Słowo pisane

William Gurnall – Chrześcijanin w pełnej zbroi Bożej

William Gurnall – Chrześcijanin w pełnej zbroi Bożej

 

 

Tom 1

 

Chrześcijanin w pełnej zbroi

 

Część pierwsza

 

Kapłańskie powołanie, aby być uzbrojonym

 

 

W końcu bracia moi umacniajcie się w Panu i w potężnej  mocy Jego.

Ef. 6:10

 

I

 

 

Chrześcijańskie powołanie bycia mężnym

 

Apostoł Paweł był przezornym. Zwracają się w liście do pierwszych chrześcijan w Efezie on bardzo dobrze zdawał sobie sprawę z konieczności przygotowania ich do niebywałych trudności. . Lecz na początku on chciał uspokoić i dodać zapału i przez przypomnienie i potędze Boga. I powinno to się odbywać w następujący sposób: Niektórzy z moich braci drżą ze strachu widząc silne, dobrze uzbrojone, liczne doświadczone, dobre wyćwiczone siły wroga idące przeciwko nim, przy czym oni są słabi, nieliczni, brak im doświadczeń w walce. Paweł rozumiał, że rozszarpywana dusza przez strach jest bardzo osłabiona swoimi biedami, trudno jej przysłuchiwać się nawet dobrej radzie. Strach paraliżuje ofiarę. I to zdarza się podczas pierwszych ataków, oszalali żołnierze chowają się w okopach i nie pokazują dopóki nie upewnią się, że niebezpieczeństwo minęło. Dlatego apostoł Paweł szukał środków, które by zbawiły wierzących od strachu i znajduje je. A jego odpowiedź jest nieprzemijającą prawdą, pozwalającą ominąć słabość znaną dla każdego chrześcijanina od niepamiętnych czasów. On mówi nam: Nie pozwalajcie, aby strach owładnął wami. Idźcie do przodu nie tracąc męstwa, pozostając twardym w wierze i w Panu, u nas jest wielka cecha, przebieg bitwy zależy tylko od Boga, a nie od naszej siły lub umiejętności. Słysząc tą wiadomość dającą nadzieję każda drżąca od strachu dusza westchnie z lekkością. Odtąd każdy chrześcijanin może skupić się na konkretnym zadaniu, a mianowicie być naprawdę poruszonym. I to wezwanie jest powtarzane wytrwale  w Piśmie. Bądźcie odważni i dzielni, nie bójcie się, nie lękajcie. 2Kron. 32:7 Mówcie do zaniepokojonych w sercu. Izaj. 35:4 Innymi słowami: zbierzcie wszystkie swoje siły ponieważ one jeszcze się wam przydadzą. Małoduszność jest niegodna chrześcijanina. Jeżeli wy macie nadzieję, że będziecie wypełniać przykazania swojego Wodza, to wam potrzebna jest śmiałość, zdecydowanie. On rozkazał: Tylko bądź mocny i mężny – po co? Ażebyś mógł je poddawać się w bitwie z walczącymi narodami? Ażeby mógł uczynić sławnym swoje imię? Nie! Lecz abyś czynił wszystko według zakonu jak ci Mojżesz mój sługa nakazał. Joz. 1:7 Lecz dlatego, aby przestrzegać przykazań i być wiernym Bogu wam jest potrzebna śmiałość i zdecydowanie i to o wiele więcej niż dla dawania rozkazów dla całej armii. Bycie chrześcijaninem jest o wiele trudniejszym niż bycie generałem lub pułkownikiem. I to zadanie jest ponad siły nawet dla silnych  mocarzy jeżeli oni przestaną czerpać ze źródła bardziej wzniosłego niż oni sami. Niewierzący patrzy na modlącego się na kolanach chrześcijanina i śmieje się nad bezsensowną pozycją, którą zajmuje Boże dziecko przed nacierającym na niego wrogiem. I tylko wiara przenika cały rozmach przygotowań dokonywanych w tej minucie przed dojściem do wojny. Ale w jaki sposób nieuzbrojony żołnierz będzie mógł pokonać tak znakomicie uzbrojonego wroga. Podobnie i  cielesny chrześcijanin nie może liczyć na dokonanie bohaterskich czynów  ku chwale Bożej, które są możliwe tylko dzięki modlitwie. Modlitwa jest głównym szlakiem prowadzącym do tronu Boga. W modlitwie chrześcijanin zbliża się do Boga z szacunkiem i śmiałością wiary wychodzi z Nim do bitwy i nie puszcza się Jego dopóki nie otrzyma błogosławieństwa. Natomiast cielesny chrześcijanin nie bierze pod uwagę niebezpieczeństwa jakie czai się w jego grzeszności, rzuca się do bitwy z nierozsądną pewnością, która obarczona jest tchórzostwem. Kiedy tylko jego rozum obudzi się i zaczyna bić na alarm z powodu okrążających jego grzechów. I potem osłabiony od tego niespodziewanego napadu on porzuca uzbrojenie i broń i ucieka z grzesznym Adamem nie mogąc patrzeć Bogu w twarz. Na każdym kroku swojego chodzenia z Bogiem chrześcijanin spotyka się z niebezpieczeństwem, które przyczaiło się przy drodze prowadzącej do nieba. On powinien walczyć z wrogiem o każdą piędź ziemi na tej drodze. A to dlatego, ze do tego są zdolne tylko szlachetne dusze, które ośmielają się wziąć niebo siłą.

 

Tchórzostwo i dzielność (śmiałość)

 

Wojenna analogia odsłania przyczynę dlaczego ci, którzy oświadczają, ze są przywiązani do Chrystusa i przystępują do walki z szatanem są tak bardzo liczni, a prawdziwi chrześcijanie, którzy wychodzą z tej walki zwycięzcami są tak bardzo nieliczni. Wszyscy by chcieli być żołnierzami powodzenia, jednak tylko niewielu posiada śmiałość, odwagę i zdecydowanie konieczne są dla pokonania trudności, które spotykamy na drodze do zwycięstwa. Izraelici z radością wychodzili z Egiptu za Mojżeszem, lecz wystarczyło im, aby zobaczyli i odczuli niebezpieczeństwo pustyni i głód i że spełnienie ich oczekiwań przesuwa się w czasie, oni od razu okazali chęć powrotu. Niewola Egipcjan nie była lepszą niż Błogosławieństwo Boże. Od tamtego czasu ludzie zupełnie się nie zmienili. Ileż to ludzi odchodzi z krzyżowej drogi cierpienia. Podobnie jak Orpa oni są w stanie iść za nim, ale na bardzo krótkim  dystansie. Rut 1:4 Oni opowiadają się za chrześcijaństwem i nazywają siebie dziedzicami błogosławieństwa świętych, kiedy jednak zaczynają się doświadczenia bardzo szybko stają się chłodnymi i wymawiają się od tego, aby cierpieć w Imię Chrystusa. Przy pierwszych oznakach trudności, oni całują Zbawiciela i zaraz porzucają Jego mając nadzieję, ze dostaną się do nieba bez płacenia tak bardzo wysokiej ceny.  Jeżeli na tej drodze trzeba sprzeciwić się tylu wrogom, to oni zaczynają się zadowalać osobistymi zapasami, pozostawiając wodę żywą dla tych, którzy odważają się na coś więcej. A kto z nas nie przekonał się, że naśladowanie Chrystusa wymaga innego ducha, którego świat dać nie może. Dlatego też chrześcijanie proście Boga, aby dał wam święte zdecydowanie i śmiałość, które są wręcz konieczne dla was w naśladowaniu Chrystusa. Bez nich wy nie będziecie mogli stać się takimi, za jakich wy siebie macie. Droga burzliwych prowadzi prosto do piekła. Obj. 21:8 A śmiały ciśnie się gwałtem. Mat. 11:12 Tchórze nigdy nie wywalczą nieba. Nie mówcie, ze jesteście zrodzeni przez Boga i Jego królewska krew płynie w waszych żyłach, dopóki nie będziecie mogli udowodnić swojego pochodzenia przez Jego heroicznego ducha, odważając się być świętym wbrew ludziom i demonom. Zyskacie źródła siły i wielkie pocieszenie jeżeli zrozumiecie, że wasza kapłańska misja jest z Boga. Sam Bóg wyznaczył Swojego Syna Wodzem waszego zbawienia. Hebr. 2:10 i utwierdza dodając sił wam w tej bitwie. I On doda wam siły i śmiałości na polu bitwy i wyprowadzi was stamtąd  z godnością. On żył i umarł ze względu na nas. I On będzie żyć i umierać z wami. Jego miłosierdzie i dobroć do Swoich żołnierzy nie ma równych sobie. Historycy mówią, ze Trocjan podarł swoją odzież, aby obwiązać rany swoich żołnierzy. A Biblia mówi nam, że Chrystus przelał Swoją Krew ażeby uzdrowić tym balsamem rany Swoich świętych. Jego ciało zostało rozdarte, aby przewiązać rany swoich żołnierzy, Jego świętych. Nikt nie zrówna się z Nim w męstwie. On kiedy to cała siła piekła natarła na Niego i cała praworządność nieba była przeciwko, wiedząc o wszystkim co miało się dokonać Pan Jezus wychodzi naprzeciw i mówi: Kogo szukacie: Jan 18:4 Szatan nie mógł otoczyć zewsząd Jego, bo nasz Zbawiciel nigdy nie przegrał żadnej walki nawet wtedy kiedy utracił życie Swoje.  On odniósł zwycięstwo dostarczając Swoje trofeum do nieba w triumfalnym pojeździe wniebowstąpienia. Tam On je przedstawił, ku wielkiej radości świętych i aniołów. Wcielając się do chrześcijańskiego wojska znaleźliście się w rzędach wyborowych żołnierzy. Każdy z waszych współbojowników – jest królewską latoroślą. Oni i podobnie tak jak i wy znajdują się w samym środku wiru walki, osaczonymi ze wszystkich stron przez napady i pokuszenia. Inni znów po wielokrotnie wznawianych atakach na nich, i wycofaniach się, ruszyli do przodu z wiarą i obecnie już stoją przed ścianami niebiańskiego miasta jako zwycięzcy. I stamtąd spoglądają na was i wzywają was jako swoich ziemskich współbojowników, abyście się podnieśli na taką samą wysokość idąc w ślad za nimi. Oto ich klucz: Walczcie na śmierć i życie i znajdziecie się także w tym mieście tak jak i oni się znaleźli. Za uczestnictwo w tej bitwie i wy także będziecie wynagrodzeni niebiańską chwałą. Już jedna chwila tej nieziemskiej radości osuszy wasze wszystkie łzy i uzdrowi wasze rany, a radość zwycięstwa zmaże wasze wspomnienia o ciężkich walkach. Jednym słowem, Bóg aniołowie i święci wraz z Bogiem – to są obserwatorzy, którzy bardzo uważnie śledzą za tym abyście byli takimi jakimi są prawdziwe owce Wszechmogącego. To właśnie jest obłok świadków Hebr.12:1 wydający usprawiedliwiające okrzyki za każdym razem, kiedy pokonujecie pokuszenia i przezwyciężacie przeszkody, albo odzyskujecie utracone terytoria. I jeżeli bitwa okaże się dla was zbyt trudna to Zbawiciel bez zwłoki przyjdzie z pomocą. Jego serce współuczestnicy, bijąc się na widok miłości człowieka skierowaną do Niego. On nie zapomni waszego oddania. I kiedy wy wyjdziecie  bitwy, to On przyjmie was z taką samą radością z jaką Jego przyjął Ojciec kiedy to On powrócił do nieba. Czy więc chcecie być dzielnymi żołnierzami? Wtedy przyjmijcie do swojej świadomości następujące zdolności:

 

Źródła chrześcijańskiego męstwa

 

Jeżeli macie zamiar niewzruszenie wytrzymać doświadczenia na swojej drodze do nieba, to powinniście się trzymać niewzruszonych zasad. W przeciwnym wypadku wasze serce będzie narażone na wahania, a chwiejące się serce jest niestałe tak jak i dom, który nie posiada w sobie mocnej konstrukcji. Już pierwszy podmuch mniejszego wiatru uszkadza go. Aby zakorzeniły się te zasady wymagane są dwie rzeczy:

 

  • Twarda znajomość Boskiej prawdy.

 

Ten kto zna króla ale tylko ze słyszenia może lekko poddać się podszeptom, zmienić zależność albo w mniejszej mierze, pozostać neutralnym, a jednak zagrożony zmianą swego statusu. Niektórzy wierzący chrześcijanie posiadają tylko takie powierzchowne poznanie prawd Ewangelii. Im z trudem udaje się opowiedzieć o tym, na co oni liczą lub na kim polegają. A jeżeli u nich są jakieś podstawy do naśladowania, które nie wymagają większego wysiłku, lecz one są na tyle niestałymi, że każdy powiew silniejszego wiatru unosi je jak nieprzytwierdzoną dachówkę. Kiedy to uderzenia przeznaczenia i diabelskie pokuszenia uderzają w was tak jak wody przepływu, to powinniście się uchwycić za Boże obietnice, bo one są waszą oporą w czasie burz. Lecz one zawsze powinny być pod ręką gotowe do szybkiego zastosowania. Nie czekajcie na to, że kiedy wasza łódka zacznie tonąć, wtedy wy zaczniecie ją uszczelniać. Słaba pewność i przekonanie, że nie spotkacie się z burzą, to wcale nie daje wam pewności na to, ze kiedy zacznie wami wicher miotać i zaczniecie tonąć, że będziecie uratowani. Prawidłowe zdecydowane opieranie się na się Bożym będzie wznosić się ponad najwyższymi falami jak skała stojąca na środku wód. Pismo ogłasza... lecz lud tych, którzy znają Boga swojego umocni się i będą działać. Dan. 11:32 Anioł powiedział Danielowi jacy to ludzie wytrwają i będą uczczeni przez Boga, kiedy zaczną się prześladowania ze strony przeciwnika. Jednych uda się jemu przekupić i staną się ofiarami strachu i gróźb, lecz niewielu trzymających się mocno zasad wiary będą się umacniać i działać w imieniu Boga, a to może oznaczać, że pochlebstwa będą bezsilnymi wobec ich nieugiętości i nieprzekupności, ich siła i cała władza będą musiała ustąpić przed ich niepokonaną siłą.

 

  • Serce, które wstępuje na prawidłową drogę.

 

Samo kierowanie się rozsądkiem w rozumieniu czynów Chrystusowych jest niewystarczającym. Prawdziwe przywiązanie do Chrystusa rozpoczyna się w sercu. Jeżeli ono nie jest skierowane na ten cel, to wasze zasady obojętnie jak dobrymi by nie były obwisłe jak słabo naciągnięta cięciwa i okażą się zupełnie nieprzydatnymi w czasie bitwy. Niezdecydowanie nigdy nie pójdzie do boju nawet w imieniu Chrystusa. Obłudnik może przejawiać na chwilę stanowczego ducha, lecz kiedy go utrącą za coś czułego, co go rozczuli, to zaraz odstępuje od wiary. Innymi słowy, on nie wytrzyma jeżeli tylko będą wymagania, aby wyrzec się tego do czego dążyło jego zepsute serce. Jeżeli jesteś prawdziwym żołnierzem, to niechaj twoje dążenia znajdują zaspokojenie ale nie w czymś mniejszym od Chrystusa z nieba. Gdyż te małe rzeczy zaczną naigrawać się z was i całkowicie zawładnąć waszym sercem. Wspomnijcie króla Jehu jak bardzo śmiałym i odważnym był on na początku swojego panowania, lecz dlaczego zdecydowanie zmieniło się u niego kiedy jeszcze to dzieło polecane przez Boga nie było wykonane ani w połowie. A to dlatego, że jego serce nie było tylko skierowane na Boga. Ta sama rządność, która podgrzewała jego gorliwość to na koniec zadławiła go i zniszczyła. Ażeby osiągnąć swój cel on poszedł na kompromis z nieczystymi. A kiedy zasiadł na tronie nie wprowadził tych Bożych zamysłów w życie, bojąc się, że to spowoduje rozdrażnienie wśród nieczystych i w rezultacie czego jego królestwo zaczęło być po kawałku uszczuplane. 2Kró. 10:32 Mówiąc w skrócie ziemskie zadowolenia silniej pociągały jego aniżeli życzliwość Boża.

 

 

II

 

Chrześcijańskie powołanie do służby

 

Podstawowe rozporządzenie

 

Jako żołnierz chrześcijanin powołany też do czynnego życia. To powołanie według swojej natury jest niezgodne z błogim spokojnym, obojętnym współistnieniem. Jeżeli macie nadzieję na to, że wasza służba będzie lekką, taką jaką mają rezerwiści podczas letnich zgrupowań, to powinniście się poważnie zastanowić. Nakazy, którym musimy się podporządkować są surowe. Podobnie apostołowie tak czynili i ja nie chciałbym pozostawić was w niewiedzy i dlatego wyliczę niektóre dotyczące was zarządzenia.

  • Wyrzeknijcie się grzesznych zamiłowań.

Grzechy, które są tak bardzo miłe dla naszego serca pow inne być rozdeptane. Do tego celu potrzebne są niemałe siły i męstwo. Wy na pewno myślicie, że Abraham przeszedł przez same trudne doświadczenie, kiedy to otrzymał polecenie, aby wziąć Izaaka, jedynego syna, którego miłujesz. Rodz. 22:2 i swoimi rękoma połóż na ołtarzu i zabij i zapal ogień i ofiaruj. Lecz cóż to jest w porównaniu z takim poleceniem: Chrześcijanie weź ty swoją namiętność, którą tak pieścisz, a która jest tak droga dla twojego serca, tak jak najbardziej umiłowane dziecko, swojego Izaaka, grzech, w którym znajdujesz tak wielką rozkosz. Połóż na nie ręce i przynieś na ofiarę je, przelej przede mną jego krew, przebij go ofiarniczym nożem w samo serce i uczyń to z radością i z pokorą w sercu. A to przewyższa ludzkie siły. Nasza namiętność nie będzie leżeć na ołtarzu jak Izaak cicho, spokojnie bez szemrania, albo jak baranek milczący, który jest prowadzony na rzeź. Izaj. 53:7 Nasze ciało będzie wrzeszczeć rozdzierając nasze serce swoim wrzaskiem. Kto opisze męczeńską walkę duszy, którą musimy przejść i przeżyć, ażeby zmusić siebie i nasze serce do podporządkowania się temu poleceniu. Kto poprowadzi przeciwko zwinnej i przebiegłej cielesnej naturze, w której namiętność znajduje dla siebie usprawiedliwienie. Kiedy Duch Święty obwinia was w grzechu, szatan będzie usiłował (pokazać)jego znikomość to przecież taka błahostka, oszczędź jego. Albo podkopuje waszą duszę obietnicą zachowania tajemnicy. Ty możesz pozostawić mnie i zachować swoje dobre imię. Ja nie będę się pokazywać w twoim towarzystwie i nie zhańbię ciebie w oczach ludzi, którzy są wokół ciebie. Możesz schować mnie w cichym kąciku twojej duszy (nawet zgodzę się na położenie nawet na peryferiach, za opłotkami twojej duszy) pozwól mi tylko w tajemnicy obejmować twoje myśli i uczucia. Jeżeli ta prośba nie zostanie zaspokojona, to szatan będzie prosić, aby odwlec tą rozprawę na potem, doskonale wiedząc o tym, że większość namiętności wymusi zwłokę na wykonanie wyroku i że w końcu otrzymają ułaskawienie. I im dłużej my opóźniamy, tym trudniej przedrzeć się przez sieci splecione przez tego słodkiego obrońcę grzechu i śmierci i doprowadzić wyroki do wykonania.  Nawet najbardziej mężni mężowie znani z historii stawali się łupem diabła. Oni powracają z pola bitwy ze zwycięskim znakiem, a następnie żyli i umierali jako niewolnicy  niezmienionej namiętności. Oni są podobni do wielkiego Rzymianina, który nawet w czasach świętowania wielkiego triumfu nie spuszczał oczu z kurtyzany, która sobie spacerowała ulicą. Człowiek, który upokarzał imperia, ze wzrokiem niewolnika wlepionym w jakiejś tam kobiecie sam był zniewolony.

  • Podporządkowujcie swoje życie Chrystusowi.

Myśmy otrzymali polecenie, aby nie miłować świata i nie stosować się do tego, co on nam mówi. Nie idźcie na kompromis z nienormalnymi obyczajami naszych czasów. Chrześcijanin nie powinien być na tyle ustępliwym krawcem, aby skracać płaszcz swojej wiary, aby podporządkować się modzie. On powinien trzymać się twardo tej zasady, demonstrując swoje niebiańskie pochodzenie. Potrzebne jest tutaj wielkie męstwo, ażeby nie zatracać uwagi na upokorzenia, którym się poddajecie  poprzez swoje poglądy. Na wieli żal wielu nie wytrzymuje tak wielkiego nacisku. Bardzo często dzieje się tak, z tymi, którzy boją się podporządkować Chrystusowi. Jan 7:13 że oni po prostu zrzucają swoje peleryny, a narzucają coś innego na swoją kapłańską odzież osądzani przez sprawiedliwość, odchodzą. Wielu utraciło niebo tylko dlatego, że wstydzili się iść tam w błazeńskich kitlach i chałatach. Pomiędzy tym dopóki oni się naśmiewają inni prześladuję chrześcijan nie podporządkowując się światu według praktycznych zasad. Oni powinni pląsać pod rytm dud Nebukednasara, albo  być spalonym w piecu. Dan. 3:15 Za pomocą takich forteli starano się zwabić w sieci Daniela, który żył prawidłowo tak, ze jednym oskarżeniem stał się ten, który go oskarżał za wierność względem tego w co on wierzył. Dan. 6:5 A teraz powiedzcie ileż to jest możliwości odejścia, które może wymyślić tchórzliwe serc w sytuacji, kiedy decyduje prawo życia albo śmierci i chrześcijanin powinien się wyrzec swojego Boga albo stać się ofiarą krwiożerczych przeciwników. Cześć  i chwała dla chrześcijanina, którego wrogowie są zmuszani, aby przyznać, ze on na pewno nie będzie postępował po naszemu. Chrześcijanin, który spotyka się z tak silnym sprzeciwem powinien mocno się trzymać w siodle swojej wiary, w przeciwnym wypadku zostanie powalony na ziemię.

  • Omijajcie kamienie potknięcia.

W kościele zawsze znajdują się ludzie, których poważne błędy w służbie i w zachowaniu powodują przeszkody na drodze wierzących ludzi. Wy powinniście być przeniknięci świętym zdecydowaniem, aby pokonać tę trudność. Dążcie do tego, aby być podobnym do Jozuego. Kiedy Izraelici zbuntowali się i chcieli powracać do Egiptu, Jozue pozostał wiernym swojemu powołaniu. On powiedział tak, że nawet wtedy kiedy wszyscy odłączą się i on pozostanie sam to i tak będzie służył swojemu Bogu.

  • Spolegajcie na Bogu w każdych okolicznościach.

Bywają wypadki, ze chrześcijanin powinien polegać na odchodzącym Bogu. Kto chodzi w ciemności i nie jaśnieje mu promień światła ten niech zaufa  imieniu Pana i niech polega na swoim Bogu. Izaj. 50:10 Wiara powinna uczynić śmiały krok, ażeby wejść na terytorium kapłańskie Boga z takim samym zapałem i aktywnością z jakim Estera weszła na dziedziniec króla. Nawet kiedy uśmiech nie  oświeca Jego oblicza i On nie wyciąga złotego berła, aby nas wezwać do Siebie., powinniśmy uczynić krok do przodu z pełnym zdecydowaniem. Jeżeli mam zginąć, to zginę. Est. 4:16I to zdecydowanie podniesie naszą wiarę, abyśmy uczynili jeszcze jeden krok. My powinniśmy mieć pełne zaufanie i do Boga, który zabija. Powinniśmy powtórzyć za Jobem: On mnie zabije... jednak swojej sprawy będę bronił. Job 13:15 tylko pokorna wiara pozwoli duszy nieustannie posuwać się do przodu, a w tym czasie jak wydawałoby się Bóg spala ogniem i rzuca zagniewane spojrzenie przeszywające ją jakby zatrutymi strzałami. To nie jest lekka sprawa będzie prawdziwym doświadczeniem wytrzymałości chrześcijanina. Lecz podobną odwagę spotykamy u prostej kobiety kananejskiej , która dała godny odpór Chrystusowi śmiało wykorzystując Jego dowody i swoją pokorę. Mat. 15:22-28

  • Nie schodźcie z drogi do końca swojego życia.

Wasza sprawa powinna zakończyć się wraz z waszym życiem. Upór stanie się kolcem pod waszym siodłem (żądłem, cierniem w waszym ciele) I kiedy droga będzie wydawać się niekończącą się, a wasza dusza przed czasem zacznie się wpraszać do naszego obiecanego pokoju. A to jest bardzo trudne w naszym powołaniu. Bo jak wiemy, że wielu wstępuje do armii Chrystusa pragnąć uczestniczyć w jednej lub w dwóch bitwach, lecz czując, ze wielu z nich kończy swoją służbę dezercją. Dlatego oni lekko poddają się  przekonaniu, aby przyjąć tą lub tamtą wiarę, impulsywnie wstępują do służby w chrześcijańskim wojsku i tak samo lekko odmawiają służby w chrześcijańskim wojsku nie poddając się obowiązkom. Tak jak nowy księżyc pokazują się na niebie wcześnie wieczorem i znikają na długo przed końcem nocy. Bądź zawziętym, nieugiętym, to jest naprawdę trudny nakaż. Codzienne noszenie krzyża, ciągła modlitwa, czujność we dnie i w nocy, nie możliwość odłożenia oręża na stronę, ażeby sobie swobodnie pooddychać. Lecz to wszystko jest robione poza Chrystusem przez małodusznych. Lecz wasze powołanie jest inne, aby przekształcić chrześcijański wysiłek w codzienną pracę bez odpoczynku. Takich przykładów jest wystarczająco dużo, ażeby pokazać jak jest wiele potrzeb przed wami i jak wiele potrzeba wam męstwa i zdecydowania. Otrzymanie podobnego męstwa – jest następnym tematem naszego posłuszeństwa.

 

III

 

Pouczenie: Umacnianie się Panem

 

Źródło siły świętych

 

  • Wezwawszy wszystkich świętych do męstwa i zdecydowane przystąpienie do bitwy za wiarę, apostoł prowadzi nas do Pana, do źródła siły. Umacniajcie się w panu. Siłą ziemskiego pułkownika jest siła jego wojska – on leci na ich skrzydłach. Jeżeli te skrzydła są uszkodzone, to on okazuje się bezradny. A w armii świętych siła na Panu sile. Bóg może zwyciężyć swoich wrogów bez czyjejś pomocy, a święci nie mogą się ostać nawet w najlepszym wypadku bez czyjejś pomocy, bez ingerencji Bożej ręki. Jedno z imion Bożych brzmi „Sędzia Izraela” 1Sam. 15:29 (w jęz. Polskim Chwała Izraela) On był siłą serca Dawida. To z nim ten młody pasterz mógł pokonać Goliata, olbrzyma, którego bało się całe wojsko. Bez Bożej siły Dawid tak samo by się lęka już samych słów olbrzyma. Dlatego on napisał. Błogosławiony Pan skała moja. On zaprawia ręce moje do walki, palce moje do boju. Ps. 144:1 Tak wiedz, że Pan jest twoją siłą w bitwie z grzechami i szatanem. Niektórzy pytają cię czy może zdarzyć się grzech bez uczestnictwa szatana. Jeżeli oni zapytają, a czy może dokonywać się Boże dzieło bez Boga, bez Bożego uczestnictwa. To odpowiedź zabrzmi z całą stanowczością: Nic beze mnie uczynić nie możecie. Jan 15:5 Paweł wyraził się tak: Nie jakobyśmy byli zdolni...2Kor. 3:5 My chrześcijanie rządzimy skarbnicami łaski, jednak ona znajduje się tak jak woda na samym dnie studni i nie podnosi się ile by jej nie wyczerpywali. Na początku Bóg powinien doprowadzić ich do poruszenia swoją ożywiającą łaską. I wtedy ona wyleje się jak potok. Paweł mówi: Pragnienie jest we mnie, aby czynić dobro, lecz brak wykonania. Rzym. 7:18 I pragnienie i postępowanie wypływające z tego pragnienia – od Boga. Albowiem Bóg ci to jest, który sprawia według upodobania Swego i „chcenia i wykonania” Filip. 2:13 Bóg znajduje się u podnóża, a także i na końcu drabiny kierując duszę na każdy stopień wchodzenia do prawidłowego spełnienia. I jeżeli wzięliśmy się za pracę jak długo będziemy do niej przywiązani. Tylko do tej pory dopóki nas będzie podtrzymywać ta sama ręka, która wprowadziła nas na tą drogę. Siły, które on nam daje bardzo szybko się wyczerpują. Dlatego, aby zachować niezmienność kapłańskiego kursu, powinniśmy każdej siły czerpać siły z tego niebiańskiego źródła. Chrześcijanin jest podobny do kubka, który pozbawiony jest podstawy i nie można go postawić, ani utrzymać w nim tego, co do niego nalano, jeżeli Bóg nie będzie utrzymywał jego silną ręką. Wiedząc o tym Chrystus zanim odszedł do nieba pozostawiając Swoje dzieci prosił Ojca, Ten zatroszczył się o nie, kiedy to będzie nieobecny: Ojcze zachowaj ich... Jan. 17:11 To tak jakby On powiedział: Oni nie mogą pozostać pozostawieni Samymi Sobie. Bo to są jeszcze słabe i bezsilne dzieci, które  nie mogą się zatroszczyć same o siebie. Jeżeli Ty nie będziesz ich podtrzymywał i doglądał ich, to oni utracą darowaną im przeze mnie łaskę i poddadzą się pokuszeniu. Dlatego Ojcze zachowaj ich. Nawet w czasie nabożeństwa czerpiemy siły od Pana. Pomyślcie o modlitwie. Gdzie my znajdujemy tematy do naszych modlitw? Czyżbyśmy umieli się modlić? My nie wiemy o czym się modlić jak należy Rzym. 8:26 Pozostawcie nas samych i nasze modlitwy wprowadzą nas samych w obojętnie jakie pokuszenie i zaczniemy prosić o coś o co nie należy Boga prosić. Ażeby nas ochronić, Bóg podaje nam słowa modlitwy Ozeasz 14;2 Jednak bez rozgrzewających serce uczuć otwierających usta, te słowa będą zastygały na naszych ustach. Na próżno będziemy szukać kanałów  w swoim sercu i przedmuchiwać wszelkie zakamarki w swojej duszy. Nie zauważamy jednej iskierki w swoim ognisku tak jakby nie był potrzebny jemu żaden ogień. Nie, ogień, który roztopi lud serca powinien przyjść z nieba – jako dar Boga, który jest ogniem trawiącym. Hebr. 12:29 na początku Duch  rozciąga się nad duszą, tak jak prorok nad martwym chłopcem ogrzewając jego ciało, następnie dusza zaczyna oddawać część niebiańskiego gorąca sercu. I na koniec duch roztapia serce i modlitwa zaczyna się wylewać z ust wierzącego tak naturalnie jak łzy z oczu. Święty mówi sam lecz inicjatorem modlitwy jest Bóg. W ten sposób widzimy, że siły dla modlitwy i sama modlitwa pochodzi od Boga. To samo ma miejsce i z przyjęciem słowa, zostało nam nakazane, abyśmy uważali na Słowo głoszone, lecz jaką korzyść by ono nam przyniosło, gdyby Bóg nie otworzył nam uszu naszego zrozumienia. W ciągu sześciu miesięcy Dawid słuchał pouczenia o zakonie i pozostał obojętny. Wtedy Bóg przez Nathana rozdmuchałtlące się węgle w jego sercu. Słowo ożyło i Dawid pokutował. I wszystko to czego jego nauczono zanim wmieszał się Bóg, było dobrym i prawdziwym, lecz on pozostawał niewzruszonym dopóki Duch Boży nie rozrzucił popiołu tego zrozumienia i nie rozpalił świętego ognia. Po tym serce w piersiach Dawida zaczęło się napełniać płomieniem, za każdym razem kiedy mówił Bóg. I tak samo to ma miejsce z nami. Duch Boży budzi naszego ducha i otrzymujemy pełną pewność, ze nasza siła jest w Panu. Dalsze wyjaśnienia pomogą nam upewnić się o prawdziwości tego faktu.

 

Znaczenie Bożej siły

 

  • Umysł świętych.

 

Umysł człowieka tak jak i jego ciało uczynione jest przez Boga. Dlatego według już samej natury jest on zależy od Boga. Zdolność, istnienie i działania samodzielne jednak są zależne od Boga  nie mogą być dane komukolwiek innemu. I ta właściwość nigdy nie będzie nadawana żadnemu stworzeniu. Bóg jest jedynym źródłem życia i ochroną życia, więc ludzki rozum istnieje tylko dzięki niekończącemu si potokowi Jego siły. Rozum może tylko określać jako działający wewnątrz człowieka boską siłę powstrzymującą od grzechu. Jeden z dowodów jego pochodzenia zawarty jest w tym, że on opowiada się zawsze za sprawiedliwością i przeciwko grzechowi. Więc on nie może być wytworem naszego serca, na skutek upadku stało się obłudnym. Podstępne i zepsute niż wszystko inne jest serce. Jer. 17:9 Bóg daje rozum, ażeby wszyscy poznali Jego sprawiedliwość i dlatego nikt nie będzie mógł ostać się przed Nim w sądnym dniu i usprawiedliwić się swoją niewiedzą. Rzym. 1 Kiedy wy stajecie się chrześcijaninem, to poświęcacie siebie samego Bogu i Duch Święty zaczyna was udoskonalać w Chrystusie. Wiadomo, ze stwarzając świat nasz Bóg zakończył dzieło stwarzania. I od tamtego czasu już nie stwarza nowych istot. Lecz dzieło opatrzności jeszcze do dzisiejszego dnia nie zakończyło się. Pan Jezus powiedział: Mój Ojciec aż dotąd działa. Czyli innymi słowy, On ciągle troszczy się, o to co uczynił i daje Swojemu stworzeniu siły  dla istnienia i działalności i umiejętności i ono nie potrzebowało artysty, podobnie jak i dom już nie potrzebuje majstra kiedy to ostatni gwóźdź zostaje wbity na swoje miejsce. A Boże stworzenia nigdy nie opuszczają rąk ale Jego. Jeżeli dzieło Ojca – ochrona, to dzieło Syna – odkupienie. I zarówno to jak i też to drugie dokonywane jest w wieczności, to znaczy, że Chrystus nie zakończył Swojego dzieła, kończąc stwarzanie. Bóg odpoczął po zakończeniu stworzenia, a Chrystus dokończywszy oczyszczenia z grzechów zasiadł po prawicy majestatu na wysokościach. Hebr. 1:3 I tam On nadal wstawia się za świętymi zbawiając ich tym samym od nieuniknionej zguby.

  • Natura umysłu.

Umysł chrześcijanina – to nie jest po prostu tylko twór, ale słabe stworzenie uczestniczące w okrutnej bitwie z wyborowymi siłami wroga. I to jest najbardziej ujmujący obiekt napadów szatana i to na pewno z tej przyczyny, że rozum tak lekko staje się zniewolony przez ziemskie troski i bardzo szybko zaspakaja się ziemskimi dobrami. Nawet  najbardziej wytrwały święty wytrzyma tego jeżeli nie otrzyma pomocy. Umysł to dosłownie spadkobierca książę w chwianiu się bezsilny i bezbronny. Szatan zawładnie tronem, jeżeli więc niebo nie weźmie świętego pod swoją obronę, to on stanie się jego podwładnym. Ażeby zdławić bunt, Bóg zawojowuje serce wierzącego i wkłada do niego Swoją wolę, aby ona panowała nad rozumem. Jak w ujarzmionym mieście jedni chętnie poddają się nowej władzy, a inni nie przestają myśleć o jej odrzuceniu. Tak samo i część naszej cielesnej nie chce ustąpić bez walki. Dlatego dla podtrzymania władzy nad sercem potrzebna jest taka sama siła jak i do zawojowania. U nas chrześcijan jest jakaś część nie dotknięta odnową, cześć duszy, która wyraża niezadowolenie ze zmiany władzy. Kto z nas nie odczuwał nacisku swojej niższej natury, wywyższającej swoje osobiste godności. My sprzeciwiamy się podporządkowaniu się pod berło Chrystusowe i to z takim uporem, z jakim mieszkańcy Sodomy sprzeciwiali się perswazji Lota. My jesteśmy na tyle uparci i samowolni, że jeżeli Bóg nie przedłużał nieprzerwanie pokrzepianie stworzonego przez Niego mieszkania w naszym sercu, to pozostali zakorzenieni mieszkańcy, to znaczy wady i ułomności, które powychodziły z różnych nor, gdzie one czaiły się by zniszczyć mające dobre początki umysły. Wszystkie nasze dobre zamiary byłyby zaprzepaszczone przez tych pustoszycieli tak jakby okruchy chleba przez ptaki.

  • Boży zamysł.

Trzecia przyczyna z powodu, której powinniśmy polegać na sile Bożej jest związana z zamysłami dotyczącymi Jego zbawienia.  Bóg postawił Sobie za cel doprowadzenie świętych do nieba taką drogą i w taki sposób, który będzie służył ciągłym przypominaniem o Jego miłości i miłosierdziu. On, mądry Ojciec bardzo dobrze znający lekkomyślny charakter nawet tych najbardziej posłusznych dzieci Swoich. Dlatego, że zdecydował, aby często nawiedzać i obdarowywać je tą lub inną łaską i wtedy kiedy jest to niezbędne. Taki sposób społeczności podkreśla Jego miłość i miłosierdzie przypominając nam o prawdziwym źródle wszystkich dóbr i wzbudza w nas wierność w tym, że nasze potrzeby zawsze będą zaspokojone. Kiedy wy odkrywacie pokój w swojej duszy, albo przypływ sił w swojej pracy, albo podtrzymanie przy zetknięciu się z pokuszeniem, to przypomina: wasze życie błogosławieństwem, które skierowane jest do źródła tych błogosławieństw. Oni nie mogli wyniknąć z waszych wewnętrznych zapasów, albo z jakiegoś ziemskiego źródła. To samo Ojciec niebiański, niezauważalnie wniknął do naszego życia, pozostawiając słodką woń Swojego pocieszenia. To Jego dobry Duch utrzymuje waszą głowę na powierzchni i uspakaja wasze serce kiedy to wewnątrz was szaleje burza. Jego cudowna woń utrzymuje was i nie pozwala spełzać wam w niedowiarstwo, a która dusza po otrzymaniu podobnego pocieszenia mogłaby choćby na chwilę wątpić w miłość i troskę swojego rodzica. Który z waszych przyjaciół miłuje was bardziej – czy ten, który od razu wypisuje czek i wysyła wam go natychmiast, bo dowiedział się, że cierpicie biedę i uważa, że wypełnił swój dług względem was? Albo ten, który porzuca wszystko, przychodzi do was i nie opuszcza was aż do tego czasu, kiedy wszystkie wasze problemy zostaną uporządkowane. I na tym on nie poprzestaje, lecz nadal was odwiedza dopóki kryzys nie minie zupełnie. I jeżeli wy nie staliście się pysznymi, ażeby spotkać się ze swoim dobrodziejem i nie miłujecie pieniędzy bardziej niż całą resztę na świecie, to na pewno będziecie uważać tego, który udzieli wam wsparcia i pozostał przy was. A Bóg jest takim przyjacielem. On wchodzi do waszego serca, zagląda do spiżarni i kiedy zobaczy, że ona jest pusta, uzupełnia zapasy odpowiednio do potrzeb. Albowiem Ojciec niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie... ale szukajcie najpierw ...Mat. 6,32-33 On wie, że wy potrzebujecie siły aby się modlić do Niego i słuchać Jego cierpliwie. Cierpieć za Niego, wierzyć Jemu, ażeby wasze zapasy były uzupełnione. Bóg wybrał taki sposób, ażeby was zapewnić, że nigdy nie doznacie niedostatku. Gdyby troska o prowizji była przedstawiona nam to bardzo szybko stalibyśmy się bankrutami. Bóg wie, że jesteśmy zawodni jak spękane dzbany, z których bardzo szybko wycieka zawartość, jeżeli je odstawimy na bok. Dlatego On ciągle doprowadza nas do niewysychającego źródła Swojej siły i napełnia nas na nowo. A taką troskę On przejawiał względem Izraela na pustyni. On rozwarł skałę i nie tylko ukoił ich pragnienie, lecz uczynił tak, ze woda popłynęła jak potok, ażeby już więcej nie było słychać żalów z powodu braku wody.. a tą skałą  był Chrystus. Chrystus stoi za plecami każdego wierzącego, prowadzi go na wszystkich drogach i obdziela siłą we wszystkich doświadczeniach.

  • Natura Boga.

Na koniec chrześcijanin powinien polegać na boskiej sile z powodu tej przyczyny, że urzeczywistnienie tego zamysłu doprowadzi do powiększenia Bożej chwały. Efez. 1:4,12 Gdyby od początku Bóg obdarował was łaską, która by wystarczyła wam na całe życie i przedstawił wam możliwość posługiwania się Jego rachunkiem, to wy na pewno liczylibyście Jego za bardzo szczodrego. Lecz On jest jeszcze bardziej wielbionym przez otwarty rachunek założony na wasze nazwisko (imię) . Powinniście przyznać, że nie tylko czerpiecie siły z Boga, lecz także i za to, ze będąc dłużnikami za każde wylanie Jego siły On ciągle je wznawia na wszelkiej drodze. Kiedy dziecko podróżuje z rodzicami, to wszystkie jego wydatki pokrywa ojciec. Dokładnie tak samo, żaden ze świętych przychodząc do Niego nie może powiedzieć: Oto niebo, które ja kupiłem swoim trudem i za cenę swoich wysiłków. Nie! Niebieskie Jeruzalem – jest miastem, którego architektem i budowniczym jest Sam Bóg. Hebr. 11:10 Każdy dar łaski jest kamieniem węgielnym, który został położony w chwale. Święci w niedługim czasie zobaczą, że Bóg był nie tylko założycielem, lecz i ofiarodawcą dzięki któremu budowla zakończona. Słowa tej działalności nie rozdziela się na części – trochę Bogu, trochę stworzeniu. Absolutnie wszystkie zasługi należą do Boga.

 

Ważne ostrzeżenie

            Siła chrześcijanina jest w Panu, a nie w nim samym. W takim wypadku kto nie należy do Chrystusa powinien być żałosnym i bezsilnym stworzeniem nie będącym w stanie cokolwiek uczynić dla zabezpieczenia swojego zbawienia. Jeżeli nawet żywe drzewo nie może rosnąć korzystając z soków pochodzących z korzenia, jak może spróchniały pień zacząć rosnąć sam z siebie? Innymi słowy: jeżeli chrześcijanin napełniony Bożą łaską powinien ciągle pokładać nadzieję na sile Pana, to bez wątpienia człowiek pozbawiony Bożej łaski i pogrążony w grzechach, nigdy nie odkryje w sobie takiej siły. Ponieważ Chrystus kiedy byliśmy słabi... Rzym. 5:6 Filozoficzne nauki pod nazwą humanizmu w ciągu długiego czasu schlebiają ludzkiej zarozumiałości. Ono podnosi siłę i mądrość ludzką, wabiąc jego obietnicami spełnienia pragnień, czci i sławy. Bóg rozsiał podobnych do nich budowniczych Babilońskiej wieczerzy i ogłosił Swoje wyłączne prawo do wieczności. Niech się zawstydzą synowi pychy, którzy wierzą w siły przyrody i myślą, że człowiek może wybudować drogę do nieba z cegieł i zaprawy swoich cielesnych możliwości. Wszyscy, którzy przebywacie właśnie w takim stanie i chcecie być mądrymi, aby siebie zbawić, to będziecie musieli zaraz na początku przyznać się do swojej głupoty. Odwróćcie się od cielesnej mądrości, która nie jest w stanie przeniknąć do duchowych tajemnic i proście o mądrość Boga dającego chętnie i bez wypominania. Jak. 1:5 A teraz słowo do chrześcijan: Wiedząc, ze cała wasza mądrość jest uzależniona od Boga, a nie od was samych, pozostawajcie pokornymi, kiedy Bóg was błogosławi i wykorzystuje więcej niż innych. Zakładając swój lepszy garnitur w Bogu, a nie w was samych pozostańcie pokornymi i nie zapominajcie kto go uszył i Kto zapłacił za niego. Przychylność Boża to nie jest sprawa, nie jest to czyn waszych rąk i nie nagroda za wasze usługi. I jeżeli przyswoiliście sobie siłę Boga i zapisaliście na swoje konto, to On przeprowadzi rewizję i przywróci, to co należało do Niego. Nawet jeżeli Bóg nie skąpi na wasze duchowe utrzymanie, to On posiada rachunek na Swoje Imię i On może jednocześnie doprowadzić do duchowej nędzy jeżeli stracicie Jego łaskę. Dlatego chodźcie w pokorze przed Bogiem mądrze rozporządzając siłą dostępna dla was i myślcie o tym, że siła jest pożyczoną. Komu przyjdzie taka myśl, aby stracić, to co zostało wymodlone. Kto poda ubogiemu, który rzuca się na otrzymaną jałmużnę. A jak wy będziecie mogli patrzeć Bogu w twarz i prosić o coś tam jeszcze jeżeli stracicie to, co było wam darowane przez tak wielkie miłosierdzie.

 

IV

 

Pouczenie o przywłaszczeniu potęgi siły Jego

 

Paweł kontynuuje swoją wypowiedź wskazując na źródło naszej siły... potęgą Jego siły. Od razu wynikają dwa pytania. Po pierwsze: co oznacza „potęgę Jego siły” i po wtóre, w jaki sposób niewierzący może skorzystać z taj potęgi

 

Co oznacza „potęga Jego siły”?

 

Mówiąc prostym językiem oznacza to potężną Bożą silę. Mamy podobny zwrot: „ku uwielbieniu chwalebnej łaski Swojej... a więc ku chwale Jego łaski – i my z tym spotykamy się w liście do Efez. 1:6 Pan daje nam opis „jak jest silną i potężną” a nieraz jako „Wszechmogąca” Sprawa dotyczy jednak tego abyśmy poznali sens bezpośredni potężnej siły Boga.

 

Przywłaszczenie Bożej potęgi

 

W jaki sposób wierzący czerpie ze źródła Jego potęgi. Aby umocnić się potęgą siły Bożej wymagane są da akty wiary: Po pierwsze: Powinniście posiadać twarde przekonanie, że Pan ulokował si ę w Swojej wszechmocy. I to jest podstawowa zasada. I po drugie powinniście wierzyć nie tylko w to, że Bóg zamieszkał, lecz że Jego  potęga została skierowana ku waszej ochronie. Bóg ma nadzieję, że wy spotykając  jakieś doświadczenie lub pokuszenie, będziecie opierać się na Jego ręce. . Jako ojciec idący niebezpieczną ścieżką podaje swoją rękę dziecku tak i Bóg wyciąga Swoją potęgę do wiary świętych. W taki sam sposób podtrzymywał Abrahama, Izaaka i Jakuba, których wiara była poddawana bardzo surowym doświadczeniom, które spadły kiedykolwiek na świętych. Ponieważ żadna z wielkich obietnic nie spełniła się jeszcze za ich życia. A w jaki sposób dawał się im poznać? Przez demonstrowanie Swojego atrybutu siły. Wyj. 6:3 I to było wszystko czym oni dysponowali, ażeby twardo stali na ziemi. Oni żyli szczęśliwie i umarli otoczeni uznaniem i poważaniem, przekazując obiecane obietnice swoim dzieciom. Oni nigdy nie wątpili ponieważ te obietnice dał im Wszechmogący Bóg.

 

Przyczyny zaufania do Bożej potęgi

 

 

  • Wiadomości o Jego dawnych dokonaniach.

 

W przeciągu całej historii Bóg udowadnia, że włada wystarczającą potęgą, lecz uwierzyć temu, że Bógjest wszechmocny nie jest lekko. Częściowo na na skutek otrzymania łaski, Mojżesz był taką gwiazdą pierwszej wielkości, lecz popatrzcie jak nierówno migotała jego wiara dopóki nie przezwyciężył swoich wątpliwości. On mówił do Boga: Sześćset tysięcy pieszych liczy lud pośród, którego jestem, a Ty mówisz dam ci mięsa i będą jeść przez cały miesiąc. Czy można zarżnąć dla nich tyle bydła. Liczb 11:21-22 Ten święty człowiek na jakiś tam czas stracił z pola widzenia wszechmoc Boga i zwątpił w to czy Bóg będzie mógł wypełnić to co obiecał. I dlatego z takim pośpiechem mógł on powiedzieć to co było jawnym dla jego duszy: Boże czy Ty nie przeceniłeś Swoich  możliwości tym razem? Twoja obietnica nie może być zrealizowana tym razem. Bóg skomentował tą obawę w ten sposób: Czy ręka  Pana jest za krótka 23w Podobnie do tego, tak samo i Maria rozważał, a o tym czytamy w Nowym Testamencie: Panie gdybyś tu był nie byłby umarł mój brat. A jej siostra dodała jeszcze: Panie już cuchnie. A były to sprawiedliwe kobiety, lecz i u nich pojawiły się duże wątpliwości dotyczące mocy Chrystusa. Jedna ograniczyła Jego możliwości do miejsca – Gdybyś tu był... To tak jakby Chrystus nie mógł wzbudzić Łazarza z martwych nie będąc tam. Inna ograniczyła jego możliwości w czasie: już cuchnie... To tak jakby Pan Jezus spóźnił się i już śmierć nie mogła wypuścić na wolność swojego więźnia na Jego rozkaz. Nie patrząc na ich wiarę, Bóg pokazał Swoją wierność. Dlatego chrześcijanie, zanim zaczniecie wskazywać na niedostatki ich wiary, skontrolujcie czy nie ma rozdarcia w waszej wierze. Nie chwalcie się tym, że wiara wasza nie potrzebuje ciągłego umacniania i dodatku większych sił w celu uznania wszechmocy Boga. Można pozostawiać zarozumiałym widząc, że nawet ci bohaterowie wiary byli poddani pokusom.

 

  • Wasz aktualny problem.

 

Nie mając siły od Boga nie będziecie mogli wytrwać w czasie doświadczenia. To przewyższa ludzkie możliwości. Przedstawcie sobie, że wy wkładacie wszystkie siły w budowę bastionów, które by chroniły waszą  duszę od pokuszeń, a szatan bezustannie podkopuje pod waszym zdecydowaniem. A jak macie się zachować? Nie poddając się zwątpieniu niech wasza wiara zastuka w okno Boga, tak jak ten człowiek z podobieństwa, który o północy przyszedł prosić chleba do swojego przyjaciela i Ten kto wiecznie zachowuje przymierze pomoże wam. Nie opuszczajcie rąk, nawet jeśli doświadczenia zwalają się na was jeden po drugim. A wiara jest to wytrwała łaska. Jeżeli wasza dusza nie odrzuca potęgi Boga kategorycznie, to wiara, wasz posłaniec wytyczy ścieżkę aż do tronu. Wątpliwości przynoszą wierze straty, lecz nie pozbawiają jej dyspozycyjności. Nawet jeżeli wy przyjdziecie do końcowej konkluzji, że Bóg nie może przebaczyć ani zbawić i nie może przyjść wam na pomoc, to wtedy ugodzi waszą duszę w samo serce. I wtedy ona upadnie do nóg diabła, całkowicie bezsilną, ażeby w dalszym ciągu być zależną od jego pokuszenia. Zapamiętajcie: Ten kto wyrzeka się swojej wiary w czasie duchowego pragnienia porównywalny do głupca, który wyrzuca swój kubek już pierwszego dnia suszy.

 

  • Jego niekończące się pragnienie.

 

Wola Ojca zawsze skierowana jest na to, abyśmy ufali tylko Jemu. Bóg potrzebuje, abyśmy Jego nazywali Wszechmogącym. On domaga się abyśmy ufali całkowicie Jemu. Mądre to dziecko, które postępuje tak jak je prowadzi Ojciec. Człowiek może być mądrym, miłosiernym, lecz Najmądrzejszym, Miłosiernym i Wszechmocny jest tylko Bóg. Kiedy my opuszczamy przebudówkę nazwaną imieniem Boga, które jest podobne do tych, które noszą śmiertelnicy. A na które On może nie odpowiadać, gdyż Jego zainteresowanie w wykonaniu tego wymagania wyrażane jest przez różne środki. Po pierwsze, przez srogie polecenia, aby było oddawana Bogu chwała za Jego potęgę. W swoich stosunkach z rodem ludzkim On dał w jasny sposób poznać, że cała potęga należy do Niego i On nie dzieli Swojej chwały z nikim. Nie bójcie się tego czego on się boi, ani się nie trwóżcie. Tylko Pana Zastępów miejcie za świętego, niech On będzie waszą bojaźnią. Izaj. 8:12-13 I nie tylko wtedy kiedy On w cudowny sposób objawia Swoją potęgę. W czasie trudnym, w samych niesprzyjających okolicznościach wiara powinna kierować się do Ojca z chwałą Jego wielkości. Ciężkie kary, z którymi przychodzi Bóg, kiedy my przejawiamy niedowiarstwo do Niego, tak samo świadczy o przyznaniu Jego Wszechmocy. Nasza wiara ma dla Boga takie znaczenie, że On karze Swoje umiłowane dzieci, jeżeli one przejawiają brak wiary właśnie w tym zagadnieniu. On chce abyśmy ufali Jemu nawet wtedy kiedy nam się wydaje, że nic nam się nie uda. Nie powinniśmy sprzeczać się lub rozważać, my powinniśmy podporządkować Jemu trzymając się za Jego obietnice. Bo Jego wszechmoc będzie wylana na nas. Zachariasz tylko zapytał się anioła: Po czym to poznam? Jestem bowiem stary i żona moja w podeszłym wieku. Łuk. 1:18 Lecz za zuchwałość z którą on poddaje w wątpliwość Bożą Wszechmoc, on od razu został ukarany i stał się niemym. Bóg pragnie, aby Jego dzieci wierzyli Jego Słowu i nie wątpili ani nie podważali Jego wszechmocy. Wyróżniającą się cechą wiary Abrahama była ufność, że Bóg jest silny i wypełni to co obiecał. Rzym. 4:21 Ażeby spowodować zaufanie Pan często ingerował w nasze ziemskie sprawy, zdecydowanie wstawiając się za Swój lud. Nieraz On pozwalał, aby podnosić głowę wrogiej sile, aby mogąc wmieszać się w samym odpowiednim momencie stawiając Sobie pamiątkowy obelisk. I takie obeliski będą stać na ruinach, tam gdzie ktokolwiek podważać Jego Wszechmoc. I każdy świadek Jego interwencji będzie musiał przyznać: tak to jest  ręka Wszechmogącego. Podobnie było z Łazarzem. Chrystus pozostawał z dala dopóki ten człowiek nie umarł, ażeby potem można było w normalny sposób objawić Swoją Wszechmoc. W Starym Testamencie Bóg nieraz działał właśnie w taki sposób. Wspomnijmy wyjście Izraela, gdy Bóg wyprowadził go z Egiptu. Przecież gdyby ich wyjście było w czasie kiedy to Józef był u szczytu władzy, to ich wyjście nie spowodowałoby  żadnych trudności, lecz Bóg odłożył wybawienie aż do czasu kiedy to u władzy będzie „pyszałek” faraon, który będzie w okrutny sposób obchodził się z izraelitami, aby u Jego dzieci nie było żadnych wątpliwości, co do tego kto i dlaczego ich uwolnił z niewoli. Okresowo czasowa interwencja Boża pokazuje, że możecie wierzyć w Jego Wszechmoc i to należy do was, a jest skierowane dla waszej ochrony i pokrzepieniu we wszystkich doświadczeniach i pokuszeniach. Bóg w cudowny sposób wyprowadził Izraelitów z Egiptu. I czyżby On mógł ich pozostawić na brzegu Morza Czerwonego, aby dalej szli szukając drogi do Kanaanu, licząc tylko na swoje własne siły i swoje możliwości. O, nie! Pan Bóg ich nosił jak Ojciec Swoje dzieci przez całą drogę, którą oni szli. Powt. 1:31 Wyzwalając w duszy pragnienie wyzwolenia się z łap diabła. I Bóg wyprowadza ich z duchowego Egiptu Swoją przekształcającą łaską. I jeżeli święty spotyka się ze sprzeciwem na swojej drodze i to całego kraju, to jak on może ocaleć przechodząc przez wrogie i obce granice. Sam Bóg bierze jego w objęcia Swojej  bezgranicznej siły. Którzy mocą Bożą strzeżeni jesteście przez wiar ę w zbawienie. 1Piotr 1:5 Potęga Boga – to są plecy na których was Chrystus niesie, Swoją utraconą owcę i to niesie z radością. Łuk. 15:15 Potęga Bożej siły to są skrzydła, na których wy w pełnym bezpieczeństwie przeniesieni jesteście do sławy. Wyj. 19:4

 

Więzy zabezpieczające Bożą potęgę

 

  • A to jest bliskie pokrewieństwo ze świętymi.

 

Ścisłą więź Boga ze Swoimi świętymi gwarantuje ich prawo do Bożej Wszechmocy. Wy jesteście kochanym dzieckiem Boga, a większość rodziców troszczy się o swoje dzieci. Nawet kura gromadzi swoje wylęgnięte kurczęta pod swoje skrzydła, kiedy zbliża się niebezpieczeństwo. Na ile wyższe jest dążenie Boga, który staje się Ojcem podobnych instynktów do Swojego stworzenia, aby zgromadzić wszystkie Swoje siły, aby ochronić was. Kiedy matka słyszy krzyk dziecka, to bardzo szybko rozpoznaje krzyk i mówi to jest krzyk mojego dziecka i porzuca wszystko i biegnie do niego. Tak sami i Bóg odpowiada na płacz Swoich dzieci.

 

  • Jego miłość do świętych.

 

Miłość Boga do Jego świętych doprowadza Jego potęgę do Jego działania. Ten kto posiada Boże serce, nie doświadcza niedostatku w Bożym wsparciu. Miłość jednoczy wszystkie pozostałe uczucia i doprowadza do ruchu wszystkie pozostałe odczucia człowieka. Podobnie miłość Boga pobudza do działania wszystkie Jego pozostałe cechy. Bóg troszczy się o wszystkie Swoje stworzenia, lecz wierząca dusza, przedmiot Jego szczególnej miłości, nawet w porównaniu z miłością, którą On miłuje Swojego Syna. Jan 17:26 kiedy dusza wierzy, przedwieczny zamysł Boga o tym kogo On wybrał w Chrystusie na początku stworzenia, zbliża się do zakończenia. Możecie sobie przedstawić jak bardzo Bóg miłuje Swoje dziecko, które On tak długo nosił w łonie Swojego odwiecznego zamysłu do tego czasu kiedy wypowiedział słowo, które założyło podstaw ę dla początku świata, to na ileż więcej radości doświadcza widząc owoc Swojej pracy. Urzeczywistniając Swoją wolę w takim wymiarze Bóg na pewno mobilizuje wszystkie siły, dla ochrony wierzącego, nie życząc Sobie, aby Siebie pozbawić chwały znajdując się w pobliżu domu. Bóg ukazuje jak drogą dla Niego jest dusza wierzącego [przez cenę, którą za nią zapłacił. A od tego, co zostało kupione tak drogo nie jest tak łatwym wyrzec się. On oddał Syna Swego, aby kupić nas i On oddaje do dyspozycji całą potęgę, aby zachować was. Jeżeli wy posiadacie dzieci, to na pewno wiecie jak miłym jest oglądanie waszych dobrych cech, które im przekazaliście. A przecież Bóg jest doskonałym rodzicem i bardzo pragnie oglądać odbicie Swoich cech u świętych. To nic innego jak odbicie Boga w was świętych, doprowadza piekło do tak wielkiej wściekłości, a mianowicie, to w niego celują wszystkie demony ze swojej potężnej broni. Chroniąc was, Bóg chroni też samego Siebie wiedząc doskonale, że przyczyną konfliktu jest On Sam. I Bóg na pewno nie wyśle na wojnę na wasz koszt.

3. Jego wieczne przymierze.

Ażeby przestrzegać i zachowywać Boże przymierze wymagana jest Boża Wszechmoc. Zawierając przymierze Bóg przyłożył Swoją rękę i Swoją pieczęć do Swojej obietnicy i podobnie jak góry zewsząd otaczają Jeruzalem, tak sami i Boże przymierze nie podlega zmianie. Jakie jest Jego imię taką jest i Jego natura – Bóg, który zawsze ochrania przymierze i On nie dzieli Siebie na części. Kilka okruszynek jednemu,  kilka drugiemu, tak jak się karmi wróble. On pozwala wam  oświadczać o prawie do pełnego władania Nim. On zawarł Swoje przymierze z każdym wierzącym. I gdyby komuś było zalecane, aby potykał się za niego używał swoich własnych sił, to silni mogliby się ostać, a słabi polegliby w boju. Lecz zabezpieczeni potężnymi murami przymierza, my wszyscy jesteśmy bezpieczni, ponieważ wszyscy opieramy się na Jego sile. 

 

  • Dobrowolne przyjęcie Jego obowiązków.

 

Na ile Bóg potrzebuje naszego zaufania, On zobowiązany jest pokazać Swoją sprawiedliwość. Wszystkie Jego obietnice wiarygodne i prawdziwe, więc On obwiązał się wykorzystać Swoją potęgę w naszej obronie. Do kogo może zwrócić się ten komu zagraża grzech, szatan lub jego narzędzia. Ilekroć lęk mnie ogarnia – mówi Dawid, w Bogu mam nadzieję. Ps. 56:4 Zyskując (pewność) potwierdzenie tego kto był w potrzebie, możecie nie wątpić, że On was wyda. Wasza dobrowolna zależność od Niego pobudza Jego Wszechmoc, aby stanęła w waszej obronie tak jak krzyk pobudza matkę, niezależnie od godzin dnia do czuwania. On przyjął przysięgę swoich ust, że każdy przybiegnie do Niego znajdzie ukrycie pewne w Nim. Hebr. 6:17-18 Nadzieja osiągnięcia cichej przystani doda śmiałości do waszej wiary, kiedy to wy zwrócicie się do Boga z prośbą o ochronę. Budując Swoim imieniem potężną basztę, Bóg wzywa wierzących do Swojego pokoju mając nadzieję, że oni wejdą tam jakby do Swojego domu.

 

  • Pośrednictwo Jego Syna.

 

Obecność i działanie Chrystusa na niebie przypominają Bogu o Jego obowiązkach ochrony świętych. Nam zostało obiecane, że nasz Zbawiciel będzie się wstawiał za nas przed Ojcem. Wstawiennictwo – jest to czysto dobroczynną działalnością, aby wierzący mogli otrzymać wszystko czego oni potrzebują dla urzeczywistnienia obiecanego przez Boga. Jezus Chrystus – jest naszym pełnomocnikiem doglądający przestrzegania sprawiedliwości i zdolności porozumiewania w naszych stosunkach z Bogiem. Bez względu na to, że Chrystus zasiada obok Ojca i Jego bezpieczeństwu nie zagrażają żadne burze. Jego dzieci nadal biorą udział w walce z szatanem. Oni pozostają w Jego sercu i on  ani przez chwilę nie zapomina o nich. Popatrzcie jak szybko On przesłał wieść apostołom o Duchu Świętym po Swoim wniebowstąpieniu. Kiedy tylko zasiadł na tronie razem z Ojcem, On od razu zesłał Ducha Świętego ażeby nie tylko pocieszyć pierwszych chrześcijan, lecz i wszystkich wierzących, aż do Swojego powrotu.

 

Wypadki, wydarzenia zastosowanie Bożej potęgi.

 

Czy jesteście świadomi, że wsze życie znajduje się pod pieczą Wszechmogącego Boga, to przestańcie się niepokoić o tym, jak walczyć z wrogiem. Nikt nie posiada wystarczającej  siły, ażeby uzyskać nad nim przewagę i nikt nie może poprzecinać naszych obronnych linii bez jego pozwolenia. Kiedy diabeł zanim przygotował atak na Joba poprosił Boga, aby zdjął ochronę ochraniającą tego sprawiedliwego. On powziął wiadomą nam przenikliwość, lecz ludzie zwyczajnie nie tak dobrze uświadomieni o potędze Boga. Oszukani przez swoją duchową krótkowzroczność, oni liczą, że napadając na wierzących zapadają na zwyczajnego człowieka. Oni nie widzą dalej od swojego czubka nosa, lecz wściekle rzucają się na świętego mając nadzieję, że bardzo szybko z nim się rozprawią. Oni nie widzą, że rezerwa wojsk wystawionych dla ochrony świętego  jest niewyczerpalna ponieważ dopełnienie z nieba nie może być wstrzymane przez nikogo więcej jak tylko  przez Boga. Zobaczywszy, że Izraelici ruszyli do ślepej uliczki koło morza Egipcjanie  zdecydowali, ze Izrael znalazł się w pułapce: Zbłądzili... zamknęła ich pustynia. Wyj. 14:3 Tak byłoby w rzeczywistości, lecz do tego wmieszał się Wszechmogący. Jego siła uwolniła ich z pułapki bez jakichkolwiek uszkodzeń. Nie zdążyli się zbytnio oddalić od tego niebezpiecznego miejsca, a już znaleźli się na pustyni nie mając nawet najmniejszego zabezpieczenia nad głową. Tym niemniej oni przeżyli w pustyni 40 lat nie zajmując się rzemiosłem, rolnictwem, nie okradając sąsiednich narodów, nie prosząc kogokolwiek o wsparcie. Czego by nie uczyniła siła Wszechmogącego, aby ich ochronić od nienawiści i siły wrogów bądź to ludzi, bądź diabłów. Pismo mówi o  samowystarczalności Boga. Boża siła stała pomiędzy Izraelitami a Egipcjanami. Ona także szła z Jozuem do Jerycha, ona także spotkała Goliata w dolinie Ejla. Ta sama siła wypędziła  nieczystego ducha z opętanego mieszkańca Gerezeńczyków przywróciła biednej wdowie syna. Czyżby dzisiaj Boża siła osłabła, a nasi wrogowie stali się mocniejszymi. Na pewno nie! Chociaż w naszych dniach nieczyści wyglądają na śmielszych niżeli wrogowie świętych w dawniejszych czasach. W tamtych latach oni nieraz ratowali się ucieczką, kiedy to Bóg pojawiał się wśród Swojego narodu. Obecnie wielu obwinia w swoich porażkach szatana, lecz wcale nie przyznaje się, ze są to zasługi Boga. Pocieszajcie się prawdą ponieważ Bóg tak bardzo miłuje Swoich Świętych, że bez wahania może wykupić całe narody, leżeli tylko tego będzie wymagało Jego przeznaczenie. On pobił wszystkich pierworodnych w Egipcie, ażeby zbawić życie Swojego dziecka Izraela. Izaj. 43:3 Ciągłe przejawy potęgi Boga na korzyść Jego dzieci wyraźnie kontrastuje z bezsilnością tych, którzy nie należą do Chrystusa. Wszechmoc Boga, wyszukane wytworne danie. On postawił je przed Abrahamem i Mojżeszem i dokładnie tak samo proponuje jego świętym we wszystkich czasach. I dopóki oni karmią się nim, to dla upartego grzesznika zostaje tylko żebranie i dopraszanie się. On nie otrzyma ani kropli tej, niebiańskiej siły. Bóg przez Swojego sługę Izajasza ostrzega grzeszników: Oto moi słudzy jeść będą... Izaj. 65:13 Bóg jest w stanie przebaczyć ale On nie wykorzysta Swojej siły na bezwstydnego grzesznika. On jest w stanie zbawić, okazać pomoc w biedzie, lecz jeżeli wy nie pokutujecie, to w jaki sposób możecie liczyć na Jego pomoc.  Ta sama siła, którą Bóg używa dla zbawienia wierzącego, będzie zużyta ku waszemu osądzeniu, ponieważ On zobowiązał Siebie przysięgą zniszczyć każdą niepokutującą duszę. Jakim to narkotykiem będzie  dziędzierzawa bieluń (roślina odurzająca, którą sypano na poduszki w celu odurzania się) jak oni będą mogli spokojnie spać, otrzymawszy ostrzeżenie o następstwach lekceważenia Bożego ultimatum. Grzeszniku szatan może przez kłamstwo zmusić ciebie do myślenia, że jakoby odrzucenie warunków Bożego miłosierdzia wymaga mądrości lub  śmiałości, kiedy to w rzeczywistości jest przejawem głupoty. Twój los jest zależny tylko od Boga. I jeżeli ty nie przystaniesz do Niego teraz, to będziesz musiał odpowiadać na to oskarżenie potem. Wiedz, że straszna top rzecz wpaść w ręce Boga żywego. Hebr. 10:31 A co dotyczy ciebie, święty, to umacniaj się z wiedzą, że obecnie jest wyciągnięta ręka Boga nie w gniewie, a z miłością.  Tą wiarą, która przyznaje istnienie Boga. Wierz i w to, że Jezus i Jego Wszechmoc jest twoim zaufanym przyjacielem. Ty możesz doświadczyć Jego w następujących sytuacjach:

 

  • Pod ciężarem grzechu.

 

Możecie być absolutnie pewni, że nie ma takiego grzechu, który by przewyższał siły Boga. Sam Wszechmogący przewyższa ich mnóstwo. On przejawia pragnienie, aby zbawić was znów i znów. Co On czyni kiedy jest skrajnie rozgniewany z powodu grzechów Swojego narodu? On daje cudowne obietnice: Nie uczynię tego z powodu wielkiego gniewu Mojego, On ogłasza. Lecz dlaczego? Ponieważ Ja jestem Bogiem, a nie człowiekiem. Ozeasz 11:9 To tak jakby On powiedział: Ja pokażę wam Wszechmoc Mojego miłosierdzia. Kto wątpi we Wszechmoc Boga? My wiemy, że On jest silnym, aby przebaczać jeżeli tylko zechce. Lecz wierzący posiada jeszcze więcej pocieszenia, a ono jest zawarte w Jego przymierzu przebaczenia. Nikt  nie może zbawić, ani zobowiązać Boga do wykonania tego, do czego On Sam się zobowiązał. Oto Jego osobiste słowa: Gdyż jest hojny w odpuszczaniu. Izaj. 55:7 Innymi słowy: Ja zatopię wasze grzechy w Mojej miłości i oddam wszystko co posiadam, lecz nie dopuszczę by mówiono, że wasze zło przewyższa moje dobro. Dlatego kiedy szatan straszy strasznymi oskarżeniami wysuwanymi przeciwko waszej duszy, wy możecie  pełną ufnością powiedzieć: Mnie usprawiedliwia tylko Bóg i nikt więcej. On obiecał mnie odrodzić jeżeli Jemu się poddam. A czyż On kiedykolwiek naruszył Swoje obietnice? Dlatego jestem oddany swojemu wiernemu Zbawicielowi.

 

  • Pod wpływem pokuszeń.

 

Jeżeli wy obawiacie się, że pewnego pięknego dnia wpadniecie  w pokuszenia, to bardzo szybko chwytajcie się siły Boga i umacniajcie się ażeby się ostać. Uwierzcie, że w dniu doświadczenia wyjdziecie jako zwycięzcy. Wasz Ojciec uważnie śledzi za wami, kiedy to znajdujecie się na polu walki. Wasze rozpaczliwe krzyki zmuszają Jego do przybiegnięcia. Jozafat ścieśniony przez wrogów wezwał Boga na pomoc i Bóg zbawił go. 2Kron. 20r. Wy także możecie liczyć na Jego pomoc, kiedy was przycisną do ściany. Przypominajcie Jemu jak najczęściej o Jego obietnicach. Albowiem grzech nad wami panować nie będzie. Rzym. 6:14 Chociaż w poprzedzającym wierszu nie ma słowa: Wszechmogący, lecz już sama treść wskazuje na to jak i we wszystkich pozostałych obietnicach. Powtórzcie swojej duszy: Grzech nad wami panować nie będzie, mówi Wszechmogący Bóg. Jeżeli wy chcecie uzyskać to co jest ukryte w tym Bożym atrybucie, to pozostawajcie w jego cieniu. Jaka korzyść z cienia skały jeżeli my siedzimy w słońcu. Innymi słowami: Jeżeli my odchodzimy od Bożej ochrony rzucając się do piekła pokuszenia i nam nie należy dziwić się, że nasza wiara słabnie, a my nie powinniśmy i odstępując wy wpadamy w grzech. Sami w sobie jesteśmy słabi, nasza siła zawarta jest w skale Bożej Wszechmocy. I ta skała powinna stać się miejscem naszego stałego przebywania.

 

  • Pod ciężarem chrześcijańskiego długu.

 

Bardzo możliwe, że wy liczycie, że obowiązki  uzależnione od waszego powołania są zbyt ciężkie dla waszej słabej wiary. Więc zwracajcie się do Boga, aby umocnił ją. Jeżeli jesteście zmęczeni trudnościami i gotowi uciec, podobnie jak to uczynił Jonasz, to pokrzepiajcie się słowami, które były dane Gedeonowi: Idź w tej mocy twojej. Sędz. 6:14 Zacznijcie od tego, co zostało wam polecone i Jego siła zostanie wykorzystana w waszym interesie, odejdziecie od swojego dzieła, a zaraz siła zostanie skierowana przeciwko wam. On ześle burzę w dodatku, lecz powróci Swojego biednego sługę do domu. Wy zostaliście powołani, aby cierpieć. Nie odchodźcie w strachu, Bóg zna granice waszych możliwości. On tak mądrze rozłożył ciężar na waszych plecach, że wy tego nie odczujecie. Jego przenikliwe spojrzenie skierowane na was i kiedy zachwiejecie się od zmęczenia, to On podtrzyma was z waszym ciężarem i przeniesie na miejsce naznaczenia, ogrzewając was w Swoim zanadrzu obietnicy. Lecz wierny jest Bóg... 1Kor. 10:13 Jak wy możecie zadręczać się jeżeli zostaliście włączeni do Jego przymierza. Wasz niebieski Ojciec tak bardzo chce się troszczyć o was, jeżeli wy nieśmiało prosicie o kropelkę pokoju i radości. On bardzo żałuje, że prosicie o tak mało, gdyż chce nakarmić was do syta. Im bardziej wy prosicie, tym lepiej, im mocniej prosicie, tym bardziej serdecznie On was przyjmuje. Śpieszcie się. Przeszukujcie wszystkie zakamarki waszego serca i zbierzcie wszystkie swoje niedostatki, połóżcie je przed Wszechmogącym. Tak jak wdowa poustawiała puste naczynia przed słowem proroka. Ufajcie w niewyczerpalne możliwości Boga dla uczynienia cudu zbawienia. Ile byście naczyń nie przynieśli, to wszystkie będą napełnione. Bóg posiada wystarczająco siły, ażeby dawać, lecz On  nie może odmawiać i właśnie w tym Sam Wszechmogący jest słaby. A ja to ze czcią zauważam. Nawet najsłabsze dziecko z Jego rodziny, które tylko co nauczyło się wypowiadać słowo „Ojciec” jest w stanie „przewyższyć” Jego. Lecz wy w żadnym wypadku nie dopuszczajcie do tego, ażeby słabość wiary waszej utrudniała wam spotkanie z Bogiem. Już sam widok bladego i zasępionego oblicza (zmizerowanego) waszej wiary, miłości i cierpliwości napełni Jego serce współczuciem i upewni Jego o konieczności okazania wam pomocy.

 

Przyczyny z powodu, których Boża siła bywa ukryta.

 

Bez przestanku modliłem się o darowanie mi siły przeciwko pokuszeniom – wyrzekł pewien udręczony chrześcijanin, lecz aż do tej pory moje ręce są puste. I obojętnie jakbym się nie starał, nie potrafię wytrwać. Jeżeli rzeczywiście Boża siła przeznaczona jest dla mnie, to dlaczego nie odnoszę zwycięstw w moim chrześcijańskim życiu?

 

  • Bardzo możliwe, że nie zauważyliście Bożej siły.

 

Przeszukajcie jeszcze raz i na pewno znajdziecie pewne schowane siły, a których wcześniej nie zauważyliście. Bardzo możliwe, że wyście modlili się i oczekiwali, że Bóg odpowie wam w jakiś tam szczególny sposób, lecz kiedy wyglądaliście przez okno, On wszedł drzwiami i to przez tylne drzwi. Na pewno oczekiwaliście na bardzo szybkie ulżenie w swoich cierpieniach, a Bóg zamiast tego dał wam siły do modlitwy, aby modlić się z jeszcze większą gorliwością. Czyżby tego było wam za mało? Każdy lekarz potwierdzi wam, że czym głośniejszy krzyk tym zdrowsze dziecko. Lecz to  jeszcze nie wszystko. Nie zauważyliście, że u was pojawiło się więcej sił dla poświęcenia. Innym i słowy, czy nie wzrasta pokarm dzięki temu żalowi w waszym ciele. Jeżeli to jest tak, to wy walczycie z bardzo silnym przeciwnikiem swoją duszą i walczycie z sukcesem. A co może być trudniejszym od zmuszenia naszej duszy, aby wraz z naszą pychą padły na kolana przed Bogiem.

 

  • Bardzo możliwe, że Bóg celowo opóźnia się z przejawem siły.

 

Jeżeli czekaliście tak długo jak tylko to możliwe, a Bóg i tak nie odpowiedział, to nie pozwólcie swojemu niecierpliwemu ciału obwinić Boga i lekceważyć Go. Lepiej powiedzcie sobie: Mój Ojciec jest mądrzejszy ode mnie i On  mi daje to czego najbardziej potrzebuję. Wiem, że jeżeli On nie wyciągnie do mnie Swojej ręki, to tylko dlatego, że On wie lepiej jak będzie dla mnie korzystniej. Jedna z przyczyn z powodu, których wasze zbawienie jest odkładane, jest zawarta w tym, aby dać wam możliwość okrzepnąć. Każda matka uczy dziecko chodzenia, to ona odchodzi od niego na niewielką odległość i wyciąga do  niego swoje ręce, aby pobudzić je do uczynienia kroku do przodu. Jeżeli ona podejdzie sama, to tym samym szkodzi swojemu dziecku, bo jego nóżki na tyle nie umocnią się i będą słabe. I jeżeli matka miłuje swoje dziecko, to ona pozwala jemu, aby ucierpiało trochę teraz, tym samym zabezpieczyło swoje zdrowie na potem. Miłując Swoje dzieci Bóg czyni to samo pozwalając im na pokonywanie trudności, aby ich nogi chwiejnej wiary umocniły się. Prócz tego nieraz Bóg rozpatruje krytyczne sytuacje jako możliwości przejawu najbardziej szczodrej potęgi Jego. Przedstawcie sobie, że dziecko, które nie tak dawno nauczyło się chodzić, wpada do rzeki. Co czyni matka, ona rzuca się, aby je wyratować. Jej ręce nigdy nie były tak silne i czułe jak w tym momencie. Bardzo możliwe, że wy znajdziecie się na skraju przepaści i wiara wasza jest zupełnie słaba. Lecz wasza dobroczynność nie patrząc na wielokrotne dziury i szczeliny jest jeszcze na powierzchni. Istnieje bardzo pewny dowód Bożej potęgi, pewniejszy niż widok łodzi nadwątlonej, poobijanej falami ciągnionej przez linę holowniczą wchodzącej do cichej przystani, pozostawiającej całą armadę grzechów i diabłów. A co jest warta pomoc dla wątłej łodzi. Ona ma za cel pozostawienie z niczym wszystkie groźne diabelskie liniowce.

 

  • Bardzo możliwe, że wy sami przeszkadzacie swojemu błogosławieństwu.

 

Jeżeli wzywając pomocy zbawienia, przy czym jesteście nastawieni nieprawidłowo, to siła nie dotrze do was. Zadajcie sobie pytanie, jeżeli jesteście odcięci od źródła Bożej potęgi: Czy rzeczywiście ja wierzę, że mi pomoże Bóg i tylko On? A może liczę tylko na samego siebie, na swojego kapłana lub kogoś jeszcze innego. Bardzo możliwe, ze to wcale nie jest takie złe, lecz wy i wasi nauczyciele, to tylko słudzy Boga. Starajcie się, aby spotykać się z Samym Panem. Starajcie się dotknąć Jego i będziecie zbawieni. Czy jestem wdzięczny za darowane mi siły. W czasie biegu na długim dystansie rywale biegną z różną prędkością. Bardzo możliwe, ze i wy jesteście onieśmieleni tym, że wielu z was wyprzedzili inni na drodze chwały. Dlaczego wytężacie siły, aby ich dogonić, bądźcie wdzięczni, że jesteście w stanie biegnąć. W armii świętych nawet ten najniższy wojskowy stopień jest ważny. Wy uczestniczycie w biegu dzięki Bogu, dlatego dziękujcie Jemu za ten przywilej. Pamiętajcie, że każdy kto dobiegnie do mety jest zwycięzcą, nawet słaby święty. A czy nie został zatrzymany potok przez moją dumę? Bóg przestanie zaopatrywać was w siłę, jeżeli wykorzystacie ją dla swojego osobistego wywyższania się. On wie jak szybko pycha unosi was od Niego na swoich skrzydłach. Miłość do was zmusi Boga, aby pozbawił was spawu ((spojenia, zespawania z Nim) jeżeli otrzymane siły odciągną was od społeczności z Nim. Bóg czyni to dla waszego dobra, bo kiedy wasza duma uschnie, to obowiązkowo zwróćcie się do Niego

 

  • Bóg może powołać was stanąć przeciw wyższym mocom.

 

Bardzo możliwe jest, że to co mówiliśmy powyżej, nie rozwiązuje waszego problemu. Wasze serce jest czyste przed Bogiem, a wy cierpliwie modlicie się i oczekujecie. Lecz Bóg nie wyciąga do was ręki. To w takim wypadku powinniście podjąć decyzję, aby żyć i umrzeć w oczekiwaniu, bo bardzo możliwe, że Bóg właśnie tego oczekuje od was. A co może posłuży a za dowód waszej wiary i działalności Bożej łaski jak nie wasz upór. Kiedy będziecie zmęczeni i wyczerpani, to cieszcie się obietnicą o tym, że siły przyjdą. Pismo ogłasza: Lecz ci, którzy ufają Panu nabierają nowych sił. Izaj. 40:31 Prorok nie został posłany wcześniej niż kiedy wdowa miała upiec ostatni chleb. Job  nie doznał ulgi dopóki nie wypełnił Bożego przeznaczenia. Czyż by wam było gorzej niż Jobowi. Starajcie się być podobnymi do niego i wiedźcie, że wasz los jest w rękach Boga, który jest miłosierny i litościwy. Jak. 5:11

 

 

Część druga

 

Zasada pierwsza  (prawo, reguła)

 

ORĘŻ ŚWIĘTEGO (zbroja świętego)

 

Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli

ostać się przed zasadzkami diabelskimi

Efez. 6:11

 

I

 

Chrześcijanin powinien być uzbrojony

 

 

Upewniliśmy się, że naszą wiarę i gotowość do walki podtrzymuje i posila wszechmocna siła Boga, a nie nasze nędzne zdolności. A jak my wykorzystujemy tą siłę w swoim życiu? Paweł nas poucza: Przywdziejcie całą zbroję Bożą, a to oznacza umiejętne posługiwanie się zbroją Bożą według określonego porządku. Przede wszystkim dlatego potrzebna jest zmiana myśli i uczuć. Ten kto chwali się swoją wiarą w Boga, lecz w głębi duszy nie wierzy, nigdy nie będzie bezpieczny w strefie bojowych działań oddzielających niebo od ziemi. Jeżeli on z powodu niedbalstwa lub świadomie nie uzbraja się i nie przyodziewa zbroi Bożej i rzuca się w wir walki z gołymi rękoma, to on podpisuje na siebie śmiertelny wyrok. Opowiadają, ze w Monsterze, jakiś religijny fanatyk próbował odeprzeć atak wroga krzykiem: W imieniu Boga Wszechmogącego odstąpcie. Lecz Dowódca, za którego on jakby walczył nie dał takiego polecenia dla jego odnowionej duszy i dlatego on wkrótce poległ. Jego przykład pokazuje nam jak drogo trzeba zapłacić z powodu braku rozsądku. Jakie śmiałe i bardzo głupie rzeczy wysłuchujemy z ust samych niezbyt dalekich, lecz nierozsądnych śmiałków wśród nas. Oni twierdzą, że ufają Bogu i wierzą w Jego miłosierdzie. Oni pogardzają diabłem i jego intrygami, lecz przy tym stają się nędzarzami i bezsilnymi stworzeniami nie uzbrojonymi w jakąkolwiek zbroję Bożą. Dla czegoś takiego nie ma miejsca w żołnierskim obozie Pana.

 

Uzbrojony święty i jego niebiański arsenał

 

Wezwanie Pawła składa się z dwóch części. W pierwszej Paweł mówi nam co mamy czynić: Przywdziejcie kompletną zbroję Bożą – oto co mamy czynić. Abyście mogli ostać się przed zasadzkami diabelskimi – oto po co mamy to czynić. I tak każdy nowo zaciągnięty do wojska Chrystusowego, powinien być zabezpieczony w oręż. I tutaj nasuwa się od razu pytanie: A co to jest zbroja?

 

  • Chrystus jako zbroja.

 

W poleceniu: Ale obleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa... Chrystus występuje w roli oręża. Apostoł nie mówi, ażeby święty oblekł si ę w trzeźwość zamiast pijaństwa, albo w niewinność, zamiast cudzołóstwa. Nie! On nawołuje, aby oblec się w Chrystusa Jezusa rozumiejąc to tak, że jeżeli śmiertelnik tego nie uczyni, to pozostanie nie uzbrojonym. Zmarnowane uderzenie artylerii diabła odczuwa tylko ten kto nie jest obleczony w moralne lub filozoficzne dobroczynności. Lecz do tego jest przystosowany tylko ten kto oblekł się w zbroję, to jest Chrystus.

 

  • Cnoty Chrystusowe to oręż.

 

Mamy tutaj na myśli – pas prawdy, broń sprawiedliwości, zbroja pancerz i tym podobne. Mamy polecenie, aby oblec się w nowego człowieka. Efez. 4:24 Który składa  się właśnie z tych wszystkich cnót. Sens cały jest w tym, że bez Chrystusa i Jego cnót człowiek jest zupełnie nie uzbrojony.

 

Nieuzbrojony grzesznik i jego tragiczne perspektywy

 

Człowiek pozbawiony Chrystusa i łaski jest nagi i bezbronny, on zupełnie nie jest przygotowany do bitwy z grzechem i szatanem. Na samym początku Adam był w pełnym rynsztunku, lecz diabeł w obłudny sposób go rozebrał. I kiedy tylko został popełniony pierwszy grzech, Adam i Ewa poznali, że są nadzy. Rodz. 3:7 Grzech pozbawił ich oręża i oni stali się nędznymi i niemocnymi stworzeniami. Ażeby wymyślić pierwsze kłamstwo, szatan niewiele musiał się wysilać. Lecz musiał się wiele napracować ażeby jemu zostały otwarte drzwi. I kiedy tylko człowiek otworzył drzwi i pozwolił jemu wejść, diabeł zaraz szybko mianował siebie królem i przyprowadził ze sobą całą świtę śmiertelnych grzechów, ani razu nie obnażając swojego miecza. Chcę powiedzieć, że Adam i Ewa zamiast tego, aby przyznać się w swoim grzechu i prosić o przeznaczenie, oni obwiniają jeden drugiego jako odpowiedzialnego za nieposłuszeństwo. Jak bardzo szybko kłamstwo opanowało ich serca. Od tamtego czasu ludzka natura wcale się nie zmieniła. I tak w takim stanie znajdują się wszyscy synowie Adama i wszystkie córki Ewy. Nagimi znajduje nas szatan i czyni swoimi sługami, dopóki Bóg, który oddał za nas Swojego Syna Umiłowanego, nie zabierze każdą duszę, która pokutuje do Swojego Królestwa. Ażeby lepiej zrozumieć niebezpieczeństwo zagrażające tym, którzy zostali zaskoczeni bez zbroi Bożej zapoznali się z następstwami przebywania nagimi i nie mają zbroi.

 

  • Wyobcowanie od Boga.

 

Byliście w tym czasie bez Chrystusa... Efez. 2:12 Jeżeli wy nie jesteście poddanymi królestwa to wasz stosunek do obietnic i do testamentu związanego z nimi jest taki jaki posiada rzymski obywatel do Londyńskiej Wielkiej Karcie Wolności. Bez Boga wy jesteście samotni w tym świecie. Jeżeli wy popadniecie w biedę, to będziecie musieli sami siebie ochraniać. Jeżeli jesteście obywatelami nieba, Bóg gwarantuje waszą nietykalność w każdej sytuacji. I chociaż szatan miota na was  swoje pełne zgrozy spojrzenia. Lecz on nie śmie wejść na terytorium Boga i dotknąć was bez Bożego pozwolenia. W takim pełnym wątpliwości położeniu okazuje się dusza, która jest zmuszona chronić się od niezliczonych namiętności i wad swoimi własnymi siłami. Ona będzie rozszarpywana jak zając zagnany do (węgła) przez sforę psów gończych. Bóg nie będzie się wtrącał, ażeby zawrócić ich, a szatan będzie jeszcze ich szczuć i podjudzać. . Jeżeli Bóg pozostawi ludzi, to jakimi by oni nie byli wojowniczymi bardzo szybko po ich śmiałości nie pozostanie ani śladu i oni oduczą się potykać. I nawet dzieci będą mogły ich okrążyć. Kiedy wiadomości o umocnionych miastach i niezwyciężonych olbrzymach spowodowała panikę w obozie izraelskim. To Jozue i Kaleb uspakajali ich tak: Nie bójcie się ludzi tej ziemi, będą oni naszym pokarmem, odeszła od nich osłona. Liczb 14:9 czyż nie ryzykuje dusza pozbawiona osłony Wszechmogącego, że będzie skazana na zjedzenie przez diabła.

 

  • Niewiedza.

 

Tylko nieświadoma dusza jest na tyle bez rozsądku ażeby wyjść z twierdzy bez oręża. Ona nieświadoma wroga nie została pouczona jakie niebezpieczeństwo pociąga za sobą wyjście poza bramę. W dopełnieniu wszystkiego jeżeli oni nie oblekli się w Chrystusa, to będą musieli potykać się w ciemnościach. Apostoł mówi: Wy byliście niegdyś ciemnością, a teraz.... Efez. 5:8 Będąc dziećmi światła wy chrześcijanie możecie długi czas przebywać w ćmie dotyczącej ludzkiej tam ludzkiej zasady  lub obietnicy, lecz wy posiadacie duchową przenikliwość, której są pozbawieni niewierzący. Nieodnowiony człowiek zanadto ignoruje, ażeby przeciwstawić się szatanowi kiedy znajomość prawdy pozwala chrześcijaninowi uwolnić swoją duszę, nawet jeżeli ona stanie się więźniem pokuszenia. Nie [poddawajcie się oszustowi. Duchowa ciemność nigdy nie zostanie rozwiana bez pomocy Chrystusa. Jak jest niemożliwością przywrócić utracony wzrok, tak samo i duchowy wzrok utracony  w rezultacie pierworodnego grzechu, nie może zostać przywrócony przez usilne starania ludzi lub aniołów. A to jest jedno z tych niedomagań, które przyszedł uzdrowić Chrystusa. Łuk. 4:18

  • Bezradność (bezsilność, słabość)

Wszak Chrystus, gdy jeszcze... Rzym. 5:6 A co może uczynić nieuzbrojona dusza, ażeby odrzucić jarzmo szatana. Nie więcej niż nieuzbrojony naród, który znalazł się pod jarzmem podboju w roli zdobyczy. Szatan posiada nad duszą taką władzę, że jego nazywają mocarzem, który broni duszę uważając ja za swój dom. Łuk. 11:21 I jeżeli jego nie zatrwożą z nieba, to wewnętrzne nieporządki dla niego nie są straszne. Wszystko u niego jest pod kontrolą. To co Bóg dokonuje w świętym, szatan dokonuje w grzeszniku. Duch napełnia serce miłością i prawidłowymi dążeniami, a szatan napełnia serce grzesznika pychą, pożądliwością, kłamstwem. Podobnie jak pijak, który upił się winem, grzesznik wypełniony szatanem przestaje należeć do siebie i staje się zupełnie bezsilnym niewolnikiem.

 

  • Przyjaźń z grzechem i szatanem

 

Człowiek, który odrzuca możliwość obleczenia się w Chrystusa, staje się buntownikiem i staje się wrogiem Boga. Myślę, że my możemy z ufnością powiedzieć, że każdy wróg Boga z konieczności staje się przyjacielem diabła. A czyż można zmusić kogokolwiek, aby walczył przeciwko swojemu przyjacielowi. Czyżby diabeł mógł dzielić się na części. Czyż więc diabeł siedzący wewnątrz może walczyć z diabłem tym na zewnątrz? Nieraz szatan i cielesne serce wszczynają bijatykę, ale jest to tylko farsa przypominająca walkę szermierzy. Na początku wydaje się wam, ze oni walczą prawidłowo tak jak na polu walki, ale kiedy zauważycie jak oni ostrożnie wymierzają ciosy i kiedy nawet zdarzy się ukłucie, to oni nie zamierzali tego, aby jeden drugiego zranił. Wszystkie wątpliwości rozwiane, kiedy zobaczycie jak oni po walce razem świętują po pojedynku, który był tylko zabawą. Tak samo jak kiedy niepokutujący grzesznik zaczyna pokaz, spektakl walki z grzechem, to pójdźcie w ślad za nim, za scenę dobrych czynów, tam gdzie on zdobywa uznanie świętego. Tam bez wątpliwości zobaczycie w towarzystwie diabła, w normalnej towarzyskiej rozmowie.

 

Szatan i jego zdradliwe zamysły

 

Zastanawialiśmy się nad niektórymi następstwami oczekującymi na tych, którzy nie oblekli oręża Bożego, a to jest wyobcowanie się względem Boga, niewiedza, bezsilność i przyjaźń z grzechem i z diabłem. Jeżeli obleczenie się w Chrystusa jest niezbędnym środkiem chroniącym od tych strasznych napadów, to dlaczego tak wielu odwraca się od słodkiego lekarstwa Jego łaski.

 

  • Naturalna skłonność ludzkiej duszy.

 

Po rozglądnięciu się dookoła i zobaczeniu jak szerokie jest imperium diabła i jak mały skrawek ziemi zajmują poddani Chrystusa a jakie jest mnóstwo  drogocennych dusz zgromadziło się przy diable, i jak niewielki rząd dusz kroczy za Chrystusem pod Jego znamieniem łaski. Na pewno zapytacie siebie: Czyżby piekło było silniejsze od nieba? Czyżby szatan posiadał jakieś zwycięskie narzędzie silniejsze od krzyża Chrystusowego? I jeżeli się zastanowicie nad tym, co ja wam teraz powiem, zdziwicie się nie tym, że u Chrystusa jest tak mało naśladowców, ale tym, ze oni są u Niego. Każdy syn ludzki jest zrodzony w grzechu, w przewinieniu. Ps. 51:9 Kiedy książę tego świata zwraca się do młodej duszy po praz pierwszy z taką lubianą propozycją, to on znajduję ją zupełnie bezbronną i w swoim nieskazitelnym stanie i już zaznajomioną z jego strategią. I w ten sposób szatan podporządkowując ją sobie nie napotyka żadnego sprzeciwu cielesnego serca. . A kiedy w interesie serca potyka się Chrystus , to On proponuje radykalne zmiany. I wtedy egoistyczna dusza przyjmująca rzeczy takimi jakie one są odpowiada Jemu z tym samym podejrzeniem i niechęcią z jaką odpowiadali mieszkańcy w podobieństwie: My nie chcemy, aby ten królował nad nami. Łuk. 19:4 Decyzja podjęta jednogłośnie: Wszystkie ułomności oddały swój głos przeciwko Chrystusowi i stanęły pod bronią przeciwko Niemu, tak jak filistyńczycy przeciwko Samsonowi, którego oni nazwali pocieszycielem ziemi Filistyńskiej Sędz. 16:23-24 . i gdy by nie Boża łaska, która obaliła veto, władza szatana byłaby uznana po całym świecie. Zdobycze diabła są ograniczone do nieświadomych i pozbawionych łaski dusz, którym brak sił i zrozumienia, aby się jemu sprzeciwić. One rodzą się w ciemnościach grzechu i diabłu pozostaje tylko utrzymywanie ich tam. Lecz kiedy on napada na świętego, wolność, która została wywalczona raz na zawsze na krzyżu dla niego pozostaje jak tylko dokona oblężenia miasta, które jest umocnione. Wcześniej lub później on będzie musiał odejść z hańbą  nie mogąc wyrwać  z rąk Zbawiciela nawet słabego świętego. Wy możecie wątpić w swoje siły, lecz nie w siły Chrystusa. Pokładajcie w Nim swoje nadzieje podczas okrutnych spotkań z diabłem. I On ręką władczą wyprowadzi was z spod władzy szatana bez względu na całą moc i całą furię piekła.

 

  • Nadprzyrodzona złość szatana.

 

Ani przez chwilę nie wątpcie, że szatan zwróci całą swoją wściekłość przeciwko tym, którzy miłują Słowo Boże. Jego świadomość o Dobrej Nowinie Chrystusa posiada dawną historię, która rozpoczęła się jeszcze w czasach stworzenia świata. On znów i znów upewnia się w Swojej potędze i dlatego wie, że w niej jest utajony niewyczerpalny arsenał oręża dla zmęczonych dusz. Pierwsze wystąpienie Bożej wieści na królestwo ciemności poderwało jego podstawy i spowodowało ucieczkę diabelskich pułków. One do tej pory grasują po ziemi. Kiedy siedemdziesięciu dwóch misjonarzy wysłanych przez Chrystusa, powróciło z doniesieniem, że nawet demony podporządkowują się sile Ewangelii. Chrystus odpowiedział: Widziałem szatana niby błyskawica... Łuk. 10:17-18 W rzeczywistości On powiedział i to co wy mówicie dla Mnie nie jest nowiną. Ja widziałem jak szatan był zrzucony z nieba. Czy nie mam znać siły Ewangelii (czy mi nie znajoma jest siła Ewangelii) Czy więc mamy się dziwić, że szatan z taką zajadłością próbuje  rozbroić Ewangelię, która rozbraja jego samego. Dzięki światłu Ewangelii wielu z byłych jego przyjaciół znalazło drogę do prawdy i życia. Dzięki temu światłu z nienaruszalną pewnością idą do swojej wiecznej przystani. Nic więcej nie mogło spowodować diabłu mąk na widok tego, jak jego starzy bywalcy gardzą swoimi poprzednimi grzesznymi rozrywkami i zamiast tego poświęcają siebie, aby uczyć się żyć według Pisma. Jemu jest wiadomym, że nie znający święci Ewangelii są jak wojsko pozbawione zasobów bojowych. Dlatego on nie szczędził sił, aby przy pomocy podstępnych przekonywujących mów wypędzić Ewangelię z życia ludzi. Na ile będąc obleczeni w Chrystusa i Jego dobroczynne cnoty nas naucza Słowo, że jesteśmy dobrze uzbrojeni. Nie dawajcie się pokusie myśląc, że moglibyście obejść bez tej cudownej Księgi. Wszyscy znamy tych, którzy są zadowoleni z formalnego wyznawania Chrystusa i powierzchownymi znajomościami na temat Jego darów i działalności i nie pragnących poznania o życiu chrześcijańskim więcej. Ich gorliwość bardzo szybko stygnie, kiedy chłodne i ciemne wiatry zaczynają oddziaływać na dusze całą swoją mocą. A święci, których wiara jest odpowiednio chroniona od zabłądzenia przez Ewangelię będą mogli się stać przeciwko wszelkim porywom lodowatego wiatru diabła.

 

Zbroja i jej Twórca

 

Wy już dostatecznie dobrze ostrzeżeni o następstwach, które oczekują nieuzbrojonych. A teraz chciejmy obejrzeć właściwe części zbroi bojowej bardzo dokładnie. Wam przydadzą się daleko nie wszystkiego rodzaju oręża. Lepiej jest żyć bez zbroi niż posiadać niewypróbowaną na wytrzymałość zbroję. Tylko oręż Bożą przechodzi przez  decydującą o jego wartości próbę. Wiarygodność tej prawdy  potwierdzają dwie okoliczności:

 

  • Bóg jest jedynym opracowującym uzbrojenie świętych.

 

Prawdziwy żołnierz idzie na front z tym orężem, które nakaże mu być uzbrojonym dowódcą. Nikt nie ma prawa przynosić ze sobą zbroi, którą sam sobie upodobał, bo to doprowadziłoby do zupełnego chaosu. Chrześcijański żołnierz dokładnie tak samo jest podporządkowany poleceniom Boga. Chociaż wojsko znajduje się na ziemi, to sztab wojenny znajduje się w niebie i wydaje rozkazy. I dlatego też ten kto nie dopełni tego co rozkazano jak też i ten kto nie uczyni tak jak rozkazano w stosunku do oręża inaczej niż to powiedział Bóg o uzbrojeniu, będzie musiał odpowiadać za swoją śmiałość, nawet wtedy kiedy by to na początku bitwy powodowało jakieś tam sukcesy. Wojskowa dyscyplina w takich wypadkach jest bardzo surowa. Niektórzy są poddawani nawet pod trybunał wojenny i karani nawet jeżeli oni pokonali wroga, ale zapomnieli o swojej randze i działalności bez rozkazu. Wymagania Boże w tym temacie są wyrażone bardzo dokładnie. Wszyscy ci, którzy wynajdują swoje metody oddawania czci Bogu lub wymyślają nowe metody pokuty, staną przed pytaniem: A kto tobie to polecił? A czy nie liczymy siebie bardzo mądrymi. Eklez. 7:16 Kiedy to staramy się naprawić Boże prawo i wnosimy swoje własne poprawki i uzupełnienia. Bóg powiedział Izraelowi, że fałszywi prorocy próżno tracili czas, bo ich nie posyłał. Jer. 23:32 I wy tak samo na próżno tracicie  czas jeżeli zajmujecie się tym, co nie zostało przewidziane przez Boży zamysł. A Bóg myśli nie tak jak człowiek, i Jego drogi nie są drogami naszymi. Gdyby Mojżesz stanął na czele Izraelitów i poprowadził ucieczkę z Egiptu licząc tylko na swój umysł, to na pewno zabrałby Egipcjanom dużo krów i broń. Lecz Bóg chciał, aby Jego lud wyszedł z Egiptu pieszo i bez broni. I Mojżesz dokładnie wykonał to polecenie. Według Bożego zarządzenia oni szli i urządzali postoje. Zarówno taktyka jak i oręż, którymi oni dysponowali, wszystko to było określone przez Boga. Na Jego polecenie oni szli i na Jego rozkaz stawali do boju i walczyli. Zarówno taktyka jak i oręż, które to oni stosowali, wszystko to było określone przez Boga. A czego uczy nas ten przykład? Walcząc z duchami ciemności i z władcami odgradzającymi nam drogę do nieba, także powinniśmy wykonywać Boże polecenie, które zostało w bardzo jasny sposób wyłożone w Słowie. Chrześcijanie zwróćcie swoją uwagę, że nie należy swojej ufności pokładać na  Bożej zbroi ale na Boga jako oręż. Cały wasz oręż jest mocnym Bogiem. 2 Kor. 10:4 (tekst w jęz. ros.) Arka była zakładnikiem  bezpieczeństwa Izraela, lecz kiedy oni zaczęli wychwalać ją zamiast Boga to tym samym to przyspieszyło ich zgubę. Prawdopodobnie tak samo obowiązki, obrzędy, dary i dobroczynności i wszystkie te schronienia duszy są dobre, lecz należy je chronić w należytym miejscu. Przy stanie kiedy chrześcijanin stara się w swojej cierpliwości powstrzymywać się od wszelkiego zła i być mężnym, szatan drży tak jak filistyńczycy  na widok arki. Kiedy jednak człowiek zaczyna polegać na swoich cnotach więcej niż na Bogu, to on staje na bardzo niepewnym gruncie.

 

2. Bóg wykuwa oręż świętych i uczy ich jak prawidłowo należy nim się posługiwać.

Jak już widzieliśmy, bezpieczeństwo świętemu zapewnia nie sam oręż, ale Bóg jako oręż. Modlitwa jest tym orężem. A wiara nadzieja i sprawiedliwość? Tylko wtedy jeżeli uzyskają aprobatę od Boga, jeżeli to było zgodne z Bożym zamysłem, bo to co z Boga zostało zrodzone  zwycięża świat. Podkreślamy: To co z Boga zrodzone, wiara wiara zrodzona, nadzieja zrodzona. A nieślubne potomstwo korzystnych spraw i dobroczynnych cnót, które to sobie przypisywali niektórzy chrześcijanie nie może  być świętym ponieważ wyrasta ze śmiertelnego ziarna. Ażeby określić czy wasz oręż jest dziełem rąk Boga, uważnie popatrzcie na znak. W naszych czasach pojawiło się bardzo dużo podróbek. Jeżeli szatan nie może zmusić grzesznika, cieszyć się z tego, że on jest pozbawiony oręża i wegetuje w ułomnościach, wtedy on stara się uczynić jego próżniakiem z którego nie ma żadnych korzyści, ani dla niego. On też nie spowoduje żadnego uszczerbku diabłu. A tym może być chodzenie do kościoła lub rzekomo dobrowolna pokuta, które według niego powinny zrobić wrażenie na Bogu i na ludziach. Lecz czy wierzą w Boga podobni imitatorzy. O nie, oni uważają siebie za niewierzących w Boga, lecz ich ciągle otaczają pytania: co to za oręż i w jaki sposób oni go otrzymali, czy oni mogą jemu ufać w ciemnym dniu. Tak giną tysiącami ludzie uważający siebie za wierzących i za dobrze uzbrojonych przeciwko diabłu i śmierci i karze. Lecz w rzeczywistości godnych opłakania i bezbronnych. Oni zasługują na wielką karę osądzenia aniżeli ci, którzy nie przykrywają łachmanami obłudy, ażeby ukryć swoją  hańbę od ludzkich oczu. Większość z nas to dokładna kopia dzieła umiejętności przedstawiającego podobieństwo do oryginału. Lecz sam mistrz od razu wam powie gdzie jest oryginał, a gdzie podróbka. To samo będzie z tym samo zadowalającym obłudnikiem pretendującym do wiary w Boga. Przed nami człowiek w bogatej odzieży i z bronią w ręku, ostrym mieczem swojego języka, on trzyma i kaznodzieję i Słowo Boże na odległość wyciągniętej ręki. Kto powie, że ja nie jestem świętym. Wymieńcie choćby jedno przykazanie, którego ja nie wypełniam – wykrzyknie wzburzony. Dla wielu jest to pokazowa pobożność, która powoduje wielkie wrażenie. Ażeby zdemaskować jego wymagania jest przenikliwość Ducha Świętego ale i wtedy jest trudno go zdemaskować, gdyż szatan tak dokładnie jego obrobił, wykończył jego podobieństwo. Na początku trzeba będzie jego rozbroić, zerwać z niego starą odzież samozadowolenia, ponieważ oręż Boży nie ma nic wspólnego z tym, co on sobie przygotował. Z drugiej strony nieuzbrojona dusza, która pokornie stoi przed Bogiem całkowicie ogrom potrzeby swojej i oczekuje pomocy. Co według was jest lżejszym: naprawić, złożyć kość, która była nie tak dawno złamana, albo spróbować leczyć tą, która była nieprawidłowo złożona (poddana nieprawidłowemu leczeniu) Obłudny świętoszek, albo odrzeknie się od Imienia Chrystusa, którego tylko udaje, że naśladuje. Odłóż ten fałszywy oręż samozadowolenia i przyjdź do Niego w szczerej pokucie i nie waż się nazywać orężem to, co nie chwali Jego i nie chroni ciebie przed władzą szatana.

 

Rynsztunek i jego części składowe

 

Zwróćcie uwagę na wystarczającą zawartość ekwipunku świętego: Całą zbroję Bożą Efez. 6:11 Rynsztunek chrześcijanina jeżeli jest prawidłowo nałożony czyni człowieka nieujarzmionym.

 

  • Rynsztunek chroni duszę i ciało świętego.

 

A w jaki sposób ciało i uczucia są pod niebiańską ochroną. Żaden z członków nie pozostaje nieosłonięty. Gdyż w przeciwnym  wypadku diabelska strzała mogłaby wbić się w niezauważalna szczelinę tak jak ta niezauważalna strzała, która raniła Achaba w spojenia między pasem a pancerzem. 1 Król. 22:34 Jeżeli żołnierz ma osłonięte wszystko prócz oczu, szatan może rzucić zapalające strzały do tego spojenia i podpali cały dom. Ewa tylko spojrzała na drzewo i odrazu zatruta strzała wbiła się w jej serce. Wyobraźmy sobie, że oczy są zasłonięte, lecz uszy słyszą niemoralne sprawy. I diabeł przebija spojenie, on je znajdzie. Kiedy wszystkie uczucia są dobrze osłonięte, lecz serce nie zachowuje się z należytym staraniem i osobiste myśli człowieka oddadzą jego w ręce diabła. Nasi wrogowiesą wszędzie dlatego my powinniśmy trzymać oręż w prawej i lewej ręce. 2 Kor. 6:7 Apostoł nazwał grzech wrogiem, który okrąża nas. Hebr. 12:1 Szatan podzielił swoje pokuszenia na grupy. Jedna grupa wysłana tutaj, inna szturmuje tam. Czytamy o cielesnej grzeszności i duchowej grzeszności. Lecz możecie się sprzeciwić i powiecie: Całe moje postępowanie nienaganne. To dobrze ale takim rynsztunkiem powinniście zabezpieczyć swoją głowę i swoje sumienie. Jeżeli on was zaskoczy  znienacka w tej dziedzinie i zrodzi ziaro herezji, to ono bardzo szybko wypuści korzenie i zadusi waszą wiarę. Teraz my widzimy dlaczego nam potrzebny jest rynsztunek zbroja, która zakrywa każdą część ciała i duszy.

 

  • Każdy przedmiot zbroi posiada swoje przeznaczenie.

 

Bóg przewidział jaki cel posiada i jakie przeznaczenie ma każdy przedmiot Bożej zbroi. Więc dlaczego święty powinien być obleczony w określony sposób. Innymi słowy, sprawa wcale nie posunie się do przodu, kiedy on będzie chronić serce hełmem, albo będzie umieszczać tarczę tam gdzie powinien być napierśnik. Łaska przedstawia nam cały rząd zasad i każda z nich wypełnia swoją rolę w podtrzymywaniu życia i zdrowia duszy i to jest podobne do sieci żył i arterii, przez które krew rozchodzi się po całym organizmie. Ściśnijcie jedną żyłę, albo ją przetnijcie, to wtedy cała krew przez to przecięcie wypłynie. Zlekceważcie jeden obowiązek, a cała siła łaski może być utracona. Apostoł Piotr nawołuje chrześcijan, aby umocnili całe swoje ciało łaską. Czyż szczęście całego ciała nie określa prawdziwe zdrowie? Wiara – łaska stoją na czacie i kierują procesem. Jeżeli macie wiarę, to dopełnijcie ją waszymi cnotami i uzupełniajcie waszą wiarę cnotą, cnotę poznaniem. 2 Piotr 1:5 Te chy oddziaływają jedna na drugą zbawiennie. Dobre czyny i miłosierne postępowanie biorą swój początek z wiary. Wiara z kolei karmi się i utwierdza przez dobre czyny. A tak mówił Luter: Wasza wiara może obfitować w cieszące oczy owoce, lecz wy  nie jesteście zupełni zabezpieczeni przed diabelskimi skutkami jeżeli nie wypełniacie swojej cnoty rozsądkiem, to ponosicie szkodę. Wiedza dla wiary jest tym czym słońce dla rolnika. Bez niej wiara będzie musiała wszystko czynić w ciemności. A zakończoną sprawę nie będzie można skontrolować w zaciemnionym pomieszczeniu w połowicznym świetle prawdy. Jeżeli  nie zostaliście utwierdzeni w prawdzie Ewangelii, to szatan wykorzystuje waszą niewiedzę, ażeby przeszkodzić waszemu duchowemu wzrostowi. On ma przygotowane obłudne propozycje na wszelką ewentualność życiową. On będzie starał się przekonać was w tym, że nie jesteście wystarczająco pokorni i zasiać w waszej duszy jeden chwast samo osądzenia, który zagłuszy wierność w zbawienie. W innym razie on pobudzi w was fałszywe poczucie dumy wychwalającej waszą pokorę i dżumę samozadowolenia i zniszczy owoc Ducha. Szatanowi jest zupełnie obojętnie jakie kłamstwo on wam podsunie, bo każde jedno jest tak samo efektywne, jeżeli ono zmusi was żeby w nie uwierzyć. Jednak wiedza to są nieskończone czyny łaski. W stosunku do nich powinniśmy dołączyć cierpliwość i wstrzemięźliwość, bo bez nich zarówno wiara jak i umysł mogą bardzo szybko ustąpić miejsca prawnie do nich należącego dla ziemskich zadowoleń. Wstrzemięźliwość – to bardzo dobry sługa. Ona regularnie kontroluje duszę i doprowadza uczucia świętego do porządku, ażeby on  nie zaczął uważać osobistych wygód za kapłański obowiązek. Jeżeli dopuścicie do tego, aby miłość do ziemskich dóbr lub do najbliższych wam ludzi przewyższyła waszą miłość do Pana, nie będziecie mogli stać się dla Chrystusa żołnierzami zwycięzcami. Dlatego módlcie się o wstrzemięźliwość, która powstrzymuje duchowe wskazówki  waszego serca w bezpiecznej odległości i daje ostrzegawczy sygnał, kiedy to wasze serce zaczyna się bardzo mocno rozgrzewać ziemskimi namiętnościami, albo staje się zupełnie zimne w stosunku do Chrystusa. Przedstawcie siebie jako dobrze uzbrojonego, którego droga prowadzi do nieba i wszystko wokół was wam sprzyja. Czy wobec tego nie musicie przygotowywać się do upalnej pogody, to znaczy do niepowodzeń? Kiedy kroczycie po wąskiej ścieżce udręk i niedoli gdzie jest niemożliwym posuwanie się z taką lekkością z jaką szliście w czasach waszego rozkwitu. Szantan zbuduje na waszej drodze przeszkody  i przyśle wiele pokuszeń. Jeżeli wy nie wiecie jak teraz kontynuować podróż, to nawet jeżeli wam się uda wyślizgnąć do pociągających świeckich zgorszeń, to wszystko jedno co myślicie, ale będziecie zbici z nóg, kiedy rozszaleje się bieda. Dlatego też apostoł mówi: (ros.) pokażcie...cnotę poznaniem... 2 Piotr 1:5 My posiadamy cierpliwość. Jednak mimo to musicie być pobożnymi. Dlatego mówi dalej 6w. Wytrwałość pobożnością. Pobożność zawiera w sobie wszystkie aspekty szacunku do Boga i to zarówno zewnętrznie jak i wewnętrznie. Wy możecie być wzorem moralnego postępowania, lecz jeżeli nie macie szacunku do Boga, to jesteście ateistą i ignorantem. Jeżeli macie szacunek do Boga i czcicie Jego z gorliwością, lecz niezgodnie z Pismem, to jesteście bałwochwalcą. Jeżeli zgodność z zasadą, lecz w sprzeczności z Duchem Ewangelii, to jesteście obłudnikiem. Ewangeliczny sposób oddawania prawdziwej czci i prawdziwej pobożności jest to wewnętrzny pokój dokonywany w duchu i w prawdzie. Jan 4:24 Rozważaliśmy imponujący kompleks walorów i na pewno zechciało się wam ich doświadczyć. Lecz wy poczekajcie, bo jeszcze nie nałożyliście wszystkich części rynsztunku. U was są duchowi krewni, tacy sami dziedzice obietnic jak i wy i dlatego powinniście połączyć bogobojność i braterstwo. 7w. (2Piotr 1:7) A to jest jedno z wielkich przykazań naszego Boga. Miłość jednego do drugiego, wyróżniający się znak naszego działania i naszego oddania się Chrystusowi. Kiedy szatanowi udaje się zasiać niezgodę między braćmi i to powoduje głęboką ranę dla naszej pobożności i dla całego dzieła Chrystusa. On wie, że my będziemy mogli tylko niewiele zdziałać jeżeli nie będziemy mogli naszych serc połączyć w jedno w miłości. Wy niesiecie odpowiedzialność nie tylko za  braterstwo ludzi wierzących. Wasz Ojciec niebieski wymaga a żeby wasze życie było nienaganne w stosunku do tych, którzy nie należą do Jego rodziny. Dlatego powinniście dodać do braterstwa braterską miłość. A to jest jakość dająca wam prawo i możliwość czynienia dobra i tym ludziom, którzy mają tak bardzo zły stosunek do was. Im więcej oni was przeklinają tym szczerzej powinniście się modlić za nich. Ojcze przebacz im, tak modlił się Chrystus przelewając Swoją krew. A gdzie jest Chrystusowa litość w obecnym Kościele? Brak tego ostatniego elementu zbroi daje szatanowi wielki przywilej. My skupiamy się na Bożej łasce  lękając się o to jakby nasza miłość względem bliźniego  nie stała się zbyt szeroką, wtedy jak w biblijnym sensie ona nie na tyle szeroka, aby objąć cały świat, lecz zbyt wąska, ażeby odpowiadać przykazaniu, czynić dobro wszystkim. Chciałem zwrócić się do pasterzy: Gdzie jest wasza miłość do bliźniego, jeżeli wszystkie kazania są adresowane tylko do świętych i nie czyni się żadnych prób wzywania nieszczęśliwych  i oszukanych dusz, znajdujących się w łapach szatana. On może ich dostarczyć do piekła tysiącami, kiedy my  zajmujemy się pocieszaniem świętych i ogłaszaniem ich przywilejów. Niech pomoże nam Bóg mieć litość dla upadłych dusz, które pobudzi nas czyniąc nam zaszczyt, abyśmy wskazywali im wyjście ze śmiertelnych objęć diabła. Jest prawdą, że kapłani są sługami, którzy zabezpieczają ich manną świętych, lecz czy to oznacza, że pozostali nasi słudzy nie powinni otrzymywać ani okruszynki.

 

  • Pewność i doskonałość każdego przedmiotu oręża.

 

Bóg uczynił doskonałym nie tylko wasz rynsztunek jako całość, ale także i każdą część, każdy przedmiot. Dlatego święty powinien trzymać cały swój rynsztunek w pogotowiu i troszczyć się o to, aby one błyszczały. On powinien nie tylko dążyć to tego, aby korzystać ze wszystkich cech łaski, lecz i wzrastając w każdym z tych właściwości aż do doskonałości. Podobne do tego jak wy umacniacie wiarę wiarą. Wasze dobre cechy – jak srebro, im bardziej korzystacie z niego, tym bardziej ono lśni się. Bądźcie doskonałymi jak Ojciec wasz Niebieski... Mat. 5:48 I oczyszczajcie się, ażeby stać się takimi czystymi jak Bóg. My mamy wzorzec do naśladowania i chociaż nie możemy być równymi Bogu w czystości i doskonałości, jednak powinniśmy dążyć do tego celu. Jeżeli dla przykładu, wasza cierpliwość pochyla się nad ciężarem niewielkiego ciężaru, to możecie być pewni, że większy ciężar przewróci was na plecy. Dlatego szybko zaczynajcie ćwiczyć i umacniać swoją cierpliwość ażby okazać trwałość kiedy ciężar wzrośnie.

 

Dlaczego powinniśmy doskonalić swoje cnoty?

 

Tutaj zostało przedstawione kilka przyczyn według, których powinniśmy się doskonalić w swoich cnotach w Chrystusie.

 

  • Ponieważ nasze cnoty mogą ulec uszkodzeniu.

 

W wojsku, które uczestniczy w bojowych działaniach, zbroja bardzo często się zużywa i łamie. Jeden z żołnierzy ma przestrzelony hełm, inny zgięty albo wyszczerbiony miecz, inny ma uszkodzony karabin. Dlatego też często musi następować wymiana. W jednym pokuszeniu może być zbity utracony hełm nadziei, w innym boju nasza cierpliwość lub podeptana wasza miłość do bliźnich. Potrzeba jest, aby były gdzieś w pobliżu punkty naprawy, gdzie byście  mogli uzupełnić lub naprawić to, co zostało utracone, a to dlatego, że szatan szykuje się do ataku, wtedy kiedy my jesteśmy najmniej przygotowani na atak. Diabeł wiedział, że uczniowie właśnie w takiej chwili: Szymonie, Szymonie oto szatan wyprosił sobie... Łuk. 12:32 Diabeł wiedział, że uczniowie właśnie w takiej chwili będą zmęczeni i słabi. I w bardzo krótkim czasie ich cały oddział porzuci Chrystusa, swojego Wodza  Wśród uczniów wzrastało niezadowolenie i oni sprzeczali się kto będzie zajmował wyższą funkcję w przyszłym królestwie. A siła, którą miał przynieść ze Sobą Duch Święty jeszcze w nich  nie była. Dlatego Chrystus nakazał ludziom zgromadzić się w Jerozolimie i oczekiwać Ducha Świętego, którego On pośle do nich. Dz. Ap. 1:4 Ten przykład pokazuje Kogo mamy prosić o dopełniające środki i siły jeżeli nasze cnoty słabną.

 

  • Ponieważ diabeł ciągle udoskonala swój podstęp.

 

Szatan  nie przypadkowo jest nazywany wężem, który był chytrzejszy od innych zwierząt, sprytny, zwinny z natury, lecz i bardziej nienawistny i podstępny. Jak  byk, który coraz bardziej się wścieka, kiedy jest drażniony. Biorąc od uwagę, jak mało czasu pozostało jemu, my mamy z nim walczyć wychodząc na pole walki dobrze uzbrojeni.

 

  • Ponieważ wzrastając w łasce wypełniamy Boży zamysł.

 

Cel Boga jest zawarty w udoskonaleniu cnót Jego dzieci. On jest mądrym ogrodnikiem naszych dusz. I kiedy On wykorzysta nieszczęścia, aby obrzezać nasze dusze, a to tylko dlatego abyśmy się oczyścili i przynieśli więcej dobrych i dorodnych owoców. Jan 15:2 Te same nieszczęścia co dla duszy przyniosą gorzkie rezultaty, wykorzystane są dla wzrostu i wykształcenia się dobrych owoców w urodzajnej duszy świętego. A dlaczego Bóg chce tak udoskonalić swoich świętych? Ażeby przygotować czystą i świętą Oblubienicę Swojemu Synowi, a tym samym urzeczywistnić Swój majestatyczny plan. On zaopatrzył Swój Kościół we wszystko, co niezbędne, w środki i możliwości, aby przygotować... Efez. 4:12 do dzieła posługi budowania ciała Chrystusowego. Jeżeli my nie patrzymy na Jego protekcję, opiekę i obronę i w tym nie robimy postępów, to tym samym nie doceniamy mądrości Boga. I dlatego apostoł ostrzega Żydów i chrześcijan za brak pilności w szkole Chrystusowej. Biorąc pod uwagę czas...Hebr. 5:12

 

Odpowiednie zastosowanie oręża.

  • Zbroja powinna być założona.

 

Zbroja świętych zaprojektowana i wykonana przez Boga i dlatego ona jest doskonała w każdej części. Obowiązek założenia jej przez świętego: Przywdziejcie całą zbroję Bożą. Co my rozumiemy przez polecenie: „Przywdziejcie”. Rozumiemy, że to nie jest po prostu to, że to jest jakaś tam figurka, aby było o czym mówić. Bardzo często bezmyślnie mówimy: ja wierzę, mam nadzieję, albo kocham, jeżeli wy tego nie posiadacie w tym czasie, ani wiary, ani nadziei, ani miłości, to mówiąc, że to macie, nie widzicie, że ta sprawa dotyczy czegoś poważnego.

 

  • Zbroja powinna być w pogotowiu.

 

Rynsztunek chrześcijanina uczyniony dlatego, aby on nosił nie zdejmując dopóki nie zakończy swojej podróży . Wasz rynsztunek i wasze  przykrycie zakończą swoje ziemskie istnienie razem. Tam już zupełnie nie będą przydatne, ani tarcza, ani hełm i nie będzie potrzebny nadzór późną nocą. Wojskowe obowiązki zostaną  zamienione i bojowe godności, wiara, nadzieja i wszystkie pozostałe będą z szacunkiem odprawieni w stan spoczynku. I w niebie wy pojawicie się nie w zbroi, lecz w szatach chwały. Tym nie mniej obecnie wy powinniście nosić przeznaczoną dla was zbroję przez dzień i noc. I w niej powinniśmy chodzić, pracować i spać, gdyż w przeciwnym wypadku  nie będziecie prawdziwymi żołnierzami Chrystusa. Paweł postawił przed sobą cel: Przy tym sam usilnie staram się... Dz. Ap. 24:16 Tutaj przed nami święty w całej zbroi z przekształconym sercem w poligon, na którym przygotowuje się do walki i wypróbowuje wszystkie dobroczynne cnoty. . My mamy wszelkie podstawy, aby tak siebie prowadzić. Przede wszystkim tak polecił Chrystus. On wyznacza abyśmy byli  w zbroi, a nasza łaska  była czynna: Niech biodra wasze będą... Łuk. 12:35 On rozmawia z nimi tak jak pułkownik z żołnierzami. Nasmarujcie swoje rynsztunki, zapalcie swoje pochodnie i bądźcie gotowi już przy pierwszym sygnale pokuszenia. I dalej mówi jak Pan ze swoimi sługami. Co czyni sługa wierny swemu panu , kiedy ten odjechał i czas jego powrotu jest nieznany? Czy zamknie drzwi na zasuwy, zgasi ogień w kominku i położy się spać? Nie, on będzie stał na posterunku przez całą noc będąc gotowym, aby spotkać swojego pana kiedy by ten nie zapukał. Sens tego leży w tym, że dla pana byłoby czymś uwłaczającym stać i długo u drzwi  waszego serca i widzieć, że nasze cnoty śpią. Każdy obowiązek chrześcijanina wymaga nieustannego dozoru. On powinien się modlić, ale jak? Nieustannie. Radować się gdzie i kiedy? Zawsze. Dziękować, ale za co? Za wszystko. 1 Tes. 5:16-18 Powinniśmy do samego końca trzymać w ręku tarczę wiary i nosić hełm zbawienia. Efez. 6:16-17 Żołnierz powinien stać tam gdzie jego postawili, nie śmiejąc chwiać się, ani zasnąć dopóki jego nie zmienią. On pobłogosławi te dusze, które będą przebywać w takiej gotowości. A dlaczego Chrystus tak bardzo nastaje, aby Jego żołnierze pozostawali w pogotowiu​? Dlatego, że tego wymagają działania diabła. Szatan otrzymuje przewagę i to wielką kiedy zastaje nasze dobroczynne cnoty śpiącymi. Kiedy diabeł upewnił się, że Chrystus jest gotów zwyciężyć pokuszenie. On bardzo szybko utracił zainteresowanie i odszedł od Niego do pewnego czasu. Łuk. 4:13 Widocznie on znajdując się w swoim beznadziejnym stanie pocieszał siebie mając nadzieję, że przyjdzie czas kiedy on przyjdzie znienacka i będzie miał okazję zrealizować Swój zamiar. I my wiemy, że on rzeczywiście przyszedł jeszcze raz  kiedy to jego osiągnięcie było wielkie i bliskie zwycięstwa gdyby to był człowiek, a nie Bóg. Mat. 23:42 Jeżeli ten zuchwały kusiciel tak obserwował każdy krok Chrystusa, to czy nie wydaje się wam, że on także będzie obserwował skrupulatnie i was mając nadzieję, że zastanie wasze dobroczynne cnoty śpiącymi. To co on przeoczył dzięki waszej czujności, to odzyska dzięki waszej niedbałości. W rzeczywistości on ciągle ma nadzieję, że wy w swojej wierności swoim obowiązkom doprowadzicie siebie do znużenia. A takie przy tym zadowolenie diabelskie otrzyma płacąc tą samo monetą za wasze szczere starania w imię Chrystusa. Na pewno – mówi szatan – patrząc na oddanego chrześcijanina, to nie potrwa zbyt długo kiedy chrześcijanin najbardziej chłonny względem Ducha oi bardzo wstrzemięźliwy w zachowaniu, a to mówi szatan, że to tylko przejaw czasowy i on takim nie pozostanie długo. Wkrótce jego cięciwa w łuku stanie się luźna, on odepnie swoją zbroję, zdejmie pancerz i wtedy wezmę się za niego. Lecz top nie nastąpi jeżeli my będziemy zwracać się ciągle do Boga, aby wzmocnił nasze siły. Szatan – to nie jedyne niebezpieczeństwo na naszej drodze, już sama natura naszych dobroczynności (cnót) wymaga od nas wielkiej uwagi. Jeżeli nie trzymamy ich pod nadzorem, one będą mogły (postarać się o nieślubne dziecko tłum. dosłowne) opuszczać lekcję, wagarować. A dusza, która długo była nieobecna w szkole posłuszeństwa, nie będzie dążyć, aby wrócić i wziąć się za wypełnianie swoich starych zadań. To odbywa się dwoma sposobami. Po pierwsze – lekceważąc swoje obowiązki ona wstydzi spotkać się z Nauczycielem. Po drugie, ona wie jak wiele ona zapomniała i ile ona będzie musiała teraz posiedzieć do późna, ażeby nadrobić to co zostało opuszczone. Ona przystępuje do zadania tak jak uczeń nie zaglądający do swoich podręczników, to wtedy lekcja ulatuje z głowy. Wtedy jako pilny uczeń będzie wiedział jak przystąpić do następnej lekcji, bo on zna jego jak swoje pięć palców. Ja nie mogę nie powiedzieć o konieczności trzymania swoich świeczników zapalonych. Ulubionym chwytem szatana jest ponowny napad. Przedstawcie sobie jakie zamieszanie wybuchnie w mieście jeżeli w czasie nocy, w głębokiej ciemności rozlegnie się trwożny sygnał mówiący, że wróg znajduje się u wrót, a żołnierze w tym czasie będą w łóżkach. Jak wielki nastanie popłoch. Jeden poszukuje swoich spodni, inny swojego miecza, inny nie będzie wiedział gdzie się zaopatrzyć w naboje. I tak zapanuje chaos, oni będą bezładnie przemieszczać się tam i z powrotem i tym bardziej pogłębiać się będzie się panika, a czego by nie było gdyby nieprzyjaciel zastał ich na posterunkach. W takim samym podnieceniu znajdujecie się i wy jeżeli nie będziecie swojej zbroi trzymać w gotowości. Będziecie gorączkowo szukać tą lub inną część oręża, kiedy to już powinniście się stawić na służbę u Chrystusa. Czynni dobroczyńcy potrzebni są nie tylko dla waszej ochrony, lecz i dla pokrzepienia innych chrześcijan. Paweł  nie zapominał o tym, kiedy siebie przyuczył sobie, aby mieć zawsze czyste sumienie, ażeby nie stać się zgorszeniem lub pokusa dla innych wierzących. On rozumiał, że małoduszność jednego może doprowadzić do ucieczki wielu, a niedowiarstwo innego może zaszkodzić innym. Jak często brak pokory obojętnie jakiegokolwiek świętego zgorszyła brata, aby ten zszedł na szeroką drogę  prowadzącą do zguby. A to jest jedno z najbardziej niebezpiecznych zabłądzeń ponieważ mamy rozkaz, aby czynić coś przeciwnego. Bóg nakazał Rubenowi i Gadowi, aby szli na czele swoich braci i pomagali im aż cała ziemia zostanie zdobyta. Podobnie i my powinniśmy pomagać swoim współbraciom, którzy może nie są obdarowani tak jak wy. Podtrzymując te nieumocnione dusze będziecie ich pomocnikami do noszenia tarczy. Lecz wy nie będziecie w stanie, aby to uczynić, jeżeli wasze dobroczynne cnoty nie są wyćwiczone, a wasza zbroja nie zostanie zapięta na ostatni guzik. Bardzo możliwe, że jesteście ojcem rodziny i wasi domownicy żyją tym samym co i wy. Jeżeli wy karmicie swoje serca Chrystusem, to troszcząc się o duchowe potrzeby swoich bliskich, wy nigdy nie odkryjecie, że wasze zapasy już zostały zużyte. Z drugiej strony, jeżeli wasze serce jest na głodowych racjach żywnościowych, to ono będzie cierpieć z powodu braku duchowego pokarmu. Podobnie do matki karmiącej dziecko, która powinna jeść więcej niż zwyczajnie, a wy powinniście jeść więcej ze względu na tych, którzy mieszkają z wami pod jednym dachem i bardziej mądrze odnosić się do tego, aby wasze cnoty miały dostatek pokarmu.

 

Zbroja i jej należne miejsce

 

Powinniście być nie tylko uzbrojeni, lecz uczynić to czymś oczywistym dla wszystkich. Ludzie chwalą się swoją wiarą, swoją pokutą, swoją miłością do Boga, naprawdę bezcenna jakością. Lecz dlaczego tylko, niektórzy pozwalają na to, aby te przejawy były widoczne w ich codziennym życiu? Gdyby podobni goście mogli się osiedlić w czyjejś duszy oni by w mniejszym stopniu pokazywali się w oknie, albo wychodzili od czasu do czasu na spacer i byliby zauważalni w tym lub innym dziele świętym. Łaska – rozumiem tutaj te święte cechy, które włożył w was Duch Święty to jest nowa istota. I to jest nie jakaś pamiątka, którą wy możecie włożyć do jakiegoś ciemnego pokoju lub komory swojej duszy. O nie, łaska zawsze będzie pokazywać ciebie. Ona będzie prowadzić was, gdzie byście nie poszli. Ona zawsze będzie kładła soją rękę na wszystkie wasze  poczynania. Ona będzie zachęcać was, kiedy jesteście sprawiedliwi i oddani Bogu i wyrażać niezadowolenie w przeciwnych wypadkach.

 

Ostatnie pouczenie.

 

Powiedziano już wystarczająco ażeby pokazać skłonność naszych cnót do ulegania ospałości. Chrystus dwakroć budził uczniów w nocy Swojego aresztu, lecz i po raz trzeci znalazł ich śpiących. Jeżeli wy nie ćwiczycie się w pobożności, wy też będziecie zaskakiwać i przyłapywać śpiących. Czasu mamy mało, a droga daleka, więc obleczcie się w Chrystusową łaskę, ażeby was nie zaskakiwała noc zanim nie pokaże się dom waszego Ojca. Władanie tymi dobroczynnymi przynosi podwójną korzyść. Dopóki wy tutaj na ziemi wasi bliźni będą żyć lepiej jeżeli wasze cnoty będą w dobrym stanie. Was entuzjazm na uświęconej drodze będzie dodawać zapału tym, którzy idą wraz z wami. Kiedy zobaczą jak wspaniałym lekiem jest dla waszej duszy łaska Boża i wkrótce poproszą o moc jej dla siebie. I ponadto dźwięczny głos waszych dobroczynnych cnót odgoni grzechy otaczających. Pozwólcie podać przykład. Chory bluźnierca wcale nie uwierzy, że tak bardzo mocno działające lekarstwo istnieje i jeżeli włączony chrześcijanin nie ukazuje, że jest włączony do udziału w społeczności z Bogiem swoimi czynami. Jeżeli sprawiedliwy posiada podobne świadectwo pod rękami i jest dostatecznie waleczny i on p[pozostawi grzech będąc do tego zmuszony, aby opuścić pomieszczenie, które w nim zajmował i z niesławą ukryć się w swojej norze. Pozwólcie Bogu, aby On przejawił Swoje doskonałe cechy w waszym życiu, abyście i wy mogli Jemu posłużyć w waszym pokoleniu. Bo on udziela wam łaski w nieograniczonym sposobie, nie dlatego abyście i wy wykorzystali ją jak kaszkę. Nie upodabniajcie się do tych, którzy gromadzą odpowiedni kapitał, aby kiedyś tam w przyszłości go wykorzystać, tylko nie obecnie. Bóg nie skąpi Swojego Ducha, abyście wy mogli rozplanowywać wydatki Jego łaski. Z drugiej strony u Opatrzności jest oko, które nie drzemie: Ten, który was ochrania nigdy nie śpi. Psalmista mówi: Oczy Pańskie patrzą na sprawiedliwych. Ps. 34:16. on skierował na was Swój wzrok i bezgraniczną miłością i radością rozkoszuje się oglądaniem przedmiotu Swojej miłości. Kiedyś Jego ręce były, a uszy głuche na wasze lamenty. Co prócz waszej pomyślności może zajmować Jego myśli. A jakie myśli prócz o pokoju dla was On posiada, kilka kropli oleju zabezpiecza kołom waszej wiary nieprzerwany ruch.

