Zgr. 21.12.2024r. Marian - Usprawiedliwieni z wiary w Jezusa Chrystusa cz.2

Zgr. 21.12.2024r. Marian - Usprawiedliwieni z wiary w Jezusa Chrystusa cz.2

To z pomocą Pana naszego Jezusa Chrystusa, który nas tak umiłował, będziemy dalej weryfikować te nasze chrześcijańskie doświadczenia, abyśmy wykorzystali ten czas nie tyle zastanawiając się nad tym ile, co i jak, tylko przyjmując to, co już się stało, co już zostało wykonane, zrobione. To tak jak ktoś zrobił ci całe mieszkanie i mówi: A teraz wchodź i mieszkaj, wchodź i mieszkaj, i ciesz się tym, sprzątając w środku, używając to tak, żeby było wiadomo, że cenisz sobie to, że dostałeś, dostałaś dar. W Ew. Mateusza w 28 rozdziale tu są zapisane takie słowa od 18 do 20 wiersza:

 

„Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi. Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata.”

 

Zajmiemy się tym: ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. Można uczyć tylko tego, który ma nowe życie, bo starego człowieka nie nauczysz tego, co Jezus przykazał, bo stary człowiek nie będzie w stanie w ogóle w to wejść. Ale nowy człowiek, który ma spłacony dług, pojednany z Bogiem, którego Duch Święty napełnia tym uczczeniem, uwielbieniem, taki człowiek będzie w stanie uczyć się tego wszystkiego, co Pan Jezus powiedział. A więc jesteśmy tu po to, by uczyć się żyć, uczyć się naszego prawdziwego życia, poznawać prawdziwe życie, poznawać rozkazy tego życia, działania tego życia, chwaląc Boga nieustannie za Pana naszego Jezusa Chrystusa. Jest to dla mnie i dla ciebie bardzo ważne. Wiele miejsc znajdujemy w Biblii, które mówią, apostołowie byli pod ogromnym wrażeniem tego, co się stało, ale oni uczyli właśnie: nie zatrzymuj się na usprawiedliwieniu, idź dalej. To tak: jak powołani zostali wszyscy, ale będą w wieczności tylko ci, którzy do końca wytrwali w Panu Jezusie Chrystusie, wzrastając, rozwijając się, którzy dorastali do wymiarów Chrystusa. A więc, usprawiedliwieni wszyscy zostaliśmy, jednakowo, równo spłaceni do zera, ale teraz musimy dorastać do wymiarów. Chrystus musi być dla nas kimś najcenniejszym, najważniejszym. Bóg chce, abyśmy byli wszyscy na obraz Jego Syna umiłowanego i to jest niesamowite. I kogo usprawiedliwił? Zwróćcie uwagę, że Bóg nie skończył, kogo usprawiedliwił, to usprawiedliwił. Nie, kogo usprawiedliwił, tego i uwielbił. Co to znaczy uwielbił? To znaczy, życie Jezusa w tym człowieku zamieszkało, uwielbienie, to jest życie Jezusa. Ojciec uwielbia Syna, który żyje zgodnie z Jego wolą. A więc usprawiedliwieni i uwielbieni w Chrystusie Jezusie, poprzez życie Jezusa. Bądź szczęśliwym człowiekiem, wdzięcznym Bogu, już nie musisz własną siłą żyć, możesz żyć siłą Pana Jezusa Chrystusa. Wszystko dla ciebie już jest możliwe, we wszystkim masz społeczność z Ojcem. Pan Jezus nawet mówi: Ojciec chce, abyście do Niego przychodzili, On chce was wysłuchiwać, a więc Jezus pokazuje, jesteście już dziećmi tego samego Ojca, Ojciec chce mieć z wami relacje, chce mieć z wami społeczność. A więc dla mnie i dla ciebie to jest niesamowite, chwalebne zwycięstwo. Nie męczę się w chrześcijaństwie, nie męczę się, żeby załatwić jakieś tematy, no oddzielam wszystkie pokarmy, zjadłem dzisiaj czyste, a może nieczyste, nie wiem? Musiałbym się zastanowić, zjadłem coś nieczystego, a może ktoś coś do tego dołożył? Czy ja teraz mogę chwalić Boga, czy nie? To już nie ma znaczenia żadnego, wszystko stało się czyste dla czystych. A więc żyjąc dzięki Chrystusowi, wszystko jest czyste, zjadłem to, zjadłem tamto, przychodzę do Boga i chwalę Boga, mam czyste serce, czysty umysł, czyste dłonie, wszystko stało się czyste, jestem świątynią Boga Wszechmogącego i Jego wspaniałego Syna Jezusa Chrystusa.

