22 06 2024 wieczorne Marian – Bóg potwierdza kto jest Jego dzieckiem cd

22 06 2024 wieczorne Marian – Bóg potwierdza kto jest Jego dzieckiem cd

 

Idziemy dalej, mamy więc świadomość, że dzieci Boże to jest zmieniona natura i nowe życie, które prowadzimy, i które dzieje się dzięki życiu Jezusa Chrystusa w nas. Nie jest to więc taka sobie opowieść, tylko jest to rzeczywistość. Musisz wiedzieć, że to jest rzeczywistość, że to nie jest opowiadanie o jakimś życiu dzieci Boga, które żyją w ten sposób; albo to nie jest twoja rzeczywistość. To musi być twoja rzeczywistość, jeżeli wybierasz się do wieczności, do domu Ojca. Jeżeli nie, to nie musi być rzeczywistość; możesz żyć jak chcesz, wtedy to twój temat. Ale jeśli chcesz wracać do domu Ojca, to jest tylko jedna droga przez ciało Jezusa Chrystusa, to znaczy, że mamy być do Niego podobni. I On był posłuszny swemu Ojcu; my też mamy uczyć się tego posłuszeństwa.

W Ewangelii Jana 16,33 Pan Jezus mówi takie Słowa: „To powiedziałem wam, abyście we mnie pokój mieli. Na świecie ucisk mieć będziecie, ale ufajcie, Ja zwyciężyłem świat.” Jeżeli Syn Boży, Syn Człowieczy zwyciężył świat, to normalną koleją rzeczy jest, że skoro On święty, my święci, On zwyciężył świat, więc my też mamy zwyciężyć świat. A wiara wasza jest tą wiarą, która zwycięża świat. Jeżeli więc Syn zwyciężył, to my jako synowie i córki też mamy mieć zwycięstwo nad światem. Wtedy jest to świadectwem, że jesteśmy synami, córkami Boga Wszechmogącego. Czy jest to takie oczywiste, że mamy wygrać? Słowo Boże mówi bardzo wyraźnie do nas, że bardzo wielu wrogów pokonaliśmy; będziemy później czytać. Pan Jezus pokonał mnóstwo wrogów. My też idąc za Nim pokonujemy tych wrogów.

W Księdze Objawienia 5,5-10 czytamy: „A jeden ze starców rzecze do mnie: Nie płacz! Zwyciężył lew z pokolenia Judy, korzeń Dawidowy i może otworzyć księgę, i zerwać siedem jej pieczęci.” Zwyciężył Lew z pokolenia Judy, Zwycięzca, tak jak Pan Jezus mówi. „I widziałem pośrodku między tronem a czterema postaciami i pośród starców stojącego Baranka jakby zabitego, który miał siedem rogów i siedmioro oczu; a to jest siedem duchów Bożych zesłanych na całą ziemię. I przystąpił, i wziął księgę z prawej ręki tego, który siedział na tronie, a gdy ją wziął, upadły przed Barankiem cztery postacie i dwudziestu czterech starców, a każdy z nich miał harfę i złotą czaszę pełną wonności; są to modlitwy świętych. I zaśpiewali nową pieśń tej treści: Godzien jesteś wziąć księgę i zdjąć jej pieczęcie, ponieważ zostałeś zabity i odkupiłeś dla Boga krwią swoją ludzi z każdego plemienia i języka, i ludu, i narodu, i uczyniłeś z nich dla Boga naszego ród królewski i kapłanów, i będą królować na ziemi.”

To co już mówiliśmy ostatnio. Jeżeli mamy być zwycięzcami, to mamy w tym właśnie miejscu być. Kim dzisiaj jesteś? Czy jesteś tym królewskim kapłaństwem nabytym dla Pana, służącym Bogu, korzystającym z oczyszczenia Krwią Jezusa Chrystusa? Stawający przed Bogiem jako kapłani, którzy jesteśmy dzisiaj do służby dla Boga w nas i pośród nas? Czy nie? Zwycięzcy to są właśnie w tej służbie. Skoro Jezus wygrał i zabrał nas ze służenia diabłu, do służenia Bogu, to my dzisiaj jako zwycięzcy służymy Bogu a nie diabłu. Jeżeli nie służymy Bogu, a służymy diabłu, żyjąc w grzechach, to niestety, ale nie jesteśmy po dobrej stronie. Musisz mieć zwycięstwo. Jeżeli nie masz zwycięstwa, to musisz mieć zwycięstwo, bo tylko zwycięzcy to są prawdziwi synowie i córki Boga. I to zwycięstwo w wielu, w wielu sprawach.

Jedną z tych spraw jest to, że dzisiaj jesteśmy kapłanami Boga. Jaką ofiarę mamy składać Bogu? Świętą – to jest ofiara warg naszych, wyznających Imię Jezusa, ofiara z ciała naszego, ożywionego dzięki zwycięstwu Jezusa. Składamy siebie, wyznając Chrystusa. To jest nasza posługa. Czy robisz to codziennie w służbie dla Króla? Dzieci Boże, synowie i córki Boga codziennie służą Bogu jako kapłani. Pamiętaj, to jest twoja służba. Jeżeli zaniedbujesz ją, to znaczy, że marnujesz czas i wtedy nie dziw się, że masz porażkę w życiu duchowym. Musisz przegrywać. Jeżeli nie robisz tego, co powinieneś robić w miejsce Chrystusa, to będziesz robić to, co chce diabeł, bo komuś służyć musimy, nie mamy wyjścia. Albo więc wygrywamy, jesteśmy zwycięzcami i składamy siebie Bogu, i chwalimy Pana naszego Jezusa Chrystusa przed Obliczem Ojca, albo będziemy w porażce, będziemy przegrani, będziemy chodzić i narzekać, biadolić, że tu na tej ziemi to ciężko się żyje, będziemy winę zwalać ogólnie na świat, na wszystkich, tylko nie na siebie. Bo tego nauczyliśmy się już w starym życiu; jak coś złego nam się działo, to kto jest winny? Wszyscy, tylko nie my, wszyscy są winni. A kiedy już jesteś w nowym życiu, to nie wszyscy, tylko ty. Jeśli zawiniłeś, czy zawiniłaś, to mówisz: Ja jestem winny, Panie, oczyść mnie Swoją Krwią. I to jest prawidłowa kolej rzeczy. Tak jak mówi Słowo Boże, że jak masz się no kogoś użalać, albo na coś użalać, to na co masz się użalać? Na swój grzech. Nie na kogoś, że wszyscy wredni, dlatego z tobą jest tak źle. Jasne, że ci wredni zawsze są prowokatorami do złego, ale jeśli będziemy dobrze stali w Chrystusie, to wygramy, przejdziemy przez to.

