Jan 14:23

Słowo pisane

12 03 2021 wieczorne Marian - Mądrość cielesna i Mądrość Boga

12 03 2021 wieczorne Marian - Mądrość cielesna i Mądrość Boga

 

Mateusza 11 rozdział 25 i 26 wiersz:

„W tym czasie odezwał się Jezus i rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Zaprawdę, Ojcze, bo tak się tobie upodobało.”

Jezus wysławia Ojca za to, że zakrył te rzeczy przed takimi właśnie ludźmi, a objawił te rzeczy prostym ludziom. To jest ciekawe, bo w sumie pierwsze z tych słów: „przed mądrymi” to jest takie greckie słowo „sofon” i znaczy „roztropny”, „rozsądny”, „doświadczony”, „biegły”, „mądry”, „uczony”, a więc ktoś, kto już ma ustalone jakieś tam swoje patrzenia na życie, na różne wydarzenia, wie, co odrzuca, a co bierze. A drugie to słowo jest: „syneton” i znaczy: „rozumny”, „pojętny”, „roztropny”, „bystry”, „zmyślny”, no taki, no w sumie tacy ludzie w świecie sobie dobrze radzą. I najczęściej do nich najciężej trafia Słowo Boże, bo oni sobie w sumie w życiu radzą i nie mają jakichś tam problemów, doświadczeń, a więc w sumie po co im Jezus? I najczęściej ich to mija, a dociera to do ludzi, którzy nie są tak bystrzy, nie są tak roztropni, nie są tak rozsądni, nie są tak doświadczeni, nie są tak biegli, nie są tak pojętni, no w sumie dopiero ich to czeka, ale czeka ich to dopiero w Chrystusie, a więc w sumie, będą tacy, ale od strony Chrystusowej będą roztropni w tym, co Boże, będą mądrzy w tym, co Boże, rozsądni w tym, co Boże, doświadczeni w tym, co Boże, biegli w tym, co Boże, pojętni w tym, co Boże, bystrzy, zmyślni, a więc w sumie będą takimi, ale nie w sposób światowy, ale w sposób Boży. W Jezusie nabędą tych cech, których tamci myślą sobie, że oni, mając to w stronę świata skierowane, sobie w życiu dobrze, fajnie radzą i będzie im zawsze dobrze. A tutaj skierowane to jest do tych, którzy uwierzą Jezusowi Chrystusowi, aby oni umieli sobie radzić w duchowych warstwach, żeby zawsze było dobrze, żeby zawsze było prawidłowo, żeby zawsze mieć społeczność z Ojcem, żeby chodzić prawidłowo przed obliczem Boga.

W 1 Koryntian 3 rozdziale, od 18 do 20 wiersza:

„Niechaj nikt samego siebie nie oszukuje; jeśli komuś z was się wydaje, że jest na tym świecie mądry, niech się stanie głupim, aby się stać mądrym. Albowiem mądrość tego świata jest u Boga głupstwem. Napisano bowiem: On chwyta mądrych w ich własnej chytrości; I znowu: Pan zna myśli mędrców, że są marne.”

Człowiekowi wydaje się, że naprawdę jest bystrzacha czy bystrzaszka w różnych rzeczach i szybko to i tamto ogarnie i tamto załatwi, to tamto i tak dalej, a tu okazuje się, że słucha Słowo Boże i nie rozumie, że tu chodzi o najważniejszą sprawę, jakakolwiek może być tutaj na ziemi, mija ją, „to się nie nada”, to się do niczego nie przyda, bo ani z tego pieniędzy nie ma, ani z tego nie ma jakiejś chwały wśród ludzi, ani pozycji się nie osiągnie, a więc, ani z tego nie ma tego albo tamtego. A więc człowiek to mija i dalej pozostaje w swoim. I to jest napisane: „On chwyta mądrych w ich własnej chytrości”. W tym, co mają są złapani w pułapkę i zamiast…, ocierają się o Boże Słowo, o Ewangelię, ale oceniając mówią: „nie, to nie jest, to nie ma sensu, po prostu nie ma sensu”. Jak pójść za kimś, kto uzdrawiał ludzi, mnóstwo ludzi uzdrawiał, mógł rozmnażać pokarm… nie zbił na tym interesu, a na końcu został ukrzyżowany, jak iść za takim człowiekiem w ogóle? Przecież to się nic nie dorobisz, tylko stracisz. A więc w sumie oceniają: nie, nie, nie; to jest dla innych tam, co może jakoś mają tam nie po kolei w głowie, żeby się za takie coś brać - to tylko strata życia. A ten człowiek sobie myśli: „A ja to mam to, mam tamto, więc chytrze, przebiegle radzę sobie”. Jednakże okazuje się, że jest inaczej.

Księga Joba 5 rozdział, 13 i 14 wiersz:

„Usidla mądrych w ich własnej chytrości tak że plan przewrotnych szybko upada. We dnie wpadają w ciemność, a w południe macają jak w nocy.”