A więc mając usprawiedliwienie, dostałem prawo rozpocząć społeczność z Bogiem, oczyszczony krwią Pana Jezusa, ty też. Nie zmarnuj tego. Jan pisze, że jeżeli ktoś mówi, że ma społeczność z Bogiem, a żyje w grzechu, kłamcę z Boga czyni. To znaczy, że człowiek nie może żyć w grzechu dalej, mówiąc że ma społeczność z Bogiem. Człowiek ma przestać dalej zadłużać się, czyniąc różne głupie rzeczy i ma korzystać z tego, że krew Jezusa oczyszcza nas od każdego grzechu, bo my nie jesteśmy momentalnie jakby wprowadzeni w doskonałość, otrzymaliśmy doskonałość Chrystusa, ale w tą doskonałość wchodzimy, z każdym dniem coraz bardziej rozkoszując się tą przestrzenią, którą przed nami Bóg otworzył w Chrystusie Jezusie. Paweł mówi: Abyśmy poznali ten bezmiar Chrystusa, Jego wysokość, szerokość, długość, żebyśmy w tej miłości odnaleźli pełne, Boże objawienie. Chwała Bogu za to, to jest niesamowita łaska, niesamowite zadowolenie, kończy się to takie religijne, smutnawe, takie próba jakiegoś życia, mamy już życie, wszystko już mam, teraz mogę chwalić Boga za Jego łaskę i dobroć. Tylko muszę pamiętać, że to nie pozwala mi żyć bez Boga. Usprawiedliwienie nie pozwala mi żyć bez Boga. Jeżeli będę żył bez Boga, to podejdę z powrotem pod dług i stanę się znowu dłużnikiem. Jeśli to będzie taki dług, który zaciągnąłem nierozumnie, no to jeszcze mogę przyjść i krew Jezusa oczyści mnie, ale jeśli rozumnie, Słowo Boże mówi, już nie ma oczyszczenia dla takich ludzi. Jeżeli rozmyślnie grzeszę, lekceważąc sobie Chrystusa Jezusa, to nie ma już oczyszczenia, tak mówi Słowo Boże. Jeżeli grzeszę jeszcze nierozumnie, nie rozumiem tego, nie rozumiem tego, jeszcze gdzieś nie robię tak jak powinienem, krew Jezusa oczyszcza mnie, jestem dalej wolnym człowiekiem, chwalę Boga, cieszę się życiem. Ale jeśli już coś wiem i sobie pozwalam na różne takie, to robi się niebezpiecznie. Tak było i w Starym Testamencie, jest tak samo i w Nowym, kto rozmyślnie grzeszył w Starym też nie było dla niego ofiary i kto rozmyślnie grzeszy w Nowym, też nie ma ofiary. A więc to się nie zmieniło, korzystamy dzisiaj z ofiary Jezusa, korzystamy z tego przebaczenia, możemy usunąć to, co złe, możemy się tego nauczyć. Uczymy się i po to są też i nauczyciele, żeby uczyli kolejnych, którzy będą nauczać kolejnych. Tak powiedział Pan Jezus: Idźcie i uczcie przestrzegać przykazań, które Ja wam dałem.

List do Rzymian 5 rozdział. Często dla ludzi może być problemem kwestia jak tu żyć po chrześcijańsku? Wiecie, kiedy jesteś pojednany z Bogiem w Chrystusie, kiedy masz społeczność z Bogiem, to masz tak niesamowite spotkania z Bogiem, On jest miłością, On jest czysty. Doznajesz takiego posilenia w tej społeczności, że zdajesz sobie sprawę, że to jest twoja prawdziwa siła, żeby żyjąc na ziemi przeżyć to życie w sposób godny Boga, ta społeczność z Bogiem. Tak jak powiedział do ojca wiary naszej, Abrahama: Trwaj w społeczności ze Mną i bądź doskonały, bądź w społeczności, korzystaj z tej obecności Boga w twoim codziennym życiu, a zobaczysz ile On ci doda sił Swoją miłością do ciebie, Swoją doskonałością, Swoją obecnością, będzie sprawiać ci takie potężne bodźce, że ty będziesz rozumieć, że ty chcesz do nieba, że niebo cię interesuje, że nie zależy ci tu na ziemi wykorzystać czas swojego chrześcijaństwa, żeby gubić się w rzeczach tego świata, że tobie zależy być z Bogiem i to jest właśnie ta obecność, ta społeczność. Nie mogło by być tej społeczności, gdyby krew Chrystusa nie oczyściła nas z naszych grzechów, bo Bóg nie może mieć społeczności z grzesznikiem, musiały grzechy być oczyszczone, usunięte, żebyśmy mogli wejść w społeczność i żeby krew dalej nas oczyszczała, bo my sami w sobie nie jesteśmy jeszcze doskonali, doskonałość mamy w Chrystusie Jezusie. I kiedy czytamy ten List do Rzymian, apostoł Paweł opisując tą sytuację, pisze w ten sposób:

 

„Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa, dzięki któremu też mamy dostęp przez wiarę do tej łaski, w której stoimy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej.”

