Nagrania audio

Obóz Chrześcijański 09.08.2020r cz.7 Marian - Zawsze gotowi do wytłumaczenia się z nadziei naszej

Zawsze gotowi do wytłumaczenia się z nadziei

09.08.2020r.

 

Coś się zaczyna, coś się kończy. To jest tylko teraz przejściowe, przyjdzie kiedyś prawdziwe zakończenie i wtedy już będzie finał, wróci Pan i będziemy z Nim, i cała ta nasza wyprawa przez te wszystkie pokolenia tych wszystkich kochanych braci i sióstr w jednym momencie zostanie nagrodzona spotkaniem się z Tym, dla którego wyszliśmy z tego świata ciemności, dla którego żyliśmy wbrew temu światu ciemności, aby z Nim chodzić w światłości Jego oblicza i żyć teraz i wiecznie.

W I Liście Piotra w 3 rozdziale 15 wiersz:

„Lecz Chrystusa Pana poświęcajcie w sercach waszych, zawsze gotowi do obrony przed każdym, domagającym się od was wytłumaczenia się z nadziei waszej.” (I Piotra 3,15)

To znaczy, że musimy znać naszą nadzieję, by się wytłumaczyć każdemu - aby każdemu móc jasno i wyraźnie przekazać, dlaczego w ten sposób żyjemy a nie w inny, dlaczego nie bierzemy udziału w tych rzeczach, a w tamtych tak. Musimy zawsze mieć prawdziwe wytłumaczenie, aby każdy mógł to zobaczyć i zrozumieć, co do tego kogoś mówimy. Tak? To oznacza dokładnie to. Nie że, jak ktoś mnie się zapyta: chwileczkę, przesłucham kazania z 2003 roku 21 czerwca, tam było coś na ten temat. Każdy z nas ma wiedzieć, by móc swobodnie, w wolności, bez zakłóceń zepsutym życiem przekazać prawdę nadziei w Jezusie Chrystusie.

List do Tytusa 1 rozdział od 1 do 3 wiersza:

„Paweł, sługa Boży, apostoł Jezusa Chrystusa w służbie wiary wybranych Bożych i w służbie poznania prawdy, która jest zgodna z pobożnością, w nadziei żywota wiecznego, przyobiecanego przed dawnymi wiekami przez prawdomównego Boga, a objawionego we właściwym czasie w Słowie zwiastowania, które zostało mi powierzone z rozkazu Boga, Zbawiciela naszego.” (Tyt. 1,1-3)

I gdy tłumaczymy się z nadziei naszej, tłumaczymy, że nas interesuje życie wieczne, bo to jest nasza nadzieja, nie te ziemskie, nie te ludzkie zyski, te ludzkie sposoby, te ludzkie zabiegania, te ludzkie zadowolenia, te ludzkie chwały. Nas one nie interesują, bo my wiemy, że to wszystko na krzyżu ma swoje zakończenie. Jesteśmy zainteresowani życiem wiecznym. To jest nasza nadzieja, dlatego wybieramy dobro, a odrzucamy zło. Dlatego jesteśmy wnikliwymi wyznawcami Jezusa Chrystusa, nie chaotycznymi, nie takimi, którzy dziś wiedzą to, wiedzą jutro tamto, a potem jeszcze coś, a potem jeszcze coś. To, co już wiem, to już wiem i tego się trzymam. Nauczy mnie Pan następnej sprawy, wiem następną i tego się trzymam. Taka jest droga życiowa chrześcijan, oni nie są jak na trampolinie - skaczą raz w górę, raz w dół i zależy kiedy ich spotkasz, to wtedy mówią: O, dzisiaj to w uniesieniu, ach, dzisiaj to tak. To jest cały czas zwycięskie życie. To jest nadzieja, która daje nam zwycięskie życie, wieczne życie, nie takie chwilowe, zadowolone z czegoś tam, a potem niezadowolone z czegoś tam. Ono jest cały czas zadowolone, bo życie wieczne to radość i szczęście, to bycie z Bogiem teraz i wiecznie. Wspaniały Bóg, że daje nam być teraz i wiecznie ze Sobą.

