Słowo pisane

Zgromadzenia

Obóz w Bojanie 03.08.2017r (poranne) SAMOWOLNI LUB WOLNI W CHRYSTUSIE

Coraz więcej ludzi mogło doświadczać tego wspaniałego spotkania z Panem, który umiłował nas miłością doskonałą i uczynił wszystko, co jest potrzebne, aby rozpocząć wspaniałe dzieło tak jak i doprowadzić je do wspaniałego zakończenia, do wspaniałej chwały, do naszego wspaniałego przebywania z Bogiem.

Obóz w Bojanie 02.08.2017r (wieczorne) Poznawanie Boga w Jego działaniu

Od naszego zrozumienia Boga, od tego Kim On jest zależy nasze zbawienie. To jest bardzo ważne ponieważ Jezus powiedział, abyśmy poznali Jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego On posłał. To jest nasze zbawienie, to jest nasze uratowanie.

Obóz w Bojanie 02.08.2017r (poranne) Marian - Poznawanie Boga w Jego działaniu

Z łaski Pana dalej będziemy się zajmować z pomocą Ducha Świętego i Pisma Świętego, poznawaniem Boga i sposobów Jego działania, które bardzo często są niezrozumiałe dla człowieka i dlatego człowiek bardzo często źle ocenia Boga w Jego sposobie działania, wyrokując bez odpowiedniego uświadomienia sobie, co teraz Bóg czyni. Sami to robiliśmy, bardzo dobrze, gdy już tego nie robimy. A w świecie co rusz to słychać: Gdzie był Bóg? Dlaczego Bóg? Czemu nie zrobił tego? Czemu nie zrobił tamtego? Dlaczego pozwolił na to? Ludzie z pomocą diabła są bardzo chętni do oceniania Boga, tylko nie chcą pozwolić, aby Bóg ocenił ich i żeby zrozumieli, że ta ocena jest dla nich bardzo niebezpieczna, jeżeli tą ocenę nie zmienią w czasie swojego życia. Możliwość zmiany jest dana od Boga, a więc, Bóg nie tylko, że ocenia ale daje możliwość zmiany tej oceny, bo nie chce śmierci grzesznika. Chce zmienić o tobie zdanie, daje Swego Syna, skorzystaj, a zmieni zdanie i z wroga staniesz się przyjacielem Boga. Dzięki Bogu za Jego sposób działania. Kiedy spotykamy raj, ludzi w raju, Bóg przychodzi, wspaniała, przyjemna relacja. Ale w pewnym momencie stał się grzech, Bóg przychodzi i już tej relacji nie ma. Jest przykro, rozpoczyna się rozpatrzenie sprawy, następują słowa zupełnie inne niż padały wcześniej między Bogiem Adamem i Ewą. Bóg wypędza ich z raju. Przyjście Boga wcześniej łączyło się z przyjemnością, ale po popełnieniu grzechu, przyjście Boga łączyło się z odsunięciem. Nie było to odsunięcie jak kogoś, kto nienawidzi, ale jak kogoś, który mówi: Nie mogę teraz z tobą mieć tej samej relacji i społeczności, którą mieliśmy nim zgrzeszyliście. Chcę to zmienić, dlatego skorzystajcie z tej możliwości by to zmienić. Ludzie myślą, jak Bóg wypędził, przecież Ten, który jest miłością, wypędził ich z raju, jak mógł wypędzić ich z raju, Ten, który ich umiłował. Stworzył ich przecież, powinien jakoś to załatwić, albo zabezpieczyć bardziej ten raj przed diabłem. Ludzie mają różne pomysły na to. Bóg zawsze chciał mieć z nami społeczność. Adam i Ewa po raz pierwszy spotkali się z Bogiem, który jest zgniewany, ale to jeszcze nie był gniew, ten, który będzie na końcu. To był gniew z możliwością uporządkowania terenu i odwrócenia gniewu w łaskę przyjęcia. Dlatego Bóg powiedział już im o Swoim posłańcu, który przyjdzie, aby uregulować sprawę w taki sposób, jak to jest po Bożemu. Ludzie mogliby sobie pomyśleć, po co, aż tak drastyczne środki podjęte w kierunku uporządkowania naszej sprawy? Czy nie można było zrobić to inaczej? Sam Syn mówi, przecież: Ojcze, jeśli jest to możliwe inaczej, zrób to inaczej, zróbmy to inaczej. Nie niemożliwe inaczej, musi być w ten sposób, aby został po Bożemu uporządkowany mój i twój teren musi być na krzyżu. Bez krzyża nie ma przyjęcia. Gdyby nie trzeba było krzyża, gdyby Bóg był inny, taki lekkomyślny jak my, to by powiedział: Słuchaj, nie ma problemu. Nie, problem był i trzeba było go załatwić po Bożemu. Dlatego my się uczymy Boga, kiedy patrzymy na to, co On robi w tym momencie i w tym momencie. Tak się uczymy Boga. Nie aby oceniać i osądzać Jego działania i myśleć sobie, ale po co, dlaczego tyle zginęło, czy nie można było inaczej? Nie, chcemy uczyć się Jego sposobu rozwiązywania, żeby w swoim życiu nie zrobić głupoty i nie prowokować Go do działania, o którym wiemy, że to będzie dla nas przekleństwem, chcemy uniknąć kuszenia Boga, lekceważenia Boga. Trzeba Go poznawać, aby umiłować Go, bo On jest doskonały i my nie zmienimy nic w Bogu. Człowiek, który myśli, że zmieni cokolwiek w Bogu, ten nie wierzy w tego Boga. Bóg jest niezmienny, On się nie może zmienić, bo jest doskonały, wszystko, co robi jest doskonałe u Niego, nic nie jest troszeczkę lepsze, troszeczkę gorsze, wszystko jest doskonałe. A więc, kiedy Bóg przyszedł w tym momencie, do raju, nie było to przyjemne spotkanie, lecz bardzo nieprzyjemne. Jakże ludzie nie lubią nieprzyjemnych spotkań. Jakże wtedy mówią, ale przestań to nie był taki problem, ale przecież to nie my, to wąż, wąż narozrabiał, my byśmy tyle nie narobili. Gdyby nie ta żona, którą mi dałeś, to nie miałbym problemów Boże teraz. Gdyby nie wąż, też nie byłoby problemu. Och, jak potrafimy się zaraz usprawiedliwiać, a nie umiemy przyznać się do grzechu, nie umiemy powiedzieć: To nie było w porządku wobec Ciebie, Ty dałeś nam życie, stworzyłeś wszystko, a w tym i nas, a myśmy zachowali się w sposób wredny, sprzeciwiliśmy się Twojemu Słowu. Do tego potrzeba skruchy i pokory, uniżenia i szacunku do Boga. Diabeł jak napada człowieka grzechem, zaraz zabiera szacunek do Boga, zaraz odbiera to, co pomaga człowiekowi się uniżyć, napełnia pychą i samowolą, aby jak najdalej odsunąć od Boga. Przekonuje: „Co to jeden grzech? Ludzie popełniają wiele grzechów i żyją”. Ale zapłatą za jeden grzech jest śmierć.