 

Przez wiarę mamy pokój, usprawiedliwienie, pokój z Bogiem, potem mamy dostęp do łaski i mamy dostęp do tej nadziei chwały Boga, abyśmy coraz bardziej dorastali do wymiarów Chrystusa Jezusa. Czy rozumiesz jakie to jest chwalebne? To nie jest religia, to jest życie, to jest prawdziwe życie z Bogiem. I dlatego tylko życie można uczyć jak żyć, coś co jest martwe nie nauczysz żyć w żaden sposób, to musi być życie, żeby nauczyć życie, jak powinno się postępować w taki sposób, jaki jest miły Bogu. A więc Jezus mówi: Mój pokój daję wam, nie taki pokój, jaki daje świat, Ja wam daję Mój pokój. A więc kto ma ten pokój z Bogiem? Jezus i Jezus mówi: Ja ci daję Mój pokój z Bogiem. A więc mamy pokój z Bogiem taki jaki ma Jego Syn, to nie jest pokój osiągnięty przez mój wysiłek, to jest pokój, który ma Syn, ja to dostaję za darmo i ty przez to, że przyjąłem spłatę długów, przez krew Chrystusa, że uznałem siebie za grzesznika, który potrzebował przebaczenia i przyjąłem to przebaczenie, i Bóg przez to okazał mi to, że wystarczyło, że wierzyłem i On usunął ze mnie wszystkie złe rzeczy i z ciebie też. Wystarczyło, że wierzyliśmy, nic więcej nie trzeba, żeby przyjąć usprawiedliwienie, ale wiara jest potrzebna nam, żeby również przyjąć życie. Jezus przez wiarę ma zamieszkać w sercach naszych, życie przez wiarę, a więc wiara nie tylko zatrzymuje się na usprawiedliwieniu, wiara jeszcze sięga głębiej, sięga w życie i to jest to, po co jest wiara. Wielu zatrzymuje się na usprawiedliwieniu i nie idzie w życie, bo wydaje im się, że już są usprawiedliwieni i wszystko zostało załatwione, grzechy zostały przebaczone, a więc mamy problem z głowy. Ale człowiek ten zaciąga nowe przestępstwa, bo nie ma życia. Jeżeli człowiek nie ma życia, nie może podobać się Bogu. A więc nie wystarczy być usprawiedliwionym, jest to bardzo ważne, ale trzeba wejść w codzienne życie z Bogiem, w społeczność z Bogiem. Po to jest ta wiara i apostołowie do tego nawoływali. Łaska pozwala ci usunąć złe uczynki ze swego życia, a przyjąć dobre uczynki.

Masz pełną swobodę na to, by się ratować, ale zwróć uwagę, jeżeli nie będziesz poważnie traktować tego, co się stało na krzyżu, to i niepoważnie będziesz traktować swoje życie, niepoważnie będziesz traktować dni, które masz i one się będą gubić tobie. Ale jeśli poważnie traktujesz, że Chrystus na krzyżu umarł za ciebie, aby usunąć przeszkodę, która była między tobą a Bogiem i tam na krzyżu zostałeś i ty ukrzyżowany, ukrzyżowana, to wtedy ty poważnie to traktujesz i taką siłę masz, żeby kończyć ze złem. To jest niesamowita siła, to jest siła życia Jezusa i wtedy doświadczasz, że to nie ty własną siłą ani mocą się ratujesz, ale to Pan wprowadza cię coraz głębiej. To jest niesamowite, chwalebne zwycięskie chrześcijaństwo. To właśnie apostołowie poznając, oni o tym mówili, to głosili i z tym do ludzi docierali. Pokój z Bogiem masz przez usprawiedliwienie, przez usprawiedliwienie, masz pokój z Bogiem już, ale pokój trzeba zachować. Dążcie do pokoju i Słowo Boże mówi: Czyńcie to, co jest zgodne z wolą Boga, a Bóg pokoju będzie z wami.

Możemy to przeczytać, prawda? List do Filipian Co to takiego mamy czynić, żeby Bóg pokoju był z nami? Niesamowite rzeczy, musisz przejść sto kilometrów na piechotę, potem jeszcze dwieście przepłynąć; to tak nie działa. List do Filipian 4 rozdział

 

„Radujcie się w Panu zawsze;(…)”

 

Alleluja! Widzicie jaki kłopot macie? Radować się w Panu zawsze, nie sto kilometrów na piechotę, dwieście przepłynąć.

 

„Radujcie się w Panu zawsze; powtarzam, radujcie się. Skromność wasza niech będzie znana wszystkim ludziom: Pan jest blisko. Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie. Wreszcie, bracia, myślcie tylko o tym, co prawdziwe, co poczciwe, co sprawiedliwe, co czyste, co miłe, co chwalebne, co jest cnotą i godne pochwały.”

 

To inaczej: myślcie tylko o Chrystusie Jezusie, bo w Nim to jest.

 

„Czyńcie to, czego się nauczyliście i co przejęliście, co słyszeliście, i co widzieliście u mnie; a Bóg pokoju będzie z wami.”