A więc zwycięzcy, bo Syn jest Zwycięzcą, to kolejni też muszą być zwycięzcy. Nie ma inaczej. Jak syn, córka, to zwycięzca, zwyciężczyni. Nie ma inaczej. Nie możesz sobie myśleć, że ty możesz żyć upadle, bo ty jesteś taki mniejszy chrześcijanin, czy słabsza chrześcijanka i ty tak po prostu musisz. Nie. Zwycięzcy. To jest coś oczywistego.

2Tymoteusza 1, 10: „a teraz objawionej przez przyjście Zbawiciela naszego, Chrystusa Jezusa, który śmierć zniszczył, a żywot i nieśmiertelność na jaśnię wywiódł przez ewangelię,” Śmierć zniszczył, pokonał śmierć, a żywot i nieśmiertelność wywiódł na jaśnię. Co więc mamy mieć my, jako synowie Boży i córki Boże? Mamy mieć zwycięstwo nad śmiercią i mamy żyć w jasności życia Chrystusa Jezusa. Jeżeli masz mieć potwierdzenie od Ducha Świętego, to musisz żyć w światłości. Duch Święty nie będzie potwierdzać ciemnym dzieciom, że są dziećmi Boga. bo byłoby to oszukanie, byłoby zwiedzenie. On nie będzie kłamać, nie będzie pocieszać: Dobra, jesteś dzieckiem Boga. Grzeszysz – jesteś dzieckiem diabła, bo grzech pochodzi od złego. Żyjesz w świętości - jesteś dzieckiem Boga, bo świętość pochodzi od Świętego. Nie okłamujmy się więc; ja też jestem, bo ja wierzę. Diabeł też wierzy i wcale nie jest dzieckiem Boga, demony też wierzą i wcale nie są dziećmi Boga. Jest więc mnóstwo wierzących, którzy nie są dziećmi Boga, bo nie zostali zrodzeni z Boga. Myszą się urodzić, a wtedy będą dziećmi Boga. Dobrze, że wierzą; tak jak pisze Jakub: Dorze, że wierzysz, że Bóg jest jeden; demony też wierzą i drżą.

Chodzi więc o to, by z tego wyciągnąć prawidłowe wnioski. Jakim sposobem śmierć może być przez nas pokonana? Kiedy codziennie jesteśmy martwi dla świata, wtedy jesteśmy zwycięzcami nad śmiercią. Gdy dojdziemy do końca, wtedy zaśpiewamy pieśń: Gdzież jest, o śmierci, zwycięstwo twoje? Zaśpiewamy pieśń zwycięstwa. Dzisiaj mamy korzystać z tego, żeby w tym umarłym Panu Jezusie było dla nas zawsze miejsce. Jezus więc zwycięża, pokonuje wszystkich wrogów – grzech, śmierć.

Hebrajczyków 2,14: „Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele, więc i On również miał w nich udział, aby przez śmierć zniszczyć tego, który miał władzę nad śmiercią, to jest diabła,” Pokonuje więc i diabła. Przez śmierć pokonał tego, który miał władzę nad śmiercią, diabła. Pokonał więc śmierć i tego, który miał władzę nad nią; to jest diabła. Zwycięzca.

Księga Objawienia 3, 21: „Zwycięzcy pozwolę zasiąść ze mną na moim tronie, jak i Ja zwyciężyłem i zasiadłem wraz z Ojcem moim na jego tronie.” Synowie i córki to są więc zwycięzcy; zwycięzcy pozwolę zasiąść. Czy więc chcesz dalej ponosić porażkę i zagubiać się w tym cielesnym chrześcijaństwie? Czy chcesz być zwycięzcą, zwyciężczynią, którzy żyją w chwale synów, córek Boga, żyją w chwale; w tej chwale, którą Jezus Chrystus mówi, że dał nam wszystkim. Czy są jacyś wrogowie, których Pan Jezus by nie pokonał, którzy by zostali niepokonani?

List do Kolosan 2, 12-15: „Wraz z nim zostaliście pogrzebani w chrzcie, w którym też zostaliście wespół wzbudzeni przez wiarę w moc Boga, który go wzbudził z martwych. I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy; wymazał obciążający nas list dłużny, który się zwracał przeciwko nam ze swoimi wymaganiami, i usunął go, przybiwszy go do krzyża; rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności, i wystawił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi.” Jak myślicie, czy Ojciec, który odniósł triumf w Chrystusie Jezusie nad wszystkimi wrogami, nie chce tego samego osiągnąć w tobie i we mnie? On chce mieć to we wszystkich synach i córkach; pełne zwycięstwo nad wszystkimi naszymi wrogami. On nas kocha i chce mieć nas zawsze dla Siebie. On nie chce, żebyśmy borykali się z naszymi nałogami, problemami, z jakimiś złośliwościami, czy innymi rzeczami. On chce, żebyśmy byli szczęśliwymi dziećmi, które żyją w zwycięstwie. Mogą chlubić się Panem, mogą ze sobą być, budować się nawzajem, cieszyć się Królem. Nie muszą zwieszać głowy, gdy słyszą o zwycięstwie, tylko cieszą się, bo są zwycięzcami. Nie mówią: ‘No wiesz, teraz żeś poruszył problem; mam problem, żeby w ogóle jakoś się trzymać, a ty mówisz jeszcze, że muszę wygrywać, bo jak nie będę wygrywał, to idę do gehenny. No, ludzie, co to jest w ogóle? Trzeba pocieszać tych ludzi, pocieszać tych, co przegrywają, żeby nie czuli się tacy źli.’ Poszło dwunastu, dwóch było zwycięzców, dziesięciu przegranych, i co? Ile bałaganu narobili przegrani? Jeżeli nie będziesz myśleć jak zwycięzca, zwyciężczyni, to będziesz rozsiewać woń porażki i będziesz innych doprowadzać do tego, że oni będą się czuli tacy, no, że są usprawiedliwieni, że nie są zwycięzcami. A tak to wiesz – nie zwyciężasz, idziesz do gehenny; rób sobie co chcesz, co mnie to obchodzi. Pan Bóg powiedział: Zwycięzcy będą tam, gdzie Jego Syn. I temat się zamyka. Chcesz się bawić w przegrywanie. Niektórzy ćwiczą się jak upadać, a niektórzy ćwiczą się jak pokonywać innych, żeby upadli. Paweł mówi: Ja nie ćwiczyłem się w tym, jak upadać, tylko jak uderzać, żeby innych powalić; znaczy chodzi o wrogów. Nie, że jak upadać pod ich powaleniem, tylko jak powalać ich, żeby oni się powalali, a ja żebym stał.