 

 

II

 

Dlaczego chrześcijanin powinien być uzbrojony?

 

Niebezpieczeństwo nieuzbrojonego stanu.

 

A żeby lepiej zrozumieć i rozpoznać naturę naszego wroga przyjrzyjmy się wykorzystanemu przez Pawła określonego słowa: knowania, intrygi. Pochodne greckie słowo oznacza: umiejętność i metoda prowadzenia sporu. W taki sposób słowo knowania, mówi o kusicielskim charakterze planów szatana. Z których wynika, jaką strategię on obiera przeciwko wierzącym chrześcijanom. Doświadczony żołnierz jest świadomy o tym nie gorzej niż uczony mąż. On wie, że ta metoda istnieje przy formowaniu się wojska i przy wszczynaniu sporu. Zrozumienie, że diabeł jest nadzwyczaj podstępnym wrogiem, uzmysławia świętemu, że powinien być zawsze w pogotowiu. Szatana nazywają chytrym wężem. A wąż był chytrzejszy od wszystkich dzikich zwierząt. Jego też nazywają wężem starodawnym, czyli najstarszym ze wszystkich węży. I jeżeli szatanowi udało się przechytrzyć człowieka, kiedy ten przebywał w stanie bardzo dobrym, to na ile on bardziej jest niebezpiecznym dla nas, którzy jeszcze nie otrząsnęliśmy się w pełni od uderzenia spowodowanego Adamowi i od upadłego naszego stanu. To jeżeli myśmy utracili świadomość, to szatan przeciwnie nie przestawał udoskonalać swoją taktykę. Rozumiemy, że on utracił swoją niebiańską mądrość kiedy to stał się diabłem, lecz od tamtej pory uczynił postępy w swoim rzemiośle. I chociaż brak mu mądrości, aby  sobie przynosić korzyści to on wystarczająco ma pomysłów, aby szkodzić innym. Dając obietnice, że potomstwo kobiety zdepcze głowę węża, Bóg pokazał nam, gdzie została utajona siła węża. On zginie jeżeli jego głowa zostanie zdeptana. Obecnie będziemy rozważać problem knowań szatańskich. Poznajmy jego podstawowe możliwości: pokuszenie i oskarżenie.

 

Szatan jako kusiciel

 

Najpierw popatrzmy w jaki sposób diabeł nakłania człowieka do grzechu. Nikt nie zrówna się w umiejętnościach z tym wybitnym krętaczem wykorzystującym każdą możliwość dla zawładnięcia swoją ofiarą.

 

1. Szatan wie kiedy może kusić.

 

Wszystko ma swój czas, powiedział Salomon K.Sal. 3:1 Tym nie mniej mądry mąż powiedział nam dlaczego ludzkie zamysły upadając cierpią krach. Przecież człowiek nie zna nawet swojego czasu. K.Sal. 9:12 Metodą szatana jest odwracać uwagę na zadowolenia tego świata. Zbyt wielu znajduje się na służbie po odejściu wojsk, bo szatan uważnie śledzi wiedząc, że pozostały żołnierz może zapragnąć jakiś dodatkowych rozrywek. Podobnie do tego jak Chrystus nakazuje sprawiedliwemu mówić słowa pocieszenia i pouczenia w każdym czasie, tak szatan przejawia przenikliwość wybierając dla swoich kuszących wywodów najbardziej odpowiedni moment. Diabeł bardzo lubi kusić nowo nawróconych. Jeszcze nie zdąży narodzić się dziecko, jak już ten przepełniony nienawiścią wąż zaczyna wymiotować na nie rozpalone potoki pokuszenia. Pierwszy krzyk nowego człowieka w Chrystusie sprawia, że cała potęga ciemności wstrząsnęła się. Ich ogarnia tak wielki niepokój, jaki ogarnął Heroda kiedy ten postanowił pozbawić życia nowo narodzonego króla. Szatan wcale nie wstydził się kusić apostołów dopóki nie byli dziećmi w Chrystusie. On wiedział, że ich wewnętrzna łaska była słabą a obiecane pokrzepienie Duchem jeszcze nie nastąpiło. Czyż nie jest prawdą, że wróg będzie chciał opanować miasto kiedy tylko w nim pozostaną same dzieci. Prawdziwie ich słabość jest oczywistą, ale my nie będziemy musieli opłakiwać każdego młodzieńca w Chrystusie, jeżeli my będziemy wiedzieć, że on jest zawinięty w łaskę przymierza i pewnie ukryty silnymi rękami Bożej obietnicy. Drugi moment sprzyjający dla napadu diabła jest wtedy kiedy chrześcijanin popada w nieszczęście. Zanim mógł nakłonić Joba do grzechu niezadowolenia szatan otrzymał od Boga pozwolenie, aby pozbawić tego sprawiedliwego mienia. (…) Chrystus pościł 40 dni i wtedy diabeł przystąpił do działania, dając mu swoje propozycje. Podobnie działa wroga armia wobec obleganego miasta, nie przystępuje do rozmów do tej pory dopóki nie zmusi ich, aby zgodzili się na wszelkie warunki. Jeżeli wy chcecie wyjść zwycięsko z każdego doświadczenia to wiedzcie, że: najsilniejsze pokuszenia wynikają wtedy kiedy pocieszenie rodzi się w odzieży grzechu, do którego was nakłania szatan. Przypuśćmy, że dla waszej rodziny nadeszły trudne czasy i wy nie widzicie żadnego wyjścia z tego położenia. I w tym właśnie czasie szatan szepce wam: „Co ty zamierzasz uczynić? To jest niemożliwym, aby Bóg mógł pozwolić twoim dzieciom głodować. A tam za płotem jest ogród twego sąsiada, a noc jest taka ciemna. Kto zobaczy kiedy przejdziesz poza płot i weźmiesz tyle ile ci potrzeba”. Szatan także pojawi się na scenie, kiedy wam poruczą jakąś ważną sprawę na chwałę Bożą. On pojawi się przed wami jak żmija na ścieżce i zacznie syczeć i szeptać swoje jadowite kłamstwo. Ten starodawny wąż zawsze był wrogiem każdej działalności przybliżającej Królestwo. Jaki zadziwiający sprzeciw powiedział on Żydom. Jeszcze nie przyszedł odpowiedni czas. On nawet poważył się skazić sens Opatrzności zapewniając, że jeszcze nie nastąpił czas przyjścia Mesjasza. W życiu Chrystusa szczególne miejsce zajmowały dwa momenty: Chrzest, który był początkiem Jego służby. Pasja Pańska w której Jego służba osiągnęła wyższy swój wyraz. W obu przypadkach dla Chrystusa następowało ostre starcie z diabłem, i to powinno dać wam jakąś wyobraźnię o tym jak działa kusiciel. I czym wyższe wasze społeczne położenie i czym bardziej zauważalna wasza służba przez Boga, tym większa wiarygodność tego, że szatan postanawia przeciwko wam śmiertelne plany. Jeżeli by nawet potrzebne były kadetom dobre wyposażenia, ażeby się zabezpieczyć od pocisków pokuszenia, to na ile więcej ono potrzebne jest dla dowódców, którzy potykają się na czele wojska. Przy czym szatan może i czekać przyczajony dopóki wy zaczniecie wypełniać jakąkolwiek misję, wtedy on uchwyci się każdej możliwości, ażeby wypróbować na was swoją umiejętność zakłamania. Jego zadanie staje się znacznie prostsze  jeżeli on znajduje obiekt mogący nasilić pokuszenia. W taki sposób znalazł Ewę kiedy to ona z żądzą patrzyła na drzewo. I na ile najpierw ją skusiły jej własne uszy to dla szatana pozostało tylko wziąć obiekt jej namiętności i naprowadzić na niego jej oczy, nadając jemu połysk, by rozpalić pragnienie drzemiące już w jej sercu. Jeżeli my  siedzimy koło okna i słuchamy serenady pokuszenia, szatan jest pewny, że jego  prośba będzie wysłuchana i wypełniona. Jeżeli my nie chcemy ustąpić pokuszeniu, to nie dawajmy możliwości ku temu. Nie kierujcie swojego wzroku na przedmiot pokuszenia, jeżeli nie chcecie, aby on was zgarnął i nie pozwalajcie myślom zatrzymywać się na tym czego wy nie chcielibyście, aby się dostało do waszego serca. Nie raz kusiciel pojawia się po znaczniejszym przejawie Bożej miłości. I tak już została ukształtowana nasza słaba natura, że my nie znosimy urągającego położenia ani ochłodzenia ze strony Boga. Kiedyż to Bóg okazuje nam miłosierdzie i objawia Siebie, my chlubimy się i wpadamy w euforię. Kiedy On chmurzy się, nasza wiara zaczyna słabnąć. W taki sposób ona jest podobna do jasnej pogody, która sprzyja wzrostowi w waszej duszy chwastowi grzechu, a drugie podobne jest do mocnego mrozu, który zabija kwiat łaski. Niebezpieczeństwo kryje się w każdego rodzaju pogodzie, dlatego szatan zawsze posługuje się okazją, aby skłonić do takiego lub innego grzechu, który jak jemu wiadomo doprowadzi do zwiędnięcia kwiatka niebiańskiej radości. I na koniec w czasie śmiertelnej trwogi, kiedy siły fizyczne opuszczają świętego, to ten zbrodniarz znów napada, bo to jego już ostatnia możliwość, aby dalej walczyć, dlatego szatan stara się ze wszystkich sił. W tym czasie kiedy już chrześcijanin wchodzi do wieczności, szatan depcze mu po piętach. Jeżeli jemu nie uda się przeszkodzić świętemu, aby dostał się do nieba według wyznaczonej miary, to będzie starał się uczynić jego przejście bardzo męczącym.

 

2. Szatan wie jak kusić.

 

Szatan dokładnie wybiera nie tylko czas ale także sposób pokuszenia. Jedna z jego metod zawiera w sobie dokładne ukrywanie swoich zamiarów. On przychodzi do chrześcijanina w odzieniu przyjaciela i stara się o to, aby drzwi zawsze były przed nim otwarte. Paweł ostrzega, abyśmy nie dziwili się, że fałszywi nauczyciele przybierają postacie apostołów Chrystusowych, a to dlatego, że sam szatan przybiera postać anioła światłości. 2Kor.11:13-14 Kiedy on pojawia się w płaszczu proroka z połyskującym zjadliwym i rodzącym zło językiem wypełnionym mile wdzięcznymi wypowiedziami, to one są dla świętych jednym z najbardziej niebezpiecznych tłumaczeń prawd Ewangelii, a to w tym sensie, jakoby Bóg przebaczając świętemu wątpliwe zachowanie, pozbawiał go, przez to, niektórych właściwości zdrowego rozsądku. Tacy chrześcijanie znajdują się w niewoli świeckiej moralności obłudnej, bo upodobnionej do chrześcijańskiej wolności. Z taką herezją nie każdy się zgodzi dlatego też szatan posługuje się innymi taktykami, aby według starego porządku jawić się pod postacią świętego. Więc profanuje Pismo podnosząc wiarę, a przekreślając pozostałe cnoty, albo próbuje poderwać znaczenie pokuty wychwalając dobre czyny. On odsuwa się udając strach z powodu sprzedajności władz kościelnych. Przedstawiając religijną gorliwość, wzbudza gniew w duszy chrześcijanina i zmusza go, aby zapalił się gniewną ochotą oddania złem za zło i to w takich sytuacjach, w których Bóg pobudził go do przebaczenia. Łukasz opowiada, że coś podobnego miało miejsce z uczniami, kiedy to oni chcieli, aby ogień spadł z nieba. Oni myśleli, że ich niezadowolenie było spowodowane przez święty ogień. Lecz Chrystus powiedział im: Wy nie wiecie jakiego ducha jesteście. Łuk.9:54-55 O jak bardzo uważniej powinniśmy studiować Pismo mówiąc o naszych sercach i intrygach diabła, ażebyśmy nie przygotowywali uroczystych przyjęć diabłu biorąc jego za Chrystusa. Jeszcze jedna metoda diabła to inwigilacja. Bo to jest największy tajny agent na świecie. On przywłaszczył sobie prawo, aby wniknąć do waszych myśli, uczuć i planów. Dlatego on bierze się za robotę kierowaniem głównym nurtem i odsłania sobie przejścia dla pokuszenia i przerywa kanały do przepływu naszych uczuć. Kiedy tylko w waszym sercu zaczyna szeleścić jakieś uczucie, to on już wie o waszych zamiarach. Każda niezmieniona namiętność może zaprzedać duszę i stać się informatorem diabła. Jeżeli chcesz jego zmusić znienacka – mówi ona diabłu – to zawsze znajdziesz jego w gęstwinie ziemskich trosk, gdzie on zapamiętale ściga marne cele świata. Serce jego popiera tą pożądliwość. A podobne pokrewieństwo świadczy, że w krótkim czasie szatan otoczy tą duszę. A dla niego nie ma niczego prostszego niż włożyć przezroczyste nadzieje i skłonić człowieka do grzechu. A w jaki sposób on wciągnął Hamana, który był gotów na wszystko, aby stać się królewski ulubieńcem w krwawym porozumieniu przeciwko Żydom, który stał się największym błędem dla niego samego. Estr.7:9-10 Podchodząc do wrażliwej duszy szatan wykorzystuje szczególnie rozszerzone metody. Na początek on pokazuje się bardzo skromnym on prosi o niewiele. On wie, że wypraszając tylko trochę ale ponawiając prośby, to on otrzymuje, to co  by jemu nie pozwolono gdyby poprosił o wiele za pierwszym razem. Właśnie w taki sposób on zdobył zaufanie Ewy. On  nie od razu zaproponował Ewie, a by zjadła zakazany owoc, gdyż wiedział, że taka propozycja na pewno by ją odstraszyła. I dlatego on zadał prowokacyjne pytanie, które przygotowywało rolę dla jego pierwszego wystąpienia w kategorii zaklętego wroga ludzkości: Czy rzeczywiście: Bóg powiedział? Innymi słowy: Czy ty jesteś pewna, że Bóg  powiedział? Ty przecież wiesz jak wielkodusznym jest Bóg. A dlaczego On zabronił tobie tego  co jest najlepsze? W taki sposób on podkopał i osłabił korzenie jej wiary, aż do tego momentu kiedy drzewo upadło nie wytrzymując uderzenia następnego szkwału pokuszenia. Rozmowa z diabłem to jest bardzo niebezpieczne zajęcie. Wielu z tych, którzy zgadzali się na przejście z nim mili, szli aż dwie. Lecz ci, którzy weszli na tą drogę i szli coraz dalej i dalej i byli wciągani tam gdzie zostali tak bardzo zaplątani, że nie wiedzieli jak uwolnić się od tego towarzystwa. Ustępując w jednym trakcie siły, które są konieczne dla sprzeciwienia się wobec pozostałych. W taki sposób szatan prowadzi swoje ofiary po tej krętej drabinie w dół do przepaści grzechu. Jeżeli oni nie wsłuchują się w wezwanie Boga i nie wrócą z powrotem, to ryzykują tym, ze zginą na zawsze. Bardzo możliwe, że ty jesteś jednym z tych, którzy są twardymi w duchu i gotowi odrzucić każdą gorszącą propozycję. Nie osłabiajcie czujności, szatan nie odejdzie od was tak daleko jak wy sobie to możecie wyobrazić. On wezwie pomoc. Jak mądry przywódca zawsze posiada świeże siły w rezerwie mające być wykorzystane w nadzwyczajnych sytuacjach tak i szatan nie ma niedostatku rekrutów. Jeżeli jedno pokuszenie przeszło, on bardzo szybko wysyła drugie, a by zlikwidować przecieki wzmocnić linię ataku. I w taki sposób on próbuje nakłonić Chrystusa do zwątpienia w Bożym pomyśle proponując z kamienia uczynić chleb. On przypomniał, ze czas na posiłek. A Ojciec nie zwracał na niego uwagi przez czterdzieści dni i nie została przewidziana jakaś ulga. Lecz i na to Chrystus spokojnie odpowiedział: Napisano: Nie samym chlebem człowiek żyć będzie... Mat.4:4 Lecz ledwo zdążył nasz Pan odeprzeć jeden atak, a już rozpoczął się drugi, gdy diabeł zaczął próbować wzbudzić dumę. Przenosi Jego na szczyt świątyni i mówi: Jeżeli jesteś Synem Bożym... 6w. Zostały teraz wypowiedziane dowody tego. Jeżeli Ty tak bardzo ufasz Bogu i Jego Słowu, udowodnij to w ten sposób rzucając się w dół, ponieważ pomiędzy tobą a ziemią znajduje się słowo „jeśli”, jeśli u Ciebie wystarczy śmiałości, aby zaufać Bogu. Chrystus nie spóźnił się z odpowiedzią, tak jak był gotowym, aby odpierać ataki szatana z prawa i z lewa. Jego zbroja była na tyle doskonała, że żadne pokuszenie nie mogło przebić Jego zbroi na wskroś. Tą samą metodę diabeł stosuje i względem nas. Jeżeli sprzeciwimy się jednemu atakowi, to on zaraz atakuje w inny sposób. W rzeczywistości on wkłada następne pokuszenie w miejsce poprzedniego sprzeciwu. Ażeby obronić siebie powinniście  być uważnymi i mądrze posługiwać się swoimi cnotami. Jeszcze jedna możliwość szatana – pozorne odstępstwo. My czytamy o tym, że szatana się wygania, ale także bywa i tak, że duch nieczysty wychodzi dobrowolnie mając nadzieję powrotu, ale już w kampanii innych duchów podobnych sobie. Mat. 12:43-45 Ataki szatana nie zawsze są odpierane przez siłę łaski. Nieraz od odchodzi dobrowolnie, aby urządzić oblężenie. On czeka kiedy chrześcijanin wyjdzie z okopów mając zamiar złapać jego w szczerym polu. On czeka kiedy chrześcijanin wyjdzie z okopów, aby jemu wydało się, że już  bitwa się  zakończyła i że została wygrana. Jeżeli wam się wydaje, że szatan przyznał się do swojej porażki, to bitwa jest już wygrana. To wiedzcie, ze jego ucieczka powinna wzmóc waszą wiarę, a nie osłabić waszej czułości.

 

3. Szatan wie kogo lub co wykorzystać jako oręż pokuszenia.

 

Upewniliśmy się, że on wie kiedy i w jaki sposób kusić, a teraz rozważmy kogo albo co do tego wykorzystuje. Jako dobry fachowiec sam wypracowuje ideę pokuszenia i nadaje jemu odpowiednią formę, lecz nie raz on powierza zakończenia swojej pracy swojemu czeladnikowi. Wiedząc, że jego sprawa może być załatwiona nie gorzej i przez innych. Szatan skrupulatnie obmyśla, kto może wcielić w życie jego pomysły z największą korzyścią dla złego. Jak nie każdy polityk nadaje się na posła, tak i nie każdy nadaje się do szczególnej służby diabelskiej. On dokładnie dobiera swoich kandydatów. W tym on nie zupełnie upadania się do Boga, który jest nieograniczony w wyborze mężów oręża, ponieważ nie ma potrzeby w nich i może z jednakowym postępem posługiwać się zarówno w jednym jak i drugim z nich. Lecz możliwość diabła jest ograniczona, dlatego on jest zmuszony do łatania lwiej skóry skórą z lisa. Posłańcy szatana wybrani przez niego dzielą się na cztery grupy: Ludzie mający wysoką pozycję i wysokie stanowisko społeczne i władzę; ludzie z wysokim wybitnym intelektem; ludzie znani ze swojej pobożności, albo w mniejszym stopniu udających takich i na koniec ludzie zdolni na wyższe władze. Pierwsza grupa: Szatan wybiera ludzi znanych i takich, którzy posiadają władzę. A więc tutaj mogą być zarówno urzędnicy państwowi jak i kościelni działacze. Według możliwości on stara się zdobyć zarówno tron jak i kazalnicę, ponieważ ci generałowie rządzą całą armią. Głowa państwa ma wpływ na setki tysięcy poddanych, dlatego też Paweł powiedział do Elimasa, który starał się odwrócić prokonsula od wiary: O pełen wszelkiego oszustwa i wszelkiej przewrotności synu diabelski. Dz.Ap.13:10. Tak jakby on powiedział: U swojego ojca nauczyłeś się kręcić się po dworach książąt i posługiwać się swoimi wpływami na rządzących. Oszukując i wabiąc podobnych liderów na swoją stronę, szatan otrzymuje dodatkowe wsparcie dla osiągnięcia swoich celów. Przede wszystkim oni mają możliwości poprowadzić za sobą cały pułk. Pozwólcie Jerobamowi postawić świątynki i od razu cały Izrael znajdzie się w pułapce. Prócz tego jeżeli nawet grzech pozostanie na dworze i zaraza nie rozprzestrzenia się dalej, to całe państwo zapłaci za grzech swojego rządcy. Dawid poddał się pokuszeniu diabła licząc naród, lecz wszyscy Izraelici ucierpieli od zarazy zesłanej jemu jako kara. 1Kron. 21r. Pomimo prób, aby wniknąć do rządowych sfer, szatan nie zapomina o tych, którzy zajmują wysokie stanowiska w Kościele. Czyż nie jest prościej i łatwiej zatruć całe miasto zatruwając ujęcie wody, z którego czerpią mieszkańcy miasta. On otrzymuje szczególne zadowolenie, kiedy udaje się jemu zwieść serce pasterza. Bo jeżeli on wniknie w serce pasterza będzie mógł spokojnie chodzić pośród jego owiec i pozostawać niezauważalnym. A kto nakłonił Achaba, aby szedł na wojnę pod Ramot Gileadzkie? Szatan może mówić: Stanę się duchem kłamliwym w ustach wszystkich jego proroków. 1Król.22:22 W jaki sposób pokrzepić grzeszników w ich grzechach? Dajcie tylko możliwość kaznodziei, aby położył poduszkę pod sumienie ich i ukołysać ich słowami: pokój, pokój i sprawa załatwiona. W jaki sposób skompromitować nabożeństwo. Wystawcie tylko na widok publiczny gorszące postępowanie pasterza i wielu sprawiedliwych i nieczystych odrzucą prawdy Ewangelii pod wpływem kłamstwa, o którym świadczy jego życie. Druga grupa: Szatan wykorzystuje ludzi posiadających wysoki intelekt i umiejących dochodzić do swoich celów. On lubi słyszeć, jak jego zwodnicze idee są ogłaszane z podium przez wielkie umysły historii – wielkie osiągnięcia szatana. W tym kierunku on już na tyle zdążył wśród naśladowców Chrystusa poumieszczać swoich mądrych ludzi. Jednakże wśród naśladowców Chrystusa podobni ludzie spotykani są bardzo rzadko. Przypatrzcie się zatem sobie 1 Kor. 1:26 Prawdopodobnie to ma miejsce z tej przyczyny, że dar przenikliwości bardzo lekko obraca się w ułomności oszustwa. Prawdziwie Bóg nie odbudowuje swoje królestwo czy to w sercu lub w świecie czy też według praw cielesnych. Nie! Sama Ewangelia poleca abyśmy chodzili w prawdziwej prostocie. Jakub otrzymał swoje błogosławieństwo przy pomocy chytrości, lecz ono mogło dostać się do jego rąk w prostszy sposób gdyby działał w sposób otwarty. Szatan interesuje się lepszymi umysłami takimi jak Balaam, Achitofel, Sanballat – ażeby oni sprzedawali jego truciznę i zmuszali ludzi, aby je kupowali. On zawsze szuka lepszego sprzedawcy, ażeby jeśli by można było zwieść i wybranych. Mat. 24:24 Paweł znał siłę wpływów diabła ze swojego doświadczenia i dlatego obawiał się o Koryntczyków, których on zaręczył Chrystusowi. On nie chciał, ażeby ich umysł został skażony i odwrócił od szczerego  oddania się Chrystusowi. 2Kor.11:3. Jeżeli Bóg obdarował was błyskotliwym umysłem, bądźcie wdzięcznymi, lecz nie zapominajcie o ostrzeżeniach Pawła. Ludzki rozum rodzący mnóstwo herezji jest nadzwyczajnym bożkiem, któremu oddaje cześć największa część oświeconego świata. Człowiek z właściwym dla niego wyniosłym umysłem nie może nic innego jak tylko dążyć do tego, aby być dla siebie bogiem pomimo tego, że to doprowadziło go do upadku. Znajdźcie taką naukę, która karmi wysokie mniemanie  człowieka o samym sobie, a on będzie się kierował ku niej, jak obżarciuch ku stołowi z jedzeniem. Prócz tego ludzie bardzo lubią i cenią to sobie, kiedy mogą kierować się ludzką wolnością, za każdą jedną swoją osobistą potrzebą i szatan bardzo dobrze wie jak im umożliwić, aby ziścić to pragnienie. Człowiek taki to syn Beliala pozbawiony jarzma, a gdyby został zmuszony do noszenia jarzma, to on wybrał to, które powoduje najmniej niewygody dlatego kiedy prawdziwi nauczyciele głoszą Słowa prawdziwego poddania się Bogu, to zwolennicy diabła zaraz podnoszą alarm i wołają: o jak bardzo są okrutni wasi  nauczyciele, oni zmuszają was abyście bezustannie pracowali. Chodźcie do nas i my pokażemy wam  o wiele lepszą i lżejszą drogę do nieba. A u tego kto sprzedaje tandetę zawsze dużo kupujących. Lecz na samym końcu wyjaśni się czym jest prawda i że ona z całym zaparciem była bardziej udanym zakupem niż zabłądzenie z jego pożądliwym popychaniem.

Trzecia grupa: Szatan bardzo lubi społeczność intelektualistów trzymających władzę. I z takim zadowoleniem on werbuje i tych, którzy są uważani za bogobojnych. Co może  być lepszego od przynęty niż żywy ptak. Spryt diabła jak i zarówno niestanowczość lepszych z was pozwala na przerobienie sprawiedliwych na żywą przynętę dla pozostałych, aby ich złapać w sieci. Wielki patriarcha Abraham nakłonił Sarę, aby kłamała: Powiedz, że jesteś moją siostrą. Rodz.12:13 Prorok starzec z Betelu zawrócił z drogi prawdziwego proroka Bożego, ponieważ świętość i szacunek dla dojrzałości sprawiły, że uznał złą radę, jako dobrą. 1Król.13:18. O jak wielka powinna być wasza czujność jeżeli długotrwałość i powodzenie waszego chodzenia przed Bogiem Bożymi drogami może wsławić wasze imię w Kościele. Jeżeli wy zajmujecie wysoką pozycję to każde wasze słowo i każdy postępek jest dla innych miarą, do której oni porównują swoje postępowanie.

Czwarta grupa: Szatan obiera ludzi, którzy mogą wpływać na władze państwowe wyższe władze. Jeżeli jemu uda się nakłonić na swoją stronę rodzinę albo przyjaciół, on bardzo lekko otrzymuje dostęp do prawdziwego obiektu swoich dążeń. Niektórzy nawet uważają, że n dlatego oszczędził żonę Joba, ażeby jej rękoma podać mu kubek z trucizną: Złorzecz Bogu i umrzyj. My wiemy, że Dawid przyjął od Abigail, to co on już nie przyjąłby od Nabala. Szatan podał Adamowi owoc ręką Ewy. On pokonał Samsona ręką Dalili. Pokuszenie Chrystusa zostało spowodowane przez Piotra Jego ucznia. Niektórzy męczennicy mówią, że im bardzo trudno było przeskoczyć przez prośby i łzy najbliższych. Paweł wyraził te uczucia kiedy mówił swoim współwyznawcom i pracownikom: Dlaczego płaczecie i rozdzieracie serce moje. Dz. Ap. 21:13

 

Ostrzeżenie

 

Rozpatrując problem chytrości szatana i zbierając świadectwa o jego taktyce. Paweł liczył, że samo przez się ale każdy chrześcijanin pewne wyobrażenie o tym posiada. Jego zamysły są nam dobrze znane. 2Kor.2:11. A czy tak możecie wy powiedzieć? Czy wiecie jak przebiegły i obłudny jest wasz wróg? A w jak miłego i przyjemnego dyskutanta on może się przekształcić. Ze mną niechaj zasiada graczy gromada, mówi diabeł. Patrz jakie gorszące wezwania, wysokie wezwania, godne stanowisko, dobre życie, wolność. A z tym nie można się zgodzić. Wezwanie naprawdę bardzo dobre i w pełni prawne. Lecz tutaj szatan stosuje zachętę, on rozszerza zasady gry w ten sposób, ze jeżeli usiądziecie, aby z nim zagrać to na pewno przekroczycie prawa Boże. Jeżeli chcecie osiągnąć szczęśliwy cel idąc nieuczciwą drogą i przy pomocy sprytnych rąk, to wiedzcie, ze to jest zdobycz, podróbka, która w waszych rękach obróci się w gnój. Jak bardzo niemoralnym jest próba zdobycia zaufania przed Bogiem, kompromitując jego równocześnie. Bardzo możliwym, że jeżeli myślicie rozegrać jedną lub dwie partie z korzyścią dla siebie i kiedy gra się zakończy okaże się, ze jesteście całkowicie ograbieni. Jeżeli szatanowi udało się was namówić do grzechu, czyniącego was bogatszymi według jego zapewnień i o nagrodzie z nim związanej, to wy znajdujecie się w bardzo poważnym niebezpieczeństwie, lecz to nie koniec, bo najgorsze jest jeszcze przed wami. Kiedy tylko on was usadowi za swoim stołem, to zacznie was pouczać, jak skrywać grzechy pod stołem kłamstwa, aby to zakryć przed czystym wzrokiem Najwyższego. Pamiętajcie, jeżeli Bóg nie zawezwie was do odpowiedzialności w tym życiu, to możecie być pewnymi, że będziecie musieli odpowiedzieć za to w przyszłym. Najbardziej poważną karę jaką może wymierzyć Bóg po tej stronie życia to pozostawienie grzesznika w społeczności diabła. Diabelskie  gry, są  niebezpieczne jeszcze i w tym, że one stopniowo zaczynają się nam podobać. One bardzo mocno wpływają tak jak wino i pragnienie zaspokajania ich wzrasta, dlatego będziesz potrzebował ciągle czegoś nowego, i twój apetyt na nie gwałtownie wzrośnie. Przećwiczcie diabelskie knowania wystarczająco długo i wasza poczerniała dusza zacznie się tym zajmować samoczynnie, ażeby tylko zaspokoić waszą zachłanną potrzebę grzechu. Żadne grzechy nie świadczą bardziej o wysokich osiągnięciach w mnożeniu wad i błędów prócz tych, które są dokonywane według wcześniej obmyślonego planu. Skierujcie swoje serce na jego wody i szatan postawi wam swój rydwan i zaproponuje wam jego kradzież.

 

Miara ostrożności

 

Gdybyśmy nie mieli zbawczego zalecenia zapisanego ręką Boga, to wszystkie te zdolności mogłyby skuć nas strachem. Dlatego bardzo uważnie przeczytajcie to ostrzeżenie i dokładnie wypełniajcie je wprowadzając je w życie.

 

1. Zwracajcie się o radę do Boga.

 

Z nieba widać wszystko to co dzieje się w sztabie szatana i Bóg może wam powiedzieć jakie łajdackie sprawki są zamyślane przeciwko wam. Ten kto zbudował zegar zna każdą jego część. Bóg stworzył tego fałszywego węża, lecz nie fałsz w nim, dlatego Jemu jest znane wszystko  co jest w wężu. I do tego szatan jest naśladowcą Boga i Bóg zawsze trzyma jego pod nadzorem. Wszystko co ma miejsce w niebie i na ziemi przechodzi przez ręce Chrystusa. Syn wie o wszystkim tym co wie Ojciec i On jest gotów objawić Swoim świętym wszystko to, co jest konieczne w tym życiu. Jan 15:15 My żyjemy w epoce politycznych intryg. Tylko jednostki z tych, którzy należą do wierzchołka społeczeństwa zna się na tajnikach państwowych, a pozostałym wiadomym jest niezbyt wiele ponadto co mogą przeczytać w gazetach. Podobnie ma się sprawa z intrygami szatana i tylko niewielu posiada wyobrażenie i to bardzo niewielkie o przeznaczeniu diabelskich zamysłów. Ci nieliczni święci, którym Duch Boży objawił nie tylko to, co On przygotował dla nich w niebie, lecz i podstawy śmiertelnych planów szatana tutaj na ziemi.

 

2. Poznaj swoje serce.

 

Postarajcie się, aby dokładnie zbadać siebie i wy będziecie mogli poznać zamysły diabła przeciwko wam. On wybiera metody pokuszenia odpowiednie do twoich skłonności. Jak dowódca wojska uważnie obserwuje miasto, a następnie kieruje uderzenie tam gdzie może uzyskać przewagę swojego wojska nad obrońcami. Tak samo i szatan okrąża i dokładnie ogląda chrześcijanina zanim przystąpi do pokuszenia.

 

3. Uważnie czytajcie Boże Słowo.

 

Bo w nie została włożona cała historia większych wojen pomiędzy żołnierzami Chrystusa, a ich wrogiem szatanem. Wy możecie przeczytać o tym jak szatan oszukiwał ich i jak oni odwojowywali utracone pozycje. Nie istnieje już żadna pasja, strach, okrucieństwo, które by zataiły przed wami groźbę i nie byłyby już zdemaskowane. Nie ma takiego pokuszenia przeciwko wam, do któremu przeciwstawienia, by nie uzbrajało was Słowo Boże. Opowiadają, że pewien człowiek zamyślił, aby otruć Marcina Lutra, lecz Luter został uprzedzony [przez wiernego przyjaciela, który jemu przysłał portret potencjalnego zabójcy. Biblia pokazuje tobie chrześcijaninie twarze tych namiętności, które wynajmuje diabeł, aby zgubić drogocenną duszę: Twój sługa... Ps.19:12

 

Szatan w roli ujawniającego grzech.

 

Do tego czasu powinniście być dobrze obeznanymi z pokuszeniami szatana. Bez wątpliwości on już bardzo często proponował je wam stojąc przed waszymi drzwiami i byłby bardzo rad gdyby udało się jemu uczynić świętego swoim klientem, pragnącym jego towaru. Bardzo możliwe, że wyście mało kupowali jego towary i modlę się do Boga, aby tak i pozostało, lecz nie myślcie, że szatana tak prosto jest oduczyć przychodzenia do was. Jeżeli wam nie podoba się jego skrzynka pokuszeń, to on przyciągnie pod wasze drzwi cały wór oskarżeń i rozłoży je tak umiejętnie, że wy zdecydujecie, że to co on przyniósł to było prośbą Boga skierowaną do was. Jak Duch Święty przejawia się w pierwszej kolejności jako uświęcający, a następnie jako Pocieszyciel, tak i szatan objawia się w pierwszej kolejności jako kusiciel, a następnie jako buntownik. Gospodyni Józefa, z początku starała się go skusić, aby zaspokoić swoją rządzę namiętności, następnie kiedy ten zamysł się nie udał, zmieniła taktykę i zaczęła jego oskarżać. I jak my wiemy jako dowód jego winy przedstawiła jego szatę, którą przykryła swój zamiar. Szatanowi nie stanowi większego trudu znalezienie dziury w odzieży świętego, nawet jeżeli ten zachowywał się bardzo uważnie. Kiedy szatan chce skłonić człowieka do grzechu, to stuka do jego drzwi. A kiedy chce oskarżyć to składa wizytę sumieniu. Lecz on nie ma nad nim absolutnej władzy i nie zna wszystkich zamierzeń, bo one są ukryte i tylko dostępne są dla Boga. Szatan wie, że jemu nie uda się wyłamać zamka, od którego klucz znajduje się u Boga, pod należytą Jego ochroną. Dlatego on obmyśla różnego rodzaju chytre sposoby, ażeby tylko zmusić świętego do otworzenia przed nim drzwi. Szatan jedyna istota w swoim rodzaju. Inne istoty chodzą wyprostowane, a wąż pełza wijąc się całym ciałem. Kiedy zobaczycie pełzającą żmiję, to czy od razu zorientujecie się, w którą stronę ona ma zamiar pełznąć. Podobnie i szatan on całym ciałem wykonuje ruchy raz w jedną stronę, a raz w drugą, ażeby ukryć swoje prawdziwe zamiary. Tutaj znajdujecie opis niektórych metod przy pomocy, których on obwinia wasze dusze i zaciemnia wasze stosunki z Ojcem.

 

1. Szatan obwinia świętego w swoich osobistych nieczystych myślach.

 

On podrzuca swoje nieczyste przemyślenia pod drzwi jako podrzutka. Jaka chytra pułapka mająca w sobie myśli i pragnienia, które są przeciwne woli i drogom Bożym. Wielu dobrych chrześcijan, przyjmuje te żałosne sieroty za swoje dzieci i biorą na siebie odpowiedzialność za te cielesne okropności. Diabeł tak sprytnie wsuwa je w zanadrze świętego, a zanim one zaczną się odzywać, on już zdąży zniknąć z pola widzenia. I chrześcijanin nie widząc w domu nikogo prócz siebie decyduje, że te nieślubne myśli należą do niego samego. I dlatego, gdy on zadręcza się ze wstydu, a szatan może uważać, że wypełnił swoje zadanie. A jakimi możliwościami dysponuje dziecko Boże? Pozostawajcie w ścisłej społeczności z Bogiem. Wtedy będziecie mogli odrzucić oskarżenia diabła, odcinając je ostrym mieczem Ducha. Podobnie jak Nabuchodonozor, szatan zacznie napełniać się wściekłością i rozpali ogień swojego gniewu siedem razy bardziej, dopóki płomień jego bluźnierczej emocji, nie pochłonie was. W ten sposób on ma nadzieję przestraszyć was i wprowadzić taki nieporządek do waszej religii uczuć, ze możliwe iż jemu się uda zmusić was, abyście doszli do takiego mylnego wniosku, że już nie jesteście Bożym dzieckiem. I w swej istocie jeżeli wyście zgrzeszyli w tej sytuacji, to tylko dlatego, że wątpiliście w Bożą władzę, zamiast tego, aby wątpić w te obłudne emocje. Moja rada w takim wypadku jest taka: postępujcie z podobnymi uczuciami tak jakbyście postępowali z szajką bandytów, którzy grasują po kraju pozbawiając pokoju spokojnych obywateli. Jeżeli nie jesteście w stanie zagrodzić im drogi przez wasze miasto , to obowiązkowo prześledźcie ich drogę, aby oni czasami u was nie osiedlili się.

 

2. Szatan przesadza wyliczając grzechy świętych.

 

Jego cel jest zawarty w tym, ażeby skompromitować świętych, a nie ich wady. W tym celu on wykorzystuje taktykę oskarżeń i przedstawiając je w taki sposób jakby one pochodziły od Ducha Świętego. On wie, ze pocisk wystrzelony z armaty Boga rani bardzo głęboko, dlatego obwiniając sumiennego chrześcijanina, on zanim wystrzeli, to na ten pocisk stawia  podrobioną pieczęć, znamię z imieniem Boga. Wyobraźcie sobie dziecko, które wie, że bardzo mocno obraziło ojca, a jakiś niegodziwiec zamierzając przestraszyć je napisał i wysłał do niego podrobiony list pełen oskarżeń i postawił na dole podpis ojca. Nieszczęśliwe dziecko i bez tego znajduje się pogrążone w smutku i ono nawet nie podejrzewa fałszerstwa, dlatego to może zakończyć się tylko  pogłębieniem się smutku. I ono nawet nie podejrzewa fałszerstwa, dlatego to może zakończyć się tylko pogłębieniem się smutku. Tak samo ze sfałszowanego listu wyrastają duchowe męki, a dla szatana to wystarczy, gdy już widzi znękane dziecko Boga.

Szatan jest przenikliwym śledczym. On wnikliwie śledzi za naszymi stosunkami z Bogiem. Wcześniej lub później on wyśledzi wasze zakłócenia w wypełnianiu waszych obowiązków. On wie, ze wy jesteście świadomi swoich niedostatków i że Duch Boży także wyrazi swoje niezadowolenie i potrzebę odwrócenia się od tego. Dlatego on składa długi, obwiniający akt wyszukiwania, wszelkie dostępne wyobrażenia obarczając okoliczności, po czym sformułuje swoje oskarżenie w kształcie Bożego listu. Podobnie przyjaciele reagowali na cierpienia Joba. Oni zbierali wszelkie dowody jego grzeszności, przypominając, ze to oni są jakby wysłannikami Boga, aby go przedstawić jako obłudnika i osądzić. Chociaż szatan to doświadczony inkwizytor, to my wiemy, że nie wszystkie zarzuty kierowane w waszą stronę pochodzą od niego. Słowo Boże z całą stanowczością twierdzi, ze Bóg kogo miłuje tego karze. Hebr.12:6.

Jak odróżnić złośliwe oskarżenia szatana od życzliwych uwag Boga i Jego Ducha? Zróbcie takie doświadczenie, jeżeli podobne zarzuty odrzucają całą poprzednią pracę Ducha w waszej duszy, to one pochodzą od szatana, a nie od Ducha Świętego. Szatan zaostrza uwagę skupiając się na waszych grzechach w celu pozbawienia was świętości i upewnić was w tym, ze jesteście obłudnikiem. „Ooo” – syczy szatan – „oto ty pokazałeś teraz swoją prawdziwą twarz. Widzisz te ciemne piętno na swojej odzieży – nigdy  by czegoś podobnego nie uczynił żaden ze świętych. Całe twoje życie to tylko udawanie, Bóg nie będzie chciał, aby mieć cokolwiek do czynienia z takim człowiekiem jak ty”. I tak szatan za jednym uderzeniem rozbija wszystko na drzazgi. Całe mieszkanie łaski, które Bóg budował przez tak wiele lat i wszystkie Dary Ducha Świętego, które służyły wam pocieszeniem, które teraz zostaje zrujnowane przez jeden podmuch wiatru, który wyleciał z jego ust przepełnionych nienawiścią. I on obraca wasze życie w ruinę i mówi ci, ze to jest twoja wina. Nie popadajcie w rozpacz. Uspokójcie się, a swój strach uspokójcie prawdą. Jeżeli Duch Święty położył podstawę dla waszego uświęcenia to On pobudzi was, abyście ufali Jego miłosierdziu. On nigdy nie zechce i nie będzie mógł przynieść do waszej duszy wieści, ze to wszystko zmienione. On nigdy nie mówi „tak” i „nie”. Jego słowa są takie: niech się stanie i amen. Jeżeli wy będziecie czynić z siebie marnotrawnego syna, Bóg zachmurzy się i rozliczy was za grzechy tak jak On rozliczył Dawida przez Natana. Ty jesteś tym człowiekiem. 2 Sam. 12:1. Lecz Natan ani słowa podpowiedział o tym, aby Dawid przestał uważać siebie za świętego i żeby zwątpił w to, że Bóg troszczy się o jego duszę. Prorok nie miał wcale takiego nakazu od Boga. On był posłany dla tego, aby Dawid pokutował w swoim grzechu, a nie dlatego, aby król poddał w wątpliwość łaskę, której Bóg tak często jemu udzielał. Pomimo wzbudzenia wątpliwości w uświęcającą pracę Ducha, szatan często powoduje wyrzuty sumienia, odrzucając nieskończone bogactwo Bożej łaski. Kiedy wam jest przedstawione, że wasze grzechy przewyższają Bożę miłosierdzie i łaskę przymierza, to oskarżenie pochodzi od znanego gorliwego oskarżyciela diabła. Duch Święty, który przyszedł w miejsce Chrystusa, On nie mógłby przynieść coś takiego co by zgubiło godność Chrystusa w oczach Jego umiłowanych. My z całą pewnością wiemy skąd wyrasta to kłamstwo. Kiedy słyszycie jak ktoś chwali innego człowieka za mądrość lub dobroć, a następnie dodając „ale”, i to słowo przekreśla wszystko co było powiedziane wcześniej, to wy od razu rozumiecie, ze to nie jest przyjaciel, ale podstępny wróg, który udaje, że chwali człowieka, aby potem go skompromitować. Dlatego, gdy Bóg przedstawiony jest przed waszymi oczami jako dobry i miłosierny, lecz nie dla takiego wielkiego grzesznika jak wy. Albo silnym i potężnym, lecz nie mogącym zbawić takiego grzesznika jak wy, to możecie powiedzieć śmiało: Odejdź ode mnie szatanie, bo twoje słowa wydają ciebie, bo taką wieść nie mógłby przysłać Ten kto miłuje moją duszę.

 

3. Szatan wyznacza siebie jako sędziego i przysięgłego.

 

Szatan bywa na zgromadzeniach Kościoła nie rzadziej niż wy. Pozostając niezauważalnym, on wsłuchuje się w  to co wy w tajemnicy mówicie Bogu i dowiaduje się w czym można was oskarżyć. Buntowniczy duch ośmiela się nawet krytykować władzę Boga na niebie, i szuka możliwości jak osądzić was za to, gdzie wy kierujecie swoją duszę. On jest podobny do tego, kto słucha kazania tylko dlatego, ażeby znaleźć błąd i otrzymać prawo do nazwania głoszącego odstępcą z powodu jednego niewłaściwego słowa. Szatan rości sobie prawo, aby rozkładać wasze obowiązki na części i tak ich zanieczyszczać, mówiąc wam, że one wyglądają powierzchownymi chociaż w rzeczywistości wypełnia je współczucie i wy je wykonujecie szczerze, on twierdzi, że po faryzejsku, chociaż wy rzeczywiście jesteście szczerymi. On się nie uspokoi dopóki nie wręczy dla waszej duszy werdyktu o waszej winie. Kiedy wy okazujecie siebie w jakimś czynie z samej najlepszej strony wtedy władający darem krytyk obwinia was biorąc się do roboty. Tutaj to ty jesteś obłudnikiem, udawałeś wielkodusznego, a myślał tylko o sobie. Tutaj ty błądzisz, tam byłeś leniwym, a tam byłeś pełen obłudy. Na jaką więc nagrodę liczysz od Boga, jeżeli ty tylko psujesz Bożą sprawę. Podobne zaczepki, często za drobne przewinienia obracają życie niektórych chrześcijan w ciągłą mękę. A czy wy nie zaliczacie się do takich zmęczonych dusz? Czy on nie czepia się tego wszystkiego co wy czynicie na tyle, że wy już nie wiecie, czy się możecie jeszcze modlić, czy już nie. A jeżeli wy modlicie się i słuchacie go, to myślicie sobie, czy to ma sens, co robicie. W takim wypadku wasza dusza przebywa w cieniu wątpliwości, a wasze dni biegną w smutku, a wasz wróg stoi w kąciku i cieszy się, że trik się udał. Zamysł diabła na tym polega, że on nie mając siły, aby pozbawić was sprawiedliwości, będzie chciał chociaż zabrać wam radość.

 

4. Szatan stara się ukraść od świętych obietnice przymierza.

 

On pojawia się, ażeby uwieść was z waszych szczęśliwych pastwisk obietnic przymierza i pogrążyć w głębiny rozpaczy. I czyni to pod propozycją tego, że wy zbyt mało biczujecie siebie za grzechy. Dla apostoła były znane gry wyczulonego umysłu, w którym gra diabeł. On nazywa ich myślami. 2Kor.2:11 Mając na względzie jego obłudne dowody, i że wszystko, co mówi diabeł jest kłamstwem, które krzyczy, lecz gdzie jest chrześcijanin, który choćby na chwilę nie ulegał temu kłamstwu. Szatan rozważa to w następujący sposób. Wiedząc, że twój smutek powinien być odpowiednim do rozmiarów twojego grzechu, chce ci wmówić, że twój smutek nie jest odpowiedni do rozmiaru twojego grzechu, ponieważ ty nie wystarczająco upokorzyłeś się za swój grzech. Jakże na pierwsze spojrzenie wygląda to na prawdziwy argument. Ponieważ szatan może ukazać wiele przykładów z Pisma potwierdzających jego myśli. Manasses był wielkim grzesznikiem i dlatego normalny smutek byłby nieodpowiedni. On upokorzył się bardzo przed obliczem Boga Swoich Ojców. 2Kron.33:12 A teraz mówi szatan: oceń stosunki pomiędzy twoimi grzechami, a smutkiem: czy jesteś tak wielkim w swojej pokucie i w swoich grzechach. Przez wiele lat prowadzisz wojnę z Najwyższym lekceważąc Jego prawa, próbując ranić Jego cierpliwość mieczem swoich grzechów, zasmucając przy tym Ducha Świętego i odrzucając Bożą łaskę. I ty myślisz, ze tak niewielka pokuta w rodzaju chmurki, z której spadło kilka kropelek deszczu jest wystarczająca. Nie, ty powinieneś być cały pogrążony w smutku jak tylko upadłeś w grzech. Ażeby zobaczyć jak błędnym jest ten argument powinieneś rozróżnić dwa rodzaje smutku. Po pierwsze: istnieje absolutny smutek z powodu odziedziczonej przez człowieka grzesznej natury. Ona jest nieprzekazywaną; szkoda uczyniona przez choćby „najmniejszy” z grzechów, który jest trwałym ponieważ on uczyniony został przeciwko wszechobecnemu Bogu. Po drugie: istnieje smutek z powodu naszej nieodpowiedzialności względem praw Ewangelii. Lecz co mówią o tym prawa Ewangelii? Prawdziwy smutek duszy jest ewangelicznym smutkiem: byli poruszeni do głębi. Dz.Ap.2:37. W rzeczywistości ewangeliczny smutek to pokuta darowana w Świętym Duchu dla waszego pocieszenia. Popatrz zgorszona duszo, jak możesz zbawić się kiedy szatan mówi o tobie, że niedostatecznie upokorzyłaś się i prowadzi ciebie tak, abyś pozostała pod wpływem smutku. Chrystus jest mostem, po którym ty możesz bez strachu przejść nad szalejącym potokiem twoich grzechów. Jesteś martwym jeżeli liczysz na to, ze możesz odpowiedzieć za swój grzech swoim osobistym smutkiem, to bardzo szybko zrozumiesz, że nie jesteś w siłach i obojętnie ile byś tych łez nie wylał, to i tak nie odkupisz nawet tego „najmniejszego” grzechu. Wiedz, że nie smutek prowadzi cię do nieba, a szczera, serdeczna pokuta, dążąca do oczyszczenia w krwi Chrystusa. I tak ukłucie serca jest ważniejszym od gryzącego sumienia. Serce to centrum życia. Przeszyty strzałą grzech tam pada martwy. Jeżeli posiadacie niewierne serce to nikt nie może wam pomóc, ani ja, ani sama Ewangelia. Jeżeli posiadacie wierne serce, to posiadacie aktywność skierowaną do Boga. 1 Jan 3:21 i Jego obietnice przebaczenia 1 Jan 1:9

 

Prawidłowy stosunek świętego do oskarżeń szatana

 

Jeżeli zostaliście pobudzeni, aby poważnie zastanowić się nad tym, to nasunie się wam takie pytanie: a co ja mogę uczynić ażeby ostać się przed szatanem, kiedy on przyjdzie, aby krytykować moją służbę dla Chrystusa?

 

1. Jego oskarżenia czynią was bardziej rozważnymi.

 

Bóg pozwala diabłu, aby śledził was dlatego, że to wchodzi w Jego zamysł. Czyż nie prawda, że dziecko tak się zachowuje wzorowo, kiedy to jego rodziców wzywają do szkoły. Dlatego, że szatan śledzi was nieustannie i oskarża was nieustannie przed Bogiem, wy musicie być bardziej rozważnymi, aby zachowywać się nienagannie. Musicie, więc dokładnie skontrolować swoje serce i poznać swoje serce, aby z czystym sumieniem czytać Słowo Boże. I wtedy w wypadku szatana wy będziecie mieli gotową odpowiedź na każde oskarżenie.

 

 2. Jego oskarżenia ukoronują waszą wiarę.

 

Kładąc ręce na serce powinniście wyznać, ze wiele jego oskarżeń jest więcej niż tylko sprawiedliwe. Jeżeli szatan, którego oczy są przyćmione jest w stanie oskarżyć was w tylu grzechach, to ile jest bardziej ujawnianych w Bożym świetle. Jakie wy macie wspaniałe możliwości, opłacone krwią Chrystusa, aby jeszcze raz uznać w pokucie swoją grzeszność i przyjąć wszystko pokonujące miłosierdzie Boże. Zajmując taką pozycję, to my nawet kamienie rzucane przez szatana wykorzystamy do wzniesienia porozumienia ku chwale Bożej.

 

3 Oskarżenia szatana odsłaniają błędność jego logiki.

 

A wiec wy możecie błędnie odpowiedzieć na jego krytykę. A błędność jego logiki jest podwójną. Po pierwsze: on wskazuje na waszą niedoskonałość, kiedy wyście powinni być doskonałymi i twierdzi, że ponieważ wy nie jesteście doskonałymi, to Bóg nie będzie wcale zwracał Swoją uwagę na wasze marne osiągnięcia. Aby zobaczyć to, że jesteście pysznymi egoistami itp. nie potrzeba wiele trudu, dlatego że te wady są spotykane w takiej mierze nawet u chrześcijan. Nawet najbardziej święci odczuwali w sobie szelest tych wad. Poszukajcie posilenia teraz, gdy słyszeliście w swoim sercu głos wzywający was do Boga i protestujący przeciwko złu, to znaczy, że zarówno wy jak i wasze osiągnięcia są godne w oczach Boga. Bóg rozpatruje wasze błędy jako symptomy waszego chorobowego stanu tutaj na ziemi i żałuje was tak jak żałowałby chrome dziecko. Bo takie są zmagania naszej nowej natury ze starą. Zwróćcie  uwagę na słowa Chrystusa w jego modlitwie przeciwko diabłu: Niech cię zgromi Pan. Zach. 3:2 To tak jakby On powiedział: Panie czy ty pozwolisz temu zawistnemu duchowi oskarżać twoje biedne dziecko za te wady jego poprzedniej natury, które przykleiły się do jego spokojnego stanu. On przed chwilą został wyciągnięty z ogniska, i nie jest to dziwnym, że niektóre jeszcze iskry nie zdążyły zagasnąć, niektóre wady nie zdążyły  być usunięte. I to co Chrystus uczynił dla tego wielkiego Żyda. On ciągle czyni dla wszystkich świętych wstawiając się za nimi przed Ojcem za ich niedostatki i modląc się o wyrozumiałość względem nich. Drugie naruszenie logiki jest zawarte w rozważaniach szatana, że Bóg wcale nie uznaje naszych własnych osiągnięć ponieważ na nich wciąż jeszcze są widoczne pozostałości starej natury. Czy zechce Bóg – on zapytuje, przyjąć z twoich rąk takie miernej wartości monety? I tutaj będziecie się musieli mądrze rozliczyć. Chcę rozważyć dwa stany przyjęcia: przyjęcia czegoś jako zapłatę długu i przyjęcia czegoś jako znak miłości i wdzięczności. Ten kto nie przyjmuje  pogiętych monet lub połowę tego, co było wzięte w zastaw, przyjmie z radością nawet pogięte monety, które przyjaciel przesłał jako znak miłości. Na pewno naszemu Bogu [powinna być wniesiona pełna zapłata w wartościowej walucie. Lecz dla ulżenia tego zadania u was jest skarbnik, Chrystus. Wyślijcie szatana do Niego, niech on przedstawi swoje oskarżenia. Chrystusowi, który siedzi po prawicy Ojca i gotów jest, aby otworzyć księgę i pokazać Jemu debetową stronę przekreśloną Jego Krwią i sumę długu, na której stoi pieczęć: Zapłacono pełną cenę. Od dnia waszego zbawienia czyny i przejawy podporządkowane zostają i naniesione do szczególnej księgi jako znak waszej miłości i wdzięczności do Boga i upodobania waszego niebiańskiego Ojca, tak że On przyjmuje miłosiernie wasz wkład. Miłość nie odrzuca tego, co przesłano miłością. Wartość daru nie ma znaczenia ponieważ, zyskiem człowieka jest jego dobroć. Przysł.19:22

 

Wyczerpująca odpowiedź Boża na oskarżenia diabła.

 

Jakie ogromne pocieszenie, że my nie zostaliśmy pozostawieni sami sobie i nie będziemy musieli odpowiadać na uderzenia diabła na nasze sumienie w pojedynkę. Chociaż diabeł jest mądrym. To wasz Bóg, który przeprowadzi was bezpiecznie po diabelskim labiryncie fałszu i przyprowadzi do Siebie, jest wielokroć mądrzejszym.

 

1. Bóg wykorzystuje knowania diabła ażeby święci stali się mądrzejszymi.

 

Bóg zrywa maski z diabła i rozbiera dzieci Belzebuba, latorośl wroga ludzkiego rodu, który z taką zawziętością i sprytem, tak jak ich wewnętrzny rodzic sprawiają przykrość świętym. Dzieci diabła odkopują stare grzechy świętych, które zostały już  dawno przebaczone i zapomniane przez Boga i tylko  dlatego, aby zatrwożyć jego ducha i zabrudzić jego imię. Oni naprawdę prezentują diabelską złośliwość przyczyniając się do takich cierpień, aby z dalekiej przeszłości przygotować gorące i obrzydliwe błoto i rzucić je świętemu w oczy. W taki sposób Szymei obrzucał Dawida: Precz, precz mężu krwią splamiony, nikczemniku. 2Sam.16:7. Kiedy to przeciwko wam rzucają podobne zarzuty, to odpowiadajcie na nie tak jak pewien francuski teolog odpowiadał tym, którzy z powodu poważniejszych argumentów osądzili go za nieczyste wiersze, które on pisał w młodości: O, ludzie – powiedział on – wy zazdrościcie mi mojego przebaczenia, które otrzymałem dzięki miłosierdziu Boga. Oni siedzą z założonymi rękoma i oczekują aż święty się potknie, a następnie pokazują na każdy jego nieprawidłowy krok pragnąc zaciemnić jego życie w oczach otaczających go i pokazać jakimi to oni są prawymi w porównaniu z nim. Pomyślcie o przykładzie Amaleka... Ty wymażesz pamięć o Amaleku pod niebem Powt.Pr.25:19. A czy pamiętacie dlaczego oni zasłużyli na gniew Boży? Bo oni wybili wszystkich osłabionych i zmęczonych, napadając na nich, jako z tyłu idących. Trudno sobie przedstawić bardziej ciężkie przestępstwo. Jednak w oczach Bożych naśmiewanie się jest jeszcze gorszym. Nie raz nieczyści grzeszą ze złymi zamysłami doprowadzając  świętych do podniecenia ich dusz. Na pewno wy sami widzieliście jak działa bluźnierca. Upewniwszy się, że razem znajdziecie tych, którzy miłują Pana i nie wzywają Jego imienia nadaremnie, on umyślnie przybiega do nich, aby używać brzydkich słów, które kłują w uszy sprawiedliwych i smucić uczuciowe dusze jego słuchaczy. Taki niegodziwiec  zadaje klęski jednym uderzeniem i to zarówno w ojca jak i w dzieci. Dla niego to za mało, aby obrażać Boga bez świadków, on chce ażeby święci stali i razem słuchali, jak obrażają ich niebiańskiego Ojca. Chyba najgorszymi są ci, którzy obwiniają dzieci Boże w rezultacie swoich osobistych grzechów. Tak dla przykładu Achab nazywa Eliasza sprawcą nieszczęść w Izraelu, chociaż to jego to  należało oskarżyć jak i dom jego ojca. Jakie cierpienie powodowali dla Mojżesza Izraelici oskarżając go o  przyczynienie się do śmierci tych, którzy umarli w pustyni. Sam Bóg mógł zaświadczyć, że Mojżesz ciągle się wstawiał za nimi, kiedy to ręka Boża podniosła się, aby ich zniszczyć. I takie same oskarżenia są kierowane na najlepszych spośród Bożych sług. My im zawdzięczamy wszystkie nasze obecne cierpienia – mówią nie poświęceni naszego narodu - my wszyscy żyliśmy dobrze do tego momentu, kiedy to oni zaczęli nas wychowywać. Obwiniajcie nie lekarstwo, lecz nadgniły organizm państwowy, który nie może je przyswoić.

 

2. Bóg wykorzystuje intrygi diabła, ażeby uczynić świętych bardziej wdzięcznymi.

 

Wy wiecie jakimi głazami zarzuca on waszą ścieżkę. Jeżeli obecnie droga jest otwarta, dusza otrzymuje ulgę i radość. Nikt się nie zrówna z szatanem w umiejętności dokuczania, jednak wasze sumienie jest spokojne. Komu jesteście zobowiązani okazać wdzięczność za ten duchowy spokój? Nikomu innemu prócz Boga, który trzyma szatana pod strażą i nie pozwala jemu wejść do ogrodu waszej duszy. Szatan każdego dnia obmyśla plany, aby naruszyć waszą pomyślność. Na widok pięknych owoców wiszących na drzewach w waszym ogrodzie, u tego złodzieja płyną łzy złości z jego oczu, lecz ogrodzenie dla niego jest zbyt wysokie. Bóg nie dopuści jego do waszego rajskiego kącika. Od złodzieja was ochrania nie tyle łaska Boża mieszkająca wewnątrz was, co życzliwość Boga stojącego po waszej stronie w Chrystusie Jezusie. Co można wam powiedzieć ażeby wasze serce wypełniło się wdzięcznością?

 

3. Bóg wykorzystuje intrygi diabła, aby uczynić świętych czuwającymi.

 

Wy nie macie do czynienia z jakimś głupcem, a istotą wystarczająco mądrą, ażeby pozbawić was duchowej równowagi i radości, jeżeli wy będziecie nieuważnymi. Wasz pokój to łakomy kąsek, na który on się łasi. Nie dopuszczać diabła do waszego sumienia, jest wam trudniej niż odganiać muchy od bufetu w letni upał. On już nie raz ukradł świętym wiele dobrego jedzenia, sprawiając, że położyli się oni do snu bez jedzenia. Bądźcie czujni ponieważ on chodzi pod waszymi oknami.

 

Umocnienie świętych

 

Dobrze – powiecie – Ja już nie potrzebuję dowodów potwierdzających natręctwo mojego wroga. Lecz co ja mogę uczynić, aby zabezpieczyć się od jego ataków.

 

1. Strzeżcie się szatana jako kusiciela.

Jeżeli chcecie ochronić się od swojego wroga jako (kusiciela) mąciciela, to jest dla was koniecznym, aby strzec się kiedy on występuje w roli kusiciela. Powinniście się kierować tak, żeby on was się wystrzegał. Trzonek siekiery, którą on podrąbuje korzenie pomyślności chrześcijanina jest zazwyczaj robiony z drzewa samego chrześcijanina. Szatan to tylko stworzenie i dlatego nie może działać bez oręża. On rzeczywiście potrafi uczynić bardzo wiele złego z małego, lecz on nie może uczynić coś z niczego. A my upewniamy się po tym, kiedy on napady swoje skierował na Chrystusa, w których tylko  nadaremnie tracił czas ponieważ w Nim nie miał nic swojego. Jan 14:30 Kiedy szatan przychodzi do nas, to on znajduje ostatki swojej starej natury, które mogą wiele jemu opowiedzieć o skłonnościach naszej duszy. A to są realne widoczne wiadomości, które my tak pielęgnujemy i przechowujemy: nasze możliwości, nasze namiętności i nasza duma. On proponuje nam wszystko licząc, ze tym odciągnie nas od uzyskanej łaski w Chrystusie. Strzeżcie się jego przynęty, nie pijcie z podanego przez niego kubka, bo tam jest trucizna. Nie patrzcie na błyszczący kolor jego daru, bo to jest gorszący falsyfikat. Od nektaru tego, który on wam podaje poczujecie ucisk w piersiach i zwymiotujecie żółcią i goryczą. Ze wszystkich ułomności najbardziej wystrzegajcie się wyniosłości. I nie myślcie, ze wam nie zagraża to niebezpieczeństwo. Dostając się w sieci zarozumiałości natychmiast zwracajcie się o pomoc do Boga. Wasze chwianie się daje szatanowi czas, aby was omotać od  stóp aż do głów. Jeżeli wy zawołacie do Boga w pełnej pokucie, to On na pewno przyjdzie wam z pomocą. Im szybciej podporządkujecie się Duchowi Świętemu, tym mniejsza będzie szkoda uczyniona dla duszy waszej.

 

2. Trzymajcie się za obiecane przez Boga usprawiedliwienie.

 

Jeszcze jedna rzecz umacnia przeciwko szatanowi – zrozumienie wielkiej Ewangelicznej prawdy o usprawiedliwieniu. Bezpłatny dział Bożej łaski to rezultat odkupieńczej ofiary Chrystusa, która jest rolą wiary i przyjęcia tych Bożych obdarzeń. Rzym.3:24-25. Rzeczywistość tej ofiary jest taką, że jeśli ją wpuścicie do swojej duszy, to wy przerwiecie wszelkie diabelskie zamysły. Jeżeli wy nie dosięgniecie całej pełni znaczenia całości usprawiedliwienia w Chrystusie szatan może rozpocząć oblężenie wokół was. Święty wątpiący w zbawienie jest uwięziony jak królik, który widząc lisa ucieka w zarośla, lecz staje się ofiarą, bo pozostawia za sobą ślad. W Chrystusie macie schronienie, gdzie nie ośmieli się wejść wróg... w rozpadlinach skały, w ukryciu szczelin Pieśń .n. P. 2:14 Nawet jeżeli wróg prześladuje was depcząc po piętach, to już sam zapach Chrystusowej krwi, przez którą usprawiedliwieni jesteście, czyni was gotowymi pokonać goniącego was wroga. Biegnijcie do baszty ewangelicznego testamentu i rzućcie tę prawdę na głowę wroga duszy swej, że wierzącemu w Tego kto usprawiedliwia nieczystego, wiara jego zamieniona jest w sprawiedliwość. Rzym. 4:5

 

3. Unikajcie pułapek.

 

I jeszcze chrześcijanie starajcie się trzymać Ewangelii. Nie pozwalajcie szatanowi, zabawiać was doktrynalnymi pułapkami, których wy nie będziecie mogli zwalczyć i z których nie będziecie mogli uciec. On będzie próbował przeprowadzić was przez labirynt niestosownych pytań, ażeby powstrzymać wasze kierowanie się w stronę nieba. Nieraz on zapytuje chrześcijanina jaką doktrynę on przyjmuje, wolnej woli albo predestynacji. Obojętnie jakby chrześcijanin nie odpowiedział szatan zbije jego z tropu przez swoje chytre sprzeciwianie się. Innym razem on będzie chciał abyście mu powiedzieli dokładny dzień i godzinę waszego zbawienia. A jeżeli wy nie znacie odpowiedzi, to będzie podważał wasze prawo nazywania się pokrewieństwem Chrystusa. Nie próbujcie się spierać z szatanem, kiedy on przystępuje do was z nieistniejącymi pytaniami. Odpowiadajcie jemu przez przebywanie w Chrystusie i działalnością Jego łaski w waszej duszy. Nigdy nie zapominajcie, że prosta prawda Ewangelii doprowadza te wszystkie chytre powiązania do jednej bryły kłamstwa. Przypuśćmy, ze uwikłaliście się w pułapki bezsensownych pytań, a co będziecie czynić kiedy szatan podda waszą wiarę doświadczeniu podając niejasności w Piśmie, które odnoszą się do takich pojęć, jak „górski potok” i doprowadzi do tego, że u świętego zacznie się kołować w głowie i on odejdzie od dyskusji z pełnym zwątpieniem. Wino Ewangelii jest mocnym trunkiem. Nadmierne skupienie się nad trudnymi miejscami może smucić waszą duszę i osłabić waszą wiarę. Powtórzę: trzymajcie się Ewangelii. Odbijajcie ataki diabła prostymi dowodami i prawdami Pisma, które lepiej od wszystkiego karmi waszą duszę i podnosi waszego ducha. Kiedy wy natkniecie się w Piśmie na proste prawdy, które dobrze pasują do waszego przypadku wykorzystacie je, ażeby przejść przez potok pokuszenia w bród i nie ryzykujecie tym, że możecie rzucić się w głębiny, w których utoniecie. Szatan będzie usiłował, aby was zbić z tropu jako idących do nieba w jeszcze jeden sposób, przez wydarzenia, których wy nie rozumiecie. Przy ich pomocy szatan zaprzecza miłości Boga próbując zawojować waszą duszę. Na początku szatan za pozwoleniem Boga pozbawił Joba dóbr ziemskich, a następnie wziął się za jego duszę. W tym celu diabeł wykorzystywał wszystko i wszystkich. On zmusił żonę Joba, aby oskarżyła Boga. On przymusił przyjaciół Joba, aby obwiniali jego. On ich wszystkich upewnił, że cierpienia nic nie mają wspólnego ze sprawiedliwością. A oto współczesne ostrzeżenie do takiego wydarzenia: jeżeli wy próbujecie bez steru i żagla podróżować w gęstej mgle cierpienia, to nie obwiniajcie Boga za przeciwności zbudowane wam przez wroga i nie obwiniajcie siebie o współdziałanie z wrogiem. Bóg  może przeprowadzić was ustalając prawidłowo kurs nawet podczas strasznej burzy. On pozostanie sprawiedliwym jeżeli nawet wykorzysta narzędzie zła i miłosiernym jeżeli pośle okrutne cierpienia. Nie reagujcie zbyt wielkim oburzeniem na zmiany w waszym przemijającym stanie. Chrystus uprzedzał, że zanim osiągniecie brzeg nieba oczekuje was bardzo trudna żegluga. Powinniście patrzeć na przyszłość nie tak jak niewierzący, ani jak niemądre dzieci, które myślą, ze każdy kto daje im słodycze to ich miłuje. Oni nie rozumieją tego, że pomyślność może stać się przekleństwem pogrążającym w głęboki sen oszukańczego bezpieczeństwa. Przypomnijcie sobie jak Jael ugościła Syserę. Sedz.5:25-26. Dała jemu mleko chociaż on prosił o wodę, aby potem przygwoździć go do ziemi, bo nie daremnie mówią, że od mleka przychodzi głęboki sen. lecz chrześcijanin nawet w nieszczęściach posiada klucz do rozwiązywania Bożego pomysłu. Duch przez Słowo pomaga wam odczytać zapis Jego ostrzeżenia dla wszystkich dzieci, bo które On miłuje te też karze. W bólu każdego nieszczęścia oczekujcie na swój czas uszczęśliwienia.

 

4. Nie traćcie swojej ufności do zbawienia.

 

Jeszcze jeden sposób pokrzepienia przed napadami szatana, aby zachować nadzieję na zbawienie, które stało się możliwe dzięki odkupieńczej ofierze Chrystusa. Odnotujcie to w pamiątkowej księdze swojego serca, te wszystkie przypadki, kiedy to On ogłaszał wam Swoje święto i przychodził do was w świątecznym ubraniu miłosierdzia wyciągając berło łaski bardziej życzliwy niż zazwyczaj. Tym bardziej chrońcie wszystko co zostało zapisane, w sercu waszym, Jego ręką o przebaczeniu waszych grzechów, jako Jego świadectwo. A jeżeli mi się nie uda być przenikniętym tą pewnością – powie wątpiąca dusza, to czy poręczycie mi, że te świadectwa i dawniej były uznawane za prawdziwe. Gdy tak myślicie, wtedy postarajcie się wykonać następujące wskazania, które staną się pokrzepiającymi środkami dla waszej słabej wiary. Przede wszystkim upokorzcie się znów i to tak jak dotąd nigdy tego nie pokutowaliście. Dokonajcie takiego czynu wiary jaki wy jeszcze nigdy nie dokonywali i wtedy wy zwyciężycie szatana i to jego orężem. Niech on mówi, że wasze poprzednie postępowanie było obłudnym i że one nie są nic warte. A co wtedy powie na temat nowych świadectw wiary? W ten sposób oskarżenia, którymi on chce was odłączyć od Boga jeszcze bardziej przybliżają was do Niego. Jeżeli on was nadal będzie trwożyć strachami dotyczącymi stanu ducha waszego, to zwróćcie się do tronu łaski i poproście o nową kopię starego świadectwa, które gdzieś zagubiliście. A oryginał znajduje się w niebie w wydziale rzeczy zagubionych, a którego Naczelnikiem jest Chrystus. Jeżeli jesteście świętym i wasze imię zostało wciągnięte  do rejestru to po co zwracać uwagę na baśnie, które szatan przynosi  prosto od siebie. Lepiej zwróćcie się do Boga i nie słuchajcie wieści od diabła. Lepiej zwróćcie się do Boga i wsłuchujcie się w głos z nieba. Bo jeżeli będziecie kłócić się z szatanem rzadziej, a więcej zwracać się do Boga o pomoc to wasz strach wkrótce się rozwieje. A czy wy myślicie, że kłamca powie prawdę i wróg przyniesie pocieszenie. Odwróćcie się do niego tyłem i idźcie do Boga. Starajcie się  nie martwić wcześniej o to co będzie później. Wcześniej lub później otrzymacie świadectwo potwierdzające wasze prawo do zbawienia. Jeżeli na waszą duszę zostało skierowanych tyle uderzeń losu z powodu okrzyków i porykiwań diabłów i nie możecie usłyszeć uspokajających odpowiedzi Boga to jak najprędzej odpływajcie od diabła i bierzcie kurs do Bożej przystani. Przez to uczynicie godne podejście do tego ażeby otrzymać pomoc i pokrzepienie, którym Chrystus zabezpiecza Swoich znajdujących się w niebezpieczeństwie żołnierzy. Są dwa miejsca gdzie zgubione dusze zawsze mogą znaleźć bezpieczną przystań a są to imię Boga i obietnice Ewangelii. Te miejsca przedstawiają się jako ciche przystanie, które są wykorzystywane do tego, że kiedy na morzu burza szaleje tak mocno, że żaden z okrętów nie może się tam znajdować. A człowiek, sam w sobie, nie posiada niczego co by mogło pobudzać Boga, aby dawał takie obietnice, dlatego też on nie może przeszkodzić Bogu Wszechmogącemu dotrzymać obietnicy tam i wtedy, oraz gdzie i kiedy, Jemu będzie wygodnie. Nawet jeżeli akt wiary  zawarty w czasie odstępstwa od obietnicy i łączącej namiętności z dążeniem do łaski zostały zastąpione, nie może rozwiać wszystkie wątpliwości, to mimo tego On jednakowo zapewnia o pomocy przed zatonięciem. I na koniec jeżeli szatan nadal was prześladuje, to wzywajcie o pomoc i nie słuchajcie diabelskiej rady, aby nie czynić tego. Niektóre pokuszenia są właśnie dlatego i niebezpieczne, że nie próbują się ukrywać. Otwarte przyznanie się w wątpliwościach oddanemu przyjacielowi przynosi ulgę. I szatan wie o tym i dlatego pragnie, aby pozbawić was pokoju i pocieszenia i on próbuje, aby zmusić was do milczenia. Pomyśl, mówi diabeł, co się stanie kiedy twoi przyjaciele dowiedzą się o tobie takie rzeczy? Oni całkowicie odwrócą się od ciebie. Lepiej miej nadzieję, że to nigdy się nie ujawni. Bardzo wiele nieszczęśliwych dusz cierpi z tego powodu, że on ich zmusza do ukrywania tajemnic. Podporządkowując się podszeptom diabła pozbawiacie siebie dwóch możliwości: rady swoich współbraci i ich modlitw. A to jest naprawdę duża strata.

 

Uzbrojony żołnierz wierzy w zwycięstwo

 

Omawialiśmy niebezpieczeństwa zagrażające nieuzbrojonym duszom, a teraz zwróćmy swój wzrok na błyszczące perspektywy czekające na dusze uzbrojone. A kto nie chce służyć w wojsku Króla Królów to tym bardziej, że zwycięstwo już osiągnięte. A takie zapewnienie udziela Paweł każdemu chrześcijaninowi ubranemu w zbroję Bożą ażeby można było stanąć przeciwko diabłu i jego knowaniom. Takim stwierdzeniem Paweł przedstawia nam cały potencjał wroga w prawdziwym świetle. On  nigdy nie straszy świętych, aby nie pobudzać ich do tchórzowskiej ucieczki i nie wpaja im myśli o nieosiągalności  zwycięstwa chociaż wie o sile wroga. Przeciwnik on nawoływał do zdecydowanego sprzeciwu obiecując w walce całkowite zwycięstwo w następstwie. I właśnie taki sens przyświeca wypowiedzi, aby stać przeciwko knowaniom diabelskim. Ziemia, która jest areną krwawych starć pomiędzy świętymi a diabłem stanie się podnóżkiem do nóg Chrystusa i żaden wróg nie pokaże tam swojej głowy.

 

Osądzenie szatana

 

Szatan z całym swoim umysłem i chytrością nigdy nie zwycięży duszy uzbrojonej przez prawdziwą łaskę i ten pojedynek nigdy się nie zakończy remisem. Zwróćcie się do Słowa i wy na pewno w nim  nie znajdziecie oddanego sługi, który by został wzięty do niewoli, lecz który by nie osiągnął godnego zwycięstwa. Popatrzcie na Dawida, Joba, Piotra i Pawła , na których los spadły najcięższe nieszczęścia i doświadczenia. I żeby nikt nie zaliczył im zwycięstwa jako ich zasługę, oni oddają chwałę za wszystkie zwycięstwa tylko Bogu, w którym sami słabi stają się mocarzami. To, ze chrześcijanin, który jakby cofał się przed wrogiem i to we wszystkich artykułach, a mimo to jest nadal zwycięzcą a to z powodu dwóch przyczyn. 2 Kor. 12:9, Jak. 5:11

 

1. Przekleństwo włożone na szatana.

 

Boże przekleństwo doprowadza do zguby wszystko. Kananejczycy i sąsiednie narody stały się lekką zdobyczą dla Izraela pomimo tego, że oni cieszyli się swoją bojowością. A dlaczego? A to dlatego, że oni byli przeklęci. Egipcjanie byli znani ze swojej chytrości. Przechytrzymy ich mówili oni o Izraelu. Lecz Boże przekleństwo jak ostra drzazga przebiła ich serce i przesądziła o końcowym rezultacie ich zgubę. A kiedy grzeszyli sami Izraelici dzieci przymierza, Boże przekleństwo obracało się na nich i oni stawali się prochem pod nogami asyryjczyków. Przekleństwo ciągnie się za szatanem od niepamiętnych czasów. I rzekł Pan Bóg do węża: Ponieważ to uczyniłeś będziesz przeklęty. Rodz. 3:14 I na ile przekleństwo, które padło na szatana działa wiecznie, to na tyle także i działa na korzyść świętych. Przede wszystkim przekleństwo rzuca szatana pod nogi świętych, bo o ni m powiedziano: Na brzuchu będziesz się czołgać 14w. Jego pogrążony stan ostrzega świętych, że diabeł już nigdy nie podniesie głowy wypełnionej podstępnym i planami ;powyżej ich pięt. On  może uczynić was chromymi, lecz aby pozbawić was życia to już jest pond jego siły. A za swoje ukąszenie on zapłaci głową i to położy kres jemu samemu jak i jego dziełu. Bóg nie tylko ograniczył jego w sposobie poruszania się, lecz także i w sposobie pobierania pokarmu. Szatan nie może pochłaniać kogo chce. Jego pokarmem proch i dlatego jego władza rozciąga się tylko na nieczystych, którzy stanowią tylko próchno i proch. Lecz cnoty dobroczynne tych, którzy posiadają niebiańskie powołanie przeznaczone jako pokarm Chrystusa dusze ich nigdy nie wpadną w ręce diabła.

 

2. Granice ustanowione przez Boga dla szatana.

 

Diabeł nie może nikogo kusić bez pozwolenia Bożego. Kiedy Chrystus oddalił się na pustynię, On był prowadzony nie przez ducha, a przez Ducha Świętego. Mat. 4:1 Wszystko dzieje się za pozwoleniem Boga. Ten sam Duch, który prowadził do Galilei w sile Ducha. Łuk. 4:14 Kiedy szatan kusi świętego, to on zawsze służy jako Boży wysłannik. Paweł nazywa cierń w swoim  ciele – aniołem szatana. 2 Kor. 12:7 W innym przekładzie czytamy jak ten wysłannik szatana stał się widocznym, bo on został wysłany przez Boga dla Pawła. . I prawdziwe polecenie, które on otrzymał było dla niego czymś niezwykłym, ponieważ sam Paweł mówi, że ten „cierń” utrzymywał jego w pokorze. Ten kusiciel na pewno by nigdy  nie pomyślał, aby posłużyć Pawłowi pomocą w wypełnianiu służby, lecz Bóg posłał jego do Pawła w celu wykonania Bożej świętej woli. I diabeł i jego narzędzia znajdują się w dyspozycji Boga. My musimy przejawiać rozumne podejście jeżeli pozostawimy Bogu posługiwanie się nim według Jego poglądu. Niechaj Lucyfer wybiera sobie oręż. Bóg w każdej sytuacji potyka się z nim na równinie. Jeżeli szatan będzie prześladował świętego, to Bóg jego usunie.  Jeżeli on będzie działał chytrze, to Bóg zgodzi się na to. Czym więcej umysłu i chytrości zostaje włożone w grzech, tym gorzej dlatego, że one są skierowane przeciwko mądrości Bożej, której nie można przezwyciężyć według słów Pawła: Gdyż głupstwo Boże jest mędrsze niż ludzka mądrość. 1 Kor. 1:25 Przez głupie zwiastowanie Bóg okazał się mądrzejszy niż szatan w swoich przemyśleniach i intrygach. W swoich niewykształconych dzieciach jest On mądrzejszy niż ich Achitofel i Sanbalat, gdyż Bóg wniwecz obraca knowania chytrych. Job 5:12 Przejawiając swoją mądrość w prześladowaniu i śledzeniu wrogów świętych Bóg wyjawia dopełniającą słodyczą  ich dokończenie zbawienia. Po tym kiedy Bóg wygnał faraona ze wszystkich jego miejsc schronienia i ukarał sam umysł pełen nieczystych zamysłów tego nieczystego zarządcy i zaproponował swojemu ludowi, aby mieli przykład tego jak On czyni to dzięki Swojej mądrości i potędze.

 

            Zamiary szatana i interwencja Boga.

           

Szatan nigdy nie był i nigdy nie będzie godnym przeciwnikiem Wszechmogącego Boga. Nasz Bóg na tyle przewyższa diabła w jego mądrości, że może wziąć pokuszenia przygotowane przez diabła dla próby na świętych i wybudować z nich mieszkanie łaski i pocieszenia dla Swoich dzieci. Pokonać diabła jego orężem i wykorzystać ich dla budowy tego, co diabeł tak bardzo  zaciekle burzył, to jest prawdziwie wdzięczne zadanie. Bóg jeżeli można się tak wyrazić, podkłada swoje zamysły pod skrzydła diabła i zmusza, aby wysiadywał je. Przypomnijcie sobie jak On wykorzystał podstępny spisek braci Józefa, aby urzeczywistnić Swoje zamysły. I na ile by szatan nie wysiadywał ”swoje mocne zamysły możecie być pewni”, że Bóg troszczy się o wasze dobro. Jeżeli wy tylko trochę poprosicie Jego On odwróci pokuszenie szatana do grzechu przez oczyszczanie waszego serca. Oto jak On to czyni.

 

1. Cel szatana zabrudzić sumienie świętego.

 

Szatan obmyśla każde pokuszenie w celu przyczynienia świętemu jak najwięcej trudności pozbawiając jego pokoju i zasiewając w jego duszy wątpliwości co do jego sprawiedliwości. Bóg także nie próżnuje. My mamy wierną obietnicę o tym, że oczy Boże są zwrócone na sprawiedliwych. Ps. 34:16 Przede wszystkim on wykorzystuje pokuszenie szatana do jednego grzechu jako profilaktyczny środek do drugiego. Wszechmogący Bóg zasiada przy naradzie diabła i kieruje jego działalnością w interesie świętych. On pozwala diabłu niepokoić chrześcijanina szczególnymi pokuszeniami, aby tym samym zaostrzyć czujność chrześcijańskiej duszy. I jak cierń w ciele Pawła ochronił jego przed pychą. Bóg pozwolił na atak na Pawła z jego mocnej strony, aby tymczasem mógł umocnił Apostoła Pawła w tym czym on był zraniony. Po drugie Bóg wykorzystuje pokuszenie, jako oczyszczający środek przeciwko grzechowi, który próbuje wtargnąć. Nigdy duma nie była tak bardzo podeptana w życiu Piotra, a jego wiara tak bardzo silną jak po trzykrotnym wyrzeczeniu się na podwórzu arcykapłana. Człowiek, który wyrzekł się kiedy go zapytała prosta służąca, stał się odważnym głosicielem Chrystusa przed władzami i prześladowaniami. Jeżeli będziecie musieli przejść przez  pokuszenie i wpaść w grzech, postępujcie tak jak Piotr. Wykorzystajcie doświadczenia, ażeby odkryć swoją podstawową słabość i przyjmijcie miary dla jej przezwyciężenia. Po trzecie: Bóg wykorzystuje pokuszenie dla podtrzymania całego dzieła łaski w ludzkim sercu. Kiedy dobry gospodarz zauważy, że dach przecieka w jednym miejscu, to zaraz prosi, aby dekarz przeglądnął zły dach. Dobra gospodyni kiedy tylko zobaczy plamę na marynarce swojego męża to wypierze całą. A taki sposób kontroli duchowego stanu człowieka pozwala odróżnić szczerą duszę od obłudnika, którego nawrócenie nie było pełnym. Judasz był świadomym swojego przestępstwa, lecz ani słowa nie powiedział o swoim złodziejstwie i obłudzie, gdyby on prawdziwie pokutował, to skrucha z powodu jednego grzechu doprowadziła do przyznania się do pozostałych. Dawid pokonany przez jeden grzech na nowo pokutował ze wszystkich swoich grzechów. Ps. 51

2. Cel diabła zabrudzić pozostałych chrześcijan.

Szatan zasiewa pokuszenie w jednym świętym i ma nadzieję, że grzech zakwitnie i jego nasiona przeniosą się do serc otaczających przez wiatry konformizmu albo rozczarowania tak, że oni zaczną grzeszyć z powodu postępowania współbrata. Lecz Bóg znowu postawi szatana (pozostawi) z niczym przywracając podobne grzechy w ostrzeżenie skierowane na to, aby święci zatroszczyli się o swoją reputację. Kiedy zobaczycie skromnego i pokornego Mojżesza przed sobą poza gniewem postarajcie się jeszcze bardziej uważnie śledzić za tym, ażeby nasiona chwastów nie wdarły się do waszego niepokornego serca. Prócz tego Bóg pocieszyciel swoich cierpiących świętych pokazuje im jakim ciernistym szlakiem szli go ugryzienia sumienia za popełniony przez was grzech. Wasza dusza pobita smutkiem dlatego, że szatan przekonał was, że nie ma nadziei na przebaczenie grzechów życie niektórych wielkich świętych zdecydowanie odrzuca oskarżenia szatana przeciwko wam. Grzech Dawida był wielkim, lecz Dawid otrzymał przebaczenie. Piotr także wyparł się wiary, a obecnie on jest w niebie. A czyżby Bóg was miłował mniej? A czyż On nie obiecał zbawić wszystkich skruszonych sercem i pokornych duchem. Ps. 34:19 Nieraz Bóg wykorzystuje napady szatana jako plac ćwiczebny dla swoich świętych. Święty, który przeszedł surowe doświadczenie najbardziej jest przygotowany do tego, aby pomagać innym świętym cierpiącym. Lepszy jest kierownik z budowlanym doświadczeniem niż generał z gabinetowym doświadczeniem, którego przewyższa sierżant, który walczył na czele oddziału. Dlatego też zmuszajcie swoją wiarę, aby pracowała poważnie doprowadzając wszystkie swoje cnoty do działania. Upadając w pokuszeniach i dostając się na jakiś tam czas pod władzę szatana, dowiadujecie się jak bezwzględnym jest ten dyktator. Z żelaznym prętem w jednym ręku, a z biczem w drugim, on próbuje zaganiać swoich niewolników do piekła. Lecz Boże dziecko, które zgrzeszyło i które doświadczyło bardzo ostrego bólu od bicza diabła, wie jak uciec. On ucieka do Samego Boga, do Jego Słowa. I otwierając swoje poranione serce Chrystusowi on powierza siebie łaskawej troskliwości Ducha. Przeżywając podobne starcie z grzechem i szatanem będziecie chcieli ostrzegać swoich współbraci o okrucieństwach diabła, a także nauczycie się uspakajać, tych którzy ociekają krwią od uderzeń diabelskiego bicza. Nikt n ie obchodzi się z nieczystymi duszami tak miękko jak ten, który doświadczył na sobie bólu. A to są życiowe lekcję, to nie są tylko jakieś instrukcje, książki, a nawet przemyślenia, rady i zrozumienia Pisma, lecz one wyposażają nas we wszystko co jest konieczne, ażeby w odpowiednim czasie wypowiedzieć słowo pocieszenia dla zmęczonej duszy. Sam Chrystus przeszedł kurs nauki w tej szkole. Jego cierniom zawsze towarzyszą pokuszenia, ale stały się lekcją z której ktoś wynosi mądrość i współczucie, konieczne dla pocieszenia i uzdrowienia dla cierpiących dusz. Co dotyczy diabła, to jemu należałoby pozostawić w spokoju Chrystusa i Jego świętych. Ponieważ podstępne zamysły wroga podważają Boga, który przywraca przychodzące cierpienia jednego człowieka w stałe źródło pocieszenia dla wielu.

 

3. Cel szatana, zepsucie stosunków między świętymi a Bogiem.

 

Szatan dąży do tego, aby pozostawić przepaść pomiędzy Bogiem a świętym. Ponieważ on nienawidzi ich obojgu dokłada wszelkich starań, aby rozdzielić tych dwóch przyjaciół. Jeżeli ja nakłonię sprawiedliwego do grzechu, obmyśla szatan, to Bóg rozgniewa się i ukarze, a diabeł liczy na to, że w ten sposób uda się jemu zmusić świętego, aby zwątpił w miłosierdzie Boże i w rezultacie stał się chłodnym wobec Boga. A jak odpowiada Bóg na te oszukańcze manewry? On przekształca diabelskie pokuszenia w  zwiastunów Swojej miłości do świętych. Diabeł myślał, że wszystkie dary są w jego ręku, kiedy zmusił Adama do zjedzenia owocu. Jemu wydawało się, że w takiej chwili człowiek znalazł się w takim położeniu, w jakim on sam. Lecz czyż on zastał Boga znienacka? Rozumie się, że nie! Rezultat znany był Bogu zanim gra się rozpoczęła i On włączył pokuszenie szatana do wielkiego zamysłu zbawienia ludzkości przez Chrystusa. Z polecenia Boga Chrystus wziął na Siebie misję wyrywania z łap szatana, ażeby przywrócić im utracone błogosławieństwo: przysposobił ich ku Bożej chwale. A co osiągnął przez całe swoje usiłowania, aby zahaczyć Joba, prócz tego, ze ten sprawiedliwy zobaczył na koniec jak bardzo miłuje go Bóg. Kiedy diabeł oszukał Piotra, aby ten postąpił małodusznie, to czy Chrystus nie zwrócił się z taką samą miłością jak i przed tym. Piotr był jedynym uczniem do którego Chrystus osobiście posłał radosną wieść o tym, że On zmartwychwstał  i jakby powiedział w ten sposób: Piotra na pewno ucieszy ta wieść. Chce aby on wiedział, że jestem nadal jego przyjacielem i to bez względu na jego małoduszność. Bóg nigdy nie toleruje wad u swoich świętych, lecz On także współczuje w ich niemocy. On  nie może patrzeć na plączącego świętego mając zamiar otoczyć jego Swoim światłem, Swojej siły, miłości i miłosierdzia. W rzeczywistości Bóg może wykorzystać niepowodzenia świętych dla pokrzepienia ich wiary, która jak drzewo od kołysania się od wiatru taje się wytrzymalsze. Czasy doświadczenia pokazują prawdziwy stan serca. Nieszczera wiara, która ucierpiała fiasko powraca rzadko. Prawdziwa wiara wzrasta i walczy z jeszcze większą odwagą, tak jak było to z Piotrem. Pokuszenie dla wiary jest tym samym co ogień dla złota. Ogień nie tylko pokazuje gdzie jest prawdziwe złoto, lecz jeszcze czyni czystszym złoto. Ono traci na wartości ponieważ w ogniu oddzielają się zanieczyszczenia, lecz przez to jego jakość i wartość wzrosła. Przed pokuszeniem wiara posiada bardzo wiele postronnych uczuć, które przyklejają się do niej i uchodzą za wiarę, lecz kiedy nadejdzie pokuszenie  domieszki ujawniają się i pochłania je ogień. Wiara, która przeszła przez doświadczenie podobna jest do oddziału Gedeona, który stawał się mocniejszym, kiedy wszystkie te niepotrzebne akcesoria zostały odrzucone. . I to wszystko czego  chciał diabeł zamiast tego ażeby zburzyć wiarę świętego, on staje się środkiem jej oczyszczania, czyniącego wiarę bardziej mocną i drogocenną. Miłość kuszonych świętych do Chrystusa jeszcze bardziej rozpala się ogniem pokuszenia. A czy trafiło się wam, aby podchodzić do tego płomienia tak blisko, że aż opaliliście swoją duszę. A do kogo wy zwróciliście się jak nie do Chrystusa? I czyż Jego wrażliwość nie rozpaliła waszą miłość do Niego z nową siłą. Miłość Chrystusa jest paliwem dla  naszej  miłości i im bardziej On przejawia Swoją miłość, to większy żar posiada nasza. I do Jego przedśmiertelnej miłości nic nie może się z Jego zbawczą miłością w pokuszeniach. Najbardziej  matka może przejawić swoją miłość do dziecka wtedy kiedy ono jest w biedzie, w niebezpieczeństwie, w ubóstwie lub w więzieniu. Dla naszej miłości Chrystus jest zarówno matką jak i nianią. Kiedy Jego dzieci męczą się w niewoli diabła z krwawiącym sumieniem. On śpieszy, aby przejawić Swoją czułość, Swoje oddanie – modlitwą i Swoją miłość obecnością Swojego Świętego Ducha – Pocieszyciela. W Jego rodzinie nie ma bardziej pokornego dziecka niż to, które pokutuje w swoim buncie. Jezus Chrystus, którego szatan chciał pozbawić życzliwości do duszy w końcu końców zajmuje w uczuciach świętego jeszcze bardziej wysokie stanowisko i mocne położenie niż przedtem. Teraz wy rozumiecie dlaczego Bóg pozwala Swoim dzieciom spotykać się z pokuszeniem. Oni Jemu są podlegli. On rozkazuje szatanowi i nie pozwala jemu, aby pomiatał wami. Jeżeli wy nie doświadczacie potęgi szatana skierowanej przeciwko wam, wy nigdy nie poznacie jak manifestuje się potęga Bożej Wszechmocy na waszą korzyść. Na tej scenie Bóg objawia Swoją wspaniałą odzież Swojej mądrości oi pozwala wam obserwować Jego, a cały spryt i intrygi szatana sprowadza do pełnej głupoty. Święci będą oddawać pokłon Bogu w chwale nie tylko za Jego miłości oddanie ich zbawienia, lecz i za Jego mądrość na drodze zbawienia. Mądrość to jest jakość, którą człowiek ceni wyżej niż wszystko pozostałe. To właśnie szatan wziął ją w charakterze pierwszej przynęty, kiedy to zmusił Ewę, a by uwierzyła, że się upodobni do Boga w wiedzy i mądrości. Dlatego Bóg pragnąc porażki bardziej haniebnej pozwala jemu posługiwać się całą pełnią swojej chytrości względem świętych. Lecz w rezultacie droga do jego tronu, gdzie Jego mądrość będzie zasiadać w całym swoim przepychu wraz z Jego miłosierdziem będzie wzniesiona jeżeli się można tak wyrazić na czaszkach i szkieletach demonów. . Nie martw się zaniepokojony chrześcijaninie. W pojedynku uczestniczy nie Kościół i szatan, lecz Chrystus i szatan. A to są bardzo mocni żołnierze, przeciwnicy. Zbierzcie się dookoła i śledźcie za tym jak mądry Bóg walczy ze Swoim przebiegłym wrogiem. I zobaczycie jak Wszechmocny ścina głowę tego Goliata mieczem jego i schwyta tego złowrogiego rycerza w pułapkę jego intryg. Wiara, która przypisuje Bogu potęgę i mądrość obraca wezwanie szatana w martwą błahostkę. Dla niewiary szatan jest straszniejszy od lwa, a wiara traktuje jego jako robaka. Śledźcie za działaniem Boga i upewnicie się, że zamysł, który on ucieleśnia jest wyższy. Ludzka mądrość nieraz niweluje na skutek głupoty, przy czym ucieleśnieniu umysłu Bożemu nic nie przeszkadza. Nic nie może powstrzymać lub odciągnąć od tej pracy. Budowlaniec nie może pracować kiedy noc zarzuca swoją zasłonę lub ulewa zgoni go z rusztowania. Lecz żadne poszukiwania piekła, żadne bunty na ziemi nie zmuszą ręki Boga, aby drgnęła i wykreśliła choćby jedną niewłaściwą linię na Jego rysunku. Tajemnica Jego przewidywania może ukrywać przed wami Jego pracę, lecz nawet wtedy kiedy Jego otoczy gęsta ciemność, to sprawiedliwość leży u podstaw Jego tronu na wieki. Gdzie jest nasza wiara święci? Niech Bóg będzie mądrym, a wszyscy ludzie głupimi. Nawet jeżeli wzniesienie murów i baszt wydawać się że powstanie Babilonu jest bardziej wiarygodnym niż jego zburzenie. To wierzcie, że Bóg już buduje tajemnicze podejścia i oblega twierdzę szatana. Lecz jakie to ma znaczenie jeżeli Kościół podobnie jak Jonasz we wnętrzu ryby został ukryty przed zawziętością ludzkiej nienawiści. Czyż wy nie pamiętacie, że ryba nie mogła strawić proroka. Nie śpieszcie się grzebać Kościół zanim on nie umarł. Zachowujcie cierpliwość dopóki Chrystus wypróbowuje Swoją siłę zanim wy wyrzekniecie się jej. Przyprowadźcie Chrystusa swoimi modlitwami do jego mogiły, aby On wypowiedział nad nim z martwych wzbudzające słowo. Święci w przeszłości okazywali godną zmartwychwstania wiarę w niemniej strasznych okolicznościach. Jeremiasz kupił u swojego wuja pole i zapłacił za nie należną cenę chociaż chaldejskie wojska stały już przed Jerozolimą gotowe wziąć miasto i uprowadzić ludzi do niewoli. Jer. 32r. A wszystko to działo się według zarządzenia Boga, dlatego Jeremiasz nie patrząc na beznadziejny stan, mógł pokazać dla narodu jak  piękna jest jego wiara co do wypełniania się tego polecenia o powrocie z niewoli. My naprawdę obrażamy Słowo Boże jeżeli teraz kiedy Kościół przebywa w tak opłakanym stanie, a my nie przyjmujemy każdego Słowa obietnicy jako gwarancji jego zbawienia.

 

Część trzecia

Zasada druga

 

Natura wojny i charakter wroga

 

Gdyż bój toczymy nie z krwią i z ciałem,

lecz z nadziemskimi władzami, ze zwierzchnościami, z władcami

tego świata ciemności, że złymi duchami w

okręgach niebieskich.

Efez. 6:12

 

I

Natura wojny

 

W pewnym stopniu wyjaśniliśmy dlaczego chrześcijanin powinien być uzbrojonym i jaki jest tego uzbrojenia charakter. Obecnie zechciejmy porozmawiać o charakterze wojny, która szaleje na świecie. Paweł przedstawia nam wszystkie konieczne informacje. On jest skłonny, aby docenić okrucieństwo wojny, a także i siłę przeciwnika. I tym charakteryzuje się jego posługa, która jest zupełnie inną niż szatana, który nie chce pozwolić grzesznikowi, aby poznał prawdziwą naturę Boga i z powodu tego jest zmuszony do tego, aby wabić na pole bitwy kłamliwymi doniesieniami i zatrzymywać ich tam przy pomocy kłamstwa i podstępu. Jeżeli chodzi o Pawła, to on  nie boi się pokazywać świętym wroga w całej jego potędze ponieważ słabość Boga jest silniejszą od wszelkich sił ciemności. A teraz zechciejmy rozważyć charakter wojny w trzech aspektach: Okrucieństwo bitwy, jej wszechogarniający charakter, długotrwałość.

Dlaczego święci powinni walczyć.

  1. Okrucieństwo  bitwy.

Stan duchowy waszego życia możemy nazwać walką jeden na jednego, a więc pojedynkiem. I chociaż to słowo jest używane dla określenia sportowych zmagań, które odbywają się, aby zabawić widzów, to tutaj jednak oznacza okrutną walkę z wrogiem, okrutny pojedynek. Paweł przy pomocy słowa: bój, oddaje sens bardzo krwawej wojnie pomiędzy chrześcijaninem a jego bezwzględnym wrogiem. Pojedynek ten jest najbardziej okrutnym widokiem walki z powodu dwóch przyczyn: Po pierwsze: To jest walka pojedynczego człowieka. Mówiąc otwarcie – bój to nie jest ustalony rodzaj sportu, ale pojedynek jeden na jeden, w którym każdy wybiera sobie przeciwnika i wychodzi z nim na arenę tak jak to było z Dawidem i Goliatem. Walczący wytężają wszystkie swoje siły, aby pokonać swojego przeciwnika. Podobna walka w pojedynku jest o wiele trudniejsza niż pojedynki w wojsku, gdzie, aby nie patrzeć na okrucieństwo żołnierz nie bierze udziału w walce przez cały czas. Nieraz on może przestać walczyć, aby odpocząć. W rzeczywistości on  może wyjść z pojedynku nie otrzymując żadnej rany, a nawet sińca, a to dlatego, że celem wroga staje się nie jeden człowiek, ale całe siły przeciwnika. A w pojedynku każdy uczestnik jest obiektem gniewu swojego przeciwnika i dlatego każdy musi się wielce zmagać i wypocić się zanim jeden z nich zostanie ogłoszony zwycięzca. I czy to się wam podoba, czy też nie, będziecie musieli wyjść na ring z szatanem. On nie tylko po prostu jest wrogiem całego wojska świętych, lecz w nim jest utajona nienawiść wobec każdego dziecka Bożego. Podobnie jak nasz Pan syci się społecznością z każdym dzieckiem Bożym, tak i diabeł cieszy się z przypadku kiedy może wezwać jego na pojedynek zastając go samego. Wy dajecie szatanowi bardzo niebezpieczny przywilej, jeżeli myślicie, ze jego furia i wściekłość są skierowane nie na was osobiście lecz na wszystkich świętych ogólnie. Szatan mnie nienawidzi, szatan oskarża mnie, szatan kusi mnie. I odwrotnie tracicie swój przywilej jeżeli nie możecie zrozumieć, że obietnice i zamysły Boga dotyczą waszych konkretnych potrzeb. Bóg mnie miłuje, Bóg mi przebacza. Bóg troszczy się o mnie. Zaopatrzenie miasta w wodę nie przyniesie wam żadnej korzyści, jeżeli rura, którą płynie woda jest daleko od waszego domu. Tak niechaj wiedza o tym, że musicie się potykać jeden na jednego, sam na sam posłuży wam jako ostrzeżenie, a zarówno pokrzepienie. Po drugie: pojedynek sam na sam jest bojem na bliską odległość. Armie potykają się na pewnej odległości, a następnie żołnierze podejmują walkę wręcz. Wy  możecie uchylić się od strzały wypuszczonej z daleka. Lecz kiedy przeciwnik stoi blisko i dosłownie naciska na was, powinniście zdecydowanie sprzeciwić się jemu lub z niesławą upaść do jego nóg.  Kiedy do was zbliża się szatan, to on podchodzi bardzo blisko i chwyta za waszą zepsutą cielesną naturę wyprowadzając was z równowagi.

  1. Wszechogarniający charakter bitwy.

 

Nasz bój obejmuje wszystkich. Wy na pewno zauważyliście, że w tym wierszu apostoł zamienił zaimek „wy” z poprzedniego wiersza na „my” ażeby włączyć w to i siebie. On chce dać wam znać, że ta wrogość dotyczy każdego chrześcijanina. Szatan nie boi się napadać na wyznaczonego sługę i nie liczy, że to jest czymś haniebnym walczyć z samym niezauważalnym świętym w społeczności. Wszyscy chrześcijanie powinni walczyć. Niedopuszczalne ażeby jedna część ciała Chrystusowego była w gąszczu walk, a druga oczekiwała w koszarach.

 

  1. Długotrwałość bitwy.

 

Długotrwałość walki z szatanem równa jest z długotrwałością ludzkiego życia. Człowiek sam z siebie, jak powiedział Jeremiasz, jest swarliwy i skłócony z całym światem. Jer. 15:10 A kiedy on staje się świętym, to jego walka staje się bardzo zaciętą. Od duchowego zrodzenia aż do śmierci. Od momentu kiedy to po raz pierwszy on zwrócił swój wzrok na niebo, aż do tej pory kiedy to jego noga wejdzie i przekroczy „próg” raju będzie on prowadzić walkę z szatanem, grzechem i samym sobą. Wyjście Izraela z Egiptu, to obrazowo mówiąc, zapowiedź wojny dla sił ciemności. A kiedy Izrael zaznał spokoju wtedy kiedy tylko wszedł do Kanaanu, ale​ tutaj na ziemi chrześcijanin nigdy nie bywa pozostawiony w spokoju.. I tak od świtu pośród napadów on ma wystarczająco dużo pracy, dławiąc w sobie pychę i samozadowolenie w jednym przypadku, chroniąc wiarę a cierpliwość w drugim. Chrześcijanin nie ma tego, co można byłoby nazwać uprzywilejowanym położeniem. Lot prowadził walkę z zepsutymi obywatelami Sodomy. Niewłaściwe zachowanie nie dawało spokoju dla jego duszy. A co się stało w pobliżu Soaru? Jego własne córki rzuciły iskrę Sodomskiego ognia na jego łoże i on był ogarnięty płomieniem kazirodczego pożądania. Rodz. 19:30-38 Niektórzy myślą, że gdyby żyli w takiej to rodzinie, albo pod takimi to rządami, z dala od takich pokuszeń to nie byliby takimi złymi chrześcijanami. Zgodnie co do tego, że zmiana położenia jest bardzo potrzebna choremu. Lecz, czy wy możecie mieć nadzieję, że w ten sposób unikniecie obecności szatana? Nie! Nawet jeżeli byście odlecieli na skrzydłach jutrzenki to on by ruszył w pogoń za wami. Zmienione okoliczności mogą zmienić jego metodę pokuszenia, lecz nic ziemskiego nie może zmienić lub zmusić jego do wyrzeczenia się jego zamysłów. Do tego czasu dopóki wewnątrz was mieszka jego bojowy towarzysz, stara natura, on będzie stukał do waszych drzwi. Ten przeciwnik będzie sprawiał wam przykrość przy każdej sposobności. On bardzo lubi skradać się z tyłu kiedy wy stoicie na kolanach ze zmiotką w ręku i pielęgnujecie nasiona Królestwa. On wie, że jeżeli jemu nie uda się was powstrzymać, to jeszcze w mniejszym stopniu nie powstrzyma przy zetknięciu się z nim. Znajdujecie się w bardzo niewygodnym położeniu ponieważ musicie jeszcze walczyć ze swoją cielesną naturą ciała. Ciało dla was jest tym samym co koń dla jeźdźca, bez niego nie będziecie mogli wykonać swojej podróży. Jeśli zaczniecie pobłażać ciału, to ono stanie się kapryśnym i nieujarzmionym. Jeżeli będzie trzymane w zbyt okrutnych ryzach i ciągle ukracane jego usposobienie, to ono osłabnie i może zaniemóc. Wy walczycie ze swoją grzesznością, która jak i ciało warczy wyrażając niezadowolenie, kiedy dusza przejawia jakąkolwiek inicjatywę w imię Pana. Czasem oni zatrzymają chrześcijanina od wypełnienia należnej służby, przeszkadzając jemu w czynieniu, tego co on chce. Tak jak powiedział Paweł: Ja Paweł chciałem przyjść do was raz i drugi, ale przeszkodził nam szatan. Ja chciałem się pomodlić mówi chrześcijanin i porozmyślać nad usłyszanym słowem, lecz wróg (to jest szatan działający przez ciało) przeszkodził mi. Jak widzicie wrogowie atakują chrześcijan ze wszystkich stron. A czy może być inaczej, jeżeli przyczyny wojny są zakorzenione w samej naturze człowieka i szatana. Wilki mogą  w stadzie wyć i rzucać się jeden na drugiego, lecz bardzo szybko oni się uspokoją dlatego, że wzajemna wrogość jest obca ich naturze. Ale wilk i jagnię nigdy nie staną się przyjaciółmi. Ich różnorodność natury nie zjednoczy się. W religijnym sensie oznacza to, ze szatan i wasza stara natura mogą położyć się wspólnie, a grzech i cnoty dobroczynne nigdy. Grzech będzie się oburzać na cnotę, a cnota obnaży miecz na widok grzechu, kiedy oni się spotkają.

 

Kiedy nie należy walczyć.

 

Wojując z szatanem my walczymy w imię Boga, dlatego też musimy wiedzieć, że odmawiając walki z szatanem sprzeciwiamy się Bogu. Lecz bywa i tak, że my aktywnie potykamy się z Bogiem. Izajasz ostrzega: Biada temu kto spiera się ze Stwórcą swoim. Nie ma potrzeby tego mówić jakim będzie koniec tego sporu. Lecz nasze wiarołomne serca wloką nas do tego nierównego pojedynku. Dlatego bądźcie czujni i nie przystępujcie do walki z Bogiem w następujących sytuacjach:

 

  1. Nie walczcie z Bożym Duchem.

 

W Ks. Rodz. 6:3 jest powiedziane, że Jego duch nie będzie przebywał na zawsze w człowieku gdyż on jest tylko ciałem. A to wcale nie oznacza, że Bóg chce zwyciężyć lub unicestwić człowieka. On mógłby to uczynić wypowiadając jedno słowo bez jakiejkolwiek walki. Nie! Jego zmagania to przychylność do współdziałania z nami. Widząc jak my żwawo biegniemy do naszej zguby. On posyła Swego Ducha, aby powstrzymać nas zanim my siebie zniszczymy. Coś podobnego ma miejsce, kiedy ktoś ma zamiar targnąć się na swoje życie, a drugi człowiek przychodzi temu na pomoc zabierając mu broń. Ludzkie namiętności – to są fałszywe narzędzia śmierci, którymi grzesznicy kaleczą siebie. Święty Duch stara się zabronić nam starego sposobu działania i dać nam zamiast ich łaskę Chrystusową i wieczne życie, kiedy wy odrzucacie te podyktowane przez miłość pomocne ćwiczenia, to wy prawdziwie będziecie przeciwnikami Ducha. Wyniośli ludzie z wyniosłym sercem i z nieobrzezanymi uszami, sprzeciwiają się Duchowi Świętemu – mówi Szczepan. Dz. Ap. 7:5

  1. Nie walczcie z Bożym przewidzeniem i z Bożą opatrznością.

 

Poddając wątpliwościom miłosierdzie albo sprawiedliwość Boga, my jak już powiedziano próbujemy obalić i obwinić Jego. Job 40:2. Lekkomyślny ten kto odważa się nazywać siebie oskarżającym a Boga odpowiedzialnym, Bóg jest sędzią i on zaliczy nas do winnych obrazy sądu jeżeli będziecie wysuwać przeciwko niemu fałszywe oskarżenie. Sprzeczając się z Wszechmogącym stawiacie zarzuty Bogu. Lepiej zawołajcie wraz z Jobem. Job 40:4 „Oto nędzny, cóż ci odpowiem...” Chrześcijanie strzeżcie się wchodzić w takie zmaganie. Spieranie się bądź to z sąsiadami lub z przyjaciółmi, z mężem lub żoną nigdy nie doprowadzi do dobrego, lecz najgorsze jest wtedy kiedy człowiek spiera się z Bogiem. I jak już jest z wami tak, że Bóg nie może was zaspokoić i wasze serce powstaje przeciwko Niemu. A miłość nie może myśleć źle o Bogu i nie może słuchać kiedy to Boga obrażają. Ona powinna zawsze wstawiać się za Bogiem podobnie jak Jonatan, który przeszedł na stronę Dawida kiedy to Saul jego ojciec obrażał Dawida. Miłość pozwala nam jęczeć z bólu, lecz nie szemrać. Żaląc się wy przejawiacie brak pokory względem Boga i ranicie miłość w samo serce. Żale na Boże przewidywanie są całkiem niemądre. Lecz jak nazwać te przypadki kiedy my celowo sprzeciwiamy się Bogu? Bóg w Swoim miłosierdziu wykorzystuje wszystkie środki, aby przyprowadzić nas do Siebie. Lecz my w uporze sprzeciwiamy się rękami odpychając Jego obietnice. On proponuje nam Swoje miłosierdzie, a my lekceważymy Go. Albo przychodzi na nas nieszczęście i my odwracamy się od Niego. Miłość powinna pociągać, a nieszczęście podganiać nas do Niego. Jeżeli  wytrwamy w uporze to najgorsze co On może uczynić dla nas to odejść od nas. Przypuśćmy, że jesteśmy niepoprawnymi i On na koniec mówi: Ja już więcej nie będę ciebie niepokoić. Oto co mam na uwadze: Będę miał dług u ciebie dopóki nie nastanie inny świat, a wtedy Ja tobie zapłacę za wszystkie twoje grzechy.

 

  1. Nie walczcie według swoich własnych zasad.

 

Nie walczmy z Bogiem lekceważąc Jego prawa i zmieniając je na swoje. Przypuśćmy, że nie potykacie się z opatrznością, lecz walczycie z grzechami. To jest godne pochwały. Lecz Bóg potrzebuje coś więcej, wy powinniście walczyć według Jego zasad. Paweł mówi nam: Jeżeli ktoś staje do zapasów... 2Tym. 2:5 Skontrolujcie czy wy nie popełniacie tych samych błędów, które są popełniane przez tych, którzy prowadzą wojnę, ale swoją, a nie Chrystusową. Niektórzy walczą jedynie z jednym grzechem, a wpadają w drugi. Nasze różnorodne grzechy walczą jedne z drugimi, o prawo pierwszeństwa, kiedy nienawiść pragnie zemsty, chytrość mówi: schowaj swój gniew, lecz nie przebaczaj. Kiedy pożądliwość posyła po cudzołożnice, to obłuda zmienia polecenie: bój się tylko tego, co powie na to świat, a nie Bóg. Człowiek pozwalający jednemu grzechowi dyrygować innymi i kierujący w taki sposób swoją duszą nie może być dzielnym żołnierzem Boga. Niektórzy toczą bój pod przymusem. Powstrzymywani przez swoje niewolnicze strachy do czasu dławią namiętności, jednak prawdziwa walka u takiego żołnierza rozgrywa się pomiędzy wolą a sumieniem, a nie między duszą a namiętnościami. Wcześniej lub później wola i tak dopnie swojego ponieważ namiętności, które ich nie odrzucają, a tylko powstrzymują i stają się porywcze jak złapany na lasso ogier, a sumienie nie jest w siłach utrzymać się w siodle i kierować, upada więc na ziemię. Namiętności rozbiegają się w poszukiwaniu pokarmu i karmią się do tego momentu, dopóki sumienie nie ożyje i nie pobiegnie o pomoc do Boga. Pozostałe uczucia walczą z grzechem nie próbując odwracać się od niego, one walczą tak na niby a nie poważnie. Dopóki miłość do grzechu nie będzie zdławioną w sercu, ten ogień nigdy nie zgaśnie. A jak to osiągnąć? Hieronim mówi, że jedna miłość zabija drugą – to znaczy, że miłość do Chrystusa gasi miłość do grzechu. Tylko wtedy i tylko wtedy dusza powstanie przeciwko grzechom.

 

Jak walczyć.

 

Teraz kiedy zapoznaliście się z niektórymi nieprawidłowymi formami walki, będzie dla was pożytecznym przyjąć do wiadomości sumienia o prawidłowej metodzie prowadzenia wojny.

 

  1. Zapiszcie Boga do swoich sekundantów.

 

Mam na myśli to abyście wezwali Boga modlitwy, aby stał On w niej razem z wami. Bóg rozporządza nacierającymi jak i broniącymi według umowy, jaką zawarł z wami, i On czeka, kiedy Go zawołacie na podstawie tej umowy. Jeżeli staniecie do bitwy bez Niego, to wy jesteście bardziej odważnymi niż Mojżesz, który nigdy nie decydował się wychodzić bez kierownictwa towarzyszącego mu Boga, biorąc pod uwagę to, że Bóg posłał anioła Swojego w charakterze Swojego Zastępcy. Wyj. 33r. A może uroiliście sobie że wszystko wiecie bardziej niż Jakub, który żeby pozyskać łaskę Ezawa nim się z nim spotka, napadł na Boga. On rozumiał, że jeżeli sam powalczy z Bogiem, to będzie mógł zaufać Bogu, a żaden wróg nie będzie mógł podejść go z tyłu, a odwrotnie sam wróg upadnie do jego nóg. Obróć Panie wniwecz radę Achitofela... modlił się Dawid. 2Sam. 15:31 W odpowiedzi na jego modlitwę niebo powiedziało, amen i wróg został usunięty.

 

  1. Podtrzymujcie formę


Wasz pojedynek z grzechem i szatanem – to nie jest niedzielny sport. Lecz to jest decydująca bitwa. Dlatego nie pozwalajcie, aby diabeł się umocnił, chwytając się za jakąkolwiek część waszego ciała, bo to da mu możliwość wykonania rzutu. Ażeby przeszkodzić temu, dawni zapaśnicy przed pojedynkiem namaszczali siebie oliwą. Tak samo musicie i wy postępować, abyście pozbawili się słabości swojej... bo byli mocniejsi ode mnie. Ps. 18:18 Wyjaśnić w czym zawiera się ta niesprawiedliwość jak ją Dawid nazywa mocniejszą od niego i starajcie się ją umacniać przez cały czas, bo za nią chce się chwycić diabeł. A on odejdzie z niesławą jeżeli nie znajduje się u was słabego, bo on nie śmie dotykać do tego, co u was jest świętego. A czy wasze ciało jest umartwione? A teraz namaśćcie swoją duszę rozmyślaniem o miłości Chrystusa. One mogą pomóc wam zlekceważyć to, co proponuje grzech i podobnie do oliwy dodadzą waszemu umysłowi głębię, a dla woli sprytu, aby się wyślizgnąć od wroga. Tam gdzie przebywa Chrystus, szatana oczekuje złe przyjęcie. Miłość rozpali miłość, a płomień ognisty jak ściana przegrodzi dla niego drogę.

 

  1. Umiejętnie posługujcie się swoim przywilejem.

 

Jeżeli jesteście dobrym zapaśnikiem, to kiedy wasz przeciwnik znajduje się już na podłodze, to wy przyciśniecie go całym swoim ciałem. Chociaż w innych dziedzinach sportu sędzia ogłosiłby werdykt: koniec walki, to nie moglibyście dalej trzymać leżącego przeciwnika. Lecz w tej walce wszystko przebiega inaczej. Celem zapasów jest, aby przeciwnika położyć na plecy i w takiej pozycji jego przytrzymać. Lecz pozwólcie dla grzechu ażeby on trochę odpoczął, albo podniósł się. Nie powtórzcie grzechu Achaba, nie oddawajcie dla grzechu wolności, ponieważ Bóg nakazał, aby grzech zniszczyć i czegoś i my możemy nauczyć się od potomków szatana. I chociaż oni włożyli wiele wysiłku, to podjęli wszelkie środki ostrożności. Oni nigdy nie wierzyli, że rzeczywiście Jego pokonali, nawet wtedy kiedy On już umarł. Dlatego też oni opieczętowali i pilnowali Jego grobu. Wy powinniście uczynić tak samo ażeby zapobiec zmartwychwstaniu swoich grzechów. Zapieczętujcie je pewnymi celami i kapłańskimi obowiązkami i czujnie strzeżcie ich przez sprawiedliwe życie.

 

            Pokrzepiające pożegnalne słowo dla bojowników.

 

Bardzo możliwe, że was onieśmieliła, nie tylko ta siła, lecz i wasza pozorna trudność, słabość i ciągłe spory z grzechem i samym sobą. Nabierzcie siły. Dla chrześcijanina prawda Bożej łaski w walce z pożądliwością grzechu jest wielką pociechą. Gedeon rozpaczliwie zawołał: Jeżeli Pan jest z nami, to dlaczego spotkało nas to wszystko? Sędz. 6:13 My podzielamy jego niezrozumienie dlatego, że doświadczamy też takie rzeczy. Każdy z nas może zawołać: Dlaczego we mnie dzieje się taka walka, popychająca mnie do grzechu, i blokująca dostęp do dobra. Bóg gotów jest odpowiedzieć kiedy tylko my przestaniemy jęczeć i zaczniemy wsłuchiwać się w to, co On mówi. On mówi, że ty jesteś bojownikiem, a nie zwycięzcą. Wszystko jest mianowicie takie proste. My bardzo często błądzimy w odniesieniu do położenia chrześcijanina w tym życiu. On został powołany nie dlatego, ażeby świętować zwycięstwo nad wrogami, lecz dlatego ażeby włączyć się do bitwy i walczyć z nimi. Nawrócenie to nie jest kulminacyjny punkt, a tylko początek waszej wojny z grzechem. Bóg wkrótce Sam wystąpiłby do bitwy, udając waszego wroga aniżeli miałby dopuścić, ażeby wam nie pozostał już żaden wróg. Jakub pozostał sam i mocował się z nim ktoś, aż do wzejścia zorzy. Cieszcie się z tego, ze wy jesteście zapaśnikiem i ta wewnętrzna walka, jeżeli ona jest prowadzona na prawidłowych zasadach, z prawidłowym celem, to ona pokaże, że wewnątrz was są dwa narody, dwie przeciwstawne natury, jedna z prochu i próchna, druga  niebiańska. I chociaż wasza grzeszna natura starsza, ona będzie służyć młodszej. Rodz. 25:23 Zawińcie swoją zmęczoną duszę w tą obietnicę: dla narodu Bożego przygotowane jest miejsce odpoczynku. Wy zajmujcie się nie pustym czynem, a walczcie ażeby zdobyć niebo i wieniec wiecznego życia. Tutaj na ziemi zwyciężamy, ażeby walczyć dalej. Jedno pokuszenie może być przezwyciężone, lecz wojna trwa nadal. Kiedy jednak przychodzi śmierć. Bóg zadaje ostatnie uderzenie. My wiemy na ile jest słodki pokój po wojnie, radość po cierpieniu, lecz w jakim języku opisać radość, która zaleje duszę przy pierwszym spojrzeniu na Boga i na Jego niebiański pałac. Gdybyśmy bardzo dobrze znali prawdę o przyszłym uszczęśliwieniu, to byśmy mniej się niepokoili o swoje obecne problemy.

 

II

 

Natura wroga.

 

Apostoł Paweł wyjaśnia niektóre szczegóły opisując przeciwników występujących przeciwko chrześcijaninowi z orężem w ręku.  Jego stwierdzenie „nie z krwią i ciałem„ nie należy przyjmować jako absolutne odrzucenie. Ponieważ on ma na myśli to, że nie tylko przeciwko krwi i ciału. To przede wszystkim rozważmy wyrażenie: krew i ciało.

 

Drugorzędne przeciwnicy świętego „krew i ciało”

 

  1. Krew i ciało to są nasze wewnętrzne wady.

 

Nasze wewnętrzne wady są pokazywane z pokolenia na pokolenie. Adam zrodził na podobieństwo swojego syna, takiego samego grzesznego  i śmiertelnego, jak i on sam. Nawet najbardziej święty na tej ziemi przekazuje swoją grzeszną naturę swojemu dziecku podobnie jak obrzezany Żyd zrodzi nieobrzezanego syna, a czyste ziarno pszeniczne wrzucone w ziemię wschodzi znówpokryte błoną. My możemy nazywać nasze wewnętrzne wady „ciałem”, a to z tej przyczyny, że właśnie tutaj funkcjonuje nasza nieodnowiona cielesna natura. Grzeszny rozum nie jest w stanie dosięgnąć religijnych prawd. Wszystko to są dążenia, zadowolenia, troski i kłopoty bardzo ciasno są powiązane z tym światem. Więc one wszystkie są cielesnymi. Jak słońce oświeca ziemię, ukrywa rozciągające się nad nią niebiosa, tak i cielesny rozum pozostawia człowieka w nieświadomości w odniesieniu do religijnych prawd, najlepszym sposobem oświecając przy tym cielesną wiedzę. Każde stworzenie posiada swoją dietę. Lew nie karmi się trawą, a koń nie je mięsa. Podobnie i pokarm cielesnego serca jest trucizną dla wierzących., a to co jest smacznym dla wierzącego serca jest obrzydliwym dla cielesnego. I tak zgodnie z tym przykładem, używając słów „krew i ciało”, apostoł nie ma na myśli tego, że  wojna pomiędzy waszą starą i nową naturą zakończona. Wy z własnego doświadczenia wiecie, że to nie jest tak. Duch staje pod broń przeciwko ciału, a ciało przeciwko Duchowi i to na całym chrześcijańskim szlaku. Tam gdzie nie ma demonów to i tak będziecie zajęci po samą szyję sprzeciwem wad swojego serca. Lecz Paweł daje nam do zrozumienia to, że wasza stara natura – jest tylko prostym szeregowym w wojnie przeciwko waszej nowej naturze. Szatan przystępuje do bitwy jako sojusznik ciała i przystępuje do zmasowanego ataku. On jest pułkownikiem, który ustawia wasze grzeszne skłonności w bojowym porządku i bezwzględnie je musztruje i kieruje je na front [przeciwko władzy Boga i przeciwko waszemu życiu. Pomyślcie sobie co się stanie, gdy w tym samym czasie, jak król jest zajęty tłumieniem sprzeciwu wśród swoich poddanych, pewne cudzoziemskie wojsko przy pomocy osiadłych obcokrajowców nawiązuje kontakty i zawierają sojusz z buntownikami i przejmują kontrolę nad nimi. W takim wypadku król będzie walczył nie tylko ze swoimi poddanymi, lecz z cudzoziemskimi siłami. Religijna analogia jest oczywistą, kiedy chrześcijanin walczy ze swoimi wewnętrznymi wadami, szatan łączy swoje siły z resztkami starej natury i bierze na siebie dowodzenie nimi. Zrozumienie tego powinno zmusić każdego z nas, aby uważnie śledzić to, ażeby nasze wady pozostały nieuzbrojone, bo kiedy szatan przyjdzie nas kusić, to oni bardzo chętnie zgodzą się być lojalnymi względem niego. W podobnej sytuacji nasza bezbronna łaska nie prowadzi siebie do walki z nimi, ponieważ jej szansa jest jak jeden do dwóch. Lecz jeżeli my zwrócimy się do Boga za siłą i mądrością, to będziemy mogli zdecydowanie odeprzeć napady tego węża i jego wadliwego potomstwa.

 

  1. Krew i ciało - to są ludzie.

 

Nasza walka nie jest przeciwko krwi i ciału, to znaczy nie przeciwko innym ludziom. Dotknijcie Mnie i patrzcie – powiedział Jezus – Wszak duch nie ma ciała. Łuk. 24:39 Zgodnie z tym tłumaczeniem, po pierwsze zwróćcie uwagę z jakim lekceważeniem Duch Święty mówi o człowieku i po wtóre, że On wyróżnia w walce świętych nie przez zdławienie krwi i ciała, lecz przez przeciwstawienie się władzom i siłom niewidocznego świata duchów. Przede wszystkim zauważcie, że Duch sprowadza do krwi i ciała. Człowiek (…) już nie jest stworzeniem, które wyszło spod Bożych rąk. Dusza (…) na tyle pogrążyła się w uczuciowości, że nie zasługuje na inne imię jak tylko ciało przedstawiające sobą tylko jej słabość i niestałość. I to słowo wykorzystuje Duch Święty mówiąc o bezsilności człowieka. Izaj. 31:3. Oni – to ludzie... a konie ich to ciało. Z drugiej strony, kiedy Bóg chce podkreślić wszechmoc i siłę przedmiotu lub przejawy, to On odrzuca przynależność do ciała. Gdyż oręż nasz, którym walczymy nie jest cielesny, lecz ma moc... 2 Kor. 10:4 Jak to was zawstydził ciało, które wy tak bardzo szanujecie w małym stopniu wyróżnia się od brudu i ułomności. Wasza odkupiona dusza to jest sól, która konserwuje was, gdyż w innym przypadku na pewno byście  śmierdzieli. Pysznicie się ze swojego piękna. Marność nad marnościami, kiedy tylko pług czasu wyorze głębokie zmarszczki na waszej twarzy, albo choroba zniszczy wasz rumieniec i wasi czciciele nie będą chcieli na was patrzeć. A może chwalicie się siłą? Niestety ręka ciała usycha, kiedy wy ją wyciągacie. Wasza krew, która już  nie jest gorąca zamiera w żyłach. Szpik w kościach usycha, wasze żyły marszczą się, a nogi wasze ugną się pod ciężarem waszego wątłego ciała. Bardzo możliwe, że umiłowana przez wasze ciało mądrość, to ta sama mogiła, w której zostało pochowane wasze ciało, pochłonie całą mądrość waszego ciała. Wasze piękne marzenia obrócą się w proch. Tylko te  myśli, którymi wasza dusza, świętą będąc, miała jakieś znaczenie w pozagrobowym królestwie. Przypuśćmy, że wy pokładacie swoje nadzieje nie na piękno, siłę lub intelekt, a na pochodzenie i wychowanie. Kim byście nie byli, to pozostaniecie bez praw obywatelskich dopóki nie narodzicie się na nowo. W naszych żyłach płynie ta sama krew co u ulicznego dziada. Dz. Ap. 17:26 My wstępujemy do tego świata i opuszczamy samotni. Nikt nie został stworzony z jakiegoś innego lepszego prochu i nikt nie może korzystać z jakiś innych szczególnych praw. Jeżeli nasze ciało jest takim, to po cóż mamy polegać na ludziach? Nie ufajcie książętom, bo czasem oni nie mogą w niczym pomóc wam zachować swojej korony, i nie tylko jej lecz i swojej głowy na barkach. Nie polegajcie i na mędrcach, których plany zwracają się często przeciwko nim samym. Ludzka cielesna mądrość może opowiadać wszystko co zechcą. Lecz Bóg obraca kołem fortuny i urzeczywistnia Swoje pomysły nie patrząc na nie. Nie ufajcie całkiem i religijnym przywódcom. Oni także są ciałem a ich osąd nie należy uważać za nieomylny. A zabłądzenie świętego może nas zwieść z drogi i nawet wtedy kiedy on pokutuje ryzykuje zgubę. Nie ufajcie nikomu nawet samemu sobie. Mądry powiedział: Niemądry jest ten kto ufa swojemu sercu. Nie należy ufać ciału, ale też nie należy bać się go. Oto decyzja Dawida ...nie lękam się cóż może mi uczynić ciało. Ps. 56:5 Jeżeli jesteście chrześcijaninem, to czego macie się bać? Jeżeli poświęciliście się Chrystusowi to posiadacie życie, które nie można ukraść i utracić. Bóg nie obiecuje życia wolnego od cierpienia, lecz bierze się za to, aby uzupełnić wasze straty stokrotnie chociaż nagrodę wy otrzymacie, ale w innym świecie. I jeszcze jedna pocieszająca zdolność. Ponieważ człowiek jest tylko ciałem. Ojciec nasz niebieski wie co czyni składkę na naszą niemoc. Bo On wie jakim tworem jesteśmy. Pamięta o tym, że jesteśmy prochem. Ps. 103:14 Jeżeli wy zaczniecie pałać duchem pod naciskiem obowiązków lub pokuszenia Bóg rzuci się ku wam jak matka do zgubionego dziecka i ożywi was swoim czystym oddechem i nie pozwoli waszemu duchowi zagasnąć. I tak chrześcijanie wiedźcie, że nie należy wam się bać krwi i ciała, lecz i nie należy je lekceważyć. Dopóki nasiona zepsucia przebywają w cielesnej naturze człowieka, szatan będzie splatał swoje zdradzieckie zamysły z ludzkimi i dlatego musimy walczyć nie tylko z człowiekiem. Lecz z człowiekiem kierowanym przez diabła. Chrześcijanin jest zmuszony także i walczyć z dobrymi ludźmi i ze złym szatanem, bo szatan jest zamieszany we wszystkie konflikty. Po pierwsze: Szatan prowadzi walkę z uczciwymi ludźmi. Pomiędzy świętymi są ci, którzy są w mroku przez nieznajomość i niezrozumienie prawdy, przez wystąpienia jeden przeciwko drugiemu, które prowadzą do ostrych starć. Abraham rozszedł się z Lotem. Aaron i Miriam sprzeciwiali się Mojżeszowi dopóki nie wmieszał się w to Bóg i nie położył końca sporu i ukarał Miriam. Liczb. 12:10 W obecności Samego Chrystusa apostołowie bardzo gorąco się kłócili, kto z nich jest największym. Niewidocznym podżegaczem wszystkich tych wojen domowych pomiędzy świętymi jest szatan. Podobnie do Achaba, on zasłania swoją twarz walcząc to po jednej to po drugiej stronie, rozdmuchuje jedną drobną niesprawiedliwość  i podsuwając ją do wymiecenia. Dlatego też apostoł ostrzega: Nie dawajcie miejsca diabłu. Efez. 4:27 Innymi słowy: Jeżeli wy nie dążycie do tego, aby prowadzenie walki pozostawić szatanowi, to nie kłóćcie się pomiędzy sobą. Szatański najemnik zawsze biegnie tam gdzie jest wojna, a płomień naszego gniewu przyciąga go jak małe muszki. I gdziekolwiek by szatan nie znalazł tlących się węgielków rozbieżności i niezgodności, on je rozdmuchuje, aż je rozpali do białości. I tam dosłownie w tyglu swojej kuźni przekształca nasze uczucia w gniew. Stajemy się podatnymi i on może wykuwać z nas co tylko chce. Rozdarcia doprowadzają dusze do chaosu, a prawo łaski nie może przejawiać swojego oddziaływania swobodnie, kiedy duch przebywa w stanie buntu. Nawet pokorny Mojżesz wypowiadał niemądre słowa, kiedy to był rozdrażniony.  Już ta jedna myśl powinna odtrąbić capstrzyk – ciszę nocną, dla naszych drobnych rozbieżności, gdyż to Joab przyłożył do nich rękę. Bo on sieje nieporozumienia pomiędzy braćmi. Jaka bezmyślność podburzać i zadręczać jeden drugiego ku uciesze diabła. My jesteśmy skłonni przyjmować swój gorący temperament za gorliwość, kiedy to w rzeczywistości jest ona walką pomiędzy wierzącymi – a to jest okręt, który został wypełniony materiałem wybuchowym wysłanym przez diabła, ażeby rozerwać naszą jedność. Razem my prezentujemy niezwyciężoną armię i szatan wie – że kiedy nas skłóci, to może i podeptać. Śledząc sam cel, on nie tylko ogranicza się do rozpalania sporów pomiędzy dobrymi chrześcijanami, a podburza, aby nieczyści prześladowali świętych. Chrystus powiedział, że świat nienawidzi was dlatego, że wy nie jesteście z tego świata. Jan 15:19 Święci i ich życie są nie do pogodzenia w tym świecie. Z takim samym rezultatem można starać się pogodzić ogień z wodą i  niebo z piekłem. Stąd właśnie rozpoczynają się wojny. Płomień prześladowań nigdy nie zgasł w sercach ludzi nieczystych, którzy i teraz ukradkiem mówią to samo co oni wykrzykiwali w Koloseum: Chrześcijanie lwom! We wszystkich wojnach świętych z nieczystymi, szatan zawsze występował w roli głównodowodzącego po stronie zła. Nieczyści wykonują rozkazy swojego komendanta i zadowalają jego parafian, lecz oni napadli na sprawiedliwego z powodu szatana. Heretyk rozgłasza skażoną naukę zawracając z prawdziwej drogi wielu ludzi, lecz on jest tylko sługą szatana, 2 Kor.11:15 który powołał jego do swojej służby i naucza jego swoich intryg i płaci im za robotę. Prześladowcy obojętnie jaką by nie była ich służba i czym by oni się nie zajmowali – obmowami lub przemocą, to wszystko jedno, bo to jest dzieło diabła. Obj. 2:9-10 Kiedy wy widzicie ludzi, którzy z wściekłością napadają na  prawdę Chrystusową i na Jego sługi, to możecie tylko pożałować jego sługi jako najbardziej nieszczęśliwych ludzi. Nie bójcie się ich siły i nie zachwycajcie się ich możliwościami. To są tylko komisarze diabła. Dawni męczennicy nazywali ich czeladnikami oprawców. Augustyn pisał w swoim liście do Liciniego (swojego dawnego ucznia bardzo utalentowanego, lecz żyjącego niemoralnie) Płaczę widząc, że taki błyskotliwy umysł przystał na służbę diabła. Gdybyś znalazł złoty kielich to powinieneś go oddać do kościoła. A Bóg dał tobie złotą głowę, talent i umysł, a ty pijesz z niego na zdrowie diabła. Kiedy wy widzicie, że ludzie rozwinięci umysłowo kierują swoje zdolności i wiedzę do walki z Bogiem, to opłakujcie ich duszę. Lepiej by było gdyby oni żyli i umarli jako słudzy i głupcy aniżeli by mieli służyć diabłu swoimi właściwościami darowanymi przez Boga. Kiedy was obrażają i prześladują niemoralni ludzie popatrzcie kto stoi za ich plecami. Wylejcie swój gniew na szatana swojego głównego wroga. Ludzie to tylko marionetki. Bardzo możliwe, że w końcu końców zostaną przyciągnięci na stronę Chrystusa i staną się waszymi przyjaciółmi. Ancelm wyjaśnia to w następujący sposób: Kiedy wróg przystępuje do boju na wierzchowcu, to doborowy żołnierz kieruje swój gniew nie na konia, ale na jeźdźca. On stara się zabić jeźdźca, ażeby opanować jego konia. Tak samo i wy powinniście postępować z nieczystymi. My nie będziemy kierować swojego gniewu na nich, lecz na szatana, który swoim batem zmusza ich do tego. Pomódlcie się tak jak modlił się Chrystus na krzyżu, ażeby diabeł został wyrzucony z siodła i ci  nieszczęśliwi ludzie zbawili się od niego. Wyrwać żywą duszę z pazurów diabła jest bardziej korzystnym niż pozostawić ją na placu boju gdzie jest mnóstwo zabitych. (…)

Podstawowi wrogowie świętego: złe duchy.

