zgr. 31.07.2024 r. Rozważania Ew. Jana 17,9-19 Marian

zgr. 31.07.2024 r. Rozważania Ew. Jana 17,9-19 Marian

Chwała Bogu. Otóż gdyby była tylko jedna droga do Boga i nie byłoby drugiej, która by prowadziła do gehenny to byłoby to w sumie całkiem proste. Byśmy mogli sobie wybierać, albo tak, albo tak, albo tak. A tu się ważą nasze losy i nigdy nie wiemy kiedy będzie koniec. A więc jest tak ważne, żeby nie chybić celu. A tu jest sprawa priorytetowa, bo przyszedł Jezus i On jako Słowo stał się Ciałem i zamieszkał między nami. I On jest tą Drogą. A więc, jeżeli mamy nie chybić celu to musimy być jak Jezus. To jest sprawa oczywista. On jest Słowem, które stało się Ciałem i zamieszkało między nami i my mamy być przeniknięci tym Słowem. Zgodnie z księgą Izajasza, że Bóg gdy posłał swoje Słowo, to Ono nigdy nie wraca puste, dokonuje to z czym zostało posłane. Posłane zostało do nas, aby nas uwolnić ze świata ciemności i napełniwszy Sobą wprowadzić w społeczność z Ojcem. I tego się trzymajmy. Taka jest prawidłowość uratowania. Jeżeli człowiek już wie co powinien robić, to powinien się tego trzymać, bo to jest bardzo ważne. Wiemy Kto, wiemy jak i wiemy, że mamy do Niego całkiem należeć, więc sprawa jest wyjaśniona.

Każdy rozumie co to jest fundament. A każdy niech uważa jak na Nim buduje, aby czerpać z Pana Jezusa Chrystusa. To jest najważniejsze. Skoro taka walka się o ciebie toczy i o mnie, to musimy być chyba jakimiś ważnymi ludźmi chyba na tej ziemi. Niesamowita bitwa się toczy o nas.  Bóg posłał Swego Syna, żeby nas uratować z niewoli ciemności, od władcy tego świata, który zasłania oczy ludziom, żeby nie poznali prawdy Ewangelii. My w tym wszystkim musimy wybierać, jak bardzo musimy być rozumnymi ludźmi, żeby wybrać dobro, a odrzucić zło. Jak bardzo musimy sobie cenić Pana Jezusa jako Nauczyciela, który nas uczy, żeby korzystać z tego co On nas uczy. Tak czy nie? Wtedy to rozwiązuje cały problem naszego chrześcijaństwa co do czerpania, bo człowiek jak nie ma tego ugruntowanego to tak żyje i żyje sobie i jakoś to tak biegnie. Jak człowiek walczy o swoją wieczność, dobry bój bojuje, to już wtedy jest inaczej, człowiek zwraca uwagę na to co powiedział Jezus i poddaje się Jego Słowom. To jest dla mnie i dla ciebie bardzo ważne. Musimy iść w Nim, iść dzięki Niemu. Tam nie ma, ani chwili zachwiania, ani nie równowagi, ani nie ma zaśnięcia. Cały czas jest zwycięstwo. Po zwycięstwie możesz rozpoznać, że idziesz w Chrystusie. Po porażce, że właśnie idziesz bez Niego. Jezus nigdy nie przegrywa. I powiedział nam wszystkim, że będziemy zwycięzcami w Nim. A więc porażka sam/a, zwycięstwo Chrystus. Co wolisz? Żeby było zwycięstwo musi być Chrystus, bo to nie wystarczy tylko stwierdzić fakt, tylko trzeba z niego skorzystać.