Pan Jezus przyszedł więc uczyć nas zwycięstwa, nie porażki i głosił zwycięstwo, nie porażkę, i osiągnął zwycięstwo, nie porażkę. Wszędzie wygrał. Synowie więc i córki to są zwycięzcy. Pięknie, co? Ilu jest synów i córek w tym zgromadzeniu? A ilu tylko wierzących? Siedzą jedni trusie i tylko wiedzą co powinno się zrobić, a nie zrobią tego. I udają takich zainteresowanych wojną i zwycięstwem. A dasz im miecz Słowa Bożego do ręki i zaraz mówią: ‘Co jest w ogóle, to przecież na mnie też działa negatywnie, bo  mi mówi, że jestem winien tego, że nie żyję w sposób godny Boga’. Bo to jest miecz obosieczny, więc on tnie i tu i tam, równo działa. Żeby nie było tak, że jak Mojżesz szedł do służby, to ten miecz działał tylko w stronę Egiptu. Działał też w stronę Mojżesza i Mojżesz już wiedział, że sprawa jest ze Świętym Bogiem, który jest Zwycięzcą. A więc zwycięzcy, tylko zwycięzcy. I oby wszyscy tutaj byli zwycięzcami, bo przecież chcielibyśmy chyba być w wieczności razem, śpiewać pieśń zwycięzców. Jaka to jest pieśń zwycięzców? Pieśń Baranka. Baranek jest Zwycięzcą. I nie ma co za bardzo chlubić się tutaj swoimi porażkami.

Bóg więc w Panu Jezusie Chrystusie osiągnął wszędzie zwycięstwo, wszędzie. To samo chce osiągnąć w tobie i we mnie, bo jest Bogiem. Jeśli Bóg z nami, to któż przeciwko nam? Grzech nie może w nas zamieszkać, bo on nas oddzieli. Musimy pilnować się. Wszystko inne nie oddzieli nas. Grzech oddziela, pamiętajmy. Ktoś może pomyśleć, że grzechy, no przecież ja jestem grzesznikiem. Grzech oddziela. Bóg mówi: Ja chętnie bym ci pomógł, ale nie mogę ci pomóc dlatego, że twój grzech oddziela ciebie ode Mnie, od tej pomocy. Trzeba więc usunąć grzech, wygrać. Czy grzech ma nad wami panować?, jak pisze Paweł. Przenigdy! Kto to mówi: Przenigdy!? Zwycięzcy mówią: Przenigdy! Bo ci, którzy przegrywają, to mówią: No, jak grzech ma nade mną nie panować, jak ja jestem słabym człowiekiem? Tu, tam gdzieś panuje. Ale zwycięzca mówi: Nie. Już grzech nie będzie nade mną panować, bo nie jestem pod zakonem, lecz pod łaską. Dobrze, że wszystko wiemy, bo to jest takie bardzo ważne w tym zwyciężaniu.

Mamy 1 List Jana 5,4-6: „Bo wszystko, co się narodziło z Boga, zwycięża świat, a zwycięstwo, które zwyciężyło świat, to wiara nasza. A któż może zwyciężyć świat, jeżeli nie ten, który wierzy, że Jezus jest Synem Bożym? On jest tym, który przyszedł przez wodę i krew, Jezus Chrystus; nie w wodzie tylko, ale w wodzie i we krwi, a Duch składa świadectwo, gdyż Duch jest prawdą.” Mamy zwycięstwo nad światem jako narodzeni z Boga synowie i córki. To jest zwycięstwo. Pamiętaj, jeżeli chcesz zachować to bycie dzieckiem Boga, to nie ma innej możliwości, jak tylko jedna – zwycięzca. Nie ma tutaj cofania się i mówienia: No trudno, jakoś. Nie, Boże dzieci nie cofają się. One wiedzą, że Bóg nie ma upodobania w tych, którzy cofają się i giną. Lepiej więc iść do przodu i walczyć, niż cofnąć się i zginąć. Tak czy nie? Bo jak idę do przodu i walczę, to mam jakąś możliwość wygrania. A jeśli cofam się i ginę, to nie ma żadnej możliwości. Lepiej więc iść do przodu, walczyć i wygrać. Bo idziesz do przodu i Pan daje ci zwycięstwo. Mamy zwycięstwo w Chrystusie nad wszelką przeciwnością. Lepiej więc iść do przodu, walczyć, wygrywać i być wtedy tymi, którzy mają świadectwo, że jesteśmy dziećmi Bożymi.

1List Jana 5,19: „My wiemy, że z Boga jesteśmy, a cały świat tkwi w złem.” To znaczy, że my nie tkwimy w złu, bo z Boga jesteśmy. Cały świat tkwi w złu, a my nie. Tak ma być, nie tylko w mowie, że my nie; ale ta pójdzie tam, tamta pójdzie tam, ten tkwi w tym, tamta w tamtym, przychodzą na zgromadzenie i nie mają świętego zadowolenia zwycięzców. To gdzież tyś był w tym czasie, jak byłeś poza zgromadzeniem, czy byłaś poza zgromadzeniem? No jak to? Byłem normalnie przecież. To dlaczego przychodzisz na zgromadzenie zwycięzców i nie masz zwycięstwa? Przecież to powinno być zgromadzenie synów i córek Boga, zwycięzców chwalących Boga, a nie przegranych. Dobry bój bojowałem, wiarę zachowałem, biegu dokonałem, teraz oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości, który da mi Pan i tym wszystkim, którzy umiłowali dzień Jego powrotu.

