07.09.2024r. wieczorne Marian - Posłuszeństwo prawdziwemu Bogu cd.
07.09.2024r. wieczorne Marian - Posłuszeństwo prawdziwemu Bogu cd.
1 List Jana 5 rozdział, od 3 wiersza:
„Na tym bowiem polega miłość ku Bogu, że się przestrzega przykazań jego, a przykazania jego nie są uciążliwe. Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza. A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie ten, który wierzy, że Jezus jest Synem Bożym?”
A więc przykazania Jego nie są uciążliwe, jeżeli my Boga miłujemy, jeżeli Go nie miłujemy, to są rozkazy, które dla nas są za ciężkie, za trudne, może niech ktoś inny się tym zajmie. Ale kiedy miłujemy Boga, to Jego rozkazy są nam cenne, bliskie i cieszymy się mogąc czynić to, co On chce. To jest niesamowite. Gdy jest taka swoboda, wolność, wtedy swobodnie czynisz wolę Bożą. Do chrześcijaństwa dołączyło dużo ludzi, którzy nie przyjęli, nie zaakceptowali tego, że to oni będą musieli zmieniać się na obraz Jezusa Chrystusa i mają problem i są zniechęceni, zawiedzeni, że to nie jest tak jak oni myśleli, że to będzie. A przecież od razu było wiadomo, że kiedy się nawracasz, to po, żeby być jak Jezus, a nie żebyś ty Jezusa zmienił, czy zmieniła na swój obraz. A więc po co się zachowywać jakby się człowiek zawiódł na Bogu, skoro Bóg nikogo nie zawodzi i od razu określił, On chce, żebyśmy byli wszyscy jak Jego Syn. Trzeba było się nie nawracać i iść sobie swoją drogą i nie szamotać się niepotrzebnie. No bo było wiadomo od razu z góry, że chodzi o to, żeby każdy z nas był jak Jezus, żebyśmy wszyscy rośli na podobieństwo Jego umiłowanego Syna, ponieważ Jego Syn jest doskonałym wzorem Bożego upodobania: oto Syn Mój, w którym mam upodobanie. A więc dla mnie i dla ciebie to oczywiste, że nie chodzi Bogu o to, żeby mieć jakąś liczbę ludzi na zgromadzeniu, tylko mieć coraz bardziej podobnych do Jego Syna, synów i córki. Czy zaakceptowałeś to, czy zaakceptowałaś? Czy wydaje ci się, że to musi być kolejna religia, lepsza od tamtej, bo tu nie ma jakiś obrazków, nie ma figurek, to już jest lepsza? Wcale nie, to figurka, obrazek może być w sercu, w myśleniu, że człowiek będzie czcił swojego bożka jakiegoś tam i jemu składał hołd.
A więc czy rozkazy Pana są uciążliwe dla tych, którzy Go miłują? Sprzeciwiać się będą im tylko ci, którzy Boga nie miłują, dla których Bóg jest tyranem, bo tak ludzie uważają, że jest tyranem, że nie daje ludziom swobody, że wszystko chce tak jak On, a nie pozwala nam na jakieś własne pomysły, wszystko musi być według tego, co On chce. I ludzie się buntują, co to za Bóg w ogóle jest? Stworzył nas i nas zgubi w gehennie dlatego że nie chcemy Go się słuchać? I mają obiekcje do Boga, że taki jest, że to musi być tak, jak On chce. No ale ty, kiedy chcesz zbudować dom, masz na to wszystko, co potrzeba, robisz projekt taki jaki chcesz i ci, którzy wykonują ci ten dom mają go zrobić tak jak ty chcesz, tak? Czy jak oni chcą? No, jak ty chcesz. A oni by podjęli zadanie, że uważają, że ty już coś słabo rozumiesz co ty chcesz i oni zrobią ci po swojemu. No i przychodzisz, mówisz: Ale chwileczkę, to nie jest według planu. Ale myśmy myśleli, że to będzie panu się lepiej podobać. No i tak ludzie wierzący przychodzą do Boga: ja myślałem, że Tobie się bardziej to będzie podobać. A Bóg mówi: Ale to ma być według Mojego planu.
