27.04.2024r. Bóg dał. (wieczorne Marian)
27.04.2024r. Bóg dał. (wieczorne Marian)
Trochę powiemy o takim przyjemnym dla nas temacie, bardzo przyjemnym, no bo to jest przyjemny temat, że ktoś nam dał za darmo coś najcenniejszego, że nic nie musimy za to płacić, abyśmy tylko brali i używali, bo to jest najważniejsze, żebyśmy cieszyli się z tego, że to dostaliśmy. A więc mamy Dawcę, który daje potężne, wspaniałe dary i to często daje to poprzez Posłańca Swego, abyśmy mogli z tego się cieszyć, budować nawzajem, wdzięcznym sercem dziękować Jemu za to, czym On nas obdarza. Czy to jest coś normalnego? Tak, to jest normalne, powinniśmy dziękować Mu zawsze za to czym nas obdarza. A czy tak normalnie się dzieje? Czy my jesteśmy wdzięczni za to, co od Niego dostajemy? Czy to nam się wydaje trochę takie no tak jakby wirtualne, a nie rzeczywiste i tak dziękować za coś co wydaje się takie no, żeby to mieć, żeby to już trzymać w ręku, a to nie można wziąć do ręki, a jest i działa zupełnie inaczej niż coś cielesnego, ziemskiego działa na serce, na umysł, na ducha. Czy doznajemy, że sprawia nam wielką przyjemność to, że Bóg zaczął nas obdarzać?
Wiecie, czasami rodzice kupią coś dziecku, a dziecku się to nie podoba i dziecko to wyrzuca, rodzicom się podoba, ale dziecku się nie podoba, dla dziecka to nie jest takie jak to dziecko by chciało na przykład. I czasami jest tak też z dorosłymi ludźmi, że dostają coś wspaniałego, a zachowują się: to nie za bardzo mi pasuje do mojego zadowolenia. Jakub pisze: Radujcie się, gdy różnorodne doświadczenia przechodzicie, ratujcie, że cierpicie. Taki dar cierpienie i miałby się z tego radować? A jednak Jakub pisze: Radujcie się, bo radujcie się w Panu zawsze, że możemy teraz cierpieć nie z powodu naszych grzechów, ale z powodu należenia do Chrystusa Jezusa. Czy to jest naturalne? Nie, nie jest naturalne. Dlaczego nie jest naturalne coś, co jest najcenniejsze? Dlatego, że te rzeczy nie bierze się przez dotykanie, ale przez wiarę. Człowiek musi uwierzyć, że to jest, aby z tego móc korzystać.
Przypomnijmy sobie jak coś na czymś nam bardzo zależało, co żeśmy byli w stanie zrobić, żeby otrzymać to, na czym nam tak bardzo zależy? Rodzice mogli nam postawić pewne przeszkody, nawet bardzo trudne mogli postawić, na przykład, jeżeli będziesz mieć ocenę same piątki, to wtedy dostaniesz to. No i człowiek wtedy zakasywał rękawy i starał się osiągnąć ten wynik, bo zależało mu bardzo na tym. A więc człowiek zdawał sobie sprawę, że chce to osiągnąć i gotów był znieść wszystkie przeciwności i walczyć o to, błagać nauczyciela o to, żeby dał szansę poprawić. Nauczyciel mówi: Ale przecież dostałeś cztery plus? Ala ja muszę mieć piątkę, cztery plus mi nie wystarcza, bo dopiero jak będę mieć piątkę, to wtedy dostanę to, na czym mi tak bardzo zależy. I rozumiemy, to jest takie naturalne dla nas tak? Bo to jest naturalne, bo my to sami przeżywaliśmy nie raz i wiemy co byliśmy w stanie zrobić, żeby to osiągnąć. Ale tu są duchowe wartości i tu jest innego rodzaju doświadczenie, tu musi zadziałać wiara w nas, abyśmy mogli pragnąć tego, co jest nam dane w Chrystusie i móc to otrzymywać.
Zaczniemy od bardzo dobrze znanego tekstu Ew. Jana 3 rozdział, 13 wiersz do 16:
„A nikt nie wstąpił do nieba, tylko Ten, który zstąpił z nieba, Syn Człowieczy, i jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak musi być wywyższony Syn Człowieczy, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny. Albowiem tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby każdy, kto weń wierzy, nie zginął, ale miał żywot wieczny.”