 

A więc masz całe zadanie do wykonania: radować się w Panu zawsze, myśleć o tym, co buduje, z innymi przebywać w tym i całe twoje zadanie, a Bóg pokoju będzie z tobą. Nasze zadanie jest żyć w sposób godny Pana, żeby inni ludzie mogli widzieć, że my tak żyjemy, żeby to życie zachęcało innych do tego, żeby mogli myśleć o tym, co w górze. Jednym słowem, musimy sobie zdać sprawę, usprawiedliwieni z wiary, nie z uczynków, aby się kto nie chlubił, ale idący ku temu, aby być uwielbionymi w Chrystusie Jezusie przez Ojca, żeby tak jak Ojciec uwielbił Swojego Syna, mógł uwielbić i ciebie w Swoim Synu. Żyjąc w Chrystusie, należąc do Niego, już nie ty, już nie ty myślisz, nie ty planujesz, nie ty rozwiązujesz problemy. Bo, gdy my, to my mamy pełno kłopotów, ale Jezus nie ma kłopotów. A więc już nie my, tylko Chrystus, nie my. Rozumiecie, nie my musimy nie wiadomo co robić, mając życie, Chrystus wie, jak posłużyć się tobą i mną, abyśmy mogli żyć i obfitować. A więc mamy pokój z Bogiem, to jest dla mnie ważne, ale pokój mam z Bogiem po to, żeby żyć.

Może List do Rzymian 8 rozdział. Jest to dla nas znane wszystko, tylko my musimy zrozumieć, że cała znajomość nie wystarczy, jeżeli my tego nie przyjmiemy, aby to w nas to uczyniło z czym zostało to do nas posłane. I w tym Liście 8 rozdział, od 1 wiersza:

 

„Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych, którzy są w Chrystusie Jezusie. Bo zakon Ducha, który daje życie w Chrystusie Jezusie, uwolnił cię od zakonu grzechu i śmierci. Albowiem czego zakon nie mógł dokonać, w czym był słaby z powodu ciała, tego dokonał Bóg: przez zesłanie Syna swego w postaci grzesznego ciała, ofiarując je za grzech, potępił grzech w ciele, aby słuszne żądania zakonu wykonały się na nas, którzy nie według ciała postępujemy, lecz według Ducha. Bo ci, którzy żyją według ciała, myślą o tym, co cielesne; ci zaś, którzy żyją według Ducha, o tym, co duchowe. Albowiem zamysł ciała, to śmierć, a zamysł Ducha, to życie i pokój.”

 

A więc życie Chrystusa w nas, to życie w nas, to życie i pokój, zamysł ciała, religijne kombinowanie, to śmierć. Ktoś może sobie przypisywać chwałę, bo coś tam zrobił, czy zrobiła - to śmierć. Czy jemy, czy pijemy, dla Jego chwały czynimy to, a więc już nie my, ale On, Chrystus uwielbiony. Jakie odpocznienie, jaka dobroć płynie wtedy z nas, jaka swoboda okazywania wdzięczności, zadowolenia, kiedy my nie jesteśmy ograniczeni cielesnością, kiedy my nie jesteśmy skrępowani tym ciałem, możemy swobodnie wyrażać nasze czyste uczucia, nasze czyste pragnienia, chwaląc naszego Ojca w niebie za wspaniałego Jego Syna, który dzisiaj już żyje w nas i On czyni nas jako synów i córki pojednanych z Bogiem i żyjących według Bożego upodobania. I moglibyśmy zobaczyć, jak tam: Królestwo Boże, to nie pokarm i napój, ale sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym, a kto to czyni podoba się Bogu i ludziom.

Kiedy byśmy czytali List do Kolosan, na przykład, ten 3 rozdział, jak apostoł pisze, jako oni to prosto pisali, bo oni wiedzieli, że to tak działa dokładnie. Od 1 wiersza:

 

„A tak, jeśliście wzbudzeni z Chrystusem, tego co w górze szukajcie, gdzie siedzi Chrystus po prawicy Bożej; o tym, co w górze, myślcie, nie o tym, co na ziemi. Umarliście bowiem, a życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu; gdy się Chrystus, który jest życiem naszym, okaże, wtedy się i wy okażecie razem z nim w chwale.”

 

A więc On jako nasze życie. I co?

 

„Umartwiajcie tedy to, co w waszych członkach jest ziemskiego: wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, złą pożądliwość i chciwość, która jest bałwochwalstwem, z powodu których przychodzi gniew Boży. Niegdyś i wy postępowaliście(…)”

 

Rozumiecie, to jest do usprawiedliwionych już ludzi, do tych usprawiedliwionych, już spłacone długi, a teraz Paweł mówi: Patrząc na Chrystusa, sprawcę i dokończyciela wiary, umartwiajcie, usuwajcie z siebie to, co jeszcze jakąś pozostałością jest po starym życiu. Usuwajcie to z siebie, nie jesteście już pod potępieniem, usuwajcie to jak ci, którzy cieszą się, że możecie usuwać śmieci, niepotrzebne, żeby to, co piękne mogło zajmować wasze myślenie, mówienie i działanie. Usuwajcie, nie pielęgnujcie tego, nie chodźcie koło tego i nie myślcie sobie: a przecież to ja stracę swoją osobowość. Tak, to przecież osobowość straciliśmy na krzyżu, już nie ja, nie ty, to Chrystus. A więc nie mamy pilnować tego naszego ‘ja’, mamy go usuwać, to jest normalne, bo już wiemy, że to by nas zawiodło do złego miejsca.

