodzić, mówić: ‘A, to nie ma tego, nie ma tego’. Tak przychodzili do Jezusa: ‘Gdzie On się uczył? My wszyscy chodziliśmy do rabinów takich, takich’. A On jest Rabinem bez chodzenia do rabinów. Wszelkimi sposobami.
Czy rozumiesz, że przed nami pojawiło się otwarte niebo, dom Ojca, miłujący Ojciec, który chce spotkać się z nami i być z nami całą wieczność? Idziemy tam i mamy wroga, który cały czas próbuje nas z tej drogi zepchnąć gdziekolwiek, odwieść gdziekolwiek. Można by było opowiadać o różnych sytuacjach ze swego osobistego życia. Kiedy masz podjąć decyzję według Słowa Bożego, jak wróg próbuje zmienić ci tą decyzję, używając różnych wydarzeń? Ale Paweł rozpoznał też tych ludzi; ten człowiek miał dziwne rozpoznanie. Rozpoznał jak Piotr pobłądził z Barnabą, rozpoznał jak przyszli fałszywi apostołowie. Po czym on rozpoznał, że to są fałszywi apostołowie? No po czym? Bo oni szukali własnej chwały i pieniędzy. A on nie szukał ani własnej chwały ani pieniędzy. I o tym on pisze: ‘Chcą mi dorównać? Niech robią to co ja, niech robią to za nic, za darmo i niech dostaną ileś razy kamieniami, niech siedzą w więzieniach i wtedy sprawdzimy czy to są apostołowie od Pana Jezusa, czy nie’. Apostoł mówi w ten sposób, 2Kor.11,12-15: „A to, co czynię, czynić też będę nadal, aby odebrać podstawę tym, którzy chcą mieć podstawę, by w tym, czym się chlubią, byli takimi, jakimi my jesteśmy. Tacy bowiem są fałszywymi apostołami, pracownikami zdradliwymi, którzy tylko przybierają postać apostołów Chrystusowych. I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera postać anioła światłości. Nic więc nadzwyczajnego, jeśli i słudzy jego przybierają postać sług sprawiedliwości; lecz kres ich taki, jakie są ich uczynki.”
Pamiętaj, albo Chrystus albo Belial. Pamiętaj, tu nie ma czegoś połowicznego. Diabeł nienawidzi połowiczności, Pan Jezus też nienawidzi połowiczności. Diabeł chce mieć całego ciebie dla siebie, Pan Jezus też chce mieć ciebie całego dla Siebie i toczy się bitwa. Diabeł wie, że gdy w tobie jest jeszcze trochę z Chrystusa, trochę z prawdy, to on jeszcze nie ma zwycięstwa. Pan Jezus wie, że jeśli w tobie są jeszcze brudy, zanieczyszczenia, to też jeszcze sprawa nie została zakończona. Jesteś więc między prawdą i kłamstwem. Kłamstwo pasuje bardziej twemu ciału, prawda twemu duchowi. I co teraz wybierzesz? Przychodzisz kogoś poradzić się, a ten ktoś mówi: ‘No nie, spojrzyj na tamtego, zobacz tamtemu zawsze dobrze się powodzi i nie musi tego robić, i zobacz. Po co się pchasz? Szukasz dziury w całym, siedź spokojnie i też będziesz uratowany, zbawiony’.
Różne rzeczy i wydawałoby się, że to takie litościwe. Zdajemy sobie sprawę, są świadectwa, które wyraźnie pokazują doświadczenia ludzi, w których ktoś bliski mówił: ‘Pozostaje ci tylko iść i umrzeć dla Jezusa, bo jeśli się cofniesz, to nie będzie to dobre’. Ten bliski nie mówi dlatego, że nie lubi tego człowieka i chciałby się go pozbyć, tylko dlatego, że kochają tego samego Jezusa. I ten człowiek zdaje sobie sprawę, że Jezus posyła tą bliską osobę i ta bliska osoba najprawdopodobniej zginie tam, gdzie ją Bóg posyła. Znamy różne świadectwa, które mówią o tym. To jest ta miłość Boża, to nie jest miłość cielesna, która próbuje sprzeciwiać się Bogu i Jego woli, ale jest to miłość Boża. Czasami diabeł chce kogoś posyłać. Trzeba umieć rozeznać jaki jest owoc tego, czy to pycha posyła, czy pokora posyła, czy to jest owoc miłości Bożej, czy to jest owoc chęci zaimponowania komuś, pokazania czegoś. Diabeł lubi imponować, lubi pokazywać różne kolory, gdy tak naprawdę nie ma miłości, nie ma ochoty, żeby w ten sposób żyć. Tak też więc postępują jego słudzy, są chaotyczni w swoim działaniu; raz tak, raz tak, zależy jaki mają humor w danym momencie.
