Słowo pisane

Zgromadzenia

Obóz w Bojanie 06.08.2017 Marian – Pan daje siłę Swemu ludowi

Obóz w Bojanie 05.08.2017 Marian - Duch ożywia, ciało nic nie pomaga

Obóz w Bojanie, 04.08.2017r. (wieczorne) Świadectwo podążających za Bogiem

Jako ludziom został nam dany najwspanialszy przywilej jakikolwiek mógł spotkać nas ludzi, żeby sam Bóg uczył nas o Sobie. On sam podjął się tego wspaniałego dzieła, by nauczyć nas ludzi kim jest, jakie ma wobec nas pragnienia, co dla nas przygotował. Dlatego też mamy najwyższy zaszczyt, że przez Swego Ducha Świętego On chce mówić nam o Sobie, o Swojej miłości do nas, o Swoim pragnieniu, byśmy należeli do Niego teraz i na wieczność. Najczystszy, najwspanialszy głos dotarł z nieba do ziemi, oznajmiając nam, że Ten, który mógłby gniewać się na nas, że pozwalaliśmy sobie na życie bez Niego, posyła Swego umiłowanego Syna, by wywołać nas ze świata gniewu i bezprawia do wędrówki, do pielgrzymki, do przemieszczenia się z przemijania do wieczności, z ciemności do światłości, z grzechu do świętości, z nieprzyjaźni do przyjaźni, z wrogości do modlitwy o siebie nawzajem. Dla nas ludzi jest to niepojęte przemieszczenie, gdyż my sami wiemy, jak jesteśmy niezdolni do tego, by czynić to co jest miłe Bogu w taki sposób, aby Jemu oddać chwałę w stu procentach, by to był On, by to był Ten, który potrafi uczynić to wszystko. Do tego tęsknimy i tego potrzebujemy, chcemy poznawać już to na ziemi i widzimy jak bardzo potrzebujemy Go w tej sprawie, aby być tymi, którzy pomogą sobie nawzajem. Jak bardzo potrzebujemy być uwolnieni z Egiptu, z tej ziemi niewoli, z ziemi, gdzie wróg zmuszał nas do pełnienia swojej woli, gdzie musieliśmy czynić coś, czego byśmy nie chcieli i to czasami komuś, kogo miłujemy. Jakaż to łaska, że przyszła pomoc z nieba.

Obóz w Bojanie, 04.08.2017r. (poranne) Świadectwo podążających za Bogiem

Będziemy z łaski Pana dzisiaj też mogli poruszać się w pielgrzymce, w wędrówce za Panem. Wiecie, że Izrael, kiedy wychodził z Egiptu był pod ogromnym wrażeniem Boga. Cuda, morze otwarte, wspaniałości, chwała. Ale też towarzyszyła im codzienność, to znaczy głód, ból i trud. Oglądali swoje żony narzekające w namiotach: "znowu nie mamy co do garnka włożyć", "Co będzie z naszymi dziećmi? Czym je nakarmimy?". To mężowie ruszyli do walki. "Mięsa nie mamy". A więc towarzyszyły im codzienne doświadczenia. Z jednej strony wspaniałości i chwała, a z drugiej codzienność. Jak Pan Jezus uczył nas, aby te dwie wartości połączyć w sposób zdrowy dla każdego z nas?

Obóz w Bojanie 03.08.2017 (wieczorne) Samowolni lub wolni w Chrystusie

Będziemy dalej mogli jeszcze trochę porozmawiać o tej bardzo przyjemnej dla nas wiadomości, że Bóg nas uwolnił z niewoli, abyśmy mogli kosztować z niebiańskich terenów, abyśmy mogli przyjmować to, co piękne, co jest wspaniałością na tej ziemi, ponieważ to jest blask nieba. Blask wspaniałego miejsca chwały, do którego zmierza Boży lud, aby tam być na zawsze z Bogiem. Chwilę przyjrzymy się jeszcze Izraelowi, wyjściu Izraela z niewoli. 2Mojż.8 rozdział, plagi już spadają, faraon jest uparty, nie chce wypuścić Bożego ludu, trzyma zawzięcie go, ma potencjał, aby nie pozwolić wyjść temu narodowi z jego granic.

Obóz w Bojanie 03.08.2017r (poranne) SAMOWOLNI LUB WOLNI W CHRYSTUSIE

Coraz więcej ludzi mogło doświadczać tego wspaniałego spotkania z Panem, który umiłował nas miłością doskonałą i uczynił wszystko, co jest potrzebne, aby rozpocząć wspaniałe dzieło tak jak i doprowadzić je do wspaniałego zakończenia, do wspaniałej chwały, do naszego wspaniałego przebywania z Bogiem.

Obóz w Bojanie 02.08.2017r (wieczorne) Poznawanie Boga w Jego działaniu

Od naszego zrozumienia Boga, od tego Kim On jest zależy nasze zbawienie. To jest bardzo ważne ponieważ Jezus powiedział, abyśmy poznali Jedynego prawdziwego Boga i Jezusa Chrystusa, którego On posłał. To jest nasze zbawienie, to jest nasze uratowanie.