A więc wpadają w takie coś, sami nie wiedzą, zagubiają się w różnych rzeczach, wydają się, że są mądrzy, a tu gdzieś pakują się, tam gdzieś. A więc znowuż coś muszą się wysupać(?) To jest taka mądrość, która w sumie nie daje uspokojenia, nie daje zadowolenia; tak po prostu szarpie człowiekiem. Wydaje mu się, że wie, o co chodzi, a to już zaciemnione i ktoś go oszukuje, ktoś inny, sprytniejszy go oszukuje i wpada w pułapkę. Jak dobrze należeć do Pana! A jednakże ci ludzie uważają, że nadal będą próbować, kolejny raz; teraz się musi udać, musi być lepiej.

List Jakuba 3 rozdział, od 13 do 18 wiersza:

„Czy jest między wami ktoś mądry i rozumny? Niech to pokaże przez dobre postępowanie uczynkami swymi, nacechowanymi łagodnością i mądrością.

A więc te same terminy, tylko o coś innego chodzi tutaj Jakubowi. Chodzi raczej o to Chrystusowe osiągnięcie w człowieku.

Jeśli jednak gorzką zazdrość i kłótliwość macie w sercach swoich, to przynajmniej nie przechwalajcie się i nie kłamcie wbrew prawdzie. Nie jest to mądrość, która z góry zstępuje, lecz przyziemna, zmysłowa, demoniczna. Bo gdzie jest zazdrość i kłótliwość, tam niepokój i wszelki zły czyn. Ale mądrość, która jest z góry, jest przede wszystkim czysta, następnie miłująca pokój, łagodna, ustępliwa, pełna miłosierdzia i dobrych owoców, nie stronnicza, nie obłudna. A owoc sprawiedliwości bywa zasiewany w pokoju przez tych, którzy pokój czynią.”

A więc widzimy, kiedy my zyskujemy mądrość, która pochodzi z góry, wtedy w naszym życiu dokonują się piękne, piękne doświadczenia. Ale gdy my nie nabywamy tej mądrości, a próbujemy w chrześcijaństwie poruszać się według swojej mądrości, swojej roztropności, swojego rozumowania, no to wtedy również wynik nie jest dobry, bo człowiek wpada co i rusz w pułapkę diabła. Tu wpadnie, tam wpadnie. Z tego więcej kłopotu jest wtedy. Człowiek mieni się mądrym, że zna Biblię, a co i rusz żyje wbrew Biblii. Tak się nie nada.

Kiedy mądrość z Chrystusa pochodzi, wtedy człowiek żyje zgodnie z wolą Bożą, bo w tej mądrości jest zwycięstwo, jest posłuszeństwo, jest wierność, pokój.

A więc z jednej trzeba być uwolnionym czy uwolnioną, żeby wejść w drugą. Z tej ludzkiej mądrości i roztropności trzeba być uwolnionym czy uwolnioną, aby wejść w mądrość i roztropność Chrystusową. Aby wiedzieć, do czego dążysz i po co to czynisz i czy to, co czynisz ma u Boga upodobanie.

Mądry człowiek szuka tego co w górze. Człowiek zaś, któremu się wydaje, że jest mądry szuka tego co na ziemi. Jest wielka różnica między tymi dwiema mądrościami.

Księga Izajasza 5 rozdział 20 i 21 wiersz:

„Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemność w światłość, a światłość w ciemność, zamieniają gorycz w słodycz, a słodycz w gorycz. Biada tym, którzy we własnych oczach uchodzą za mądrych i we własnym mniemaniu za rozumnych!”

A więc co ci ludzie robią w tej swojej mądrości? Mówią: „To nie jest grzech. To jest mądrość osiągania celów. To nie jest grzech, to jest rozumne działanie. Tamto to jest zło.” Zupełnie opacznie, tak sobie zło nazywają dobrem, dobro złem. To jest mądrość ludzka, demoniczna, zepsuta.

W mądrości Chrystusa dobro nazywamy dobrem, a zło nazywamy złem. W mądrości Chrystusa człowiek nie błądzi w ciemnościach, nie wiedząc, co naprawdę jest dobre a co złe, tylko WIE, co jest dobre a co złe. To jest wielka różnica. Bo mądrość z Chrystusa jest przede wszystkim czysta; czystość rozeznaje. Gdy ta ludzka jest zabrudzona, ona inaczej wypatruje tych różnych rzeczy i w zupełnie inny sposób postępuje. A więc taki człowiek pomyśli sobie, że jeżeli ja w Jezusie nie będę mógł tego robić, czy nie będę mogła tego robić, to przecież dla mnie będzie to katastrofa; ja muszę to robić, żeby żyć. A więc, no, może by uwierzył, może by przyjął czy przyjęła, ale to nie da rady się, po prostu, z tym zmieścić w tym, co ten człowiek sobie planuje tutaj na ziemi. A więc wydaje się, że jest mądrym czy mądrą, a odpycha to co jest w Chrystusie i pozostaje na swoim. Albo szuka takiej jakiejś religii, w której będzie to zaakceptowane, co jest mądre u ludzi i wtedy będzie mógł sobie tam chodzić i z innymi rozmawiać, jak to mądrze się żyje na ziemi, korzystając ze świata, uciech i o to mu chodzi.