Mamy więc chytrego wroga. Chodzi mi o to, żebyśmy mieli świadomość, że to nie jest tylko to, co widzą nasze oczy, to jest również to, czego nie widzisz, a jest, a działa. 1Koryntian 3, 19.20: „Albowiem mądrość tego świata (władcą tego świata jest diabeł) jest u Boga głupstwem. Napisano bowiem: On chwyta mądrych w ich własnej chytrości; i znowu: Pan zna myśli mędrców, że są marne.” To znaczy, że znowuż chytry, przemądrzały diabeł próbuje przemądrzać, próbuje mówić: ‘A w hebrajskim, a w grece, a według tego, a według tamtego’; próbuje wykazać swoją wyższość, żeby ciebie pomniejszyć, żebyś stał się takim, jakby ciebie w ogóle nie było; ‘to wielki uczony musi być, wielki znawca’. Ale gdy chodzi o codzienne normalne życie, to okazuje się, że ty żyjesz według Słowa Bożego, a ten człowiek w ogóle nie myśli żyć według Słowa Bożego. On tylko nauczył się pewnych rzeczy i chce imponować. Chytrość, więc, przebiegłość, chęć zaimponowania, chęć wykazania i pokazania, że jest się większym. Jezus nigdy tego nie robił, ani apostołowie nie czynili tego. Można więc rozeznać kto próbuje to we mnie zrobić, czy to jest Chrystus, czy to jest diabeł, bo póki żyjemy, cały czas jesteśmy wystawieni na doświadczenie i musimy rozeznawać, co jest dobre, a co złe, czego się trzymać, a czego nie brać. To jest niesamowite, że to przyszło do mnie i do ciebie wraz z Chrystusem.
Mamy pewnego rodzaju takie podobieństwo. Diabeł bardzo lubi upodabniać ludzi do siebie. Księga Objawienia 12, 9: „I zrzucony został ogromny smok, wąż starodawny, zwany diabłem i szatanem, który zwodzi cały świat; zrzucony został na ziemię, zrzuceni też zostali z nim jego aniołowie.” Wąż starodawny, zwany diabłem. Nawet na niektórych rysunkach jak jest napisane: „Droga do Boga”, to zawsze jest kręta. Ciekawe, co? Rzadko kiedy jest prosta, zawsze jest kręta. A Jezus mówi, że jest prosta. Chytry wróg chce więc pokazać nam, że ta droga nie jest prosta, ty możesz lawirować jak wąż, kręcić w swoim życiu. Wszędzie więc diabeł próbuje tą swoją chytrość przemycić i powiedzieć nam, że gdy chodzisz jak wąż, to wcale nie jest źle. A my mamy chodzić prosto, nie kręcić, nie mataczyć.
Diabeł chce się upodabniać. Zdajecie sobie sprawę, że też chce upodabniać się do Chrystusa. Wielu fałszywych, nieprawdziwych Chrystusów wyjdzie, a więc diabeł też chce udawać Chrystusa. Wszystkich chce udawać, chce podrabiać głos Boga, wszystko chce podrabiać. Chce zrobić coś, żeby zwieść, żeby oszukać. Jak się ostoisz, dziecko Boże, jeżeli nie będziesz trzeźwym człowiekiem na tej ziemi? Jeżeli pozwolisz się diabłu upić i zaczniesz zachowywać się jak pijany; raz się śmieje, raz zgrzyta zębami, raz jest dobrze, raz jest źle, zależy w jaki sposób tam w głowie coś poustawia się. A Pan chce, żeby było dobrze, żeby było prawidłowo. Każdy może ratować się w Chrystusie, każdy może się ratować. Nasze zwycięstwo nad diabłem jest dane w Chrystusie przez Krew. Ale nie możesz upodabniać się do diabła, musisz rozeznać do kogo ci bliżej, czy do Pana Jezusa, czy do diabła. Musisz to wiedzieć kto jest ci bliższy, czy czystość, czy brud, czy oczyszczanie, czy grzeszenie. Wróg nawet gdy namawia do grzeszenia, mówi, że Bóg cię kocha, Bóg nie będzie dochodził. Udaje Boga, że on wie najlepiej co powinno być; ‘Bóg już cię zbawił, Bóg już cię wziął, zapisał, On cię nigdy nie wyrzuci’. Odmienia to, co mówi Bóg, że nic nieczystego nie wejdzie, że grzech oddziela od Boga. O czasach końca napisane jest, że wielu ludzi będzie przybierać pozór pobożności, podczas gdy uczynki będą przeciwko. To jest diabeł. Diabeł bardzo silnie wpisuje się między wierzących i ci wierzący uważają, że nie jest źle, a oni już służą diabłu. Ich obraz życia jest diabelski, nie Chrystusowy. Ich sposoby, ich decyzje, ich relacje są diabelskie, a nie Chrystusowe. A oni mówią, że idą do wieczności, są zbawieni. Pamiętacie 2List Piotra – obiecując im wolność, wprowadzają ich z powrotem w grzech.