Również 2 rozdział tego Listu do Tytusa od 11 wiersza:

„Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi, nauczając nas, abyśmy wyrzekli się bezbożności i światowych pożądliwości i na tym doczesnym świecie wstrzemięźliwie, sprawiedliwie i pobożnie żyli, oczekując błogosławionej nadziei i objawienia chwały wielkiego Boga i Zbawiciela naszego, Chrystusa Jezusa, który dał samego siebie za nas, aby nas wykupić od wszelkiej nieprawości i oczyścić sobie lud na własność, gorliwy w dobrych uczynkach.” (Tyt. 2,11-14)

W tym trwajmy i tego się trzymajmy nieustannie. Po to się nawróciliśmy i po to dostaliśmy wiarę, nadzieję i miłość, aby trwać w oczyszczeniu życia Jezusa Chrystusa w nas. Nie marnujmy już czasu na bzdurne bieganie koło czegoś, koło czego biegaliśmy wcześniej, nie znając Boga, ani nie znając nadziei, którą mamy w Chrystusie. Znaliśmy światowy sposób funkcjonowania i w tym poruszaliśmy się, ale gdy przyszedł do nas Chrystus przez wiarę, zrozumieliśmy, że to nie jest życie, że to jest tragedia życia, a prawdziwe życie to Jezus Chrystus, dlatego dzisiaj nie żyjemy już dla chaosu, dla „nie wiemy po co i na co, i dlaczego”, żyjemy dla Chrystusa, w którym wiemy „po co, na co i dlaczego”. Wszystko wiemy, co jest nam potrzebne, abyśmy mogli żyć i obfitować. Dlatego korzystamy z tego, dlatego jesteśmy wyznawcami spokojnymi, zrównoważonymi w Chrystusie, świadomymi, że każde Jego Słowo jest prawdą. Dlatego trwamy w tej prawdzie i owoc wydajemy zgodny z tą prawdą. Wtedy nadzieja jest chwalebna, jest to błogosławiona nadzieja i ona uwidacznia się na tych, którzy nieustannie trwają w Chrystusie Jezusie, nie czasowo, nie chwilowo, nie są raz Chrystusowi, a raz Belialowi, tylko są cały czas Chrystusowi. To jest chrześcijaństwo. Innego nigdy nie było i nigdy nie będzie, nigdy. Chrześcijanie to są ludzie, którzy żyją w wierze, nadziei i miłości, którzy mają życie bez końca, którzy mogą gdzieś popełnić - jeśli będą w tym momencie nierozumni, gdzieś odwrócą im się oczy - popełnić grzech, ale oni od razu wiedzą, że grzech nie może zostać, musi być oczyszczony, bo ta nadzieja mówi im o świętym Chrystusie, który wróci; i nie wróci już dla grzechu, ale wróci po to, żeby wziąć tych, którzy dla Niego przygotowywali się, aby się z Nim spotkać, dla których przyjście Jezusa miało najważniejsze ich zadanie w codziennym życiu, aby się na to przyjście przygotować. To, że pracujemy, że jemy, że wychowujemy dzieci, że jesteśmy małżonkami, czy jesteśmy w zgromadzeniu, to jest sprawa tutaj teraz, doświadczamy tego, ale wszystko, co dzieje się tu i w domach, dzieje się po to, żebyśmy byli znalezieni czyści, gdy wróci Jezus Chrystus. Dlatego jeśli tę nadzieję mamy, błogosławioną nadzieję przyjścia Chrystusa Jezusa, przygotowujemy się. Jeżeli nawet coś, jakieś nieporozumienie uda się diabłu wywołać między małżonkami, to przynajmniej jeden z tych małżonków musi przeciwstawić się temu, mając nadzieję, której się nie chce puścić, że: dla Jezusa wolę ucierpieć niż złamać nadzieję i wejść w ten grzech. Wtedy drugi ma szansę zobaczyć zwycięstwo i upamiętać się, bo jeśli dwoje w to wejdą, może czasami to trwać dłużej nim przyjdą do upamiętania i do porzucania tego zła. Nadzieja przyświeca nam w tych wszystkich wydarzeniach, bo wiemy, że On wróci, nie zapominamy o tym w chwili, kiedy wróg na nas napiera, ponieważ jest to wypisane w sercu naszym: On wróci.