 

„Niegdyś i wy postępowaliście podobnie, kiedy im się oddawaliście; ale teraz odrzućcie i wy to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, bluźnierstwo i nieprzyzwoite słowa z ust waszych; nie okłamujcie się nawzajem, skoro zewlekliście z siebie starego człowieka wraz z uczynkami jego, a przyoblekli nowego, który się odnawia ustawicznie ku poznaniu na obraz tego, który go stworzył. W odnowieniu tym nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, cudzoziemca, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz Chrystus jest wszystkim i we wszystkich. Przeto przyobleczcie się jako wybrani Boży, święci i umiłowani, w serdeczne współczucie, w dobroć, pokorę, łagodność i cierpliwość,”

 

To inaczej tak jak mówiąc, te stare rzeczy usuwając, przyoblekajmy się w nowe wspaniałości, w chwałę. Niech bracia i siostry rozpoznają w nas, że my coraz bardziej podobni jesteśmy do Chrystusa, coraz więcej chwały widać w nas, coraz więcej zadowolenia, wdzięczności, że rozumiemy to wspaniałe życie, że te rzeczy tego świata, te rzeczy tu na ziemi już nas nie są w stanie ograbić z chwały, którą Bóg dał nam dając nam Swojego Syna. A więc cokolwiek by się działo, dzieje się to już poza naszym królestwem, poza naszym życiem. Tu na ziemi wiele rzeczy będzie złych i będą coraz gorsze, a dzieci Boże będą rosły dalej na podobieństwo Chrystusa Jezusa, bo nas nie tyle interesuje zło tego świata, ono będzie coraz gorsze, ale interesuje nas dobro Chrystusowe, które ma być widoczne coraz bardziej w nas, w tobie i we mnie. No i potem to Słowo Boże dalej mówi o przyoblekaniu się w to, co Pańskie, a więc kiedy podoba ci się życie Chrystusa, to chcesz tak żyć zainteresowany tym życiem.

Jeszcze raz wracając do tego, samo usprawiedliwienie jest bardzo cenne, ale jeśli człowiek zatrzyma się na usprawiedliwieniu, to po pewnym czasie wróci do świata i to jest właśnie niebezpieczeństwo. Trzeba robić kolejne kroki, iść za Panem, wzrastać, rozwijać się, żeby w życiu Jezusa odnajdywać swoje prawdziwe zadowolenia, bo inaczej to tylko pozostanie: ja uwierzyłem, ochrzczony zostałem, ja uwierzyłam, ochrzczona zostałam, już wszystko zrobione Bóg jest moim Bogiem, idę do domu Ojca. A życie? I kiedy przepatrujemy Biblię zwróciliście wagę, że sam Pan Jezus powiedział do ludzi, którzy wypędzali demony, uzdrawiali, prorokowali, a żyli w bezprawiu, to znaczy, nie żyli dzięki Jezusowi, że nigdy was nie znalem. Oni byli usprawiedliwieni, bo oni uwierzyli w ofiarę Jezusa, a Jezus ich nigdy nie znał, bo oni nie przyjęli Jego życia, przyjęli śmierć, przyjęli zmartwychwstanie, a nie przyjęli życia. Czy nie obchodzone są święta śmierci i zmartwychwstania Pańskiego? Ale życia nie przyjmują, Jego śmierci nie przyjmują, co z tego, że obchodzą te święta, jak Jego samego nie przyjmują? A więc mamy napisane tu wyraźnie w Słowie Bożym, że wy, którzy uwierzyliście, przyjęliście swoją spłatę długów, idźcie teraz, korzystajcie z wolności, nie wracajcie pod starą niewolę.

Pamiętacie o tych, którzy, może przeczytamy to z 2 Listu Piotra, żeby zobaczyć, że tu chodzi o życie, że nie wystarczy, że już jestem zadowolony, bo ja zostałem usprawiedliwiony, moje długi spłacone, a więc już problem rozwiązany, hulaj dusza, piekła nie ma. To tak nie działa. I tutaj mamy w tym 2 Liście Piotra 2 rozdział od 20 wiersza:

 

„Jeśli bowiem przez poznanie Pana i Zbawiciela, Jezusa Chrystusa wyzwolili się od brudów świata (…)”

 

A więc przyjęli swoje usprawiedliwienie, spłacone długi.

 

„(…) lecz potem znowu w nie uwikłani (…)”

 

A więc nie idą w życie Jezusa, tylko znowuż się wikłają w jakieś interesy, kombinacje, kłamstwa, zawiści, nastawienia, pomówienia, a więc nie opuszczają te strefy zepsucia.

 

„(…) potem znowu w nie uwikłani dają im się opanować, to stan ich ostateczny jest gorszy niż poprzedni.”