A więc każdy, który wierzy w Jezusa Chrystusa, że On jest Synem Boga i że Ojciec w Nim zawarł wszystko, co jest mi potrzebne i tobie, abyśmy mogli być oczyszczeni z wszystkich swoich grzechów i mogli mieć dostęp do wiecznego miejsca przebywania Boga, to my cenimy sobie Tego Chrystusa ponad wszystko. Ten dar dla nas jest niesamowicie wspaniały, on zajął nasz sposób myślenia, nasz sposób planowania, wszystko zaczęło być pod wpływem tego daru czynione i wtedy jest prawidłowo. Ale jeśli było to kiedyś, że tak było, że człowiek wszystko ustawiał do Chrystusa, jak słyszał, że gdzieś jest zgromadzenie, a gdzieś jest coś, co kiedyś tego człowieka mocno miało dla siebie, to ten człowiek mówi: Nie, nie, Chrystus jest ważniejszy od tego. A więc wybory zaczynają się dziać i człowiek zaczyna wybierać to, co jest drogie w oczach Boga i staje się w oczach naszych. Czy jest to normalne? Nie, jest to rzadko spotykane, że ludzie cenią sobie Jezusa Chrystusa od wszystkiego, ludzie stawiają obok Chrystusa różne rzeczy, różnych ludzi i w pewnym momencie wybierają rzeczy i ludzi, a Chrystus musi poczekać. Powinno być tak, że kiedy cokolwiek staje zawsze człowiek mówi: Chrystus, Chrystus, Chrystus, tylko Chrystus, bo tylko Chrystus jest tym darem od Boga, w którym mam wszystko, co jest potrzebne, żeby ciebie miłować, żeby ci okazywać dobro, bez Chrystusa łatwo mnie wróg nastawi przeciwko tobie. Najlepsi przyjaciele stawali się najgorszymi wrogami, coś się posprzeczali i wiele złych rzeczy sobie byli w stanie uczynić.
A więc kiedy wybieram Chrystusa, to tak w sumie miłuję ciebie, bo wtedy przestaję być dla ciebie niebezpieczny, czy niebezpieczną, staję się człowiekiem, który miłuje ciebie i chce twojego dobra, ale to dzięki Chrystusowi. Jeżeli nie wybieram Chrystusa, a wybieram coś, to to coś nie czyni mnie wcale gotowym do zniesienia przeciwności w twojej sprawie i wtedy może się okazać, że zawiodę cię w tym, czy w tym. albo ty mnie zawiedziesz, bo Chrystus tylko nie zawodzi. A więc cenność, dawca, Bóg, który daje Swojego Syna, abyśmy my mogli w tym Synu mieć życie wieczne. Pamiętaj, nie ma nikogo innego, w którym moglibyśmy mieć zbawienie, jak tylko ten Syn. Ojciec tak postanowił, że imię Syna Jego jest tak wywyższone, że nie ma żadnego innego imienia danego nam ludziom, w którym moglibyśmy być zbawieni, jak tylko to jedno imię, Jezus Chrystus, tylko ten jeden Chrystus Jezus może nas zbawić.
Zobaczcie, że dzieją się ciężkie czasy, ludzie stają się apatyczni wobec tego wspaniałego Chrystusa, stają się tacy zblokowani wobec Niego, wobec tego wspaniałego daru, nie umieją korzystać z niego, coraz częściej i lepiej zdarza się tym ludziom korzystać z tego, co wcześniej umieli korzystać, w tym się poruszać, w złości my się umiemy poruszać, jesteśmy specjalistami w złoszczeniu się, potrafimy się złościć, potrafimy wtedy wykrzyczeć swoje racje, potrafimy to najlepiej, ale żeby znieść czyjeś złości i nie odpowiedzieć złością, tego nie potrafimy. Może to tylko Jezus, a więc potrzebujemy Jezusa, potrzebujemy cieszyć się Nim. Musimy złamać wszystkie blokady diabła, musimy wydostać się całkowicie na przestrzeń wolności i umieć cieszyć się tym Chrystusem ponad wszystko inne. Przecież gdy przyjdzie choroba, kto jest najważniejszy? Chrystus. A gdy masz zdrowie, kto jest najważniejszy? No, nie do końca, dobrze by było, gdyby tak było. Ale masz rację, powinien być Chrystus, ale często gdy człowiek ma zdrowie, to jest ważne co innego, bo można z tego, z tamtego korzystać, nic nie boli, nic nie uwiera, a więc można naprawdę wiele się pocieszyć w tym świecie. Ale powinien być Chrystus, bo jestem zdrowy dla Twojej chwały, Panie, niech to moje zdrowie będzie zużyte dla twojej chwały, niech więcej będzie wykorzystane moje człowieczeństwo, bo możesz więcej ze mnie skorzystać, możesz mnie posłać tu czy tam.
To jest niesamowita wdzięczność, niesamowite wywyższenie w Chrystusie Jezusie, to jest cudowne przemieszczenie z tego starego człowieka do nowego człowieka, tylko dzięki temu, że Bóg dał nam Syna. A więc jak bardzo tego potrzebujemy. Ja tylko powiem krótko, później będę chciał, żebyście wszyscy mogli też o tym mówić, co ci Bóg dał, za co ty Bogu jesteś wdzięczny, czy wdzięczna? Ile korzystasz z tego? Ile znasz dar Boży? Ile go, można powiedzieć, rozpakowałeś, rozpakowałaś, żeby zaglądać w to wnętrze, w tą chwałę tego daru? Poznawać głębiej i głębiej Chrystusa, Paweł mówi: Poznać Go, to jest moje życie, poznać Go więcej, to jest moje życie. A więc poznać jeszcze więcej tego Chrystusa, to jest najlepsze co może nam się zdarzyć, a poznając Go możemy się rozwijać, wzrastać. A więc Bóg dał nam Swego Syna.