Kto słucha i zachowuje, wydaje owoc, wydaje plon. Mamy tutaj słowa Pana Jezusa: ,,i już nie Jestem na świecie, (11 wiersz) lecz oni są na świecie” o czym Pan Jezus w sumie mówi, przecież On też był jeszcze na świecie. Dlaczego rozróżnia siebie i uczniów i mówi, że On już nie jest na świecie, a oni są na świecie. Ciekawe co? Skoro takie ważne Słowa w modlitwie padają, to muszą mieć jakieś przeznaczenie, coś muszą uzmysłowić. O coś Panu Jezusowi chodziło przed Obliczem Ojca i On wiedział, że gdy się modli, to już nie jest na tym świecie. Moglibyśmy tak sobie czytać Biblię, zastanawiać się, myśleć sobie. O co Panie Jezu? Dlaczego to takie ważne było, że Ty w tej modlitwie tak powiedziałeś? Czyżby coś się stało, że Ty już nie jesteś na tym świecie? Że tam gdzie Ty idziesz oni pójść nie mogą? A gdzie Ty idziesz Panie, że my pójść nie możemy? Jak to jest? No właśnie, ale jakim sposobem On tam pójdzie? I dlaczego oni jeszcze nie mogą pójść za Nim? Ale przyjdzie czas i pójdą. On musiał coś wykonać. Pan Jezus podjął pewnego rodzaju decyzję. Jedna z tych miejsc jest opisana w 12 rozdziale Ewangelii Jana, bo ona musiała zapaść wcześniej, nim Jezus się modlił.

I Pan Jezus mówi takie Słowa, od 24 wiersza, a może 23: ,,A Pan Jezus odpowiedział im, mówiąc: Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy. Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli ziarnko pszeniczne, które wpadło do ziemi, nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje, lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje. Kto miłuje życie swoje, utraci je, a kto nienawidzi życia swego na tym świecie, zachowa je ku żywotowi wiecznemu. Jeśli kto chce mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam i sługa mój będzie; jeśli kto mnie służy, uczci go Ojciec Mój.” Bardzo ważne Słowa. ,,Teraz dusza moja jest zatrwożona, i cóż powiem? Ojcze, wybaw Mnie teraz od tej godziny? Przecież dlatego przyszedłem na tę godzinę. Ojcze, uwielbij Imię Swoje! Odezwał się, więc głos z nieba: I uwielbiłem, i jeszcze uwielbię.”

A więc Jezus Chrystus poddaje się woli Ojca i mówi przecież na to przyszedłem, aby ponieść grzechy całego świata na krzyż. I gdy Pan Jezus poddaje się woli Ojca, tak jak walczył w ogrodzie Getsemane: Ojcze, jeżeli możliwe inaczej, niemożliwe inaczej, nie Moja wola, ale Twoja wola niech się stanie. Tam był odniesiony triumf i zwycięstwo. Tam Jezus Chrystus opuścił ten świat. Już wtedy opuścił ten świat. Już zapadła decyzja. Kiedy decyzja zapadła, był już znany wynik. Jezus poddał się woli Ojca, chociaż zmagał się bardzo z tym, bo nie chciał być odłączony od Ojca. To było dla Niego najtrudniejsze doświadczenie. Gdy się poddał woli Ojca, w tym momencie już nastąpiło zwycięstwo. Pełne zwycięstwo Jezusa. W posłuszeństwie doszedł do doskonałości. Drugi moment mamy w 13 rozdziale Ewangelii Jana, kiedy tam się pytają przez Jana, Piotr się pyta: Kto to jest, kto miałby zdradzić Pana Jezusa? Od 26 wiersza:  ,,A Jezus mu odpowiedział: To jest ten, któremu Ja podam umoczony kawałek chleba. Wziął, więc kawałek, umoczył go i dał Judaszowi Iskariocie, synowi Szymona. I zaraz potem wszedł w niego szatan.”

Gdyby Jezus tego nie zrobił szatan nie wszedłby w Judasza. Judasz nie wykonałby tego zadania. Musiało się wszystko stać, a więc Jezus pracuje w kierunku wykonania tej ofiary, którą chce Ojciec. Pracuje w kierunku ukrzyżowania Go za moje i twoje grzechy i oddzielenia poprzez nasze grzechy od Ojca. On idzie w kierunku tego czego najbardziej nie chce i to jest Jego śmierć dla świata. Świat nie idzie w tym kierunku, świat idzie w swoim kierunku, nie idzie w kierunku, którym chce Bóg, całkowicie wypierając się siebie. Jezus idzie w tym kierunku, już nie jest na tym świecie. On już opuścił ten świat poprzez poddanie się woli Ojca w całej pełni.

