29.06.2024r. Choćby z martwych życie odzyska. (wieczorne Marian)

29.06.2024r. Choćby z martwych życie odzyska. (wieczorne Marian)

 

 

 

Jak to można w różnych doświadczeniach być szczęśliwym człowiekiem, mimo doświadczeń, czytamy w 1 Księdze Mojżeszowej w 22 rozdziale kiedy Abraham miał ofiarować Izaaka i 7 i 8 wiersz:

 

„I rzekł Izaak do ojca swego Abrahama tak: Ojcze mój! A ten odpowiedział: Oto jestem, synu mój! I rzekł: Oto ogień i drwa, a gdzie jest jagnię na całopalenie? Abraham odpowiedział: Bóg upatrzy sobie jagnię na całopalenie, synu mój. I szli obaj razem.”

 

I to jest niesamowite, co przeżywał Abraham będąc pewnym Boga, który powiedział, że z Izaaka będzie miał potomstwo. On szedł ofiarowywać Izaaka i był zupełnie, całkowicie pewien, że choćby nawet Izaak umarł, to i tak wstanie z martwych, ponieważ Bóg jak coś obiecał, to jest amen i koniec. I o tą wiarę chodzi Bogu, aby taka wiara była w nas. Jeżeli Bóg obiecał, to znaczy, że On to na pewno dotrzyma. Jak On to uczyni, to już jest Boża sprawa, ale na pewno dotrzyma tego. Czy ty masz wiarę taką jak ojciec Abraham? Jak Bóg coś powiedział, to jest amen i koniec. Czy ty masz taką wiarę, która pozwala ci żyć dzisiaj na ziemi z wielką wdzięcznością i radością, że jak Bóg obiecał, że co zaczął, to dokończy, to też dokończy, jesteś Bogu wdzięczny, wdzięczna, śpiewasz Mu pieśni pochwalne w chwilach największych doświadczeń nawet wiedząc, że Bóg podjął się ciebie przeprowadzić przez wszystkie próby i doświadczenia, aby okazać jak potężnym jest Bogiem i co on może z tobą uczynić. Czy masz tą wiarę? Bo o tą wiarę chodzi, o wiarę ojca naszej wiary, Abrahama.

A więc on tak szedł i w Liście do Hebrajczyków w 11 rozdziale czytamy. To jest bardzo ważne w tym świecie niedowiarstwa, ufać temu, co mówi Bóg, ufać Bogu. I od 17 wiersza:

 

„Przez wiarę Abraham przyniósł na ofiarę Izaaka, gdy był wystawiony na próbę, i ofiarował jednorodzonego, on, który otrzymał obietnicę, do którego powiedziano: Od Izaaka nazwane będzie potomstwo twoje. Sądził, że Bóg ma moc wskrzeszać nawet umarłych; toteż jakby z umarłych, mówiąc obrazowo, otrzymał go z powrotem.”

 

To jest niesamowity obraz tego, co w Bożym planie było przed założeniem tego wszystkiego, tej ziemi, tego świata. I co czytamy? Że przed założeniem tego wszystkiego, Bóg przeznaczył Swojego Syna Jezusa Chrystusa na ofiarę za nas ludzi, aby nas wydostać z naszego upadłego życia. I ile diabeł nie narozrabiał, ile zła nie narobił nam ludziom, ile nie napsuł tego wszystkiego, to Pan Jezus jedną ofiarą na krzyżu wszystko wyregulował, uregulował. Chwała Bogu! Jedną ofiarą uregulował cały nasz dług, dług całej ludzkości i to jest niesamowite, co się działo na tej ziemi, kiedy Pan Jezus Chrystus, jako Ten, na którego wskazywać miał Izaak, On rzeczywiście został zabity. Pan Jezus rzeczywiście został zabity, lecz śmierć nie mogła Go zatrzymać, bo w Nim mieliśmy dostać nowe życie.

Jak Bóg coś powiedział, to jest niemożliwe, żeby to mogło zawieść. Czy wierzysz w to? Czy masz wiarę, która jest pewna tego, co Bóg powiedział i Jego słowo jest dla ciebie wyznacznikiem, twojego działania, myślenia, mówienia? Czy tak jest? Jeżeli nie, to diabeł będzie się bawił tobą jak kot myszą, a jeżeli będziesz wierzyć Bogu, to ty będziesz zwyciężać diabła jak lew kota, bo lew jest mocniejszy od kota, ale tylko dlatego, że jest lwem. My też mamy naturę myszy, ale dzięki Jezusowi dostaliśmy naturę lwa i kot się bawił nami jak myszą, ale kiedy staliśmy się lwami, to już nie bawi się. Słowo Boże mówi, że wtedy ucieka, ponieważ wie, że ma do czynienia z Bogiem. On jest aniołem, który zbuntował się wobec Boga i narozrabiał wiele napaskudził i paskudzi do dzisiaj i wielu ludzi żyje w upadłości chociaż są stworzeni przez Boga, a mogliby żyć w radości, uwielbieniu i chwale. Zobaczcie, ze nawet ta ziemia jest pięknie stworzona, wszystko jest piękne, wszystko może pięknie służyć. To zepsucie, które przyniósł nam diabeł zepsuło człowieka i człowiek psuje to, co stworzył Bóg, psuje, niszczy to i Bóg powiedział, że kto niszczy ziemię, tego zniszczy Bóg, a więc Bóg też mówi o tym, obiecuje wszystkim, którzy służą diabłu w tym, żeby niszczyć to, co stworzył Bóg, że Bóg ich zniszczy, wrzuci ich do gehenny, obiecuje. Czy dotrzyma? Czy śmierć może spowodować, ze człowiek umknie i Bóg już nie dotrzyma obietnicy tej, którą złożył tym, którzy będą niszczyć? Nie, śmierć nie jest wstanie zatrzymać tego. Pan Jezus mówi, że grzesznicy też powstaną aby odpowiedzieć przed Bogiem za to, co czynili lekceważąc Jego Syna.

Pomyśl co robisz, nie chodzi o to, żebyśmy byli zasiedziałymi chrześcijanami, my nie jesteśmy zasiedziali, synowie Rekaba mieli piękny rozkaz od swego ojca, żeby nie byli zasiedziali, żeby zawsze byli gotowi do pielgrzymki, że gdyby trzeba było, oni zwijają namioty i nie są połączeni z tym światem w żaden sposób tak jak łączyli się ludzie, nie mieszkali w miastach, nie budowali sobie domów, nie byli uzależnieni od alkoholów, od innych rzeczy, byli zawsze gotowi pójść. Wiecie, że alkoholik nie może opuścić miejsca gdzie jest alkohol, bo inaczej będzie szalał, a więc musi już być uwiązany do takiego miejsca. Oni byli uwolnieni, nie pili, a więc byli wolni. Byli swobodni, kiedy trzeba było mogli wstać i pójść. My tak samo mamy być wolni, Pan uwolnił nas, żebyśmy zawsze mogli być w pielgrzymce, pójść tam, gdzie On chce, robić to, co On chce należąc do Niego, abyśmy niczym nie byli skrępowani przez ten świat.