Jak się ostoisz? Powiedz mi. Czy zdajesz sobie sprawę jaka wojna tu się toczy? Dlaczego ludzie zostawiają wiarę, nadzieję, pewność zbawienia w Chrystusie? Dlaczego zostawiają świętość? Jak myślisz? Wierzący ludzie zostawiają tak cenne skarby, a sięgają po rzeczy, które przemijają. Z początku jeszcze sumienie odzywa się i mówi: Tak się nie godzi, tak nie można. A potem człowiek już zadusi to z pomocą diabła; ‘a inni też tak robią’. ‘A inni też tak robią’ – to stare powiedzenie diabła. A inni też tak robią; Kain zabił Abla, ty też masz prawo zabić, bo Bóg powiedział, że kto zabije Kaina, to siedem krotnie będzie musiał za to odpowiedzieć. ‘O, to popatrz, to teraz można zabijać, nawet ochronę Bożą będziesz miał’. A dlaczego Bóg nie zabił Kaina? Bo Bóg nie po to stworzył człowieka, żeby go zabijać, ale żeby dać mu szansę uratować się. I Kain sam zrozumiał, że jego grzech jest zbyt wielki, żeby mu przebaczyć. Człowiek po ataku diabła zrozumiał co zrobił, był pierwszym mordercą na tej ziemi, pierwszy morderca. On nigdy nie widział zabitego człowieka. Jego ogarnęła wściekłość na Abla, ale myślę, że on nie myślał o zabiciu. Ale w tej wściekłości zabił i później zdając sobie sprawę, mówił, że to jest zbyt wielkie by mi przebaczyć. Jednak Bóg daje mu szansę, daje mu możliwość.
Boga więc można rozpoznać, że Jego łagodność, Jego dobroć chce pomóc człowiekowi, ale nie pozwolić na to, żeby człowiek czynił zło. Zresztą sam Pan Jezus mówi o tym w wielu Słowach w jaki sposób ma odbywać się ta walka, byśmy nie byli skażeni tym złem. Bóg więc rozpoznaje i to jest wiadome. Zdaję sobie sprawę, że to nie jest tylko teoria. Zdaję sobie sprawę, że codziennie doświadczasz jak diabeł próbuje przejąć kontrolę, a jak jemu to się uda, to co się z tobą dzieje. A gdy mu się nie uda, to co się z tobą dzieje? Znowuż w drugą stronę. Jakie szczęście, jakie zwycięstwo, jaka radość, wdzięczność, zadowolenie, że Pan jest cenniejszy dla ciebie.
2Piotra 2,1-3: „Lecz byli też fałszywi prorocy między ludem, jak i wśród was będą fałszywi nauczyciele, którzy wprowadzać będą zgubne nauki (swoje) i zapierać się Pana, który ich odkupił, sprowadzając na się rychłą zgubę. I wielu pójdzie za ich rozwiązłością,” Będą żyli w rozwiązłości „a droga prawdy będzie przez nich pohańbiona. Z chciwości wykorzystywać was będą przez zmyślone opowieści; lecz wyrok potępienia na nich od dawna zapadł i zguba ich nie drzemie.” Diabeł więc zdobył tych ludzi i zrobił z nich nauczycieli, apostołów, proroków. Ale to są jego nauczyciele, jego prorocy, jego apostołowie. W ich wnętrzu jest zguba, oni są chytrzy, pożądają, chcą wykorzystać pobożność, aby osiągać zyski. I to mamy już opisane w Biblii. Widzimy więc, że diabeł prowokując człowieka do jakichś rzeczy, daje mu możliwość pozyskiwania. Mają różne rzeczy, nawet samoloty, złote klamki w swoich pałacach i to wszystko od wierzących ludzi, za modlitwy, za różne rzeczy. I ci ludzie nie zdają sobie sprawy nawet, że ci ludzie wcale nie służą Bogu.