I potem padają te Słowa, ,,rzekł, więc do niego Jezus: Czyń zaraz co masz czynić, ale tego żaden ze wpółsiedzących nie zrozumiał, po co mu to rzekł. A ponieważ Judasz był skarbnikiem, mniemali niektórzy, iż Jezus mu rzekł: Nakup, czego nam trzeba na święto, lub żeby coś dał ubogim. On więc, wziąwszy kawałek chleba, natychmiast wyszedł, a była noc. A gdy wyszedł, rzekł Jezus: Teraz został uwielbiony Syn Człowieczy i Bóg został uwielbiony w Nim. Jeśli Bóg został uwielbiony w Nim, to i Bóg uwielbi Go w sobie i wnet Go uwielbi. ”

Następne potężne działanie w kierunku przyjęcia krzyża i Pan Jezus temu się poddaje. On czyni to co ma uczynić, aby tak się stało. On wypełnia zadanie, aby tak się stało jak chce Ojciec mimo tego, że to jest wbrew Jemu samemu, ponieważ On nie chce być oddzielony od Ojca. On chce być z Ojcem zawsze. Dla Niego to jest ogromne przeżycie, być oddzielonym od Ojca, ale z powodu woli Ojca, On się temu poddaje i wykonuje wolę Ojca. Czy ty robisz coś wbrew sobie? Czy tylko to co ci pasuje? Na ile pasuje, na tyle zrobisz. Czy już idziesz w woli Ojca, nawet ponosząc koszt, nawet gdyby cię to kosztowało śmierć. To jest opuścić ten świat. Świat żyje w lęku, w obawie, w różnych swoich rzeczach, nastawieniach, boi się, jest agresywny, złośliwy.

Zwróćcie uwagę na kolejną rzecz, 14 wiersz tej modlitwy Pana Jezusa: ,,Ja dałem im Słowo Twoje, a świat ich znienawidził, ponieważ nie są ze świata, jak Ja nie jestem ze świata.”

Kiedy? 10 rozdział Ewangelii Jana, 34 wiersz ,,odpowiedział im Jezus: Czyż w zakonie waszym nie jest napisane: Ja rzekłem: Bogami jesteście? Jeśli nazwał bogami tych, których doszło słowo Boże (a Pismo nie może być naruszone).”

„Ja dałem im Słowo Twoje” Oni nie należą do tego świata. Oni nie są w duchu tego świata. Oni nie należą do tych, którzy są poddani władcy tego świata, oni są uwolnieni poprzez Słowo, które dotarło do nich. Słowo, które uwolniło ich z niewoli ciemności, wyzwoliło ich. I dało im prawo bycia Dziećmi Boga.

Poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi i chociaż żyjecie pośród świata, nie będziecie należeć do tego świata. Duch tego świata nie będzie mógł ci zabrać, ani sekundy z radości, której dał ci Chrystus. O tym mówi Jezus, On był stworzony, był smutny, to był wynik tego, że miał przez nasze grzechy być oddzielony od Boga, ale potem wszedł w radość. On jest w radości. On żyje w radości nasz Chrystus. Przeszedł przez to i żyje w radości. On teraz mówi, aby Moja radość była w was. Radość zwycięzców - to jest niesamowite pokonanie wroga i dlatego znowuż cytując II Kor.5,14-15: ,,że Chrystus miłuje wszystkich tych, którzy doszli do tego samego, jednego przekonania, że skoro On umarł, to wszyscy umarliśmy,  aby nie żyć dla siebie, ale dla Niego.”