Sprawdzajmy, czy my jeszcze chorujemy na tą mądrość i rozumność starego człowieka czy już jesteśmy wyleczeni i jesteśmy zdrowi w mądrości i rozumności nowego człowieka. Nowe decyzje, nowe plany, nowe działania.

List do Rzymian 1 rozdział, od 22 do 25 wiersza:

„Mienili się mądrymi, a stali się głupi. I zamienili chwałę nieśmiertelnego Boga na obrazy przedstawiające śmiertelnego człowieka, a nawet ptaki, czworonożne zwierzęta i płazy; Dlatego też wydał ich Bóg na łup pożądliwości ich serc ku nieczystości, aby bezcześcili ciała swoje między sobą, Ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen.”

Mienili się mądrzy i co narobili na tej ziemi? Mnóstwo jakichś mężczyzn, jakichś kobiet, jakichś dzieci…, ale to nie ma nic wspólnego z Bogiem. To jest jedno wielkie oszustwo i ludzie gdzieś to czczą, gdzieś w domach trzymają, w samochodach wieszają, różne rzeczy, bo myślą, że to im coś pomoże. Zamienili Boga prawdziwego na fałszywego. Mienili się mądrymi… i wydaje się, że są mądrzy, bo mówią: „Wiesz, to musi wisieć, ten krzyżyk z tymi koralikami w samochodzie, bo to zabezpiecza mnie przed wypadkiem. To musi być w domu, no bo przecież do czegoś się trzeba modlić, to musi być.” A więc zamienili Boga, który jest Stwórcą na jakieś stworzenie – na podobizny ludzkie; wtedy Bóg ich też wydał, a więc wydawali się sobie mądrymi… No przecież jak kogoś miłujesz to robisz sobie jego zdjęcie na przykład, nie? No i nosisz w portfelu zdjęcie tego kogoś, a my zrobiliśmy, namalowaliśmy… my wiemy, że to nie jest…, że tam jest wyżej, ale tu my mamy coś, co nam pokazuje, takie jakieś pokrętne tłumaczenia. Tragedia, że tylu ludzi wpadło w to i wydają się sobie mądrymi trzymając te wszystkie rzeczy i uważają, że to jest pobożność. Szkoda, że do tego doszło, że w sumie później ci ludzie nie są w stanie nawet często czytać Biblii, ani nawet rozmawiać o Jezusie, są bardzo niechętni do poznawania Boga. A to wszystko wynik właśnie tego – odwrócenia się od żywego Boga.

W 1 Koryntian 2 rozdział, od 5 do 10 wiersza:

„A mowa moja i zwiastowanie moje nie były głoszone w przekonywających słowach mądrości, lecz objawiały się w nich Duch i moc, Aby wiara wasza nie opierała się na mądrości ludzkiej, lecz na mocy Bożej. My tedy głosimy mądrość wśród doskonałych, lecz nie mądrość tego świata ani władców tego świata, którzy giną; Ale głosimy mądrość Bożą tajemną, zakrytą, którą Bóg przed wiekami przeznaczył ku chwale naszej, Której żaden z władców tego świata nie poznał, bo gdyby poznali, nie byliby Pana chwały ukrzyżowali. Głosimy tedy, jak napisano: Czego oko nie widziało i ucho nie słyszało, i co do serca ludzkiego nie wstąpiło, to przygotował Bóg tym, którzy go miłują. Albowiem nam objawił to Bóg przez Ducha; gdyż Duch bada wszystko, nawet głębokości Boże.”

I teraz sprawdź, sprawdzaj to sobie czy z tej mądrości czerpiesz jako wierzący człowiek; czy w tej mądrości sięgasz w te wspaniałe miejsca Bożej chwały. Dzięki temu, że twoją mądrością stał się Chrystus Jezus, że w Nim masz wszystko. Jesteś nowym człowiekiem, całkowicie nowym człowiekiem, bo przyjąłeś ,czy przyjęłaś Boże rozwiązanie dla nas – ludzi, żebyśmy już nie żyli dla mądrości ludzkiej, ale dla Bożej mądrości. Aby nasze wybory to już było wybranie wieczności z Bogiem, w której już żyjemy tu na ziemi, niż przemijania, które sprzeciwia się wieczności z Bogiem już tu na ziemi, przemieszcza wieczność po śmierci, jak człowiek umrze, to wtedy będzie z tym Bogiem, a tutaj się żyje i tak się żyje po prostu.

Mądry człowiek po Bożemu, gdy czyta Słowo, wierzy, że to jest prawda i poddaje się tej prawdzie. Mądry po ludzku czyta Słowo i nie wierzy, że to jest prawda i nie poddaje się tej prawdzie. A więc wejrzenie, postrzeganie tych wspaniałości.

W 1 Koryntian 1 rozdział, od 18 do 21 wiersza:

„Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą. Napisano bowiem: Wniwecz obrócę mądrość mądrych, a roztropność roztropnych odrzucę.