Czy tak lubisz? Czy lubisz być wolnym, wolną od tego świata i możesz zawsze służyć Panu Bogu kiedy On tylko zechce? Nie ma problemu, nie mówisz: Jutro, później, nie mam czasu, Panie Boże, tylko teraz jesteś jak Jezus, Jezus nigdy nie powiedział Ojcu: Jutro; zawsze mówił: dzisiaj. I dobrze, żebyśmy my też tak mówili. A więc Izaak był takim obrazem ofiary Pana Jezusa Chrystusa i nasz ojciec wiary, Abraham, miał wiarę, że choćby z umarłych Izaak i tak wstanie i będzie dalej żył i będzie miał potomstwo i wygrał. Czy ty wierzysz, że choćbyś umarł żyć będziesz? Bo jeżeli wierzysz, choćbyś umarł żyć będziesz, to dlaczego się tak troszczysz o dzień dzisiejszy? Choćbyś umarł i tak żyć będziesz. Widziałem jakiś taki filmik, gdzie przyszło dwóch głoszących od domu do domu chodzili, no i ten gospodarz otworzył im i oni tam opowiadali jak oni tam wierzą i że są pewni, a on mówi: A gdyście umarli, to co gdzie idziecie? Do nieba, no gdybym wam pomógł i przyśpieszył teraz to, będziecie szczęśliwi? Wyjął strzelbę i okazało się, że jakoś nie za bardzo byli chętni iść do tego nieba już dzisiaj, w tej chwili. I tak to jest z wierzącymi ludźmi, tak, do nieba, oczywiście, a wyjmuje pistolet, to ja wam pomogę już dzisiaj. No, nie, nie, jeszcze nie, no jeszcze nie jesteśmy przygotowani, jeszcze musimy pewne rzeczy załatwić. A więc jak to naprawdę jest? Chcielibyśmy do nieba, czy nie? No co apostoł Paweł mówi? No jest niesamowite. Bo się zmieniła sytuacja, wcześniej jak Hiskiasz słyszał o śmierci, to płakał przed bogiem, mówi: Boże, ja Ci służyłem tak gorliwie i teraz oddzielasz mnie i umrę i nie będę mógł cię już chwalić? Panie Boże zachowaj mi życie. I co? I zachował Pan Bóg Hiskiaszowi życie, dał mu piętnaście lat i co się stało? Hiskiasz zamiast chwalić Boga za to, że uzdrowił go z tej śmiertelnej choroby i dał mu jeszcze żyć piętnaście lat, to Hiskiasz chwalił się tym, co posiadł w czasie tego czasu, kiedy jeszcze nie zachorował. Przyszli posłańcy, chcieli się dowiedzieć jak to Bóg sprawił, że byłeś śmiertelnie chory, a teraz żyjesz, a on zamiast opowiedzieć o tym, jak to się stało, to ich oprowadził po wszystkim, pokazywał im wszystko, co zyskał. I co wtedy prorok powiedział? No źle zrobiłeś, oni chcieli dowiedzieć się o Bogu, a ty im mówiłeś o skarbach. I teraz jest wierzący człowiek, który należy do Boga, Bóg darował nam życie na ziemi, tyle czasu i o czym mówimy? Powinniśmy mówić o naszym wspaniałym Bogu, o Panu Jezusie, który darował nam życie, byliśmy martwi, a oto On wziął nasze grzechy na Siebie i dał nam nowe życie, dał nam życie wolne od wszystkich nałogów, od złych pomysłów, od straconego czasu, dał nam wyzwolenie, nasz Chrystus. Chwała Bogu! O czym będziemy mówić? O naszych wydarzeniach, o naszych zyskach: zobacz jakie ciuchy lepsze kupiłem teraz, lepsze. A skąd miałeś pieniądze? No tak, no przecież tak i tak, ale tutaj i o tym i o tamtym. A co o Bogu powiesz? No dobry jest, dobry jest. Trochę mało.

A więc mamy śmierć naszego najgorszego wroga i co się okazuje? Jest obietnica, że choćbyśmy umarli żyć będziemy. Czy to nas cieszy? Ludzie, to jest tragedia, jak wielu wierzących ludzi nie wierzy w to, co powiedział Jezus i zamiast się cieszyć tym, żyją jak upadli ludzie, którzy dalej szczęście, zadowolenie osiągają w tym, co jest ziemskie. Tragedia, jak wielu wierzących ludzi nie przyjęło Bożej obietnicy jako pewnika, wyraźnie jest powiedziane: Ani choroba, ani miecz, ani głód, ani chłód, ani żadne inne stworzenie nie jest w stanie oddzielić nas od miłości naszego Boga. Czy nie jest niesamowita obietnica? Ludzie, mamy tyle wspaniałych obietnic, a kiedy spotykasz się z wierzącymi ludźmi, zastanawiasz się kim są wierzący ludzie obecnie? Co oni mają w tym myśleniu? Jakie jest ich serce? Gdzie, po której stronie jest to serce naprawdę? Może teraz już przeszło na środek, ani po prawej, ani po lewej. I nie wie gdzie być, czy po stronie Chrystusa, czy po stronie świata? Jest pośrodku i waha się. Tak jak ci co tam Eliasz przyszedł, ile będziecie tak stąpać z nogi na nogę? Albo Bóg albo Baal? Kogo wybieracie? Kto jest Bogiem w końcu? Dopiero jak ogień spadł i strawił ofiarę, wtedy mówią: Bóg jest Bogiem, Bóg jest Bogiem. To czekasz, żeby co, spadł ogień i co spaliła się ta, a my tu siedzimy i chwalimy Boga. Oj, Pan Bóg, Pan Bóg jest Bogiem uratował nam życie, tylko zginęła ta cała wiata, a my żyjemy tutaj, byśmy mówili: Ale Bóg jest Bogiem, piorun strzelił, przeżyliśmy, tylko to wszystko zginęło. Tak i co za dwa tygodnie by wszystko poszło. Na tym się nic nie zbuduje specjalnie, bo na znakach, cudach, to buduje się tylko chwilowe emocje. Wiara nie potrzebuje tego, wiara jest pewna tego, jeśli Bóg powiedział, to jest amen i koniec. Bóg zawsze mówi prawdę, Bóg rzekł i wszystko zaistniało i my też na słowo Boga zaistnieliśmy.