2Piotra 2,12-16: „Lecz oni, jak nierozumne zwierzęta, które z natury są po to, by je łapano i zabijano” Ludzie przyrównani do zwierząt. „bluźnią temu, czego nie znają; toteż zginą jak one i poniosą karę za nieprawość. Oddawanie się w dzień rozpuście uważają za rozkosz, a gdy współbiesiadują z wami, są zakałą i hańbą, ponieważ nurzają się w swoich pożądliwościach. Oczy ich wypatrują tylko cudzołożnic i nigdy im nie dość grzechu; nęcą dusze słabe, serce mają wyćwiczone w chciwości, synowie przekleństwa. Opuściwszy drogę prostą, zbłądzili i wstąpili na drogę Balaama, syna Beora, który ukochał zapłatę za czyny nieprawe, lecz został zganiony za swoją nieprawość; nieme bydlę juczne, przemówiwszy głosem ludzkim, zapobiegło nierozumnemu postępkowi proroka.” Tam mieliśmy węża, a tu mamy mówiącą oślicę. „Ludzie ci, to źródła bez wody i obłoki pędzone przez wicher; czeka ich przeznaczony najciemniejszy mrok. Przemawiając bowiem słowami nadętymi a pustymi, nęcą przez żądze cielesne i rozwiązłość tych, którzy dopiero co wyzwolili się od wpływu pogrążonych w błędzie, obiecując im wolność, chociaż sami są niewolnikami zguby; czemu bowiem ktoś ulega, tego niewolnikiem się staje.” Diabłu bardzo zależy, aby dzieci Boże straciły trzeźwość. A Słowo Boże mówi: ‘Trzeźwymi będąc, bądźcie trzeźwi, uważajcie, bądźcie rozsądni, znacie zamysły diabła i wiecie, że on chce zabrać wam wasze wieczne życie, chce was skazić, zabrudzić, odciągnąć od tego, co drogocenne.’ Potem widzimy, odciągnęli tych młodych w wierze i ci wrócili do tego, co stare, myśląc, że to wcale nie jest złe. Po prostu zrobiliśmy głupio, że to porzucaliśmy w ogóle, teraz zrozumieliśmy, bo nam ci starsi wytłumaczyli, że to nic nie przeszkadza, dla czystego wszystko jest czyste, wszystkiego doświadczajcie i wszystko próbujcie. I z powrotem bierz to i dalej oglądaj sobie swoje horrory i nie przejmuj się. Wybierz z horroru tylko to, co jest dobre, resztę możesz wyrzucić.
Znajdziemy bardzo wiele podobieństw w Biblii, one coś mówią, wbrew pozorom. Wydaje się, że to tylko tak. Nie, one coś mówią, pokazują zwierzęta, ludzi, diabła, ale także Chrystusa. Możemy zobaczyć, że bardzo często będzie to obraz zwierzęcia. Ciekawe dlaczego? Przez zwierzę zaczęło dziać się to wszystko. I też mamy pewne obrazy, jak ten baranek paschalny musiał być nieskalany, czysty, wskazujący na Chrystusa i kto by niegodnie spożywał, ten miał zginąć. Widzimy więc pewne podobieństwa i wtedy ty możesz pomyśleć sobie, że był też kiedyś taki podział na zwierzęta czyste i nieczyste. I na co wskazywał ten podział na zwierzęta czyste i nieczyste? Na ludzi. I kiedy Bóg objawił to Piotrowi, to on powiedział: Zaprawdę, teraz rozumiem, że nie mam uważać za nieczyste to, co Bóg oczyścił. A przecież widział zwierzęta, a mówił do człowieka. Bardzo często Bóg mówi do nas pod obrazem pewnych zwierząt i my musimy umieć rozeznać. Tutaj wąż, który bardzo obrazuje zachowanie, chytrość diabła, a tutaj Boży Baranek, ktoś łagodny, ktoś czysty. Jak my? Pan Jezus mówi o nas jako o owcach, tak? Nie, że ‘pozbierałem sobie węże i teraz pasę węże’, tylko owce; „mam i inne owce, które są pogubione, muszę przyprowadzić je do owczarni”. Czy jesteś owcą czy człowiekiem? Dlaczego więc ta owca? Dlaczego ten obraz owcy? Owce słuchają głosu Pasterza a od obcego uciekają. Czy sprawdzałeś kiedyś? Ja kiedyś sprawdzałem to, nie pójdą do ciebie, za nic ciebie mają. Ale jak idzie pasterz, to już jest inaczej. Czy więc ty też tak jak ta owca, tylko jeden głos, głos Pasterza, za tym głosem będę szedł, od obcego ucieknę, nie pójdę za obcym głosem, który przychodzi i mówi do mnie coś złego, coś nie tak, by pokazać swoją niezależność, cokolwiek. To już nie jest Chrystus. Zobacz ile dobra wszędzie możesz zrobić, kiedy będziesz słuchać się Chrystusa, albo zrobić zło, kiedy będziesz słuchać się diabła. On też podrabia głos Pasterza.
Może zobaczmy, Księga Objawienia 13, 11: „I widziałem inne zwierzę, wychodzące z ziemi, które miało dwa rogi podobne do baranich, i mówiło jak smok.” Wygląda więc na baranka, a mówi jak smok. Z zewnątrz wydawałoby się jaki to wierzący człowiek, a gdy otwiera usta, okazuje się, że mówi rzeczy przewrotne, chytre, przebiegłe i wie jak podejść człowieka, żeby go oszukać, zwieść. Ilu już zostało tak zwiedzionych? Wiedzieli, że mają pozostać w czystości, a przyszli jacyś nauczyciele i wytłumaczyli im, że to wcale nie jest brud, że to można i weszli w te kolejne związki, uważając, że one są pobłogosławione przez Boga. A Bóg mówi: Nie weźmiesz, nie będziesz tego czynić. Mamy więc smoka, zwierzę, które przybiera pozór, że jest barankiem. Jak myślisz, po co to tak jest opisane w Biblii? Może siedzisz i tak sobie myślisz: ‘A, już czytałem to tyle razy w Biblii’. Żebyś zaczął zważać na to, co się dzieje wokół ciebie i z czym masz do czynienia. Jakie natury tu się dokonują? Dlaczego w takich zwierzętach jest taka natura, a w takich jest taka natura? Dlaczego jedne syczą, a drugie są jakby bezgłośne, spokojniutkie? Dlaczego przed jednymi chciałbyś uciekać, a drugie chciałbyś pogłaskać?
