Nagrania audio

Obóz Chrześcijański 03.08.2020r (poranne) cz.3 Marian - Bóg nadzieją naszą

Obóz Chrześcijański 03.08.2020r (poranne) cz.3 Marian - Bóg nadzieją naszą  

 

Zaprawdę Bóg jest Bogiem zadziwiającym. Im więcej doświadczamy jak On do nas dociera, tym bardziej doświadczamy, że wszystko, co robi, jest doskonałe. Zadziwiającym jest to, że Bóg, który kiedy Adam i Ewa zgrzeszyli w raju, wypędził ich z raju. Jest również tym samym Bogiem, który daje nadzieję, abyśmy mogli do Niego wrócić. Ten Sam Bóg, który wypędził, ten Sam jest nadzieją na powrót. Kiedy uświadamiamy sobie dlaczego Bóg nas wypędził, pozostaje nam tylko jedno, powiedzieć: Chwała Ci, Boże, żeś to zrobił. Wiecie dlaczego nas wypędził? Dlatego, że diabeł zasiał w nas zło i gdyby Bóg pozwolił nam tam zostać, zjedlibyśmy z drzewa żywota i ze złem zostalibyśmy na zawsze. Wypędził nas dla naszego zbawienia, nie dlatego, że nas nienawidził, tylko dlatego, żebyśmy nie zostali z grzechem na wieczność. I to jest Bóg. To jest Ten Sam Bóg i dlatego On jest naszą nadzieją, bo On jest Bogiem, który jest miłością. Jeżeli cokolwiek czyni, a nam może wydawać się, że: Dlaczego On tak zrobił? Nie mógł inaczej? Właśnie zrobił to dlatego, że tego potrzebujemy. Nic nie robi innego jak tylko to, co naprawdę potrzebujemy. On wszystko ma. On niczego nie potrzebuje. Jest Bogiem doskonałym. My potrzebujemy Jego w każdej chwili, w każdym doświadczeniu. Jezus Chrystus przyszedł, aby nam o Nim opowiedzieć, aby być doskonałym obrazem Jego chwały, abyśmy zrozumieli, że Bóg nigdy nie był przeciwko nam, ale przeciwko złu, które przyjęliśmy. On posłał Syna, żeby usunął zło, które dokonaliśmy. Zawsze w Swojej wielkiej miłości, rozumiecie, to nie jest miłość, która jest, a potem znika i znowu się pojawia. Bóg zawsze jest miłością, ale jest również Bogiem świętym i Ten Sam Bóg święty, który wypędza, aby oni nie pozostali przed Jego obliczem w tym swoim grzechu, w złu. Widzimy co to znaczyło, Adam i Ewa jeszcze nie widzieli tego zła, Bóg widział całe to zło, które było w tym jednym momencie przyjęte. Tak jak my w jednym momencie, kiedy przyjmujemy Chrystusa Jezusa, przyjmujemy cały bezkres Jego dobra, którego jeszcze nie widzimy. I człowiek ochrzczony wychodzi z wody i tylko może doznaje w tym momencie: O, jak mi jakoś lekko się zrobiło. Ale jeszcze wielu rzeczy, wspaniałości Chrystusa nie doznaje. Ale to wszystko jest tam. Ta chwała jest, dlatego szkoda każdej sekundy naszego chrześcijańskiego życia skoro dostaliśmy dostęp do wiecznej chwały, do kosztowności poznawania Boga w Jezusie Chrystusie. Dlatego człowiek, który to rozumie, ten człowiek już nie oddaje swego czasu niczemu, jak tylko temu miejscu, żeby poznać Go i doznać mocy Jego zmartwychwstania. Wszystko staje się mniej warte, to staje się najważniejsze. I nie tylko, żebym ja Go poznał, czy ty, ale żeby inni poznali Jego przez nas. Boga do dzisiaj boli ilu wierzących ludzi nadal demonstruje swoje cielesne ja, mówiąc, że to jest Bóg, Bóg mi kazał, Bóg mi to, Bóg mi każe to zrobić czy tamto zrobić. Ale Bóg w Swojej wielkiej miłości dalej pracuje, żeby w rzeczywistości to był Bóg. Czy rozumiemy to? Ten, który wypędził nas z raju, Ten Sam jest naszą nadzieją, nie odda Swojej chwały nikomu. Musimy wrócić do Tego Samego Boga, którego straciliśmy w Adamie i Ewie, nie innego, innego nie ma. A więc jak musimy wrócić? Drogą doskonałą, drogą świętej nadziei, drogą, która pewnie prowadzi do otwartej bramy Ojcowskiego domu. Dziękuj Bogu za to, że dzisiaj żyjesz na ziemi nie w raju. Ludzie narzekają, wiecie, że dużo gorzej by było gdybyśmy tam spożyli ten owoc i żyli cały czas z grzechem. To byłaby tragedia, tu jeszcze jest jakiś czas, ale to się skończy. Jakaż to łaska, że Bóg w tym miejscu tego całego zła, które się rozplenia, rozplenia i rozplenia, zradza Swoje dzieci, abyśmy skosztowali, że tu jest ten czas, twój i mój czas, nie strać go, twój i mój czas na ratowanie się, na oczyszczanie się, na uświęcanie się, na korzystanie z Jezusa, na wzywanie imienia Pańskiego, na okazywanie Jego dobra, nie swojego. Twoje zawsze będzie wzbudzać w tobie samozadowolenie, jaki jesteś, jaka jesteś, a Bóg patrzy na ciebie z litością i mówi: Co ty robisz? Czy to pokazuje prawdziwą miłość? Wspaniały Bóg, wiecie, to jest coś pięknego, być pewnym, że to Ten Sam Bóg, nie jakiś inny, nie, że jeden nas wygnał, a drugi nas przyjmie. Ojciec skarcił, napomniał, wujek weźmie, otworzy drzwi: Chodź, chodź do mnie, co tam takiego Ojca będziesz potrzebował, ja ci tu dam to, czego Ten Ojciec ci nie pozwolił. Diabeł próbuje zastąpić Ojca i próbował to robić wiele, wiele lat nam. Dzisiaj wiemy, jak cudowny jest Ten niebiański, który to zniósł dla naszego zbawienia. Zniósł te wszystkie nasze złe słowa, złe czyny, złe myśli. On nie przestał nas miłować. Ile razy uratował ci życie, żebyś mógł dzisiaj należeć do Niego.