Gdyby w bitwie świętych ciało walczyło tylko przeciwko ciału, to każdy mógłby wygrać tą bitwę przy pomocy swoich środków. Lecz Paweł opisuje naszych głównych wrogów i podkreśla każde bezsensowne przepuszczenie możliwości samodzielnego zwycięstwa. To nie „krew i ciało”, a poczet zastępu duchów złych prowadzonych przez samego diabła przeciwko wierzącym. Utraciwszy prawo na zawsze do panowania nad gwiazdami, szatan stanowczo postanowił umocnić swoją wyższość nad nimi. Od tego dnia kiedy to szatan zrzucony został z nieba, on i jego poplecznicy pracują ustawicznie, aby umocnić swoje panowanie tutaj na ziemi. W liście do Efezjan został pokazany zasięg ich wpływów i podkreślone ich przyrodzone właściwości i sformułowany przedmiot ich sporu z Bogiem.

 

  1. Ich system rządzenia.

 

Słowo zwierzchności wykorzystano dla wyznaczenia sfery życia co do której, uzurpator rości sobie prawo własności. Odrzucając wysokie położenie diabła w tym świecie oznacza sprzeciwianie się Samemu Bogu. Chrystus nazwał go władcą świata. Jan 14:23 A władca posiada swoich poddanych i swój udział. Ziemski dyktator może myśleć, że jemu się uda jeżeli posiada swoich podwładnych, którym on może zaufać. Pozostałymi może rządzić przy pomocy siły, gdyż w przeciwnym wypadku utraci swój tron, a być może i głowę. Lecz u szatana nie ma  przyczyn, aby się bać kuli najemnego zabójcy. On może zaufać swoim poddanym nie bojąc się buntu, za wyjątkiem tych przypadków, w które wmieszał się Duch Święty. Sedno sprawy leży w tym, że nieczyści zachodzą w swoim poddaniu się diabłu dalej, aniżeli tego wymaga prosta pokora: oni dobrowolnie klękają przed nim i kłaniają się jemu. Obj. 13:4. A dla niego tego potrzeba. Szatan jest bardzo okrutnym dyktatorem i jego prawa są całkiem przesycone nienawiścią. I ta wola została nazwana zakonem grzechu i śmierci, a to dlatego, ze ona została podyktowana przez taką władzę. Rzym. 8:2 Szatan wydaje polecenia pilnemu grzesznikowi, który bez wahania biegnie, aby je wykonać. On nie wie, że to prawo zostało napisane jego własną krwią i że za wykonywanie diabelskich pragnień jego oczekuje nic innego jak tylko osądzenie na wieczne męki. Szatan wie, że do tego, aby jego królestwo kwitło wymagana jest współpraca wszystkich poddanych, lecz ze szczególnym  zadowoleniem korzysta z usług najbardziej nieczystych grzeszników. Podobnie jak książęta wyznaczają państwowych ministrów dla wprowadzenia w życie swoich zamysłów i pragnień, tak i szatan porucza wprowadzenie swoich planów poszczególnym komisarzom. Wokół niego także zbierają się uczniowie w rodzaju Elimasów, którego Paweł nazwał pełnym wszelakiego oszukaństwa i wszelkiej przewrotności synem diabelskim. Dz. Ap. 13:10 Ten krąg bliźnich czarnych serc i poświęconych diabłu pogrążonych w tajnikach odstępstwa i głębiny odradzania się. Lecz nawet takim wybrańcom on powierza, ale nie wszystko. On zawsze kontroluje wydatki – zarówno swoje jak i grzeszników, ponieważ on zawsze nie dowierza – a grzesznik jest tylko pośrednikiem pracującym w jego interesie na niego. I w końcu końców, wszystko to co zdobyte w nieczysty sposób dostaje się do korzeni diabła i to wszystko czym tylko dysponuje grzesznik – czas, siła, intelekt itp. są wydawane na podtrzymanie niewzruszonego tronu diabelskiego.

 

1) Przyciąganie szatana do tronu.

 

A w jaki sposób zapytacie? - czyżby takie niskie stworzenie  dosięgło, aż tak wysokiej godności? Bezprawnie, możecie być tego pewni, chociaż on jest wystarczająco mądry, aby nadać swojej pożądliwości prawny wygląd. I tak przede wszystkim on pretenduje na ziemię jako zwycięzca.  W jakimś to sensie, on rzeczywiście zdobył swoją koronę przy pomocy siły i politycznych intryg i w dalszym ciągu rozciąga swoją władzę w tenże sposób. Jednak „zwycięzca”  to chybiony tytuł. Złodziej nie ma prawa oficjalnego ani ustawowego do portfela, którego on zabrał swojej ofierze na tej podstawie, że on włożył go do swojej kieszeni i powiedział, że to jest jego. Prawo zdobyczy w wypadku przestępstwa takiego rodzaju nie jest ustawowym i nie będzie nawet w wypadku upływu czasu takim. Zanim przestępstwo zostanie ujawnione mogą upłynąć lata, lecz w dniu aresztu przestępca będzie tak samo winnym jak i w dniu dokonania przestępstwa. Złodziej na tronie wcale nie odróżnia się od ulicznego grabieżcy. Przez długi czas szatan nosił ukradziony tytuł, lecz on pozostał takim samym przestępcą jakim był, kiedy to ukradł Bogu serce Adama. Zawojowanie waszej duszy przez Chrystusa jest sprawiedliwym ponieważ Jego wojna prowadzona jest sprawiedliwie. On chce bardzo odbić to, co od samego początku należało do Niego zawsze. Co dotyczy szatana, to on jest samozwańcem i jego zawojowanie to blef, ponieważ o samym najbardziej niegodziwym człowieku diabeł nie mógłby powiedzieć, że on jest moim. Prócz tego szatan opiera swoje roszczenia na panowaniu z wyboru. Policzcie głosy i upewnijcie się, że jego położenie w świecie jest uwarunkowane podtrzymaniem grzesznej ludzkiej natury. I jest nieważnym czy on przystąpił do rządzenia wjeżdżając wierzchowcem na kłamstwie, bo to przez niego upadł Adam i to samo ma miejsce od tamtej pory ze wszystkimi synami Adama. Chrystus wyraził tą myśl w sposób krótki i jasny: Ojcem waszym jest diabeł... Jan 8:44 Jednak roszczenia szatana do demokratycznego zwycięstwa są niewłaściwe, ponieważ człowiek był stworzony jako poddany Boga i nie miał żadnego prawa, aby odrzucić swojego Króla na korzyść innego. My możemy nie zwracać uwagi na panowanie Boga, lecz my nie jesteśmy w stanie pozbawić Boga tego atrybutu, chociaż grzech zabrał nam możliwość wypełniania Bożych praw. I na koniec nazywając ziemię swoją własnością, szatan ujawnia fałszywą darowiznę od Boga i ten samozwaniec jest bezczelnym na tyle, że oznajmił samemu Chrystusowi, że to on posiada absolutną władzę jako książę tego świata. On pokazał naszemu Panu całą ziemię, wszystkie królestwa i powiedział: Dam ci tą całą władzę i chwałę ich ponieważ została mi przekazana i daję ją komu chcę. Łuk. 4:6 W tych słowach była przekazana prawda – i nawet więcej niż prawda. W jakim to sensie Bóg oddał ten świat szatanowi, lecz nie w tym celu, ażeby on decydował o wszystkim według swojego uznania. Diabeł jest księciem świata nie według względów, a według pozwolenia Boga. I Bóg może w każdej chwili odwołać Swoje pozwolenie.

 

2) Czasowe uznanie przez Boga roszczeń diabła.

 

Z ludzkiego punktu widzenia człowiek nie może poznać dlaczego Bóg pozwala Swojemu wiarołomnemu stworzeniu zajmować tak wysokiego położenia w świecie. Dlaczego Bóg pozwala temu odstępcy kroczyć z taką dumną i podniesioną głową przed aniołami i ludźmi. Do tego jest kilka przyczyn, które należy nam rozważyć. Po pierwsze: aby ukarać grzech. Pozwolenia dla szatana, aby uderzał swoim batem człowieka – jeden ze sposobów karania nieposłusznych: Za to, że ty nie służysz Bogu twojemu w radości i weselu... Powt. Pr. 28:47-48 Szatan nadzorca postawiony przez Boga w gniewie. Diabeł sługa Boga, a człowiek jest sługą diabła. Grzech przykleił człowieka do szatana i ten bez litości to wykorzystuje. Druga przyczyna według, której Bóg pozwala szatanowi popisywać się swoją władzą, jest zawarta w tym ażeby pokazać doskonałość władzy Boga. Nikt nie będzie wątpić we wszechmoc Boga, kiedy wszyscy zobaczą jak On wyrzuca tego silnego smoka z ziemi do przepaści i to dosłownie jak komara. Jak człowiek nie może sobie dać rady w pojedynkę tak i szatan ze wszystkimi jego wojskami nie jest równy Bogu. Jaką chwałą Bóg otoczył Swoje imię zobaczymy kiedy On zakończy wojnę. Stworzenie nieba i ziemi przyniosło Bogu imię Stwórcy. Jego znajomość przyszłości dała Jemu Imię Ochraniający. Lecz zwycięstwo nad szatanem daje Jemu najwyższe Imię Zbawiciela. Jak Zbawiciel ochrania zbawionych od zniszczenia i czyni w Sobie nowe stworzenie – dziecko łaski. Następnie Zbawiciel ukrywa dziecko u siebie na piersi i uważnie przenosi je przez wszelkie wstrząsy powodowane przez szatana, dopóki na koniec dziecko łaski nie osiągnie nieba. Nie istnieje bardziej pewne świadectwo Bożego miłosierdzia niż zamysł odkupienia. Wszystkie pozostałe Jego działania wiją się jak rzeki płynąc do tego wzniosłego morza, na którego brzegach będą stali święci z wielką radością. Wiedźcie, że gdybyśmy na początku nie byli więźniami szatana, to nie moglibyśmy  w pełni ocenić swojego zbawienia na samym końcu. I na końcu Bóg dopuszcza czasowe panowanie diabła ażeby jeszcze pomnożyć wieczną radość świętych. Czyż nie prawda, że to brzmi paradoksalnie. Pomyślcie o swoim życiu i zobaczycie, że przyczyny dla wielkiej radości często wyłania się z popiołu cierpień i jest zależna. Pismo podaje trzy przykłady wielkiej radości, radość matki, która urodziła dziecko, radość przybliżającego was do celu, radość żołnierza zwycięzcy. Radość tych trzech wyrosła z kamienistej gleby. Zanim otrzyma się nagrodę dla rodzącej należało wycierpieć wielkie męki. Przybliżającemu was do celu – potrzeba było przez długi czas pracować w pocie czoła nie prostując pleców. A dla żołnierza – patrzeć w oblicze śmierci i niebezpieczeństwa. I w końcu końców oni zostali wynagrodzeni w pełni. W cierpieniu jest przekonywująca właściwość, wspomnienie o niej daje szczególne piękno dla naszej radości. To stąd wywodzi się religijny wywód, że  gdyby Chrystus przyszedł na ziemię i spowinowaciłby się z nami przez małżeństwo, a następnie powróciłby do nieba ze Swoją czystą oblubienicą, to my byśmy bez wątpienia bardzo radowali się z takiego małżeństwa z Nim. Lecz droga, którą On poprowadzi Swoich świętych do nieba uwielokrotni naszą radość i zachwyt, bo pamięć o bólu spowodowanym przez grzech i szatana, łączy z nieśmiertelnym szczęściem bycia Jego oblubienicą. Ślubna pieśń połączy się ze zwycięskim marszem dzielnego żołnierza, który wyzwolił Swoją umiłowaną z rąk porywacza, który ją prowadził prosto do pałacu krainy ciemności.

 

3) W jaki sposób wypróbować swoje oddanie?

Rozejrzyjcie się dookoła i zobaczcie jak mocno rozkwita imperium diabła i to wszędzie. Jego władza rozprzestrzenia się na wszystkie kontynenty i oceany, a jego poddani są tak liczni jak piasek morski. A jak bardzo my mamy potrzebę pewności, że nie zaliczamy się do nich, jeżeli nawet  w miejscach, które są w ręku Chrystusa w widocznych kościołach szatan sadza swoich poddanych. Ażeby skontrolować oddanie swojego serce, kierujcie się następującymi zasadami: Po pierwsze wyjaśnijcie kogo poddanymi wy jesteście. Mówicie, że Chrystus posiadał swoich wiernych świętych na dworze Nerona? Wspaniale, ale i diabeł ma swoje sługi wewnątrz pałacu Chrześcijaństwa. Jeżeli wy oficjalnie nie ogłaszacie swojej przynależności do Chrystusa, to powinniście przy tym podać bardziej konkretny dowód niż wewnętrzne podporządkowanie się Jego poleceniom. Kiedy poddani króla, którzy są kupcami wyprawiają się do innych krajów, to on wie, że oni nauczą się języka i będą w miarę możliwości podporządkowani miejscowym prawom i obyczajom. Ale to nie zmienia ich stosunku do swojego króla, wręcz przeciwnie oni staną się jeszcze bardziej potrzebnymi w kategorii Jego poddanych. Podobnie i szatan wcale się nie niepokoi jeżeli wy znajdujecie się na podwórzu wiadomego Kościoła i uczycie się języka zgromadzonych tam świętych chrześcijan. Zgodziwszy się z tym, on wcale nie staje się przegranym. W istocie jego bardziej zadowala obłudnik, który odgrywa w Kościele spektakl pobożności, ale pozostawia swoje serce diabłu. Chrystus i szatan stanowią religijną dwudzielność, którą wy możecie zignorować. Ona właśnie rozdziela cały świat. Wy należycie do obozu tylko jednego Chrystusa.. Chrystus nie będzie tolerował żadnej połowiczności podobnie jak i szatan, w rezultacie czego wy nie możecie jednocześnie być połączonym z jednym jak i z tym drugim. W samej rzeczywistości, aby skontrolować wasze oddanie jest to bardzo proste. Wy jesteście poddani temu, kogo wy uważacie za małżonka, albo kogo koronujecie w waszym sercu, a nie tego kogo tylko wy „podnosicie” czcicie słowami. Ażeby dowiedzieć się czy rzeczywiście Chrystus jest waszym Księciem, odpowiedzcie na następujące pytanie: 

 

a) A w jaki sposób wasz Książę podszedł do tronu?

 

Według urodzenia wy jesteście poddanymi szatana, jak i cały ludzki ród. Samo sobą rozumiemy, szatan nie ustępuje miejsca w waszym sercu dobrowolnie. A wy jak wiadomo nie możecie sprzeciwić się jego władzy swoimi słowami. Tylko Chrystus z pomocą Ducha Świętego może uczynić zmianę władzy w waszym sercu. A czy wyście kiedykolwiek słyszeli głos z nieba, który by was przyprowadził do nóg Boga i zdecydowanie zwróciłby twarz w stronę nieba? Przychodził do was Chrystus jak przychodził anioł do więzienia Piotra zrywając łańcuchy ciemności z waszego umysłu i zmuszając jego do podporządkowania się. Jeżeli wy powiecie: Tak, to wy możecie powiedzieć, że otrzymaliście wolność. Jeżeli wszystko co ja mówię wydaje się wam niezrozumiałe i z waszym duchem nie miało miejsca, to boję się, że wy jeszcze przebywacie w więzieniu. Czy wy uważacie, że obcokrajowcy, którzy zawojowali kraj, mogą zmienić rząd, a obywatele o tym nie wiedzą, czyżby jeden król mógłby być zmieniany na innego króla i wy nie zauważycie żadnych wstrząsów. Kiedy Chrystus będzie koronowany na królestwo to radosna uroczystość odezwie się w całej waszej istocie. Kiedy Chrystus przyjdzie i wyrwie waszą duszę z rąk szatana to wy na pewno odczujecie to w sobie. I powiecie tak jak ten człowiek, którego Chrystus wysłał, aby obmył się w sadzawce Syloe. Ja byłem ślepym, a teraz widzę... Jan 9:25

 

b) Czyjemu prawu wy podporządkowujecie się?

 

Prawa księcia ciemności i prawa Księcia pokoju są różne jak też i ich natura. I tak tego pierwszego jest to prawo grzechu. Rzym. 8:2 Drugiego prawo świętości. Rzym. 7:12 Jeżeli grzech jeszcze nie oślepił was na tyle, że wy możecie odróżnić świętości od bluźnierstwa, to odpowiedź na to pytanie nie powinna być dla was trudna. Poobserwujcie swoje zachowanie kiedy szatan przychodzi, aby was kupić. A jak wy reagujecie na jego zgorszenie? Czy twardo trzymacie się Bożych przepisów i nie pozwalacie jemu, aby was doprowadził do upadku. A może przyjmujecie pokuszenie jak przyjaciela ciesząc się, że możecie jego ugościć. Jeżeli tak to wy jesteście pod władzą szatana. Jak powiedział Paweł: Czy nie wiecie... Rzym. 6:16

 

c) U kogo szukacie pomocy?

 

Kto cieszy się waszym zaufaniem? Dobry Książę stara się, aby bronić poddanych mając nadzieję, że oni powierzą jemu swoje bezpieczeństwo. Dlatego posłuszni poddani zawierzają jemu państwowe zagadnienia wierząc w jego mądrość i roztropność. A będąc poszkodowanymi oni nawołują do sprawiedliwości. Będąc winnymi oni podporządkowują się prawu i niosą na sobie skutki kar. A czy wy ufacie mądrości Bożej, która sprawiedliwie kieruje wami. Niepokutujący grzesznik boi się powierzyć siebie Bożej opiece. On wie, że jego dusza potrzebuje generalnego porządku, ale jemu podoba się bród i nieporządek i on chce ażeby wszystko pozostało po staremu. Dlatego też on zamyka drzwi i okna przed wszystkim co jest czyste i sprawiedliwe i organizuje dla swojej grzesznej natury szczególną gościnę czyniąc to w skrytości. Lecz ten sam strach, który odrzuca nieczystego od Boga, pobudza wierzącego do otworzenia na oścież swojego serca na pukanie Ducha Świętego. On raduje się możliwością oczyszczenia duszy rozumiejąc, że jest to oczyszczenie duszy posłane przez Boga, aby ją wybawić od świeckiego zagracenia rupieciami i uczynić miejsce dla dopełniających się obdarowań.

 

d) Komu wy współczujecie?

 

Waszym Księciem jest ten, którego wy zwycięstwa i klęski przyjmujecie do swojego serca. A co wy mówicie kiedy Duch Boży stoi na progu waszej woli i nie dopuszcza grzechu, do którego skrada się szatan. Jeżeli opowiadacie się po stronie Chrystusa, to będziecie  miłować Jego jeszcze bardziej za powstrzymanie was z dala od grzechu. Jeżeli odpowiecie w inny sposób to ufacie nienawiści do Boga, ponieważ On chce widzieć was w bezpiecznej odległości od grzechu, przed tym czego pragnęło wasze serce. Kiedy szatan powróci, a on obowiązkowo wróci, to zobaczy, że wy ciągle jeszcze żałujecie rozpusty i innych nałogów, które aż dotąd nie zostały wpuszczane za wasz próg. A to jest nadal tym, co zadowala bardzo dusze, które tak bardzo tęsknią do grzechu. A jak wy reagujecie na to, gdy Bóg obdarza dobrem wysiłki Swoich dzieci? Czy płynie pieśń pochwalna, kiedy to wy dowiadujecie się o rozszerzaniu i rozkwicie Ewangelii. Jeżeli wy po dawnemu jesteście synami diabła, to każde zwycięstwo nad grzechem będzie znaczyło porażkę waszego obozu. A dźwięki radości świętych będą drażnić wasz słuch tak jak silne dźwięki dzwonu. I wtedy pójdziecie do domu szepcząc pod nosem przekleństwa tak jak Haman przepełniony gorzkością jakaś skłonność do grzechu została schwytana i oddana na zlikwidowanie Chrystusowi. Jeżeli rzeczywiście Bóg jest waszym Ojcem to wasze serce jest radosne przy dźwiękach dzwonu zwycięstwa odniesionym nad waszymi grzesznymi towarzyszami oręża.

 

e) Przyłączcie się do wojsk, które służą Bogu i dławią powstanie nieczystych, poddanych szatanowi.

 

Niewystarczającym jest stanie sobie z boku i wzywanie pozostałych do zwycięstwa. Wy także powinniście przebiec wyznaczony dla was dystans. Jeżeli wy jesteście świętymi to należycie do Boga i biegniecie nie dla siebie ale dla Niego i powinniście służyć Jego interesom, a nie swoim. Gdyby poddani mogli wybierać gdzie oni mają mieszkać, to wielu by postanowiło zamieszkać w pałacu Księcia. Lecz taki stan by nie odpowiadał stanowi władzy władcy. Dlatego ci co miłują więcej niż inni, nie tylko chętnie odmawiają pozostawania na dworze, lecz i proszą o służbę na granicach gdzie wróg jest szczególnie silny. I dziękując swojemu Księciu za możliwość służenia Jemu. Paweł pragnął, aby jego dzień zaślubin został odroczony, a dzień cierpień na ziemi jeszcze się przedłużył, ażeby on jeszcze mógł zasadzić nasiona Królestwa. Służenie Bogu jest jedynym co nadaje wartość życiu. On daje nam wspaniałą możliwość udowodnienia swojej wdzięczności Bogu za zbawienie spod władzy szatana i przeniesienie do Królestwa Jego Umiłowanego Syna. Zacznijcie nadrabiać utracony czas, chrześcijaninie. Czyńcie to co chcieliście czynić dla Boga bez zwłoki. Skontrolujcie swoje serce, jeżeli odkryjecie, że władza przeszła do Chrystusa, to dziękujcie Bogu, że wy jesteście poddanymi nieba, a nie krainy ciemności. Odnotujcie dzień duchowego odrodzenia w kalendarzu swojego serca i wzywajcie do świętowania, bo to jest dzień waszego ślubu. Zaręczyłem was.... 2 Kor.11:2 I ten Chrystus dał wam obietnicę wiecznego życia. A czy wy wiecie, że od momentu przejścia pod Jego władzę owoce drzewa życia stały się waszymi owocami. I jest to doskonały dar jako znak doskonałości i miłości oblubienicy, którą On udoskonala nawet teraz. Umiłowani święci przypominajcie sobie o zmianie jaką spowodował w was Bóg. Szatan będzie nakłaniał was abyście wątpili w to wszystko, że wybierając Chrystusa swoim Panem wy postąpiliście bardzo mądrze, dlatego umacniajcie Boże obietnice na futrynie swojego serca. On będzie trzymać was na kwarantannie, szatan ucieknie od nich jak przez dżumę. I nie pozwólcie zapomnieć wraz z upływem czasu o zakopconym dole w jakim trzymał was diabeł w niewoli grzechu, bo w przeciwnym razie on może was ponownie zgorszyć swoimi starymi wymysłami i niewypełnionymi obietnicami. Porównajcie ten strach przerażenia z przedsmakiem nieba, które wy już otrzymaliście i zrozumcie, że największą radość na ziemi można porównać tylko do słabego tchnienia zmęczonego człowieka, wobec tego wszystkiego co ma niebo. Tak samo przepiękna nadzieja powinna dodać wam męstwa koniecznego dla oddanej służby Chrystusowi dopóki panuje szatan. Wy nie jesteście w stanie uwolnić się od służby. Nawet jeżeli wy nie zostaliście powołani do głoszenia i udzielania chrztu możecie przynieść korzyść pomagając tym kto jest do tego powołany. Wasze modlitwy wyostrzają miecz kapłana, one likwidują przeszkody przeszkadzające wzrostowi Chrystusowego Królestwa. Wy służycie Księciu, który zna wasze serce. Nic tak bardzo nie raduje Jego serca jak wasza miłość do Niego. On chce wiedzieć to, czy gdybyście mieli swobodnie wybierać to byście nie wybrali nikogo innego poza Nim i byście nie przestrzegali żadnych innych praw, poza tymi, które On zatwierdził.

2. Ich siły.

W drugiej części określającej naszego przeklętego wroga, Paweł mówi o siłach, (o władzach w jęz. polskim) przy pomocy, których diabeł potwierdza swoje roszczenia do panowania. I gdyby on był tylko słabym władcą, moglibyśmy po prostu nie zwracać uwagi na jego samochwalstwo. Lecz wraz z pułkami demonów, które są jego wspólnikami, on rzeczywiście rozporządza poszczególnymi siłami dla wzmocnienia swoich wymagań. Byłoby korzystnym poznać te diabelskie siły, rozpatrzeć ich imiona, naturę, czułość, stopień solidaryzmu i na koniec bohaterstwo, które im się przypisuje. I tak w jakiej mierze imiona tych sił są odbiciem ich potęgi. Zgodnie z Pismem demony posiadają wielką siłę, a szatan wyróżnia się wśród nich jako najsilniejszy. On jest nazwany mocarzem na tyle silnym, że jest w stanie chronić swój dom przed niebezpieczeństwem rzucając wezwanie wszystkim synom Adama. Przekonaliśmy się na sobie, że krew i ciało nie są jemu równe. Ażeby zniszczyć szatana i owoce jego działalności, potrzeba było, żeby z nieba przyszedł Chrystus, gdyż w przeciwnym razie byśmy wszyscy poginęli w grzechach. On także jest nazwany lwem ryczącym. 1Piotr 5:8 – zwierzęciem, które jest królem dżungli. Kiedy lew ryczy, to ten ryk paraliżuje na tyle ofiary, że on może swobodnie wybierać ofiary i pożerać je nie natrafiając na sprzeciw. Takim właśnie jest lew, szatan, który swobodnie sobie poczyna wśród grzeszników z łatwością z jaką łowca ptaków wabi ptaka przy pomocy kawałka rarytasu. Niech będzie wam wiadomym, że grzesznicy są na tyle łatwowierni, że kiedy tylko on się pojawia z propozycją, to oni zgłaszają się, nawet nie podnosząc ręki przeciwko niemu. Tylko dzięki Wszechmogącemu ośmielają się sprzeciwić przeciwko niemu, jeżeli to jest koniecznym, to nawet do ostatniej kropli krwi. I jeszcze jedno imię szatana – ogromny rudy smok, który swoim ogonem zmiótł trzecią część gwiazd. Obj. 12:3-4 Jego też nazywają władcą rządzącym w powietrzu Efez. 2:2 dlatego, że jako książę posiada prawo mobilizowania swoich poddanych zmuszając ich do służby w każdym czasie. Lecz to jest tytuł nadany szatanowi z tej przyczyny, że grzesznicy oddają jemu pokłon jako bogu, błędnie uważając jego, tak samo jak święci uważają Samego Boga. Natura diabłów czyni ich potężnymi. Wspomnijcie, że te upadłe stworzenia były kiedyś aniołami i jeszcze nie utraciły całej swojej siły. Pismo potwierdza siłę aniołów. Błogosławcie… Ps. 103:20 Jest to także napisane, ze Izraelici jedli anielski chleb, to znaczy pokarm silnych. Ps. 78:25 Potęga aniołów w ich naturze przejawia się przede wszystkim w ich pochodzeniu, które stoi ponad wszystkim tym pozostałym Bożym stworzeniem. Aniołowie zostali umieszczeni na szczycie stworzenia. Człowiek zajmuje niższe miejsce zgodnie z Hebr. 2:7 W zgodzie z aktami stworzenia, wyższe stworzenie posiada władzę nad niższymi, człowiek nad stworzeniem żywym, aniołowie nad człowiekiem. Prócz tego pochodzenie aniołów jest uwarunkowane ich duchową naturą. Słabość człowieka jest zakorzeniona w jego ciele. Ludzka dusza uczyniona jest dla wielkich celów, lecz ona jest obciążona wielkim brzemieniem ciała i jest zmuszona do podporządkowania się swojemu słabszemu partnerowi. Diabły będąc aniołami dzięki stworzeniu nie posiadają takiego brzemienia, ani przejawów pożądliwości zaciemniających rozsądek, ani pęt na nogach utrudniających poruszanie się. Oni są bystrymi jak płomień rozprzestrzeniający się przez ogień. Z tymi bezcielesnymi istotami jest niemożliwym, aby walczyć cielesnymi siłami. Ani ogień, ani miecz nie mogą im zaszkodzić. Nikt prócz Boga Ojca duchów nie posiada takiej siły, ażeby związać ich. W rezultacie upadku siły diabła zostały znacznie pomniejszone w porównaniu z tym stanem świętości i czystości, w którym oni byli stworzeni, lecz ich przyrodzone możliwości zostały zachowane. On pozostaje aniołem i włada wielką siłą. Pomimo imienia i natury, potęga demonów wzrosła dzięki ich ogromnej liczebności. Co jest lżejsze od ziarenka piasku, lecz liczebność ziarenek czyni piasek ciężkim. I to stworzenie, które jest mniejsze od muszki, jakież następstwa one przyniosły dla Egipcjan. Zastanówcie się jaką groźną siłę powinny posiadać w sobie demony, które są na tyle potężne według natury i tak bardzo nieczyste. Szatan posiada bardzo wiele demonów, aby móc spustoszyć cały świat, bo nie ma takiego miejsca pod niebem, gdzie nie byłoby ich wojska i nie ma takiego człowieka na ziemi, któremu by nie towarzyszyły te złe duchy. W razie konieczności szatan może wysłać legion demonów, aby one prowadziły służbę w jednym człowieku. Marek 5:9 Jeżeli on tylu wysyła, aby napadły na jednego człowieka, to ilu ich zgromadzi się do apelu z całego diabelskiego wojska. Nie dziwcie się, że droga do nieba jest tak bardzo trudna na ile będziecie musieli przejść przez samą gęstwinę tego diabelskiego zbiorowiska. Kiedy Bóg zrzucił tych buntowników z nieba, to oni stali się wygnańcami na ziemi. Od tamtej pory oni włączają się bez celu szukając tylko możliwości, aby szkodzić dzieciom ludzkim, a najbardziej tym, którzy idą szlakiem niebieskim. Jeszcze bardziej strasznymi czyni demony ich jedność i solidaryzm. Nie można powiedzieć, że ich jednoczy miłość. Ten niebieski ogień nie mógł się rozpalić w diabelskiej piersi, lecz jedność i solidaryzm im jest potrzebne do osiągnięcia społecznych celów – zwycięstwa nad Bogiem w człowieku. Związani więzami nienawiści, a nie miłości, oni pomagają sobie. Ich szanse są beznadziejne jeżeli oni nie będą działać zgodnie do swoich nienawistnych zamysłów. Jak oni są bardzo oddani przestępczemu bractwu. A to potwierdził nasz Pan kiedy mówił: Jeżeli szatan szatana wygania… Mat. 12:26 A czy wy kiedykolwiek słyszeliście o powstaniu w diabelskim wojsku? Albo o tym, ażeby ktoś z tych wiarołomnych aniołów dobrowolnie ustąpił z jednej duszy Chrystusowi? Oni są bardzo liczni, jednak w każdym z nich mieszka ten sam duch zła ...Na imię mi Legion, gdyż jest nas wielu. Marka 5:9 Zauważcie, że on nie powiedział: nasze imię. Te nieczyste duchy razem pracują nad urzeczywistnieniem swoich zamysłów i werbują wspólników spośród ludzi gdzie tylko można. Nie zadowalając się prostym podporządkowaniem, oni wyciągnęli z tych samych czarnych dusz klątwę wierności, jak w wypadku z czarnoksiężnikiem.

Jeszcze jedno świadectwo siły diabła – ich cuda. Jaki niewiarygodny wpływ jest w stanie okazywać na tą naturę ten książę działający na powietrzu. On nie jest stwórcą, dlatego nie może stworzyć nawet najmniejszego podmuchu, ani kropelki wody, ani iskry ognia. Lecz dopuście jego do magazynów Boga i on tak umiejętnie wykorzysta narzędzia Stwórcy, tak że  z nim nie zrówna się żaden człowiek. On jest w stanie wzburzyć morze do takiego stopnia, że wiatr huraganowy pędził fale zagrażające wszystkiemu, co znalazło się w jego zasięgu, tak, jakby burzyło się samo niebo przeciwko ziemi. On może zapalić lont niebiańskiej armaty, ażeby spowodować błyskawicę i grzmot, które nie tylko straszą, lecz i przynoszą nienaprawialny uszczerbek. Jeżeli wy wątpicie o tym, to przeczytajcie w jaki sposób on zabił dzieci Joba, posyłając wiatr o strasznej sile, który ich pogrzebał w rozpadlinach ich własnego domu. Job. 1:19 lecz siła szatana nie jest ograniczona tylko przez żywioły przyrody. Ono daje jemu też władzę nad stworzeniem. Przypomnijcie sobie stado świń, które on zapędził do morza. Jest oczywistym, że on posiadał jakąś władzę z pozwolenia Bożego nad ludzkim ciałem, bo czytamy, że wrzody Joba nie były tylko zwyczajną chorobą lub niemocą, lecz śladami kłów szatana na jego ciele. Tym nie mniej była to dla szatana tylko drobna korzyść. Jego głównym celem – to są dusze ludzkie. On wykorzystuje choroby w tym celu ażeby wyprowadzić człowieka z równowagi. On wie jak bardzo burzą pokój stękania z bólu i żale cielesne dla duszy, która istniejąc pod dachem jego mieszka. Prawdziwie, gdyby u szatana nie było innej możliwości narzucenia swojej woli prócz wykorzystania kruchości naszego organizmu, on wszystko jedno miałby ogromną przewagę. Smutnym jest widok duszy, która niżej upadła i jak daleko jest od swojego źródła nasza dusza. Ciało, któremu było przeznaczone być jej sługą stało się jej gospodarzem i kieruje nią  bezwzględną ręką. Nie uwzględniając tego szatan nie ogranicza się do czynienia szkody dla organizmu, ażeby tylko zdobyć naszą duszę. On zna bardzo krótką drogę, bo kiedy tylko człowiek upadł, to przeszkody chroniące jego duszę od grzechu runęły i on otrzymał możliwość wchodzenia przez szeroko otwarte drzwi i rządzenia się tam jak w swoim domu. Gdyby Bóg nie powstrzymał tego procesu, to żadna dusza, by nie pozostała nie zamieszkaną przez szatana. Zbawcza i chroniąca siła Chrystusa jest jedynym co chroni nas od tego niechcianego gościa. Chytry szatan zazdrości Bożej mądrości i dlatego wpływa na nieczystych tak dokładnie jak Bóg oddziałuje na Swoich wiernych. Bóg skutecznie działa w Swoich świętych. Gal. 2:8, Tes. 2:13 Szatan skutecznie działa w synach opornych. Efez. 2:2 Lecz owoce ich pracy nie mają żadnego podobieństwa. Duch przynosi do serc świętych wiedzę i sprawiedliwość. Efez. 5:9 Kiedy to szatan wkłada do nieczystych serc zawiść i wszelkie zło. Duch Święty przynosi pocieszenie, a szatan napełnia nas strachem – tak jak w przypadku Judasza, który na początku swej drogi do piekła sprzedał swojego Nauczyciela, a następnie stał się swoim osobistym oprawcą. Jeżeli jesteście świętymi, to możecie nie bać się tego, że szatan przeniknie do waszej duszy, bo Bóg do tego nie dopuści. Lecz diabeł może napadać na was na dolną granicę waszej wiary i on posługuje się tą możliwością. Chociaż wy nie jesteście pod jego władzą, to zawsze będziecie obiektem jego gniewu. On będzie walczyć z wami przy każdej okazji i będziecie pokonywać jego, ale tylko do tej pory, dopóki Bóg zaopatruje was w Swoją siłę. Ale kiedy On odejdzie to zrozumiecie na ile jesteście bezbronnymi przed tym groźnym przeciwnikiem. Mocniejsi i lepsi z waszych szeregów drżeli ze strachu i wołali do Boga opuszczając pola walki ze zranionym sumieniem. Bardzo możliwe, że wyśledzenie sił szatana doprowadziło was do smutku, lecz to wcale nie było moim zamiarem. To jest bardzo korzystna lekcja i ona nie tylko przyda się wam na drodze do nieba, lecz i przygotuje was do Królestwa. Mówiąc o sile szatana zobaczyliśmy, że on wcale nie ma powodu, aby się pysznić. Cielesna pycha, duma – jest nieślubnym dzieckiem siły diabła. Ta woda została poczęta w łonie szatana i chociaż wasze serce może być wypełnione uczuciami w czasie jego narodzenia, ale dla waszego ducha on będzie tym samym, kim był Kain dla Abla – śmiertelnym wrogiem w obliczu bliskiego krewnego.

Siła to właściwość, która należy do Boga. My śmiertelnicy, w tym i szatan, przejawiamy brak doświadczenia, kiedy mówimy, że siła jest naszą własnością. W rzeczywistości diabeł jest jednym z najbardziej żałosnych stworzeń Bożych, a szczególnie dlatego, że wykorzystuje swoją wielką siłę ale nie według przeznaczenia. Dlatego wystrzegajcie się w sobie wszelkiej siły, jeżeli wy jej nie wykorzystujecie w imieniu Bożym. Chwalenie się swoją siłą oddziałuje na ludzką wiarę tak bardzo zgubnie, jak nalot szarańczy na pole dojrzewającej pszenicy. Jesteście silnymi? To jak wy wykorzystujecie ten dar Boga, czy w Jego interesie, albo ku zaspokojeniu swoich namiętności. Siła – to obywatele świata i ona odpowiada zadaniom nadanym przez szatana. I ona stroi się raz w jedne, a raz w inne szaty, a to dlatego, aby mieć wpływ na pozostałą część ludzkości. I wielu ludzi krótkowzrocznych jest na tyle ślepych, że nie odróżnia tych spektakli i uważa je za czystą monetę. Nieraz siła występuje w najdelikatniejszym jedwabiu, mając na sobie bardzo cenne ozdoby wzbudzając myśl, że bogactwo jest kluczem do potęgi. Albo obleka się w ubiór odpowiedni do stanowiska, uważając za czyn poniżej godności jego rozmowę z tym, którego pochodzenie jest bardzo skromne i niskie. Ona może poprzyczepiać sobie wojskowych odznaczeń i wymagać bezwarunkowego podporządkowania się od setek ludzi niskiego pochodzenia. Lecz nie patrząc na ten cały pokazowy blask, siła ta to mieniący się w słońcu balonik, bańka mydlana. Wszechmogący Bóg może kiwnąć tylko jednym palcem i to wszystko znika z pola widzenia. „Szczęściem” dla diabła i jego demonów, oraz dla ziemskich władców będzie to, że pojawią się w sądnym dniu po swój zasłużony wyrok w brudnych łachmanach niewolnika. W tym to dniu żadne tytuły, funkcje, bogactwa nie zbawią ich od hańby i osądzenia na wieczne męki. Ja nie odrzucam tak jak wy, że potęga szatana bardzo mocno usiłuje zawojować niebo. Jeżeli więc diabeł jest tak silnym, a droga do nieba tak bardzo mocno atakowana przez złe duchy, to na pewno złożenie naszych znamion na murach Nowego Jeruzalem będzie dla nas czymś bardzo wartościowym. Jeżeli widzicie, że ktoś się wyprawia w daleką podróż samotnie, bez ochrony, to na pewno pomyślicie, że on ma nadzieję, że nie spotka na drodze grabieżców i wy na pewno będziecie powątpiewali w jego roztropność. Wielu z tych, którzy siebie nazywają chrześcijanami, w taki sam sposób podróżują. Oni mówią, że trzymają się drogi do nieba, jednak nie wykazują szczególnego pragnienia, aby iść razem ze świętymi i to dosłownie nie interesują ich inni towarzysze. Bardzo wielu idzie sobie tak lekko nie mając przy sobie niczego co by przypominało jakąś broń. Niektórzy wystawiają na pokaz jakieś niewyraziste nadzieje na Boże miłosierdzie, nie mając w swoim arsenale nawet Pisma. Takie nadzieje, to zardzewiały karabin, który rozlatuje się na części, kiedy tylko jakiś nierozważny człowiek zechce go użyć. Ci ludzie wśród, których jest wielu robiących postępy według ludzkich miar, oni nigdy nie osiągnęli wielkich postępów czyniąc tak niewielkie usiłowania przez które oni chcą wywalczyć dla siebie niebo. Oni z własnego doświadczenia wiedzą, że jest niemożliwym zasłużyć na wyższy stan leżąc w łóżku, albo zabezpieczyć rodzinę pracując z rękami trzymanymi w kieszeni. Im dalej idziesz na drodze postępu, to tym więcej spotykasz  przechodniów, którzy zdradzając chęć obdarcia ciebie ze wszystkiego do gołej skóry. I czym bliżej chrześcijanin podchodzi do nieba, tym więcej pojawia się tych, którzy chcą go oszukać, aby ukraść mu to, co należy do jego duszy i nawet jeżeli im się uda, to ukraść mu także i wieniec chwały. Zapamiętajcie: Wy nigdy nie zabezpieczycie się przed diabłem pojedynczo, samotnie, nigdy nie dacie jemu rady, tak samo, jeżeli pójdziecie z szatanem przeciwko Bogu, upadniecie. Przybiegnijcie wziąć zbawienie od Chrystusa i zbawcie siebie od szatana dzięki Bogu. Wielka jest potęga szatana, ale wy nie macie powodów  do wątpliwości. Jakie cudowne pocieszenie darowuje Bóg Swoim dzieciom dając im znać, że my możemy się nie bać szatana. Niechaj boją się go ci, którzy nie boją się Boga. I co z tego, że on posiada ogrom siły – chrześcijaninie? Wy służycie Bogu, który może rozsuwać góry jak robactwo. Izaj. 41:15 I tak na pewno On troszczy się o was. Największą szkodą, jaką może spowodować szatan waszemu męstwu, jest to, gdy powiedzie mu się sprawić to w was, abyście odczuwali niezmierny strach przed nim. Już mówiłem, że niektóre stworzenia nawet bardzo silne, kiedy lew ryczy, to one drżą. Ileż to zmarnowanych było chwil w czasie kiedy, to pojawił się diabeł, a przecież to wy w Chrystusie posiadacie siłę, aby go rozdeptać. Postarajcie się upewnić, widząc szatana w przewrotnym świetle, a wtedy ten lew nie będzie się już dla was wydawać takim drapieżnym. A jeżeli kiedykolwiek znajdziecie się we władzy niebezpiecznego przedstawienia o władzy i sile szatana, to wam pomogą trzy ważne zdolności. Po pierwsze jest to zapożyczona siła, ona należy do niego nieprawnie, lecz na podstawie decyzji kogoś innego, a tym drugim to Bóg. Wszelka jego siła jest od Boga, bądź tu na ziemi, czy też w powietrzu. Dążcie do tego, aby wasza wiara wchłaniała tą prawdę i wy będziecie mogli chodzić tam gdzie będzie potrzebne, wiedząc, że szatan nie spowoduje w was niepowetowanej  szkody. Czy wy myślicie, że wasz Ojciec niebieski mógł dać Swojemu przeklętemu wrogowi taki mocny oręż, którym by on zwyciężał was, jego osobiste dziecko? Na ile Bóg zaopatruje wrogów w oręż, wy możecie mieć ufność, że on stanie się mało skutecznym, jeżeli wy staniecie pod osłoną Boga. Kiedy Piłat chciał przestraszyć Chrystusa swoimi możliwościami, skazać lub wypuścić na wolność, Chrystus mu odpowiedział, że nie miałby żadnej mocy, gdyby mu nie była dana z góry. Jan 19:11 Innymi słowy: Czyń co chcesz. Ja wiem kto zatwierdził twoje pełnomocnictwo. Szatan dręczy, człowiek prześladuje, lecz Bóg jedyny jest Tym, który daje im siły. Prócz tego powinniście wiedzieć, że siła szatana jest ograniczona, przy czym w dwóch przypadkach, szatan nie posiada dostatecznych sił, ażeby czynić wszystko co by chciał i on nie posiada pozwolenia Bożego na wykorzystanie wszystkich sił jakimi on dysponuje. Jego pragnienia są nieograniczone – nie tylko tutaj na ziemi, lecz i w niebie, bo tam jest zauważalne pragnienie, aby zrzucić Boga z Jego miejsca i jemu samemu zająć miejsce Jego. Lecz on nie może tego urzeczywistnić jak też nie może zrealizować swoich pragnień, które go palą wewnątrz. On jest tylko stworzoną istotą i dlatego zostały zakreślone dla niego granice. Bóg może powstrzymywać szatana, ale szatanowi nigdy nie uda się powstrzymać Boga. I na ile Bóg w zabezpieczeniu uczestniczy, to wam nic nie zagraża, ponieważ życie wasze jest ukryte wraz z Chrystusem w Bogu. Kol. 3:3 W tym jest wielkie pocieszenie, szatan nie może wam rozkazywać, abyście grzeszyli przeciwko waszej woli. Chociaż on może podganiać was, tak jak wiatr goni fale do brzegu, to on nie ma wystarczających sił, aby zmienić kurs, którym płynie wasze serce. W związku z tym, ze Bóg określił ile sił może posiadać szatan, On reguluje i jakość siły, którą szatan może wykorzystać jednorazowo. Bywają takie wypadki kiedy to wydaje się wam, że Bóg was pozostawił w walce samego. Zapamiętajcie: Bóg dokładnie śledzi każdy ruch szatana i nigdy nie pozwala jemu, aby odniósł ostateczne zwycięstwo. Szatan może, ale jeżeli Bóg pozwoli, zabrać chrześcijanom pokój, lecz on zawsze znajduje się w zależności. Kiedy Bóg rozkazuje: stać! On musi stać jak pies koło stołu, dopóki wierzący się nie nasycą Bożym pocieszeniem. On nie może ukraść im ani kęska ponieważ Nauczyciel widzi wszystko. Wy bardzo wiele utracicie zapominając o tym, że ręka Boża zawsze jest podniesiona przeciwko szatanowi, a Jego miłujący wzrok zawsze obraca się w kierunku was. Siła szatana nie tylko jest zapożyczona i ograniczona, lecz i podporządkowana zwierzchniej władzy Boga. I wszelkie łajdackie sprawki, które on wymyśla są przeznaczone przez Boga ku dobru Jego świętych. Słowa wypowiedziane z powodu dumnego i pysznego Assura dotyczą i diabła, ponieważ serce diabła zawsze jest skłonne do niszczenia ludzi… „on nie tak będzie sądził” Izaj. 10:7. Jak upewniali się na przestrzeni wieków mądrzy święci u Boga są zupełnie inne zamiary. Usłyszawszy opowieść o tym jak obchodzono się z protestantami na zgromadzeniu w Norymberdze, Luter spokojnie odpowiedział: Tam zdecydowano tak, lecz w niebie – zupełnie inaczej. Ażeby uspokoić Swoich świętych, Bóg posyła im myśl o pokoju i nienaruszalności wtedy, kiedy szatan posyła myśl o zgubie i unicestwieniu. Kto powątpiewa, że Boże myśli wyprzedzają diabelskie zamysły? Wiedzcie, że jeżeli szatan prześladuje, to Bóg oczyszcza. Dan. 11:35 Większość plam na waszych cnotach pojawia się w tym czasie, kiedy rozkoszujecie się światem i pomyślnością, a one nigdy nie osiągną swojej pierwotnej czystości, gdy one przejdą przez szatańskie sposoby oczyszczenia. On posyła smutek, boleść i zwątpienie, ażeby tylko pogrążyć w tym świętego, jak to uczyniła ryba połykając Jonasza, a te doświadczenia posłane przez Boga szlifują i polerują waszą wiarę, ażeby w rezultacie ona stała się bardzo czystą i doskonalszą niż przedtem. My byśmy postępowali nieprawidłowo, gdyby sumienie nie obawiało się szatana. Lecz my niepotrzebnie schlebiamy jemu, jeżeli strach przed nim przewyższa zaufanie do Boga. Jeżeli wy należycie do Chrystusa, to nic nie może wejść do waszego życia bez pozwolenia Boga. Ten kto dał wam życie, dał i śmierć. Ten kto dał wam w niebie dział, dał też i pokój wśród wszelkich udręk i cierpień – włączając w to także i księcia tego świata okrutnego, potężnego. W samej rzeczy w zagadce jest powiedziane o miłości i mądrości. Jeżeli posiadacie Ducha Chrystusa, to będziecie mogli je w pełni wykorzystać.

3. Królestwo diabła – ciemność tego wieku.

Szatanowi nie potrzeba niczego więcej, jak tylko uczynić was pewnymi tego, że on jest najwyższym panem i dlatego nie znajduje się pod pełnym nadzorem Boga. Szatan rządzi tylko mrokami tego wieku (tego świata ciemności – pol.) Diabeł wie, że tytuł Najwyższego Władcy należy tylko do Boga, dlatego granice diabelskiego imperium są ściśle zakreślone. I tak po pierwsze: czas jego rządzenia jako księcia jest ściśle określony i ograniczony do teraźniejszego wieku złego. Gal. 2:4 i nie dalej. Po drugie: miejsce gdzie rządzi to ziemia, a nie niebo. I po trzecie: poddani tego księcia to świat ciemności, a nie dzieci światłości. Zacznijmy od tego, że imperium szatana ograniczone jest czasowo: teraźniejszy zły wiek – czyli krótki czas, otoczony ze wszystkich stron niezmierzoną wiecznością. I na takim etapie szatan odgrywa rolę księcia. Kiedy jednak w końcu wieku zawezwą na scenę Chrystusa, szatan będzie zdemaskowany na oczach wszystkich i nad jego głową pozbawioną korony będzie złamany jego miecz, a on będzie z hańbą zniesiony ze sceny, ażeby stać się wiecznym więźniem piekła. I nigdy już więcej nie będzie mógł napadać na świętych i rządzić grzesznikami. I zarówno on jak i wszyscy członkowie jego rodu będą poddani nieuniknionemu ukaraniu Bożym gniewem. Długa historia ich złodziejstw będzie zakończona na zawsze. Czy nie jest czymś mądrym przede wszystkim zanim przystąpi się do transakcji  z diabłem, zapytać: na jakiej podstawie są oparte jego obietnice? I czy on będzie mógł zabezpieczyć to, co obiecuje i odgrodzić was od sądu z Bogiem. Czy on będzie mógł zagwarantować, że po śmierci swojej wy nie zostaniecie z niczym na tym świecie. Kupującego należy ostrzec: Czas pokaże, oszukał was. Lecz ja już zacząłem opłacać za zadowolenie, które on proponuje. I już zacząłem się rozkoszować – mówi grzesznik. A tego, co oczekuje Chrystus należałoby oczekiwać aż do drugiego przyjścia. Grzeszniku ty masz rację mówiąc o rozkoszach swoich obecnie, ponieważ nie możesz być pewnym, że ono jeszcze będzie przedłużone natychmiast. Twoje obecne szczęście tak bardzo szybko umyka, a błogosławieństwo oczekujące świętych w przyszłości nigdy się nie skończy. Czyżbyś ty podobnie do Ezawa, rozstawał się z Bożym błogosławieństwem za łyk potrawy. O, jak rozpaczliwa bezmyślność zmusza grzeszników, aby nie zgadzali się na niewielkie trudności w obecnym czasie. W swoim braku rozsądku oni wybierają cierpienie wiecznych mąk w przyszłości w zamian za krótki pokój, który dla nich urządza diabeł. Jeżeli nawet szatan ugaszcza was po królewsku w czasie waszego życia, a jakie to ma znaczenie dla wieczności. Niech to doda zapału dla tych, którzy należą do Chrystusa: Jaką by nie była straszną burza, to tylko czasowy przejaw. Chmury, które zgromadziły się nad naszymi głowami rozejdą się i nastąpi jasna pogoda oświecona wieczną jasnością chwały. Czyżbyście nie mogli czuwać z Chrystusem tylko jedną godzinę. Przekażcie wierze, aby dokonała przeglądu szczeliny przy zamku i zobaczycie, co Bóg przygotował dla tych, którzy miłują Go. Wy przecież służycie Bogu, który dochowuje przymierza wiecznego. Dlaczego stojąc po tej stronie wieczności wy już jesteście umyci w źródle nieporównywalnej dobroci, boicie się umoczyć nogi w krótkim cierpieniu i prześladowaniu, które jak niewielki potoczek przepływa między wami a chwałą. Pomimo tego, że terytorium szatana jest ograniczone czasowo, on posiada przestrzeń i granice. Diabeł rządzi tylko w ziemskim świecie. On nie może dosięgnąć niebios, nawet jeżeli zgromadzi całe swoje siły i zastępy swoich diabelskich duchów. Buntownik, który rozdzielał kiedyś Bożą chwałę, nie śmie nawet patrzeć na święte miejsce po swoim wygnaniu. Odłączony od Boga on się poniewiera po ziemi jak tułacz kontynuując swoje dzieło sprawiania przykrości na ich drodze do nieba. Wy możecie jeżeli tylko będziecie chcieli przyjąć fakt jako źródło wielkiej radości. Szatan nie jest właścicielem tam gdzie jest wieczne szczęście wasze. Czy rządzicie czyms takim czego nie ma w niebie? Chrystus tam jest i jeżeli wy Go miłujecie to wasze serce jest tam. Wasi przyjaciele i bliscy są tam i wszyscy, którzy umarli w Chrystusie tam są i oczekują z niecierpliwością spotkania z wami. Wszelkie owoce waszej pracy ku chwale Pana zostały rozłożone jak skarby wewnątrz ścian tego świętego miasta. Zbawienie daje wam prawo na Boże Królestwo i przenosi was poza granice zasięgu nisko latającego grzesznika jeżeli tylko wy przyjmiecie siłę Chrystusa. Tak było z Jobem. Diabeł ograbił go do ostatniej nitki i nie pozostawił go z niczym, lecz jeszcze zaraził jego trądem. Lecz przekształcony w szkielet i do tego pokryty jeszcze wrzodami Job patrzy śmiało w oblicze  śmierci i diabła, nie ustępuje ani na krok. On wiedział, że Chrystus jest Zbawicielem i twardo wierzył obietnicom, że nastanie dzień kiedy to on zostanie przeniesiony do niedostępnego dla diabła miejsca. Nawet w zamkniętym miejscu, w izolacji możecie być pewni, że wasz Ojciec obserwuje was. Diabeł zabrał Jobowi całą godność i pozostawił go jak nędzarza. Lecz dla Joba Bóg był na niebie, który wypełniał Jego rachunek. Jeżeli wy jesteście chrześcijaninem, to wy posiadacie określone ubezpieczenie, zapas wiary i dokument potwierdzający, że wy jako obywatel nieba  macie prawo do dziedzictwa. I to jak też i to drugie jest piękną gwarancją lokującą wiarygodność i w naszych czasach jak też i w przyszłości. Szatan wie o tym i uczyni wszystko, co możliwe, aby odciągnąć ich od was. Jednak jakby on się nie starał jemu się nie uda wykreślić waszego imienia z Księgo Żywota. On nie może anulować waszej wiary, uczynić nieaktualnym wasz stosunek do Boga i osuszyć wasze źródło pocieszenia, chociaż czasami jemu udaje się ten potok zatamować. Nie przeszkodzi nam w naszym znakomitym zwycięstwie w wojnie z grzechem. Bóg, który swą siłą ochrania nas przez wiarę w zbawienie przygotowane do objawienia się w czasie ostatecznym. 1 Piotr. 1:5 umieszczając to wszystko wśród brylantów swojej korony gdzie nie może dostać się ręka szatana. Imperium szatana jest ograniczone tylko do tego co dotyczy jego poddanych. Władza szatana przywiązana jest nie tylko do szczególnego miejsca i czasu, lecz ku tym, którzy pozwalają jemu kierować sobą. Oni zostali scharakteryzowani jako „świat ciemności” najprościej mówiąc: Oni chodzą w ciemności. Słowo „ciemność” jest wykorzystywane w Piśmie, aby określić wizerunek wielkiego cierpienia natury grzechu niewiary. Ostatni często jest podobny do nocnego mroku lub do tak zwanej kurzej ślepoty. W celu wyjaśnienia sensu danego tekstu wykorzystałem następujące znaczenie tego słowa: po pierwsze grzechu jako całości i po drugie: niewiary jako częściowej ciemności. Przed przystąpieniem do rozważania tego zagadnienia zwróćmy uwagę na różnicę: władza diabła rozciąga się na tych, którzy przebywają w grzechu i niewiedzy, a nie na tych, którzy nieraz tylko grzeszą lub odkrywają niewiedzę w sobie. W przeciwnym wypadku, on miałby tylko władzę nad niewierzącym grzesznikiem, ale nie nad świętymi.

  1. Dlaczego grzech został nazwany ciemnością?

Całe Pismo identyfikuje grzech z ciemnością. . to porównanie zawiera w sobie kilka przyczyn:

a)     Duchowa ciemność wywołuje grzech.

Zewnętrzną przyczyną grzechu jest szatan, ten wielki podżegacz. A wewnętrzną przyczyną jest ciemność ludzkiej duszy, smutne następstwo upadku Adama. Kiedy to dusza bywa uświęcona przez Ducha, grzech ujawnia swoją śmiertelna naturę i ludzie kierują się ku Bogu. Jeżeli dusza pozostaje w ciemności lub ukrywa się przed prawdą, grzech przychodzi i przybiera inną postać i dlatego spotyka się z radosnym przyjęciem.

b)     Duchowa ślepota sprowadza grzech.

Jeżeli na początku ciemność naszych serc prowadzi nas do grzechu, to grzech pogrąża nas w jeszcze większą ciemność. Grzech na tyle ogłupia rozum, że dla niego staje się jadalnym miłym to wszystko co przedtem było obrzydliwym. Na pewno znani są wam ludzie, którzy wyrażali prawidłowy stosunek do poszczególnych grzechów wśród społeczeństw, w których oni żyją, lecz kiedy tylko oni napili się z tego kielicha to przestali widzieć w tym zło i obnażać je. Grzech wnosi do duszy ciemność, nie tylko posługując się samą naturą jej, lecz i występując w kategorii wysłanników Boga. Bóg ostrzegł o groźnych następstwach przeciwdziałaniu światłu, który on proponuje. Duch Boży przychodzi do ciemnicy waszej nienawróconej duszy z pochodnia prawdy. Jeżeli nie odpowiecie i nie uciekniecie przez tajemnicze wyjście do diabła, to z polecenia Boga umrzecie w swojej niewiedzy. Job. 36:2 to znaczy w ciemności. Za każdym razem wy odwracacie się od Niego i igracie z wiecznym potępieniem. Po cóż On ma trzymać Swój świecznik zapalony bez żadnej korzyści. Przeczytajcie to polecenie w Bożym Słowie. Rodz. 6:3 (ros.) nie będzie mój duch przebywać cały czas lekceważony przez człowieka.

c)      Grzech bardzo boi się światłości.

Światło prawdy oświeca grzesznika bardziej niż słońce w południe pustynię. Jan 3:19 On jest ostrożny, aby tam iść gdzie świeci światło. I jeżeli nawet zostanie poddany jego działaniu, to nie będzie żałował żadnych nakładów, aby uzyskać ulgę, a szatan zawsze jest w pobliżu i chętnie pomoże każdemu grzesznikowi schować się przed tymi przenikającymi promieniami. On słyszy prawdę w słowach natchnionej wypowiedzi. Szatan będzie siedział razem z nim na siedzeniu w kościele i szeptał bzdury ażeby tylko odciągnąć jego od prawdy. On może zainteresować się planami co do obiadu lub planami na następny dzień. A kiedy kazanie zacznie być szczególnie przenikliwe, diabeł przytępi jego uczucia i pozwoli mu wpaść w słodką drzemkę dopóki służba się nie zakończy. Przypuśćmy, że umysł pewnego człowieka rwie się do prawdy. Szatan może posłać go, aby słuchał zobojętniałego kaznodziei, którego bezsensowne mamrotanie będzie na tyle pobudzać jego sumienie ile pobudzać i łaskotać jego wyobraźnię. O tak, on może głosić ze Słowa Bożego, lecz czynić to z wyobraźnią i obawą. On jest zbyt tchórzliwy ażeby ująć miecz Ducha z całej siły, ale to może obrazić niektórych słuchaczy. Wielu z tych, którzy nie ośmielają przystępować do prawdy i nawet zachwycają się nią, to ona jest schowana do pochwy i wpadają w obłęd kiedy ją obnażają.

d)     Grzech i ciemność powodują cierpienia.

Co pozostało dla Egipcjan, kiedy zapadły ciemności prócz tego, aby siedzieć i oczekiwać dopóki ona nie ustąpi. Człowiek w stanie grzesznym tak samo cierpi, taką samą karę. On nie może uczynić niczego dobrego, dopóki Bóg nie oddali ciemności z jego duszy. Każdemu niepokutującemu grzesznikowi nadawałaby się taka pokuta. Tutaj zaspakaja się ten kto ani chwili nie trudził się ku chwale Boga. I jeżeli znajduje się w ciemności, to nie może służyć Bogu i nie może sobie pomóc. Biada temu, którego niewiedza ukrywa szkodę, którą on powoduje dla swojej duszy. On jest podobny do człowieka, który znalazłszy się w ciemnej piwnicy uważa siebie za skazanego na śmierć. I gdyby tylko zapalił świece, to znalazłby drzwi i klucz do nich. Chrystus jest tą światłością, która oświeca drogę od ciemności ludzkiej niewiedzy. On stoi z wyciągniętymi rękami proponując zbawienie. Od zbawienia grzesznika oddziela tylko modlitwa pokuty, lecz duchowa ciemność wstrzymuje jego i pozostawia go w ciemności szatana. A to prowadzi nas do drugiej przyczyny cierpienia, ciemność wypełnia serce strachem. Nieczyści nie wiedzą o pokoju. Nawet kiedy oni śpią, to ich sumienie otrzymuje odpoczynek, ale cząstkowy. Oni jedzą w strachu, piją w strachu, radować się mogą też w strachu. W ich życiu nie ma ani jednego zadowolenia zatrutego niesmacznym strachem.

e)     Grzech prowadzi do nieprzeniknionej ciemności.

W tym świecie nawet dla najbardziej zażartego grzesznika ciemność jest zmieszana ze światłem. Biedy, nieszczęście są zmieniane na krótki pokój. Ból ustępuje a dla duszy rozgrzewa się nadziej na przebaczenie. Lecz w wieczności króluje nieprzenikniona ciemność tam ogniem gniewu płonie nie słabnąc i grzech będzie znosił męki wytchnienia.

  1. Dlaczego przebywający w ciemności wpadają pod władzę szatana.

Szatan jest nazwany władcą tego świata ciemności. W taki sposób wszyscy przebywający w ciemności znajdują się pod jego władzą z polecenia Boga. Pismo mówi, że diabeł znajduje dla siebie przystań w sercach grzeszników. Czy pamiętacie to co powiedział Pan Jezus o duchu, który postanowił powrócić do miejsca, z którego wyszedł. Mat. 12:14 To tak jakby on powiedział: Przechadzałem się pośród świętych Bożych pukając do ich drzwi i nikt mnie nie wpuścił. Lecz ja wiem kto mnie wpuści. Powrócę do swojego domu gdzie pełna władza należała do mnie. I rzeczywiście kiedy on powrócił dom okazał się nie zajęty i przygotowany na nowego gospodarza. Przebywający w ciemności zupełnie nie jest w stanie sprzeciwić się szatanowi. On w pełni włada człowiekiem formując jego wyobraźnię i zanieczyszczając jego postrzeganie. Jeżeli on czyta Pismo, to szatan stoi ze swoim wichrzycielskim komentarzem i przekształca prawdę w chytrze zmieszane kłamstwo. Jeżeli on powoduje odwrócenie się od jakiegokolwiek grzechu, szatan zmusza, aby on patrzał na niego przez różowe okulary kompromisu. I jeżeli grzesznik myśli, że jego przenikliwość nadzwyczajnie wzrosła, to mimo tego on nadal pozostał we władaniu różnorodnych zbłądzeń. Szatan tak szczodrze rozdaje te lub inne narzędzia nieprawości tak, że ludzie często przyjmują go nie za okrutnego gospodarza, a za przyjaciela. Lecz człowiek może poprzerzynać pęta przy pomocy, których szatan rzuca jego w grzech, nie wcześniej niż topór leśnika sam zrąbie drzewo. Lecz nadzieja jest dla wszystkich. Dobry Pasterz jest zawsze przy nas. Jeżeli wy wezwiecie Jego, to nawet jeżeli wasz głos będzie tak cichy jak żałosny głos maleńkiego jagniątka osłabionego chorobą, On na pewno usłyszy bez zwłoki przyjdzie wam na pomoc. Przyjrzyjcie się opłakanemu stanowi wszystkich przebywających w grzechu. Jaki język opisze, jakie serce współczuje takiej beznadziejności. Co może być bardziej obrzydliwym niż demony umacniające swoje przejawy w ludzkich duszach i zanieczyszczający tron, który jest przeznaczony dla Boga. Żadna dżuma nie może porównywać się z szatanem, który chciwie pochłania serca i dusze. Jeżeli on jest waszym panem, to n ie oczekujcie od swojej służby niczego prócz ognia i mak dopóki nie jest późno podnieście swoją głowę i popatrzcie na Chrystusa, posłanego przez Boga dla powrotu na Swój tron i abyście odzyskali wolność. Gdybyście wy widzieli jakimi przywilejami dysponują Chrystusowi słudzy, to na pewno byście powiedzieli, że sami szczęśliwi są ci, którzy zawsze chodzą z Nim. Jego prawa  nie są zapisane krwią Jego poddanych, lecz Jego własną krwią. Wszystkie Jego przykazania to są dzieła łaski. Wykonujcie Jego polecenia, bo to wielki przywilej, a otrzymanie możliwości bycia ciągle w Jego obecności, to najcennie4jsza nagroda za całą poprzedzającą służbę. Jezus Chrystus Książę, który pragnie, aby pod Jego władzą naród opływał w dostatki i rozkwitał. Lecz szatan szeroko rozprzestrzenia wśród grzeszników fałszywą propagandę. Dlatego bywa i tak, że kiedy Chrystus przychodzi ażeby odkryć drzwi ciemnicy i wypuścić ich na wolność, oni w strachu chowają się po kątach, przed Tym kto miłuje ich od samego początku. Jaka niepojęta tajemnica, że nieszczęśliwe dusze zakute w łańcuchach swoich nałogów i skazane na wieczne męki wyrzekają się Boga, kiedy już ich wiodą na kaźń. Umierają w grzechach i nie mają nadziei na to, że ich zmartwychwstanie będzie lepsze niż śmiertelna godzina ich śmierci. Boję się, że oni całkowicie nie wierzą w zmartwychwstanie i liczą na to, że w mogile będą bezpieczni. Tak więc niech grzesznicy wiedzą, że mogiła ich nie utrzyma, kiedy to Bóg zawezwie Swoich więźniów na sąd. Śmierć nie jest wyjściem dla grzesznika, a ciemność, w której on będzie aż do sądnego dnia. Jak oni zdziwią się widząc, że Ten w kim on obecnie nie uznaje Króla, ani Sędziego, nie uzna ich Króla, ani ich sędziów. Proście o miłosierdzie i łaskę dopóki jeszcze można otrzymać. Jeżeli wy zbierzecie swoje łzy dla innego świata, to tam one są niepotrzebne.

  1. Ostrzeżenie o chytrości szatana.

I tak rozważaliśmy na temat niektórych nadziei działań szatana przeciwko świętym. Popatrzcie teraz jakie zadania On stawia przed sobą, aby utrzymać swoich prawdziwych sług, grzeszników podporządkowanych prawu grzechu i śmierci.

a)     Szatan przejmuje listy Boga do zabłąkanych.

On wie, że rozmyślanie jest pierwszym krokiem do pokuty. Kiedy teraz zobaczył, że izraelici znów zwrócili swoje myśli do Boga, zrozumiał, że jest to znak bicia na alarm. I zdecydował, że temu należy przeszkodzić przez obciążenie ich fizyczną pracą niewolniczą i dlatego zwiększył normy wykonania cegieł. To samo czyni szatan ze swoimi poddanymi nie pozwalając im ani na chwilę odpocząć od dzieł swoich, aby czasami nie zaczęli myśleć o niebie i o piekle. On  nigdy ich nie pozostawia w spokoju starając się przejąć ich myśli o łasce, miłosierdziu, pokoju, o pokucie, wzbudzonych przez Ducha Świętego.

b)     Szatan stawia przeszkody Bożym Wysłannikom.

Kiedy Bóg polecił Mojżeszowi, aby wyprowadził Izraela z Egiptu, szatan polecił Janesowi i Jambresowi przeszkodzić Mojżeszowi. Wyj. 7:11 Paweł głosił prokonsulowi, Elymas wystąpił przeciwko niemu opowiadając swoje kłamstwo. Dz. Ap. 13:8 Agenci szatana stoją na każdym zakręcie i bardzo uważnie śledzą działalność świętych. Kiedy Bóg posyła Swoje dzieci do grzesznika z misją miłosierdzia, to szpiedzy starają się ich wygnać zagradzając im drogę. Grzeszniku jeżeli zdecydujesz się iść za Chrystusem, to bądź bardzo rozważnym w stosunku do swoich przyjaciół i krewnych. Wiedz, że jeżeli twoje dzieci schwycą ciebie za nogi i nie będą puszczać do Niego, to ty powinieneś ich odsunąć na bok. I nawet jeżeli ojciec i matka rzucą się przed tobą na kolana, to ty będziesz musiał przestąpić przez nich, aby dostać się do Chrystusa. Niechaj kto chce śmieje się nad tobą i gardzi twoją wiarą. Ile jest warte te niebo jeżeli ty nie możesz wytrzymać tak niewiele pogardy. Jeżeli oni plują ci w twarz, Chrystus otrze je. Oni mogą śmiać się nad tobą obecnie, lecz nie potem. Wyjście już zdecydowane i ty okażesz się jako zwycięzca.

c)      Szatan zmusza grzeszników, aby odwlekali.

Jeżeli po wszystkich cierpieniach diabelskich, sumienie grzesznika nie zostało uspokojone, szatan idzie na najdalej posunięte ustępstwa. I na koniec faraon godzi się wypuścić Izraelitów na pustynię, aby przynieśli tam ofiary, lecz nakazuje im: Tylko daleko nie oddalajcie się. Wyj. 8:28 Tak grzeszniku możesz modlić się i słuchać Słowa, przestrzegać pewnych zasad, ale do tej pory dopóki zbyt nie oddalisz się od grzechu. Lecz Chrystus powinien być Panem całego naszego serca, albo On nie jest królem. Tak jak Mojżesz zdecydowanie powiedział, że w Egipcie nie pozostanie ani kopyto kiedy Izraelici wyjdą z Egiptu. Wyj. 10:26 Podobnie i grzesznik raz na zawsze pożegna się z grzechem nie pozostawiając żadnego powodu  do powrotu. Zbawienie jest przed waszym progiem jeżeli tylko zawezwiecie Chrystusa. Ten kto usłyszał płacz Izraela w Egipcie, usłyszy i was i od razu przyjdzie do uwięzionego waszego ducha. Nie wątpcie w to. Chociaż On jest Księciem wszystkiego, co istnieje, to On wybrał was jako Swoją oblubienicę. Twój Stwórca jest twoim małżonkiem, a twoim odkupicielem Święty Izraelski. Izaj. 54:5 Lecz wy powinniście pozostawić Egipt do tego czasu kiedy dokona się zaślubienie. A co może szatan zaproponować w zamian za to.

4) Zaślepiająca siła niewiedzy.

Niewiedza jest większa niż inne grzechy, bo zniewala dusze dla szatana. Świadomy człowiek może stać się niewolnikiem, kiedy z własnej woli, a przy niewiedzy nie ma innego wyboru. Niewiedza może szczęśliwie człowieka przenieść pomimo kilku grzechów, lecz wtrąci jego w jeszcze liczniejsze grzechy, aniżeli te, od których ona jego ustrzegła. Droga zbawienia dla niewiary jest dobrze znana, lecz czasem ta droga jest ciernista. Zgodnie z tym wielu żyje i umiera w niewiedzy. Na co ma nadzieję nieświadomy? Wiedza to klucz zrozumienia. Łuk. 11:52 Chrystus drogą do wolności. Jan 14:6 Z drugiej strony niewiedza nie wpuszcza Chrystusa, lecz pozostawia szeroko otwarte drzwi dla diabła.

a)     Niewiedza otwiera drzwi dla grzechu.

Niewiedza znajduje się w takim położeniu jak lunatyk, który nadepnął bosą noga na żmiję i nawet nie odczuł jej ukąszenia. On pochopnie wpada w grzech nie będąc świadomym, że otrzymał śmiertelną ranę. My czytamy o tonących w grzechach, nie mogących dojść do poznania prawdy 2Tym. 3:6-7 Ich życie nie przynosi niczego prócz gorzkiego owocu spożytego przez nich, lecz który został wykarmiony ich niewiarą.

b)     Niewiedza zamyka grzech w duszy.

Już mówiliśmy , że niewiedza wywołuje ciemności. A ciemność skłania do snu, a drzemiące sumienie jest nałożnicą ślepego rozumu.Niewierny zgrzeszy i nawet nie wzdrygnie się z powodu tego. Biada temu kto jest na tyle lekkomyślny, że nawet nie jest świadomy swojej winy. Oni idą na pewną śmierć z mina zadowolonego dziecka, które wyszło, aby zabawić się z falami, które je wciągną do morza i pogrążą w głębinach grzechu za jednym tchem. Jeżeli to, co ja mówię dotyczy was, to obudźcie się teraz i natychmiast idźcie do Boga i dogadajcie się, aby zmienił waszą niewiedzę na Jego mądrość i wypełniajcie swój rozum Jego Słowem. Sumienie jest dzwonem Boga, który powiadamia o pożarze, który powinien obudzić grzesznika, lecz on może świadczyć tylko o tym co wie.  Jeżeli on może świadczyć o tym, co wie i jeżeli nieświadomym prawdy, to on nie będzie dźwięczał kiedy to tajemnym przejściem grzech przenika do duszy i podpala ją. I jeżeli wy nie obudzicie się i nie zgasicie płomienia w odpowiednim czasie przez pokutę, to wy na pewno będziecie się palić wiecznie.

c)      Niewiedza odgradza od możliwości zbawienia.

Przyjaciele i kapłani stoją zewnątrz nie mogą zbawić palącego się człowieka jeżeli on nie pozwala im wejść do środka. Ani groźby, ani obietnice nie doprowadzają do rezultatu jeżeli macie do czynienia z upartym niewierzącym. Jego nie przestraszą groźby i nie pociągają obietnice. Napiszcie słowo niebezpieczeństwo wielkimi literami i to w czerwonym kolorze, to dla ślepego będzie takim samym ostrzeżeniem, co dla rozwścieczonego byka. Lecz dzięki miłosierdziu Ducha Świętego w życiu grzesznika, następują dni kiedy on odrzuca ciężar ale na swoja duszę i pragnie wybawienia wtedy on zaczyna wymacywać drogę zbawienia. Na pierwszy wygląd jemu wydaje się, że takich dróg jest kilka i szatan zmusza jego, aby pobiec po ślepych ulicach starając się, aby on nie trafił na drogę zbawienia. On tłumaczy: zajmuj się dobrymi czynami, bo to podniesie twojego ducha. Albo uczyń postanowienie, że od tego dnia staniesz się lepszym. I czy Bóg może oczekiwać od ciebie czegoś lepszego. I tak w końcu zmęczony i rozczarowany tymi bezsensownymi, błądzącymi sprawami grzesznik rozgląda się na wszystkie strony i zauważa, że on pozostał tym samym kim był – niewolnikiem grzechu i ciemności. Nasz Wszechpotężny Bóg zawsze wiedział, że drogi do nieba nie można znaleźć w ciemności. Oto dlaczego On posłał na ziemie Swojego Syna – Światłość świata. Istnieje tylko jedno prawdziwe wyjście z najciemniejszego miejsca i jedno prawdziwe we4jście na drogę zbawienia przez Jezusa Chrystusa naszego Pana. Pozwólcie dla swojej wiary  połączyć się z Jego obietnicą wiecznego życia każdemu kto wierzy w Niego i On wyprowadzi was z ciemnicy do jaśniejącej chwały Ewangelii.

5) Ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem niewiedzy.

a) Rodzicom o nieobrzezanych dzieciach.

Rodzice: Wasze dzieci posiadają dusze i Bóg ma nadzieję, że wy zatroszczycie się o nie, choćby nie mniej niż o zaspokojenie ich fizycznych potrzeb. Kto jeżeli nie wy nauczacie ich? Na pewno nikt się nie zdziwi, że okręt, który wypłynął na morze bez kompasu zatonął albo osiadł na mieliźnie. A czy można dziwić się temu, że dzieci odchodzą od Boga jeżeli oni nie posiadają żadnego duchowego kierownictwa. Przed nami przykład dany dla świętych w starożytności: Dawid nie patrzył na to, że był zajęty sprawami królestwa, uważa za swój obowiązek, aby skierować swojego syna na Bożą drogę …znaj Boga ojca twojego. 1Kron. 28:9 A czy potrzeba przypominać wam o matce i babce Tymoteusza, które nauczały jego od dzieciństwa Pisma. Jestem przekonany, że człowiek stawia pod wątpliwość swoje chrześcijaństwo jeżeli się nie niepokoi tym, żeby zapoznać swoje dziecko z Bogiem i prowadzącą do Niego drogę. Nawet bym powiedział, że nie znam ani jednego prawdziwego świętego, który byłby głęboko zatroskany stosunkiem swojego dziecka do Niebiańskiego Ojca. W sądnym dniu wy zasłużycie na złą ocenę jeżeli powiecie: Panie oto moje dzieci, wychowałem je na dżentelmenów, wszystkie zajmują wysokie stanowiska. Czy to nie będzie świadczyć o głupocie, że tyle uwagi i siły włożyliście w to, co jest tylko czasowe i szybko przemijające i nic nie uczyniliście ku temu by to służyło poznaniu Boga i to co trwa wiecznie. Wnikliwa nauka nad Bożym prawem ukazuje na ile jest to poważne zagadnienie. Lekceważąc religijne wychowanie swoich dzieci my zapraszamy do działania trzy zainteresowane strony. Wy zwodzicie swoje dzieci jeżeli pozostawiacie je w niewoli. Wiara i niewiara są diametralnie przeciwstawne i nie tylko przez określenie, lecz i w tym w jaki sposób one się przejawiają. Wiara nie wyrośnie jeżeli jej nie zasieją, lecz zginie jeżeli nawet ją zasieją, lecz nie zostały podlane i nieużyźnione i wzmocnione Słowem Bożym. A drugiej strony niewiara, ateizm i bluźnierstwa nie tylko wyrastają w duszy pozostawionej samej sobie bez nadzoru dopóki prosta wiara i niewiedza w dziecku nie przewrócą się w pozycję dorosłego. Jakże wołającą o pomstę niesprawiedliwość została poczyniona waszym lekceważeniem. Wasze dzieci nie urodziły się z Biblią w sercu. A szatan już zasiał nasiona wiary zaraz po poczęciu. T teraz decyzja przed wami. Wiara, którą wy zasiejecie w sercu swoich dzieci powinna być wystarczająco silna  ażeby mogła wyrosnąć i wyprzeć chwasty diabła. Najlepszy czas do siania wiary to okres dzieciństwa. Pozostawiając dzieci w niewiedzy doprowadzacie je do takiego stanu, że ich grzechy padają na was. Kiedy dziecko przestępuje Boże prawo to jest jego grzech, ale jest to także grzech jego ojca jeżeli ten nigdy nie naucza dziecka Bożych ustaw. Nieczyste dzieci stają się ciężkim krzyżem dla swoich rodziców. Kiedy ojciec albo matka odkryją źródła nieczystości w swoim niedbałym wychowaniu dziecka, ciężar krzyża stanie się nieznośnym. A co w tym życiu może przynieść więcej cierpienia niż widok dzieci ciągnących do piekła i świadomość tego, że wy byliście jednym z tych, którzy skierowali je w tym kierunku. Uczyńcie więc wszystko, co tylko w waszej mocy dopóki oni są młodymi i znajdują się pod waszym nadzorem, ażeby przygotować je dla Boga i postawić na drodze do nieba. I samo najgłówniejsze, ze nie wychowując nieświadome dziecko lekceważycie Boga. Pismo opowiada o tych kto uważa prawdę za niesprawiedliwość. Tędy wchodząc wśród pozostałych rodzice, którzy zamykają znajomość o zbawieniu od swoich dzieci. Jakiż to rodzic potrafi okraść dom swojego dziecka. Lecz właśnie to wy czynicie lekceważąc religijne wychowanie. A przecież to wy trzymacie w kieszeni złoty talent, który według planów Boga powinien być wręczony waszemu dziecku. Jeżeli wy nie pozostawicie żadnego dziedzictwa pobożności, to co się stanie, kiedy umrzecie i prawda Ewangelii będzie pogrzebana wraz z waszymi kościołami. Jeżeli wy – Boże dzieci, to wasze dzieci znajdują się w bardzo bliskich stosunkach z Bogiem, których nie ma u dzieci niewierzących. Bóg oczekuje, że wy będziecie wychowywać je tak jak wy byliście wychowani i będziecie je chronić z całych sił od diabelskich wpływów. Przyuczajcie swoje dzieci, aby chodziły drogami Bożymi – a to nie jest tylko świąteczne życzenie, lecz poważna zapowiedź dana rodzicom chrześcijan. Za odmowę podporządkowania się, czym by to nie było uwarunkowane – wymyśloną decyzję albo niedbałe, was oczekuje bardzo gorzka zapłata, kiedy tylko staniecie na sądzie przed Królem królów.

b) Kapłanom – a jak wy staniecie się wspólnikami niewiedzy.

Zwróćcie się ze współczuciem do nieświadomych dusz w waszej społeczności, które nie mogą odróżnić gdzie jest prawa, a gdzie lewa. Oni są śmiertelnie chorymi i nawet nie wiedzą o tym. Niewiedza to jest podstępny rak, niezauważalnie pożerające same naczynia ducha i to można odkryć tylko w świetle wiedzy. Kiedy wiedza i rozum zaczynają odsuwać niewiedzę, grzesznik zazwyczaj doświadcza bólu, który doprowadza do świadomości grzeszności. I jak fizyczny ból pobudza chorego człowieka zwrócić się do lekarza tak i duchowy niepokój pogania chorą duszę, aby zwracała się do kapłana. Na nieszczęście, nieświadoma dusza dzieli smutny udział trędowatego, brak uczucia bólu nie pozwala mu poznać powagi jego choroby. Dlatego obowiązek zbadania i zalecenia leczenia spoczywa na kapłanie. Niue oczekujcie, że nieświadome dusze same przyjdą do was. My już powiedzieliśmy, że oni są ślepymi odnośnie do swojego stanu. I jeżeli wyjątkowo odczują, że z ich duszami jest coś nie tak i to są tacy ludzie, którzy boją się lekarstw bardziej niż choroby. Oni też bardzo szybko zużywają swoje siły ukrywając swoją niewiedzę nie udadzą się na leczenie. Wiem, że tym s nas, których kościoły są liczne zadanie udzielania każdemu nieświadomemu przechodniowi wydaje się nadzwyczaj trudnym. Lecz my powinniśmy czynić dla nich wszystko co tylko możemy. Ten kto ma duży dom i małe dochody postąpi lepiej kiedy wyremontuje dom częściowo, aniżeli dopuści do tego, aby się rozwalił całkowicie tylko dlatego, że nie jest w stanie uczy nić wszystkiego naraz. Pięknie jak powiedział Job: Być oczami dla ślepego. Job 29:15 A takimi powinni być kapłani nazwani przez Boga pasterzami według Bożego serca, którzy będą paśli mądrze i rozumnie. Jer. 3:15 Lecz biada tym, którzy stają się wspólnikami ludzkiej niewiary. Będąc kapłanem możecie okazywać współudział w pomaganiu i podjudzaniu niewiary i to w różnoraki sposób. Po pierwsze: Wy możecie czynić to z powodu swojej niewiedzy. Wiedza jest bardzo ważnym elementem w pracy i w powołaniu kapłana, bo bez niego wypełnienie tej roli jest niemożliwe: I ponieważ ty odrzuciłeś poznanie i Ja ciebie odrzucę, abyś mi nie był kapłanem. Oz. 4:6 a ponieważ zapomniałeś o zakonie swojego Boga, Ja zapomnę o twoich dzieciach. Odstępstwo od niewiedzy u kapłana jest to na tyle poważny niedostatek, że jego nie można niczym zapełnić. I jakim by on nie był pokornym, cierpliwym lub bezgrzesznym jeżeli on nie posiada w sobie umiejętności wiernego wykładu Słowa, to on nie nadaje się na głosiciela. Niezbędność dowolnej rzeczy zawarte jest w umiejętności wypełniania funkcji, dla której ona została stworzona. Nóź może posiadać diamentową rączkę, lecz jeżeli nie tnie, to nie jest nożem. Dzwon może być odlany ze złota, lecz on nie będzie dzwonem jeżeli nie dzwoni. Głównym przeznaczeniem kapłana pouczać innych. I on nie będzie mógł pretendować do tego powołania jeżeli on n ie przyswoi sobie ten przedmiot. Mówią: kapłan to pochodnia. Jeżeli pochodnia jest ciemna, to jak beznadziejnie ciemną będzie ciemność otaczająca tą przeszkodę. Czyż nie jest przestępcą taki człowiek, który wynajął się aby być pilotem na okręcie pełnym pasażerów nie wiedząc nawet jak należy się posługiwać kompasem. Jeszcze gorszy jest kapłan, który kalecząc ludzką duszę zarabia na swoje utrzymanie będąc zbyt leniwym, aby studiować Biblię. Po drugie: przyczyna niewiedzy kapłana jest obojętność. U takiego człowieka, który nie posiada mleka wcale nie będzie lepiej dla dziecka, którego matka nie troszczy się aby je nakarmić. Pastor, który ma wiedzę tylko powierzchowną nie jest pastorem. Długie lata waszej nauki nie są warte niczego jeżeli wy nie wykorzystujecie swojej wiedzy ażeby karmić owce Chrystusa. Bóg ostrzega, że niegodziwego pasterza oczekuje bardzo surowy sąd. Zach. 11:17 Jeżeli ludzie nie jedzą chleba położonego przed nimi, to będzie to ich grzechem, lecz biada wam jeżeli nie dacie im pokarmu w odpowiednim czasie. Po trzecie: Niewiedza przyczynia się do pozbawienia nauczającego kazania. Kiedy kapłan nieszczerze przedstawia naukę, to on nie udoskonala swoich słuchaczy, a wręcz ich gorszy i psuje. Lepiej by było gdyby on pozostawił swoje owce w pełnej niewiedzy niż żeby ich umysły malował wątpliwej jakości farbą. Niejeden kaznodzieja jest na tyle lekkomyślny i wyjałowiony, że to czym karmił pragnące dusze były tylko korzonki, którymi pragnął się nasycić marnotrawny syn. Inni przedstawiają szczegółowo przy pomocy mądrego teologicznego języka, tak że słuchacze zrozumieli z tego tyle co by zrozumiał kogoś który wykładałby w obcym języku. Pokuszenie, aby głosić wielkie prawdy tylko dojrzałym umysłem ignorując potrzeby większej części słuchaczy jest znanym dla bardzo wielu wykształconych kapłanów. I tak po prawdzie możecie znaleźć trzech – czterech świętych, którzy duchowo utykają na ucztach, które wy dla nich organizujecie. Lecz w tym samym czasie większość waszych parafian słabnie z powodu braku mleka, tak jak szczere umysły nie będą mogły przyswoić waszych sensownych kazań. Tylko nierozumni budowniczowie wznoszą rusztowania zanim założą fundament. Rusztowanie ma być dobudowywane w miarę wnoszenia budowli. Kapłan, który stopniowo „dobudowuje”  świętych, powinien przygotowywać prawdy odpowiednio dostosowane do poziomu jego słuchaczy. Niechaj znający otrzymają swoją porcję, lecz oni powinni cierpliwie oczekiwać dopóki słabi członkowie ich rodzin odbiorą swoje. I na koniec niewiedza wzrasta na skutek nieprawidłowego życia. Jeżeli kapłan prowadzi swoje życie nierozważnie to on wtedy podrywa zaufanie do Ewangelii – jak kucharz, którego brudny fartuch i niechlujny wygląd zmusza gości, aby wstrzymywali się od konsumpcji dań,  których on dotykał, bo boją się by nie zarazić się jakąś chorobą. Z drugiej strony jeżeli pastor pyszni się ze swojej sprawiedliwości i chodzi wśród swoich parafian zadzierając nos do góry, to oni będą bali się zwracać do niego z problemem. Człowiek z sercem prawdziwego kapłana powinien być ostrożnym jak rybak, ażeby nie przestraszać dusze, a ich zainteresować i pociągać z miłością do rozciągniętych sieci Bożej miłości i łaski.

d)     Nieświadomym.

Was nieznających to powinno podnieść z poduszek lenistwa każda nieświadoma dusza jest dobrowolnym niewolnikiem szatana. A wy młodzi jak najszybciej poznawajcie o Bogu dopóki nie wyschnie wasza możliwość i nie przytępi się pamięć. Wady, które doprowadziły miliony do zguby i które są gotowe, aby was sprowadzić na swoją drogę. O jak bardzo wy pomagacie im, kiedy nie chcecie otworzyć oczu swojego umysłu i pokrzepić się znamieniem Boga. Być może wy przygotowujecie się, aby obudzić się ze snu niewiedzy  w ostatnią minutę, która jak wy proponujecie nastąpi po wielu latach. Jaka głupota? Wy nie widzicie wskazówek zegara Bożego, więc nie możecie wiedzieć jak długo jeszcze się  wasze życie przedłuży na tym świecie. Jeżeli wy umrzecie nie wiedząc o Bogu i o Jego prawie, to co będzie z wami. Perspektywa niezbyt przyjemna. Zieleniejące są gałązki i stare pnie młodzi grzesznicy i wyschnięci starcy – spotykają się razem i razem spłoną. Wy już zdążyliście sią postarzeć i nadal pozostajecie nieświadomi. Na pewno słyszeliście jak natura przyroda wydaje pogrzebowy dźwięk. Wy wiecie, że wkrótce podejdziecie do kraju końca drogi prowadzącej do wieczności, lecz nie widzicie tego co tam dalej jest ukryte w mgle. Im mniej czasu u was pozostało, tym więcej starań powinniście dołożyć, aby posiąść wiedzę. Chociaż wiedza prawd Ewangelii nie zabezpiecza zbawienia. Pełna niewiara w tej sferze – jest bez wątpienia gwarancją osądzenia. Wy biedni i nieświadomi. A grzech to nie bieda, a bardziej nieświadomość o tym gdzie leży prawdziwa skarbnica… Ubogi lecz mądry młodzieniec… Kazn. 4:13 Gdyby tylko książęta tego świata mogli zobaczyć gdzie jest koniec już na początku, to oni na pewno by zamienili swoje pyszne garnitury na łachmany świętych. Chrześcijanie dla was w niebie jest szyta nowa odzież i wy ubierzecie ją, a ci pozostaną nagimi w swojej hańbie. W tym wielkim dniu wy na zawsze przestaniecie żałować, że byliście ubogimi na ziemi, a ich wiecznie będą nachodzić myśli, że on i będąc bogatymi i w tym świecie i uważany m i przez wielu, a stali się w tym innym świecie takimi ubogimi i nieszczęsnymi. Wy bogaci i nieświadomi. Rzućcie wasze dzieła i wytężcie wasze siły, ażeby otrzymać wiedzę o Wszechmogącym. Salomon posiadał o wiele więcej bogactw niż większość ludzi mogłaby je kiedykolwiek zobaczyć, lecz my znajdujemy jego w modlitwie proszącego o mądrość. 2 Kron 1:10 wielu ludzi, którym dobrze się powodzi uważają siebie za uprzywilejowanych, którzy nie potrzebują przychodzić do Boga w pokorze i korzystania z Bożej dobroci, bo uważają, że i tak Bóg powinien ich zbawić dlatego, że są bogaci. Niewiara i ignorancja – oto co ukryte wśród tych, którymi szczyci się świat, a to z powodu ich bogactwa i władzy. Oni zawsze mają przy sobie i do swojej dyspozycji wielu takich, którzy tak jak oni liczą na to, że będą mieli udział w Bożym Królestwie. Jednak w niebie ich pieniądze nie są środkiem płatniczym. Biedny chrześcijanin mógłby pokazać im lekcję Bożej ekonomii jeżeliby  tylko oni zgodzili się posłuchać. Gdyby niebo można było kupić za domy, ziemie i inne bogactwa, to uczniowie Pana Jezusa spotkaliby się z wielkimi kłopotami, wchodząc przez bramy nieba. Dzięki Bogu niebo osiąga się nie przez zapłatę srebrem i złotem, a przez wiedzę wiodącą do pokuty. A to jest żywot wieczny, aby poznali ciebie… Jan 17:3

6) Droga do wiedzy.

Bardzo możliwe, że wy posiadacie zbyt mało światła prowadzącego do prawdy. Jeżeli tak to uczyńcie to naturalnie lecz natarczywie, aby ono przeniknęło was. Kiedy on rzuca cień choćby na najmniejszą plamkę – to upewnia was, że jest to grzech, to uciekajcie od tego precz. Jeżeli wasze światło pociąga do działalności w Imię Pana, to dążcie za jego wpływem szczerze i z całego serca. A jak będzie mogła się umocnić i wzrosnąć wasza wiedza dotycząca prawdy, jeżeli wy nie będziecie ciągle jej wprowadzać w życia. Tutaj jest koniecznym, aby uczynić ostrzeżenie. Posługujcie się swoją wiedzą w szczególny sposób. Bóg nie okazuje życzliwości tym, którzy wykorzystują swoją wiedzę dla usprawiedliwienia grzechu. Bóg także nie będzie wam pomnażał waszej wiedzy jeżeli będziecie ją trzymać bojąc się wyznawać Jego przed ludźmi. Światło prawdy w ludzkim sercu podobne jest do płomienia świecy, aby ona równo się paliła, potrzebne jest powietrze. . jeżeli ten płomień będziecie szczelnie zakrywać, to pozbawicie się nawet tego małego co już macie. Weźcie lekcję z tego, co miało miejsce z poganami, a jest zapisane w liście do Rzymian – oni tłumili prawdę, a ich serce pogrążyło się w ciemności. Rzym. 1:18, 21

a)     Przyznajcie się do swojej niewiedzy.

Kiedy do zaciemnionej duszy zaczyna przenikać światło prawdy, grzesznik zobaczy dostatecznie poważnie swój bardzo poważny problem. Bardzo możliwe, że wstrząśnięty wielkością swojej niewiedzy on zapyta, w jaki sposób mam się wyrwać z tego grząskiego bagna. Bóg daje tonącemu człowiekowi kilka bardzo prostych pouczeń. A więc przyznaj się do swojej niewiedzy. Niektórzy podobni do Laodycejskiego kościoła są ślepymi i nic nie wiedzą o tym. Obj. 3:17 Niewiedza jest duchową kataraktą, lecz duma i pycha powstrzymuje takiego człowieka od zwrócenia się do lekarza. Jemu się wydaje, że on jest całkiem w porządku, ażeby uczyć się od drugiego człowieka i całkiem złym, aby jego uczył Bóg. Jeżeli wy jesteście takimi, to pamiętajcie, że kiedy staniecie przed Bogiem, to On  nie przyjmie żadnego usprawiedliwienia waszej niewiedzy. Chrystus wszystkim wysyła osobiste zaproszenia, aby przyjść i uczyć się u stóp Jego nóg. Lecz drzwi w Jego szkole są zbyt wąskie i niskie, dlatego dla waszej pychy trzeba się będzie napocić, aby uniżyć się i bardzo nisko się pochylić, aby można było wejść. Bo Sam Nauczyciel jest pokornym i skromnym. Jak On może nauczać tak bardzo wyniosłego ucznia. Dlatego najpierw stańcie się na początku ślepymi w swoich własnych oczach. Kiedy wy opuścicie głowę ze wstydu za swoje pogaństwo, to będziecie gotowi do wstąpienia  do szkoły Chrystusa.

b)     Módlcie się o mądrość.

Bóg skarbem wszelkiej niewiedzy i mądrości. Ażeby wzrastać w szkole teologicznej, wy powinniście uczyć się na kolanach. Tylko takim sposobem staniecie się uczniami Boga. Ażeby poznać Pismo, możecie chodzić na lekcje, aby uczyć się na uniwersytecie świeckim, lecz mądrość konieczna dla wykorzystania jego zalecenia przychodzi tylko do Boga. Jeżeli chcecie stać się mądrymi, to módlcie się. Święta rozmowa z Nim przynosi kapłańską wiedzę. Nie wstydźcie się modlić śmiało. Bóg udziela mądrości wszystkim kto tylko prosi i daje szczodrze pełna miarę. Nie wstydźcie się nigdy przychodzić do Niego ze swoim brakiem wiaty. On wcale nie jest podobny do tych ordynarnych be4zuczuciowych nauczycieli, którzy znajdują zadowolenie z naśmiewania się nad niewiedzą swoich uczniów. . on jest dobrym nauczycielem i wasze pragnienie, aby uczyć się sprawia Jemu przyjemność. Nie patrząc na to, że nie wszyscy osiągają jednakowy poziom zrozumienia w tym życiu, wszyscy, którzy przychodzą z otwartym sercem otrzymują wyczerpujące instrukcje o przygotowaniu do niebiańskiego Królestwa. I ta obietnica dana nam została w Psalmach: Prowadzisz mnie według rady Swojej. Ps. 73:24

c)      Uczcie się ciągle.

Wyznaczcie czas dla poszukiwania prawdy, która jest podobna do złota, które zalega głęboko i wymaga odkopywania. Wyganiając Adama z raju. Bóg osądził go i skazał na życie pełne trudności i cierpień. I od tamtej pory człowiek niczego nie otrzymuje bez trudu (prócz grzechu, który na nieszczęście jest dla niego naturalnym). Nie liczcie, że Duch Święty w cudowny sposób przekształci was z nieświadomego grzesznika w świadomego chrześcijanina, jeżeli wy nie będziecie pracowali do późna. Ewangelia Jana daje nam radę: Badacie Pisma 5:39 Słowo badacie oznacza bardzo uważne rozważania i skrupulatne nauczanie się, a nie próżniacką ciekawość. Jeżeli wy dążycie do poznania to powinniście dołożyć wszelkich starań i wysiłków, aby ją posiąść. Jeżeli ta rzecz zasługuje na takie cierpienie, to czyż my z niewiarą odrzucimy to, kiedy tylko posiądziemy. W takim wypadku my przejawiamy zupełne niezrozumienie jej prawdziwej wartości. I jeżeli czytamy Pismo i uczymy się Jego na pamięć i jeżeli tej wiedzy nie stosujemy ku dobru to na pewno będziemy musieli zetknąć się z poważnymi następstwami. Podobnie jak to było z Rachelą i jej znajomość teoretyczna była wspaniała, lecz okazała się w praktyce bezowocna . chory może się uczyć tego wszystkiego, co jest związane z jego chorobą, włączając w to i sposób leczenia. Lecz jeżeli on zacznie korzystać z tej wiedzy i zacznie siebie leczyć to na pewno umrze tak samo jakby był nieświadomy. Człowiek, którego dusza jest śmiertelnie chora może studiować pisma wszystkich wielkich teologów świata. Jeżeli jednak jego wiara nie przyjmie drogocennej krwi Chrystusa jako leku od jego śmiertelnej choroby, to on umrze w grzechach. Na pewno już domyślacie się, że wasze poszukiwania prawdy powinny rozpocząć się od zrozumienia i przyprowadzić do mądrości. Słowo Boże nazywają światłem, które oświeca nam drogę, a to światło nie jest po to, aby o nim mówiono, lecz aby oświecało nam drogę. Otrzymanie wiedzy - to jest wasza praca, a otworzenie waszego serca dla zrozumienia – jest dziełem Ducha Świętego. Lecz wy powinniście prosić u Boga mądrości i wierzyć, że On ją da. Bóg obiecuje mądrość tym, którzy proszą z wiarą i nie wątpią. Jak. 1:6 Walczcie za mądrość, lecz nie w tym celu, aby nami zachwycali się ludzie, a dla tego ażeby oni wychwalali Jego Imię. Idźcie do Boga z modlitwą Dawida na ustach. Daj mi zrozumieć drogi wskazane przez postanowienia twoje. Ps. 119:27 Nie zniechęcajcie się z powodu tego, że lekcje są za długie i trudne do zrozumienia. Pismo obiecuje, że go znajdziemy jeżeli będziemy usilnie się starać. Ozeasz 6:3 Tajemnice Chrystusowe nie są poznawane w ciągu  jednego dnia. Bardzo wielu czyta Biblię, jeden lub dwa rozdziały i z powodu innych spraw i interesów odkłada je na  bok i nie zagląda tam przez tygodnie. Bernard widzi pomiędzy nauką Słowa, a zwyczajnym czytaniem taką różnicę jaka jest pomiędzy przypadkową znajomością a przyjaźnią. Jeżeli wy dążycie do pełnego poznania, mówi on, powinniście czynić coś więcej niż tylko uprzejmie witać słowo w niedzielę lub z uznaniem potakiwać spotkawszy się z nim na ulicy. Wy powinniście chodzić, rozmyślać i rozmawiać o nim każdego dnia. Wy powinniście zapraszać go każdego dnia do swojego pokoju i wystrzegać się wszelkich bezsensownych  zadowoleni i ziemskich trosk z powodu społeczności z nim. Chcecie stać się jeszcze bliższymi względem waszego niebiańskiego Ojca. Wtedy często i obowiązkowo rozmyślajcie nad Jego Słowem. Dawid porównał słodycz Słowa do plastrów miodu. Biblia jest tak bardzo pełna sensu, że już podczas pierwszego czytania mądrości, będzie to kapało z niej jak miód z plastrów. Jeżeli wy ją nie sprasujecie przez rozmyślanie to bardzo  wiele  utracicie i wiele przeoczycie. Zanim dotkniecie bardziej złożonych zagadnień, to przyswoicie wiele p[odstawowych chrześcijańskich przykazań. Jak dzieci my idziemy do początkowej podstawowej szkoły, a następnie do koledżu, na początku poznajemy fakty, a następnie uczymy się teorii. Bo ze religijne wykształcenie powinno budować się według takiej zasady. Mało prawdopodobne jest że chrześcijanin nie nauczony podstaw chrześcijaństwa wyrosną mądrzy święci. Jestem szczerze przekonany, że przyczyna niestałości wielu chrześcijan w naszych czasach – mierna wiedza podstawowych zasad Ewangelii, jeżeli wy ich nie przyswoicie. Zbyt wielu troszczy się bardziej o swoja reputację aniżeli o zbawienie.

d)     Trwajcie w służbie Słowa.

Apostoł ostrzegał żydowskich chrześcijan, aby nie opuszczali wspólnych zebrań. Hebr. 10:25 Jeżeli twierdzicie, że chcecie poznać Bożą prawdę, ale uważacie, że nie ma potrzeby chodzić tam gdzie jest głoszone Słowo, to wy fałszujecie, tak jak ten człowiek, który mówi, że chce się nacieszyć widokiem zachodzącego słońca, ale jemu się  nie chce obrócić krzesło, na którym on siedzi tak, aby mógł je oglądać. Jeżeli chcecie poznać Boga, to powinniście przyjść tam gdzie On chce abyście się uczyć. Jeżeli w pobliżu jest Kościół to idźcie tam. Jeżeli nie, to szczerze i pilnie uczcie się Biblii i oczekujcie służby Ducha w domu. Możecie zaufać niebiańskiemu Ojcu, aby On powziął nadzwyczajne miary, ażeby zaspokoić wasze potrzeby pokarm. On jak Ojciec, który jeżeli ma w pobliżu szkoły to sam naucza swojego syna i przekształca jego we wspaniałego ucznia. Bóg – mówi Paweł sprawia, że przez nas  rozchodzi się… 2Kor. 2:14 Boże Słowo wypełnione jest Bożymi darami miłymi dal waszej duszy. On chce ażeby wszystkie dostały się do waszej duszy dlatego postarajcie się być uważnymi i myślącymi uczniami. Starajcie się być podobnymi do Lidii, której Pan otworzył serce, aby ona była uważna na to, co Paweł mówił. Dz. Ap. 16:14 Kiedy wy idziecie do Kościoła, to starajcie się skupić, aby wasz umysł był nastrojony na słuchanie kazania. Prócz tego, aby poświadczyć, że wasze serce pochłonięte jest miłością do Boga, a wola w pełni będzie podporządkowana Jego pragnieniom. Rozum wykonuje polecenia woli, my poświęcamy swoje myśli temu, co przekazuje nasze serce.

  1. Złe duchy w okręgach niebieskich

Natura złych duchów jak też i charakter ich czynów stają się widocznymi z określenia. Lecz w istocie tej części jest mowa nie tylko o naturze diabłów, lecz i o tym jak oni działają, lecz i o charakterze diabłów, które oni czynią. To są grzechy – jabłka pokusy, którymi oni najczęściej zatruwają świętych. Nie lamentujące cielesne grzechy, w których jak świnie pogrążyli niewierzący grzesznicy, a duchowe grzechy znacznie subtelniejsze, lecz niestety wyzywające jeszcze większą pogardę. To jest krótka wypowiedź przeciwko złym duchom wzięta z kontekstu, przedstawia nam następujące doktrynalne położenia: 1. Diabły, demony – to są duchy. 2. Diabły to są złe duchy nienawiści. 3. Duchy nienawiści prześladują świętych i pobudzają do grzechu. 1) Demony, diabły – to są duchy. Słowo duch w Piśmie Świętym posiada kilka znaczeń. Bardzo często używane jest do określenia aniołów i to zarówno dobrych jak i złych. Hebr. 1:14 1 Kor. 22:21 Nie rzadko i samego diabła nazywają duchem nieczysty duch, fałszywy duch. Kim są te duchy i jakie są szczególne właściwości duchów nienawiści. Przede wszystkim one są bezcielesne w odróżnieniu od ludzi nie posiadają ciała. Spójrzcie …dotknijcie …wszak… Łuk. 23:31 My nie dysponujemy świadectwami, które by pokazywały na to, że grzech zmienił osobowość szatana. Jako Lucyfer, syn jutrzenki bon był „bezcielesny” i jako szatan książę ciemności pozostaje duchem. Gdyby diabły miały ciało nie byliby duchami. Łuk. 8:30 Bez względu na to, że duchy nie mają ciała, to jednak jest to realna istota stworzenia. Nie błądźcie myśląc, że oni prosto symbolizują właściwości lub złe uczucia, jak bezsensownie przekonują niektórzy. Podobne wypowiedzi zaprzeczają Pismu, ponieważ tam zostało włożone wszystko. Kol. 1:16 Pismo mówi o utracie pierwotnego położenia tych aniołów. Judy 6w. A także i o wysokim położeniu wybranych aniołów. 1 Tym. 5:21 Prócz tego Pismo mówi o radości duchów, którzy żyją będąc w dyspozycji Boga i służą świętym. Hebr. 1:14 Jak też i o cierpieniach duchów, których Pan trzyma w wiecznych pętach w ciemnicy. Judy 6w. Wszystkie te świadectwa wskazują na to, że duchy i to zarówno te dobre jak i złe – to są istoty posiadające swoją naturę. Lecz upadły człowiek bez pomocy pogrążony w ciele nie możecie zobaczyć śmiertelnymi oczami tego. I właśnie na takiej podstawie, że nie może zobaczyć, odrzuca  i Samego Boga, gdyż On także jest niewidzialnym. Jakie kłamstwo szatana zmusza nas myśleć, że jeżeli my czegoś nie widzimy, to znaczy, że to nie istnieje. Grzesznik może nosić szatana i spędzać i spędzać w jego obecności całe dnie nigdy jego nie zauważając. Podobnie jak to jest z koniem w uprzęży i z klapami obok oczu, aby nie patrzał na boki, a tylko odczuwał uderzenia bata popędzające go ku uciesze i zaspokojeniu egoistycznych dążeń poganiającego. Lecz niestety szatan istnieje niezależnie od tego czy my widzimy jego czy też nie. I tak kiedy wszystkie wasze namiętności galopują do przepaści, możecie być pewnymi, że ich pogania nie kto inny jak diabeł. Szczególne właściwości duchów są zawarte w tym, ze one władają bardzo wysokim intelektem. Oni mają wiedzę przewyższającą wszelkie stworzenia, ponieważ według swojej natury one są bliżej Boga duchów. Przez wielki swój upór i ciężki trud człowiek może nabierać, nabyć wiele umiejętności, posiąść ogromny zasób wiedzy. Lecz nawet najmądrzejszy człowiek jest dalekim w tej dziedzinie od aniołów, dalej niż ziemia od nieba. Upadli aniołowie bez wątpienia utracili  możliwość wykorzystywania swojej niebieskiej wiedzy, w rzeczywistości utracili cała swoją życiową mądrość, którą mogli się posługiwać będąc aniołami. Ich obiecana wiedza o Bogu utraciła całą swoją ostrość i oni nie są w stanie wykorzystywać jej dla swojego dobra. Do nich można odnieść osąd Judy o nieczystych duchach, wiedzę, którą im dano, ona ich gubi. 10w. Oni wiedzą o świętości Boga, lecz nie lubią Go. Oni wiedzą, że zło – jest grzechem, lecz to wcale nie przeszkadza miłować je. Lecz pomijając jawną głupotę w stosunku do własnego losu, duchy nienawiści okazują się bardzo silnymi przeciwnikami świętych we wszystkim prócz jednego. Wszechmogący występuje po naszej stronie. W uzupełnieni do bezcielesności i wysokiemu intelektu, duchy otrzymują wielki przywilej dzięki swojej nieśmiertelności. Co dotyczy ich wrogów, to o nich możecie usłyszeć w najmniejszym stopniu, że umarli ci, którzy nastawali na życie dziecięcia. Mat. 2:20 Nieczyści ludzie działają na scenie i to w przeciągu jednego aktu lub  dwóch, po czym ich odwołuje śmierć. Lecz diabły nie umierają, oni będą wam towarzyszyć, aż do mogiły jeżeli umrzecie jako niewierzący, oni spotkają się z wami na tamtym świecie, ażeby was nadal męczyć i oskarżać. Te złe duchy są wytrwałymi i niestrudzonymi. Kiedy walka pomiędzy ludźmi się kończy nawet po odniesieniu zwycięstwa jest niemożliwym, aby usiąść i odpocząć. Jego siły nie mają granic. Innym, którym się udało według ludzkich miar, lecz nie osiągnąwszy swojego celu tracą pragnienie walki i poddają się. Tertulian opowiada, że Dioklecjan nie potrafił wykorzenić chrześcijaństwa. I w porywie rozdrażnienia rzucił swoje berło. On nie mógł całkowicie zniszczyć naśladowców Chrystusa tak szybko jak oni zaczęli pojawiać się w jego imperium tak, że w końcu odszedł od tego pomysłu i zaczął poszukiwać innych form złowrogiej rozrywki. Diabeł nigdy nie smuci się i nie męczy się szkodząc ludzkim duszom. Od tej pory jak on zaczął wędrować po ziemi. Job 1:7 on nie zaznał ani chwili uspokojenia, on ciągle wędruje i szuka ofiar. Prawdziwie Sam Bóg powinien związać jego ręce i nogi ażeby ukrócić jego szkodliwą działalność (gorączkową szkodliwość) .

2. Diabły, demony to nie zwykłe duchy, lecz nadzwyczaj złe duchy.

Boga nazywają świętym dlatego, że nikt nie porówna się z Bogiem w świętości. Diabła nazywają złym i fałszywym. Mat. 13:19 A to my wiemy z Pisma, które daje nam wyobrażenie o poziomie jego zepsucia i pozwala osądzić o stopniu grzeszności w ludziach. Formuła jest prostą. Im bardziej miłujemy Boga, tym bardziej jesteśmy świętymi, im więcej miłujemy diabła, tym bardziej jesteśmy grzesznymi. Upadli aniołowie, wynalazcy zła. To oni pierwsi podali sygnał o powstaniu przeciwko Bogu, Swojemu Stwórcy i wzięli na siebie inicjatywę wszystkich grzechów popełnionych w świecie. W żadnym języku nie ma wystarczających epitetów ażeby można było opisać potworność ich przestępstw. Bóg wyniósł Lucyfera na wierzchołek stworzenia i postawił jego obok Siebie. On dał Swojemu umiłowanemu aniołowi wszystko oprócz królewskiej korony. Lecz ten faworyt bez jakiejkolwiek przyczyny, albo podjudzany z czyjejś strony postanowił w zuchwały sposób wykraść Bożą koronę i włożyć na swoją głowę. Co było okropnym bluźnierstwem i haniebnym czynem względem Stwórcy. Ciężkim przestępstwem szatana jest, że on nie mając kogoś, kto by jego do tego nakłaniał, a mimo to on zgrzeszył. To przyniosło jemu haniebną niesławę i on stał się znanym pod imieniem „ojca kłamstwa” Jan 8:44 które on otrzymał według tej samej tradycji, gdzie człowieka, który zakłada jakiegoś rodzaju szkołę, gdzie naucza jakiejś umiejętności lub sztuki stając się jej ojcem – założycielem. I chociaż ludziom nie zagraża wyższy akt zdrady szatana, to oni zbliżają się do niego wynajdując różnego rodzaju zło. Rzym. 1:30 Grzech to starodawne rzemiosło. Lecz podobnie do tego jak i w innych rzemiosłach ludzie przedsiębiorczy wydają lepsze lub ulepszone produkty oparte o lepsze technologie. Każde pokolenie wydaje na świat bardzo niskich ludzi, którzy obmyślają nowe grzechy, pomnażają światowe zło. Płciowe wypaczenia, to jest starodawny grzech, lecz mieszkańcy Sodomy oddawali się jemu po nowemu, wymyślając coraz to nowe metody i to zboczenie do tej pory nosi ich imię. Jedni obmyślają nowe herezje, inni nowe bluźnierstwa. Ci, którzy pragną krwi wymyślają nowe metody prześladowania sprawiedliwych ludzi. I w miarę zbliżania się ku końcowi wieków, każdy nowy wiek  przewyższa grzesznością poprzedni. Ismael i naśmiewcy starego świata będą wydawać się dziećmi i dyletantami w porównaniu z cynikami i okrutnymi prześladowcami ostatnich dni. Przemyślcie dwa razy zanim wykorzystacie swój umysł do wymyślania nowych grzechów. Wy możecie Boga popchnąć, aby posłużył się nową karą. Sodomczycy wymyślili nowy sposób grzeszenia dlatego też Bóg wykorzystał nowy sposób ukarania spuszczając na nich piekło z nieba. Te same diabły, które doprowadziły do grzechu stając się także i jego głównymi roznosicielami. Dlatego też złe duchy nazywają kusicielami, a grzech - robotą diabła, niezależnie kto to popełnił ten grzech zasługę w wybudowaniu domu przypisuje się architektowi, nawet wtedy kiedy to w rzeczywistości inny człowiek go buduje. Kiedy wy popychacie kogokolwiek do grzechu, to wy bierzecie na siebie funkcję diabła. Niech on zajmuje si ę tym sam, jeżeli może, lecz nigdy nie pozwalajcie, aby on wykorzystywał was jako najemników. Nakłaniać do grzechu jest czymś znacznie gorszym niż grzeszyć samemu. Ci, którzy kuszą innych rzucają nasiona swojej grzeszności w żyzną glebę i hodują dla diabła nową latorośl doprowadzając do rozradzania się diabelskiego grzechu przez złość i nienawiść swojego serca. I przez to udowadniając, że grzech wewnątrz was jest rzeczywiście wielki. Szczególnie obrzydliwym jest, kiedy w podobny sposób zachowują się rodzice. Kim są oni jeżeli nie sługami diabła, jeżeli przez własny przykład uczą dzieci katechizacji diabła – bluźnierstw, kłamstwa i pijaństwa. A czy wy wiecie co się dzieje kiedy wy kusicie. Powiem wam otwarcie: Czynicie to czego nie można przekreślić przez pokutę. Zarażając członków swojej rodziny i przyjaciół grzesznością zmuszacie ich przyłączyć się do diabelskiego zgromadzenia. W rezultacie być może uznajecie swój błąd i zejdziecie z drogi zła. Lecz czy wy będziecie mogli zawrócić do tych, których skierowaliście na drogę zła walcząc z naciskiem wewnętrznego pokoju, aby z powrotem przyjść do Jezusa za każdą cenę. Wy będziecie płakać, prosić, padać przed nim, wasze serce będzie rozrywane od rozpaczy, tak jak serce Lamecha. Lecz z ubolewaniem ich zbawienie nie zależy od was. Jakim gorzkim będzie widok ich na drodze prowadzącej do piekła i wiedzieć, że wy zapłaciliście opłatę celną, lecz nie mieliście możliwości powrócenia ich z powrotem. Nawet jeżeli wy umrzecie, to wasze grzechy mogą być kontynuowane na następnych pokoleniach. Jeżeli ze złymi zamiarami i stanęli w swoim zepsuciu upadłe anioły czynią zło nie przypadkowo i nie od czasu do czasu, a rozmyślnie i ciągle. Przezwisko diabła „fałszywy” określa jego naturę, jego dążenie, aby odróżnić i męczyć innych. On ciąg nie dusze do grzechu  nie dlatego, że on znajduje w tym zajęciu zadowolenie lub wygodę. On wiele wie, ażeby otrzymać radość od grzechu i odpoczynek. On zna swój wyrok i drży na myśl o tym. Jednak jego gniew i zła natura kieruje nim bezwzględnie. On pragnie krwi jak wściekły pies. A różnica jest w tym, że pies w końcu osłabnie, lecz szatan nigdy nie ustaje w pracy oprawcy. 3. Chociaż szatan domaga się osądzenia wiecznego każdej duszy, głównym celem jego zemsty są święci. I gdyby to było możliwe, on nie pozostawiłby żadnej owcy z Chrystusowego stada – jaką więc jest jego nienawiść na Boga, Którego on nienawidzi absolutną nienawiścią. A na ile on nie może uczynić cokolwiek Bogu złego, to on zwalcza Jego przez świętych. On wie, że życie świętych w pełnym sensie tego słowa zależy od życia Boga. Jeżeli karmicie się na zielonych pastwiskach Boga i pijecie ze źródła Jego łaski, to uważajcie. Szatan obowiązkowo napada na was. On wie, że chwała, którą posługuje się Bóg w tym świecie jest związana z potokiem Jego łaski. Dlatego on ciągle buduje tamę ze swoich ciemnych dzieł ażeby zatamować przepływ łaski na świętych. Oto to co jest najgorsze i można o nim powiedzieć, że oni ciągle są wrogami Boga, a dla nas w Bogu są zdroje Jego łaski.

1)      Konieczność zrozumienia natury diabła.

Dlaczego powinniśmy znać skalę diabelskiej nienawiści? Wśród pozostałego jego dzieła na myśl przychodzi kilka zdolności, które my możemy posiąść.

a)     Ażeby demaskować samozadowolenie grzesznika.

Jeżeli dobre czyny jakiegokolwiek człowieka nie przegrywają przy porównaniu z czynami innego człowieka obojętnie jakiego, to znaczy, że jeżeli one nie są gorsze czy nędzniejsze, to on liczy na to, że  jemu uda się przejść kontrolę Bożą. Zanim Duch Święty będzie mógł upewnić takiego człowieka o jego potrzebie w Chrystusie, to najpierw powinien zgodzić się on z Bogiem, że jego sprawiedliwość to podarte łachmany. I jeżeli on zobaczy jak jest zabrudzone źródło, z którego on ciągle pije, to pomoże to jemu uświadomić sobie skalę jego grzeszności. I tak otrzymaliście pewne przedstawienie, wiedząc o szatańskiej sile, o potwornej nienawiści. Tak więc powinniście się domyśleć o swojej skłonności jak też i każdego człowieka do grzechu. Najlepszy przedstawiciel człowieczeństwa, najszczerszy filantrop, albo zwolennik moralnej czystości – nosi na sobie te same nasiona zepsucia, ten sam pociąg do zła, co i sam diabeł. Jeżeli jego prawdziwa natura do tej pory tego nie przejawiła, to tylko dzięki interwencji miłosiernego i Wszechmogącego Boga. Ponieważ dopóki wy nie staniecie się nowym stworzeniem w Chrystusie, to należycie do tego samego plemienia co i wąż i wewnątrz was jest to nasienie. A diabeł może zrodzić tylko podobne do siebie dziecko. Grzeszniku jeżeli wy nie nadążacie w naśladowaniu szatana tutaj na ziemi, to możecie być pewnymi, że będziecie podobni do niego w piekle. Tamtejszy płomień zniszczy farbę, którą jest pokryta wasza twarz. Święci w niebie są porównywani do aniołów w miłości i w oddaniu Bogu, a osądzeni na wieczne męki zrównają się z diabłami nie tylko w karaniu, lecz i w grzechu. Zanim się usprawiedliwicie dobrymi zamiarami, zrozumiecie, ze jeżeli macie dobre serce, to i u diabła jest także. Jeżeli jego natura jest grzeszna to i wasza także. Niedostatki, które wydają się wam takimi n ic nie znaczącymi – a to są symptomy śmiertelnej wewnętrznej choroby. Nie otrzymawszy Ewangelicznego leku Krwi Chrystusa, wy umrzecie jako trędowaci. Grzech to choroba, która nasila się wraz ze starzeniem się, gdyż młody grzesznik stanie się starym diabłem. I ta choroba zawsze jest przekazywana dziedzicznie.

b)     Ażeby napiętnować dumnego świętego (samozadowolonego).

Święty, którego Chrystus odkupił we wczesnym wieku powinien być świadomym potencjalnej grzeszności swojego serca. On może otrzymać o tym całkiem jasne wyobrażenie patrząc w lustro diabelskiej natury. Ażeby we właściwy sposób zrozumieć znaczenie krzyża w naszym życiu jest dla was koniecznym, aby zrozumieć, że wy jesteście takim samym dłużnikiem Bożej dobroci jak ten najgorszy z grzeszników. I dopóki wy nie otrzymacie przebaczenia od Chrystusa, to na waszą duszę wydany jest taki sam śmiertelny wyrok jak i dla duszy Judasza. I jeżeli wyście nie zgrzeszyli tak ciężko jak ktoś inny, to wcale nie oznacza, że jesteście lepszymi, po prostu  Bóg był miłosierny względem was. Od samego narodzenia naszą starą naturę upiększa pieczęć postawiona przez diabła z napisem „zdrajca” Bóg Władca posiada prawo zniszczyć nas od razu na miejscu, tak jak my niszczymy gniazdo jadowitych żmij – nie przez to, że oni uczynili jakieś zło komuś, lecz dlatego, ze my znamy ich potencjalne niebezpieczeństwo. Możecie powiedzieć, że kiedy Bóg przyszedł do was, czy wasze myśli były czyste i zamiary święte? Czyż już wtedy nie byliście uzbrojeni w oręż nie pokory, duchem chciwości, wiarołomni sercem, obłudnym językiem? Lecz cóż tam, przecież cała wasza istota była zarażona wrogością przeciwko Bogu. Ono leżało jako drewniany ułomek w oczekiwaniu na iskrę. Skłońcie kolana i pokornie dziękujcie Temu kto posłał Swojego Ducha i łaskę, ażeby powstrzymać was, chociaż wasze jestestwo nie myślało o niczym innym jak tylko o wojnie z Bogiem i Jego prawami.

c)      Ażeby ujawnić zamysł szatana w popełnianiu grzechu.

Jedna z przyczyn tego, co tak nas może lekko skłonić do grzechu zawiera się w tym, że my nie rozumiemy celu szatana. Przy popełnianiu grzechu, on postępuje z ludźmi tak samo jak  dowódcy wojskowi postępują ze swoimi żołnierzami w czasie potyczki. Dowódcy każą uderzać z bębny, wzywają ochotników i obiecują wysoką zapłatę i posadę dla zwerbowanych. I tak zachęceni obecnymi przywilejami żołnierze napływają tłumnie wcale nie zastanawiają się czym to jest i jakie stanowi zagrożenie i czy to jest sprawiedliwe. Szatan skłania do grzechu obiecując, ze da udział w wojnie i w służbie, grzesznik otrzyma szczodre wynagrodzenie, siłę, sławę albo bogactwo. Mnóstwo nierozsądnych dusz, które szatan zdobył przez swoje chytrze przemyślane dowody, a także przez oddziaływanie na ich pożądliwą naturę. Tylko jednostki zadawały sobie trud, aby spytać: dlaczego diabeł tak bardzo chce abym stanął  w jego rzędy. Czy potrzeba wam mówić? Czy wy myślicie, że jego celem jest, aby was zadowolić lub wasza wygoda. Nic podobnego! Całe to dążenie jest egoistyczne. On zataił nienawiść do Boga przy pomocy grzechu i zmusza was abyście stawali w tej całek kłótni po ego stronie. Lecz oni zapominają wspomnieć, że ochraniając jego pychę i zadowalając jego kaprysy, wy tym samym poddajecie ryzyku swoje dusze. Lecz jego bardzo mało niepokoi wasza pomyślność, tak jak los żołnierzy wysyłanych na pewną śmierć martwi niemądrego generała. Dlaczego wy wiedząc o tym łączyliście się z diabłem w jego walce z Bogiem? On posyła was na pewną śmierć. I ten krwawy Joab wyśle was tam skąd nikt już nie powracał żywy. Jeżeli wy znajdziecie się tam, gdzie świszczą kule Boga, wy martwymi, szybko rzucajcie oręż i poddawajcie się.

2)     Zepsucie ducha u świętych: przyczyny i metody uzdrowienia.

Duchy nienawiści odpowiedzialne są głównie za zepsucie ducha u świętych. Nie ma takiego grzechu, który by nie miał zgubnych duchowych następstw. Lecz niektóre grzechy można nazwać specyficznymi duchowymi grzechami. Szczególnie wyróżniają się dwie różnorodności – grzechy przechowywane w sercu i grzechy b3ezpośrednio powiązane z religijną sferą, bałwochwalstwo, pycha, niewiara, herezja itp. Paweł nazywa je zmazami ducha i oddziela je od zmazy ciała. 2 Kor. 7:1

a)     Pierwszy rodzaj zepsucia ducha: grzech przechowywany w sercu.

Jeżeli sceną, na której grzech odgrywa swoją rolę jest dusza, albo serce, to jest to duchowy grzech. A takimi są nieczyste pomysły i pragnienia, które nie wychodzą na wierzch, lecz tym nie mniej realnie istnieją w wewnętrznym człowieku. Jak i we wszystkich pozostałych grzechach niewidocznych . niewidocznym podjudzaniem grzechów serca jest szatan. Co czynić kiedy wami zawładnie, myśli i uczucia, które jak już wiecie są obrzydliwe dla Boga. Wy nie chcecie krytykować, lecz krytykujecie, nie chcecie, aby z was pochodziły złe pragnienia, ale one pochodzą i was ogarniają. Jak zebrać kamienie potknięć, którymi szatan zagrodził przepływ myśli i wykorzystać je na budowę monumentu ku chwale Ojca? Można tego dokonać dwoma sposobami; Uważnym nadzorem nad swoim sercem i stanowczym sprzeciwem wobec jego grzechów. Po pierwsze ciągle śledźcie za swoim sercem. Jakie przyjęcie spotka szatan kiedy przyjdzie z tymi duchami nienawiści i poprosi, abyście udzielili jemu uwagi. Nie pytam się was czy podobni goście przystąpią próg wasz. Gdybyśmy posiadali możliwość Boża zajrzenia do serca człowieka, to byśmy zobaczyli, że najgorsze z grzechów są obecne w każdym chrześcijaninie. My już wiemy, że ich nasiona były zasiane na polach naszych serc przez złego siewcę szatana. Czy my pozostawimy dla niego w swoich sercach żyzną ziemię, albo uzbroimy się w pobożne myśli i modlitwy i oblejemy je olejem i podniesiemy zapałkę, ażeby one były zniszczone przez święty ogień. A szatan wie jak skradać się niezauważalnie. Wielu z tych którzy w strachu uchylają się od duchowych grzechów obawiających się w świetle dnia w postaci cielesnych umiejętności, poddaje się oszustwu i zaprasza ich do swojego wnętrza – do wewnętrznego pokoju jako drogich gości. Jakiż to porządny członek kościoła pozwoli sobie, aby spacerować pod rękę z prostytutką? Jednak w świątyni swojego serca on może dowolnie kierować swoje nieczyste pomysły na przedmiot, który pożąda jego namiętność. Większość z nas na pewno by nigdy nie popełniła zabójstwa, lecz jak często my dopadamy swojego bliźniego w ciemnym zaułku w swoich myślach i rozrywamy jego na kawałki pałając zemstą po jakiejś tam małej sprzeczce. Chrześcijaninie, musisz przyznać, że kiedy nienawistne lub nieczyste myśli po raz pierwszy przenikają wasze serca i świadomość, to wy jeszcze nie zgrzeszyliście. Ale to jest robota diabła. Lecz jeżeli wy zapraszacie ich, aby usiedli i rozpoczynacie rozmowę z nim i, to przekształcacie się w ich wspólników. Nawet jeżeli wy dacie im miejsce, tym myślom na bardzo krótki czas schronienie w waszym sercu. Wasza decyzja, aby się nie poddawać pokuszeniu, w którym już się znaleźliście i daliście im gościnę, ugościliście ich, nie jest żadną przeszkodą dla szatana i dla pragnień ciała. Oto na czym powinna się opierać wasza ufność i nieczyste myśli nie zatrzymają się tam gdzie nierozłącznie włada miłość Chrystusa. Słysząc waszą rozmowę z Chrystusem, oni będą wystraszeni jak zabójca, który uciekł z więzienia i zobaczył, że go poznali. I strach ich będzie usprawiedliwiony, ponieważ wasze prawdziwe myśli sprawiedliwe wyśledzą grzeszne  pomysły i zniszczą je na miejscu. A sąd i rozprawa będą natychmiastowymi. Po wtóre zdecydowanie sprzeciwiajcie się grzechom serca pokazując tym samym do czego jesteśmy po prawdzie powołani. My potrzebujemy ciągłego napominania, że grzechy serca są dla nas niebezpieczne i są takimi samymi grzechami jak wszystkie pozostałe. Zamysł głupca jest grzechem. Przysł. 24:9 Każda cząstka piekła jest piekłem. Dlatego zawiść i zabójstwo dokonywane w sercu są takim samym grzechem tak jakby one dokonywane były w rzeczywistości. Podobne myśli nie mogą się rozrosnąć w świadomości chrześcijan bez poważnych następstw. Wasza dusza jest mieszkaniem Ducha Świętego. On ją zajmuje całą. I kiedy zobaczy, ze wy oddajecie pokoje dla pożądliwości diabła, to On to zrozumie, że dla Niego pora odejść. Jeżeli cenicie Jego obecność, to powiedźcie to Chrystusowi już przy pierwszym pukaniu diabła i wyrzeknijcie się wszelkich myśli, które nie są dobrowolnymi niewolnikami Boga. Wy rozumiecie dlaczego grzechy serca mogą być nawet bardzo ciężkimi i dusza uczestniczy w jakimś nieczystym dziele to tym gorzej. Lecz czym bardziej serce i dusza są wciągnięte w jakieś dobre dzieło,  to droższymi stają się jego kosztowności, jeżeli o tym ludzie nie myślą. Jak powiedział  Chrystus, dwa drobne pieniążki wdowy były bardzo cenną ofiarą. A dlaczego? Nie dlatego, że  ona przewyższała wszystkich, lecz dlatego, że ona okazała się wyżej w sercu jej. Niech szatan próbuje zataczać do waszego serca swoje fantazje. Wy nie możecie powstrzymać jego, tak jak nie można powstrzymać nadciągającego huraganu. Kiedy zbliża się burza grzesznych myśli. Wy będziecie mogli przedsięwziąć miary ostrożności. Pierwszą miarą ostrożności. Zapieczętujcie okna swojego serca modlitwą. Jeżeli nie możecie utrzymać języka w ryzach i jest on niepokorny i to co wam szepce do świadomości, bo tam myśli rodzą się i kłębią jak pszczoły w poruszonym ulu. W tym jest zawarty cały sekret, ażeby kierować myślami poproście Chrystusa, aby On kierował waszym sercem. Jak o tym często powtarzał Dawid. On rozumiał, że kierowanie swoim sercem jest niedostępnym dla jego umiejętności i możliwości. Lecz on posiadał obietnicę Boga o pomocy dla ufających Jemu i jeżeli wy – Boże dziecko ono jest i u was. Ps. 38:23 Przysł. 30:5 Co byście odczuli gdyby wasze dzieci znalazły się w pułapce w zatopionym przez wodę domu i odprawiliby wam , abyście je przenieśli do bezpiecznego miejsca. Na pewno i to samo odczuwa wasz Niebiański Ojciec, kiedy to potok  zagraża zalaniem nas, lecz my odmawiamy by się uchwycić Jego obietnicy, która chce przenieść nas przez żywioł. Kiedy  zadłużenie każe nam wejść w bardziej bliską społeczność niż zazwyczaj i zetknąć się ze światem, to wy powinniście więcej niż modlić się szczerze niż zazwyczaj. Bo właśnie wtedy diabelskie myśli zaczną się na was rzucać jak szarańcza. Przede wszystkim pamiętajcie, że wy pracujecie w imieniu Boga, a nie dla siebie. Boże obietnice, aby was osłaniać zawierają warunek.