1Piotra 5, 6-11: „Ukórzcie się więc pod mocną rękę Bożą, aby was wywyższył czasu swego. Wszelką troskę swoją złóżcie na niego, gdyż On ma o was staranie. Bądźcie trzeźwi, czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć. Przeciwstawcie mu się, mocni w wierze, wiedząc, że te same cierpienia są udziałem braci waszych w świecie. A Bóg wszelkiej łaski, który was powołał do wiecznej swej chwały w Chrystusie, po krótkotrwałych cierpieniach waszych, sam was do niej przysposobi, utwierdzi, umocni, na trwałym postawi gruncie. Jego jest moc na wieki wieków. Amen!” I powiem wam, że tu musisz mieć tą świadomość, tą siłę i musisz mieć zrozumienie, że owca, która nie ma Pasterza, karmi się zatrutym pokarmem. Ona struje się i może zginąć. Ona musi mieć Pasterza, który daje jej pokarm. On poprowadzi ją na obfite błonia, tam gdzie jest zdrowy pokarm. Musisz mieć Pasterza. Chociaż jesteś człowiekiem, Bóg mówi, że jesteś owcą, która potrzebuje Pasterza. I w naszym myśleniu musi być myślenie jak owcy – potrzebuję Jezusa, żeby mnie pasł, ty też. Nie mogę karmić się sam, jak mi się podoba. Muszę mieć Pasterza, który zachowa mnie przed kłamstwem, który zachowa mnie przed fałszywymi ludźmi, który zachowa mnie przed fałszywymi obrazami, który zachowa mnie przed fałszywą nauką. Dlatego są te obrazy – tu lew ryczący chodzi szukając kogo by pożreć. On nie tylko ryczy, żeby cię zastraszyć, ale on próbuje zastraszyć cię też biblijnie. On chce cię przerazić biblijnie, chce cię zrazić, chce cię zniechęcić, cokolwiek, używając też Biblii. On próbuje być jak lew, który chce prowadzić ciebie do zwycięstwa, ale w inny sposób niż Chrystus. Myślę, że wielu czaiło się na Bożych ludzi, żeby udowodnić, że oni nie są tacy czyści. Zobaczcie, nawet jak dzisiaj przepatrują Pawła: Uu, Paweł zgrzeszył, Paweł zgrzeszył, nie jest taki czysty. Zobaczcie, co oni szukają w Pawle: ‘A, powiedział, że chcę czynić dobrze, a trzyma mnie się zło; no widzicie, miał problem ten człowiek’. To nie są Boży ludzie, to są ciemni, są w ciemności, to są słudzy diabła.’ Piotr to był szalony człowiek, on zawsze nie myślał, a czynił’. ‘No, Paweł jest dwunastym apostołem, a nie jakiś tam Maciej; nic o nim nie wiemy, a o Pawle tyle wiemy. Piotr znowuż wyrwał się i zrobił coś po swojemu.’ Widzicie jak dzisiejsi, stateczni oceniają apostoła. Dlaczego Paweł nie przyszedł i nie powiedział: ‘Piotrze, wiesz, Pan Jezus mi objawił, żeś zrobił głupotę, to ja jestem dwunastym apostołem.’ „Nie jestem godzien nawet nazywać się apostołem, jestem najmniejszym z apostołów.” I Piotr nie zrobił głupoty. Łatwo więc jest znaleźć coś w tych Bożych ludziach, a przecież napisane jest: „Zbudowani na nauce apostołów i proroków.” Mieć takie zadowolenie, takie szczęście, że mogę skrytykować Bożego człowieka, mogę pokazać się lepszym. To jest diabeł.
Musimy więc rozeznać do czego on chce nas doprowadzić, co chce nam zabrać. Chce zabrać nam radość w Panu, chce nam zabrać swobodę okazywania prawdziwych uczuć Chrystusowych, chce zabrać nam jedność. Chce nas podzielić, chce spowodować, żebyśmy byli egoistami szukającymi tylko dla siebie, po swojemu. Jeżeli to mu się uda, jesteś w zgromadzeniu, gdzie powinno być jedno ciało i jesteś osobno. Ale to osobno nie jest z powodu tego, że Chrystus nie usunął twoich wszystkich przestępstw. Usunął. Ale diabeł nie chce, żebyś ty usunął, czy usunęła te wszystkie przestępstwa i dalej trzyma ciebie w tym złym nastawieniu serca, że nie musisz. Zginiesz w gehennie, jeśli tak pozostaniesz. Tu walka toczy się o nasze wieczne życie, a diabeł jest chytry i przebiegły.