A więc jeżeli Bóg coś mówi, to znaczy, mówi i to jest wiara. Jezus gdy przyszedł i mówił, to wszyscy, którzy Mu uwierzyli skorzystali z tego. Nawet apostoł przychodzi, mówi: A tam parę chlebków, parę rybek tylko mamy, cóż to jest? A tak to byśmy musieli prawie jednego człowieka wysłać do pracy, prawie cały rok by pracował ten człowiek, żeby zarobić na chleb dla tych, którzy słuchali Pana Jezusa, cały rok by musieli czekać, żeby ten człowiek zarobił i przyniósł to, co zarobił i kupił za to chleba. A Pan Jezus zrobił to w jednej chwili. To jest niesamowite, skakać z radości, wdzięcznym będąc Bogu. Nie dziwię się Dawidowi, który mając już tyle lat skakał z radości przed Bogiem ciesząc się, że Bóg jest jego Bogiem. Niesamowite doświadczenie zadowolenia, niesamowite uniesienie i wydostanie z tego marazmu, z tego zagubionego, grzesznego człowieczeństwa do chwały niebiańskiego człowieka, niesamowite duchowo tańczysz, duchowo tańczysz, wielbisz Boga, fizycznie możesz być starcem, możesz chodzić o lasce, ale duchowo jesteś radosnym, wdzięcznym, zadowolonym człowiekiem, wiesz, że gdy umrzesz, będziesz z Panem, śmierć cię od Niego nie oddzieli, śmierć nie może cię oddzielić od wieczności, bo masz Syna Bożego, życie w sobie masz. A więc choćbyś umarł żyć będziesz. Niesamowita ta prawda, nie bójcie się tych, którzy wasze ciało mogą zabić, ale bójcie się tego, który może ciało i duszę waszą wrzucić do gehenny, Tego się bójcie, przed Tym staniemy wszyscy. Lepiej żebyśmy stanęli jako Jego przyjaciele i żeby On jako nasz Przyjaciel mógł powiedzieć: Dobrze zrozumieliście Mnie. Ojciec powiedział: Jego słuchajcie, to znaczy, że słuchaliście Mnie i wierzyliście we wszystko, co wam powiedziałem, dobrze zrobiliście, teraz przyjmijcie to wszystko, o czym wam mówiłem. Bo przecież nie widzimy tego, widzimy na razie tu na ziemi, nie widzimy jeszcze nieba otwartego i tego wszystkiego, co jest w niebie, Duch Święty daje nam pewien przedsmak, ale my wiemy, czego oko nie widziało, ucho nie słyszało, a co do ludzkiego serca nigdy nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy Go miłują. I to jest niesamowite.

Powiem wam, że chrześcijaństwo bez wiary jest nędzne, jest straszne, ja się nie dziwię ludziom, że nie chcą do chrześcijaństwa wejść, to jest straszne być chrześcijaninem bez radosnego, wdzięcznego serca. To jest straszne chodzić w żałobie, kiedy powinno być wesele, przygotowywanie się na ucztę weselną. To jest straszne pokazywać jak ciężko być wierzącym człowiekiem temu, który w świecie ma wszystko, co jest co tylko potrzebne, żeby zaspokajać swoje pożądliwości. My chrześcijanie jesteśmy obrazem żywego Chrystusa i Ten Jezus chce przez nas pokazać innym, co On dla nich ma, a my bądźmy swobodni i wolni, aby On mógł to z nami zrobić. My nie jesteśmy posłani, by ganić ten świat, my jesteśmy posłani, by światu powiedzieć, że jest nadzieja, że Jezus Chrystus przyszedł zbawić grzeszników, z których my jesteśmy pierwsi i każdy może zobaczyć, że już nie pożądamy, nie biegamy za rzeczami, ani też nie lecimy wszędzie, gdzie tylko nasze zdrówko się polepszy, ale jesteśmy szczęśliwi, nawet i w chorobie należąc do Boga. To jest niesamowite zwycięstwo. Dlatego apostoł Paweł i Sylas mogli śpiewać Bogu hymny pochwalne będąc w dybach, pobici, w chłodnym więzieniu, bez jedzenia, bez picia, bez komfortu, a oni śpiewali najpiękniejszą pieśń w tym mieście, aż całe mury więzienia wstrząsnęły się i przyszedł Pan uwolnić ich, spadły wszystkie kajdany i stróż więzienny z całym domem się nawrócił. Taka jest prawda i rzeczywistość, dlatego że tych dwóch Bożych ludzi nie dało się diabłu zepchnąć do depresji, ale byli na szczycie, na skale, na Chrystusie Jezusie i pewni byli tego, że jeżeli On tak podjął decyzję, to z tego musi być coś dobrego, bo nigdy Jezus nie przegrał i nie przegra. A więc musi coś z tego wyjść dobrego.

Pamiętacie jak Bojka mówił, kiedy oni się śmiali z niego, mówili: Boja co to za Chrystus, skoro ty siedzisz w więzieniu i nie masz tu nic do jedzenia i tutaj biedę musisz cierpieć taką, co ten twój Chrystus? A on mówi do nich: Gdyby nie Chrystus, to byście nigdy mnie tu nie wpuścili za żadne pieniądze, a tak nie tylko mnie tu wpuściliście, ale jeszcze mnie utrzymujecie, a ja mogę wszystkim mówić o Jezusie Chrystusie. Taki to mój Chrystus I w tym momencie temu śmiejącemu się cwaniaczkowi spadła szczęka i pomyślał sobie, no popatrz ty, ja myślałem, że go zagnę i że on opuści szczękę i powie: Naprawdę masz rację, chyba Bóg o mnie zapomniał, a on mi odpowiada tutaj, że to jest lepsze niż mi się wydaje, że to w sumie Pan go tu posłał i my go jeszcze utrzymujemy, jeść mu dajemy, ma gdzie spać, trochę ciężko, bo czasami wszy my tam pomagały czy inne rzeczy. Ale tak czy inaczej Chrystus być zwiastowany i ludzie się nawracali. Zobaczcie, że chcieli go złamać i nie udało się złamać, dlaczego? Dlatego, że on powiedział: Jeżeli zgrzeszę, to ochrona zejdzie, a dopóki pilnuje się i w czystości należę do Chrystusa, ochrona jest nade mną i nie są w stanie nic zrobić. A więc to jest ważne: czystość, czystość naszej wiary, pewność do kogo należymy. To jest bardzo ważne.

W 1 Liście Piotra 1 rozdział, od 17 wiersza:

 

„A jeśli wzywacie jako Ojca tego, który bez względu na osobę sądzi każdego według uczynków jego, żyjcie w bojaźni przez czas pielgrzymowania waszego, wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego. Wprawdzie był On na to przeznaczony już przed założeniem świata, ale objawiony został dopiero w czasach ostatnich ze względu na was, którzy przez niego uwierzyliście w Boga, który go wzbudził z umarłych i dał mu chwałę, tak iż wiara wasza i nadzieja są w Bogu. Skoro dusze wasze uświęciliście przez posłuszeństwo prawdzie ku nieobłudnej miłości bratniej, umiłujcie czystym sercem jedni drugich gorąco, jako odrodzeni nie z nasienia skazitelnego, ale nieskazitelnego, przez Słowo Boże, które żyje i trwa.”