         Mówię ci: Nie myśl o sobie dobrze, myśl o Bogu dobrze. Jeżeli czegoś nie rozumiesz, to czekaj na Niego aż ci wytłumaczy, ale nigdy nie próbuj dyskutować z Nim. On nigdy nic nie czyni pochopnie. Ten Bóg nim stworzył to wszystko, przygotował dla nas Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. To jest wielką radością wiedząc, że Ten, który nas wypędził od razu mówi tam: Lecz przyjdzie Ten, który się narodzi z niewiasty i On zdepcze głowę wężowi, On da wam wolność, Chrystus Jezus. Widzicie, my mamy prawo i przywilej mieć nadzieję w Bogu, mieć nadzieję w Tym, który jest Ten Sam, nieustannie Ten Sam. To nie jest jakiś inny. Rozumiecie, ludzie czasami dają się oszukiwać i wracając w chrześcijaństwie, myślą sobie, że Ten Bóg, który wygnał, no to był taki święty, po prostu tak ostro święty, że nie moglibyśmy z Nim w ogóle być, ale Ten, który teraz wzywa nas do Siebie, to On jest taki łagodnie święty, On tak pobłażliwie patrzy na to, pobłażliwie patrzy na to, Jemu już nie chodzi o to, żebyśmy się uświęcali tak, Jemu chodzi tylko, żebyśmy wierzyli i Mu to całkowicie wystarcza. Diabeł też wierzy, powinien być tam, demony też wierzą, ale co? Drżą, nie spodziewają się, że będą kiedyś mieszkać z Bogiem, zostali wypędzeni stamtąd. A więc Ten Sam Bóg, tak samo święty, Ten Sam Bóg daje nam nadzieję, że On wykona to, co jest potrzebne abyśmy mogli być z Nim. Komu więc ufamy? W kim nadzieję pokładamy? Widzicie, Pan Jezus Chrystus przyszedł od Tego właśnie Ojca, od Tego Boga i On mówi: On Mnie posłał, abym powiedział wam, co On chce wam dać, co On chce z wami uczynić i gdzie On chce was wprowadzić. Ja przyszedłem, aby wypełnić Jego wolę. A więc to jest wolą Tego, który nas wygnał, abyśmy mogli wrócić, ale daje nam drogę poprzez Swojego Syna umiłowanego, Jezusa Chrystusa. Nie trać czasu na rozglądanie się gdziekolwiek tylko poddaj się tej drodze. To jest święta droga, sprawiedliwi nią chodzą, bezbożni na niej upadają. Nie można wrócić w inny sposób do Boga jak tylko przez Jezusa Chrystusa. Nikt nigdy do Ojca nie wróci, powiedział Jezus, jak tylko przeze Mnie, inaczej nie da rady, bo to jest Ten Sam Bóg, On się nie zmienia. Może narzekasz na warunki na ziemi jakie są. Czymże one są w porównaniu z gehenną, gdyby nas miał tam wrzucić od razu. Tu masz szansę upamiętać się, tu masz szansę zmienić swoje życie, masz szansę poddać ciało, duszę i ducha Bogu swemu, żeby On zrobił to, co Jemu zawsze było miłe. Ciało tu nic nie pomaga, Duch ożywia. A więc, mamy wspaniałą nadzieję