Powierz Panu swoje sprawy. Przysł. 16:3 Nie starajcie się odeprzeć ataku diabła swoimi własnymi siłami. Powiedzcie Bogu, że wy boicie się tego, co może się stać jeżeli On nie przetnie tych grzesznych fantazji. Uczyńcie Jego Cenzorem swoich myśli i nie będziecie się musieli niepokoić, ze ręka diabła dosięgnie was jeżeli wy z pomocą modlitwy postawicie siebie pod osłoną Wszechmogącego. Druga miara ostrożności: Trzymajcie swoje uczucia i swoje postrzegania pod ścisłą ochroną. Szatan lata ponad głowami upatrując miejsca dla swojej przystani takie jak: oczy, uszy, które otwierają jemu lekki dostęp do  wewnętrznego człowieka. Jak ściśnięte duszne powietrze zatruwa wszystko dookoła tak i niezdrowe myśli zatruwają całą osobowość człowieka. Oddychajcie czystym powietrzem. Co  dotyczy waszych oczu, to starajcie się patrzeć w niebo. Grzeszne przedmioty powodują grzeszne myśli. Czyż więc święte przedmioty nie mogłyby spowodować, że zaczniecie święcie myśleć. Trzecia miara ostrożności: codziennie kontrolujcie swoje serce. Wydzielajcie zawsze określony czas dla przeglądu swoich myśli, które określałyby wasze zachowanie i postępowanie. Nawołując do podporządkowania się uczniów, nauczyciel nie wychodzi z klasy, lecz jest obecny do końca lekcji. A jak według was macie się zajmować pożyteczną pracą? Bo szum, który one powodują bardzo szybko wypełni całą szkołę. Wasze serce ma przypominać posłusznego ucznia. A ten straszny szum, które ono podnosi gniew, zawiść, rozdrażnienie, gorycz i cała reszta uwarunkowana jest w główny sposób, tym jak wy jego przedstawiliście dla samego siebie. Świadomość jest klasycznym pokojem ludzkiego organizmu, a serce – to uczeń. Wy powinniście bardzo uważnie ustosunkowywać si ę do tego, jak przebiega nauka. A to jest dobry sposób do kontroli serca, sprawiedliwe albo grzeszne wasze myśli was opanowały. Jeżeli prawidłowe to czy wy w tym uznajecie zasługę Chrystusa. A jeżeli grzeszne, to czy wy przestraszywszy się jesteście gotowi, aby przegnać tych natrętnych łobuzów? Odpowiadając twierdząco udowadniacie, że te duchy zostały posłane przez szatana i nie mają z wami nic wspólnego. Prócz grzesznych myśli przychodzą także i inne niechciane myśli. A to są puste i próżne nie przynoszące żadnej korzyści fantazje. I chociaż same w sobie one mogą wydawać się wam nie takimi już przewrotnymi, lecz one zabierają wam czas, który można byłoby spożytkować na coś lepszego. A kto z nas posiada dużo zbytecznego czasu. Jak woda płynąca obok młyna, tak każda myśl, która nie pomaga Bożemu dziełu jest utracona na próżno. Pszczoła nie siada na kwiatku, który już nie ma nektaru. A chrześcijanin nie będzie wydzielał myśli, które nie karmią jego ducha. Lecz nawet prawidłowe jego myśli nie stanowią przeszkody dla diabelskiego pokuszenia. Na przykład pokonani poczuciem winy za swoje grzechy wy możecie szczerze rozpłakać się przed Bogiem. Lecz jeżeli dacie pochłonąć przez gryzące sumienie, to wy ryzykujecie utratą wiary w wielkie Boże obietnice o odkupieniu łaską. Albo powiemy, ze wszystkie nasze myśli mogą się obracać wokół potrzeb waszej rodziny. Troska o bliskich bez wątpienia jest popierana przez Pismo. Jeżeli wy jednak udzielacie tym obowiązkom tak wiele uwagi, to zapominacie o prawdziwym karmicielu – Bogu, to wasza niedostateczna. Mamy polecenia, aby uczyć się i przestrzegać wszystkie rekomendację Boga. Jaki sens jest zawarty w jednej z Bożych prawd, pokazując, że one są wam najbardziej bliskimi, jeżeli wy lekceważycie pozostałe. To wy  znajdziecie się w tym samym nędznym położeniu, jak człowiek, któremu chirurg zatrzymał krwotok z małej żyły  i przy tym przeciął główną arterię żylną. Podobna nieuwaga może uczynić z człowieka kalekę jeżeli nie zabije od razu. Wasza dusza jest bardzo czułym tworem i utrzymanie jej w równowadze wymaga wielu wysiłków. Ciągle uważajcie na to ażeby skupiając się na jednym lub na dwóch Bożych poleceniach danych przez Boga nie przynieść ujmy pozostałym.

b)     Drugi rodzaj zepsucia: grzechy związane z religijną sferą.

Tematyczne ukierunkowanie tych grzechów pozwala nazwać ich „religijnymi grzechami” . podobnie do grzechów przechowywanych w sercu, te duchowe wady demoralizują nie tylko ciało lecz wywołują na wpływ wewnętrznego człowieka, szatan osiąga przy ich pomocy większe postępy. Poznajcie siebie jako pouczanie z dwoma ulubionymi grzechami szatana zabłądzeniami, zahaczającymi religijne zabłądzenia doprowadzającymi do pychy.

Zabłądzenia zahaczające o religijne zasady.

Szatan pracował jeszcze przy pierwszych zasiewach Ewangelii rozrzucając nasiona swojej zatrutej trawy wśród pszenicznych ziaren Chrystusa. Zwróćcie uwagę jak często apostoł musiał wykorzeniać szkodliwe zabłądzenia przenikające do pierwszych chrześcijan. Dlaczego szatan jest opanowany pragnieniem wykrzywiania Bożych zasad. Po pierwsze: Bóg wysoko ceni Swoją prawdę. Ps. 138:2 W stosunku do niej Bóg przejawia wielką drobiazgowość niż w stosunku do pozostałych Swoich działań. Pan Jezus powiedział: Niebo i ziemia przeminą… Mat. 24:35 Bóg może stworzyć ile tylko zechce nowych światów, lecz On  nie może stworzyć nowej prawdy. Dlatego On nie pozwoli stracić z niej nawet joty. Wiedząc o tym szatan wkłada całą swoją duszę i skaża to co jest drogie w oczach Boga. Tak samo drogim powinno być dla nas. Słowo to jest lustro, w którym widzimy Chrystusa i patrząc na Niego przekształcamy się przy pomocy Ducha Świętego w Jego podobieństwo. I jeżeli lustro jest spękane, to nasza wyobraźnia o Nim będzie wypaczona, kiedy to w swojej początkowej czystości Słowo przedstawia Chrystusa w całej Jego Sławie. Teraz wy rozumiecie, że napadając naprawdę szatan nie tylko trąca Boga, lecz także i Bożych Świętych. Jeżeli Jemu uda się wprowadzić ich w zabłądzenie, to to osłabi jeżeli nie zniszczy całej siły pobożności. Apostoł łączy ducha siły i zdrowy rozsądek (2 Tym. 1:7 powściągliwości) Nas powołują abyśmy polubili czyste, niesfałszowane mleko… 1 Piotr 2:2 Jak mleko mieszają z wodą. Słowo wymieszane z zabłądzeniami nie jest jadalnym. Każde zabłądzenie obojętnie jakim niewinnym b y nie było nie wydawało się – jest pasożytem. I tak bluszcz niszczy siłę drzewa, które oplątuje, tak zabłądzeniem wyczerpuje siłę prawdy. Dusza karmiąca się podpsutą prawdą nie wyrasta na mocną i zdrową. Podchodząc do drugiego porównania, Paweł mówi o wierzących połączonych ślubem z Chrystusem. Oddzielając zabłądzenie wy przyjmujecie na Chrystusowym łożu postronnych i dokonujecie cudzołóstwa. . jednym ze strasznych następstw jest wyobcowanie się od prawdziwego małżonka i przestawienie myśli na nieprawy związek. Widzimy jak to ma miejsce z obecnym Kościołem, gdzie różnego rodzaju grupki przyjmują jakiego rodzaju doktrynalne zabłądzenie nawet zwyczajną herezję i bronią jej z wielkim entuzjazmem bardziej niż proste prawdy Ewangelii, które prowadzą do Chrystusa. Straty w takich wypadkach są ogromne ponieważ Chrystus nigdy nie może dzielić prawdziwej małżeńskiej miłości z duszą, która wchodzi, aby błądzić mam nadzieję, że teraz wyście zrozumieli, że zabłądzenie jest nie takim niewinnym jak inni myślą. Ono nie tylko rozrywa stosunki świętego z umiłowanym, lecz one burzą pokój Oblubienicy. Słyszę, że miedzy wami zdarzają się… 1Kor. 11:18-19 Sens w tym, że podziały są owocami pozamałżeńskiego związku z zabłądzeniem. Kiedy chrześcijanie chodzą w prawdzie, to im towarzyszą, jedność, miłość, a kiedy chodzą w zabłądzeniu, to im towarzyszą podziały. Oto instrukcja dla wszystkich, którzy chcą usłyszeć, a szczególnie dla tych, którzy siebie nazywają chrześcijanami. Czyżbyście byli na tyle samozadowoleni z tego, że te wszystkie rozmowy o skażeniu Bożych obietnic nie mają względem was żadnego znaczenia. Jeżeli tak to jak bardzo niebezpieczną pozycję wy zajmujecie. Doktrynalne zabłądzenie – to choroba naszego czasu. Co zmusza was do tego, abyście myśleli, że jesteście wplątani, aby być przeciwko niej. Powinienem wam powiedzieć, że to taka choroba, którą nie leczy się przez zażycie jednej dawki leku. Lecz czym bardziej i więcej stajemy się wyczulonymi w swoich religijnych badaniach, to tym bardzie uważnie powinniśmy się wystrzegać zabłądzenia. Wielki kaznodzieja Paweł odczuwał konieczność przypominania przez cały czas. On nie mógłby wygłosić choćby jednego kazania, ani podpisać choćby jednego listu ostrzegając przed tym, co mogłoby sfałszować Ewangelię. On był pewien tego, że takie ostrzeżenie jest potrzebne świętym w Galatach, Koryncie i Filipii. Czyżby więc w naszych dniach my już nie potrzebujemy jego pouczenia? Szatan nie ustaje w wysuwaniu swoich intryg. My nie śmiemy uspakajać się w poszukiwaniu Bożej prawdy. Lecz jak wy będziecie mogli przygotować siebie do takiego zadania? Po pierwsze: upewnijcie się w waszym sercu czy ono przeżyło pełną zmianę. Upewnijcie czy wasze serce dobrze przygotowało się do tego ażeby wasza wiara w Chrystusie zakorzeniła się i wyrosła. I tak tylko ona może dać odpowiedni wzrost i przez to zabłądzenia będą wyparte. Jeżeli wy zostaniecie utwierdzeni w Chrystusie, to to was ostrzeże i ochron i od poważnego zabłądzenia. Wcale nie mówię, że od wszelkich zabłądzeń, lecz jestem pewny, że od zabłądzeń, które pociągają za sobą osądzenie. Znajomość prawdy, to jedno a znajomość jej w doskonałości dzięki pomazaniu przez Ducha Świętego, to zupełnie co innego. Nawet dla diabła jest dostępna prosta wiedza. Lecz  tylko święci mogą poznać z pomocą Ducha Świętego. Pomazanie to jest to co daje waszej duszy siłę Chrystusowego pomazania. A to jest kotwica, która nie pozwoli płynąć z prądem i unosić się będąc pędzony przez wiatry od prawdy różnych nauk. Hebr. 13:9 Kiedy tylko przeżyjecie pełną zmianę serca i przystąpicie do codziennego umartwiania ciała. To nawet biorę na siebie odpowiedzialność, aby śmiało powiedzieć, że nie spotkałem żadnego heretyka, którego przyczyna zejścia z właściwej drogi nie leżała w ciele. Oni zaspakajają albo swoje cielesne wymagania, albo pragnienia bycia kimś. Chrześcijanie jeżeli wy raz na zawsze przerwiecie swoje zobowiązania wobec ciała i staniecie się wolnymi ludźmi w Chrystusie, to prawda będzie waszą prawdziwą towarzyszką. Uczcie się Słowa Bożego z oddaniem. Szatan posiada zwyczaj, aby zmusić ludzi do wsłuchiwania się w to, co mówi skażona nauka (fałszywa), a czyni człowieka głuchym względem prawdziwej nauki. On będzie często na tyle na ile tylko można, aby odciągnąć świętego od Słowa Bożego i odrzucać niektóre prawdy Boże. Lecz ten kto obala jedną prawdę nauki traci błogosławienie zawarte we wszystkich. Paweł przepowiedział jak to będzie wyglądać: Od prawdy odwrócą ucho, a zwrócą się ku baśniom 2 Tym. 4:4 Nie udawajcie, że wy jakobyście chcieli, aby was przyprowadzono do prawdy jeżeli wy siebie nie angażujecie, aby uczyć się tego, co mówi Słowo Boże. Wy niczym się nie odróżniacie od dziecka, które mówi, że chce się uczyć, a tymczasem chodzi na wagary. Takie dziecko musi być najpierw wezwane, aby zaczęło być samo zdyscyplinowane. Wasz niebiański Ojciec jest dobry i dlatego On szybko przyprowadzi was do Słowa zmuszając do zawstydzenia się i zmartwienia niż pozwolić wam, aby wpaść w sieci szatańskiego kłamstwa. Ucząc się Słowa Bożego i wzrastając w wierze wystrzegajcie się nowych nauk. Nie starajcie się, aby zgadzać się ze wszystkim, co słyszycie i to nawet z kazalnicy. Przyznaję przy tym, że odrzucając jakąś tam naukę z tej przyczyny, że wyście wcześniej nigdy nie słyszeli, jest nierozumnym. Lecz my mamy pełne prawo, ażeby szczegółowo skontrolować je przed przyjęciem. Kiedy wy uznacie jakieś nowe tłumaczenie prawdy to zwracajcie się do Boga w modlitwie i proście o Jego radę. Badajcie Pismo. Rozważcie to z waszym kapłanem i innymi chrześcijanami mądrymi i dojrzałymi, którym możecie zaufać. Prawda wytrzyma każde skrupulatne badanie. A to jest owoc, który się nie zmienia i nie psuje przy zetknięciu się z innym. Zabłądzenie jest jak ryba – która już po krótkim czasie zaczyna się psuć. Dlatego też niechaj te nowe idee trochę postoją zanim będziecie mogli przygotować z nich danie. Przecież nie chcecie zatruć swojej duszy zepsutą makrelą jeżeli możecie się karmić niebieską manną.

Zabłądzenia doprowadzają do pychy (dumy)

Pycha jest grzechem, który przekształcił szatana, błogosławionego anioła w przeklętego diabła. Szatan jak nikt inny poznał siłę kruszącej pychy. Czy temu należy się dziwić, że on tak często się nią posługuje, ażeby zatruć świętych. Urzeczywistnienie jego zamysłów upraszcza się kiedy ludzkie serce obnaża wrodzone zamiłowania do niej. Pycha upaja człowieka jak alkohol. Drugi łyk czyni zupełnie niezdolnym człowieka dla Boga. Pycha jest niebezpieczna dlatego, że zmusza zarówno dobre jak też i głupie nasze skłonności, aby były wożone na wozie. Z jednej strony ona działa w koleżeństwie z innymi wadami. W istocie pozostałe wady służą jej we dnie i w nocy, głosząc, że one same dla siebie są gospodarzami chociaż są najemnikami pychy. Zaobserwujcie za tym kto oszukuje, kłamie i uciska innych. A czym on kieruje się jak nie pragnieniem, aby zawojować położeniem zadowalającym jego dumę. Lecz jeszcze gorszym jest to, że ta oszukańcza pycha nie tylko kooperuje z innymi nałogami ale stara się dostosować do cnót, które żyją według zaleceń Boga. Kiedy jej się to uda, widzimy człowieka, który szczerze uczestniczy w modlitwie i sumiennie udziela się we wszystkich sprawach kościelnych i jest uznawany za dobrego chrześcijanina. Tym nie mniej panem, któremu on służy jest pycha. Pycha jest w stanie znaleźć dla siebie miejsce w najbardziej pobożnych czynach i schować się pod sukniami dobroczyńców. Na pewno słyszycie często jak ktoś tam ofiaruje szczodrze dla biednych i zmusza ogół do zachwytu nad jego szczodrością i oddaniem. Nie jest jednak wykluczonym, ze to pycha, a nie współczucie pobudza jego, aby tak szczodrze rozdawał swoje złoto. Inny znów może przeciwdziałać przeciwko wszelkiemu przejawowi rozpusty i przez to b yć uważanym jako przykład dla chrześcijan. I znów przyczyną jego nienagannego życia może być pycha i całkowicie niewłaściwe i sztuczne życie, a nie szczere przekonanie. A tak było z faryzeuszami, którzy wystawiali na pokaz swoją religijność i szczycili się tym, że oni tak bardzo różnią się od celników. Chrystus wyjaśnił nam w dwóch słowach jak On odnosi się do podobnego stanu, podobnej pobożności. Myślę, że to duchowa pycha wywołała u Boga wielką obrzydliwość, ponieważ ona zamieszkuje na bardzo wysokim  poziomie niżeli cielesna. Życie chrześcijanina – to jest przejaw bardzo wysokiego porządku niżeli życie zwyczajnego człowieka. I jeżeli przeciętny człowiek pyszni się tym, że jego  wywyższają nad innych w jego dotychczasowym stanie to znaczy: bogactwem, sławą i pięknością, to znaczy, ze on skłonny jest pysznić się kiedy uświadomi sobie, że posiada szczególne duchowe właściwości. Chciałbym zbadać trzy sfery przejawów pychy: pycha z darów, pycha z łaski, pycha z przywilejów. Pierwsza sfera duchowej pychy – pycha z darów. Pod słowem darami rozumiem te właściwości duchowe, którymi Duch Święty obdarowuje chrześcijan jako pouczenia  dla całego Ciała Chrystusa – Kościoła. Apostoł mówi o wielkiej różnorodności darów. 1Kor. 12:4 Tylko popatrzcie dookoła na różnorodne stany i rodzaje roślin kwiatów i otrzymacie pewne wyobrażenie o Bożej miłości  względem nieskończonej różnorodności. Tym nie mniej w sposób twórczy On podchodzi do ludzkiej osobowości. Każde dziecko Boże jest  niepowtarzalne i niezastąpione dla prawdziwego funkcjonowania całego Ciała Chrystusa. Kidy tylko do niego wdziera się pycha  zaczyna się tworzenie hierarchii wśród braci i wśród darów. I to jest czynnik, który doprowadza do sporów i podziałów. Wiedząc o tym szatan stara się dodać do każdego z darów nieco  pychy w ten sposób on rzuca od razu dwa kamienie, jeden uderza w Kościół, a drugi – kaleczy oddzielenie świętego. Nie jest wykluczone, że pycha jest przyczyną tego, co swoimi darami my przynosimy innymi, a tego jest bardzo mało. Kiedy pycha przeważa my modlimy się, głosimy, pocieszamy, radzimy, ażeby otaczający uważali nas za chodzące cnoty, dobroczyńców, zamiast tego, aby czynić dobro otaczającym. My podnosimy siebie na duchowy piedestał i mamy nadzieję, ze ci komu my służymy będą „tak powiedzmy” kłaniać się u ołtarza naszych dobrych czynów. Ale czy zaakceptuje Bóg takie działanie? On powiedział bardzo wyraźnie, że nie będzie dzielił Swojej chwały z nikim innym Izaj. 48:11 Szatan może stać się dobrym przyjacielem pokornego człowieka, ażeby przeszkadzać jemu, lecz pyszny znajdzie się w jeszcze gorszym położeniu, jemu będzie się sprzeciwiać Sam Bóg. Jeżeli wy wątpicie, to czytajcie Jego Słowo: Bóg pysznym się sprzeciwia. Jak. 4:6 Do tego nasza pycha – przyczyną tego, że my otrzymujemy tak bardzo mało dobrego od darów innych chrześcijan. Pycha lokuje się w nas i daje nam pewność  naszej duchowej samowystarczalności. Nam się wydaje, że jesteśmy tak bardzo dobrymi, albo zbyt sprawiedliwymi, ażeby oczekiwać pomocy od innych świętych. My znajdujemy bardzo mało kaznodziei, którzy byliby dostatecznie duchowymi, ażeby pouczać nas. A jeżeli ktoś próbował nas upomnieć, to my od razu zatykamy uszy. Pycha w oszukańczy sposób zmusza nas do myślenia, ja jestem bogatym pracownikiem i w niczym nie mam potrzeby. Obj. 3:17 Niestety jak długo utrzyma się dusza, jeżeli ona z uporem odmawia pełnowartościowego pokarmu i karmi się tylko wyszukanymi daniami podniosłej teorii. Dokładnie tak jak prosty pokarm jest bardzo  korzystny dla naszego organizmu niż delikatny. Tak i niezmierna dieta prostych Bożych prawd i zaleceń jest korzystniejszą dla naszych dusz aniżeli pogrążanie się w rozkoszne dania teologicznych hipotez. Jeżeli wy uważacie siebie za wysoko duchowych, to posłuchajcie: Wielu pokornych chrześcijan posiadających według ludzkich miar niskie pochodzenie, mogą wam wiele zaproponować jeżeli wy nie jesteście zbyt dumni, ażeby przyjąć duchowy pokarm z ich rąk. Pycha zawsze burzy miłość i czyni podziały wśród świętych. Bez miłości do braci skazani jesteśmy, aby opuścić wiele  z tego, co chce dać Bóg. W Biblii powiedziano, ze dla każdego świętego są dane dary, ażeby one przynosiły korzyści dla Ciała Chrystusa. Zwracam się więc do tych, którzy uważają siebie za obdarowanych w porównaniu z innymi członkami Kościoła: bądźcie zadowoleni ze swojego położenia. Szczodre dary podnoszą świętego w oczach otaczających, lecz one jego nie kuszą pychą. Nie zazdrośćcie tym, którzy są szczodrze obdarowani, żałujcie ich i módlcie się za nich. Im nie jest lekko wniknąć w zabłądzenia przywłaszczając sobie zasługę jakoby Bożą łaska była ich zasługą. Wy posiadacie przed nimi rzeczywisty przywilej ponieważ posługujecie się ich darami nie znając takiego pokuszenia, któremu podlega ich duma. A teraz kilka ostrzeżeń dla tych, których Bóg obdarował bardzo szczodrze. Pycha dąży do wzrostu tam gdzie darowane są lepsze dary. Dlatego strzeżcie się pychy. Jedyną rzeczą, która może przed nią ochronić jest pokora. Nie zapominajcie, że wy potykacie się z duchami nienawiści. A ich celem jest, aby was podnieść jak najwyżej, aby was bardzo bolało kiedy będziecie padać. Oni będą się starali upewnić was, że wasze duchowe osiągnięcia to rezultat waszych osobistych wysiłków i że wy zasługujecie na szczególną uwagę. Lecz wy wiecie, że nie jest to prawdą. A jeżeli zapomnieliście, to postarajcie się przypomnieć jakimi byliście do tego czasu kiedy to Duch Święty przyszedł do was z darami ze skarbnicy Bożej. A jak można pysznić się z  powodu czyjejś szczodrości. Bardzo możliwe, że wasze dary wywrą wrażenie na otoczenie, lecz one nie mają żadnego znaczenia przed Bogiem. On wie skąd one się pojawiły. Bo tam gdzie kwitnie pycha, tam cierpi Ciało Chrystusowe. Gdyby Bóg dał wam dary dla waszego osobistego zadowolenia, albo jako pouczenie, to grzech pychy nie byłby tak bardzo niebezpieczny. Lecz kiedy wy posługujecie się  swoimi darami, ażeby podnieść się to tym samym wy burzycie całe Ciało Chrystusowe. Wasze dary konieczne są dla podtrzymania zdrowia całego ciała, lecz je należy prawidłowo używać. Należy wiedzieć, że Chrystus jest wielkim Lekarzem, a wy tylko asystenci, którzy korzystają z Jego instrumentów i wykonują Jego polecenia. A tam gdzie pycha wzrasta, tam mizernieje łaska. Jeżeli jesteście nadzieleni wielkimi darami, to konieczność pokory wynika jeszcze z jednej przyczyny. Każda samo zadowalająca myśl kosztuje wam miarę łaski. W sercu chrześcijanina rozkwit ich obojgu jest niemożliwym. W rzeczywistości kiedy łaska i pycha siadają razem za stołem, to pycha zachowuje się jak  obżarciuch, a łaska wstaje od stołu głodna. Pycha stara się wziąć dla siebie to co najlepsze i jak najwięcej, aby zaspokoić swój apetyt. Ta nienasycona namiętność pochłonie wasze uczucie wdzięczności. I zamiast tego, aby błogosławić Boga, wy będziecie oklaskiwać siebie. Pycha pochłonie chrześcijańską miłość i zmusi was, abyście lekceważyli i gardzili innymi chrześcijanami. Ona przeszkodzi wam uznać dary innych chrześcijan ponieważ to by odebrało wam część waszej chwały, którą wy chcecie posługiwać się nierozłącznie. I na koniec pycha tak psuje nasz smak, że my tracimy możliwość cieszenia się czymkolwiek wziętym z cudzego talerza. Tam gdzie pycha króluje tam Bóg karze. Bóg nie pozwoli rosnąć w Swoim sadzie takim chwastom jak pycha, dlatego On używa takich lub innych kar, aby je wykorzenić. On może pozwolić wam abyście wpadli w grzech, który poniży was przed ludźmi i Bogiem i zmusi was, aby z niesławą przyczołgać się do domu. On może użyć ościenia dla ciała, który zatka mylny balon waszej pychy. A jeżeli wasza pycha zagraża Jego czci i na ile wy odczujecie na sobie naprawiające rózgi. Hiskiasz chwalił się swoim bogactwem i Bóg posłał Haldejczyków i oni to wszystko zagrabili. Jonasz pysznił się ze swojej tykwy i Bóg posłał robaka ażeby ją zniszczył. Jak można mieć nadzieję, że Bóg będzie patrzył na waszą pychę przez palce, jeżeli on tak bardzo surowo ukarał ten grzech u innych ze Swoich dzieci. Bo tam gdzie są dane dary, Bóg ustanawia Swoją kontrolę. Przypuśćmy, że wasz przyjaciel umarł wyznaczają was przed śmiercią wykonawcą jego testamentu. I zamiast tego, żeby podzielić dziedzictwo zgodnie z zapisem wy bierzecie sobie wszystkie pieniądze i umieszczacie je w banku na swoje nazwisko i potem chwalicie się wobec całego miasta jak bardzo jesteście bogatymi. Jak długo będziecie oszukiwali ludzi? Wcześniej lub później pojawią się prawni spadkobiercy i oni wezmą nie tylko to, co im się należy, ale i pociągną was do sądu. W religijnym sensie wy jesteście wykonawcą Bożej woli. On  dał wam dary i konkretne polecenie o tym w jaki sposób macie się nim i posługiwać. Do tego czasu kiedy wy się rozliczycie ze wszystkimi spadkobiercami, to wam pozostanie bardzo mało, aby chwalić się przed ludźmi. Nigdy nie zapominajcie, że będziecie musieli się rozliczyć za talenty pozostawione pod waszą opieką. Możliwe, że wy nie utajniacie swoje dary przed otoczeniem, a ciągle służycie w Kościele, a to jest dobre. Pozwólcie, że was jednak zapytam, a za czyją uważacie to zasługę? Przedstawcie, że ten człowiek był ustanowiony za wykonawcę testamentu, wypłacił wszystkim zgodnie z zapisem, lecz uczynił do tego zapisu taką adnotację, że to pochodzi wszystko od niego samego. Czy takiego człowieka nie nazwalibyśmy krętaczem i złodziejem obcej godności. Pyszałek przypisuje sobie chwałę za dobre czyny i tym samym staje się takim samym złodziejem. A co w tym jest jeszcze bardziej strasznego, on okrada Samego Boga. A w jaki sposób możemy się dowiedzieć czy nam nie zagraża niebezpieczeństwo grzechu duchowej pychy w związku z waszymi darami? Poniżej wyszedł za wrota Chrystus pozwolił szatanowi, aby ten podeptał łaskę Piotra, aby pokazać jej prawdziwą naturę i strącił jego z wyżyn pychy. Módlcie się, aby widząc was wspinających się po duchowej drabinie, On obszedł się z wami tak samo litościwie. Kiedy Dawid zaczął pysznić się siłą swojego królestwa i zamyślił, aby dokonać spisu. Joab powiedział do króla: Oby Pan… 2 Sam. 24:3 Czy może pysznić się koniuszy objeżdżając konia swojego pana, albo sad tym, ze na niego świeci słońce. Najlepiej mówić o każdej cząstce łaski, jak ten młodzieniec o swoim  toporze, który utonął. Ach… 2 Król. 2 Król. 6:6 Miejcie nadzieję na siłę swoich dobroczynnych cnót, a zaraz staniecie się niedbałymi w swojej służbie dla Chrystusa. Zrozumienie swojej własnej słabości powstrzymuje was przed oddaleniem się od niego. Kiedy zobaczycie, że wasz bufet jest pusty i że wszystko czego potrzebujecie znajduje się tylko w Nim, to będziecie się bardzo zwracać do Niego ażeby uzupełnić zapasy. A dusza, która myśli, ze może zatroszczyć się sama o siebie mówi: Moich zapasów wystarczy na bardzo długi czas. Niech więc modlą się wątpiący, bo moja wiara jest twarda, a ja dobrze daję radę sam. Niech słabi zwracają się do Boga o pomoc. Bardzo źle się dzieje z nami jeżeli my  już więcej nie potrzebujemy, aby ciągle nas pokrzepiała Boża łaska. Ocena siły naszych cnót pobudza nas nie tylko do tego, aby obchodzić się bez pomocy Boga no i czyni nas bezmyślnymi i zuchwałymi. A wy chwalący się swoją religijnością skłonni, aby zaplątywać się w różnego rodzaju sytuacje niebezpieczne, a następnie chwalicie się, że możecie sobie dać radę z nimi. Wam się wydaje, że wy na tyle utwierdziliście się w wierze i prawdzie, że już wami nie zdoła zachwiać cała rzesza heretyków. Wy zaczniecie chodzić tam gdzie nie powinien chodzić żaden chrześcijanin i słuchać tego czego nie powinien słuchać żaden chrześcijanin i ciągle będziecie twierdzić, że jeżeli inni mogli  zdradzić Chrystusa w podobnych warunkach, to wy nigdy tego nie uczynicie. Piotr nieraz ogłaszał tę nierozsądną pewność właśnie w czasie kiedy ukrzyżowano Pana i wy wiecie, co z tego wyszło. Wiara Piotra była zniszczona tam na miejscu gdzie Chrystus Swoim spojrzeniem pełnym miłości pokazywał, że nadal miłuje Piotra prócz tego wzrosła pewność w siłę własnej łaski i zmusiła was krytycznie odnosić się do waszych współbraci chrześcijan, którzy są prawdziwie słabszymi od was, a to jest niewybaczalny grzech. Jeżeli  człowiek wpadnie w jakiś grzech – mówi Paweł… Gal. 6:1 I jeżeli wy nie myślicie dlaczego wam uważających siebie za tak bardzo nienagannych potrzeba uniżyć się i pomóc temu kto odstępuje w powrocie do Boga, to przyczyna jest prosta, ażeby samemu nie być kuszonym. Bóg ostrzega was przed duchową samo nadzieją. A co zmusza ludzi, aby bardzo źle się odnosili do ubogich? Oni uważają, że nigdy nie będą takimi. A co zmusza chrześcijan do surowego osądzenia wszystkich dookoła? Oni całkowicie są pewni w swojej pobożności uważają, że oni nigdy nie będą mogli upaść. Bernard kiedy usłyszał o krzykliwym grzechu kogokolwiek z braci powtarzał: On upadł dzisiaj, a ja być może utopię się jutro. O gdybyśmy wszyscy posiadali takiego ducha pokory. Po drugie: My możemy pysznić się z łaski kiedy to polegamy na wartości naszej łaski myśląc, że my sami możemy być wystarczająco dobrym, aby cieszyć Boga. Pismo jednak odróżnia wroga łaski, która jest swoją sprawiedliwością i stawia się ją po przeciwległej stronie sprawiedliwości Chrystusa, którą jedynie nazywa sprawiedliwością Boga. Rzym. 10:3 Polegając na własnej sprawiedliwości, to my ją stawiamy wyżej niż Bożą sprawiedliwość. I gdyby ona rzeczywiście była wyższą, to święty dostając się do nieba mógłby powiedzieć: Oto miasto, które ja wybudowałem i które zostało zakupione na moje dobrodziejstwa. A przekształciłoby Boga w dzierżawcę, a Jego stworzenie w gospodarza. Bez sensu. Lecz właśnie takim jest nastawienie naszego umysłu my prezentujemy kiedy to zamierzamy zawojować przychylność Boga swoimi siłami. Jak cierpliwie Bóg znosi ogólnoświatową pychę swoich znakomitych stworzeń. Jeżeli wy w ogóle rozumiecie Słowo Boże, to wiedzcie, że Bóg narzucił porządek zbawienia w takiej formie, która nie ma niczego wspólnego z pracą w imię zbawienia. Zbawienie urzeczywistnia się łaską, lecz nie naszą osobistą, lecz Bożą niebiańską łaską. Każda znajdująca się w nas wrodzona łaska, posiada swoje miejsce i naznaczenie, to sprzyja zbawieniu. Hebr. 6:9 no stanowczo nie zabezpiecza jego, bo to dzieło Chrystusa i tylko Jego. Kiedy to Izraelicie oczekiwali  koło góry Synaj im były stawiane pewne warunki: Nikt nie mógł wchodzić na górę, aby rozmawiać z Bogiem, prócz Mojżesza. Nawet dotykanie góry było zakazane  pod groźba śmierci, a to była duchowa metoda naszej łaski. Wszystkie cnoty zostały dane nam dla ulepszenia naszej służby, lecz żadna z nich nie zaprzecza temu, ze wiara jest podstawą przyjęcia przez Boga. Wiara nie jest obciążona czynami, bo to jest łaska, która przedstawia nas Chrystusowi do oczyszczenia i zbawienia. Doktryna o usprawiedliwieniu przez wiarę otrzymała więcej napadów niż każda inna nauka Pisma. Faktycznie wiele innych zbłądzeń, to były tylko intrygi wroga nacelowane na to, aby tą doktrynę poderwać. Kiedy to szatanowi nie udało się przysłonić tej prawdy, on próbował przeszkodzić w jej praktycznemu zastosowaniu. Dlatego wy widzicie chrześcijan, którzy mówią w obronie usprawiedliwienia wiarą. I tak jak Abraham w czasie kiedy to wszedł do Hagary, on starał się urzeczywistnić cel Boga cielesnymi metodami. Wszystkie te starania wydające się takimi wspaniałymi w rzeczywistości – nieprawnie zrodzonymi, ponieważ biorą swoje początki od pychy. Według meritum sprawy wy udoskonalacie swoją sprawiedliwość z powodu pychy mając na myśli swoje możliwości. Wy staracie się modlić bardziej szczerze, staracie się stać lepszymi chrześcijanami, szczerze walczycie o wzmocnienie wiary. Ciągle mówicie sobie: Ja mogę uczynić to! Lecz wkrótce zobaczycie, że waszej osobistej łaski nie wystarczy nawet na maleńkie zadanie i wasza radość ulotni się przez szczeliny niedoskonałej służby i słabych cnót. Jedyne wyjście z tego dołu, dać dla nowego przymierza prawo, aby rozerwało stare więzy uznając, że łaska Chrystusowa przewyższa uczynki prawa. Szatan wykorzystuje dwa rodzaje pychy, ażeby zmusić nas polegać na wartościach  swojej łaski. Jedną z nich nazywam rozmyślnie skromną pychą, a drugą pychą samo chwalenia się. Rozmyślnie skromna pycha wchodzi na paluszkach obleczona w pokorę. To jest dusza, która tęskni i płacze z powodu swojej strasznej grzeszności, jednak odmawia pocieszenia. Rzeczywiście nie każdy z nas jest w stanie udzielając tego co potrzeba grzechom swoim, przedstawia ich w takim czarnym świetle. Pomyślcie jak bardzo dyskryminujecie miłosierdzie Boga i zasługi Chrystusa, kiedy mówicie, że one są niewystarczające dla wykupienia za wasze grzechy. Czy można znaleźć lepszy sposób, aby wykazać swoje poczucie winy niż obrażać Zbawiciela. Wy nie chcecie pozostać grzesznikami przed Chrystusem za swoje zbawienie, albo zbyt dumni, aby prosić u Niego przebaczenia. Kiedy ubogi woli być głodnym niż przyjąć od bogatego człowieka jałmużnę, a skazany przestępca woli być skazanym niż przyjąć miłosierdzie od litościwego sędziego – to jest przejaw potwornej pychy. Lecz jeszcze gorzej kiedy to dusza ginącego w grzechu odrzuca miłosierdzie Boże.  I wyciągniętą rękę Chrystusa dla zbawienia. Bóg mówi, że nie ma takiej duszy, której On nie mógłby zbawić. Jeżeli wy zawzięcie upieracie się w swojej rozmyślnej szczerości, oznacza to, że wy uważacie Jego za oszusta. A was wprowadzono w zabłądzenie być może przez łzy gdyż jest to bardzo silny środek oczyszczający, a wy uwierzyliście, ze silniejszy od Krwi Chrystusa. Jeszcze jedna forma duchowej pychy świadcząca o waszym zaufaniu do waszej łaski i jej wartości. Pycha, samochwalstwo. Ona ma miejsce, kiedy to wierzący pyszni się w swoim sercu i mówi sobie: „Bardzo możliwe, że nie jestem doskonałym, ale bez wątpienia lepszym niż wielu mi znanych chrześcijan”. Każde spojrzenie grzesznej duszy staje się bałwochwalstwem. Za każdym razem, kiedy oddacie pokłon swojej sprawiedliwości, to wy dokonujecie bardzo poważnego przestępstwa. Staracie się przez to otworzyć drzwi nieba starym kluczem, chociaż Bóg wstawił już nowy zamek. Jeżeli jesteście prawdziwym chrześcijaninem, to powinniście przyznać, że wasze wstąpienie do stanu usprawiedliwienia zaistniało wyłącznie według łaski. Wy otrzymaliście dar usprawiedliwienia według Jego łaski, odkupienie w Chrystusie Jezusie. Rzym. 3:24 Wobec kogoś jesteście zobowiązani swoim  oświeceniem – swojej sprawiedliwości, pokory sobie samemu albo Chrystusowi. Gdyby Chrystus nie prowadził was we wszystkich waszych czynach, to drzwi łaski byłyby dla was zamknięte. Bo usprawiedliwienie Boże… Rzym. 1:17 My nie tylko złączeni z żywym Chrystusem. Droga do nieba wyłożona jest łaską i miłosierdziem od początku aż do końca. Dlaczego Bóg tak nalega, abyśmy wykorzystali Jego łaskę, a nie swoją? Dlatego, że On wie, ze nasza łaska nie odpowiada zadaniu. Prawda jest taka, nadzieją na swoją łaskę przynosi tylko zmartwienia i cierpienia. liczenie na własną łaskę oczywiście w końcowym rachunku burzy ją. Wrodzona łaska jest słabą. A liczenie na Bożą łaskę przynosi pokój i radość. Pozostawcie tą wrodzoną łaskę, aby ona pochyliła się przed zakonem i wcześniej lub później ona opadnie na pobocze, nie dając sobie rady z zadaniem niesienia ciężkiego brzemienia waszej starej natury. Jedyne to czego wy potrzebujecie, to jest jarzmo Chrystusa, lecz wy nie możecie przyjąć go dopóki  nie zrzucicie jarzma, które zmusza was do działania. A w jaki sposób to się dzieje. Odejście od dowolnych oczekiwań od was jeżeli wy już dawno liczycie siebie za chrześcijanina lecz widzicie w swoim życiu mało owoców, to możliwe, że będziecie musieli się dokopać do korzeni waszego wyznania i  skontrolować czy nie było wypielęgnowane  wasze ziarno, które posialiście na bezpłodnej glebie zakonności. Jeżeli wy to wyrwiecie jak najszybciej i przesadzicie ją do żyznej gleby zroszonej Bożą łaską, to doprowadzicie do rozkwitu. Dawid opowiada jak doszedł do rozkwitu kiedy zobaczył jak ten kto był bogatym i znacznym bardzo szybko usechł i go nie stało. Oto człowiek Ps. 52:9 zmuszając swoją łaskę nieść brzemię waszego zbawienia, wy nie tylko niszczycie ją, lecz i pozbawiacie się prawdziwego podtrzymania w Chrystusie. Ewangeliczne pocieszenie wyrastające z ewangelicznego pocieszenia, którym jest Chrystus Jezus: My bowiem jesteśmy obrzezani… Filip. 3:3 Pierwszy krok do wskazania ewangelicznego pocieszenia – odsuwając się od wszelkich pocieszeń uczynionych przez nas samych. Lekarz wymaga ażeby pacjent całkowicie zaufał jemu w leczeniu i przestał chodzić do innych lekarzy, którzy eksperymentują z jego zdrowiem. Będąc naszym duchowym lekarzem Duch Święty wymaga, ażeby wasza dusza wyrzekła się wszystkich form podporządkowania, a oddała się całkowicie Jemu. A czy wasza dusza prosi z głębi serca swojego o pokój i czy już odwróciła się od wszystkich poprzednich uzdrawiaczy. Skontrolujcie też z jakiego naczynia czerpiecie swoje pocieszenie. I jeżeli to jest naczynie waszej zarozumiałości, to jego zasoby są bardzo ograniczone i bardzo szybko się wyczerpują. To pocieszenie jest rozwodnione albo mieszaniną różnych poglądów i bardzo szybko znikają, i są niejadalne. Prócz tego jeżeli wy twierdzicie, że ono jest wasze własne i nie uznajecie, ze to jest dar Boży, to ono jest kradzione. A jakie pocieszenie może się pysznić skoro ono zostało ukradzione. I jak bezmyślną jest kradzież, kiedy Bóg może dać wam tyle, że wy nie będziecie mogli ukraść przez całe życie. Jak sprytnie szatan was oszukuje wzbudzając w was pragnienie, aby ukraść i czyni najbardziej pysznym, abyśmy czasem nie prosili miłosierdzia z Bożych rąk. Trzecia sfera duchowej pychy – pycha z przywilejów. Często duchy nienawiści lokujące się w chrześcijaninie z tą pychą wykorzystają trzy rodzaje przywilejów: Przywilej wysokiego położenia, przywilej prześladowania, przywilej szczególnego błogosławieństwa. Pycha wysokiego położenia. Dla człowieka zajmującego wysokie położenie wymagana jest większa miara łaski ażeby zachować serce w pokorze. Chrystus złowił przebudzającą się pychę w siedemdziesięciu wysłanych misjonarzy przez Niego w czasie Jego ziemskiej służby. Pełni zapału widząc swoje postępy powrócili z radością pragnąc opowiedzieć o cudach, które oni dokonali. Nasz Pan ostrzegł ich: Wy nie radujcie się z tego… Łuk. 10:20 Innymi słowami robiąc postępy w swojej służbie nie będziecie oślepieni swoimi sukcesami i nie myślcie, ze to zasługa waszych czynów w jakiś tam sposób podkreślić wartość. Niektóre dusze w piekle będą mówić: Panie, czy nie w Twoim imieniu demony wyganialiśmy. Mat. 7:22 Dlatego nie należy oceniać siebie nie po tym, co czynicie w moim imieniu, ale według świadectwa Mojej zbawiającej łaski w waszych duszach. Pycha prześladowania. Cierpienie za Bożą  prawdę – jest ogromnym przywilejem: Gdyż wam dla Chrystusa… Filip. 1:29 Wiara wielki dar, bez niej my nie dostąpimy nieba. Lecz wytrwałość jest wyżej ponieważ bez niej wiara  nie utrzyma się zbyt długo i nie posiadałby znacznej wartości. I jeżeli wytrzymałość jest cenną sama w sobie, to na ile ona jest chlubną kiedy ona się przejawia w cierpieniu. Nieraz nam wydaje się, że męczennicy – to są bardzo sprawiedliwi ludzie, że oni byli nieosiągalnymi dla szatana. Do tej pory dopóki w świętym tli się życie, szatan nie przerywa prób, aby zniszczyć jego wiarę. Im większa wiara tym silniejsza nienawiść diabła. I jeżeli jemu nie uda się przeszkodzić, aby zwolennik cierpiał za Chrystusa, to on dołoży wszelkich starań, aby uszkodzić ten czyn miłości i aby podporządkował się pysze. Ażeby zachować pokorę, jeżeli Bóg udzieli nam przywileju cierpienia, to wy napiszcie na tablicach waszego serca następujące ostrzeżenie: Ja zasłużyłem na cierpienie. Bardzo możliwe, że wy nie zasłużyliście na cierpienie z rąk innych ludzi, lecz wy nie jesteście uprawnieni do tego, aby mówić, że zasłużyliście  na cierpienia. czy to nie wasze grzechy zarówno jak i grzechy każdego człowieka przygwoździły Zbawiciela do krzyża. Nikt nie cierpiał prócz Chrystusa będąc bezgrzesznym i dlatego nikt prócz Niego nie może chwalić się cierpieniem. My wszyscy powinniśmy powiedzieć: Niech mnie Bóg uchowa… Gal. 6:14 Angielski męczennik John Kerelis , który umarł w więzieniu za dzieło Chrystusa, uczynił takie pokorne oświadczenie: Jest to taki honor jaki nieosiągalny jest dla  aniołów, dlatego Bóg przebaczy moją niewdzięczność. Ja wytrzymam tylko dzięki Bożej łasce,  która podtrzymuje was kiedy  to powołani jesteście, aby cierpieć. A czy to jest wasza osobista łaska czy Chrystusowa? Czyje słowa wy wygłaszacie, kiedy jesteście powołani, aby świadczyć o prawdzie – wasze czy Jego? Jak się to stało, że wy staliście się męczennikiem, a nie prześladowcą? Za to wszystko jesteście zobowiązani Bogu. A On nie jest zobowiązany wam względem was  do niczego. On mógł pozostawić was w samotności, abyście żyli i umierali we własnych grzechach. On mógł pozwolić abyście zawiśli na szubienicy będąc męczennikiem w sprawie diabła, za zabójstwo, grabież albo za jakieś inne przestępstwa ciężkiego kalibru. Albo  zabrałby łaskę i pozostawił w samotności przeciwko prześladowcom. Jak myślicie ile byście wytrzymali przed Nabuchodonozorem bez pomocy Bożej? Zwróćcie uwagę na Szczepana, który patrzył w niebo. Dz. Ap. 7:55 Jeżeli potrzebujecie Ducha Świętego ażeby żyć każdego dnia w imieniu Chrystusa, to na ile  wzrasta wasza potrzeba jeżeli będziecie wezwani, aby cierpieć za Niego. Jeżeli ja postawię cierpienia za zasługę moją to nie będę mógł powiedzieć, że ja cierpię za Chrystusa. Męczennikom ze względu na Chrystusa, człowieka nie czyni samo cierpienie, a nastrój serca w czasie cierpienia. wy możecie oddać swoje ciało  na spalenie, lecz jeżeli wy stoicie w ogniu z pysznym sercem, to umieracie za siebie – a nie za Chrystusa. Jeżeli waszym  celem jest wzniesienie pomnika samego siebie, ażeby ludzie przez długi czas podkreślali waszą wiarę i męczeństwo po waszej śmierci, to taka ofiara nie jest godna dla naszego Pana. Bóg nigdy nie przyjmuje  żądnych darów, które są zaproponowane przez pyszne serce. Lecz On nie odrzuci żadnego z darów, który leży na wyciągniętej ręce pokornego człowieka. Pycha błogosławionego. Jeżeli szatan  stoi u drzwi prześladowania i proponuje w kategorii pocieszenia pychę, to możecie być pewnymi, że on stoi u źródła błogosławieństwa proponując tą samą nieczystą wodę. Kiedy Bóg wylewał większe niż zazwyczaj potoki miłości serce chrześcijanina, to chrześcijaninowi zagraża niebezpieczeństwo wypełnienia  się pychą. Z powodu tego, że mu Bóg udziela szczególnej uwagi, on zaczyna uważać siebie za umiłowane dziecko. Właściwą odpowiedzią na to szczególne błogosławieństwo powinna być  pokora i odczucie głębokiej miłości i wdzięczności. Jeżeli nasze serce w niewielkim stopniu sczerstwieje i ochłodzi się od trosk życia tego one zmiękną i rozmrożą się w promieniach Jego miłości. Lecz szatan jak zazwyczaj stara się przeszkodzić w wykonaniu Bożego zamysłu i uważa, że Jego dar można w najprostszy sposób zepsuć przy pomocy pychy. Zgodnie z prawdą Bożą, Bóg pozwala nam być świadomymi naszej skłonności do grzechu pychy i rozwiązłości w czasie przerwy, którą On ustanowił, kiedy to przychodzi z większym przejawem niż zazwyczaj Swojej miłości. Pocieszyciel zawsze przybywa do serca świętego, lecz to upajające uczucie radości w Duchu Świętym pojawia się i zanika z prędkością „gazeli”. Odsłaniające się od czasu niebo i widzenie miłości podnoszą ducha na górę  obowiązków albo doświadczeń. Jeżeli jednak Pan pozwoli jemu zbudować tutaj przybytek i przebywać jemu w cieniu przejawów Jego życzliwości, to wkrótce on zapomina skąd to wszystko przyszło i zacznie liczyć siebie za pana swojego szczęścia. Jeżeli po krótkim wywyższeniu nawet  dla apostoła Pawła zagrażało niebezpieczeństwo upadku do dołu duchowej dumy, w celu zapobieżenia temu, dał mu Bóg cierń do ciała jego, to czy wy myślicie, że szatan nie spróbuje złapać was. Dlatego chrześcijanie wam należy zachować szczególną czujność to teraz kiedy Bóg przygotował nas przygarniając nas  na kolanach Swojej miłości właśnie w odpowiednim czasie. . to wy możecie przedsięwziąć niektóre miary ostrożności i czujności.

Nie określajcie miary swojej łaski po otrzymaniu pocieszenia.

Bóg nieobowiązkowo posyła wam dopełniające pocieszenie jako nagrodę za waszą sprawiedliwość. Podobny przejaw Jego miłości rzeczywiście świadczy o obecności Jego łaski w was, lecz one niczego nie mówią o mierze waszej wrodzonej łaski. Zgodzicie się, że słabe dziecko znajduje się częściej na kolanach ojca niż zdrowe. Nie osłabiajcie siebie, kiedy otrzymacie pocieszenie, lepiej wykorzystać ten czas dla bardziej szczerej niż normalnie pracy w imieniu Pana. Przejawy Bożej miłości czynią nas zdolnymi do wykonania tej pracy. Czyżby w promieniach Jego miłości – to jedyne co porusza podnosi się i idzie do przodu w sile pocieszenia  Ducha, to drugie zupełnie różne od tego pierwszego. Głupi jest ten człowiek, który przez cały czas traci cenne minuty na przeliczanie swoich pieniędzy, lecz nigdy i nigdzie ich nie wydaje: mądry natychmiast puszcza w obieg, aby pracowały i przynosiły dywidendy. Z religijnego punktu widzenia, ten kto oszczędza swoje pocieszenie, ten utraci wszystko co posiada, wtedy kiedy ten wkłada swoje pocieszenie w pracę w imieniu Chrystusa podwoi swoją sumę i to wielokrotnie, pięcio, dziesięcio a nawet stokrotnie. Nie myślcie, ze wy sami jesteście źródłem swojego szczęścia. Nie zapominajcie, ze pokojem i radością jesteście zobowiązani Bogu. A szczęście, które posiedliście wczoraj radować będzie was dzisiaj w takiej samej mierze w jakiej sycić was będzie chleb zjedzony wczoraj jeżeli wy znów nie zjecie. Wy będziecie każdego dnia potrzebowali nowej porcji Boskiej miłości. Jeżeli wy pozwolicie Bogu by na chwilę schował Swoje oblicze, to bardzo szybko zapomnicie smak i widok pocieszenia, które posiadło niewielu wcześniej. Jak bardzo byśmy się śmiali z człowieka, który próbowałby złapać do jakiegoś pojemnika promień słońca padający przez jego okno, przez szybkie zamknięcie pokrywy. Lecz my właśnie tak głupio postępujemy sami, kiedy to otrzymujemy radość i odwracamy się od Boga, uważając, że my posiadamy wszystko czego potrzebujemy sami, kiedy otrzymujemy radość i odwracamy się od Boga. Wy  możecie odczuwać słoneczne ciepło stojąc w jego promieniach. Wy możecie odczuwać Boże pocieszenie tylko wtedy, kiedy wasza twarz jest  zwrócona w stronę Boga. Pocieszenie wierzącego podobnie jak do manny izraelitów. Tak jak manna codziennie padała z nieba jak deszcz. Jest napisane, ze Bóg dawał Swojemu narodowi mannę, ażeby ich upokorzyć. Powt. 8:16 Nie myślcie, ze manna upokarzała ich dlatego, ze była pokarmem biednych ponieważ w rzeczywistości ona była chlebem anielskim. Ps. 78:25 Bardziej w pokorze ich utrzymywał sposób dawania. Klucz ich spichlerza był w rękach Boga. Oni byli  zmuszeni do tego, aby słuchać Jego i ciągle być świadomymi, że tylko On jest źródłem wszystkiego czego oni potrzebują. Bóg posyła nam duchowe pocieszenie w taki sam sposób i z takim samym celem, aby upokorzyć nas.

3)     Końcowe zdolności pojmowania o duchowym zdeprawowaniu.

Szatan stara się ze wszystkich sił, ażeby utopić was w duchowych nałogach bardziej niż we wszystkich innych błędach. Bo te wszystkie wady wysuszają wasze sumienie i zaciemniają rozum i czynią bezuczuciowym serce. Jeżeli wam przeznaczono zginąć, to nastąpi na skutek winy tych grzechów. W taki sposób szatan wabi do cielesnych grzechów ażeby doprowadzić was na koniec  do grzechów duchowych. Cielesne grzechy wytyczają drogę do duchowych wad. Każdy kształt, każdy rodzaj grzechu w samej naturze rozdrażnia serce. Ażeby nikt z was nie popadł. Hebr. 3:13 Możliwym jest, że mieliście możliwość oglądania drogi udeptanej przez kopyta wielu koni. A taką właśnie drogę proponują cielesne grzechy chociaż wy tego nie dostrzegacie. Boży Duch Święty stoi z boku upraszając grzeszników, aby rozstali się z grzechami i przyszli do Niego po przebaczenie. On może powrócić sercu wrażliwość. Jeżeli grzesznik z uporem odmawia i pozwala grzechom, aby przechodził przez jego serce, to w końcu Bóg postawi jego w samotności i z jego ułomnościami. A to jest drugi sposób przygotowania serca do duchowych grzechów. Kiedy Bóg przestaje powstrzymywać grzesznika Swoją siłą, diabeł otrzymuje jego do swojej dyspozycji. I jeżeli Bóg pozostawi wasze serce upartym i niepokornym, to wcale nie oznacza, że On nie ma zamiaru, aby tam zasiać ziarna łaski. Módlcie się aby z wami takie coś  nie miało miejsca. Ażeby ubezpieczyć się od tego nigdy nie odrzucajcie Jego propozycji, aby zmiękczyć was. Rozdrażnienie Boga – to rezultat tego, że myśmy zatwardzili swoje serce. Jeżeli ziemskie godności wy możecie utracić wbrew swojej woli, to duchowej godności nie można utracić wbrew swojej woli.  Bóg nigdy nikogo nie rozdrażniał i nikogo nie przeklinał jeżeli ludzie nie odrzucają Jego łaski dobrowolnie. Wysłuchajcie otrzeźwiającej propozycji : Jeżeli wejdziecie do wieczności z rozdrażnionym  niepokutującym sercem, to nie będziecie mogli nikogo za to obwinić prócz siebie.

  1. Przyczyny wojny.

Ostatnie wyrażenie użyte w opisie naszego wroga  posiada w sobie trochę dwuznaczności. W większości przekładów czytamy: Przeciwko duchom nienawiści w okręgach niebieskich, apostoł chciał podkreślić przywilej, którym posługuje się nasz wróg znajdując się powyżej nas. Jednak niektórzy dawni tłumacze jak też i wielu współczesnych odczytywali te słowa: nie w okręgach niebieskich, lecz za czyny niebieskie. A to oznaczałoby, że Paweł w rzeczywistości mówił: Gdyż bój toczymy nie za pospolite i nieznaczące rzeczy, lecz za niebieskie. A tak faktycznie za samo niebo. Według mojego poglądu takiemu poglądowi należy oddać pierwszeństwo z powodu kilku przyczyn: Po pierwsze tak przetłumaczono te określenie i w innych miejscach Pisma Świętego. Ono jest spotykana w Nowym Testamencie około dwudziestu razy i ciągle dotyczy zjawisk prawdziwie niebieskich, a nie jakiejś tam przestrzeni w powietrzu. Po drugie: Jaki sens może być w tym, ze szatan znajduje się wyżej nas. Jeżeli my już coś wiemy o duchach to przede wszystkim – co oni już w samej naturze znajdują się powyżej nas. A ten przywilej jest związany z ich  bezcielesnością, oni są istotami duchowymi. Lecz jeżeli my przejdziemy do drugiego wariantu tłumaczenia, to nada dopełniający sens wszystkim aspektom rozpatrywanego przez nas opisu duchów. A to będzie oznaczało, że nasza walka przeciwko władzom i zwierzchnościom, z władcami tego świata ciemności i duchami złości jest prowadzona za wielką nagrodę – za to co proponuje  samo niebo. Podobny wróg i podobna nagroda, przekształcająca nasz umysł, aby walczyć w kwestii pierwszoplanowej ważności.

1)      Niebieskie powołanie świętego.

I tak jakie jest przesłanie. Ono jest bardzo proste: My widzimy  walkę nie tylko o życie, lecz na śmierć i to z samym szatanem. Cała nasza nadzieja jest związana z niebem. Innymi słowy, głównym celem szatana jest pozbawienie chrześcijaństwa wszystkiego, co jest niebieskie, co jest równoważącym z jego pełnym spustoszeniem siła pustoszącą. Chrześcijanin jako taki - przychodzień na ziemi. Wszystko co on posiada i do czego dąży jest niebieskiego pochodzenia. Dlatego wszystko co ma miejsce na ziemi zupełnie nie jest związane z prawdziwym szczęściem z jego istnieniem, nie przynosi jemu ani radości ani smutku. Obsypcie człowieka wszelkimi bogactwami i godnościami tego świata, to one nie są w stanie uczynić z niego chrześcijanina. Obsypcie nimi chrześcijanina, a one na pewno nie uczyni ą z niego lepszego chrześcijanina. A teraz odbierzcie od niego wszystko i niech on zostanie nagi, bez niczego, on ciągle pozostaje chrześcijaninem i do tego jeszcze lepszym. Skierujcie swój wysiłek na zewnętrzne powiązania prawdziwego świętego, szatan nie może uczynić jemu wielkiej szkody ponieważ w porównaniu z niebiańskim dziedzictwem on nie jest w stanie cokolwiek zmienić. W rzeczywistości napady szatana na ziemską godność chrześcijanina przyniosą jemu nie więcej szkody niż mógłby spowodować grabieżca, który okradł człowieka ze wszystkiego, a następnie wziął się za niszczenie odzieży leżącej na ziemi. Na ile w sercu świętego rządzi duch łaski to jego zupełnie nie pociągają sprawy ziemskie. Dlatego szatan tak bardzo chce zdobyć w charakterze trofea jego niebiański skarb jego czyny i jego nadzieje.

a)     Chrześcijanin posiada niebiańską naturę, bo on jest zrodzony z góry.

Jak Pan Jezus Chrystus, tak i wszyscy Jego potomkowie posiadają niebiańskie pochodzenie. Świętość Chrystusa w was przypomina szatanowi o jego początkowym stanie. On na zawsze utracił piękność i teraz jako prawdziwy odstępca chce ja zniszczyć w nas. Bóg przypieczętował Swoją Świętość w naszej duszy. A to jest przepiękna właściwość, która upodabnia nas do Boga. Jak Bóg chce widzieć Swoje odbicie w dzieciach Swoich i jak Jego prawdziwe dzieci upodabniają się do Niego. Szatan wie o tym i nieustannie stara się, aby zamazać i zniekształcić Jego podobiznę. Czy nie warto zaryzykować duszą i ciałem ze względu na zwycięstwo nad wrogiem, który zniszczy w nas to co czyni nas podobnymi do samego Boga.

b)     Niebiańskie czyny chrześcijanina.

Bóg, jeżeli tak można wyrazić, jest naszym nadzorcą. My zasiewamy swoje nasiona tutaj na ziemi, lecz plon będzie zebrany w niebie. To przenosi nasze dążenia naszych serc na teren nieba. W duchowym sensie nogi chrześcijan stoją tam gdzie inni i ludzie nie mogą nawet zajrzeć. On kroczy po księżycu i przykrywa się słońcem. On patrzy na śmiertelnych jako mieszkańców gór, spogląda na tych, którzy mieszkają na błotnistych terenach nizinnych. On oddycha czystym powietrzem, kiedy oni oddychają duszącym powietrzem ludzkich oparów cielesnych rozkoszy i korzyści. Oni wiedzą, że niebieska perła kosztuje o wiele więcej niż ziemskie bogactwa gromadzone przez całe życie. Święty poświęca swoje życie czynom, które powiększają niebiańskie królestwo. Lecz on nie jest tylko zainteresowany dziełem swoim i swoją pomyślnością, dlatego uparcie przyciąga do swojego dzieła przyjaciół i sąsiadów. A to powoduje uderzenie na alarm w piekle. A w jaki sposób? Mało tego, ze on idzie sam do nieba i jeszcze dlatego swoim przykładem i uczciwą pracowitością pociąga za sobą otoczenie. A to zmusza do wściekłości drapieżnego lwa, aby wylazł ze swojego barłogu. Taki chrześcijanin na pewno spotka się na swojej drodze ze sprzeciwem diabła.

c)      Wszystkie nadzieje chrześcijanina są związane z niebem.

On nie liczy na to, że otrzyma zadowolenie od tego, co jemu może zaproponować świat. Faktycznie on by zaliczył siebie do najbardziej nieszczęśliwych ludzi na świecie gdyby jedyną nagrodą, która mogłaby przynieść jemu jego wiano byłaby dana po tej stronie wieczności. Nie, on marzy tylko o  niebie i ożyciu wiecznym. I chociaż on tak biedny, że nie może oszczędzić ani grosza, on zalicza siebie do bogatych dziedziców, o wile większym niż gdyby był dzieckiem wielkiego księcia na ziemi. Nadzieja to jest łaska, która uczy nas radować się z perspektywy obiecanej wiecznej chwały. Ona nas nie porzuca, nawet w samych trudnych czasach, kiedy wszystko idzie tak bardzo źle, że wydaje się że już nie może być gorzej. Nadzieja zmusza nas, aby odwrócić uwagę od palących problemów aktualnych i zwrócić się ku wiecznym i radosnym. Jesteśmy w stanie uśmiechać się nawet przed swoimi prześladowcami wiedząc, że w krótkim czasie krzyż będzie zdjęty z pleców, a ziemskie korony upadną z głów tych, którzy służą diabłu. A dopuszczona do ich udziału radość wkrótce będzie utracona, a chrześcijanin będzie otrzymywać ją z niewyczerpującego się źródła. Zrozumienie tej prawdy napełnia chrześcijanina taką radością, że on zacznie się przysłuchiwać diabelskiemu kłamstwu o niepewności i obojętności Boga. Nie zwracając uwagi na szyderstwa on otwiera swoje serce na obietnice Bożego Słowa i cieszy się Nim. Jego błogość smuci diabła, który nie może patrzeć na to jak święty na wszystkich rozpiętych żaglach mknie do przodu, do nieba mając przedsmak urządzonej uroczystości po przybyciu do portu. Dlatego też szatan wznieca jakie tylko może burze i huragany starając się doprowadzić okręt do katastrofy lub w mniejszej mierze osłabić świętego na tyle ażeby ten przybył do niebiańskiego portu z pustymi rękoma.

2)     Powołanie godne walki.

Oglądając wściekłe napady szatana na nasze duchowe dziedzictwo upewniamy się, że święty powinien walczyć z niesłabnącym uporem. Na zarzuty zasługują cztery kategorie ludzi:

a)     Ci, którzy odwracają się od walki.

Wielu zamiast tego, aby zawojowywać niebo siłą, bardzo mocno powstrzymują siebie przed tym. Ileż to razy Pan ogłaszał: Pokutujcie ponieważ przybliżyło się królestwo niebieskie. Lecz do tej pory miliony ludzi kieruje się do piekła i nie pragnie zawrócić z powrotem. Oni nie chcą świadomie, aby ich nazywano dziećmi Bożymi. Oni uważają zadowolenia z grzechu za skarby nieba a śmierć w grzechach za potrzebę, aby przebaczył Chrystus. Co za bezmyślna pycha. Bezsens  takiego myślenia dobrze ilustruje jeden  historyczny przykład. Kiedy to Cezar  doszedł do władzy, Katon zrozumiał, że jeżeli jemu jest sądzone pozostać żywym, to on będzie się musiał zwrócić do swojego wroga z prośbą o ułaskawienie. Nie chcąc się tak bardzo uniżyć, umyślił popełnić samobójstwo. Kiedy o tym usłyszał Cezar to zawołał: O katonie, dlaczego pozbawiłeś mnie możliwości, abym ze czcią darował ci życie. A czy wielu nie żyje  w taki

…skąpiąc się  aby przedstawić Chrystusowi część zbawienia  swoich dusz. A w jaki inny sposób ty możesz wyjaśnić odrzucenie takiej łaski, grzeszniku? Czyżbyś uważał niebo i wieczne błogosławieństwo za obrzydliwość dla ciebie? Możesz uczciwie powiedzieć, że naprawdę nie pragniesz ich? A więc dlaczego wyrzekasz się ich? W imię miłości Bożej pomyśl co ty czynisz? Ty walczysz przeciwko wiecznemu życiu i tym samym udowadniasz, że jesteś niegodnym. Dz. Ap. 13:46

b) Ci, którzy lekceważą walkę.

Musielibyście porządnie napracować się ażeby znaleźć człowieka, który by się nie radował, że jego dusza będzie zbawiona. Lecz gdzie jest ten chrześcijanin, który by udowodnił powagę swoich zamierzeń zdecydowanym działaniem? Jeżeli chodzi o większość, to jeżeliby do otrzymania życia wiecznego byłoby wystarczającym samo pragnienie, oni by z zadowoleniem weszli do niebiańskich wrót. Jeżeli jednak do tego wymagana jest walka i postawienie wiary ponad wszystko, to oni temu nie wierzą. Bardzo wielu spędza swoje życie bezmyślnie, marzą o tym, ażeby droga do nieba była lżejszą, lecz nie przystępują do działania i nie poszukują łaski koniecznej dla takiego porządku. Oni powinni zrozumieć, że walka za Pana obiecuje wierne zwycięstwo, kiedy walka przeciwko Niemu wieczną porażkę. Cierpienia osądzonych na wieczne meki nasilają się kiedy oni uznają, ze oni utracili Boga i kiedy wspomną Jego środki, które On im proponował dla osiągnięcia wiecznego życia. Kiedy już będzie za późno oni zapragną i będą żałować, że nie przyjęli propozycji Chrystusa.

c) Ci, którzy udają, że walczą.

Mam na myśli tych indywidualistów, którzy bardzo głośno krzyczą z powodu swojej religii, lecz w tajemnicy swoje serca mają skierowane na ziemskie cele. Oni przybierają pozór pobożności, że kierują się do nieba. Lecz ich serca są przepełnione obłudą. Pobożni obłudnicy przypominają orła, który wznosi się ku niebu, lecz jego wzrok skierowany na swojej ofierze na ziemi. Obłudnicy zawsze byli i będą i to często są  ich tłumy, które cisną się w kościele i starają się zmieszać  ze świętymi i prawdziwymi Bożymi. Ich wypowiedzi są bardzo błędne, a ich służba godna jest, aby nią się zachwycano, lecz ich serce przeszyte obłudą. A co najgorsze oni oszukują samych siebie. Świat  może ich mylnie nazywać świętymi, lecz Chrystus wie, że to są diabły. A co Chrystus powiedział do głównego obłudnika Judasza? Czyż nie dwunastu was wybrałem? A jeden z was jest diabłem. Jan 6:70 Naprawdę nie ma diabła bardziej obrzydliwego niż diabeł udający wierzącego, głoszący, modlący. Bóg nieraz pokazywał skrajne niezadowolenie, kiedy Jego tak zwany naród przekształcał się w ośrodek osiągania swoich celów. Bóg jest szczególnie wrażliwy i pociągnie do odpowiedzialności  tych, którzy nadają swoim nieczystym ziemskim pomysłom kształt świętości. On bardzo groźnie ostrzega. I zwrócę… Ezech. 14:8

d) Ci, którzy powstrzymują innych przed walką (aby nie walczyć).

Wśród nich bywają tacy, którzy trudzą się naprowadzaniem. Najpierw robią rozerwanie gdzie można coś zdobyć. Ich  intelekt jest za każdą bezprawną operacją, lecz on sam nigdy nie bierze bezpośredniego udziału w tym przestępstwie, aby nie zaryzykować soją szyją. Diabeł także używa podobnej taktyki, bardzo uważnie przygląda się temu, jak chrześcijanin  żyje, gdzie chodzi, jakie ma towarzystwo, a jakie jego interesuje. A potem obmyśla sposób, aby jego okraść z łaski. I kiedy plan jest już gotowy, to wysyła kogoś, aby wprowadził w życie. W celu kuszenia Joba wysłał jego przyjaciół, a nawet żonę. Dla omamienia Józefa wysłał żonę Potyfara. Przyjacielu mój zapytaj siebie czy nigdy nie byłeś na usługach diabła w tego rodzaju sprawach? A czy u was było dziecko, którego serce bardzo pragnęło Boga i tęskniło za Nim, lecz byłeś całkowicie zajętym i nie miałeś na to czasu, aby uczyć je o drogach Bożych? A obecnie ono już jest dorosłe i teraz ono nie posiada wolnego czasu dla rozmyślania o Chrystusie  i trak samo nie naucza sowich dzieci. A może twoja małżonka lub współmałżonek byli pełni entuzjazmu, lecz życie wśród rozdrażnionych i małodusznych ludzi wygasiły płomienie. A może wy nawzajem gasiliście swoje zapały. A jak wobec tego będzie brzmieć akt oskarżenia kiedy staniecie przed sądem w sądnym dniu. A nie zadawalajcie się tym, że oni odrzucili Chrystusa podobnie jak i wy, a przecież wy także  byliście zagrożeniem dla tych, którzy chcieli toczyć bój o swoją drogę do nieba. A to jest przestępstwo. Bo tym sposobem sami gromadzicie na siebie gniew. Rzym. 2:5

3) Ostrzeżenie dla tych, którzy dążą po niebieską nagrodę.

a) Przy osiąganiu ziemskich celów.

Jeżeli nagrodą, za którą walczycie jest niebo i niebieskie dobra, to wasze serce będzie bogobojnym i to nawet przy każdych czynnościach. Zawsze przyjmujcie miary ostrożności jakie tylko są możliwe ażeby zajmować się sprawami tak jak to jest przyjęte w tym świecie. Bo jeżeli będąc chrześcijaninem przejdziecie na świeckie metody w pogoni za materialnymi dobrami, to będzie was kosztowało utratę bardzo ważnych spraw dotyczących Bożej chwały i błogosławieństwa waszej duszy. Bardzo wielu wiernych Bożych sług odrzuciło bogactwo i sławę z powodu tego, że cena ich była zbyt wysoka. Mojżesz wyrzekł się wszelkich przywilejów dworskich dlatego, ze nie chciał być nazwanym synem córki faraona. Abraham odmówił przyjęcia czegokolwiek z rąk króla Sodomy, a to z powodu, że mogliby jego obwinić o to, że dzięki niemu stał się bogatym. Każde Boże dziecko powinno być sumiennym tak samo. Nigdy nie zapominajcie, ze nie ma czegoś takiego co byłoby warte ustępstw kosztem Bożej chwały albo duchowego pokoju. Prawdziwy święty przejawia pilność w codziennych swoich sprawach, lecz cała jego istota jest skierowana na niebiańską dal. W tym czasie kiedy jego ręce wykonują fizyczną pracę, jego serce i myśli będą zajęte czymś znacznie wyższym, pragnieniem w jaki sposób dogodzić Bogu wzrastając w łasce zbliżywszy się do Chrystusa. W odróżnieniu od niego cielesny człowiek bardzo długi czas spędza w pracy, a następnie do północy rozmyśla jak poprawić swoje osiągnięcia w biznesie. W pracy się poci, a w modlitewnym kąciku ochładza się. Żadna niepogoda nie może powstrzymać jego w pogoni za zakupami. Lecz jeżeli droga do Kościoła staje się oblodzoną, albo następuje ochłodzenie, on stara się, aby go uwolnić od służby. Żadne skrępowanie nie wydaje się jemu zbyt wielkim kiedy on wypycha kieszenie. Lecz kiedy tylko kaznodzieja zatrzyma jego na kilka minut po ustalonym czasie, on już wyraża niezadowolenie. Mówiąc w skrócie: w pracy nie spuszcza wzroku z kasy, w kościele z zegarka. To wszystko, co tu zostało powiedziane do was streszcza się w jednym: Idźcie jak najszybciej do Boga, aby On całkowicie wypełnił wasze serce.

b) Przy korzystaniu z ziemskich dóbr.

Przypuśćmy, że wy staracie się zachować niebieski nastrój w czasie osiągania ziemskich celów. Lecz czy on pozostaje takim samym i w czasie korzystania z tych ziemskich dóbr. Dobry bojownik wykorzysta ziemską godność do niebieskich celów. A jak wy postępujecie z owocami swojej pracy? Czy gromadzicie je dla swojego przetłuszczonego brzucha dla sokołów i hartów, albo dzielicie je z biednymi. Jeżeli jesteście uważnym  członkiem swojej społeczności, to jak wy to wykorzystujecie ku dobru lub ku złu, dla korzystnych lub marnych celów. A czy modlicie się o dobra nie mając na myśli  niebiańskiego celu, a to jest prawie bałwochwalstwo. Ulubiony święty korzystajcie z materialnych dóbr ze świętym strachem ażeby ziemskie nie ograbiło niebieskiego  i mijające radości nie postawiły w stan zagrożenia waszych niebieskich interesów. Jak Job uświęcał swoje dzieci przynosząc ofiarę całopalną ze strachu, ze one mogły zgrzeszyć , tak i chrześcijanie powinni ciągle uświęcać swoje radości modlitwą i w taki sposób nie dając się, aby być złapanym przez nie?

c) Przy ochronie ziemskiej godności.

W ochronie ziemskiej godności chrześcijanin powinien nauczyć się takiej obojętności jaką on przejawia  w posługiwaniu się nimi. Bóg nigdy nie nadzielał nas prawami władania, a po prostu daje nam możliwość korzystania z tego lub innego dobra. I wszystkie one będą pozostawione, kiedy On nas zawoła do domu. Jeżeli Bóg będzie uważał, abyśmy mogli korzystać z nich do tego czasu, to my będziemy dziękować. Jemu za Jego szczodrość, a jeżeli On je zabierze wcześniej mimo to wszystko jedno i tak będziemy Jego błogosławić. Przenosząc Mojżesza do dworu faraona według swojego planu Bóg wcale nie miał zamiaru, aby jego tam pozostawić w ziemskim przepychu i dostatku, cielesne serce uważałoby, że Mojżesz mógłby być bardziej efektywnym pomocnikiem dla swojego narodu będąc sługą faraona i wykorzystując swoje wysokie położenie i wpłynąć na króla, a być może i doszedłby do tronu. Kiedy jednak Mojżesz wyrzekł się swojego uprzywilejowanego położenia, jego wiara i samowyrzeczenie jeszcze bardziej rzuca się w oczy. Dzięki swojej pokornej wierze Mojżesz wyróżniał się takim uznaniem, że jest wspominany w N owym Testamencie. Hebr. 11:24-25 Nieraz Bóg obdarowuje nas dobrami nie tylko dla tego, żebyśmy mieli od czego się wyrzec, lecz abyśmy wyrzekli się tego z powodu Jego miłości i miłości do Niego. A czy Maria mogła znaleźć lepsze miejsce dla swojego drogocennego olejku niż nogi Pana Jezusa. Jaką sprawę przynoszą pewne dywidendy niż wkładanie naszej godności w dzieło Chrystusa. Chrześcijaninie nie trzymaj się tak bardzo mocno swoich ziemskich dóbr, które wielu tak wysoko ocenia. Przygotuj się do tego, ze przyjdzie czas kiedy je trzeba będzie wyrzucić za burtę już przy pierwszym zagrożeniu, aby nie ryzykować rozbiciem wiary. Wy  nie będziecie mogli pracować w imię niebieskich dóbr, jeżeli wasze ręce są przeciążone są ziemskimi sprawami. Jeżeli wy nie zbawicie czegoś, to na samym końcu, to to będzie wasza dusza, wasze pragnienie do Chrystusa, do nieba. Jeżeli was jest sądzone, aby utracić ziemski majątek, to wszystko jedno będziecie mieli prawo p[powiedzieć wraz z Jakubem: Gdyż Bóg był mi łaskawy i mam wszystko. Rodz. 33:11

4) O bezmyślnej pogoni za ziemskimi dobrami.

a) Ziemskie dobra zbyteczne.

Rzecz zjawia się niezastąpioną jeżeli jej nie można zamienić na żadna inną. Chociaż szatan często upewnia nas w czymś odwrotnym, ale nie istnieje taka rzecz jakiej by nie mógł dać  Chrystus, gdyby u nas ją zabrali. Na niebie będzie światłość, lecz nie będzie tam słońca. Przepyszny pokarm, lecz nie będzie tam mięsa. Szlachetny ubiór, lecz nie będzie odzieży. W niczym tam nie będzie niedostatku. Żadnej ziemskiej rzeczy spośród cenionych przez nas tak wysoko, tam nie będzie. Lecz nam nie potrzeba oczekiwać na niebo ażeby otrzymać nagrodę. Bardzo możliwe, że wy cierpicie fizycznie, a to odbiera wam wasze zdrowie. Bóg da wam większe pocieszenie niż gdybyście byli zdrowi. Bardzo możliwe, że jesteście nieznacznym według ziemskich miar, człowiekiem tak że nawet nikt nie podejrzewa o waszym istnieniu, lecz nie patrząc na zapomnienie w niebie wy możecie posługiwać się świetlistą reputacją i to dzięki swojej wierze. Bardzo możliwe, że jesteście tak bardzo biedni, ż4 nie macie ani grosza w kieszeni. Bóg może ubogacić was Swoją łaską. Pamiętajcie, że Paweł pisał do Tymoteusza: I w rzeczywistości pobożność jest wielkim zyskiem… 1Tym. 6:6 Przypuśćmy, że umieracie w ubóstwie. Ale jakie to ma znaczenie? Niebo i niebieskie dobra to jest to czego jest niemożliwym, aby można je było zastąpić lub zamienić na coś innego. Nie pozwalajcie szatanowi, aby was odciągnął swoimi zdradliwymi iluzjami. Szatan przy tym wkłada swoją drugą rękę do waszych skarbów kradnąc to, co nie można wynagrodzić. Być zbawionym jest ważniejszym niż żyć będąc skazanym na przebywanie w piekle.

b) Ziemskie dobra ułudą.

Obojętnie jak bardzo szczerze byście się starali zdobyć materialne dobra, to nie ma żadnej gwarancji, że wywalczycie postęp. Nikt jeszcze nie obmyślił bezgrzesznego sposobu zdobywania bogactwa. Jak nielicznymi są ci, którym udaje się wygrać nagrodę w tej ziemskiej loterii. Dla większości nie pozostało niczego więcej prócz rozczarowania i gorzkiego wspomnienia o swojej daremnej pracy. Co dotyczy nieba i niebieskich skarbów, to sposób ich osiągania został w sposób jasno wyłożony w Biblii. Tym, którzy trzymać się będą tych zasad. Gal. 6:16 I jeżeli ktoś poszukuje niebieskich skarbów, lecz nie otrzymuje ich, to tylko dlatego, że nie przestrzega tego, co mówi o tym Boży przepis. Lecz jeżeli wy chcecie nieba, lecz nie rozstajecie się ze swoimi grzechami, to nie miejcie nadziei na postęp. Dlatego powinniście wybrać coś jednego. Jeżeli wy nie rozstaniecie  się z grzechami, to Bóg będzie musiał was pozostawić. Jeżeli wy chcecie nieba, lecz wy chcecie je kupić swoją sprawiedliwością, to wam zabraknie pieniędzy, aby za nie zapłacić. Upodabniacie się do krewnego z Księgi Rut, który chciał kupić pole Elimelecha, lecz nie chciał wziąć za żonę Rut tak jak tego wymagało Prawo. 4:2-4 Całe dobro jakie wy czynicie, wszystkie obowiązki, które wypełniacie są dobre, jeżeli to są przejawy miłości, które prowadzą do pokuty. I jeżeli wy je  proponujecie w charakterze zapłaty za niebo, Bóg nie będzie chciał, aby mieć z wami do czynienia. Powinniście się połączyć z Chrystusem i tylko z Nim, bo inaczej wasza transakcja nie będzie miała jakiegokolwiek znaczenia. A w jaki sposób wy możecie uwiarygodnić się w tym, że zdobędziecie niebo i życie wieczne? Tylko upewniając się i wyrzekając się wszelkich wad odrzucając wszelką wiarę w osobistą sprawiedliwość po czym idźcie do Chrystusa i stańcie przed Nim ze swoją potrzebą zbawienia. Dążcie do Niego z całej siły. On już stoi u drzwi naszego serca i wzywa nas po imieniu i obiecuje, że nie wygoni tego kto przychodzi do Niego ze skruszonym  sercem. I wtedy nie patrząc na to, ze wy po staremu żyjecie na ziemi wasza pewność w wieczne życie będzie tak niewątpliwa dosłownie tak jakbyście już osiedlili się w niebieskim mieście. Jak smutnym jest, ze tylko niewielu jest gotowych zmienić złudne nadzieje swojego życia na obietnice nieba. A czym to można wyjaśnić i upewnić się w tym, co mówi Pismo. Niech Bóg otworzy oczy niewierzącemu światu ażeby ludzie zobaczyli, że duchowe rzeczywistości, to nie jest wymysł, a realność. Wiara i tylko wiara może uczynić niewidoczne widocznym.

c) Niepewność ziemskich dóbr.

Nawet jeżeli Bóg błogosławił was bogactwem i obecnie wy możecie być bogatymi, a już jutro biedakami. Wy możecie kłaść się spać z dobrym zdrowiem, lecz niebawem zachorujecie lub umrzecie przed świtem. Czy jesteście w stanie przyjąć miarę gwarancji, aby to nie nastąpiło, to co zniszczyłoby wasze szczęście. Możecie stać się wystarczająco bogatymi, aby kupić dobre zdrowie, albo chociażby jeden dzień przedłużyć okres swojego życia. Ludzkość według Pisma jest podobną do oceanu. Królowie i rządcy zasiadają na tronach, na powierzchni tego oceanu. Jak okręt na wodach ich życie jest utrzymywane przez życzliwość wielu ludzi. O jakim bezpieczeństwie można mówić pływając po falach. I nawet jeżeli on i są unoszeni p[od niebiosa to tylko dlatego, ażeby ponownie wpaść w odmęt fal. Dawid wiedział jak niestałe ludzkie przywiązanie. My mamy dziesięć udziałów w królu mówili izraelici 2Sam 19:43 Ale już w następnym wierszu  cały bieg się zmienia i słyszymy: My nie mamy udziału w Dawidzie 2Sam 20:1 I tak Dawidem fale rzucały, raz do góry, raz na dół i to wciągu jednego oddechu. Lecz niebieskie królestwo nie może być zachwiane Chrystus to jest stały udział i nie podlega zmianie. Jego dobroć i pocieszenie – to są pewne wody doprowadzające do wiecznego życia. Śpiew tych, którzy karmili chciwość szybko się zakończył, a skała, która napoiła ich wiarę towarzyszyła im ciągle. A tą skałą był Chrystus. Wy możecie utracić na ziemi każdą nadzieję włączyć w to rodzinę i przyjaciół, lecz jeżeli wasze skarby są przechowywane w Chrystusie, to my jesteśmy bogaczami. Chrystus przyjdzie do was w najbardziej ciężkim czasie z pokojem i obietnicą. Nie bójcie się ani śmierci, ani diabła, bo Ja będę z tobą do  twojego ostatniego tchnienia. Moi aniołowie oczekują wraz ze Mną, kiedy tylko twoja dusza opuści ciało, oni przyniosą ją do nieba i położą na serce Mojej miłości. I wtedy Ja napełnię ją wieczną miłością i radością ze względu na ciebie.

d) Ziemskie dobra nie przynoszą zadowolenia.

Obojętnie ile byśmy nie mieli takich dóbr na tym świecie to i tak będzie nam zawsze mało. Bogactwo bardzo często przynosi człowiekowi nieszczęście, a zadowolenia nie ma wcale. Jak głupim jest liczyć, że to jest możliwym. Nasz duch jest bezcielesnym jego nie zadowala chwilowe ciała. Przedmioty naszych ziemskich rządz są zupełnie na niższym poziomie niż cielesna natura. Dlatego też jeżeli my chcemy być szczęśliwymi, to musimy patrzeć o wiele dalej na Samego Boga, Ojca duchów. Godność, którą nam pozwala mieć Bóg przeznaczona jest abyśmy z niej korzystali, a nie abyśmy się nią rozkoszowali. Usiłowanie, aby wydusić z tego, to czego tam nie było, to przede wszystkim niepotrzebne zajęcie. Krowa jeżeli ją spokojnie doją daje smaczne, pożywne i odświeżające mleko. Jeżeli zaczynamy ściskać jej wymię coraz silniej i silniej, to wcale nie podniesiemy przez to jakości mleka. My nie osiągamy korzyści z materialnych dóbr oczekując od nich zbyt wiele. Ci, którzy starają się szczególnie gorliwie, aby sobie dostarczyć tak wiele zadowolenia i korzyści z ziemskich dóbr zawsze znajdują w nich najmniej zadowolenia. Wszystkich tych rozczarowań można byłoby uniknąć gdybyśmy odwrócili się od ziemskich uciech i zaczęli szukać szczęścia w Chrystusie. Oto na co wy możecie liczyć jeżeli będziecie postępować w taki sposób. Po pierwsze: odejdzie poczucie winy za wasze grzechy. A wina jest taką drzazgą, która przeszkadza ciągle naszej radości. Kiedy Chrystus przebacza nasze grzechy, to On odejmuje i poczucie winy. Po drugie: wasza natura zostanie odnowiona i uświęcona. Świętość jest to powrót człowieka do takiego zdrowego stanu, który wyznaczył jemu Bóg przy stworzeniu. Człowiek może czuć się bardzo lekko, nawet lżejszym niż wtedy kiedy on jest zdrowy. Po trzecie: wy będziecie przyjęci do Bożej rodziny. Bez wątpienia to nie może uszczęśliwić was, stać się  synem lub córką tak potężnego króla. Po czwarte: otrzymacie wieczne dziedzictwo z Chrystusem. My jeszcze nie możemy dosięgnąć sensu takiego stanu z punktu widzenia wiecznej radości. Nasza obecna wyobraźnia o niebie przypomina nam niebo nie więcej niż płótno malarskie z wyrysowanym słońcem, które ma nam przypomina  światło na nieboskłonie. Lecz my możemy ufać obietnicy o tym, co zostało przygotowane dla nas przez Boga, a które przewyższa wszystkie nasze oczekiwania Izaj. 64: 4, 1Kor. 2:9

5) Końcowe słowo o naszej niebiańskiej nagrodzie.

Określcie dlaczego wy jesteście bardziej oddani – ziemskiemu lub niebiańskiemu dobru ponieważ nie jest możliwym, aby osiągnąć jedno i drugie. Ziemskie dobra – to nic innego jak tylko pomyje, które nie tylko sycą, lecz odbierają apetyt i ustaje pragnienie do jedzenia tego, co mogłoby nasycić tego kto zepsuł smak podobnymi pomyjami. Tylko wtedy kiedy wy zrozumiecie tak jak marnotrawny syn i przyjdziecie, i wejrzycie sami w siebie, że niebieski pokarm jest smaczniejszy i pożywniejszy niż korzonki, a dom Ojca jest nieporównywalny od zagrody dla świń. Jeżeli chcecie otrzymać niebo, to powinniście przyjąć Chrystusa, który jest wszystkim we wszystkim. 1Kor. 15:28 A jeżeli wy przyjmiecie Chrystusa, to powinniście przyjąć Jego służbę i Jego ofiarę. Bez świętości nie ma błogosławieństwa. Przyjmijcie wszystko albo nie przyjmujcie niczego. Świętość i błogosławieństwo można porównać z dwoma siostrami Leą i Rachelą. Na pierwszy wygląd błogosławieństwo podobne jest do Racheli i wydaje się bardziej pożądanym i nawet cielesne serce może je polubić. Lecz świętość podobna jest do Lei, a jest to starsza siostra i także nie mniej piękna, chociaż w tym życiu jest przedstawiana w niezbyt sprzyjającym świetle, jej oczy poczerwieniały od łez pokuty, oblicze ze zmarszczkami pokory. Prawo nieba ogłasza: młodsza siostra nie może być wydana wcześniej niż starsza. My nie otrzymamy pięknej Racheli – niebo i błogosławieństwo – dopóki nie przyjmiemy Lei – świętości i nie włożymy na siebie związany z obowiązkiem pokuty i pokory. Wy chcecie żyć według tego prawa, to poślubcie więc Chrystusa i Jego łaskę a następnie przejdźcie kurs uczniostwa i pokuszenia radości i smutku. Musicie znieść gorąco pierwszego i chłód drugiego. Jeżeli będziecie cierpliwymi, to w końcu piękna siostra będzie wam oddana. A to jest jedyna droga do zawojowania niebiańskiej nagrody.

 

CZĘŚĆ CZWARTA

Zasada, reguła trzecia: Powtórne wezwanie do wzięcia oręża

Dlatego weźcie cała zbroję Bożą abyście mogli

stawić opór w dniu złym i dokonawszy

wszystkiego ostać się. Efez. 6:13

I

Wezwanie i jego znaczenie

 

Z tego wynika wyraźnie, że słowa apostoła: …weźcie całą zbroję… są powtarzane i w 11 wersecie. Przywdziejcie całą zbroję Bożą. Bez wątpienia Paweł wykorzystuje powtarzając dwukrotnie chcąc podkreślić swoją myśl. W poprzedniej wypowiedzi 12w. przedstawia  podobną opinię sił diabła i odsłania jego nienawistne zamysły przeciwko  świętym. I oto daje sygnał do bitwy nawołując: Do oręża! Do oręża! Jeżeli przyjrzymy się temu wersetowi to otworzy się przed wami nowy aspekt prawdy. Po pierwsze: osądzimy dlaczego apostoł uważał za konieczne powtórzyć to wezwanie. Po drugie: rozważmy, do jakiego rezultatu to doprowadzi: abyście mogli stawić opór w dniu złym, ażebyście byli w stanie potykać się i dokonawszy wszystkiego ostać się, to jest abyście byli w stanie ostać się.

Uwaga pierwsza: znaczenie powtórnego ostrzeżenia.

Kiedy wasze dziecko wyrasta na tyle, że już może samo przechodzić przez ulicę, to wy pozwalacie jemu samemu  wychodzić dla zabawy i jemu machacie ręką zapominając o ostrożności. O, nie! Wy będziecie znów i znów powtarzać o konieczności bycia ostrożnym przed wypadkiem. Paweł bardzo dobrze wiedział jakie niebezpieczeństwo czai się przed nowo nawróconym. On bardzo pragnął widzieć ich uzbrojonymi, ale także i świadomymi o grożącym im niebezpieczeństwie. Prawdziwa potrzeba przypominania: przywdziejcie , wynika z samej głębi jego przekonania, że Boża zbroja jest ich jedyną nadzieją. Pawła można porównać do sumiennego pracownika, który kilkoma uderzeniami młotka wbija gwóźdź aż po samą główkę zanim zacznie wbijać następny. Zbyt wielu kaznodziei przypomina nam stolarzy, którzy chcą jak najszybciej zakończyć swoją pracę i wykorzystuje dla umocnienia nóg stolika zamiast wkrętów gwoździe. Oni bardzo szybko kończą swoją pracę, lecz jak  długo taki stolik zbity gwoździami wytrzyma. Niecierpliwy kaznodzieja nie zdąży jeszcze umocować jednej prawdy, a już przechodzi do drugiej. I gdyby on odnosił się do swoich słuchaczy czulej, to oni by zrozumieli o wiele łatwiej, to co jest im przekazywane niż wbijanie im na siłę do głów. A wielu z was jest w swoich stosunkach duchowych to trawdogłowi . ażeby prawda mogła dotrzeć do ich głów, to musi być wbijana i to przez kilka uderzeń. Prócz tego my całkowicie zapominamy, te prawdy, które są całkowicie prostymi i nie przysypanymi różnymi drobiazgami. Przychodząc do sklepu po odzież, szybko dokonam zakupu jeżeli sprzedawca zaproponuje mi do wyboru nie wiele rzeczy. A gdyby on ze wszystkich półek pozbierał wszystko, co jest i ułożył to przede mną, to byłbym tym wszystkim zmieszany i nie mógłbym w krótkim czasie cokolwiek wybrać. Jest o wiele lepiej znać pewną prawdę aniżeli nasłuchać się o wszystkim, lecz nie rozumieć ani jednej zasady.

  1. Nienaruszalne prawdy.

Kaznodzieja nie powinien prosić o przebaczenie za to, że on znów powtarza jedną i tą samą prawdę. Paweł mówi: Pisać wam o tym samym… Filip. 3:1 Należy regularnie głosić z kazalnicy trzy rodzaje  prawd.

  1. Ważniejsze fundamentalne prawdy.

A to są prawdy, które powinni znać i w które powinni wierzyć w imię zbawienia wszyscy chrześcijanie ponieważ na tych prawdach utrzymuje się całe chrześcijaństwo. Fundamentalne prawdy Ewangelii są to drogowe znaki, które zabezpieczają nasze bezpieczeństwo w granicach ustanowionych przez Boga. Przedstawcie sobie, że wasz dziadek uprawiał pole, które było w swoim czasie dokładnie zmierzone. On był tam kiedy mierzono i wbijano pale. On tak dokładnie znał swoje granice, że mógł z zamkniętymi oczami obejść swoje granice i pokazać komuś z rodziny kto był tym zainteresowany gdzie i jak to jest wyznaczone. I tak mijały lata, pala spróchniały, inne znaki zatarły się zmyte przez deszcze. I tak dziadek umarł i to pozostawił wam. Lecz nie uczciwy sąsiad twierdzi, że ta cała ziemia należy do niego i jako potwierdzenie tego pokazuje wam pszenicę, która już dojrzewa, a którą on zasiał na tym polu. I wy odkrywacie, że prawo do tej ziemi utraciliście, bo plan i opis utraciliście. A w jaki sposób będziecie mogli udowodnić swoje prawo w sądzie skoro żadnych dowodów nie posiadacie. Wy utraciliście swoje prawo, swoją własność, swoje dziedzictwo, wy nie wiecie gdzie się zaczyna wasze pole, a gdzie się kończy, a zaczyna się ziemia sąsiada. Religijna analogia jest taka: Każda fundamentalna prawda posiada jakiegoś tam nieuczciwego sąsiada (to jest herezje), które zdradzają chęć zasiania nasionami fałszu ziemię Bożego Słowa i oszukać świętych. W ostatnich latach duch zabłądzenia tak głęboko wniknął na terytorium prawdy właśnie z tej przyczyny, że kapłani nie obchodzą z członkami granic Ewangelii  i nie zapoznają ich z fundamentalnymi prawdami. W naszej religii jest prosty pokarm i przedmioty rozkoszy, tak jak i w domach. Rozkoszne przedmioty i piękne dzięki, którym nasz zwyczajny pokarm jest smaczniejszy, lecz one bardzo szybko tracą swój pociągający wygląd jeżeli nasze podstawowe potrzeby nie otrzymują zaspokojenia. Jaki zadowolenie z porcelanowych talerzyków jeżeli nie macie co na nich położyć? Jaki pożytek z pożytek w paradzie z jedwabnej koszuli zimą jeżeli wy nie macie na wierzchu ciepłego palta.

2) Niezabezpieczone prawdy.

Kaznodzieja powinien nauczać nie tylko fundamentalnych prawd, lecz także i tych pod które podkopuje  się szatan, a on to zauważył. Zazwyczaj są to zalecenia Boga, a które to mogą powodować wśród chrześcijan sprzeczne poglądy. Ażeby wyjaśnić jakie doktryny podlegają w społeczności największym atakom. Pastor powinien nauczać swoich parafian z takim zapałem z jakim on studiuje książki w swojej bibliotece. Ten czuły list Pawła pozwala nam domyślać się, że on bardzo często obchodził granice młodego zboru przeglądając czy na jego terytorium nie wdziera się zabłądzenie. I kiedy on dostrzegł, że do zboru w Galatach wdarli się fałszywi apostołowie, którzy znów zaczęli głosić ustawy zakonu, to z jaką natarczywością on zaczyna wpajać do głów Galackich wierzących ewangeliczną prawdę o usprawiedliwieniu wiarą. A kiedy do niego doszły wieści o podziałach wśród Koryntian, czyż on od razu nie odpowiada na to wezwaniem do miłości. Pastorze twoja trzoda może być zatrwożona i żali się że trzymasz j ą na jednym skrawku łąki i poświęcasz twoje kazanie tylko jednemu grzechowi, lecz jeżeli oni oddalają się od Pasterza to jest ich wina, a nie wasza. Jak można krzyczeć na psa za to, że on szczeka jeżeli wilk znajduje się blisko owczarni. Jeżeli wy chcecie wzrastać na podobieństwo Chrystusa, to nie  proście o kaznodzieję, który będzie zabawiał was swoimi kazaniami  każdej niedzieli. Proście o człowieka, który będzie  bezkompromisowo napominać i obnażać grzech i utwierdza c prawdę a ż jego słuchacze zaczną pokutować i wyrzekną się swoich nieczystych dróg.

3) Praktyczne prawdy.

A to są zasady podobne do chleba i soli. Obojętnie jakie dania by nie znajdowały się na stole, one obowiązkowo znajdują się na każdej uczcie Piotr mówi o nich: Dlatego zamierzam zawsze przypominać. 2Piotr 1:12 On miał na myśli te zasady, które powinniśmy znać, ażeby żyć podobnie jak Chrystus każdego dnia. A was nie powinno męczyć wysłuchiwanie praktycznych prawd. Kiedy człowiek traci smak do mięsa i owoców i nie chce niczego innego jeść prócz sera, to my rozumiemy, że u niego w organizmie nastąpił poważny rozstrój. Jak bardzo smutnym jest to, ze nasz wiek tak daleko odszedł w tym duchowym niedomaganiu, które odbiera nam duchowy apetyt, a chcemy tylko jeść słodkie rzeczy. Wszystko staje się scukrzone. I jeżeli wy miłujecie Boga i Jego prawdę , to z radością przyjmujecie naukę, która zaopatruje was we wszystko, co jest potrzebne w celu wykonania pracy, do której powołał was Bóg. nauka o wierze i pokucie zasługuje na to, ażeby ją głosić i słuchać do końca życia. Kłótnie z kapłanem, że on znów i znów głosi wiarę i pokutę jest bezsensownym jak spieranie się z Bogiem z powodu tego, ze do nieba prowadzi tylko jedna droga. I zarówno młodzieńcy w Chrystusie, jak i dojrzali chrześcijanie potrzebują tej prawdy. Gdyby wasze serce było pokorne, a smak zachęcający do duchowego pokarmu, to stare prawdy brzmiałyby jak nowe za każdym razem kiedy je słuchacie. Święci na niebie czerpią swoje wino radości z jednego źródła, Chrystusa. Lecz to wino nigdy nie jest dla nich nudne. Bóg, jedyny przedmiot, którym oni sycą swoje dusze i On im nigdy się nie przejada. I tak będzie przez całą wieczność. Jak my możemy męczyć się tym, co mówi Bóg o Jego miłości. Po tym wszystkim co powiedziano pozwólcie mi wyjaśnić jeszcze jeden moment. Stanowczo odrzucam usprawiedliwienie jakiegoś tam niedbałego sługi Ewangelii, który zagłusza swój talent przez próżność, lub zakopał go w ziemi i bawi się przez okrągłą dobę. Taki kapłan nie ma czego szukać w zborze bo cóż on może dla swojego stada dać w dniu Pańskim prócz jednego lub dwóch zapleśniałych chlebów przygotowanych bardzo wiele lat temu. A takie coś nie może być zaliczone do dobrej służby. Tak dla nas jest koniecznym wysłuchiwanie starych prawd, ale to wcale nie oznacza, że my nie powinniśmy słuchać czegoś nowego. Jeżeli kapłan nie pracuje i nie modli się,  swoją wiedzę i mądrość, aby uzupełnić to on jest najuboższym złodziejem w mieście. Dla człowieka, któremu powierzono troskę o sierotę jest niewybaczalnym pozostawienie kapitału dziecka w bezczynności dlatego, że jemu nie chce się umieścić pieniędzy na procent. A jeszcze większemu osądzeniu powoduje kaznodzieja nie wykorzystujący swoich darów, które b ym nazwał kapitałem jego owiec mających potrzebę w umieszczeniu go ku dobru ich dusz. Biada Bożemu człowiekowi, który spędza swoje dni bez pożytku na jakiś tam rozrywkach albo na rozmyślaniu w jaki sposób napełnić swoje kieszenie, a nie o tym jak pomnożyć dary na korzyść owczarni.

Uwaga druga: Konieczność przeglądu  i naprawy waszych dobroczynnych cnót.

Druga uwaga dotycząca powtórnego wezwania Pawła Efez. 6:13 opartego na czasowniku, który nie tylko oznacza „przyjęcie ponownie” Innymi słowy „odnaleźć to co było utracone albo podjąć pracę, która do tego czasu była zaniedbana albo zapomniana. Biorąc pod uwagę to, że Paweł adresuje swój list głównie do chrześcijan w Efezie, my możemy założyć, że mówiąc o konieczności przyjęcia zbroi, on nie miał na myśli nawrócenia do wiary. To już oni uczynili. Najpewniej Paweł nawołuje ich, aby solidnie dopięli zbroję w tych miejscach gdzie ona się poluzowała i aby osłonić wszystkie miejsca w ich cnotach.

  1. W jakim celu wasze cnoty mają być utrzymywane w należytym stanie.

A kto nosi rynsztunek w pokojowym czasie. On jest przeznaczony dla tych, którzy idą do bitwy. Nie myślcie, że proste odzienie w Bożą łaskę zmusi waszego wroga do ucieczki ze strachu. Demonstracja siły wcale nie wywołuje na nim wrażenia. Lecz odwrotnie już sam widok Bożego rynsztunku dla tego, aby był widocznym jest niedostatecznym on powinien być dopasowany wszędzie. On działa na szatana tak jak rozwinięty czerwony sztandar. Szatan wzywa nas nie dla żartów, a to jest wojna nie na życie, a na śmierć. Jeżeli wy nie wierzycie, to popatrzcie jak on postępował w przeszłości z Bożymi sługami. Narzucał się on z całej swojej siły na wielu świętych. On podziurawił ich rynsztunek do takiego stopnia, że Boża  łaska stała się nierozpoznana wolną. Wszystko to on czyni jeżeli zaskoczy świętego. A czy wy pamiętacie, co Bóg uczynił z Jakubem, kiedy ten nie zapiął pasa prawdy i uczciwości i posłużył się chytrością w celu otrzymania ojcowskiego błogosławieństwa. On otrzymał błogosławieństwo, lecz Laban jemu zapłacił taką samą monetą zamieniając Rachelę na Leę. Pomyślcie ile cierpień by mógł on ominąć gdyby jego wszystkie części rynsztunku byłyby odpowiednio dopięte. A jakiemu rozbiciu został poddany Dawid, kiedy zdjął napierśnik w epizodzie z Uriaszem . on otrzymał śmiertelne okaleczenie, ponieważ wystrzał trafił w samo serce. Jonasz, kiedy to jego Bóg chciał wysłać do Niniwy został zamknięty bez trzewików. A pod tym rozumiem, że jemu brakowało gotowości, być obutym  oznacza pozostawać w gotowości i iść już na pierwsze wezwanie. Albo jeżeli przeczytamy historię Hiskiasza. Jego hełm nadziei został zbity na bok i otrzymał wgniecenie i wtedy on zawołał: Już nie ujrzę Pana w krainie żyjących. Izaj. 38:11 Nawet u Abrahama  był moment kiedy to miała dostęp niewiara i wątpliwość, które to w tajemny sposób przedostawały się przez jakieś tam przerdzewiałe miejsce na zbroi jego cnót. Ta wojna skierowana jest na wzajemne duchowe zniszczenie. Albo wy zniszczycie siły diabelskie będąc obleczeni w pełny rynsztunek Boży, albo szatan zniszczy was. Wielcy święci wszystkich wieków poddani byli doświadczeniom i przechodzili przez ogień doświadczeń i pokuszeń. I wszyscy byli tym ogniem opaleni jeśli szatan znajdował choćby maleńką szczelinkę w zbroi Bożej w ich rynsztunku. Nie lekceważcie prawdy sprawiedliwości, która była niejednokrotnie potwierdzona przez historię. Szatan ob. serwuje i czeka czy wcześniej lub później on zastanie was w takim momencie, kiedy odłożycie na bok tą lub inną cnotę i wtedy on przystąpi do ataku. Czas naprężonej bitwy, to jest czas kiedy to wam będzie potrzebne całe wasze zdecydowanie, ażeby przeprowadzić całe swoje oręże do stanu gotowości i to uczynić bardzo szybko. Nie wpadajcie w smutek i nie poddawajcie się. Chrystus pierwszorzędny majster, On naprawi wszystko to, co uległo złamaniu.

  1. Kto toleruje zło kiedy wasza łaska słabnie.

Kiedy wy tracicie łaskę, to wtedy to odbija się nie tylko na was osobiście, ale także i na tych, którzy są wokół was, a także i włączając w to Boga. Zechciejcie rozważyć następstwa do których mogą doprowadzić wasze duchowe szczęście.

1)      Wy przyczyniacie zło Bogu.

Cześć Boża zależna jest od waszych cnót. Od cnót świętych o wiele więcej niż od czegoś drugiego. Nawet największe przestępstwa świata nie kompromitują jego tak jak to czyni lekkomyślny postępek świętego. Kiedy ludzie tego świata wykorzystują możliwości, które dał im Bóg, aby podnieść swoje bankowe rachunki, oni kradną u Niego naftę, len i wełnę. Kiedy chrześcijanin nadużywa albo lekceważy swoją łaskę, on kradnie Bożą chwałę. Przypuśćmy, aby Boża chwała wypływała przez wierzch waszych cnót, a to jest poważne przestępstwo. On świadczy o całkowitej obojętności do Bożej woli. Bóg pragnie, aby wasze postępowanie i zachowanie nie pomniejszało, a pomnażało Jego sławę. Przedstawcie, że ktoś odjeżdżając powierzył jednemu człowiekowi swoje pieniądze, a innemu swoje dzieci. Co więc przyczyni więcej goryczy jemu po powrocie – czy bezmyślne tracenie pieniędzy, albo może lekceważenie i obrażanie jego dzieci. A przecież Boża łaska to jest dziecko wewnątrz was nowe stworzenie w Chrystusie. Jeżeli ono cierpi z powodu waszego zaniedbania, to rani Boże serce silniej aniżeli przestępstwa obojętnie jakiego człowieka, dlatego, że jemu nigdy Bóg nie powierzył takiego drogocennego daru, jaki On wam dał.

2)     Wy przyczyniacie zło innym chrześcijanom lekceważąc naprawę swojej podziurawionej zbroi.

Kiedy w ludziach, w ich organizmie choruje jeden organ, to ma wpływ na całą resztę. To prawo pozostaje w sile i może być stosowane do duchowego ciała. 1Kor. 12:26 Kiedy my lekceważymy Boże przykazania(w rezultacie czego pomniejsza się nasza łaska) my wykazujemy obojętność w stosunku do całej społeczności wierzących. Nam zostało nakazane abyśmy miłowali jeden drugiego. 2Jan 5w. I tak my demonstrujemy podporządkowanie temu przykazaniu. w następnym wersecie Jan mówi nam: A to jest miłość… 6w. Pomiędzy łaską a grzesznością jest przyczyną – śledząca łaska. A tam gdzie pomniejsza się łaska, wzrasta grzeszność.

3)     Wy wyrządzacie sobie zło.

Jeżeli wy zauważacie, że Bożą łaska znajdująca się w was zaczyna skłaniać się ku gorszemu, lecz wy niczego nie podejmujecie, aby temu zapobiec i powstrzymać ten proces i powrócić do poprzedniego stanu, to na pewno będziecie ukarani za swoją lekkomyślność. Chrześcijanin tracący łaskę jest wątpliwym chrześcijaninem. Wasza łaska podobna jest do drzewa, dopóki z nim wszystko jest w porządku, ono nie przestaje rosnąć. Kiedy zaczyna więdnąć i usychać to wy rozumiecie, że z nim coś jest nie tak. A szatan od razu zauważa pierwsze oznaki upadku wiary. Wasze osłabienie czyni was nadzwyczaj chłodnymi i chłonnymi na jego kłamstwa. A oto co on wam mówi: Gdybyś rzeczyw2iście był chrześcijaninem, to byś wzrastał, bo prawdziwi święci przechodzą z siły do siły, a ty zmierzasz od siły do słabości. Ty mówisz, że jesteś zbawiony, a dlaczego więc jesteś tak daleko od Boga teraz niż kiedyś, kiedy się nawróciłeś. W słowach szatana jest zawarta część prawdy. Kiedy wasze cnoty znajdują się w stanie upadku, to wy rzeczywiście zaczynacie wątpić w realność swojego zbawienia. Przedstawcie sobie, że otrzymaliście dziedzictwo dzięki temu, że staliście się opiekunami dziecka, które w razie śmierci tego dziecka zostanie wam odjęte. Nie mam wątpliwości, że takie dziecko będzie otoczone szczególna opieką. Wy na pewno będziecie mieć ciągle jego na uwadze i już najmniejsze niedomagania zmuszą was do biegnięcia do lekarza. A jedynym tym, co daje wam prawo do niebiańskiego dziedzictwa – to jest dziecko łaski, które zamieszkuje w was, kiedy my przyjmujemy Chrystusa jako Zbawiciela i Pana. Dlatego kiedy dziecko łaski choruje lub słabnie to powinniśmy czynić wszystko, co tylko możemy, aby ono wyzdrowiało. Jeżeli Boża łaska wewnątrz was jest słaba i chora, to wy znajdziecie bardzo mało radości w obecnym i przyszłym życiu. Człowiek z chroniczna chorobą nie otrzymuje od niczego zadowolenia. Jedzenie wydaje się jemu bez smaku, jego sen niespokojny, nie ma sił do pracy, a nawet na rozrywki. Jeżeli obraz Chrystusa w naszej duszy został zaciemniony, to wy jesteście chronicznie chorzy. Nie odczuwacie słodyczy obietnic Jego i nie znajdujecie w Nim odpocznienia. Wszystko z ogromnym trudem przystępuje do swoich obowiązków, wątpiąc, że u was wystarczy sił wypełnienie ich do końca. A wasze nieszczęsne serce lamentuje, że wy zmuszacie jego do niesienia brzemiona ponad siły. Jak przykro, że nasza beztroska tak często daje szatanowi pierwszeństwo. Swoim duchowym samozadowoleniem my sami dajemy dowody, które on wykorzysta dla postanowienia naszego zbawienia pod pytanie. Ale jak słodkim jest ta obietnica naszej wiary, kiedy ona jest czynna i energiczną. Jakim lekkim wydaje się brzemię kiedy chrześcijanina nie męczy poczucie winy, a jego siły nie są podkopywane przez ubytek łaski. Kiedy wasze stosunki z Chrystusem zbudowane są prawidłowo, wy i wasi bracia i siostry w Chrystusie korzystając z różnego błogosławieństwa, a wasz Ojciec Niebieski uwielbiony.

  1. A w jaki sposób poznać czy zmniejsza się wasza łaska?

Pokazując, dlaczego chrześcijanin powinien włożyć cały wysiłek dla ustanowienia i podniesienia swoich słabszych cnót będę chciał dać niektóre rekomendacje po odkryciu tego duchowego nieporządku z powodu rany. Jak w wypadku z innymi chorobami, zanim zauważycie przyczynę, to po odkryciu będziecie mogli przeprowadzić leczenie.

1)      Oszukańcze symptomy.

Zanim my dojdziemy do głównej przyczyny pozwólcie uprzedzić was o niektórych oszukańczych symptomach, które mogą zmusić was do myślenia jakoby wasza łaska znajdowała się w stanie upadku.

a)     Wzrastające odczucie grzeszności.

Chrześcijaninie nie myślcie, że wasza łaska stała się słabsza jeżeli wami owładnęło odczucie osobistej grzeszności. A to jest rozprzestrzeniony błąd często przyczynia świętemu wiele cierpień. Zupełnie nieoczekiwanie on zaczyna ostro poznawać pychę, obłudę lub inne grzechy, które jak jemy wydaje się obrzydliwymi wrzodami dojrzałymi na jego naturze. Widok tych grzechów doprowadza do zgrozy. Szatan rozdyma uczucie winy i już wkrótce czuje się prawie zupełnie rozkruszonym, męczącym gryzieniem sumienia. Jeżeli to ma miejsce z wami pozwólcie, żer was zapytam: Czy czasami nie jest tak, że grzech obciążający wasze sumienie towarzyszył wam przez lata, lecz wyście do tej pory jego nie zauważyli. I jeżeli jest tak to radujcie się że wasza łaska  nie zawiodła, a kwitnie i zagłusza jakiś chwast, który został już dawno zasiany przez diabła. Jeżeli wasze  podniecenie nie przechodzi to cieszcie się, że grzech nie może wziąć góry nad wami i jeżeli jego obecność w człowieku wywołuje odrażające uczucie. Lecz nie posługujecie się w kategorii usprawiedliwienia nowych grzechów. Bądźcie szczerymi przed sobą i przed Bogiem. Nikt tak bardzo nie cierpi od gryzącego sumienia z powodu małego grzechu jak ci, których miłość do Chrystusa wzrasta. Kiedy zima się kończy i nastaje wiosna , słońce zaczyna silnie przygrzewać i lód z każdym dniem topnieje. To wierny znak, że miłość Chrystusa w was wzrasta i rozpala się – to jest smutek i autentyczna pokuta, w które przekształca się topniejący od tego gorąca grzech. Zaczynająca gnić dusza, to taka gdzie zalegają grzechy pod lodową pokrywą i gdzie nie ma choćby najmniejszych oznak świadomości i żalu z powodu tych grzechów.

b)     Utrata pocieszenia.

Łaska może działać w was kiedy wy w bardzo małym stopniu odczuwacie jej działanie. Czy świętowała kiedykolwiek wiara większe zwycięstwo niż w tym momencie, kiedy to Chrystus zawołał: Boże mój! Boże mój! Czemuś mnie opuścił? Mark. 15:34 Tutaj wiara przebywała w zenicie chociażby w tym, co dotyczyło radości, a była wtedy ciemna noc. Bardzo możliwe, że podjęliście wtedy akt posłuszeństwa i powracacie do domu bez bukietu tych pocieszeń, któreście zwykli zbierać na polach po zakończeniu pracy. Nie myślcie, że to ma miejsce tylko wtedy kiedy to źle wykonaliście swoją pracę. Uczucia nie zawsze są dokładnym miernikiem waszego duchowego stanu. Pocieszenie nie jest zawsze związane z wypełnianiem tego, co powinno, ale jest to nagroda, którą Bóg może dawać albo nie dawać. To na ile wyście wykonali to co było polecone przez Niego nie ma żadnego odniesienia. W deszczową pogodę pielgrzym, wędrowca może iść z tą samą prędkością i pokonywać takie same odległości jak i podczas słonecznej pogody. W rzeczywistości w takie pochmurne dni on porusza się szybciej. Upał może powodować u niego senność i zmuszać go, aby czyn ił przerwy. Natomiast w chłodnej porze i w czasie nocy on będzie poganiał swojego konia, ażeby szybciej dotrzeć do miejsca przeznaczenia. Na ile cnoty dobroczynne podobnie jak kwiaty lepiej rosną w cieniu, na przykład upór, pokuta i pokora.

c)      Nasilenie pokuszeń.

Jeżeli ktoś wam powie, że osłabł i że dzisiaj nie może biegać  z ciężarem stu pudów na plecach tak jak to czynił to wczoraj, kiedy to  biegał bez żadnego obciążenia, to wy rozumiecie od razu na czym polega jego błąd. Bardzo możliwe, że wy popełniacie takie same błędy w związku z pokuszeniem. One nie zawsze kładą się jednakowo na waszym sumieniu. Jedno pokuszenie wy przyniesiecie niezbyt przy tym się wysilając, lecz już następne przyciska was coraz mocniej z dnia na dzień. I od tego nie jest trudno wpaść w przygnębienie i dojść do wniosku, że wy jesteście leniwi lub obłudni. Jest możliwym walczyć z tym natarczywym  pokuszeniem, wasza łaska działa bardziej energicznie niż wtedy kiedy ona przezwycięża mniejsze pokuszenia. Niezbyt załadowany statek szybciej płynnie jeżeli jest popędzany silnym wiatrem, fale jego bardzo szybko niosą. Ten sam statek wypełniony towarem i walczący z przeciwnym wiatrem bardzo powoli się posuwa do przodu. Lecz w tym  drugim przypadku cała załoga pracuje bardzo ciężko, kiedy to w tym pierwszym połowa z załogi może odpoczywać.

2)     Prawdziwe symptomy malejącej łaski.

a)     Lekkomyślny stosunek do pokuszenia.

A czy wasze sumienie nie stało się tak bardzo nieuważne tak, że wy już  zwracacie uwagi na diabelskie pułapki. Serce Dawida stało się bolącym, kiedy on uciął kraj płaszcza Saula. Lecz potem kiedy on zobaczył Betszebę i jego ciałem zawładnęła pożądliwość, to on nawet nie odczuł gryzienia sumienia. Sprawiedliwość Dawida znana diabłu zachwiana przez jeden  straszny grzech do następnego stała się senną, bo jego serce utraciło świętość towarzyszącą jemu przedtem. Kiedy sumienie człowieka staje się senne, bo jego serce utraciło świętość towarzyszącą jemu przedtem, kiedy sumienie człowieka staje się niemym przez jego pokuszeniem, to jego cnoty są w bardzo groźnym stanie. Jeżeli wasze sumienie reaguje czule na pokuszenie, lecz w ten sposób małoduszny unika jego, to możemy powiedzieć, że wasze cnoty są chore. Człowiek, który pozwala na to, aby pokuszenia brodziły poza granicami swojego sumienia, pokazuje, ze jest on złym stróżem swojej sprawiedliwości. Jeżeli wy n ie podniesiecie oręża przeciwko swojemu wrogowi i nie zwrócicie się do Boga w żarliwej modlitwie o wybawienie, to możecie być pewnymi, że bardzo szybko wasza grzeszność stanie ponad łaską. Jednak możliwość przeciwdziałania pokuszeniu nie gwarantuje tego, że łaska wewnątrz was jest silną. Ażeby nie wypełnić się samozadowoleniem pomyślcie dlaczego sprzeciwiliście się diabelskim intrygom. Możliwe, że wy pamiętacie czasy, kiedy to przez pokuszenia grzechu miłość ku Chrystusowi paliła szatana w twarz ogniem. Lecz teraz ten święty ogień prawie zgasł i dlatego jedynym co utrzymuje was przed grzechem jest własny instynkt. I tak na przykład: jeżeli wy troszczycie się o własną reputację, a mało lub  zupełnie nie myślicie o imieniu Boga, to wasza łaska znajduje się w skrajnym upadku. W końcowym obrachunku, to wy przez swój grzech powodujecie obrazę Boga. Każdy akt łaski powinien stać się kamiennym na pomniku Jego chwały gdyż w przeciwnym wypadku on stanie się kamieniem potknięcia się na waszej drodze.

a)     Niedbały stosunek do nabożeństwa.

Bardzo możliwe, że kiedy wasze serce zdradliwie odpowiadało na wezwanie Ducha Świętego, aby szukać Boga: Przeto oblicza Twego szukam, Panie. Ps. 27:8 Wy oczekiwaliście nastąpienia czasu nabożeństwa – służby Bożej z taką niecierpliwością z jaką grzesznik oczekuje końca służby. Ceniliście czas spędzony z waszym niebiańskim Ojcem. Oczekiwaliście pragnienia sprawiedliwości, a to jest oznaką zdrowia, ponieważ pragnąca dusza, to jest szczęśliwa dusza. Z drugiej strony dusza, która nie zwraca się do Boga z modlitwą o duchowy pokarm, staje się z każdym dniem słabszą. Ci, którzy mają coraz dłuższą i głębszą społeczność z Bogiem, lepiej od wszystkich wiedzą w jaki sposób mają Jemu służyć. Komendant może prowadzić swoich żołnierzy tylko w tym wypadku jeżeli oni znajdują się w granicach słyszalności jego głosu. Wasze częste odstępowanie, odseparowanie się dla Boga (zjednoczenie z Bogiem) jest pewnością tego, że wy słyszeliście Jego głos i otrzymacie adresowane do was polecenia bezpośrednio od Niego. Nieczystość służby nabożeństwa, lecz duchowy początek w służbie – oto co powoduje rozkwit chrześcijańskich cnót. Nie jest wystarczającym czynienie coś dla Pana, jest ważnym ażeby wasze sprawy były odnotowane przez wiarę szczerość i miłość. Jeżeli zauważycie, że wykonujecie swoje religijne obowiązki nie tylko z miłości, a z powodu nawyku, to oznacza, ze przyszedł czas, aby naprawić wasz rynsztunek. Otrzymuje wasze serce w ciągłej społeczności z Bogiem takie szczodre porcje duchowego pokarmu jak i dawniej. Bo taka społeczność powinna pokrzepiać waszą wiarę i wasze posłuszeństwo. Albo słuchajcie i modląc się wy już nie znajdujecie sił ażeby ochraniać, pilnować obiecanego albo pokonywać pokuszenie. Jak bardzo wy obrażacie Boga kiedy to schodzicie z góry społeczności z Nim i od razu pod górą rozbijacie tablice z Jego przykazaniami. Jeżeli w swojej społeczności z Bogiem wy nie zauważacie odnowy wiary i nabycia nowych sił, co jest wiernym znakiem duchowego upadku.

b)     Przesadne zachwycanie się swoimi sprawami.

Z jaką lekkością ziemskie sprawy i troski o rodzinie pozbawiają was religijnego duchowego porządku jaki był kiedyś w was. Dajcie im tylko wolność, a zaraz troski tego świata pośpieszą za nami od modlitewnego kącika i nadadzą naszej modlitwie i rozmyślaniom smutny wygląd i przyziemny charakter. Jedna z przyczyn ujarzmiających przez życiowe troski zawartymi w tym, że nadajecie zanadto wielkie znaczenie swojej ziemskiej godności. Bardzo możliwe, że wy szczerze się trudzicie, lecz otrzymujecie niewielkie uznanie. Kiedy staliście się chrześcijanami, to jedyną waszą troską było w jaki sposób można  lepiej poznać Chrystusa. Bogactwo i położenie w społeczeństwie nic dla nas nie znaczą, a życiowe rozczarowania tylko nas pchały ku Bogu. A teraz was bezlitośnie poganiają namiętne dążenia waszego serca do ziemskich dóbr. Wy skrajnie potrzebujecie odbudowy łaski. Jeżeli będziecie mniej troszczyć się o powiększenie waszej ziemskiej wygody, a więcej się modlić o dopełnienie waszych zapasów łaski, to wkrótce dojdzie do zgodności z Bożym przewidzeniem.

  1. Jak odbudować utraconą łaskę.

Uzbrojenie chrześcijanina otrzymuje uszkodzenia w dwojaki sposób. Po pierwsze: w rezultacie wściekłego napadu, kiedy was pokonuje pokuszenie do grzechu. Po drugie: w rezultacie zaniedbania, kiedy wy nie spełniacie obowiązków, które są podobne do oleju, który czyni waszą zbroję sprawna i błyszczącą. Dlatego koniecznym jest, aby wyjaśnić w czym jest przyczyna: na pewno zadziałały oba czynniki.

1)      Jak odrodzić się, jeżeli przyczyną staje się grzech?

a)     Pokutujcie jeszcze raz.

Oto rada dla Efeskiego zboru: Upamiętajcie się i spełniajcie uczynki takie jak pierwej. Obj. 2:5 W rzeczywistości Pan mówi: upamiętaj się, abyś mógł postępować tak jak dawniej. Dla pokutującej duszy obiecano uzdrowienie. Ozeasz 14:2-5 Dlatego idźcie i skontrolujcie swoje serce tak wnikliwie jakbyście przeszukiwali swój dom, gdybyście podejrzewali, że tam czai się morderca czekający nocy ażeby poderżnąć wam gardło. Kiedy wy odkryjecie grzech, który stworzył zło, to napełnijcie swoje serce wstydem i oburzeniem. I rzućcie go przed Panem przyznając się.

b)     Potwierdźcie swoją wiarę.

Pokutując potwierdzacie swoją wiarę w Bożą obietnicę przebaczenia 1Jan 1:9 Pokuta oczyszczająca wnętrze odsuwająca skłonności do grzechu, a wiara umacniająca środek pozwalający odzyskać siły. Nawet jeżeli od waszej boskiej natury prawie niczego nie pozostało, wiara może bardzo szybko odbudować te siły. Wiara wypełni was pokojem według obietnicy pokojem wierze. Rzym. 15:13 Z pokoju wypływa radość, a radość jak powiedziano w Piśmie daje siłę: Wszak radość z Pana jest waszą ostoją. Neh. 8:10

c)      Wyrzeknijcie się swoich błędów.

Pokutując i potwierdzając wiarę w Boże obietnice przebaczenia utwierdzacie swoje postępowanie wykorzenieniem grzechu, aby on nie zagrażał przyrostem. Tam gdzie rosną chwasty gniją kwiaty. Bardzo możliwe, że łaska, która nie wzrasta i nie kwitnie pięknym kwiatem, zostaje zagłuszona jakimś tam upornym kalectwem i ułomnością. Na pewno jest dla was znanym trwały charakter waszych wad. Jeżeli wy codziennie nie będzie się umartwiać Duchem, to już rano one znów się pojawią. Dlatego podrąbcie każdy grzech jego korzeń toporem uśmiercenia. I oczekujcie aż Bóg da wam błogosławieństwo i udoskonali naturę waszej łaski.

2)     Jak się odrodzić jeżeli przyczyną jawi się niedbałość?

Jeżeli rynsztunek. W który jest obleczona wasza dusza nie tylko pociemnieje od grzechu, lecz zardzewieje z powodu nie używania, to wykonajcie Boże polecenie o umocnieniu łaski. Jeżeli ogień zagaśnie z powodu braku paliwa, to jedynym wyjściem jest podrzucenie drewna. Tak i z łaską: Jeżeli jej upadek wyzwany jest przez lekceważący stan względem chrześcijańskich obowiązków, to oznacza, że powinniście odnowić w pierwszej kolejności wypełnienie tych obowiązków, które rozpalają ogień. Wskażę wam cztery podstawowe obowiązki:

a)     Czytajcie Biblię.

Być może wy powiecie: Ja czytam Boże Słowo. Tak, to czytajcie więcej. Słowo wskazuje dla waszych cnót doskonały przedmiot ich miłości: Chrystusa. I jak serce młodzieńca zaczyna mocniej bić na widok umiłowanej, tak i wasze cnoty ożyją na widok Chrystusa, Który miłuje was, i Który oddał Swoje życie ze względu na nas. W tej chwili kiedy wy zrozumiecie ile kosztowały wasze grzechy Chrystusa, to bez wątpienia doświadczycie prawdziwej skruchy i nienawiści do grzechu.

b)     Rozmyślajcie.

Rozmyślania dla łaski – to samo co miech dla ognia. One ożywiają mizerniejącą duszę nowymi myślami o Bogu. Kiedy wy pogrążacie się w rozmyślaniach święty ogień rozpali się i wasze serce napełni gorącem. Wydzielcie czas dla codziennych rozmyślań o tym co ma miejsce pomiędzy wami a Bogiem. Zastanawiajcie się nad tym przede wszystkim, co otrzymaliście od Boga, ile dobrodziejstw, ile miłosierdzia. Nie upodabniajcie się do Piłata, który zadawał pytania, lecz nie oczekiwał odpowiedzi. Jan 18:38 Czekajcie aż otrzymacie pełne sprawozdanie o miłosiernych stosunkach Boga względem was i wtedy na was napłyną wspomnienia o nowych i dawnych Bożych dobrodziejstwach ucząc was radować się nawet w trudnych okresach, ponieważ upadłe na waszą dolę zmartwienia toną w nieobjętym oceanie Jego miłosierdzia dla nas.  Po drugie: pomyślcie o sobie, o swoim zachowaniu jakie  było w przeciągu dnia w stosunku do Boga i do ludzi. Zapytajcie siebie: Duszo a gdzie ty byłaś? Co uczyniłaś dla Boga? Rozmyślając o tym nie usprawiedliwiajcie siebie i nie pocieszajcie swojej samochwały, ponieważ w końcowym rezultacie Bóg oceni was według godności.

c)      Módlcie się.

Dusza, która pogrążyła się w rozmyślania, a znajduje się na drodze do modlitwy. Rozmyślania i modlitwa łączą ręce, aby przenieść duszę tam gdzie ona wstępuje w bezpośredni kontakt z Bogiem. Rozmyślania rozkładają drewno w prawidłowym porządku, lecz iskra, która je zapala pojawia się z góry i powinna być przyniesiona przez modlitwę. A w jaki sposób dusza może się zapalić płomieniem miłości do Boga, jeżeli wy nigdy nie przystępowaliście  do Boga tak blisko ażeby pochwycić iskierkę ognia. I to nie tylko dotyczy waszej miłości, lecz i wiary, radości, cierpliwości i do wszystkich waszych cnót. Astronomowie twierdzą, że planety mają największy wpływ kiedy wchodzą w łączność ze słońcem (ustawiają się na jednej linii) W religijnym sensie cnoty świętego nie działają tak nienagannie jak w czasie modlitwy, ponieważ modlitwa doprowadza ich do bardzo ciasnego współdziałania i społeczności z Bogiem. Jak często czytając Psalmy na przykład Ps. 56 widzimy Dawida w ciemnym duchowym położeniu  na początku modlitwy. Lecz zanim on zakończy rozmowę z Ojcem jego duch podnosi się na nową wysokość wiary z radosnym wychwalaniem.

d)     Okazując braterską miłość względem innych chrześcijan.

Nie jest dziwnym, że najczęściej okradanymi domami były domy, które znajdowały się z dala od innych. Jeżeli wy trzymacie się z dala od świętych, to dla szatana będzie łatwą rzeczą, aby wam zaszkodzić. Lecz jeżeli wy chodzicie w braterskiej miłości, to łaska waszych braci daje wam dopełniającą ochronę, bezustannie otaczając i okazując wam pomoc w czasie doświadczenia. Apostoł wiąże razem dwa chrześcijańskie obowiązki: Trzymajmy się… Baczmy jedni na drugich… Hebr. 10:23-25 Kiedy my odmawiamy społeczności ze świętymi, to wy czynicie ryzykowny krok do odstępstwa. Nie zapominajcie tego co się stało z Demasem, o którym wspomina sam Paweł. 2Tym. 4:10

 

II

Podstawa do wezwania do broni

Paweł kontynuuje swoje wezwanie wskazując na przyczyny według, których chrześcijanin powinien być obleczony w zbroję, aby mógł stawić opór w dniu złym i dokonawszy wszystkiego ostać się. Pierwsza przyczyna jest związana z czasem bitwy „w dniu złym” Druga przyczyna związana jest z tym, co jest niezbędne dla szczęśliwego przebiegu wojny jakim bez wątpienia będzie zwycięstwo jeżeli my będziemy obleczeni i przygotowani do walki w należyty sposób.

Podstawa pierwsza: czas bitwy

Co to za „dzień zły”, o którym mówi Paweł? Biblijni komentatorzy i tłumacze poddawali to krótkie stwierdzenie wszechstronnemu badaniu. I doszli do takiego wniosku, że określenie „dzień zły” obejmuje całe życie chrześcijanina na ziemi. Zgodnie z taką interpretacją wezwanie to będzie brzmiało: Wy powinniście być obleczeni w pełną zbroję Bożą, ażeby  ostać się do końca swojego życia, którym jest tylko szereg dni, dzień za dniem w trudzie i doświadczeniu. Jakub podzielał taką pozycję oglądając się na swoje życie: Krótki i zły był to czas… Rodz. 47:9 Niektórym wydaje się, że nawet najbardziej słoneczne dni kończą się opadami deszczu. W każdym dniu jest swoja cząstka zła. My nie mamy potrzeby ażeby  oswajać wczorajsze gorycze w celu wypełnienia dzisiejszego obowiązku brania swojego brzemienia. Pismo mówi nam o chlebie powszednim: mówi się także o krzyżu, który powinniśmy brać na siebie. Łuk. 9:23 Wspomniany tutaj krzyż nie ma nic wspólnego w tymi trudnościami, które my stwarzamy sobie sami. Bóg według Swojego uznania zawsze daje nam krzyż. On nigdy nie pozwala nam abyśmy nigdy nie opuszczali jego na ziemię. Czas naszego życia i czas naszych doświadczeń są zgodne ze sobą. Wielką uwagę poświęca się narzekaniom Joba w czasie jego doświadczeń. Lecz posłuchajmy co on mówi o swoim  byłym błogosławieństwie: Jeszcze nie wytchnąłem… 3:26 Nawet wtedy kiedy Job leżał na miękkiej pościeli  gdzie mógł wygodnie się położyć, on nie miał wytchnienia aż do rana, do brzasku dnia próbując usnąć pod naciskiem czarnych myśli. On opowiada nam o opartym na osobistym doświadczeniu uprzedzeniu, że żadne ziemskie nagrody nie zaspokoją udręk duszy człowieka. Dla chrześcijan nawet same najlepsze czasy obracają się w „krzyż” ponieważ oddalają nas od naszego wieńca. . każdy dzień spędzony w tym grzesznym świecie – to jest o jeden dzień mniej spędzonego czasu z Chrystusem. Jedynym pocieszeniem pośród tego zła staje się jego krótkotrwałość. Nasze życie w rzeczywistości jest tylko jednym dniem i to złym dniem. Tylko kilka kroków i stajemy przed burzą. W tym sensie rozdarcie pomiędzy świętym a grzesznikiem ciągle się poszerza. One przypominają nam osaczonych przez burzę jeźdźców, którzy próbują w różne strony, a nawet przeciwne jechać. Lecz święty mknie z dala od burzy i w krótce okaże się jechać tam gdzie nie ma deszczu. Kiedy przyjdzie śmierć on będzie wiecznie się radować jasną pogodą. A grzesznik zdąża w samo oko burzy. I czym bardziej galopuje tym bardziej się pogrąża. To z czym się spotyka on na ziemi – to tylko delikatny deszczyk w porównaniu ze straszną burzą, z którą on się spotyka po śmierci. Potoki Bożego gniewu będą wylewane na piekło z dala i z góry z wysokości Jego sprawiedliwy gniew, a z głębin oskarżające grzesznika. Inne wyjaśnienia określenia „zły dzień”  mówią o tym, że on nie obejmuje całego życia, a czas, który jest przepełniony cierpieniem. Chociaż całe nasze życie jest przepełnione złem i w to n ikt nie wątpi, w porównaniu do niebiańskiego błogosławieństwa, jakiś tam okres naszego życia porównywalny z innymi może być nazwany szczęśliwym i liczyć się jako mniejsze zło. Ziemia jest pośrednim miejscem pomiędzy niebem a piekłem i ona napełnia zarówno to jak i drugie. Zanim dokończymy swoją podróż pójdziemy albo do góry albo będziemy schodzić na dół. Najbardziej głęboką nizinę my na pewno odkryjemy w pobliżu oczywistego punktu naszej pielgrzymki – śmierci. Dosłownie potoki spadające do jakiejś wielkiej rzeki, bo do tej niziny wpadają wszystkie niepokoje świata. Uważam, że pod określeniem „dzień zły” Paweł rozumiał przede wszystkim   śmierć jako wszystko obejmujące zło.