Obóz w Bojanie 02.08.2017r (poranne) Marian - Poznawanie Boga w Jego działaniu

Z łaski Pana dalej będziemy się zajmować z pomocą Ducha Świętego i Pisma Świętego, poznawaniem Boga i sposobów Jego działania, które bardzo często są niezrozumiałe dla człowieka i dlatego człowiek bardzo często źle ocenia Boga w Jego sposobie działania, wyrokując bez odpowiedniego uświadomienia sobie, co teraz Bóg czyni. Sami to robiliśmy, bardzo dobrze, gdy już tego nie robimy. A w świecie co rusz to słychać: Gdzie był Bóg? Dlaczego Bóg? Czemu nie zrobił tego? Czemu nie zrobił tamtego? Dlaczego pozwolił na to? Ludzie z pomocą diabła są bardzo chętni do oceniania Boga, tylko nie chcą pozwolić, aby Bóg ocenił ich i żeby zrozumieli, że ta ocena jest dla nich bardzo niebezpieczna, jeżeli tą ocenę nie zmienią w czasie swojego życia. Możliwość zmiany jest dana od Boga, a więc, Bóg nie tylko, że ocenia ale daje możliwość zmiany tej oceny, bo nie chce śmierci grzesznika. Chce zmienić o tobie zdanie, daje Swego Syna, skorzystaj, a zmieni zdanie i z wroga staniesz się przyjacielem Boga. Dzięki Bogu za Jego sposób działania. Kiedy spotykamy raj, ludzi w raju, Bóg przychodzi, wspaniała, przyjemna relacja. Ale w pewnym momencie stał się grzech, Bóg przychodzi i już tej relacji nie ma. Jest przykro, rozpoczyna się rozpatrzenie sprawy, następują słowa zupełnie inne niż padały wcześniej między Bogiem Adamem i Ewą. Bóg wypędza ich z raju. Przyjście Boga wcześniej łączyło się z przyjemnością, ale po popełnieniu grzechu, przyjście Boga łączyło się z odsunięciem. Nie było to odsunięcie jak kogoś, kto nienawidzi, ale jak kogoś, który mówi: Nie mogę teraz z tobą mieć tej samej relacji i społeczności, którą mieliśmy nim zgrzeszyliście. Chcę to zmienić, dlatego skorzystajcie z tej możliwości by to zmienić. Ludzie myślą, jak Bóg wypędził, przecież Ten, który jest miłością, wypędził ich z raju, jak mógł wypędzić ich z raju, Ten, który ich umiłował. Stworzył ich przecież, powinien jakoś to załatwić, albo zabezpieczyć bardziej ten raj przed diabłem. Ludzie mają różne pomysły na to. Bóg zawsze chciał mieć z nami społeczność. Adam i Ewa po raz pierwszy spotkali się z Bogiem, który jest zgniewany, ale to jeszcze nie był gniew, ten, który będzie na końcu. To był gniew z możliwością uporządkowania terenu i odwrócenia gniewu w łaskę przyjęcia. Dlatego Bóg powiedział już im o Swoim posłańcu, który przyjdzie, aby uregulować sprawę w taki sposób, jak to jest po Bożemu. Ludzie mogliby sobie pomyśleć, po co, aż tak drastyczne środki podjęte w kierunku uporządkowania naszej sprawy? Czy nie można było zrobić to inaczej? Sam Syn mówi, przecież: Ojcze, jeśli jest to możliwe inaczej, zrób to inaczej, zróbmy to inaczej. Nie niemożliwe inaczej, musi być w ten sposób, aby został po Bożemu uporządkowany mój i twój teren musi być na krzyżu. Bez krzyża nie ma przyjęcia. Gdyby nie trzeba było krzyża, gdyby Bóg był inny, taki lekkomyślny jak my, to by powiedział: Słuchaj, nie ma problemu. Nie, problem był i trzeba było go załatwić po Bożemu. Dlatego my się uczymy Boga, kiedy patrzymy na to, co On robi w tym momencie i w tym momencie. Tak się uczymy Boga. Nie aby oceniać i osądzać Jego działania i myśleć sobie, ale po co, dlaczego tyle zginęło, czy nie można było inaczej? Nie, chcemy uczyć się Jego sposobu rozwiązywania, żeby w swoim życiu nie zrobić głupoty i nie prowokować Go do działania, o którym wiemy, że to będzie dla nas przekleństwem, chcemy uniknąć kuszenia Boga, lekceważenia Boga. Trzeba Go poznawać, aby umiłować Go, bo On jest doskonały i my nie zmienimy nic w Bogu. Człowiek, który myśli, że zmieni cokolwiek w Bogu, ten nie wierzy w tego Boga. Bóg jest niezmienny, On się nie może zmienić, bo jest doskonały, wszystko, co robi jest doskonałe u Niego, nic nie jest troszeczkę lepsze, troszeczkę gorsze, wszystko jest doskonałe. A więc, kiedy Bóg przyszedł w tym momencie, do raju, nie było to przyjemne spotkanie, lecz bardzo nieprzyjemne. Jakże ludzie nie lubią nieprzyjemnych spotkań. Jakże wtedy mówią, ale przestań to nie był taki problem, ale przecież to nie my, to wąż, wąż narozrabiał, my byśmy tyle nie narobili. Gdyby nie ta żona, którą mi dałeś, to nie miałbym problemów Boże teraz. Gdyby nie wąż, też nie byłoby problemu. Och, jak potrafimy się zaraz usprawiedliwiać, a nie umiemy przyznać się do grzechu, nie umiemy powiedzieć: To nie było w porządku wobec Ciebie, Ty dałeś nam życie, stworzyłeś wszystko, a w tym i nas, a myśmy zachowali się w sposób wredny, sprzeciwiliśmy się Twojemu Słowu. Do tego potrzeba skruchy i pokory, uniżenia i szacunku do Boga. Diabeł jak napada człowieka grzechem, zaraz zabiera szacunek do Boga, zaraz odbiera to, co pomaga człowiekowi się uniżyć, napełnia pychą i samowolą, aby jak najdalej odsunąć od Boga. Przekonuje: „Co to jeden grzech? Ludzie popełniają wiele grzechów i żyją”. Ale zapłatą za jeden grzech jest śmierć.