położoną w Tym, który wie co robi. Rozumiecie, my byśmy może przytulili takiego dzieciaka, który już ma w środku morderstwo, kłamstwo, zawiść, złośliwość, zdrady małżeńskie, no, wszystko już ma w środku, my byśmy przytulili: No, może trochę gorzej z tobą, ale nie jest tak źle, bądź dalej w moim domu. Bóg tego nie zrobił, wygnał nas, ale nie wygnał nas w ten sposób jak ktoś kto nas nienawidzi, tylko wygnał nas, aby nas uratować. To jest zupełnie co innego. To słowo "wygnał" może mieć różne znaczenia, odegnać kogoś od czegoś, co skrzywdzi go, co sprawi, że nigdy nie będzie mógł wrócić do Boga. On wiedząc o tym po prostu zamknął nam drogę do drzewa żywota. Cudowny Bóg, wspaniały Bóg. Zobaczcie, że na tej ziemi jakby nie było źle, to nie jest tak w gehennie, tu można jeszcze poddać się przemianie. Co tam ludzie sobie myślą? Mogą myśleć o tobie: Co ci odbiło? Ty już nie masz radości w tym świecie, ty się tylko umartwiasz. Właśnie człowiek, który wraca do Boga, nareszcie się raduje, nareszcie nie marnuje się w tym świecie deprawacji, nareszcie staje się dla Boga, zmienia się jego wszystko, i ciało, i dusza i duch. Zostaje całkowicie zmieniony, doznaje tej cudownej przemiany. Tak jak jest napisane: Zewleczony zostaje ten stary człowiek, a my odnowieni w duchu umysłu swojego zaczynamy rozumieć Boga i zaczynamy doświadczać, że to, co diabeł chciał nam powiedzieć, że to było Bożym skrzywdzeniem nas, że to jest Bożą miłością. Dlaczego tego nie zrobi tak? Dlaczego tego nie zrobi tak? Tak mówi diabeł ludziom. Jeśli jest, to powinien tak czy inaczej, ale gdyby zrobił to, co chce diabeł, to by nas naprawdę skrzywdził. Dlatego w cudzysłowiu nie ułatwia nam życia na ziemi, nawet wydawałoby się, że utrudnia. Ale w tym właśnie jest to, że się coraz bardziej uniżamy do Niego, że te przeciwności w sumie pracują dlatego byśmy szukali Jego oblicza. To jest przecudowne wiedzieć, że mogę być pewnym, że Ten Sam, nie ktoś inny, Ten Sam Bóg wezwał nas do Siebie. To znaczy, że jest nadzieja. Alleluja!! Gdyby to diabeł nam obiecywał życie wieczne, to byłaby złudna nadzieja, ale kiedy Ten, który nas wygonił woła nas z powrotem, to znaczy, że chce mieć nas ze Sobą. Wiecie jakie to szczęście wiedzieć, że Bóg chce. Bożym pragnieniem jest, żebyśmy dotarli do wieczności z Nim i tam spędzili z Nim całą wieczność czyści, święci, nieskalani, żebyśmy mogli z Nim rozmawiać i żebyśmy mogli się cieszyć Nim, a On nami całą wieczność. To jest cudowne, co Bóg postanowił, wspaniały Bóg. Zaprawdę to jest coś pięknego.