  1. Natura i właściwości zła i złego dnia.

Ażeby zrozumieć myśl Pawła, na samym początku jest koniecznym wyjaśnić w jakim sensie nieszczęście jest złem. Na ile Bóg przypisuje Sobie wprowadzenie „zła” „nieszczęścia” ono nie może być czymś zepsutym już od korzenia. Sam Pan ogłosił: Oto Ja obmyślam dla tego rodu klęskę… Mich. 2:3 A co w Księdze proroka Amosa  czytamy: Czy zdarza się nieszczęście… Am. 3:6 Gdyby nieszczęścia były czymś zdeprawowanym w swojej istocie, to one by nigdy nie stały się przedmiotem naszych dążeń jak to nieraz  bywa. Na przykład: Nieszczęście może przybrać formę  prześladowania. Kiedy to stajemy przed wyborem pomiędzy podporządkowaniu się Bogu i prześladowaniem, bez wątpienia należy przyjąć formę prześladowania. W czasie prześladowania my szybciej zniesiemy wielkie nieszczęścia aniżeli ustąpimy najmniejszemu grzechowi. Mojżesz wolał cierpieć z narodem Bożym aniżeli mieć chwilowe grzeszne rozkosze. Hebr. 11:25-27 Inny rodzaj nieszczęścia – pokuszenie, które zgodnie z wypowiedzią Jakuba staje się przyczyną błogosławieństwa. Jak. 1:12 Jak można nazwać błogosławieństwem to co jest ciemnym w swojej istocie. Jeżeli porównacie do dnia nieszczęścia określenie „zły”, to to nie oznacza grzeszny albo nieczysty, bo taki jest jego sens. W jakim odniesieniu dzień nieszczęść może być nazwany złym.

1)      To jest dzień, kiedy nas opuści radość.

Nieszczęście – to jest zło w tym sensie, że ono może pozbawić nas radości. Podobne do gorzkiego lekarstwa nieszczęście wyzwala nieprzyjemne odczucie. Dlatego też Salomon mówi o ciężkich dniach choroby, ostrzega, że one będą na tyle odrażające, że będziemy zmuszeni o nich powiedzieć: Nie podobają mi się. Kazn. 12:1 Oczywista radość to jest kwiat, który kwitnie w słońcu wszelkiego dostatku i więdnie kiedy słońce zasłonią chmury doświadczeń. Tym niemniej święci mogą osiągnąć wielką radość nawet i w czasie nieszczęścia, ponieważ źródło ich radości znajduje się na zewnątrz. Radość im posyła Bóg, a inaczej oni byliby w czasie nieszczęścia takimi że nieszczęsnymi, jak i wszyscy pozostali ludzie. Pojawienie się radości z nieszczęścia nie jest naturalnym, tak jak uprawa winogron wśród cierni, albo pojawienie się manny w pustyni. Lecz Bóg wybiera ten czas ażeby uczynić Wszechmogącą Swoją prawicą tak, aby jej skutki stały się nie widoczne. Kiedy Eliasz wezwał proroków Baala do współudziału, to oblał cały ołtarz i to co na nim było wodą, aż wodą napełnił się rów wokół ołtarza. Następnie wezwał Boga, aby spuścił ogień z nieba, który pochłonął to wszystko. Tak i Bóg nieraz dopuszcza, ażeby na Jego dzieci wylał się potok nieszczęść, a następnie zapala w ich sercach radość, która pochłania wszelkie troski. I same wody nieszczęść dodają dopełniającej słodyczy ich wywyższonej radości.

2)     To jest dzień kiedy są wspominane przeszłe grzechy.

Dzień nieszczęścia powoduje nieproszone wspomnienia wszystkich dokonanych przez nas nieczystych postępowaniach. Grzechy, które my już dawno oddaliśmy zapomnieniu zaczynają dręczyć nas znów. I tak nocna ciemność nasila nasz strach przed znanym tak i przychodzące na kanonie śmierci wspomnienia o byłych grzechach nasilają nasz strach przed nimi. Nieraz grzech patriarchów nie wydaje się im takim potwornym jak w tym momencie kiedy on przypomina o sobie w bardzo niebezpiecznych sytuacjach. Rodz. 42:21

3)     Dzień nieszczęść to dzień zdemaskowania obecnego grzechu.

Bieda mąci wody naszej duszy. Jeżeli na drodze leży osad to on podniesie się do góry. Wywołane przez biedę falowanie zmywa farbę obłudnika, które to stały się przyczyną doświadczenia. Oni tracą wiarę, kiedy zaczynają się prześladowania. I będzie przeklinał… Izaj. 8:21 Obłudne serce nie jest w stanie dobrze odnosić się do przysłanego przez Boga nieszczęścia. Lecz nawet jeżeli wydawałoby się napełniony Bożą łaską biedak może pokazać, że w samym dziele jego odstępstwo jest wielkim a łaska jest słabą. Przykładem może posłużyć Piotr, który tak bardzo szybko i śmiało wyszedł z łódki i szedł po wodzie, a następnie zaczął tonąć. On od razu zrozumiał, że w jego duszy wcale nie było wiary, którą jak mu się wydawało, że on posiada. Wielkie nieszczęście dla duszy jest takim samym jak ulewa dla domu. My nie zauważamy przecieków w dachu dopóki nie usłyszymy dźwięku kropli wody i nie zauważymy kałuży na podłodze. Kiedy na waszą duszę spadną doświadczenia, one bardzo szybko wyjaśnią gdzie są słabe miejsca wśród waszych cnót. Oto dlaczego nikt nie jest w stanie przejawiać takiego współczucia względem innych cierpiących dusz, jak ci, którzy musieli znieść największe cierpienia. życie pobiło ich okrutnie tak że oni trzymają żaglowiec zarozumiałości z opuszczonymi żaglami gotowi jak najszybciej pożałować swoich słabych i cierpiących współbraci niż osądzać ich.

4)     To jest dzień kiedy szatan przychodzi, aby kusić.

To co Ew. Mateusz nazwał uciskiem i prześladowaniem. Mat. 13:21 Łukasz określa jako czas pokuszenia 8:13 Taktycznie te przejawy krzyżują się. Bóg lekko kieruje na was nieszczęścia bez tego ażeby szatan nie dorzucał do naszych cierpień swojego pokuszenia. Prześladowania ze strony człowieka i pokuszenia od diabła powstały na Chrystusa jednocześnie. Teraz was czas, powiedział Chrystus arcykapłanom i dowódcom straży – i władza ciemności. Łuk. 22:53 Ezaw znienawidził brata za błogosławieństwo i powiedział w swoim sercu: Zbliżają się dni żałoby po ojcu moim i ja zabiję Jakuba brata mojego. Rodz. 27:41 Czas ucisku jest czasem płaczu. Szatan oczekuje na taki czas, aby czynić nam zło.

5)     Jest to dzień męki.

Wszystko dobre szybko się kończy, mówi przysłowie. Nie patrząc na to, że nieszczęście przynosi cierpienie, prawdziwi święci zawsze wyciągają z niego korzyści. Karcące rózgi Boga przynoszą pokojowe owoce sprawiedliwości. A u nieczystych dojrzewa tylko zło. Dzień nieszczęścia nie zmusza ich do pokuty i oni jeszcze się burzą i rozdrażniają i grzeszą bardziej. Każda nowa plaga egipska jeszcze bardziej zatwardzała serce faraona. Wielu ludzi nieszczęścia nie oczyszczają, a zatwardzają i zatruwają. Bieda mija lecz piekło pozostaje i objawia się w coraz cięższych grzechach niż poprzednio. Każda tragedia, która dosięgła nieszczęśliwego zradza jeszcze większe tragedie, aż dojdzie to, co najstraszniejsze. Nieczysty znajdzie się w piekle, gdzie wszystkie jego męki połączą się w jedną straszliwą mękę.

  1. Nieuchronność złego dnia.

Uniknięcia czasu ciemności, który nadchodzi na nas jest niemożliwym, tak jak niemożliwym jest przeszkodzenie słońcu, ab y nie zachodziło. Człowiek nie jest władcą nad duchem, ażeby zatrzymać ducha i nie ma władzy nad dniem śmierci i nie ma zbawienia w tej walce. Eklez. 8:8 Człowiek może uwolnić się od wojskowej służby, zgodzić się co do wzrostu, albo co do zdrowia. On może podkupić urzędników, albo znaleźć kogoś kto zastępuje jego w wykonaniu jakiejś tam czynności. Lecz w woj nie ze śmiercią prawa są tak bardzo surowe, że ich  nie można obejść. Jesteśmy zobowiązani osobiście wyjść na pole bitwy i spojrzeć śmierci prosto w oczy. Niektórzy zyją tak jakby myśleli, że nigdy nie umrą. Niektórzy dochodzą w swojej lekkomyślności do tego, że twierdzą iż zawarli ze śmiercią przymierze i porozumienie z otchłanią. Kiedy rozprzestrzeni się bieda mają nadzieję, że z nimi nic złego się nie stanie. Jako dłużnicy, którzy zapłacili sądowemu wykonawcy, śmiało bawią się i nie boją się aresztu. Lecz Bóg mówi im : Wasze przymierze ze śmiercią zostanie zerwane. Izaj. 28:18 Co dotyczy dnia śmierci, to istnieje święte prawo, które to nabrało siły od pierwszego upadku Adama – tym ostrym nożem przystawionym do gardła ludzkości. Bóg ażeby pokonać wszelką możliwość wybawienia zasiał nasiona śmierci w ogrodzie ludzkiej natury i uciec od śmierci nie można tak jak od samego siebie. W tym celu, aby nas zrąbać nie potrzeba drwali. Kornik, który niszczy drzewo, karmi się drewnem. W samej naszej naturze, która obraca się w proch. Nasza śmierć wykiełkowała już wtedy, kiedy się urodziliśmy. I tak jak kobieta nie może uniknąć urodzenia w czasie  porodowych bóli, które stały się właściwym rezultatem poczęcia, nie może przeszkodzić urodzeniu się śmierci, którą brzemienne jest jego życie. Każdy odczuwany przez nas fizyczny ból jest tylko jękiem śmiertelnej natury, ostrzegającej was o zbliżającej się śmierci. Bóg jest dłużnikiem pierwszego Adama i drugiego. Pierwszemu On zapłacił za grzech a drugiemu za cierpienie wynagrodził. A miejscem tego rozliczenia się będzie ten inny świat i to zarówno w tym jak i w tym drugim wypadku. Dlatego do tej pory dopóki śmierć nie przeniesie tam człowieka potomkowie pierwszego Adama jeszcze nie otrzymali pełnej zapłaty za grzechy. Sprawiedliwi, którzy należą do nasienia rodziny Chrystusa tam samo nie mogą otrzymać prawa pełnego do pisania pełnego prawa dzieła Krwi Chrystusa dopóki nie porzucą swojej skazitelnej powłoki. Jeszcze przed stworzeniem świata Bóg obiecał Swojemu Synowi, że za przelaną krew  będzie kupione życie dla wszystkich, którzy wierzą w Niego. To właśnie z tej przyczyny Bóg uczynił dzień śmierci nieuniknionym. W tym dniu On wypełnił dwa dłużne obowiązki.

  1. Zapotrzebowanie na rynsztunek, aby ostać się w dniu złym.

Na ile śmierć jest nieunikniona dla każdego człowieka należy nam wszystkim przygotować się na ten zły dzień właśnie w tym, co dotyczy naszego długu. Oddanie się Bogu to jest tym, co chroni was bezpiecznymi. Przedstawcie sobie, że człowiek, któremu powierzył Książę nadzór naj jednym ze Swoich zamków usłyszał, że potężny wróg zamierza właśnie opanować ten zamek. Tymczasem on wcale nie podejrzewał jego zamiarów. A więc nie gromadził broni, nie czynił zapasów i z powodu tego poniósł klęskę. W jaki sposób on siebie oczyści od podejrzeń zmowy i zdrady. Czyż to nie on sprzedał swojego Księcia przez swoją niefrasobliwość. Dusza to jest zamek, który każdy z nas musi ochraniać w imieniu Boga. Zostaliśmy ostrzeżeni, że szatan będzie popadał. Czas, który on wyznaczył, aby uderzyć wszystkich siłami ciemności – to jest dzień zły. Ażeby usprawiedliwić zaufanie powinniśmy przygotować się do obrony i zaopatrzyć się w rynsztunek dla okazania zdecydowanego sprzeciwu. Nie śmiemy okazywać czarnej wdzięczności, nie chcąc korzystać z pomocy, w którą Bóg nas ubezpiecza przygotowując nas na dzień zły. Co byście powiedzieli o oskarżonym, któremu dano pieniądze, aby mógł się wykupić, a on te pieniądze stracił na rozrywki i przez to pozostał w więzieniu. A właśnie w taki sposób my postępujemy tracąc na różnego rodzaju rozrywki dla swojej namiętności możliwości, które Bóg nam darowuje w nadziei na to, że my wykorzystamy dla przygotowania się do czasu kiedy śmierć stanie przed nami. Jaką korzyść my wyciągniemy ze swoich Biblii jeżeli nie wykorzystamy ich dla  wzięcia na siebie całego oręża Bożego. Jednym słowem dlaczego Bóg przedłuża nasze dni na ziemi żywych? Czyżby dlatego, abyśmy się rozkoszowali wygodami tego skażonego świata. Czyżby po to abyśmy gonili za takimi złudnymi rzeczami jak bogactwo i sława. Nie może być. Mądry majster nigdy nie da swojemu czeladnikowi zadania, które nie jest warte świeczki, która spali się w czasie wykonywania przez niego polecenia. I niczego prócz uwielbienia Boga i zbawienia naszych dusz nie odkupi drogocennego czasu spędzonego przez nas tutaj. Najwyższy Bóg ma bardziej wzniosły cel niż proponuje większość. Ażeby zrozumieć je czytajcie jak On Sam tłumaczy swoją działalność. Apostoł Piotr powiada: A cierpliwość Pana naszego uważajcie za ratunek. 2 Piotr 3:15. A Paweł wyraża Swoją myśl w taki sposób: Albo może lekceważysz bogactwo Jego…Rzym. 2:4 Te wypowiedzi objawiają nam zamiary Boga. On zwraca się do nas w każdą minutę Swojej cierpliwości i każdą chwilą zakosztowanego przez nas czasu. Na ile każdy dzień przeżyty przez nas na ziemi, darowany nam przez miłosierdzie Boże jesteśmy zobowiązani spędzić każdą chwilę bardzo mądrze. Powinniśmy przygotować się na zły dzień w tym co dotyczy mądrości. Rozsądny tak rozkłada swoje siły, a w szczególności na to co ma dla niego wielkie znaczenie. Tylko głupcy i dzieci zajmują się grami i błahostkami. Budują domki z kart z taką polnością z jaką Salomon budował świątynię. A znaczenie tego dnia szczególnie dla śmierci takie, że sposobem przygotowania do niej człowieka, który odkrywa albo  swoją mądrość albo głupotę. Jeżeli rady, które my naśladujemy i plany, których my się trzymamy przygotowują nas do błogosławionej śmierci, oznacza, że my jesteśmy mądrymi. Jeżeli nie patrząc na wszystkie zmiany i osiągnięcia w innych dziedzinach życia, my nie przygotowujemy się do tego czasu, to nasza głupota w końcu końców stanie się jawną. Kimkolwiek wyście by nie byli i czym byliście i czym byście się nie pysznili i nawet jeżeli sprawiacie wrażenie świętego człowieka, a nawet najświętszego na ziemi, to wiedzcie, że od potopu śmierci nie ma innego zbawienia prócz Chrystusa. Umocowanie do zewnętrznej strony arki przy pomocy fałszywej wiary nie zbawi. Przedstawcie sobie jak wyglądała chęć zbawienia tych, którzy żyli w czasach Noego. Oni uciekali w góry, inni wchodzili na wysokie drzewa, lecz woda podnosiła się za nimi dopóki wszyscy nie zostali pokryci wodami potopu. A takim samym będzie i wasz koniec jeżeli będziecie polegali na jakimś innym sposobie zbawienia prócz Chrystusa. Lecz arka oczekuje was. Wołając usilnie gołębia do swojej arki Noe już więcej nie wyciągał swojej ręki przyjaźniej niż Chrystus, który przyjmuje wszystkich, którzy szukają schronienia u Niego. Zapytajcie swoją duszę z całą powagą: Czy jesteś gotowa na przyjście tego złego dnia? Możesz rozstać się z tym, co uniósł ten dzień i witać to co on przyniesie na pewno. Śmierć przychodzi, aby unieść wszystkie wasze cielesne zadowolenia i wystawić za nie rachunek. Czy gotowi jesteście, aby rozstać się z pierwszym i przeczytać drugie ze4 spokojną wiarą? Pomyślcie jak wy odpowiecie Bogu, kiedy staniecie przed Nim? Co powiecie jeśli On zapyta: Dlaczego Ja nie powinienem cię osądzić na wieczne męki? Nie wątpcie ani przez chwilę, że dzień zapłaty nastanie.

4.Zasady przygotowania do złego dnia.

Dostatecznie jesteście mądrymi ażeby przygotować się do tego dnia kiedy to staniecie przed Bogiem. Chcecie żyć nie bojąc się ten dzień nastąpi. Wtedy wykorzystujcie następujące wskazówki.

1)Odbudujcie stosunki przymierza z Chrystusem.

Wy nie możecie liczyć na to, ze spotkacie śmierć bez strachu jeżeli nie będziecie pewni, że Chrystus uzna was za Swojego dziedzica nieba, a to są ci, którzy stoją w ścisłym związku z Bogiem. A jak my możemy przystąpić do takiego testamentowego stosunku. Przez zerwanie stosunku z grzechem. Według związku natury to wy jesteście sługą grzechu i szatana. Jeżeli jest dla was przeznaczonym abyście byli przejęci do nowego związku z Bogiem, to wy powinniście zerwać poprzedni związek. Nie można być sojusznikiem nieba i otchłani jednocześnie.

2)Zaręczcie się z Chrystusem.

Bóg tylko obdziela łaską przymierza oblubienicę Chrystusa. Rebeka nie otrzymała drogocennej szaty dopóki nie zgodziła się zostać żoną Izaaka. Rodz. 24:53 Bo obietnice Boże. 2Kor. 1:20 Przyjmując Chrystusa przyjmujecie obietnice. Ten kto jest właścicielem drzewa posiada prawo i do jego owoców, które ono przynosi. Starajcie się, aby u was było wszystko, co pragnie Chrystus, aby znajdowało się w duszy tego kto się z Nim zaręcza. Zastanówcie się czy jesteście w stanie miłować Osobę Chrystusa. Z miłością patrzcie na Niego kiedy On staje przed wami. W swojej duchowej doskonałości. Czyż Jego święte natura i doskonała dobroć nie zmusza was, aby pragnąć Jego. Czy jesteście w stanie, aby w swoim sercu pozostawić wszystkich pozostałych i przylgnąć do Chrystusa. Oddajcie więc życie swojej duszy w Jego ręce ażeby zbawić się Jego Krwią i Jego Wszechmocą. Jeżeli wasza wiara w Jego troskę o was w obecnym i przyszłym życiu jest wystarczająco silna, to i wy możecie być pewni, że Jego obietnice adresowane są do was. I jeszcze poślubiając Chrystusa powinniście umiłować wszystkich nowych krewnych, to znaczy świętych. Czy jesteście w stanie ich miłować zapominając wszystkie stare urazy? Jeżeli wy odczuwacie, że odpowiadacie sercem „tak” to ogłaszam Chrystusa i was mężem i żoną. Idźcie i oczekujcie przyjścia Oblubieńca, cieszcie się. A kiedy nastanie dzień śmierci i podejdziecie blisko do brzegu, to nie patrzcie nie niego ze strachem, lecz niech ożywi się wasz duch, tak jak ożywił się Jakub, kiedy zobaczył wozy, które miały go przywieść do domu Józefa. Nie wątpcie. On przyjmie was z radością.

3)Stale umierajcie dla tego życia i dla jego zadowolenia.

Ten kto długo choruje i gaśnie dążenie do sprzeciwu nie jest tak wielkim, jak u  tego kto choruje tylko kilka  dni i jeszcze posiada siły, aby się sprzeciwić. Taki sam widok oglądamy u świętych. Chrześcijanin, którego miłość do ziemskiego życia gasła w przeciągu długich lat, on rozstaje się z nią lekko, niż ten, którego miłość do życia silna. Nie wszyscy chrześcijanie umierają dla tego życia w różnym stopniu. Paweł mówił, że on umiera codziennie. Jego serce coraz bardziej i bardziej oddalało się od tego świata, tak że do czasu nastąpienia tego złego dnia wszystkie jego przywiązania umarły. I on spalał się od pragnienia, aby pójść za nimi… Albowiem już niebawem…2Tym. 4:6 Ząb, który wymaga usunięcia przyczynia wiele bólu i ten ból jest tym większy im głębi ej jego korzeń sięga. I jeżeli wy zostaliście uwolnieni od ziemskich przywiązań, to w dniu złym wasze życie odejdzie lekko i dostarczy wam mniej cierpienia. : Zapamiętajcie, jeżeli jesteście chrześcijaninem, to nie macie powodu, aby bać się tego dnia. Przyzwyczajcie swoje serce do śmierci. Pokażcie swojej duszy to co uczynił Chrystus ażeby wyrwać jej żądło i jakie On dał cudowne obietnice, ażeby pomóc wam oddalić strach. W tym wy otrzymacie całe pocieszenie, które jest wam konieczne.

Podstawa druga: Warunki szczęśliwego wyjścia z wojny.

I tak przyszliśmy do drugiego dowodu, którego apostoł wykorzystuje dla wyjaśnienia swojego wezwania. On związany ze sławnym zwycięstwem, które rozjaśnia wierzącego w czasie walki i bez wątpienia uwieńczy jego w końcu. A to jest wywód wyrażony słowami: wszystko przezwyciężyć i ostać się, krótki lecz nadzwyczaj zwięzły. Niebo wywalcza się nie przez sprawiedliwe słowa lub przez śmiałe deklaracje o swojej wierze, lecz przez przezwyciężenie wszystkiego. Ofiara bez posłuszeństwa jest profanacją. Wyznanie wiary, które nie mówi o sprawiedliwym życiu jest niepoważnym. Czynny  chrześcijanin – to ten, który stoi w wierze przy czym chwalący się chrześcijanin upada. Podobne samochwały kradną u Boga, to co on ceni bardziej niż inne. Jeden wielki dowódca  karał swojego żołnierza za naśmiewanie się nad wrogiem i powiedział, ze dał rozkaz, aby nie zajmować się pustym gadaniem, a walczyć i niszczyć wrogów. Protestować przeciwko diabłu  we wszystkim co słyszycie i przynoszenie jego w modlitwach i rozmowach jest niewystarczającym. Jeżeli chcecie dogodzić Bogu, to powinniście przedsięwziąć przeciwko diabłu zdecydowane działanie i dławić jego. Czyżby roszczenia do prawa nazywania się owcami Chrystusa Króla nieba było zagadnieniem nieistotnym, że wy uważacie iż możecie otrzymać to prawo nie udowadniając swojego oddania Bogu i swojej nienawiści do grzechu? Ten kto jest słuchaczem niezapominającym, lecz wykonawcą zakonu (czynu) – mówi apostoł Jak. 1:25 Zauważcie, że on mówi: nie swoim czynem, ale swoim działaniem. On spotka błogosławieństwo na swoich drogach swojego posłuszeństwa. Obłudnik rozczarowuje tych, którzy chlubią się pięknem jego drzewa mając ciągle nadzieję na owoce, lecz nie znajduje ani jednego. I w końcu końców doprowadza siebie do tego, że mając nadzieję na zdobycie nieba traci je na zawsze. Miłosierdzie Boga do Swoich dzieci jest tak wielkie, że On chętnie przyjmuje ich słabe usiłowania, aby przypodobać się Bogu jeżeli te próby są szczere i prawdziwe. Kiedy serce sprawiedliwe Bóg przyjmuje jego sprawy jako doskonałe w całkowitym jego posłuszeństwie. Oto dlaczego święci są nazwani jako ci, którzy przezwyciężyli wszystko. Kto by nie zechciał służyć takiemu Bogu? Słudzy nieraz żalą się, że ich gospodynie są wymagające tak, ze im nie można dogodzić nawet jeżeli włożyli  wszystkie starania. Podobne oskarżenia nigdy nie mogą być wysuwane przeciwko Bogu. Starajcie się i Bóg wam przebaczy. Dawid wiedział o wyrozumiałości Bożej kiedy mówił: Wtedy nie doznam wstydu… Ps. 119:6 Serce, które ciągle pracuje, aby osiągnąć pełne podporządkowanie się Bożej woli nigdy nie będzie  zawstydzone. W tym prawym wyrażeniu i wszyscy przezwyciężający – utrzymują się cztery dogmaty dotyczące następujących zagadnień: konieczność wytrzymałości, konieczność świętego uzbrojeni, nadzieja w zwycięstwie przy uwarunkowaniu uzbrojenia i obietnica nagrody za okazane wytrzymałości.

  1. Konieczność wytrzymałości (wytrwałość)

Wytrzymałość – oddzielająca linia prawdziwego Chrystusowego żołnierza. Przezwyciężenie wszystkiego zawiera także i nasze potknięcia i zetknięcia się ze śmiercią. My nie przezwyciężyliśmy wszystkiego dopóki nie dojdzie do tego decydującego pojedynku dlatego odrzućcie niezdecydowanie i okażcie się jako pewni chrześcijanie. Powołanie chrześcijanina godne jest tego kto potrafi nie tylko rozpoczynać, lecz i doprowadzić do  końca. Nie istnieje takie pojęcie jak honorowe odstępstwo: W chrześcijańskiej ustawie nie ma czegoś takiego jak nakaz, aby odstąpić i złożyć broń. Od tego dnia kiedy to wy wzięliście do ręki oręż, aż do tej pory dopóki was nie odwoła śmierć wy podlegacie rozkazowi: Na przód marsz!!!

1)      Wytrwałości wymagają: nasze przymierze i przysięga.

Zwyczajnie żołnierze składają przysięgę dochowania wierności swojemu sztandarowi i swoim dowódcom. Obowiązek złożenia takiej przysięgi spoczywa na każdym chrześcijaninie. I ona odgrywa w życiu szczególną rolę: Zgromadźcie mi wiernych… Ps. 50:5 Do tego czasu dopóki my nie wstępujemy do tego przymierza bez jakichkolwiek niedomówień, to my nie jesteśmy chrześcijanami. Zaczynając wyznawać Chrystusa wstępujemy do Jego wojska i zobowiązujemy się żyć i i umrzeć wraz z Nim. Chrystus oznajmił nam na jakich warunkach On przyjmie nas w szeregi swoich uczniów: Jeżeli kto chce iść za Mną niech się wyrzeknie siebie i weźmie krzyż swój  i niech idzie za Mną. Mat. 16:24 On nie przyjmę nas dopóki my dobrowolnie nie oddamy siebie do Jego dyspozycji, ażeby pomiędzy Jego polecenie nie mogły wnikać żadne  niedomówienia i spory.

  1. Wytrwałości wymaga upór wroga.

Diabeł odchodząc nigdy nie ogłasza rozejmu. Jeżeli wróg dokonuje częstych napadów na miasto, a ci którzy mieszkają w najbliższej osadzie nie sprzeciwiają się, to zgadnijcie kto w takim wypadku zwycięży? Prorok posłany do Betelu wykonał swoją misję i nie uległ namowom Jeroboama, lecz idąc drogą powrotną pozwolił na to, aby stary prorok zbił go z tropu, za co poniósł śmierć, zabity był przez lwa. 1Król. 13 I tak jest z wieloma, oni wychodzą zwycięsko z jednego pokuszenia, a upadają już przy następnym. Mnóstwo dzielnych Bożych sług nie okazując takiego zdecydowanego sprzeciwu w czasie ostatnich swoich dni przeciwko pokuszeniu takiego jaki oni okazywali na początku, haniebnie upadli, co jest widocznym w przykładzie Salomona, Asy i wielu innych. Jest powszechnie wiadomym, że jeżeli zbyt długo trzymacie coś w swoim ręku, to palce drętwieją. A to dotyczy także i religijnej sfery. Dlatego nas często Słowo nawołuje, abyśmy twardo się trzymali wyznania naszej wiary. Rozumiejąc, że wróg ciągle oczekuje momentu naszego upadku, aby pokonać nas, my bez wątpienia będziemy trzymać się za wiarę jeszcze mocniej nie osłabiając siły swojego chwytu.

2)     Od spokoju zależy nasza niebieska nagroda.

Celem staje się wieniec świętości i jego otrzymuje ten kto wytrwa do końca. Zwycięzcy dam… mówi Chrystus. Obj. 3:21 W liście do Tymoteusza Paweł podkreśla: Dobry bój bojowałem. 2Tym 4:7 A dlaczego: A teraz… Czyż Paweł nie otrzymał go wcześniej? Tak, lecz wytrwał i zbliża się do domu gotów umrzeć jeszcze z większą nadzieją trzyma się obietnicy. W tym sensie po każdym zwycięstwie sprawiedliwa dusza rzeczywiście coraz bliżej do swojego zbawienia, aniżeli przedtem ponieważ ona dochodzi do końca drogi, które to oznaczają, że czas obiecanego zbawienia nastał. Rzym. 8:10 Wtedy i tylko wtedy wieniec jest wkładany na głowę.

  1. Ażeby wytrwałość konieczna jest święta zbroja.

Wytrwałość jest niemożliwa bez prawdziwej łaski w sercu. Dusza pozbawiona świętej zbroi nie może ostać się. Ta zbroja święta łaska  Bożego Ducha. Ci, którzy jej nie posiadają nigdy nie ostoją się we wszystkich pojedynkach koniecznych dla wywalczenia zwycięstwa. Zwyczajne dary Ducha takie jak poświęcenie pewność miłość przez jakiś tam czas wyglądać na  szczerego przed Bogiem, lecz siły, które one posiadają bardzo szybko ulatniają się. Uczniowie Jana Chrzciciela otrzymali niewiele światła i ciepła siedząc koło gorącego świecznika jego służby, lecz na długo tego nie wystarczyło? A wyście chętnie do czasu radowali się Jego światłem. Jan 5:35 Jego słowa rozjaśniły jasnymi barwami ich świadomość, lecz te barwy szybko zbladły tak że nie były umieszczone na oleju. Niemądre panny także zapaliły swoje lampy, bardzo jasno one świeciły tak samo jak i mądre, lecz ich lampy szybko zgasły przed pojawieniem się Pana Młodego. Kamienista gleba okazała się bardziej sprzyjająca niż inne miejsce dlatego weszło szybciej i wydawało się, że wyda obfity plon. Lecz bardzo szybko przymrozki zmieniły jego kolor i dzień żniwa przekształcił się w dzień boleści. Zarówno te jak i inne przykłady z Pisma ukazują na to, że wszystko co jest pozbawione łaski i oddalone od źródła świętego życia w duszy nie ostoją się. Wolnomyśliciele i lekkomyślni wierzący pocieszają siebie nadziejami na osiągnięcie nieba, lecz dla ich cierpiących dusz na zadyszkę ta droga okaże się zbyt długą.

  1. Dlaczego nie wytrwają nieodrodzeni.

1)      Źródło ich sił niepewne.

Sprawiedliwa dusza jest utrzymywana siłami, które ona ciągle otrzymuje od Chrystusa. Już nie ja żyję… Gal. 2:20To znaczy ja żyję ale tylko na koszt Chrystusa. On podtrzymuje istnienie mojej duszy i mojej łaski. Bez tego związku człowiek mizernieje pozbawiony korzenia, który podtrzymywałby jego życie. Ciało, które zaczęło gnić nigdy się nie odrodzi. Proces gnicia przedłuża się dopóki ono nie obróci się całkowicie w proch. Żaden środek nie odwróci procesu śmierci z powrotem. Lecz tam gdzie jest życie sama natura pomaga działaniu uzdrowieńczego balsamu. Różnica pomiędzy chrześcijaninem a niewierzącym jest tak wielka, jak różnica pomiędzy życiem a śmiercią. Siedem razy upadnie sprawiedliwy… Przysł. 24:16 To znaczy odstępując nieczystości wpadają w zgubę, to znaczy, że tak nisko iż nie mają sił na powstanie. Kiedy tylko Kain zgrzeszył, to padał coraz niżej i niżej – dosłownie kamień, który stoczył się z góry. Od zawiść względem brata doszedł do złego zamysłu, a od zamysłu do zabójstwa, a od zabójstwa do kłamstwa i to przed Samym Bogiem i na koniec do beznadziejnego zwątpienia. Pismo mówi: Ludzie źli… 2Tym. 3:13 Kiedy święty pada, ono znów podnosi się dlatego, że u niego są siły, aby wzywać do Chrystusa. Panie ratuj mnie – zawołał Piotr kiedy zaczął tonąć. I wtedy Jezus wyciągnął rękę i podniósł jego. I chociaż Pan ostrzegł przed niewiarą Piotra a mimo to pomógł jemu.

  1. Ich dary nie są długowiecznymi.

Nieodrodzona dusza nie posiada żadnych gwarancji na otrzymanie zwyczajnych darów Ducha. Nawet jeżeli jej stół łamie się od jedzenia, ona nie może przedstawić ani słowa obietnicy od Boga, ze będzie zabezpieczona w jedzeni e jutro. Bóg daje wszystko to nieczystym tak jak my dajemy biednym skórkę chleba i nocleg w swojej szopie. W tym wszystkim co Bóg pozwoli dawać. On może odmówić jeżeli wy nie jesteście chrześcijaninem, to wy możecie wiedzieć coś o Bogu, lecz wy umrzecie bez zbawczego poznania.

Ich zdecydowanie słabe.

Człowiek przywiązany do świata może wyznawać wiarę w Chrystusa, lecz on szybko pokaże swoją prawdziwą twarz jeżeli jego zmuszą, żeby wybierał pomiędzy Chrystusem a szatanem, kiedy szatan zaproponuje jemu ziemskie bogactwa za wyrzeczenie się wiary w Zbawiciela, to on pokaże tak jak Demas  do czego dąży jego serce. Albo pójdzie tam gdzie nawołują jego pożądliwości nie patrząc na wiarę i sumienie Boga i wszystko pozostałe. Herod bał się Jana Chrzciciela, lecz miłość okazała się silniejszą od strachu. Miłość do Herodiady przezwyciężyła strach przed Janem i zmusiła jego nie tylko, aby uciął głowę proroka lecz i zniszczyć wiele obiecujące odrośle sumienia w samym sobie. Nieczysta dusza będzie ciągle obnażać siebie jeżeli na jej twarzy występuje rumieniec religijności chociaż spowodowany przez inne przyczyny. Przyczyna każdego odstępstwa – brak całkowicie zmienionego serca. Odstępca nie traci łaski, a pokazuje, że jej nigdy nie miał.  Wielu przyswaja powołanie świętego w oszukańczy sposób i posługuje się zaufaniem zdobytym w oczach ludzi, którzy są wokół nich po to, aby wniknąć w szeregi prawdziwych chrześcijan. Ci pseudo wierzący nazywają siebie chrześcijanami dlatego, ze takimi ich uważają inni ludzie. Cała ich reputacja jest zbudowana na zewnętrznych przejawach religijności. Ten fakt, ze oni nie posiadają zapasu łaski dla podtrzymania swojej wiary wskazuje w końcu na ich zgubę. Dlatego chodźcie rozważmy na jakiej podstawie my deklarujemy swoją wiarę. Jest wewnątrz nas coś takiego, co odpowiada naszemu wewnętrznemu zapałowi. A czy jest założony w nas pewny fundament? Czy nie jest obciążony nastrój występujący daleko poza granice pewnego fundamentu. Korzenie drzewa rozrastają się pod ziemią na taką odległość co i gałęzie. I dokładnie tak przejawia się i prawda łaski.

  1. Pewność w zwycięstwie w warunkach dobrego uzbrojenia.

Bez prawdziwej łaski i wytrzymałość jest niemożliwą. Jeżeli wami kieruje łaska Chrystusowa to zwycięstwo zapewnione. Oto dlaczego założenie całej zbroi Bożej jest tak bardzo ważne, bo to gwarantuje, że wy w końcu końców zwyciężycie. Prawdziwa łaska nigdy nie ucierpi porażki. Pismo decyduje, że każdy zrodzony z Boga zwycięża świat. 1Jan 5:4 Zwycięstwo zostało założone w naszej nowej naturze. Od wchłonięcia grzechu i szatana was ochrania nasienie Samego Boga. Chrystus zmartwychwstał ażby już więcej nie umierać i On wyzwala dusze świętych z mogiły grzechu ażeby oni nigdy nie popadli pod władzę duchowej śmierci. Dlatego mówiąc o tym, że wierzący mają życie wieczne. Apostoł używa czasownika teraźniejszego. 1Jan 5:13 Zakon pojawił się około czterystu lat po zawarciu przymierza z Abrahamem. Jednak on nie zmienił danej Abrahamowi obietnicy. Tak i żadne wydarzenia mające miejsce w życiu świętego nie mogą odmienić obietnic wiecznego życia danego przez Chrystusa jeszcze przed stworzeniem świata. Jeżeliby Boże dziecko mogło jakimś tam sposobem nie osiągnąć celu i utracić obiecanego życia wiecznego, to by miało miejsce przy jednym z następujących warunków, gdyby Bóg pozostawił chrześcijanina i pozbawił jego swojej łaski i jeżeliby wierzący odszedł od Boga i gdyby nawet wystarczająco byłoby sił ażeby wyrwać jego z rąk Boga. Ani jedne z tych warunków nie jest wykonalnym, a oto dlaczego.

1)      Dlatego że \bóg nigdy nie pozostawi chrześcijanina.

On Sam powiedział: Nie porzucę cię. Hebr. 13:5 Prócz tego On obiecał, że nie zmieni Swoich zamiarów w tym, co dotyczy miłości i szczególnej łaski, którą On daruje Swoim dzieciom. Nieodwołalne są. Rzym. 11:29 Nawet kiedy wy grzeszycie, to nie powodujecie u Boga pragnienia, aby pozbawić was dziedzictwa. Lecz odwrotnie, to pobudza Jego do powrócenia was do społeczności z Nim. Posłuchajcie Jego słów wypowiedzianych przez proroka Izajasza: Z powodu niegodziwej chciwości… 57:17-18 Ani przez chwilę nie wątpcie, że tych, których On m iłuje, to miłuje ich do końca. Chcąc dać uzupełniające świadectwo dla naszych wątpiących serc, Bóg potwierdza swoją obietnicę przysięgą: Lecz w wiecznej miłości… Izaj. 54:8-9 I dalej On mówi: A chociażby się góry … A teraz zanim powiecie, że ta obietnica dana jest dla żydów, to przeczytajcie końcowe słowa tego rozdziału. Takie jest dziedzictwo sług Pana. 17w. Widzimy, że ta obietnica jest dla wszystkich Bożych dzieci. Chrystus przyszedł z nieba z misją miłosierdzia i powróci tutaj ażeby objąć władzę nad dziedzictwem obietnicy, które On kupił Swoją śmiercią. Jak mogą wyniknąć wątpliwości co do niezmienności miłości Boga jeżeli my wiemy i widzimy, że już cały testament został wypełniony przez Chrystusa od naszego imienia. Bóg nie tylko powołał, uświęcił i podtrzymał Chrystusa do wykonania Jego wielkiego dzieła, lecz i zaświadczył o tym przez zmartwychwstanie. Następnie Bóg serdecznie powitał Jego tam na niebie, gdzie On teraz zasiada wraz z Ojcem  jako Pośrednik i Orędownik każdego wierzącego. W ten sposób nie tylko on rządzi tym dziedzictwem Sam, lecz posiada pełne prawo darować je wszystkim wierzącym.

2)     Dlatego, że zgodnie z warunkami przymierza wierzący nigdy nie pozostawi Boga.

Wiedząc, że droga do nieba jest długą i ciernistą, a nasza łaska jest niemocna, my boimy się, że pozostawimy Boga zanim dojdziemy do swojej przystani. Lecz miary przewidziane w Bożym przymierzu w związku z naszą niemocą rozwiewają te wątpliwości. Ażeby zabezpieczyć osiągnięcie nieba nam został dany Duch Boży. Mojego Ducha dam wam. Ezech. 36:27 Zauważcie, że w tym wierszu nie mówi się o tym, że święty otrzymuje Bożego Ducha jeżeli będzie chodził w Jego Słowie, a o tym, że Duch zmusi jego do czynienia tego, co należy w tej dziedzinie. To Święty Duch jest Nauczycielem i Obrońcą Wierzącego. Bardzo możliwe, że wy boicie się że jeżeli zasmucicie Ducha Świętego, On się rozgniewa i pozostawi was abyście ginęli w grzechach. Rzeczywiście Duch Święty bardzo reaguje na wszelkie nieposłuszeństwo i może odsunąć się od naszych grzechów jak się to stało z Samsonem, którego On dał w ręce Filistynów. Lecz Duch opuścił Samsona nie na zawsze., bo kiedy Samson w rozpaczy zawołał do Boga, to Duch odpowiedział i znów napełnił jego Swoją siłą. Zrozumienie tego, że zadanie Ducha zawiera się w ciągłym przebywaniu z wierzącym, uspokoi wasz strach: I da wam innego Pocieszyciela. Jan 14:16 I w czasie kiedy Duch przebywa w świętym ochraniając i osłaniając jego Chrystus wstawia się za nim na niebie: Ja zaś prosiłem za tobą… Łuk. 22:32 Innymi słowy: Jeżeli modlisz się za jednego to oznacza, że będziesz modlił się i za pozostałych. W tym przekazie poucza Piotra: A ty kiedy nawrócisz się… 32w. Innymi słowy: Kiedy ty odczujesz działanie mojej modlitwy za twoją wiarę, powiedz o tym braciom. Wiedza o tym jak ja troszczę się o nich utwierdzi ich serca. A w jaki sposób my możemy zginąć jeżeli Chrystus wstawia się za nami. A czy wy myślicie, że On kiedykolwiek zmęczy się od tego przejawiania Swojej miłości. Jego Słowo utwierdzi nas, że On zawsze zbawi przychodzących do Ojca przez Niego. Hebr. 7:25 Dlatego może zbawić tych, którzy przez Niego…

3)     Dlatego. Że szatan nie może wyrwać wierzącego z rąk Boga.

Jeżeli wy jesteście wierzącymi to was ochraniają ręce wiecznej i wszechmogącej siły. A diabeł skuty kajdanami wiecznego osądzenia i jakby się nie starał, to jemu nie uda się ich zrzucić. I jak on może was wyrwać z objęć Boga jeżeli on sam nie jest w stanie uwolnić się z Bożych kajdan? Jeżeli wierzycie, że Bóg miłuje was to zaufajcie Jego mądrości kiedy On uwalnia szatana, aby ten napadał na was, to czyż diabeł nie zostanie odrzucony w haniebny sposób. Wiedza o tym, ze siły szatana są ograniczone, a Boża łaska bezgraniczna, umocni niemocnego ducha wierzących, którzy boją się, że nie wytrzymają do końca. Bóg wręczył Chrystusowi życie każdej duszy w arce przymierza. Czyżby On nie mógł obudzić w was pragnienia kroczenia pod Jego sztandarem i walczyć wraz z Nim z grzechem i piekłem. Ta sama bezgraniczna siła, co pokonała wasze buntownicze serce pokonała i waszych wewnętrznych i zewnętrznych wrogów. Bóg, który może uczynić tak ażeby kilku rannych zniszczyło miasto, może też i dla rannych dać ducha i możliwość odniesienia zwycięstwa nad grzechem i szatanem. Jer. 37:10 Arka stała pośrodku Jordanu dopóki wszyscy izraelici przeszli na drugą stronę w kierunku Kanaanu. Joz. 3:17 Podobnie do tamtego teraz stoi przymierze Chrystusa, którego pierwowzorem była Sarka. Chrystus i Jego przymierze stoi na straży zabezpieczając wejście świętych do nieba. Należy uczyć jedno zabezpieczenie. Istnieje wielkie niebezpieczeństwo uchylenia się wierzącego od tej pocieszającej nauki w stronę beznadziejności i zarozumiałości. Nie patrząc na to, że chrześcijanin jest chroniony od pełnego i definitywnego odstępstwa, on może wpaść w zabłądzenie, które rani jego sumienie, osłabi jego łaskę i skieruje wzrok na Ewangelię. Wiedza o niebezpieczeństwie tającym się w cieniu tej nauki może pomóc zachować chrześcijaninowi czujność. Starajcie się nie posługiwać się swoją wolnością w Chrystusie tak jak pozwoleniem na grzech. Czy mamy pozostawać w grzechu… Rzym. 6:1 Jak wielki rozmiar osiąga grzech, kiedy to człowiek czerpie siły dla grzechu sam znajdując się w bezgranicznej miłości Bożej. Należy przypuszczać, że w duszy, która działa na podstawie Bożej miłości dochodząc do bardzo niebezpiecznej konkluzji, że nie przebywa w niej prawdziwa miłość . prawdziwy chrześcijanin przychodzi do doskonałego innego  końcowego wywiadu, że mianowicie Boża łaska jest udzielana nie w tym celu, aby on ugrzązł w grzechu, lecz aby on pokonał grzech. Jedyną możliwą odpowiedzią na miłość i łaskę Boga będzie nasze oczyszczenie od wszelkiej nieczystości duszy i ciała. 2Kor. 7:1 Aby schlebiać ojcu swemu, dziecko jest pobudzane mocną siłą, mocniejszą od strachu przed pozbawieniem dziedzictwa i dokładnie tak, że my powinniśmy się podnieść w wykonaniu swoich chrześcijańskich obowiązków ponad  strach odpadnięcia. My podporządkowujemy się  prawu swojego życia. To pobudzi nas do dążenia do społeczności z Bogiem tak naturalnie jak miłość dziecka pobudza je do oglądania umiłowanego ojca. Wiara – łaska, która zamienia się na obietnice – według swojej natury oczyszczając nasze serce. I czym więcej bardziej określona wiadomość o Bożej miłości przynosi wiara dla duszy z obietnicy, tym bardziej ona oczyszcza serce, ponieważ wiara wypełniona paliwem rozpala serca miłością do Boga. Jak tylko te uczucia rozpali się dla grzechu w tym pomieszczeniu będzie zbyt gorąco.

  1. Obietnica nagrody za obiecaną wytrzymałość.

Wyrażenie „i wszyscy, którzy wytrwają ostoją się” mówi o włączeniu upragnionego rezultatu wytrzymałości świętych. Wytrwałość w końcówce tej bitwy w nadmiarze zostanie wynagrodzony święty za wszystkie trudności, które poniósł w walce z grzechem i szatanem. W wojnach na ziemi trofeum nie przypada wszystkim, którzy brali udział w boju. Zwyczajowo zdobycze wojenne dostają się do kilku rąk. Prosty żołnierz na którego los wypadł największy ciężar odchodzi z niczym. On walczy, aby bogaci stali się jeszcze bogatszymi i często odchodzi w stan spoczynku nawet nie mając środków na leczenie swoich ran. Lecz w wojsku Chrystusa przegrywa tylko ten żołnierz, który dezerteruje. Każdy oddany żołnierz otrzymuje szczodrą nagrodę, o której mówi się z uznaniem i wszyscy, którzy przezwyciężyli ostoją się. A słowo „ostoją się” ma trzy znaczenia.

1)      Być zwycięzcą.

O armii, która ucierpiała mówią, że ona upadła przed wrogiem, a zwycięzca zatriumfował. W końcu tej duchowej wojny każdy chrześcijanin zatriumfował. W końcu tej duchowej wojny każdy chrześcijanin zatriumfował nad swoimi zwyciężonymi wadami i nad szatanem, który był ich przewodnikiem. Chociaż i na ziemi chrześcijanin otrzymuje nad szatanem nie mało sławetnych zwycięstw, radość jego zwycięstwa zostaje zaciemniona nowymi atakami wroga, który już zdążył ocknąć się od porażki. On zwycięża tylko dlatego, aby już na następny dzień znów podejmować walkę. I bardzo często on wychodzi z potyczki z krwawiącymi ranami. On odparł pokuszenie, lecz rany zadane jego sumieniu w walce zamraczają radość zwycięstwa. Dla swojego pocieszenia chrześcijaninie możecie zajrzeć od tego dnia, kiedy to już raz na zawsze rozstrzygnie wrogość pomiędzy wami, a szatanem. Zobaczycie obóz szatana w zupełnym chaosie bez jakiegokolwiek oręża skierowany przeciwko wam i w waszym sercu nie pozostała żadna wada lub ułomność. Wy będziecie stąpać po umocnieniach skąd dokonywał tylu wystrzałów. Zobaczycie, że wszystkie jego obwarowania są rozwalone w waszym sercu, nie pozostało nic grzesznego. W tym błogosławionym dniu wróg, który zmuszał was, aby cierpieć będzie podeptany waszymi nogami.

2)     Być usprawiedliwionym  w wielkim sądnym dniu.

Pojęcie „wytrwać” bardzo często wymieniane w Piśmie Świętym w tym sensie: Przeto nie ostoją się bezbożni na sądzie. Ps. 1:5 to znaczy, że nie będą usprawiedliwieni. Jeżeli będziesz zważał na winy Panie. Panie któż się ostoi? Ps. 130:3 To znaczy: Kto będzie miał otrzymać usprawiedliwienie. Najwyższy Bóg według polecenia, którego my przychodzimy na świat wyznaczył dzień kiedy to wszyscy, którzy kiedykolwiek żyli na ziemi, wielcy i mali, dobrzy i źli, zbiorą się razem, ażeby stanąć przed Chrystusem i otrzymają wieczny wyrok z Jego ust. Pan przyjdzie w towarzystwie aniołów gotowych wypełnić to co zostanie im polecone. Nie mam wątpliwości, ze kazanie Pawła wygłoszone na ten temat wpłynęło na zwrot w umyśle Feliksa. Chociaż niektórzy zachodzą w swoim zaślepieniu tak daleko, że nawet myśli o tym dniu nie mogą doprowadzić do odczucia trwogi. Czyżbyście wy nie zauważali tych, którzy będą usprawiedliwieni przez Chrystusa w tym dniu i będą stać uszczęśliwieni. Czyżbyście nie chcieli się dowiedzieć kim są te błogosławione dusze. Ażeby dowiedzieć się nie ma potrzeby abyście szli do nieba i przejrzeli spis świętych. Wy możecie dowiedzieć się tutaj i teraz, że ci którzy się ostoją na sądzie – to są ci, którzy brali udział w bitwach Pana. To są chrześcijanie, którzy wycierpieli wszystko. Sądowa rozprawa w tym dniu całkowicie dyskryminuje szatana, który był ich oskarżycielem w niebie przed Bogiem ciągle dręcząc ich sumienie, że oni będą osądzeni przed Chrystusem. Jak bardzo zdziwi się świat kiedy zobaczy, że groźby, które on rzucił w oczy świętych zostaną odsunięte ręką Samego Chrystusa. A czyż to nie będzie wystarczającym wynagrodzeniem za wszystkie obraźliwe słowa i napady doświadczane przez chrześcijan w tym zyciu, lecz to jeszcze nie wszystko.

3)     Pozycja świętych w niebie.

Kiedy książęta chcą wynagrodzić swoich poddanych, którzy wyróżniają się w służbie dla korony, to oni wyznaczają im honorowe miejsca wśród służby dworu. Salomon odnotowuje, że jedno z honorowych miejsc, na które mógł zasłużyć człowiek to było miejsce przed królem. Szczęście u aniołów stanowi stanowisko przed Bogiem. Jam jest Gabriel stojący przed Bogiem. Łuk. 1:19 To znaczy: Ja jestem jednym z tych niebieskich duchów, którzy stoją przed Bogiem i usługują Bogu. A niebo to królewski dwór. Podobne uznanie obiecane jest dla każdej wiernej duszy. Nic nie może wpłynąć  na duszę świętego bardziej niż świadomość tego, że jego szczęśliwy stan w niebie jest nagrodą za całe jego cierpienie na ziemi. A ten miecz rozcina wszelkie więzy pokuszenia i ucina głowy tym wszystkim wadom wobec, których są bezsilne całe wojska innych argumentów. Jak może grzech współistnieć z nadzieją na podobną chwałę. Chrześcijanin może zapomnieć o swojej nadziei tylko wtedy kiedy myśli o niebie znikają z pola widzenia, a on czyni sobie bożka podobnego do tego jaki uczynił sobie Izrael i kłaniał się jemu w czasie nieobecności Mojżesza. Kiedy tylko niebo stanie przed jego wzrokiem myślowym serce chrześcijanina natychmiast rozgrzewa się myśleniem o Nim. I szybciej wy pokonacie króla by zrzucił koronę i usiadł w prochu i popiele w swojej królewskiej szacie niż przekonacie świętego, aby zgrzeszył, kiedy to jego serce przepełnione jest oczekiwaniem  na niebieską chwałę. Grzech jest to czyn diabła, a nie świętego. Święty codziennie oczekuje wezwania, które powoła jego stanąć przed tronem Boga wraz z aniołami i uwielbionymi świętymi. A jak to dodaje zapału i podtrzymuje jego serce w czasie największego nasilenia w bitwie kiedy to kule gwiżdżą ze wszystkich stron nad jego głową. Nawet jeżeli sytuacja będzie wymagała przejścia przez ogień czy wodę, to cóż oznacza ta niewygoda w porównaniu z wieczną chwałą w niebie. Ciągłe skupianie się na przyszłej chwale niebiańskiej i radości pomoże nam zrozumieć, aby z cierpliwością przemóc krótkotrwałe zetknięcie się z pokuszeniem i biedami. I co więcej ponadto pozwoli liczyć na to, że nie ma większego celu, który można było porównać z tą chwałą, która ma się objawić w nas (ros. tłum.) Rzym. 8:12

 

Część Piąta

Reguła czwarta: Pozycja w bitwie

Stójcie tedy

Efez. 6:14

I

Stańcie. Nie biegnijcie i nie poddawajcie się.

W liście do Efezjan 6:13 apostoł Paweł w sposób jasny mówi jaką zbroją powinniście się posługiwać jako chrześcijanie: całą zbroją Bożą. Następnie abyście się nie poddali pokuszeniu, aby przygotować podrobioną zbroję we własnej kuźni i nazywać ją pełną zbroją Bożą. Paweł w podobny sposób opisuje prawdziwy oręż, zbroję Boża poczynając od 14 wiersza. I zarówno katolicy jak i protestanci w jednakowej mierze są winni w tym, że tak bardzo często wykuwają swoje zbroje do walki z diabłem i to zbroje, które Bóg nie umocnił. W dalszej części my rozważamy według porządku w jakim je wylicza apostoł. Lecz najpierw zajmijmy się innym zagadnieniem. Zwróćcie uwagę na to jak Paweł określa pozycję w 14w. która powinien zajmować chrześcijański żołnierz: Stójcie tedy. Jaka korzyść z prawdziwego uzbrojenia jeżeli my nie przystępujemy do walki przeciwko wrogom. Stójcie – to jest pozycja zupełnie przeciwna ucieczce i kapitulacji. Dowódca, który zauważył, że jego żołnierze są gotowi, aby uciec albo poddać się wydaje rozkaz: stać! I każdy żołnierz godny swojego powołania natychmiast podporządkowuje się temu rozkazowi swojego dowódcy. Podobnie każdy chrześcijanin podporządkowuje się Bożemu rozkazowi: Stójcie albo innymi słowami – twardo, mocno przeciwstawcie się i nigdy nie poddawajcie się szatanowi. A dlaczego jest to tak ważnym, to wynika z następnych czterech porównań.

Bo tak poleca Pismo

Piotr mówi o szatanie: Przeciwstawcie się mu mocni w wierze. 1Piotr 5:9 Z zaciętością brońcie swojego terytorium w bitwie z szatanem. Stańcie przeciwko niemu obojętnie gdzie by to on się nie poruszał. Żołnierz musi być całkowicie podporządkowany rozkazom nawet jeżeliby to kosztowało ich życie. Kiedy to według polecenia Dawida Joab ustawił Uriasza z przodu. Uriasz na pewno to zrozumiał na jakie niebezpieczeństwo był narażony. A mimo to on wcale nie zaczął spierać się ze swoim dowódcą, bo on był zobowiązany podporządkować się nawet jeśliby przyszło się jemu rozstać z życiem. 2Sam. 11:14-17 Tchórzostwo i brak posłuszeństwa są uważane wśród żołnierzy za najważniejsze grzechy. A w jaki sposób można je uważać za nieznaczne przez tych, którzy występują pod dowództwem Chrystusa przeciwko diabłu i grzechowi. Sprzeciw przeciwko grzechowi może kosztować nas bardzo dużo: Wy nie opieraliście się Hebr. 12:4 On rozumiał to tak, ze duchowa walka może doprowadzić do przelewu krwi, lecz w takim wypadku to nie daje nam prawa do wyboru grzechu zamiast cierpienia. kiedy by dla chrześcijanina dane było uchylać się od wykonania tego co na niego położono, ponieważ to jest powiązane z niebezpieczeństwem. To jeżeli my chcemy być żołnierzami cieszącymi się uznaniem, to ochrona chwały i czci Boga powinny stać się dla nas najważniejszymi ponad wszelkimi niebezpieczeństwami. Podobnie do tego jak ziemski żołnierz broni w bitwie czci swojego kraju, chrześcijanin broni czci swojego Boga, wszędzie tam gdzie on zostaje powołany, aby potykać się z pokuszeniem. To doświadczenie dobrze pokazuje na to, że my jesteśmy gotowi stać w obronie godności imienia naszego Rozkazodawcy. Poddani Dawida oceniali jego życie na wartość dziesięciu tysięcy istnień (2Sam. 18:3) gdyż każdy z nich był gotowy umrzeć niż poddać niebezpieczeństwu życie króla. Bóg bez wątpienia zasługuje na taką uwagę i szacunek z naszej strony, ze strony Swoich poddanych. Jak nikczemnym jest stwarzanie niesławy dla Jego błogosławionego imienia, zamiast tego, aby samemu poddać się pogardzie, aby tylko na tym nie ucierpiała godność Jego Imienia w zamian za nasze czasowe niedogodności. Rzymski dowódca Pompejusz pysznił się tym, że mógł przez kiwnięcie głowy zmusić swoich poddanych żołnierzy do wdrapywania się na kruche skały nawet jeśliby ich miano zrzucić z tych skał. Takiego posłuszeństwa Bóg oczekuje od nas. I chociaż wydawałoby się, że on odnosi się w sposób stanowczo niefrasobliwy do krwi swoich sług, to on nieraz sprawdza naszą wierność przez danie trudnego zadania lub przez dopuszczenie pokuszenia, aby zatriumfować nad szatanem dzięki naszemu oddaniu i męstwu. Bardzo możliwe, że wy pamiętacie jak szatan w sposób niefrasobliwy, a wręcz zuchwały obwinia Boga w przekupstwie Joba, twierdząc że służąc Bogu ten wybrany sługa tak w rzeczywistości służy sobie. Czy za darmo jest Job tak bogobojny? Job 1:9 I on wyprosił u Boga, aby Ten zabrał od niego Swoje błogosławieństwo twierdząc, że Job bardzo szybko będzie złorzeczył w oczy. I Bóg pozostawił Jobowi dowolność w działaniu i co z tego wyszło? I na ile Job pozostał wierny Bogu? My widzimy, że Bóg z uznaniem mówi diabłu: Mąż ten jest nienaganny i prawy i stroniący od złego… Job 2:3W rzeczywistości Bóg mówi: Widzisz Ja posiadam sługę, który służy Mi bez jakiegokolwiek przekupstwa i trzyma się wiary nawet wtedy kiedy już u niego niczego nie ma. Ty pozbawiłeś Joba dzieci, sług, lecz on jak dawniej stoi na swoim. Ty nie zachwiałeś jego woli ani jego sprawiedliwości.

Bóg w pełni ubezpiecza was w broń do boju.

Dopuszczenie, ażeby dobrze umocniona twierdza dostała się w ręce wroga – jest haniebnym dla obrońców. W religijnym sensie podobne porażki tym bardziej są haniebne, ponieważ Bóg przez Chrystusa daje Swoim żołnierzom wszelkie siły niezbędne dla sprzeciwu diabła. My nie zdziwimy się jeżeli nieodrodzona dusza lekko podda się pokuszeniu, które obiecuje cielesne zadowolenie. Ci, którzy nie znają Chrystusa i spróbowali słodyczy Jego pokarmu nie władają bronią, która odpowiada na diabelskie ataki. W pełni naturalne jest to, że  oni z powodu pragnienia lepszego jedzenia zasiadają do stołu diabła. Koza jak wiemy, pasie się tam gdzie jest przywiązana, tak i grzesznik przywiązany do ziemi swoimi cielesnym sercem jest zmuszony karmić się ziemskim pokarmem. A chrześcijanin żyje nadzieją na wyższe zadowolenie, niż może zaproponować świat. Jego wiara – napisana ręką Ducha Świętego dłużne pokwitowanie gwarantujące końcowe zwycięstwo. Hełm zbawienia jeżeli on jest nałożony i tarcza wiary jeżeli ona jest podniesiona, to pewnie chronią jego od całego gradu diabelskich strzał. U Boga są wszelkie podstawy dla braku zadowolenia, kiedy to Jego dziecko poddaje się wrogowi zamiast tego, aby się sprzeciwić wykorzystując swoje cnoty, albo zwracając się o pomoc do nieba. W ogrodzie Eden Bóg powiedział do Adama: Nie będziesz jadł… Rodz. 3:4 Sensowny akcent pada tutaj na zaimek „ty” . Faktycznie Bóg potem mówi: Ja wiem, że ty jadłeś ale nie dla tego, że byłeś głodny, bo przecież do swojej dyspozycji miałeś cały sad. Jak więc mogłeś zgrzeszyć mając wszystko co ci było potrzebne, aby pozostać wiernym. Coś podobnego Bóg może powiedzieć i wam: Nie jest tego, bo to jest diabelskie danie, a ty masz klucz do Moich bogatych składów. Czyżby zapasy twojego Ojca byłe tak skąpe że ciebie diabelskie obiadki w pełni zadowalają?

Chrześcijanin sprzeciwiając się znajduje się w niebezpieczeństwie.

Bóg zabezpiecza chrześcijanina w broń dopóki ten walczy, lecz nie zabezpiecza jego w chwilach cofania się. Stójcie i zwycięstwo będzie z wami . cofniecie się lub poddacie się i wszyscy zginiecie. Czytałem o wielkich dowódcach, którzy zabierali wszelkie możliwości do wycofania się, ażeby ich żołnierze walczyli do końca.  Wilhelm Zwycięzca  kiedy to jego wojsko wylądowało w Anglii, nakazał, aby okręty odpłynęły pola pole widzenia żołnierzy. Bóg tak samo  nie zostawia miejsca dla tchórzy. Wśród jego zbroi nie znajdziesz przedmiotu, który by chronił plecy. Wielka i straszna prawda jest taką: Sprawiedliwy wiarą żyć będzie… Hebr. 10:38 Ten kto spotkał bitwę z ufnością wychodzi z niej nienaruszony, a dezerter osiąga to co nie zadowala Boga. Jakże niewygodna zmiana – uchylać się od boju z szatanem ażeby uczynić Boga swoim wrogiem. Bitwa z grzechem i z szatanem nawet jeżeli ona jest bardzo krwawa, to obiecuje pocieszenie. Lecz tam gdzie wlewany jest gniew karzącego Boga, to żadnego pocieszenia nie będzie. Rany, które zadaje szatan uzdrawia Bóg. Lecz kto przyniesie ulgę, od ran, które zadaje Bóg? Czyż nie lepiej polec w boju walcząc o ojczyznę niż być karanym za tchórzostwo lub dezercję?

Wróg zwyciężany tylko siłą.

A to wyjaśnia się trzema przyczynami:

  1. Szatan podstępny wróg.

Kusząc was on przydaje dla swojego oblicza groźny wyraz, lecz w rzeczywistości w jego wnętrzu tai się bojaźliwe serce. Jako złodziej drżący ze strachu przy najmniejszym stuknięciu w domu swojej ofiary, szatan boi się, że zastał duszę czuwającą i gotową mu się przeciwstawić. Jezusa znam i wiem kim jest Paweł – powiedział diabeł. Dz. Ap. 19:15 A to oznacza, że: Ku swojemu wstydowi ja znam ich, oni obaj zmusili mnie do ucieczki. Jeżeli wy będziecie nacierać na niego, to spowodujecie u szatana taki sam strach. Uwierzcie, że on naprawdę drży na widok waszej wiary. Weźcie sobie za regułę zwracać się o pomoc w walce przeciwko niemu i energicznie zastosujcie je ażeby odeprzeć natarcie diabła i spowodować jego ucieczkę. Wyobraźcie sonie, że żołnierze którzy ochraniają twierdzę dowiedzieli się, że armia, która napadła na nich jest słaba i niezorganizowana i że ją można lekko przestraszyć przez demonstrację siły, która strzeże twierdzy. Czy to nie posłuży znacznemu pokrzepieniu męstwa obrońców. Duch Boży znający o wrogu wszystko posyła chrześcijaninowi wywiadowcze dane z następującym pouczeniem: Przeciwstawcie się diabłu, a ucieknie od was. Jak. 4:7 Wróg nie spowoduje wam szkody jeżeli wy jemu nie pozwolicie. Wasz zdecydowany sprzeciw powoduje uczuciowe uderzenie jego zarozumiałości. Kusząc Chrystusa spotykając Jego zdecydowany sprzeciw szatan odszedł od niego do pewnego czasu. Łuk. 4:13 Kiedy diabeł uparcie kusi was to wy być może nie poddajecie się, lecz i nie dajecie zdecydowanego odporu na jego zagrywki. A szatan tak zdecydowanie nastawiony czciciel poszukuje choćby najmniejszą zachętę i odnajdując je ponawia swoje próby. Jedyny sposób zbawić się od niego – zamknąć i zatrzasnąć drzwi przed nim odmawiając omawiania tego zagadnienia.

  1. Szatan wróg podkradający się niezauważalnie.

Dlatego powinniście sprzeciwiać się jemu ciągle. Słońce niech nie zachodzi. Efez. 4:26-27 Żołnierz wyznaczony do warty na krańcu miasta powinien być nie mniej czujny tak jak człowiek przybocznej straży króla gdyż w innym wypadku wróg przedrze się przez zewnętrzne rubierza i otrzyma dostęp do centrum miasta. Ustępując pokuszeniu na granicy swojego serca wy pozostawiacie diabłu przyczółek dla zniszczenia swojego ducha. Przykład: Wy możecie się rozzłościć i bezmyślnie wypowiedzieć jakieś tam grubiańskie słowa. W tym samym momencie kiedy ta nieczysta bitwa wyleci z ust człowieka, diabeł od razu zauważy, że wrota ust zostały otwarte i wejdzie przez nie. I wtedy wyleją się takie rzeczy jakich wy nawet nie myśleliście wypowiadać. On jest chytrym przeciwnikiem i nigdy nie pozostawi zawojowanej pozycji. Dlatego sama pewna taktyka to nie oddawać jemu ani piędzi ziemi. A jeżeli wy pozwalacie sobie na chwianie się przechodząc pomimo drzwi, gdzie mieszka grzech, szatan otrzyma odpowiedni czas, ażeby zgorszyć was i abyście weszli. I wy znajdziecie się na jego terytorium. Kto przystawał koło karczmy, aby spotkać się z pijakami, albo odwiedzał inne grzeszne miejsca jednak twierdzi, że nie będzie w tym uczestniczył. Kto nie odwraca oczu od nieprzyzwoitych przedmiotów, a pozostaje niewinnym? Kto wysłuchuje różnych fałszywych nauk, jednak zachowuje wiarę? Póki człowiek poważnie błądzi jest otwarty na diabła. Jeżeli chrześcijanin nie sprzeciwia się diabłu w drobnych sprawach, to jak on może mieć nadzieję, że uniknie pokuszenia dając mu większy odpór. Wy mówicie, że nie możecie uciec przed otaczającymi was głębokimi wodami pokuszenia i liczycie, że macie wystarczająco sił ażeby utrzymać głowę na powierzchni. To posłuchajcie ostatniej rady: O wiele łatwiej uniknąć wpadnięcia do morza znajdując się na okręcie niż z powrotem znaleźć się na okręcie kiedy się wypadło za burtę.

  1. Szatan oskarżający wróg.

Bezmyślnym jest ten kto nie wie jakim oskarżycielem jest diabeł i jeszcze zabezpiecza jego w amunicję. Mówią, że wiedźma nie może uczynić człowiekowi zła dopóki nie otrzyma od niego pieniędzy. To i diabeł nie może zaszkodzić wam jeżeli wy nie pozwolicie jemu uchwycić się jakąś tam słabość, którą on wykorzysta w swoich interesach. Radzę wam abyście szli śladami Joba: Podtrzymuję moją sprawiedliwość i nie puszczę jej… 27:6 Jeżeli serce i sumienie nie obwinia was, to oskarżenia wroga nie  mają wpływu.

 

II

 

Stójcie na swoim miejscu i nie czyńcie zamachu na obce. Przez polecenie stójcie rozumie si ę szczególnie położenie każdego żołnierza w bojowym szyku.

Kiedy żołnierze pochopnie zaczynają dzielić się w szykach, to dowódca rozkazuje: Stójcie! Wojskowa dyscyplina nie pozwala nikomu zmienić swojego miejsca bez szczególnych przyczyn. Każdy chrześcijanin powinien zatroszczyć się o to, aby zająć przeznaczone dla niego miejsce. Taktyka diabła jest zawarta w tym, aby na początku zepchnąć z miejsca, a następnie zniszczyć. Porządek pod uwagę obecność innych osób – a ten kto idzie samotny nie może naruszać porządku. Dlatego też miejsce i położenie chrześcijanina powinno być właściwym i odpowiednim względem całej społeczności wśród, której on żyje. Jako chrześcijanin jesteś członkiem społeczności zboru i rodziny. W każdym z tych kolektywów istnieje swój porządek. W społeczeństwie występują osoby, które mają obowiązki służbowe a także i pokrewne osoby. A w zborze kapłan i parafianie, starsi i członkowie kościelnej społeczności. W rodzinie, rodzice, dzie3ci, mężczyźni i kobiety. Rozkwit tych grup społecznych zależy od tego, aby każde kółeczko równomiernie obracało się na swoim miejscu i każdy wypełniał swoje obowiązki dla wspólnego dobra. Ażeby stać w szyku, wymagane jest przestrzeganie trzech zasad: Po pierwsze: On powinien dobrze się zapoznać z obowiązkami związanymi z jego miejscem… Mądrość roztropnego… Przysł. 14:8 Jaki sens pytać się o drogę do Yorku  jeżeli wy jedziecie do Londynu. Lecz jak bardzo my jesteśmy skłonni, aby interesować się drogą i obowiązkami innych ludzi lekceważąc swoje obowiązki. Niektórzy chrześcijanie spędzają więcej czasu na osądzaniu tego, co kto powinien robić niż nad tym, aby pytać Boga o Jego kierownictwo. A widzimy po wynikach, że nieuszkodzony, nieposzkodowany jest tylko w tym wypadku ten kto dokładnie wypełniał to co jemu było przypisane, a nie ten kto interesował się wszystkim poza swoim obowiązkiem, a innych osądza. Lecz jak my wypełnimy swój obowiązek jeżeli nie wiemy na czym on polega. Salomon przedstawił największy fakt swojej mądrości, kiedy prosił Boga o mądrość dla wypełniania obowiązku. Po drugie, znając swoje obowiązki powinniśmy udzielać im wiele uwagi. Polecenie Pawła dla Tymoteusza dotyczy każdego chrześcijanina: oto się troszcz… 1Tym 4:15 A to oznacza: poświęć siebie dziełu, do którego cię powołał Bóg abyś pozostał na swoim miejscu. W podobnej wierności skoncentrowana jest cała siła pobożności. Religia nie ukazująca praktycznego oddziaływania na nasze codzienne istnienie, szybko przekształca się w jakieś małoznaczne rozrywkowe przedstawienie. Jednak wielu nie może udowodnić, że oni są chrześcijanami – poza kilkoma pustymi frazesami. Oni są podobni do brązowego drzewa, cała jego wartość to zewnętrzny kolor brązowy. Apostoł mówi o podobnych ludziach w liście do Tytusa. On pisze: Utrzymują… 1:16 A co Paweł miał na myśli pod słowami „dobre uczynki” wyjaśnia w następnym rozdziale. Tyt. 2:2-8 Gdzie on opisuje obowiązki, które zobowiązują się wykonywać chrześcijanie. Dobra chrześcijanka, lecz kłótliwa żona, porządny obywatel, lecz nieuważny ojciec – wszystko to przeczy sobie i z tym nie można się pogodzić. Człowiek, który kieruje sobą budząc pewne zastrzeżenia w swoim domu, a to nie jest nikt inny jak tylko obłudnik w kościele. Jeżeli wy nie jesteście chrześcijaninem na swoim roboczym miejscu, to wy nigdzie nie jesteście chrześcijaninem. Nawet jeżeli wy tam będziecie się modlić. Jeżeli wasza wiara utyka na jedno kolano, to ona nie rozkwitnie i w innym miejscu. Niektórzy z nazywających siebie chrześcijanami nie dają rady ze swoim obowiązkiem w stosunku do współbraci, za to robią postępy w pokazowej służbie Bogu. Inni jąkają się na nabożeństwach za to demonstrują pieczę o swoich współbraciach. Podobne niekonsekwencje burzą oddziaływanie na duszę. Żołnierz, który stoi w szyku i sumiennie wykonuje wszystkie obowiązki położone na niego w stosunku do Boga jak i do człowieka. Po trzecie, stać w szyku oznacza to, że powinniśmy pozostawać w granicach swojego miejsca i powołania. Dla Izraelitów było powiedziane, aby każde pokolenie stawało pod swoim sztandarem. Liczb 2:2 A to oznaczało, że im polecono, aby rozbijali namioty jak też i składali według określonego wojskowego porządku. Bóg nie mógł patrzeć na ospałość lub spóźnianie się. Każdy wiedział, co i jak ma robić. 1Kor. 7:17 Wy powinniście chodzić drogą, która została ustalona dla waszego powołania. Apostoł proponuje abyśmy czynili to co do was należy. Tes. 4:11 Nie zapominajcie że co to jest sprawiedliwym w działalności sędziego. Lecz może okazać się zabójstwem w wykonaniu innego niepowołanego do tego człowieka. Paweł mówi, że my powinniśmy czynić wszystko to co wchodzi w zakres naszych obowiązków, wychodząc poza jego granice zaczynamy ujmować cudze pole. W jakim błogim świecie my byśmy mogli żyć gdyby każdy przedmiot i każdy człowiek znał swoje miejsce. Gdyby morze pozostawało na swoim miejscu nie byłoby powodzi, gdyby ludzie pozostawali na swoich miejscach to na pewno nie widzielibyśmy tylu ohydnych przypadków krzywd i grzechów i cierpień, które prawie zatopiły obecny wiek. Naprawa umocnień brzegów rzek powinna umocnić, aby przepływ naszego ducha i jego upór pozostawał w należytych granicach. Sam Piotr zasłużył na surowe upomnienie pytając się o to co nie należało do jego kompetencji i co jego nie dotyczyło. A co tobie do tego – odpowiedział jeszcze Pan Jezus. Jan 21:22 Niektórzy odnoszą ten grzech do tego, że ta nagana posłużyła potem Piotrowi, aby w zdecydowany sposób osądził grzech porównując tych, którzy sięgali po ten grzech na coś obcego, za złodziei i zabójców. 1Piotr 4:15

Pięć uwag o konieczności trwania na swoim miejscu. Stójcie tedy.

Ażeby utwierdzić każdego chrześcijanina na jego miejscu i upewnić jego, aby trwał na tym miejscu nie naruszając porządku, chcę przedstawić następujące porównania. One powinne mieć dla was znaczenie jeżeli my twierdzimy, że kierujemy się w swoich myślach i postępowaniu autorytetem Pisma.

1)      Pozostawiając przeznaczone dla was miejsce, ażeby pracować poza granicami swojego powołania tracicie akceptację Bożą.

A dlaczego? Dlatego, że wy nie możecie działać tego z wiarą ….bo bez wiary podobać się… Hebr. 11:6 Tego nie można czynić z wiarą dlatego, że wy nie macie powołania. Bóg nie zapłaci za działanie, którego On nie polecił. I być może u was była dobre zamiary. A takie dobre zamiary posiadał Uzza, który chciał podtrzymać Bożą skrzynię. Lecz widzimy, że za to Bóg go zabił. 2Sam. 6:7 Saul przedstawił przekonywujące usprawiedliwienie dlaczego ofiarował na ołtarzu, lecz niestety on się przeliczył w swoim pełnomocnictwie i za to Bóg go odrzucił. 1Saqm. 13:8-14 Ale to jest niewystarczającym jest zapytać się. A kto mi nakazał, aby to czynił? Bądźcie pewni, że w końcu końców Bóg zada wam to pytanie i w waszym interesie będzie to, aby pokazać, że wykonane przez was polecenie zostało wam dane przez Niego. Zajmowanie się tym, co nie wchodzi w zakres waszych obowiązków oznacza lekceważenie tego, co jest waszym zadaniem. Oblubienica z Księgo Pieśń nad Pieśniami przyznaje się do tego, że kazali jej pilnować winnic. P.n.P. 1:5 Ona nie mogła ustrzec swojej winnicy i innych winnic. Nie miejcie nadziei na to, że wy zadowolicie Boga pozostawiając Jego dzieło, które On wam polecił i zajmować się czymś według swojego wyboru obojętnie jakim by to nie było zajęciem. Przedstawcie sobie, że na pytanie nauczyciela o przyczynie waszej nieobecności odpowiecie, że byliście w kuźni i pomagaliście kowalowi. A czy można liczyć na podobne usprawiedliwienie, że będzie usprawiedliwione uznane za prawdziwe. Na pewno nie! Jego i waszym obowiązkiem jest chodzenie do szkoły, a nie do kuźni

2)     Lekceważąc nałożone przez Boga ograniczenia dotyczące naszego miejsca i powołania wy pozbawiacie się Jego protekcji i opieki.

Obietnica głosi, że Bóg będzie ciebie chronić. Ps. 91:11 Ale kiedy schodzisz ze swojej drogi to także oddalasz się od Jego opieki. Apostoł Paweł mówi, o tym także . Bracia niech każdy pozostanie przed Bogiem w tym stanie w jakim został powołany. 1Kor. 7:24 Jeżeli wy cenicie społeczność z Bogiem, to powinniście pozostawać na swoim miejscu i zachować wierność swojemu powołaniu. Każdy krok w innym kierunku to jest oddalenie od Niego. Na ile lepiej pozostać w domu wypełniając swoje skromne powołanie i radować się z obecności Boga aniżeli kierować się do rozkosznego pałacu i żyć tam bez obecności Jego. Mówiąc prawdę, w jakimkolwiek miejscu byście się nie znajdowali i czym byście się nie zajmowali, to jeżeli one nie odpowiadają waszemu powołaniu, to będziecie pewni, że Bóg nie oświeca ich Swą obecnością. Jakie ryzykowne przedsięwzięcie pozostaje gdy nie można mieć nadziei na pomoc i ochronę Boga. Wypełniając na swoim miejscu to co wyznaczone, my dysponujemy słowem nieba na naszą korzyść, lecz jeżeli my odchylamy się, to niebo ostrzega niebezpieczeństwem. Zajmowanie się tym do czego myśmy nie powołani jest tak samo ryzykownym jak lekceważące wypełnianie tego, co powinniśmy na swoim miejscu. Jak ziemia nie mogła znieść występku Koracha i jego zwolenników, którzy podnieśli rękę na władzę innego. Liczb 16:30-33 Tak samo i morze nie mogło pomóc w ucieczce Jonasza od Boga. Jon. 1:4-15 I niebo także nie przygarnęło aniołów, którzy opuścili swoje miejsca przeznaczone dla nich przez Boga i zlekceważyli swoje obowiązki. Judy 6. Biedy gubiące wiele dusz przenikają do nich przez drzwi. Na początku oni naruszają cały układ, aby następnie wszystko pogrążyło się w pokuszeniu. Na początku Absalom  zajrzał przez ogrodzenie do swoich pożądliwości myślowych: on będzie królem… Natarczywe pragnienie wyjścia poza ramy swojej roli pociągnęło za sobą straszne grzechy nieposłuszeństwa, przelewu krwi i zabójstwa i na koniec wrzuca jego w straszne ręce  należnej zapłaty. Apostoł łączy porządek i twardą wiarę: Duchem jestem z wami. Kol. 2:5 Niezwyciężona ta armia, w której każdy żołnierz stoi w szeregu i wypełnia swoje obowiązki i jest zadowolony ze swojego stanowiska.

  1. Bóg nie uważa was odpowiedzialnych za pracę innego człowieka.

Zdaj sprawę ze swojego szafarstwa… powiedział pewien bogaty człowiek do swojego zarządcy. Łuk. 16:2 Ten zarządca powinien wytłumaczyć się ze swojego postępowania, a nie dawać sprawozdania z postępowania kogoś innego. Oczywiście powinniśmy pomagać jedni drugim i odmowa współpracy z bratem, którego Bóg umieścił w granicach naszej odpowiedzialności jest poważnym przestępstwem. Jeżeli wy nawołujecie do zapłaty za czyjś tam grzech, to przestępujecie granice waszej kompetencji, to wam zagraża realne niebezpieczeństwo wspólnika tego samego grzechu, którego wy usiłujecie ustrzec się. Bóg nie wymaga od was abyście mieszali się w czyjeś niedbalstwa jeżeli to nie jest związane z waszym miejscem i waszym powołaniem. Powinniśmy się modlić o to żeby sędziowie rządzili w strachu Bożym. Jeżeli oni tego nie czynią, my nie jesteśmy zobowiązani, aby nakładać na siebie ich płaszcz i zajmować ich miejsce i wykonywać ich pracę. Bóg nie wymaga od nas niczego prócz wierności służby na swoim miejscu. Na pewno nie będziecie winić jabłoni uginającej się pod ciężarem jabłek za to, że ona nie obrodziła figami, albo winogronami. My wiemy, ze one rosną na innych drzewach lub krzewach. W religijnym sensie owocującym drzewem w Bożym sadzie można nazwać tego człowieka, który przynosi swój owoc w swoim czasie. Ps. 1:3

  1. Wkładając na siebie brzemię Bóg wam nie polecił wy cierpicie na próżno.

Zanim wejdziecie, zaczniecie jakieś przedsięwzięcie powinniśmy się bardzo zastanowić czy jesteśmy w wystarczającym stopniu wyposażeni dla wykonania swojego zadania, jeżeli nas zastanie burza. Jest zupełną bezmyślnością branie się za dzieło, które według wszelkich wskazań zakończy się dla was klęską, opłacają przy tym wszelkie koszty z nimi związane. Nie miejcie nadziei na pomoc Bożą jeżeli wy nie możecie dać rady temu przedsięwzięciu, od którego ciężaru tak bardzo cierpicie w Jego imieniu. Ps. 44:23 Jeżeli niepowodzenia dosięgają nas poza granicami naszego miejsca i powołania to należy uznać, ze to ma miejsce z powodu naszej winy i nie mamy prawa mówić, że my cierpimy ze względu na Ciebie. Apostoł Piotr zdecydowanie rozdziela cierpienia od zamachu na obce prawa i cierpienia chrześcijanina, niech tego nie uważa za hańbę – on mówi do chrześcijan, i niech oni to uważają za przywilej, niech wielbią za to Boga. 1Piotr. 4:16 Cieśla, który się zrani wykonując pracę swoją odnosi się do tego bardzo spokojnie niż ten kto mając tysiące swoich spraw na głowie wtrąca się jeszcze w nieswoje sprawy i powoduje u siebie zranienie, a nawet kalectwo groźniejsze niż ten kto nieostrożnie obchodzi się z piłą. Bezsensowne cierpienia pogłębia się przez to, że nie powoduje wcale współczucia. A to dotyczy chrześcijanina, który popadł w biedę mieszając się nie do swoich spraw. Dziecko obrazowo na ulicy w czasie samodzielnego oddalenia się z domu otrzymuje jeszcze dodatkową karę od ojca za nieposłuszeństwo. To samo ma miejsce i z chrześcijaninem.

  1. Ludzie bardzo często są nieposłuszni swojemu powołaniu na skutek lekkomyślności.

Bez wątpienia niektórzy słudzy Boży mają przyznane szczególne i wyższe powołania pozwalają im czynić nadzwyczajne rzeczy. Takimi byli: Mojżesz, Gedeon, Fines i inni. Jednak oni byli czymś wyjątkowym. Częściej Bóg dawał Swoje polecenie w bardziej prosty sposób (na przykład przez Swoje Słowo) I dlatego jest rzeczą skrajnie niebezpieczną liczyć na to, że nam zostało darowane takie samo wyjątkowe powołanie bez potwierdzenia Bożego Słowa tak samo bezpodstawne tak jak i liczenie na to, że można nauczyć się w sposób cudowny bez Biblii. Kiedy zobaczę tych, którzy są w cudowny sposób obdarowani – jak prorocy lub apostołowie – wtedy uwierzę w autentyczności poszczególnego powołania, które oni sobie przypisują. Zastanówmy się dlaczego tak wielu zmienia miejsce swojego powołania. Przyczyny mogą być różne. Nieraz cała rzecz jest zależna od lenistwa. Ludzie lekceważący swoje obowiązki mogą być bardzo szybko namówieni, aby zajmowali się nie swoimi sprawami. Chrześcijanin, który nie służy Bogu na swoim miejscu bardzo szybko zaczyna wykonywać to co poleca jemu diabeł i rozpoczyna żąć swoim sierpem obce kłosy. Apostoł mówi o tym z całym swoim zdecydowaniem. Prócz tego uczą się próżniactwa… 1Tym. 5:13 Inni pozostawiają swoje miejsce z powodu dumy i niezadowolenia. Bardzo możliwe, że to dzieło, do którego oni zostali powołani jest dla nich zbyt skromne i nieznaczące, lecz oni wypełnieni pychą i wyniosłością. Oni próbują podnieść swoją dumę do poziomu swojego powołania. Koracha nie pociągnęły obowiązki kapłańskie, lecz uznanie, którym była otaczana ta funkcja. Liczb 16r. co dotyczy Absaloma, to jego pragnienia, aby zawładnąć koroną ojca były podgrzewane nie tylko dążeniem do sprawiedliwości, lecz samolubnymi uczuciami ukrywającymi się za pokazowym współczuciem. 2Sam. 15w. Wysokie stanowiska w kościele i państwie, to są piękne kwiaty, tak że wiele pysznych dusz przez cały czas dąży do tego, ab y je mieć w swoich ogrodach. Jednak te kwiaty rozkwitają w całej krasie tylko w odpowiedniej glebie. Jeszcze jedna przyczyna z powodu, której niespokojne dusze nie pozostają na swoim miejscu – niewiara. Niewiara spowodowała, że Uzza wyciągnął swoją rękę, aby podtrzymać skrzynię Bożą przed upadkiem. 2Sam. 6:6 Na ile on był Lewitą, Boże polecenie nie mówiło, że on nie może dotykać skrzyni Bożej. Liczb 4:15 Ki3edy skrzynia zachwiała się, wiara tego nieszczęśliwego człowieka jeszcze bardziej się zachwiała. Bojąc się upadku skrzyni, on sam upadł. On nie przyswoił sobie tej ważnej prawdy. Bóg nie potrzebuje tego abyśmy grzeszyli z powodu „umocnienia” Jego chwały, Jego sławy lub Jego Kościoła. Zmienność bywa także obwarunkowana gorliwością opartą na zabłądzeniu. Wielu liczy na to, że jeżeli u  nich coś się udaje (na przykład głoszenie) to oni mogą się tym zajmować. Na pewno takie możliwości świętych nie powinni przepaść. Świe4cki ma bardzo szerokie pole działania dla służby swoich współbraci. Nawet jeżeli zawód kapłana nie jest jego powołaniem. Lecz on nie powinien powodować nieporządku w Kościele, łamiąc ogrodzenie, które Bóg wzniósł wokół kapłaństwa. Zgodnie z żydowskim zakonem, ten kto podpalił ciernie i przy tym spaliło się zboże na polu to wynagrodzi szkodę. Wyj. 22:6 I chociaż on nie miał zamiaru spalenia plonu to jego postępek spowodował spalenie zboża dlatego on powinien ponosić odpowiedzialność. My wszyscy znamy tych, którzy są szeregowymi, a biorą na siebie odpowiedzialność i funkcję kapłana. Uważam, że w większości z nich nawet w myślach nie było wywoływanie w Kościele podniecenia jakie zazwyczaj wynikały z powodu naruszenia subordynacji. No oni niosą odpowiedzialność za tą szkodę, tak jakby podpalili ogrodzenia, które były wybudowane przez Boga pomiędzy powołaniem kapłanów a ludźmi świeckimi. Jeżeli nie uznajemy, że służba kapłańska – to szczególna posługa w Kościele do czego proponuje i do czego zmusza nas Pismo Święte, to my powinniśmy zgodzić się, że ten obowiązek powinien wypełniać ten kto ma do tego powołanie. Wielu mogło by być politykami, lecz oficjalnymi posłami mogą być tylko ci, którzy mają do tego odpowiednie predyspozycje. Ten kto nie posiada pełnomocnictwa Boga co do powołania kapłańskiego może także podawać prawdy niemniej dobrze jak i inni, lecz my zauważamy, że pełnym autorytetem posługują się tylko ci, którzy głoszą na podstawi swojego powołania. Domaganie się ogłoszenia na prawie kaznodziei, lecz nie mając polecenia od Boga do służby kapłańskiej, wy upodabniacie się do tego kto przychodzi na pole bitwy i ogłasza, że nie chce się potykać i wychodzi przeciwko wspólnemu wrogowi. Jednak stojąc dalej w oddziale na przodzie on odmawia podporządkowania się dowódcy z podstawowymi siłami. Mam wątpliwości czy są jakieś korzyści z uczestnictwa takiego człowieka w walce z wrogiem. A być może tylko bieda i nieporządek, który on powoduje w szeregach.

 

|||

Stójcie!  Nie śpijcie!

Stanie – jest czuwaniem i zwracaniem uwagi. W niektórych wypadkach spanie jest śmiertelnie niebezpieczne, na przykład: Żołnierz otrzymuje rozkaz stanie na czatach. On powinien czuwać, ażeby pozostali mogli odpocząć. Niewykonanie tego obowiązku wystawia  całe wojsko na niebezpieczeństwo, dlatego on zasługuje na karę śmierci. Chrześcijański żołnierz czujny, gdyż czujność jest jak najbardziej wymagana. W ziemskich bitwach żołnierze walczą z ludźmi żołnierzami, którzy także potrzebują odpoczynku kiedy to wróg świętych, szatan ciągle jest na swoim posterunku i ciągle czuwa chodząc z patrolem. Na ile szatan nigdy nie śpi, chrześcijanin podlega śmiertelnemu niebezpieczeństwu wpadając w duchowe odrętwienie, to znaczy staje się zbytnio pewnym i bezpiecznym. Po pierwsze: Jego może zdradzić niedotknięta zmianą część jego natury. Po drugie: Jego łaska może nie rozpoznać wroga i  nie przygotować się na napad. Szatan weźmie nad nim  przewagę zanim on zdąży się obudzić i obnażyć swój miecz. A wiedźcie o tym, ze czas snu świętego, to najbardziej sposobny moment dla pokuszenia przez szatana. Nawet mucha odważy się usiąść na nosie śpiącego lwa dopóki on się nie obudzi, nie bojąc się niczego. Wystarczy bardzo słabe pokuszenie, ażeby oszukać świętego drzemiącego w złudnym bezpieczeństwie. Dopóki Dalila widziała, że Samson śpi strzygła jego włosy. Kiedy Saul spał, jego dzida została ukradziona, jednak to wcale nie przemówiło do jego umysłu. Pijany Noe zasnął i jego bezwstydny syn oglądał nagość swojego ojca. Śpiący Eutychus  spadł z trzeciego piętra i był podniesiony martwy. Podobnie i chrześcijanin przekonany o swoim bezpieczeństwie może b yć zaskoczony w śnie znienacka. I wtedy on zostanie pozbawiony znacznej sumy swoich duchowych sił. U niego mogą ukraść dzidę, kopię albo nawet  zbroję, a mam tutaj na myśli cnoty chrześcijańskie. Jego nagość może  być odsłonięta dla bezwstydnych ludzi, a to rzuci na niego niesławę. Sen obejmuje duszę podobnie jak i ciało niezauważalnie. Mądre panny zasnęły tak samo jak i głupie, być może nie tak mocno. Starajcie się wystrzegać bezczynności pobudzając siebie do działania. Pozwólcie aby lenistwo i senność opanowała was i one wejdą w nawyk. Zajmujcie się swoimi chrześcijańskimi obowiązkami, a duchowa senność uleci. Dawid zmuszał swoje usta, aby śpiewały – grając na gęślach i jego serce także się budziło. Ps. 58:8 Słyszałem, że lew budzi się kiedy uderza siebie ogonem ażeby ruszyć się i nabrać sił. I dopiero po tym on udaje się na łowy. U nas są wszystkie podstawy do tego, aby ochraniać się i nabierać sił i zachowywać czujność i dobroczynność.

A dlaczego chrześcijanin powinien być czujny?

  1. Chrześcijańska praca jest zbyt ważna i odpowiedzialna, aby ją wykonywać będąc sennym, albo z obojętnością.

Jeżeli zdarzyło się wam chodzić nad brzegiem szalejącej rzeki, albo po grzebiecie skalistej góry to nie wyobrażam sobie abyście w tym momencie byli senni. Wy jesteście chrześcijanami i ścieżka, po której idziecie jest bardzo wąska a przepaść jest bardzo głęboka, że od was jest wymagana szczególna uwaga i twardość  postępowania. Tutaj senny człowiek nie ma nic do roboty. Przyjrzyjcie się każdemu obowiązkowi i zobaczycie, że ona przebiega pomiędzy dwoma skrajnościami. Wiara – wzniosłe dzieło Boże, kieruje swoją drogą pomiędzy skałą samonadziei a otchłanią zwątpienia. Cierpliwość jest to cnota, która zapewnia ochronę przed sennym odrętwieniem, które mogłyby pozbawić nas uczuć. I od gniewu, który może pozbawić mądrości. Zachowanie równowagi życiowej jest niezbędne. Każdy obowiązek, który my wykonujemy w imię dzieła Chrystusa doprowadza nas do bezpośredniego zetknięcia się z przeciwnikiem. Nie myślcie, że wy przejdziecie niezauważalnymi. Już samo wasze zbliżenie się zaniepokoi szatana i on natychmiast okaże wam sprzeciw. Dlatego powinniście być czujnymi.

3)     Czujność daje chrześcijaninowi trzy ważne przywileje.

Po pierwsze: Zachowując czujność burzycie plany szatana. Czyż jest bezsensownym strzeżenie swojego domu przed grabieżą? Na ile ważniejszym jest strzeżenie swojego serca przed wtargnięciem diabła. Czuwajcie… aby nie popaść w pokuszenie. Mat. 26:41 Powiedział Pan Jezus. Poderżnięte gardło to jest zbyt wysoka cena za sen. Lepiej czuwać i wystrzegać się złego obecnie niż spać i potem obudzić się na krótko z raną zadaną z powodu waszej niefrasobliwości. i nawet jeżeli rana będzie całkowicie uzdrowiona. Dawid wstał z łoża i przechadzał się po tarasie swojego królewskiego domu i znajdując się w stanie duchowej drzemki zobaczył Betszebę. 2Sam. 11:2 On wpadł bezpośrednio w pułapkę diabła i bardzo mocno zranił swojego ducha.

A ileż to bezsennych nocy spowodowała ta rana dla Dawida, a o tym możecie się dowiedzieć z psalmów, w których król okazuje skruchę z powodu tego grzechu. Po drugie: Tylko czuwanie pozwoli wam uświadomić sobie, ze jest wielkie niebezpieczeństwo zapadnięcia w sen. Śpiący człowiek nie słyszy swojego chrapania ani też tego, ze tym on sprawia kłopot innym, którzy znajdują się koło niego. Czuwający wiedzą o tym. Jeżeli należycie do czuwających, to zauważycie zmiany tych powierzchownych chrześcijan, którzy wcale nie kontrolują stanu swojego serca. Niech oni posłużą wam za ostrzeżenie, abyście nie stali się ofiarą pokuszeń. Sen zrównuje wszystkich ludzi. Nawet najsilniejsi i najlepsi ze świętych są takimi samymi skłonnymi do snu jak i wszyscy inni, jak i ci, którzy śpią i ci, którzy zapadają w sen. Po trzecie: Czuwanie, to jest adresowane przez Samego Pana zaproszenie, aby pozostawić cała kampanię i jeżeli On przyjdzie do was, aby nawiązać cudowną społeczność, to Jego objawienie o Królestwie Ojca pozwoli wam nie zazdrościć śpiącym chrześcijanom widzącym we śnie coś zupełnie innego, ponieważ wy będziecie wiedzieli, że oni pozbawiają się błogosławionej społeczności, którą wy się karmicie. Jeżeli wy miłujecie swoją duszę bardziej niż ciało, to czyż nie uważacie, że należy się pierwszeństwo pieśniom Dawida niż nocnemu snu. Czyż nie jest lepszym zmusić swoją duszę do tego, aby czuwała i cieszyła się z pomocy Chrystusa i z Jego społeczności niż, żeby spała i przeoczyła nawiedzenie przez Chrystusa Zbawiciela. Chrystus pragnie przebywać tylko z czuwającą duszą i tylko przed nią otwiera Swoje serce. Uważamy, że nie należy odwiedzać naszych przyjaciół kiedy oni śpią. A kiedy przebywamy z nimi i zauważamy, że oni są senni to śpieszymy, aby odejść i dać im możliwość pójścia do łóżka. Tak samo postępuje ze Swoją oblubienicą Chrystus. On odchodzi od niej dopóki ona całkiem się nie ocuci ze snu i nie będzie w stanie przyjąć Jego miłości. Włóżcie do ręki śpiącego portmonetkę ze złotem i on na następny dzień nawet nie wspomni o tym, ze wy daliście jemu ją. Senny chrześcijanin nie zdaje sobie sprawy z prawdziwej wartości darów Chrystusa i zapomina o podziękowaniu Jemu. Dlatego Bóg posyła szczególne błogosławieństwa dla czuwającej duszy i to nie tylko dlatego, aby błogosławić Swoje dziecko, lecz i dlatego, żeby to dziecko mogło błogosławić Jego i świadczyć z ich pomocą o Chrystusie.

A jak mamy stać i czuwać?

1)      Wy powinniście stale czuwać.

Ogień na Bożym świeczniku w Namiocie Zgromadzenia powinien  ciągle płonąć. Wyj. 27:20, 30:8 I to powinno płonąć we dnie i w nocy. A co przedstawia sobą nasze życie w tym świecie od początku aż do końca, jak nie ciemną noc pokuszenia? Chrześcijanie pamiętajcie: Kontrolujcie dokładnie, aby wasza lampa nie zgasła w tej ciemności i wróg nie zastał was znienacka, bo to jest nadzwyczaj ważnym. Jeżeli wy wpadacie w duchową drzemkę, to staniecie się dla niego lekkim łupem. I możecie być pewnymi, że jeżeli pozwolicie snu zawładnąć wami, diabeł o tym wie i odwiedzi was. On wiedział kiedy apostołowie śpią i pragnął ich przesiać jak pszenicę. Łuk. 22:31 Złodziej budzi się wtedy kiedy uczciwi ludzie kładą się spać. Jestem pewny, że diabeł zaczyna kusić wtedy kiedy święty traci czujność. Dlatego bądźcie kolejnymi w  swoim czuwaniu, gdyż w przeciwnym wypadku będziecie skazani na porażkę. Niektórzy chrześcijanie ucierpieli w wyniku przewinienia, dlatego najwyższy czas, aby bardzo uważnie odnosić się do tego gdzie oni  chodzą, z kim się spotykają. Kiedy gryzie ich sumienie, to oni cichną i zapominają o ostrożności i stają się  takimi bezpiecznymi jak i przedtem. Posiadacz (właściciel ) sklepu, który nie tak dawno został ograbiony zamyka jego bardzo dokładnie. W przeciągu kilku dni on będzie  pozostawał w sklepie aż do rana. Lecz po pewnym czasie jego czujność zaczyna słabnąć, aby na  koniec powrócić do takiego stanu jak i przed kradzieżą, on przestaje o tym myśleć. Józef Flawiusz opowiada w „Żydowskiej Starożytności”, że po potopie synowie Noego wiele lat mieszkali na miejscach wysokich nie decydując się budować swoich domostw na nizinach bojąc się następnego potopu. I tak mijały lata, a ponieważ potopu nie było, to oni zdecydowali się „zejść” z miejsc wysokich na niziny Sinearu, gdzie ten początkowy strach ustąpił. A na jego miejsce weszła rywalizacja z Bogiem zainicjowana przez człowieka pierwszy raz w historii. I zdecydowali, aby zbudować wieżę, której wierz sięgałby nieba. Rodz. 11:2-4 Ci ludzie, którzy na początku tak bardzo bali się utonięcia, że nie schodzili z gór, w końcu ośmielili się na tyle, ze zamyślili ubezpieczyć siebie od wszelkich prób Boga w celu ich ukarania. Boża zapłata powoduje u człowieka tak bardzo silny wpływ, że w ciągu jakiegoś czasu on stara się unikać grzechu. Jeżeli jednak jasna pogoda przedłuża się i na horyzoncie nie widać żadnych chmur, to on powraca do swoich grzesznych nawyków i staje się śmielszym niż pierwej. Jeżeli wy chcecie być prawdziwym żołnierzem Chrystusa i czuwacie nie pobłażając sobie. Nie wchodźcie na boczne drogi tak jak leniwy piechur. Rezygnujesz z odpoczynku do tego czasu dopóki nie dojedziecie do domu i nie znajdziecie się poza niebezpieczeństwem. Bóg nie odpoczywał dopóki nie zostało zakończone dzieło stworzenia. I dla was także nie powinno być odpoczynku ani chwili kiedy byście przestali czuwać, dopóki nie  będziecie mogli powiedzieć, że dzieło waszego zbawienia zostało zakończone.

2. Wasza czujność powinna być wszechogarniająca.

Uczciwy i odpowiedzialny strażnik prowadzi obserwacje obchodząc całe miasto. On nie ogranicza się do obserwowania jednego lub dwóch domów. Podobnie do tego także i wy powinniście obserwować całą swoją istotę. Blizny lub strupy na waszej skórze to są szerokie wejścia, przez które mogą dostać się chorobowe wirusy. Każda cząstka waszej duszy i każdy organ waszego ciała może wpuścić wroga, który będzie zagrażał waszemu duchowemu wzrostowi. Wielki żal, że tylko  niewielu jest uważnych w tym wszystkim. Wy możecie  postawić strażnika u drzwi swoich ust, ażeby z nich nie wychodziły jakieś nieczyste rzeczy, lecz czy wy zawsze stawiacie strażnika u drzwi swojego serca, ażeby jego nie zanieczyściła jakaś pożądliwość. 2Kron. 23:6 Wy na pewno nie dokładacie ręki do swojego sąsiada, lecz czy wy nie zazdrościcie w swoim sercu błogosławieństwa, którym obdarzył jego Bóg. Chrześcijanin, który jest skrupulatnym w jednej sprawie może być lekkomyślnym w innej. Jeżeli apostoł mówi: Za wszystko dziękujcie. 1Tes. 5:18 A to nas zobowiązuje do tego, aby  być uważnym we wszystkim, ażeby Bóg nie został pozbawiony należącej do Niego wdzięczności. A czy nie bywa czynów na tyle znikomych, że my nawet nie zauważamy, że wykonując je nie służymy ani Bogu ani diabłu. Lecz pamiętajcie, że w całym Bożym stworzeniu nie ma takich drobnostek, czy to będzie wróbel albo ludzki włos, na wszystkich jest zwrócona uwaga przywidująca jego los. Dlatego ani jedno wasze słowa albo wasza sprawa nie powinna być uważana za małoważną. Pan Jezus powiedział, że w dniu sądu będziemy musieli zdać sprawę za każde próżne słowo. Mat. 12:36

3. Powinniście czuwać mądrze.

Nie należało lekceważyć dziesięcin z mięty i kopru i kminu. Lecz zajmowanie się rzeczami nie powinno was czynić ślepymi względem waszej grzesznej natury w bardzo ważnych rzeczach. To należało czynić… Mat. 23:23 Ażeby podejść do sprawy w prawidłowy sposób to udzielajcie należnej uwagi dla swoich podstawowych obowiązków. Przedstawcie sobie, że jakiś człowiek wybiera się w podróż i polega na swoim słudze, aby opiekował się jego synem, a także opiekował się jego domem, aby ten pozostawał w należytym stanie. A czy on wynagrodzi jego po swoim powrocie do domu jeżeli zauważy, że dom jest utrzymany w należytym porządku przy czym jego syn jest zaniedbany, ponieważ ten sługa był tak pochłonięty opieką domu, że zapomniał o opiece syna i ten w tym czasie poparzył się w kominku, do którego upadł i dlatego odniósł rany i poparzenia. Jego najważniejszym zadaniem była opieka nad synem pana. Kiedy wy pełnicie swoje podstawowe i najważniejsze obowiązki, to nie możecie odkładać na bok tych najdrobniejszych. W ostatecznych czasach jest poświęcanie uwagi delikatności służby Bożej, lecz kto troszczy się o młodzież, to znaczy o te podstawowe obowiązki. Czy było kiedykolwiek mniej miłości współczucia, samo wyrzeczenia i świętości niż w naszych czasach? Na wielki żal te główne cnoty jak dziecko podlegają niebezpieczeństwu zaginięciu w ogniu sporów i rozbieżności, które zostały rozpalone przez bezmyślne trzymanie się szczegółów. Bądźcie szczególnie uważni w tych dziedzinach, w których jesteście najbardziej słabymi. Sama najbardziej zaniedbana błotnista część miasta wymaga zwiększonej ochrony. Same błotniste miejsca naszego ciała my osłaniamy lepiej niż inne. Nie myślę, że tkanina naszych cnót jest tak mocna, że nie można obnażyć żadnego słabego miejsca. Przyjmijcie moją radę i udzielcie temu szczególnej uwagi, a szczególnie tym miejscom, które uważacie za zranione. Czy czasami nie jest zraniona lub narażona na zranienie jest wasza głowa (mam na myśli wasz osąd) starajcie się, aby nie przyjaźnić się z tymi, którzy piją tylko mocne wino zabawnych i obłudnych pojęć. A czy wy nie utknęliście w swoich namiętnościach. Kontrolujcie je tak samo uważnie jak człowiek żyjący w domu ze słomianą strzechą, który uważa, aby żadna iskra wylatująca z komina nie upadła na słomę i nie spaliła całego domu. Kiedy dom naszego sąsiada został ogarnięty przez ogień, to my polewamy wodą dach naszego domu. Kiedy płomień wyrywa się z ust drugiego człowieka, to polewajcie wodą swojego gorącego ducha, ażeby ogień nie przeniósł się na was. U was pod ręką powinno być coś, co mogłoby ostudzić. I Pismo jest niezbędne w takiej sytuacji. I te miary ostrożności pozwolą zachować wasz dom od wszelkich napadów diabła. I kiedy wróg będzie „wyrzucony” to wy „ostoicie” się na zawsze…

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Chrześcijanin w pełnej zbroi tom 2

 

1 Prawda nauki pasem dla umysłu

Naszą lekcję rozpoczniemy od nauki o prawdzie, którą nazywamy słowem Bożym. Dlatego, że jest to Słowo Boga, które to jest sam Bogiem prawdy Efezjan 1:13. Apostoł Piotr wzywa nas, abyśmy przeciwstawili się diabłu Przeciwstawmy mu się mocni w wierze, a to jest prawidłowe. Słowo wiara przedstawia nam tutaj przedmiot naszej wiary a jest nią prawda Boża. I już w następnym wierszu 1 Piotra 5,9-10 Piotr prosi Boga, aby uczynił nas twardymi w wierze i takimi, których nie można poruszyć. Skupienie się na innych sformułowaniach chociaż podobnych do naszego, a prowadzących do tego samego celu, stanowi jednak bardzo poważne niebezpieczeństwo pochodzące jednak wprost od szatana. Dlatego koniecznym jest, abyśmy stali w wierze nieporuszeni walcząc z nim. W czasach bardzo trudnych, kiedy to pierwsi chrześcijanie byli przepasani mocnym pasem i dzięki niemu mogli zachować swoją wiarę. Na skutek tego, że szatan pragnąc pozbawić nas chrześcijan prawdy wykorzystuje swoją podwójną chytrość, swoje podwójne właściwości. Dlatego opasawszy się tym dobrodziejstwem będziemy mogli mu się skutecznie oprzeć. Chytrość szatana posiada dwie właściwości po pierwsze: szatan występuje jako wąż w osobach fałszywych nauczycieli, którzy starają się, aby fałsz był przyjmowany jako prawda. Dlatego też zabezpieczając się od tych usiłowań powinniśmy być przepasani prawdą swojej świadomości mając zupełną pewność i przekonanie odnośnie co do prawd Chrystusowych. Po drugie: szatan także występuje jako lew pod postaciami prześladowców, którzy są przepełnieni pragnieniem, aby świętych oddzielić od prawdy grożąc im śmiercią. Jedynym tym czym możemy się zabezpieczyć od tego lwa jest bycie przepasanym prawdą chroniąc i zachowując swoją wiarę w każdych okolicznościach.

            Niezachwiana pewność co do prawd Chrystusa

Dopóki szatan występuje pod przykryciem fałszywych nauczycieli stara się oszukać was głosząc fałsz i podając go jako prawdę, każdy chrześcijanin potrzebuje pewności co do prawd Chrystusowych. Mieszkańcy Berei badali pismo, aby upewnić się czy to co Paweł głosi pochodzi z niego. Oni nie przyjmowali tego tak po prostu, bo to Paweł głosił, ale z całą gorliwością badali codziennie Pisma czy tak się rzeczy mają Dz.Ap.17:11. Oni postawili to, co Paweł mówił wobec Pisma Świętego i codziennie badali czy tak się rzeczy mają. I jeżeli wcześniej oni nie ośmielali się, aby temu wierzyć to teraz już nie mogli temu nie wierzyć i tego odrzucić. Tertulian opisywał kazania heretyków w następujący sposób: oni nauczają, ale nie przekonują ludzi przez swoją naukę. Czyli innymi słowy oni oddziaływają nie na sumienie, a na emocje słuchaczy. Dlatego też dla małżonka, który dokonał zdrady będzie bardzo trudnym udowodnić, że jego zdrada nie jest bezprawiem. I on będzie chciał pójść, aby osiągnąć swój cel inną drogą. Dlatego tym swoim sprawą będzie chciał nadać romantyczny wygląd i nazwie to flirt powołując się na cielesne pożądliwości, cielesne pragnienia, uniesienia. A sprawca praworządności i zgodności z prawem pójdzie w zapomnienie. Taka argumentacja podporządkowana jest wszechobecnej namiętności. Dlatego kłamstwo jest dosłownym złodziejem, który przenika do nas oknem, a prawda, która jest gospodarzem wchodzi drzwiami świadomości i przenika sumienie i całą wolę i uczucia. Człowiek, który odnajduje prawdę i zaczyna wprowadzać w życie nie może nie docenić jej człowiek, który wyznaje ją, nie może ocenić ją tak jak należy jej całego piękna bogactwa jak też i pochodzenia niebiańskiego. Książę, który podróżuje incognito nie otrzymuje takiego zaszczytu, a to dlatego, że ludzie nie mogą rozpoznać go. Prawdę miłuje ten i docenia ją kto nie tylko ją przyjmuje, ale ten kto ją poznał osobiście. Jeżeli my nie dążymy, żeby ją poznać osobiście to tym samym my ją odrzucamy. Aby wykraść prawdę u człowieka, który nawet nie jest świadomy tego jakim to bogactwem ją włada nie nastręcza żadnych trudności. Nieświadomi tego wcale nie widzi różnicy pomiędzy prawdą a kłamstwem. Dlatego też uważa wszystko za prawdę. Na pewno słyszeliście opowieść o skąpcu, który to ciągle obmacuje worki z klejnotami on ich nigdy nie rozwiązuje i nie korzysta ze swego bogactwa. Dlatego też, kiedy złodziej opróżni jego worki z klejnotów i włoży tam zwykłe kamienie to skąpiec pozostaje takim samym zadowolonym jak był wtedy kiedy jeszcze klejnoty były w jego workach. On nadal ich dotyka, ale to już są kamienie.

Dlatego dla chrześcijan jest konieczna niezachwiana pewność w prawdzie.

1.Ochrona od niebezpieczeństw fałszywych nauk.

Stan zapalny głowy może być takim samym śmiertelnym niebezpieczeństwem jak i stan zapalny żołądka. Tak samo nie prawdziwe zrozumienie prawd tak samo może być zabójczym jak i zawał serca. Bardzo wielu ludzi liczy na to, że człowiek zbawić się wyznając obojętnie jaką wiarą jeżeli tylko będzie chodzić w światłości. Oni twierdzą że nie ma żadnego znaczenia to, w co wy wierzycie, jeżeli tylko w coś tam wierzycie. W ich wyobraźni istnieje tyle dróg do nieba ile jest zgodnie z Pismem do otchłani. Wydaje się, że podobna humanistyczna argumentacja brzmi nieźle, ale ona nigdy nikogo nie doprowadzi do Chrystusa. A on powiedział, że nie istnieje inna droga, która prowadzi do Niego. Ja jestem droga, prawda i żywot Jana 14:6. Jan nas zapewnia, że każdy kto trzyma się jedynej prawdziwej nauki Chrystusa nie będzie skazany na zgubę wieczną. Ale kto nie przyjmuje Boga przed śmiercią wpada w ręce diabła kiedy tylko umrze. Obojętnie jak wielką by mieszaninę chęci logiki, ludzkich chęci religijności człowiek nie przygotowałby aby dokonać wyboru prawdziwej nauki to jednak w oczach Boga pozostaje on nie poprawnym grzesznikiem osądzonym przez Chrystusa. Tak samo jak grzesznik, który nigdy nie pokutował i jak morderca. I zarówno temu jak i tamtemu przygotowana jest droga do piekła… Zapowiedziałem, że ci, którzy takie rzeczy czynią królestwa Bożego nie odziedziczą Gal. 5:21. Jeżeli brak wiedzy dotyczącej podstawowych prawd ewangelii zasługuje na osąd to świadome i skażenie lub przeinaczenie tym bardziej jest niebezpieczne. Jeżeli wystarczającą jest mała dawka grzechu, aby człowieka pogrążyć w piekle, to takie skażenie słowa dziesięciokrotnie przyspieszy osądzenie na piekło. Fałsz oddalony jest od prawdy o wiele dalej aniżeli niewiara i oddziałuje z o wiele większą agresją. Fałsz jest niewiedzą z niewidoczną gilotyną. Człowiek, który głoduje musi umrzeć, a każdy kto spożywa zatrute jedzenie pozbawia sam siebie życia. Jeszcze szybciej apostoł ostrzega nas, że zgubny fałsz prowadzony przez fałszywych nauczycieli sprowadzi na nich zgubę 2Piotra 2:11. Wszystkie rzeki wcześniej czy później i tak znajdą swoją drogę do morza, lecz niektóre z nich niosą bystre wody, które szybciej docierają do morza niż inne. I tak jeżeli chcecie skrócić sobie i przyspieszyć swoją drogę do piekła to możecie udać się za tymi, którzy takie również herezje rozgłaszają. I ta brudna rzeka bardzo szybko doniesie tam was.

2.Ochrona przed zmysłowością chytrych samozwańców

Ze względu na to, że samozwańcy są bardzo uzdolnionymi, aby zniszczyć naszą wiarę dlatego powinniśmy ciągle umacniać naszą pewność co do prawd Chrystusa. Apostoł określa tych krętaczy jako tych ciągle uczących się, a nigdy do poznania prawdy dojąć nie mogą 2 Tym.3:7. A do wierzącego Tymoteusza mówi: A ty poszedłeś za moją nauką i za moim sposobem życia 10w. A to świadczy, że on jakby mówi: ja za ciebie jestem spokojny, bo ty jesteś całkowicie przekonany i jest niemożliwością, aby ciebie pozbawić praw ewangelii. Dlatego też ludzie, którzy nie uwierzyli są ofiarami kusicieli, którzy ich wabią i wprowadzają się w sieci diabła. A to dlatego, że pod swoimi nogami nie czują twardych podstaw Pisma Świętego. Lecz na próżno jest zastawiana sieć na oczach całego ptactwa Przyp.1:!7. Diabeł kusił Ewę a nie Adama, a to dlatego, że możliwość zwiedzenia była duża. I od tego czasu taktyka diabła nie uległa większej zmianie. On po dawnemu prześlizguje się przez ogrodzenie w miejscu, gdzie ogrodzenie nie jest wystarczająco wysokie a sprzeciw najmniej zdecydowany. Rozpatrzmy teraz trzy typy ludzi, którzy podchodzą pod tą kategorię:

1)Prostoduszny – szczery – otwarty

… przez piękne pochlebne słowa zwodzą serca prostaczków Rzym. 16:18. Kusiciel zwodzi, oszukuje serca prostaczków miłymi słowami i przekonującymi wywodami. Prostaczkowie mają bardzo szczytne zamiary, lecz nie są spostrzegawczy i dlatego piją ze wszystkich kubków naraz i wcale nie podejrzewają, że w bardzo krótkim czasie zostaną zatruci.

2) Młodzieńcy

Abyśmy już nie byli dziećmi miotanymi i unoszonymi lada wiatrem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp prowadzący na bezdroża Efezjan 4:14. I na ile dla dzieci wszystko wydaje się słodkim i idealnym to można im podstawić truciznę. Osobista wiedza i wyobraźnia dziecka na temat Słowa Bożego jest znikoma. Dlatego ono bardzo szybko ulega namowie i to zarówno ku dobremu jak i ku złemu. Podobnie jak u Izaaka dzieci mają zastrzeżenie nie tylko do tego co on widzi i słyszy, ale do tego co on może wyczuć dotykając i stają się ofiarami oszustwa. A to dlatego, że nie poddali swoich uczyć pod kontrolę prawdy Słowa Bożego

3)Nie utwierdzeni

Fałszywi nauczyciele odnoszą sukcesy wśród słabych dusz… nęcą słabe dusze 2Piotra 2:14. Ty, którzy mają swoje przekonanie nie oparte na słowie Bożym i takie nie utwierdzone dusze są zdane na pastwę wiary nauki i płyną z prądem, albo zadowalają się potokami modnych nauk religijnych. Dosłownie, martwa ryba wypływająca na powierzchnię w czasie przypływu

3.Wszecxhogarniający wpływ przekonania na człowieka

Rozpatrzymy obecnie trzy ważne życiowe duchowe sfery

1)Pamięć

Pamięć jest to komora do której są składane i chronione nasze wszystkie wrażenia. I dlatego czym bardziej naciskamy na pieczęć tym wyraźniejsze stają się odbicie we wosku. Podobnie temu wiedza tym będzie bardziej zdecydowaną i określoną im bardziej wniknie w pamięć

2)Uczucia

Czym bardziej zdecydowanie, statecznie naczynie świadomości tam, gdzie światło oświeca nasze uczucia tym szybciej one zostaną zapalone. I rzekli do siebie: Czyż serca nasze nie pałały, gdy mówił do nas i Pisma przed nami otwierał Łukasz 24,32. Niewątpliwe, że oni słuchali kazania Chrystusa wielokrotnie, ale dopiero teraz bardzo silne wrażenie przeniknęło ich, bo gdy mówił Chrystus Jego Słowo weszło do ich sumienia, do ich świadomości. Słońce ożywia i ogrzewa ziemię nawet wtedy, kiedy my nie widzimy jego promieni. Jednakże słońce prawdy oddziaływają tylko wtedy, kiedy to jego promienie przelewają prawdę do naszej świadomości. Jeżeli chrześcijanin przebywa pod jego promieniami to wtedy w jego sercu zapala się żywotwórczy ogień. Święty Duch jest nie tylko Pocieszycielem, ale także i nauczycielem, On poucza i pociesza.

3)Wizerunek życia i zachowanie.

Wzrok [pomaga człowiekowi w obraniu właściwego kierunku poruszania się dla tego człowieka musi się liczyć z niebezpieczeństwem jeżeli nie wiem w jakim kierunku podąża. Jednakże nie mniej bezpiecznym będzie jeżeli ziemia kołysze się pod jego nogami. Podstawy naszego światopoglądu są rolą na której my budujemy swoje powodzenie i jeżeli one nie są stałe to i nasze czyny będą niezrównoważonymi. Próbujcie napisać chociaż jedno zdanie drżącymi rękami tak samo jest niemożliwym pokazanie dobrego zachowania na podstawie chwiejnego światopoglądu. Apostoł łączy twardość i niewzruszoność z postępem w dziele Pana. A tak bracia moi mili bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze pełni zapału do pracy dla Pana, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu 1Kor.15:58. Ewangelia dostała się do Tesaloniczan nie tylko w słowie, lecz także i w mocy i Duchu Świętym z wielką siłą przekonania 1 Tes. 1:5. A więc ze wszystkimi znakami jej towarzyszącymi. I zwróćcie uwagę na jak ważną rolę ona odegrała w życiu tesaloniczan. A wy staliście się naśladowcami naszymi i Pana i przyjęliście słowo w wielkim uciśnieniu i z radością Ducha Świętego i ta pewność nie pozostawiła ich w uciśnieniu lecz w radości.

            A jak osiągnąć pewność co do prawdy.

1.Przyjęcie prawdy z czystym sercem.

Brak pokory w sercu jak też i nieprawdziwy osąd czyli woda i lód rodzą się jedno od drugiego. Osąd niektórych ludzi jest bardzo niestały zmienny, a to dlatego, że ich serca są przepełnione obłudą. Właściwy światopogląd i dwulicowość nie są używane dość często. Celem zapewnienia jest: a celem tego co przykazałem jest miłość płynąca z czystego serca, z dobrego sumienia i z wiary nieobłudnej 1Tym1,5. Kiedy prawda jest przyjmowana z miłością to jej nic nie grozi, lecz pociąg do ziemskich słodyczy często są przyczyną tego, że prawda ulega zapomnieniu. Amon starał się o względy o swojej siostry Absaloma, kiedy tylko otrzymał to, co chciał, a ona została zhańbiona Amon poczuł do niej wielką nienawiść. Podobnie temu ludzie bardzo często z wielką podejrzliwością odrzucają od siebie drogocenne prawdy. Niestałe chwiejne serce bardzo lekko podkopuje sumienie każąc mu współdziałać z nim. I tak mimo woli nasuwa się pytanie: czy taki człowiek cenił prawdę od samego początku.

2.Ostrzeżenie dla ty, którzy przynoszą słowo.

Celem Pisma Świętego jest utwierdzenie nas w prawdzie. I on ustanowił jednym apostołami, drugich prorokami, innych ewangelistami, a innych pasterzami i nauczycielami Efez.4:11-12. Aby przygotować świętych do dzieła posługiwania i do budowania ciała Chrystusowego. A w jakim celu? Abyśmy już nie byli dziećmi miotanymi i unoszonymi lada wiatrem nauki przez oszustwo ludzkie i przez podstęp prowadzący na bezdroża 14w. Uważając na słowo starajcie się nie tylko osiągnąć praktycznie, lecz także poznać cel i zasady wiary. W ostateczności koniecznym jest, abyście się stali utwierdzonymi w swoim osądzie chrześcijanami, ale najpierw abyście stali się gorliwymi. Lewici wyjaśniali ludowi to, co jest napisane w prawie Neh.8:7-8. Siew powinien poprzedzać podlewanie, a nauczanie powinno poprzedzać wyjaśnianie.

3.Unikajcie ludzkich wpływów a także wpływów różnych sekt.

Powinniście żyć swoim osobistym życiem, a nie zapożyczoną od kogoś wiarą. Aby przeanalizować prawdę i obejrzeć ją swoimi oczami trzeba przeglądać się jej bardzo długo i bardzo uważnie. Dom, który jest wsparty na ścianę sąsiada jest zbyt słaby, aby przetrwać długo. Dlatego starajcie się, aby wasz osąd był poparty słowem, a nie opierał się na ludzkich opiniach. Ludzkie opinie są zupełnie beznadziejne i bezwartościowe tak samo jak dom zbudowany z trocin. A prawda stoi nieporuszona zbudowana na twardej skale Boże Słowo. Cytowane Pismo a nie ludzkie wypowiedzi są podstawą. Jednakże rozpatrując to zagadnienie nie możemy przesadzać, bo w przeciwnym wypadku utracicie równowagę. Nie należy z przenikliwością odnosić się do tego co sądzą starsi, bo ich dojrzałość i mądrość poznania wymagają szacunku. Co się zaś tyczy tego zagadnienia to najprawdziwsza droga wytyczana przez Boga biegnie pomiędzy przenikliwością a ubóstwianiem ludzi. Wywyższanie ludzi rodzi zdrajców prawdy, którzy wymuszają aby tłumy witali fałsz okrzykiem: hosanna i wymuszali ukrzyżowanie prawdy. Błyszcząca odzież heroda siedzącego na tronie i wygłaszającego mowę do ludzi zaślepiły oczy słuchaczy. Kiedy oślepieni ludzie zaczęli wołać: Boży to głos, a nie ludzki… stoczony przez robactwo wyzionął ducha Dz.Ap12:21-23. Blask towarzyszący nowatorom zaślepia oczy ich zwolennikom do takiego stopnia, że oni zaczynają myśleć o tym, że te rzeczy mają boskie pochodzenie. Dlatego też ubóstwiać człowieka i nie narażać go tym samym na niebezpieczeństwo jest praktycznie niemożliwym. Bóg dał przykazanie swoim dzieciom, aby nikogo nie nazywali swoim ojcem Mat.23:9.

4.Wystrzegajcie się zbyt wielkiej ciekawości.

Człowiek, który wsłuchuje się w każdy nowy pogląd i pragnący to, co raz to nowym doznań i wrażeń religijnych znajdzie się szybko w niebezpiecznej bliskości fałszu. Ciekawe nowinki przekazy przed którym ostrzega apostoł Paweł są niczym innym jak tylko strupem kłamstwa 2Tym4:3. Tamara utraciła dziewictwo na skutek niewinności. Niewinność umysłu zawarte jest w jego stałości i wierze. Dlatego przysłuchiwanie się głoszonym nauką grozi ludziom niebezpieczeństwem ich stałości. Najpierw powinniśmy być słuchaczami, a dopiero potem naśladowcami. Zbyt wielka ciekawość do różnych sekt i ukierunkowani może wyrobić w człowieku sceptyczny stosunek do prawdy. Dla przykładu: Augustin przyznawał się, że wielokrotne iluzje, których on doświadczał w dzieciństwie omal nie doprowadziły go do rozczarowania się w prawdzie, bo on cały czas spotykał się z zabłądzeniem. Jeżeli człowieka zbyt długo leczyli szarlatani to on będzie zawsze nie ufny względem lekarzy. On nie będzie im wierzyć.

5.Pokornie egzekwujcie twardego osądu o Bogu.

Wędrowiec, który jest pewny siebie, uważając że on nie musi pytać się o drogę to bardzo ryzykuje tym, że nie dotrze do zamierzonego celu. Obserwujcie pychę a zobaczycie, że ona choćby posiadała bardzo miły wygląd i pozostawała by przy swoim, to wcześniej czy później przekonacie, się, że ona znajduje się na kanwie błędów. I takie jest przeznaczenie pychy zgotowane przez Boga. I nawet jakby bardzo pragnęła zmiany to i tak przeznaczenie jej nie uniknione. {Pycha może was uczynić beznadziejnymi u tronu łaski i może przewrócić pokorę modlitwy w dysputę żądną zaszczytów. Dlatego koniecznym jest, aby pyszałkowie byli zawstydzeni. I jeżeli oni dzięki miłosierdziu Bożemu przejrzą na oczy to bez wątpienia uczynią fale jak to uczynił król Nabuhodonozor Daniela 4:34 Teraz ja Nabuhodonozor chwalę i wywyższam i wysławiam Króla Niebios… Dlatego zachowujcie to twarde zdanie w samej głębi serca. Bóg, który uczynił oczy, uczynił także i ręce aby można nimi było strzec i ochraniać to, co myśmy otrzymali od Boga. Bo, to co otrzymaliśmy od Boga niemożliwym jest utrzymać przy sobie bez angażowania wszystkich środków przy pomocy Bożej. Pielęgnujmy więc swoją bliskość z nim, bo w przeciwnym wypadku bardzo szybko prawda przestanie utrzymać przyjaźń z wami i zmieni swój stosunek do was. Bóg jest światłością. Kiedy tylko pycha każe wam obrócić się tyłem do niego i to zrobicie to na pewno będziecie wrzuceni w ciemności.

6.Niedopuszczajcie blisko serca waszego różnorodnego poglądu.

A w jaki sposób można otrzymać wiarygodną znajomość o prawdzie jeżeli w chrześcijaństwie istnieje tak wiele różnych kierunków i wyznań? Religie, podziały smucą na tyle niektórych wierzących że ci tracą pokój odstępując od prawdy, za którą kiedyś podążali. A na ile oni nie stanęli na stronie ateizmu to różne nurty wnoszę je w wir klęski i niepowodzeń. Oni uparcie trzymają się swoich poglądów i nie chcą zarzucić kotwicy dopóki nie zasięgną opinii wszystkich i nie upewnią się we wszystkich aspektach naszej wiary. Po prawdzie oni upodabniają się do człowieka, który przez swoją głupotę odmawia zjedzenia obiadu dopóki wszystkie miejskie zegary nie wybiją dwunastej godziny.

7.Spotkajcie wartością prawdę sercem

Mnogość bibliotek z rzadkimi książkami były zniszczone przez prymitywnych, grubiańskich żołnierzy, którzy zupełnie nie byli świadom wartości tych ksiąg. Los prawdy także jest uzależniony od tego w jakie ręce ona się dostaje. Jeżeli prawda jest objawiona temu kto czerpie z niej siłę i miłość to ona rzeczywiście przemienia serce. Jeżeli ktoś posiada prawdę, a nie zwraca się do niej ze świętym szacunkiem i z uświęcającą siłą to wkrótce ona zostanie wyrzucona jak nie potrzebny balsam. Są spotykani także ludzie, którzy chodzą wokół palącej się świeczki klaskając w dłonie dopóki nie zgaszą jej. Kiedy usłyszałem o człowieku, który zanim przyjął to, co mu przedstawiono o grzechu pierworodnym jako prawdę, a następnie odwrócił się od tego co dotychczas przyjął jako prawdę to zrozumiałem, że on na pewno przesycił się i dlatego przestał odczuwać prawdziwość tego co przyjął na długo przedtem zanim zamilkło w jego sumieniu. W czasach niespokojnych wierzący odstępują od dobrych, starych podstaw Pisma. Zastanówcie się pod śpiewem psalmów jak bardzo wielu odeszło od tego zwyczaju. Dlaczego też miłowali – zadaję pytanie: Czy oni jeszcze mają doświadczenia ze społecznością z Bogiem? Czy oni byli przepełnieni miłością do Boga, a ich serca czy były zwrócone do Boga, kiedy to z ich ust płynęły słowa uświęcających hymnów. Jak smutny widok przedstawia to, kiedy wierzący ludzie odpowiadają na to przecząco. Jeżeli wy chrześcijanie mielibyście kiedykolwiek spotkanie z Bogiem u wejścia do przybytku to czy wasze serce ostygło na tyle iż możecie się odwrócić od śpiewu wychwalającego jego.

            Swobodne i śmiałe wyznawanie wiary.

Drugi punkt znieważany prawdy zawarty jest w przemocy. Szatan ubiera się w odzież uszytą ze skór lisich i lwów kusicieli i prześladowców. Najbardziej krwawe tragedie w historii rozegrały się na scenie Kościoła same bestialskie morderstwa dotykały niewinnych dzieci Chrystus. Pierwszym człowiekiem, który uległ przemocy i był zamordowany, a to dlatego, że był świętym, a przyczyną była wiara. Luter powiedział, że Kain będzie mordował Abla aż do końca czasów. Płomień prześladowań nie zgaśnie aż do tego momentu dopóki w sercach nieczystych pozostanie chociaż jedna iskra nienawiści, którą diabeł może rozdmuchać piekielne płomienie. Bardzo wielu z tych, którzy by nie potrafili zmusić, aby odstąpili od wiary fałszywe dowody i zapewnienia wyrzekło się w czasie prześladowań. Dlatego drugi sposób opasywanie się wokół bioder chrześcijanina prawdą zawarty jest w śmiałym wyznawaniu jej. Znajomość prawdy nie poparta męstwem czyni człowieka kogoś podobny do ryby- miecza. Ryba ta ma na głowie miecz, ale brak jej śmiałości, aby go używać. Wierzący człowiek bywa niezwyciężonym wtedy, kiedy niebo odziewa go w święta odwagę dzięki której walcząc duchowym mieczem i przyjmując odsłoniętą prawdę wyznaje ją i ogłasza ją nawet w obliczu śmierci. A to oznacza „stać opasawszy swoje biodra prawdą”.

1)Zachowujcie i chrońcie oddanie się prawdzie wzywając do tego, aby trzymać się nie wzruszenie nadziei, którą wyznajemy, bo wierny jest ten, który dał obietnicę Hebr. 10:23. Apostoł adresuje to wezwanie do wszystkich chrześcijan. Paweł mówi o tym, którzy ze strachu przed prześladowaniami boją się przyłączyć do świętych, bo podobnie wahania się oznaką odstępstwa. Prócz tego nie należy rozstawiać żagli, kiedy jest bezwietrznie, a zwijać wtedy kiedy tylko powieje wiatr. Zbór w Pergamie został pochwalony za śmiałość: Wiem, gdzie mieszkasz, tam, gdzie jest tron szatana, a jednak trzymasz się imienia mego i nie zaparłeś się wiary we mnie… Obj.2:13. To był czas, kiedy na sędziowskim krześle zasiadł żywy szatan i bardzo często wyroki skazywały chrześcijan na śmierć. Krew spływała z ran na oczach ich, ale to nie zmusiło ich do wyrzeczenia się prawdy Chrystusowej krwi przelanej za nich. Paweł nakazuje surowo Tymoteuszowi w sprawach dotyczących wyznawanej wiary: ale ty człowiecze Boży unikaj tego, a zabiegaj o sprawiedliwość, pobożność, wiarę, miłość, cierpliwość, łagodność 1 Tym.6:11. W tym czasie, kiedy to ludzie otaczający nas gonią za złudnymi ziemskimi celami wy powinniście dążyć do osiągnięcia bogactwa, ale niebiańskiego nie ustępuje w wierze im. Ale co wtedy, kiedy dzieło uzyskania sprawiedliwości nie może być wykonywane pokojowo? Czy wtedy będziemy musieli zamykać drzwi swojego zakładu lub przedsięwzięcia lub odłożyć naszą wiarę na półkę i czekać na lepsze czasy. A może odłożyć świętość na później. Paweł radzi: staczaj dobry bój wiary uchwyć się żywota wiecznego 12w. Należy tak ułożyć życie swoje, aby wiara wasza była zachowana. Nie możecie wyrzekać się wiary. Nakazuję ci przed obliczem Boga, który wszystko ożywia przed obliczem Jezusa Chrystusa, który przed Poncjuszem Piłatem złożył dobre wyznanie, abyś zachował przykazanie bez skazy i bez nagany, aż do przyjścia Pana naszego Jezusa Chrystusa 13 i 14w. On ostrzega: Jeżeli chcecie po zmartwychwstaniu ujrzeć świetlane oblicze Chrystusa, który wybrał śmierć zamiast wyrzeczenia się prawdy to nie odstępujcie od swojego wyznania a stójcie obok na straży. W swoim wyznaniu Augustin opowiada historię wiktoriusa Rzymianina wyróżniającego się elokwencją, on już będąc w podeszłym wieku przyjął Chrystusa i przyszedł do Simplicjana i szeptem powiedział mu do ucha: jestem chrześcijaninem. Bogobojny Simplicjan odpowiedział: ja nie wierzę temu dopóki ciebie nie zobaczę w kościele wśród chrześcijan. Wiktorius się roześmiał i powiedział: czyżby te ściany czyniły z człowieka wierzącego? Nie patrząc  na jego podeszły wiek, on był nowo nawróconym i dlatego bał się. Ale po pewnym czasie on się utwierdził w wierze i zrozumiał i że jeżeli on będzie się wstydził Jezusa to i Jezus się będzie wstydził także jego, kiedy to powróci na ten świat w sławie Ojca. Wtedy on ponownie przyszedł do Simplicjana i powiedział, że tym razem gotów, aby pójść do kościoła co też uczynił i tam w sposób jawny wyznał swoją wiarę i powiedział, że jeżeli on przed laty zajmował się retoryką to czyż będzie się bał zdobyć Słowo Boże. Bóg wymaga aby chrześcijanie wierzyli sercem i ustami. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu Rzym10:10. Jeżeli wyznanie usta jest bez wiary w sercu to świadczy o obłudzie i małoduszności.