A więc mowa o krzyżu dla tych ludzi jest głupstwem. Po co śmierć? Po co Bóg miałby doprowadzać do takich wydarzeń? Przecież gdybym ja był Bogiem – mówi ktoś taki – to ja bym to zrobił zupełnie inaczej. Darował bym wszystko wszystkim i tyle, po prostu. A nie, że jeszcze umieranie, coś tam… O tacy ludzie mądrzy. Gdybym ja był Bogiem, to ziemia by inaczej wyglądała. Gdybym ja był Bogiem… mądrzy tacy, wiedzą, co by zrobili, gdyby byli Bogiem. Tylko nie umieją przyjąć, że jest Bóg i On doskonale wie, co robi. A więc nie umieją uniżyć się, żeby poddać się temu, co czyni Bóg i zacząć żyć według tego, co Bóg mówi do człowieka.

Gdzie jest mądry? Gdzie uczony? Gdzie badacz wieku tego? Czyż Bóg nie obrócił w głupstwo mądrości świata? Skoro bowiem świat przez mądrość swoją nie poznał Boga w jego Bożej mądrości, przeto upodobało się Bogu zbawić wierzących przez głupie zwiastowanie.”

Dla mądrych to jest takie głupie – według nich głupie, podczas gdy dla ludzi, którzy mają na to otwarte serce, to jest piękne zwiastowanie! Tak cenne, tak chwalebne!

1 Koryntian 1 rozdział, 22-29:

„Podczas gdy Żydzi znaków się domagają, a Grecy mądrości poszukują, My zwiastujemy Chrystusa ukrzyżowanego, dla Żydów wprawdzie zgorszenie, a dla pogan głupstwo, Natomiast dla powołanych - i Żydów, i Greków, zwiastujemy Chrystusa, który jest mocą Bożą i mądrością Bożą.

Wybór, decyzja. Coś, za czym człowiek idzie w całej pełni. Gdzie już nie ma oglądania się; człowiek widzi, że to jest najwyższe, największe, najwspanialsze. Już nie ma nic, co mogłoby z tym konkurować. A więc człowiek już się nie ogląda, patrząc na Chrystusa należy do Niego całkowicie.

Bo głupstwo Boże jest mędrsze niż ludzie, a słabość Boża mocniejsza niż ludzie. Przypatrzcie się zatem sobie, bracia, kim jesteście według powołania waszego, że niewielu jest między wami mądrych według ciała, niewielu możnych, niewielu wysokiego rodu, Ale to, co u świata głupiego, wybrał Bóg, aby zawstydzić mądrych, i to, co u świata słabego, wybrał Bóg, aby zawstydzić to, co mocne,

Pamiętacie, ile razy ci mądrzy byli zdziwieni: „Skąd On ma tę mądrość? Przecież to są prości ludzie, skąd oni to mają? Jak oni to mówią?” Byli sami zdziwieni. No właśnie, Bóg dał swoją mądrość tym ludziom i oni mogli pouczać tych tak zwanych mądrych, że kogo lepiej słuchać? Boga czy ich słuchać? Kiedy oni nie wiedzą sami, gdzie idą, a tutaj człowiek, wydawałoby się, głupi według nich, nie rozwinięty, nie pouczony, wypowiada takie słowa, jak ten ślepy uzdrowiony ze ślepoty mówi do nich. To jest piękne, gdy Bóg daje mądrość. Człowiek zaczyna żyć i mówić w sposób Boży, kiedy w człowieku dokonują się Boże cuda. A więc to, co nie ma o sobie wysokiego mniemania, to co nie myśli, jak to w świecie można sobie poradzić kombinacjami czy innymi rzeczami, to sobie wziął Bóg, przywołał do siebie i napełnił mądrością, która rozumie Boże Słowo, widzi to co niewidzialne i podejmuje decyzje zgodne z wiecznością.

 I to, co jest niskiego rodu u świata i co wzgardzone, wybrał Bóg, w ogóle to, co jest niczym, aby to, co jest czymś, unicestwić, Aby żaden człowiek nie chełpił się przed obliczem Bożym.”

1 Koryntian 1 rozdział, 30-31:

„Ale wy dzięki niemu jesteście w Chrystusie Jezusie, który stał się dla nas mądrością od Boga i sprawiedliwością, i poświęceniem, i odkupieniem, Aby, jak napisano: Kto się chlubi, w Panu się chlubił.”

A więc to jest wielkie wydarzenie dla nas ludzi, kiedy własny nasz umysł, tak ciasny i tak nie lotny jak wielu innych, zaczął rozumieć rzeczy dla nich niepojęte. Aż człowiek może być zdziwiony, że tacy mądrzy, a nie mogą zrozumieć tak prostych rzeczy. No bo to jest tak, jak Bóg daje mądrość, to jest inaczej, a więc potrzebujemy Bożej mądrości, którą jest Chrystus w nas, nadzieja chwały. Potrzebujemy mądrych decyzji dzięki Jezusowi Chrystusowi, potrzebujemy czystych decyzji, świętych, wiecznych decyzji, nie takich, które przemijają.

Księga Jeremiasza 9 rozdział, 22-23 wiersz:

„Tak mówi Pan: Niech się nie chlubi mędrzec swoją mądrością i niech się nie chlubi mocarz swoją mocą, niech się nie chlubi bogacz swoim bogactwem! Lecz kto chce się chlubić, niech się chlubi tym, że jest rozumny i wie o mnie, iż Ja, Pan, czynię miłosierdzie, prawo i sprawiedliwość na ziemi, gdyż w nich mam upodobanie - mówi Pan.”