 

Z nasienia skazitelnego już się urodziliśmy, urodziliśmy się grzesznikami, trzeszczącymi, wrzeszczącymi, narzekającymi od samego dzieciństwa, na wszystko, ale gdy się urodziliśmy z nasienia nieskazitelnego, już nie jesteśmy narzekaczami, jesteśmy wdzięczni Bogu, jesteśmy szczęśliwi, że możemy żyć na tej ziemi dzięki Niemu i że wiemy, że to ma sens teraz, że nasze życie ma sens, że możemy ogłaszać Jego wielkość i chwalebne działania Jego i nie jesteśmy sponiewierani, ale jesteśmy zbawieni, uratowani. I chwała Bogu za to, chwała Bogu, że Pan wydostaje z niewoli, a nie wprowadza w niewolę. W niewolę wprowadził nas diabeł, grzech, śmierć, a Jezus wydostał nas z tego wszystkiego i daje nam prawo bycia dziećmi Boga.

Ew. Jana 12 rozdział, od 23 wiersza:

 

„A Jezus odpowiedział im, mówiąc: Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, jeśli ziarnko pszeniczne, które wpadło do ziemi, nie obumrze, pojedynczym ziarnem zostaje; lecz jeśli obumrze, obfity owoc wydaje. Kto miłuje życie swoje, utraci je, a kto nienawidzi życia swego na tym świecie, zachowa je ku żywotowi wiecznemu. Jeśli kto chce mi służyć, niech idzie za mną, a gdzie Ja jestem, tam i sługa mój będzie; jeśli kto mnie służy, uczci go Ojciec mój. Teraz dusza moja jest zatrwożona, i cóż powiem? Ojcze, wybaw mnie teraz od tej godziny? Przecież dlatego przyszedłem na tę godzinę. Ojcze, uwielbij imię swoje! Odezwał się więc głos z nieba: I uwielbiłem, i jeszcze uwielbię. Lud więc, który stał i słyszał, mówił, że zagrzmiało, inni mówili: Anioł do niego przemówił. Jezus, odpowiadając, rzekł: Nie gwoli mnie odezwał się ten głos, ale gwoli was. Teraz odbywa się sąd nad tym światem; teraz władca tego świata będzie wyrzucony. A gdy Ja będę wywyższony ponad ziemię, wszystkich do siebie pociągnę. A to powiedział, by zaznaczyć, jaką śmiercią umrze.”

 

Chwała Bogu za to, że my przyszliśmy do śmierci, ale do śmierci wcześniej nim nasz fizyczny człowiek umarł, abyśmy nie żyli dla ciała, ale dla Boga, umarliśmy dla ciała, dzięki ukrzyżowanemu Chrystusowi nastąpiła nasza śmierć za życia, to jest niesamowite dzieło Boga i to jest przez wiarę, nie przez wzięcie, dotknięcie, przez wiarę przyjmuję: Panie, Ty umarłeś, ja umarłem.

2 List do Koryntian 5 rozdział, 14 wiersz. Macie już to wbite do głowy, czy jeszcze nie? Pan Jezus miłuje wszystkich tych, którzy doszli do tego samego jednego przekonania, że skoro On umarł, to i my umarliśmy, abyśmy nie żyli już dla siebie, ale dla Tego, który za nas umarł, dla Pana Jezusa. A więc na co czekamy? Na oklaski, na co? Na specjalne przysłanie aniołów, przyjadą na rydwanie ognistym, jak po Eliasza, wysiądą i przyniosą ci Pismo i powiesz wtedy: No naprawdę, teraz wierzę. Nie. Wierzymy, bo Pan to powiedział, Pan zawsze mówi prawdę, On jest prawdą, nikogo nie okłamał i nie okłamie. Jeżeli człowiek Jemu zawierzy swoje życie, nigdy się nie zawiedzie, bo On zawsze mówi prawdę. Nawet kiedy mówi, że będziemy cierpieć, gdy będziemy do Niego należeć, ale w tych cierpieniach On będzie naszym Pocieszycielem i On nas przeprowadzi przez to. Nie zostawię cię, nie porzucę cię, będę z tobą – mówi - w twoich cierpieniach i doświadczeniach. Choćby cię wszyscy porzucili, matka cię zostawiła, Ja cię nie zostawię, mówi Pan. To jest niesamowite, jeżeli Bóg z nami, to któż przeciwko nam? I dlatego tak warto jest pamiętać, że Jezus jest właśnie Tym, na którego wskazywał Izaak i o którym powiedział Abraham: Bóg ma przygotowaną ofiarę, synu. Bóg ma przygotowaną ofiarę. Abraham już wiedział, że przed założeniem tego świata Bóg postanowił, że Jego Syn będzie tą ofiarą doskonałą za mnie i za ciebie. Możesz żyć, możesz się cieszyć wolnością, Chrystus przyniósł nam uwolnienie. Każdy kto w Niego wierzy będzie zbawiony, będzie uratowany, ma życie wieczne. Pamiętaj, że po to przyszedł, abyśmy słuchali się Jego, wiara jest ze słuchania, wiara i pewność pochodzi z tego, co powiedział Jezus. On poświadczył wszystko i poświadcza i mamy wyraźne świadectwo, że Ten, który umarł też i zmartwychwstał i On żyje i dzisiaj wstawia się za nami.

Ew. Jana 10 rozdział 17 i 18 wiersz:

 

„Dlatego Ojciec miłuje mnie, iż Ja kładę życie swoje, aby je znowu wziąć. Nikt mi go nie odbiera, ale Ja kładę je z własnej woli. Mam moc dać je i mam moc znowu je odzyskać; taki rozkaz wziąłem od Ojca mego.”

 

Mam moc je dać i mam moc je odzyskać, powiedział Pan Jezus. I był pewien tego, był pewien tego, że gdy będzie ukrzyżowany, będzie zabity na krzyżu, to trzeciego dnia zmartwychwstanie i spotka się z Swoimi uczniami. Był pewien tego, że śmierć nie może zakończyć życia Syna Bożego i Człowieczego, że ona jest tylko przystankiem dla zbawienia naszego, dla uwolnienia nas z naszego złego, zepsutego człowieczeństwa, a po tym przystanku, gdzie my zatrzymujemy się, aby już nie żyć dla siebie, ale oddać wszystkie sprawy życia naszego w ręce Chrystusa, tam zaczyna się prawdziwe życie, tam zaczyna się wieczne życie. Jezus wiedział, że On będzie początkiem naszego wiecznego życia, że każdy który przyjmie śmierć w Jego śmierci, przyjmie też i nowe życie w Jego życiu, i każdy będzie mógł wtedy żyć wiedząc o tym, że nawet śmierć nie jest w stanie oddzielić mnie od Boga.