Czy jest to zrozumiałe? Chrześcijanami jesteśmy, aby stać się jak Jego Syn, nie żeby robić zgromadzenia, napełniać ziemię jakimiś spotkaniami, tylko żeby się nauczyć Syna Bożego i wszędzie gdzie są jakiekolwiek spotkania chrześcijańskie, tam powinna być nauka o Synu i o Jego Ojcu, Panu naszym i o naszym Bogu, który stworzył nas, na którego słowo żeśmy zaistnieli.
1 Księga Mojżeszowa 31 rozdział, 42 wiersz:
„Gdyby Bóg ojca mego nie był ze mną, Bóg Abrahama i Bóg, przed którym drżał Izaak, byłbyś mnie teraz puścił z pustymi rękoma. Lecz Bóg wejrzał na niedolę moją i na trud rąk moich i minionej nocy wydał wyrok.”
I 53 wiersz:
„Bóg Abrahama i Bóg Nachora, Bóg ojca ich niech będzie sędzią między nami. Jakub zaś przysiągł na tego, przed którym drżał Izaak, ojciec jego.”
Jak Izaak drżał przed Nim? Pamiętacie co się wydarzyło, kiedy Abraham, ojciec Izaaka szedł go ofiarować. Izaak był wtedy chłopcem i pytał się swego ojca Abrahama: A gdzie jest ofiara? I raptem patrzy, że to on ma być ofiarą, ojciec związuje go, kładzie na tym stosie ofiarnym, podnosi rękę i dopiero Bóg powstrzymuje, bo to nie chodziło o Izaaka, tylko chodziło o to, że Bóg da Swojego Syna. Ala Abraham przeżył próbę, a Izaak był częścią tej próby i on widział swojego ojca z tym nożem w ręku. A więc drżał przed tym Bogiem, był świadomy, że to jest Bóg, że to nie jest ktoś z kim można się pobawić, lekceważyć Go, tylko że to jest Bóg, który może podejmować takie lub różne inne decyzje. Przed Nim drżał Izaak. I zwróćcie uwagę, gdyby nie drżał, to to błogosławieństwo, które było dla pierworodnego i które wziął Jakub, to gdy Ezaw przyszedł do Izaaka i wyjaśniło się, że Jakub oszukał Izaaka, to wiecie, co my byśmy zrobili? Ja wiem co bym zrobił, a ty wiesz? Powiedzielibyśmy: A to kłamca, to niech mu Bóg to odbierze, a ty Ezawie, otrzymujesz to błogosławieństwo ode mnie i wypowiadam błogosławieństwo do Ezawa i mówię, a tamte, niech Bóg zabierze, bo było wyciągnięte kłamstwem. My byśmy tak zrobili. A Izaak tak nie zrobił, on wiedział, że jak raz zostało powiedziane, już nie można tego cofnąć, on bał się Boga. W dzisiejszych czasach wielu z nas nie boi się Boga i my jesteśmy w stanie cofnąć, albo to zdanie albo tamto zdanie, to już nie ma takiego znaczenia, mogę powiedzieć tu tak, a za chwilę powiedzieć inaczej, nie ma takiego zdania, żeby drżeć przed Bogiem i by wasze tak było tak, a wasze nie, nie, mowa zaczęła się taka frywolna robić i ludzie wtedy giną, bo lekceważą Boga. Jak mówisz tak, to masz tak postąpić, mówisz nie, to masz tak postąpić. Niech wasze nie, będzie nie, a wsze tak, niech będzie tak, bo co poza tym od kogo jest? Od złego, od diabła jest. A więc wiemy, że Bóg jest Bogiem, który jest miłością, ale przed Nim też się drży, bo jest Bogiem świętym, jest Bogiem, który chce mieć porządek, który chce, abyśmy mogli do Niego prawidłowo należeć.
Księga Izajasza 8 rozdział, 13 wiersz:
„Tylko Pana Zastępów miejcie za Świętego, niech On będzie waszą bojaźnią i On waszym lękiem!”