A więc oczekujemy Jego błogosławionego powrotu i dlatego też poddajemy się Jemu – Jego oczyszczeniu. „Oczyściwszy Sobie lud na własność, gorliwy w dobrych uczynkach”. On jest naszą nadzieją. Chwała Bogu. On jest gotów to uczynić. List do Hebrajczyków 6 rozdział od 10 wiersza:

„Wszak Bóg nie jest niesprawiedliwy, aby miał zapomnieć o dziele waszym i o miłości, jaką okazaliście dla imienia jego, gdy usługiwaliście świętym i gdy usługujecie. Pragniemy zaś, aby każdy z was okazał tę samą gorliwość dla zachowania pełni nadziei aż do końca, abyście się nie stali ociężałymi, ale byli naśladowcami tych, którzy przez wiarę i cierpliwość dziedziczą obietnice.” (Hebr. 6,10-12)

Stąd możecie wiedzieć, dlaczego mówię nieustannie o usługiwaniu sobie nawzajem. Chrześcijanin czy chrześcijanka nie mogą żyć dla siebie, ponieważ oni nie będą mieli wtedy nadziei, bo Bóg nie da im nadziei. Ich życie będzie zagubione, oni będą może czytać Biblię, modlić się, ale ich życie będzie zagubione, bez nadziei, tak jak wcześniej - może z wiedzą biblijną, ale dalej bez nadziei. Dopiero wzajemne usługiwanie sobie i budowanie się na dom Boży, umacnia tę nadzieję, bo wiemy, że wróci Ten, który rozpoczął tą budowę, który jest fundamentem tej świętej budowy. Dlatego usługiwanie sobie nawzajem jest bezapelacyjnie, bez jakichkolwiek nawet zastanowień koniecznością Kościoła Jezusa Chrystusa. „A oni nawzajem, umacniając się i posilając się w Chrystusie Jezusie, rosną dla chwały Boga”. Dlatego Bóg pamiętać będzie o wszelkiej posłudze, jaką wyświadczasz w Kościele Jezusa Chrystusa ku wspólnemu zbudowaniu i gdy będziesz mieć kłopot czy problem, Bóg z powodu tych wszystkich pięknych wydarzeń upominać się będzie o ciebie bardziej silnie. A więc szybciej opuścisz strefę swojego jakiegoś złego doświadczenia. Bo Pan będzie chciał cię przyprowadzić z powrotem do posługi, do dalszej służby, do dalszego działania. Ta nadzieja pozwala nam być pewnymi tego, że nie nadaremno żyjemy w służbie, że usługiwanie sobie nawzajem bez względu na odległość, jest wynikiem życia Jezusa Chrystusa w nas, bo każda cząstka, każdy z nas jest cząstką Jego ciała, a więc ciało Jego jest żywe i usługujące nawzajem tym, czym Bóg nas obdarza. To jest piękne. To jest prawdziwy Kościół - innego nigdy nie było i nie będzie, nigdy. Oni zawsze mieli o siebie nawzajem staranie. Tak jak staranie ma o nas Jezus Chrystus. To jest Jego Duch w nas, dający nam nadzieję wiecznej chwały.

I List Piotra 1 rozdział 3 wiersz:

„Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który według wielkiego miłosierdzia swego odrodził nas ku nadziei żywej przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.” (I Piotra 1,3)

A więc widzimy tutaj, że jest nadzieja żyjących chrześcijan, żyjących zmartwychwstałych wraz z Chrystusem chrześcijan. To jest nadzieja tych, którzy żyją dzięki Jezusowi Chrystusowi, nie którzy uczą się i uczą, i do poznania dojść nie mogą, tylko tych, którzy żyją Jezusem Chrystusem. To jest nadzieja żywych, żyjących. Dlatego oni są w stanie zawsze się wytłumaczyć ze swojej nadziei. I 13 wiersz:

„Dlatego okiełzajcie umysły wasze i trzeźwymi będąc, połóżcie całkowicie nadzieję waszą w łasce, która wam jest dana w objawieniu się Jezusa Chrystusa.” (I Piotra 1,13)

I możemy usłyszeć tego szczęśliwego sługę Bożego, który mówi: „Z łaski Boga jestem tym, czym jestem”. Nie zawdzięczam tego sobie, lecz Bóg w Swojej łasce wykonuje piękne zadanie nade mną, i kształtując mnie, daje wam coraz bardziej dojrzałego sługę. Chwała Bogu! Dziękujmy za każdą dojrzalszą służbę w zgromadzeniu, gdyż to Pan się uwielbia w tym, to Pan czyni nas bardziej z możliwościami służby gotowymi służyć sobie nawzajem. Gdzieś ktoś sieje, ktoś podlewa, a wzrost daje Bóg. Po co daje wzrost? Żeby rósł i w obłokach bujał, czy po to, żeby rósł więcej w służbie, więcej w Duchu Chrystusowym, czyniąc to, co Chrystus chce czynić przez tego kogoś?

Psalm 33 wiersz 22:

„Niech spocznie na nas łaska twoja, Panie, ponieważ w Tobie mamy nadzieję!” (Ps. 33,22)

Połóżcie nadzieję swoją w łasce. Piękne, prawda? To jest piękny, żywy Kościół. Wiecie, na tej ziemi jest tylko jedno coś pięknego, na co warto skierować oczy oprócz najważniejszego Chrystusa Jezusa - Kościół, bo w nim zobaczysz piękno. Dlatego Paweł śmiał powiedzieć: Patrzcie na mnie, bo ja żyję dzięki Jezusowi Chrystusowi. Nie ma nic tutaj, na co warto zwrócić uwagę, wszystko jest ohydne, zepsute. Nawet jak jest dumne, wzniosłe i opowiada o sobie różne rzeczy - nie ma znaczenia. Kościół to jest żywy organizm Jezusa Chrystusa. To jest żyjący Chrystus pośród nas. Na ile ta cząstka urosła, na tyle to piękno możemy zobaczyć. Bóg jest zainteresowany tym, żeby coraz więcej piękna Chrystusa było widoczne w nas i pośród nas. Piękne dzieło Boga, tylko Go chwalić i dziękować Mu za to, i poddawać się Jemu z pełną ufnością, kładąc nadzieję swoją w Jego łasce - nie w zakonie, lecz w łasce.

Psalm 25 wiersz 20 i 21:

„Strzeż duszy mojej i ocal mnie, niech nie doznam wstydu, gdyż w Tobie szukam schronienia! Niewinność i prawość niech mnie osłania, gdyż w Tobie miałem nadzieję!” (Ps. 25,20-21)

To jest tak, jak kładziesz nadzieję w Bogu, nie zawiedziesz się, On cię przeprowadzi, On cię napełni, On da ci to, co potrzebne, On okryje cię. Cudowny Bóg, wspaniała łaska. Wiecie, to jest dla nas najwyższy zaszczyt uwolnić się od nadziei pokładanej w ciele. Stajesz się wtedy wolnym człowiekiem, bo Bóg nie zawodzi, odpoczywasz w Chrystusie, bo On pracuje. To jest piękne, cudowne. To jest wiara, która uwalnia cię od wszelkiej niewiary, która skupia się na jakiś uczynkach ciała i z nich buduje własną sprawiedliwość. Stajesz się wolnym człowiekiem, a Bóg może wykonywać swobodnie Swoją wspaniałą pracę, bo pokora i uniżenie pozwala na to, ponieważ uznajesz się za kogoś niezdolnego, co wcale nie mówi: niezdolny do niczego, najlepiej mnie wyrzucić, niezdolny abyś mnie wziął i czynił zdolnym, Boże. Po to wyznaję, że jestem niezdolny, żeby On mnie uczynił zdolnym, nie narzekam, nie biadolę nad sobą, ale przyznaję się, że potrzebuję Jezusa, żeby żyć i obfitować. A On wie, że tego potrzebujemy, a więc przyjmuje nas, kiedy przychodzimy do Niego w pokorze i nadziei.