To jest niesamowite zwycięstwo, to jest bogactwo, wszyscy umierają, lękają się, chcą przedłużyć sobie życie ile tylko możliwe, wydają majątki na lekarzy, żeby tylko uratować się jeszcze trochę, a Jezus przyniósł nam wieczność i nie wierzą Mu. Mówi: Czytacie Pisma, a nie chcecie przyjść do Mnie, aby dostać życie wieczne, wolicie latać po lekarzach i szukać tam zaspokojenia, a nie umiecie poczekać na Pana. Z moją chorobą czekałem na Pana i całe szczęście, to była choroba na śmierć, a jednak żyję i solę wam tu. I chwała Bogu! Nabrałem smaku nawet po tej chorobie, więcej życia, nawet ostatnio mi moja córka mówiła, że już myślała, że tata już finisz, koniec. Ja tak rzeczywiście wyglądałem, ja już byłem przekonany, że umrę, że jest koniec, a jednakże Pan wyprowadził. To jest niesamowite. Ten, który decyduje o wszystkim, On decyduje i co miałbym teraz żyć, marnować czas, siedzieć na zgromadzeniach i zawracać wam głowę, a wy mi, tym, że niby to słuchacie i robicie co chcecie i mielibyśmy ten cały teatr grać, aż umrę, a potem wy umrzecie i potem pójdziemy przed oblicze Boga i powiemy: Panie, przecież myśmy się spotykali, rozważaliśmy Twoje Pismo, myśleliśmy, modliliśmy się, a Pan powiedziałby: Ale dlaczego nie wierzyliście temu, co tu jest napisane? Dlaczego nie zrobiliście tego? Dlaczego nie ucieszyliście się tym? Dlaczego nie podnieśliście rąk i nie powiedzieliście: Chwała Ci za nowe życie, już nie będę żył ja więcej, tylko Ty, Jezu. Jakie to cudowne, cudowna zamiana.

Dzieje Apostolskie 2 rozdział, od 22 wiersza:

 

„Mężowie izraelscy! Posłuchajcie tych słów: Jezusa Nazareńskiego, męża, którego Bóg wśród was uwierzytelnił przez czyny niezwykłe, cuda i znaki, jakie Bóg przez niego między wami uczynił, jak to sami wiecie, gdy według powziętego z góry Bożego postanowienia i planu został wydany, tego wyście rękami bezbożnych ukrzyżowali i zabili; ale Bóg go wzbudził, rozwiązawszy więzy śmierci, gdyż było rzeczą niemożliwą, aby przez nią był pokonany.”

 

Było rzeczą niemożliwą, bo On jest życiem. Jak śmierć mogłaby pokonać życie? Jest niemożliwe, to życie pokonało śmierć. Chwała Bogu! Umarł i wstał z martwych, poszli tam i już nie znaleźli Go. Aniołowie mówią: Dlaczego szukacie żywego wśród umarłych? On żyje, On żyje, On żyje i dzisiaj i jest w stanie pomóc każdemu, który potrzebuje Jego pomocy. On żyje i wstawia się za nami przed obliczem Ojca. On żyje, aby nam przebaczyć nasz przestępstwa. On żyje, aby nas napełniać radością, wdzięcznością i świętym zadowoleniem. On żyje i On wróci po wszystkich żywych, po żywych wróci, tych, którzy dzięki Niemu stali się żywi. On po to przyszedł, żeby napełnić życiem ludzkość, ale wielu nie chce Jego życia, odpycha Jego życie i woli żyć po swojemu, ale są tacy, którzy mówią: Już nie chcę żyć po swojemu, chcę nauczyć się Twego życia, Panie, chcę poznać Ciebie, chcę doświadczyć jak żyje Jezus. I kiedy doświadczyłem jak żyje Jezus, to wiem jak On żył na ziemi, nigdzie tego by nie wyczytał, a wiem, bo doznałem jak Jezus żył na ziemi, w jaki sposób On żył na ziemi i dlatego mogę powiedzieć w jaki sposób Pan Jezus żył na ziemi i diabeł Go nie pokonał, bo On był czysty, niesamowicie czysty, mimo tego grzesznego ciała naszego On był czysty. To jest zwycięstwo i diabeł Go niczym nie zanieczyścił, niczym. I On chce też dawać nam Swoją czystość. Niewiara jest straszna. To, co się spotyka pośród wierzących ludzi, to jest nie wiara, to jest to z czym cały czas jest zmaganie, nie wiara w to, co mówi Jezus. I cały czas jest zmaganie, ludzie przychodzą i nie wierzą i pokazują swoją niewiarę poprzez niechęć, poprzez brak zadowolenia, poprzez wdzięczność pokazują, że nie wierzą i cały czas jest zmaganie i zmaganie z ludźmi, żeby oni uwierzyli. Niesamowite, żeby zmagać się z wierzącymi, żeby oni uwierzyli. Za Jezusem szło wielu wierzących, ale On wiedział, że oni są niewierzący, wystarczyło tylko, że powiedział, że: poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi, oni od razu powiedzieli: A my nigdy nie byliśmy u nikogo w niewoli. I tacy wierzący, że jak im powiedział, że jeśli Syn was nie wyswobodzi, to Go chcieli zabić za chwilę, tacy to byli wierzący. I takich wierzących jest bardzo dużo, ale mało jest wierzących, którzy cieszą się z tego, kim jest Chrystus i co On powiedział.