Niech On będzie waszą bojaźnią i On waszym lękiem. Nigdy nie lekceważmy Boga, nigdy nie pozwalajmy sobie na pyskówki do Boga i na zachowania, które nie są godne, aby stawały przed Bogiem. Szanujmy i bójmy się, gdyż rozmawiamy z Bogiem, Stwórcą naszym, to nie jest jakiś bożek, tylko to jest Stwórca nieba i ziemi, z Nim mamy do czynienia i widzimy Jego Syna, w jaki sposób Syn żył na ziemi, możemy wiedzieć taki jest właśnie nasz Ojciec, prawdziwy, Święty, jest miłością. Jest dobrze z Nim być, kiedy jesteś Mu posłuszny, posłuszna. Bardzo dobrze jest, to jest taka przyjemność być z tym Bogiem, ale kiedy okazujesz Mu nieposłuszeństwo, już nie jest tak, już się nie przytulisz, już nie ogrzejesz się przy Nim. On wskazuje ci, że coś złego się dzieje i trzeba to zmienić, trzeba to naprawić. A więc w bojaźni.
Księga Izajasza 57 rozdział, 11 wiersz:
„Przed kim drżałaś i kogo się bałaś, że stałaś mi się niewierną i nie pamiętałaś o mnie, i nie wzięłaś sobie tego do serca? Czy nie jest tak? Ponieważ milczałem - i to od dawien dawna - dlatego nie bałaś się mnie.”
A więc kiedy ludzie przestają bać się Boga, zaczynają bać się narodów, wojny, głodu, moru, nie wiem czego tam jeszcze? To znaczy, że ludzie stracili pewność tego, że Bóg decyduje o wszystkim. Wiele rzeczy doświadczyliśmy tu w tym miejscu już, w których Bóg powiedział nam: Jestem tutaj, co żaden człowiek nie byłby w stanie zrobić, nikt nie byłby w stanie tego zrobić, co zrobił Bóg w tym miejscu, kiedy odmienił to miejsce z powodu tego, że Jego lud się tu spotyka. Teraz sobie siedzisz spokojnie, ale to miejsce było sławne z tego, że tu komary nie dały ludziom żyć. Tu jest wylęgarnia komarów i czasami jak byliśmy na początku, to wystarczyło tylko pójść kawałek od tego miejsca i już było się pogryzionym przez komary, tylko kawałek wystarczyło pójść na bok, a przyszedłeś tu i już był spokój. I Bóg pokazuje przez różne wydarzenia, że On jest Bogiem, który podjął decyzje, aby Jego lud się tu spotykał, zgromadzał. Czy powinniśmy Go za to szanować i drżeć, żeby Go nie lekceważyć? Żeby uczyć się Go, poznać Go, dlaczego nam taką łaskę wyświadczył tutaj? Moglibyśmy tu siedzieć i one by nas gryzły, klepał byś się. Pamiętasz te muchy końskie, ile ich było? Przecież nie miałbyś szansy tak spokojnie słuchać, co mówię teraz, a ja nie miałbym szansy mówić tak spokojnie, bo trzeba było by się co chwilę gdzieś klepać, bo by siadały i od razu. A jeszcze bardziej, że tu żurawie się podobnie tak darły, że tu nie szło normalnie funkcjonować. Bóg nam zostawił tylko parę żurawi i one jak się zaczną drzeć, to jest naprawdę hałas. A więc Bóg okazał nam łaskę, żebyśmy mogli się tu spotykać, zgromadzać, spokojnie rozważać Jego Słowo, ale On może to zabrać. Pamiętacie jak było, że dzień po obozie komary wróciły? Dzień po obozie, obóz się skończył i na drugi dzień już były komary z powrotem tutaj. Bóg pokazał, że to Ja powstrzymuję to. On wydaje rozkaz komarom. Pamiętacie, jak czasami wleciał jakiś komar do środka, on nie wiedział, co robić w ogóle, siadał i nie wiedział, co ma robić ten komar, tak jakby ogłupiały był. One nie umiały nas kąsać nawet. I to czyni Bóg Wszechmogący Stwórca nieba i ziemi.
Mamy tu mnóstwo dowodów Jego łaski, żebyśmy się Go tu nauczyli i my nie chcemy tu się spotykać dla nas ludzi, żebyśmy my się cieszyli tutaj, że nie ma komarów, tylko cieszymy się, że nie ma komarów, żebyśmy mogli spokojnie poznawać Jego. A jeżeli nie będziemy Go poznawać, to okaże się, to po co wtedy komary mają być tam, a my tu? Przecież On tak powiedział też: To Ja dałem wam swobodę przebywania na tej ziemi obiecanej, ale mogę to zabrać wam, jeżeli nie będziecie wykorzystywać czasu. A więc z bojaźnią i drżeniem korzystajmy z tych usprawnień, jakie nam tutaj Bóg zorganizował, żebyśmy mogli spokojnie, tutaj rozważać Boże Słowo. Bóg jest niesamowity w Swoim działaniu.