W tej Biblii jest niesamowite nauczanie. Pamiętacie, jak Pan Jezus powiedział: ‘Idźcie, posyłam was, bądźcie jak? Jak węże’. Uu. Tak, przewidujcie i też patrzcie jak dotrzeć, w jaki sposób dotrzeć; nie bądźcie brudni, ale bądźcie czyści jak? Jak gołębice. To są niesamowite rzeczy. Zobaczcie, że Chrystus Jezus przyrównany jest do Baranka Bożego. On jest człowiekiem, nie zwierzęciem. Jest przyrównany do Baranka i cały czas jest mówione o Nim jako o Baranku Bożym, który zgładził grzechy nasz. A Duch Święty do gołębicy, do czystej gołębicy. A ty do kogo? Do owcy. Zobaczcie i mamy zachowywać się w taki prawidłowy sposób. Jezus nie mówi: ‘Wy Mnie obrażacie’. Jan mówi: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. ‘Janie, ty Mnie nie obrażaj, jestem człowiekiem, nie zwierzęciem’. Jezus tak nie mówi. On jest Bożym Barankiem, który przyszedł zgładzić grzechy. On jest tą Ofiarą za mnie i za ciebie. Chwała Najwyższemu Bogu, że to wszystko mówi prawdę! Żyj, nie człap, chodź w Panu, żyj w Panu, nie chodź jak byś był starcem! Biegaj w Panu, żyj w Panu! Masz swobodę poruszać się. Ale jeśli diabeł cię złapie, to będziesz człapać, będziesz co chwilę potykać się, będziesz obalać się co chwilę. Ale to już pokazuje, że nie słuchasz się głosu Pasterza. Jezus nigdy nie chce, żeby Jego dzieci, Jego owce, Jego wyznawcy, uczniowie, by się przewracali. On chce, żebyś żył i obfitował, żebyśmy byli pełni radości i wdzięczności. Zobaczcie ile już diabeł napaskudził między wierzącymi, a Pan Jezus powiedział, że tak będzie w czasach końca i apostołowie mówili, że tak będzie. Wielu porzuci normalne zwycięskie życie Chrystusa i zajmą się wieloma rzeczami.
To jest niesamowite, kiedy w niebie Jan jest w tym objawieniu, i widzi, że jest Księga, i nie ma nikogo, kto mógłby tą Księgę otworzyć. I wtedy padają potężne Słowa: ‘Jest Lew z pokolenia Judy, Baranek Boży, który wykupił was ludzi dla Boga Swoją Krwią. On może otworzyć!’ Alleluja! Chwałą Bogu! To właśnie jest niesamowite zwycięstwo. Musimy rozumieć, że my nie możemy zasnąć przy takiej chwale! Zobaczcie co robi diabeł. Jezus walczył a Jego uczniowie spali. Pan Jezus przychodzi i mówi: „Piotrze, nie mogliście godzinę wytrzymać?” Zobaczcie jak ludzie śpią duchowo. Jaka jest mała wrażliwość na Chrystusa, jaka mała potrzeba, by usłyszeć co On ma do powiedzenia?? Lud robi się taki ospały i ludzie w tej ospałości opuszczają teren zwycięstwa. Nie doznają już kim my jesteśmy teraz w Jezusie Chrystusie.