Na jakiej podstawie apostoł Paweł mógł powiedzieć, że dobry bój bojowałem, biegu dokonałem, wiarę zachowałem, a teraz mnie oczekuje wieniec sprawiedliwości, który mi da Pan, kiedy wróci i tym wszystkim, którzy umiłowali dzień Jego powrotu? Na jakiej podstawie on mógł to powiedzieć? Przecież Jezus jeszcze nie wrócił. Dlatego że On był pewien, że Jezus wróci. Job na jakiej podstawie mógł powiedzieć: Lecz ja wiem, że Pan mój jako ostatni nad grobem moim stanie i oczy moje będą oglądać mojego Odkupiciela? Na jakiej podstawie Job mógł to powiedzieć? Czy on już umarł i stanął nad jego grobem Pan? Nie, ale on wiedział, że tak powiedział Bóg i tak jest i amen. Dlaczego Abraham mógł iść ofiarować Izaaka i był spokojny, że wróci z Izaakiem z powrotem do Sary, nie myślał: co ja powiem Sarze teraz, zabiłem Izaaka, co ja jej powiem? On w ogóle o tym nie myślał, on wiedział, że wróci z Izaakiem, on nie miał nawet potrzeby myśleć, co on będzie teraz Sarze mówił. Alleluja! To jest wiara, to jest zwycięstwo. Słowo Boże mówi, że przez wiarę zwyciężamy świat niedowiarstwa, bo my wierzymy Bogu, wierzyliśmy już tylu głupotom, wiecie, że ludzie są ateistami, bo wierzą ateistom, w coś trzeba wierzyć, oni nie mają dowodów, miliardy lat temu nie było żadnego człowieka, a więc nikt tego nie mógł widzieć, a więc nie mają dowodu, a ludzie im wierzą, a nie umieją uwierzyć w Pana Jezusa Chrystusa, na którego obecność i działanie jest mnóstwo dowodów do dzisiaj. Ludzie są dowodem, że Jezus żyje, że był i uratował grzeszników. Alleluja! My jesteśmy dowodem, żywym dowodem, możesz przestać być dowodem Jezusa, nie radzę ci, bo to jest straszne, lepiej pozostań dowodem Jezusa, kiedy zawsze Jezus może pokazać: To jest Mój dowód, że Ja tu byłem na ziemi i że żyję, to jest Mój dowód, ten człowiek, to Mój dowód, spójrz na niego, zobacz.

W Liście do Rzymian w 1 rozdziale i 4 wiersz:

 

„Który według ducha uświęcenia został ustanowiony Synem Bożym w mocy przez zmartwychwstanie, o Jezusie Chrystusie, Panu naszym,”

 

On jest Synem Bożym w mocy przez zmartwychwstanie. Nie tylko Synem Bożym, który umarł za moje i twoje grzechy, ale On jest Synem Bożym w mocy w zmartwychwstaniu, pokonał śmierć, wygrał. A co by się stało, gdyby Jezus nie wierzył w to? Śmierć by Go pokonała, On musiał w to wierzyć, On był pewien tego, że skoro Bóg tak dał, to też tak będzie. A więc On daje nam Swoją wiarę, abyśmy mogli być pewni tego, że to, co Bóg mówi jest prawdą.

I 6 rozdział, 4 wiersz:

 

„Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili.”

 

Razem z Nim wstaliśmy. Amen! I teraz albo wstałeś, albo wstałaś, albo nie, jedno z dwóch. Alleluja! To jest przez wiarę, albo bierzesz nowe życie, albo nie bierzesz. Ci, którzy wzięli, cieszą się nim, ci, którzy nie wzięli, mówią: Ale kto to wie? A kto to wie? Pan Jezus mówi: Jeżeli chcesz się przekonać, to weź to Słowo, zacznij je czynić i zobaczysz, że to jest prawda. Nie musimy się obawiać, Pan jest pewien tego, co obiecał, On nie zawiedzie, On się nigdy nie spóźni. A więc Bóg uczynił coś niesamowicie wielkiego i ja w to wierzę i dlatego dziękuję Bogu za tą łaskę i dobroć, że wziąłem udział w czymś niesamowitym, byłem grzesznikiem, głupim człowiekiem i gdy przyszła do mnie wiara, to zrozumiałem, że już głupi nie umrę, bo poznałem prawdę, a prawda pokazała mi sens życia, a poznać za życia sens życia, to jest poznać mądrość.

I tu czytamy w Liście do Efezjan w tym 2 rozdziale, od 4 wiersza:

 

„Ale Bóg, który jest bogaty w miłosierdzie, dla wielkiej miłości swojej, którą nas umiłował, i nas, którzy umarliśmy przez upadki, ożywił wraz z Chrystusem(…)”

 

My, którzy umarliśmy przez upadki ożywił wraz z Chrystusem – niesamowite.

 

„(…) łaską zbawieni jesteście - i wraz z nim wzbudził, i wraz z nim posadził w okręgach niebieskich w Chrystusie Jezusie, aby okazać w przyszłych wiekach nadzwyczajne bogactwo łaski swojej w dobroci wobec nas w Chrystusie Jezusie.”

 

Kto jest w Nim, a On jest w tobie, masz wszystko to, co ma Jezus. Chociaż jeszcze żyjemy na ziemi, nasze miejsce jest po prawicy Ojca, czyste, wspaniałe miejsce obok Boga. Kiedy normalnie żyjemy, swobodnie w czystości, wtedy w tym miejscu doświadczamy społeczności z Bogiem, przez krew Jezusa mamy wstęp do świątyni, do miejsca wiecznej chwały, gdzie Bóg przebywa, wtedy mamy z Nim społeczność. To jest niesamowite, że gdy mnie jeszcze nie było Bóg mnie posadził po Swojej prawicy, i ciebie nie było. Ceńmy to sobie więcej niż wszystko, co tu na ziemi, bo to jest prawda.

 

„Albowiem łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar; nie z uczynków, aby się kto nie chlubił. Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili.”

 

Te dobre uczynki idą z nami do wieczności, to są uczynki Chrystusa, bardzo ważne.

 

1 List Piotra 1 rozdział, 3 wiersz:

 

„Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który według wielkiego miłosierdzia swego odrodził nas ku nadziei żywej przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa,”

 

Odrodził nas, na nowo nas narodził do Swego Królestwa w Jezusie Chrystusie. Mogę wiedzieć kim jest Jezus, jest Synem Bożym, Synem Człowieczym, Mesjaszem, Odkupicielem, Zbawicielem, Nauczycielem, czyni cuda, mogę wiedzieć wiele. Ale czy wiem kim ja jestem w Nim? To jest bardzo ważne, jestem zbawiony, jestem synem Boga, jestem wieczny, jestem po prawicy niebiańskiego Ojca, mój dom jest w niebie, to mam w Nim, wszystko mam w Nim. I każdy wierzący wszystko ma Nim, wszystko mamy w Nim, gdy wierzymy w Niego. To jest nasze zbawienie, to jest zwycięstwo nad śmiercią, mamy zwycięstwo nas śmiercią już mamy w Nim, bo śmierć nie może nas od Boga oddzielić. Mówi: Jeśli zachowasz Słowo moje, śmierci nie ujrzysz na wieki, wystarczy zachować Jego Słowo, wystarczy zatrzymać tą wspaniałą prawdę w sercu swoim i kosztować z tej prawdy, nie dając się niczym innym przekonać, bo wiem, że diabeł mnie oszukał wiele razy, ale Jezus nigdy, nigdy.