Dziesięć przykazań a Jezus Chrystus - 08.10.2011

         Pan Jezus mówi: kto pragnie, niech przyjdzie do Mnie, gdyż wielu ludzi przychodziło do Niego, lecz niewielu pragnęło Jezusa. Mogli być obok tak wspaniałego Źródła i w ogóle nie chcieć napić się z Niego. Ale byli też tacy, którzy pragnęli, którzy potrzebowali Jezusa. Jezus mówi do nich: „wy, którzy pragniecie, potrzebujecie, którzy nie widzicie dla siebie tutaj innego sensu życia i wiecie, że nikt inny nie zmieni tego, co dzieje się w was, przyjdźcie do Mnie, a u Mnie znajdziecie to, co potrzebne”. To jest tak ważne mieć tą potrzebę w sercu, gdyż ona przymusza człowieka do tego, by szukać Pana, by potrzebować Go. Kiedy człowiek jest tak chory, że nie może już nawet pić, to obok może być najwspanialsze źródło wody i ten człowiek sam nie napije się z niego, ale ktoś drugi może pomóc mu; zwilżyć wargi z nadzieją, że odzyska on potrzebę picia i zacznie pić ze źródła. Tak ważne jest to, żeby ci, którzy znają kosztowność tego źródła, mogli pomagać innym, żeby mieli cierpliwość i gotowość niesienia pomocy, aż chorzy ludzie chcieliby sami skosztować, jak cudowne jest to Źródło. Co my możemy dzisiaj powiedzieć innym o tym Źródle? O tym, jak cenne jest Ono w nas?