Dzieje Apostolskie 5 rozdział, 32 wiersz:
„A my jesteśmy świadkami tych rzeczy, a także Duch Święty, którego Bóg dał tym, którzy mu są posłuszni.”
I znowuż mamy Dawcę i co On daje? Kogo On daje? Daje Ducha Świętego. Komu? Tym, którzy słuchają Jego Syna. Cały czas będziemy mogli obserwować, istnieje jeden Dawca, który daje w różny sposób, daje nam to, w czym ma upodobanie. Posłał to w Swoim Synu umiłowanym, Synu doskonale zaznajomionym kim jest Ojciec i doskonale słuchającym Ojca, aby nam przekazał to od Ojca w najpotężniejszy, najczystszy sposób, nic do tego nie dodając, czym nas Bóg ubłogosławił w Swoim Synu. Syn to wszystko nam wspaniale przekazał, cały czas pokazując: widzisz Mnie, widzisz Ojca, taki jest właśnie Ojciec. Teraz Bóg posyła Swojego Ducha. Co Duch Boży robi? Bada głębokości Boga i zaznajamia nas z tym, kim jest Bóg dla nas, pokazuje nam rzeczywistą miłość Boga do mnie i do ciebie. Po co On to wszystko czyni? Po co daje? Bez Jezusa nie możemy być uratowani, nie możemy żyć, bo On jest życiem, bez Ducha nie będziemy potrafili iść w Chrystusie, bo to ciało będzie stale odwracać naszą uwagę. Dlatego Słowo Boże mówi, że Duch jest przeciwko ciału, a ciało przeciwko Duchowi i mamy siać dla Ducha, nie dla ciała, bo jak będziemy siali dla Ducha, to będziemy zbierać duchowe rozwiązania, jeżeli dla ciała, to cielesne. Ciało nic nie pomaga, Duch ożywia. Znowuż potężny Dawca daje potężny dar, daje Swego Ducha, Ducha, który zna doskonale Boga i ten Duch chce nam o tym wszystkim powiedzieć. Jezus powiedział: On przyjdzie i wprowadzi was we wszelką prawdę, On przypomni wam to, co Ja do was mówiłem.
Widzicie, jak bardzo my potrzebujemy tego Ducha, bo Duch tak naprawdę rozpłomienia naszego ducha i nasz duch zaczyna wglądać w niebiańskie tematy i wtedy powstaje prawdziwa wdzięczność, prawdziwe zadowolenie, prawdziwe szczęście i prawdziwa gotowość, żeby wzrastać, rozwijać się. To Duch Boży naszemu duchowi mówi, gdy jesteśmy zrodzeni z Boga, że jesteśmy Bożymi dziećmi. A w tym słowie mówionym przez Ducha jest wszystko, co potrzebują dzieci Boga, aby żyć i obfitować, jest uwielbienie, wszak Duch Boży wstawia się w nas w wielkich westchnieniach.
Chwała Bogu! Chwała Bogu, że jest Ten, który daje to, co najcenniejsze i najważniejsze. I my potrzebujemy Jego Syna i Jego Ducha, aby być normalnymi ludźmi. Bez Jezusa i bez Ducha my jesteśmy apatyczni na to wszystko, my nie jesteśmy wdzięczni szczęśliwi, zadowoleni, chwalący Boga nieustannie za wszystko czym nas obdarzył, że dał nam przebaczenie, że pojednał nas z sobą, że niebo przed nami otworzył. Zobaczcie jak to jest dalekie wielu chrześcijanom, bez Ducha nie możemy chwalić Boga, nie potrafimy tego zrobić. Nawet modlić się nie potrafimy, tak mówi Słowo Boże, i jest prawdziwe, bez Ducha Bożego nawet modlić się nie potrafimy, nie wiemy w ogóle jak się modlić. Dzieje Apostolskie 11 rozdział, 17 wiersz:
„Jeżeli więc Bóg dał im ten sam dar, co i nam, którzy uwierzyliśmy w Pana Jezusa Chrystusa, to jakże ja mogłem przeszkodzić Bogu?”