         List do Rzymian 15 rozdział 13 wiersz:

 

         "A Bóg nadziei niechaj was napełni wszelką radością i pokojem w wierze, abyście obfitowali w nadzieję przez moc Ducha Świętego".

 

A Bóg nadziei. Wiecie, Paweł to rozumiał o czym mówimy tutaj, on wiedział co się stało, wiedział dlaczego tak się stało, w jednym momencie miał pełne objawienie Jezusa Chrystusa, pełne objawienie, zrozumienie ewangelii. Miej radość gdyż to jest Ten Sam Bóg. Wiecie, gdyby mnie zawołał ktoś inny i składał by mi obietnice, że wejdę do raju, powiedziałbym: Ty nie masz możliwości, ponieważ jest jeden tylko Bóg, jeżeli On mnie wygonił z raju, to tylko On może sprawić, że ja tam wrócę, żaden inny, jeden. Chwała Bogu! Jeden i w Nim jest nasza nadzieja i ona nie jest nadzieją płochą, ona jest nadzieją siły, mocy Boga Samego. To Bóg podjął decyzję, żeby nas zawołać z powrotem w Jezusie Chrystusie i On ma moc uczynić wszystko, co potrzebne, abyśmy tam dotarli. Naszym zadaniem jest poddać się, przyjąć tą nadzieję i dać się nią ożywić, dać się nią poruszyć i poddać się jej w ten sposób jak dziecko daje się ponieść swojemu Ojcu tam gdzie nie jest w stanie pójść. Bóg mówił zawsze: To Ja cię nosiłem. Bóg nadziei. Wiecie, ludzie nie mają nadziei w Bogu, mają nadzieję w rzeczach, w ludziach, w wydarzeniach, ale często nie mają w Bogu dlatego, że nie rozumieją Boga, nie znają Go. Gdyby Go znali szybko by się rozradowali i szybko by powiedzieli: Boże, dałeś mi najpotężniejszą prawdę jakakolwiek mogła dotrzeć do mnie, że Ty chcesz abym ja był dla Ciebie tu i całą wieczność z Tobą. Skoro Ty chcesz, to nikt nie jest w stanie Ci przeszkodzić, jedynie co może się stać... Co Bóg mówi? Kiedy się cofniesz, wtedy Bóg nie ma upodobania w tych, którzy się cofają, od tak wspaniałej nadziei, którzy porzucają tą nadzieję dlatego, że przestali ufać Bogu, zaczęli ufać diabłu albo własnej cielesności. Nie strać, to jest nadzieja, która jest oparta na Bogu.

         List do Rzymian 8 rozdział. To jest tak jak ktoś by był jakimś tam panem i miałby wielki jakiś zamek i by cię wygnał z tego zamku, wiedział byś, że tylko on może zgodzić się żebyś tam wrócił. Mógłby cię jakiś tam parobek próbować czy ktokolwiek inny bez zgody tego właściciela nie miałby prawa tam cię przyprowadzić, tym bardziej w sprawach Bożych. Niech Bóg otwiera umysły nasze i pomoże nam to zrozumieć. A rozradują się serca nasze, a radość ta nigdy nie zgaśnie, nigdy nie zgaśnie, bo ta lampa Bożej nadziei też nigdy nie gaśnie, ona świeci prosto z obecności Boga na ziemię i mówi nam o tym, że On tam czeka na mnie i na ciebie i dojdziesz tam, gdy tylko patrzysz na to światło z nieba, które przyszło z nieba, na Pana Jezusa Chrystusa. Ta lampa ze świątyni, która świeci, będziesz tam i będziesz się cieszył wiecznością z Bogiem i nic i nikt ci nie przeszkodzi, ani śmierć, ani miecz, ani głód, ani chłód, ani cokolwiek nie jest w stanie zabrać ci tego, co Bóg ci dał, abyś się oparł całkowicie na Nim. Nie opieraj się na lasce, na Egipcie, na świecie, na różnych rzeczach, oprzyj się na Bogu, On nigdy nie zawiedzie, On się nie wbije w twoją dłoń, On ci raczej pomoże, abyś doszedł czy doszła do celu. Chwalebny Bóg, cudowny Bóg, Jemu śpiewać pieśni pochwalne już na ziemi nawet w cierpieniach, tak jak Paweł śpiewał tam z Sylasem, nawet w dybach, to jest przyjemność, bo Jemu się należy chwała, bo te dyby i te pobicie, to nie gehenna była. W porównaniu do gehenny, to jak łaskotanie. Cierpienie z powodu Chrystusa jest tym, co kształtuje prawdziwe Boże dzieci. I co czytamy tutaj, od 22 wiersza?

 

         "Wiemy bowiem, że całe stworzenie wespół wzdycha i wespół boleje aż dotąd, a nie tylko ono, lecz i my sami, którzy posiadamy zaczątek Ducha wzdychamy w sobie, oczekując synostwa odkupienia ciała naszego. W tej bowiem nadziei zbawieni jesteśmy. A nadzieja, którą się ogląda nie jest nadzieją, bo jakże może ktoś spodziewać się tego, co widzi? A jeśli spodziewamy się tego czego nie widzimy, oczekujemy żarliwie z cierpliwością".