To jest niesamowite, gdy to się przedostanie przez te cielesne zamknięcia, przez tą niemożliwość uwielbienia Boga. Ciało, jeśli nie podda się Bogu, zamyka drogę do uwielbienia. Musi być zdobyte dla Boga – ciało, dusza i duch. I dopóki się to nie stanie, człowiek nie żyje pełnią, nie żyje, żyje jakby w rozdwojeniu. Żyje jak świat i żyje jak chrześcijanin/chrześcijanka. Nie raz mówi jak świat, a nie raz mówi jak chrześcijanin/chrześcijanka. Zależy w jakim nastroju znajdziesz człowieka, w takim ten człowiek mówi. Pan Jezus mówi, że już wy nie będziecie należeć do tego świata. Będziecie odłączeni od tego świata i wasze życie już nie będzie kolebać się między światem, a Bogiem, bo wy będziecie jak Bóg. Już decyzja zapadła, kiedy Słowo Boga przenika człowieka, człowieka przenika obecność Boga. Później Piotr pisze o naturze Boga. To nie jest tylko zwykła Ewangelia, to nie jest opowiastka o jakimś wykonaniu czegokolwiek. To jest zbawienna wiadomość, o uwolnieniu człowieka od władzy szatana i wprowadzeniu człowieka pod władzę Boga i uczynił to jeden Chrystus Jezus. Słowo, które stało się Ciałem i zamieszkało między nami. To Słowo dotarło do uczniów i oni zrozumieli, że co? Że On jest Synem Bożym i że Ojciec Go posłał. I wszystko Ojciec poddał Synowi. Gdy Słowo dociera do człowieka, człowieka rozjaśnia chwała. Napełnia człowieka chwała, to tak jak do ciemnego domu ktoś wprowadza oświetlenie i oświetla ten cały dom. I ktoś przechodząc obok tego domu, zawsze widział ciemno, ciemno. I w momencie patrzy i z tego domu bije blask – jasność. I ten człowiek nawet może zobaczyć tam gdzie zawsze ciemna droga była, jak to światło z tego domu rozświetla temu człowiekowi drogę, chociaż kawałek, ale rozświetla mu tą drogę. Tak samo dzieje się kiedy napełnia cię chwała Słowa Bożego. Wtedy ty zaczynasz promienieć chwałą  - to jest konieczność. Dlatego Jezus powiedział, że Słowo nie może być zmienione. Do kogo dotarło Słowo Boga - Bogiem jesteś. To nie znaczy, że jesteś Bogiem, który może decydować o wszystkim, ale w tobie zamieszkała pełnia boskości. Dotarło Słowo, stałeś się miejscem chwały, o którego dba Bóg.

Kiedyś było takie podobieństwo, trochę Mojżesz, Aaron, kiedy Bóg mówił do Mojżesza, że będziesz jakby Bogiem dla Aarona, Ja będę wkładał w ciebie Słowa, a ty będziesz wkładał Słowa w usta Aarona. Ciekawe wkładał Słowa, inaczej przekazywał Słowo od Boga do Aarona. Jezus przyszedł i powiedział: ,,Ja nic sam od siebie nie mówię, jak tylko to co powiedział mi Ojciec.” Więc Jezus przynosi nam Słowo od Ojca i wkłada je w nas. To jest triumf, to jest chwała! Rozumiecie? Nie możemy ścieśnić chrześcijaństwa do naszych możliwości, bo to nie są nasze możliwości. Chrześcijaństwo to jest Boże możliwości. Dlatego Jezus to pokazuje w tej modlitwie, że to już nie chodzi o to, że ludziom będziesz specjalnie nie wiem co tam robił. Jak dotrze Słowo to człowiek wie co od razu ma zrobić, jak żyć.

Kolejna rzecz w Ewangelii Jana, która jest napisana w 15 rozdziale Ewangelii, może od 10 wiersza: ,,Jeżeli przykazań Moich przestrzegać będziecie, trwać będziecie w miłości Mojej, jak i Ja przestrzegałem przykazań Ojca Mego i trwam w miłości Jego. To wam powiedziałem, aby radość Moja była w was i aby radość wasza była zupełna. Takie jest przykazanie Moje, abyście się wzajemnie miłowali, jak Ja was umiłowałem. Większej miłości nikt nie ma nad tę, jak gdy kto życie swoje kładzie za przyjaciół swoich.”      