Bóg jest w stanie napełnić nas taką mądrością, w której zaczynamy rozumieć działanie Boga i zaczynamy być wdzięczni za to, co On czyni. Widzimy w jaki sposób to czyni i dostrzegamy w czym ma upodobanie. To jest naprawdę. W tej mądrości człowiek – zapadają tak potężne decyzje, aby oczyszczać się, uświęcać się, czynić Boże dobro. Pojawia się wielka ochota na życie w Bożym dobru i człowiek nie ma potrzeby, żeby wywyższać się nad kogokolwiek. Nie widzi i nie szuka nawet tego, nie próbuje mówić mądrze jakiejś ewangelii, nie próbuje wzbudzać w ludziach jakichś… oniemienie, słowami wypowiadanymi, lecz samemu będąc pouczonym w tej prostocie; w tej prostocie też wypowiada słowa prostej Bożej miłości, która się rozlewa w sercu tego człowieka.

A więc Pan mówi: „Jeżeli ktoś chce się chlubić, niech się chlubi tym, że wie o Mnie, że zna Mnie. Że już nie jest mądry według tego świata, ale jest mądry według Boga.” Zupełnie inna mądrość. To jest nieporównywalna mądrość. Człowiek, który jest mądry w Chrystusie, jest naprawdę człowiekiem wolnym.

W Liście do Rzymian w 12 rozdziale i 16 wierszu (zwróćcie uwagę, że to już jest skierowane do wierzących ludzi):

„Bądźcie wobec siebie jednakowo usposobieni; nie bądźcie wyniośli, lecz się do niskich skłaniajcie; nie uważajcie sami siebie za mądrych.”

Jeżeli człowiek doświadcza mądrości od Pana, to jest to mądrość od Pana. A więc jeżeli cokolwiek dzieje się w nas wiecznego i nasze decyzje zapadają w sposób zgodny z wolą Boga, to jest to wszystko dzięki Bogu. Nie wracajmy do tego, gdzie człowiek uważał się za mądrego, rozumniejszego od kogoś, chytrzejszego, przebieglejszego w handlu czy w czymkolwiek innym. Nie wracajmy pod to samo: pod pychę, mądrą; jestem mądrzejszy od innych. Nie uważaj siebie sam za mądrego czy za mądrą, chlub się Panem i ciesz się Panem tam, niech On dalej będzie twoją mądrością. Bo gdy człowiek przypisuje sobie chwałę, wtedy pozostaje z własną chwałą, tak jak wcześniej. I wydaje się w swoich oczach mądrym, a już jest głupim w oczach Bożych. Bo odwraca się od Bożej mądrości do złej, do fałszywej mądrości, która prowadzi na manowce.

Księga Ozeasza 14 rozdział, 9 wiersz:

„Kto mądry, niech to zrozumie, kto rozumny, niech to pozna; gdyż drogi Pana są proste, sprawiedliwi nimi chodzą, lecz bezbożni na nich upadają.”

Jeżeli ktoś jest mądry w Panu, ten to rozezna, że droga, którą idzie do wieczności jest to droga prosta, czysta, święta. Droga, na której sprawiedliwi chodzą, bezbożni zaś na niej upadają. I tą drogą człowiek idzie do domu Ojca, nie zmienia drogi na drogę, na której jego ciało czy jej ciało będzie się czuło lepiej, wywyższając się czy demonstrując swoją niezależność czy cokolwiek innego. Tylko cały czas idąc drogą uniżenia, pokory, miłości, okazywania sobie szacunku wzajemnego, drogą, którą jest Chrystus Jezus. To jest mądrość od Boga, żeby iść tą drogą.

1 Piotra 1 rozdział, od 13 do 19 wiersza:

„Dlatego okiełzajcie umysły wasze i trzeźwymi będąc, połóżcie całkowicie nadzieję waszą w łasce, która wam jest dana w objawieniu się Jezusa Chrystusa. Jako dzieci posłuszne nie kierujcie się pożądliwościami, jakie poprzednio wami władały w czasie nieświadomości waszej, Lecz za przykładem świętego, który was powołał, sami też bądźcie świętymi we wszelkim postępowaniu waszym, Ponieważ napisano: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty. A jeśli wzywacie jako Ojca tego, który bez względu na osobę sądzi każdego według uczynków jego, żyjcie w bojaźni przez czas pielgrzymowania waszego, Wiedząc, że nie rzeczami znikomymi, srebrem albo złotem, zostaliście wykupieni z marnego postępowania waszego, przez ojców wam przekazanego, Lecz drogą krwią Chrystusa, jako baranka niewinnego i nieskalanego.”