 

A więc usprawiedliwieni, ale nie poszli w życie, ich stan stał się jeszcze gorszy, bo podeptali po tym, co uczynione zostało na krzyżu Golgoty.

 

„Lepiej bowiem byłoby dla nich nie poznać drogi sprawiedliwości, niż poznawszy ją, odwrócić się od przekazanego im świętego przykazania.”

 

A teraz nie ty żyj, tylko żyj dzięki Jezusowi, kochaj życie, kochaj życie, wieczne życie kochaj. Ludzie kochają życie na ziemi, chcą żyć jak najwięcej, chcą jak więcej oglądać, kochają to życie, a my tym bardziej kochajmy wieczne życie, które widzi to, czego oko fizyczne nie widzi, bywa tam, gdzie fizyczny człowiek nigdy nie będzie jeśli nie przyjmie spłaconego swego długu, bo Duch Święty zaznajamia z tym czego oko nie widziało, ucho nie słyszało, tych, którzy Boga miłują, którzy do Boga należą.

 

„Sprawdza się na nich treść owego przysłowia: Wraca pies do wymiocin swoich, oraz: Umyta świnia znów się tarza w błocie.”

 

Nie róbmy tego, bo to jest bardzo przykre widzieć człowieka, który doznał usprawiedliwienia, radości zbawienia, zadowolenia przebaczenia grzechów, mówi: Jaki ciężar ze mnie spadł, teraz jestem wolnym człowiekiem, a potem widzisz jak znowuż bierze na siebie różne ciężary zepsutego człowieczeństwa i pod tymi ciężarami pada jeszcze głębiej niż wcześniej, staje się obłudnikiem, obłudnicą, staje się fałszywym chrześcijaninem, fałszywą chrześcijanką, jest jeszcze gorszy, bo przynajmniej wtedy człowiek, było wiadomo, że jest złym człowiekiem, a teraz udaje dobrego, stan jest jeszcze gorszy. To, co Jezus powiedział: Uważajcie na kwas faryzeuszy, uczonych w Piśmie, to jest obłuda. A więc kto czysty, niech się oczyszcza, kto brudny, niech się brudzi dalej, co jednemu do drugiego? Ale jeśli chce ktoś się ratować, niech przyjmie przebaczenie w Chrystusie i niech odda swoje życie do nowego życia, niech już nie prowadzi swego zepsutego życia, ale uczy się żyć całkowicie po nowemu.

Musi to być dla nas wyraźne. Jeżeli ktoś będzie ci mówić: Jestem usprawiedliwiony z łaski za darmo, ja już jestem pojednany z Bogiem, ja teraz jestem już w wieczności, a nie widzisz życia, nie widzisz owoców życia, to powiedz temu człowiekowi: Jezus powiedział, że drzewo poznaje się po owocu. Jeżeli dalej nie przyjmujesz owocu nowego życia, to wydajesz stary owoc, potrzebujesz się upamiętać, i potrzebujesz przebaczenia z tych grzechów, które już popełniłeś, czy popełniłaś po usprawiedliwieniu i żeby je usunąć i żeby z pokorą i uniżeniem przyjąć nowe życie, musisz mieć świadomość, ty żyjąc tym Chrystusem, jak patrzeć na ludzi, żeby móc im pomóc, bo taka jest prawda. Po owocu poznaje się drzewo, nie po tym, co mówią usta. Musisz rozeznać, Paweł pisze w Liście do Galacjan: Owoc starego człowieka, owoc ciała w ogóle opisuje, i owoc Ducha, to jest zupełnie co innego. A więc pięknie, że przyjął ktoś, uwierzył i przyjął przebaczenie swoich grzechów, że przyjął usprawiedliwienie ze swojego zepsutego życia, ale teraz musi przyjąć też nowe życie, żeby wejść do wieczności. To jest bardzo, bardzo ważne, żeby nie usłyszeć kiedyś: Nie znam cię, bo nie żyjesz dzięki Mnie, żyjesz dalej w grzechach, w bezprawiu. Jesteśmy tu blisko, może 2 List Piotra 1 rozdział, 9 wiersz, czytamy tutaj, że:

 

„Kto zaś ich nie ma(…)”

 

Tego, co powoduje to, że utrwalane jest w nas to, co jest życiem poprzez tą Bożą naturę, kto zaś ich nie ma, tego doświadczenia

 

„(…) ten jest ślepy, krótkowzroczny i zapomniał, że został oczyszczony z dawniejszych swoich grzechów.”