W Psalmie 2, od 10 wiersza:
„Bądźcie więc teraz rozsądni, królowie, Przyjmijcie przestrogę, sędziowie ziemi!(więc wy poważani) Służcie Panu z bojaźnią i weselcie się, Z drżeniem złóżcie mu hołd, (pocałujcie Syna, złóżcie hołd Synowi) Aby się nie rozgniewał i abyście nie zgubili drogi, Bo łatwo płonie gniewem. Szczęśliwi wszyscy, którzy mu ufają!”
66 rozdział Księgi Izajasza, wrócimy jeszcze do Izajasza. A więc szanujmy Syna, póki jesteśmy tutaj na ziemi, chcemy się uczyć, chcemy być tu normalnymi uczniami, nie chcemy tutaj wybryki jakieś robić, bawić się w Kościół, chcemy nauczyć się Boga, chcemy Go szanować, chcemy Go się słuchać, wiedzieć co On chce i być gotowi na to, by żyć tak z powodu szacunku do Niego, że gdy my w grzechach żyliśmy, On posłał nam Syna, dał nam Swojego umiłowanego Syna, za mnie, za ciebie. Nie chcemy podeptać po tej wspaniałej ofierze, którą złożył Syn, chcemy ją szanować i chcemy wykorzystać czas, by nawzajem poznawać Boga, by nawzajem być coraz bardziej sprawni dla Jego chwały, aby On się mógł z nami coraz sprawniej posługiwać, żeby Duch Święty mógł nas mieć żywych dla Boga, żebyśmy mogli czynić to, co jest zgodne z wolą Boga. To jest właśnie, po to tu jesteśmy. I w tym 66 rozdziale, 2 i 5 wiersz:
„Przecież to wszystko moja ręka uczyniła tak, że to wszystko powstało - mówi Pan. Lecz Ja patrzę na tego, który jest pokorny i przygnębiony na duchu i który z drżeniem odnosi się do mojego słowa.”
I 5 wiersz:
„Słuchajcie słowa Pana wy, którzy z drżeniem odnosicie się do jego Słowa: Powiedzieli wasi bracia, którzy was nienawidzą, którzy wypędzają was z powodu mojego imienia, mówiąc: Niech Pan objawi swoją chwałę, abyśmy mogli oglądać waszą radość. Lecz oni będą zawstydzeni.”
A więc sobie kpią: to bójcie się tego, co Bóg mówi, my się nie boimy i będziemy w wieczności, a wy się bójcie, skoro tacy tchórzliwi jesteście, Bóg nas kocha, nic nam nie będzie złego. I drwią i śmieją się. A ty drżyj i szanuj, że to Bóg powiedział, niech będzie to dla ciebie zawsze Stwórca nieba i ziemi, rzeczy widzialnych i niewidzialnych, Wszechmogący Bóg, Jego będziesz szanował, na Jego Słowo będziesz drżał, według Jego Słowa będziesz się uczył żyć codziennie na ziemi. Twoje wybory będą według Jego woli, wtedy wygrasz bitwę, wtedy Bóg będzie z tobą we wszystkich doświadczeniach twoich i On cię przeprowadzi przez nie wszystkie w chwale Swojego wspaniałego Syna, Pana naszego, Jezusa Chrystusa.
Ew. Marka 5 rozdział, od 25 wiersza:
„A niewiasta, która od dwunastu lat miała krwotok i dużo ucierpiała od wielu lekarzy, i wydała wszystko, co miała, a nic jej nie pomogło, przeciwnie, raczej jej się pogorszyło, gdy usłyszała wieści o Jezusie, podeszła w tłumie z tyłu i dotknęła szaty jego, bo mówiła: Jeśli się dotknę choćby szaty jego, będę uzdrowiona. I zaraz ustał jej krwotok, i poczuła na ciele, że jest uleczona z tej dolegliwości. A Jezus poznawszy zaraz, że z niego moc uszła, zwrócił się do ludu i rzekł: Kto się dotknął szat moich? Na to rzekli mu uczniowie jego: Widzisz, że lud napiera na ciebie, a pytasz: Kto się mnie dotknął? I spojrzał wokoło, aby ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy owa niewiasta z bojaźnią i drżeniem, wiedząc, co się jej stało, przystąpiła, upadła przed nim i wyznała mu całą prawdę.”