Ten sam dar, co nam, dał Ducha Swego i temu Korneliuszowi i jego domownikom. I Duch napełnił ich i oni chwalili Boga. Być wyrwanym, to jest niesamowite, po prostu rozumiecie, że dlatego Bóg wyrwał nas i przeniósł do Królestwa Syna Swego umiłowanego i tam nas zasadził, żebyśmy korzenie mieli zapuszczone w Synu, abyśmy zakorzenieni byli w Synu. abyśmy się umieli cieszyć i wygrać. My potrzebujemy nieustannie tego głębokiego, świętego poruszenia, wróg imituje te rzeczy, posyłając ludziom imitację, oni są zadowoleni, ale nie mają świętego życia, oni są w pełnym, takim uniesieniu a nie umieją budować się nawzajem na dom Boży. Diabeł posłał imitację, ale jest prawdziwe, duchowe, święte uniesienie, prawdziwe święte, duchowe wprowadzeniie w kosztowność tego kim jest Bóg, prawdziwe, święte zadowolenie z Duchu Świętym z tego, że Bóg cię wezwał, prawdziwe święte przebywanie z Bogiem, w mocy Jego Ducha i przez krew Chrystusa oczyszczeni. Jest miejsce chwały, to jest to miejsce, w którym chce nas mieć Bóg, Dawca, który dał nam Syna, dał nam miejsce, w którym zgromadził nas wszystkich pod jedną Głową i dał Ducha, żeby on nas prowadził w jedności Chrystusowej, wszystkich, abyśmy byli wdzięczni, zadowoleni. Koniecznie tego potrzebuj. Jezus powiedział: Kto pragnie, kto pragnie niech przyjdzie do Mnie. A o kim mówił? Kogo da? Ducha Bożego, tym, którzy pragną. Pragnij tego, pragnij prawdziwego wielbienia Boga, pragnij tego, że choćby cię mieli zabić, ty będziesz wdzięcznym Bogu za wszystko, co On tylko dla ciebie zaplanował, żebyś przez to przeszedł czy przeszła, bo to jest twój wspaniały Ojciec, ciesz się Nim i uwielbiaj Go nieustannie, ale to tylko dzięki Bogu możesz robić. Kiedy Duch Boży zagaszany jest, wtedy zagaszane też jest prawdziwe uwielbienie, prawdziwe posłuszeństwo, prawdziwa wierność, prawdziwe słuchanie Boga. To wszystko gaśnie.
Słowo Boże mówi, żebyśmy płomienni Duchem Panu służyli, rozpaleni Duchem, abyśmy Panu służyli. Musimy wiedzieć czym nas Bóg obdarzył, a Słowo Boże mówi i to jest prawdą, że Duch Boży zaznajamia nas z tym czym Bóg nas obdarzył. A kiedy Duch Święty wprowadza nas w kosztowność tego, to on nie tylko mówi, ale daje ci praktyczne doświadczenie przebywania w tym, czym Bóg nas obdarza i wtedy praktycznie poznajesz chwałę przebywania w tym wspaniały, cudownym miejscu.
2 List do Koryntian 5 rozdział. To jest wielka bitwa, Jezus wiedział o co walczy tutaj, aby nam otworzyć tą przestrzeń wdzięczności, zadowolenia, chwały. 5 rozdział, 5 wiersz:
„A tym, który nas do tego właśnie przysposobił, jest Bóg, który nam też dał jako rękojmię Ducha.”
Jako potwierdzenie, jako zapieczętowanie w Liście do Efezjan. To jest wspaniałe, być podniesionym, być tak wdzięcznym, wtedy płynie z ciebie pieśń uwielbienia i chwały. Wtedy jesteś po prostu zupełnie świadomym, że to jest Boży Duch, że to jest Boże działanie. Wtedy łatwo ci jest miłować, łatwo przebaczać, łatwo jest przychodzić przed Boże oblicze i cieszyć się Bogiem, cieszyć się Chrystusem, śpiewać pieśni pochwalne z zadowolonego, wdzięcznego serca, bo to nie jest wytwór ciała, lecz działającego Ducha Bożego w nas i pośród nas. Tego koniecznie potrzebujemy, po to Bóg nam dał Ducha Bożego, aby nas wprowadził w kosztowność Syna, aby nas wprowadził w kosztowność tego kim jest Bóg, abyśmy byli napełnieni poznaniem Boga i Jego Syna umiłowanego, Jezusa Chrystusa, żebyśmy byli tymi, którzy wzrastają, którzy mogą innych ubogacać tymi skarbami, którymi obdarza nas Bóg. A więc mamy pewność: dał Syna, dał Ducha.
List do Hebrajczyków 2 rozdział. Jesteśmy wdzięczni Bogu i za Syna i za Ducha. Potężne Boże działanie. 2 rozdział, 13 wiersz i Pan Jezus mówi znowu:
„I znowu: Ufność w nim pokładać będę; i znowu: Otom Ja i dzieci, które dał mi Bóg.”
A więc Bóg dał nas Swemu Synowi, Bóg dał nam Syna, a nas dał Swemu Synowi. Bóg dał nam Syna, żeby nas zbawił, aby nas uratował i nas dał Swemu Synowi, aby nas do końca zbawił, do końca wyratował. Pamiętamy jak Pan Jezus modlił się i mówił: Ojcze, tych, których Mi dałeś, oni poznali, że Ty Mnie posłałeś. Ojcze, Ja nie modlę się za tym światem, ale za tych, których mi dałeś, jakie cudowne. Pan Jezus modli się za mnie, bo Ojciec dał mnie Jezusowi. Ja dziękuję Ojcu za Jezusa, bo Ojciec dał mi Jezusa. Jezus wstawia się za mną, bo wie, że tego bardzo potrzebuję. To jest niesamowita współpraca, niesamowite działanie i to wszystko w jedności działającego Boga. Mnóstwo rzeczy dał nam Bóg, nie będę poruszał wszystkich, długo byśmy musieli tutaj siedzieć, ale mam nadzieję, że wy poruszycie te, których nie poruszę i powiecie o tym, czego nie powiem.