To jest niesamowite. W ilu miejscach jest On prawdziwie pokazany. On nie jest winien, że ludzie nie żyją w bogaty sposób. To ludzie zostawiają Baranka, przestają słuchać co mówi Bóg, nie przyjmują Jego Ofiary. Pozwalają na to, żeby żyć coraz bardziej jak diabły, przybierające pozór pobożności. Ale wcale nie znaczy, że muszą zginąć. Bo Paweł też pisze, że między wierzącymi ludźmi są ci, którzy muszą czynić to, co chce diabeł, bo nie wyzwolili się ze swoich grzechów, ze swoich przestępstw. Ale mogą się wyzwolić, jeżeli będą korzystać z Ofiary Jezusa i z Jego Krwi. Diabeł wtedy nie zatrzyma ich. Chciej żyć pełnią, chciej żyć chwałą. Nie żyj byle jak, nie żyj w zaśnięciu. Chwała jest zbyt wielka, obietnice są zbyt duże. Rozkazy są zbyt potężne, żeby żyć jakoś tam. Wykorzystuj ten czas. Zamysły diabła są nam znane. Chce uśpić, chce doprowadzić do rezygnacji, do dumy, pychy, do stawiania się, pokazywania swojej niezależności, do blokad, zamknięć, do wszystkiego. A Pan Jezus przyszedł, żeby dać nam wolność, przebaczyć, pojednać z Ojcem. Wszystko, co najlepsze przyszło z Chrystusem. Czy On ma prawo zająć całe myśli twoje, moje? Czy ma prawo zająć całe usta, nasze życie, nasze relacje? On ma prawo rozkazywać: „Miłujcie się nawzajem jak Ja was umiłowałem.” A my mamy prawo posłuchać Go i czynić to, co On do nas powiedział. A Duch Święty ma prawo napełnić nas tą miłością, o której jest powiedziane, żebyśmy miłowali Bożą miłością, żeby diabeł nas znowuż gdzieś nie podszedł, i żebyśmy nie mówili: ‘Nie, to szkoda, może to nie tak, może nie ryzykujmy, może spokojnie tak sobie wszystko załatwmy, nie wymagajmy od siebie za dużo, jakoś tam żyjmy.’ Nie. Zostały postawione wymagania – święci, czyści, nieskalani, zdobyci dla woli Bożej, zachęceni, zwycięzcy, którzy zawsze zwyciężają, bo dostaliśmy zawsze zwycięstwo. Żyj naprawdę, żyj prawdą, bo inaczej diabeł uśpi cię tymi swoimi wydarzeniami, nastawieniami, różnymi kombinacjami. Możesz myśleć, że ty coś robisz, że ty w coś ingerujesz, że ty coś wykazujesz. Zobacz na twój stan. Jeżeli on stygnie, to znaczy, że jest źle. Musisz przyjść do ognia, musisz dać się napełnić Bożym ogniem i z rozpalonym sercem stawać przed Bogiem, wiedząc o co walczysz; dla swego domu, dla siebie, ale najpierw dla siebie. Miłuj bliźniego swego jak siebie samego. Jak siebie nie chcesz ratować, to jak chcesz ratować innych? Nie ma szansy.
Mamy więc wspaniałe obrazy pokazujące prawdę. Już w Starym Testamencie też było o tym mówione. Nie dajmy się w żaden sposób odciągnąć. Jeszcze tylko chwilę powiem o Duchu Bożym i na teraz zatrzymamy się już. Wiecie, że Ducha Bożego nie idzie sobie kupić. Niektórzy by chcieli Ducha Bożego za coś. A my czytamy, że ta gołębica spoczywa na wszystkich, którzy są co? Posłuszni Bogu, którzy należą do Syna Bożego Jezusa Chrystusa. Nie idzie tego kupić za nic. Pamiętacie jak apostoł Paweł powiedział, że „choćbyś wszystko rozdał, choćbyś życie wydał, choćbyś nie wiadomo co zrobił, a miłości byś nie miał, nic to ci nie da.” Gołębica spoczywa tylko na czystych, na tych, którzy należą do Jezusa. Bądź czysty, nie daj się zabrudzać, nie daj się nastawiać. Ludzie będą robić różne rzeczy wokół ciebie. Nieraz drażni ludzi twój spokój, próbują naruszyć, powiedzieć: ‘A, nie jesteś lepszy, też się zdenerwowałeś, czy zdenerwowałaś’. To jest wredne, jeżeli wierzący ludzie chcą komuś udowodnić, że nie jest lepszy, jeśli w ten sposób postępują. Nie zachowuj się tak, bo to nie jest Chrystus. Chrystus nie przyszedł nikogo drażnić, irytować, wykazać, że jest lepszy. On przyszedł zbawić, uratować.
W Biblii opisani są ludzie, którzy chcieli okłamać Ducha Świętego, którzy chcieli udawać pobożnych, a nimi nie byli. Powiedzieli, co zrobią, a nie zrobili tego. Wtedy ci ludzie zginęli. Nie idzie więc przekupić Ducha Świętego, dając coś, uważając, że można Go okłamywać. Kłamcy nie mogą być w Królestwie Bożym. Jezus jest Prawdą. Żadne sposoby ludzkie nie działają tam. Tam działa prawda, prawdziwe uniżenie, prawdziwe posłuszeństwo. Niczego więcej Bóg od nas nie wymaga. Ale pamiętaj, tu naprawdę toczy się bitwa, tu nie jest sielanka, tu nie jest zabawa. Gdybyś mógł zobaczyć ile demonów czyha na ciebie codziennie, żeby cię odwieść, żeby zablokować działanie Chrystusa w tobie, to byś był przerażony, przerażona, jak bardzo diabeł interesuje się tobą, bo czytasz Słowo i chciałbyś, chciałabyś być z Bogiem. A on jest zainteresowany odwieść cię od tego, abyś zrezygnował czy zrezygnowała z tej chwały.