Jeżeli nie możemy położyć życia jak Chrystus to znaczy, że jeszcze świat nas trzyma. Świat nie położy życia. Musiało przyjść Słowo, żeby położyć życie za mnie i za ciebie. Nikt ze świata nie położyłby życia w ten sposób. A więc Jezus mówi, że On wydaje nam rozkazy i On nas miłuje. Nazywa przyjaciółmi, gdy my. To nie jest nasze. To jest jego, kiedy on zdobywa nas dla chwały Ojca i swojej w taki sposób, że my gotowi jesteśmy życie za drugich położyć, aby ich uratować. Tak jak Jezus położył życie za mnie, żeby nas uratować. Kładziemy swoje życie, jesteśmy wdzięczni Bogu, że to życie może być położone ku zbawieniu innych ludzi. To jest niesamowity triumf, bo to jest uwolnienie nas od naszego sądu, naszego mniemania, czy od naszego myślenia o ludziach. Dla Boga człowiek stał się tak cenny, że dał swego jednorodzonego Syna, aby każdy kto w Niego wierzy nie zginął, ale miał życie wieczne. Bóg ocenił nas na wartość Swojego Syna. Dał za mnie i za ciebie najwięcej, nic więcej już nie można dać. Nie targował się z nikim i nie pytał się ile diable dajesz za tego człowieka to ja dam tobie trochę więcej i jego kupuje. On dał taką cenę, że diabeł nie był w stanie jej przebić kiedy to do ciebie dociera i zdobywa twoje serce dla Boga, stajesz się szczęśliwym, wolnym człowiekiem. Chodzi o to, żeby Słowo dotarło, i wtedy stajesz się jak Bóg, cieszysz się tym czym cieszy się Bóg – macie wspólną radość z Bogiem. Bóg cieszy się z tego, że ty należysz do Niego, a ty się cieszysz, że należysz do Boga i w tym momencie macie wspólną radość z Bogiem. I cieszycie się razem Panem Jezusem i to jest niesamowity triumf o który tutaj modlił się Jezus dla mnie i dla ciebie.

I kiedy On dał to Słowo przesłał im, pamiętacie jak tam w Dziejach Apostolskich też jest, jeżeli wy odrzucacie Żydzi Słowo Boże to Bóg posyła nas do pogan, aby światło Słowa mogło dotrzeć do pogan. I kiedy poganie to usłyszeli radowali się - ciesząc się, że Słowo i do nich przyszło. To jest niesamowity triumf! Rozumiecie, my chcemy Słowo zgłębić rozumem, a to Słowo powinno zdobyć nas dla Boga, żeby On zgłębił nas dla Swojej chwały. On napełnił nas chwałą. On wprowadził nas w kosztowność chwały, abyśmy my chętnie chcieli do Niego należeć - to musi nas zdobyć Boże Słowo. Dlatego tak bardzo ważne jest dla mnie i dla ciebie, aby to móc zaakceptować, przyjąć. ,,Ja dałem im Słowa Twoje”. Wiele miejsc mówi w Biblii o tym: ,,Poznacie Prawdę, a Prawda was wyswobodzi”, „miłujący Prawdę”.

Rozumiecie, że to Słowo nas wyzwala, to Ono ma siłę nas wyzwolić. To Ono docierając do nas powoduje, że my zostajemy wydobyci z jakichkolwiek ciemności. Zaczynamy rozumieć Boga, zaczynamy rozumieć to Ono otwiera nasze umysły, otwiera nasze serca, otwiera nasze codzienne przychodzenie do Boga, to czyni to Słowo, bez Niego nic nie może się wydarzyć. Czy jesteś szczęśliwym człowiekiem, że Bóg nie uzależnił tego od ciebie, ale od Swojego Syna? Syn mówi kogo Ojciec do Mnie przyprowadzi tego nie stracę, tego nauczę Prawdy i tego człowieka zdobędę dla Twojej chwały, aby ten człowiek uwielbił Ciebie, tak jak Ja Ciebie uwielbiłem Ojcze, oddając życie dla Ciebie - dla Ciebie jako Syn, jako Córka, dla Swego Ojca, dla woli swego Ojca.Niech Bóg triumfuje w nas, bo chrześcijaństwo bez tego jest bardzo słabe. Człowiek próbuje coś zrobić i nie daję rady, bo próbuje, ale nie daję rady, bo to musi zrobić Słowo, które zdobywa nas. Bóg chce współdziałać, kiedy my poddajemy się temu, co On chce z nami uczynić. A więc On objawia nam to co chce uczynić i my wierzymy Jemu, że On chce to uczynić, poddajemy się i zachowujemy to Słowo, które On chce w nas uczynić i On robi dalszą pracę w nas. To Słowo oczyszcza, uwalnia nas, wypracowuje w nas sposoby funkcjonowania, wypracowuje w nas pewne nawyki, które nas zaczynają charakteryzować jak bycie z Bogiem, należenie do Boga – z takiej naturalnej potrzeby, nie z osiągnięcia czegokolwiek. W Chrystusie zostaliśmy przeznaczeni do dobrych uczynków. Jakby dobrze było jakby człowiek chciał naprawdę posłuchać co mówi Bóg, żeby usłyszeć co On mówi do nas, żeby każdy z nas zaczął mówić, to co pisze Piotr w swoim pierwszym liście: ,,a wy mówcie jak Słowo Boże mówi” to znaczy ,,mówcie prawdę jeden drugiemu”, bo jeżeli ktokolwiek okłamuje brata swego w jakiejkolwiek sprawie tego Mścicielem jest Bóg, a więc my nie możemy okłamywać, mamy mówić Prawdę, a Prawdą jest Słowo Boże, więc nie możemy wykręcić tego prostego Słowa i odebrać chwałę Bogu, który posłał Syna. Zobaczcie jedną Ofiarą co zrobił Jezus Chrystus? Uczynił nas świętymi. Co jeszcze zrobił tą jedną ofiarą? Doskonałymi. Dlaczego nie żyjemy w sposób święty i doskonały? Bo nie otwieramy się na to co powiedział. Tylko my próbujemy po swojemu zrobić to co On powiedział. To Słowo musi zdobyć moje myślenie, mój charakter, poddać pod to i zdobyć mnie w taki sposób, że ja będę gotowy przez działające we mnie Słowo do zrobienia tego co chce Bóg. To jest niesamowite zwycięstwo Słowa w nas. Dlatego to jest opisane jako miecz obosieczny ku natarciu i obronie, ku rzeczywistemu działaniu. Niech Bóg dociera do mnie i do ciebie i zdobywa nas poprzez Swoje Słowo.