Chcesz być synem, chcesz być córką? To będziesz zwycięzcą, bo Jezus jest Zwycięzcą. Nie ma innej opcji. Dzieci Boże nie przegrywają. Nawet jak przegrają, to i tak wygrają, bo jest Krew Jezusa, która pozwala im oczyścić się szybko, sprawnie i dalej zwyciężać. Przez Krew Chrystusa nad kim mamy zwycięstwo? Nad diabłem, bo on może próbować zabrudzić nas, a my oczyścimy się i wygramy, gdybyśmy zabrudzili się. Lepiej więc jest oczyścić się, niż chodzić z grzechami i narzekać, że takie ciężkie jest to życie chrześcijańskie.

1Kotyntian 15 rozdział. To jest ta pieśń, której dobrze uczyć się już za życia tu na ziemi. Wiersz 51 - 58: „Oto tajemnicę wam objawiam: Nie wszyscy zaśniemy, ale wszyscy będziemy przemienieni w jednej chwili, w oka mgnieniu, na odgłos trąby ostatecznej; bo trąba zabrzmi i umarli wzbudzeni zostaną jako nie skażeni, a my zostaniemy przemienieni. Albowiem to, co skażone, musi przyoblec się w to, co nieskażone, a to, co śmiertelne, musi przyoblec się w nieśmiertelność. A gdy to, co skażone, przyoblecze się w to, co nieskażone, i to, co śmiertelne, przyoblecze się w nieśmiertelność, wtedy wypełni się słowo napisane: Pochłonięta jest śmierć w zwycięstwie!” Kiedy już przyjdzie Pan i dostaniemy te wieczne ciała, wtedy będzie już całkowite dopełnienie zwycięstwa nad śmiercią. Czy to cieszy cię? „Gdzież jest, o śmierci, zwycięstwo twoje? Gdzież jest, o śmierci, żądło twoje? A żądłem śmierci jest grzech, a mocą grzechu jest zakon; ale Bogu niech będą dzięki, który nam daje zwycięstwo przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa. A tak, bracia moi mili, bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze pełni zapału do pracy dla Pana, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu.”

Zalecam życie w zwycięstwie, bo tak jest napisane w Biblii. Nigdzie nie znajdziesz zapisu, że dzieci Boże to są ci, którzy są przegrani. Dzieci Boże to są ci, którzy wygrywają, zwycięzcy, bo Syn Boży nigdy nie przegrał, zawsze wygrał. Księga Objawienia, wszystkie Listy kończą się tym, co będzie ze zwycięzcami. Będą tam gdzie jest Zwycięzca. Będą z Chrystusem. Będą współdziedziczyć z Nim, będą rządzić wraz z Nim, będą siedzieć na tronie chwały wraz z Nim. Nie wiem więc jak cię obudzić. Jakbym gonił cię z maczetą, to byś chciał, żebym ściął ci głowę, czy byś walczył ze mną, żeby mnie pokonać? ‘Dobra, ścinaj mi, bracie, tą głowę, co mi tam zależy na życiu?’ To już widzę, już widzę; to dopiero byłbyś zwycięzcą. Ile by ci dała ta młodość, że jesteś silniejszy ode mnie. To byś zaraz zebrał się w sile; to ja ci tu dam, ty mnie będziesz z maczetą gonił, ja cię tu pokonam i zobaczysz kto tu zwycięzca. Wtedy byś się zebrał, tak, mięśnie byś uruchomił, czy tam dalej byś pokazał – ja potrafię pokonać ciebie, ty dziadu jeden. Ale tak normalnie to tak nie działa, tak nie działa normalnie. Bo możesz być młody, a zupełnie nie gotowy do zwyciężania. Diabeł goni, ściga i tak uciekają, i chronią się nie wiadomo gdzie, a Pan mówi: Stań i walcz, i wygraj, nie poddawaj się.

Trzeba więc mieć zachętę, żeby wiedzieć, że jestem dzieckiem Boga. Nie mam myśleć o porażce, mam myśleć o zwycięstwie. Mam więc zwycięstwo, będę korzystać z tego zwycięstwa. Jeżeli coś by jeszcze nie udało mi się, to i tak wygram, bo oczyszczę się i pójdę dalej. Ale nie poddam się, nie zrezygnuję ze zwycięstwa, bo jestem dzieckiem Boga, a Bóg jest Zwycięzcą, Bóg nigdy nie przegrywa. Chcę więc uczyć się Jezusa Chrystusa i Jego zwycięstwa. On zwyciężył śmierć, pokonał wszystkich wrogów naszych i my mamy być zwycięzcami. Czy to dociera do ciebie? Nie porażka, nie ucieczka, tylko zwycięzca. Tak mamy myśleć. Myśl jak zwycięzca myśli. Wszystko jest możliwe dla kogo? Dla wierzącego. Masz więc myśleć, że wszystko jest możliwe dla ciebie. Jesteś zwycięzcą. Masz możliwość uratować się, masz możliwość pokonać wrogów, masz możliwość wygrać. Jezus mówi: „Kto zachowa Słowo Moje, śmierci nie ujrzy na wieki.” Masz więc zwycięstwo; wystarczy zachować Słowa Jezusa, One darzą zwycięstwem, One pokonują wroga.