Obóz w Bojanie 01.08.2017 (wieczorne) Marian - Objawienie i zwiedzenie

Nasza wędrówka się przemieszcza. Uczymy się czegoś całkowicie czystego. Może nieraz jako dzieciaki dostaliśmy po rękach od mamy: Gdzie brudną ręka sięgasz po chleb, albo po coś innego. Już od dzieciństwa uczono nas czystości.  A tutaj dotykamy się czegoś jeszcze bardziej cennego, jeszcze bardziej ważnego, jak ważne jest mieć czyste serce, czysty umysł, czyste usta, czyste pragnienia, ochotę, żeby nie szukać czegoś dla siebie, ale dla Pana. Aby do czegokolwiek rękę przyłożymy, było to jak Sam Chrystus przyłożyłby do tego rękę, bo cokolwiek czynimy, jako dla Pana czyńmy. Jak to jest ważne, żebyśmy w ten sposób robili wszystko, bo jeśli tylko nie zrobimy tego jako dla Pana, to zrobimy to dla diabła, a diabeł wtedy się do tego dołączy, bo on tylko patrzy czy jest to dla Jezusa, to wtedy wara mu to tknąć, ale jeśli to nie jest dla Jezusa, to on to od razu przejmie. Skąd więc między wami takie doświadczenia - Jakub pisze - z powodu cielesności, gdyby ona nie kierowała tą sprawą, to diabeł nie byłby się do tego nie dołożył i nie byłoby tych rzeczy, byłoby to budowane na miłości, radości i pokoju. A więc mamy doświadczenie: Cokolwiek czynimy musimy zobaczyć czy my to czynimy w Duchu Chrystusowym, jakby Sam Chrystus to czynił. Zobaczcie, o jakim Pasterzu mówiło Słowo Boże do nas, jakiego Pasterza da nam Bóg? Ten Pasterz ogarnie całą owczarnie i tak poustawia ją, żeby mocniejsze nie niszczyły tych słabszych i żeby słabsze mogły dostać odpowiedni pokarm, żeby nie osłabły całkiem, ale mogły nabierać sił i dalej podążać za Nim. Byli pasterze, którzy samych siebie karmili i ich nie interesowały owce, paśli je na rzeź, ale Chrystus chce nas mieć na wieczność dla Siebie, a więc zależy Mu na tym, abyśmy byli karmieni dobrym pokarmem.

Obóz w Bojanie 01.08.2017 (poranne) Marian - Objawienie i zwiedzenie

Następny dzień, następna lekcja, następne doświadczenia, a my o jeden dzień starsi, bardziej doświadczeni, bardziej jeszcze świadomi różnych doświadczeń na jakie napotykamy w każdym dniu, aby oddawać Jemu, naszemu Bogu chwałę, tak jak Mu się należy, z nabożnym szacunkiem, z drżeniem i z bojaźnią, miłując Go z całego serca, z całej myśli, duszy i siły, a bliźniego swego jak siebie samego.

Obóz w Bojanie 31.07.2017 (wieczorne) Marian - Nasza postawa wobec Ojca i Syna

W Liście do Kolosan w 3 rozdziale 16 i 17 wierszu, czytamy: „Słowo Chrystusowe niech mieszka w was obficie”.

Obóz w Bojanie 31.07.2017r (poranne) Marian - Nasza postawa wobec Ojca i Syna

W Liście do Kolosan w 2 rozdziale, od 6 wiersza:

Obóz w Bojanie 30.07.2017r (wieczorne) - Postawa Jezusa Chrystusa wobec Ojca

  Chwała Bogu, że jest Ten którego można się uchwycić i który jest gotów uczynić wszystko to co potrzebne, aby chwała Jego napełniała nas i abyśmy nieustannie doświadczali, że jest niemożliwe żeby się nie  powiodły czyste zamiary, które On włożył w nasze serce, w nasz umysł, w nasze życie. Syn Boży zawsze czynił to, co podoba się Jego Ojcu, Jego serce było przepełnione zwycięstwem, miłością do Ojca i miłością do mnie i do ciebie, dawał dowody łaski tym, którzy byli według Jego serca. Dawid, który był według serca Bożego, kiedy ukradziono mu żony wraz z dziećmi, wołał do Pana i Pan powiedział, że z powrotem je otrzyma i otrzymał w żaden sposób nienaruszone. Stwórca nieba i ziemi dba Sam o tych, którzy trwają w Jego Synu, aby owoc jeszcze obfitszy przynosili,  żadne Jego Słowo w każdej sprawie naszego życia. Tak jak mówiliśmy: dzisiaj możemy trzymać się i uczyć się Jego Słów, możemy widzieć Jego pragnienia, Jego działania i Jego wypowiedzi. Widzicie to nie jest wstyd trzymać się Słów Jezusa Chrystusa, to jest przywilej trzymać się Słów Jezusa, gdyż jeżeli to Słowo ma nas sądzić, ono musi być niezmienne. Każdy który żyje tym Słowem, korzysta z tego Słowa ma jedną wspaniałą pewność, że kiedy przyjdzie On po Swój Kościół to powie: Sługo dobry i wierny wejdź do radości Pana swego. Zobaczcie, że my nie potrzebujemy nic innego robić jak trzymać się Jego Słów, nic więcej. On powiedział, że kto będzie trwał w Nim tego Słowa On potwierdzi, gdyż każde Słowo, gdyż każde Słowo jest wynikiem działania Jego w człowieku, każde Słowo musi się wykonać. Jezus mówił do swoich uczniów: Jakże mogłoby być inaczej, każde Słowo musi się wykonać. I dla mnie i dla ciebie jest najlepiej nosić Słowa Pana w sercu swoim, aby nie zgrzeszyć przeciwko Niemu, bo nie zawiedzie się ten, który Mu ufa, bo nie zawiedzie żadna obietnica Boża. Niech Pan napełnia całkowitym otwarciem i zwycięstwem w tym, by należąc do Niego wydawać dobry owoc.

Obóz w Bojanie 30.07.2017 (poranne) - Postawa Jezusa Chrystusa wobec Ojca

Wczoraj mogłem mówić do was o postawie Boga wobec nas, ludzi, o kosztowności Jego miłości, Jego cierpliwości, łaski, dobroci. Dzisiaj chciałbym mówić o postawie Jezusa Chrystusa, jako Syna Bożego i Człowieczego, wobec Ojca. I z tego dla nas, dla mnie i dla ciebie, wypływa bardzo ważna sprawa. Skoro patrzymy na Ojca i Syna, to doświadczenie, w którym jesteśmy, jest najwyższej rangi jakiekolwiek istnieje na tej ziemi i ono musi być najważniejsze. Nie może być nic ważniejszego od tego. Skoro w ten sposób zostały rozwiązane sprawy moje i twoje, naszego listu dłużnego, że Sam Syn Boży musiał zapłacić cenę za mnie i za ciebie, to nie może być to sprawa drugoplanowa, musi być to sprawa pierwszoplanowa, gdyż chodzi o wieczność z Bogiem. Wróg będzie chciał zepchnąć to na dalszy plan, a zostawić ci wizję własnego chrześcijaństwa, w którym będziesz miał swoją sprawiedliwość, niedorównującą w niczym sprawiedliwości Saula z Tarsu, którą on uznał za śmieć, i będziesz czuć się dobrze z tą swoją sprawiedliwością. A On dużo wspanialszą wyrzucił, ponieważ ona przeszkadzała mu, gdy zobaczył, że, aby mieć wieczną społeczność z Bogiem, potrzebuje sprawiedliwości, którą jest Chrystus. Pan Jezus chodził pośród ludzi i tak jak było powiedziane o Nim, że oto światłość zajaśniała w ciemnościach, tak On zaczął rozgłaszać królestwo Boże. Tylu ludzi słyszało najwspanialszego Nauczyciela. A oglądając Jego działanie, jak mało rozpoznało w Nim Tego, kim jest i kim był chodząc po ziemi. Jak mało ludzi dochodzi do tego punktu, w którym patrząc na Chrystusa sprawcę i dokończyciela wiary, porzucają swoje ciężary i grzechy. A uwolnieni już od wszystkich swoich możliwości, które są w sumie ciężarem, biegną za Nim, ciesząc się, że On ma moc uczynić to, co jest im naprawdę potrzebne. Czeka na nich tam wspaniała radość pośród wielu doświadczeń, ale wspaniała radość patrzenia na Jezusa i poznawania Go w Słowie i działaniu.