Zresztą niedaleko Pan Jezus też mówi w tym 8 rozdziale, 47 wiersz: ,,Kto z Boga jest, Słów Bożych słucha; wy dlatego nie słuchacie, bo z Boga nie jesteście”  i 51 wiersz ,,Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam, jeśli kto zachowa Słowo Moje śmierci nie ujrzy na wieki.”  śmierci nie ujrzy na wieki

Dopóki zachowujemy Słowo, dopóty jesteśmy zwycięzcami nad śmiercią. Słowo daje nam zwycięstwo. Niech nas przenika. Ludzie, to jest… Jak przez Słowo powstało wszystko co widzialne i niewidzialne, tak przez Słowo powstają Boży ludzie do Bożego życia. Na początku było Słowo i Ono do końca, wykonuje to z czym Ono zostało do nas posłane. A więc, jeżeli chcemy się uratować to powinniśmy zawsze należeć do Chrystusa, zawsze i we wszystkim, aby być pewnymi, spokojnymi. Nawet gdyby mieli nas zamknąć i skazać na śmierć, byśmy byli pewni tego, że Ten, który zajął nasze wnętrze, On jest naszym zwycięstwem w każdej sytuacji. Pewność Chrystusa musi być w nas taka silna, że bez względu na wydarzenia, my będziemy spokojnie znosić wszystkie przeciwności, dlatego, że Słowo nas uczyniło zdolnymi do znoszenia przeciwności. Wszelka chwała i cześć Temu, który przyszedł do nas i zdobył wszystko co potrzebne, abyśmy mogli byli uratowani i Ojciec umiłował Syna, ponieważ Syn umiłowawszy nas, (10 rozdział Jana) gotowy był umrzeć za mnie i za ciebie, aby Ojciec mógł nas mieć dla siebie. Niesamowita chwała! Rozumiecie my musimy wydostać się z opowiadania do chwały. Przemieścić się od używania Słów do chwały Słów, żebyśmy chodzili w chwale, potrzebujemy wejść w chwałę Bożego Słowa, którym jest Jezus Chrystus. I wtedy chodząc w chwale Słowa, my chodzimy w społeczności z Bogiem. Możemy cześć oddawać Bogu oddawać w Duchu i w prawdzie. To Słowo jest tak niesamowite, tak doskonałe, tak czyste. Opowiadaliśmy o tym, że kiedy Słowo stało się Ciałem, mieszkało między nami tutaj, później został Chrystus ukrzyżowany i poszedł do Nieba i ta Księga mogła być tylko przez Niego otwarta.