W Ew. Jana 17 rozdział, 7 wiersz:
„Teraz poznali, że wszystko, co mi dałeś, od ciebie pochodzi;”
To jest niesamowite kolejne. Pan Jezus nic sam z siebie nie daje, wszystko, co daje nam, pochodzi od Ojca. Jezus daje nam to, co dał Mu Ojciec. Co my możemy sobie dać nawzajem? Powiedźcie. To, co dał nam Pan i wtedy jest dobrze. Kiedy my sobie dajemy to, co stare kiedyś było, co jak stare kiedyś funkcjonowało, to nie jest dobrze, to jest źle. Ale kiedy dajemy sobie nawzajem to, co dał nam Pan, to jest wyśmienicie. jedni mogą już dać więcej, drudzy mniej, ale wszyscy zgodnie z tym, co już posiedli. Mamy wszyscy doskonale to samo, mamy doskonale ten sam współudział w tym, co Bóg dał Swemu Synowi, ale nie wszyscy umiejętnie z tego jeszcze korzystamy, bo niektórzy wcześniej zaczęli z tego uczyć się, korzystać, niektórzy później i według tego, co już nauczyliśmy się korzystamy z tego, a więc ci, którzy dłużej się uczą, więcej skosztowali, więcej nabyli, więcej mogą też dać. Ci, którzy mniej się uczą, mniej się nauczyli i mogą dać mniej, ale wcale to nie jest hańba, bo ci, którzy mogą dać więcej też kiedyś dawali o tyle samo mniej, a inni dawali więcej. A więc jest to czymś dobrym, że korzystamy z tego, co już mamy, tylko trwajcie w tym, co już osiągnęliście, pisze apostoł Paweł. A wiec dawajmy sobie tylko to, co dał nam Bóg, będzie dobrze. A więc oni poznali, że wszystko, co ma Jezus, co dostał Jezus pochodzi od Ojca. Czytamy w 1 Liście Jana, że kto ma Syna, ma żywot wieczny. A więc kto ma dar, w tym darze jest życie wieczne. Kto ma Syna, jeśli ktoś nie ma daru, nie ma Syna, nie ma życia wiecznego. Kto ma Syna, ma życie wieczne.
Ciesz się i dziękuj Bogu za ten dar, zlikwiduj wszystko, co nie chce chwalić Boga za Jezusa, zlikwiduj to i im szybciej, tym lepiej. Usuń wszelkich tych wrogów, którzy tamują twoje zadowolenie z Chrystusa Jezusa, to jest twoje ego i to jest twoje wysokie mniemanie o sobie, to jest pycha, która skrywa się za fałszywą pokorą, to jest udawanie kogoś kim nie jesteś, to są różne rzeczy, które blokują to, aby Chrystus mógł cię napełniać w sposób taki jak chce Ojciec, aby Duch Boży mógł ożywiać tak, jak chce Ojciec. Możesz myśleć: ja nie widzę nic w sobie. Jeżeli jest problem, jest blokada, to na pewno jest to pycha, sto procent, pycha, wysokie mniemanie o sobie, myślenie o sobie, że jest człowiek umiejętny i sobie da radę w życiu, nikt nie da rady w życiu, bo Jezus powiedział: Beze Mnie nie jesteście w stanie sobie poradzić. A więc już takie mniemanie, że dam sobie radę w życiu, to jest pycha i ona odpycha Ducha Bożego: ja sobie dam radę, nie martw się. O, człowieku weź się upamiętaj i idź do Pana i zobacz czy ty sobie dasz radę? Z czym sobie dasz radę? A więc ludzkie powiedzenia: Nie martw się, ja dam radę, to jest takie ciemne powiedzenie. Nie martw się, Pana znam i pójdę do Niego, On da radę. A więc mamy Syna, mamy życie wieczne.
Ew. Jana 13 rozdział, 3 wiersz:
„Wiedząc, iż Ojciec wszystko dał mu w ręce i że od Boga wyszedł i do Boga odchodzi, wstał od wieczerzy,(…)”
Jezus wiedząc, że Ojciec wszystko dał Mu w ręce, że Ojciec dał Mu wszystko i że to, co zostało na ziemi: Ojcze, Ja Cię uwielbiłem, wykonałem Twoją wolę, a teraz, Ojcze, Ty Mnie uwielbij tą chwałą, którą miałem u Ciebie przed założeniem tego świata. Jezus wie skąd ma, czy ty wiesz skąd masz? Jezus nie chwalił sam siebie: jest Ten, który chwali Mnie, jest Ojciec, który Mnie uwielbia. Czy zdajesz sobie sprawę, że twoje bogactwo, jeżeli jakiekolwiek bogactwo możesz nazwać bogactwem, to jest Chrystus Jezus, to jest twój skarb, z którego powinieneś czy powinnaś czerpać nieustannie i to łaskę za łaską, dobro za dobrem.
Ew. Jana 6 rozdział, od 37 wiersza:
„Wszystko, co mi daje Ojciec, przyjdzie do mnie, a tego, który do mnie przychodzi, nie wyrzucę precz; zstąpiłem bowiem z nieba, nie aby wypełniać wolę swoją, lecz wolę tego, który mnie posłał. A to jest wola tego, który mnie posłał, abym z tego wszystkiego, co mi dał, nic nie stracił, lecz wskrzesił to w dniu ostatecznym.”