2.Bóg powierzył świętym swoją prawdę

Prawda jest cenną kosztownością, którą Bóg wręczył swoim świętym. I srodze nakazał, aby ją strzec przed tymi, którzy chcą jej zaszkodzić. My wiele powierzamy Bogu, a Bóg wiele powierzył nam. I tak samym głównym z tego co powierzyliśmy Bogu to jest nasza dusza, On jest silnym i pewnym jestem tego, że On mocen jest zachować to co mi powierzono do owego dnia 2Tym1,12. A Bóg powierza nam swoją prawdę i wymaga od nas abyśmy podjęli walkę, abyście podjęli walkę o wiarę, która raz na zawsze została przekazana świętym. Juda3. Dlatego też apostoł Paweł mówi do Tymoteusza: Wzoruj się na zdrowej nauce którą usłyszałeś ode mnie… tego co powierzono strzeż przez Ducha Świętego, który mieszka w nas 2 Tym1,13-14. Jeżeli człowiek, któremu powierzono na przechowanie koronę Królewską i dano pod nadzór skarbiec to on na pewno będzie co dzień tego doglądał, sprawdzał wszystko, aby te ziemskie kosztowności nie zostały utracone. O ile wyższą jest odpowiedzialność na chrześcijanina położona, który ma pod nadzorem klejnoty Boga? Słowo prawdy jest świadectwem, które Bóg dał o Sobie samym swoim świętym, swoim wybranym świadkom, których On powołał, aby wcielić w życie sprawiedliwym przez wyznanie wiary, przed wszystkimi ludźmi.

3. Trzymajcie się wyznania prawdy w obliczu niebezpieczeństwa śmierci

Obecnie notowania prawdy nie są zbyt wysokie. Ale my wiemy, że sytuacja na rynku się zmieni i jej wartość wzrośnie. Prawda nie zawsze posiada taką samą cenę. My powinniśmy ją kupować za obojętnie jak wysoką cenę i nie sprzedawać ją obojętnie na jakichkolwiek warunkach. W okrutnych sercach ludzi zawsze żył i żyć będzie okrutny duch prześladowczy. I podobnie jak szatan ani na chwilę nie odstępował od Joba, a ciągle go pilnował z pragnieniem aby podnieść na niego rękę, aby mu zaszkodzić. Taka sama sytuacja jest i dzisiaj. Takie samo pragnienie zamieszkuje serca ludzi nieczystych. Maszyny śmierci ciągle przemalowują ciemne myśli diabła przeciwko prawdzie głoszonej przez ludzi wierzących. Oni dobrze wiedzą co będą robić, kiedy to im będzie dana możliwość urzeczywistnienia swoich wrogich zamiarów. Na początku szatan przedstawia siebie w duchu obłudy i kłamstwa, a następnie w duchu prześladowania i wyniszczania. On zatruwa rozum ludzi fałszem a następnie napełnia ich serca nienawiścią względem wierzących. Obłuda nigdy nie przyniesie pokoju, bo jest diabelskim nasieniem, które zobowiązane jest do czczenia swojego ojca. Bóg pozwolił temu przesiąkniętemu siarką duchowi fałszu pozostać żywym, ale On dał nam pas prawdy dla osłony przed nim. Ale nie wszyscy, którzy klaszczą w dłonie i wznoszą okrzyki za prawdą nie będą podążali za nią, jeżeli ona zaprowadzi do więzienia. I nie każdy opowiadający prawdę jest gotowy za nią cierpieć. Dyskusja – jest zajęciem bezpiecznym, ale jest to jałowa broń, od której nie ma przelewu krwi. Kiedy my cierpimy to powinniśmy walczyć i potykając się z wrogami prawdy. Ale dlatego potrzeba czegoś więcej niż ostry język i logiczny zmysł. Gdzie wtedy znajdą spierający się? Oni wtedy będą wyglądać jak żołnierze tchórzliwi, którzy byli dzielnymi i bohaterami na zajęciach szkoleniowych kiedy to w pobliżu nie było żadnego wroga. Być na stronie prawdy i obiecywać sobie nagrody i trofea, a nie niebezpieczeństwo i śmierć jest miłym. Jednak Bóg przewidział to, żeby niemądrzy nie przewyższyli mędrców w tej służbie, aby pokorny chrześcijanin swoją służbą, wiarą, cierpliwością, miłością do prawdy zawstydził mocnych tego świata pozbawionych łaski.

W jaki sposób opasywać się głoszeniem prawdy.

Zło, które mogą wyrządzić nam wrogowie to pozbawienie nas wolności lub życia. Ale: Albowiem miłość jest mocna jak śmierć… i ona zwycięży śmierć godząc ją samo w jej serce. Miłość nigdy nie narzeka na cierpienie. Jakub cierpiał bardzo: w dzień od upału, a nocą od chłodu, a to z powodu miłości do Racheli. Miłość jest odważną. Jonatan wzgardził królewskim tronem i tym samym sprowadził na siebie gniew ojca, gwoli Dawida. Dla niej nie są straszne żadne niebezpieczeństwa, bo ona jest gotową, aby przynieść siebie na ofiarę względem wybranego. I dzięki podobnej miłości święci mogli wyrzec się swoich godności ziemskich, swoich rodzin, więzów rodzinnych, a nawet od swojego życia, że uważają utratę tego za zbyt wielką stratę… i nie umiłowali życia swojego, tak by raczej je obrać niż śmierć Obj.12:11. Samo życie dla nich wrogiem w sytuacji, kiedy to stawało pomiędzy nimi a prawdą. Człowiek nie ceni tak bardzo swoją rękę lub nogę, kiedy chodzi o życie i daje je sobie odciąć by zachować coś cenniejszego – życie. Dawid pozostał wiernym temu co uważał za najważniejsze i to nawet wtedy, kiedy jego życie było postawione na jedną kartę. Bezbożni czyhają na mnie, aby mnie zgubić, ale ja rozważam świadectwa Twoje Ps.119:95. Cielesne serce było przepełnione myślami o niebezpieczeństwach, które zagrażają naszemu dziełu, żonie, dzieciom, a także i naszemu życiu. Serce Dawida było skoncentrowane na znacznie wyższym przedmiocie. On rozmyślał o objawieniach Bożych, wnikając w myśli Boże. A Słowo Boże które napełniało jego duszę słodyczą, było dla niego najważniejszym. I czym bardziej Dawid lgnął do tej prawdy tym mniejszy wymiar posiadały wszystkie jego nieszczęścia. Świat tego nie rozumie dlaczego to ludzie wierzący mogą ryzykować utratą życia dla tego co oni określają jako przekonanie. Kiedy to nasz Zbawiciel powiedział do Piłata, że na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie… Rzekł do niego Piłat: co to jest prawda? Jan 18:37-38. To można wyrazić myślą: Czy to jest czas aby zastanawiać się czym jest prawda, kiedy twoje życie jest w niebezpieczeństwie. Czym jest ta prawda aby dla niej ryzykować życiem? Święci, którzy są przepełnieni Bożą łaską, już wkrótce będą upewnieni, że szlachetnym czynem była pogarda względem świata i świeckich spraw, oni tym wzgardzili. Ileż to warte są wszystkie bogactwa i zaszczyty różnego rodzaju rozkosze oszukańczego świata. Cóż jest warte całe życie jaka jest jego wartość w porównaniu jego z prawdą? Kiedy człowiek tam podąża, tam gdzie prowadzi miłość, daje świadectwo tego do kogo należy. Jeżeli wasza miłość należy do tego świata to wy oddacie swoje życie za niego. Jeżeli prawda rządzi waszą miłością, to wy wkrótce wyrzekniecie się swojego życia nie pozwolicie, aby ona została skazana. Będziecie się starali, aby wasza miłość do prawdy była szczerą, w przeciwnym razie ona porzuci was przy wejściu do ciemnego lochu (więzienie). Istnieją trzy rodzaje samozwańców, którzy posiadają miłość, ale którą nie doświadczył ogień.

Samozwańcy wykorzystujący prawdę

1)Ci, którzy wyznają prawdę ze względu na swoją wygodę

Nieraz prawda przynosi niezły dochód, pod postacią „pogardzanego metalu”. I to pobudza wielu ludzi do przejawu szczególnej gościnności i przyjaźni. Prawda spotyka niewielu ludzi, którzy miłują ją bezinteresownie i tylko dlatego, że ona jest prawdą. W rzeczywistości ludzie miłują nie prawdę a brylanty w jej uszach. W czasach Henryka VIII bardzo wielu ludzi szczerych występowało przeciwko klasztorom, ale oni byli kierowani nie tylko nienawiścią do bałwochwalstwa ale miłością do swojej cielesnej godności. Tylko niewielu jest gotowych, aby cierpieć za prawdę i wraz z prawdą. Niewierni zaczynają być pociągani przez swój związek ze światem, kiedy tylko tracą swoje ziemskie wiano. Ogień ogniska domowego płonie do tego momentu, dopóki nie skończy się paliwo, które go podtrzymuje. I jeżeli nie jesteście w stanie umiłować nagą prawdę, to wy nie odważycie się przejść obok niej nago. I jeżeli nie jesteście w stanie miłować prawdę w poniżeniu, to także nie będziecie w stanie cierpieć poniżenia z powodu tej prawdy.

2)Ci, którzy mówią o prawdzie, ale nią nie żyją

Wielu ludzi nie godzi się na to, aby prawda pojawiła się wraz z nimi w społeczeństwie. Oni nie odrzucają ją, ale oni prowadzą się tak, jak wybredna niewiasta, która przyjmuje swoich wielbicieli w swoim domu, jednak zupełnie nie myśli wychodzić za nich za mąż. Pocałunek i pokora to jedno a prawdziwa miłość to jest czymś zupełnie innym. Bardzo wielu całuje Chrystusa, ale niewielu miłuje Jego prawdziwie. Prawdziwa miłość do Chrystusa ma na uwadze najświętszy związek małżeński. Jeżeli wewnętrzne pragnienia do Chrystusa jako do małżonka nakłaniają naszą duszę, aby odwracała spojrzenie swoje od siebie, a skierowała je na Chrystusa i kierowała się Jego Duchem i Jego Słowem. I taka dusza prawdziwie miłuje Chrystusa i Jego prawdę. Ale ten kto nie pragnienie podporządkować swojego życia prawdzie, jest daleki od miłości i zaczyna się obawiać jej. On będzie prześladować prawdę w swojej świadomości. A dzieje się to dlatego, że gdyby prawda w jego duszy cieszyła się wolnością, to ona karciłaby by wszystkie wybuchające namiętności. A ten kto trzyma prawdę w kajdanach w swoim sercu nigdy nie zostanie wrzucony do ciemnego lochu jako świadek prawdy.

3)Ci, którzy są obojętni wobec wrogów prawdy

Miłość jest zawsze uzbrojona w żarliwość, jest gotowa zwyciężyć tym swoim kindżałem(mieczem) każdego wroga prawdy. Żarliwość jest podobna do ognia i jeżeli jest utrzymywana w piersiach chrześcijanina i nie może się przedrzeć na zewnątrz, aby ukarać zło. I to tli się wewnątrz i spopiela dusza chrześcijańskiego, dlatego, że on ochrania, zbawia prawdę od nacierającego ze wszystkich stron bluźnierstwa i fałszu. Dla kochającego gorąco nie ma czegoś gorszego od przeżycia swoją umiłowaną. On gotów jest położyć się wraz z nią do grobu, aby tylko nie zgodzić się na istnienie bez niej. Pójdźmy i my, abyśmy z nim pomarli Jan11:16. Beznadziejność nieznośna, aby żyć w czasach, kiedy to zło wszędzie królowało zmusiło Eliasza do tego aby modlił się o śmierć. Dosyć już Panie, weź życie moje, gdyż nie jestem lepszy niż moi ojcowie 1Król.19:4. Prorok widział jak ludzie czcili bałwochwalców, a zabijali sługi Boże. On zadecydował, że dla niego lepszym będzie opuścić świat, niż widzieć jak imię prawdy i Boży słudzy są deptani przez ten sam naród, który powinien był okazać wdzięczność i uznanie. Jeżeli gorliwość posiada siłę, aby ochronić dzieło prawdy, to jego wrogowie zrozumieją, że ona nie na darmo nosi miecz Rzym.13:4. Na ile Mojżesz był skromnym i pokornym człowiekiem, kiedy jednak sprawa dotyczyła jego samego i znieważenia Jego Boga zapalił się gniewem i nawet nie mógł się modlić za swój naród na tyle na ile go miłował dopóki nie spalił i nie starł na pył i oddał to do picia bałwochwalcom, a także wymierzy karę bo poległo z rąk lewitów 3 tysiące mężów. A ci, którzy zajmują obojętną postawę, neutralną pozycję spokojnie patrzą na spotkania pomiędzy prawdą a fałszem i utrzymują odpowiedni dystans i nie chcą cierpieć za prawdę. Pastor, który posiada mało miłości, braki miłości i śmiałości, aby prawdę przedstawić na mównicy, czy zdecyduję się, aby pójść za nią na stos? Jeżeli ogień miłości zagaśnie, albo tylko tli się nie wywołując w człowieku smutku za lekceważenie prawdy, to skąd ma się wziąć ogień, który jemu da siłę, aby spłonąć do cna z ręki prześladowców. Jeżeli on nie wylewał łez za prawdę to na pewno nie przeleje i krwi.

Jak zapalić serce miłością do prawdy

1)Uczyń swoje serce zgodnym z prawdą.

Podobieństwo to jest podstawą miłości. Cielesne serce nie może miłować prawdę. A czy możliwym jest, aby ziemskie ludzkie serce umiłowało czystą niebiańską prawdę? Smutnym jest, kiedy to uprzedzenie ludzi przychodzi i styka się z uczuciami a umysł i własna wola są niespójne. Przedstawcie sobie jaka prawda w świadomości, kłóci się z pragnieniami serca. Podobnie jak skłócone małżeństwo, oni mogą przeżyć wspólnie jakiś tam okres czasu lecz wcześniej lub później niezadowolone serce przepędzi prawdę podobnie jak Artakserker wygnał kiedyś Asina i zacznie żyć według zasad, które nie przeszkadzały by jego skłonnością do grzechu. W naszych czasach ogólnej rozwiązłości to odtrąciło od prawdy wielu ludzi, bo oni nie mogli spokojnie grzeszyć, mając przy tym zdrową naukę, zdrowe przekonanie. Jeżeli jednak siła prawdy przekształciła was na swoje podobieństwa, odmawiając wasz rozum i nauczyła was przenosić takie same jakie przynosi ona, to wy nigdy nie rozłączycie się z nią. Aby to mogło się dokonać musielibyśmy się rozłączyć z nową przyrodą, którą uczynił w was Boży Duch. I teraz między wami a prawdą, czyli między wami a Chrystusem istnieje związek, który pozostaje niewzruszony na zawsze. Wielka siła znajduje się w związku małżeńskim dwóch ludzi, ledwo znających jeden drugiego, pozostawiają rodziców i przyjaciół, aby rozkoszować się społecznością jeden z drugim. I kiedy ich uczucia łączy miłość, ślub przekształca te dwie osoby w jedno. Ale jeszcze bardziej potężniejsza siła kryje się w mistycznym związku pomiędzy duszą a Chrystusem, duszą a prawdą. Ten człowiek, który by nie dał za Chrystusa grosza i za Jego prawdę, prawdziwie związał się z Chrystusem dzięki tajemniczej pracy Ducha Świętego. Teraz gotów jest pozostawić cały świat w zamian za społeczność z Nim. Kiedyś jakiś prześladowca chcąc jeszcze dodatkowo słowem ukłuć męczennika, szyderczo zauważył: Ty na pewno nie kochasz swoich dzieci, swoją żonę, decydując się na śmierć aby umrzeć. O nie! Odpowiedział chrześcijanin: ja kocham ich tak mocno, że nie rozstałbym się z nimi za wszystkie skarby Księcia Brasuinskiego (bo był jego podwładnym) Ale dla Chrystusa i ze względu na Chrystusa i na Jego prawdę: żegnajcie wszyscy!

2.Niechaj serce wasze będzie ciągle wypełnione miłością do Boga

A tak wzywa was miłość do Jego prawdy, kochający rozumie, że posiada klejnot dla umiłowanego i kocha ten klejnot ze względu na Umiłowanego. I tak Dawid ze względu na miłość do Jonatana, odszukał jego potomków, ażeby mieć możliwość okazać im pomoc i szczodrość. Miłość do Boga pobudza duszę, aby dochodzić tego, co Bóg ceni najbardziej, aby o ile można troszczyć się o prawdę i przez to oddawać Jemu swoją miłość. Bóg ocenił prawdę bardzo wysoko. Bo Bad wszystko wywyższyłeś imię i słowo swoje…Ps.138:2. Zechciejmy rozpatrzeć niektóre aspekty dotyczące stosunku Boga do prawdy.

1)Boże miłosierdzie chce darować prawdę

Dzięki miłosierdziu Bóg odkrywa Swoje Słowo ludziom. Daje im największe ze wszystkich dóbr. I on je nazywa: Chociaż spisałem mu wiele moich wskazań to jednak lekce je sobie ważyli jako coś obcego Ozeasz 8:12. Wszystko to, co ludzie otrzymują od Boga bez Jego prawdy porównywalne z tą wyższą prawdą, nie jest czymś większym niż część tego, co otrzymał Ismael (chleb, woda w rękach Hagar) w porównaniu do dziedzictwa Izaaka. Wiedząc jak bardzo cenne są dary Jego, Bóg powiedział do Jakuba o Swoim Słowie objawionym, że On to sam uczynił: Oznajmił Swoje słowo dla Jakuba, ustawy Swe i prawa Izraelowi, nie uczynił tak żadnemu ludowi, dlatego, że nie znają Jego praw. Ps. 137,19

2)Boża troska o zachowanie prawdy

Bóg nigdy nie pozwoli na to, aby prawda zaginęła. W czasie, kiedy tonie statek ludzie nie zabierają na tratwy ratunkowe balastu, ale to, co jest najcenniejsze. W czasach wielkich przemian i rewolucji w państwach i kościołach Bóg zachowywał Swoją prawdę. Tysiące świętych było pozbawionych życia. Ale diabeł bardziej nienawidzi prawdę aniżeli wszystkich świętych i tym nie mniej ona jest żywą. I gdyby prawda nie była tak bardzo cenna dla Boga, to On nie pozwoliłby, aby była odkupywana za cenę krwi Swojego narodu, a tym bardziej krwią Swojego Syna. I w tym wielkim dniu, kiedy to cała ziemia spłonie Boża prawda będzie wysławiana 1 Piotra 1:25 Ale słowo Pana trwa na wieki, a jest to słowo, które wam zostało zwiastowane

3.Brak Bożej cierpliwości do wrogów Bożej prawdy

Ten, kto dodaje coś do Bożej prawdy lub odejmuje coś od niej, podlega strasznemu przekleństwu. Na nich spadną wszelkie choroby i zarazy opisane w Biblii. Ich imiona będą wymazane z Księgi Życia i zostaną pozbawieni miejsca w świętym mieście. Rozmyślając o Bożej prawdzie nie jest dla nas dziwnym, że Bóg ją tak bardzo ceni. Prawda jest istotą Jego rozmyślań i zamysłów dotyczących całej wieczności. Jest to najbardziej pełne wyjaśnienie, które Bóg daje o samym Sobie, abyśmy mogli poznać Jego i miłować Go. Książęta zwyczajowo wysyłają swoje portrety dla tych, z którymi chcą zawszeć przymierze lub też związek małżeński, lub też spokrewnić się. Bóg objawia w sobie Samym bezgraniczną doskonałość tak, że nikt poza Nim prawidłowo to przedstawić. Mianowicie, On to czyni Słowem Swoim, dzięki temu święci wszystkich wieków z radością oddają Jemu serca swoje. Przyjmując lub odrzucając prawdę Bożą, przyjmujemy lub odrzucamy Boga. Ludzie nie są w stanie, aby pozbawić Boga Jego tronu lub zdetronizować Jego, lecz robią napady na Jego prawdę. Oni napadając na Bożą prawdę podchodzą do tego bardzo blisko oni symbolicznie skażają Boga. Bóg nigdy nie przestał pragnąć, aby ci, którzy miłują Boga przylgnęli bardzo do Jego prawdy.

4.Rozmyślajcie o doskonałości prawdy

Wzrok jest oknem przez który wchodzi miłość i także duchowy wzrok, który też widzi prawdę w całej jej krasie i nie może nie polubić ją. I tak serce Dawida było pochwycone miłością do prawdy Ps.119:96w. o jakże miłuję zakon Twój przez cały dzień rozmyślam o nim! Potrzebował tylko kilu słów aby przy pomocy ich objąć całą drogę: 96 Widziałem koniec wszelkiej rzeczy, lecz przykazanie Twoje trwa najdłużej. Dawid widział ogromną różnicę pomiędzy rozmyślaniami o Bożej prawdzie Bożego Słowa i tym wszystkim co mógł mu zaoferować świat. Dlatego potrafił przy pomocy paru słów określić sławę świata i wszystko co z tym związane. Kiedy jednak podchodził do Bożej prawdy jego myśl biegła dalej upojona i przepełniona słodyczą. Duże okręty nie mogą pływać po wąskich rzekach i na płytkich wodach. Podobnie do tego myśl przepełniona niebiańską wiedzą o Bogu nie znajduje przestrzeni, aby swobodnie się poruszać w ziemskiej filozofii. Wierząca dusza wkrótce osiądzie na mieliźnie. A kiedy zacznie rozmyślać o Bożym Słowie, o tajemnicach Ewangelii, to przed nią otworzy się szeroka przestrzeń, cały ocean na który zz zadowoleniem wypłynie. A teraz pozwólcie skierować wasz tak myślowy na niektóre właściwości, które wy odkryjecie śledząc te prawdy

1)Prawda czysta.

Ona jest nie tylko czystą, ale także czyni duszę, która ją przyjmuje czystą i bezgrzeszną. Poświeć ich w prawdzie Twojej, słowo Twoje jest prawdą Jan17:17. To czysta woda, którą Bóg obmywa duszę do całkowitego oczyszczenia. I pokropię was czystą wodą i będziecie czyści… Ezech. 36:25

2)Prawda niezawodna

Prawda posiada mocną podstawę. My możemy opierać się na niej całym ciężarem duszy, wiedząc, że ona na pewno nie runie. Przylgnijcie do prawdy, a ona przylgnie do was. Ona przyjdzie z wami do więzienia i obojętnie do jakiegokolwiek miejsca do którego przyjdzie się wam iść dla niej. Joz.23:14… że nie zawiodła żadna z tych dobrych obietnic jakie dał wam Pan Bóg wasz, wszystkie się wam wypełniły, a nie zawiodło z nich żadne słowo. I co by nie obiecywała Boża prawda, to traktujcie tak jak pieniądze w swojej kieszeni. Osiemdziesiąt lat – powiedział Polikarp, służę Bogu i liczę, że On jest dobrym Właścicielem. Wyrzekając się prawdy dla swojego powodzenia, zdradzam Jego. Ludzie bardzo mocno oszukują siebie w swoich oczekiwaniach. Oni uważają czcze obietnice za prawdę i dlatego dochodzą do takiego stanu, jak Judasz, który sprzedał swojego Pana w ręce Żydów.

3)Prawda wolna

I człowiek, który przylgnął do niej czuje się wolnym. Jan 8:32 poznacie prawdę, a prawda was wyswobodzi. Pan Jezus bezpośrednio powiedział Żydom dlaczego oni znajdują się w niewoli: 44w. Waszym ojcem jest diabeł… Wszyscy grzesznicy – są niewolnikami szatana. Człowiek w którym pożądliwość żyje jako pasożyt, nie znajduje pokoju i przysłuchuje się jej każdego dnia. Jeżeli wszystkie pożądliwości zamknęli grzesznika w podziemiach, a prawda Chrystusowa otworzyła jego serce. Wtedy zobaczycie, że ściany ciemnicy chwieją się, drzwi się otwierają i kajdany spadają z nóg i z rąk. Prawda nie może być ujarzmiona. I ona nie może przebywać w duszy przywiązaną do grzechu. Dlatego też jeżeli prawda i dusza dochodzą do zgody (Chrystus i dusza) to człowiek może zrozumieć głową i zobaczyć oczami, że jego zbawienie nie jest za górami. Klucz za pomocą, którego on wyjdzie na wolność już jest wkładany w zamku. Jest niemożliwym abyśmy poznali prawdę, która w Jezusie przebywa i pozostawalibyśmy obcymi wolności, która przychodzi razem z nią Ef.4:21.

4)Prawda niezwyciężona. Prawda zwycięży wszystko.

To jest wielka mądrość Pana nie patrząc ciągle powstające przeciwko niej spiski, ona pozostaje niezniszczalną. Nie raz wrogowie prawdy wystawiają przeciwko niej całe armie tego czułego świata i wtedy ona wygląda jakby zwyciężona, a ci którzy świadczą o jej dobroci podlegają zniszczeniu. Jednakże prześladowcy nie muszą zakupywać marmurowych płyt, aby na nich ryć opisy swoich zwycięstw. Wystarczającym będzie glina, bo oni nie utrzymują się zbyt długo. Lecz po upływie trzech i pół dnia wstąpił na nich Duch żywota z Boga i stanęli na nogi swoje i strach wielki padł na tych, którzy na nich patrzyli Obj.11:11. Kiedy prześladowcy mordują naśladowców swoich ofiar, to ich władzę trudno nazwać krótkotrwałą. Oni wcale się nie boją, że ktoś może zburzyć ich porządek ustanowiony przez nich. Ale i w takim wypadku ich czyny widoczne są z nieba jak na dłoni i mogą być zniszczeni w taki sam sposób w jaki będzie zniszczony Babilon. Wy możecie uzyskać informację że prawda nie jest zdrową i że ona już staje się martwą. Mowa szczera trwa wiecznie lecz fałszywa tylko chwilę Przysłów 12:19. Prawda żyje w tym celu, aby pokojowo królować z tymi, którzy cierpią za nią. Chrześcijanin czy chciałbyś być tym tylko, który zawsze kroczy śladem rydwanu Chrystusa zmierzającego do miasta kapłańskiego tryumfalnie, aby tam odebrać wieniec wraz ze świętymi i wiernymi Chrystusowi. W tych dniach, kiedy Chrystus i Jego prawda walczyli z szatanem tutaj na ziemi wy też im pomagaliście. Pomyślcie o tym, otrzyjcie łzy i krew która zalewa lica cierpiącej prawdy i przedstawcie ją taką jaką ona była w chwale.

4. Niechaj serce wasze wypełni się strachem przed gniewem Boga względem odstępczości.

(tłumaczenie dosłowne części tego tekstu: Oparzywszy się przypadkowo w palec trzymacie rękę nad ogniem, bo większy ogień wyciąga ból, który wyrządził mały ogień. Dlatego jeżeli wasze serce i wasz rozum zostały oparzone przez ogień ludzkiego gniewu to to podtrzymajcie przez jakiś czas ich nad piekielnym płomieniem, który Bóg przygotował dla krnąbrnych dusz uciekających od prawdy – inaczej się nie da tego przetłumaczyć). Przebacz imperatorze za to, że ja nie podporządkowuje się twojemu poleceniu bo ty mnie grozisz ciemnicą, a Bóg piekłem – odpowiedział niepokorny męczennik, który nie lękał się żadnych niebezpieczeństw pochodzących od ludzi. Nie bał się swoich prześladowców i Dawid, Książęta prześladują mnie bez przyczyny, lecz serce moje lęka się słowa Twojego Ps119:161. Ludzka nienawiść nawet w czasie swojego zenitu, jest tylko umiarkowanym klimatem w porównaniu z gniewem Boga żywego. Ludzki gniew nigdy nie mógł zmniejszyć lub zniszczyć miłość do Boga. Święci śpiewali będąc na stosie na który wrogowie wylewając oliwę podsycali ogień. Człowiek, który popadł pod Boży gniew znajduje się jakby w zamkniętym piecu, gdzie nie ma już żadnej szczeliny przez którą mógłby wyjść żar ognia albo wpłynąć chłodny powiew powietrza.

II

Czystość serca, albo szczerość jako pas dla woli co oznacza określenie czystości serca.

W Piśmie jest napisane: Wejdźmy na nią ze szczerym sercem, w pełni wiary, oczyszczeni w sercach od złego sumienia i obmyci na ciele wodą czystą Hebr 10:22. Określenie: czyste serce i szczere serce bardzo często łączy się jedno i drugie. I tak oddajcie Panu tedy zbożną cześć i służcie Mu szczerze i wiernie Jozuego 24:14. Nowy testament mówi nam o przaśnikach czystości i prawdy. Przeciwieństwem szczerości jest obłuda, fałsz w nowym opakowaniu. Nieszczere serce zdradza dwulicowość, a ta podobna jest do zegara w którym wewnętrzne kółeczka obracają się nie zależnie od wskazówek na cyferblacie. Wewnętrzna praca takiego serca zupełnie nie jest zbieżną z zewnętrznym (zachowaniem się wskazówek zegara) – z zachowaniem człowieka. Dlaczego czystość serca porównana jest do pasa? Szczerość albo czystość można przyrównać z pasem patrząc z perspektywy przeznaczenia pasa żołnierskiego.

  1. Rzemień przykrywa rynsztunek.

Tutaj u bioder rynsztunek zabezpieczający niższą część ciała, łączy się z rynsztunkiem zabezpieczającym powyższą cześć ciała. I na ile hermetyczne połączenie rynsztunków jest niemożliwe, to pomiędzy nimi pozostaje szczelina, odstęp. I do jej zakrycia wykorzystywany jest szeroki rzemień (pas rzemienny) i taką rolę odgrywa szczerość w życiu człowieka chrześcijanina. Święty nie na tyle stały w swoich cnotach i nienaganny w swoim życiu, aby w jego żołnierskiej służbie nie było niedostatków i słabości. Jednak wszystkie niedostatki zakrywa szczerość. Aby one nie mogły ściągnąć na niego uderzenia, a w razie niebezpieczeństwa nie pozostawić jego nie osłoniętym nie zabezpieczonym.

  1. Rzemienny pas umacnia

I im mocniej rzemień zaciśnięty wokół pasa (okolicach pasa) tym więcej sił znajduje się w biodrach. Dlatego Bóg zamyślił, aby osłabić niektóre narody wykorzystuje takie wyrażenie: Aby przed Nim zdeptać narody i odpiąć pas na biodrach królów Iz. 35,1 Szczerość jest siłą każdej cnoty. Czym więcej obłudy u naszych dobroczyńców tym oni słabsi. Tylko szczera wiara jest twarda i tylko szczera miłość jest potęgą, a obłuda dla dobroczyńców jest tym samym co robak dla dębu albo rdza dla żelaza, ona osłabia, dlatego, że zżera metal.

            Szczerość pokrywa mizerność chrześcijanina

  1. Świecka sprawiedliwość

Taki stan sprawiedliwości podobny jest do polnego kwiatka, który może wyrosnąć w obojętnie jakim miejscu. W postępowaniu normalnego człowieka uwidacznia się pewna miara prawdy, ale niestety tam nie ma ani kropli uświęcającej, prowadzącej do zbawiającej łaski. Na przykład Bóg sam przyszedł do Abimelecha po tym, jak ten zabrał Sarę. Ja wiem, że uczyniłeś to w prostocie serca swego… Rodz. 20:6. Abimelech nie chciał znieważyć Abrachama, bo on nie wiedział, że serca była żoną Abrachama.  I chociaż świecka moralność pobudza człowieka, aby ten przejawiał dobro w stosunku do drugich ludzi, to rada dana przez Boga dla Samuela pozostaje w mocy: Człowiek patrzy na to, co ma przed oczyma, ale Pan patrzy na serce 1Sam.16:7. Bóg patrzy i Jego wzrok sięga bardzo głęboko i odmawia przyjmowania ofiar z powodu dwóch rzucających się oczy wad:

Pierwsza – Wyrasta z nieodnowionego serca. Nie prawdziwa sprawiedliwość podobna do choroby Naamana. Człowiek ten był dobrym żołnierzem, ale trędowatym, a to pozbawiło go możliwości bycia na dworze królewskim  i potykania się w walce wykazując swoją odwagę. I podobnie jest w naszych czasach. To jest piętnem dla samych szlachetnych czynów praworządnego człowieka, ale on nie jest chrześcijaninem. Moralność człowieka przynosi korzyści dla środowiska, w którym on się znajduje, ale to nie daje możliwości bycia w innym świecie. Popatrzcie na to pod takim kątem: Jeżeli by Bóg nie obdarzył sumienia niektórymi wpływami utrzymującymi nie chrześcijan w ramach przyzwoitości, to święci by nie mogli żyć na tym świecie dzikich zwierząt. W ten sposób ludzie kierują się wewnętrznym pobudzeniem, aby przypodobać się Bogu. Lecz strachem wzbudzonym przez sumienie Abimelech zrozumiał, że jego niewinność była uzależniona od tego, że go powstrzymał Bóg, a nie jakieś tam dobre cechy jego duszy. Ja Cię uchroniłem, żebyś nie zgrzeszył przeciwko Mnie Rodz. 20:6.

Druga – Ona nie służy wychwalaniu Boga. Wszystko czyńcie na chwałę Boga I Kor. 10:31 Łucznik przegrywa zawody, kiedy strzelając przestrzeliwuje, lub też strzela tak, że strzała nie dolatuje do tarczy. I tak jeżeli chodzi o cele bliskie, to obłudnik przestrzeliwuje, a uczciwy moralista nie dostrzeliwuje. I tak on celuje dobrze, ale zawsze chybia jeżeli chodzi ocele wyższe. Sługa może być oddany panu swojemu tak, że nigdy go nie oszuka nawet na grosz, ale to wszystko nic nie znaczy jeżeli on zapomniał o Bogu. Ewangelia wzywa sług, aby służyli swoim panom. Służąc dobrą wolą jako Panu a nie ludziom Efez. 6:7. Pana należy uważać, ale nie tylko, kiedy to prowadzi do Bożej chwały. Służąc dobrze swojemu ziemskiemu panu, sługa nie powinien poprzestawać na tym, a iść dalej. Tak jak oko widzi światło słońca, które przebija się przez grubą warstwę obłoków, kierując się do Boga jako wyższej przyczyny swojego oddania, żadne podstawy nie mogą pobudzić człowieka, aby ten stawiał sobie bardzo wysokie cele: I jeżeli ich podstawy nie pochodzą od Boga Abyście umieli odróżnić to, co słuszne od tego co nie słuszne, abyście byli czyści i bez nagany na dzień Chrystusowy… Filipian 1:10-11. Dlatego też dusza powinna być zakorzeniona w Chrystusa, aby być czystą i przynoszącą owoce sprawiedliwości ku chwale Bożej.  Dlatego też o owocach sprawiedliwości mówi się jako o owocach wypielęgnowanych przez Jezusa Chrystusa. To, co ludzie czynią z siebie nie jest tym czego chce Pan Jezus i co ma wartość przed Bogiem. Oni karmią się swoimi owocami i otrzymują pochwały za swoje czyny. Tylko chrześcijanin, który czyni wszystko z Chrystusem i czyni to dla Niego i otrzymuje ożywcze soki od Chrystusa, do którego on jest wrośnięty jako latorośl i to pozwala jemu przynosić owoce.

  1. Ewangelia sprawiedliwości

W odróżnieniu od świeckiej moralności, ewangeliczna moralność jest jak kwiat, który rośnie i kwitnie na chwałę Chrystusa w Chrystusowym ogrodzie (zwarty) znajdującym się w duszy wierzącego. Już sama nazwa wyróżnia jego od kwiata polnego szczególną moralnością. Jego także nazywają bogobojnym, lub Bożą szczerością. 1Kor. 1,12 To bowiem jest chlubą naszą świadectwem sumienia naszego, że wiedliśmy życie na tym świecie zwłaszcza zaś między wami w świętości i czystości Bożej… Ewangeliczna szczerość może się nazywać według prawa, Bożą szczerością, a to z powodu dwóch przyczyn, dlatego, że ona jest z Boga i kierowana jest ku Bogu i koniec jej znajduje się Nim.

1)      Dlatego, że ona jest z Boga. Podobająca się Bogu szczerość należy do Boga i zostaje zrodzona w sercu tylko przez Bożego Ducha. I na ile podobna szczerość zjawia się jako dziecko łaski, to ono nigdy nie będzie nazywać na ziemi swoim ojcem. I ta cała pełnia miłej Bogu szczerości jest niewyczerpalna z powodu niebieskiego pochodzenia. Jest to także cecha niebiańskiego stworzenia, nowego stworzenia, którą stwarza Duch Boży i wzrasta tylko w swoich wybranych. Jest to łaska przymierza. Ezechiel 11:19 Wtedy Ja dam im nowe serca i nowego ducha włożę do ich wnętrza, usunę z ich ciała serca kamienne i dam im serce mięsiste.

2)     Dlatego, że ona skierowana jest ku Bogu i zawarta jest w Bogu. Wyższy cel jaki może się postawić człowiek, to jest pragnienie dogodzenia Bogu i wszystkie nieprzyjemności, rozczarowania niepokoją jego nie więcej niż niepokoją kupca, który powraca do domu z giełdy z bagażem złota i srebra, a który w czasie podróży zgubił sznurowadło z buta. Oko pana ukierunkowuje rękę sługi. Dlatego jeżeli słudze uda się zadowolić pana to i on będzie zadowolony niezależnie od krytyk i osądów ze strony postronnych. Taki człowiek nie będzie stawiać sobie różnych celów, małych wielkich. Aby przez to otrzymać uznanie wśród bogatych, lub biednych. Lecz dla niego będzie ponad wszystkim, jako jedyny przedmiot i podmiot miłości i jako jedyne źródło strachu i radości. Podobnie do mądrego strzelca kierującego wszystkie siły, aby osiągnąć ten najwyższy cel. I kiedy jemu się uda zasłużyć na akceptację Boga, to on wie, że jest to cel najwyższy. Mówiąc o wyższych celach w chrześcijańskiej służbie, Paweł wyraża swój pogląd, który jest podzielany przez wszystkich prawdziwie wierzących. 2Kor. 5:9 Dlatego też dokładajmy starań, żeby nie zależnie od tego, czy mieszkamy w ciele czy jesteśmy poza ciałem Jemu się podobać. Uczciwy człowiek według ludzkich standardów jest takim, który nie przyczynia szkody drugiemu człowiekowi. Niektórzy śmiało przypominają dla Boga, że oni nie ukradli nigdy ani grosza od swojego sąsiada. Lecz ci sami ludzie okazują się złodziejami w znacznie poważniejszych sprawach, aniżeli wartości wszystkich pieniędzy razem wziętych u wszystkich sąsiadów razem wziętych. Oni zabierają czas u Boga i ciągle wykorzystują czas sabatu (święty sabat) do osiągnięcia swoich celów i korzyści i planów, a nie Bożych. Starają się uświęcić Boże imię nawet się modlą o to, aby się działa wola Boża. Jednak nieczyste serca zmuszają ich do kompromisu, chociaż doskonale wiedzą, że Boża wola jest świętą. Oddany Bogu człowiek dąży do tego, aby być uczciwym w stosunku do Ojca, a następnie dopiero w stosunku do bliźniego. Na przykład: kiedy bracia Józefa uświadomili sobie, że teraz Józef z nimi się rozprawi za całą tę krzywdę, którą oni jemu poczynili. To Józef rozwiewa ich obawy: a trzeciego dnia rzekł do nich Józef: jeżeli chcecie żyć uczyńcie tak, bo ja się boję Boga Rodz. 42:11. On jakby zapewnia ich: nie oczekujcie ode mnie czegoś niedobrego. Na pewno teraz myślicie, że ponieważ teraz mam władzę, a któż za wami może się wstawić, jeżeli ja będę chciał się nią posłużyć, ale ja widzę Tego, który jest o wiele wyższym niż ja. Nie bójcie się mnie, bo ja się Jego boję. Jednym ze słów w języku greckim, które oznacza szczerość, jest wyraźną metaforą przedstawiającą coś co jest oglądane i przeglądane w świetle słońca np.: kiedy kupujecie odzież to możecie ją wynieść z pomieszczenia na światło dzienne, gdzie można dostrzec najmniejsze wady, których wy nie zobaczycie przy świetle sztucznym. Dlatego prawdziwie bogobojna dusza patrzy w niebo, aby wszystkie jej myśli, pragnienia, jej osąd, uczucia i czyny, były oświecone światłem Słowa Bożego, pochodzącego z Pisma Świętego. A jest to skupisko światła jak i zwierciadło, w którym Bóg skupił całe swoje światło i które kieruje człowiekiem na jego drodze. Ono także ukazuje wszystkie ziemskie drogi. I jeżeli one są zgodne z wytycznymi przez Słowo Boże wyglądają na prawdziwe w lustrze Słowa Bożego, to na pewno idąc nimi nigdy nie będziemy się rumienili ze wstydu. I tak my kontynuujemy naszą podróż i nic nie potrafi nas zatrzymać. Jeżeli choćby jedna mała cząsteczka odbiega od wskazań i chowa się od światła Słowa Bożego, tak jak to próbował uczynić Adam przed Bogiem, to oznacza, że my doszliśmy do końca drogi. Takie rzeczy stają się prawdziwymi jeżeli one są zgodne ze swoją praprzyczyną. Jeżeli żadna miara nie zgadza się z pewnymi ustanowionymi wzorami takimi jak: metr, litr, oznacza to, że one są nie wiarygodne. A Boża wola jest wzorem dla naszej woli i szczery człowiek będzie z nią porównywał wszystkie swoje pragnienia. Dawida nazwano mężem według serca Bożego, a to dlatego, że on w duszy swojej nosił obraz Bożego serca, a który był wyryty na pieczęci Słowa Bożego. Obecnie możemy rozpatrzeć co przykrywa ten szeroki pas rzemienny.

Nieprzezorność, mizerność przykryte szczerością.

  1. Przemijające zewnętrzne godności. Świat zachwyca się pięknym pochodzeniem (ze znakomitego rodu), intelektem, więcej niż one na to zasługują. Mimo to szczery obywatel przykrywa te wszystkie uczucia kierując się uwagą na samą osobowość. Chwałą, którą ona ściąga w oczach Boga, aniołów i ludzi, jeżeli to są mądrzy ludzie, znacznie przewyższa pogardę i uniżenie, a przy pomocy nich świat odpowiada na odsunięcie zewnętrznych godności.
  2. Piękność. Jest to bożek, któremu oddaje pokłon cały świat. Tylko mądrość czyni oblicze rzeczywiście pięknym. Kto okazuje względy wytwornym ozdobą, jest jakby pustą duchową butelką, chociaż w rzeczywistości ona jest pełna wina. Jeżeli serce nie jest przepełnione szczerą dobroczynnością, to wrodzone piękno wcale nie przysparza człowiekowi wartości. Pociągający pięknem człowiek pozbawiony prawdy dobroczynnej, podobny jest do pięknego chwastu, który o wiele piękniej wygląda z daleka. Z drugiej strony szczere serce pozbawione rzucającego się w oczy piękna, podobne jest do mile pachnącego kwiatka nie posiadającego takich barw rzucających się w oczy, ale o wiele przyjemniej jest wąchać zapach jego, aniżeli podziwiać piękno przy nieprzyjemnym odorze. Im bliżej jesteście szczerego człowieka, tym bardziej się ujawnia i odczuwacie życie pochodzące z jego serca.
  3. Niskie pochodzenie. Obojętnie jak bardzo niskim by był z pochodzenia człowiek, prawdziwa dobroć nadaje jemu herb, oczyszcza cały rodowód i rozsławia jego ród. Izajasza 43:4 Dlatego, że jesteś w moich oczach drogim, cennym i Ja cię miłuję… Szczerość podobna jest do błyszczącego znaku chwały. I nad tym domem, gdzie świeci taka gwiazda, oznacza to, że tam mieszka wielki książę. I co jeszcze jest ważnym: szczerość wprowadza człowieka do rodziny Najwyższego. I to jeszcze prawo do nowego rodowodu, przekreślając jego poprzednie i nie poczesne imię. Nadaje mu też prawo do noszenia imienia Samego Boga: Kto ośmieli się nazywać Oblubienicą Chrystusa kobietę pustego stanu.
  4. Ubóstwo. Dla hardego krnąbrnego świata to słowo mówi o czymś czego nie należy się wstydzić. Nawet najbiedniejszy człowiek jeżeli w nim bije choćby maleńka żyłeczka szczerej dobroczynności ma dostęp do nie przebranego bogactwa, które podniosą jego ponad pogardę świata. On przyznaje się, że nie posiada pieniędzy w banku, ale on nie może wyprzeć się tego, że jest posiadaczem skarbów, bo człowiek, który posiada klucz ze skarbnicy Boga jest niewyobrażalnie bogaty. Niech nikt z ludzi się nie chlubi wszystko bowiem jest wasze. Czy Paweł, czy Apollos, czy Kefas, czy świat, czy życie, czy śmierć, czy teraźniejszość, czy przyszłość wszystko jest wasze, wyście zaś Chrystusowi, a Chrystus Boży. 1Kor. 3,21-23.
  5. Zdolności umysłowe. Ludzkość tradycyjnie hołduje wyższość i be zwiedzę i te głośno, stojąc oklaskuje, słyszymy głośne owacje na cześć intelektu. Rzeczywiście zdolności umysłowe stoją na jednakowym poziomie samym szlachetnym majątkiem człowieka, jego zamysłem, rozumem.  Wszystko pozostałe, bogactwo, piękne pochodzenie jest na tyle niższym poziomie, od natury duchowej rozumu, nam przypomina żołnierzy Gedeona, którzy nie mogli pić wody z potoku. Człowiek nie może się sycić nimi jeżeli zejdzie z poziomu wysokość na którym przebywa jego rozum i jego dusza. Lecz jeżeli intelekt wiedzy i umiejętności pozwala człowiekowi podnosić głowę by ukazywać swój pełny wzrost. Dlatego też nikt nie podlega na tyle wyższej przenikliwości mądrych tego świata, tak jak ci, którzy posiadają niezbyt wysokie zdolności umysłowe. Popatrzmy na sposób w jaki szczerość może przykrywać tą nagość umysłu. Jeżeli cierpicie z tego, że wasz umysł jest ograniczony i nie może porównać siebie z czyimś świetnym intelektem, to pocieszajcie się tym, że posiadacie szczere serce. Całe jej bogactwo, perły znajdują się w głowie. Lecz nawet żabka może ozdobić siebie drogocennymi kamieniami na dnie bagna. Ale wasz klejnot jest strzeżony w sercu. Który gdy znalazł jedną perłę drogocenną, poszedł sprzedał wszystko co miał i kupił ją. Ew. Mat 13:46. Szczere serce umieści was w Bożym sercu na tyle wysoko, że przenikliwość świata względem waszej szczerości o niewyobrażalnym zasięgu okaże się pustą. Znajdziecie swoją drogę do nieba i bez zdolności, które posiadają niektórzy bezbożnicy. Jednak pomimo wszelkich swoich osiągnięć będą wrzuceni do piekła, bo nie posiedli szczerości. Zrozumcie, że jeżeli wasze skromne zdolności nie czynią was zdolnymi dla niebiańskiej chwały to ich nie oświęcone dary bez wątpienia uczynią ich zdolnymi do piekielnych mąk. Jeżeli wam przyjdzie się otrzymać lepszą głowę, to im nie przyjdzie się trzymać lepszego serca.

2.Grzeszna ułomność.

Jest to najgorszy stan duchowej niepociągającej powierzchowności, ponieważ grzeszne kalectwo zaciemnia duszę i ducha, gdyż ich przeznaczeniem danym przez Boga, aby być źródłem piękna chrześcijańskiego. Wszystko to, co plami i oszpeca duszę należy rozpatrywać jako najbardziej poważną przeszkodę piękna, świętości, nakreśloną na niej szlachetnym piórem Ducha Świętego. Potwór grzechu kaleczy tak bardzo wewnętrznego człowieka, że jego podobieństwo na które go Bóg stworzył staje się tak bardzo oddalonym jak podobieństwo diabła do świętego anioła jakim on był w niebie. Jednak Chrystus dla Swojego miłosierdzia podjął się pracy, aby uleczyć ranę zadaną przez grzech ludzkiej naturze. Uzdrawiająca siła Chrystusa działa wśród Jego wybranych, lecz uzdrowienie pełne jeszcze nie nastąpiło tak, aby nie zostało żadnych szram. Lecz i to kalectwo jest przykrywane szczerością.

W jaki sposób szczerość przykrywa mizerność świętych?

Wszystko przebaczająca łaska chętnie przyjmuje szczerość. Nasze grzechy i błędy przykrywa Chrystus. Ale on narzuca odzież sprawiedliwości na szczerą duszę. Błogosławiony ten, któremu odpuszczono występek, którego grzech został zakryty Ps. 32:1 W ten sposób sprawiedliwość Chrystusa zakrywa nagość naszej haniebnej grzeszności, a wiara jest cnotą z pomocą której są (nadziewana ubierana) odzież sprawiedliwości. Bóg przyjmuje szczerego człowieka jako świętego i sprawiedliwego i nawet wtedy, kiedy jeszcze w pełni nie oczyścił się od grzechu. I rzeczywiście jak Bóg nie przyjmuje nie uważa grzechu świętego człowieka za szczerość. On nie przestaje uważać jego za świętego z dozą grzechu. Np.: Pismo mówi, że Job upadł w otchłani grzechu, jednak mimo to Bóg widział jego szczerość nawet w jego przewinieniu i dlatego przyznał mu niewinność. Szczerość wcale nie przysłania Bogu człowieka, tak, że on przestaje patrzeć na grzech ich, na grzech jego świętych. Ale pobudza go do patrzenia na nich i na ich grzech ze współczuciem. Mąż, który wie, że jego żona jest mu wierna dlatego pomimo jej niedostatków, on ceni ją jako kochaną i dobrą żonę… W tym wszystkim nie zgrzeszył Job i nie wypowiedział nic niestosownego przeciwko Panu Job 1,22. I tak na koniec tego starcia Bóg pomaga Jobowi pokonać trudności i stawia jego za przykład dla Jego towarzyszy, którzy nie mówili prawdy o Mnie jak Mój sługa Job Joba 42, 7. Sam Job wiedział, że jego szczerość jest poprzedzielana upadkami i to zmusiło go do przyznania się do przewinień i uznania swojego grzechu, a nie liczyć na miłosierdzie Boże. Lecz Bóg przejrzał jego szczerość. Miłosierdzie Ojca w stosunku do nas wielokrotnie przewyższa naszą miłość do samych siebie. Marnotrawny syn – symbol nowo nawróconego – nie zdecydował się aby prosić ojca o obuwie, a nie mówić już o pierścieniu. Jego prośba nie była wyższą niż skromnego sługi czy najemnika. On nigdy nie pomyślał by, że jego ojciec przyjmie go tak uroczyście, z wielką radością. Na pewno on pomyślał, że ojciec wyjdzie do niego z kijem lub z biczem, a nie z darami. Nawet, gdyby ojciec przywitał marnotrawnego syna surowymi słowami i z biczem zanim go przyjął do siebie to i tak prawdopodobny przebieg spotkania byłby dobrodziejstwem dla niego w jego strasznym położeniu. I jeżeli Bóg zarządza zadziwiającymi karami dla nieczystych grzeszników to dla szczerego syna, to u niego znajdują się zadziwiające wyrazy miłości i miłosierdzia. W dniu powrotu swojego dziecka On w Swoim działaniu przechodzi najśmielsze oczekiwania. Prócz tego miłosierdzie Boże przewyższa naszą miłość wzajemną. My jesteśmy w stanie osądzać chrześcijanina za ujawnione grzechy. Lecz Bóg oświadcza, że on jest z jego dzieci, a to z powodu jego szczerości. I tak my odkrywamy, że zarówno grzeszność jak i pobożność Asy została wypowiedziana przez Boga w krótkim stwierdzeniu: w prawdzie świątyni na wzgórzach nie zostały usunięte z Izraela jednak serce Asy było szczerze oddane Panu przez całe życie. 2 Kor. 15:12 I Bóg był tym jedynym, który mógł wybielić człowieka takiego jak Asa. I jeżeli by nie było tak krótkiego stwierdzenia o jego życiu bez aprobaty Bożej, to jego pobożność była by poddana pod wątpliwość osądem sprawiedliwych. Z powodu tego Eliasz nie widział ani jednego człowieka koło siebie, który czciłby Boga tak jak on, i który by tak potępiał bałwochwalców jak on. I on żali się do Boga, że duch bałwochwalczy ogołaca Izraela. Jednak Bóg uznał obawę Eliasza za bezpodstawną. Zachowam ci Izraelu jako resztkę siedem tysięcy, tych wszystkich których kolana nie ugięły się przed Baalem i tych wszystkich, których usta go nie całowały. 1 Król. 19:18 Bóg pocieszył proroka i powiedział: Eliaszu uspokój się, bo chociaż liczba mojego ludu jest niewielka, świętych nie jest wcale tak mało jak ty myślisz. Jest prawdą, że ich wiara jest słabą i oni nie używają bata, aby przepędzić rozpustę tego wieku tak jak ty to robisz, ale twoja nagroda należy do ciebie. Ja nie wyrzekam się moich bojaźliwych uczniów, którzy niosą światło w tajnych lampkach, bo boją się, ale oni nie utracili szczerości, a to powstrzymuje ich przed bałwochwalstwem. Bóg powołuje nas, abyśmy troszczyli się o jego owoce, lecz nikt nie może być tak troskliwy jak sam Ojciec. Pismo wylicza nam trzy rodzaje świętych: Piszę wam dzieci, gdyż odpuszczone są wam grzechy dla imienia Jego, piszę wam ojcowie, gdyż znacie tego, który jest od początku. Piszę wam młodzieńcy, gdyż zwyciężyliście złego. 1Jana 2:12-14. Troska Bożego Ducha przejawia się w tym, że On przypominać o czystości życia, dzieci stawia na pierwszym miejscu, adresuje do nich cudowne przesłanie, obietnice łaski. Piszę wam dzieci… 12w. On mówi innymi słowy: grzechy są wam odpuszczone. Ale w tym czasie on zamyka usta grzechowi, ochładza brud, który zmusza sprzeciwiać się ewangelii. Przebaczenie w Jego imieniu jest daleko potężniejsze, aniżeli imię najcięższego grzechu człowieka. Takim sposobem chroni zadatek duszy u tronu łaski, a to dlatego, aby żaden grzech lub słabość nie mogły uniemożliwić spotkania z Bogiem. I nie tylko obecność bezprawia w sercu, lecz także i obserwacja jego powstrzymuje Boga przed przysłuchiwaniem się naszym modlitwą Ps.63:18 Gdybym knuł coś niegodziwego w sercu moim, Pan nie byłby mnie wysłuchał. A to jest takie pokuszenie z którym często spotykają się chrześcijanie, kiedy to pozwalają to swoim osobistym niedostatkom odwracać ich od przyjętego sposobu oddawania czci Bogu. Oni wstydzą się, podobni do ubogich, którzy nie chodzą do Kościoła z powodu tego, że ich odzież jest bardzo biedna i skromna, a oni by tego nie chcieli. Aby rozwiązać ten problem Bóg, który pragnie jedności, dał obietnice, które w każdym wypadku są jedyną postawą dla modlitwy i aby też się nauczyć być łagodnym i wrażliwym względem innych. I tak jak narysowany przez dobrego malarza portret spogląda na każdego kto wchodzi do pomieszczenia i tak te obietnice ewangelicznego przymierza uśmiechają się do każdego, kto szczerze spogląda na Boga w Chrystusie Jezusie. Pismo nie wymaga od nas, abyśmy mieli wiarę jak Libański cedr, ono mówi: gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy… usprawiedliwiająca wiara nie jest wcale mniejszą niż wiara, która czyni cuda. Mała wiara, ale szczera, w Chrystusa zdejmuje z duszy grzech wielkości góry. Z tego powodu wiara każdego wierzącego posiada nazwę: osiągnęli wiarę równie wartościową co nasza. W Księdze Rodzaju, kiedy czytamy o Sarze, możemy nawet nie zauważyć, że Sara posiadała wiarę. Jednak w liście Hebrajczyków 11:11 Przez wiarę również sama Sara otrzymała moc poczęcia… Bóg wyróżnia jej wiarę i stawia ją na równi z o wiele trwa rdzą wiarą Abrahama. Cóż to za miłość, która mierzy dobroć Boga ludzką miarą? Łaska nie opiera się na tym, że mamy miłować Pana Jezusa „anielską miłością”, ale na tym, żeby miłować Pana szczerze. I błogosławiony jest nie ten, kto jest tak sprawiedliwym, albo sprawiedliwym w takiej mierze jak Kapłan Melchizedek, ale w takiej, aby żaden ze świętych ubogich nie był pozbawiony swojego udziału w dziedzictwie. Bóg ogłasza: Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni Mat.5:6. I ta obietnica obejmuje wszystkie dzieci Boże, poczynając od młodzieńców, którzy są w Chrystusie tylko jeden dzień. Jednym słowem: gdyby szczerość nie mogła gwarantować, że my będziemy przyjęci u tronu łaski Bóg nie wysłuchałby ani jednej naszej modlitwy. Ponieważ nigdy nie istniał i istnieć nie będzie święty w ciele. W życiu którego by nie było całych rozdziałów poświęconych jego niedostatkom i przewinieniom i których by nie można by znaleźć poważnego grzechu. Np. Eliasz, czynił przez modlitwę wielkie cuda na niebie i na ziemi. Jednak Duch Boży mówi nam: Eliasz był człowiekiem podobnym do nas… Jakuba 5:17. Kiedy szczere serce, nawet słaba modlitwa może przekręcić klucz w wielkiej wierze i otrzymać wielkie rzeczy i rzeczy nie dostępne.

Dlaczego szczerość przykrywa miernotę świętego?

Ewangeliczne przymierze osłabia srogość prawa, które wymagało bez warunkowego podporządkowania się i przemawiania językiem szczerości i czystego serca, zawierzając przymierze z Abrahamem Bóg podniósł takie wymagania: Jam jest Bóg Wszechmogący, trwaj w społeczności ze Mną i bądź doskonały. Rodz. 17:1. To tak jakby Bóg polecił: Abrahamie myśl o tym, co Ja oczekuję od ciebie i czego ty oczekujesz ode Mnie. I jeżeli ty „umocnisz” Mnie przed Sobą i spróbujesz szczerze Mi dogodzić to będziesz mógł obiecać sobie wszystko to, co może ci dać Wszechmogący Bóg, który chroni ciebie w twoim posłuszeństwie, tak aby ono było bez zarzutu. Chodź przede Mną w czystości serca i w Chrystusie, a Ja przyjmę ciebie i wszystkie twoje starania z taką samą miłością z jaką przyjął bym Abrahama, gdyby ten nie zgrzeszył. Jeżeli serce nasze nie oskarża nas – powiedział Jan: umiłowani, jeżeli nas serce nie oskarża, możemy śmiało stanąć przed Bogiem 1 Jana 3:21. To za co może osądzić nas sumienie. To nie grzech może utwierdzić przymierze, ale to czyni Boża miłość, która odtąd dział w nas. Sumienie Apostoła Pawła oczyszczało jego i nawet dawało powód do prawdziwej wyniosłości, kiedy on sam w samym sobie odkrywał wzruszenie grzechu. Bóg dał nam sumienie, aby ono przedstawiało Jego interesy na sądzie w naszych sercach. Ono podporządkowało się temu samemu przymierzu według którego sam Chrystus będzie usprawiedliwiać lub osądzać nas w dniu ostatecznym. Kiedy to my przedstawimy swoje życie, aby je wypróbował Chrystus. A wtedy otrzymamy odpowiedź na samo najgłówniejsze pytanie: czy byliśmy szczerymi? I podobne temu, że On nie osądzi szczere serce nie biorąc pod uwagę tysiąca przewinień, które oskarżają jego, tak samo i nasze serce nie może osądzać nas. A w taki sposób Bóg może przyjmując nas i nasze posłuszeństwo, które nie jest bez zarzutów? Jeżeli on był tak bardzo surowym względem Abrahama, że już jeden jego występek był niewybaczalnym? W przymierzu, które Bóg zawarł z ludzkością w obliczu Abrahama była nieobecna gwarancja wykonania przez człowieka obowiązków, które były zawarte w zupełnym posłuszeństwie człowieka. Dlatego też Bóg pragnął utwierdzić Swoją chwałę, a tym samym wynagrodzić sobie uszczerbek poniesiony przez Niego, przez to, że człowiek nie wykonał tego do czego Bóg go zobowiązał. I dlatego tak bardzo surowo Bóg postąpił. W Ewangelicznym przymierzu występuje Rzecznik, Poręczyciel, Jezus Chrystus, Sprawiedliwy – który bierze na siebie odpowiedzialność przed Bogiem za wszystkie grzechy popełnione przez chrześcijan w ciągu ich życia. I Pan Jezus Chrystus anulował okazałe sumy grzechów którymi są obwiniani chrześcijanie do czasów nawrócenia, ale i tak wszystkie najdrobniejsze długi, które oni zaciągnęli dzięki swojej słabości lub lekko pomyślności po nawróceniu. Dzieci moje to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby, kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest Sprawiedliwy, on ci jest ubłaganiem za grzechy nasze i nie tylko nasze, lecz za grzechy całego świata 1 Jana 2,1-2. Dlatego Bóg nie poddając wątpliwością Swojej sprawiedliwości może przekreślić długi Swoich świętych, za które Jemu zapłacił Chrystus. To, co Bóg czyni jest dobrodziejstwem względem świętych, lecz sprawiedliwych względem Chrystusa. Jak jest piękny związek miłosierdzia i sprawiedliwości, całujący jeden drugiego. Prócz tego, Bóg wymagał w pierwszym przymierzu zupełnego poddania się, dlatego, że człowiek przebywał w stanie niewinności i był w pełni sił i możliwości, aby to wypełnić, dlatego Bóg miał nadzieję, że to, co zżął było tym co zasiał. Lecz w ewangelicznym przymierzu Bóg obdarza wierzącego niepełną, ale prawdziwą łaską i żeby działał w należyty sposób, oczekując nie bezwzględnego ale szczerego podporządkowania.

            2.Ona przykrywa nasze błędy i potknięcia dzięki wielkiej miłości Boga.

Natura miłości jest taką, że zakrywa niedostatki nawet wtedy, kiedy one są bardzo liczne. Estera naruszyła prawo wchodząc do Artakserksesa bez wezwania, lecz miłość błyskawicznie wlała się do serca króla i wyrozumiałość zmusiła jego do przebaczenia tego naruszenia. On był bardzo zachwycony pięknem Estery tak jak Bóg raduje się patrząc na Swoje dzieci, lecz podobają Mu się ci, którzy postępują nienagannie Przysłów 11:20. Bóg przyjmuje człowieka takiego, którego serce jest zgodne z jego sercem. I wtedy spoglądając z niezmierną miłością i radością na przebłyski osobistej doskonałości w Jego dziecku, Bóg wyciąga ręce i podnosi jego do skrytego pokoju (pomieszczenia) przepełnionego miłością. Bardzo rzadko czytamy w Piśmie Świętym o sprawiedliwym człowieku. Pismo ogranicza się tylko suchym przypomnieniem jego sprawiedliwości. Zupełnie inaczej widzimy to w życiu. Często spotykamy napisy, lub inne detale, jak napisy na tablicach grobowych mówiących o tym, że tam spoczywa szczególny człowiek zasłużony dla społeczeństwa. Mówiąc o sprawiedliwości Joba, Bóg scharakteryzował ją jako szczyt doskonałości: Bóg nie ma mu równego na całej ziemi. Mąż to nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego Job 1:8. Prócz tego dowiadujemy się, że Job posiadał duży majątek. Bogu było przyjemnie powiedzieć do szatanie o bogactwie Joba, Bóg nie powiedział: mój sługa jest bogaty i nie ma bogatszego od niego: o nie! Bóg powiedział: Mąż to nienaganny i stroniący od złego. I że nie ma mu równego na ziemi. Bóg podniósł i wywyższył Kaleba i postawił ją na nieosiągalną wysokość mówiąc o jego sprawiedliwości: Jednakże sługę moje, Kaleba, za to, że inny, duch jest w nim i on był mi wiernym, całkowicie wprowadzę go do ziemi Liczb 14:24. To tak jakby on powiedział: oto człowiek, którym kieruję jak Swoim sługą i rzadkim kamieniem szlachetnym. On niósł w sobie wielki skarb kosztowności, nie taki jak ci ciągle niezadowoleni i ciągle niezadowoleni Izraelici. A dlaczego Kaleb osiągnął tak wielką godność? Bóg odpowiada: on był Mi wiernym całkowicie. To nic innego jak tylko szczerość przyniosła Kalebowi pochwałę od Boga. Po tym, kiedy zwiadowcy obejrzeli ziemię, zostali poddani bardzo silnemu wpływowi pokusy, aby przedstawić nieprawidłową ocenę. Dziesięciu z dwunastu tak ułożyło swoje sprawozdanie, aby zadowolić niezadowoloną większość. Ocena Kaleba była zupełnie inna i to spowodowało niezadowolenie tłumu i on znalazł się o włos od śmierci z rąk niezadowolonych. Lecz męstwo, które opierało się na Bogu pokonało strach i Kaleb uczciwie wypełnił swoją misję, bo on wypowiadał słowa, które były w jego sercu. Dzięki takiemu postępowaniu Bóg poniósł jego pomnik pamięci, który nie ulegnie ruinie dopóki będzie istniało Pismo. Jeszcze jeden przykład świadka miłującego Boga, a związanego ze szczerością, a są nim słowa Samego Pana Jezusa. Podczas pierwszego spotkania z Natanaelem: oto prawdziwy Izraelita w którym nie masz zdrady, fałszu Ew. Jana 1,4-7. Serce Pana Jezusa zadrgało. Podobnie jak to było w czasie, kiedy Elżbieta była w ciąży i usłyszała pozdrowienia Marii. Tak samo zadrgało serce Pana Jezusa, kiedy On spotyka Natanaela i świadczył Natanaelowi o Jego łasce znajdującej się w człowieku. Nie patrząc na rozprzestrzeniające się w tym czasie błędne pojęcie jakoby prorok nie mógł pochodzić z Galilei, a tym bardziej z Nazaretu. Z takiego miasta, które, ma tak bardzo złą opinie. Ale Pan Jezus zobaczył jego uczciwość, nie brał pod uwagę jego niewiedzy, dlatego obdarował jego życzliwością.

            Wierni towarzysze szczerości.

  1. Szczerość czyni duszę gorliwą.

Serce i dusza są nierozłączne. Dawid dał polecenie do swojego syna: A ty Salomonie synu mój znaj Boga ojca twego i służ Mu z całego serca i z duszy ochotnej, gdyż Pan bada wszystkie serca i przenika wszystkie zamysły 1Kron. 28:9. Przewrotne serce odkłada wypełnienie swoich obowiązków do ostatniego momentu i zasługuje na niezbyt wysoką cenę za pracę wykonywaną pod przymusem. Szczera dusza jest gotową wziąć na siebie odpowiedzialność. I chociaż może nie posiadać takich umiejętności i siły. Lecz ona zawsze przejawia pilność swojej gorliwości, przypomina nam ona sokoła siedzącego na ręku myśliwego. Kiedy tylko w polu widzenia pojawia się zwierzyna łowna to on jego wyrzuca do przodu. On by bardzo szybko wyleciał, gdyby nie wstrzymywały go pęta… Lecz Lewici byli ochotniejsi do poświęcenia się niż kapłani 2 Kron.29:34. Dlaczego? Bo ich pragnienie, aby pracować było większe. Odrodzenie jest ślizgą drogą, na którą tchórze decydują się wejść dopiero wtedy, kiedy ona już zostanie dobrze wydeptana przez innych. Szczerość jest wykutą z bardzo mocnego metalu. Jest ona podobną do prawdziwego podróżnego, którego nie może powstrzymać niepogoda, kiedy zdecyduje ruszyć w drogę. Tak samo sprawiedliwy, on nie szuka furtki wyjścia, przystępując z nogi na nogę, aby tylko minęła go praca, a z gotowością przyjmuje to, co Bóg włożył na niego. I chętnie podporządkowuje się Słowu Bożemu. I kiedy on otrzymuje je, to nie będzie mogło być zawrócone z powrotem. Chyba, że otrzyma dopełniające polecenia pochodzące od Boga. Jego serce ma być w harmonii z Bogiem i z Jego wolą. Kiedy Ojciec mówi: szukajcie oblicza Mojego, to serce odpowiada: z natchnienia Twego serce moje mówi mi „szukajcie oblicza Mojego. Przeto oblicza Twego szukam Panie” Ps.27:8. Nawet wtedy, kiedy wszystkie nasze usiłowania doprowadzą nas do niepowodzenia, to gorliwość donosi Bogu o postępie. Kiedy ojciec prosi maleńkiego syna, aby coś mu przyniósł, to posłuszne dziecko wcale nie będzie narzekać, że jest to ciężkim dla niego, a biegnie, aby to przynieść. I nawet jeżeli wytężając całe swoje siły, ono nie daje rady sobie z tym, to jego gorliwość powoduje współczucie u ojca i pragnienie by mu w tym pomóc. Podobnie temu Chrystus narzuca osłonę na słabość uczniów… Duch w prawdzie ochoczy, ale ciało mdłe Ew. Mat. 26:41. Podobnie dziecinne posłuszeństwo jest jak sączący się miód, który nie potrzebuje wyciskania, wirowania i nawet jeżeli jego jest bardzo mało, jest bardzo przyjemny dla Boga.

  1. Szczerość czyni duszę wolną i otwartą przed Bogiem.

Szczery człowiek nie będzie stale ukrywać swoich nie domagań i niedostatków. I nawet jeżeli by chciał to uczynić to nie będzie mógł tego uczynić dlatego, że Bóg wie wszystko co ukrywa człowiek. Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy i oczyści nas od wszystkich nieprawości 1 Jana 1:9. Pewnego razu Imperator Augusta wyznaczył bardzo dużą nagrodę dla tego, kto przyniesie głowę znanego pirata. Kiedy ten pirat usłyszał o tej propozycji nagrodę za jego głowę. Przyszedł do Augusta i skłonił przed nim swoją głowę. I on nie tylko nie utracił głowy, ale otrzymał też przebaczenie za swoje przestępstwa. I także został wynagrodzony, za to, że zaufał Augustowi. Podobnie i Bóg patrząc na gniew, który płonie przeciwko nieczystości i grzechowi, On nigdy nie ufa, że człowiek, który przychodzi do Niego, aby wysłowić Jego miłosierdzie i dobroć. W odróżnieniu od szczerej duszy, obłudnik chowa swój grzech podobnie jak Achan, który schował to co wziął z rzeczy przeklętych. I on zasiadł na bałwanach sprawiedliwości. I podobnie jak Rachela usiadła na bałwanach swojego ojca. Przekonać obłudnika, aby ten szczerze przyznał się do swojej pożądliwości jest niezwykle trudno, podobnie jak trudno zagnać kurę, która wysiaduje jaja. I jest to tak jak sługa, który rozbił kosztowną wazę, on bardzo szybko posprzątał wszystkie kawałki szkła, pozamiatał, aby tego jego pan, ani pani, nie zobaczyli. I to wszystko wynosi tam, gdzie jego pan i pani nie będą mogli odnaleźć. Podobnie temu obłudnik liczy na to, że skoro załatwił swój problem wynosząc gdzieś do skrytego miejsca, a więc obłudnik schował swój grzech przed Bogiem i problem jest rozwiązany. Obłudnika nie niepokoi zmiana jaka zaszła w jego stosunku z Bogiem, ale aby to nie zostało ujawnione publicznie i aby nie dowiedziano się o jego zdradzie. I chociaż nie można tak bardzo zaciemnić widoku grzechu, aby oczy Wszechmogącego nie zobaczyły, tak jak nie można zmusić słońce, aby przestało oświetlać zasłaniając je ręką. Tak samo obłudnik próbuje czynić. Bóg ostrzega nas przed podobną głupotą nie zrozumienia: biada tym, którzy głęboko ukrywają przed Panem swój zamysł, których działanie odbywa się w ciemności i którzy mówią: kto nas widzi, kto wie o nas Iz. 29,15. Wszyscy, którzy mają na nią ochotę nie muszą się trudzić znajdując ją w jej miesiącu Jer. 2:24. Pismo ten czas odkrywania nazywa: w jej miesiącu. Bóg także dosięgnie swoim okrzykiem, a strach Boży dojdzie do sumienia i odkryje wszystko co tak obojętnie było odrzucane i zmusi grzeszników do popatrzenia prawdzie w oczy. Bóg nigdy nie przestał obnażać hipokrytów, którzy są tak bardzo pewni siebie, że igrają w swoje gry ze swoimi grami, których zasady zostały przez nich samych ustalone. Szczerość idzie zupełnie inną drogą, posłuszne dziecko nie będzie czekać, aby ktoś doniósł rodzicom, że postąpiło bardzo źle. Ale ono samo idzie do ojca i przyznaje się do popełnionego czynu. I to sprawia ulgę jego sercu, które czuje obciążenie winą. Jego usprawiedliwienie, jego prostoduszność, nie służy, aby lekceważy grzech, lecz przydaje wagi dla każdego choćby najmniejszego detalu, szczegółu z popełnionego złego czynu. I każda obciążająca go sytuacja, każdy jej szczegół obciążają go i on jest świadomy powagi sytuacji. I gdyby nawet sam diabeł chciał się dobrać do tego, co on pominął, wyznając swój grzech, to nie uda mus ię znaleźć niczego, choćby najmniejszej okruszynki, aby przez to obwieścić swoje obwinienie wobec niego. Szczery człowiek wyznaje swój grzech z takim głębokim ubolewaniem, tak że Bóg widząc, że jego umiłowane dziecko jest zagrożone tym, że w swoim zwątpieniu zajść może za daleko, pociesza je, zamiast tego, aby je besztać i jemu grozić.

            Natura obłudy i jej obrzydliwość względem Boga.

Jeżeli szczerość zakrywa wszelkie niedostatki, to obłuda obnaża duszę i ona staje przed Bogiem w bardzo opłakanym stanie, nie patrząc na bogate ozdoby trwałych godności. I ta krosta, pryszcz, wrzodzik, pojawia się nawet na samych pięknych twarzach i oszpeca ich w oczach Bożych o wiele bardziej aniżeli trąd oszpeca czystą twarz. Jest Reczą bardzo interesującą, abyśmy się przyjrzeli temu w jaki sposób Pismo Święte przedstawia różnicę pomiędzy dwoma królami Asą i Amasjaszem. O Amasjaszu Pismo mówi 2Kr.25,2 Czynił on to, co prawe w oczach Pana jednak nie ze szczerego serca. I to przerodziło się w zło. A więc dobro w zło. O Asie Pismo mówi: Lecz świątynki na wzgórzach nie zostały usunięte, jednak serce Asy było szczerze oddane Panu przez całe jego życie 1Król.15,14. Tak jak prawdziwe złoto, Szczerość dopuszcza wtrącanie, inkluzja wzmacniająca blaski jego. Niedostatki Asy wspomniane są nie jako wada zaciemniająca jego wadę, ale jako muszki lub pieprzyki, które wykorzystuje aktorka, aby podkreślić swoją urodę. Tutaj, niedostatki zostały przedstawione tak, aby podkreślić jego wierność w jasnym świetle. I ta wierność ostała się pomimo jego grzechów i niedostatków i ona zyskała potwierdzenie samego Boga. W przeciwieństwie do Amasjasza, którego obojętność przeobraziła jego dobro w zło. I tak upewniamy się, że szczerość Asy podtrzymywała jego pomimo wielu niedostatków, a obłuda Amasjasza zdemaskowała jego i to nie uwzględniając tego, że on czynił dobre rzeczy w oczach Bożych. Szczerość to dusza wszystkich dobroczyńców, wcielając życie do wszystkich naszych czynów. Modlitwa płynąca z czystego serca jest słodką dla nieba. I kiedy szczerość umiera, a powinno być tak, że Bóg mówi o niej tak to powiedział Abraham o Sarze, dajcie mi u siebie na własność grub, abym mógł wynieść z domu i pochować moją zmarłą. Nie składajcie już ofiary daremnej, kadzenie, nowie i sabaty Mi obrzydły, zwoływanie uroczystych zebrań, nie mogę ścierpieć świąt i uroczystości. Waszych nowiów nienawidzi dusza moja, stały Mi się ciężarem, zmęczyłem się znoszą je Iz. 1:11-14. To, co powoduje u Boga także obrzydzenie i zmusza Jego, aby tak zdecydowanie odrzucać ich własne ustawy to jest obłuda. Z powodu obłudy staje się już nie modlitwą, a bałwanem, którego należy rozbić na szczątki. Wiara staje się wtedy niewiarą, a iluzją, pokuta nie pokutą, a wykorzystywanym fałszem. Oni szukali Jego, gdy zabijał, szukali go, nawracali się i skwapliwie garneli się do Boga. Przypominali sobie… Ps.78:34. Bóg uderza zawzięcie na tych obłudników i karze ich w straszny sposób. Biada Aseryczykowi lasce mojego gniewu w którego ręku jest rózga mojej zawziętości, poślę go przeciwko narodowi niegodziwemu i przeciwko ludowi mojego gniewu, powołam go, aby brał łup i grabił i podeptał go jak błoto na ulicy Iz. 10:5-6. Nie koniecznym było wysyłać śledczych, aby wyjaśnić przyczynę śmierci. To  był obłudny naród i on zginął od fałszu z punktu widzenia Boga, nawet obrzydliwości spustoszenia w Jego świątyni nie jest taką obrzydliwością jak obrzydliwość oszustwa, śmiejąca się Jemu prosto w oczy. Kiedy to obłudnicy modlą się swoimi ustami, lecz oddają się pożądliwością w swoim sercu. Bóg bardziej z cierpliwością odnosi się do tego, że Balsazar nigdy nie będąc sługą Boga, pił wino z poświęconych naczyń i wychwalał przy tym swoich Bogów,  aniżeli do ludzi, którzy uważają siebie za sługi Boże, zanieczyszczają siebie fałszem w czasie modlitwy. Biada człowiekowi, który bezcześci Boga, pozorując wygląd czcicieli Jego. Bóg wyróżnia obłudnika jako grzesznika, z którym On będzie się potykać wręcz i którego On ukarze w tym życiu bardzo surowo, aniżeli wszystkich pozostałych. On też dał do dyspozycji obywatelskim władzą prawo karania złodziei i zabójców, ale tajemne grzechy obwiać może tylko On. Bo każdemu z domu Izraelskiego albo z obcych przybyszów, którzy przebywają w Izraelu, który odstępuje ode Mnie, a oddawał swoje serce bałwanom i położył przed siebie to, co spowoduje jego winę, a potem przychodzi do proroka, aby się mnie radzić przez niego – Ja Pan Sam dam odpowiedź. I zwrócę Swoje oblicze przeciwko temu mężowi i uczynię go znakiem i przysłowiem i wytracę go spośród Mojego ludu – i poznacie, że Ja jestem Pan Ezech. 12:7-8. To znaczy, że moje sądy będą na tyle straszne, że on stanie się pomnikiem Mojego gniewu, na który wszyscy patrzeć będą i o którym mówić będą. Dlatego Bóg często rozlicza się z obłudnikami za grzechy już w tym życiu. Ananiasz i Safira jako przykład umarli z ręki Boga z zastygłą na ustach obłudą. Zdrada Judasza nie przyniosła Jemu niczego więcej prócz sznura na którym się powiesił. W rzeczywistości jego obłuda stała się jego oprawcą. Jeżeli obłuda wymyka się od tego świata, do tego u którego jego maską będzie zerwana i na niego zwali się Boży gniew i ich spotkanie dokona się u wrót piekła. I on nie dozna żadnego pocieszenia, prócz myśli o tym, że jego przyjaciele przebywają w pełnej ufności, że on już wybrał się prostą drogą do nieba. Jednakowoż reputacja, którą on sobie zdobył w swoim okręgu wcale nie ostudzi dla niego przygotowanych płomieni piekielnych. Wszyscy pozostali grzesznicy stają się młodszymi braćmi obłudnika. Po nim jako po głównym spadkobiercy otrzymają swoją część Bożego gniewu zapowiedzianemu im przez Bożą sprawiedliwość. Np.: w Ewangelii Mateusza Pan zagraża że: I usunie go (inny przekład: rozetnie go) i wyznaczy mu los z obłudnikami, tam będzie płacz i zgrzytanie zębów Ew. Mat. 24:51.

 

            Przestępstwa obłudnika.

  1. Obłudnik grzeszy przeciwko światłu natury.

To światło, które świadczy o istnieniu Boga mówi nam, że Jemu należy służyć z całego serca, w przeciwnym wypadku to całe nasze chrześcijaństwo staje się zupełnie czymś bezwartościowym. A kłamstwo jest grzechem zupełnie nie oddzielonym od sposobu życia poganina. Obłuda jednak jest najbardziej bezwstydnym kłamstwem, bo ona jest adresowana do Boga. Dlatego też Piotr zadaje Ananiaszowi rozstrzygające pytanie: Ananiaszu czym to omotał szatan serce twoje, że okłamałeś Ducha Świętego… nie ludziom skłamałeś lecz Bogu Dz. Ap. 5:3-4.

  1. Podstawa leży w podstawie wszystkich pozostałych grzechów.

Obłuda zajmuje wśród grzechów takie miejsce jakie szczerość zajmuje wśród dobroczyńców. Szczerość jest wieńcem, który upiększa wszystkie pozostałe dobroczynności. Wiara drogocenna dlatego, że ona jest niepodzielna, a miłość – dlatego, że jest bez oszustwa. Dlatego też samym obrzydliwymi ze wszystkich grzechów, okazują się te, które dokonywane są przez obłudę. Dawid opisuje tych, którzy, nie życzą dobrze innym, a którzy uczynili jego przedmiotem swoich biesiadnych rozmów, którzy nie mogli przyjmować pokarmu, zanim go nie wyśmieją chorobliwymi uwagami kierowanymi pod jego adresem. Dawid nazywa ich obłudnikami i naśmiewcami Ps. 34.16. Oczy Pański patrzą na sprawiedliwych, a uszy Jego słyszą ich krzyk. Oni bardzo umiejętnie ubierali swoją świąteczną biesiadę w słowa, które mogły wywołać wrażenie, że oni wychwalają psalmistę. Obłuda, to jest gnicie serca i czym więcej zgnilizny w jakimś grzechu tym bardziej on zgubnym się staje. Dawid wspomina bezprawie grzechu: Grzech mój wyznałem Tobie i winy mojej nie ukrywałem. Rzekłem: wyznam występki moje Panu. Wtedy Ty odpuściłeś winę grzechu mego Ps. 32:5. Pod tym grzechem on na pewno rozumiał swoją więź z Batszebą i zabójstwem Uriasza. I bez wątpienia samym najgorszym w tym była obłuda za pomocą której Dawid miał nadzieję, że wyjdzie z wody suchą nogą i usprawiedliwi się przed Bogiem i ludźmi. Bezprawie tego grzechu maluje Dawida w bardzo ciemnym kolorze, bardziej niż przelana przez niego krew. Sam Bóg zwraca naszą uwagę na powagę Dawidowego grzechu i otwarcie przemawia o tym, dlatego, że w to zamieszana była obłuda. A potwierdzenie tego znajdujemy w jego świadectwie o tym sprawiedliwym mężu: Dawid bowiem czynił to, co prawe w oczach Pana przez całe swoje życie nie odstąpił od niczego co On nakazał wyjąwszy sprawę z Uriaszem Chetejczykiem I Król. 15:5. Czyżby Dawid w ciągu całego swojego życia nie uczynił żadnego złego kroku? A  może Duch Boże nie zauważył wszystkiego tego co czynił Dawid? Nie! Ale one wszystkie zostały tutaj pominięte i tylko obłuda została wspomniana jako jedyne piętno na jego życiu. Bez wątpienia jest to sprawiedliwe, a to dlatego, że w tym jednym grzechu było o wiele więcej obłudy niż szczerość czym we wszystkich grzechach razem wziętych. Obłuda poważnie zraniła szczerość Dawida i chociaż ona nie zginęła, ale przez pewien czas ona leżała bez silna, bez płodna, czyli: chory w stanie śpiączki. Zniewaga (obrażenie się) prawdziwie była złożona, i to na tyle na ile dobroczynna zaopatrująca krwią wszystkich pozostałych dobroczyńców była przebita na wylot. (Inaczej nie można tego tekstu przetłumaczyć). Miłosierdzie Boże nie pozwoliło dziecku Bożemu umrzeć od tej rany, ale on miał wszelakie podstawy, aby uzdrowić niedomagania Dawida, w ten sposób, aby pozostała tylko szrama wskazująca na grzech, którego Bóg nienawidzi. Obrzydliwość obłudy była jeszcze zawarta w tym, że ona ubiera się w bardzo strojną odzież pobożnego i mówi o swoich osobistych kontaktach z Chrystusem, o bardzo ścisłym związku z Bogiem, o jego sprawiedliwości, o pocieszeniach otrzymanych od Ducha Świętego. To wszystko jest przestępstwem, a cena tego przestępstwa bardzo wysoka i trzeba będzie ją zapłacić. Na człowieka nie wykształconego, nie zapoznanego z Bożymi drogami będzie wylana mniejsza doza Bożego gniewu, aniżeli na obłudnika z jego fałszywymi roszczeniami do chrześcijaństwa. On ciągle ma pretensje do chrześcijan, że go nie doceniają.

            Fałszywe chwalenie Boga i fałszywe pretensje i roszczenia.

1)                 Obłudnik ma ciągłe roszczenia i pretensje odnośnie nabożeństw i służby Bogu. On bardzo chce wprowadzić elementy świeckości, aby przez to jego prestiż znacznie wzrósł. W czasie święta paschy Judasz pewny siebie zasiadł wśród apostołów i czuł się ze wszech miar pożądanym gościem, tak jakby był najświętszym z nich wszystkich. Pyszny faryzeusz także stał w świątyni razem ze skruszonym celnikiem. Kiedy podobni jemu ludzie modlą się to ich głosy przed Bogiem są niczym innym jak tylko wyciem psów, albo stada wilków. W sprawnych rękach Dawida harfa brzmiała tak mile i uspokajająco, że to uspokajało Saula. Ale nie wprawna gra i pokazowa pobożność obłudnika, tylko zasmucają Boga i pobudzają go do tego, aby wylał na nich swój gniew

 

1.Obłudnik drwi z Boga (obłudnik naśmiewa się z Boga)

A z Boga bez karnie naśmiewać się nie można. Pan Jezus potwierdził tą prawdę, kiedy to przeklną drzewo figowe pokryte liśćmi. Gdyż ono pobudzało głodnych, aby na nim szukali owoców. Niestety oni odchodzi z tym co przyszli (głodem). Gdyby na tym drzewie nie było nie tylko owoców, ale i liści, to na pewno by uniknęło przekleństwa. Każde kłamstwo naśmiewa się z człowieka, który je słyszy, a to dlatego, że ukrywając prawdę, kłamstwo czyni z niego głupca. Wytykając Samsonowi kłamstwo Dalila mówiła: Samsonie dlaczego ty ze mnie robisz głupią kobietę? Bóg zakazał, aby nikt nie śmiał lekceważyć to, co On ustalił, Jego dopust. Jednak obłudnik to właśnie czyni i śmieje się z Boga. On może przyjść z pełnymi ustami słów, lecz z pustym sercem. Jednakże w tym co dotyczy formalnej służby religijnej, obłudnik bardzo często wyprzedza chrześcijanina i to chrześcijanina szczerego. Jego można nazwać mistrzem ceremonii, a to dlatego, że on stara się zadowolić Boga pustosłowiem. A także przez pokazowe wypełnianie obrzędów. Bóg patrzy w serce. Jeżeli wino jest dobre to ono będzie dobrym i w zwyczajnym kubku. Kiedy jest proponowany pusty kubek, ale zdobiony pozłacanym ornamentem, to takie podejście można nazwać lekceważącym w najlepszym razie. Ono niestety jest wyrazem kpiny z człowieka. Pan Jezus wysuwa przeciwko zborowi w Sardes takie oskarżenie Obj. 3:2 Bądź czujny i utwierdź to, co jeszcze pozostało, a co bliskie jest śmierci nie stwierdziłem bowiem, że uczynki twoje są doskonałe przed moim Bogiem.  Ja nie znajduję, nie stwierdziłem,  przed moim Bogiem – to mówi nam, że ten zbór o wiele więcej dbał o zewnętrzną stronę, o obrzędy. I dlatego wśród ludzi był (uważany), poważany. Ten zbór zasłużył sobie na imię, ale jego czyny świadczyły o tym, że pomimo imienia mówiącego o życiu, on był martwy. Dlaczego? Bo jego czyny nie były pełnione przed Bogiem. I Pan Jezus swoim wzrokiem przeniknął aż do głębin, tam gdzie już ludzie dojrzeć nie mogą i osądził ten zbór według tego co zobaczył tam głęboko.

2.Obłudnik oddaje pokłon Bogu z egoistycznych pobudek. Egoistyczne pobudki czynią  modlitwy obłudnika jeszcze bardziej obrzydliwymi dla Boga. Który nie życzy Sobie, aby Jgo święte tajemnice służyły dla samozadowolenia pożądliwości obłudnika. Podobnie jak człowiek, który wykorzystuje służbę Bożą jako środek do urzeczywistnienia swoich cielesnych zamysłów, sięga do najbardziej szczytnych celów, aby to przekształcić tak, aby to pomagało jemu. Potok, który płynie obraca jego koło młyńskie, a on to wykorzystuje do mielenia swojego ziarna pochodzącego ze spichlerza diabła. Kiedy Absalom zamyślił w swoim obłudnym sercu spisek przeciwko swojemu ojcu, to wypełnił się całkowicie jadem zdrady, tak jak żmija wypełniona jadowitymi jajkami. To wybrał się do Hebronu, aby wypełnić dane obietnice Bogu w czasie, kiedy był w nie łasce poza domem ojca. Zwyczajowo liczymy, że jeżeli człowiek zaczyna wypłacać swoje stare długi, to on odbudowuje swoje dobre imię. Absalom wiedział, że reputacja pobożnego człowieka pozwoli szybciej zrealizować jego pomysły. On chciał wykorzystać ten środek, aby podgrzać zdradę pod skrzydłami wiary. A czym wam zdarzyło się zaprosić gości na kolację, aby potem obserwować zachowanie ich jak oni rzucają najlepsze kąski pod stół psom, które tam się znajdują. Obłudnik rzuca święte Boże ustawy swoim psom, i tak kąsek pożądliwości, dumy, pozostałe chciwości. I to bardzo smuci czułe serce Boga tylko dlatego, że On proponuje objawić nam Swoje tajemnice. I już rozpoczął swoją sławetną ucztę i ma nadzieję, że my będziemy z nim dzielić ten posiłek. O jak ciężki grzech popełnia obłudnik, który zasiada do stołu Bożego po to, aby tylko nakarmić swoje ciało. Np. Hamor i jego syn Sychem przekonywali obywateli miasta w którym mieszkali, aby ci upokorzyli się i przyjęli obrzezanie, obiecując im przy tym, że to uczyni ich bogatymi Rodz. 34:22-23… Tylko pod tym warunkiem, że każdy mężczyzna u nas zostanie obrzezany… Czy trzody ich i dobytek ich i wszystko bydło nie będzie nasz?... Ich racje brzmiały tak: oni dosłownie zebrali się na końskim jarmarku, albo na wystawie domowych zwierząt. Większość obłudników nie jest tak naiwna, aby ogłosić całemu światu swoje myśli. Pomyślcie jednak nad słowami Marii Liudor (chyba tak jest napisane to nazwisko) Ona powiedziała: „Co będzie jeśli ktoś mnie porąbie na części to czy znajdzie w moim sercu ziemię francuska z Kale, ziemię, którą ona tak bardzo pragnęła zawładnąć? I tak w sercach wszystkich obłudników miejsce wyższych religijnych celów zajmują niezmienne dążenia świadczące o ich marności i potędze zachłanności ziemskimi troskami, tego co oczy widzą.

3. Obłudnik pretenduje do łączności z Bogiem i Chrystusem.

Kto może wyprzedzić obłudnika w uświęcaniu siebie i w roszczeniach na łaskę i na pocieszenie przez Ducha Świętego? A to widzimy u faryzeuszy dążących, aby uczynić sobie imię nie ziemskimi znajomościami i zasługami, a świętością i sprawiedliwością Mat 6:2. I to było wszystko czym oni mogli się poszczycić. A tłumy ludzi widzieli w nich ludzi świętych i tak bardzo zachwycali się ich pokazową sprawiedliwością do tego stopnia, że ułożyli przysłowie: jeżeli zbawionych zostanie tylko dwoje z ludzi, to jednym z nich na pewno będzie faryzeusz. Niektórzy twierdzą, że znają Chrystusa lecz swoimi czynami odrzucają Go. Bardzo aktywnie chwalą się swoimi przeżyciami z Chrystusem, swoją jednością z Nim. Jednak w rzeczywistości są dalekimi od niego i od nieba. Obłudnicy tak bardzo pragną być uważanymi za świętych, że nie rzadko stają się zaciekłymi krytykami prawdziwych, łagodnych i cnotliwych ludzi, mając nadzieję, że to poprawi ich wizerunek. Tak samo Herod spalił rodowody (spis rodowodów) Judejczyków, aby tym samym, zgnieść, zmiąć zagadnienie o swoim niskim pochodzeniu. Kto jest w stanie wybrać odpowiedni moment i z odpowiedzialnością spojrzeć na siebie, jeżeli w tym czasie wypełnia jego wysoko myśląca obłuda – (nie da się przetłumaczyć inaczej). Pretensje pochodzące z niezadowolenia z Bożej oceny jego pokrewieństwa z Bogiem (on rości sobie prawo, aby zaliczano jego do domowników Boga)(tłum. Dosłowne: pretensje nie niewartego niezadowolenia na pokrewieństwo z Bogiem) A to roszczenie jest grzechem, który przynosi jemu głęboką obrazę. Pan Jezus nie wstydził się nazywać ubogich świętych swoimi braćmi. Lecz on nie życzył sobie, aby Jego imię zniesławiał sprzedajny obłudnik. Ze wszystkich grzeszników największą ujmę dla Boga przynosi obłudnik. On także najbardziej szkodzi dziełu Bożemu i dla niego są przygotowane wieczne męki na tamtym świecie. I ciągle pozostaje na pierwszym miejscu religia jako najbardziej czynna wabicielka. Przy pomocy której obłudnicy starają się złowić nieświadomych ludzi w świeci swoich zbłądzeń i grzechów wyobrażając sobie, że to oni są dziećmi Boga i przypisując sobie różne nazwy z tym związane. Ehud nie mógł znaleźć lepszego sposobu dostania się do króla Egona, niż to, co powiedział królowi. On posłużył się tym mówiąc mu, że przynosi wieść od Boga. I to wyzwoliło takie zaufanie i taką nadzieję, że ten otworzył drzwi przed nim i chętnie go wpuścił do swojej komnaty. I kiedy oni pozostali sami, król powstał, aby usłyszeć słowa Boga lecz zamiast tego otrzymał okrutną śmierć Sędz. 3:14-30. Przyznaję, że obłudnik może odgrywać swoją rolę tak bardzo dobrze, że przypadkowo może tam i przynieść jakąś tam korzyść. Jego olśniewające wyznanie wiary, uduchownione kazania, przekonywująca mowa mogą przynieść dla duszy szczerej określoną korzyść. To jest podobne do aktora na scenie, który może doprowadzić do łez, współczucia publiczności. Obłudnik odgrywając swoją rolę może czasowo uduchowiać prawdziwe cnoty wierzącego. Ale w takim przypadku przyglądający się temu chrześcijanin znajduje się w wielki niebezpieczeństwie na ile nie zacznie wątpić w człowieka w jego uczciwość, który kiedyś jemu okazał duchową pomoc. Dla kananejskiego wodza wojska Sysery było by o wiele lepszym nie wchodzić w gościnne progi namiotu Jaeli, niż zostać przybitym palikiem do ziemi, będąc oszukanym widząc gościnność kobiety. I dlatego wyjdzie to nam z korzyścią dla nas samych, jeżeli my będziemy poddawać próbie to, co nam podają i podarunki dobroczyńców w osobach świętych, którymi to ludzie zachwycają się aż do upojenia. Trzymać się z dala od obłudnika jest to najbardziej rokujący sposób, aby uniknąć przygwożdżenia głowy do ziemi fałszem Sędz. 16:30. Tak naprawdę to obłudnik najwięcej szkody ponosi, kiedy jego obnażają, a nie wtedy, kiedy on wygląda na tego, który głosi ewangelię. W takim wypadku obłudnik wkłada pałkę dębową do rąk nieczystego dając mu możliwość znieważania świętych. Jak bardzo im udaje się wyzwolić i wywołać różne sprzeczności i tym samym obrzucić błotem twarze wierzących, którą on zauważył na rękach obłudnika. Bluźniercy chrześcijaństwa zaraz pokazują palcami na obłudnika w zborze i twierdzą, że wszyscy wierzący są podobni do niego. To jest zrozumiałym, to jest takim samym jak twierdzenie, że wszystkie monety są nic nie warte, skoro znaleźliśmy jeden miedziany szyling wśród całej masy srebrnych szylingów. Podobnymi argumentami posługuje się nieczysty świat i biada obłudzie, która zakłada strzały na łuk, aby strzelać do świętych Lepiej być wrzuconym do morza z kamieniem u szyi aniżeli żyć w taki sposób, aby dawać możliwość wrogom Boga bluźnić świętym.

            Poszukiwanie szczerości

Szczerość zakrywa wszystkie troski chrześcijanina. My mamy ważne przyczyny, aby doświadczać swoje serca, aby zobaczyć co w nich rządzi szczerość czy obłuda

1)                 Wasza wieczność jest zależną od waszej szczerości.

Czy jesteście szczerymi? Albo będziecie wywyższeni lub też zginiecie na zawsze Ps. 125:4-5 Czyń dobrze Panie dobrym i tym, co są prawego serca. Ale tych, którzy zbaczają na kręte drogi niech pan odrzuci wraz ze złoczyńcami… W dniu ostatecznym obłudnik będzie się starać, aby się przecisnąć do rzędów bogobojnych i uchodzić za świętego. Ale Bóg postawi jego wraz z czyniącymi nieprawość tzn. z kąpanymi jego, z takimi jak on sam. Paweł powiedział: 1 Kor. 4:19 Ja jednak wkrótce przyjdę do was jeśli Pan zechce i zapoznam się nie ze słowem pysznych, lecz z ich mocą. Jednak obecnie to nie Paweł przyjdzie do nas ale Pan Jezus Chrystus. I on doświadczy i skontroluje nie słowa i nie doprowadzone do perfekcji teorie ludzkich pomysłów przepełnionych pokazową wiarą, a siłą która ma być zewnętrznym znakiem jego ludu. A więc czy wy chcecie, aby Chrystus przyszedł do was z laską, aby osądzić was jako obłudników. Albo z miłością i ze słowami pochwały dla oddanych Jemu sług. On skontroluje każde serce, aby dowiedzieć się, co mieści się w jego wnętrzu. Czyny każdego człowieka staną się otwartą księgą w tym wielkim dniu Chrystusa. I tak wszystko co czynił obłudnik w swoim życiu stanie się widocznym a on sam zostanie zakuty w kajdany i wrzucony do piekła za próbę oszukania Boga i człowieka.

2)                W naszym sercu może się ukrywać obłuda.

Na ile obłuda mieszka w sąsiedztwie szczerości dla duszy nie oczekującej ujawnienia, że piekło jest tak blisko nieba, że ono zachodzi w sposób nie zauważalny. Istnieje nie mało ludzi, którzy wypełniają religijne obowiązki i przejawiają w swojej wierze pokazową gorliwość a ta jest mylnie przyswajalna dla siebie jako status oddanego chrześcijanina. I chociaż ci ludzie stawiają na tym, że wszystko jest przepiękne, to jednak na dnie ich oddania czai się fałsz. Nie raz szczerość odkryć i odsłonić jest trudno podobnie jak obłudę. Boża cnota obywatelska leży głęboko w sercu, osłaniając siebie słabościami dosłownie jak polny fiołek rosnący w środowisku pokrzyw i darniny. Mądrość wymaga aby nie dopuścić do rozrostu chwastów obłudy i nie wyrwać fiołka dobroczyńcy.

3)                Wasze poszukiwania szczerości wykonalne.

Ludzkie serce podobne jest do kłębka jedwabnych nici, które SA trudne do zerwania, ale które trudno też się rozwija. Jednak przy wprawnych palcach ręki z cierpliwością można je rozwiązać i starannie nawinąć ponownie na szpulę – obłudnika lub szczerości. Szatan i jego okrutni przyjaciele porządnie się napracowali, aby zmotać ten kłębek ducha Joba, rzucając na niego przedmioty podobne do gładkich kamieni. Job jednak widział też na dnie drogocenne kamienie szczerości, które bardzo mocno błyszczały. Dlatego przyjaciele moi bądźcie śmiałymi, a Bóg pomoże wam w poszukiwaniu szczerości, jeżeli wy przystąpicie do ze szczerymi zamiarami, sędzia nie tylko podpisze nakaz na rewizję podejrzanego domu, lecz także nakaże, aby świadkowie pomagali jemu. Wy posiadacie Ducha Świętego i Boże Słowo i Jego słudzy pomogą wam w tym dziele. Pamiętajcie, że dusza postępująca obłudnie podlega osądowi na wieczne męki. I tak policjant, który zakrywa swoje oczy na grzech, który szuka potem dodaje, że nie może go odnaleźć.

 

            Fałszywa wiara obłudnika

  1. Obłudnik twierdzi, że nie może znieść obłudy.

Nawet jeżeli udowodniliście, że twardo stoicie na ziemi (pewnie) kapłańskiej, to nie jest wystarczającym, aby oczyścić się od wewnętrznej obłudy. Człowiekowi nie jest czymś obcym osądzanie grzechu bliźniego. Przy czym grzech pielęgnowany przez niego i chociaż jest takim samym to jest tolerowany przez niego a nawet pieszczony. O jak bardzo surowo Juda osądził Tamar! On wcale nie wahał się aby ją zaprowadzić na spalenie. I to samo zaakceptowali inni uważając go za człowieka uczciwego, chociaż to on skalał Tamar Rodz. 38:24. Entuzjazm z którym niektórzy ludzie występują wobec cudzego grzechu zagrzewa się tym, że ten grzech może skompromitować ich w oczach tego świata. I to jest sprawiedliwym w takich przypadkach, kiedy to występek jest szeroko nagłośniony, a człowiek, który jego popełnił jest krewnym. Juda, dla przykładu chciał się uwolnić od swojej synowej, aby niesława, która dzięki niej została rzucona na jego rodzinę, znikła razem z nią z jego pola widzenia. Inni surowo osądzają swoje występki, aby tym samym ukryć wielkie braki pozwalając sobie tym samym przedłużać wykształcając w sobie egoistycznych zamysłów, nie wywołując podejrzeń. Absalom krytykował sprawowanie rządów przez swojego ojca, ażeby samemu utrzymać się w siodle. A Jehu bardziej miłował królewski wieniec, aniżeli nienawidził grzechy Izabel, Chociaż zamierzał dokonać zamachu na nich ostrym mieczem. Tak udawany poryw zawsze zwraca się przeciwko człowiekowi, a nie przeciwko jego grzechowi. Obłudnicy mogą nienawidzić tyrana, ale lubią zachwycać się tyranem

  1. Obłudnik przechwala się swoją śmiałością.

Prawidłowym będzie ocenianie dzielności człowieka według jego szczerości, a nie szczerość według działalności. Prawdziwa pewność i obecność w obliczu niebezpieczeństwa i śmierci, godne są zachwytu, kiedy to one są pod natchnieniem Ducha Świętego i słowa Chrystusowego. I nie wątpliwie pięknym jest, kiedy człowiek może dać świadectwo swojej nadziei, tak jak uczynił Paweł wskazując ludziom źródło nadziei działającej w jego życiu. To było chrześcijańskie męstwo, a nie rzymska nieostrożność. Jednak chrześcijanin musi przejść przez wiele pomieszczeń, aż znajdzie się w pokoju pewności, który przynależy do samego nieba. Wiara jest kluczem, który daje jemu możliwość wejścia do wszystkich komnat. Najpierw ten klucz otwiera drzwi usprawiedliwienia chrześcijanina i pojednania się z Bogiem przez Pana Jezusa Chrystusa. Rzym. 5:1 Usprawiedliwieni tedy z wiary pokój mamy z Bogiem przez Pana naszego Jezusa Chrystusa. Po usprawiedliwieniu chrześcijanin przechodzi do następnego pomieszczenia – pokoju Bożej łaski, gdzie Go spotykamy. Ten przez którego wiarę otrzymaliśmy dostęp do tej łaski w której my stoimy: Dzięki któremu też mamy dostęp przez wiarę do tej łaski w której stoimy i chlubimy się nadzieją chwały Bożej 2w. Z powodu wiary w Chrystusa otrzymaliśmy nie tylko przebaczenie grzechów i pojednanie z Bogiem, ale także wstąpiliśmy pod ochroną Chrystusa na Królewski dwór jako Jego wybrani ciesząc się Bożą łaską i posługując się zaszczytną społecznością z Nim. Idziemy dalej i otwieramy drzwi do trzeciego pokoju, gdzie zamieszkuje zakorzeniona w sercach naszych ufność na przyszłą niebiańską sławę i dlatego chlubimy się nadzieją chwały Bożej. I na koniec Bóg wprowadza chrześcijanina do tajemnego pokoju, gdzie nikt nie może wejść nie przechodząc przez pozostałe pokoje. A nie tylko to chlubimy się też z ucisków wiedząc, że ucisk wywołuje cierpliwość 3w.  I jeżeli wy nie wchodzicie do tych pokoi to jesteście zbójem i bandytą i wy tylko przyswoiliście zapewnienia, których nie dawała wam Boża ręka.  Jeżeli Bóg przyjmuje nas do nieba, to tak ukarze nas za podobną śmiałość, podobnie jak on ukarał Jakuba, który ukradł ojcowskie błogosławieństwo. Dlatego też nie zadowalajcie się w czasach niebezpiecznych i nie chwalcie się swoją pewnością i męstwem, lecz kontrolujcie czy to wszystko stoi na Biblijnych zasadach. Bo w przeciwnym razie tymi podtrzymującymi słupami mogą okazać się niedowiarstwo waszego umysłu i nie dojrzałość waszego sumienia. Jeżeli wasza świadomość jest niedorozwinięta, to śmiałość nie utrzyma się dłużej niż brawura u pijanego człowieka. Kiedy wino uderza mu do głowy, to on uważa, że może doskoczyć do księżyca i zupełnie bezmyślnie igra sobie na skraju przepaści. Kiedy jednak wytrzeźwieje to ze strachem patrzy na to co robił, kiedy był pijany. Nabal niczego się nie obawiał bo był pijany. Kiedy na drugi dzień wytrzeźwiał i usłyszał to, co powiedziała mu jego żona Abigail jego serce stało się jakby kamiennym

  1. Obłudnik modli się na pokaz.

Szczególną właściwością obłudnika jest to, że poza sceną jest tylko miernotą. On pragnie aby za wszystko świat jego nagradzał oklaskami, ale, żeby on przy tym nic nie robił. I tak chociaż zlekceważenie odosobnienia modlitewnego prawdziwie mówi o tym, że człowiek jest obłudnikiem, wykorzystywanie tych cichych godzin na modlitwie z goła nie świadczy o waszej szczerości. W tym stosunku obłuda przypomina nam żaby zesłane na Egipt. Przed nimi nie można się było ukryć, one pojawiały się nawet w sypialni. One nie tylko opanowały rzeki i podwórza, ale także ukryte pokoje i komory. I chociaż komora modlitwy powinna być ukryta dla postronnych oczu. Obłudnik i tak sobie z tym poradzi także wszystko stanie się widocznym. Kura także może znaleźć sobie takie miejsce o którym nikt nie wie i tam złożyć jajka. Ale jej gdakanie mówi wszystkim w domu, gdzie ona jest. We wszystkich sztukach jedni przewyższają drugich, jeden majster przewyższa drugiego lecz są majstrowie i są także mistrzowie. Wielki obłudnik, który ma zamiar oszukania ludzi, którzy są wokół niego kontynuuje swoje życie w pomieszczeniu bez drzwi. A obłudnik, który stara się o utrzymanie sumienia po swojej stronie będzie chodził tylko na długości swojego łańcucha. On jest gotów, aby uczynić wszystko, aby tylko nie dać się rozłączyć z miłymi dla swego serca pożądliwościami. A dla bojaźni on może wymyślić nawet modlitwy, które będą bronić jego grzechu. Miecz rani nie tylko dlatego, że jest ostry, ale że go wbijają z siłą. Obłudnik bardzo ostrożnie kładzie miecz na grzechy w swoim sercu, aby niczego nie zranić i nic nie odczuwać

  1. Obłudnik ogłasza wojnę dla grzechu.

         Bardzo możliwe, że wy wystawiacie na pokaz różne trofea swojej duchowej wojny: był taki czas, kiedy nie mogłem przejść obok nocnego baru, aby mnie tam nie zaciągnęła moja osobista pożądliwość. Ale teraz chwałą Bogu zwyciężyłem ten grzech, nie odwiedzam podobnych miejsc. Jednak Duch Święty stawia to osiągnięcie na wadze świątynnej i ocenia ile to jest warte i zadaje kilka pytań odnośnie tego sukcesu:

1)      Jak długo wy kierujecie się swoimi namiętnościami? Pozwólcie przypomnieć sobie, że niektóre namiętności nie powracają tak szybko jak inne.  Rzeka nie zawsze prowadzi taką samą ilość wody i nie płynie tak samo jak kiedyś. Nie raz jej poziom podnosi się nie raz opada, ale ona nigdy nie popłynie w górę – do tyłu. Podobnie jest z namiętnościami bywają wezbrania, przelewania się, opadania. Nie raz człowiekowi wydaje się, że on się wyzwolił od tego, ale okazuje się, że za zakrętem potoku grzechu, to wszystko powraca. Kto by pomyślał, że faraon mądry człowiek popełni takie głupstwo, po tym, kiedy to kazał Izraelitom opuścić Egipt. Ale co się dzieje, kiedy to burza pokuszenia odwraca się na naszą głowę,  podobnie do tego jak wschodni wiatr przynosi ze sobą wylew pożądliwości. Nawet wtedy, kiedy nasze dusze są wolne od pożądliwości jak piaszczyste mierzeje od wody, wolne są do czasu, kiedy wiatr nie powieje i fale nie pokryją je w całości. A wzburzone morze swymi falami obejmuje ich przemieszczając j do innych miejsc. I czym dłużej wytrzymują nasypy i umocnienia przeciw falom tym lepiej dla was. Ale jeżeli wyście nigdy nie pozwalali swoim pożądliwością przejawiać się otwarcie, aby tym sposobem oczyścić się od obłudy. To czy to wystarczającym będzie, aby oczyścić was od obłudy? Pytanie zawarte jest w tym: dlaczego, w jakim celu wy chcecie zbawić się od tego grzechu?

2)     Jakie są wasze modlitwy?

Możliwym jest także i to, że tym co powstrzymuje was od obłudy teraz, jest czymś gorszym aniżeli pożądliwość, która was trącała i popychała tutaj. Pieniądze, które zaoszczędziliście przez to, że przestaliście pić różnokolorowe koktajle, teraz wydajecie na różnego rodzaju świecidełka, które oddziaływają na waszą dumę. A więc wyście okradli jedno ciało, a zamieniliście na inne, aby przynieść tą ofiarę drugiemu. A co was doprowadziło do tej zmiany? Bóg albo człowiek? Bóg albo po prostu wasza duma? Bóg albo wasza reputacja? Jeżeli was przekonało coś innego aniżeli Bóg, to jest tego imię – obłudnik. I to imię bardziej pasuje do was teraz, aniżeli wtedy, kiedy jeszcze byliście pijakiem. Możliwe że wyście wyrzekli się od tego grzechu – to jest wspaniałe. Ale dlaczego? Wy nienawidzicie tego i miłujecie Boga? Albo gniew Boży zmusza was do tego, abyście bali się iść dalej w tym duchu. Odrzuciliście zło a czy przyjęliście dobro? Tylko nierozumny rolnik obrabia ziemię nic nie siejąc na niej . Nie oczyszczone całkiem od chwastów pole, a przynoszące plony opłaca wszelkie nakłady i przynosi dochód. Dlatego też nie pokonanie pijaństwa i nie moralności, a pobożność i czysta miłość i nie podzielna wiara – oto co nam pokazuje czystość i świadczy niebu i o naszym upodobnieniu się do Chrystusa.

            Właściwości szczerości.

  1. 1. Szczere serce – jest to odnowione serce.

Obłuda została nazwana „starym kwasem” 1 Kor. 5:7. Jeżeli ciasto jest zakwaszone: usuńcie stary kwas, abyście się stali nowym zaczynem, ponieważ jesteście przaśni, albowiem na naszą Wielkanoc jako baranek został ofiarowany Chrystus. To ono nigdy nie utraci swojego kwaśnego smaku. Albo serce się odnowi, albo pozostanie w swojej dotychczasowej kategorii. I tak chociaż wynalazczość i talent mogą ukryć kłamliwe serce i uczynić bardziej pociągającym, ale jest to nic innego jak tylko bukiet kwiatków stojąco koło trupa. Śmierdząc a woń, która się roznosi wokół zabije woń kwiatów. Ale woń zepsutego serca i woń trupa pozostaną niezmienne. Nowe serce jest działaniem nowego przymierza. Wtedy dam im nowe serce i nowego ducha, włożę do wnętrza ich i usunę z ich ciała serce kamienne, a dam im serce mięsiste Ezech.11,19. Bóg obiecał dać im nowego ducha, to jest szczerość w stosunku do Boga i człowieka w przeciwieństwie do dwulicowości, która jest oznaką obłudnika. A w jaki sposób Bóg to czyni? Ja wezmę serce kamienne a dam im serce mięsiste. Innymi słowami: roztopię, rozmiękczę i ulepię je od nowa. A to jest podobne do tego, kiedy to kawałki srebra wrzucają do tygla, aby one się roztopiły w ogniu i stały się jedną częścią, jednym kawałkiem. W naturze serce człowieka przedstawia nam bardzo rozdrobnioną strukturę podzieloną na różne części, namiętności i słabości. Bóg wrzuca swoje wybrane naczynia chwały do ognia Swojego Słowa, gdzie Jego duch roztapia i przekształca w jedno. I w końcu oczyściwszy od wszystkich namiętności serce staje się połączone w jedno i patrzy na Boga jednym i tym samym wzrokiem i to w całym swoim postępowaniu. Jeśli chcecie wiedzieć to czy wy jesteście szczerymi, to najpierw odpowiedzcie na jedno tylko pytanie: czy posiadacie nowe serce? Czy Bóg wrzucał was do Swojego pieca, do ognia Słowa? Czy pochwyciło was Jego Słowo tak jak ogień i oczyszczało waszego skalanego ducha, także niewiara, duma i obłuda stały się widocznymi i oddzieliły się tak jak zanieczyszczenia od złota? Tylko w takim stanie będziecie mogli odciąć grzech od swojej duszy i uznać to jakim to niegodnym człowiekiem jesteście, nawet wtedy jeżeli wasz duchowy stan jest nawet bardzo pociągającym w oczach ludzi. Czy przeżywacie i trapicie się, kiedy wspominacie swoją pokazową liczącą na publiczność i działającą pod publiczność religijność? I to, co było działanie w imię Chrystusa w czasie, kiedy byliście sami i czyniliście to, co wam pożądliwość dyktowała w swoich tajemnych pokojach swojego serca? Jest jeszcze bardziej ważnym abyście się nie po prostu smucili za to, że was rozdzierały namiętności, ale żeby z całego serca zdecydować się odtąd bać się imienia Boga. A czy macie tylko jeden cel miłować Chrystusa i być umiłowanym przez Niego? Jeżeli więc Jego wielka siła odnowiła przez Ducha Bożego wasze serce i naprawiła wasze uczucia i to jest jedyne koryto przez które płynie woda, a która pobudza was do dążenia do Niego. I to z całym waszym bestialskim zachowaniem, wpadaniem w furie i innymi jeszcze przywarami, to jesteście błogosławieni przez Boga. Góry i skały mogą się pojawić w waszym potoku, aby tylko przeszkodzić wodnemu przepływowi waszej duszy dążącej do Boga. Ale nie patrząc na różnego rodzaju mielizny i zakola zagradzające drogę do nieba, do Niego. Szczerość jak rzeka płynąca do morza nie powróci z powrotem dopóki was nie doniesie do Niego.

  1. Szczere serce – to jest proste serce.

Obłudnik zostaje zrodzony przez węża i podobny jest do niego, kurczy się i wyciąga, kiedy tylko ma na to chęć, ale on nie chce się takim pokazać dla otaczających. A do tego są poważne przyczyny. I na ile on się posługuje tym, że korzysta z największego zaufania do niego tam gdzie go najmniej znają. Obłudnicy lubią ukrywać się w głębinie, aby tylko swoje zamysły, ukryć przed Bogiem. Izaj. 25:15 Biada tym, którzy głęboko ukrywają swój zamysł przed Panem, których działanie odbywa się w ciemności i którzy mówią: kto nas widzi, kto wie o nas? Pobożne słowa obłudnika i grzeszne skłonności jego serca są dalekie od siebie i od Boga, tak jak niebo i ziemia. Szczere serce jest podobne do otwartej księgi. Wy możecie to obejrzeć od podszewki zamiarów człowieka w jego słowach, które osądzą jego serce według jego słów. Obojętnie kto ułożył to przysłowie: mów tak, abym mógł zrozumieć ciebie, to on na pewno nie myślał o obłudzie, która mówi tak, abyście nie mogli jej zrozumieć. Bo obłudnik ukrywa swój grzech, bardzo gęstym płaszczem mgły religijności i samochwały i pokazowej pobożności. Jeżeli chcecie znaleźć szczerość to poszukujcie prostego serca. Paweł i inni wierni posłańcy Chrystusa żyli wśród wierzących w Koryncie. Paweł powołany z woli Bożej na apostoła Jezusa Chrystusa i Sostenes zborowi Bożemu, który jest w Koryncie, poświęconym w Chrystusie Jezusie, powołanym świętym wraz ze wszystkimi, którzy wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa na każdym miejscu ich i naszym 1 Kor. 1:1-2. Oni w odróżnieniu od fałszywych proroków nie mieli jakiegoś tam tajemnego pomieszczenia dla ochrony niektórych bardzo ukrywanych faktów. Prostota serca przejawia się trzema drogami:

  1. Proste serce szczerym przed samym sobą.

I tak po pierwsze szczere serce doświadcza siebie z całym zdecydowaniem, ono nie będzie się odciągać z wyjaśnieniem jakie należy udzielić, nie tak jak to czyniła Rachela względem swojego ojca, wtedy, kiedy to siedziała na jego bożkach. Dawid nie odchodził od swoich poszukiwań, dopóki nie odkrył tego, kto burzył jego pokój i to w sobie samym. On nie przejawiał zbytniego zaufania i wielkiej troski o swoją reputację, a pragnął kary dla złodziei i sam ich zwalczał jak tylko mógł. I rzekłem: to sprawia mi boleść, że prawica Wszechmocnego jest zmienna. Wspominam dzieła pańskie, zaiste wspominam dawne cuda Twoje Ps. 77:11-12. Na pewno Dawid mógłby powiedzieć: Panie, teraz widzę Jonasza, który stał się przyczyną burzy w moim sercu. Bo to pozbawiło pokoju w moim sercu przez cały ten okres czasu. To niedowiarstwo pochyliło mnie aż do ziemi i przeszkadzało mi w patrzeniu do góry, a także starało się zamknąć mi usta, abym nie wspominał Twoich dobrodziejstw, a także i o Tobie samym. A czy wy podobni jesteście do Dawida w tym, w jaki sposób on kontroluje swoją duszę? I czy traktujecie to tak poważnie jakbyście złodzieja poszukiwali, który schował się w waszym domu? I czy jesteście gotowi wykorzenić grzech z taką zaciekłością z jaką katolicy szukali protestantów za panowania królowej Marii? Albo wykonując taką pracę nie robiliście tego szczerze i ochotnie, aby odnaleźć to, co mieliście odnaleźć. Jednak Dawid nie zadowalał się swoim osobistym świadectwem, ale to poruczył w ręce Boga, aby sam Bóg uznał i doświadczył Ps. 139:23-24 Badaj mnie Boże i poznaj serce moje, doświadcz mnie i poznaj myśli moje. I zobacz czy nie kroczę drogą zagłady, a prowadź mnie drogą odwieczną. Nawet lekarz nie ma pełnego zaufania co do swoich odczuć względem swojego własnego zdrowia, a konsultuje się u innego lekarza. Tak samo szczery chrześcijanin modli się i odkrywa swoją duszę Bogu i gotów jest wysłuchać wszystko to, co ma do powiedzenia Bóg o jego duszy. Tacy chrześcijanie chętnie podporządkowują się doświadczeniu, które obnaży ich sumienie i otwiera ich serca. Oni są podobni do samarytanki, która nawoływała ludzi, aby posłuchali Chrystusa, a to dlatego, że On jej powiedział wszystko co ona uczyniła. Z drugiej strony obłudny człowiek nie lubi słuchać tego co jemu mówią. On najczęściej oskarża innych o zamach na jego osobistą wolność, kiedy ci bardzo zbliżają się do jego sumienia. I gdyby mógł to zmusiłby wszystkich głoszących o takich sprawach do opuszczenia pomieszczenia. Jan Chrzciciel np. nasypał soli na gnijącą ranę Heroda i chociaż król wystraszył się jego słów, to znienawidził tego człowieka i dał sobie wmówić i to aby odcięto jemu głowę w której był język, który ośmielił się napiętnować ten grzech. Pomimo tego, że szczere serce kontroluje swoje pobudzenia i uczucia, zetknąwszy się z niezaprzeczalnym świadectwem ono jest gotowe do oskarżenia samego siebie. Ono zapomina o żalu nad samym sobą, pozostawia pełną wolność sumieniu i nie pozwala sobie kierować się uczuciami. Dzisiaj przejawiały się we mnie duma, brak cierpliwości i rozdrażnienie. Grzech doprowadza człowieka do takiej światłości, że staje się głuchym na płacz ciała, które uprasza o wyrozumiałość. Wtedy rzekł Dawid do Natana: Zgrzeszyłem wobec Pana… Rzekł więc Dawid do Pana: Zgrzeszyłem bardzo, że to uczyniłem… 2 Sam 12,13; 24,10. Byłem głupi i nierozumny, byłem jak zwierzę przed Tobą Ps. 73,22.

  1. Szczere serce przed Bogiem.

Obłudnik podrabia swoje modlitwy i prosi o coś takiego, czego on sam nie chce otrzymać od Boga, i dlatego on się wcale nie niepokoi, kiedy modlitwy pozostają bez odpowiedzi. Nie raz chrześcijanie modlą się o większą bogobojność, ale też odstępstwo – chęć odstępstwa niezanikła, a dobrodziejstwo nie wzrasta. I oto tutaj pojawia się obłuda, albo bogobojność i szczerość. Jeżeli jesteście szczerymi to każda minuta będzie okazywać się godziną, a każdy dzień rokiem dopóki nie otrzymacie odpowiedzi z nieba. Przewlekłe oczekiwanie sprawia sercu ból, lecz życzenie spełnione jest drzewem życia Przysłów 13,12. Lecz jestem kobietą przygnębioną, ani wina, ani innego trunku nie piłam, ale wylałam swoją duszę przed Panem 1 Sam. 1,15 – powiedziała Anna do Heliego. Ona modliła się wiele lat, a Pan nie dawał odpowiedzi. Ale tak może powiedzieć człowiek: jestem przygnębiony duchem, modliłem się, żeby moje serce było bardziej dobrym i wierzącym, ale i tak niczego takiego nie otrzymałem, być może byłem nieszczerym. Innymi słowy: dlaczego moja prośba dotarła do obłoków i tam się unosi? Taki człowiek niepokoi się dosłownie. Kupiec oczekujący nad morzem przybycia okrętu z cennym ładunkiem on nie może spokojnie spać dopóki nie zobaczy płynącego statku. Jeżeli pomodliliście się i od razu zapomnieliście o swojej modlitwie, to tak jak dziecko zapisało kawałek papieru swoimi rysunkami, a potem wzięło ten kawałek papieru i zmięło go w rękach i wyrzuciło. Lub jeżeli przyjmujecie odmowę Boga tak samo bez uczuciowo jak zobojętniały czciciel, który nie słucha umiłowanego, a którego on nigdy prawdziwie nie miłował, to wtedy waszym gospodarzem jest serce fałszywe. Wierzcie w to, że Bóg nie odpowie na tajne pragnienia takiego serca. Bo gdyby i to nastąpiło to wy i tak zginiecie. Jest jeszcze jedna właściwość fałszywego serca. I ona jest zawarta w tym, że ono jest leniwe i bardzo wolno bierze się do pracy. Człowiek, który wolno bierze się za pracę Bożą podobny jest do gospodarza, którego wóz wpadł do rowu. On wzywa pomocy, ale nie chce podstawić swoje plecy pod koło. Obłudnik pogrążył się w swojej bojaźni i duchowego skąpstwa i skostnienia, tak mocno, że nie może uczynić kroku ku zwycięstwu. A dusza sumienna: wznieśmy nasze serca i nasze dłonie do Boga w niebiesiach Treny 3: 41 Obłudny bardzo dużo mówi, paple językiem a prawdziwy chrześcijanin idzie do przodu i pracuje rękami aby osiągnąć cel…

  1. Szczere serce ukazuje swoją prostotę miłości.

Myśmy żyli – w prostocie mówi apostoł Paweł do Koryntian 1:12 To bowiem jest chlubą naszą świadectwo sumienia naszego, że wiedliśmy życie na tym świecie zwłaszcza, zwłaszcza zaś między wami w świętobliwości i czystości Bożej, nie w cielesnej mądrości lecz w łasce Bożej 2 Kor. 1:12 Chrześcijanin nie będzie podporządkowywał serce swoje głowie, a sumienie taktyce. I na ile on jest oddany Bogu, to on nie boi się drugich ludzi i on boi się ryzykować budowę furtek w swoim sumieniu, aby zachować swoją skórę. A odkrycie ufa Bogu we wszystkim co go spotyka. Obłudnik natomiast przedstawia żaglowca, który pływa pod różnymi banderami i flagami, które mu proponuje świat. I tak jeżeli brzeg czysty i nie widać na nadbrzeżu żadnych niebezpieczeństw to on będzie się wydawał nabożnym jak nikt inny. Kiedy jednak tylko zetknie się z trudnościami to zmienia kurs dowodząc, że kierunek dowolny jest tym kierunkiem, który i tak doprowadzi do bezpieczeństwa. Droga prawych to unikanie złego. Kto pilnuje swoje drogi zachowuje życie Przysłów 16:17.

 

3.Oddany chrześcijanin jest stały.

Prawda serca – jest kopią prawdy Bożego Słowa. I ono pokrywa się tak jak oblicze człowieka odbite w lustrze pokrywa się z obliczem tego, który patrzy w lustro. Dlatego jeżeli prawda Słowa jest harmoniczna to i prawda serca będzie taką samą zgraną z prawdą Słowa. W posłuszeństwie szczerego chrześcijanina można wydzielić trzy aspekty punktualności. On jest punktualny względem obiektu, względem podmiotu i w stosunku do okoliczności kierującymi jego posłuszeństwem.

1)Szczery chrześcijanin jest stałym w stosunku do obiektu. Obłudnik styka się z zakonem zawsze w jednym punkcie: w jakiejś tam oddzielonej zapowiedzi, w oddzielonym wybranym przez niego przykazaniu, które jego satysfakcjonuje a odrzuca inne. A szczere serce mocno trzyma się prawa Bożego we wszystkich swoich pomysłach i swoim postępowaniu. Powiedziane jest: noga moja stoi na prostej drodze. Błogosławić będę Pana w zgromadzeniu Ps. 26:12. Noga sprawiedliwego stoi na prostej drodze, bo on odpowiada na Bożą wolę, na Boży nakaz przestrzegając go. Ale tak powiedział Salomon: Przysłów 26:7 Jak ze zwisającymi goleniami kulawego tak jest z przypowieścią w ustach głupców. Faryzeusze np. pozornie z wielką pilnością, a nawet z przesadą wykonywali pewne przykazania. Oni pościli i modlili się o swoje zdobycze. I kiedy pościli cały dzień, to chwilę potem jedli na rachunek biednej wdowy. Kiedy komuś udzielili jałmużny to potem potrafili czyjś dom przywłaszczyć. Smutnym jest taki stan, kiedy to post wyzwala w ludziach wilczy apetyt i pobudza, aby połykać cudzą własność pod pozorem gorliwości pełnienia służby Bożej. Moralista jest bardzo punktualny względem ludzi, lecz lubi zaniedbywać obowiązki wobec Boga. On nie ruszy cudzej własności, nie ukradnie nawet grosza u swojego sąsiada, ale bez żadnego wahania okrada Boga w bardzo poważnych zagadnieniach. Np.: On powinien miłować Boga. I ludzie uważają, że z tego się wywiązuje w sposób względny. Ale gdzie jest strach i bojaźń względem Boga? A gdzie czysta wiara? Jego sumienie nie jest zupełnie zaniepokojone tym, że żaden z tych długów nie jest opłacony. Przeważnie Pismo charakteryzuje pobożnego człowieka wskazując na łagodność, która jemu towarzyszy przez całe jego życie. Nie raz człowiek może być uważany przez ludzi jako bojący się klątwy Kaz. Sal. 9:2 Bo wszystkich spotyka ten sam los… dobrego i grzesznika, tego kto przysięga i tego, który się wstrzymuje od przysięgi. Nie raz jako miłujący braci: 1 Jan 3:14 My wiemy, że przeszliśmy ze śmierci do żywota, bo miłujemy braci, kto nie miłuje pozostaje w śmierci. A to jest ważnym z tej przyczyny, że szczere przejawy jednej osoby odsłaniają serce dla drugiej. Bóg ustanowił przykazania jako jedyną władzę. Bóg powiedział wszystkie te słowa i dlatego On ulokował w Swoich dzieciach łagodność i zapisuje w ich sercach Swoje prawo.

2)Prawdziwy chrześcijanin jest stałym w stosunku do obiektu (subiektu) poznania. Człowiek, którego duch jest odnowiony idzie jedną drogą. Wszystkie siły i zdolności duszy jego zlewają się w jedną całość i cieszą swoją zdolnością. Kiedy rozum odkrywa prawdę, sumienie bierze władzę nad wolą i nakazuje jej od imienia Boga działać pod jej zwierzchnictwem. I kiedy tylko sumienie zakołacze to wola otwiera i wpuszcza je. Następnie uczucia oddane (dosłownie „służebnicy”) woli witają je jak drogiego gościa i wyrażają gotowość służyć jej. A u obłudnika odbywa się to w zupełnie inny sposób. Jego wola, sumienie i uczucia, walczą między sobą. I kiedy świadomość oświeci światło, wtedy człowiek uznaje prawdę. Ale jego sumienie okazuje się często przekupionym i wydaje polecenia dla woli, aby zważała na prawdę. Zwykle sumienie nie może obudzić duszy i zmusić do wpuszczenia prawdy. I nawet, kiedy sumienie utoruje sobie drogę przebijając się aby wystąpić w obronie prawdy, to ona okazuje się na tyle niechcianym gościem, że jej okazują uczucia, niechęć i bardzo niechętnie ją przyjmują. I to możemy porównać do przyjęcia jakie okazuje kapryśna żona, kiedy to mąż przyprowadza do domu swojego przyjaciela, którego ona nie lubi i który jej się nie podoba. Albo co jeszcze gorsze, kiedy ona ukrywa niezadowolenie i próbuje na siłę bawić gości.

3)Szczera dusza jest stałą w swoim posłuszeństwie i sprawiedliwości w każdych okolicznościach. Ona jest stałą zawsze. Wiara takiego człowieka nie przypomina świątecznej odzieży, którą zakładają na dwie godziny raz na tydzień. Zajrzyjcie do niego to wy na pewno znajdziecie jego ubranym w sprawiedliwość nie tylko w niedzielę, ale także i w poniedziałek i czwartek. Błogosławieni, którzy strzegą prawa w każdym czasie wykonują sprawiedliwość Ps. 106:3  Wy nie możecie oceniać karnacji człowieka siedzącego przy kominku. Kolor twarzy zmieni się kiedy ogień zgaśnie. Niektórzy ludzie są podobni do kwiatów. Dlatego powinniście ich zastać w odpowiednim momencie, aby pozachwycać się krótkim kwitnięciem ich pobożności. Gdyż już takim samym nie znajdziecie w jego w innym przypadku. Szczery chrześcijanin może spotkać przeszkodę na swojej duchowej drodze i kiedy tylko pokuszenie ustąpi on powraca do stanu świętości, dzięki jego nowej naturze. Natomiast niepowodzenie obłudnika obwarowane jest samym składem jego ducha. On nie posiada pewnej podstawy i cnoty, które pozwoliły by jemu iść do przodu. Szczery chrześcijanin jest stały w każdych okolicznościach. I w społeczności wśród bliskich krewnych cel Dawida pozostawał niezmienny. O osobistym życiu on powiedział: Nauczę się drogi doskonałej, abyś mógł przyjść do mnie. W domu swoim będę chodził w niewinności serca Ps. 101:2 I kiedy wychodził z domu to jego sumienie pozostawało przy nim. On nie prosił, aby ono poczekało aż powróci. Podobnie jak powiedział Abraham swoim sługą u podnóża góry: Zostańcie tutaj z osłem a ja i chłopiec pójdziemy tam, a gdy się pomodlimy, wrócimy do was Rodzaju 22:5. Rzymianie posiadali prawo według którego każdy fachowiec musiał na swoim skafandrze (kurtce) nosić emblemat swojego zawodu. Prawdziwy chrześcijanin nigdy nie zdejmie swojego emblematu z czapki (z głowy) czy też z kurtki. Emblemant jego wyznania jest na nim. I kiedy jemu zdarza się być wśród agresywnych lub sarkastycznie nastawionych grzeszników on nie ulega im, nie podporządkowuje im swojego przekonania. On nie drży przed tymi, którzy jego cenny miecz mogą podeptać. Niektóre miejsca są tak bardzo przepełnione bluźnierstwem i nieczystością, że szczerość nie ma możliwości wyrazić sprzeciwu, aby tym samym nie podlegać świętemu niebezpieczeństwu. Człowiek nie raz zatrzymuje się w razie niebezpieczeństwa, kiedy to on nie chętnie sprzeciwia się grzechowi, przejawiając brak rozsądku i obojętność względem swojej duszy, nie chcą porzucić miejsca, gdzie on otrzymuje ciągle zło w miejsce dobra. W takim przypadku należało by jemu być doświadczonym, czy on rzeczywiście jest szczerym prze swoim Bogiem.