Jaka jest nasza nadzieja? Odkupienie nas, nasze synostwo wieczne z Bogiem, nasze odkupienie. To jest nasza nadzieja. My idziemy do dnia odkupienia, do dnia powrotu Chrystusa. My jesteśmy tymi, którzy są świadomi, że dzisiaj Bóg pracuje nad nami. To nie my pracujemy nad sobą, to nie my wypracowujemy doskonałość, to Bóg pracuje nad nami poprzez Swojego wspaniałego Syna, Jezusa Chrystusa i poprzez Swojego wspaniałego Ducha Świętego, który w tym samym kierunku nas prowadzi. To jest cudowne dzieło Tego Samego Boga. W tej nadziei zbawieni jesteśmy. Zbawienie, to jest uratowanie, to jest oddzielenie. Raduj się więc w Bogu zawsze. To nie jest płocha radość, to nie jest radość oparta na czymś, co nie wiadomo, co będzie jutro z tym czymś, czy z tym kimś. To jest oparte na Bogu, który jest niezmienny, który jest zawsze. Wiem, że ciężko to się przedziera przez te powłoki, którymi wróg poosaczał ludzi, ale tak jest. Sami widzimy, że nie jesteśmy w raju. Jest to rzecz pewna, ziemia, to nie jest raj, raczej jest to miejsce grzechu, bezprawia, ciemności. A więc, skoro widzimy, że nie jesteśmy, to znaczy, że wracamy, że idziemy tam, w to miejsce wiecznej chwały, gdzie będziemy mogli spożyć z drzewa żywota i żyć, zawsze żyć z Bogiem. A więc, dzisiaj ufamy Bogu, nie ufamy ludziom, nie ufamy, rozumiecie, że jest jakaś inna droga, że człowiek nie musi się oczyszczać, uświęcać i też trafi do domu Ojca. To po co by wypędzał, skoro pozwoliłby później temu wkroczyć? Słowo Boże mówi: Nic nieczystego tam nie wejdzie. A więc Bóg od razu mówi: Ja was nie wypędziłem po to, żeby pozwolić wam zginąć w nieczystościach, ale po to, żebyście wrócili czyści, święci, nieskalani. W tej sprawie też Jezus tak cudownie pracuje nad nami, nie męczy się i nie jest w stanie Go nikt zniechęcić do tej świętej pracy, wstawia się przed Ojcem, wykonuje nadal to wspaniałe dzieło, aby ludzie doszli do wieczności, aby nadzieja pozostała zbawczą nadzieją, nadzieją, na której nikt się nie zawiedzie, kto Bogu zaufał, kto w Chrystusie nadzieję położył nie zawiedzie się nigdy. Nie ma takiej możliwości.

         List do Efezjan 1 rozdział 4 wiersz:

 

         "W nim bowiem wybrał nas przed założeniem świata, abyśmy byli święci i nienaganni przed obliczem jego w miłości przeznaczył nas dla siebie do synostwa przez Jezusa Chrystusa według upodobania woli swojej".

 

         A więc, nim powstał ten świat, nim stworzył Bóg to wszystko, już Bóg wybrał nas do świętości przez Swojego Syna, Jezusa Chrystusa. Bóg, który wszystko wie i o wszystkim decyduje, wiedział, że w ten sposób będziemy mogli do Niego przyjść, tylko poprzez Jego Syna, Jezusa Chrystusa. A więc, On nas prowadzi do doskonałości. Czasami ludzie mówią, że Adam i Ewa zostali stworzeni doskonali. To jest nieprawda. Bardzo dobrzy, to nie znaczy doskonali. Myli się często ktoś wkładając tam doskonali, bo gdyby byli doskonali, to już by nic nie można było zrobić. Doskonały jest tylko Chrystus, tam nic nie dodasz, nic nie ujmiesz, wszystko jest cudowne, czyste, piękne, wspaniałe, chwalebne. Niech Pan dokonuje tego dzieła, niech rozraduje się lud Boga. Niech lud Boga nie chodzi zmęczony myśląc, że Bogu ja muszę coś złożyć, że jakieś rzeczy sobie wymyślę. Bogu mam się poddać, On jest Bogiem. Kiedy mówi, tak się dzieje. Wiem, że będzie coraz gorzej na ziemi, wiem, że wielu ludzi oziębnie, wielu się odwróci, ale tylko dlatego, że odwrócili oczy od prawdy i zwrócili na zakłamanie, tylko dlatego. Mogliby się cieszyć i radować, i wejść do wieczności, gdyby nadal pozostali skierowani w kierunku Boga i miłowali prawdę, którą Bóg mówi. To nie jest Boża wina. Jezus ostrzegał: Będzie obcy głos, od niego uciekajcie. Mówi: Owce Moje Mój głos znają, od obcego uciekają. A więc, słuchając Jezusa będziemy wzrastać i rozwijać się, ale kiedy odwrócimy swoje uszy od Pana i będziemy słuchać jakiś zgubnych, dziwnych nauk, to może się okazać, że stwardnieje serce nasze i już nie będziemy cieszyć się Bożą prawdą. (24.54)

         List do Rzymian 9 rozdział. Wszystko jest zależne od Boga, całkowicie wszystko jest od Niego zależne. Nie ma nic takiego, co by bez Jego woli, bez Jego decyzji mogło się wydarzyć w ogóle, nie ma nic takiego. Od 15 wiersza:

 

         "Mówi bowiem do Mojżesza: Zmiłuję się nad kim się zmiłuję, a zlituję się nad kim się zlituję. A zatem nie zależy to od woli człowieka ani od jego zabiegów, lecz od zmiłowania Bożego".