Ona wiedziała, że nie tylko uzdrowienie, ale On wie o wszystkim, co się dzieje. Ona myślała, że ona się Go dotknie, odejdzie i będzie zdrowa. A tu zobaczyła, że On wie, wie o wszystkim co się dzieje i wtedy z drżeniem i bojaźnią upadła przed Nim.
W Liście do Filipian w 2 rozdziale, mamy nowe przymierze już, 12 i 13 wiersz:
„Przeto, umiłowani moi, jak zawsze, nie tylko w mojej obecności, ale jeszcze bardziej teraz pod moją nieobecność byliście posłuszni; z bojaźnią i ze drżeniem zbawienie swoje sprawujcie. Albowiem Bóg to według upodobania sprawia w was i chcenie i wykonanie.”
To jest bojaźń i drżenie, to nie jest takie paniczne jakieś, to jest taki prawdziwy szacunek. Wiesz jak komuś okazujesz szacunek, stajesz się taki prawdziwy, taką postawę masz prawdziwą, tak samo my wobec Boga miejmy duchowo prawdziwą postawę: Boże, Ty mów, jestem twoim sługą, Ty mnie kochasz i Ty dałeś Swojego Syna i mogę być pewnym, że niczego nie zaniedbasz, żeby mnie przeprowadzić do Swojej wieczności i uczyń ze mną, co chcesz, Boże. To jest drżenie i bojaźń, i świadomość. Ty dajesz chcenie i wykonanie, bez Ciebie ani nie będę chciał być jak Jezus, ani nie będę mógł być jak Jezus, Ty dajesz chcenie i wykonanie, Ty możesz uczynić mnie gotowym na spotkanie z Sobą na wieczność, Ty sprawisz, że będę miał czyste serce, bo będę do Ciebie należeć, a Ty napełniać będziesz moje serce Słowem Swoim i ono będzie czyste, święte i będzie cię miłowało cało, Panie Boże kochany sprawiaj. To jest tylko jak jesteś z Nim, jesteś z Nim i Go słuchasz, jesteś Mu posłusznym i to wszystko się dzieje, Duch Święty sprawnie to wszystko działa, masz miłość, masz radość, masz pokój, wszystko dzieje się prawidłowo, bo Bóg posłusznym daje Swojego Ducha, a z Duchem, to co jest potrzebne, posilenie i wzmocnienie.
A więc Nowy Testament, nowe przymierze i dalej z drżeniem i bojaźnią, nic się nie zmieniło. Ale w tym nie ma paniki, nie ma strachu, nie ma takiego, że robisz się sztywny, po prostu rozumiesz, masz do czynienia z Bogiem. To nie jest kolega, to nie jest koleżanka, to nie jest kumpel jakiś, to nie jest ktoś tam, to jest twój Stwórca, ten, który cię stworzył i mnie, i to wszystko, Jemu się należy cześć oddawana z nabożnym szacunkiem, nie frywolnie, nie byle jak, nie w wygłupach, nie żyjąc w grzechu i udając, że się Go kocha, bo Bóg wie i nie oszuka Go nikt, ale oczyszczając się, uświęcając się, bo On jest święty.
I w Liście do Hebrajczyków w 12 rozdziale, 28 i 29 wiersz:
„Przeto okażmy się wdzięcznymi, my, którzy otrzymujemy królestwo niewzruszone, i oddawajmy cześć Bogu tak, jak mu to miłe: z nabożnym szacunkiem i bojaźnią. Albowiem Bóg nasz jest ogniem trawiącym.”