Psalm 37 wiersz 34:

„Miej nadzieję w Panu i strzeż drogi Jego, a On cię wywyższy, abyś odziedziczył ziemię! Ujrzysz zagładę bezbożnych!” (Ps. 37,34)

Pilnuj swojej drogi, bracie i siostro, nie biegaj po bezdrożach, a potem gubisz się i nie wiesz, co jest co naprawdę, co Pan powiedział, czego nie powiedział. Jeśli On powiedział, to jest amen i koniec, nie ma nic tak stabilnego, jak Słowo Boże.

Psalm 56 wiersz 4:

„Ilekroć lęk mnie ogarnia, w Tobie mam nadzieję.” (Ps. 56,4)

Posileniem, gdy wróg atakuje jakąś obawą i lękiem: a jak to, a może, a skąd wiesz czy się powiedzie, jest to, że mam w Bogu nadzieję, że On mnie zapewnił, że gdy ja Mu ufam, On sprawi żebym nie był zawstydzony. On sprawi, On dba o Swoją chwałę. Ja nie zadbam o Jego chwałę, to On dba o Swoją chwałę i gdy ja dbam o to, by ufać Jemu, a nie sobie, On dba o to, żeby we mnie mieszkała Jego chwała. Pokornym łaskę okazuje, pysznym się przeciwstawia.

Niech Bóg napełnia nas. Ilekroć lęk cię ogarnia, nie jęcz i nie narzekaj, ale powiedz: Bóg jest ponad tym lękiem i On jest mocen przeprowadzić mnie przez tą przeciwność. Pamiętacie - w tej łodzi morze szalało, Jezus spał, uczniowie spanikowali i co zrobili? Wyskoczyli z łodzi? Nie, przybiegli do Jezusa: Panie, czy Tobie nie zależy na naszym życiu? Zobacz, co się dzieje. Pan wstał, podniósł rękę, zgromił to wszystko i uspokoiło się. I co wtedy z nimi się działo? Lęk zniknął, zaczęli śpiewać: Pan z nami, to któż przeciwko nam? Doświadczyli, że: jeśli Pan jest z nami, to nie lękaj się. Gdy lęk cię atakuje, to miej nadzieję w Panu i bądź spokojny, nie panikuj, nie biegaj z kąta w kąt, gdyż twój Bóg jest ponad wszystkim. Bądź spokojny, Bóg chce spokojnie prowadzić Swój lud, Swoje owce. On nie chce spanikowanych owiec, to jest Pasterz, którego żaden wilk nie podejdzie i nikt Go nie zaskoczy.

II List do Koryntian, czytaliśmy to w trakcie tego obozu, w tym 3 rozdziale, że Duch ożywia, litera zabija, Duch ożywia. 12 wiersz:

„Mając więc taką nadzieję, bardzo śmiało sobie poczynamy.” (II Kor. 3,12)

To jest to znowuż, żeby nie chodzić jak taki nieśmiały człowieczek, który nie wie, czy Pan go przyjął. A może nie przyjął? A może przyjął? A może nie przyjął? A może, a może, a może, coraz więcej faluje, coraz więcej faluje i człowiek coraz bardziej jest przestraszony, bo coraz mniej jest pewnym Boga, a coraz bardziej zagubionym w tym swoim „może”. Śmiało sobie poczynamy, bo wiemy, że On nas wezwał. Dlatego Jemu ufamy i w Nim nadzieję mamy, że skoro podjął się żeby nas zbawić, to też dokończy to, co zaczął w nas. A my mamy być spokojnymi ludźmi, odpoczętymi w Nim, aby być codziennie gotowymi dać odpór diabłu, aby dalej służyć Panu.