 

Usprawiedliwiony, oczyszczony, ale nie korzysta z codziennego należenia do Boga w ten naturalny dzięki Bogu z Jego charakteru, sposób, ten człowiek zapomina o tym, co Bóg mu uczynił i znowuż tarza się w swoim złym życiu. A więc to pięknie, że człowiek mógł zostać usprawiedliwiony, to, jest naprawdę cudowna Boża praca, ale ten człowiek musi żyć, nie może być byle co, musi być Chrystus. Po to został spłacony dług, żebyśmy już nie my żyli, żył w nas Chrystus, Musimy tak wierzyć i to jest pewność. Jeżeli my to obrócimy i pozwolimy sobie żyć, to my na pewno będziemy żyli w sposób niegodny Boga. Tylko Jezus jest w stanie żyć w sposób godny Boga. Pamiętacie, że miłość do Niego u wielu oziębnie, On mówi o czasach końca. Wielu odwróci się i wielu znienawidzi tych, którzy pozostali w miłości do Jezusa, Jezus mówi: Ale kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. A więc nie ten, który został usprawiedliwiony, a potem żył byle jak, będzie zbawiony, tylko ten, który został usprawiedliwiony i żył w sposób godny Boga nalał do Jezusa, oczyszczał się, usuwał zło, przyjmował dobro, wytrwał do końca, Jezus mówi: Ten będzie zbawiony. Usprawiedliwienie przyszło na wszystkich ludzi, ale zbawienie tylko dla tych, którzy wytrwali w Chrystusie do końca. To jest nauka Chrystusa, więc bójmy się Boga, szanujmy Go, czcijmy Go, bo to jest Jego warunek, żebyśmy mogli wejść do Jego wieczności. Nic nieczystego tam nie może wejść, a więc potrzebujemy życia Jezusa, aby tam być. 2 List do Tesaloniczan 1 rozdział, od 6 wiersza:

 

„Gdyż sprawiedliwa to rzecz u Boga odpłacić uciskiem tym, którzy was uciskają, a wam, uciskanym, dać odpocznienie wespół z nami, gdy się objawi Pan Jezus z nieba ze zwiastunami mocy swojej, w ogniu płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa.”

 

Nie są posłuszni ewangelii, widzicie, usprawiedliwieni, ale nie są posłuszni i oni są w tym samym co ci nieusprawiedliwieni, a może nawet jeszcze gorzej, bo komu więcej dano, od tego więcej się wymaga.

 

„Poniosą oni karę: zatracenie wieczne, oddalenie od oblicza Pana i od mocy chwały jego,”

 

I cóż z tego, że zostali usprawiedliwieni, jeśli nie przyjęli życia, dlatego wielu zostało oszukanych ludzi i im powiedziano, że wystarczy, że są usprawiedliwieni, z wiary za darmo, z łaski, nie z uczynków i ci ludzie zostali na tym, nie idąc dalej w życie Jezusa, w czystość Chrystusa, w miłość Chrystusa, w radość Chrystusa, w społeczność Chrystusa, tylko zostali na uświęceniu i po jakimś czasie całe to zadowolenie z tego uwolnienia z grzechów mija i człowiek znowuż nie znajduje nigdzie radości, jak tylko w świecie i wraca do świata, bo gdzieś musi znaleźć swoją radość przecież człowiek, nie umie żyć inaczej. Dlatego widzicie ile grzechów jest między wierzącymi ludźmi. Usprawiedliwieni, nie poszli dalej, szkoda, bo wiara sama wiara jest cudem, uwierzyli, cud, ale nie poszli dalej, nie zostali zachęceni, żeby iść dalej, zostali raczej upewnieni, że to już jest wszystko. To jest tak, jak ktoś stanął na starcie, to już wszystko? Dobrze, że stanął na starcie, ale teraz co musi? Wygrać, dobiec, tylko zwycięzcy będą tam, gdzie On jest. A więc, którzy w jakiś sposób nie korzystają z tego kim Chrystus Jezus jest, oni nie są posłuszni ewangelii. W ewangelii jest napisane, aby wszyscy uczniowie byli jak Nauczyciel, jak Mistrz. Słudzy, aby służyli Jemu, a wtedy Ojciec uczci i wprowadzi tam, gdzie jest Jezus Chrystus.

A więc wszędzie znajdziemy życie, uwierzyłeś, uwierzyłaś, pięknie, przyjąłeś usprawiedliwienie, przyjęłaś usprawiedliwienie, pięknie, przyjąłeś życie, przyjęłaś życie, pięknie i to piękno Chrystusa musi iść aż do momentu, w którym On wróci i my będziemy doskonale jak On. Na razie jesteśmy w rozwoju, ale mamy doskonałego Syna Bożego, Syna Człowieczego, który wróci, abyśmy byli doskonali jak On. Chciej być jak On, chciej dotrzeć do tego miejsca, jak On. Tocz dobry bój, nie daj się wciągnąć w bitwy cielesne, a bo ludzka sprawiedliwość taka albo sprawiedliwość taka, ceń sobie jedną sprawiedliwość: Bóg pojednał mnie z sobą przez krew Swego Syna, to jest sprawiedliwość, w tej sprawiedliwości chce pozostać, nie interesują mnie sprawiedliwości ludzkie, że ktoś może mnie ocenić w ten sposób albo w inny sposób, interesuje mnie jak oceni mnie Bóg, ocenił mnie, że jestem beznadziejnym grzesznikiem i że jedynie wykupienie mnie z mojego ‘ja’ może mnie uratować i ja Mu dziękuję za to, za krzyż, na którym umarłem wraz z Chrystusem, abym nie żył już ja, ale by mógł żyć we mnie Chrystus, żebym poznał Ojca, tak jak Syn Go zna i poznał Syna, tak jak Ojciec zna Syna. I to jest dzisiaj najcenniejsze i najważniejsze dla mnie i dla ciebie zadanie: żyć, żyć dzięki Jezusowi Chrystusowi, nie patrzeć na to, jak inni żyją. Jeżeli to nie jest Chrystus, cóż mi mogą zaimponować ludzie, którzy nie żyją Jezusem? Ale ci, którzy należą do Jezusa, mogę zobaczyć, co się z nimi dzieje, w jaki sposób oni rozwijają się, jak oni wzrastają.