Chodzi więc o to, by nie roznosić woni porażki, bo to życie takie na tej ziemi. Zwycięzca zwycięża świat. Zwycięzca zwycięża śmierć. Zwycięzca zwycięża grzech. Zwycięzca zwycięża diabła. Jakich jeszcze mamy wrogów? Zwycięzca też krzyżuje siebie, wygrywa ze sobą. Kogo jeszcze mamy, kto jeszcze jest do pokonania? No wszyscy powaleni, o co więc chodzi? Czytałem w Liście do Kolosan, że wszyscy przegrali. Bóg wszystkich pokonał, rozbroił ich całkowicie, włącznie z wodzem diabłem, a nam dał zwycięstwo. Mówi: A teraz idź i wygrywaj. Nie narzekaj, nie mów, że jestem taki słaby, słaba, wygrywaj, pokonuj wrogów i koniec. Masz zwycięstwo, jak będziesz tak wierzyć. Przychodzi ktoś do Pana Jezusa: Panie Jezu, ja wiem, słyszałem, że Ty uzdrawiasz i z tego, i z tamtego, ale ja tak nie wiem do końca, czy Ty byłbyś w stanie uzdrowić mnie z tego bolącego zęba, bo nie słyszałem, żebyś bolące zęby uzdrawiał. Słyszałem, że uwalniałeś z trądu, ze śmierci wyprowadzałeś, a nie czytałem nigdzie, że chory ząb zamieniał się w zdrowy. Tak nie wiem do końca; może z zębami masz kłopoty, Panie. Nie. Pan Jezus nie ma kłopotów z zębami. Może całą szczękę wymienić, kłopot ty masz z wiarą, z uwierzeniem Jemu. Ale nie to, że On ma kłopot ze zrobieniem. On może ci głowę nawet wymienić, może wszystko zrobić, co zechce, bo On może wszystko uczynić. A więc wszystko jest możliwe dla wierzącego. Tylko czasem ten bolący ząb jest potrzebny, żeby głowę skłonić, żeby myśleć o Panu, a nie zaglądać i szukać nowego egzemplarza super modnego ubrania.

Różne więc rzeczy działają, ale na pewno mamy zwycięstwo nad wszystkimi wrogami, którzy by chcieli oddzielić nas od wieczności, i wygrywajmy. To jest dla mnie i dla ciebie bardzo, bardzo ważne. Pamiętamy też, że Pan Jezus modlił się o to, żebyśmy byli jedno z Nim, to znaczy we wszystkim jedno z Nim. Pamiętajmy, to jest zwycięstwo nad diabłem, być jedno w Chrystusie. To jest zwycięstwo. Diabeł skłóca, doprowadza do waśni, do starć, do różnych rzeczy, a Pan Jezus zgromadził nas w jedno, wszystkie rozproszone owce. Miej to w sercu swoim jako triumf, zwycięstwo. Nie daj się wprowadzić, że my teraz mamy wytworzyć miłą atmosferę, żeby wszyscy czuli się tacy zadowoleni. Nie. Mamy być jedno w Chrystusie. On pokonał wszystkich wrogów naszych i możemy cieszyć się, że mamy zwycięstwo, że możemy budować się nawzajem, że mniej, czy więcej, jednakowoż jesteś zadowolony, zadowoloną w Chrystusie. Jest uczenie nas, wychowywanie synów, bo synowie i córki mają Ducha Świętego, który wychowuje nas i wprowadza w kosztowność prawdy.

Już mówiliśmy nie raz, kiedy mówisz kim jestem; pamiętamy jak w szkole nas uczyli: Kim jesteś? Polak mały. Jakie godło twoje? Orzeł biały. Uczono nas jakiegoś mówienia. A kim ty jesteś? Czy jesteś dzieckiem Bożym, zwycięzcą nad diabłem, grzechem, śmiercią, nad światem? Co myślisz o sobie? Kim jesteś? To jest ważne. Co myślisz o sobie? Jeżeli zabierze się człowiekowi swobodne, czyste myślenie, to będzie otwarty już na myśli upadłe, na myśli zwątpiałe, i będzie myśleć sobie, że to takie ciężkie rzucić, to rzucić tamto, takie ciężkie rzucić. Ale człowiek nie myśli, że Pan Jezus przyszedł z nieba i wziął nasze grzechy, zaniósł na krzyż, żebyśmy obumarłszy grzechom, dla sprawiedliwości żyli. Tak nie myśli człowiek, tylko, że to jest takie ciężkie, trzeba będzie ponieść konsekwencje, bo teraz to będzie boleć, albo coś takiego. Tak myśli człowiek, ale nie myśli, że Jezus uczynił wszystko, żeby człowiek mógł to machnąć, zakończyć i koniec. Myślmy o tym, co w górze, myślmy o Panu Jezusie. To jest zwycięstwo. Nie myślmy o bolączce ciała. Pomyślmy co Pan Jezus musiał przejść, by dać nam zwycięstwo. Musiał wziąć na Siebie o wiele więcej niż my tam będziemy mogli porzucić. On zebrał wszystkie grzechy całego świata i wziął na Siebie. Jak ty musiałbyś rozprawić się z grzechami całego świata, to dopiero byłby problem, co? Masz tylko swoje i już jest problem. A z całego świata? A On rozprawił się z grzechami całego świata. To jest Zwycięzca, daje nam zwycięstwo, abyśmy mogli cieszyć się zwycięstwem.

List do Galacjan 3, 28. 26: „Nie masz Żyda ani Greka, nie masz niewolnika ani wolnego, nie masz mężczyzny ani kobiety; albowiem wy wszyscy jedno jesteście w Jezusie Chrystusie.” „Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa.” Wszyscy jesteśmy synami i jako synowie i córki jesteśmy jedno. Tak mamy żyć, czy mamy myśleć, że tak powinniśmy żyć? Czy mamy żyć jako jedno? Mamy tak żyć, mamy żyć normalnie jako jedno, bo to jedno zostało osiągnięte w Jezusie Chrystusie. Nie mamy myśleć tak – o, każdy niech o sobie myśli, każdy niech o siebie troszczy się. Tak nie mamy myśleć. Tak myśleliśmy. Teraz mamy troszczyć się o sprawy Pańskie tutaj, w tym miejscu. I to wszyscy mamy o nie troszczyć się, jednomyślnie, starać się o to, by Imię Pańskie było uczczone. Zresztą pamiętacie co Pan Jezus powiedział: Po miłości wzajemnej poznają, że jesteśmy Jego uczniami, że On tu był. To jest więc nasze zadanie - miłujcie się nawzajem, bo wtedy ludzie poznają, że On tutaj był. Bo jak można miłować będąc z zepsutego świata. Przecież wszyscy wiedzą, że tu nie idzie miłować. A tu okazuje się, że można. Po tym więc poznają, że On tutaj był, Ten, który mógł zmienić nam naturę ze złośników na miłujących.