Dziesięć przykazań a Jezus Chrystus - 08.10.2011

         Pan Jezus mówi: kto pragnie, niech przyjdzie do Mnie, gdyż wielu ludzi przychodziło do Niego, lecz niewielu pragnęło Jezusa. Mogli być obok tak wspaniałego Źródła i w ogóle nie chcieć napić się z Niego. Ale byli też tacy, którzy pragnęli, którzy potrzebowali Jezusa. Jezus mówi do nich: „wy, którzy pragniecie, potrzebujecie, którzy nie widzicie dla siebie tutaj innego sensu życia i wiecie, że nikt inny nie zmieni tego, co dzieje się w was, przyjdźcie do Mnie, a u Mnie znajdziecie to, co potrzebne”. To jest tak ważne mieć tą potrzebę w sercu, gdyż ona przymusza człowieka do tego, by szukać Pana, by potrzebować Go. Kiedy człowiek jest tak chory, że nie może już nawet pić, to obok może być najwspanialsze źródło wody i ten człowiek sam nie napije się z niego, ale ktoś drugi może pomóc mu; zwilżyć wargi z nadzieją, że odzyska on potrzebę picia i zacznie pić ze źródła. Tak ważne jest to, żeby ci, którzy znają kosztowność tego źródła, mogli pomagać innym, żeby mieli cierpliwość i gotowość niesienia pomocy, aż chorzy ludzie chcieliby sami skosztować, jak cudowne jest to Źródło. Co my możemy dzisiaj powiedzieć innym o tym Źródle? O tym, jak cenne jest Ono w nas?

Obóz w Bojanie 01.08.2017 (wieczorne) Marian - Objawienie i zwiedzenie

Nasza wędrówka się przemieszcza. Uczymy się czegoś całkowicie czystego. Może nieraz jako dzieciaki dostaliśmy po rękach od mamy: Gdzie brudną ręka sięgasz po chleb, albo po coś innego. Już od dzieciństwa uczono nas czystości.  A tutaj dotykamy się czegoś jeszcze bardziej cennego, jeszcze bardziej ważnego, jak ważne jest mieć czyste serce, czysty umysł, czyste usta, czyste pragnienia, ochotę, żeby nie szukać czegoś dla siebie, ale dla Pana. Aby do czegokolwiek rękę przyłożymy, było to jak Sam Chrystus przyłożyłby do tego rękę, bo cokolwiek czynimy, jako dla Pana czyńmy. Jak to jest ważne, żebyśmy w ten sposób robili wszystko, bo jeśli tylko nie zrobimy tego jako dla Pana, to zrobimy to dla diabła, a diabeł wtedy się do tego dołączy, bo on tylko patrzy czy jest to dla Jezusa, to wtedy wara mu to tknąć, ale jeśli to nie jest dla Jezusa, to on to od razu przejmie. Skąd więc między wami takie doświadczenia - Jakub pisze - z powodu cielesności, gdyby ona nie kierowała tą sprawą, to diabeł nie byłby się do tego nie dołożył i nie byłoby tych rzeczy, byłoby to budowane na miłości, radości i pokoju. A więc mamy doświadczenie: Cokolwiek czynimy musimy zobaczyć czy my to czynimy w Duchu Chrystusowym, jakby Sam Chrystus to czynił. Zobaczcie, o jakim Pasterzu mówiło Słowo Boże do nas, jakiego Pasterza da nam Bóg? Ten Pasterz ogarnie całą owczarnie i tak poustawia ją, żeby mocniejsze nie niszczyły tych słabszych i żeby słabsze mogły dostać odpowiedni pokarm, żeby nie osłabły całkiem, ale mogły nabierać sił i dalej podążać za Nim. Byli pasterze, którzy samych siebie karmili i ich nie interesowały owce, paśli je na rzeź, ale Chrystus chce nas mieć na wieczność dla Siebie, a więc zależy Mu na tym, abyśmy byli karmieni dobrym pokarmem.