A więc trzeba powstrzymać swój umysł, by to nie on określał chrześcijaństwo, tylko w tym odnowieniu rozpoznać Boży sposób na chrześcijaństwo. Boży sposób na chrześcijaństwo to jest: „Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty.”, a więc to jest mądre – trwać w świętości. Nie chodzić drogami bezbożnych, nie brudzić się światem, pozostać czystym, świętym, w społeczności z Bogiem. To jest mądre. Bo Bóg jest najważniejszy. Najważniejsza sprawa: do Niego należeć. Zostało to osiągnięte przez Chrystusa, a więc trwajmy w tym, co zostało osiągnięte przez Jezusa Chrystusa.

Jakże często człowiek jest głupi, kiedy wydaje się sobie mądry. Albo czasami wydaje się sobie, że jest tak głupi, że odkłada mądrość, która przyszła w Jezusie Chrystusie z łaski, za darmo. A więc trzeba być mądrym, żeby przyjąć i mądrym, żeby zachować i mądrym, żeby do końca wydawać w niej owoc. To są ważne rzeczy.

Wydawało by się, że każdy głupi powinien to rozumieć, a jednakże wychodzi na to, że ludzie mijają się z tym Bożym działaniem w kierunku uczynienia nas tymi, którzy wiernie podążają w Jezusie Chrystusie do domu Ojca. Niech Bóg daje właśnie, żeby być mądrym dzięki Bogu. Mądrym, żeby korzystać z tego czym Bóg nas obdarzył w Jezusie Chrystusie. I to nieustannie korzystać, bo to jest tak cenne i ważne dla nas.

List do Rzymian 11 rozdział, od 32 do 36 wiersza:

„Albowiem Bóg poddał wszystkich w niewolę nieposłuszeństwa, aby się nad wszystkimi zmiłować. O głębokości bogactwa i mądrości, i poznania Boga! Jakże niezbadane są wyroki jego i nie wyśledzone drogi jego! Bo któż poznał myśl Pana? Albo któż był doradcą jego? Albo któż wpierw dał mu coś, aby za to otrzymać odpłatę? Albowiem z niego i przez niego i ku niemu jest wszystko; jemu niech będzie chwała na wieki. Amen.”

A więc wszyscy ludzie wpadli w nieposłuszeństwo, aby każdy mógł się uratować, rozumiejąc to, że jest w złym miejscu. Mądrzy według tego ludzkiego mniemania, oni nie uważają, że są w niewoli, chociaż są w niewoli grzechu, nie mogą funkcjonować normalnie, są związani różnymi rzeczami, ale wydaje im się, że tak normalnie się żyje. Bo tak wydaje im się, że tak to jest już zorganizowane na tej ziemi. A Bóg okazał się w swojej mądrości tym, który dla wszystkich posłał Syna. A więc wszyscy wpadli w nieposłuszeństwo, wszyscy zgrzeszyli, aby każdy mógł zrozumieć, że potrzebuje Jezusa. A jednakże wielu, mimo tego, że są jeszcze w niewoli, nie rozumieją tego, że potrzebują Jezusa. Wydaje im się, że ta niewola to nie jest niewola, a jednakże niewola jest zawsze niewolą. Jeżeli jest to niewola według ciała, no to jest to życie bez chwały Jezusa. Jeżeli jest to niewola w Chrystusie, jest to życie pełne chwały Jezusa. A więc, do kogo należymy - tak żyjemy. W ten sposób funkcjonujemy, więc dobrze jest jak człowiek rozumie to i trzyma się tego, aby korzystać, chwalić Boga za Jego łaskę, że i dla nas znalazła się nadzieja w Jezusie Chrystusie.

2 Koryntian 1 rozdział, 12 wiersz:

„To bowiem jest chlubą naszą: Świadectwo sumienia naszego, że wiedliśmy życie na tym świecie, zwłaszcza zaś między wami, w świątobliwości i czystości Bożej, nie w cielesnej mądrości, lecz w łasce Bożej.”

Apostoł Paweł tak pięknie pisze właśnie, że to jest chlubą, nie według… on był cieleśnie mądrym człowiekiem, był faryzeuszem, uczonym, a więc jego przemowy mogły być naprawdę bardzo mądre. Jego działanie, jego pozycja tej mądrości mogła rosnąć tam, a jednakże on uznał to za nic nie warte, aby zyskać Chrystusową mądrość. A więc w tej Chrystusowej mądrości on pisze o świętym i czystym życiu z Bogiem, a nie w ludzkim sposobie mądrości, osiągnięcia pozycji. Przecież jako apostoł mógł chodzić dumnie między wszystkimi i przecież cuda się działy i wszystko, a więc mógł chodzić jak król, żeby go inni podziwiali. A on w skromności, w radości należenia do Jezusa Chrystusa czynił to, co potrzebne. Czy widzicie to? Mądrość ludzka – kłótnia, waśnie, odszczepieństwo, zawiści, kłamstwa, szukanie swego – to jest mądrość ludzka. Tak żyliśmy w świecie. Mądrość Chrystusowa – pokój, miłość, radość, łagodność, cierpliwość, wytrwałość – to jest mądrość przede wszystkim czysta. A więc masz dwie mądrości. I nie da się oszukać tego w żaden sposób. Albo jest to mądrość człowieka, który wszedł w chrześcijaństwo i dalej stosuje swoją mądrość albo to jest człowiek, który umarł dla swojej mądrości, aby przyjąć mądrość Chrystusa i żyć w mądrości Chrystusa. Nie można tych dwóch mądrości ze sobą zmieszać, bo one do siebie w ogóle nie pasują. Jedna jest zmysłowa i demoniczna, a druga jest niebiańska i święta, czysta. A więc Chrystusa potrzebują ci, którzy rozumieją, że bez Niego zginą na zawsze, że nie mają jak, po prostu wziąć od Boga to, co jest typowe dla nowego człowieka.