List do Efezjan 4,3.4: „starając się zachować jedność Ducha w spójni pokoju: jedno ciało i jeden Duch, jak też powołani jesteście do jednej nadziei, która należy do waszego powołania;” Wszystko więc mamy jedno. Ja myślę, że powinniśmy żyć tak właśnie jak tu jest napisane. Co myślicie na ten temat? Czy tak powinno być jak jest napisane, czy my mamy swój system życiowy, a tu jest tak napisane? Czy powinniśmy żyć tak jak tu jest napisane? Dzisiaj ktoś mówił, i to dwa razy słyszałem, że mamy karmić się każdym Słowem, które z ust Bożych pochodzi. Mamy więc tak żyć dokładnie. Żyjmy tak. My nie tworzymy jedności. Ta jedność została wygrana przez Jezusa Chrystusa. My mamy w Nim jedność. Jeżeli zwyciężamy, to już jesteśmy jedno. Mamy jedność w zwycięstwie. To jest najważniejsze.

List do Efezjan  2,13.14: „Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową. Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni,” Może ja to źle czytam. ‘Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawi, że z dwojga jedność powstanie i zburzy w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni.’ O, to by było takie lepsze, co? Może kiedyś, kiedyś to się stanie. To już się stało. O co więc chodzi? Jak się stało, to się stało. Jak szef daje ci pensję, to stało się, dostałeś tą pensję, dostałaś ją? Dostałeś, dostałaś pensję. Masz ją, możesz dysponować, czy nie wierzysz? I mówisz: Ja na głupka wyjdę, pójdę z tymi pieniędzmi do sklepu, a one są podrobione i wyjdę na głupka, lepiej nie idę, nic nie kupuję, jeszcze mnie posądzą. Czy tak robisz, czy śmiało kupujesz? No nie podejrzewasz szefa, że dał ci podrobione pieniądze. Czy podejrzewasz? Idziesz najpierw do banku sprawdzić, a potem idziesz do sklepu. Czemu tego nie robisz? Wierzysz szefowi, a Bogu nie wierzysz? To szef jest dla ciebie bardziej prawdomówny niż Bóg? Do czego to doszło między wierzącymi ludźmi? Niesamowite. Mam nadzieję, że od dzisiaj będziesz chodzić już do banku, żeby na głupka nie wyjść. Najpierw sprawdzisz, czy to naprawdę prawdziwe; a jeszcze jak jedna powie ci w banku, że to prawdziwe, to na podstawie dwóch, albo trzech świadków; pójdziesz do drugiego okienka, a jak pójdziesz do trzeciego, to ja już wiem, co oni zrobią.

Jeszcze głupiej wygląda, gdy my nie dowierzamy. Próbujemy stworzyć jedność, którą już mamy, bo mamy już tą jedność jako synowie i córki Boga, mamy już tą jedność w Chrystusie Jezusie. Możemy być spokojni. To jest doskonała jedność. Tam diabeł nie może się wedrzeć. I tu napisane jest, Efezjan 2,16-22: „i pojednać obydwóch z Bogiem w jednym ciele przez krzyż, zniweczywszy na nim nieprzyjaźń;” To się stało, koniec. Jeżeli jest walka między braćmi i siostrami, to jest tylko wynik starego człowieka, nie wynik nowego. „Albowiem przez niego mamy dostęp do Ojca, jedni i drudzy w jednym Duchu. Tak więc już nie jesteście obcymi i przychodniami, lecz współobywatelami świętych i domownikami Boga, zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus,  na którym cała budowa mocno spojona rośnie w przybytek święty w Panu, na którym i wy się wespół budujecie na mieszkanie Boże w Duchu.” Ef.2,18-22.

I to jest niesamowita prawda. Bo jak zacząłem poznawać Słowo Boże, uwierzyłem w Jezusa Chrystusa, zacząłem poznawać Boże Słowo, to dokładnie myślałem tak, jak czytałem, i to było najlepsze, co mogło mi się stać. Bo myśląc tak jak czytałem, robiłem to, co czytałem. To jest najlepsze, co może się stać. Nie wnikałem, czy to możliwe, czy to niemożliwe. Po prostu robiłem to, co napisane, a Duch Święty potwierdzał, że tak właśnie ma być. Zwątpienie, niepewność, to jest straszny oręż. Dlaczego napisane jest, że niech nie będzie między wami złego niewierzącego serca, które by odpadło od Boga? Dlaczego napisane jest, że korzeń goryczy może pokalać wielu? Ja już doświadczałam tego, że ten, który nosi gorycz w sercu, nie musi wcale dużo mówić. On tą gorycz rozsiewa bez słowa. Zwątpienie sieje też bez słowa; wystarczy, że staniesz obok zwątpiałego, już masz problemy, już atakują cię jakieś zwątpiałe myśli. W tym duchowym wymiarze ten człowiek ciągnie za sobą to całe zwątpienie. Jeszcze nie zdąży otworzyć ust, a już doznaję, że to jest człowiek zwątpiałego serca. A my mamy być pewni Chrystusa, zwycięzcy, którzy wiedzą, co osiągnęliśmy.

W 1Liście do Koryntian 12, 12.13: „Albowiem jak ciało jest jedno, a członków ma wiele, ale wszystkie członki ciała, chociaż ich jest wiele, tworzą jedno ciało, tak i Chrystus; bo też w jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało - czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem.” A więc jedno ciało, jeden Duch. Czy to jest namacalne, czy mamy problem z tym i próbujemy osiągnąć jedność, i nie jesteśmy w stanie osiągnąć. Walczymy o to latami i nie umiemy osiągnąć jedności dlatego, że ta jedność już jest, tylko trzeba ją przyjąć. My próbujemy wytworzyć jedność, ale to jest tak, że raz temu jest łatwiej, raz tamtej jest łatwiej, a później temu jest gorzej; i tak cały czas to dzieje się, że raz jednemu jest lepiej, drugiemu gorzej, lepiej, gorzej, lepiej, gorzej, i nie ma w zborze tak, żeby wszystkim było jednakowo dobrze i po drodze, żeby chwalić Boga, cieszyć się Bogiem, sławić Go, czynić to, co potrzebne. Ale my to już mamy. Kto ma Syna, ma wszystko. My to już mamy. Rozumiecie, to jest takie głupie – masz, a ty szukasz, czego ty szukasz, jak już masz? Mamy, a więc żyjmy w tym, żyjmy w tej jedności. On już to osiągnął, On zburzył mur nieprzyjaźni, On wszystko zrobił. Żyjmy w tej jedności, cieszmy się i wykorzystujmy to. Ci, którzy już w tym funkcjonują, widzą, że to działa, bez próby zrobienia tego, bo to już jest zrobione. On wszystko uczynił dobrze, my tylko mamy to przyjąć, korzystać z tego. Ta jedność więc została uczyniona w Chrystusie. Tam Bóg połączył nas wszystkich.