A więc to jest wola Ojca, aby nas wszystkich, których Ojciec dał Swemu Synowi, Syn zachował od wszelkiego zła i przeprowadził do wieczności z Ojcem. A naszym zadaniem jest trzymać się Syna z całego serca, z całej myśli i duszy, i siły. Rób to każdego dnia. Pamiętaj: szybko przeminie życie i raptem się okaże, że trzeba będzie gdzieś trafić i lepiej, żeby wtedy nie szaleć i człowiek nie będzie myśleć, jaka szkoda, że dałem się ogłupić, dałam się ogłupić, tym, tamtym. Jezus mówi: Jeżeli cokolwiek będziesz bardziej miłować ode Mnie, nie możesz się nauczyć Mnie. Jak bardzo więc potrzebujemy tego, aby wzrastać, aby rozwijać się, aby nawzajem się budować. Potrzebujemy bodźca, my wiemy wiele rzeczy, ale potrzebujemy jeszcze kolejnych wspaniałości chwały, żeby sięgnąć dalej i głębiej, żeby ubogacać się coraz bardziej tym wszystkim, co dostaliśmy w Panu Jezusie Chrystusie.
Ew. Jana 3 rozdział, 35 wiersz:
"Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w jego ręce".
W wielu miejscach to spotkamy: wszystko Ojciec dał Swemu Synowi. Paweł pisze w tym 1 Liście do Koryntian: Wszystko Bóg poddał Swemu Synowi, aby kiedy to wszystko już będzie w pełni poddane Synowi, wtedy Syn przekaże to wszystko Ojcu i Syn będzie poddany Ojcu, aby wszystko było napełnione przez Ojca.
Ew. Jana 17 rozdział, 2 wiersz:
„Jak mu dałeś władzę nad wszelkim ciałem, aby dał żywot wieczny tym wszystkim, których mu dałeś.”
Dałeś władzę Synowi nad wszelkim ciałem. Ojciec dał władzę Swemu Synowi nad wszelkim ciałem. Ojciec jest Dawcą, On daje, daje Synowi, daje Duchowi, daje nam. On wszystko czyni tak jak chce.
I 18 rozdział, 9 wiersz:
„Aby się wypełniły słowa, które powiedział: Nie utraciłem żadnego z tych, których mi dałeś.”
Oprócz syna zatracenia, który był przeznaczony na to.
„(…) Nie utraciłem żadnego z tych, których mi dałeś.”
A więc Pan Jezus przeprowadził apostołów, uczył ich, zachował ich, modlił się za nimi.
Księga Objawienia 1 rozdział, 1 wiersz:
„Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg, aby ukazać sługom swoim to, co ma się stać wkrótce; to też wyjawił On za pośrednictwem zesłanego anioła swojego słudze swemu Janowi,”
Objawienie Jezusa Chrystusa, które dał mu Bóg. Bóg jest Dawcą, On wszystko daje, wszystko od niego pochodzi. On ubogaca, On otwiera, On pokazuje, On wprowadza. Będziecie się jeszcze dziwić - mówi Pan Jezus - bo jeszcze więcej Ojciec pokaże Synowi.
Chwała Bogu za to, że znamy głównego dawcę, znamy Boga, który daje, który posyła, który ubogaca, który napełnia. I po co On to czyni, zaczynamy pojmować, zaczynamy rozumieć, bo On nas kocha, miłuje nas, chce nas zbawić, dał nam Syna, abyśmy mogli wykorzystać to kim jest Syn, żebyśmy w Synu się ratowali, dał nam Ducha, abyśmy mieli pojęcie o wszystkim, co jest potrzebne, abyśmy mogli to rozumieć, abyśmy nie eksperymentowali, ale byli prowadzeni, kogo Duch Boży prowadzi, ten jest dzieckiem Boga.
Jana 18 rozdział. Chodzi tylko, żeby to zobaczyć Boga jako Dawcę. 18 rozdział, 11 wiersz:
„Na to rzekł Jezus do Piotra: Włóż miecz swój do pochwy; czy nie mam pić kielicha, który mi dał Ojciec?”
A więc to cierpienie, to przejście przez to przyjęcie na Siebie wszystkich naszych grzechów i to rozdzielenie z Ojcem, poprzez naszą grzeszność, tą śmierć z powodu naszych grzechów, Jezus mówi: Czy nie mam pić kielicha, który dal Mi Ojciec? Modlił się: Ojcze, jeśli można inaczej, ale jeśli nie, to niech będzie tak jak Ty chcesz, Ojcze. Niesamowite to jest, to jest niesamowite patrzeć na to, w jaki sposób to się dzieje i jak bardzo to wpływa na nas, żebyśmy i my tak byli tez ulegli, żebyśmy my też chcieli tak, żeby tak się działo w nas, żeby to było swobodne należenie do Boga, nie szarpanie się, gdzieś ze swoim cielesnym człowiekiem, ale swobodne należenie do Boga w tym jaki On jest. I to jest możliwe na tej ziemi dzięki Jezusowi i Duchowi Bożemu. Pamiętamy, że i wiarę dał i wszystko jest dane nam, abyśmy mogli z tego korzystać.