Jeszcze może przeczytamy z Listu do Rzymian 16, 19.20: „Albowiem posłuszeństwo wasze znane jest wszystkim; dlatego raduję się z was i chcę, abyście byli mądrzy w tym, co dobre, a czyści wobec zła.” Tak jak Jezus posyłał – bądźcie mądrzy. Aby wiedzieć jak poruszać się w tych tematach, ale nigdy nie brudźcie się tym złem, które tu jest. „A Bóg pokoju rychło zetrze szatana pod stopami waszymi. Łaska Pana naszego, Jezusa, niechaj będzie z wami.” Jeżeli będziemy posłuszni, to Bóg rychło zetrze szatana. Bądź posłuszny, troszcz się o to, czego uczymy się, staraj się, zobacz czy jesteś uzbrojony, uzbrojona, bo to jest prawdziwy bój. Pan Jezus powiedział, że będziemy toczyć walkę z wrogiem, ale naszą zbroją jest Chrystus, przyobleczeni w Niego. Nie baw się w chrześcijanina, bądź chrześcijaninem. Masz prawdziwego wroga, to nie jest zabawny wróg. On cię ograbia z prawdziwej radości, on cię ograbia z prawdziwej troski o braci, o siostry. On cię ograbia z prawdziwego życia Chrystusowego przez zatrzymywanie cię na czymś cielesnym, na czymś zmysłowym, czymś demonicznym. Wyrwij się z tego i zobaczysz jak wygląda płynąca rzeka radości, jak wygląda płynąca rzeka świętości. Zobaczysz jak wygląda życie, które jest pełne obecności Boga, bo Bóg chce, żebyś tak żył na ziemi. Rychło zetrze szatana pod stopami twoimi. Będziesz chodzić po tej ziemi, będziesz nieskażony przez ten świat.
Pamiętaj, chociaż Bóg posyła cię jak jagnię między wilki, to daje ci oręż niesamowicie zwycięski. To jest On Sam – Jezus Chrystus w nas, nadzieja chwały. Mieszkaj Panie w nas i dawaj nam zawsze zwyciężać, żeby ludzie wierzący, którzy przychodzą do zgromadzenia, czy do Kościoła na całej ziemi, żeby to byli święci ludzie, należący do Pana, świadomi, że jesteśmy ludźmi, którzy są przyrównani do owiec, które potrzebują Pasterza, bez którego nie możemy żyć, nie możemy być razem, nie możemy być złączeni, bo inaczej wilcze instynkty, instynkty napadania, instynkty pożerania niszczą wiele miejsc. Bądźmy łagodni, spokojni, karmy się dobrym Bożym Słowem.
Pamiętaj, tu teraz na ziemi dzieją się bardzo różne rzeczy, one dzieją się cały czas. Diabeł wie, że czasu ma niewiele. Zachęcam cię, nie baw się swoją wiecznością. Pilnuj swojej wieczności bardziej niż wszystkiego innego. I o tym jak Bóg da może porozmawiamy w najbliższym czasie. Ale to jest niesamowite co w Biblii jest opisane. Na te wszystkie rzeczy, wszędzie jest rozjaśniona cała sprawa naszego życia i zwycięstwa tu na ziemi. Ale głównie co teraz, chodzi, żebyś miał, miała świadomość, że to nie jest sielankowe miejsce, to nie jest miejsce, gdzie możesz sobie odpuścić, pożyć sobie po swojemu. Po swojemu, to znaczy po diabelskiemu. Nawet jeżeli nazywa się to dobrem, to i tak jest to ciemne, brudne. Jezus mówi, że kto wypełnia wolę Ojca, ten jest Mu bratem, siostrą, jest Mu rodziną. Pamiętaj, wygraj, wygraj, wiem, że diabeł usypia wielu ludzi. Wielu ludzi nie rozumie, że musi wygrać. Bądź posłuszny Bogu. W tym, co już rozumiesz, co wiesz, bądź posłuszny. Bóg widzi posłuszeństwo i widzi tych, którzy chcą być Mu posłuszni i rychło da ci zwycięstwo nad twoim wrogiem i będziesz śmiało kroczyć, i będziesz jeszcze bardziej atakowanym, ale jeszcze więcej doświadczysz, że Pan jest z tobą i wyrwie cię nawet z paszczy tego ryczącego lwa, i będziesz dalej żyć dla Bożej chwały. Bóg jest Tym, który decyduje o każdej sprawie. Ale żyj naprawdę, nie daj się otumanić wrogowi, nie daj zabrać sobie tego przez cokolwiek, mogą być to różne rzeczy. Nie poruszałem wielu rzeczy dlatego, że wiesz sam czym wróg próbuje cię atakować i próbuje cię przejmować, jak zabiera ci jedność Chrystusową, jak zabiera ci miłość wzajemną, jak zabiera ci relacje, jak zabiera ci społeczność, jak zabiera ci to co najcenniejsze. A co daje ci w zamian? To nie jest nic warte. Warte jest tylko to, co daje Bóg. Niech Bóg będzie z tobą, niech pomoże ci to widzieć. Amen.