List do Efezjan 1 rozdział, od 4 do 8 wiersza:

„W nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego; w miłości przeznaczył nas dla siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej, Ku uwielbieniu chwalebnej łaski swojej, którą nas obdarzył w Umiłowanym. W nim mamy odkupienie przez krew jego, odpuszczenie grzechów, według bogactwa łaski jego, Której nam hojnie udzielił w postaci wszelkiej mądrości i roztropności,”

Mamy te same dwa słowa, tylko że one inne mają źródło pochodzenia. Wcześniejsze – diabeł, tu – Bóg.

„Oznajmiwszy nam według upodobania swego, którym go uprzednio obdarzył, Tajemnicę woli swojej, aby z nastaniem pełni czasów wykonać ją i w Chrystusie połączyć w jedną całość wszystko, i to, co jest na niebiosach, i to, co jest na ziemi w nim,” (Efezjan 1, 9-10)

A więc mamy dar Boży, piękny dar Boży, żeby umieć zobaczyć to duchowe wspaniałe działanie Boga, żeby zobaczyć jak On wyszedł naprzeciw nas, jak On nas umiłował, jak obdarzył nas w swoim Synu tym wszystkim. Trzeba Bożej mądrości, żeby to móc zobaczyć, móc zachować w sercu. Żeby diabeł nie odwrócił uwagi światem i sposobem funkcjonowania świata, ale żeby człowiek umiał spojrzeć na to jako na coś co przeminęło, co skończyło się wraz ze śmiercią w Ukrzyżowanym, aby już patrzeć teraz na to wszystko jak człowiek, który wie, że to jest tylko chwila i świat się skończy; wszystko się skończy. Świat przemija wraz ze wszystkim, ale kto trwa w Chrystusie ten jest wieczny, ten żyje na wieki dzięki Jezusowi Chrystusowi. A więc mądrą rzeczą jest to, żeby korzystać z tego, kim jest Jezus, jaki jest i co On do nas mówi, w jaki sposób uczy nas, abyśmy żyli. Dzięki mądrości Chrystusa dotarło do nas, że lepiej jest żyć według woli Ojca, który jest w niebie, niż według swojej własnej. Dlatego zrezygnowaliśmy ze swojej woli, z jej wynikami, z jej możliwościami, aby przyjąć wolę Boga z Jego wynikami, z Jego możliwościami. Widzimy, że są wszechpotężne. Według woli Ojca przychodzi Jezus, według woli Ojca wygrywa bitwę z diabłem, według woli Ojca uwalnia nas od wszelkiego zadłużenia, które nosiliśmy. Według woli Ojca daje nam nowe życie, według woli Ojca staje się to wszystko.

A więc patrząc na wolę Boga nie widzimy tutaj życia zgubionego w krzyżu i bezradność i słabość; widzimy raczej moc i siłę w tym, co się wydaje dla mądrego świata słabością czy głupotą czy bezsensem. My widzimy w tym prawdziwą mądrość, prawdziwy sens i prawdziwe działanie Boga. Jeżeli stracimy mądrość Chrystusa; widzicie, że Chrystus zrobił to wszystko, bo wie co to jest. I gdy my w Nim trwamy, my też wiemy co to jest. A więc łatwiej nam jest podjąć decyzję. I kiedy spotykamy mądrego człowieka świata, naprawdę fenomena, mądrego w świecie i kiedy on nam mówi o tym wszystkim w ten swój własny sposób, my patrzymy na niego jak na głupca, który nie potrafi zrozumieć, że wraz z tą swoją mądrością umrze i pójdzie do gehenny. Nie widzi końca swojego życia, podczas gdy ty widzisz koniec. I dlatego widząc koniec przygotowujesz się, żeby nie być znalezionym głupim jak świat, ale w Chrystusie gotowym, żeby przejść przez śmierć i pójść do domu Ojca.

Pamiętajmy o tym, żebyśmy dobrze wykorzystali to. To są takie same dwa słowa, tylko kto inny za nimi stoi i inny owoc jest jednego, tego z diabła, zmysłowego, a inny tego z Chrystusa, Bożego. Inny owoc, całkowicie. A więc po owocu, Jezus mówi, poznacie czy to jest mądrość świata czy to jest mądrość Chrystusowa.