 

         I teraz pomyśl sobie, Dawid zgrzeszył, popełnił, tak jak słyszeliśmy, ohydny grzech na oczach swojego wspaniałego Boga, którego mógł doświadczać w swojej codzienności w piękny sposób, popełnił cudzołóstwo, a potem jeszcze wydał na śmierć męża kobiety, z którą cudzołożył, a jednakże Bóg mu przebaczył. A są tacy co nie, jak Ananiasz i Safira, popełnili, raz okłamali i koniec. A więc to od Boga zależy czy da możliwość czy nie, nie od zabiegów ludzkich. Ezaw mógł błagać, prosić i już nie dostał. Od Boga to zależy czy On ci pomoże wstać z twego grzechu czy też nie. A jeżeli pomaga ci wstać, to dziękuj Mu i bój się Boga, i uciekaj od tego zła. Bo od Niego zależy czy ci znowu pozwoli wstać. To nie jest tak, że ty przychodzisz i mówisz: Panie, Boże, przebacz mi i już Bóg mówi: W porządku sprawa załatwiona jest. On może wcale cię nie wysłuchać. W Biblii jest napisane, jak przychodzili, przepraszali, prosili Go, w Starym Testamencie, On mowi: Ja już ich nie wysłucham, koniec, mieli swój czas, Ja do nich mówiłem, a oni nie chcieli, to teraz Ja też ich nie wysłucham. Całkowicie od Boga wszystko zależy. Rozumiecie, ludzie są chytrzy jak diabeł, sobie wkomponowali: On musi mnie wysłuchać, bo powiedział, że wysłucha proszącego, a więc musi mnie wysłuchać. Diabeł też używa Biblii ale w sposób przekrętny, pokrętny, inny, nieprawdziwy. I wtedy człowiek mówi: Ja zgrzeszę, ale Go przeproszę i mam załatwione. On może powiedzieć: Nie. On jest Bogiem, alleluja! Nikt się nie dostanie, żaden chytry, przebiegły wąż się tam nie dostanie, myśląc, że przechytrzył Boga, czy przechytrzyła Boga. Absolutnie, On może dać ci wstać z grzechu albo nie, albo się Go będziesz bać albo Go będziesz lekceważyć. Jak Go będziesz lekceważyć, to On cię zlekceważy też i nie będzie miał w ogóle pragnienia, aby cię wprowadzić do Swojej wieczności. Ale jeśli będziesz Go się bać, to On ci pomoże, bo chce nas wprowadzić do Swojej wieczności. Jeśli my rozumiemy, że to On decyduje o wszystkim, nie my, nie nasza piękna modlitwa albo nie wiem jakie składane obietnice. Widzimy, że Manassesa podniósł, dał mu możliwość. On decyduje, całkowicie decyduje, a inni królowie ginęli. On jedynie mógł zadecydować, żeby nas z powrotem przyprowadzić do Swojej wieczności, tylko On mógł tak zadecydować. Nikt Go nie musiał namawiać, z nikim się nie radził, podjął osobiście tą decyzję, aby dać tobie i mi zbawienie. Nie lekceważ tego Boga, nie lekceważ Go w codzienności, nie schodź na drogę bezbożnych, nie zajmuj się plotkami, obmowami, złośliwościami, nie zajmuj się cielesnym panowaniem nad innymi ludźmi, bo On tak samo uczyni tobie. To co zasiejesz, to zbierzesz, mówi Bóg. On jedynie może to uczynić wobec każdego. Dla Niego czy król czy ktokolwiek nie ma znaczenia. Jeżeli ty nie będziesz Go słuchać i Mu posłusznym, albo posłuszną, to On może zrobić to, co zechce. Nikt Mu nie może nic zarzucić. Czy rozumiemy to? Nikt nie może stanąć i porównać Go z kimś i powiedzieć, że Ty mi nie pasujesz, a więc wymień się z kimś innym. On pozostaje na zawsze Ten Sam. A