A więc to jest prawdziwe czczenie Boga: mam świadomość, stoję przed Bogiem Wszechmogącym. Pamiętacie jak Pan Jezus był przed Ojcem? On nie siedział sobie z nogą na nodze założoną, frywolnie jakby przed kumplem był, On był na twarzy, On na obliczu Swoim leżał przed Bogiem, w potężnym uniżeniu, Ten, który jest naszym Panem, który włada nami, któremu Ojciec nas wszystkich dał, pokazał nam jak się Go szanuje: nie Moja wola, lecz Twoja niech się stanie, Ojcze. My nauczyliśmy się frywolności, my ludzie uczymy się frywolności, ludzie przychodzą do wiary i są tak drętwi na to, żeby przyjąć autorytet Boga, że chcą wszystkich zmusić do tego, żeby inni wobec tych ludzi układali się. To ludzie chcą zmusić, żeby Kościół był sprzedajny. A ty, gdy przychodzisz do Boga, chciej poddać się Jego woli, chciej słuchać, co On mówi i dawać się zmieniać na obraz Jego Syna. Okazał ci łaskę, że dał ci możliwość, że cię powołał, że dotarło do ciebie powołanie, nie zmarnuj tego, na słuchanie diabła, który stale oskarża. Oskarżał Boga już przed Ewą? Bóg nie chce, żebyście byli jak Bóg. Nie chce? To po co przysłał teraz Syna, żebyśmy byli jak On? A Syn jest jak Ojciec, to po co? Bóg chciał, tylko Bóg chciał w porządny sposób, a nie diabelski. A w tym też 12 rozdziale od 4 wiersza, czytamy, że kogo Bóg miłuje, tego karci, ćwiczy i wychowuje. Jeżeli nie ma ćwiczenia i wychowywania, to znaczy, że jesteś obcym dzieckiem, nie jesteś dzieckiem Bożym. A jeżeli jesteś, to cię ćwiczy, wychowuje, karci, napomina, wskazuje, tak jak rodzic swoje dzieci, stara się o to, żeby one były prawidłowo wychowane.
Wiecie to powinno być normalne, diabeł już tyle nam namieszał w głowach, nam ludziom, szkoda. Bóg nas stworzył na Swój obraz i podobieństwo, dał nam panować nad tą ziemią, żeśmy to zmarnowali w Adamie i Ewie. Teraz posłał nam Syna Swojego umiłowanego, abyśmy panowali nad grzechem i znowuż to marnujemy. Po co to? Weź po prostu pomyśl, zastanów, no przecież powtarzać to samo co Adam I Ewa i myśleć sobie, że: no Boże, ale ja jestem w ogóle, no cóż ciesz się, że jestem. A Bóg mówi: Cieszę się, ale jeszcze bardziej będę się cieszył, gdy będziesz żył w czystości, czy żyła w czystości, gdy porzucisz te swoje grzechy.
Przypowieści Salomona 16 rozdział. Po co przeszkadzać? Po co zachowywać się tak, jakby nie wiem, obrażony człowieczek. Skończyć z tym i uczyć się Boga póki jeszcze jest czas. Ludzie pokazują swoje niezadowolenia czy inne rzeczy. Trzeba się ratować, bo przyjdzie czas rozliczenia i wtedy jak ważne będzie, żeby skorzystać z tego czasu. I 17 wiersz:
„Droga prawych to unikanie złego. Kto pilnuje swojej drogi, zachowuje życie.”
Bojaźń Pańska, to unikanie złego, droga prawych, to unikanie złego. A więc pilnujmy Bożych spraw, chciejmy się radować, to jest łaska, że Bóg dał nam możliwość uczenia się Boga, praktycznego uczenia się Boga. To co się nauczymy według Słowa, Duch Święty chce wprowadzić w nasze codzienne używanie I wtedy wszystko dzieje się pięknie, masz społeczność z Bogiem, doznajesz jak Bóg napełnia cię.
2 List do Koryntian 5 rozdział. Powinniśmy być wdzięczni Bogu, że dał nam taką szansę, no niesamowite, przecież mógłbym już nie żyć, ty mógłbyś nie żyć, moglibyśmy żyć w jakiś upadłościach. Bóg dał nam szansę, wywołał nas z tego świata, posłał do nas wiadomość: chodź; i dzięki tej wiadomości nasze serce się poruszyło, zaczęliśmy szukać Boga. Wykorzystujmy tu czas, czytaj Biblię, módl się, ale chciej żyć tak, jak Słowo Boże mówi. Chciejmy tak żyć, wtedy będziemy chętnie poddawać się woli Bożej. I w tym 2 Liście do Koryntian w 5 rozdziale, 9 i 10 wiersz:
„Dlatego też dokładamy starań, żeby, niezależnie od tego, czy mieszkamy w ciele, czy jesteśmy poza ciałem, jemu się podobać. Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym, aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje, dokonane w ciele, dobre czy złe.”