Niech Bóg daje nam, żebyśmy nie wracali do starych mądrości, nie próbowali starym rozumem podążać za Chrystusem. To nic nie da, naprawdę, to jest takie ograniczenie, to spętowuje, to zabiera czas, to ogranicza w ogóle swobody chrześcijańskie, to zabiera radość i miłość. Ta ludzka mądrość po prostu to jest zawistna, to jest złośliwe, to chodzi, to pamięta różne rzeczy, ma w głowie napakowane, to jest ta mądrość tego świata, to nie jest czyste. Bo ta mądrość z Chrystusa jest przede wszystkim czysta, ona daje swobodę myślenia, patrzenia, prawdziwego oceniania. I tej mądrości ci, którzy w świecie żyją potrzebowaliśmy, aby przestać żyć w sposób, który rozbudował diabeł, aby ludzie ginęli na tej ziemi i trafiali do gehenny. Aby raczej, zobaczywszy wspaniałą mądrość Boga i wspaniały sposób działania Chrystusa, zakochać się, pokochać Chrystusa i cieszyć się z tego, że chociaż ktoś może myśleć o mnie, że jestem głupcem, że tracę czas, gdy inni go wykorzystują, to cieszyć się z tego, że w sumie nie tracę czas, tylko go wykorzystuję, a oni go tracą. Bo żyją dla przemijania, podczas gdy mądry człowiek żyje dla wieczności. To jest olbrzymia różnica.

A gdy przyjdzie koniec, wtedy…, jest napisane, że wtedy się okaże. Jedni, którzy myśleli, że są mądrzy i żyli po swojemu, wtedy będą przerażeni. Ale ci, którzy byli mądrzy w Chrystusie i żyli po Bożemu, będą szczęśliwi. Wtedy się dopiero okaże, jaka rzeczywistość i do czego człowiek zmierzał i w jaki sposób tam podążał.

Niech Bóg pomoże, żebyśmy rozumieli; te różne rzeczy dzieją się na ziemi. Świat szamocze się w tym wszystkim, a my powinniśmy tym bardziej rozumieć, że to jest czas na to, żeby usuwać to co jest złe, to co jest z ciała, to co jest logiką tego świata, co wydaje się, że jest mądre, bo świat to pochwali. Aby raczej wejść w hańbę Chrystusową. Nie wiem czy świat by pochwalił Mojżesza, który rezygnuje ze wszystkiego, co tam miał jako ten przybrany syn córki faraona, te skarby Egiptu, żeby wejść w hańbę Chrystusową, uważając, że ona jest większym skarbem niż wszystkie skarby Egiptu.

Każdy mądry człowiek ze świata mówi: „Przecież to szaleniec jakiś! Mając takie możliwości, po prostu zrezygnować? Przecież tam by się dopiero ten człowiek dorobił.” A on wolał hańbę Chrystusową, ponieważ w hańbie Chrystusowej zobaczył skarb życia z Bogiem; tu i na wieczność.

A więc, gdy my już patrzymy od strony mądrości Chrystusowej, wtedy zaczynamy cenić to, co się stało z tymi, którzy przestali być mądrzy w ciele, a stali się mądrzy w Chrystusie. Gdzie mogli pisać, że te cierpienia Chrystusowe, które są dla nich chlubą czy zadowoleniem, że i im było dane cierpieć dla imienia Jezusa Chrystusa; że i oni doznali tej łaski, żeby mogli cierpieć dla imienia Jezusa Chrystusa. Czy jak Paweł mówi: „Jestem gotów nie tylko dać się związać, ale i zabić dla Jego imienia.”. Ktoś by pomyślał: „Człowieku, po co się tak poświęcasz? Przecież można łatwiej dotrzeć do wieczności. Chodzisz na zgromadzenia, modlisz się, śpiewasz i też będziesz w wieczności. Po co się szarpiesz, człowieku? Popatrz na mądrych, wielu ludzi, którzy są przecież też mądrzy, zobacz, że skończyli w świecie jakieś tam rzeczy i tutaj w kościele są mądrzy, zobacz jakie mają tam kazania czy inne rzeczy; i mogą tak żyć, a ty się tam… Pawle, gdybyś ty wiedział, jaka dzisiaj logika jest. Dzisiaj, kiedy się naucza w zborach gromienia tam demonów, chodzenia wokół miast i zwyciężania diabła poprzez gromienia, to byś Pawle tak nie wchodził i nie cierpiał, tylko najpierw zrobić porządek, później byś wszedł, załatwił temat i wszyscy byliby zadowoleni, a ty się tylko naraziłeś na cierpienie. Taka mądrość wkroczyła cielesna, zmysłowa, demoniczna; podczas gdy Paweł był naprawdę mądry i prowadzony przez świętego Bożego Ducha. Po prostu żył w tym, co Jezus powiedział, jako Jego mądrość; skoro ja cierpiałem, to i ty cierpieć będziesz. A więc uważał, że Jezus ma rację i wygrał. Kiedy dobiegł do końca mógł powiedzieć, że:  „wiarę zachowałem, biegu dokonałem, dobry bój bojowałem, a teraz oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości, który mi da Pan”. Piękne zwycięstwo!

A więc okazuje się, że mądrość świata krótkie nogi ma, ale mądrość Chrystusowa to ma skrzydła, na których możesz ulatywać do nieba i oglądać rzeczy najwspanialsze, a potem żyjąc na ziemi wiedzieć, dlaczego czynisz to, a nie czynisz tamtego. Bo wiesz, że to jest dobre, a to złe. I to jest dzięki Jezusowi. Amen.