4. Szczery chrześcijanin ciągle się doskonali.

On nigdy nie podchodzi do końcowego etapu wędrówki zanim nie dosięgnie nieba. Ciągle opierając się na Bogu, dziękując Jemu nawet za każdą najmniejszą otrzymaną dobroć, on nigdy nie doświadcza dumnego zadowolenia szczerej miary łaski. Ps. 17:15 Ale ja dzięki sprawiedliwości, ujrzę oblicze Twoje, kiedy się obudzę nasycę się widokiem Twoim. On spędził wiele pięknych chwil na społeczności z Bogiem w Jego domu. I Duch Święty przynosi jemu nakryte na stole obfitości danie pocieszenia, ze stołu uczty Boga. Jest to danie o którym świat nie wie i którego świat nie zna i nigdy nie widział. I Dawid doskonale wiedział, że nigdy nie zaspokoi głodu dopóki niebo mu nie poda pokarmu, którym się będzie mógł nasycił całkowicie. Kiedy Galowie pierwszy raz zasmakowali włoskiego wina, to zrobiło na nich takie wrażenie, że oni zamiast tego, aby zakupić tego wina zdecydowali je zawojują cały kraj w którym rosną takie winogrona. Podobnie temu szczery chrześcijanin wcale nie uważa za wystarczające kiedy przyjmuje wzorce łaski i pocieszenia i kiedy przystąpił do czynnych stosunków z wierzącymi. Nie, ale on marzy o zawojowaniu tego miejsca kapłańskiego i błogosławionego, który jest źródłem tych bogactw. I on już kosztuje to czym się będzie rozkoszować w samym królestwie. I już się rozkoszuje i syci. Rozmyślania takiego rodzaju pobudzają duszę, aby przyswajała coraz więcej i więcej tego pokarmu i podnosiła się wyżej i wyżej ciągle bliżej nieba. Człowiek którego celem jest niebo strzela wyżej, a ten kto uważa za wystarczające jeżeli podniesie na wysokość drzewa będzie mierzył do celu bardzo nisko. Paweł powiedział: Filipan 3:14 Zmierzam do celu do nagrody w górze, do której zostałem powołany przez Boga w Chrystusie Jezusie. Ludzie zachwycali się osiągnięciami duchowymi apostoła i byliby bardzo uszczęśliwieni, gdyby oni posiadali tyle co on. Ale Paweł odczuwałby, że jest najbardziej nieszczęśliwym człowiekiem, gdyby nie odczuwał, że nigdy nie dosięgnie nowych wysokości Bożej łaski. On też przyznawał, że nie może przewidzieć do czego dąży. Nagroda oczekiwała jego nie na środku drogi, ale na końcu dystansu i Paweł biegł po niej ze wszystkich sił. Tylko obłuda oszukuje siebie nie korzystając z pełnego bogactwa prawd Bożych. On chce otrzymać tyle wiedzy ile jest koniecznym do prowadzenia rozmów na tematy religijne z ludźmi religijnymi. W przeciwnym razie on pozostawia całą tą wiedzę w spokoju. On oddaje pierwszeństwo w wykonaniu, umiarkowaną różnorodność dobrych  czynów, uczęszczania do kościoła, aby być ciągle na widoku i korzystać z tego, że jest się uważanym i powstrzymywać od osądzanych przez pospólstwo grzechów, ale on nigdy nie będzie się starał trudzić bliższą społecznością z Bogiem. On nam przypomina nie odpowiedzialnego kupca, który nie dba o dochód, ale zadowala się tym, że jego sklep jest otwarty, a on nie siedzi w więzieniu, chociaż zajmuje się różnorodnymi machlojkami. I tak zobaczyliście szczere serce od wewnątrz. Po tym, kiedy skontrolujecie sobie w świetle tej informacji, sumienie przedstawi wam jeden z trzech odczytów. Ono osądzi was jako obłudnika, albo zakwestionuje waszą szczerość, lub postawi was w niewiedzy i wątpliwości, dlatego żer nie ośmielacie się przyznać do swojej szczerości.

                        Pouczenia dla nieszczerych

Niektórzy z was poddadzą się kontroli swojego serca i odkryją w sobie obłudę. Dowody na tyle oczywiste i poważne, tak że sumienie nie może odmienić swojego wyroku. Jeżeli kryteria szczerości są takimi, to ty jesteś obłudnikiem. Rada którą chcę wam dać wyprowadzi was na wolność z niewoli nieszczerości.

  1. Popatrzcie na śmiertelny wyrok swojej obłudy.

Nie możecie mieć nadziei na uzdrowienie dopóki nie określicie swojego niedomagania jako obłuda. Śpiący chory nie może przełknąć lekarstwa, a natura tej choroby jest taką, że czyni duszę senną, nie podatną na słuchanie głosu dobrej rady, uznając, że u obłudnika, jest bardzo pochlebne przedstawienie samego siebie. Obłudnik oddaje się religijnym fantazjom, które ulatniają się z jego fałszywego serca. Innymi słowy: Przyjemne dla niego opary unoszą się z żołądka, aż do głowy i zasmucają jego religijne uczucia różnego rodzaju trudnościami. I te fantastyczne zamysły cieszą jego pustymi obietnicami i fałszywą radością, które znikają kiedy on przychodzi do siebie (kiedy on dochodzi do siebie). Na przykład przekonania dumnego faryzeusza: najbardziej znani obłudnicy tamtego czasu byli tak bardzo głęboko pogrążeni we śnie swojej cielesności i zarozumiałości i tym niemniej nie bali się chwalić się tym przed świętym Bogiem. Łukasza 18:11 Faryzeusz stanął i tak się w duchu modlił: Boże dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, rabusie, oszuści, cudzołożnicy, albo jak ten oto celnik. Dlatego też prawdopodobnie, kiedy Chrystus miał do czynienia z tym dumnym narodem, Jego zwyczajny cichy głos brzmiał jak grom. I groźne słowa osądzenia uderzały ich, bo one pochodziły z ust dobrego Zbawiciela: Łukasz 11:44 Biada wam, że jesteście jak groby nie oznaczone, a ludzie którzy chodzą po nich nie wiedzą. Czyż wielu obłudników zostało przebudzonych i nawróciło się przez Pana Jezusa kazanie? My nie możemy obwiniać nieuleczalnej choroby na którą oni chorowali. Byli tacy, którzy uwierzyli, ale ich było bardzo mało. I dlatego my powinniśmy z drżeniem myśleć o tym, że ta choroba i u nas egzystuje. Piotr wiedział jak należy się obracać  z obłudnikiem, A to dowiedział się od swojego Zbawiciela. I kiedy on rozmawiał z Szymonem czarnoksiężnikiem, człowiekiem chorym, cierpiącym na przedawnioną formę tej obłudy, to jego słowa były bardzo ostrym osądem: Dz. Ap. 8:21 Gdyż serce twoje nie jest szczere wobec Boga. Ojciec obdarzył Piotra niezwyczajną ostrością i przenikliwością pozwalając jemu rozejrzeć się i zobaczyć, że obłudne serce tego człowieka było przepełnione goryczą zółci i znajdowało się w więzach nieprawości, w. 23. Widzę bowiem, żeś pogrążony w gorzkiej zółci i więzach nieprawości. I jedyną rzeczą która odróżniała jego od dusz osądzonych w piekle było to, że oni już byli w ogniu piekielnym, otoczeni płomieniami. A on jako wiązka chrustu przygotowana na spalenie, a która jeszcze nie była wrzuca do piekła. Ich położenie było beznadziejne, on natomiast miał jeszcze możliwość pokuty. Jeszcze jeden przykład tej złośliwej choroby jest zbór w Laodycei. Duch Boży w ostry sposób ostrzega ich i nie mówi o tym zborze czegoś dobrego, a to dlatego, że kwas obłudy bezmiernie rozdał samochwalstwo i wyniosłość. Wszystko to, co powoduje senność jest nadzwyczaj nie bezpiecznym dla leniwego człowieka. Taka samą szkodę przynosi dla obłudy potakiwanie. Mówią, że najlepszym sposobem na wyleczenie z letargu jest obrócić ją w dreszcze. A najlepszym sposobem obchodzenia się z obłudnikiem zawiera się w tym, żeby wyprowadzić jego ze stanu fałszywego pokoju, a pogrążyć go w długie męczarnie. I tak zacznijcie od tego, oceńcie ciężar swojego grzechu i pozwólcie swojej duszy, aby oddała się smutkowi. Kiedy kapłan Izraelski obwoływał, że ten człowiek jest trędowaty, on to uznał na podstawie przeprowadzonych badań choroby. To obowiązkiem trędowatego było, aby miał rozdartą odzież nie nakrytą głowę, włosy rozwichrzone, twarz zakrytą i powinien wołać: nieczysty, nieczysty Kapłańska 13:45. Tak samo i wy powinniście opłakiwać tą zarazę swojego serca, a to dlatego, że w swoim obecnym stanie nie możecie zbliżyć się do Boga, lub Jego rodziny jeżeli wasz organizm jest dotknięty chorobom i do tego tak bardzo obrzydliwą tak że ona zakaziła i to miejsce gdzie wy leżycie i siedzicie, pokarm, który jecie i kubek z którego pijecie to wszyscy uciekną od was i pozostawią was w głębokim cierpieniu. I to jest właśnie to co czyni z wami obłuda w duchowym stanie. Ta zaraza jest bardzo obrzydliwą dla Boga, bardziej niż jakaś inna choroba na którą moglibyście zapaść i która zmusiła by ludzi, aby przechodzili obok was po drugiej stronie ulicy. Ona przebija się na wierzch, dosłownie ropa z wrzodu, przez wszystkie opatrunki czynów, które wy nakładacie na nią. Nawet jeśli wam uda się ukryć swoją obłudę i nie utracić reputacji i bogobojnego wierzącego do samej śmierci, to czy dla was będzie pocieszeniem w piekle wiedzieć że wasi przyjaciele na ziemi po staremu czczą wasze imię i pamięć o was? Ktoś kiedyś tak powiedział o tym: biedny Arystoteles: ciebie wychwalają tam, gdzie ciebie nie ma, a przypiekają tam, gdzie ty jesteś. Bez wątpienia ten sławny pogański filozof znajduje słabe pocieszenie w tym, że nim zachwycają się uczeni, którzy przez wieki kontynuują kult pamięci o nim. Jeżeli w rzeczywistości jego intelekt zarażony tak jak jego ciało przebywa mękach wiecznej kaźni. Czyżby dla was obłudnicy naprawdę tak bardzo zależało aby się zaliczać do świętych na ziemi zanim będziecie wrzuceni do piekła na męki wieczne.

  1. Wyznajcie że nie jesteście w stanie wyleczyć swojej obłudy.

Obłuda podobna jest do pęcherza na powierzchni skóry. Wygląda to jak niewielka wypukłość, ale zazwyczaj bardzo ciężko poddaje się leczeniu, gdyż trudno znaleźć jego przyczynę i korzeń. Możecie obiecać, że już nigdy nie będziecie oszukiwać, lecz zazwyczaj osobiste wasze zamiary same was oszukują. Kto ufa własnemu sercu ten jest głupi, kto mądrze postępuje jest bezpieczny. Przysł. 28:26. Wielu ludzi umiera dlatego, że nie życzy sobie, aby ich oglądał wykwalifikowany lekarz dopóki jest taka możliwość. Wystrzegajcie się samo leczenia! Tylko Bóg może uzdrowić grzech. Jeżeli przeprowadzacie eksperymenty z waszym sercem zamiast tego, aby uzyskać pomoc nieba, to możecie załatwić jedno bezprawie a ukryć dwa bardziej groźne i ciężkie grzechy. Jedno leczycie, a nie zauważacie że dwa znacznie groźniejsze rosną.

  1. Zwróćcie się ze swoją obłudą do Chrystusa lekarza, Którego umiejętność i sprawiedliwość przywrócą wam zdrowie.

Jeżeli jest przeznaczonym dla was, aby umrzeć to pamiętajcie, że jeszcze nikt nie wypadł z Jego uzdrawiających rąk i żadna choroba nie była dla Niego na tyle trudną, ażeby On nie mógł sobie z nią poradzić. On obwinia obłudników, którzy w jakiś tam łatwy sposób zaufali jakiemuś tam szarlatanowi, czy też szarlatanom, którzy występowali w swoim imieniu bez pozwolenia Bożego. Lecz nie uznawali Tego Kto przyszedł w imieniu Ojca i Tego kto oskarżał obłudników za to, że przychodzą do Niego, aby znaleźć coś, co by go skompromitowało. A nie chcieli przyjść aby być uleczonym. A to jest Jego wezwanie: Chrystus przyszedł, aby leczyć i uzdrawiać chore dusze. Faryzeusze byli tak bardzo skostniałymi w swoim samolubstwie, że Pan Jezus spędzał swój czas z tymi, którzy Go rzeczywiście potrzebowali. Jeżeli jedyną rzeczą na jaką was stać jest to, że stękacie pod ciężarem swojej obłudy to prześlijcie swoje jęki Bogu wraz z modlitwą i wasz Uzdrowiciel nie opóźni się przyjść do was. Od tego czasu kiedy to Pan Jezus odszedł do nieba, to On nigdy nie zmienił Swojego wezwania. I nadal uzdrawia darując przebaczenie tak wiernie jak i przedtem. I tak dla przykładu: Pan Jezus podpowiedział zborowi Laodycejskiemu w jaki sposób ma się zbawić od śmiertelnego niebezpieczeństwa obłudy. Radzę ci, abyś nabył u mnie złota w ogniu wypróbowanego, abyś się wzbogacił i abyś przyodział szaty białe, aby nie wystąpiła na jaw haniebna nagość twoja, oraz maści, by nią namaścić oczy Twoje abyś przejrzał Obj. 3:18. On ostrzegł Laodycejczyków: Wy oszukujecie samych siebie i innych. I to, co pozorne ty przedstawiasz za realne tak samo fałszywych podrobionych, cnotliwych członków za prawdziwych. Twoje złoto jest nieczyste, a twoja odzież to brudne szmaty. I one nigdy nie przykryją twojej nagości, one tylko ją podkreślają. Przyjdź do Mnie jeżeli pragniesz otrzymać prawdziwe klejnoty. I chociaż Pan Jezus powiedział o kupowaniu, On miał na myśli ducha kupującego i oceniającego Chrystusa i Jego łaskę, tak bardzo wysoko, że gdyby można było kupić to człowiek dałby za nie wszystkie swoje pieniądze, a nawet krew ze swoich ran i tym nie mniej, powracając do domu mówiłby, że to była bardzo dobra transakcja. Tylko pragnąca dusza może być napojona, my powinniśmy być pewni, że nasze pragnienie jest prawdziwe i głębokie.

  1. Upewniajcie się czy wasze pragnienie jest prawdziwe.

To ma być serdecznie, a nie tylko świadome pragnienie. Każde takie pragnienie jest rozpalane daleko nie tym samym ogniem. Piekielne pragnienie, na przykład, może rozpalać świadomość i zmusić grzesznika do tego, że on zapragnie siły Krwi Chrystusa, aby ukoić ból, który został spowodowany gniewem Bożym. Jednak tylko niebiański ogień, którego nie można powstrzymać, a który skierowany jest do Chrystusa i do Jego Ducha. I do odświeżającej rosy łaski, która tłumi ogień pożądliwości i grzechu.

  1. Upewnijcie się czy wasze pragnienie jest głębokie.

Lekarze opisują pragnienie, które wynika ze suchości w gardle, a nie od silnego wewnętrznego ciepła w brzuchu. Takie pragnienie może być ugaszone przez przepłukanie wodą, którą się nie połyka, ale z powrotem się wypluwa. I tak rzeczywiście dzieje się z niektórymi ludźmi, którzy słuchają kazania z Ewangelii. Nie raz do duszy ludzi dostaje się iskra Ewangelii, która zapala ich serca i uczucia i zmusza ich do silnego dążenia do Chrystusa i do Jego łaski. Jednak na ile są to tylko bardzo słabo tlące się węgielki. Wzbudzające zapał, ale nie głębokie pragnienie. Takie serce bardzo szybko się uspokaja i pragnienie uśmierza się przez jeden łyk słodyczy Chrystusowej. I kiedy tylko przyjdą do domu to bardzo impulsywnie wypluwają całe kazanie i nigdy więcej nie powracają do Chrystusa. Dlatego bardzo uważnie przyjrzyjcie się, abyście zobaczyli swoją złowrogą obłudę, a także i pełnię łaski Chrystusa mogącej uzdrowić już was. Człowiek umierający z pragnienia nie może zadowolić się niczym innym jak tylko łykiem dobrej i świeżej wody i to obojętnie za jaką wielką cenę, którą on by musiał zapłacić. Dlatego też nie powinniśmy się zadowalać niczym innym jak tylko Chrystusem i Jego łaską uświęcającą. Nie wyznaniami, nie darami, ani nawet samym przebaczeniem, jeżeli można je oddzielić od łaski. Pokropcie się łaską a zobaczycie, że tego będzie niedostatecznie. Wy powinniście zapragnąć potoków łaski, a nie kropel, które oczyszczają i zbawiają od zniewalającej obłudy. Taki nastrój ducha ukryje was pod cieniem obietnicy także wy nigdy nie utracicie swojego dążenia do Chrystusa. Jeżeli wasze serce pragnie srebra i złota i wy namiętnie oddajecie się temu i to wami całkowicie owładnęło to pamiętajcie, że przyjdzie czas, kiedy to będziecie wołać w piekle z pragnienia, tak jak to czynił bogacz o którym mówił Pan Jezus. Znajdziecie się w samym centrum płomieni rozpalonych waszą pożądliwością i gdzie nikt wam nie da choćby kropelki wody, aby ochłodzić wasz język, bo jej tam nie ma. Jeżeli zdążacie do Chrystusa i do Jego łaski, jeżeli nie możecie bez nich żyć to wy bez wątpienia ich otrzymacie. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni Ew. Mat. 5:6

                        Rady dla szczerych.

Tym za was, którzy mozolą się, aby skontrolować szczerość w swoim sercu, to radzę wam, abyście bardziej zaciągnęli rzemienny pas prawdy i codziennie chodzili w sprawiedliwości. Nawet rano zanim ubierzecie się to powinniście opasać się tym rzemieniem, bo wierne przysłowie mówi: Nie przepasuj się, zanim nie otrzymasz błogosławieństwa. Boże obietnice są jak naczynie z drogocennym olejem miłej wonności przeznaczony na to, aby został wylany na głowę szczerego człowieka Mich. 2:7 Czyż jego słowa nie są życzliwe dla tego kto postępuje w sposób prawy. (tłum. Czyż Jego słowa nie są jak olejek pomazania wylany na głowę tego kto postępuje sprawiedliwie). Jaką niebezpieczną staje się nasza droga jeżeli myśmy nie otrzymali Słowa, które by korygowały nasz stosunek do Boga i stawiały na prawdziwej drodze, a także prowadziły by tak jak to jest miłe Bogu. Jeżeli Słowo ciebie nie błogosławi to ono przeklina. Jeżeli ono nie obiecuje to grozi. Jednak Boża akceptacja chroni sprawiedliwą duszę. Szczery chrześcijanin jest piechurem, który kontynuuje podróż od świtu do nocy. I jeżeli zło spróbuje to zagubić o Sam Bóg zatroszczy się o niego. Obietnica na Stronicach Pisma Świętego i powołując się na nie on może(wypełnić) wyrównać swoją szkodę na rachunek Boga. Bo Ojciec wziął na Siebie obowiązek ochrony świętego w niebezpieczeństwie. Pamiętając o tych gwarancjach rozpatrzmy kilka dróg dostosowanych do szczerości.

  1. Chodzenie przed Bogiem. Luter wypowiedział bardzo ważną myśl, wszystkie wypowiedzi obejmują pierwszą! On wskazał, że każdy grzech jest obrazą Boga, a następnie: naruszając pierwsze przykazanie my naruszamy pierwsze. Bardzo źle myślimy o Bogu, zanim źle postąpimy w stosunku do Boga. Dlatego też Ojciec ostrzegł Abrahama: Jam jest Bóg Wszechmogący, trwaj w społeczności ze mną i bądź doskonały Rodz. 17,1. Sprawiedliwość przed Bogiem trzymała biodra Mojżesza mocno opasane. Ani Egipskie skarny nie zgorszyły jego, ani gniew potężnego króla nie wystraszył jego. Hebr. 11:27 Przez wiarę opuścił Egipt nie uląkłszy się gniewu królewskiego, trzymał się bowiem tego, który jest niewidzialny, jak gdyby go widział. On widział Tego który jest bardzo wielki, o wiele większy niż faraon i to widzenie wskazywało mu drogę.

1)Chodzenie przed Bogiem jest wszechwiedzą. Żydzi zasłonili oblicze Chrystusa i bili Jego. A tak postępuje obłudnik. Najpierw on mówi w swoim sercu, że Bóg nie może widzieć, albo że w każdym wypadku przebacza to, co widzi. A to jest oszustwo, które pozwala jemu grzeszyć śmiało przeciwko Wszechmogącemu Bogu. On upodabnia się do głupiego ptaka, który chowa głowę swoją w gęste trzciny i tym uspokaja siebie myśląc że jest bezpiecznym przed myśliwym. Augustyn powiedział: Ja mogę ciebie odsunąć od swoich oczu, ale ja nie mogę zachować się przed Tobą. Niewiedzo ty możesz zakryć Boga swoją ignorancją i ateizmem tak, że ja nie będę widział Jego. Ale ty nigdy nie schowasz się tak by On nie widział ciebie. Hebr. 4:13 I nie ma stworzenia które by się mogło ukryć przed Nim, przeciwnie wszystko jest obnażone i odsłonięte przed oczami Tego, przed którym musimy zdać sprawę. Pamiętajcie, że dla Boga nie jest ważnym czym ty się zajmujesz i gdzie się znajdujesz, w kantorze lub w sypialni, w Kościele lub na drodze. On widzi was takimi jakimi jesteście i zna wasze myśli zanim przystąpicie do tego co zamyśliliście. Jako obrazek ze snu Nabuchodonozora. Po 40-50 latach wasze myśli mogą obrócić się w smutne przypomnienie. Jednak Bóg zbiera je wszystkie w świetle Swego oblicza, dosłownie słońce które utrzymuje atomy w swoich płomieniach.

2)Chodzenie widziane z punktu Bożej troski o was. Bóg pokrzepił wiarę Abrahama polecając mu aby był sprawiedliwym Rodz. 17:1 On powiedział: Służ mi i ja będę się troszczył o ciebie. Kiedy tylko my zaczniemy wątpić w Bożą troskę względem nas, to nasza szczerość zaczyna się chwiać. Obłuda ukrywa się w niedowiarstwie. Mało wierni Żydzi dla przykładu wbrew jasnym poleceniom Boga zbierali mannę w nocy, dlatego, że nie mieli wiary, że On da im pokarm na następny dzień. I my także postępujemy tak samo, najpierw poddajemy w wątpliwość to, że On troszczy się o nas, a potem zaczynamy działać pod wpływem naszego rozumu, naszych odczuć. I to jest tym starym narzędziem, które wykorzystuje szatan, aby pozbawić chrześcijan szczerości. I rzekła doń jego żona: Czy jeszcze trwasz w swojej pobożności? Złorzecz Bogu i umrzyj Job 2:9. W jej słowach brzmi gorzkie zwątpienie. Diabeł kusi Joba przy pomocy żony. Dlaczego tak długo bronisz swojej szczerości i męstwa w stosunku do Boga. Czyż nie jest wystarczającym dla ciebie to, że zewsząd otoczyły ciebie nieszczęścia. Przecież do dzisiejszego dnia nie otrzymałeś z nieba żadnej wieści. Niebo milczy o tym, że Bóg chociażby trochę troszczył się o ciebie. Dlaczego nie miałbyś bluźnić Bogu i umrzeć. Z analogiczną taktyką zetknął się sam Pan Jezus kiedy tutaj na ziemi diabeł kusił Pana mówiąc aby uczynił chleb z kamienia. Stąd wiemy jak bardzo wielkie znaczenie ma utwierdzanie się w wierze i oddanie siebie w troskliwe ręce Swojego Boga. I właśnie z tej przyczyny On powziął wszystkie zamiary ostrożności, aby nie dopuścić wątpliwości i strach do swojego narodu. Bóg rozlokował swoje obietnice, jako gwarancja tego, że jeżeli na morzu powstanie sztorm lub jeżeli wróg będzie prześladował nas w czasie ciemnej nocy to my będziemy się mogli zakotwiczyć, zacumować w jednej z nich i zaznać pełnego bezpieczeństwa. 2Kor. 16:9 Gdyż Pan wodzi oczyma po całej ziemi, aby wzmocnić tych, którzy szczerym sercem są przy nim… Bóg nie polecił, aby nadzorował ktoś inny. On to czyni Sam. On wodzi za nami oczyma Swoimi tak jak matka troszcząca się o swoje dziecko. Dlatego szczerzy chrześcijanie są ludźmi o których troszczy się Bóg. Jego oczy zawsze są skierowane na nas. Żadne okoliczności, żadne niebezpieczeństwa lub pokuszenia nie mogą zastać naszego Ojca podczas snu lub odpoczynku, drzemki. I tak jak uczciwy stróż chodzi wokół obozu Oto nie drzemie ani nie zasypia stróż Izraela Ps. 121, 4 Jedno z tych słów oznacza krótki sen w letniej strefie. A to drugie głęboki sen w nocy. Bóg nie zna ani tego pierwszego ani tego drugiego.

3)Boża troska obejmuje całą ziemię (rozprzestrzenia się nad całą ziemię) Naród Boży znajduje się pod wszechogarniającą opatrznością Bożą. Żaden człowiek szczery nie może być pozostawiony poza granicą Jego troski. On też liczy się z każdym z nas i troszczy się o wszystkich jednakowo. To my zniekształcamy piękny zarys oblicza Bożego i Bożej opatrzności, kiedy to uważamy, że ono jest zwrócone tylko na wybranych.

4)Boża troska likwiduje niebezpieczeństwa zagrażające dla Jego narodu. Stróż alarmuje i budzi całe miasto, wszystkich ludzi, nawołując do podjęcia walki z wrogiem, który w nocy próbuje zaatakować. On nie tylko określa miejsce napaści, ale także i tym samym ochrania przed niebezpieczeństwem. Praktycznie szczęśliwymi ludźmi, można nazwać świętych, dlatego, że są to ludzie chronieni przez Boga. Powt. 33:29 Błogo ci Izraelu! Któż jest jak ty? Lud wspomagany przez Pana Tarczą pomocy Twojej. On też jest mieczem chwały twojej. I schlebiać ci będą wrogowie twoi. A ty będziesz kroczył po ich wzgórzach. Bóg nie tylko chroni nas przez to, że spogląda i ostrzega, ale także i przez to, że walczy za nas. Spojrzenie, które On rzucił na Egipcjan uczyniło z morza suchy ląd, a wody ustawiły się jako ściany, aby potem stać się dla Egipcjan żywiołem, który ich zatopił. Ściany wody chroniły wybranych i potem zatopiły wrogów.

2. Służba z miłości a nie ze strachu.

Szczerość i strach są sprzeczne ze sobą. I tak: jeżeli rośnie szczerość to ubywa strachu. 2 Tym 1:7 Albowiem nie dał nam Bóg ducha strachu (bojaźni) lecz mocy i miłości i powściągliwości. Sługa, który szczerze pracuje i wykonuje polecenia dlatego, że ośmiela się postępować inaczej, może być lekko zwiedziony, aby zwrócić się przeciwko Swojemu Panu. Sługa może nienawidzić pana pomimo, że się boi jego. Kiedy poddani boją się, a nie lubią swojego księcia, to bardzo szybko kiedy nadejdzie sposobność poderżną jemu gardło, aby otrzymać wolność. I potem będą witać na tronie każdego kto im pozwoli robić to co zechcą. Dlatego człowiek zmuszony mieczem Bożego gniewu a nie pociągany więzami Jego miłości. Nieporównywalny przykład przedstawia sobą Izrael: Gdy ich zabijał szukali Go. Nawracali się skwapliwie, garneli do Boga Ps. 78:34 Schlebiali mu ustami, a językiem okłamywali go 36w. Bo serce ich nie było szczere wobec niego i nie byli wierni przymierzu Jego 37w. Oni boją się Boga lecz umiłowali swoje pożądliwości. A w obecnych czasach czyżby było mniej tego utajonego strachu w sercach świętych. Gdyby było inaczej to Bóg nie musiałby tak często używać swojej karającej łaski. Jer. 2:14 Czy Izrael jest niewolnikiem, albo sługą urodzonym w domu? Dlaczego więc stał się łupem? I dalej Bóg zadaje pytanie: Czy nie zgotowałaś sobie tego sama, opuszczając Pana swojego Boga 17w. Nam pozostaje tylko dziękować Panu za to, że On tak czyni z nami! Jeżeli dziecko zachowuje się tak, żeby wszyscy zapomnieli że ono urodziło się wolnym i że żadna podejmowana czynność rodziców groźby, prośby nie oddziaływały na nie. To jego rodzice będą zmuszeni podjąć działania zgodne  z jego buntowniczym duchem. Kiedy Bóg z Ojcowską miłością prowadził Izraela, wtedy oni lekceważyli Jego dobroć i troskę i oddalili się od Niego. I na ile lud Jego nie chciał być prowadzony miłością Bożą to Bóg był zmuszony dopuścić tak, aby oni byli zmuszeni iść tak jak On chce powodowani strachem. Chrześcijanie, jeżeli wy służycie z miłości to wy uwalniacie Boga od konieczności karania was. Miłość chroni waszą bliskość do niego i wasze oddanie Jemu. Sam natura ludzka jest taką, że ona szuka swego 1Kor. 13:5 Nie postępuje nieprzystojnie, nie szuka swego, nie unosi się, nie myśli nic złego. A co jeżeli szczerość nie jest dążeniem chrześcijanina, aby obronić interesy Chrystusa, a nie swoje osobiste? Zauważmy, że miłość Jonatana do Dawida była tak wielką, że on zdecydował, że lepiej dla niego zaryzykować utratą prawa dziedzictwa królestwa, a także i sprowadzeniem na siebie gniewu ojca. Aniżeli być zdrajcą swojego przyjaciela. Samson nie mógł zataić sekretu siły swojej przed Dalilą, którą tak bardzo miłował chociaż to groziło utratą życia. Miłość jest wielkim zdobywcą świata. I jeżeli wy jesteście lub zostaliście pochwyceni miłością do Chrystusa to odrzucicie swoje ziemskie przywiązania jak najdalej od siebie, ale nie zniesławicie Jego. Podobnie jak Abraham przyłożył nóż do szyi baranka, aby zbawić cenne życie swojego syna Izaaka. Ofiarujcie wszystko, aby tylko zachować żywą szczerość. Miłość jest podobna do ognia, ponieważ ona pochłania wszystko wokół siebie. Ona obraca wszystko w ogień, a potem w popiół. Nic obcego naturze ognia, nie może przebywać w jego czystej i prostej naturze. Dlatego też miłość do Chrystusa nie może tolerować, aby w sercu istniało coś odmiennego od Jego natury. Abraham na pewno miłował Hagar i jej syna Ismaela. Ale kiedy oni zaczęli drwić z Izaaka, to on ich wygnał. Miłość Chrystusowa na pewno pozwoli na to,  aby w was było to co jest przeciwne Jemu. I zmusi was abyście stanęli po stronie, która będzie przeciwną wobec każdego z Jego wrogów. I na takiej lini powodzenia zachowacie waszą szczerość wobec każdego niebezpieczeństwa.

3.Rozmyślajcie o Bożej szczerości.

Co pozwala nam chronić wierność Bogu, jak nie myśl o Jego wierności względem nas? Jeżeli zauważacie, że wasze serce zawraca się na inną ścieżkę nieszczerości to zamyślcie się. Jeżeli w was jest coś od Boga to ono może zmiękczyć tą obłudę i podeptać ją. A was może przeistoczyć na nowo odlewając według wiernego obrazu Jego. Kiedy Jego naród grzeszy to on zaczyna pytać się ich, czym to zostało spowodowane jaka tego przyczyna, że jest taki zły stosunek ich do Niego? Jer 2:5 Tak mówi Pan: Jakie zło znaleźli wasi ojcowie u mnie, że oddalili się ode mnie a poszli za nicością? Krótko przed swoją śmiercią Mojżesz osądził odstępczy naród Izraela za obłudę, szemranie, nieposłuszeństwo Bogu. Źle postąpił wobec niego. Nie są synami jego przez przywary swoje. Lud krnąbrny i przewrotny. Czy ludu tak odpłacacie ludu głupi i niemądry, czyż nie jest On Ojcem twoim, Stwórcą twoim. Czy nie On cię stworzył i utwierdził Powt 2:5. I na ile już jedna taka świadomość przedstawia w sercu taką nadzieję oddzielenia się zupełnie od grzechu. To pozwólcie podzielić się z wami niektórymi prawdami, które dają nam siłę pozostawać sprawiedliwymi przed Bogiem.

1.Bóg działa ze szczerych pobudek i domaga się szczerości. Miłość leży u podstawy działania Boga. A Jego celem jest dobro narodu, które On sobie wybrał. On nigdy nie uchyla się od tych podstaw. Ogień miłości nigdy nie gaśnie w jego sercu, a dobro świętych nie znika z jego pola widzenia. Nawet wtedy kiedy to on chmurzy oblicze swoje, oburza się i podnosi swoją rękę na swoje dzieci. Mimo to Jego serce promieniuje od miłości, a przedmiotem jego rozmyślań jest ich pokój. Jer. 24:5-6 Tak mówi Pan Bóg Izraela: Jak na te dobre figi tak spojrzę łaskawie na wygnańców Judy, których zesłałem z tego miejsca do ziemi Chaldejczyków ku ich dobru. I zwrócę na nich oko z myślą o dobru i sprowadzę ich z powrotem do tej ziemi i odbuduję ich, a nie zburzę, zasadzę ich a nie wykorzenię. A to była jedna z surowszych kar, które zostały posłane od Boga na Jego naród. Jednakże on myślał o miłosierdziu i o dobru nawet w tych najtrudniejszych czasach, kiedy to Izraelici mówili, że Mojżesz przyprowadził ich, aby ich pomorzyć ich głodem na pustyni. Jednak oni wtedy nie tyle cierpieli co się o siebie bali. U Boga były plany dotyczące ich dobra którego oni nie mogli sobie wyobrazić, lub o nim pomarzyć. On zdecydował ich upokorzyć, aby w końcowym obrachunku oni mogli przyznać, że jego dobroć względem nich jest wielka. Bóg jest na tyle szczerym, że daje w zastaw chwałę Swoją, aby zapewnić bezpieczeństwo Swoich dzieci. Jego odzież zbawienia zawarta jest w ich zbawieniu i ich duchowym rozwoju, on nie przestaje i przestać nie może, dopóki w całej swojej pełni i potędze, jego myśli o miłosierdziu nie zostaną wcielone w życie Jego narodu. I obecnie dla Niego jest miłym zwlekać z pojawieniem się Swoim w całej pełni Swojej chwały, dopóki On zrealizuje całkowitego dzieła ich zbawienia. Nie zwleka Pan z przyjściem Swoim jak niektórzy myślą, lecz okazuje cierpliwość… On pragnie aby On i Jego lud mogli stanąć w jednej i tej samej chwale, w jednym i tym samym dniu Ps. 102:17. Gdy Pan odbuduje Syjon ukaże się w chwale Swojej. Słońce świeci zawsze, nawet w bardzo pochmurnym dniu. I dopóki nie rozpędzi zakrywających je chmur to jego promienie nie są widoczne na ziemi. Bóg jest wychwalany nawet wtedy, kiedy świat Go nie widzi. Lecz objawienie Jego chwały ma miejsce wtedy kiedy to Jego chwała, Jego miłosierdzie i prawda i wierność przejawiają się w dziele zbawienia Jego narodu. Jakim wielkim dla nas wstydem powinno być to, kiedy my znajdujemy się z dala od Niego, a nie zbliżamy się do Niego, do Bożej chwały. A On tak bardzo miłuje Swoje dzieci, że umieścił Swoją osobistą chwałę i naszą pobożność w jednej łódce i one płyną dalej, aby on nie mógł utracić jedno a bawić drugie.

2.Boża szczerość przejawia się w otwartym sercu Boga.

Dla człowieka który nie jest życzliwym i zamkniętym nie jest łatwo powierzyć i tym bardziej zrozumieć. Ale ten w którego sercu jest chrześcijańskie okno przez które jego przyjaciel może przeczytać każdą myśl nie ma powodów choćby najmniejszych do podejrzenia o niewierność. O czystej serdeczności Boga w stosunku do świętych świadczą słowa Ps. 25:14 Społeczność z Panem mają ci, którzy się go boją, On też im obwieszcza przymierze Swoje. Święty Duch jest kluczem, który Bóg dał, abyśmy mogli wejść w Jego serce i dowiedzieć się jakie są Jego myśli obecnie i jakie one były od czasu założenia świata. Święty Duch jest tym, który zna głębiny Boże. 1 Kor. 2:10 Gdyż Duch bada wszystko nawet głębokości Boże! Kto obwieścił w Piśmie Świętym sensowność tych rad miłości, które trzymają między sobą osoby trójcy ze względu na nasze zbawienie. A dlatego aby zabezpieczyć pełnię naszego odkupienia, Bóg polecił, aby Duch Święty przebywał wśród świętych Jego. Za każdym razem, kiedy Pan Jezus przedstawia w niebie nasze pragnienie. On tłumaczy nam Jego myśli z Pisma Świętego. A to Słowo zawsze odpowiada sercu Bożemu. Przysłów 27:19 Jak w wodzie odbija się twarz tak serce jest zwierciadłem człowieka. Jakimż to niedoścignionym sposobem Bóg demonstruje dla Swojego narodu taką otwartość serca jaką przejawiają bardzo bliscy sobie przyjaciele. Jeżeli dla Jego narodu grozi niebezpieczeństwo to On nie będzie tego ukrywać. Dawid mówi, że Boże słowa ostrzegają Jego sługi. Ps. 19:12 Również Twój sługa oświecił się nimi. Wielka jest nagroda dla tych, którzy ich strzegą i bez wątpienia Bóg posyła zwiastun, aby ostrzec Swoich świętych, obojętnie czym by nie było to niebezpieczeństwo powodowane wrogami, albo jakimś innym grzechem. Hiskiaszowi dla przykładu, groziło niebezpieczeństwo pochodzące od utajonej pychy. I Bóg posłał do niego pokuszenie, aby przez to dać zrozumieć i poznać co jest w jego sercu. On zgrzeszył i Bóg nie chciał aby on ponownie zgrzeszył. I Bóg postępuje tak zawsze. Najpierw On oznajmi świętym o niezadowoleniu nimi, a następnie karze ich według przewinień ich, ale On nigdy nie trzyma ich naprzeciwko zła, nawet wtedy kiedy Ojciec jest zmuszony, aby przeprowadzić Swoje dzieci przez trudności. On miłuje ich tak mocno, że nie może pozostawić w pełnej nieświadomości odnośnie Jego miłości, która zbawia ich. Aby pocieszyć ich w ciemnicy (w więzieniu) On otwiera Swoje serce i objawia im to dużo wcześniej. Tak jak to było opisane o żydowskiej społeczności w Egipcie lub o ewangelicznej społeczności w czasach antychrysta. Zanim zaczęły się doświadczenia Bóg już im objawi, że ich zbawi. Dopóki Pan Jezus był tu na ziemi, to On już otwarcie mówił uczniom Swoim jakie to nieszczęścia spadną na nich, ale on też nie zataił przed nimi jak szczęśliwy będzie koniec ich pielgrzymki. On przyjdzie do nich ponownie. A dlaczego? Aby im udowodnić szczerość. Jan 14:2 W domu Ojca Mego wiele jest mieszkań, gdyby było inaczej byłbym wam powiedział. Idę przygotować wam miejsce. I jeżeli Bóg nie raz ukrywa Swoją prawdę od Swoich dzieci, to tylko dlatego, że oni nie byli gotowi do przyjęcia jej. I tak chrześcijanie: czy pobudza was to spojrzenie na wierność Bożego serca, aby stać się bardziej otwartym w stosunku do Niego. On ujawnia wylewając na was myśli Swoje, ale dlaczego wy ukrywacie przed Nim tajemnice swoje. Ten, który czyni was swoimi tajemniczymi źródłami miłości i miłosierdzia Swojego także oczekuje od swojego narodu potoku zaufania.

3.Boża szczerość przejawia się w niezniszczalności Jego miłości.

Podobnie temu jak dla Boga są obce jakiekolwiek zmiany w jego charakterze, to Jego miłość jest ciągle odnawialna. Jego miłość nie zmierza do zaniku, ale bez przerwy promieniuje w pełni siły. Izajasz 54:8 W przestępstwie gniewu zakryłem Swoją twarz, na chwilę przed tobą, lecz w wiecznej miłości zlitowałem się nad tobą mówi Pan twój Odkupiciel. W sercu człowieka mogą zastygać same żarliwe uczucia. Jego miłość podobna jest do pożaru w sercu, ona rozpala się potem przygasa, a następnie gaśnie. A miłość Boża podobna jest do słońca w ełni swojej jasności, ona nigdy się nie kończy. Miłość ludzka podobna jest do wód rzecznych, które raz podnoszą się to znów opadają. Miłość Boga jest jak morze, które zawsze jest pełne wody nie zna wezbrań ani opadań. Nic i nikt nie jest w stanie zmienić lub zniszczyć Jego miłości. I jeżeli On ją posłał to nie jest się w stanie ją przekupić albo ją pokonać.

a)Miłość Boża nie przekupna.

W świecie zawsze istnieli ludzie, którzy liczyli na siebie, że będą w stanie uprosić Boga, aby on pozostawił Swój naród. I tak Bileam próbował Boga „przekabacić” na stronę Balaka i nie szczędził wysiłków w tym celu. Budował ołtarz za ołtarzem i przynosił ofiary za ofiarami mając nadzieję, że Bóg ugnie się pod jego naciskiem. Jednak Ojciec pozostał wierny Swoim dzieciom, z gniewem potępił naród który wynajął Bileama i skierował jego działanie w zupełnie innym kierunku i uznał je za bezmyślne dzieło. I tak przez cały czas Bóg zapewniał dzieci Swoje o Swojej wierności i o wielkiej miłości do nich. Micheasza 6:5 Ludu mój pomnij to co zamyślał Baalak, król Moabski i co mu odpowiedział Bileam syn Beora… Ta historia przypomina nam o wierności Boga względem Swoich wybranych. Jeżeli wy chcecie, aby wasza miłość do Boga była także nie przekupną to skropcie ją miłą wonnością Jego szczerej miłości do was. Czy więc będziecie mogli okłamać kiedykolwiek Jego. Jest wielkim przestępstwem odpowiadać kłamstwem na wierność w miłości.

b)Boża miłość nie zwyciężona.

Nienawiść i siła wrogów Bożego narodu powstrzymuje ich przed przystąpieniem do doświadczenia Bożej wszechmocy. Lecz Jego lud grzesząc czyni to samo w rzeczywistości. Nigdy i nigdzie nie usłyszycie, aby Bóg żalił się na Swoich wrogów, lecz chłód i grzechy Jego dzieci rozbijają Jego serce. Oni zmuszają Jego cierpliwość nad koniecznością wyboru – miłować lub skazać ich na śmierć, zachować im życie lub skazać ich na śmierć. Lecz obojętnie wyrażenia ludzkie nie wykorzystały by w Piśmie, aby zmusić ludzi do tego, aby zatrwożyli się swoją obojętnością i pokutowali. On nigdy nie wątpił odnośnie swoich dalszych działań miłości skierowanej ku dobru narodu. Do narodu z którym On zawarł przymierze i to wtedy kiedy to ich nastrój postępowania najmniej zasługiwał na to. Kiedy szatan widział brudną odzież wielkiego arcykapłana Jozuego szatan miał wystarczającą ilość dowodów na Jozuego, aby go oskarżyć przed Bogiem. Jednak tutaj szatan się pomylił. Zamiast tego by wywołać Boży gniew, diabelskie donosy poruszyły Boga, aby wyrazić współczucie i odpowiedzieć nadzieją na przyszłość. Zachariasz 3:8 Oto Ja przywiodę Swego sługę latorośl… Pomyśl nad tym chrześcijaninie. Miłość Boga nie dościgniona i nawet najcięższy grzech nie może przerwać więzów przymierza, którymi was związał z nim. Dlatego powinniście przyłożyć wszystkie starania, aby obraz miłości waszego niebiańskiego Ojca bardzo wyraźnie był utrwalony na obliczu waszej i naszej miłości do Niego. Nic nie może zwyciężyć Jego miłości do nas dlatego nie powinniśmy pozwalać na to, aby coś wchodziło pomiędzy waszą miłość a Jego. Powiedzcie do swojej duszy: pozwól mi pozostać wiernym Bogu, nawet wtedy, kiedy On ukrywa przede mną Swoje oblicze. On nie wyrzeka się mnie, kiedy ja odwracam się plecami do Niego. Będą świadczyć o wielkości Jego imienia nawet wtedy, kiedy Jego imię będzie znieważone. Przez cały czas, kiedy toczyłem się po równym skłonie grzechu, Bóg podtrzymywał ogień miłości do Mnie w Swoich sercu. Czy więc mogę zasmucić Jego szczerego ducha i czynić Jego wspólnikiem mojego grzechu i wykorzystać Bożą miłość jako paliwo do napędzania i podgrzewania moich grzechów.

4.Wystrzegajcie się grzechów zarozumiałości.

Te grzechy bardzo głęboko ranią ludzką sprawiedliwość, a to dlatego, że one są całkowicie jej przeciwne. Ps 19:14 Także od zuchwałych ustrzeż sługę Swego, aby nie panowali nade mną: Wtedy będę doskonały i wolny od grzechu. Jeden grzech Dawida, grzech zarozumiałości stał się jedynym wyjątkiem w uogólnionym świadectwie danym przez Boga o Jego sprawiedliwości. 1 Królewska 15:5 Dawid bowiem czynił to, co prawe w oczach Pana i przez całe swoje życie nie odstąpił od niczego co On mu nakazał, wyjąwszy sprawę z Uriaszem Hetejczykiem. Wszystkie pozostałe grzechy popełnione przez Dawida nie były wzięte pod uwagę w ostatecznym obrachunku, Ponieważ one nie pozostawiły takiej szramy jak pozostawił ten grzech jeden. I jeżeli jeden grzech zarozumiałości nie zgodny ze sprawiedliwością jest zakorzenioną dumą, któ®a jest zaprzeczeniem sprawiedliwości. A wiemy, że taka dusza jest bardzo obrzydliwą w oczach Boga. I jeżeli maleńki łyczek tego strasznego jadu poważnie uderza w człowieka uczciwego i oddanego to jak wielką śmiertelną groźbą on będzie dla sprawiedliwości jeżeli chrześcijanin ten jad każdego dnia z kubka grzechu sączy. Podobnie do tego Daniel, który postanowił nie kalać się potrawami ze stołu królewskiego… Daniel 1:8 Powinniśmy każdego dnia brać kapłańskie obowiązki na siebie i nie zanieczyszczać się grzechem zarozumiałości. Augustyn oznajmił: Ja mogę błądzić, ale postanowiłem zdecydowanie, aby nie być heretykiem. Możliwe, że we mnie jest bardzo dużo niedostatków, ale dobrocią Bożą będę nieustannie pracować, a żeby nie stać się dumnym grzesznikiem. Jeżeli wy także nie chcecie zostać dumnymi grzesznikami to przestańcie lekceważyć grzechy, które wydają się wam mniej poważnymi aniżeli pozostałe. Na przykład: sumienie Dawida oskarżało jego, że on uciął kraj płaszcza Saula, a więc on oddalił się od niego nie czyniąc mu niczego złego. Miękkie serce Dawida żałowało Saula i tym samym nie pozwoliło mu zabić Saula. Jednakże innym razem sumienie Dawida zostało bardzo mocno osłabione, aby ostrzec jego o niebezpieczeństwie i on spojrzał bardzo pożądliwie na Betszebę. Jak odczuwający w głowie zawroty alpinista, który już za chwilę ma utracić przytomność zacznie upadać na dół. I czepiając się rękoma to za jeden ostry brzeg grzechu, to za drugi, dopóki nie znalazł się na samym dnie przepaści i zabójstwa. Kiedy rzeka zamarznie to człowiek może śmiało chodzić po lodzie, a nawet biegać tam gdzie w innej porze roku bałby się postawić nogę, gdyby lód zaczął się topić, albo przejawiały by się pęknięcia. A kiedy serce uczciwego człowieka na tyle rozdrażnionego, że on pragnie ze wszystkich sił pogrążać się w rozpuście i to tych, które uważa się za nieznaczne, to jeżeli jego sumienie nie rozżarzy się w nim, to kto wie jak on może daleko dobrnąć w swoim grzechu.

5.Wznieście się ponad miłość do świata i ponad strach przed światem.

Szczerość chrześcijanina słabnie nie bez uczestnictwa świata, który wdziera się pomiędzy Boga a jego duszę.

1)Wznieś się ponad miłość do świata.

Miłość do świata, to jest bardzo oporny korzeń z którego wyrasta obłuda i jeżeli wasze serce przywiązuje się do czegokolwiek w świecie i oddaje pierwszeństwo dla reszty tego wszystkiego, to wy na pewno zachorujecie z powodu troski o te rzeczy i zaczniecie się słuchać rad szatana, który przyjdzie do was z propozycjami jak to wszystko poukładać, aby otrzymać przedmiot waszych rządz. Myśliwych wcale to nie smuci, że muszą przeskakiwać płoty, rowy, kanały, błota dopóki nie złapią królika. Niepojętym jest to w jaki sposób może święty na którego została wylana drogocenna oliwa z wonią Chrystusa, wydawać z siebie, wydalać, rozsiewać woń świata wokół siebie. Wydawać by się mogło, że cudowny aromat wydzielający się z tych aromatycznych kwiatów Bożych obietnic. A także niebiański pokarm pochodzący ze stołu Pana Jezusa, powinny spowodować u chrześcijanina utratę jakiejkolwiek chęci, aby polować na dziczyznę tego świata. Oddech – tchnienie Chrystusa na tyle wypełnia uczucia świętych, że ziemskie rozkosze już nie mogą dostarczyć im zadowolenia i to jest sprawiedliwość, dopóki duchowe uczucia chrześcijanina są odkryte, bo jak katar lub przeziębienie przeszkadza dla nosa by swobodnie oddychać, prowadzić swoją pracę dla całego organizmu, tak niedbałość chrześcijanina przeszkadza w przejawianiu się jego niebiańskiego obywatelstwa. A kiedy święty nie może się sycić Boskimi wonnościami Chrystusa, to diabeł otrzymuje przywilej (przyzwolenie), aby w pierwszej kolejności postawić przed nim różnego rodzaju zgorszenia. Ciało bardzo szybko wstępuje w ślady diabła i pociąga chrześcijanina do pogoni, która kończy się sytuacją bez wyjścia (ślepą uliczką) zwątpieniem i wstydem.

3)     Wznieś się ponad strachem przed światem.

Strach nagania ludzi do sideł. Tchórz gotów jest wejść do najbardziej nieczystej nory, aby tylko uratować życie swoje. Nawet sami święci ludzie, kiedy wpadają w pokuszenia, aby upodabniali się do samych przeciętnych ludzi, stoją w obliczu wielkiego zagrożenia. Kiedy reputacja Piotra została zagrożona to on zaczął kierować się nie według ewangelii. Gal. 2:14 A gdy spostrzegłem, że nie postępują zgodnie z prawdą Ewangelii… Zamiast tego, aby podążać ciągle do przodu, on czynił krok do przodu i krok do tyłu. Raz bardzo chętnie jadł z nieobrzezanymi, a potem od nich stronił i jadał z obrzezanymi. A dlaczego? Bo bardzo bał się obrzezanych Gal 2:12.

6.Przyuczajcie swoje serce do surowej dyscypliny

Człowiek, który jedzie wozem, który ciągnie potykającym się koniem, powinien nie spuszczać wzroku z drogi i trzymać się mocno furmanki. A to jest twoje serce chrześcijaninie, ono może potykać się na równej drodze, kiedy to ty nie dostrzegasz żadnej przeszkody nawet na mile do przodu. Dlatego trzymaj jego z uzdę Przysł. 4:23 Czujniej niż wszystkiego innego strzeż swego serca, bo z niego tryska źródło życia. Każdego dnia kontroluj bardzo uważnie swoje serce, tak żeby ono mogło zdać pełen rachunek. Gospodarz nieświadomie poszerza możliwości złodziejskie sługi, jeżeli od czasu do czasu nie pyta ile pieniędzy ma w kieszeni jego sługa. W czasach kiedy żył kapłan Jojada nie wymagano, aby ludzie którzy nadzorowali pracę nad naprawą świątyni byli kontrolowani, a to dlatego, że oni byli nadzwyczaj wiarygodni. 2 Król 12:16 Gdyż ci postępowali uczciwe… Ale dla was nie jest to łatwa droga. Przeciwnie, powinniście każdego dnia przedstawiać rachunek serca i sumienia, aby chytre pokuszenia szatana nie ograbiły was ze środków, które Bóg włożył w was. Bóg dał do rąk waszych konieczne i niezbędne środki, które mają służyć do budowy waszego duchowego kościoła. Zdrowie, wolność, dni wolne od pracy, dni służby Bożej, objawił tajemnicę społeczności, obdarował cudowną łaską, która pracuje w was. Wyjaśnijcie w jaki sposób wy wykorzystujecie każdy z tych darów, a wtedy zrozumiecie w jaki sposób dzieło Boże posuwa się do przodu. I jeżeli będziecie czynić to każdego dnia to możecie być pewni, że wcześniej czy później Bóg otrzyma rachunek waszego serca.

            Pocieszenie dla szczerego chrześcijaństwa przebywającego w wątpliwościach.

Bardzo możliwe, że jesteście prawdziwie szczerymi, ale sumienie mówi wam, że jest odwrotnie. Dla was mam kilka rad i wierzę, że Bóg pobłogosławił każdą jedną z nich.

  1. Nie wyciągajcie wniosku, że jesteście obłudnikiem tylko dlatego, że nie widzicie potwierdzenia swojej szczerości. Patriarchowie pieniądze swoje mieli schowane w worach. I kiedy oni wracali z Egiptu to aż do zajazdu na drodze nie wiedzieli zupełnie czym dysponowali, dopóki nie rozwiązali swoich worów. I tak jest w wielu duszach, są utajone skarbnice z drogocennymi klejnotami szczerości. Lecz dla nich jeszcze nie nastał czas, odwiązania wora, aby zobaczyć bezmiar bogactwa. Tysiące świętych, których wędrówka prowadziła przez niebezpieczne potoki i skały, które miały ukazać czy oni w dostatecznym stopniu posiadają łaskę Bożą. Która jedynie zdolna jest przeprawić człowieka przez grząskie tereny i niebezpieczne topiele, aby osiągnąć niebo. Stanowcza wiara umieszcza wierzącego w arce z Chrystusem. Zamyka drzwi, ale ona nie zawsze zbawia od choroby morskiej. Tylko praca Chrystusa przejawia się w taki sposób, że my możemy widzieć i poznawać ją, lecz wtedy prawda naszej łaski może nie przejawiać się w taki sam sposób. Gdyż On jest jedynym wielkim zwiastunem mogącym objawić człowiekowi jego obowiązki. Job 33:23 Jeżeli potem oręduje za nim jaki anioł pośrednik, jeden na tysiąc, aby objawić człowiekowi jego obowiązek. I tak jak oczy nie mogą widzieć w zupełnej ciemności, chociaż nadal są to oczy, które widzą, kiedy tylko pojawi się światłość. Tak samo prawda łaska może przebywać tam, gdzie nie ma doznania i obecności (odczucia obecności jej). Dlatego człowiek może przechodzić od jednego zboru do drugiego, od jednej służby do drugiej, aby osiągnąć szczerość, którą już posiada, podobnie do tej opowieści w której widzimy człowieka szukającego czapki swojej. On szukając uparcie zachowuje się jakby był oczadziały, wszystko przewraca w domu. A w tym czasie czapka znajduje się na jego głowie. Zapamiętajcie to jako nienaruszalne prawo: możliwe, że mam rację nawet wtedy, kiedy nie jestem w stanie w sposób jasny dokładnie to zobaczyć. I chociaż to jest tylko domysłem nie daje mi pełnego pocieszenia, może być dla mnie wsparciem moralnym dopóki nie otrzymamy pewności. Jeżeli wam się nie udaje poprawić swoich wątpliwości, uspokoić swojego sumienia i przywrócić je do pełnej wiary, to ono będzie czekać na uzupełnienie, dopóki nie przyjdzie główny Mistrz Duch Święty i za pomocą jednego prostego słowa utwierdzi was w obietnicy. Jedynym prawdziwym fundamentem na którym działa Duch Święty jest Słowo Jezusa. Dlatego On was utwierdzi w tym słowie. Proszę nie bądźcie względem siebie bezwzględnymi tak jak to czyni się powszechnie do swojego wroga, czyńcie to tak jak się to czyni względem dobrego przyjaciela. Przedstawcie sobie, że człowiek, którego niezbyt miłujecie leży chory w waszym domu i to na tyle chory, że on nie jest w stanie odpowiedzieć na waszej najprostsze pytanie. To czy kiedy zapytacie go czy on jeszcze żyje, a on wam nie odpowie, to czy zaraz bierze go i wkładacie do trumny i odwozicie na cmentarz? Na pewno tak nie zrobicie. Bo to, że on nie mógł wam odpowiedzieć, że żyje wcale nie oznacza, że on już umarł. Jak nie uzasadnionym jest postępowanie diabła, który strącając was do przepaści zwątpienia liczy na to, że skoro wasza łaska jest niedostatecznie silna to wy już nie macie prawa mówić ani wołać od swojego imienia.
  2. Uświadomcie sobie, że szatan chce osadzić zwątpienie i strach w waszym sercu. On bardzo się cieszy, kiedy może doprowadzić was do zwątpienia, posługując się fałszywym niebezpieczeństwem. Jeżeli on odkryje, że Was nie można omamić fałszywymi obietnicami. A był taki czas, kiedy to żyliście w grzechu i myśleliście, że jesteście lepszymi, niż to w rzeczywistości  było. A teraz, kiedy to niektóre z prawdziwych dróg Chrystusa pojawiły się w waszym sercu, to szatan zaczyna grozić wam obrazami przeszłości waszej. Jeżeli on nie nazywa was oszustami, to poddaje w wątpliwość szczerość waszego serca. Wystarczy wam tylko przestać się wysilać, aby usłyszeć to pukanie i zobaczyć kto jest tym oskarżycielem, który teraz stoi koło innych drzwi. W arsenale diabła jest pokus o wiele więcej, aniżeli ubrań u aktora. Jedną z jego ulubionych masek jest maska fałszywego ducha, dręczącego wasze pokorne serce. I to samym największym objawieniem jakie tylko może przynieść ze sobą, że wy tak w rzeczywistości nie miłujecie Chrystusa. I że to dzięki swojej obłudzie wy tak naprawdę jesteście obłudnikiem, który oszukuje siebie. I tak, jak ta Lafirynda, ten podły, bezwstydny duch, pozostawiający swoje dziecko pod drzwiami uczciwego człowieka i bezczelnie obwiniająca jego w niczym niewinnego, że to jest jego dziecko i że ona z nim go miała. Ale tego grzechu to ona nie jest w stanie udowodnić. Szatan doskonale wie, że niektóre z jego oskarżeń utkną w duszy człowieka i one w dalszej pespektywie wyłamią drzwi, aby wpuścić następne pokuszenia. A to oznacza nastraszyć – w czym rzeczywiście specjalizuje się diabeł i wyłamać koła z powozu, który tak często podwoził człowieka do tronu łaski i do świętych tajemnic. I na ile taki człowiek jest w tym szczery to postanawia trzymać się w oddaleniu od wierzących. Aniżeli z nieszczerym sercem przystać do nich. Pomyślmy: Czy była piękniejsza skóra u węża kiedy to proponował Ewie, żeby zerwała owoc, bo to jest normalnym i za to wcale nie ucierpi. Aniżeli teraz, kiedy to on kusi nas i ostrzega abyśmy nie dotykali owocu którym Bóg chce nas nakarmić ze Swoich świętych rąk. I tak wszyscy chrześcijanie wy macie podstawę, aby dziękować Bogu, kiedy to on pozwala szatanowi, aby on wyszedł ze swoimi nieczystymi zamysłami, aż tak daleko. A następnie daje wam możliwość, aby osiągnąć tą strategię zdemaskowania i zdemontowania tych wszystkich oskarżeń o swojej szczerości. Czyż teraz nie rozumiecie kto to był, który to pierwszy krzyknął w waszym umyśle „obłuda!”. Szatan nie może patrzeć na to jak wy wzrastacie w poznawaniu Chrystusa i upodabnianiu się do Niego. Z tego też powodu on podrzuca na waszą drogę kamień potknięcia. I chociaż idziecie tą drogą szczerości, która poprowadzi do nieba, on rzucając takie kamienie pragnie was powstrzymać. Nie odwracajcie wasze wzroku od Stwórcy, który jest także i wykonawcą wiary waszej. I dlatego śmiało przekraczajcie wszelkie przeszkody ustawiane przed diabła i na ile wy jak ptak nie dziobiecie tego co diabeł rozsypał na grzechach innych ludzi, a wykazywanych (pokazywanych) przez szatana w celu aby was skusić. To on wtedy bierze się za następną rzecz i zaczyna niepokoić waszą wyobraźnię przez strach obłudy. To jest ostatnia próba przed tym kiedy to jemu przyjdzie się odejść od was. (będzie zmuszony odejść od was). Czy myślicie o tym, że gdybyście mieli obłudne serce to on nie musiałby tak bardzo się wysilać? On nigdy nie wysyła wojska tam, gdzie nie ma przeciwnika którego chciałby pokonać. Obłudne modlitwy jego nie niepokoją, tak samo jak zupełne odstępstwo od modlitwy. On nie jest na tyle dobrym, anby miał ostrzegać obłudników, o braku szczerości ich serca. Odwrotnie, to jest łańcuch, którym on ich zakuł, a który on skrzętnie chowa, aby jego dzwonienie nie obudziło sumienia chrześcijanina, aby nie wstąpili na ścieżkę prowadzącą do zbawienia. I tak cieszcie się dopóki sumienie nie przedstawi Biblijnych dowodów, które demaskują waszą obłudę. Odrzucajcie oskarżenia diabelskie jako wierutne kłamstwo. On nie będzie cicho siedział, kiedy wasze życie będzie poddane doświadczeniu, a jego świadectwo nie będzie miało żadnego znaczenia. Tak więc dlaczego pozwalacie aby jego przekleństwa niepokoiły was?
  3. Szukajcie potwierdzenia swojej szczerości.

A to jest biały kamień, a na kamieniu tym wypisane nowe imię, którego nikt nie zna jak tylko ten, które je otrzymuje Obj. 2: 17. W radach udzielanych przez Pawła ten biały kamień błyszczy bardzo mocno, o wiele bardziej niż wszystkie kamienie na efodzie Aarona. To bowiem jest chlubą naszą świadectwo sumienia naszego… 2 Kor. 1:12. Paweł nie był pozbawiony takiego świadectwa. Job także kiedy to przeszukiwał każdy kąt swojego serca swoją ciężką ręką. Job 10:7 Chociaż wiesz, że jestem niewinny i nikt nie wyrwie mnie z ręki Twojej.  Job nie powiedział, że on jest bez grzechu i podobne wyrażenia słyszymy bardzo często. Ale on wiedział, że nie był sprzedajnym obłudnikiem. Bóg skontrolował i dopuścił ciężkie doświadczenie na Joba, aby zamknąć usta szatanowi i zawstydzić jego za oskarżenia o ciężkim religijnym przestępstwie podniesionym przeciwko jednemu z Bożych wybranych. Paweł i Job byli świętymi w wyższej kategorii i to jest wiarygodnym. Lecz sam najbardziej słaby chrześcijanin w Bożej rodzinie posiada takie samo świadectwo jakie było wypowiadane o nich. Kto wierzy w Syna Bożego ma świadectwo w sobie, kto nie wierzy w Boga uczynił Go kłamcą gdyż nie uwierzył świadectwu, które Bóg złożył o Synu Swoim 1 Jana 5:10. Chrystus i Duch Święty żyją w sercu waszym tak samo jak przebywali w najbardziej świętych ludziach na ziemi. Ażeby oczyścić się z grzechów, w was jest ta sama krew Jezusa i ta sama woda słowa Bożego. I one będą świadczyły o łasce i szczerości Joba i Pawła. Lecz świadkowie w czasie rozprawy sądowej mogą tylko pokazywać dowody i to po tym, kiedy sędzia im na to pozwoli. I wy możecie nie wątpić, że powoła szczerych świadków w naszych czasach jak i przyszłych, które są przed nami. A teraz zechciejcie prześledzić drogę poszukiwania świadectwa potwierdzającego czystość serca.

  1. Sięgajcie po większą łaskę.

Czym starszym staje się dziecko, tym bardziej czystą staje się jego twarz i to jest wiernym w stosunku do łaski. Na twarzy nowonarodzonego dziecka bywają różnego rodzaju szorstkości. I chociaż te łuski naleciałości ukrywają piękno oblicza, to z upływem czasu one odpadają. Podobnie jest z duchową przenikliwością świętego. Ona rozświeca się w miarę wzrostu całego ciała łaski. I ten proces rozjaśni czyniąc jego zdolnym, aby rozważyć jego postępowanie i osądzić wszelakie sprzeciwy diabła przeciwko szczerości. Jeżeli nie chcecie oglądać każdego dnia widmo chwiejnej szczerości albo obłudy to nie pozostawajcie we wzroście młodzieńca w łasce, lecz rośnijcie w Chrystusie. Wtedy będziecie mogli się podnieście ponad wszelkimi swoimi trwogami. I wtedy to światło dzięki któremu odkryliście wzrastającą łaskę i pozwoli się wam upewnić w prawdzie w jej obecności. O świecie jest bardzo trudno patrząc przez okno określić jaka to jest pora dnia, wieczór czy ranek. Lecz jeżeli dłużej się będziecie przypatrywać to dostrzeżecie, że robi się coraz bardziej widno i wtedy upewniacie się, że jest to ranek. Ręka dziecka uwidoczniona na portrecie nie zrobi się silniejszą, mocniejszą dlatego, że ten portret będzie wisiał przez wiele miesięcy, a nawet przez lata. Jeżeli więc wasza nadzieja miłości i pokora, a także bogobojny smutek rosną coraz bardziej i bardziej, to czy będziecie jeszcze błądzić w to, czy posiadacie prawdziwą łaskę, lub jej nie macie? To, że wy prawdziwie nie jesteście świadomi swojej łaski jest nie mniej dziwnym jak i to, że Żydzi nie zrozumieli tego, kiedy był Jezus.

  1. Odpowiadajcie na każde wezwanie posłane wam przez Boga.

Bywają okresy, kiedy Bóg daje dla człowieka możliwość poznania Swojego serca, bardziej niż mógłby to uczynić za całe swoje życie. Takie okresy powiązane z momentami takim, kiedy to Bóg powołuje, aby wyrzec się siebie samego dla Niego. Jeżeli my przejawimy uległość i podporządkowujemy się Jemu to będziemy mogli bardzo dużo dowiedzieć się o sercu swoim. Bo w samo zaparciu łaska objawia się w promieniach sławy podobnej do jasności słońca w pogodny dzień. Bóg oddaje pierwszeństwo świadectwu o Swojej łasce, dla takiego świętego, który jest gotów chodzić w takiej łasce zawsze i wszędzie. Pan chwali Swojego sługę, ale szczególne względy przejawia dla tego sługi, który szczerze wykonuje wszystkie Jego polecenia choćby one były ciężkie do wykonania. Mat 25:21 Rzekł mu pan jego: dobrze sługo dobry i wierny… Wezwanie Boże do samo wyrzeczenia się, oznacza wyrzeczenie się czynnych więzów, rozrywek, zapału, pragnień, aby być dużym gospodarzem ziemskim (mieć dużo hektarów ziemi) lub do tego wszystkiego razem wziętego, do przyjaciół do swojej rodziny. Jednakże mój przyjacielu nie podniecaj się tak bardzo jeżeli bieda stoi pod naszymi drzwiami. I jeżeli byście mogli to wszystko oglądać Bożymi oczami, to byście zaprosili Go do swojego domu, Tak jak to uczynił Abraham, kiedy to podejmował aniołów. Bóg wzywa nas do samo wyrzeczenia się, abyście zobaczyli swoją szczerość i poznali Jego łaskę, którą tak bardzo pragnęliście zobaczyć w sobie. I ta właśnie bieda daje wam powóz podobny do tego, który Józef przysłał ojcu swojemu Jakubowi, a który przywiezie was tam, gdzie będziecie mogli zobaczyć żywą łaskę, tą którą już dawno opłakaliście jako umarłą. Czy wzbudza w was zapał myśl o podobnej pewności, nie zależnie od tego jakie będą żądania Boże na waszej drodze? I tak dla przykładu, kiedy Ojciec polecił Abrahamowi ofiarować syna na ołtarzu to on chociaż z bólem serca uczynił taki decydujący krok, aby wykonać to polecenie. I Bóg nie pozostawił takiego posłuszeństwa niezauważonym. I rzekł: Nie podnoś ręki na chłopca i nie czyń mu nic, bo teraz wiem, że boisz się Boga… Rodz. 22:12. Rozumie się, że Bóg wiedział od początku, ale wypowiedział te słowa, aby Abraham usłyszał o swojej szczerości z ust Bożych . I być może Bóg wzywa was, abyście się wyrzekli waszego wykształcenia, albo zaniechali swoich pomysłów od przyjaciół, których szczególnie cenicie. Aby zając się nauką i praktycznym wcielaniem prawd w życie, aby to wszystko czynić dla tego, że tak pragnie Jego słowo. Jeżeli wy uczynicie to wszystko nie kierując się pychą, kiedy to wszystko będzie sprzeczne z ludzką naturą i kiedy was wyśmieją. Ale to będzie akt pełnego samo zaparcia. Bardzo możliwym będzie to, że będziecie musieli pozostawić wszystko to, co ma dla was znaczenie i jest powszechnie znane i cenione i udać się w podróż i to samotną. Bardzo możliwe, że wtedy zrozumiecie co to oznacza pragnienie pokoju i to tak bardzo, że jest się gotowym, aby zapłacić wszystkim co się ma, prócz grzechu, aby tylko kupić Jego. Jeżeli wasze posłuszeństwo rzeczywiście prowadzi was do wyrzeczenia się takiego rodzaju, to u was jest podstawa, że Bóg zaświadczy o waszej szczerości. Bardzo możliwe, że Bóg zechce, abyście się wyrzekli swojego gniewu i pragnienia zemsty, za niepowodzenia. On może wybrać szczególną drogę, aby doświadczyć waszą dumę. Na przykład jeżeli On zwiąże waszego wroga i odda go w wasze ręce, to możliwe że waszym pierwszym odruchem będzie to, aby wezwać świętych i grzeszników, aby przyjrzeli się temu co się dzieje, kiedy to Bóg decyduje się, aby poddać każe tego, kto na nią zasłużył. Bez wątpienia w tej chwili pokuszenie będzie smagać podganiać, podkopywać wasze zaufanie do Boga. Oto co ono może mówić: Oto dzień o którym zapowiedział ci Pan: wydam w twoje ręce twoich wrogów, będziesz mógł zrobić z nimi co będziesz chciał… 1 Sam. 24:5. Jeżeli wy dacie odpór takiemu pokuszeniu i pragnieniu zemsty, ażeby zapłacić dobrem za zło, to nie wpadniecie w ręce pychy i wyjdziecie z tego pojedynku zwycięzcami. I to zwycięstwo weźmiecie nie przypisując sobie zasług, ale uświęcicie jego pamięć przez wychwalanie imienia Boga. Dawid nie trzymał w domu swoim miecza Goliata jako trofeum, a pozostawił go w przybytku 1 Sam. 21:9. Jeżeli wy wywiązujecie się z pokorą z podobnych obietnic to wtedy staniecie się starannymi kursantami, chociaż tak to na zawsze będziecie studentami i zasłużycie na nagrodę Bożej łaski. Słowa Dawida uwidaczniają się bardzo w zwycięstwie, które on otrzymał w ciemnej komórce ( w jaskini) aniżeli w zwycięstwach odniesionych nad wrogami na polu walki. Przez krwawe walki on otrzymał wielkie uznanie w oczach ludzi. On był wielkim i zaliczał się do wielkich tego świata. A samo zaparciem, które darowało życie Saulowi, on wyrobił sobie zaszczytne miejsce w Piśmie Świętym. 2 Sam. 7:9 I byłem z tobą wszędzie dokądkolwiek się wyprawiałeś i wytępiłem wszystkich twoich nieprzyjaciół przed tobą i uczynię wielkim imię twoje, jak imię wielkich na ziemi. Bóg wyróżnia samo zaparcie Dawida pochwałą w znacznie bardziej problematycznych okolicznościach, aniżeli te w których ktokolwiek by otrzymywał pochwały jako heroiczny żołnierz i to z ust swojego wroga. Saul nie mógł ukryć Bożej prawdy i uznał, że: jesteś sprawiedliwszy ode mnie, gdyż ty wyświadczyłeś mi dobrodziejstwo, a ja wyrządziłem ci zło.

  1. Kontynuujcie służyć Bogu w Jego tajemnicach (tłumaczenie dosłowne – kontynuujcie służbę Bożą wśród Jego tajemnic).

Nawet wtedy, kiedy okażecie się w realnych przejawach swojej szczerości. Duch Boży powinien wam pomóc, gdyż w przeciwnym wypadku może się zdarzyć tak, że będziecie siedzieć pragnący koło studni i nie widzieć jej. Możecie szukać skarbu i przekopać całe pole i nie znaleźć go chociaż jest on tam ukryty. Jedynym tym, który może dać wam znak darowany nam przez Boga jest Duch Święty. 1 Kor. 2:12 A myśmy otrzymali nie ducha świata, lecz ducha, który jest z Boga, abyśmy wiedzieli czym nas Bóg łaskawie obdarzył. I ten Duch przebywa wśród Bożych skarbnic przepełniony tajemniczymi obietnicami. On tam przebywa jako rządzący i pracujący w Swoim gabinecie. Dlatego mamy obowiązek zwracać się do Niego jeżeli nasze sumienie ma być opieczętowane pieczęcią Bożej łaski. Idźcie do Ducha Świętego i oczekujcie. Ten fakt, że znajdujecie się przed właściwymi drzwiami potwierdza sam siebie. Jeżeli będziecie stukać bardzo długo, ale nie usłyszycie, że za drzwiami zbliżają się kroki to nie wstydźcie się z powodu tego. Słudzy Eglona (Sędziów 3:25??) oczekiwali bardzo długo, aby otworzył im już martwy Eglon drzwi. A wy przecież oczekujecie na żywego Boga, który słyszy każde poruszenie się wasze na ziemi. A to jest miłujący was Ojciec, który słyszy wasze modlitwy i widzi wasze łzy. Jeżeli nawet on wygląda jak nieznany, tak jak takim okazał się Józef dla swoich braci to jego miłosierdzie jest na tyle wielkie, że wkrótce On was obejmie Swoimi rękoma i ulży Swojemu sercu, kiedy powie, że was poznał i uznał, Swoją łaskę w was. I tak podnieście swoją głowę, ale pamiętajcie, że to nie wy możecie ustanawiać czasy dla wszechmogącego Boga. Słońce ma swój czas wschodu i zupełnie się nie liczy z waszą opinią dotyczącą jego wschodów. Nie raz Bóg przychodzi do was w tajemny sposób i Jego niebiańskie światło oświeca całe wasze wnętrze. I w tym czasie On przynosi do was Swoje słowo. Czyż nie spędzaliście wiele czasu na walce z Bogiem podczas długich wieczorów, nie rozumiejąc dlaczego to On nie uspakaja waszej duszy! Kiedy do ciemnego pokoju wnosimy świecę to wtedy patrzymy i widzimy rzecz, której przez długi czas szukaliśmy nie mogliśmy jej odnaleźć. I tak w czasie, kiedy pojawia się światło możemy lepiej ocenić nasz duchowy stan aniżeli przez te poprzednie dni i tygodnie, kiedy to ono było od nas oddalone. Przygotowujcie się bardzo skrupulatnie do tego momentu, kiedy was odwiedza Bóg i starajcie się, aby takie spotkanie wykorzystać w pełnej mierze. A jeżeli Bóg życzy sobie, aby ukryć Swoje skarbnice przed waszym wzrokiem to i tym się pocieszajcie. On wie, że wasza szczerość nie zależy od tego czy my widzimy je lub nie. Powtórzcie wraz z Dawidem: Gdy duch mój omdlewa we mnie ty znasz ścieżkę moją, na drodze, którą chodzę zastawili na mnie sidła… Ps. 142,4. Bóg będzie działać dla waszego dobra, a nie na skutek waszych samo obwinień, a w odpowiedzi na świadectwo o waszej łasce, która darowuje Jego wszystko widzące oko.

            Szczerość umacnia ducha chrześcijanina.

Rozpatrzyliśmy przyczyny z powodu których szczerość przyrównywana jest do żołnierskiego pasa. A teraz przejdziemy do następnego znaczenia przepasywania, a które jest powiązane ze wzmocnieniem bioder żołnierza, aby tym samym można było umocować pancerz. W Piśmie Świętym przepasywanie oznacza siłę, moc: Opasałeś mnie mocą do boju Ps. 18:40. A pas mocarzy rozluźnia Job 12:21. W tym tekście staro hebrajskie słowo oznacza „rozluźniony pas”, „rozluźnia pas”. Łaska jest tym co utrwala i umacnia chrześcijanina i to rzez cały czas jego pielgrzymki – podróży. A obłuda działa przeciwnie rozbrajająco, osłabia i roztraja jego serce. Człowiek o rozdwojonej duszy, chwiejny w całym swoim postępowaniu Jakuba 1:8. Dusza włada niebiańską czystością i doskonałością w takiej mierze w jakiej ona posiada szczerość. Efezjan 6:24 Łaska niech będzie ze wszystkimi, którzy miłują Pana naszego Jezusa Chrystusa miłością nie zniszczalną. Siła każdej łagodności mieści się w mierze jej szczerości. A szczerość nie tylko przykrywa wszelkie niedostatki, lecz także umacnia duszę chrześcijanina, aby mógł brać udział w duchowej wojnie. Przysłów 11:3 Niewinność prowadzi prawych, ale przewrotność przywodzi niewiernych do zguby. Pomijając te wszystkie chytre pułapki liczenie, aby w końcu się zbawić, obłudnik tonie w swojej chybotliwości. Szczerość przenosi chrześcijanina ponad wszelkimi niebezpieczeństwami.

            Ochraniająca siła szczerości.

Obłuda Izraela była podobną do: żeby nie byli jak ojcowie ich pokoleniem przekornym i niewiernym, pokoleniem nie stałego serca, którego duch nie był wiernym Bogu Ps. 78:8. Kamienie, które zostały niedbale ułożone w fundamencie nie długo utrzymują swoją stabilność. Z tego tekstu dowiadujemy się o gorzkich owocach na gałązkach obłudy. Oni odstępowali, byli nie wierni, zawiedli jak: zawiedli jak obwisły łuk Ps. 78:57. Dopóki nie naciągniecie cięciwy, nie zegniecie łuku, aby wypuścić strzałę to nie zauważycie w nich żadnych zmian. Kiedy jednak naciągniecie cięciwę to łuk wam się rozpadnie na części. Podobnie jest z sercem obłudnym. Kiedy tylko znajdzie się w trudnej sytuacji to zaraz rozlatuje się na części. A szczerość chroni duszę w czystości w obliczu pokuszenia. Przysłów 10:9 Kto postępuje nienagannie postępuje bezpiecznie, kto zaś chodzi krętymi drogami będzie szybko ujawniony. To oznacza, że on pewnie stawia swoją stopę na drodze i pewnie przechodzi przez miejsca trudne i bardzo niebezpieczne. A kto pozostawia swoje drogi i wstępuje na kręte ścieżki, ten wchodzi na gładki jak lód i miękkie jak barchan zielone łąki, ten wcześniej lub później potknie się i upadnie. My wiemy, że szczerość umacnia i pokrzepia, a także ochrania chrześcijanina przed pokuszeniem. A teraz rozpatrzymy w jaki sposób obłudnik doprowadza duszę do pokuszenia.

  1. Obłudnik chowa się w tłumie. 

Obłudnik reguluje swój zegar według wskazań miejskiego zegara, a nie według słońca – Słowa. On zawsze czyni to, co robi większość – głos ludzi to jest głos jego boga. Dlatego nigdy nie zobaczycie obłudnika płynącego pod prąd ogólnoświatowego odstępstwa. Lekkie przedmioty są unoszone przez prąd potoków i strumieni. A lekkie dusze przez tłumy. Prawdziwie szczery chrześcijanin jest ciężki i bardzo szybko pójdzie na dno zanim zostanie zmuszony do podporządkowania się tłumowi i popłynie w potoku grzechu. I na ile obłudnik nie posiada wewnętrznego punktu orientacyjnego,  ale poddaje się przypływom i odpływom jak martwa ryba. A szczerość to jest podstawa sprawiedliwego życia i ona przymusza duszę, aby szła swoją drogą i nie wchodziła do tłumu, aby iść z nimi, i nie bała się sprzeciwów, które oczekują ją na drodze. Jozue mówił swoim sercem, kiedy to dziesięciu wywiadowców mówiło to, co chciał usłyszeć tłum ludzi. A słów fałszywych proroków, które łechtały samolubnego Achaba, nie były godne tego, aby to wypowiadały usta Micheasza. On wolał pozostać w oczach ludzi śmiesznym pozostając w osamotnieniu niż zgodzić się z czterystoma, którzy byli bałwochwalcami. 1 Królewska 22:1-8

  1. Obłuda bierze odstępne od grzechu.

Nikt prócz Chrystusa i tych, którzy znają prawdą taką jaką ona jest w Nim może się nie zgodzić na propozycję diabła. Ew. Mat. 4:9 To wszystko dam ci jeśli upadniesz i złożysz mi pokłon. Obłudnik nawet znajdując się na szczycie prawdziwego wyznania wiary,  wykorzystuje podobne możliwości do swoich interesów, chociaż oznacza do pozycji kupno – sprzedaż z grzechem i zdradę swojej duszy i Boga. Różnica pomiędzy obłudnikiem a odstępcą od wiary nie jest wielką. I można ją porównać do różnicy jaka występuje pomiędzy jabłkiem dojrzałym a jabłkiem jeszcze dojrzałym. Jednak wystarczy poczekać tylko jakiś czas, aby się przekonać: że on jest całkowicie zgniłym i odpadłym od wiary. Judasz na przykład już na samym początku był ukrytym obłudnikiem, ale już w krótkim czasie wszyscy zobaczyli jak zdradził Chrystusa. Owoce dojrzewają w okresie ciepłym. A niektórzy obłudnicy ujawniają się znacznie później niż inni. A to dlatego, że oni nie zetknęli się jeszcze z wystarczająco silnymi pokuszeniami mogącymi ujawnić sprzedajność i zdradę ( tłumaczenie dosłowne: tydzień przed tym zanim słońce złączy się z Syriuszem – być może w opozycji względem Syriusza owoce, płody ziemi dojrzewają szybciej niż przez cały poprzedni miesiąc. Kiedy obłudnik widzi, że drzwi na którymi stoi ziemska nagroda to jego wewnętrzne pożądliwości i sprzyjające zewnętrzne okoliczności łączą się i doprowadzają go do upadku. ( do momentu kiedy upadnie)A szczerość chroni duszę w czasie pokuszenia. Dawid modlił się, aby Bóg nie zabierał duszy mojej z grzesznikami, a życia mego ze zbrodniarzami. Psalm 26:9. I dalej mówi: ale ja postępuję w niewinności, wybaw mnie i bądź mi miłościw. A więc dusza żyjąca w niewinności nie będzie brać odstępczego od ludzi lub od samego grzechu. Noga Dawida stała na ścieżce sprawiedliwości.

  1. Obłudnik ulega pokusie wtedy, kiedy może grzeszyć w taki sposób, który jest niewidoczny dla innych ludzi.

Zechciejmy rozpatrzeć dwa przykłady ilustrujące tą prawdę:

a)Obłudnik oddaje się grzechowi w tajnych kątach.

Zwróćcie uwagę, jak się prowadzi obłudnik, kiedy wie, że jego nikt nie widzi. Ananiasz i Safira próbowali zaciągnąć kotarę gorliwości pomiędzy swoją obłudą a oczami ludzi, kładąc pieniądze u nóg apostołów. Pozostałą część oni zataili, zapominając o wszystko widzącym Bożym oku i stanęli przed Piotrem tak jakby byli uczciwi i święci. Lecz tych dwoje członków apostolskiego kościoła nie wytrzymali długo, nie mogli ostać się i upadli. Obłudnicy bardzo troszczą się o zbawienie swojej reputacji w tym świecie aniżeli o zbawienie swojej duszy  przyszłości. I kiedy ich reputacji nic nie zagraża to wtedy oni nawet nie ryzykują, aby czasem myślami nie zanurzyć się w zagadnienie wieczności. Bo gdyby oni to zrobili to pokazali by siebie że są zupełnymi ateistami, skazanymi na wieczną zgubę. Dlatego oni zawsze zachowują bezpieczny dystans od wszelakiego rodzaju postanowień, nie ośmielając się na to, aby pozwolić sumieniu powiedzieć co o nich myśli. Szczerość umacnia duszę od pustych fantazji. Potifara nie było w domu, nie było też nikogo z domowników w domu. Rodzaju 39:9-11 Ale Pan był z Józefem 2w. Józef był świadomy, że chociaż nie ma nikogo w domu, ale Pan był obecny i wszystko widział. b) Niektórzy obłudnicy mogą przebywać poza  zasięgiem ludzkiej praworządności. Laban był znacznym człowiekiem w swojej ziemi, on przymusił Jakuba do niewolniczej zgody, a to dlatego, że ten był biednym uciekinierem, nie mającym prawa sprzeciwu wobec takiej propozycji. Nawet z Neronem który był niewolnikiem diabła ludzie na początku wiązali z nim nadzieję i liczyli go za mądrego i bez mała świętego rządcę. Jeżeli wy ustawicie dla obłudnika rusztowania władzy i wielkości, to nie będziecie musieli długo oczekiwać, a spadnie maska z jego twarzy. Roboam 2 Kron 12:1 Gdy  królestwo Rechabeama utwierdziło się, on sam zaś stał się potężnym, porzucił zakon Pański, a wraz z nim cały Izrael. On ukrywał swoje zamiary dopóki nie utwierdził się na tronie! Kiedy tylko nabrał siły i pewności siebie odpadł od Boga. On stał się podobnym do zdradliwego naczelnika wojskowego, który najpierw swoją siłą i możliwościami zabezpiecza swój oddział w odpowiednie uzbrojenie i żywność. A następnie ujawnia, że jest zdrajcą swojego kraju, i że może tą zdradę odsiedzieć (odstać, wystać???) Lecz w takich okolicznościach i sytuacjach szczerość zdobywa dla chrześcijaństwa decydujące znaczenie. Mało tego, że bracia Józefa chcieli pozbawić go życia, to oni dokonali jeszcze większego zła, bo oni go sprzedali do obcej ziemi, do niewoli. I według Bożego planu potem ci sami ludzie wpadli w ręce Józefa, kiedy to Józef był u szczytu władzy w Egipcie. I kiedy Józef mógł im to wszystko oddać w pełnym wymiarze zgodnie z tym co oni jemu uczynili, szczerość jego serca pobudziła jego wznieś się ponad myśli o zemście. On odkupił ich okrucieństwo swoimi łzami, a nie ich krwią. On zawołał z radości, kiedy zawołał swoich braci, chociaż oni także się radowali kiedy że się go pozbyli. I kiedy świadomość winy zmusiła braci do tego, aby ocenić zamiary Józefa według miary ich mściwych serc, to on rozwiał ich wszystkie obawy. On nie pozwolił aby została zaciemniona radość tego dnia nawet taką „drobnostką” jaką był żal z powodu co oni jemu uczynili, z powodu ich przestępstwa. A co go chroniło w tym czasie wielkiego nieszczęścia i doświadczenia? Jego odpowiedzią było:… bo ja się boję Boga Rodz 42:18. To tak jakby on powiedział: Chociaż wy jesteście moimi więźniami, to we mnie jest coś co powstrzymuje moje ręce i serce od wyrządzania wam zła, ja się boję Boga. I w tym właśnie zawarta była tarcza Józefa. On szczerze bał się Boga.

  1. Odradzająca siła szczerości.

Szczerość nigdy nie daje gwarancji, że my nigdy nie upadniemy, ale ona pomaga nam podnieść się jeżeli to ma miejsce. A obłudnik pozostaje leżący na tym miejscu gdzie upadł, dopóki nie umrze. Dlatego też o nim jest powiedziane: Bo choć sprawiedliwy siedem razy upadnie znowu się podniesie, lecz grzesznicy potykają się w nieszczęściu Przysłów 24:16. Szczery człowiek może się potknąć jak każdy piechur, ale on powstaje i dalej kontynuuje podróż, ale ze zwiększoną ostrożnością niż to czynił dotychczas. A obłudnik upada jak marynarz, który będąc na szczycie masztu urywa się z linki zabezpieczającej i upada w morze, zostaje wchłonięty przez topiel morską, bez jakiejkolwiek nadziei na uratowanie. I takie działanie prawa widzimy w życiu Saula. Kiedy to jego niewierne serce obnażyło siebie i on potoczył się do dołu nie zatrzymując się zupełnie. I tak popełniał jeden grzech za drugim. I w przeciągu kilku lat znalazł się bardzo daleko od tego miejsca gdzie po raz pierwszy pozostawił Boga. I kiedy się pośpieszył aby ofiarować na ołtarzu Bogu nie doczekawszy się przyjścia Samuela. I później już tak bardzo oddalił się od Boga, że udał się do wróżki, aby zasięgnąć rady. I tak w ostatnim akcie tej strasznej i krwawej tragedii Saul rzuca swoje życie do paszczy diabła i dokonuje samobójstwa. Przyczyną tego, że grzech doprowadził do śmierci, zawarta była w tym, że jego serce nigdy nie było prawe przed Bogiem. Tą wielką prawdę wyznawał i Samuel kiedy to mówił 1 Sam 13:14 Pan wyszukał sobie męża według serca Swego i Pan ustanowił go księciem nad swoim ludem za to, że nie dochował tego co ci Pan rozkazał. Sam Dawid wpadł w znacznie cięższy grzech niż ten który uczynił Saul i za który Bóg go odrzucił. Jest jednak duża różnica pomiędzy tymi dwoma ludźmi. Podstawą życia Dawida była szczerość. Odradzająca się siła szczerości jest uzależniona od dwóch istotnych przyczyn. Jedna wyrasta z samej natury szczerości. A druga z obietnic Bożych, które zamieszkały w duszy szczerego chrześcijanina.

1)Odnawiająca się natura samej szczerości.

Szczerość dla duszy staje się tym, czym jest dusza dla ciała – iskrą Boskiego życia zasianego do serca ludzkiego przez Boga za pośrednictwem Ducha Bożego. I to jest nasienie święte przebywające w świętym. Maleńkie ziarenko wrzucone do gleby, pod wpływem nieba wyrasta na wiosnę jako młody zielony pęd i to na przekór mrozom i wichrom, które przeszły nad nim w czasie zimy. Szczerość podniesie chrześcijanina po klęskach i po pokuszeniu, które nad nim się przetoczyły. Bóg podniesie chrześcijanina ponad brudnymi i trudno określonymi przeszkodami zsyłając na niego życiodajne i ożywiające promienie światła Swojej ożywiającej łaski. Obłudnik to jest chrześcijanin według zewnętrznych przejawów, lecz nie według nowej natury. Marionetka także wygląda jak człowiek, lecz podnosi się na zawiasach, które zamontował do niej majster i nie włada własną duszą i kiedy taka podobna do lalki staje się niedołężną na skutek upływu lat lub się łamie, to sama dla siebie już nic nie może zrobić lub pomóc i rozsypuje się w proch i w końcu znika. Wiara obłudnika jest niestała, a to dlatego, że w nim jest nieobecna bardzo ważna życiowa prawda, która  by przeciwstawiła się nasuwającej się zgubie.

2)Odnawiająca się natura Bożych obietnic.

Prawo Boga jest doskonałe pokrzepia duszę. Świadectwo Pana wierne Ps. 19:8. Szczery człowiek jest jedynym naśladowcą Bożego Słowa i to tego Słowa, które zdolne jest przywrócić duszę do życia. Troskliwy Ojciec dał dzieciom Swoim bardzo dużo obietnic, aby zapewnić im Swoją pomoc na wypadek niebezpieczeństwa lub pokuszenia. Przysłów 28:18 Kto postępuje uczciwie doznaje pomocy… Bóg nigdy nie porzuca prawego i nie podaje ręki złoczyńcom Job 8:20. Dlatego też obłudnik nie tylko pozbawia się pomocy ze strony obietnic Bożych lecz także podlega Bożemu przekleństwu. I dlatego choćby on chciał najszczerzej budować swój dom, to i tak jego usiłowania dokładane są do tego, aby tym samym ujawnić, że ten dom stanie się ruiną. On ze wszystkich sił chce się uchwycić za niego: Jeśli się opiera na swoim domu to ten się nie ostoi, jeśli się go kurczowo trzyma to ten nie przetrwa Job 8:15. Lepsza jest odrobina u sprawiedliwego, niż mnóstwo dostatków u bezbożnego Ps. 37:16. I żeby zrozumieli dlaczego tak jest Bóg objawia: Bo ramiona bezbożnych będą połamane, ale sprawiedliwych Pan podeprze 17w. Niewiele prawdziwej łaski zmieszanej z „porządną” grzesznością w prawdziwym chrześcijaństwie jest lepszym niż całe bogactwa obłudnika, wiara, gorliwość, wierność i reszta, czym on chce się pochwalić. Szczery człowiek posiada błogosławione obietnice podbudowujące jego, kiedy jego duchowy stan zaczyna się polepszać. A przekleństwo Boże ugodzi obłudnika z całą swoją mocą w jego pyszność i całą jego chwałę i jego przeznaczenie. Ludzie zaś źli, oszuści coraz bardziej brnąć będą w zło, błądząc sami i drugich w błąd wprowadzając 2 Tym 3:13. Religijne obrzędy, które rzeczywiście uzdrawiają szczerego chrześcijanina przez błogosławieństwo Bożych obietnic, przeklną i zgubią obłudnika. Słowo, które odsłania oczy u jednego pozbawia wzroku innego, a to dzieje się wszystko tak jak to było dawniej u Żydów. Słowo zostało posłane, aby ich oślepić. Ono zmiękcza i porywa szczerą duszę taką jak miął Jozjasz. Lecz serce niewierne jest tym rozdrażnione. Przed kazaniem obłudnicy mówią językiem ludzi pobożnych: Co Bóg poleci my to wypełnimy. Kiedy kazanie się kończy to oni są dalecy od tego, aby być posłusznymi Słowu Bożemu, aniżeli byli przed tym. Obłudnik słucha kazania, modli się i pości, ale to wszystko robi na szkodę sobie samemu. Każdy obrzęd to są szeroko otwarte drzwi pozwalające diabłu, aby jeszcze pełniej nimi zawładnął jak to stało się z Judaszem wten pamiętny wieczór.

3)Pocieszająca siła szczerości.

Szczerość utrzymuje głowę chrześcijanina ponad powierzchnią wody i pozwala mu płynąć ponad wodami niezgody, udręk, niedoli nie tracąc świętego zaufania i obecności Ducha. Psalm 112:4 Światło świeci prawym w ciemności, nie tylko to światło, które się pojawia, kiedy to noc mija, lecz jak światło, które świeci w  ciemności. Nieszczęścia, które trapią obłudnika, stają się zdrowym pokarmem dla łaski i pocieszenia szczerego człowieka. Radość obłudnika podobna jest do instrumentu muzycznego strunowego, który pęka w czasie deszczowej pogody. A szczerość trzyma nastrojoną duszę we wszystkich porach roku. Niezrównoważeni ludzie pozwalają wydarzeniom wpływać na ich nastrój. I tak w słoneczny dzień oni są weseli, a deszczowa pogoda działa na nich przygnębiająco. Takim jest niesprawiedliwe serce. Nawet nie wielka trudność osłabia i zabija jego, tak jak mroźna zima zabija słabe drobnoustroje. A dla chrześcijanina nieszczęścia pomagają we wzrastaniu, czyniąc jego więź z Chrystusem jeszcze bardziej ciasną. Bieda podnosi jego ręce i oddaje prosto w ręce Pana. Podobnie jak pszczoła leci w czasie burzy do swojego ula. Szczęśliwy ten, który posiada tak bardzo miękką poduszkę na kolanach Pana Jezusa. Szczerość trzyma usta chrześcijanina odkrytymi dla słodkich pocieszeń, które sączą się przez jego usta z Ducha Świętego. A obłudnik podobny jest do człowieka, który ma stan zapalny gardła. On ma wielkie pragnienie w swoim wnętrzu, ale nie może niczego przełknąć, aby ogień ugasić, który rozpalił w jego duszy diabeł. Kiedy Bóg przekazuje drogocenne obietnice to sumienie mówi obłudnikowi: To na pewno nie dla ciebie, ty nie jesteś sprawiedliwym przed Bogiem. Na pewno już wiesz, że Boże Słowo dochodzi do szczerych ludzi. A jakim ty jesteś? I czym wtedy różni się obłudnik od bogacza, który męczył się w gehennie Łukasza 16:19-25. Ten nieszczęśliwy człowiek płonie w ogniu i nie może otrzymać ani kropli wody, aby ostudzić swój język. I kiedy obłudnik płonie w biedzie to dla niego proponuje się nie kroplę a rzeki pełnowodne. Pełnowodne źródło, a nawet krew Chrystusa są do jego dyspozycji, ale on nie może pić. A do tego czasu jego usta zamknęły się i nie ma klucza, aby je otworzyć. Obłuda odwróciła się jak stróżujący obok jego drzwi i nie dopuszcza do tego, aby pocieszenie nie mogło zbliżyć się do niego. Komu jest gorzej, czy dla człowieka, który w ogóle nie posiada chleba czy człowiekowi, który posiada bardzo dużo chlebów, ale nie może jeść? Nikt nie może się zrównać z obłudnikiem w chytrości i sprycie. Swoim sukcesem on odbija wszystkie zarzuty i unika zwracania się do Słowa Bożego. A w czasie biedy, kiedy to jego sumienie się budzi, on zaprzecza każdemu słowu pochodzącemu z Pisma Świętego. I teraz, kiedy on stał się niewolnikiem Boga, to już do niego nie dochodzi żadne pocieszenie. Treny 3:65 Zaślepiasz ich serce, niech Twoja klątwa spadnie na nich. Staro hebrajskie słowo „zaślepienie” oznacza po prostu pancerz. Zgodnie z tymi, którzy interpretują Słowo Boże to była nazwa choroby, która według lekarzy miała taki przebieg, że odczuwało się tak jakby pokrywa uciskała ze wszystkich stron serce, uniemożliwiająca wszelką próbę ulżenia. Podobną męczarnie odczuwa człowiek znajdujący się w biedzie, kiedy to jego sumienie ożywia i Bóg wkłada w niego świadomość grzechu. A teraz pozwólcie, że zwrócę się, aby zbadać niektóre stany nieszczęścia i pokazanie jakie pocieszenie przynosi szczerość w każdym z nich.

1)Szczerość podtrzymuje duszę poddającą się ludzkiemu osądowi.

To nie jest takim lekkim doświadczeniem. Wiadomo nam, że różnym haniebnym procesom byli poddawani święci męczennicy. Hebrajczyków 11:36 Drudzy zaś doznawali szyderstw i biczowania… I sam Chrystus. Nieporównywalna wielkość ducha Jezusa przejawiała się nie tylko w tym, że On wycierpiał krzyż, lecz nie bacząc na Jego hańbę… Hebr. 12:2. Ze strony języków ludzkich. Dumny duch ludzki nie może pogodzić się ze wstydem. Aprobata – bożek, któremu on się kłania i za to, aby go utrzymać gotów zapłacić każdą cenę. Pewnego razu Diehen stał na ulicy goły z grudą śniegu w ręku, przyciągał uwagę ziewaczy, którzy byli nim zachwyceni jego wytrzymałością.  I to trwało jakiś czas, aż do momentu, kiedy go ktoś zapytał: Czy on to zrobiłby, gdyby nikt na niego nie zwrócił uwagi? Obłudnik karmi się chwałą. Ludzkie pochwały są dla niego konieczne niczym powietrze. I kiedy to nie następuje, to jego serce bardzo cierpi od rozczarowania. Jeżeli zamiast uznania on otrzymuje pogardę, to on ginie, dlatego, że będąc poddany ludzkiemu osądowi, on nie dysponuje pewnym podtrzymaniem, ze strony Boga. A szczerość podtrzymuje chrześcijanina, kiedy na niego zwalają się huraganowe wiatry pustych ludzkich domysłów. A to dlatego, że on posiada sumienie i Boga, który przypatruje się doświadczeniom, którym on podlega. Czyste sumienie i Duch Boży łączą swoje siły, aby chrześcijanin mógł radować się nawet w czasie prześladowań. Niech wtedy grad ludzkich oskarżeń stuka w okna, dzwoni po dachu, chrześcijanin znajduje się w całkowitym bezpieczeństwie. Życie Dawida – dobry przykład bezpieczeństwa przedstawiony przez szczerość. Ps. 41:12 Lecz wesprzesz mnie dla nienaganności mojej i postawisz mnie przed Sobą na wieki. Dawid wpadł w wielki grzech, lecz ręka Boża go trzymała, kiedy wrogowie zamyślali obwinić go w obłudzie. 9w. Spadła nań śmiertelna zaraza, a skoro legł już się nie podniesie. Czy mógł on przewidzieć, że znajdzie się w ciężkim położeniu, że nawet przyjaciel jego, któremu on ufał powstał przeciwko niemu. I Bóg dopuścił cierpienia, które spowodował jego grzech. I pomimo tego Dawid wcale nie upadł na duchu. Bóg dał jemu takie wewnętrzne pocieszenie, że on tak bardzo pokonał swoich wrogów, że oni mogli tylko wyrazić swoją pogardę. Ich uwagi, zarzuty ucichły tak jak się topi śnieg, który spadł na ziemię. A w jaki sposób Dawid osiągnął taką duchową siłę 12w. Po tym poznam, żeś sobie mnie upodobał, gdy nieprzyjaciel mój nie będzie się puszył nade mną. To tak jakby on powiedział: Panie, Ty nie odnosisz się do mnie tak jak odnoszą się moi wrogowie. I gdyby w moim życiu była choćby jedna rana grzechu to oni by przykryli ją jak muchy. Ale Ty zamykasz Swoje oczy na moje przestępstwa i przebaczasz je. Ty widzisz moją sprawiedliwość i podtrzymujesz wśród wszystkich moich niedostatków. Postawiłeś mnie przed Swoim obliczem i przesyłasz do mnie Swoją miłość i życzliwość, nawet wtedy, kiedy to grzech chce się wmieszać w moje posłuszeństwo. Boże miłosierdzie wylewane jest na koniec tego psalmu ze szczerością zwracając je w wychwalanie: Błogosławiony niech będzie Pan Bóg Izraela od wieków aż na wieki! Amen, amen. Chrześcijanie, my żyjemy w nader niebezpiecznym czasie. Dla każdego, kto na tyle pochłonięty jest troską o swoje imię i nie życzy sobie aby cierpieć dla Chrystusa i nie zwracać uwagi na brud, który rozlewają wokoło złośliwe języki, będzie musiał szukać drogi do nieba samodzielnie. I chociaż szczerość nie gwarantuje zadowolenia i komfortowej podróży w pierwszej klasie, To ona nie pozwoli by zabrudziła się wasza odzież i nie pozwoli, aby przeniknęła do waszej duszy i zakłóciła pokój i odjęła radość waszej duszy. Zarzuty z zewnątrz można zatrzymać sobie, a nawet je włożyć jako wieniec zwycięski, jeżeli nie zmagamy się z zarzutami w sumieniu wewnątrz nas. Szczerość nie tylko da wam pocieszenie ze względu na prześladowania i przekleństwa. Ona nie tylko zagasi płomienie rzucanie prosto wam w oczy przez języki, które zostały zapalone przez piekło ale także podtrzyma was przed obliczem realnych prześladowań jeżeli Bóg takie dopuści. Szczerość zmusza was, abyście się bali grzechu. Na pewno nie ośmielicie się, aby dotknąć się do rozpalonych węgli, lecz szczerość nauczy was nie bać się ognia i z radością wchodzić na stos męczeństwa. Na przykład: W księdze męczenników Foksa (John Foks, 1516-1578 purytański kaznodzieja) jest opis historii męczeństwa jednego ze sług Pana Jezusa, który przypadkowo usłyszał spór przedstawicieli władz na temat tego kto ma kupić drewno, aby spalić jego na stosie. I w rezultacie udowodnienia łaski i pocieszenia, on zawołał, że zgadza się, aby opłacił ten rachunek sam.

2.Szczerość umacnia duszę w czasie nieszczęść(doświadczeń) posłanych przez Boga.

Ojciec dopuszcza, aby Jego sprawiedliwe dzieci przechodziły przez mnóstwo różnych nieszczęść. Przyjrzyjmy się temu jak zbawia Bóg nas od nich:

a)Szczerość to jest pocieszający towarzysz

Pomimo tego wszystkiego mocnego i trwałego i związanego z wierzącym obłudnik śmiertelnie się boi, aby wpaść w ręce Boga. I jego strach ma uzasadnienie ponieważ gniew Boży jest druzgoczący. Tak jak bandyta, którego wyrok skazujący już został odpisany trwale, znajdując się w więzieniu już uważa siebie za martwego. Żona Joba bardzo ganiła Joba za to, że on błogosławił Boga wtedy, kiedy to ręka Boga uderzała go raz po raz. Czy jeszcze trwasz w swojej pobożności? Ona widziała tylko uderzającą rękę i nic poza tym dlatego wątpiła w jego wiarę. On ją nazwał: Mówisz jak mówią kobiety nierozumne Job 2,9-10. Szczerość obdarza chrześcijanina zdolnością, aby myśleć i mówić o Bogu. U niewierzącego człowieka głowa jest zawsze opuszczona a serce rozszerza się od gniewu na Boga. On nie ośmiela się, aby gniew zaczął wylewać się przez jego usta, ale on nastraja swoje ukryte myśli przeciwko Bogu. I na ile głupi człowiek nie miłuje Boga, to w jego duszy nie ma miejsca na odbicie Bożej dobroci. On wymiotuje, wypluwa, miota się, zapominając o szczodrych błogosławieństwach Bożych i w przyszłości daje miejsce oburzeniu, a to przez to, że dla niego wynikły trudności w obecnym czasie. I on w krótce przeklnie Boga, zanim weźmie winę na siebie. A szczery chrześcijanin wynosi wspaniałe myśli o Bogu tak, że jego rozmyślania przynoszą mu pokój i on nigdy nie pozwoli sobie, aby czego nie godnego nie powiedzieć o Bożej czci i chwale. A to widzimy u Dawida: zamilkłem, nie otwieram ust swoich bo Ty to uczyniłeś Ps. 39:10. Jego ciało i duch cierpieli jednocześnie, on był słabym zmęczonym, ale nie zapomniał o tym skąd przyszło to nieszczęście. To wszystko jest od ciebie Boże i ja miłuję Ciebie gorąco, dlatego też to wszystko przyjmuję bez strachu. I na koniec: Ty możesz rzucić mnie na łoże ognia, a nie na pościel choroby. I dlatego pozwól mi z wdzięcznością przyjąć tą karę. I w taki sposób on odpowiedział na Boże uderzenia. Nie padają ani słowa rozdrażnienia i gniewu wobec Boga. Szczerość chrześcijanina napełnia zdolnością oczekiwania na Boga i dobra od Boga. Nawet kamienne serce nie pozostanie obojętnym po usłyszeniu smutnych odgłosów, które wydawała dusza Dawida, kiedy to jego ciało i duch cierpieli od nieznośnego bólu. Lecz i podczas tej burzy on nie wyrzucił swojej kotwicy, dopóki nie znalazł oparcia w Bogu. W Tobie bowiem Panie pokładam nadzieję moją, Ty odpowiadasz Panie, Boże mój. Oczekiwanie na dobro od Boga pochłonęło gorycz i wypowiadany ból. Psalm 38:16… Ja w prawdzie jestem ubogi i biedny, ale Pan myśli o mnie. Ty jesteś pomocą moją i wybawieniem moim. Boże mój nie zwlekaj Ps. 40:18. On znajdował się w bardzo ciężkim położeniu, lecz jego pocieszenie było silne. Bóg nie odrzucił mnie. Ja nadal przebywam w Jego obecności we dnie i w nocy i Jego myśli działają dla mojego dobra. Job udowodnił swoją szczerość zaufaniem do Boga, Którą on wyraził zetknąwszy się ze sprzecznością głębokiego nieszczęścia. Tak czy owak On mnie zabije już nie mam nadziei, jednak swojej sprawy będę bronił przed Nim Job 14:15. Już to może być ratunkiem dla mnie, bo żaden niegodziwy nie może stanąć przed Nim 16w. On potwierdza: Gdybym był nieszczery to nie mógłbym wierzyć Bogu i oczekiwać od Niego, kiedy to mnie zabije. Obłudnik nie ośmieli się, aby poruczyć siebie w ręce Boga, kiedy to jego głowa leży na kamieniu, a nóż Boga przyłożony jest do jego gardła i gdyby to było możliwe, on uczyniłby wszystko, aby tylko nie pokazywać się Bogu na oczy. A to dlatego, że sumienie jego mówi mu o tym, że Bóg go dokładnie zna, aby pomyśleć, że jemu trzeba dać coś dobrego. Dlatego też, kiedy Bóg zaczyna posyłać jakieś kary, on już odczuwa zapach piekielnego ognia w swojej duszy. I chociaż jego nieszczęścia to tylko maleńki obłok, wielkości ludzkiej dłoni, to on będzie się rozrastać, dopóki ciemne cienie wiecznej nocy nie zawładną nim. I nie ogarną go ciemności nieprzeniknione piekła.

b)Szczerość podtrzymuje chrześcijanina, kiedy to jego życiowe trudy nie przynoszą widocznych postępów.

To ciężkie doświadczenie dla kapłana, który na przestrzeni dwudziestu lat głosi ewangelię, niepoważnym i nieczysty ludziom u których nie ma więcej życia a niżeli w kościelnych ławach na których oni śpią podczas nabożeństw. Matka musi w nie małych mękach rodzić żywe dziecko. A jak myślicie w jakich mękach matka rodzi martwe dziecko? A takim jest ciężki trud kapłana u których zborownicy są ludźmi o martwych sercach. Lecz Bóg zawsze odnajdywał i powoływał swoich, samych najwierniejszych sług do bardzo ciężkiej pracy. Szczerość łagodzi nieszczęścia i ubezpiecza chrześcijanina w tych dziedzinach, które będą narażone nie. Na przykład: Paweł rozumiał, że nie może zabrać każdego do nieba ze sobą dlatego, że posłuchał jego kazania. Dla wielu ewangelia wydziela zapach śmiertelny. Dla jednych jest to won śmierci ku śmierci 2 Kor. 2:16. Won aromatu ewangelii okazała się śmiertelną przyspieszającą i zaostrzającą wyrok skazujący. Czy ty i współczujący lekarz widząc jak chorzy zmieniają umierają w jego rękach bardzo cierpi. Lecz dzięki Bogu, który daje jemu możliwość tryumfowania w Chrystusie i sprawia, że przez nas rozchodzi się wonność poznania Bożego po całej ziemi 14w. Jak może się radować kapłan, kiedy dusze ludzi zaraz po odejściu od kazalnicy wpadają do piekła. I on tryumfuje i świętuje nie dla tego, że oni zostali skazani na wieczne męki, ale że on szczerze przekazywał to, co darował jemu Bóg, w celu ich zbawienia. Bo my nie jesteśmy handlarzami Słowa Bożego jak wielu innych, lecz mówimy w Chrystusie przed obliczem Boga jako ludzie szczerzy, jako ludzie mówiący z Boga 17w. Gdyby Paweł domieszał jakieś nasiona błędu albo domieszał jakieś medykamenty lub intergenty swojego pomysłu ponad to co jemu przepisał Wielki Lekarz, aby On to podawał ludziom, to on nie miałby by powodu do radości, ale on głosił prawdziwą ewangelię z czystego serca, dlatego mógł tryumfować w Chrystusie, który  dopomógł mu być Mu wiernym. On wiedział, że ponownie spotka się z wierzącymi w ostateczny dzień i będzie świadczyć przeciwko nim i wyda swój głos wraz z Chrystusem skazując na zgubę wieczną. Wydaje mi się, że słyszę Jego głos i głos tych wszystkich wiernych sług Chrystusowych zdających sprawozdanie przed Nim słowami Jeremiasza. Jeremiasz 17:16. Dlatego też ostrzegamy tych wszystkich zepsutych ludzi, dlatego, że ich dusza jest bardzo cenną dla nas. Oddali byśmy swoje życie osobiste, ziemskie, aby zbawić ich dusze dla wieczności. Lecz obojętnie co byśmy nie robili to to nie zmieni ich umysłu. Ja przecież nie nalegałem na ciebie, aby przyszło nieszczęście, ani też nie pragnąłem dnia utrapienia. Ty znasz co wyszło z moich warg, było to jawne przed Tobą. Oni idą do przepaści na wieczną zgubę przez modlitwy wszystkich, przez łzy i prośby Twojego Słowa, które stanęło między nimi a piekłem. Dlatego też szczerzy słudzy mogą podnieść głowę z radością, a sprzeciwiającym się buntownikom przyjdzie opuścić głowę przed Chrystusem ze wstydu. Chociaż oni teraz patrzą na głosicieli i demonstrują niezadowolenie uważają to za zamach na ich osobistą wolność. Dlatego też jeżeli widzicie, że nasiona, które zasialiście Bogobojnymi przykładami i mądrymi wskazówkami w odpowiednim czasie o potępieniu, nie dają wzrostu, ani nie wschodzą, to nie załamujcie się. Dawid chodził w swoim domu Ps. 101:2 Nauczę się drogi doskonałej, abyś mógł przyjść do mnie. W domu swoim będę chodził w niewinności serca. Niestety tam także nie było szczęścia. Jeden z synów był winnym kazirodztwa, drugi zbroczył swoje ręce krwią brata, trzeci zapragnął korony swojego ojca. Jednak pomimo tego, że stosunki rodzinne były tak bardzo zagmatwane. Dawid spokojnie leży na łożu swoim i świadomy tego, że umiera: Czy nie tak jest z domem moim u Pana? Wszak przymierze wieczne zawarł ze mną. Pod każdym względem ułożone i bezpieczne. Czyżby nie miał rozwinąć wszystkiego, co dotyczy zbawienia mego i co jest życzeniem moim. 2 Sam 23:5. On szczerze wypełniał to, co mówił. I to było świadectwem włączenia go do obietnic Bożych, a które były jego jedyną nadzieją i zbawieniem. Czyli jednym słowem, kiedy potok Bożego gniewu zawraca na cały kraj jak fala powodzi, którą nie można powstrzymać, gdy nagle nadpłynęła i wlała się do szczeliny zrobionej przez grzech.  I sprawiedliwi stoją koło tej szczeliny i modlą się o zbawienie narodu. Lecz szczerość posłuży jako pokrzepienie dla nas, nawet wtedy, kiedy przyjdzie się dzielić losy naszego narodu w ogólnoludzkim nieszczęściu. Nawet wśród takich sprawiedliwych mężów jak Noe i Daniel i umiłowanych – przez Boga: Bóg nie znajdował powodu, aby oni mieli się wstawiać za naród. Bóg nie chciał ich poręczeń za naród, który popadł pod Jego gniew. Jeremiasz jak wiemy, bardzo śmiało demaskował grzech, aż do czasu, modlił się za nich gorliwie. Lecz te wszystkie jego wysiłki, proroctwa nie wpłynęły na poprawę narodu, nie powstrzymały wylewu gniewu Boga. I na koniec jak wiemy Żydzi zabronili Jeremiaszowi prorokowania. I Bóg nakazał jemu, aby już więcej za nich się nie modlił. Groźba kary zawisła nad krajem tak jak orzeł nad swoją ofiarą. I jedynym pocieszeniem Jeremiasza, którego serce było przepełniono troską o los grzesznego Izraela, była jego wiara w szczerość przed Bogiem i ludźmi. Jeremiasz 18:20 Czy odpłaca się złem za dobre? Oni zaś wykopali przede mną dół. Pomnij jak stawałem przed Tobą, aby przemawiać za nimi ku ich dobru, aby odwrócić od nich Twój gniew. To tak jakby Jeremiasz powiedział: Panie, ja nie mogę przymusić tego buntowniczego narodu, aby pokutował w swoich grzechach na skutek tego ja nie mogę uprosić Ciebie, abyś Ty odmienił Swoją karę. Lecz z mojej strony ja byłem wiernym Tobie i wobec nich. A część obłudników w czasie nieszczęścia posłanego jako kara, (straszący duch) napawający strachem duch ogarnął ich wszystkich. I tak dla przykładu Paszchur był takim wrogiem Jeremiasza. On był krytykiem jego proroctw, które pochodziły od Boga. On czynił wielki wysiłek, aby uspokoić króla pustymi obietnicami, o wspaniale zapowiadającej się przyszłości. I to wszystko wbrew słowom wypowiadanym przez Jeremiasz z rozkazu Boga. Kiedy burza rozszalała się i nieszczęścia spadły Jeremiasz zburzył to całe bezpodstawne wyobrażenie i powiedział Paszchurowi, że on także podzieli los narodu w tym nieszczęściu i poniesie na sobie szczególną karę jako znak Bożego gniewu. Jeremiasz 20 rozdział.

c)Szczerość pokrzepia chrześcijanina pozbawionego możliwości służyć Bogu.

Gdyby sługa Chrystusa mógł wybierać pomiędzy nieszczęściami, on by wybrał dowolne, lecz tylko nie męczarnie, aby być złamanym narzędziem niezdatnym do służby Bożej. Oddany sługa Boży bardzo ceni swoje życie tylko dlatego, że ono daje jemu możliwość wychwalania Boga. Kiedy Bóg wywyższył i otoczył sławą Józefa w obcej ziemi, ten wcale nie zaczął się wywyższać w pysze swoim stanowiskiem, tak jak to by uczynił cielesny człowiek, a wytłumaczył to wszystko sobie jako kierownictwo Bożej ręki. Nawet, kiedy Józef został wywyższony i stał się drugą osobą po Faronie w Egipcie, to on rozumiał to w ten sposób, że to daje jemu możliwość, aby służyć Bogu, ochraniając i zachowując jego Kościół chociaż w tym czasie był ograniczony tylko do jednej rodziny jego ojca. Rodzaju 45:7 Bóg posłał mnie przed wami, aby zapewnić wam przetrwanie na ziemi i aby wielu zostało zachowanych przy życiu. Takim sposobem odstępstwo od możliwości służby i pozostawienie świętego powołania, jest wielkim nieszczęściem, jednak pocieszenie przychodzi od przypomnienia, jak on z oddaniem służył Bogu, poświęcając Jemu swój czas i swoje zdolności. On smuci się tym, że Bóg jego nie wykorzystuje tak jak na początku. Lecz nie troszczy się o to, że dzieło Boże może być kontynuowane i bez niego. I chociaż on umiera to Bóg jest żywy i on zatroszczy się o swoje dzieło. Jeżeli jedna struna jest rozstrojona, albo wszystko uległo rozstrojeniu, to nie może to zagłuszyć muzykę Bożej opatrzności. On może swobodnie dostarczać sobie przyjemności, nie wykorzystując jakiejś tam kreatury w kategorii swojego narzędzia. Jednym słowem wyłączenie chrześcijanina od jakiegoś dzieła dzięki któremu on mógłby uwielbiać Boga, przyczynia Jemu ból. Lecz on włada prawdą do której nie może przywyknąć ani się w nią wdrożyć, żaden marnotrawca czasu, podczas, gdy szczery święty  całym swoim sercem pragnie służyć Bogu i to obojętnie jakim czynem. To Bóg liczy to, że zostało wykonane. Na przykład: Pragnieniem Dawida było wybudować przybytek, a w oczach Boga było to równoznaczne z tym, tak jakby on jego zbudował. W dniu ostatecznym wielu ze świętych i szczodrych serc będzie wynagradzanych, jako wielcy dobroczyńcy, chociaż oni nie mieli ani chleba ani odzieży, którym by mogli podzielić się z innymi. Mateusza 25:34-35 Albowiem łaknąłem, a daliście mi jeść, pragnąłem a daliście mi pić, byłem przechodniem a przyodzialiście mnie i przyjęliście mnie. On nie powie, że ten kto był bogaty czynił dobrze, ale ten kto dzielił duszę swoją z pragnącym. Wsłuchajcie się w te słowa moi drodzy i jeżeli jesteście szczerymi to ucieszcie się. Jest bardzo możliwym, że wy zajmujecie bardzo niskie położenie w świecie i wasza cała majętność to nic wartego w oczach świata. A wasza praca, wydaje się, że nie ma żadnego znaczenia, wydaje się nawet, że jest zbyteczną. Lecz czy wy nie chcecie chodzić w prawdzie i czystości swojego serca i czy nie chcecie być przyjętymi przez Ojca i to w każdym momencie swojego życia. Szczerość jest to ptak, który śpiewa w waszych sercach przepiękną pieśń, tak jakbyście byli jakimiś najpotężniejszymi monarchami w tym świecie. Miłość, przychylność Boża i oddanie się Chrystusowi i drogocenne obietnice, które to w Nim są zawsze tak i amen. Wszystko to daje pocieszenie i pokrzepienie i to zarówno temu wielkiemu świętemu jak i temu nie zauważalnemu świętemu w Bożej rodzinie. A to będzie miało znaczenie, co i ile uczyniliśmy dla Chrystusa, lecz ile rzeczy było uczynionych szczerze. Rzekł mu Pan: Dobrze sługo dobry i wierny, nad tym co małe byłeś wierny, wiele ci powierzę, wejdź do radości pana swego Mateusza 25:21. Ile czynów? Dobrze, że ty tyle dobrych rzeczy uczyniłeś, tyle wielkich dokonań zbudowałeś, tyle zborów, kościołów. Byłeś tak wielkim i znanym kaznodzieją i ciebie wszyscy chwalili. O nie! Ale że okazałeś się wiernym w małym zakątku na ziemi. Kiedy Hiskiasz był śmiertelnie chorym, on nie mówił Bogu ile to religijnych reform przeprowadził, ile planów zrealizował, chociaż on miał się czym pochwalić, bo nikt nie zrobił więcej. On tylko przypomniał Bogu, że chodził w czystości swojego serca. Izajasz 38:3 Ach wspomnij Panie, proszę, że postępowałem wobec Ciebie, wiernie i szczerze i czyniłem to, co dobre jest w oczach Twoich…

4.Siła szczerości w walce z pokuszeniem

Czy jesteście w stanie zwyciężyć pokuszenie, kiedy jedynym (pozostałym) pozostającym narzędziem dla osłony, pozostała Boża zapowiedź zakazująca grzechu. Albo być może kilka strzał z kołczanu ewangelii, takich jak miłość do Niego. Bardzo możliwe, że pokuszenie było tak umiejętnie wplecione w waszą wygodę, tak, że mogliście grzeszyć i mimo to zachować swoją reputację. Kiedy jednak (ciemne wejście) tajemnicze wejście jest otwarte to możecie chodzić w tajemnicy. Nikt tego nie wie i ze strony będzie się wydawało, że wy nie ofiarowujecie diabłu żadnego ze swoich obowiązków chrześcijańskich. Lecz oto tutaj staje przed wami Bóg i Jego Duch Święty. Mówi wam, że wasza działalność hańbi i zniesławia Bożą chwałę i że jest sprzeczną z waszym wyznaniem o miłości. Co wy będziecie czynić! Czy wy powiecie do szatana, że ten grzech jest wam obcy na ile wy nie możecie pogodzić przewinienie przeciwko Bogu, z miłością do Niego! Gdybyście byli obłudnikiem to moglibyście się sprzeciwiać podstępnemu grzechowi na tyle na ile wy nie możecie się oprzeć grzechowi, tak jak maleńki pyłek nie może oprzeć się wiatrowi. Niewinne serce bardzo szybko przekazuje (oddaje) kontrolę nad sobą temu kto chce je zawojować. A szczery chrześcijanin włada swoim sercem nawet wtedy, kiedy przegrywa bój i bitwę. Sprawiedliwość pozwala dla duszy podnieść się jeszcze wyżej w świętym przeciwdziałaniu grzechowi nawet w rezultacie samych przewinień Job ma na myśli: Raz mówiłem i już nie będę drugi raz, już nie powtórzę – grzeszną mowę. Dawid przed samą swoją śmiercią prosił Boga, aby dał jemu czas na odnowienie jego duchowej siły. On chce przeżyć szczerze jeszcze dłuższy czas, aby zagładzić swoje grzechy i otrzymać pełne zwycięstwo nad grzechem. Tylko po tym on mógł spokojnie przyjąć śmierć. Postarajcie się odnieść do swojej duszy bez stronniczo. Jaki wpływ wywierają na was wasze przestępstwa i niedostatki jeeli oni na tyle, starli, stępili ostrze waszego sumienia, tak że ono nie może was osądzić za wasz grzech i jeżeli wasze uczucia zostały nachylone do kompromisu, to wasze serce nie jest prawe przed Bogiem. Jeżeli zamyślaliście, aby zemścić się za wasz grzech, który was okrążył, to wy nie posiadacie szczerości.

5.Znaczenie dążenia do szczerości.

W czasie nieobecności szczerości my nie możemy zwyciężyć pokuszenia lub powstać po upadku. Dawid rozumiał jak bardzo jemu jest potrzebna ta cnota obywatelska, kiedy to mówi w psalmie 52:12 (9) Oto człowiek, który nie uczynił Boga schronieniem swoim. Ale ufał wielkiemu bogactwu swojemu. Był dumny, że wyrządza szkodę. Jest czymś zupełnie nierozsądnym budować dom z palących się belek, ale w taki sposób buduje obłudnik. I to, co buduje obłudnik obróci się w popiół. Nie gasnące płomienie, to jest siła bezkarności obłudnika – połknąć jego wiarę.

6.Błogosławieństwo szczerości.

Królewska korona ozdobiona brylantami nie ma żadnych wartości w porównaniu ze szczerością, dlatego, że szczerość wewnątrz nas kształtuje w sercu zarysy Boga. Nic nie zrobi z was bardziej podobnymi do Niego w prostocie i czystości natury. Kiedy Hamana zapytano co należy uczynić człowiekowi, którego król chce uczcić, on pomyślał że sprawa dotyczy jego samego. A jego odpowiedź świadczy o tym, że on siebie bardzo wysoko cenił, a wręcz żądał zaszczytów dla siebie. On bardzo chciał być obleczony w szaty królewskie. I tak kiedy Bóg daje wam szczerość to On odziewa waszą duszę w Swoją odzież. Job 29:14 Przyodziewałem się w sprawiedliwość i oni mnie okrywała, moja prawość była mi jakby płaszczem i zawojem. Taka odzież zwycięzcy została przekształcona przez sprawiedliwość. Sprawiedliwość przekształca człowieka w bardziej mocnego zwycięzcę aniżeli Aleksander Macedoński, który zawojował cały świat. A wy co przyniesiecie: porażkę światu, czy dla grzechu i demonów. Czy kiedyś patrzyliście się na żabkę i dziękowaliście Bogu za to, ze on stworzył was ludźmi a nie takim urodziwym stworzeniem. To na ile powinniście być wdzięcznymi moi drodzy, że On was nie przemienił w obłudnika, jakimi byliście z natury, a przemienił w sprawiedliwego chrześcijanina. Łaknący zapytuje: Jeżeli człowiek uważa za porządne rozwiązanie śmierć aniżeli znalezienie się w obecności istot żywych, zachowując ludzką duszę to na ile smutnym widokiem będzie ludzka cieniutka błonka utrzymująca w sobie wierzącą duszę? Obłudnik – to jest gorszy przykład podobnego zjawiska, ponieważ on ma w sobie zwierzęcą duszę i twarz świętego.

7.Pewność, szczerość przeciwko strachowi odstępstwa.

Tak jak odnotowaliśmy powyżej że szczerość nie zawsze będzie was ochraniać od niewłaściwych kroków i zwątpień. Lecz wasze przymierze krwi z Chrystusem ostrzeże was od zakończenia tego odstępstwem. Na ile zapas łaski w waszych rękach spowodował naturalny odruch wątpliwości w dziedzinie osobistego bezpieczeństwa: Czyżby to moje słabe nogi doprowadziły mnie do końca drogi. Czyżby te niewielkie pieniądze łaski w moim sercu wystarczą na zapłacenie tych wszystkich objawień, które wystawia niebo pod postacią tych wszystkich pokuszeń i drogocennych doświadczeń wiary? W rzeczywistości odpowiedź będzie: Nie! Bochen chleba w waszym chlebaku nie wystarczy wam do końca życia, lecz wy posiadacie przymierze. Czy was Bóg nie uczył jak macie się modlić o chleb powszedni. Jeżeli codziennie będziecie się wsłuchiwać w Jego wezwanie to Boże dobro zabezpieczy was we wszystko to, co jest konieczne. I co więcej, u was jest Dawca i to zarówno codziennego jak i duchowego chleba. Wy macie miłującego Brata, Oblubieńca, który specjalnie odszedł do Nieba, gdzie zapasy łaski są niewyczerpalne i to On może naszą duszę podtrzymać w tym surowym bezwzględnym świecie. Wszelaka siła i władza jest w Jego ręku. On idzie do źródła i posyła wam wszystko to, co jest potrzebnym. Jeżeli będziecie zmuszeni, aby głodować to jeżeli Ten, który włada pełnią łaski, wziął na Siebie obowiązek troski o waszym pokarmie. Dwa denary, które pozostawił miłosierny samarytanin nie wystarczyły by na zapłacenie zakwaterowania i leczenia rannego wędrowcy. Dlatego też on odchodząc dał słowo obietnicy, że zapłaci za wszystko co wydacie ponad to, co on dał. Chrystus nie tylko daje niewiele łaski ze Swoich rąk, ale On daje większą łaskę. Jakub 4:6 Tyle ile potrzebujesz, aby wziąć nas do nieba Psalm 84:12.

8. Nie chlubcie się szczerością.

Szczerość rzeczywiście daje wam siły, aby sprzeciwić się pokuszeniom i ona wyrywa was z grzechu. Lecz kto obdarz szczerością? Gdzie znajduje się źródło karmiącego was łaską? To nie jest w was lecz w Niebie. Pan jest naszą siłą, pozwólcie Jemu, aby był pieśnią wasza. Co może uczynić sam topór bez drwala choćby był bardzo mocno wyostrzony. Czy może topór chwalić się, że coś wyrąbał? Albo dłuto, że wykonało rzeźbę? A czy to nie jest umiejętność majstra? A czy to nie jego talent i zdolności to wykonały. Kiedy wy sprzeciwiacie się pokuszeniu, jedna prawda, którą możecie się posługiwać zawsze: Jeżeli Pan nie jest po mojej stronie, to ja na pewno zgrzeszę. I chociaż pieść obiecuje łaskę i niewinność. Bóg nie daje swojej łaski dla niewinności. Na przykład: Dawid zapewnia o swojej niewinności i opowiada jak ją zachował: i byłem bez winy wobec niego, wystrzegałem się wszelkiego grzechu 2 Samuela 22:24. On mówi dalej: Dlatego Pan odpłaca mi według sprawiedliwości mojej, wobec czystości mojej, która wobec Niego obowiązuje. Lecz, aby uniknąć chwalenia się swoją bogobojnością zastanawia się 33w. Ten Bóg opasał mnie mocą i prostą uczynił drogę moją. Dawid jakby wnosił poprawkę do obrazu wynikającego w wyobraźni słuchaczy. Nie zrozumcie nieprawidłowo. Nie mogę przypisać sobie zasługi zwycięstwa lub sprawiedliwość. Wszystko to uczynił Bóg. On jest moją siłą. A kiedy On jest moją siłą, a ja byłem zgarbionym człowiekiem na nierównej drodze, lecz On mnie uczynił niewinnym i wyprostował moją drogę.

9. Bójcie się obłudy a nie biedy.

Uwierzcie przyjaciele, nieszczęścia – bezpieczny objaw dla szczerego człowiek. One nie mogą rozrosnąć się na tyle, aby odłączyć człowieka od radości i pocieszenia. Nawet w samej wielkiej biedzie chrześcijanin przepełniony łaską może powstrzymać się od łez o sobie samym, a wylewać je widząc grzesznika podążającego do piekła. On patrzy na swoją biedę otaczającą jego ze wszystkich stron bardzo spokojnie. Kiedyś umierajmy człowiek sprawiedliwy zapytał swoją służącą stojącą koło jego łóżka i płaczącą dlaczego ona płacze? On powiedział dalej: Nie bój się – mój Ojciec Niebiański nie uczyni mi czegoś złego. Nieszczęścia nie są przyjemne dla ciała, lecz kiedy poznajemy jakie drogocenne pocieszenia przesyła swoim sługą wtedy zaczynamy śpiewać nową pieśń. Na początku zamknięty ptak w klatce rzuca się na pręty i kaleczy się boleśnie, wyrażając swoje niezadowolenie z powodu swojego zamknięcia w klatce niewoli, a potem zaczyna śpiewać i to śpiewa o wiele lepiej niż wtedy, kiedy był na wolności i mógł sobie fruwać gdzie chciał. Dlatego nie rozpaczajcie i nie zanurzajcie się w rozmyślaniach o nieszczęściach pozbawienia wolności, a starajcie się strzec obłudy. Kiedy łoże biedy okaże się twardym i nie wygodnym powierzcie to wszystko Bogu. O jak będzie strasznie, kiedy to w czasie śmiertelnej trwogi zaczniecie wołać: Boże, Boże zmiłuj się nade mną. I usłyszycie odpowiedź od Boga: ja nigdy ciebie nie znałem. Ten głos to nie głos „świętego” obłudnika wzywającego ze swojego łoża cierpienia, ale głos bezradnego skazańca grzechu. Co będziecie robić, kiedy dostaniecie się w ręce Boga, którego oszukiwaliście swoimi udawanymi wyznaniami i którego chcieliście wykorzystać w swoich interesach! Przez cały czas On o tym wiedział, że tak w rzeczywistości to wy Jego nie miłujecie. Jeżeli przyznanie się Józefa braciom – ja jestem Józef brat wasz, którego sprzedaliście do Egiptu, tak bardzo przeraziło i okryło hańbą braci, tak, że oni nie mogli pozostać w obecności jego, z powodu poczucia winy, to czym będzie jeśli usłyszycie Boży głos w ostatecznym czasie? Ja jestem Bóg z którego ośmielaliście się drwić i naśmiewać. I którego obrażaliście i którego sprzedaliście, aby tylko zaspokoić swoje rządzę, aby zadowolić siebie. Dlaczego teraz wołacie do mnie? Ja nie mam dla was niczego więcej poza miejscem, które zostało przeznaczone dla diabła i jego aniołów, oraz tych co za nimi poszli. S

 

 

Część siódma

 

Zasada szósta: Broń chrześcijanina

… przywdziawszy pancerz sprawiedliwości Ef. 6:14

 

Wprowadzenie

Drugi element polecanego uzbrojenia dla wszystkich chrześcijańskich żołnierzy – to pancerz, a metal, z którego on został wykuty – to sprawiedliwość. Przywdziawszy pancerz sprawiedliwości.

                        Znaczenie sprawiedliwości

  1. Sprawiedliwość przed zakonem

Sprawiedliwość przed zakonem, którą Bóg wymagał od człowieka starotestamentowego, przymierza czynów, (zawarta była w trzech składnikach) składała się z trzech składników. Tak bowiem Mojżesz pisze o usprawiedliwieniu, które jest z zakonu: Człowiek, który spełnił zakon żyć będzie. Zechciejmy rozpatrzyć to zagadnienie szczegółowo. Jaką była ta sprawiedliwość w czasie zakonu?

1) Bezwzględne podporządkowanie się prawu

Takie podporządkowanie się powinni być wszechstronnym wobec obiektu i ścisłym i dokładnym wobec tego co dotyczyło obiektu. Człowiek powinien wypełnić cały zakon i to z całego serca, gdyż nawet najmniejsze niedociągnięcia były niedopuszczane.

2) Podporządkowanie się osiągalne osobistym wysiłkiem sprawiedliwego

To podporządkowanie powinno być całkowite. W Swoim Testamencie Bóg nie przewidział niczego, prócz obowiązków człowieka, które zobowiązywały jego do wypełnienia. Tam nie było żadnej gwarancji, ani też żadnego poręczenia za człowieka. Dlatego też w wypadku nie wypełnienia prawa Bożego, każdy kto nie dopełnił musiał płacić dług.