Jakby się chciało, żeby ludzie zmądrzeli, żeby się nie gubili w tym wszystkim, żeby zrozumieli, że kręcenie się po różnych naukach nic nie da, tu trzeba przyjść do Boga i stanąć przed Jego obliczem, prawdziwie w takim stanie w jakim się jest i porozmawiać z Bogiem o tym, jak można się uratować i w jaki sposób to miałoby nastąpić. Słowo Boże mówi, że kto niedbale czyni dzieło Boże, przeklęty jest. Ilu widzisz niedbałych chrześcijan, którzy czynią niedbale dzieło Boże, tak jak im to wyda się, jak im to będzie? Jak coś im do głowy może wpadnie, to zrobią to, a nie, to nie zrobią. Jest przeklęty taki człowiek. Dlatego widzisz tylu zmanierowanych chrześcijan, chrześcijanek, którzy żyją tak jakby im zrobiono nie wiem, przykrość, ze w ogóle stali się wierzącymi ludźmi.
Bóg, który jest miłością, jest święty, jest sprawiedliwy, jest też radosnym Bogiem. To jest niesamowite ile razy mogłem w swoim życiu doświadczać jakim radosnym Bogiem jest Bóg. To jest właśnie ciekawe jak On to właśnie czyni, tak patrzysz na to i poznając Go doznajesz, że On chce z tobą być w radości. Nawet jest napisane: Królestwo Boże, to nie pokarm i napój, ale sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym. Kto to czyni, ten jest miły Bogu i ludziom. A więc Bóg chce, abyśmy się radowali, cieszyli, a wręcz nawet apostoł pisze: Radujcie się w Panu zawsze, powtarzam wam. Dlaczego ludzie mają problem z taką radością zawsze? Bo są nieposłuszni, a jak są nieposłuszni, to Duch Święty nie rozlewa radości i wtedy jest tak dziwnie jakoś, człowiek chciałby się cieszyć, ale nie może się rozradować. Ale jak jest posłuszny człowiek, Duch Święty rozlewa, to człowiek raduje się całym sobą i inni patrzą na tego człowieka i mówią: ee, coś mu odbiło, coś mu się pomyliło, przecież z czego tu się radować na tej ziemi.
1 List Jana 1 rozdział, od 9 wiersza:
„Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości. Jeśli mówimy, że nie zgrzeszyliśmy, kłamcę z niego robimy i nie ma w nas Słowa jego.”
Dzisiaj ludzie grzeszą i mówią: Nie, to nie jest grzech. A Bóg mówi: To jest grzech; to kto kłamie wtedy? Ludzie mówiąc, że to nie jest grzech kłamcę z Boga czynią. Bóg mówi: Kłamstwo to grzech, a człowiek: A co to, to był żart, a nie grzech, co ty opowiadasz? Różnie mówią ludzie w ten sposób. A więc jeżeli ktoś popełnił grzech i mówi: To nie grzech, to kłamcę z Boga czyni, straszna rzecz.
„Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata.”
A więc Bóg dając Syna, dał nam Go też, gdybyśmy popełnili grzech teraz, to możemy się oczyścić, usunąć tą przeszkodę. To jest cudowny Bóg, wspaniały Bóg łaski, nie że raz zgrzeszysz i cię wyrzucę, tyko pozwala nam się podnieść, jeśli byśmy zgrzeszyli, pozwala nam się oczyścić, usunąć to, abyśmy mogli być z Nim. I dalej czytamy od 3 wiersza:
„A z tego wiemy, że go znamy, jeśli przykazania jego zachowujemy. Kto mówi: Znam go, a przykazań jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy w nim nie ma.”