Ew. Jana 10 rozdział, od 27 wiersza:
„Owce moje głosu mojego słuchają i Ja znam je, a one idą za mną. I Ja daję im żywot wieczny, i nie giną na wieki,”
Daję im żywot wieczny, mówi Jezus.
„I nikt nie wydrze ich z ręki mojej. Ojciec mój, który mi je dał, jest większy nad wszystkich i nikt nie może wydrzeć ich z ręki Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy.”
Jezus daje nam życie wieczne, nam, którzy zostaliśmy Jemu dani od Ojca. Ew. Jana 5 rozdział, 26 wiersz:
„Jak bowiem Ojciec ma żywot sam w sobie, tak dał i Synowi, by miał żywot sam w sobie.”
Ojciec dał Synowi, aby Syn miał tak jak Ojciec, żywot sam w sobie i Jezus może dać życie wieczne komu chce i nie tylko to. W 27 wierszu czytamy:
„I dał mu władzę sądzenia, bo jest Synem Człowieczym.”
A więc ma też władzę sądzić wszystkich, żywych i umarłych. I On powiedział: Bójcie się tego, który może waszą duszę wrzucić do gehenny, tego się bójcie, a On przecież jest Tym, który będzie wyrokował. A więc to nie tak, że mogę sobie z Jezusem się spoufalać, muszę mieć świadomość kim On jest. To, co dał Mu Ojciec postawiło Syna obok Ojca, po prawicy Ojca i Syn włada wszystkim i decyduje o wszystkim.
Dzieje Apostolskie 10 rozdział, 42 wiersz:
„Przykazał nam też, abyśmy ludowi głosili i składali świadectwo, że On jest ustanowionym przez Boga sędzią żywych i umarłych.”
Cały czas Bóg, który decyduje o każdej sprawie i który daje Syna, daje Ducha, daje dary, daje służby, a widzimy, że i Syn daje dokładnie te służby, które Ojciec chce, abyśmy pełnili. On wszystko dostał od Ojca, aby móc dawać, być Dawcą, jak Ojciec. I teraz Syn daje to wszystko, komu zechce. Niesamowite, tak Ojciec uwielbił Swojego Syna. Od początku, kiedy tylko Duch Boży zstąpił na apostołów, był głoszony Chrystus, ukrzyżowany i zmartwychwstały i możliwość uratowania dla tych, którzy żyli w grzechach, którzy mogli zostać oczyszczeni z tych grzechów przez przyjęcie chrztu w imię Jezusa Chrystusa i mieli też otrzymać Bożą obietnicę Ducha Bożego, który by ich dalej prowadził jako nowych ludzi, aby mogli przejść przez to ziemskie zepsute człowieczeństwo i być nieskażonymi przez ten świat. Pan Jezus mówił o tej chwale, którą On dostał od Ojca, ze On nam daje, jest to w Ew. Jana 17 rozdział w 22 wierszu. I potem prosi Ojca w 5 wierszu jest napisane: o tą chwałę, którą miał u Ojca przez założeniem świata.
A w 1 Liście Piotra 1 rozdział w 21 wierszu czytamy:
„Którzy przez niego uwierzyliście w Boga, który go wzbudził z umarłych i dał mu chwałę, tak iż wiara wasza i nadzieja są w Bogu.”
O tą chwałę właśnie modlił się Jezus Chrystus do Ojca: Ojcze, a teraz Ty Mnie uwielbij tą chwała, którą miałem u ciebie przed założeniem świata. I oto czytamy, Piotr pisze, że: Bóg dał Mu chwałę tak iż wiara nasza i nadzieja są w Bogu. Wszystko, co ma Ojciec, ma też i Syn.
List do Filipian 2 rozdział i tutaj czytamy od 5 wiersza:
„Takiego bądźcie względem siebie usposobienia, jakie było w Chrystusie Jezusie, który chociaż był w postaci Bożej, nie upierał się zachłannie przy tym, aby być równym Bogu, lecz wyparł się samego siebie, przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom; a okazawszy się z postawy człowiekiem, uniżył samego siebie i był posłuszny aż do śmierci, i to do śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg wielce go wywyższył i obdarzył go imieniem, które jest ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zginało się wszelkie kolano na niebie i na ziemi, i pod ziemią i aby wszelki język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem, ku chwale Boga Ojca.”
Na imię Jezusa, aby zginało się wszelkie kolano. Pamiętacie, kiedy przyszli po Niego, kogo szukacie? Ja jestem; i padli. Tak Bóg wywyższył, aby każdy język wyznawał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca. To święte obdarzenie, to napełnienie, potem czytamy jak apostołowie piszą: Nie ma innego imienia danego ludziom, w którym było by zbawienie, jak tylko to jedno, Jezus Chrystus.