więc jeżeli przychodzimy i prosimy, możemy tylko liczyć na Jego łaskę, na Jego miłosierdzie, a nie na to, że my cwaniaki sobie poradzimy, bo my mamy napisaną regułkę, kto przyjdzie i przeprosi, ale słowo Boże mówi: Kto przyjdzie, przeprosi i co? I porzuca. A jak ci nie da sił porzucić, to co? Nikt Boga nie przechytrzył i nie przechytrzy. Diabeł próbował cytować część Biblii, myśląc, że przechytrzy Słowo Boże, które stało się ciałem. I później ludzie też próbują w jakikolwiek sposób. Pamiętaj, Bóg jest prawdziwy. Jeżeli chcemy coś od Niego przyjąć,to musimy to przyjąć w ten sposób jak Jemu się podoba inaczej On tego nie da, bo jest Bogiem. Alleluja! On ani nie traci radości, człowiek nie jest w stanie nic mu zrobić. Napisane, a co Mu dasz? Możesz modlić się nie wiadomo ile, co Mu dasz? Jemu nic nie możesz dodać już, On jest pełny, On jest doskonały. Złorzeczysz, co Mu zrobisz? Alleluja! To jest Bóg, do którego wracamy, Stwórca rzeczy widzialnych i niewidzialnych, i od Niego zależy czy tam dojdziesz. A więc, jeżeli dał ci Swego Syna, a ty będziesz wzgardzać Synem w codzienności, to drzwi zostaną zamknięte, bo przed kim Jezus zamknie, ten już nie wejdzie, a przed kim otworzy ten nikt tych drzwi nie zamknie. Czy rozumiesz, że jesteś całkowicie zależy od Boga, od Jego decyzji? A więc, szanujmy Go i czczijmy w Duchu i w prawdzie. Należmy do Niego i poddawajmy się oczyszczeniu w taki sposób jak się podoba Bogu. Kto się będzie spierał z Nim, jak Paweł pisze, skorupka spierająca się z garncarzem o to, że nie przeznacza jej do swojej wieczności. A bo nie chce i tyle, i ma prawo i co Mu zrobisz jak cię nie chce w Swojej wieczności, co Mu zrobisz? No co mu zrobisz? Będziesz narzekać na Niego? A co Go to obchodzi? Będziesz krzyczeć, złorzeczyć? A co Mu do tego? Alleluja! Mogą sobie robić co chcą, On i tak ukarze wszystkich, którzy to robią. Ale jeśli będziesz się uniżać przed Nim, to On cię podniesie. Wszechmogący Bóg cię podniesie. Pycha - upadek, pokora - podniesienie. Myślisz, że jesteś mądrym czy mądrą? Jeśli nie masz uniżenia i pokory, nie jesteś mądry czy mądrą, potrzebujesz tego. A więc, Ten Bóg decyduje o wszystkim dlatego wygnał nas z raju, żeby nam dać możliwość wrócić, ale do Niego w czystości, świętości, nieskalaności. Dlatego pokazuje Swoją moc i chwałę, żeby wszyscy wiedzieli, że On ma moc to zrobić co zechce. Wszystkie te cuda działy się po to, żeby ludzie zobaczyli, że On ma moc uczynić, co zechce. Widzisz siebie już tam, w Jego domu? Wierząc Jemu, tak, bo On zaczął, On dokończy Swoje wspaniałe dzieło. Jeśli spojrzę na siebie, powiem: No, chyba nie. Ale jeśli patrzę na Niego, to mówię, tak. Patrząc na sprawcę i dokończyciela wiary naszej porzucajmy grzechy, zrzucajmy to wszystko patrząc na Niego i biegnijmy za Nim ciesząc się Nim. To jest piękne, należeć do Boga, co On postanowił, to też uczyni. Przed założeniem świata podjął decyzję i wybrał Sobie lud na wieczność w jednym Swoim umiłowanym Synu, Jezusie Chrystusie. A więc nadzieją naszą jest Bóg, nic innego i nikt inny jak tylko Bóg.