Ew. Łukasza 17 rozdział, od 29 wiersza:

 

„A w dniu kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba ogień z siarką i wytracił wszystkich. Tak też będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi.  Jeśli kto w owym dniu będzie na dachu, a rzeczy jego w mieszkaniu, niechaj nie schodzi na dół, aby je zabrać; a kto będzie na polu, podobnie, niechaj nie wraca. Wspomnijcie żonę Lota. Ten, który zabiegać będzie o życie swoje, by je zachować, utraci je, a kto je utraci, odzyska je. Powiadam wam: Tej nocy dwaj będą na jednym łożu, jeden będzie zabrany, a drugi pozostawiony. Dwie mleć będą na jednym miejscu, jedna będzie zabrana, a druga pozostawiona. Dwóch będzie na roli; jeden będzie zabrany, a drugi pozostawiony. A odpowiadając, mówią do niego: Gdzie, Panie? On zaś rzekł do nich: Gdzie jest padlina, tam zlatują się i sępy (Gdzie jest ciało tam zlatują się i orły).”

 

Nie padlina; soma - ciało. Tam, gdzie ciało, tam orły, a ciałem naszym jest Chrystus, a my jesteśmy orłami, które się zlecą do jednego Chrystusa, kiedy On przyjdzie na obłokach. Chwała Bogu! A więc będzie w ten sposób, jeżeli oddajemy Mu życie swoje, zyskamy je. Jeśli nie oddamy, korzystamy tu na ziemi, ale stracimy wieczność. To jest uważam, taka szczera wymiana. Pan mówi: Jeśli zachowasz swoje życie, stracisz, ty nie dasz rady się uratować. Jeśli oddasz Mi i będziesz uczyć się ode Mnie prawdy, to Ja zachowam twoje życie i wprowadzę cię do wieczności. Oddając Mu życie zyskuję życie, zatrzymując życie, tracę życie. Jestem jak para, pojawiłem się i zniknę niedługo. Ale jeśli jestem w Chrystusie, to jestem synem Bożym i mam wieczność. Chwała Bogu za to.

Księga Izajasza 26 rozdział, od 19 wiersza:

 

„Ożyją twoi umarli, twoje ciała wstaną, obudzą się i będą radośnie śpiewać ci, którzy leżą w prochu, gdyż twoja rosa jest rosą światłości, a ziemia wyda zmarłych.”

 

Ożyją Twoi umarli, powstaną Twoi umarli, nie jest w stanie śmierć zatrzymać żadnego syna, ani córki Boga. Przyjdzie dzień powstania i zabrzmi trąba i umarli ją usłyszą, wszyscy, którzy są Chrystusowi usłyszą głos trąby. Niesamowite, chociaż będziemy leżeć w prochu, jeżeli umrzemy, nasze uszy będą wyczulone na głos trąby i Pana naszego Jezusa Chrystusa. A kto nie usłyszy, ten zostanie, aby powstać na sąd. Ale ci, którzy są żywi w Chrystusie Jezusie, powstaną, aby żyć, należeć do Boga.

1 List do Koryntian 15 rozdział. Niesamowita pieśń, niesamowita pieśń 15 rozdział, od 51 wiersza:

 

„Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność. A gdy to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie! Gdzież jest, o śmierci, zwycięstwo twoje? Gdzież jest, o śmierci, żądło twoje? A żądłem śmierci jest grzech, a mocą grzechu jest zakon; ale Bogu niech będą dzięki, który nam daje zwycięstwo przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa.”

 

Należ do Niego całym sercem. Jezus żyje, Jezus żyje, należ do Niego całym sercem, nie zastanawiaj się, należ do Niego całkowicie, nie patrz na bok, nie patrz na lewo, na prawo, czy inni należą, ratuj się, bracie, siostro, ratuj się spośród wszystkich niewierzących, nie daj się ściągnąć, nie daj się zablokować, nie daj się doprowadzić do zletnienia. Jezus żyje i zawsze będzie żyć w sercu ludzi, którzy do Niego należą, On jest żywy, a my będziemy żyć dla Niego, bo należymy do Niego, zawsze żywi w Nim.

Pamiętaj, to jest niesamowite zwycięstwo nas śmiercią, wszyscy inni umrą. Wiecie, że jest druga śmierć, umarli powstaną na sąd i znowuż umrą, to znaczy, że już nie będzie powrotu, nie będzie ratunku już z tamtego miejsca. Rozumiecie, kiedy Pan Jezus powiedział, że robak ich nie ginie, to znaczy, jeżeli ktoś był nałogowym zdrajcą swojej żony, zdradzał swoją żonę nałogowo i umarł, to całą wieczność w gehennie będzie chciał zdradzić ją i nie będzie mógł jej zdradzić, robak nie zginie, nigdy więcej nie znajdą zaspokojenia grzechu, a ten grzech będzie ich cisnął. Jezus przyszedł zbawić, uwolnić, każdy może się uratować, a ludzie nie chcą się ratować, pozostawiają Jezusa na później, na kiedyś, zostawiają te robaki w sobie, pozwalają, żeby te robaki w nich żyły, a gdy umrą, to te robaki też będą żyły dalej. Kończ z wszystkim dzięki Jezusowi, by nie został żaden robak w tobie, byś nie miał pasożytów, byś był pełen, pełna Ducha Świętego. Pan przyszedł uwolnić nas od wszystkiego, tam kłótliwi będą chcieli się kłócić, nie będą mieli z kim, to będzie szaleństwo tam, będzie tam krzyk, wrzask, będzie ludziom strasznie źle. Jezus przyszedł uwolnić z grzechów, a oni nie chcieli dać się uwolnić, a więc zostaną z tym złem.

Czy miłość nie jest cudowna? Przychodzi Jezus, żeby nas zbawić, każdy może być zbawiony. Dlaczego więc ludzie nie chcą Jezusa? Albo ci, którzy uwierzyli później stawiają Go na półce między innymi jakimiś dziwadłami i czasami spojrzą na Niego i powiedzą: No, Jezus, tak wierzę, a poza tym to dalej żyje w złościach, w zawiściach, nienawiściach. Pamiętam tego człowieka, który nosił nienawiść w sercu i nie umiał się z tego uwolnić i kiedy przyszedł, aby się ochrzcić i został ochrzczony, w tym momencie, kiedy był zanurzony w imieniu Jezusa Chrystusa, w Jego śmierć, nienawiść z niego zniknęła. I kiedy się wynurzał już nienawiści nie było i był bardzo wdzięczny i szczęśliwy, że nienawiść zniknęła. On wiedział, co to znaczy żyć z nienawiścią, nie da ci spokoju. I gdyby został, Jezus dał wolność.

Jak warto pilnować tego, co dał ci Jezus, bardziej niż skarbonki, niż zdrowia, niż życia, pilnować tego, co dał ci Jezus, bo On ci dał wieczne życie, dał ci skarb nad skarby, dał ci społeczność z Ojcem, dał ci miejsce w domu Ojca, właśnie poszedł je przygotować dla ciebie. Czy nie jest godny, by na Niego tu czekać, należąc do Niego, służąc Mu i będąc szczęśliwym wchodząc do domu Ojca?