Gdybyś nawracał się i byś spotkał się z samymi spanikowanymi ludźmi, wszyscy by ci mówili: Wiesz, to wszystko nic niepewne. I wyszliby i mówili tak po kolei świadectwo: wczoraj byłem taki pewny, ale później coś się stało i dzisiaj jestem niepewnym, pomódlcie się o mnie, bo coś nie tak. A później następny mówi: No wiecie, jest dokładnie tam samo, ja też mam tak samo. I ktoś pierwszy raz myśli: to ja zawsze w świecie byłem pewniejszym tego, co może być z tego ciała niż oni tego, co mają z ducha. Nie, tak nie może być, Duch jest spokojny, to jest Boży Duch, który góruje nad wszystkim i decyduje o wszystkim. Nie idziemy za ciałem, lecz idziemy za Duchem Bożym, którego Jezus nam posłał, aby nas prowadził do spotkania z Nim i z Ojcem. Więc śmiało sobie poczynamy, idziemy dalej za Nim. Nie chcemy, żeby ktoś nas widział dziś takich, jutro takich. Wstyd nam by było, że Jezus, nasz Jezus jest taki niestabilny. Chcemy, żeby ludzie nas widzieli dzień w dzień zwycięzcami, nie dlatego, żeby nas podziwiali, ale by podziwiali Chrystusa, który wczoraj, dziś i na wieki jest Ten Sam, który jest skałą naszego zbawienia i On się nie chwieje.

Niech będzie chwalony Chrystus w tych, którzy do Niego należą, to jest najważniejsze. Ale nie będziesz miał tego, jeśli twoja nadzieja nie będzie położona w Nim, aby żyć według tej nadziei, aby wypełniać uczynki zgodne z tą nadzieją. List do Hebrajczyków 3 rozdział 6 wiersz:

„Lecz Chrystus jako Syn był ponad domem jego; a domem jego my jesteśmy, jeśli tylko aż do końca zachowamy niewzruszenie ufność i chwalebną nadzieję.” (Hebr. 3,6)

Dlaczego Bóg chce mieszkać w domu, który jest pewnym swego Boga? Bo chce, żeby w nim - w nas było widać, że Bóg w nas mieszka. Bóg nie dał nam ducha trwożliwości, lękliwości, ale dał nam ducha odwagi, śmiałości, żeby było widać, że to Bóg mieszka w nas. On jest większy od tego, który jest w świecie. I bez względu na to, czy cię atakują, czy cię chwalą, ty jesteś ten sam, poddany Chrystusowi, aby coraz więcej w tobie było widać Chrystusa, bo to jest twoją nadzieją - Jego obecność w tobie. A więc jeśli do końca zachowamy tą chwalebną nadzieję, pozostaniemy Jego domem na wieczność, na zawsze - Bóg mieszkający w nas, a my w Bogu. Cudowna prawda dla Bożego ludu. To na tyle, co do naszej nadziei, do naszego wspaniałego Chrystusa. I dlaczego właśnie troszczymy się o naszą codzienność? Dlaczego smucimy się, gdy coś zrobiliśmy nie tak jak być powinno? Dlaczego cieszymy się, że możemy uczynić coś dobrego bratu czy siostrze, czy powiedzieć to, co jest potrzebne, prawdziwe? Bo Jezus jest naszym życiem, bo to Go cieszy, a Jego radość jest naszą radością, Jego smutek jest naszym smutkiem, Jego wieczność jest naszą wiecznością. Wszystko, co w Chrystusie, jest nasze. Chwała Bogu za to.

Przeczytam jeszcze taką jedną rzecz:

Jezus mą miłością. Jezus mą mądrością.

Jezus moją zbroją. Jezus mą ostoją.

Jezus moja chwała. Jezus radość cała.

Jezus me zbawienie. Jezus me odpocznienie.

Jezus ma nadzieja. Jezus - On mnie zmienia.

Jezus życiem moim. Jezus życiem twoim.

Jezus Synem Boga. Jezus moja droga.

Jezus wiara żywa. Jezus moje żniwa.

Jezus codziennością. Jezus mą miłością.

Jezus światło z nieba. Jezus wszystkim mi jest.

Amen. Chwała Bogu za to! Chwała Bogu!

Lista nagrań w tym folderze