Znamy dobrze to Słowo: „Bóg tak umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.” Ew. Jana 3,16. Wiemy, że Bóg tak nas umiłował, że dał Swojego Syna za nas. Wiemy, że Pan Jezus umiłował nas do końca i poszedł umrzeć za nasze grzechy. To wiemy, tak? I wiemy, że my też mamy nawzajem tak się miłować, jak On nas umiłował; też wiemy. Gdzie problem? To wszystko już mamy. Mamy miłość, Duch Boży rozlewa miłość we wszystkich synach i córkach. Problem jest w tym, że my chcemy coś, co już mamy, ale po swojemu i wtedy po swojemu nie dajemy rady. A my już to mamy, tylko wierz i korzystaj, i już masz to wszystko całkowicie otwarte.

Ostatnio czytaliśmy, że ci, którzy czynią pokój, to co są? Synami Bożymi. Synowie Boży czynią więc pokój. Nie wnoszą wojny, nie wnoszą rozgardiaszu, czynią pokój. To są synowie Boży. Oni wnoszą pokój. Jezus jest Księciem pokoju. On przyniósł nam pokój, pokój, który przewyższa wszelki rozum, nie taki jak świat. Skąd więc mogę mieć pokój z Bogiem? „Usprawiedliwieni tedy z wiary, pokój mamy z Bogiem;” z Chrystusa mamy pokój z Bogiem. On pojednał mnie z Bogiem. On usunął przeszkodę, usunął moje i twoje grzechy. Masz pokój z Bogiem przez usunięte grzechy. On to zrobił. (Fajnie, że widzę wszystkich zadowolonych) To jest niesamowite, pokój z Bogiem, z takim Świętym doskonałym Bogiem i to zostało uczynione. Teraz tylko z tego korzystać.  Pamiętam jak dziś, jak to się dzieje, kiedy człowiek czyta Biblię i zaczyna poznawać ją: ‘Popatrz, popatrz, napisane jest. Zobacz jakie Słowo, niesamowite; ale przemówiło do mnie!’ I człowiek tak cieszy się: ‘Zobacz, ale Bóg już wiedział wcześniej o tym, co może mnie spotkać’. A ktoś patrzy: ’A to ty dopiero teraz to wiesz? Ja to wiem już od tylu lat;’ zapomniałem już cieszyć się tym.

List do Galacjan 4, 6.7: „A ponieważ jesteście synami, przeto Bóg zesłał Ducha Syna swego do serc waszych, wołającego: Abba, Ojcze! Tak więc już nie jesteś niewolnikiem, lecz synem, a jeśli synem, to i dziedzicem przez Boga.” Ponieważ jesteśmy synami, Bóg napełnia nas Duchem Synostwa. Jesteśmy żywymi synami, prawdziwymi Bożymi synami. Na tym polega zwycięstwo, że my nie tylko o tym słuchamy, my w to wierzymy, jesteśmy pewni tego. I dlatego przychodzimy i mówimy: Abba, Ojcze. Modlimy się: „Ojcze nasz, który jesteś w niebie”, bo wiemy, że jesteśmy Jego synami. I to nie jest modlitwa tylko, że Pan Jezus powiedział: Tak się módlcie. My wiemy, że nasz Ojciec mieszka w niebie, a my jesteśmy Jego synami i córkami, dlatego oczyszczamy się, żeby On mógł mieszkać także tutaj między nami, żeby mógł przechadzać się tutaj między nami. To jest dla nas czymś bardzo ważnym.

W Galacjan 3,26 powiedziane jest: „Albowiem wszyscy jesteście synami Bożymi przez wiarę w Jezusa Chrystusa.” Wierząc w Jezusa Chrystusa, przez tą wiarę, jesteśmy Bożymi synami, Bożymi córkami przed Bożym Obliczem.

1Tesaloniczan 5,5.6: „Wy wszyscy bowiem synami światłości jesteście i synami dnia. Nie należymy do nocy ani do ciemności. Przeto nie śpijmy jak inni, lecz czuwajmy i bądźmy trzeźwi.” Wy wszyscy bowiem synami światłości jesteście. I znowuż niesamowita Boża prawda; już nie synowie ciemności, by skrywać się, lecz synowie światłości, by być jawnymi, prawdziwymi we wszystkim, co czynimy.

W Ewangelii Jana 12,36 Pan Jezus powiedział takie Słowa: „Wierzcie w światłość, póki światłość macie, abyście się stali synami światła. To Jezus powiedział, i odszedłszy, ukrył się przed nimi.” Wierzcie w światłość, abyście stali się synami światłości. My jesteśmy synami światłości. Jakie piękne: Nie śpijcie synowie światłości. My nie śpimy, my należymy już do dnia. Głównie chodzi o duchowe spanie, bo fizycznie musimy nieraz spać, ale głównie chodzi o duchowe, żeby nie spać duchowo, być zawsze szczęśliwymi.

2Koryntian 6,14-7,1: „Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi; bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością? Albo jaka zgoda między Chrystusem a Belialem, albo co za dział ma wierzący z niewierzącym? Jakiż układ między świątynią Bożą a bałwanami? Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim. Dlatego wyjdźcie spośród nich i odłączcie się, mówi Pan, I nieczystego się nie dotykajcie; A ja przyjmę was I będę wam Ojcem, a wy będziecie mi synami i córkami, mówi Pan Wszechmogący; mając tedy te obietnice, umiłowani, oczyśćmy się od wszelkiej zmazy ciała i ducha, dopełniając świątobliwości swojej w bojaźni Bożej.”