Musimy koniecznie, niech Bóg pomoże nam wydostać się z naszej cielesności. Z takiego cielesnego chrześcijaństwa w którym my licytujemy się z Bogiem. Po prostu wydostać się dzięki Bożemu Słowu. To jest tak ważne. Módl się o to, tak jak modlił się Jezus. Módl się: Panie napełniaj mnie Swoim Słowem, będę czytał Biblię, ale bez Ciebie ona nic ze mną nie zrobi, bo nie zrobiła też z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie. Tylko Ty możesz mnie uczynić zdolnym do tego bym mógł przyjąć to Słowo i cieszyć się każdym Słowem, które z ust Twoich pochodzi. Dlatego Jezus modlił się za mną i za tobą, gdyby tego nie było potrzeba to by się nie modlił. Jest wąska droga i szeroka droga, Jezus powiedział, że wielu chodzi idzie szeroką, niewielu znajduje wąską. Wąska to my zdobyci dla Boga. Niesamowity triumf Boga. Chwała Jego obecności w nas. On powiedział, że jesteśmy Jego świątynią. On chce mieszkać w chwałach Swojego ludu. A On napełnia chwałą Swoją. To jest wszystko niesamowicie wzniosłe i chwalebne, doniosłe. Aniołowie w Niebie patrzą na to wszystko z podziwem. A my jesteśmy ograbiani z chwały, bo diabeł chce z nas zrobić małostkowych ludzi, takich bardzo przyziemionych ludzi. Bóg zaś posłał Syna, żeby nas wydostać, żebyśmy się stali niebiańskimi ludźmi, abyśmy mogli przebywać z Bogiem, który umiłował nas tak bardzo. To jest niesamowita miłość, niesamowita chwała. To wszystko jest w boju, dlatego Pan mówi: Czy znajdę wiarę kiedy wrócę na ziemię? Wiarę, która zwycięża ten świat, wiarę, która sięga otwartego Nieba, wiarę, która widzi Boga miłującego Ojca, który posłał Syna, żeby nas zbawić, wiarę, która pozwala nam codziennie wydać siebie na śmierć będąc pewnymi, że nie ma dla nas nic lepszego dla nas jak pełnić wolę Ojca. Niesamowity triumf i zwycięstwo. Niech Bóg czyni to, dlatego posłany też Duch Święty został. Jezus mówi, że w miejsce Moje przyjdzie do was Duch Święty, nie zostawię was sierotami, będę z wami. Niech to Słowo nas przenika, zdobywa, otwiera przed nami, to wszystko co jeszcze niewidzialne dla nas. To musi się stać, to musi być czymś naturalnym, że nasza mowa się zmienia, staję się mową chwały, mową uwielbiającego Ojca Syna w nas, jako Synowie i Córki. To jest niesamowity triumf Chrystusa, gdy my coraz bardziej jesteśmy szczęśliwi, gdy wola Ojca się wypełnia. Syn triumfuje, Syn spełnia wolę Ojca. Ojciec widzi jak Syn dokonuje dzieła w którym my jesteśmy coraz bardziej w tej społeczności z Bogiem, mogący przebywać. Cielesność zgubiła Izrealitów, cielesność gubi chrześcijaństwo, cielesność gubi, dlatego Jakub też pisał, że nie możecie jeszcze zrozumieć, bo cieleśni jesteście jeszcze, ale zostawicie cielesność, zaczniecie patrzeć w niebo, patrzeć na Chrystusa, pozwolić Duchowi Świętemu wprowadzać się w kosztowność prawdy Bożego Słowa i będziesz oglądać jak to Słowo dokładnie czyni. Ono nie zawiedzie Ojca. Jezus nie zawiedzie Ojca. Kto będzie wzywać Jego Imienia będzie zbawiony. Jezus zrobi to, aby Ojciec był uwielbiony w Tobie, czy we mnie. Jezus zrobi to co chce Ojciec. Ojciec chce mieć w nas święte miejsce dla Siebie, dlatego Krew Jezusa czyni nas świętymi.