Ew. Jana 11 rozdział, 25 wiersz:

 

„Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie.”

 

Ja jestem zmartwychwstanie i życie, kto we Mnie wierzy choćby i umarł żyć będzie. A w 12 rozdziale, 25 wiersz:

 

„Kto miłuje życie swoje, utraci je, a kto nienawidzi życia swego na tym świecie, zachowa je ku żywotowi wiecznemu.”

 

Tu nie chodzi o to, żeby tak nienawidzić, chodzi o to, żeby nie chcieć wracać do niego, nie mam gdzie wracać, po co mi tam wracać, wiem jaki byłem, nic ciekawego. Ludzie często opowiadają tak dużo o swoim starym życiu, tak naprawdę nic ciekawego, ciekawsze jest nowe życie, ciekawsze jest to, co Chrystus nam przyniósł . A więc Jezus bardzo wyraźnie mówi: Kto miłuje to swoje życie, to straci je, ale kto nie chce żyć tak, jak żył czy żyła, chce jak Jezus, ten je zyska. Wystarczy rozmawiać z Jezusem o tym, On kiedy mówi, to oczekuje, że my z Nim porozmawiamy na ten temat i wierząc Jemu powiemy: Panie, wiem że to jest prawda, nie mam zamiaru bawić się swoją wiecznością, bo może jeszcze zdążę, robię to dzisiaj, dziś usłyszałem.

I List do Rzymian 6 rozdział, 8 wiersz:

 

„Jeśli tedy umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z nim żyć będziemy,”

 

To jest czymś naturalnym i oczywistym, dzisiaj już żyć będziemy, dzisiaj już z Nim żyć będziemy, dzisiaj On jest naszym życiem, dzisiaj dzięki Niemu możemy wygrać, pokonać wszystkie przeciwności.

List do Filipian 1 rozdział. Umiłowanie, to jest niesamowite dla mnie i dla ciebie zwycięstwo, które odniósł Jezus Chrystus, my nie mamy prawa zachowywać się jak byśmy wyświadczali Panu jakąkolwiek łaskę, my jesteśmy obdarzeni łaską, to On okazuje nam łaskę, że chce nam pomóc, chce nas uratować. To On jest Zbawicielem, to On jest Wykupicielem, to On zapłacił  najwyższą cenę, nie my, my korzystamy z tego. I to jest dla mnie i dla ciebie niesamowite, korzystamy z łaski, przez wiarę z wszystkiego, co on uczynił i kim On jest, a On to potwierdza, gdy my Mu oddajemy cześć i chwałę, jako Temu, który to uczynił. 21 wiersz:

 

„Albowiem dla mnie życiem jest Chrystus, a śmierć zyskiem.”

 

Kiedyś ludzie w Starym Testamencie mówili: Jak najpóźniej umrzeć, chodzić do świątyni, śpiewać Bogu, a tu człowiek, apostoł mówi: A śmierć jest dla mnie zyskiem.

 

„A jeśli życie w ciele umożliwi mi owocną pracę, to nie wiem, co wybrać.”

 

Niesamowite!

 

„Albowiem jedno i drugie mnie pociąga: pragnę rozstać się z życiem i być z Chrystusem, bo to daleko lepiej; lecz z drugiej strony pozostać w ciele, to ze względu na was rzecz potrzebniejsza.”

 

Zobaczcie, ten człowiek rozważa przed nami kwestię życia i śmierci, On wie przecież, że nie popełni samobójstwa, nie zabije się, czegokolwiek, tylko rozważa przed nami, żebyśmy mogli zobaczyć, że dla wierzącego śmierć nie jest stratą, nie jest stratą, jest zyskiem, kończy się bieg. Biegu dokonałem, wiarę zachowałem, dobry bój bojowałem, śmierć jest zyskiem, dobiegłem, chwała Bogu Koniec, meta, będę już na wieczność z Bogiem, moje oczy będą oglądać wracającego Chrystusa, śmierć nie jest straszna. Życie, żeby teraz nie stracić tego, co cenne, życie. Bardziej bałbym się życia niż śmierci, bo codziennie żyjąc muszę wybierać, gdybym umarł już bym skoczył wybieranie, już wybrałem, ale teraz muszę wybierać i patrząc na niewierzących chrześcijan muszę wybierać, co zrobić, czy uciekać, czy jeszcze zostać? Apostoł mówi: Zostanę, aby ratować, aby zbawiać, aby wyzwalać, aby wygrać. Łatwo jest uciekać, to najemnik to robi, ale ten, który służy Panu nie ucieka, pozostaje, by wygrać.

A więc chodzi o to, abyśmy wygrali, byśmy nie dali się oszukać, zwieść. Można wiele się napracować i nie być szczęśliwym człowiekiem i można być szczęśliwym człowiekiem będąc całkowicie w odpocznieniu. Niesamowite, co? Wszystko tu jest niesamowite, prawdziwe, tylko wierzyć w to trzeba. Jak wierzymy, to wygraliśmy.

1 List do Koryntian 15 rozdział, 31 wiersz, apostoł mówi:

 

„Tak ja codziennie umieram, bracia, jak jest prawdą, że wy jesteście chlubą naszą, którą mam w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.”

 

On codziennie umierał. Pan Jezus mówi: Codziennie weźmiesz swój krzyż, wyprzesz się siebie, weźmiesz swój krzyż i pójdziesz za Nim, żeby Go naśladować. I Paweł mówi: Ja codziennie umieram, aby żył we mnie Chrystus, nie rywalizuję z Chrystusem, uznałem, że On jest ważniejszy, alleluja! I najlepiej tak trzymać.

 

List do Galacjan 2 rozdział, 20 wiersz:

 

„Z Chrystusem jestem ukrzyżowany; żyję więc już nie ja, ale żyje we mnie Chrystus; a obecne życie moje w ciele jest życiem w wierze w Syna Bożego, który mnie umiłował i wydał samego siebie za mnie.”

 

To jest coś niesamowitego, co osiągnął Bóg. Wtedy Abraham szedł z Izaakiem i wiedział, że Izaak nie jest tą ofiarą, ofiara jest czysta, doskonała, Izaak nie był doskonałą ofiarą. Abraham wiedział, że Bóg ma Swoją ofiarę i oto był Chrystus, złożył Siebie Bogu i zrobił coś niesamowitego, że gdy On umierał na krzyżu, pociągnął do Siebie wszystkich nas, abyśmy i my umarli wraz z Nim, abyśmy za życia mogli skończyć nasze życie. Jaka łaska, rozpocząć Jego życie w nas, nowe życie, zbawienne życie, życie pełne Bożej obecności, społeczności z Bogiem, życie bez końca. Amen.

Jan 14:23