A więc kto mówi, że zna Boga, a nie jest Mu posłuszny, kłamie, nie zna Boga, bo znając Boga, to byś drżał, ja bym drżał i słuchał, co on mówi, aby czynić to. A więc wielu tak naprawdę nie zna Boga, oni znają Boga z religii, takiej czy innej, ale nie znają Boga prawdziwego Stwórcy nieba i ziemi, nie drżą przed Nim, zachowują się frywolnie, tak jakby On nie był Bogiem.
„Lecz kto zachowuje Słowo jego, w tym prawdziwie dopełniła się miłość Boża. Po tym poznajemy, że w nim jesteśmy. Kto mówi, że w nim mieszka, powinien sam tak postępować, jak On postępował.”
Niech Bóg będzie z nami, wykorzystujmy czas, mamy trochę jeszcze pewno Bóg da, wykorzystaj czas, czytaj Słowo, patrz czy tak żyjesz, jeżeli nie, koryguj to, Bóg ci pomoże, Bóg każdemu chce pomóc, żeby uratować. Bóg chce, żeby wszyscy byli uratowani, ale wielu ludzi lekceważy Boga, Jego pomoc, pomoc Jego Syna Jezusa Chrystusa i dają diabłu się nastawiać przeciwko Bogu, narzekają, szemrają. Pamiętacie, 1 List do Koryntian 10 rozdział, kiedy Paweł pisze: To co przyszło na Izraela jest przestrogą dla was, abyście wy tego nie czynili, aby was to samo nie spotkało, szemrali, narzekali różne rzeczy robili, potem był problem, był kłopot.
I w tym 1 Jana 3 rozdział, 6 wiersz:
„Każdy, kto w nim mieszka, nie grzeszy; każdy, kto grzeszy, nie widział go ani go nie poznał.”
Tak pisze Jan w swoim Liście, taka jest też prawda. 5 rozdział, 18 wiersz:
„Wiemy, że żaden z tych, którzy się z Boga narodzili, nie grzeszy, ale że Ten, który z Boga został zrodzony, strzeże go i zły nie może go tknąć.”
Ten Jan pisze to w swoim Liście. 3 rozdział, 9 wiersz:
„Kto z Boga się narodził, grzechu nie popełnia, gdyż posiew Boży jest w nim, i nie może grzeszyć, gdyż z Boga się narodził.”
Niech to będzie dla mnie i dla ciebie wielką zachętą, że Bóg okazuje nam łaskę, daje nam czas. Uczmy się Pana, budujmy się nawzajem, rozmawiajmy o Nim, bądźmy swobodni w oczyszczeniu, przyjmujący przebaczenie, abyśmy mogli być ze sobą jak cząstki Jego ciała i nawzajem budujący się na dom dla Boga, bądźmy prawi, prawdziwi, bądźmy uczciwi, że to już nie my, to nie jest twór jakiś religijny, gdzie ludzie udają kogoś. Pan mówi: Uważajcie na obłudę, na kwas faryzeuszy, uczonych w Piśmie, nie bądźcie obłudni, to jest straszna rzecz. Bądźmy prawdziwi. Jest szansa się uratować, ale trzeba wykorzystać ten czas, czas, w którym także w Starym jak i Nowym Przymierzu bojaźń jest czymś naturalnym, tylko nie strachliwość, bojaźń, to jest coś czystego, coś zdrowego. Świadomość, że Bóg będzie karał nieposłusznych, a nagradzał posłusznych, pozawala nam podejmować decyzje. Co z tego, ze ludzie czegoś nie zobaczą, Bóg widzi, a więc ze względu na to, że wiem, że Bóg jest taki nie będę robił tego, nie tylko dlatego, żeby ludzie nie widzieli. Niech każdy z nas myśli o tym, mamy jeszcze piękny czas na tej ziemi, poznawajmy Boga, poznawajmy Pana Jezusa Chrystusa, Syna Bożego, uczmy się tego życia i nawzajem wspierajmy się tym, co jest drogocenne, wieczne i prawdziwe. Dodawajmy sobie nawzajem otuchy, a jeżeli ktoś będzie do nas docierał i będzie chciał wiedzieć jak się uratować, to każdy mu powie: Musisz siebie całkowicie oddać Bogu, inaczej się nie uratujesz. Próbowaliśmy trochę oddać siebie Bogu, nie dało rady, dopiero wtedy, kiedy oddaliśmy siebie całkowicie, wtedy ruszyło, to co Bóg obiecał. Amen.