Jeszcze może List do Filipian 3 rozdział, 18 i 19 wiersz:

 

„Wielu bowiem z tych, o których często wam mówiłem, a teraz także z płaczem mówię, postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego; końcem ich jest zatracenie, bogiem ich jest brzuch, a chwałą to, co jest ich hańbą, myślą bowiem o rzeczach ziemskich.”

 

Wcześniej byli usprawiedliwieni i Paweł mógł mówić o nich jako o usprawiedliwionych, ale potem odwrócili się, nie poszli dalej. Wiecie, że kto nie idzie dalej, ten się cofa? To Jezus powiedział: Kto nie zbiera już rozprasza, to Jezus powiedział. Naucz się zbierać naucz się iść do przodu, nigdy nie oglądaj się do tyłu, bo Jezus powiedział: Kto się ogląda do tyłu, nie nadaje się. Słuchaj, co Pan mówi, bo to są potrzebne rzeczy dla nowego życia. Jeżeli człowiek będzie się oglądać za innymi, to stale będzie myśleć: to co ja się tak rozwijam, jak inni się nie rozwijają? Rozwijam się, bo Jezus jest taki, chcę więcej Jezusa poznać, a jeżeli ktoś nie chce poznać, to czy ja uważam i zazdroszczę temu komuś, że nie rozwijam się, byłbym głupi i idiota. Mam zazdrościć, że nie idzie za Jezusem? Cieszę się, że mogę iść i mogę temu człowiekowi ewentualnie wspomnieć o tym, weź się zastanów i pomyśl czy po to Jezus przyszedł, żebyś tylko był usprawiedliwiony, czy usprawiedliwiona? Czy nie po to, żebyś nowe życie prowadził? Przecież apostołowie cały czas mówią o nowym życiu, Jezus mówił o nowym życiu, o narodzeniu z wody i z Ducha, bez którego nikt nie ujrzy Królestwa Bożego, nie zobaczy Boga, o dzieciach Bożych, tym da prawo być dziećmi Boga, nowe życie, wieczne i wspaniałe życie, już nie ja, nie ty, lecz Chrystus w nas, to jest najważniejsze. Odpocznij już od siebie, umrzyj, daj sobie już całkowicie spokój od swego planowanego życia. Zobacz ile cech masz po rodzicach, lepiej je zniszcz póki jeszcze jest czas. Popatrz na Ojca w niebie, jaki cechy ma Jego Syn, a te pielęgnuj i ciesz się, i chciej, żeby one były w tobie, bo to są cechy wieczności, cechy miłości, radości i pokoju, a nie zapobiegliwości, kłótliwości, zawiści i udowadniania racji. Odpocznij od tego już, to nie jest potrzebne, korzystaj z pokoju, łaski, miłości, dobroci, ciesz się mogąc żyć dzięki Chrystusowi, a kiedy On wróci, to pójdziesz dalej. Ci, którzy byli zamieszkani przez Ojca i Syna, pójdą do domu Ojca. Doczytam ten 20 i 21 wiersz:

 

„Nasza zaś ojczyzna jest w niebie, skąd też Zbawiciela oczekujemy, Pana Jezusa Chrystusa, który przemieni znikome ciało nasze w postać, podobną do uwielbionego ciała swego, tą mocą, którą też wszystko poddać sobie może.”

 

Mogę sobie tylko dzisiaj wyobrazić, że już nie będę wyglądał tak, ale będę wyglądał, jak Jezus. Chcę, chcę być jak Jezus, kocham Jezusa, który przyszedł na tą ziemię i tak był posłuszny Ojcu. Jak bardzo ja Go potrzebuję i ty, by być posłusznymi Ojcu. Ile razy my mamy okazję być nieposłusznymi, zrobić coś po swojemu i zobaczcie jak On pomaga nam, nie napada na nas, chce żebyśmy Go słuchali, ale nie napada na nas, okazuje nam miłość, żebyśmy zrozumieli, On nie chce nas gnać biczem, On chce nas prowadzić w miłości, abyśmy należąc do Niego, cieszyli się Nim, a nie czuli się zmuszeni, aby do Niego należeć. On chce, byśmy radowali się Nim zawsze i przez to byli szczęśliwi, że nasze życie jest krótkie, ale On wydłużył je na całą wieczność. Chwała Bogu za Jezusa, za nowe życie. Amen.

Jan 14:23