Czy to cię porusza? Zobaczcie, my dostaliśmy się do czegoś tak wspaniałego, my musimy sięgnąć tam przez moc Syna i poprzez moc Ducha, musimy sięgnąć, bo inaczej po prostu będziemy tylko o tym czytać, musimy w to wejść, musimy w tym miejscu żyć, w tym miejscu funkcjonować, w tym miejscu społeczności, to co było omawiane, społeczność mamy z Bogiem oczyszczeni krwią Chrystusa Jezusa od każdego grzechu. To musi stać się czymś naturalnym, że my jesteśmy wdzięczni, że my korzystamy z tego, że wybieramy Chrystusa, a odrzucamy Beliala. To musi być czymś naturalnym i oczywistym. Czytamy o Duchu Bożym, który wprowadza nas w to kim jest Bóg, abyśmy rozumieli, wiedzieli czym nas Bóg obdarzył w Jezusie Chrystusie. Pan Jezus dał nam prawo, moc bycia dziećmi Boga. Zobaczcie, to jest cały czas dawane, my nie tylko jesteśmy biorcami, jesteśmy głównymi biorcami, ale nie tylko, my te dajemy, my też w miejsce Chrystusa jesteśmy światłością, aby ten świat mógł rozpoznać, że Jezus tu był.
Może 1 List Jana 3 rozdział, 16 wiersz:
„Po tym poznaliśmy miłość, że On za nas oddał życie swoje (albo: dał życie swoje); i my winniśmy życie oddawać za braci.”
I my winniśmy życie dawać za braci, my też mamy dać to, co dostaliśmy. Mamy być bogaczami w Chrystusie Jezusie, którzy mogą też innych ubogacać tym chwalebnym działaniem życia Chrystusa w nas. Miłować się, wspierać, budować, być prawdziwymi, należeć zawsze do Niego, to wszystko musi puścić, my nie możemy ani jednego sznureczka trzymać starego człowieczeństwa, bo wtedy to nas będzie cały czas blokować, musimy mieć wszystko puszczone i całkowicie należeć do Chrystusa, wtedy będziemy swobodni, wtedy Duch Boży będzie napełniał swobodnie. Dostaliśmy rozum, abyśmy mogli poznać Tego prawdziwego Boga, Jezusa Chrystusa, którego Bóg nam posłał, abyśmy mogli poznać prawdziwego Syna i prawdziwego Ojca. Dziedzictwo wieczne mamy w Nim. Paweł mówi, że mógł dokonać tylko tyle ile dał mu Pan. Wszystko co potrzebne do życia w pobożności mamy w Jezusie Chrystusie. Niech Bóg nam pomoże, niech to wszystko puści, abyśmy wyrwali się, świat, to wszystko ciągnie w dół, te wiadomości, te informacje ściągają w dół, zatwardzają, my potrzebujemy żyć według Bożych informacji, według Bożego Słowa, według Bożej prawdy. Łaknąć i napełniani być i wprowadzeni w tą kosztowność Bożej prawdy. To jest dla mnie i dla ciebie bardzo ważne, bardzo konieczne. Mamy wzrastać i rozwijać się. Pamiętaj, darmo dostałeś, darmo daj. Co jesteśmy sobie winni nawzajem? Miłość. Kto nam dał miłość? Bóg dał nam miłość, a więc dawajmy miłość innym, nie bądźmy skąpcami, wtedy zobaczymy jak to się będzie wlewać i wylewać, kielich będzie się przepełniać i będą inni mogli korzystać z tego, kiedy my swobodnie będziemy przekazywać to, czym Bóg nas obdarza.
Pamiętaj, to jest bardzo ważne, nie trzymuj tego nie chowaj tego w sobie, oddawaj to czym cię Bóg obdarza, obdarzaj tym innych, a będziesz coraz więcej doznawać, że Bóg coraz więcej będzie ci dawać, bo Bóg po to właśnie nam daje, żeby inni mieli z nas pożytek. Kiedyś wam mówiłem, jak mnie Bóg obdarzał za to, że zostawiałem dom, jeździłem w różne miejsca Polski i za każdym razem, kiedy wracałem pociągiem Bóg dawał mi objawienie, a ja tym objawieniem dzieliłem się później w zborze. Kto korzystał z tego? Ja pierwszy, ale zaraz potem zbór. A więc Bóg dając mi objawienie, dawał mi coś, co mogłem dać innym. Taki jest nasz Bóg. Nie hamujmy tego, a pierwsze to, prośmy Pana: Panie. Pamiętacie, jak żeśmy tą pieśń, tak mało wdzięczności jest we mnie, aby Ci oddać chwałę. Prośmy Pana o to, On chce dawać Ducha Swego, żebyśmy uwielbiali Jego Syna, uwielbiali Ojca, prośmy o to, żebyśmy byli nasączeni, napełnieni Duchem prawdy, tą wodą żywota napełnieni, żebyśmy obfity owoc mogli wydawać, żebyśmy nie musieli się jakby zmuszać do pewnych działań, abyśmy swobodnie je mogli czynić, wdzięcznym sercem znosząc wszystkie przeciwności, jakie spotykają tych, którzy należą do Jezusa Chrystusa. Niech Bóg obdarza nas więcej i więcej, i więcej. Powiedz teraz, czy ciebie Bóg obdarzył. Amen.