3) Ciągłe, stałe podporządkowanie się

Kiedy prawo zostało złamane, to testament nie przewidywał żadnej pokuty. Nawet kiedy dalsze życie było nienaganne to on nie miał możliwości naprawy tego co nie zostało dopełnione lub do zgładzenia winy. W tak beznadziejnym położeniu znaleźlibyśmy się obecnie, gdybyśmy nie mogli przyłączyć się do armii Chrystusa i dopóki nie zdobylibyśmy pancerza takiego typu. Sprawiedliwość Adama była nieoddzielna od jego istoty. Jego serce i prawo tworzyły jedną całość, jakby odbicie w lustrze, zupełna rzeczywistość oblicza. Sprawiedliwość była dla niego tak naturalną, tak jak nieprawość dla jego potomków. W czasie stwarzania Bóg zawarł w człowieku (wyrył, utrwalił) Swoją własną sprawiedliwość i świętość. Boży zamysł był na tyle doskonałym, że On nie zaczął go zmieniać, lub cokolwiek dodawać, bo On Sam zobaczył i Sam stwierdził, że wszystko było bardzo dobre. I spojrzał Bóg na wszystko co uczynił, a było to bardzo dobre Rodzaju 1:31 A szczególnym Jego arcydziełem było to że Bóg stworzył człowieka sprawiedliwym na obraz Swój. Eklez 7:29 Rodz 1:27 Pismo Święte dzieli ludzkość na Żydów i Greków, lecz apostoł, bez wahania zrywa wszystkie religijne przykrycia i twierdzi, że wszyscy są pod wpływem grzechy Rzym. 3:9 I nawet sam najbardziej nienagannym życiem żyjący nie mógłby stanąć przed tym sądem i uzyskać akceptację. Dawid mówi: Nie pozywaj sługi swego na sąd, gdyż nikt z żyjących nie okaże się sprawiedliwym przed Tobą Ps. 143:2 Człowiek nigdy więcej nie znajdzie, ani nie zyska zadowolenia przez sprawiedliwość która była pod zakonem. Bóg zabił te drzwi gwoździami i otworzył nam lepszą drogę.

  1. Ewangelia sprawiedliwości

Sprawiedliwość bywa poczytana komuś i przypisana i rozdzielona, a także oddzielona. A jest nią ta, którą daje Chrystus wierzącemu. Usprawiedliwienie, które pozwala stanąć sprawiedliwemu przed Bogiem I taka sprawiedliwość nazywa się sprawiedliwością Bożą Rzym 3:21. W odróżnieniu od niej, sprawiedliwość nadzielona jest sprawiedliwością, którą wypracowuje dla wierzącego Chrystus.

1)Rozdzielona sprawiedliwość urzeczywistnia się Chrystusem i w Chrystusie

Chociaż ta sprawiedliwość nie jest dziedziczona przez dzieci Boże, to jednak otrzymują ja jako przywilej dzięki wierze, oto dlaczego powiedziano o Panu Jezusie: Oto imię którym będą je nazywać: Pan sprawiedliwością naszą.

2)Bóg postanowił, aby sprawiedliwość poczytana komuś stała się podstawą naszego usprawiedliwienia, a także podstawą dla przyjęcia nadzielonej sprawiedliwości. Ta prawidłowość dotyczy czwartego elementu zbroi :tarczy wiary” przez wiarę Rzym. 4:11 W taki sposób sprawiedliwości, która porównywalna jest do pancerza, a jest nią sprawiedliwość uświęcenia, którą Chrystus nadziela ducha wierzącego. Ten dar przejawia się jako nadprzyrodzony, motywacją, fundamentem nowego życia wdrożonym w serce każdego dziecka Bożego przez potężne działanie Ducha Świętego. Tylko dzięki temu chrześcijanie mogą mieć nadzieję na akceptację Bożą i ludzi i tylko dzięki temu my możemy wykonywać to co wymaga od nas Słowo Boże. A teraz rozpatrzmy tą pracę Ducha bardziej szczegółowo.

a. Mądry pracownik Duch Święty

Jeżeli w korzeniu nie ma Ducha Świętego to na pewno na gałązkach nie pojawią się owoce ducha – świętość. A owocem zaś Ducha są: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, wstrzemięźliwość. Gal 5:22 Cielesnośni i nie mający ducha są ściśle ze sobą powiązani. To są ci, którzy wywołują rozłamy, zmysłowi nie mający Ducha Judy 19. Człowiek, który popełnia grzech nie tylko traci miłość Boga lecz i także swoje podobieństwo do Boga. I Chrystus powraca Swoim dzieciom te dwie utracone rzeczy. Pierwszą: Swoją sprawiedliwość, którą On ich obdziela, a tą drugą: Swoim Duchem odnawiające się w nich podobieństwo Boże, które jest zawarte w sprawiedliwości i świętości prawdy: A obleczcie się w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga w sprawiedliwości i świętości Efez 4:24 Nikt prócz człowieka nie może przekazać własnej natury i urodzić dziecię podobne do siebie. I nikt prócz Ducha Świętego nie może upodobnić człowieka do Boga, czyniąc jego uczestnikiem Bożej natury.

b. Działanie Ducha – nadprzyrodzony nowy początek nowego życia

- Początek życia

Bez względu na to, że chrześcijanin w tym procesie odgrywa bierną rolę, to w dalszym procesie on staje się aktywnym współpracując z Duchem Świętym we wszystkich przejawach świętości. On nie jest wcale martwym instrumentem w rękach muzykanta, lecz żywym dzieckiem w rękach Ojca. I to dziecko będzie prowadzone przed Ducha Świętego, zdobędzie nowy charakter, ciążący w kierunku świętości Rzym 8:14 Bo ci, których Duch Boży prowadzi są dziećmi Bożymi.

- Początek nowego życia

Praca Świętego Ducha jest zawarta w ożywianiu, lub w ustawieniu tego co nie usprawiedliwiło oczekiwanie, a co podczas starzenia się życia w duszy, która stała się martwą. I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze Efez. 2:1. Kusząc człowieka diabeł prowadzi siebie jak orator zapewniając i przedstawiając chytrze przemyślane dowody. A Duch Święty, kiedy On zwraca się, to czyni to jako Stwórca. Szatan wyciąga, wygrzebuje śmiecie, które znajduje w sercu ludzkim. A Duch Święty przynosi coś takiego co nigdy w nim nie było. A w Piśmie to zostało określone jako Nasienie… gdyż posiew Boży jest w nim 1 Jana 3:9 A to jest Chrystus, który ujawnił się w was, a przez to staliście się nowym stworzeniem z włożonym przez Boga do wnętrza waszego, zakonem ducha życia w Chrystusie Jezusie Gal. 4:19 Jeremiasz 31:33 Rzymian 8:2

- Nadprzyrodzony początek

Z Jego pomocą wyróżniamy sprawiedliwość prawdziwą od sprawiedliwości i świętości Adama, które były właściwe dla niego. Dokładnie tak samo jakim dzisiaj dla nas jest grzech. Gdyby on nie popadł w grzech to jego sprawiedliwość przeszłaby na nas tak samo jak grzech, który przeszedł na nas i rozprzestrzenił się na dalsze pokolenia. Świętość była dla duszy tak samo naturalna jak zdrowie dla ciała. Na ile to, jak i to drugie wynikało z doskonałych zamysłów wnoszonych do serca Bożego.

c. Grunt, gleba na który Duch przywraca świętość

A ponieważ jesteście synami przeto Bóg zesłał Ducha Syna Swego do serc waszych wołającego: Abba Ojcze Gal.4:6. W całej Bożej rodzinie nie ma ani jednego dziecka, które nie było by podobne do jego Ojca. Jaki był ziemski człowiek tacy są i ziemscy ludzie, jaki jest niebieski człowiek, tacy są i niebiescy 1Kor.15:48. I żadni ludzie na ziemi prócz dzieci Bożych nie mają tej pieczęci prawdziwej świętości. Jak mówi Paweł, my nie możemy mieć Ducha Chrystusowego jeżeli żyjemy według ciała tzn. nieczystym życiem. I nie możemy być Chrystusowymi jeżeli nie mamy Ducha oświecającego nas. Jeżeli ktoś nie ma Ducha Chrystusowego ten nie jest Jego. Rzym 8:9. W bardzo szerokim pojęciu, uświęcenie rozprzestrzenia się także, na tych którzy nie są dziećmi Bożymi. Pismo mówi, że dzieci wierzących uświęcają się przez rodziców, chociaż nie wszyscy są dziećmi Bożymi 1 Kor.7:14. Prócz tego wielu pretenduje do tego, aby zaliczać się do świętych, chociaż nie są takimi. Lecz to co jest w Piśmie nazwane świętością i sprawiedliwością jest pieczęcią, którą stawia Duch Święty tylko na czołach Bożych dzieci. I On nie będzie uświęcać nikogo więcej prócz tych, którzy byli wspominani w modlitwie Chrystusa do Ojca, aby ich uświęcił Ojciec. Poświęć ich w prawdzie Twojej, słowo Twoje jest prawdą Jan 17:17.

d. Duchowa siła tego początku

Zaczynając od tego momentu, kiedy w sercu zaistniała podstawa do nowego życia, zradza się nowe życie i ono ciągle przepompowuje krew. Dlatego w Chrystusie Jezusie nowe stworzenie to nie jest martwo zrodzony płód, lecz prawdziwa sprawiedliwość. To nie jest po prostu nawyk, który drzemie unikając sprzeciwu, lecz czyniąc to, co dobre. Gal 6:15 Albowiem ani obrzezanie, ani nie obrzezanie nic nie znaczy, lecz nowe stworzenie. Kobieta uzdrowiona przez Pana Jezusa zaraz wstała i posługiwała Mat 8:15. Kiedy tylko Duch zradza początek nowego życia w sercu człowieka, to ten nowo zrodzony zostaje aby służyć Bogu z całej siły. Nasienie, które uświęcający Duch zradza do tej gleby, ono nie może zaginąć i nie zgubi się, ono bardzo szybko potwierdza swoją żywotność z ukrytymi w nim owocami.

e. Doskonała natura tego początku

Ewangeliczna sprawiedliwość pobudza chrześcijanina, aby dążyć do pełnego poddania się, lecz nie gwarantuje automatycznie, że jemu to się uda. Maria mówi: Panie, jeśli Ty go wziąłeś, powiedz mi, gdzie go położyłeś, a ja go wezmę Jan 20:15. Ona rozumiała to tak: że chce go wziąć sama na swoje plecy, ale to było pragnienie, którego ona nie mogła zrealizować. Uczucia Marii były znacznie silniejsze aniżeli jej ręce. W ten sposób zarodek sprawiedliwości pobudza świętego do tego, aby brać na siebie obowiązek, który przewyższa jego siły. On może tylko pragnąć całym swoim sercem, aby oni byli napełnieni. Mówiąc o swoim charakterze. Paweł przypomina szczerość i staranie a nie doskonałość swojego czynu Hebr. 13:18.

f. Jednorodność tej zasady

Prawdziwa świętość nie rozdziela tego co złączył Bóg Wyjścia 20:1 A Pan mówi wszystkie te słowa. Bóg dał cztery przykazania o Sobie samym i sześć przykazań o człowieku jednocześnie. I prawdziwie uświęcone serce, nie dąży do tego, aby wykreślić lub ominąć jakiekolwiek Słowo wypowiedziane przez usta Boże, lecz pragnienie być napełniona Bożą wolą w całej pełni.

g. Porządek wykonania

Bogu i człowiekowi. Na początku Bogu, a potem człowiekowi – taka jest kolejność uświęconego życia. Paweł powiedział, że Macedończycy oddawali nawet samych siebie najpierw Panu, a potem i nam za wolą Bożą 2Kor. 8:5 Uświęcony człowiek najpierw jest poddany Bogu, a następnie podporządkowuje się Jego woli aby służyć swoim braciom.

h. zakon sprawiedliwości

W chrześcijaństwie nie możemy prowadzić prostą linię bez pomocy linijki, lub z krzywą linijką. A obojętnie jaką by nie była norma, jeżeli ona została wytyczona bez pomocy słowa, to jest fałszywa norma. A co dotyczy zakonu i objawienia, jeżeli tak nie powiedzą to nie zabłyśnie dla nich jutrzenka Iz. 8:20. Prawo Bożego Ducha mówi: Wszystko wymaga potwierdzenia przez Boże Słowa. „Niekanoniczna” świętość, wątpliwa, okrężna i obca zupełnie się objawi świętości.

            Dlaczego sprawiedliwość porównywana jest do zbroi

  1. Zbroja przykrywa ważniejszą część ciała.

Rana zadana tam gdzie są ważne dla życia organy, czy żylne arterie jest bardzo niebezpieczną. A nie w tych miejscach, które są oddalone od źródła życia. Człowiek może żyć z ranami na rękach lub nogach. Ale rana serca jest raną śmiertelną. Dlatego też sprawiedliwość i świętość chronią u chrześcijanina sam najgłówniejszy organ jego duszę i sumienie. Szkoda spowodowana mieniu lub jakimś tam innym interesom chrześcijanina, nie powinny go niepokoić więcej niż golenie brody, albo obcinanie paznokci. Niewidoczny kindżał (nazwa rodzaju miecza) a jest nim grzech, który łowi cenne dusze. I jest to śmiertelne narzędzie, które wykorzystuje szatan dla zniszczenia sumienia Przyp 6:26 lecz cudzołożna żona przyprawia o cenne życie. Przysł 7:23 Aż strzała przeszyje mu wątrobę, jak ptak, który leci prosto w sidło, nie przeczuwając że chodzi o jego życie. Sprawiedliwość i świętość, to są właściwości z pomocą których Bóg osłania sumienie wierzących od wszystkich ran zadanych przez grzech.

  1. Zbroja czyni świętego mężnym.

Między wojskiem spanikowanym strachem i wojskiem, które poniosło klęskę, nie ma wielkiej różnicy. Żołnierz, który jest zdrętwiały od strachu, nie przyniesie wielkiej korzyści, on jest podobny do poległego. Jego serce zamarło chociaż ono jest jeszcze żywe . Serce nieodrodzonego chrześcijanina drży w piersi odkrytej. A ten czyja pierś jest osłonięta pancerzem, jest bez strachu i on idzie do ataku. Dlatego, że sprawiedliwość osłania sumienie i napełnia człowieka odwagą w obliczu niebezpieczeństwa i śmierci. Kiedy grzech obnaża duszę – zamyka najbardziej śmiałego grzesznika w ciemnościach strachu. Występny ucieka, chociaż nikt go nie goni, lecz sprawiedliwy jest nieustraszony jak młody lew Przyp 28:1. Podobnie do owiec bojących się stukotu kopyt ich samych, grzesznik ogłuszony dokuczliwym szumem swojego grzechu. Kiedy tylko Adam usłyszał zobaczył, że on jest nagim, to zaczął bać się głosu Bożego, tak jak gdyby on nigdy nie znał. My nie możemy przejawiać męskości dopóki nie przejawimy swojej sprawiedliwości. Umiłowani jeżeli nas serce nie oskarża, możemy stanąć śmiało przed Bogiem 1 Jan 3:21.

            Związek pomiędzy zbroją i pasem

Związek i niezawodność cechuje ten element zbroi. Pas związuje te elementy zbroi i zwraca naszą uwagę na to jak mocno są połączone, prawda ze sprawiedliwością – dosłownie dopasowane zawiasy skrzyni. I nikt nie ma prawa rozdzielać tego co złączył Bóg. Pamiętajcie o tym zawsze: Prawda i sprawiedliwość powinny być nierozdzielone.

  1. Prawda nauki.

Ortodoksalne poglądy pochodzące z ust człowieka mającego bezbożne serce i żyjącego nieuczciwym życiem jest nie mniej obrzydliwym niż głowa ludzka na barkach zwierzęcia. Obłudnik, który znał prawdę, lecz czyni zło, jest gorszy niż człowiek nieświadomy. Jeżeli wy jako słudzy diabła występujecie, to nie jest ważnym to gdzie ty te kajdany nosicie czy to na szyi czy też na nogach. Jednak on na pewno kieruje waszym postępowaniem. A jeżeli wy te kajdany nosicie tylko na nogach to jest takim samym  jakbyście nosili je na szyi. On kieruje waszym bezbożnym postępowaniem. Chrześcijanie wasze grzechy rosną jeżeli one są dokonywane w obliczu prawdy. Wielu ludzi zostało zwabionych na fałszywą drogę przy pomocy fałszywych osądów i interpretacji. Lecz wasza wiedza oświeca zupełnie inną drogę – to jeżeli nie chcecie pomnażać swoich grzechów nie przepisując fałszu samej prawdzie to zawróćcie. Grzesznicy nie znajdują drogi do nieba w ciemności, albo schodzą z drogi pod wpływem błędnych twierdzeń, które będą poprawiane i wtedy będą mogli powrócić na drogę sprawiedliwości. Jednak wy grzeszycie w jasnym świetle prawdy i śmiało kierujecie się do piekła i to wtedy kiedy słońce świeci w zenicie. W ten sposób dajecie diabłu przysługę, który tak jak każdy anioł odróżnia prawdę od błędu, lecz nie pragniecie, aby się nią posługiwać. Kiedy śpiewać wyciąga pięknym głosem melodię, a jego ręce grają coś zupełnie innego to ten dystans drażni słuchaczy silniej niż gdyby śpiewała to co grała. Dlatego kiedy my śpiewamy prawdę świadomie, swoją znajomością to tworzymy zło swoim sercem i rękami i to powoduje u Boga bardzo wielkie obrzydzenie, większe niż zgodność dźwięków niewiedzy i nieprawidłowego życia. Nabal na pewno by mniej rozgniewał Dawida, gdyby wystąpił przeciwko królowi z dwudziestotysięcznym wojskiem, ani ze swoim lekceważącym postępowaniem, które tak bardzo irytowało wysłanników Dawida. Otwarta wrogość, którą okazują, którą okazują grzesznicy w swoim życiu mniej drażni Boga, aniżeli obojętność względem prawdy, którą On dał, aby uczynić ludźmi wolnymi. Kiedy Bóg widzi ludzi którzy mijają prawdę, nie pozwalając jej odgrywać ważną rolę w ich życiu. I ten widok rozpala iskrę Jego gniewu, aby zapalić się płomieniem. Życie na przekór Bożemu światłu prawdy, jest bardzo niebezpiecznym wyborem.

  1. Prawda i sprawiedliwość powinny zawsze stać razem. Ludzie tylko udają szczerych jeżeli nie żyją w sprawiedliwości. Bóg nie przyjmuje nigdy żadnej nieprawidłowej szczerości. A te pojęcia są sprzeczne i wrogie dla siebie. Szczerość uczy duszę do jednego godnego uwagi celu, postępowania takiego, aby to przyczyniało się do Bożej chwały. Stawiając przed sobą ten cel, to jeszcze daleko nie wszystko. My musimy także podążać do niego prawidłową drogą. Nigdy nie dojdziemy do niego, jeżeli nie będziemy iść drogą, którą wytycza przed nami Boże Słowo. Świętość i sprawiedliwość. A to jest wytyczona przez Boga droga, którą powinien podążać człowiek, aby przez to mógł uwielbić Boga i być uwielbionym w Nim. Każdy kto idzie na skróty skazany jest na cierpienie i porażkę. Jeżeli on znalazł nową drogę uwielbienia Boga, którą jednak nie wytyczył Bóg to powinien od razu starać się poszukiwać i nowe niebo, które Bóg nie przygotował. Piekło to jest miejsce, które jest przepełnione dobrymi zamiarami, mnóstwem ludzi, którzy na ziemi myśleli prawidłowo, ale tego nie mogli udowodnić swoim życiem i elementarną przyzwoitością. Kto uwierzył Słowo Bożemu ten będzie wiedział o czym mówimy. Kto uwierzył słowu człowieka o tym że jego studnia jest pełna słodkiej wody, jeżeli w jego stojącym wiadrze jest jakaś brudna i gorzka woda podobna do gnojówki. Wy mówicie, że macie czyste serce i że wasze myśli są poczciwe i lojalne, a w tym czasie z waszego życia wychodzi tylko zło, na pewno i wy sami temu nie wierzycie.

 

Dlaczego każdy chrześcijanin powinien nosić zbroję.

Rozważaliśmy na temat gleby, gruntu, a obecnie przyszedł czas, aby założyć fundament i zbudować budynek prawdy związany ze zbroją sprawiedliwości. Ona została zawarta w następującej zasadzie: Chcesz być chrześcijaninem powinieneś być ciągle uzbrojonym w świętość i sprawiedliwość. To nie znaczy wcale, że masz taką zbroję. Nie! Ty musisz ją nosić w sobie. W sercu sprawiedliwego człowieka odbywa się praca łaski i świętości tak samo jak w każdym żywym człowieku pracuje źródło życia. Taki człowiek podtrzymuje siłę świętości i codziennie wprowadza ją do swojego życia. Podobnie do tego jak serce daje siłę dla każdego członka wykonując swoją pracę. Hieronim opisywał życie pierwszych chrześcijan tak: Krew Chrystusa była jeszcze gorąca w ich żyłach. Oni bardzo poważnie traktowali swoją zbroję sprawiedliwości troszcząc się o to, aby ona nie oddzielała się od ich ciała z powodu lekceważenia, lub niefrasobliwości i aby nie była uszkodzona ani podziurawiona przez grzech zarozumiałości. Na zaraniu chrześcijaństwa święci bardzo się odróżniali od innych ludzi, oni żyli sprawiedliwie. Zachariasz i Elżbieta byli sprawiedliwymi przed Bogiem Łuk. 1:6. Paweł: Przy tym usilnie się staram o to, abym wobec Boga i ludzi miał zawsze czyste sumienie Dz. Ap. 24:16 I my wyznający tą samą świętą wiarę obowiązani jesteśmy prowadzić swoje życie nienagannie, aby chodzić w takiej świętości i sprawiedliwości jak oni.

  1. Bóg pragnie, aby Jego dzieci byli świętymi

To samo już jest wystarczającym, aby każdy chrześcijanin chodził przed Bogiem zupełnie zgadzając się z pragnieniami serca Bożego. Człowiek zasługuje na to, aby jego imię było wykreślone ze zwoju Chrystusa, jeżeli on nie był gotowym wstąpił do oddziału, aby choćby wybiec na wołanie Pana. Dawid, który w Swoim czasie: Dawid bowiem gdy wykonał służbę, jaką mu wyroki Boże za jego pokolenia wyznaczyły … Dz.Ap.13:36 był narzędziem Bożym i uczynił głównym celem swojego życia wykonywanie woli Bożej. I każde serce, które odczuwa magnetyczną siłę miłości Bożej będzie chciało uczynić to samo. Wszystkie osobiste obowiązki szczerego świętego idą właśnie w tym kierunku aby wykonać wolę Bożą w czasie swojego życia. I o tym była modlitwa… „wszak nie moja wola lecz Twoja niech się stanie Łuk. 22:42. Jego jedynym celem było poznać i wykonać to co jest wolą Bożą. A nie upodobniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli odróżniać co jest wolą Bożą co jest doskonałe miłe i dobre Rzym.12:2 A teraz będę chciał wyjaśnić wam, dlaczego jestem pewny, że Bóg chce ażeby wszystkie Jego dzieci były święte. A ta myśl niczym srebrna nić przechodzi przez wszystkie Jego zamysły.

1)W Jego ustawach

Dlaczego Bóg jednych ludzi wybierał, a drugich pozostawiał, aby pogrążyli się w wirze cierpień i mąk? Apostoł mówi, że nastąpi czas odkupienia własności Bożej ku uwielbieniu chwały Jego. To wcale nie dlatego, że Bóg miałby przewidzieć, że my staniemy się świętymi, a dlatego, że On chciał uczynić nas świętymi. To tak jakby dobry stolarz popatrzył na drzewa w lesie, które były jednakowe, aby z jednego z nich uczynić jakiś wartościowy przedmiot. Podobnie temu Bóg wybrał określoną liczbę ludzi ze wszystkich narodów, aby odwzorować na nich Swój osobisty obraz sprawiedliwości i świętości. Ich praca posiada wysoką jakość, tak, że kiedy On ją zakończy i pokaże dla aniołów i dla ludzi, to ona rozjaśni cały wszechświat.

2)W posłannictwie Syna na świat

Aniołowie w chwale, którzy oglądają bezustannie oblicze Ojca, gotowi są iść tam, gdzie On ich posyła. Lecz to dzieło, które zaplanował Bóg było tak bardzo ważnym, że On jego nie powierzył Swoim aniołom, ale Jego wykonanie zlecił Swojemu Jedynemu Synowi. Zwróćcie uwagę na główną myśl leżącą u podstaw tego wielkiego dokonania, On dał Siebie za nas, aby zbawić nas od wszelkiego grzechu i nieczystości. Który dął Samego Siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność gorliwy w dobrych uczynkach Tyt.2:14 Gdyby człowiek zachował sprawiedliwość, którą Bóg pierwotnie włożył  w niego, to Chrystus nie musiałaby cierpieć ponieważ utracona świętość jest tym, co On przyszedł odbudować. Ani chwała Boża, ani ludzkie szczęście nie będą osiągalne dopóki ta świętość nie zostanie odbudowana. Jak Bóg jest pełen chwały i świętości Swojej natury, tak On będzie uwielbiony świętością Swojego narodu. Kiedy to cielesna natura człowieka podporządkowuje się wpływowi grzechu, to czy to może uwielbiać Boga i w tym samym czasie rzucić Jemu wezwanie. I gdyby celem Chrystusa było tylko przebaczenie człowiekowi, a nie odbudować jego świętość, to On byłby kapłanem grzechu, a człowiek otrzymałby nieograniczoną wolność, aby nie czcić Boga.  Szczęście człowieka odpoczywa na jego podobieństwie do Boga i radości ze społeczności z Nim. Jednak człowiek będzie tylko godnym Boga, wtedy kiedy upodobnieni do Boga zrozumiemy to co Bóg najbardziej pragnie względem was. Więcej niż to, za nim Bóg pozwoli człowiekowi sycić się społecznością z Nim, on powinien być w pełni zadowoleni. Dlatego Chrystus dokonuje cuda uświęcenia. Ponieważ napisano Świętymi bądźcie, bo Ja jestem świętym 1 Piotra 1:16. Apostoł Paweł był zupełnie prawym, kiedy to surowo osądzał wszystkich nieczystych, za to, że oni postępowali jak wrogowie krzyża Chrystusa. Wielu bowiem z tych, o których często mówiłem, a teraz także z płaczem mówię, postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusa Filip 3:18. Chrystus przyszedł, aby zburzyć wszystkie dzieła diabła, ale bezpieczny człowiek mimo woli niszczy pracę Chrystusa. Pan Jezus Chrystus oddał krew Swojego serca, aby zbawić duszę, spod władzy grzechu i szatana i dać im możliwość dobrowolnie służyć Bogu bez strachu w świętości. Jednak nieodpowiedzialność chrześcijanina (jeżeli jego można nazwać chrześcijaninem) odrzuca Boga i dąży do niewoli z której Chrystus wykupi jego za drogą cenę.

3)W odwracającej pracy Ducha

Na skutek tego, że Bóg życzył sobie uczynić Swój lud sprawiedliwym, On obiecuje. I poznają narody, które wokoło nas pozostały, że Ja Pan odbudowałem to, co było zburzone, zasadziłem to co było spustoszone: Ja Pan powiedziałem to i uczynię… I dam wam nowe serce i ducha nowego dam do waszego wnętrza i usunę z waszego ciała serce kamienne, a dam was serce mięsiste Ezech 36:26. Stare serce jest zdolne do tego wyłącznie, aby nosić na sobie jarzmo diabła. Lecz na ile Bóg przeznaczył bardziej wyższe położenie. Jego potężny Duch pomaga im uwolnić się z więzienia grzechu i przenieść ich służbę pod osobistą władzę Boga. I On zrzuca z nich ich więzienną odzież i upiększa ich cnotami Ducha Świętego. I w ten sposób ma miejsce nowe zrodzenie. Kiedy Bóg nakazał wybudować przybytek z drogocennego materiału i z wielką dokładnością i On przeznaczył jego do świętych celów. Lecz ta budowla była daleko nie doskonała jako duchowy przybytek odrodzonego serca jakim jest stworzenie Samego Boga (twór samego Boga). Ef. 2:10 Jego bowiem dziełem jesteśmy, stworzeni w Chrystusie do dobrych uczynków do których przeznaczył nas Bóg, abyśmy w nich chodzili. Dlaczego On okazał się takim współczującym budowniczym? Czytamy, że Jego święci zostali stworzeni w Chrystusie Jezusie dla dobrych uczynków, które Bóg wyznaczył, abyśmy je wykonywali. W ten sposób wysokie miejsce przygotowane dla człowieka przez Boga daje jeszcze bardziej namacalny dowód niesprawiedliwości świętego i dopuszcza bardziej surowe osądzenie jego grzechu w porównaniu z grzechami pozostałych ludzi. I tak na ile grzech świętego dokonywany w Przybytku zaliczany był do bardzo ciężkich przestępstw, aniżeli także sam grzech popełniony w domu przez Żyda. A to dlatego, że przybytek był poświęconym miejscem. Na ile święty – to człowiek uświęcony i jego nieczyste postępowanie kala Boży Kościół, grzech przeciętnego człowieka jest kradzieżą, dlatego, że pozbawia Boga należnej Mu czci i chwały. A grzech świętego jest świętokradztwem, dlatego, że to narusza obiekt poświęcony Bogu przez wyznawanie jego wiary. Bez wątpienia lepszym jest stan w którym człowiek nigdy nie pokutował niż pokutował, a potem grzeszy i okazuje skruchę. Pismo mówi, że lepiej jest nie dawać obietnicy niż dawać obietnicę, składać śluby, a potem szukać wyjścia, aby to, co się wypowiedziało obejść. Ekl. 5:1 Nie bądź prędki w mówieniu i niech twoje serce nie wypowiada śpiesznie słowa przed Bogiem, bo Bóg jest w niebie, a Ty na ziemi… Kiedy Bóg tchnął w człowieka rozumną duszę, to pragnął, aby on żył we właściwej relacji z Jego zasadami świętości i sprawiedliwości, a nie będzie chodzić cielesnymi drogami. Bóg wyraził Swoją myśl w sposób jasny… Jak więc przyjęliście Chrystusa Pana tak w Nim chodźcie Kol 2:6. Apostoł Paweł osądza Koryntian, że oni prowadzili życie niegodne ich wysokiego powołania. Przykład: Niemoralnym jest to, że matka zabijała swoje dziecko w swoim wnętrzu. A wy przez swoje nieczyste postępowanie zabijacie dziecko łaski w swojej duszy. Herod na zawsze zmazał swoje ręce krwawymi przestępstwami, dlatego, że chciał zabić Chrystusa, kiedy tylko On pojawił się na świecie. A czy możecie się zbawić od Bożego gniewu, jeżeli ciągle usiłujecie zabić Chrystusa znajdującego się w waszym sercu?

4)W Bożym Słowie i w ustawach

Boże Słowo to ziarno z którego wyrasta łaska w sercu chrześcijanina, i pokarm konieczny dla jego karmienia się. Każdy rozdział Słowa przedstawia świętym w pełnym wymiarze i dopomaga w urzeczywistnieniu tego procesu.

a)nauczanie

Ten rozdział Bożego Słowa jest polecony świętym, doskonały zakon sprawiedliwości, którymi oni winni kierować się w swoim życiu, prawo wolne od jakichkolwiek zmian i od nieokreślonych pojęć, które występują w ludzkich ustawach. A te prawa są tak ustanawiane, aby odpowiadały na pragnienia zepsutych umysłów. Podobnie czynią krawcy, kiedy to podrabiają odzież według niestandardowych rozmiarów figur. Przykazania Boże odpowiadają Jego świętej naturze, a nie nieczystym sercom ludzkim.

b) Obietnice

Bóg dał te pokrzepiające słowa, aby one nas prowadziły drogami sprawiedliwości. Lecz te obietnice dane z taką ostrożnością, że nieczyste serca nie mogą pretendować na nich. Bóg włożył pałający miecz – sumienie wewnątrz każdego grzesznika, ażeby nie dać jemu możliwości kosztowania owocu z drzewa życia. Jeżeli u niegodziwca wystarczy siły i śmiałości, aby dotknąć do skarbnic zawartych w obietnicach, to nie będzie mógł utrzymać jego. Wcześniej czy później Bóg zmusi jego do pozostawienia tego skarbu tak jak to czynił Judasz rzucając do światyni swoje trzydzieści srebrników. Sumienie daje jemu znać, że on bezprawnie włada skarbami. Oszukańcze pocieszenie od tych obietnic, dosłownie bogactwo, uczyni sobie skrzydła i odleci od nieczystego i to wtedy kiedy on pomyśli, że ono należy do niego Przysł. 23:5 Gdy na nie skierujesz wzrok znika bo przyprawia sobie skrzydła jak orzeł, który ulatuje ku niebu.

c)zagrożenia

Ostrzegające i uprzedzające rozdziały mówią o niebezpieczeństwie znajdującym się po obu stronach wąskiej ścieżki. Pismo bardzo wyraźnie ostrzega, aby tego nie lekceważyć idąc ścieżką świętości i sprawiedliwości, każdy kto z niej zbacza zostaje pochłonięty przez to niebezpieczne urwisko. Albowiem gniew Boży z nieba objawia się przeciwko bezbożności i nieprawości ludzi, którzy przez nieprawość tłumią prawdę. Rzym 1:18.

d) Przykłady

Bóg dzięki Swojemu wielkiemu miłosierdziu nie pozostawia nas bez przykładów jak mamy żyć. Boże obietnice są potwierdzone przez świętych mówców i święte kobiety, którzy wydeptali dla nas ścieżkę sprawiedliwości i zyskali wiarą i cierpliwością wykonanie tych obietnic na niebie. Jakże to nie wyrażalne pocieszenie dla nas wchodzących na góry po ich śladach. Bóg ma także przykłady dla czystego życia ludzi, którzy skazali swoje dusze na wieczne męki. Ich ciała bez życia wyrzucone przez Słowo na brzeg stają się widoczne dla naszego wzroku w procesie czytania, abyśmy nie byli takimi jak oni i złych rzeczy nie pożądali 1 Kor. 10:6. Podobnie jak lekarz, który prowadzi kurs tego samego leczenia różnymi sposobami. Pan wykłada Swoje Słowo w ustawach, w modlitwach, w kazaniach i rozważaniach. We wszystkich tych środkach główną rolę odgrywa Słowo Boże i Jego cel pozostaje niezmienny, aby oddzielić świętość Swoich dzieci. W ten sposób Boże ustawy – to są żyły i arterie przez, które Chrystus podaje krew świętości do każdego członka Swojego mistycznego ciała. Kościół to jest sad, a Chrystus to źródło. A każda ustawa to rynna, którą płynie woda od źródła do klombów i rabat, aby one obfitowały plonami sprawiedliwych.

e) Wszystkie Jego czyny

Rzym. 8:28 Podobnie do tego jak Bóg wykorzystuje wszystkie pory roku zimową porą – zimno, latem – upał, aby ziemia przyniosła wspaniały urodzaj.  Tak samo On wykorzystuje dobro i zło, radość i smutek, aby oddziaływać na wzrost świętości. Działalność chłodna zabija nasiona grzechu, a letnia przyczynia się do wzrostu dojrzewania owoców sprawiedliwości. Nawet powodującą boleść chorobę używa dla naszego dobra, abyśmy się przystosowali do Jego świętości. Bednary Klerwosski porównywał nieszczęścia do ostrego sterobaka (draparki, szyszki, które to służyły do zmiękczania tkanin i oczyszczania ich). A Bóg bardzo dba o czystość u swoich dzieci i jest gotowy do tego, aby wybierać i odrzucać wszelkie nieczystości, które wtargnęły do naszej duszy (natury). I czyni to tak długo dopóki nie oddali tego zupełnie. Dla Niego lepszym jest widok rozdarcia aniżeli piętno. Nieraz Bóg trąci bardzo miękko. I jeżeli On pozwala Swoim wybranym siedzieć na słonecznym brzegu pocieszenia. I to czyni dlatego, aby przywrócić siłę łaski i przyspieszyć wzrost w świętości. Paweł rozumiał to, upraszał chrześcijan w Rzymie: Wzywam was tedy bracia przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza Rzym 12:1. On rozumiał, że Bóg liczy na wdzięczność za dobrodziejstwa, które pochodzą tylko od Niego. Kiedy rolnik użyźnia ziemię, to on ma nadzieję, że przez jego zabiegi, otrzyma obfitszy plon. Podobnie do tego czyni Bóg ze Swoim dobrodziejstwem. Z powodu tego samego On obwinia Izraela za niewdzięczność. Dlatego oto Ja zagrodzę jej drogę cierniem i odgrodzę ją murem tak, że nie znajdzie swoich ścieżek… Oz.2:8. I dlatego Bóg się rozgniewał za to na Izraela, że oni wstąpili na drogę zmian i to na Boży rachunek. Bez wątpienia Ojciec nie chce, aby Jego dzieci próbowały mieć do czynienia z nieczystym. Pokarm, który Bóg chce mieć dla Siebie i Swoich dzieci składa się z przepięknych owoców świętości i sprawiedliwości, a które nabiera w Swoim Sadzie Chrystus. P.n.P. 5:1 Wszedłem do mojego ogrodu moja siostro, oblubienico, zerwałem moją mirrę.

  1. Diabeł chce, aby lud Boży utracił czystość i stał się nieczystym

Diabeł z wielkim zacietrzewieniem walczy przeciwko sprawiedliwości świętych, tak, że na każde Boga tak, on ma swoje nie. Diabłu bardzo się podoba, kiedy ulokuje się w człowieku. Nawet, kiedy to zamieszkał w wężu to ta maskarada była przeznaczona dla Ewy. U niego była możliwość wyboru, bo to on zawsze wybiera człowieka, bo tylko człowiek zdolny jest, aby grzeszyć i czynić nieprawość. Oddając pierwszeństwo pragnieniu, aby zamieszkać w człowieku, diabeł nie tylko włada jego ciałem ale i duszą. Tylko wygodny pokój w domu , dla niego będzie jemu służyć, aby stamtąd wypływały bluźnierstwa i potoki gniewu na Boga. Bo dusza ludzka jest albo ośrodkiem świętości lub grzechu. Szatan zwodził Joba wszelkimi możliwymi sposobami, lecz nigdy nie odważył się, aby wtargnąć do jego ciała. To nie dlatego, że odczuwał żal. Po prostu on miał wyższy cel, chciał zawładnąć duszą Joba. On osiągnął by pełnię zadowolenia, gdyby Job bluźnił Boga i wypowiadał się przeciwko Bogu, a nie diabeł który wszedłby do duszy Joba i przez niego przeklinałby. I to byłby grzech Joba, a nie diabła. Wasza świętość jest tym co diabeł chce ukraść z was. On nie nazywa niczego innego zdobyczą dopóki nie zmusi chrześcijanina, aby utracił sprawiedliwość. On pozwala człowiekowi, aby miał to wszystko co sobie życzy i to czym pragnie być, aby tylko nie być sprawiedliwym. Jemu nie są potrzebne nasze ziemskie bogactwa lub ziemskie uciechy. Jemu jest potrzebna nasza świętość. Możliwe, że Job opływał w dostatki, wraz z dziećmi, sługami i stadami, nie miał także do tego czasu żadnych przeszkód ze strony piekła i szatana dopóki szatan nie zobaczył, że ten człowiek jest bezgrzesznym. Był mąż w ziemi Uz imieniem Job, a mąż ten był nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od zła Job 1:1. I kiedy sprawiedliwość Joba zapaliła nienawistnego ducha, gniew diabła zapłonął jak pochodnia. On próbował zerwać z Joba zbroję sprawiedliwości. I w sposób bezwzględny rozprawił się z rodziną Joba. Zniszczył też jej majętność i pokrył ciało Joba złośliwym wrzodem. On męczył Joba tak jak torturują złodzieje swoje ofiary, aby zmusić do oddania najcenniejszej rzeczy. I gdyby Job w jakimś tam momencie rzuciłby diabłu swoją skarbonkę – swoją bezgrzeszność i pozwoliłby sobie zabrać swoje sumienie diabłu w niewolę, to szatan bardzo szybko by uwolnił Joba od cierpień i nie miałby nic przeciwko temu, aby Job był ponownie bogatym, mając dzieci i sługi. Wilki rozrywają skórę owiec, aby zjeść mięso i wypić krew jej. A krew świętości to jest to co tak bardzo chce wyssać z serca chrześcijanina drapieżnik z piekła rodem. Nie formalna pobożność, nie jej podróbka, która chce uchodzić za sprawiedliwość, a siła – to na co rzuca diabeł przekleństwa. Nie nazwa, a sama nowa natura, oto co zmusza lwa do wyjścia z ukrycia. Diabeł może stać się dobrym sąsiadem i korzystać z zaufania u ludzi, którzy cieszą się z pustego przykrycia religijnego. I tak dla przykładu, diabeł wiedział doskonale, że wiara Judasza, ani na krok nie oddaliła jego od drogi do piekła. Chytry oszust może zabezpieczyć człowiekowi wieczne potępienie nawet przez obrzędy i służbę Bogu przez chodzenie na chrześcijańskie nabożeństwa. Na ile chciwe serce, które Judasza chodziło za Chrystusem i słuchało kazań Chrystusa przywiązywało jego do diabła. Dzatan pozostawił zdrajcy zupełną wolność, aby ten mógł przez pewien czas podtrzymać swoją reputację uczciwego ucznia. Jego wcale nie martwiło, jak długo uczniowie będą uważali Judasza za wierzącego – Szatan bardzo dobrze znał swojego sługę i wiedział na co może liczyć. Jednym słowem przesądna sprawiedliwość nie interesuje szatana. A dlaczego? Bo on jest jej ojcem. Na przestrzeni stuleci jego celem było zniszczenie prawdy i sprawiedliwości w sercach ludzi. Ale Kościół odkrył spisek założony przez diabła przeciwko Chrystusowi i Chrystusowemu ludowi. Jego podróbka miała względem siły świętości taki sam stosunek jaki ma bluszcz względem dębu. Bezwstydne objęcia tej pokazowej sprawiedliwości zamknęli się wokół wiary, utrudniając bicie serca biblijnej świętości wszędzie gdzie ona zaczęła przeważać. I nawet nie religijne kwitnięcie niepokoi diabła, on jest zaklętym wrogiem świętości w tej pierwotnej prostocie przestawionej w Piśmie i wykarmionej przez Ducha Świętego. W tski sposób prawdziwa świętość jest flagą, którą podnosi dusza, aby objawić o swoim niezależnym stanie względem diabła i o przyjaźni z Bogiem. I w tym jest zawarta przyczyna sporu, który nigdy nie zakończy się. A to dlatego, że szatan jest duchem nieczystym, a chrześcijanin to nowe, uświęcone dziecko Boże. Tak jest, wszyscy, którzy chcą żyć pobożnie w Chrystusie Jezusie prześladowania znosić będą 2 Tym. 3:12. Prześladowcy bardzo chcą, aby ich złe zamysły uchodziły za dobre czyny. Lecz Duch Boży widzi ich zamiary na wskroś, i zna instrukcje, które oni otrzymują z piekła. Boży Duch mówi nam, że bogobojność jest celem, który jest ciągle pod ostrzałem diabelskim. Rozumie się, że na świecie jest wiele różnorodnych przejawów bogobojności. Szatan znakomicie to odróżnia i on walczy przeciwko tym, którzy żyją pobożnie w Chrystusie. Chrześcijańska krew jest słodka dla diabła, ale jeszcze bardziej słodką dla niego jest ich pobożność. Aby tak bardzo nie rzucać się w oczy, on zadawala się niezbyt wysokimi stawkami i przejawia swoje okrucieństwo dręcząc chrześcijan, ale to ma miejsce tylko wtedy, kiedy jemu uda się zawładnąć ich duszami. Byli kamienowani, paleni, przeżynani piłą, zabijani mieczem, błąkali się w owczych i kozich skórach, wyzuci ze wszystkiego, uciskani, poniewierani Hebr. 11:37. I co więcej prześladowcy chcieli skłonić świętych do grzechu i odstępstwa dlatego w bardzo okrutny sposób prowadzi śledztwa przed egzekucją. Jeżeli diabłu udawało się zerwać ze świętego pancerz i pozbawić jego męstwa w wyznawaniu wiary, bo on liczył to za pełny sukces. Diabeł bardzo chciałby widzieć chrześcijan zmazanych grzechem i niesprawiedliwością, aniżeli krwią, bo on już się przekonał, że prześladowania tylko zespalają Kościół i on się szybko odradza i staje się jeszcze silniejszym i bardziej liczebnym. A brak sprawiedliwości jest tym co burzy jego. Prześladowcy są tymi, którzy uprawiają Bożą rolę i On cały czas zasiewa ją krwią świętych.

  1. Niedościgniona siła świętości

Ona przejawia się tylko w człowieku. Niższe stworzenia posiadają określone cnoty, zdolności właściwe do nich, lecz tylko myślące istoty zdolne są do wewnętrznej świętości. I jeżeli my odwracamy się od naszego wieńca świętości, to stajemy poniżej tych istot. Tylko sprawiedliwość wyróżnia jednego człowieka od drugiego w oczach Boga. I dopóki ludzie nie zyskają świętości to są oni wszyscy równi przed Bogiem. Ziemscy królowie mają władzę i wyłącznie prawo do określania wartości każdej monety, ile jest warty każdy grosz. Dlatego bez wątpienia najwyższy Bóg ma jeszcze większe prawo, aby powiedzieć: Język sprawiedliwego jest wybornym srebrem, lecz serce bezbożnych jest niewiele warte Przysł. 10:20

  1. Ona przedstawia świadectwo dla nieba.

Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia bez którego nikt nie ujrzy Pana Hebr.12:14. Zanim Enoch był wzięty do nieba, on chodził z Bogiem jako sprawiedliwy i dlatego Bóg zechciał jego wziąć do siebie, do nieba. A niebo to jest miasto, gdzie przebywa sprawiedliwość. A możemy liczyć na coś co może na pomóc dostać się tam, a przy tym nie troszcząc się o świętość swojego zachowania i o dziele pobożności? To, co Bóg zapisał o świętości na zawsze pozostanie w sile. On nigdy tego nie wykreśli i nigdy nie będzie rozpatrywał ponownie dlatego powinniśmy pozostawić nadzieję na niebo, albo zdecydowanie zacząć iść do nieba jedyną wytyczoną drogą prowadzącą tam. Wiatr, który nie popycha żaglowca naszych uczuć i czynów w wybranym kierunku i do punktu przeznaczenia, to jest beznadziejny wiatr.

  1. On daje nam możliwość mieć społeczność z Bogiem

Społeczność z Bogiem jest na tyle piękną, że wielu udaje, że ją niby to ma chociaż w rzeczywistości nawet nie wiedzą co to jest. Wielu chwali się swoją znajomością i tak się zachowują jakby posiadali wielką znajomość z Królem, przy czym oni nigdy nie oglądali Jego oblicza i nigdy się z Nim nie spotkali. Boży Duch nazywa człowieka kłamcą, który twierdzi, że zna Boga, a żyje życiem nieczystym. Jeśli mówimy, że z Nim społeczność mamy, a chodzimy w ciemności i nie trzymamy się prawdy 1 Jan 1:6. Społeczność wzrasta z zgodnością. A zgoda jest podobieństwem. Czy idzie dwóch razem jeśli się nie umówili Am. 3:3. Społeczność z Bogiem, a znajomość z kościelnymi obrzędami to jest bardzo oddalone jedno od drugiego. Człowiek może codziennie wykonywać kościelne obrzędy i pozostawać obcym dla Boga. Nie każdy kto chodzi po pałacu może rozmawiać z Księciem. Obrzędy to są słowa, pewnego rodzaju giełda, gdzie święci nawiązują pewne stosunki z Bogiem służące do wzajemnej wymiany. Otrzymują za pośrednictwem Ducha Świętego niebiańskie skarby, klejnoty łaski i pocieszenia. Nawet sprawiedliwy znajduje się we władzy pokuszenia i nie (jest w stanie) nie jest zdolny aby mieć społeczność z Bogiem dopóki nie zwycięży grzech. Salomon mówi o tym tak: Sprawiedliwy, który jest chwiejny przed bezbożnym, jest jak zmącone źródło albo skażony zdrój Przys 25:26. Na ile to jest wiarygodnym w stosunku do świętego, który upada przed nieczystym i wpada w pokuszenie, w tym samym czasie, kiedy jego duch otumaniony jest przez zło. Jeżeli wiemy, że nie wolno pić ze zmąconego źródła i czekamy aż się woda uspokoi i znów woda stanie się przezroczysta. Lecz jak możemy oczekiwać, że Bóg zechce wejść w społeczność z bogobojnym człowiekiem przedtem zanim jego źródło nie zostanie oczyszczone pokutą za grzech.

  1. Ona przynosi pokój

Nie chcę powiedzieć, że pokój tworzy się na naszej świętości i sprawiedliwości i on podtrzymuje i towarzyszy im. Izaj. 48:22 Nie mają pokoju bezbożni mówi Pan. Uczynić serce nieczystego spokojnym nie jest czymś lekkim, to tak jakby morze zmusić aby na zawsze ucichło. Bitwy w ludzkim sercu zaczynają się z powodu jego osobistych namiętności wyzwalając w nim uczucia jakby był rozdzierany na dwoje. To burzy pokój i utrzymuje człowieka w stanie nie kończącej się burzy. Kiedy tylko pojawia się Duch Świętości i życie jest podporządkowane słodkiej władzy Chrystusa „ta sprawiedliwość” to burza stopniowo cichnie. Grzeszne ścieżki nieczystych jednakże znów i znów pojawiają się przed jego myślowym spojrzeniem. Podobnie jak obraz przyszłości widziany przez Jana Chrzciciela niepokoił Heroda. W śnie i na jawie oni ciągle przebywają w strachu i odczuwają wokół siebie zapach piekielnych płomieni. Ten niepokój nie pozstawia ludzi w różnych sytuacjach czyniąc ich niezdolnymi, aby radować się normalnie lub smucić się tak przystało. Oczywiście istnieją sposoby, aby zagłuszyć na jakiś czas sumienie i uczucia nieczystych serc. Ale działanie tego opium bardzo szybko słabnie i strach powraca z nową siłą. Pozwólcie mi podać przykład. Pewien bardzo źle i żałośnie wyglądający pijak zrywał ostrzeżenie, które starali się przybić do jego sumienia chrześcijanie, tak lekko jak to Paweł strząsnął żmiję do ognia, która uczepiła się do jego ręki. I zamiast tego, aby upokorzyć się przed Bogiem, on coraz bardziej pogrążył się w grzechu podtrzymując samo nadzieję i wierzyć w miłosierdzie Boże w Chrystusie. I po kilku latach ten człowiek zachorował i kiedy jego odwiedził przyjaciel, on był tak bardzo wesołym i pewnym Bożego miłosierdzia i jego niezniszczalne nadzieje pobudziły do tego, aby jeszcze bardziej pogrążyć się w pijaństwo. . Jednakże przed śmiercią nieczyste sumienie starego grzesznika, całkowicie się obudziło i nieszczęśliwy był dosłownie spopielony przez palący się ogień swoich grzesznych czynów. Umierając on rozpaczliwie zawołał: Przygotowałem plaster, i myślałem, że wszystko będzie w porządku, ale on już się nie przykleja. Jego skazane sumienie odrzuciło nadzieję, kiedy tylko on próbował uchwycić się za nią swoimi drżącymi rękoma. I to jest prawda moi drodzy. Krew samego Chrystusa nie przystanie do nienawróconej duszy, która nosi w sobie jakiś tam grzech. Bóg wygoni nawet od ołtarza ludzi, którzy, biegną do Niego, ale nie od swojej nieczystości. A następnie zniszczy w pobliżu Swojego Przybytku w który oni tak bardzo wierzyli. Pamiętacie jak po śmierci Dawida Salomon skierował ostrzeżenie do Adoniasza 1 Król. 1:52. Człowiek na próżno stara się poprawić pod skrzydłami Boga swoje samopoczucie, ukrywając się przed głosem, który oskarża sumienie jeżeli w nim znalazła nieczystość kryjówkę. Bóg nigdy nie miał zamiaru i nie ma nadal ochraniać nas w naszej nieczystości. Jego celem było zbawić nas od niej.

  1. Ona okazuje duży wpływ na otaczających.

Zaczynając działać w życiu chrześcijanina siła świętości istotnie wpływa na innych ludzi. Ona każe zamilknąć nieczystym ludziom, którzy są skłonni znieważać religię i rzucać błotem grzechu jakiegoś świętego w twarz głosiciela lub kogoś kto chce świadectwem Ewangelii przekonać ich do Chrystusa. Mówią, że żabki przestają kumkać jeżeli się na nie skieruje światło. A światło świętego życia każe zamilknąć i zamek włożyć na niepoświęcone usta i przyznać świętym Boga: Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości Bożej, albowiem oni będą nasyceni Mat. 5:6. Siła świętości nie tylko zamyka usta i odkrywa serce na przyjęcie Chrystusa i Jego łaski. Jedną z przyczyn z powodu których wiele dusz było złowionych w sieci chrześcijaństwa ewangelicznego ona jest już widoczna na samym początku chrześcijaństwa, a zawarta była w tym, że świętość ewangelicznej nauki przejawia się w świętości życia pierwszych chrześcijan. Justyn męczennik opisał swoje nawrócenie pisząc:  Świętość świecąca w życiu chrześcijan i spokój z którym oni otrzymywali zwycięstwo nad okrucieństwem swoich wrogów w obliczu śmierci upewnili mnie w tym, że nauka Ewangelii jest prawdą. I nawet sam Julian, który jak wiadomo był dalekim od tego, aby sprawować władzę zwierzchnią mówił, że chrześcijaństwo rozprzestrzenia się dlatego, bo są ludzie, którzy dobrze czynią innym i nikomu nie przyczyniają szkody. Jednak w naszych czasach, kiedy to dyskredytujące fakty brudzą odzież sprawiedliwości chrześcijańskiej religii, to w rezultacie stało się o wiele trudniejszym przyciągać tych, którzy stoją poza nimi, poza osłoną Ewangelii. Bywają takie zwierzęta, których już sam zapach wystarczy, aby inne zwierzęta już się nie pasły na tej trawie gdzie one były i to przez dłuższy czas. I tak jest u nas dopóki to niechlubna sława o pysze, rozłamach, zbłądzeniach lekkomyślnych nie rozwieje się, to i u nas jest bardzo mało szans. Kapłan nie może głosić w dzień i nocy. On może stać za kazalnicą tylko 2-3 godziny trzymając lustro Słowa Bożego przed swoimi zborownikami. Lecz swoim życiem chrześcijańskim głosimy cały tydzień. I gdyby wszyscy byli sprawiedliwymi to służyli by jako odbicie kazania, które słuchali, w domu, rodzinie i świecie. I głos Ewangelii by dźwięczał cały czas w ich uszach. Nie jest przyjemnym dla nikogo rozmowa z człowiekiem od którego niezbyt pachnie z ust. A my tak samo chętnie przyjmujemy i rozmawiamy z człowiekiem, który nas potępia. Dlatego też chrześcijanie, którzy muszą osądzić lub doradzić powinni dbać i to bardzo aby ich życie pachniało przyzwoicie. Zarzuty są bardzo silnym lekiem i bardzo dobrym, lecz człowiekowi bardzo trudno nie plunąć w twarz temu, kto czyni zarzut. Gdy sprawiedliwy mnie karze jest to łaska, a gdy mnie karci jest to jak olejek na głowę Ps.141:5. Dzięki autorytetowi towarzyszącemu sprawiedliwości łatwiej od takiej ręki przyjmując karę. Żaden zatwardziały grzesznik nie powie grubiańsko sprawiedliwemu, który zwraca uwagę w sposób miękki. A gdy zarzuty nie zostały wyplute, to nie ma niczego bardziej skutecznego niż świętość tego, kto czyni zarzut. Jeżeli w sposób miękki przykładając jakby balsam do rany i ze współczuciem odnosimy wielkie zwycięstwo. Nie jest wcale trudno zrozumieć jak wielką siłę może okazać świętość na życie człowieka. Nie mniej efektywnie ona także działa na braci i siostry chrześcijan. Kiedy chrześcijanin widzi iskrę świętości w życiu drugiego wierzącego, łaska budzi się w nim jak młodzieniec w łonie Elżbiety na głos Marii. Naprawdę wystarczy jednego sprawiedliwego, aby wchłonąć życie dla całej społeczności i odwrotnie przewrotność jednego wyznającego chrześcijaństwo człowieka stwarza niebezpieczeństwo wylania się trucizny na wszystkich, którzy go znają. Dlatego też Bóg dał nam bardzo srogi nakaz. Hebr. 12, 14-15. Dążcie do pokoju ze wszystkimi i do uświęcenia bez którego nikt nie ujrzy Pana. Bacząc, aby nikt nie pozostał z dala łaski Bożej, aby jakiś gorzki korzeń rosnący w górze nie wyrządził szkody i żeby przezeń nie pokalało się wielu. Grzybica, parch na wilczej skórze nie jest niebezpieczeństwem dla owiec, dlatego, że ich nie można przyłączyć do stada owiec. Kiedy jednak plaga pojawi się wśród chrześcijan, którzy jedzą wraz ze wszystkimi, modlą się, słuchają kazań, rozmawiają, to niebezpieczeństwo zachorowania wzrasta. I rozprzestrzeniają się takim sposobem bardzo groźne choroby. A niedbały chrześcijanin pomaga diabłu o wiele lepiej aniżeli cała armia tych, którzy nigdy nie wyznawali wiary. Diabeł posiada cały wór grzechów i błędów z którymi on nie wie co ma robić dopóki nie znajdzie sposobu, aby wynająć nieczystych wierzących w rolę pośredników, którzy chwaląc je rozdadzą je ich otaczającym. Jednym słowem człowiek, który nie zachowuje świętości w swoim życiu w jakimś stopniu czyni siebie zupełnie bez użytecznym dla Chrystusa. Wy chcecie się modlić za tych co są wokół was, kiedy zaczyna się burza, poganie zmuszają złego człowieka, aby trzymać język za zębami i nie dawać bogom znać o tym, że oni znajdują się na pokładzie statku. Przyniesie pocieszenie wasze pragnienie rozmowy o cierpiącym człowieku, albo dawać porady przyjacielowi? Oni pomyślą, że wy żartujecie jeżeli wasze pochwały świętości nie będą złączone ze świętością w waszym życiu, to jest to znaczy, że ona was nie olśniewa was samych.

  1. Świętość i sprawiedliwość to są filary narodów

Sprawiedliwi są to jedyni ludzie, którzy podtrzymują dach państwa przed upadkiem na głowy narodów. Dziesięciu sprawiedliwych mogło powstrzymać  wylew palącej się siarki, która zniszczyła Sodoma i obróciła ich obywateli w popiół. Rzeczywiście kara była odkładana w rękach anioła, który był gotów, aby ukarać bezbożnych, ale nie mógł tego uczynić dopóki tam znajdował się lot 1Mojż. 19,22. Bóg pokazuje także i inne przykłady sprawiedliwości i nieczystości, które zmieniły bieg historii. 2Kronik 11-12 Roboam przebudował niektóre miasta w twierdze i tak umacniał i dozbrajał przez okres trzech lat dopóki kroczył śladami Dawida i Salomona. I tak mógłby czynić to dalej przez dwadzieścia lat gdyby nie miało miejsce jego sprzeniewierzenie się. I wtedy zaczął się jego upadek. Z drugiej strony, kiedy Jozjasz objął tron to zastał w Judzie zgliszcza, lecz jego serce zwróciło się do Boga i on przygotował się, aby chodzić z Bogiem i Bóg odpowiedział na modlitwę za naród. Pomyślność narodu była związana z życiem króla i po śmierci Jozjasza znów rozpoczął się upadek Judy. 2Królewska 23:25-27. Kiedy Marcin Luter zobaczył że nad Niemcami zawisła czarna chmura sądu Bożego powiedział swoim przyjaciołom, że dołoży wszelkich starań, aby to nie wystąpiło za jego życia. I on wierzył, że to nie nastąpi. Jednak on ostrzegł: kiedy umrę to ci, którzy po mnie przyjdą niechaj nie opuszczając tego z widoku, bo kara przyjdzie. Po porównaniu z tym co było lat temu trzydzieści, siła świętości Bożego ludu bardzo osłabła. Chrześcijaństwo zanieczyściło się i wypełnione zostało przez nieczyste i ciemne osoby, które wcisnęły się w rzędy wierzących w Chrystusa. I my wiemy, że Bóg na pewno na to się nie zgodzi. Jeżeli Egipt poznawał po zniżającym się poziomie Nilu o zbliżającej się suszy, to my możemy dowiadywać się o zbliżających się karach patrząc na osłabienie siły pobożności. Słyszymy, że wielu opłakuje swoje straty, jedni poległych na wojnie przyjaciół inni w pieniądzach i mieniu. Jednak ci, którzy powinni pretendować do pierwszego miejsca to wierzący, którzy utracili swoją pierwszą miłość. W Kościele króluje pełny rozkład a to dlatego, że oni utracili miłość do Chrystusa. I to jest prawdziwe nabożeństwo, służba Bogu i braciom i dla swojego prawidłowego chodzenia przed Bogiem i człowiekiem. My jesteśmy ludźmi zbawionymi od niezliczonej ilości niebezpieczeństw i śmierci. Nie godzi się człowiekowi, któremu okazano łaskę zaczynać kraść i oszukiwać, kiedy tylko został zdjęci stryczek z jego szyi. Bez wątpienia Noe także obciążył siebie, kiedy to po szczęśliwym wylądowaniu na górze Ararat. Zaraz po tym kiedy to oglądał jak cały świat tonął na jego oczach. I to był jedyny człowiek sprawiedliwy, którego pozostawił Bóg, aby ponownie zasiedlić świat dobrym nasieniem. Ziemia jeszcze dobrze nie wyschła od przelanej krwi w naszym kraju, a miasta jeszcze nie zostały odgruzowane z tego co uczyniły przechodzące fronty. Jęki nieszczęśliwych wdów i sierot, których wojna pozbawiły bliskich jeszcze nie ucichły. Bo byliśmy pochwyceni przez strach i grozę, która jak świeca zapalona z dwóch końców wypala się coraz szybciej i szybciej zbliżając się do nas. I teraz ludzie roszczą sobie pretensje do imienia Chrystusa i znów odwracają się od Boga uważając dumę i pożądliwość za swoje osiągnięcie. A jakie my mamy prawo, aby wychwalać nasz świat, jeżeli rezultatem waszego zbawienia jest to, że śpieszymy się aby popełnić jeszcze bardziej hańbiące czyny i przestępstwa. Prócz tego wysuwamy coraz większe żądania do sprawiedliwości i świętości, aniżeli te, które wysuwali nasi poprzednicy. Jaki byłby sens we wszystkich modlitwach do Boga i zwracaniu się do człowieka. Podporządkowaliśmy się testamentowi w imię narodowego odrodzenia. I te zmiany otrzymały taki szeroki rezonans w innych państwach, także sąsiednie kościoły zupełnie nie dowierzały jak można zgubić sławne początki. Lecz teraz kiedy rozpuściwszy liście, dali do zrozumienia Bogu i ludziom, że można oczekiwać owoców. Lecz nasza bezpłodność skazała nas na groźbę przekleństwa, ponieważ nie wyszliśmy naprzeciw ich oczekiwaniom. Nic nie może zbawić życia narodu albo przedłużyć czasu pokoju z powodu miłosierdzia do niego prócz powrotu do nowo odradzającej się siły świętości. Ten wylew świętości będzie podobny do wylewu nowej krwi do żył umierającego która ożywia jego i przynosi ze sobą wiele szczęśliwych dni i to bardziej szczęśliwych niż on przeżył to pierwej. Niestety my podążamy do gorszego i gaśniemy w zaciskającej się agonii. I z każdym dniem coraz trudniej oddychamy. Jeżeli sądzimy, że wśród nas zacznie się wojna to czy nam wystarczy sił, aby wyżyć?

 

                                                                       2

W jaki sposób przejawia chrześcijanin siłę świętości w walce z grzechem.

  1. Uciekajcie przed samym stanem grzesznym

Chodzenie w sprawiedliwości oznacza nie tylko wyrzeczenie się od (pełnienia) popełniania grzechu, ale także i odgrodzenia się od stanu grzesznego. Kiedy gołąb ucieka przed jastrzębiem i jemu uda się uciec to on nie zaczyna robić przeglądu ocalonego pierza. Pismo każe nam mieć odrazę do odzieży która została skalana przez ciało Judy 23. Schludnie ubrany i zdrowo myślący człowiek nawet nie pomyśli o tym, żeby mieć swoje ręce w rynsztoku, do takiego czegoś zdolny jest tylko człowiek duchowo chory. A chrześcijanin powinien pilnować czystości swojego imienia. Kiedy wątpimy czy należy to czynić to musimy sobie zadać pytania zaproponowane przez Bernarda: Po pierwsze: Czy to jest prawnie dobre? Czy mogę to uczynić i nie zgrzeszyć? Po drugie: Czy prosto i to czynić dla chrześcijanina? Zachowanie, które demonstruje prosty człowiek, czy ono pasuje do księcia? Nehemiasz wiedział, że pokrewieństwo z Bogiem czyni jego szczególnym człowiekiem: Czy człowiek taki jak ja ma uciekać? Czy ktoś taki jak ja… 6:11 Neh. I na koniec czy jest to celowe? Mogę ja to uczynić nie doprowadzając mojego brata do zgorszenia. Chociaż człowiek może bardzo szybko mknąć na koniu nie czyniąc szkody, lecz jeżeli galopuje po ulicy na której bawią się dzieci, to zupełnie jest to nieodpowiednie. Niektóre sprawy i rzeczy moglibyśmy czynić gdyby na naszej drodze nie było słabych chrześcijan, których umysły mogą zostać okaleczone i pobite. Żal że wielu chrześcijan współczesnych wyznających wiarę droga po której idą chrześcijanie wydaje się zbyt wąska. Dla ich szerokich poglądów potrzebna jest znacznie szersza przestrzeń, gdyż w przeciwnym razie będą musieli zrezygnować ze swojej wyobrażonej wiary. Wolność to jest Diana naszego współczesnego pokolenia. Dla przykładu: wszędzie znajdujemy tolerancyjne podejście do zewnętrznej nieczystości – oglądamy fantazyjne uczesania, krzyczące wystroje, wymalowane twarze, obnażone biusty. Był czas, kiedy to utwierdzeni chrześcijanie osądzali za brak skromności w zewnętrznym wyglądzie. W sposobie ubierania się. A obecni nasi sędziowie rozpatrują te sprawy i uważają że to dzisiaj to już przestało być grzeszne. A więc takie zachowania i takie obyczaje stały się normalne. Wielu już na tyle przywiązałoś się do ziemskich marności, że zaczynają uważać, że ograniczanie chrześcijańskiej wolności jest błędem. A niektórzy ludzie nazywający się chrześcijanami posunęli się jeszcze dalej i urządzają zawody, któż z nich może sobie pozwolić na najbliższe podejście do przepaści grzechu, a więc dalej niż wszyscy inni i nie wpaść tam. 1 Tes. 5:22. Człowiek, który w imieniu wolności w Duchu hulał sobie i pod maską diabła powiedział, że odkrył w sobie ze zdziwieniem, że popełnia bardzo ciężki grzech, i to pod postacią rzekomego dobra.

  1. Walczcie z grzechem w Imieniu Boga

Niektórzy sprzeciwiają się grzechowi z powodu bardzo znikomych motywacji tak, że ich wysiłki Bóg ledwo zauważa. Kiedy my pościmy i modlimy się On się pyta: Jeśli pościliście i pokutowaliście w piątym i siódmym miesiącu i to w ciągu siedemdziesięciu lat, to czy pościliście dla mnie? Zach. 7:5 Bóg chce abyśmy najpierw byli pobudzani do odrzucenia grzechów dla Jego miłości. Nawet wtedy, kiedy odnosimy się dobrze w stosunku do ludzi podając kubek zimnej wody Mat. 10:42 w imieniu ucznia. Książęta stawiają na swoich pismach zanim je prześlą dalej herby i znaki wielkich rodów i magnatów. A Bóg poprzedza Swoje Słowo Swoim Świętym Imieniem Jam jest Pan Bóg twój… Wyj. 20:1. Bóg chce, aby Jego dzieci wychwalały Jego imię we wszystkim co On daje. Nakazuje także swoim członkom rodziny odwrócić się od zła. Ojciec pragnie, aby tylko w Jego imieniu opłakiwalibyśmy popełnione grzechy przez nas. Nie raz smutek bywa na tyle egoistyczny, że człowiek gotów jest zbawić swoją duszę od groźby wiecznej kary, nawet wtedy jeżeli płacz wygląda zupełnie inaczej. Przeciwko Tobie samemu zgrzeszyłem i uczyniłem to co złe w oczach Twoich. Abyś okazał się sprawiedliwy w wyroku Swoim. Czysty w sądzie swoim Ps. 51:6. Istnieje ogromna różnica pomiędzy człowiekiem który pracuje na drugiego i człowiekiem, który jest sam dla siebie gospodarzem. Niezależny człowiek bierze wszystkie niedociągnięcia i ubytki na siebie. A za wszystkie szkody uczynione przez sługę musi się rozliczać pan jego. Chrześcijanie, a wy jesteście sługami Chrystusa! Wszystko to, co wy macie nie jest waszym a Bożym. I kiedy wpadacie w grzech, to powinniście okazać jak najszybciej skruchę, a to dlatego, że to wyście przyczynili się do smutku Boga. To ja przyniosłem ujmę dla chwały mojego Boga i utraciłem talenty, które On darował i obraziłem Jego imię i zasmuciłem Jego Ducha.

  1. Umartwiajcie to, co w waszych członkach jest ziemskiego

Utajona rana może być zamaskowana, ale nie wyleczona. Lekarz swoją interwencją tylko pogorszy stan rany, jeżeli nie usunie przyczyny. Kiedy zachodzi psucie, to jest tak jak z nie gaszonym wapnem, ono pozostaje w człowieku i co jakiś czas wybucha, nawet wtedy, kiedy leży spokojnie sobie, jest jak proch w beczce. Historycy twierdzą, że to otwarcie kufra z odzieżą, która była nieprzewietrzana i nie była oczyszczona od insektów, było przyczyną dżumy w Wenecji. I tak chociaż ta odzież była w domu przez wiele lat nie czyniąc żadnych szkód. Podobnie jest także z ludźmi, którzy korzystają z dobrej reputacji ludzi pobożnych, a nawet wręcz świętych, dopóki nie zetkną się z jakąś nieprzyjemnością w rodzaju takiego zamkniętego kufra, a to dlatego, że nigdy nie umartwili grzechu. Tylko zupełne wykorzenienie grzechu może zadowolić sprawiedliwego chrześcijanina i Jego Boga. Wsłuchajmy się w słowa Apostoła Pawła, który chodził w sile świętości 1 Kor 15:31 Tak ja codziennie umieram bracia… Grzech jest podobny do zwierząt, które omal nie umarłyby od ran, lecz po jakimś czasie, w jakiś tam sposób wyleczyli się i ożyli. Dlatego wielu chrześcijan, którzy nie trzymali pod ścisłą kontrolą ukryte ognisko zapalne chorobowo, byli wrzucani w sidła i wprowadzeni w pokuszenia. Będąc w takim stanie, że nie mogli sprzeciwiać się naciskowi ciała, kiedy oni górowali nad nimi, okazywali się bardzo łamliwymi i zgnębionymi rezultatem tragicznej wpadki w grzech. Dlatego jeżeli wy chcecie wzrastać w sile świętości chrześcijan, to nigdy nie zaprzestawajcie sprawy umartwiania grzechu, nawet wtedy kiedy w polu widzenia nie ma żadnych pokuszeń. Człowiek, który cierpi na alergię przyjmuje lekarstwo nie tylko w czasie występowania alergii i jej napadu, ale cały czas, aby zapobiegać napadowi i rozwojowi tej choroby. Podobnie do tego święty powinien każdego dnia troszczyć się o swoje duchowe zdrowie nie zależnie od tego co on odczuwa. I na koniec, nie postępujcie jak ci, którzy jednego dnia przyjmują zdrowy pokarm, a już następnego dnia karmią się pomyjami i tym samym wstrzymują swój wzrost w świętości.

  1. Wzrastajcie w uczciwości wbrew grzechowi

Tak jak na wszelką truciznę istnieje odtrutka tak samo na wszelki grzech istnieją cnoty i uczciwość, a więc przeciwdziałania. I chrześcijanin, który chce chodzić w świetle świętości powinien nie tylko uciekać od grzechu lecz także władać przeciw niemu uczciwością. W Piśmie czytamy o domu, który stał pusty,  a to dlatego, że Duch Święty nie wypełni jego, po wypędzeniu ducha złego. W taki sposób chrześcijanin, który po prostu wyrzekł się złego i grzechu w którym poprzednio brnął, ale jeszcze nie poddał się świętości, oddaje jakby strzał krótki, tracąc niebo. Bóg zapyta się nas gdzie byliśmy? On nie będzie się pytał, gdzie my nie byliśmy, ani o to czego nie obiecywaliśmy i nie przysięgali, czego nie rozumieliśmy. I czy nie używaliśmy Bożego imienia nadaremnie. Bóg natomiast zapyta: A czy ty uwielbiłeś Moje imię. To że myśmy nie prześladowali Chrystusa będzie niewystarczającym. Bóg zechce się dowiedzieć czy myśmy przyjęli Chrystusa. Bardzo możliwym jest to żeśmy nigdy nie przejawili nienawiści do Jego uczniów, lecz także nie przejawialiśmy nienawiści ani miłości do Niego. Tak wyście nie pili tyle, aby być pijanym, ale czy byliście napełnieni Duchem Świętym. Czy napełnialiście się Duchem Świętym? Wykwalifikowany lekarz leczy chorego od choroby i umacnia jego organizm. A chrześcijanin prawdziwy nie zadowala się tym, że się wyrzekł głupich nawyków i podstępów, ale on stara się umacniać w sobie odpowiednią uczciwość. Dla przykładu: czy wy odczuwacie na sobie gorycz i niezadowolenie w wypadku nieszczęścia? Nie jest wystarczającym, kiedy wy nie robicie Bogu zarzutów. Wy powinniście zmusić swoje serce, aby ono całkowicie polegało na Bogu. Dawid, nie w taki prosty sposób rozlicza swoją duszę za niepokój, ale poleca jej aby ona ufała Bogu i wychwalał Boga. A jak jest z nienawiścią, czy nie żywicie nienawiść do kogoś z braci? Bóg chce abyście zagasili tą iskrę piekła. On oczekuje, że rozniecicie ogień niebiański, ogień miłości która was podniesie na kolana, aby gorąco się modlić za niego. Kiedy u was pojawia się zawiść lub niedobre myśli, mówiące sobie: a kto jest na tyle święty, aby ten robak nie wkradł się do niego? Idźcie więc do tronu łaski i zdecydowanie odrzucajcie swoje grzechy i szczerze módlcie się o powrót dobra.

  1. Walczcie z grzechami w życiu tych, którzy was otaczają

Dobry obywatel – to człowiek, nie tylko spokojny i uczciwie żyjący i dostosowujący się do wymagań prawnych swojego państwa, lecz także pomagający swoim współobywatelom i walczący z tymi, którzy nie chcą się podporządkować władzy. Prawdziwa świętość jest taką jak prawdziwa miłość rozpoczyna się w domu, lecz nie kończy się zaraz za progiem. Ona potyka się wszędzie z grzechem, gdzie tylko on się pojawi. Człowiek, który jest takim obojętnym, kiedy jego przyjaciele przeklinają Boga, to należało by się zastanowić nad jego osobistym ratunkiem do Boga i do grzechu. Dawid zapytywał: Czy tych, którzy cię nienawidzą Panie nie mam w nienawiści i nie brzydzę się tymi, którzy powstają przeciwko Tobie. Nienawidzę ich całą duszą stali się wrogami moimi. A zaraz po tym Dawid prosi Boga, aby doświadczył jego i poznał myśli jego. I zobacz czy nie kroczę drogą zagłady, a prowadź mnie drogą odwieczną Ps. 139:21-24

  1. Nie dopuszczajcie do samochwały siebie

To samo światło, które pokazuje nam, że Bóg istniej, uczy nas, że mamy żyć w światłości. Dlatego każdy chrześcijanin gorliwie wykorzeniający grzech powinien także zatroszczyć się o to, aby samemu nie popaść w pokuszenie upajania się swoimi sukcesami. Nieosiągalność niedościgły wzór ewangelicznej siły zawarty jest w tym, że człowiek, przechodzi przez samo uniżenie się. Jestem niewinny i nie dbam o siebie gardzę swoim życiem Job 9:21. Kiedy ludzki dar przyciąga uwagę i kiedy on zaczyna pysznić się z tego powodu my zaczynamy mówić: On uczynił dobrze, lecz czy jest tego świadomym. On bardzo dużo myśli o sobie i szczyci się swoimi odbiciami w lustrze postępu. I czym wyżej wychodzą alibiści tym bardziej pochylają się, aby nie runąć w przepaść/ Duch Chrystusowy sugeruje świętym to samo prawo. I czym wyżej my wychodzimy, to podnosimy się zwyciężając grzech, tym bardziej powinniśmy się pochylać w samo uniżeniu. Pismo naucza nas chronić siebie w miłości i oczekiwać miłosierdzia Bożego od Pana naszego Jezusa Chrystusa dla wiecznego życia. Judy 21 Zachowując samych siebie w miłości Bożej oczekując miłosierdzia Pana naszego Jezusa Chrystusa ku życiu wiecznemu. Powinniśmy świecić prawdą i żąć w miłości. Siejcie w sprawiedliwości, żnijcie w miłości… Oz.10:12 Chrześcijanie sieją w miłości na ziemi, aby żąć w niebie. Nasienie to jest sprawiedliwość i jeżeli ono zostało posiadane, to mamy oczekiwać wynagrodzenia nie z rąk swojej śmiałości, lecz od Bożej dobroci.

                       

W służbie Bożej

 

To samo światło, które pokazuje nam, że Bóg istnieje, uczy nas, że mamy służyć Jemu w świętości. Jak widzimy na podstawie zakonu Bóg jest wymagającym w każdym szczególe przy oddawaniu Jemu czci. Namiot zgromadzenia był zbudowany z samych najlepszych materiałów. Przyjmowane były takie ofiary, które były w najwyższej klasie, najwyższym star darcie. Ludzie, którzy służyli Bogu powinni reprezentować najwyższą klasę świętości. Bóg jest wspaniały Bogiem w Swoim zgromadzeniu.

  1. Przestrzegajcie wszystkich ustaw

Bóg nienawidzi stronniczości, a szczególnie w ustawach dotyczących porządku nabożeństwa. Bo każda ustawa pochodzi bezpośrednio od Niego. I my nie śmiemy odrzucać czegokolwiek co On wybrał w kategorii błogosławieństwa dla Swoich dzieci. On trafnie i obrazowo objawił o Sobie, ażeby pokrzepić na duchu i wzbudzać zapał w naszych sercach. Oblubienica szuka swojego umiłowanego w domu, lecz jego nie znajduje, dlatego on Aidzie tam, gdzie dużo ludzi i znajduje jego. Ledwo odeszłam nie od nich, znalazłam tego, którego kocha moja dusza… P.n.P 3:4. Daniel nie raz był u tronu łaski. Lecz Bóg pilnował przejawów pełni miłości i otwarcia niektórych tajemnic do tych pór dopóki prorok nie połączy swoich modlitw z postem. I tylko wtedy Bóg posłał zwiastuna z nieba, aby obwieścić Danielowi o Swoich zamiarach. Nie raz święty Duch popiera niektóre działania bardziej aniżeli inne błogosławiąc chrześcijanina szczególnym przepływem sił. Kiedy to Dawid oddawał się rozmyślaniom o Bogu. Niebiański żar rozpalał płomienie w jego sercu. Eunuch czytał słowo, kiedy Bóg nakazał Filipowi wsiąść do powozu. Chrystus objawił się apostołom, kiedy oni łamali chleb. I On podszedł do dwu uczniów, kiedy oni rozmawiali między sobą. Korneliusz setnik modlił się w swoim domu, kiedy zobaczył widzenie z nieba, które wskazało mu drogę po której on powinien iść. I tak chrześcijanie nie lekceważcie tym jednym przywilejem służby dla Boga, nabożeństwem, bo to są drzwi za którymi być może stoi Pan Jezus oczekując abyście mu otworzyli i zaprosili do waszego domu do waszej duszy. Duch chętny. Nie wołajcie jego tylko do jednego dzieła, a oczekujcie jego, aby On przejawiał Swoją moc w każdym z czynów waszych. Nie jest rozważnym, aby dopuszczać iż wda, która mogłaby być skierowana do waszej duszy na drodze do nieba, płynęła obok waszego młyna. Jest możliwym, że nie otrzymacie oświecenia w takiej mierze w jakiej byście chcieli kiedy to byliście na nabożeństwie. A pozwólcie, że zapytam was: a jaką jest ta wasza społeczność, jakiego rodzaju jest ona, kiedy to jesteście samotni, sam na sam z Bogiem. To właśnie tutaj jest to rozdarcie, wystarczająco duże, aby utracić wszystko co otrzymaliście z Kościoła jeżeli tego nie wprowadziliście w życie. Samuel nie rozpoczął uczty z Jessem i jego synami dopóki nie został przyprowadzony Dawid najmłodszy syn Jessego. Wy chcecie, aby Bóg był obecny we wszystkich dziełach Bożej służby, to powinien powrócić tego, którego pozostawiliście na boku, bo wydawał się wam najmniej ważny. A to on może być tym wybrańcem Bożym i błogosławieństwem, które może być zastosowane dla was i do duszy waszej. Pomyślcie o tym bardzo poważnie.

  1. Zwróćcie uwagę na cele postawione przez Boga

Nabożeństwo zostało ustanowione przez Boga dla dwóch celów. Po pierwsze: On chce abyśmy wychwalali Jego jako Wszechmogącego Pana. Po drugie: Nabożeństwo to środek przy pomocy, którego On objawia Swoją obecność i błogosławi Swoje dzieci.

  1. Szacunek do naszego Boga

Gdyby nie było nabożeństw to w jaki sposób moglibyśmy to ogłaszać, że my w Nim żyjemy, oddychamy i posiadamy osobowość? (Tłumaczenie dosłowne tekstu Jedną z pierwszych ustaw danych przez Boga Adamowi i jego dzieciom było święte nabożeństwo. Pismo mówi tylko, że kiedy urodził się Setowi syn Enosz wtedy zaczęto wzywać imienia Pana Rodz. 4:26) I sprawiedliwy człowiek oddaje temu wielkie znaczenie w swoim życiu, święcąc Boże imię i uwielbiając Boga. Poddany może wręczyć dar swojemu księciu, na tyle w niewłaściwy sposób że dla rządzącego będzie to bardziej poniżającym niż znakiem uczczenia jego. Jak wiemy, żołnierze klękali przed Panem Jezusem, ale ich serce drwiło ze Świętego! Dlatego nasze zachowanie zawsze świadczyć będzie o tym co myślimy o Bogu. Człowiek, który wykonuje swoje religijne obowiązki ze czcią i który przystępuje do ich pełnienia wiarą i z radością, ale też z bojaźnią. Jest tym, który w sposób prosty i otwarty ogłasza swoją wiarę, a także wzniosłość, dobroć i sławę Wszechmogącego Boga. A człowiek, który swoją służbę Bogu traktuje niedbale i niepoważnie mówi swojemu Bogu w oczy tak jak człowiek niepoważny, którego przedstawienie o Bogu jest niedojrzałe. Bóg jest Bogiem świętym. A błędy w służbie pochodzą z tego, że człowiek nie zna Boga, któremu się kłania. A to jest przedstawione na pieczęci i to będzie odciśnięte na wosku. A myśli człowieka o Bogu pojawiają się w religijnych obrzędach, które on wykonuje. Abel udowodnił że jest sprawiedliwym przed Bogiem, a Kain zachował się tak jakby był nieczystym i niegodziwym. Różnica była w tym, że Abel dążył do celu, dzięki, któremu Bóg ustanowił nabożeństwo w celu uwielbienia Jego imienia.

a)Abel złożyć ofiarę z pierworodnej swojej trzody

Abel przyniósł na ofiarę nie prosto te, które było pod jego ręką, albo pierwsze lepsze ze stada, a pierworodne. Przy czym oddał Bogu nie to, co było gorsze, pozostawiając sobie to, co lepsze. Nie, on oddał lepsze z lepszych. Kain z drugiej strony przyniósł z owoców ziemi dar Panu. Pismo nie mówi nam czy ono było lepsze czy gorsze. Z dobrych owoców czy też ze złych.

b)Abel oddał Bogu swoje serce

Abel wcale nie uważał, że dla Boga będzie wystarczającym jedno czy dwoje z trzody swojej, ale On oddał Bogu swoje serce. Przez wiarę złożył Abel Bogu wartościowszą ofiarę niż Kain, dzięki czemu otrzymał świadectwo że jest sprawiedliwy, gdyż Bóg przyznał się do jego darów i przez nią jeszcze po śmierci przemawia Hebr. 1:4. A więc służba Bogu realizowana w głębi duszy – oto czym Abel dogodził Bogu. W rezultacie Abel otrzymał z ust samego Boga drogocenne świadectwo o tym, że jest sprawiedliwy. Z drugiej strony Kain myślał, że będzie wystarczającym, a nawet że to będzie w nadmiarze przynieść Bogu niewiele owoców ziemi. A czy Kain zastanawiał się nad tym Kim jest Bóg i w jakim celu się objawia i wyjawia swoją ocenę. A więc Bóg wymaga ofiary, a więc będzie ją miał. Wystarczy Jemu garść ziarna na ofiarę, którą i tak oceni Bóg. A jeżeli to ziarno nie świadczyło o duchowym nabożeństwie wewnątrz jego? A które powinno się kierować tym czy jest to po myśli Boga jako dar ofiarny? Chrześcijanie! Za każdym razem kiedy macie zamiar oddawać Bogu cześć to zapamiętajcie, że Boga należy czcić jako Boga. Przeklęty jest oszust który ma w swojej trzodzie samca i ślubuje go dać, a ofiarowuje Panu zwierzę ułomne… Mal. 1:14 Dawid nadzwyczaj poważnie odnosił się do świątynią, którą zamyślił wybudować, bo wiedział, że to nie będzie dla człowieka, a dla Boga, dla Pana Boga. Dlatego z całej siły przygotował to, co najcenniejsze i najlepsze dla budowy 1Kron. 29:1-2. I my powinniśmy odnosić się z wielką powagą do służby Bożej, bo ja służę nie człowiekowi a Bogu Wszechmogącemu.

  1. Przekaz Bożego błogosławieństwa.

Psalmista mówi o górze Syjon jako o miejscu, gdzie jest oddawana cześć Bogu, tam też wybudowany Przybytek. Tam Bóg udzielał błogosławieństwa i nawet zbawienia. Łaska i pocieszenie, które wypełniają życie wieczne i wylewane są przez Boga do człowieka. Święci naszego zboru zawsze czerpali wodę z tych źródeł. Niechaj ujrzą to pokorni i rozradują się, o wy co szukacie Boga niech ożyje serce wasze. Ps. 69:33. Lecz dusze, które nie szukają Boga na górze Syjon zginą. Rolnik nie może liczyć na jakikolwiek plon jeżeli nie orał i nie zasiewał. Kupiec nie wzbogaci się jeżeli przez cały dzień nie otwiera drzwi, aby kupujący mogli wejść. I tak samo bezsensownym będzie nadzieja na uprzywilejowanie łaski, jeżeli on okaże się tym, który nie chodzi drogami Bożymi. Bóg czyni wielkie dzieła dla tych kto ma społeczność z Nim. Siła świętości przejawia się wtedy, kiedy człowiek przydaje znaczenie na szukanie i znalezienie Boga w nabożeństwie. Staranny student uniwersytetu, stroni od bogactw i rozrywek, aby poświęcić siebie nauce. A sprawiedliwy chrześcijanin pobudzony przez Ducha Świętego przechodzi od jednego aspektu służby Bożej do drugiego podobnie jak pszczoły, które oblatują kwiatek po kwiatku ażeby jak najwięcej zdobyć zapasów łaski. Sprawiedliwy szuka Boga nie dlatego, aby przez to zdobyć reputację dobrą wśród chrześcijan lub doświadczyć jakiegoś tam przyjemnego podniecenia. Nie on jest podobny do kupca, który pływa od portu do portu, ale nie dlatego, aby oglądać osobliwości, lecz dlatego, aby zebrać drogocenne perły, które on tam znajdzie. A dla chrześcijanina powinno być bardzo wstyd, o wiele bardziej niż dla kupca, który powraca ze swojej wyprawy bez nabytków. Na pewno zauważycie, że ci, którzy w ustanowionych przez Boga obrzędach stają się bogaci w łaskę, a wy w tym czasie wracacie z niczym dosłownie jak żebrak. Bóg widzi drogocenne pragnienie tych, którzy cenią Chrystusa i Jego łaskę bardziej niż wszystkie inne w życiu Iz.55:1. Duch Boży daje do zrozumienia tutaj pewien obyczaj istniejący w krajach nadmorskich. Kiedy okręt wpływał do portu wtedy kupcy chodzili po pomostach i głośno ogłaszali o towarach, które płynęły do portu wszyscy którzy chcą nabyć jakiś tam towar to proszeni są na nadbrzeże, aby tam nabyć ten towar za pieniądze. Każdy kto czegoś potrzebował mógł coś dla siebie znaleźć. W ten sposób Chrystus wzywa nas kto tylko chce, kto odczuwa pragnienie, aby znaleźć się w Nim i Jego łasce i przyjąć uczestnictwo tam, gdzie to można dostać bezpłatnie.

            W ziemskich zajęciach

Świętość powinna się przejawiać nie tylko w religijnej służbie chrześcijanina lecz także w codziennej działalności. Konstruktor konstruujący budowlane normy rysuje plan(np. w kuchni) nie mniej dokładnie niż pokoju gościnnego. Podobnie też i prawo chrześcijańskie wymaga, abyśmy wypełniali swoje pracownicze obowiązki, nie mniej dokładnie niż obowiązki religijne. Bądźcie świętymi we wszystkim postępowaniu waszym 1Piotra 1:15. Nie powinniśmy zapominać o swojej wierze podobnie do tych ludzi, którzy zapominają swoje Biblię na ławkach kościelnych. Ważniejsza zdolność człowieka to zdolność myślenia dominuje nawet w samych prostych działaniach takich jak jedzenie czy jak sen. Mając na uwadze podobny wizerunek chrześcijanina, który powinien kierować się we wszystkich postępowaniach wyższą łaską i religijną zasadą. Chrześcijanin powinien kupować i sprzedawać, ale nie tak jak to czynią niewierzący, ale jak wierzący chrześcijanin chrześcijańska wiara to nie płaszcz, peleryna urzędnika, który na czas pełnienia swoich obowiązków zrzuca siebie i zostaje w swoim mundurze. Chrześcijanin gdziekolwiek by się znajdował i obojętnie co by nie czynił, to on jest chrześcijaninem zbawionym, on jest zobowiązany, aby trzymać swoją świętość przy sobie. On nie może siebie pokazać jako chrześcijanin i czynić to, co nie przyzwoite. Czyli on nie może czynić tego, co by dyskwalifikowało go jako chrześcijanina. Siła świętości odświeża nasze właściwe powołanie w różnej mierze. Połączcie wszystkie kolory razem tego widma słonecznego i zobaczycie życzliwość i piękność całego światła słonecznego. Oddajcie Panu pokłon w świętej szacie! Drżyj przed nim całą ziemią Ps.96:9.

  1. Pracowitość

Powołując nas, abyśmy stali się chrześcijanami Bóg wyrwał nas ze świata, ale nie od pracy. Prawdą jest, że gdy Bóg powołał Elizeusza to ten porzucił swój pług i woły. Apostołowie zostawili swoje sieci, ale nie dlatego, że oni już byli świętymi. Ci ludzie zostali powołani, aby usługiwać w Kościele. W naszych czasach ten i ów chce odprawić swoich głosicieli do pługa. Lecz ręce przełożonego są zajęte, bo w ciągu niedzieli dął dużo pokarmu, aniżeli człowiek świecki pokarmu materialnego. Ale ja zwracam się do człowieka przyzwoitego chrześcijanina. Wy nie możecie być świętymi jeżeli nie przejawiacie pilności w swojej pracy. Ziemskie prawo klasyfikujące człowieka nie mającego swojego własnego miejsca zamieszkania, ocenia go jako włóczęgę. A Słowo Boże nazywa człowieka, który nie pracuje jako: a dochodzą nas słuchy, że niektórzy pomiędzy wami postępują nieporządnie, nic nie robią, a zajmują się tylko nie potrzebnymi rzeczami 2Tes.3:11 awanturnika i nieroba. Ponieważ nie chce pracować to niech także i nie je 10. A czy taki może przysporzyć Bogu chwałę, czy może być przykładem dla nierobów, aby oni patrząc na wzór chrześcijanina zaczęli pracować? Bóg pragnie, aby Jego owce przynosiły korzyści dla ziemi na której się pasą. Wszyscy powinni stawać się lepszymi dzięki znajomości z chrześcijanami. Przykład: Onezym po nawróceniu do wiary stał się dla Pawła jeszcze bardziej użyteczny, tak samo i dla Filemona 11w. Filemon. Łaska uczyniła, że niemożliwym stała się ucieczka sługi. A człowiek, który nie przynosi korzyści szkodzi najbardziej samemu sobie.

  1. Sumienie.

Pracowitość wielu ludzi nie wymaga, aby ich nakłaniać do pracy i jeszcze ich poganiać. Być może ich przyczyną takiego postępowania jest sumienie, które podporządkowuje się Bogu? Lecz tak nie jest. Bo gdyby tak było to oni by modlili się tak samo serdecznie i z takim zapałem jak pracują. Kiedy Bóg nakazuje, aby rozpoczynali pracę, to tak samo Bóg nakazuje, żeby kończyli. I gdyby sumienie było kluczem, który by otwierał im łaskę w poniedziałek to ono by także zamykało ją w niedziele. Niektórzy ludzie są podobni do jastrzębi, które to latają bardzo nisko nad ziemią w poszukiwaniu zdobyczy. Oni tylko wpatrują się cały czas w to, co się dzieje na ziemi. I to jest przyczyną, że oni nie mogą przyjąć darów od Boga i to drogocennych darów, chociaż sumienie ciągle nawołuje do niego. Zastanów się, zaczekaj na nie tak długo dopóki Bóg nie odpowie i nie dosięgnie was i waszej jedności i nie przyciągnie do swojego zjednoczenia. Oni jednak nadal gonią za bogactwem ziemskim i to z niezmordowaną pilnością. Nietrudno się domyśleć, że ich do tego popycha nie sumienie, a osobista namiętność. Jeżeli wy chcecie chodzić w sile świętości to powinniście być gorliwymi w swej pracy, a to dlatego, że Chrystus jest w was. Ta sama siła, która pobudza was do bycia płomiennymi duchem w dziele służby Bożej pozwoli wam nie słabnąć w gorliwości i pilności. W gorliwości nie ustając, płomienni duchem Panu służcie Rzym.12:11. W naszej życiowej pozycji staniemy się pokornymi zdecydowanymi, aby dogodzić Bogu Ojcu, To jest miejsce, gdzie mnie postawił Bóg. I ja jako Jego sługa u siebie na warsztacie w swoich pracach Jemu służę, tak powinienem służyć, jak On by chciał i jak ja bym chciał aby mi służyły moje dzieci. Bo one należą do mnie w mniejszym stopniu niż ja podlegam Jemu.

  1. Osiąganie sukcesów.

Pogrążony w świeckich troskach człowiek, który każdego ranka idzie do pracy, nie modląc się, bardzo rzadko udaje mu się późno wieczorem, podziękować Bogu. On rozpoczyna dzień bez Boga i było by bardzo dziwnym gdyby on z Nim kończył. Pająk snuje sieć z nitek, które jego organizm produkuje i tak cały czas nie opuszcza to co osnuł. On jest uzależniony od swojej sieci i tak w niej żyje, aż się ona porwie. A człowiek, który wplątuje się w różnego rodzaju przedsięwzięcia i który tylko liczy na swój spryt i swoją wynalazczość pretenduje do nazwy: „Zobowiązany sam wobec siebie”. Jeszcze on powinien kłaniać się swojej mądrości i sprytowi a nie Bogu. Pewnego razu ktoś usłyszał jak jego sąsiad dziękował Bogu z wspaniały urodzaj pszenicy na jego polu i zauważył, że jego modlitwie coś brakuje. Ja dziękuję Bogu? A dlaczego nie podziękuję mojej taczce, którą rozwożę nawóz po całym polu. Ale to byłyby argumenty, które wysuwałby brudny zamysł, który byłby bardziej zabłocony niż jego taczka. Jeżeli chcecie być chrześcijanami to powinniście najpierw poznać Boga na wszystkich waszych drogach, a nie polegać na swoim własnym rozumie. Zaufaj Panu z całego serca swojego i nie polegaj na własnym rozumie Przysłów 3:5-6. I pamiętaj o Nim na wszystkich swoich drogach, a On prostować będzie ścieżki Twoje. I kiedy wasza praca wydaje owoce i jest uwieńczona postępem, to to samorzutnie doprowadzi was do uwieńczenia Boga waszą wdzięcznością. Jakub zapracował na swoje bogactwo i to przez bardzo długi okres czasu i z wielkim poświęceniem, tak samo jak to czyni wielu z nas. Lecz u podstaw jego pilności leżała modlitwa i pragnienie błogosławieństwa z góry. Patriarchowie przypisywali swoją pozycję tylko miłosierdziu Bożemu. Bóg, który troszczył się o nich i obiecał, że nadal będzie się troszczyć był ich nadzieją. Kiedy to Jakub był biednym uciekinierem i obcokrajowcem idącym do Mezopotamii. Ale wstań idź po Padam-Aram, do domu Betuela ojca matki twojej i weź stamtąd żonę spośród córek Labana, brata matki twojej, a Bóg wszechmogący niechaj ci błogosławi, niechaj cię rozrodzi i rozmnoży, abyś stał się zgromadzeniem ludów Rodz.28:2-3.

  1. Zadowoleni.

Instruktorka nauczająca poganina jak ma wychodzić naprzeciw swoim potrzebom była koniecznością. Lecz dla chrześcijanina taką instruktorką stała się wiara. Wiara uczy świętego jak ma przyjmować dobra, które mu posyła opatrzność jako przejaw woli troszczącego się o nich Boga, kiedy chrześcijanin zdolny jest, aby otrzymać aprobatę od Bożej opatrzności niezależnie od tego jaki pokarm przed nim stawia, to on świętuje zwycięstwo jako bogobojność. I tak jeżeli on zarabia mało, to zadawala się skąpym swoim jedzeniem, a jeżeli on zarabia wiele, to wymaga nie więcej niż jego bogobojność jest w stanie sobie przyswoić i przewrócić to w bardzo dobry pokarm. Innymi słowy, on nie pozostawia resztek, którymi mogła by się sycić jego rodzina. Paweł mówi: umiem się ograniczać, umiem też żyć w obfitości, wszędzie i we wszystkim jestem wyćwiczony: umiem być nasycony jak i głód cierpieć, obfitować i znosić niedostatek Filipian 4:12. Jeżeli zabierzecie u bogobojności zadowolenie to pozbawiać ją drogocennych upiększeń. I rzeczywiście pobożność jest wielkim zyskiem, jeżeli jest połączona z poprzestawaniem na małym 1 Tym 6:6.

  1. Priorytety.

Natura, charakter tego świata jest na tyle agresywna że jest bardzo trudnym żyć z nimi w ładzie i porządku i nie znaleźć się w ich niedoli. Kiedy Abraham zaczął przejawiać większe zainteresowanie Hagar niż to było w zwyczaju to ona próbowała zająć miejsce Sary. I tak nasze ziemskie troski mogą odepchnąć nasze niebiańskie powołanie i przeznaczenie jeżeli nie będziemy ich trzymać w ryzach. Mając zawsze to na widoku rozpatrzmy jeszcze dwa prawidła, gdyż przestrzeganie ich pozwoli bronić siłę świętości:

1)Chrześcijanin nie może pozwolić, aby ziemskie troski zabierały u niego czas wydzielony na społeczność z Bogiem.

Możemy oglądać intrygi diabła we wszystkich naszych codziennych działaniach. A czy zauważyliście, że jest rzeczą prawie niemożliwą, aby myśleć o służbie dla Boga lub dla Jego ludu bez tego, aby przed naszym myślowym spojrzeniem nie przemknęła jakaś propozycja odciągająca nas od tego zadania? Salomon odkrył ta diabelską taktykę w następujący sposób: Kto zważa na wiatr nigdy nie będzie siał, a kto patrzy na chmury nigdy nie będzie żął Ks. Kaz. 11:4. Dopóki człowiek wsłuchuje się w zwodzący głos trosk cielesnych, to nigdy nie znajdzie czasu aby się modlić, rozmyślać, lub mieć społeczność z Bogiem. Jest przykrym kiedy się pan pyta niewolnika co ma czynić, lub kiedy chrześcijanin ma wykonywać polecenie tego świata i pytać się świata o to czy mu pozwoli na służbę u Boga. A tak czyni wielu. Świętość jest przepełniona siła podobną do siły Samsona i jest w stanie odrzucić usprawiedliwienia oddzielające (ją od Boga) jego od Boga. Tak samo lekko jak ten człowiek zrywał sznury, które go związywały świętość uwalnia chrześcijanina od innych wpływów, aby ten swoją drogę, swój kierunek obierał tak, aby on wiódł ku Bogu nie patrząc na różne okoliczności i świeckie przeszkody. Dawid powiedział: jestem w wielkiej rozterce lecz niech dostanę się raczej w ręce Pana gdyż bardzo wielkie jest jego miłosierdzie, lecz w ręce człowieka niechaj się nie dostanę 1 Kronik 22:13. Bez wątpienia w czasie swojego królowania Dawid posiadał wiele list rozchodów i innych wydatków. Jednak podobnie jak Rzym miał pewność co do tego, aby posłać prośbę o pomoc do Hiszpanii, kiedy to Hanibal stał u ich wrót. Dawid wierzył w Boga i dlatego też jego cała wiara skupiała się na Bogu. I kiedy zamyślił zbudować dom dla Boga w czasach narodowego nieszczęścia, to wcale ono jego nie odstraszyło. Prawdziwy chrześcijanin to taki, który każdego dnia poświęca wiele czasu nawet wtedy, kiedy to ma wiele pracy, wiele spraw do załatwienia, przy naprężonym reżymie czasu. Ale on ma zawsze czas na spotkanie ze swoim Ojcem. I jeśli by potrzebne im było prosić o urlop któregokolwiek i o odroczenie dłużnych spłat z powodu zaniedbań w pracy. To taki człowiek nigdy nie będzie zuchwałym w stosunku do Boga i żeby służyć Jemu tylko na pół siły. Jednak jeden z pobożnych chrześcijan postanowił sobie, że będzie miał za zasadę, aby nie przyjmować gości, kiedy to będzie nadchodził czas na społeczność z Bogiem. On tłumaczył to w ten sposób, że jego najlepszy przyjaciel chce z nim rozmawiać więc on się udaje na rozmowę z Nim.

2)Chrześcijanin nie może dopuścić, aby nie odłożenie jego spraw, pracy, czy czegoś innego mogło osłabić jego miłość do Boga.

Przez cały dzień mężczyzna ma do czynienia z różnego rodzaju ludźmi każdemu z nich swoją energię i intelekt. Lecz nikt z tych z kim spędzamy czas na rozmowie dnia, nie pomniejsza jego miłości do żony, dzieci. I kiedy on powraca do domu wieczorem jego miłość do nich jest taką samą czułą i wielką jak i w momencie rozstania się z nimi. Rzeczywiście jest to wielka pociecha, kiedy to zrobi i znów jest okazywana w kręgu rodzinnym prawdziwa miłość, która pozwala zapomnieć o naglących sprawach. Podobny reżim życiowy jest bardzo dobroczynny dla ducha, lecz nie jest lekko jego powstrzymywać. A czy możecie powiedzieć szczerze, że kiedy spędzicie cały dzień pracując w tym świecie, to czy oddajecie Bogu całą swoją siłę i serce, kiedy powracacie do Jego społeczności, aby Jemu służyć? Nie jest prostym żyć cały dzień pod dyktando tego świata, a wieczorem oderwać się spod jego władzy, aby sycić się duchowną społecznością z Bogiem. Świat obchodzi się z wierzącymi tak samo jak dziecko zachowuje się względem matki. Ono nie może zabronić matce, aby ona gdzieś szła, ale płaczem wymusza, aby je zabrała ze sobą. I jeżeli świat nie może przeszkodzić wam, abyście odchodzi na służbę Bożą to on krzykiem będzie zmuszał was, abyście wzięli go ze sobą.

Zachowanie w stosunku do okrążających.

  1. Siła świętości w kręgu rodzinnym.

Jest zupełnie bezsensownym mówić o świętości jeżeli my praktycznie nie przejawiamy swojej pobożności w rodzinie, którą dał nam Bóg. Smutnym jest kiedy ludzie, którzy nas dobrze znają nas nie widzą świętości w naszym życiu. Niezbyt wielu ludzi jest tak bezwstydnych, że wychodzą na ulice zupełnie obnażeni bo nie mają się czym przykryć. Jeżeli oni znajdą jakiś tam ubiór to na pewno się nim przykryją zanim wyjdą na ulicę. Co wy prezentujecie w swoim własnym domu? Nieodpowiedzialny mąż bardzo chętnie traci pieniądze na oczach ludzi, ale nie jest w stanie zabezpieczyć w niezbędne środki do życia swoją żonę i dzieci. Czy może człowiek uważać siebie za dobrego wierzącego, jeżeli on całą swoją pieczę duchową rozciąga na całą okolicę, lecz jego domownicy odpadają od Boga i to przez niego. A czy  taki stan o niczym nie świadczy? Niektórzy znani ludzie korzystający z reputacji jako dobrzy działacze chrześcijańscy, niestety oni ustępują ludziom niewierzącym w swoim prowadzeniu się w domu. A ci niewierzący, jak ich nazywamy, wzorowo troszczą się o swoje rodziny, żony, dzieci. Jakim chrześcijaninem może być człowiek, który zachowuje się w domu jak tyran i tak okrutnie postępuje ze swoją żoną, tak że ona ciągle się łzami zalewa u ołtarza Bożego. A oto druga rzecz, którą czynicie: zraszacie łzami ołtarz Pana wśród płaczu i westchnień…Mal.2,13. Jest bardzo wiele kobiet u których w sercach wcale nie odbywa się praca łaski Bożej i tam nie ma wcale posłuszeństwa dla swoich mężów. A czy taka chrześcijanka może chodzić w świętości i czystości jeżeli ono zachowuje się jak terrorysta w swojej rodzinie? Ona ciągle rości pretensje, bo jej egoizm czuje się ciągle niezaspokojony i ciągle wybucha tak, że każdy w rodzinie ją unika. Wrodzona rzetelność utrzymuje sług w czystości i nie pozwala na ubliżanie swoim gospodynią. Dawid rozumiał to tak jak bliskim jest chrześcijańska odpowiedzialność, gdyż postawił sobie za cel, aby chodzić w czystości i świętości. Czyżby łaska nie była w siłach iść na równi z naturą? Nauczę się drogi doskonałej, abyś mógł przyjść do mnie. W domu swoim będę chodził w niewinności serca Ps.101:2. Pozwólcie mi dokładniej rozpatrzeć cztery siły świętości przejawiające się w relacjach rodzinnych.

1.Nasze autorytety

Jeżeli chodzi o nasze sprawy dotyczące naszych stosunków z ludźmi to nie raz bywa, że my nie mamy wyboru. Dziecko nie może wybierać ojca, a ojciec syna. Kiedy jednak Bóg przedstawia nam prawo wyboru to On ma nadzieję, że nasz wybór będzie mądrym.

1)Bardzo uważnie wybierajcie waszych nauczycieli

Zatroszczcie się aby wasza świętość objawiała się w obliczu tego czyj autorytet wy uznajecie. Przede wszystkim wyjaśnijcie czy jest miłą atmosfera wewnętrzna dla waszej duszy, w tej samej mierze w jakiej atmosfera zewnętrzna jest przyjemną dla waszego ciała. Bo czy możecie się dobrowolnie podporządkowywać nieczystym ludziom. Bardzo trudnym jest służba dwóm panom, kiedy nawet jako osoby mają bardzo wiele cech wspólnych. Ale czy możliwa jest służba Bogu świętemu i nieczystym ludziom i chcieć aby obu dogodzić? Jeżeli już popadliście pod wpływ ludzi nieczystych, niegodziwców, to nie zapominajcie o swojej odpowiedzialności przed nimi, jeżeli oni już zupełnie zapomnieli o Bogu. Bardzo możliwe jest, że wasze oddanie, wasza szczerość zmusi ich do szukania Boga i to dzięki wam. Tak jak to uczynił Nabuchodonozor dzięki Danielowi. Prócz tego grzesznicy bez sumienia zmienią swój stosunek do drogi Bożej i poważniej zaczną traktować Boga. Ale to zależne jest od życia chrześcijańskiego. I takiego chrześcijanina będzie wyróżniać piękno pociągające grzeszników do królestwa. My zawsze oddajemy pierwszeństwo książce, która jest bardzo ładnie wydrukowana i oprawiona, a nie zwracamy uwagi na tą która posiada wyblakły druk, krzywo oprawiona. Jak bardzo często pracownicy odrzucają wszystkie myśli o chrześcijaństwie z powodu tego, że ich pracownicy chrześcijanie okazują się niedbałymi i przepełnionymi pychą. Wniosek nasuwa się sam:Taki to jest rezultat waszej wiary. Niech nas Bóg zachowa od takiej religii. Chrześcijanie wasze nieskazitelne zachowanie jest najlepszym sposobem do pokazania prawdziwego chrześcijaństwa dla nieczystych lub dla niewierzących pracowników. Pozwólcie mi wypowiedzieć się i przedstawić propozycję: Być może wy czynicie wszystko co tylko jest możliwe, co w waszej mocy, aby tam zanieść Bożą prawdę. Lecz niestety gleba jest na tyle suchą i chłodną tak, że nie ma żadnej nadziei, aby tam mogło cokolwiek wyrosnąć dla Boga. W takim wypadku pomyślcie o swojej przesiadce: bo jeżeli to pole nie nadaje się do nasadzania chrześcijaństwa, to ono nie może być także dobrym dla waszego wzroku.

2)Bardzo uważnie wybierajcie duchowych sług.

Kiedy wy wynajmujecie pracownika wybieracie jego nie tylko dla siebie lecz i dla Boga. Jak może on odpowiadać waszym zamysłom jeżeli on nie odpowiada Bożym? Wy na pewno chcecie ażeby jego praca byłą skuteczną. Ale na jakiej podstawie urzeczywistni się wasza nadzieja, jeżeli ręka wykonująca wasze zagadnienie przy tym grzeszy. Dumne oczy i pyszne serce to lampa bezbożnych – lecz myli Przyp.21:4. Bogobojny sługa to prawdziwy i szczęśliwy dar, on może szczerze pracować, a następnie prosić Boga, aby jego działalność przyniosła wam korzyść. Ks. Rodz. 24:12. Bez wątpienia ta modlitwa o wiele więcej pomogła niż bystrość sługi Abrahama. Gdybyśmy chcieli założyć sad, to najpierw byśmy musieli poszukać samych najlepszych sadzonek owocowych, a nie rozpoczynać od hodowania chwastów. Zepsuty i nie moralny pracownik przyniesie nam o wiele więcej strat, o wiele więcej niż nieowocujące drzewo. Przykład: Dawid znajdował się na dworze Saula i widział jakie szkody powodują nieczyści słudzy. Bez wątpienia tworzenie się zła i jego wzrastanie w domu pełnym niepokoju, pobudziło Dawida, który stał się głową domu królewskiego do tego, aby jego słudzy posiadali bardzo wysokie morale. Oszust nie zamieszka w moim domu. Kłamca nie ostoi się w oczach moich Ps.101:7.

3)Wybierajcie pobożnego na towarzysza życia

W żadnej sferze życia chrześcijanie i nawet ci, którzy zostali wspomniani przez Pismo, nie wykazywali swojej niemocy tak często i tak wyraźnie jak w środowisku nieczystych mężów i żon. Ujrzeli synowie boży, że córki ludzkie były piękne. Wzięli więc sobie za żony te wszystkie, które upatrzyli Rodz.6:2. Wydawać by się mogło, że synowie Boży powinni poszukiwać serc wypełnionych Bożą łaską, a nie pięknych twarzy, lecz niestety oni zostali jakby pozbawieni rozsądku i to przez piękny zewnętrzy kształt, nie mając czasu na to, aby wejrzeć do duszy. Nie zapominajmy, że Bóg pozostawił takie przekazy w Piśmie o błędach, abyśmy je naśladowali, ale abyśmy byli ostrożni. Tylko człowiek o ograniczonym umyśle może uważać że wszystkie przykłady podane są po to, abyśmy z nich brali wzorzec. Nieczyści ludzie rzeczywiście łamią sobie szyję spadając z takich wierzchołków. A jak wy się zachowujecie, czy także będziecie pędzić na złamanie karku? Nie trzeba oglądać się na strony, aby pokazać bogobojną żonę jedną z tych które może używać Bóg aby wykazać że za mąż pójście było przyczyną takich następstw. Wejście w niewierzącą rodzinę i konieczność dzielenia łoża małżeńskiego z niewierzącym mężem jest dla niej czymś bardzo ciężkim i nieciekawym, a wręcz zgubnym stanem. Jeżeli wy chcecie zachować siłę świętości, to zawsze podchodźcie do ludzi z Bożym zamiarem i oceniajcie to wszystko według Bożych miar. A to jest w tak bardzo jasny sposób zapisane w Słowie Nie chodźcie w obcym jarzmie z niewiernymi, bo co ma wspólnego sprawiedliwość z nieprawością albo jakaż społeczność między światłością a ciemnością 2Kor.6:14. Nawet dla wdów podając bardzo ważny warunek Bóg nakazuje: a jeśli mąż umrze wolno jej wyjść za mąż za kogo chce byle w Panu. Każdy kto nie posiada wiary – Byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności Izraelskiej i obcy przymierzom zawierającym obietnicę nie mający nadziei i bez Boga na świecie Efez.2:12. Na ile Pańską rodziną jest Kościół, to wy zrywacie stosunki z Bogiem, kiedy zawieracie związek z tym, który nie narodził się nie z Niego. Mówiąc prościej „w Panu” oznacza z Pańskim błogosławieństwem. Wszyscy wiemy, że rodziców zgoda posiada szczególne znaczenie, a co powiemy na temat naszego Ojca? Czyżby On dawał nam kiedykolwiek pozwolenie, abyście siebie oddawali (dla deszczowego robaka(czerw deszczowy) nazwa nie ma odpowiednika w języku polskim. Inaczej można przetłumaczyć – robak, który rozwija się w wilgoci, w deszczu). I tak na przestrzeni wieków sprawiedliwi bardzo długo płacili za swoje nieczyste związki, one ich kosztowały bardzo drogo. Jakim strasznym i groźnym okazał się związek Samsona z Dalilą? Jak bardzo niedobrą, nieodpowiednią okazała się Michal dla Dawida. O wiele lepiej postąpiłby gdyby się ożenił z jakąś córką biednego Izraelity niż z córką króla, która wyjaśniała jego zachowanie podczas przeprowadzenia Arki na miejsce, które Dawid dla niej przygotował.

2.Wstawiennictwo za naszą rodziną

Chrześcijanin nie może przekazać Bożą łaskę dla swojego dziecka lub podzielić się swoją świętością ze swoją żoną. Lecz on powinien robić to co w jego siłach, aby ich przyprowadzić do Ojca. Bóg nakazał aby Abraham obrzezał wszystkich w swoim domu, aby oni stali się takimi, jak chciał widzieć ich Bóg. Łaska kieruje miłość do naszych rodziców do duchowego kanału i pobudza nas, abyśmy się modlili i trudzili nad ich wiecznym dobrem. A co podnosi chrześcijańską miłość nad ziemską miłością? A czyż nie troszczą się tak samo o swoich pracownikach tak jak i wierzący. Jednak nasza miłość powinna sięgać dalej i o wiele dalej. Augustyn sprzeciwiał się, kiedy jego przyjaciele zachwycali się nad jego ojcem za to, że on dał swojemu synowi takie wspaniałe wykształcenie. Lecz mój ojciec – dodał – nie wykształcił mnie dla Boga. On marzył, abym stał się oratorem, a nie chrześcijaninem (mówcą- wygłaszającym różne orędzia inne mowy) Moi bracia! Jeżeli Bóg jest dla was wszystkim to czyż On nie jest godnym tego, aby wasi rodzice także Jego poznali? Wy żyjecie obecnie w jednym domu czyż wy nie chcecie żyć w jednym niebie przez całą wieczność? Czy możecie przedstawić bez żadnego drgnięcia jaki smutek macie, kiedy ci co mieszkają razem z wami będą skruszeni przez śmierć i jedynie wasze dzieci osiągając niebo, a inni przyjdą do piekła. Według prawa Likura, ojciec, który w czasie swoich młodych lat nie zatroszczył się o wykształcenie swojego syna to na starość pozbawia się pomocy ze strony syna. Powstrzymam się od uwag na temat prawidłowości tego prawa, lecz powiem tak: Ci, którzy nie uczą dzieci prawidłowych stosunków z Bogiem, tracą szacunek, który im na starość powinny okazywać dzieci.

3.Uwolnienie z pułapki

W niektórych rodzinach tylko tym się zajmują, a to tylko prowadzi do pokuszenia jeszcze większego. Wystrzegają się, aby nie popełnić wielkich grzechów przy czym całe mnóstwo maleńkich grzeszków ma doskonałe warunki do rozwoju w ich domach. Jaką nazwę można użyć określając te domy? Jest to po prostu piekło na ziemi. Szatan zawsze wyciągnie dla siebie korzyść z rodzinnych uczuć. Na przykład strach Abrahama stał się pułapką dla Sary, która w bardzo lekki sposób zgodziła się kłamać z powodu gorąco kochającego męża. Czyt Rodz. 12:13 A namiętna miłość Rebeki do Jakuba z całym szacunkiem jego do niej przekształciła tego spokojnego męża w intrygach zwinnego i chytrego, który był zdolny oszukać swojego brata, a także i ojca. Z początku on sam nie wierzył w to, że jemu uda się oszukać ojca popełniając wielki grzech. Ojciec może mnie dotknąć, a wtedy stanę się w jego oczach oszustem… Rodz. 27:12. I tak pod wpływem matki grzech głęboko przeniknął do życia Jakuba, chociaż na początku on rozpaczliwie się temu sprzeciwiał. Nie zapomnijcie przy tym, że ci ludzie byli bogobojnymi ludźmi, a tak postąpili. Bądźcie uważnymi i nie zmuszajcie swoich bliskich, aby grzeszyli, bo potem będzie serce wasze bardzo boleć na widok cierpienia waszego dziecka od rany, która została jemu zadana. I nawet jeżeli nie ominiecie cierpienia przez to, że postąpicie po Bożemu to i tak lepsze to aniżeli cierpienie z powodu zaraźliwej choroby grzechu, z powodu waszej winy. Pozwólcie przypomnieć sobie, że powinniście się troszczyć nie tylko o tym, ażeby nie zarażać członków rodziny, ale strzec siebie ażeby samemu nie zarażać się od innych. Jeżeli okazujecie większą miłość względem żony, to jest dobrym. Lecz nie możecie dopuścić do tego, żeby owoc pokuszenia nie stawało się bardzo poszukiwanym, kiedy jego proponuje ona. Wy tak naprawdę miłujecie siebie i Boga jeżeli grzeszycie z powodu żony, nawet jeżeli wy żony jesteście posłusznymi swoim mężom podporządkowujecie się im w Panu to nigdy nie stawiajcie siódmego przykazania więcej niż pierwszego. I w nim podporządkowujecie się mężowi podporządkowujecie się Bogu. Bardzo możliwym będzie się zapytać swojego serca: czy będę mogła przestrzegać przykazania Boże jeżeli będę wypełniać pragnienia męża? W swoim życiu oddajemy na początku sami duże długi a czy dla Boga wy jesteście w niej winnymi, niż swojemu towarzyszowi życia, a przecież to On powinien być towarzyszem waszego życia. Podróżujecie ze swoimi krewnymi, gdzie tylko chcecie i ile chcecie, lecz niechaj to także będzie i z Bogiem, a wtedy na pewno nie będziecie chcieli być aby świętość pozostała z tyłu, bo nikt wam nie wynagrodzi utraconej kosztowności.

4.Przyjmujcie instrukcje nauczania od bogobojnych krewnych.

Sprawiedliwy ojciec, uczciwy mąż lub żona, a nawet bogobojna pokojówka lub ogrodnik wpływ ich świętości podobny jest do drogocennego olejku, który wydaje siebie tam, gdzie on się znajduje. Albo gdzie zostanie wylany lub to, co zostanie nim pokropione. Chrześcijanie, jeżeli wy w waszym domu macie człowieka sprawiedliwego żyjącego wraz z wami to pomyślcie czego wy możecie się od niego dowiedzieć i nauczyć. Obserwujecie jego, jak on się modli i jak układa swoje codzienne życie. Elizeusz powiedział wdowie, aby ona poprosiła u sąsiadek jak najwięcej naczyń próżnych i przyniosła je do swojego domu. I ten kto jest nadzielony tym świętym olejem łaski powinien korzystać ze świętego oleju łaski, który płynie z ust i napełnia życie, serce i uczucia ich krewnych. Wyostrzycie swoją pamięć a także serce i uczucia, aby one także wypełniały te wszystkie przejawy świętości. Niech wasza pamięć chroni i to zarówno pouczenia jk i nagany wzięte ze słowa Bożego. I niech wasza dusza uczy się na tych i na tych instrukcjach i tego co jest naganne i co jest pocieszające dopóki ono nie zacznie coraz bardziej i bardziej krystalizować się w uczuciach. A wtedy i wy zaczniecie coraz bardziej i bardziej miłować świętość Chrystusa. Nie można bez dozy goryczy patrzeć na to jak grzeszne serce odnosi się do darów uczciwych domowników i one zazdrości świętym i przeklina im. I zamiast tego, ażeby otrzymać korzyść, to taki człowiek staje się jeszcze bardziej gorszym. Tak było, kiedy to Józef opowiadał braciom swoim prorocki sen, oni jemu pozazdrościli i ta zazdrość tkała się w ich sercach aż stał się gorącym ogniem który przerodził się w okrucieństwo w stosunku do tego, kto miewa sny. I takim było to jedynie to oni odnieśli z tego proroczego snu. Dla nich było to czymś czego oni nie mogli ścierpieć. Chrześcijanie oto przykład tego w jaki sposób powinniście się przystosować do przejawów Ducha Świętego w Jego świętych z którymi wy żyjecie zapamiętujecie epizody ich prawidłowego życia tak jak zapamiętujecie interesujące urywki z książki, którą przeczytaliście. Nasi przyjaciele i krewni zostali nam dani czasowo i ich Bóg może zawezwać do siebie i to niezależnie od tego czy my czegoś nauczyliśmy się u nich czy nie zwracamy zupełnie na nich uwagi. Jeden z Bożych sług Bołton zebrał swoje dzieci koło swojego śmiertelnego łoża, ażeby udzielić im ostatnich mądrych wskazówek, on powiedział do nich: obwieszczam wam, moje dzieci, że nie chciałbym abyście mnie spotkali przed sędziowskim tronem Chrystusowym w nie chrześcijańskim swoim stanie. My możemy nie wątpić, że Bóg prowadzi dokładny rejestr wszystkich środków, które daje nam dla naszego zbawienia i życia. Jego sprawiedliwych sług, a którzy zajmują wśród nas ostatnie miejsce. Na pewno zauważyliście że On skrupulatnie odnotowuje jak długo przeżyli jego słudzy na ziemi. I bez wątpienia jedną z przyczyn takiej dokładności jest i to, że on dokładnie odnotowuje także i tych, którzy żyli razem z nimi przez wiele lat, a nawet przez dnie i godziny, które spędzili razem z nimi, a często nie zwracamy na to uwagi, że są to bogobojni ojcowie, matki, bracia, siostry i inni.

  1. Siła świętości w stosunku do otaczających nas.

Bóg zapowiedział, aby siła waszej świętości nie tylko siedziała w zamknięciu pod kluczem, ale aby szła do sąsiadów i odwiedziła ich. Wasze zachowanie i rozmowy z tymi, którzy żyją wśród was winny być świętymi i prawymi. Pojęcie sprawiedliwości i prawidłowe życie w Piśmie jest zwyczajnie rozumiane, jako pełnia odpowiedzialności chrześcijanina w stosunku do naszych sąsiadów. Te pojęcia jednak różnią się od bogobojności jaką Bóg wykorzystuje w stosunku do jego bezpośredniego obiektu, a także od niewinności lub powściągliwości, które dotycza bezpośrednio nas. Patrzcie na to jak te wszystkie wspaniałe cnoty się łączą w jedno. Kiedy Boża łaska zbawcza dla wszystkich ludzi uczy nas żyć uczciwie, prawidłowo w obecnym czasie. Tym trzeba zatkać usta, gdyż oni to całe domy wywracają, nauczając dla niegodziwego zysku, czego nie należy. Jeden z nich ich własny wieszcz powiedział: Kreteńczycy zawsze łgarze, wstrętne bydlęta, brzuchy leniwe Tytusa 2:11-12. Wszak wiecie, że każdego z was niczym ojciec dzieci swoje napominaliśmy i zachęcali i zaklinali, abyście prowadzili życie godne Boga, który was powołuje do swojego królestwa i chwały I Tym.2:11-12. I jeżeli choć jedna z tych uczciwych cnót zaginęła to wszystkie pozostałe wyciekną z tej otwartej rany. Wiadomo, że bywa normalna poczciwość, ale którą posługują się nie osiągamy normalnej świętości. Ale nie bywa prawdziwej świętości przy której byśmy nie osiągnęli normalnej uczciwości. Bez wątpienia jest także i to, że chrześcijanin nie może być złym człowiekiem jeśli tylko nie jest obłudnikiem. Powinniście albo anulować swój chrzest, albo oddać pod przekleństwo wszystkie swoje pomysły. Faktycznie lepszym dla was będzie uciec od wszystkich niebezpieczeństw zanim zaczniecie grzeszyć. Dajcie też znać wszystkim ludziom, że wy nie macie nic wspólnego z Chrystusem. Bardzo wielu zajmuje się zagadnieniami dokąd poszli do raju czy do piekła. Arystoteles, Sokrates, Katon i wielu innych myślicieli, którzy są znani ze swoich osobistych osiągnieć i dobroczynności. A czy były wątpliwości dotyczące losu nieczystego chrześcijanina w tamtym innym świecie. Bramy piekła są otwarte dla niego o wiele szerzej aniżeli dla kogoś innego. Albo czy nie wiecie że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą, nie łudźcie się: ani wszetecznicy ani bałwochwalcy, ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. Z takim zapałem on mógł powiedzieć. Myślę, że wy na pewno nie myślicie, że w niebie jest miejsce dla podobnych drani. Jakiś promyczek nadziei pozostaje w ludziach, którzy swoją nieprawością przewyższają tysiąc razy będąc przepełnieni grzechem i niezrozumieniem aniżeli niesprawiedliwość kogoś innego. Za swoją nieprawość poganie będą musieli stanąć przed tronem i być osądzonymi jako buntownicy, którzy nie podporządkowali się prawu Bożemu. I jak mówi ewangelia niepsrawiedliwy chrześcijanin także będzie zaliczany do niewiernych. I same surowe oskarżenie ewangelia podnosi przeciwko tym, których nieprawość nie uwzględniając roszczeń do wiary czyni ich wrogami krzyża Chrystusa. Wielu bowiem z tych o których często wam mówiłem, a teraz także z płaczem mówię postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego Filipian 3:18. Jeżeli ktoś jest niecierpliwym, aby wyrazić wyższą pogardę względem krzyża Chrystusa to i sam szatan nie może już niczego lepszego dodać do tego jak to przykryć pokazową wiarą a następnie stoczyć się do kanału wulgaryzmu i obrzydliwych postępków nieczystości. To pobudza niepoświęcony świat aby poniewierać imieniem Pana Jezusa i próbować odwrócenia się od wszelkich przejawów wiary w Niego przy widocznych obrzydliwych cech postępowaniu tego kto uważa siebie za świętego. Przez jedną minutę język bardzo gorliwie modli się do Boga, a już drugą minutę spędza na mówieniu kłamstw swojemu bliźniemu. Oczy czytają Pismo Święte i już po chwili co jest pragnieniem ciała odciąga od Pisam Świętego i już patrzą na coś innego. Czasem te same ręce, które na skutek porywu wiary podnoszą się do góry, do nieba już po chwili wkładane do czyiś kieszeni bliźniego. Jak nogi mogą was nieść w sobotę na nabożeństwo a już w poniedziałek wy pójdziecie do swojej czynnej pracy i zaczniecie oszukiwać swoich partnerów. Mówiąc w skrócie: czy wy rzeczywiście myślicie, że będziecie mogli niebo uprosić, aby nie zwracało uwagi na wasze złe postępowanie tylko dlatego, że wy prezentujecie wiarę w Boga. Posłuży wasza gołosłowna i obłudna miłość do Boga, która usprawiedliwa nienawiść względem bliźniego utajoną w waszym sercu. Bóg zakazuje zajmowania się podobnymi oszustwami. Lecz jeżeli wy tak postępujecie to mam radę dla was taką jaką dał Piotr dla Szymona: Przeto odwróćcie się od tej nieprawości swojej i proś Pana czy nie mógłby ci być odpuszczony zamysł serca swego Dz. Ap.8:22. Imieniem Boga zaklinam każdego kto nosi Chrystusa oręż obrońcie tym pancerzem osłaniając sprawiedliwości swój rozum. Jeżeli nie chcecie ściągnąć na siebie Bożą pomstę za to bluźnierstwo, które wyrzuca z siebie wymiotujący świat z powodu obłudnika. Prócz tego siła świętości w stosunku do naszego bliźniego można zachować jeżeli chrześcijanin zlicza następujące cechy

1)Świętość powinna być ciągła

Nasza świętość powinna przejawiać się każdego dnia w równej mierze rozszerzając się na wszystkie nasze obowiązki w stosunku do naszego bliźniego. Świętość to dosłownie jak płynąca w żyłach krew przeszywa każde przykazanie z drugiej tablicy Bożych przykazań. % przykazanie czcić ojca i matkę, rodziwó tych właściwych ale też i tych duchowych. 6 przykazanie mówi o zachowaniu życia bliźniego. 7 mówi o zachowaniu niewinności. 8 dotyczy własności. 9 chroni dobre imię. 10 uczy jak mamy utrzymać nasze pragnienie na więzach. Zrdrowe ciała chronione są przez kanały życia którymi płynie krew i inne płyny życiodajen i one mogą spokojnie przepływać z jednego organu do drugiego. I gdyby jakaś przeszkody przeszkadzałaby przepływowi to cały organizm byłby zagrożony niebezpieczeństwem. Podobnie temu duch i życie świętości zachowuje się dzięki staraniom chrześcijanina, aby otrzymać serce otwarte i gotowe wykonywać wszystkie obowiązki przed bliźnimi.

2)Świętość powinna być ewangeliczną

Nasza świętość powinna być przejawiana każdego dni w równej mierze, rozprzestrzeniając się na wszystkie nasze obowiązki w stosunku do bliźnich, świętość to dosłownie płynąca w żyłach krew przeszywa każde przykazanie dlatego że zewnętrzne podporząkowanie prawu jest droga na której można spotkać Żydów, chrześcijan i pogan idących razem. A jak możemy odróżnić chrześcijanina od wszystkich pozostałych, jeżeli Żydzi i poganie są posłusznymi dziećmi lojolnymi obywatelami i są życzliwymi sąsiadami. Cała różnica zawiera się w przyczynach i celach. Wielu ludzi jest niesprawiedliwych względem Chrystusa lecz przy tym życzliwie i z szacunkiem odnoszą się do sąsiadów. Oni bardzo pilnują się aby prowadzić przyzwoicie lecz nie dlatego, że do tego celu pobudza ich miłość Chrystusowa. I bez tej miłości wy możecie być poczciwymi i bardzo moralnymi poganami, lecz nie możecie być chrześcijanami. Przepuśćmy że jakiś tam właściciel polecił swojemu pracownikowi oddać dla kredytodawcy jakąś sumę pieniędzy. I pracownik ten postąpił jak mu właściciel kazał. Lecz nie z powodu tego że uważał, lub miłował swojego Pana, ale ze strachu przez złodziejami, aby jak najszybciej się tego kłopotu pozbyć, bo gdyby nosił tę sumę dłużej to mogliby go okraść. W tym, co dotyczy kredytodawcy to on postąpił właściwie wykonując polecenia. Ale jego stosunek względem Pana ma wiele do życzenia w podobny sposób ludzie obrażają Pana Jezusa. Oni są punktualni i uczciwi w sprawach dotyczących sąsiadów i parterów lecz mają niewłaściwy stosunek do Pana. Miłość postępuje prawidłowo a to dlatego, że chce dogodzić świętemu Bożemu Synowi. Chrystus nowe przykazanie nazwał ewangelią miłości do bliźniego Jan 13:34. I ta miłość do braci zapala się od Bożej miłości względem nas, my nie możemy wykonać ani jednego przykazania jeżeli nie miłujemy Chrystusa i nie czynimy to w Jego imieniu Jan 14:15. Z powodu tej przyczyny co do której Bóg postawił swoje imię przed 10 przykazaniami tzn. że my mamy je wypełniać ich dlatego, że to Chrystusowe słowa i prawo, abyśmy mogli przejawiać swoją miłość do tego, kto nas zbawił od przekleństwa, zbawił od ciężkiej niewoli cięższej niż był Egipt dla Izraela.

                                               3

Podręcznik dla chrześcijanina dążącego do świętości

            Jak wspierać świętość

  1. Załóżcie dobrą podstawę. Jedna podstawa na której możecie się wznieść przepiękną budowlą sprawiedliwości – a jest to zmienione serce przez dizałanie Bożego Ducha wewnątrz nas. Wy powinniście się stać świętymi zanim będziecie mogli prowadzić święte życie. Gdyby okręt nie był zbudowany prawidłowo to nie mółby pływać i tak samo jeżeli serce nasze nie zostało wyklejone (wylepione od wewnątrz) duchem w zgodności z prawem „nowego stworzenia” to wy nigdy nie będziecie mogli chodzić w świętości. Tak więc jeśli ktoś jest w Chrystusie nowym stworzeniem, stare przeminęło oto wszystko stało się nowe 2Kor. 5:17. „Łaska karmiąca świecznik wiary” na okręcie serca oto czym jest świętość w życiu. I tą pełną przemianę serca należy sprawdzić przy pomocy dwóch pytań

1.Co wy myślicie o grzechu?

Był czas, kiedy grzech był dla nas takim pociągającym jakim On pokazał dla Adama, kiedy to Ewa zaproponowała jemu zakazany owoc i dopóki w waszych myślach i uczuciach nie nastąpi całkowity przewrot on zawsze będzie się wam wydawać pociągającym. Okoliczności mogą powstrzymywać od przejawów tego tajnego dążenia i pragnienia grzechu, ale dusza wasza będzie tego pragnęła. Kiedy ktoś rozdzielił zakochanych jeden i z nich w końcu końców wyrywa się na wolność i powraca do drugiego i jeżeli ich uczucia są tak jak dawniej silnymi. Tak i grzech zawsze znów i znów będzie się starać przyciągnąć was ku sobie dopóki nie zdecydujecie się go aby go nienawidzić z taką siłą z jaką wyście go miłowali.

2.Czy podoba się wam życie w Chrystusie.

Nie ma żadnej przyczyny bać się znacznego pogorszenia po tym kiedy Chrystus powołał nas do służby mocnymi więzami miłości. Diabeł liczy na to, że ukróci pracę Królewsta w człowieku, który właściwie nigdy nie lubił to czynić i to w sposób bardzo prosty. Kiedy jednak słodki smak nauki powoduje u studenta zadowolenie to on dowiaduje się w ciągu tygodnia o wiele więcej niż przez miesiąc uczestnicąc na lekcjach aby zadowolić nauczyciela. Człowiek przejawia pilność w tym, co przynosi jemu zadowolenie i satysfakcję. Jeżeli dla przykładu człowiek przywiązuje się bardzo mocno do swojego sadu to on potrafi przekształcić go w piękne miejsce. Kierowany swoim entuzjazmem on będzie szczerze pracować pielęgnując rzadkie rośliny, piękne kwiaty, które przynosić będą jemu radość. Dusza prawdziwie miłująca Chrystusa napawa się świętością i oddaje jej swoje siły. Jeżeli by taki człowiek mógł stać jeszcze bardziej prawdziwym on by nie sprzeciwiał się przeciwko opóxnianiu we wszystkich innych zawodach.

2.Przytrzymujcie się jedynej wiernej zasady

Każdy zawód posiada swoje własne zasady, dlatego musimy ucz