Chwalmy Pana, należmy do Niego, bądźmy po tej stronie Chrystusa i naprawdę usuwajmy wszystko, co jest ze starego, żeby to w ogóle nie przeszkadzało, żebyśmy mogli być szczęśliwymi dziećmi Bożymi, które spotykając się nawzajem, chwalą Boga z całego czystego serca, z czystego umysłu, z czystymi dłońmi podniesionymi do Boga; czyści ludzie z powodu oczyszczenia w Krwi Jezusa Chrystusa. Niesamowite zwycięstwo nad diabłem! Byliśmy brudni od czubka, po sam koniec stóp, byliśmy brudni, zabrudzeni. On oczyścił nas i dał nam prawo być świętymi dziećmi Boga. Korzystajmy z tego cały czas, bądźmy Bogu wdzięczni. Nie zamieńmy tego w religię; przychodzenie, religijne śpiewanie, religijna modlitwa, a potem mozół i mozół, mozół i mozół. Pamiętacie, w Księdze Jeremiasza Bóg mówi: Jeszcze raz ktoś Mi powie „mozół”. Jeszcze raz. To jest zaszczyt, chwała, radość, wdzięczność, zadowolonych ludzi.

Ewangelia Łukasza 20, 34-38: „I rzekł do nich Jezus: Synowie tego świata żenią się i za mąż wychodzą, lecz ci, którzy zostają uznani za godnych dostąpienia tamtego świata i zmartwychwstania, ani się nie żenią, ani za mąż nie wychodzą. Gdyż już nie mogą umrzeć, są bowiem równi aniołom, a jako uczestnicy zmartwychwstania są synami Bożymi. A że umarli wzbudzeni będą, to i Mojżesz zaznaczył przy krzaku gorejącym, gdy nazywa Pana Bogiem Abrahama i Bogiem Izaaka, i Bogiem Jakuba. Nie jest On przeto Bogiem umarłych, ale żywych. Dla niego bowiem wszyscy żyją.” I to jest właśnie niesamowita Boża prawda, że tam w wieczności już nigdy nie będzie kolejnych ślubów, jakichś kolejnych rzeczy. Wszyscy tam będziemy wieczni, jako synowie Boży będziemy patrzeć w Oblicze Ojca, bo napisane jest, że ci, co mają czyste serce, Boga oglądać będą. Będziemy patrzeć w Oblicze Boga, Ojca naszego, i żyć całą wieczność. Czy chcesz tam synu, córko Boga dotrzeć? Żeby dotrzeć, trzeba wygrać ze wszystkimi wrogami, włącznie z sobą samym, pokonać tego wroga, który chciałby podważać autentyczność Słów Jezusa. Jezus mówi prawdę i amen, i koniec. On zawsze mówi prawdę. Jak On tak powiedział, to jest – amen. Koniec. Piotrze wyjdź z łodzi. Wychodzę. Ale nikt jeszcze nie chodził, Panie, po wodzie. Wychodzę, na Twoje Słowo wychodzę, na Twoje Słowo zarzucę sieci, na Twoje Słowo wygram, na Twoje Słowo wejdę do wieczności, bo Ty tak powiedziałeś, Panie. Jak Ty tak powiedziałeś, to amen i koniec. My jesteśmy wierzącymi w to, co mówi Jezus, co On zrobił, korzystamy z tego. Tak jak dzieci korzystają, idą do lodówki, nie pytają się: Jakim sposobem to się zjawiło w lodówce? O, fajnie, że to jest, biorą, jedzą, czują się, że są współwłaścicielami wszystkiego, co tam ci rodzice do tej lodówki włożyli. Czują się więc normalnie, jak u siebie w domu.

Doznawajmy więc.  Czerp wszystko, co wiesz, że jest ci potrzebne z Chrystusa. Potrzebujesz radość, potrzebujesz przebaczenie, bierz wszystko. Wszystko jest dla mnie i dla ciebie, abyśmy okazali się zwycięzcami, abyśmy nie musieli powiedzieć: A mi zabrakło tego, żeby wygrać. Nic ci nie zabraknie, wszystko mamy w Chrystusie. Możemy być zupełnie pewni, że nie ma niczego, co by nam zabrakło. Wszystko, co jest potrzebne mamy, tylko z tego korzystajmy. Ale wierzmy, że taka jest prawda. Nie żyjmy w sposób bez biblijny, nie uczmy się takiego życia. Bo to życie właśnie powoduje, że później po iluś latach chrześcijanie wątpią we wszystko dlatego, że nie mają oparcia w Słowie. Mają oparcie w uczuciach, przeczuciach, zaszczuciach, czy innych rzeczach, ale nie mają oparcia w Słowie Bożym. A my musimy mieć oparcie w tym, co mówi Pan. Pan powiedział: Amen, wszyscy mówimy: Amen i jesteśmy tymi, którzy cieszą się i wielbią Boga. Jesteśmy zadowoleni: Panie, Ty rzekłeś, jakże mogłoby być inaczej, jak Ty tak powiedziałeś, Panie. Jak Ty powiedziałbyś tej górze: Przenieś się, to przeniesie się. Nie może być inaczej, Panie. Tak jak powiedział ten człowiek: ‘Panie, Ty nie musisz nawet do mnie przychodzić, powiesz tylko Słowo i mój sługa będzie uzdrowiony. Nie musisz nawet przychodzić. Bo ja też mówię do swoich sług: Idź, a czyni, zrób to, i to robi. Ty, Panie, też możesz powiedzieć i musi się tak stać.’ W kogo więc on wierzył? Wierzył w Pana Jezusa, że co On powie, to musi się stać i nie ma znaczenia odległość, nic. A Jezus mówi: Takiej wiary to w Izraelu nie znalazłem. Ale czy pomylił się ten człowiek i Jezus nie umiał już tego zrobić? Nie. Powiedział: „Idź, twój sługa jest zdrowy”. Chwała Bogu za wszystko. Amen.

Jan 14:23