Niech Bóg będzie uwielbiony za cudowną, niesamowitą łaską, której chce nas mieć jako ludzi pełnych Jego obecności, żebyśmy ze sobą rozmawiali jak rozmawiają Jego Synowie i Córki. Mógłbym czytać jak rozmawiają Synowie i Córki, jak rozmawiał Jezus, jakże może człowiek wierzący zepsuć się kiedy usta pozwala napełniać słowami nieprawdziwymi, złymi słowami. Pamiętajmy nasze usta mają być dla Niego, ale, żeby tak było to Bóg musi zdobyć nasze serca. Kiedy w sercu mieszka Słowo obficie, tak jak czytane było: ,,zachowuje w sercu swoim Słowo Twoje, aby nie grzeszyć przeciwko Tobie”, wtedy to Słowo wykonuje tą pracę, żeby nie grzeszyć przeciwko Bogu. Ono wykonuje w człowieku. ,,Poznacie prawdę, a ona was wyswobodzi”. Poznacie Syna i On was uwolni z waszych grzechów. To jest niesamowity triumf i niesamowite zwycięstwo.

15 rozdział Ewangelii Jana od 18 wiersza: ,,Jeśli świat was nienawidzi wiedzcie, że Mnie wpierw, niż was znienawidził. Gdybyście byli ze świata, świat miłowałby to, co jest jego; że jednak ze świata nie jesteście, ale Ja was wybrałem ze świata, dlatego was świat nienawidzi.”  

Dlaczego? Dlatego, że Słowo, że Pan włożył w nas Słowo Boga. Słowo zmienia nas i świat zaczyna nas nienawidzić, bo prawda Słowa Bożego nie pasuje do kłamstwa tego świata. Ten świat czuje się oskarżony, potępiony przez tych, którzy żyją już nie jak świat, tylko żyją jak Chrystus, żyją nowym życiem.

Wspomnijcie na Słowo, które do was powiedziałem: ,,Nie jest sługa większy nad pana swego. Jeśli mnie prześladowali i was prześladować będą; jeśli Słowo Moje zachowali i wasze zachowywać będą. A to wszystko uczynią wam dla Imienia Mego, bo nie znają Tego, który Mnie posłał. Gdybym nie przyszedł i do nich nie mówił nie mieliby grzechu; lecz teraz nie mają wymówki z powodu grzechu swego. Kto Mnie nienawidzi i Ojca Mego nienawidzi.”

Słuchajcie, mamy jedyną szansą na tej ziemi, nie zmarnuj tej szansy, nie daj się ściągnąć wrogowi do pozycji ciała, jak zejdziesz do ciała tracisz Słowo. Jak idziesz za Bogiem i słuchasz, stajesz się duchowym człowiekiem, bo Słowo jest duchowe. Stajesz się duchowym człowiekiem, który może zrozumieć wolę Bożą. Niech Bóg pracuje w tobie. On nie chce krzywdy żadnego człowieka. On nie posłał Syna, żeby nas zabić, tylko uratować.Pamiętaj o tym. To jest nasza nadzieja, że gdy my zawodzimy, On nie zawodzi. Jest nadzieja powstać, oczyścić się, usunąć przeszkodę. Panie, zrób mnie naczyniem nie do celów pospolitych, gdzie ja żyje jak świat, ale do celów zaszczytnych jak żyje jak Ty. I Bóg może przeze mnie zrobić to co chce, aby ratować ludzi, zbawiać ludzi, wyzwalać z niewoli diabła po to przyszedł Chrystus położył życie, i powiedział, a teraz idź za Mną. Naśladuj mnie, a będziesz tam gdzie Ja jestem. Niech Bóg pomoże każdemu z nas, żebyśmy byli silni dzięki Jezusowi Chrystusowi, żeby naszą siłą był Pan Jezus Chrystus, Jego Słowo, abyśmy mogli nawzajem się budować rozmawiając ze sobą - to jest bardzo ważne, nie niszczyć, budować. Nasze słowa muszą nieść życie, nie odbierać życie, bo taki jest Chrystus - to jest Słowo, które jest żywe, skuteczne i działa, żeby nas zbawić, uratować. Chwała Bogu za Słowo, które czyni nas Bogami, to znaczy naśladowcami Ojca. List do Efezjan 5 rozdział, a wy bądźcie naśladowcami Ojca – Boga, miłujcie się nawzajem jak On was umiłował. Niesamowity Bóg. Niech czyni Swoje dzieło, a my cieszmy się, gdy to czyni On, bo to idzie rozpoznać czy to jest On czy to są my. Po czym? Niech Pan działa. Amen.

Jan 14:23