         List do Kolosan 1 rozdział od 5 wiersza:

 

         "Dla nadziei, która jest przygotowana dla was w niebie, o niej to słyszeliście już przedtem w ewangelicznym słowie prawdy, które was doszło. Tak dzieje się to zarówno na całym świecie jak i pośród was od tego dnia, kiedy usłyszeliście i poznaliście łaskę Bożą w prawdzie, że ona wydaje owoc i rośnie. Tak też nauczyliście się go od Epafrasa, umiłowanego współsługi naszego, który jest wiernym sługą Chrystusowym dla was, który też doniósł nam o miłości waszej w duchu. Dlatego i my od tego dnia kiedy to usłyszeliśmy nie przestajemy się za was modlić i prosić, abyście doszli do pełnego poznania woli jego we wszelkiej mądrości i duchowym zrozumieniu. Abyście postępowali w sposób godny Pana, ku zupełnemu jego upodobaniu wydając owoc w każdym dobrym uczynku i wzrastając w poznawaniu Boga. Utwierdzeni wszelką mocą według potęgi chwały jego ku wszelkiej cierpliwości i wytrwałości z radością dziękując Ojcu, który was zdolnymi uczynił do uczestniczenia w dziedzictwie świętych, w światłości, który nas wyrwał z mocy ciemności i przeniósł do Królestwa Syna Swego umiłowanego, w którym mamy odkupienie, odpuszczenie grzechów".

 

         Chwała Bogu! To jest nasza radość, nie byłoby nas tutaj gdyby Bóg nie podjął tej decyzji. Ale co dalej? My musimy teraz jedno, cały czas wiedzieć, On jest moim Bogiem, nie będę Mu się sprzeciwiać, nie będę Go zwalczać w swoim codziennym życiu, chcę by On wykonał to, co zamierzył, ufam Jemu, cokolwiek zamierzył, to On ma moc to uczynić. Ja mogę mieć ludzkie zamiary ale On ma Swój zamiar. Człowiek zamierza, a Bóg kieruje. Chwała Bogu za to. Kto by tam doszedł, gdyby On pozwolił nam na nasze zamiary?

 

         Wiersz 22 i 23: "Teraz pojednał w jego ziemskim ciele przez śmierć, aby was stawić przed obliczem swoim jako świętych, niepokalanych i nienagannych".

 

         Wiecie, to jest właśnie to, czego my potrzebujemy, tej radości, że Bóg podjął się dzieła wykształtowania nas, Bóg, Sam Bóg Wszechmogący podjął się dzieła przygotowania nas na wieczność z Sobą. I to jest teraz, kto ucieka od Niego, ten głupcem jest, ale kto biegnie do Niego, ten jest mądry. Kto Go potrzebuje ten wie kogo naprawdę potrzebuje. Kto wzywa imienia Pańskiego zbawionym będzie. On ma moc to uczynić. To, co myśmy stracili tam w raju, On jedynie ma moc uczynić nas takimi ludźmi, żeby nas z powrotem tam przyjąć, wprowadzić.

 

         "Jeśli tylko wytrwacie w wierze, ugruntowani i stali i nie zachwiejecie się w nadziei opartej na ewangelii, którą usłyszeliście, która jest zwiastowana wszelkiemu stworzeniu pod niebem, a której ja, Paweł, zostałem sługą".

 

         Pięknej ewangelii, prawdziwej wiadomości. Ten, który podjął się tego, On ma moc to uczynić. Jeżeli wióry lecą, to znaczy, że cieśla pracuje. Alleluja! I deska będzie gotowa, wióry nie, ale deska tak. Niech lecą wióry, aby deska była zachowana i mogła być tam w wieczności, aby człowiek był z Bogiem.

         1 List Piotra 21 wiersz 1 rozdziału:

 

         "Którzy przez niego uwierzyliście w Boga, który go wzbudził z umarłych i dał mu chwałę tak iż wiara wasza i nadzieja są w Bogu".

 

         To właśnie mówi tutaj Piotr, to Bóg, Ten jeden Bóg, On to uczynił, abyście byli pewni, że to nie dzieje się poza Nim, że nie przyszedł raptem Jezus Chrystus i robi własną robotę na ziemi, ale przyszedł Jezus Chrystus, który wykonuje Jego wolę, abyśmy mogli być zbawieni, mogli być uratowani. Nie zmienia się, On jest nadal Ten Sam i kiedy On mówi o nadziei, On mówi: Teraz bądź ze Mną i bądź doskonały. Trwaj w Moim Synu, tam jest miejsce naszej społeczności, mówi Ojciec. Cudowny Ojciec, wspaniały Bóg.

         I też w tym 1 Liście Piotra w 3 wierszu tego 1 rozdziału:

 

         "Błogosławiony niech będzie Bóg i Ojciec Pana naszego Jezusa Chrystusa, który według wielkiego miłosierdzia swego odrodził nas ku nadziei żywej przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa".

 

         I kiedy Jezus Chrystus zmartwychwstał, to ta nadzieja dostała swoją doskonałą pieczęć. Alleluja! Śmierć pokonana, życie pozwala nam mieć nadzieję, ponieważ to jest życie wieczne. Chwała Bogu za Jezusa Chrystusa. Amen.

Lista nagrań w tym folderze